Dodaj do ulubionych

Niegrzeczny z mamą

IP: *.* 26.03.01, 10:49
Moje drogie (i drodzy) mój problem jest taki: wszyscy sobie lepiej radzą z moim dzieckiem, niż ja. Przy mnie Szymek (11 miesięcy) jest zwykle bardziej marudny, płaczliwy, przejawia postawę "roszczeniową", nie pobawi się sam, trzeba go ciągle gdzie nosić (on tylko pokazuje paluszkiem i mówi "to"). A co najgorsze (i najbardziej stresujące) nie potrafię go ułożyć do snu w dzień. Każda z osób opiekujących się czasami moim synkiem (choćby sporadycznie) ma na to jakąś metodę. Babcia tańczy z nim w ramionach, aż zaśnie(u mnie na rękach nigdy nie jest spokojny, zaraz chce gdzieś wędrować), niania po prostu kładzie go do łóżeczka i mówi "pa, Szymeczku, teraz pora na drzemkę" i wychodzi, Szymek trochę pomruczy i zasypia (za mną ryczy w niebogłosy stojąc w łóżeczku), tata albo kładzie do łóżeczka i trzyma za rączkę, albo buja w foteliku, a potem przenosi do łóżeczka. Trochę to skomplikoane, ale w końcu każdy ma jakąś metodę. A ja jestem bezradna. Czasem zaśnie mi z główką na ramieniu, ale za nic nie da się położyć. Nie mam problemów z usypianiem wieczorem (nawet nie całkiem śpiącego kładę do łóżeczka i zwykle zasypia). Dodam, że ja pracuję i mam z synkiem mniejszy kontakt (czasowo), niż kiedyś. Doradźcie mi coś. Tylko błagam, nie piszcie, że synek stracił poczucie bezpieczeństwa, bo tak mi zdiagnozował moją sytuację lekarz z dzieckook (w odpowiedzi na nieco inne pytanie). Wiem, z czym się wiąże pójście do pracy, ale nie mogę przecież wszystkiego zwalać na to i wzbudzać w sobie nieustanne poczucia winy. Zresztą synek zawsze w moim towarzystwie zachowywał się mniej "grzecznie" niż np. przy babci (spokojny, jak nigdy, przytula się i wpatruje w nią z błogim uśmiechem na twarzy). Czy jestem dla niego złą mamą? Czy mniej mnie kocha niż babcię? Poradźcie coś.
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: Niegrzeczny z mamą IP: *.* 26.03.01, 11:34
      Agato! Moja babcia powtarza, że dziecko zawsze jest najgorsze przy matce! I to się jak widzisz sprawdza. U mnie też.\nJa wróciłam do pracy jak mój Mateuszek skończył roczek. Ale nawet jak nie pracowałam i siedziałam z małym w domu - nigdy tak ładnie nie jadł jak z ciocią, nigdy nie leżał taki spokojny przy zmianie pieluch jak z tatą, nigdy nie bawił się bez maurdzenia tak jak z wujkiem, itp. Przykładów można by mnożyć po dziś dzien. (ma 2,2 latka). Wyobraź sobie że niania chodzi w ciągu dnia z moim małym do fryzjera! I on grzecznie czeka aż ona się wystrzyrze, bawi sie autkiem. Mnie to się w głowie nie mieści, bo ze nmą to by nie wyszło (dlatego chodzę do fryzjera raz w roku!). I widzisz wcale nie czuję się jakby Mati mnie mniej kochał. Dzieci takie są i już. Może właśnie dlatego ze bardziej nas potrzebują i pewniej się z nami czują - sa sobą czyli robią co chcą!\nCo do usypiania nie umiem ci pomóc. Ile dzieci tyle teorii i sposobów. Moj mały tez ze mną trudniej zasypia, z tatą znacznie szybciej,a babcie i niania to go zostawiaja samego w pokoju i jak sie wygada to zasypia, bez łezki! Próbuę tego samego od tygodni i nic - ciągle słysze szloch, a zaglądanie do niego zwieksza ten szloch. Ido tego mąż mnie karci, ze tak małego zostawiam! Mimo tego uważam to za dobrą metodę, trzeba wiary i cerpliwości.
