babcia47 07.04.08, 22:49 czy sa tu Mamy, które stosowały ten sposób porozumiewania sie z niemowlakiem? Jakie są Wasze doswiadczenia i uwagi? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
myelegans Re: bobomigi 07.04.08, 23:53 Ja stosowalam z powodzeniem. Zaczelam jak maly mial 7-8 miesiecy, w porywach znal 30 znakow, w tym: dziekuje, kocham Cie, boli, itd. Mielismy swietna niewerbalna komunikacje. np. 11 miesieczniak byl ze mna na zakupach, zaczal padac deszcz, a sym pokazal znak "woda", ktorego uczylismy go w kontekscie kapieli i picia. To samo zrobil pokazujac na rzeke. I mielismy jeszcze wiele innych sytuacji, kiedy zaskoczyl nas tym co wie, co postrzega, o co nigdy go nei podejrzewalismy. MIelismy fajny wglad w jego swiat, zanim zaczal go werbalizowac Jako, ze wychowuje sie w rodzinie dwujezycznej, myslalam, ze bedzie pozniej mowil, ale wcale tak nie bylo. Stopniowo zarzucal znaki jak uczyl sie mowy, ale teraz 3.5 latek jeszcze pamieta. Ostatnio pokazywal rocznej kolezance "jeszcze" Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: bobomigi 08.04.08, 00:09 w jakim wieku zaczełaś do niego "migać" i mniej wiecej ile trwało zanim zaczął Ci odpowiadac lub sam korzystac z tego sposobu porozumiewania? Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: bobomigi 08.04.08, 00:32 Zaczelam, jak mial 7 miesiecy, ale pierwszy znak pokazal jak mial 10 i pozniej poszlo jak lawina. Z tego co czytalam, to mozna zaczac wczesniej, ale moze nastapic zmeczenie materialu rodzicielskiego, bo rodzice moga sie zniechecic jak migaja 4 miesiace bez skutkow. Dzieci sa gotowe jak zaczynaja pokazywac, i np. nasladowac robic "pa pa". Z tego co tez czytalam, nie ma dziecka, ktore nie migaloby. Wiec mozna zaczac wtedy jak dziecko robi "pa pa", wtedy nie trzeba czekac dlugo. My zaczelismy wczesnie, zebysmy to MY przyzwyczaili sie do tego i mowiac pokazywalismy. Tak nam to weszlo w krew, ze ja aczelam migac w pracy. A maly nauczyl babcie i nianie i tak sobie wszyscy migali. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: bobomigi 08.04.08, 01:09 tez mi "wyszło", ze najważniejsze, by rodzice i otoczenie nabrało nawyku "migania" na początek kilku znaków (góra pieciu)i stosowało to konsekwentnie przy mówieniu do dziecka..a potem juz samo poleci Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: bobomigi 08.04.08, 04:37 Zaczelam, jak mial 7 miesiecy, ale pierwszy znak pokazal jak mial 10 ------ To odkrywcze,szczegolnie jak dzieci zaczynaja mowic w wieku 11 miesiecy. PS.Czy miganie nie opoznia mowienia? Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: bobomigi 08.04.08, 05:02 Nie nie opoznia mowienia, za to dwujezycznosc w rodzinie tak. I FYI, dzieci migajace maja wyzsze IQ , taki mily efekt uboczny "something right up your alley" Ilu znasz roczniakow poslugujacych sie 30-50 slowami? Najczesciej dzieci zaczynaja pomiedzy 2 a 3 rokiem zycia. A do tej pory maja znacznie ograniczona mozliwosc komunikowania, co poglebia ich frustracje i masz gotowy bunt prawiedwulatka. Moj zaczal mowic jak mial 2 lata, wiec mielismy wiecej niz rok niewerbalnej komunikacji, czyli polowe jego zycia. Zreszta nie ma przymusu. Wklejam co kiedys napisalam innym forumkom.Enjoy. My zaczelismy jak Mikolaj mial tez okolo 7 miesiecy, ale pierwszy znak pokazal jak mial 10. Zalezy od dziecka, niektore moga zaczac jak maja 9 miesiecy, niektore 11, wiec sie nie zniechecaj. Jak maly macha "pa pa" to znak, ze mozna zaczynac. Nie zniechecaj sie jak zajmie Ci to pare miesiecy. Pozniej jak zacznie to ruszy z kopyta. Ja zaczelam od pokazywania "jeszcze", "mleko", "jesc", "dziekuje" (w sytuacji jak na przyklad podal mi zabawke, a ja odpowiadalam "dziekuje" i migalam). Przy okazji zwyklych czynnosci. Np. w wannie maly sie kapal, chlapalismy woda, popatrzyl na mnie, a ja powiedzialam i pokazalam "woda". Podaje Ci ksiazke, powiedz i zamigaj "ksiazka". Jak chcesz mu podac mleko, powiedz "to jest mleko", "chcesz mleko", "bedziemy jesc", :"chcesz jesc" i zamigaj. Nam to weszlo w krew, i migalismy caly czas. Idz za dzieckiem, znajdz znaki na cos co go interesuje. Moj syn uwielbial pokazywac ksiezyc, slonce, gwiazdy, weic nauczylismy go odpowiednich znakow. Tak samo bylo z wiatrakami, np. w sklepie pokazywal wiatrak, wiec nauczylismy go znaku na wiatrak. Zacznij od kilku prostych, pozniej dokladaj. Jak pisalam, bylo to fantastyczne, ze moglismy wejsc w jego swiat i mogl sie z nami podzielic swoimi spostrzezeniami, i byl bardzo z tego zadowolony. Potrafil zakomunikowac co chce pic "woda" "mleko" czy "sok" jak siedzielismy przy obiedzie. Nie sluchaj sceptykow, mowiacych, ze dziecko bedzie pozniej mowilo, bo to nieprawda. Jak zacznie mowic, z chwila rozpoczecia mowy zastapi znaki, slowami. MOj synek, ktory jest dwujezyczny, zaczal mowic jak mial 2 latka. Teraz 3.5-latek i do tej pory pamieta znaki." "Jego pierwszym znakiem bylo "mleko", jak mial 10 miesiecy, poszlismy do sklepu i mijajac stoisko z nabialem pokazal "mleko", pozniej przy kasie tez pokazal kasjerce, ze skanuje "mleko". Ja zupelnie odlecialam, bo nie wiedzialam, ze skojarzy. Potrafil pokazac, ze cos boli, i jak go zapytam gdzie, to pokazywal. Kiedys za mocno zapielam mu pieluszke i bylo mu niewygodnie, pokazal "boli" i gdzie, poprawilam, a tak meczylby sie przez cala noc. Raz pokazal boli w buzi, i oczywiscie zauwazylam napuchniete dziaslo od zeba, dalam przeciwbolowy i spokojnie zasnal." Odpowiedz Link Zgłoś
mamamamba myelegans 08.04.08, 14:13 bomba! normalnie dla mnie eureka. nie slyszalam o tym. a jak pokazywalas te znaki? wymyslalas sobie czy tez jest odpowiednia literatura? pewnie jest. mozesz podsunac? moj Maly ma co prawda poltora roku, ale nie mowi za duzo, co jest oczywiste w tym wieku. natomiast lapie absolutnie wszystko, co sie mu pokaze. mysle, ze w ten sposob latwiej byloby komunikowac sie z nim, bo jest bardzo zywym dzieckiem,niecierpliwym i ostatnio zauwazylam, bardzo ale to BARDZO denerwuje sie,ze go nie rozumiemy. caly czas krzyczy "a-a" "e-e" i jest czerwony ze zlosci.. my sie smiejemy z wojtasem, ale w sumie biedny ejst, bo nie wiadomo o co lotto.. zatem taki sposob komunikacji bylby mysle bardzo przydatny. zwlaszcza, ze dzieciaki mowia kolo 2-3 lat. ja do 3 lat nie powiedzialam slowa. wiec jeszcze troche czasu zostalo. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: myelegans 08.04.08, 14:38 MIeszkam w USA i tutaj korzystalam z ksiazek "Baby signs" napisana przez Garcia i jest jeszcze jedna autorstwa Acebedo. Mialam tez kilka DVD, ktore ogladalam z malym i ksiazeczki dla niego. Znaki sa proste, wiekszosc czerpalam z ksiazek, ale maly wymyslil sobie kilka na wlasny uzytek i je tez wdrozylismy. Nie wiem, czy jest jakas literatura po polsku, pewnie cos znajdziesz jak poszukasz w ksiegarniach czy necie. Albo mozesz skorzystac ze strony "American Sing Language" tam jest segment, gdzie mozna zobaczyc jak sie miga. Dla dzieci wiele znakow zostalo uproszczone, zeby dostosowac do ich mozliwosci motorycznych. Nigdy nie jest za pozno. Wlasnie mojej przyjaciolki 17-miesieczna coreczka zostala zdiagnozowana z opoznieniem mowy, jej komunikacja jest na poziomie 7-miesiecznego dziecka. Tez poza pokazywaniem, niewiele potrafi i strasznie ja to frustruje. JEst w programie wzcesnej interwencji, wiec logopeda przychodzi do domu 2 razy w tygodniu na 2 godziny i bawi, zajmuje sie dzieckiem (BTW, placi za to ubezpieczenie). I wlasnie oni wprowadzili znaki i postep jest ogromny, dziecko zaczelo migac, mowic nadal nie mowi, ale zacznie w swoim czasie, za to teraz ma mozliwosc komunikacji i ja wykorzystuje. Frustracje i tantrum sa mniejsze. Moja 2.5-letnia bratanica mowi niewiele, ale duzo miga, w miare jak pojawia sie slowo, znaki znikaja, zostaja zastapione mowa. Ale dziecko moze przyjsc i pokazac, ze potrzebuje miec zmieniona pieluche, albo, ze mu goraco, albo, ze "kocham mame", "kotek je" itd. itp. Poszperaj troche, powinnas cos znalezc, a znaki sa proste, i wcale nie potrzeba duzo do komunikowania potrzeb. Powodzenia i milej zabawy :0) Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: myelegans 08.04.08, 15:34 www.klubkoko.pl/ , pozytywy.com/artykuly/1907-bobomigi-czyli-mowienie-raczkami wiadomosci.onsi.eu/info,1454.html www.baby-shower.pl/content/view/640/59/ dziendobrytvn.onet.pl/1392411,psychologia.html www.poradnikzdrowie.pl/ciaza-i-macierzynstwo/rosnij-zdrowo/pomigaj-mi-mamo,1913_8585.htm mam nadzieje, że admin te linki przepusci..szperałam troche dla synowej.. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamamba Re: myelegans 11.04.08, 10:14 dzieki, kochane! milego (u mnie deszczowego) dnia! Odpowiedz Link Zgłoś
mamamamba Re: myelegans 11.04.08, 10:15 nie jestem z wawy, wiec klub koko odpada.. ale poszukam literatury. thx raz jeszcze Babciu! Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: myelegans 11.04.08, 17:46 ja i synowa też mieszkamy daleko od W-wy i od siebie..ale koniec jezyka za przewodnika..) Odpowiedz Link Zgłoś
mamamamba babciu 11.04.08, 11:23 patrz na to www.mybabycantalk.com/content/dictionary/dictionaryofsigns.aspx?letter=D&word=Do-Not-Like zajebiste! juz sie nauczylam z polowy Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: babciu 11.04.08, 12:33 dobre, duzo wiecej przykładów niż na koko ale z tego co widzę podstawowe migi się pokrywają..zresztą, mozna wymyslać i wprowadzac swoje własne, a juz obowiazkowo powinno sie uzywać tych, które wymysli samo dziecio grunt, żeby tak samo migała cała rodzina i najblizsi znajomi, jeżeli sie włączą w rozmowy z maluchem. Pozdrawiam ciepło (choc pochmurno))i życzę sukcesów Odpowiedz Link Zgłoś
mamamamba Re: babciu 11.04.08, 12:45 mi na koko nic sie nie otwiera- tzn. strona. wiec dla mnie ta str to rewelacja Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: babciu 11.04.08, 16:19 to może spróbuj www.migowy.pl pod tym też mi sie otwiera..jest tam zakładka słowniczek bobomigowy..ale ograniczony, bo pełen udostepniają za opłatą..176 słów..mozna zamówić, jednak ten na podanej przez Ciebie stronie może wystarczyć, tym bardziej jeżeli władasz angielskim Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: babciu 11.04.08, 17:42 pisze o tym, bo podobno miganie w różnych językach jednak się trochę różni..a dodatkowym bonusem moze być, że dziecko później bedzie mogło sie porozumieć również z osobami głuchoniemymi, bo na podstawie ich jezyka opracowywano polskie bobomigi Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: bobomigi 08.04.08, 15:36 Tu gdzie mieszkam bobomigi weszly juz na stale w program zlobkow. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: bobomigi 11.04.08, 15:32 www.signingbaby.com/main/ www.babies-and-sign-language.com/ www.handspeak.com/ www.babysigns.com/index.cfm?fuseaction=aboutus.main Odpowiedz Link Zgłoś
mamamamba Re: bobomigi 13.04.08, 14:47 ..wlasnie sie dowiedzialam od kolezanki studiujacej fizjoterapie, majacej kontakt z dzieciakami niepelnosprawnymi,ze mganie z dziecmi jest zle. bo 1.opoznia to mowe (dzieci migaja zamiast mowic) 2.ogranicza przyszly zasob slow (