    • Gość: guest Re: Niegrzeczny z mamą IP: *.* 26.03.01, 19:26
      oj dziewczyny...nie wiecie co was czeka!mam 4,5-latka i wasz problem jest moim problemem.to nie jest kwestia braku mamy,bowiem nie pracuję(kiedy Gilbert miał 10 miesięcy wróciłam na III rok studiów dziennych i wtedy siedział z dziadkiem-mniej więcej trzy razy w tygodniu-ale problem zaobserwowałam duużo później).na potwierdzenie koncepcji zLego zachowania przy mamie podać mogę też przykład niesfornej dwulatki Ismeny(siostry wyżej wymienionego):zdarzenie miało miejsce wczoraj,ale pierwszy raz zostało zaobserwowane ,kiedy dziewczyna nie miała roku-\nniedziela,wszyscy w domu(TATA też),Iśmin psoci-pstryka telewizorem,rozwala zabawki,czy co tam wolicie,ja mówię:Ismena spokój ,przestań,zostaw ,nie wolno itp.,w końcu krzyczę-brak reakcji-dziecko głuche.tata mówi(cicho i grzecznie aczkolwiek stanowczo):Ismenka nie wolno-Dziewczynka robi buzię w podkówkę i albo idzie obrażona do swojego pokoju albo wdrapuje się na kolana mamusi.Dodam,że tatuś nie krzyczy na swoją córeczkę nigdy i ona nie miała nigdy okazji,żeby się go wystraszyć.\nkwestia syneczka jest bardziej skomplikowana,bo mąż mi nie chce wierzyć , że tak grzeczne i posłuszne i rozumne dziecko potrafi swoim nieposłuszeństwem,olewaniem rodzicielskich nakazów i zakazów,pyskowaniem i innymi takimi doprowadzić swą matkę do łez.przy tatusiu synek tylko niekiedy się zapomina,ale wtedy wystarczy,że rodziciel łypnie na niego okiem i jest spokój.babcie i dziadek twierdzą ,ze rozpieszczam maluchy i dlatego one w ten sposób ze mną postępują,ale ja wiem,że to nieprawda-nie pozwalam im przekraczać granic z dawna ustalonych.więc może zamienić się z ich tatą na miejsca i niech to on siedzi w domu a ja będę pracowała???
    • Gość: guest Re: Niegrzeczny z mamą IP: *.* 27.03.01, 08:18
      Zdecydowanie Partycjo musisz spróbowac takiej zmiany. Niech mąż doświadczy irytacji na swoje ukochane dzieciaczki. Mój mąż właśnie wczoraj, po raz pierwszy!, rozgadał się ze mną na temat naszego Mateuszka, a konkretnie sceny histerii jaką mu zrobił mały w sklepie (poszło o kolejny samochodzik, toniemy w tych zabawkach!!!). Wyobraź sobie że po raz pierwszy również (Mati ma 2,2 latka) żywo zainteresował się moimi zmaganiami z tą histerią i nieposłuszeństwem, rozmawialiśmy cały wieczór i poczułam się doceniona, udzielałam mężowi rad jak ma postępować. Obawiam sie tylko, ze już następnym razem mąż nie weźmie tak chętnie małego ma zakupy jak dotychczas (tacy sa faceci - wolą raczej uciec od problemu).\nZyczę powodzenia.
    • Gość: guest Re: Niegrzeczny z mamą IP: *.* 27.03.01, 22:06
      dzieki za rade,ale jest niewykonalna-dzieciaki przy tatusiu rzeczywiscie są grzeczne:nie ma mowy o awanturach w sklepie i rozwalaniu zabawek po całym mieszkaniu a już o dzikich wrzaskach i biegach zdają się nie pamiętać...kiedy zostawiam ich troje w domu ,zastaję po powrocie dzieci zadowolone,ich tatę również,mieszkanie w idealnym porządku(naczynie pozmywane,zabawki posprzątane...).i co wy na to?
    • Gość: guest Re: Niegrzeczny z mamą IP: *.* 29.03.01, 13:37
      A ja myslalem, ze moja zona troszke naciaga z tym, ze kiedy zostaje sama z dziecmi, nasze blizniaki (2 letnie) sa nie do opanowania. \nKiedy zostaja ze mna (co prawda rzadko) sa zupelnie znosne - razem sie bawimy, wyglupiamy i jeszcze zostaje czas na posprzatanie domu i pozmywanie. \n\nZ drugiej strony rozbrykanie dzieci przy zonie swiadczy chyba o ich wiekszym zaufaniu do mamy, moga sobie na wiecej pozwolic i zasem mnie zlosci gdy widze, ze zona zbyt lagodnie reaguje na ich wybryki.
    • Gość: guest Re: Niegrzeczny z mamą IP: *.* 29.03.01, 21:46
      Wiesz Darku, ja ją rozumiem, pewnie tak jak ja oszczędza siły na gorsze przeprawy, typu przewijanie..\nhe he...\nAlex
    • Gość: guest Re: Niegrzeczny z mamą IP: *.* 03.04.01, 12:49
      mam potwierdzenie nasych wspólnych podejrzeń - dzieci są niegrzeczne z mamami ! potwierdzenie z ust sprawcy-czterolatka.słuchajcie:pojechaliśmy do nowego przedszkola-tata samochodem służbowym(potem zaraz pędził do pracy),ja z dziećmi -naszym.przy wysiadaniu Gilbert grzecznie poczekał aż wyciągnę jego siostrę ,zamknę drzwi ,otworzę jego drzwi i rozepnę mu pasy(to się nie zdarza normalnie!!! facet wysiada zaraz po wyłączeniu silnika,pewnie robiłby to wcześniej ale mam blokadę drzwi).po powrocie do domu(tata już pojechał do pracy),zatrzymuję samochód i co słyszę???"to ja sam wysiądę bo przecież taty nie ma..."co wy na to?
    • Gość: guest Re: Niegrzeczny z mamą IP: *.* 23.05.01, 22:31
      No proszę, pocieszyłam się, że Marysia nie należy do wyjątków. Mojego męża bardzo często nie ma w domu, więc tylko wysłuchuje przez telefon dramatycznych relacji. O rzuconym o ścianę budziku w ataku furii, o godzinnych wrzaskach pt. "Dziś spać nie będę!". Jest pełen zrozumienia i współczucia, zwłaszcza gdy akurat trafi na podkład dźwiękowy w postaci dzikch ryków małej. A potem tata przyjeżdża i ona sama patrzy mi głęboko w oczy ze słowami: "Idziemy spać.". Uśmiecha się jak anioł, je obiad jak dobrze wychowana dama, a na koniec oświadcza, że posprząta zabawki (nieproszona!). I w ten sposób ja wychodzę na osobę o zbyt bujnej wyobraźni i ze skłonnościami do dramatyzowania. Ufff!
      • Gość: guest Re: Niegrzeczny z mamą IP: *.* 24.05.01, 08:30
        Oj Marta, Marta. Z tej późnej pory to już ci się pokręciło, kto mama, kto córka.BuźkaAgata:hap:
        • Gość: guest Re: Niegrzeczny z mamą IP: *.* 24.05.01, 17:38
          Właśnie nie wiem, co się stało! Już drugi raz mi się tak robi. Mam wrażenie, że wpisywałam dobrze, ale kto wie ;)Wszystko nie tyle przez późną porę, co lenistwo. Weszłam na forum, żeby nie brać się za pilne zlecenie, które się na mnie szczerzyło z monitora. Krzyczało: "Bierz się do roboty!" Ale mimo wyrzutów sumienia, wolałam poczytać Wasze wypowiedzi. Marta
    • Gość: guest Re: Niegrzeczny z mamą IP: *.* 22.06.01, 19:39
      Drogie mamy ja mam z kolei odwrotną sutułacje moja roczna córeczka jest grzeczna i nie płacze tylko w tedy jak ja jestem przy niej , jak tylko znikne jej z oczu odrazu biegnie z płaczem i mnie szuka. Nic w tedy nie pomaga nawet wzięcie na ręce przez inną osobe , uspokaja się dopiero w tedy jak ja wracam. Błagam o pomoc nie wiem co mam robić , bo nawet nie moge jej z nikim innym zostawić. Dodam że praktycznie mała cały czas jest tylko ze mną.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka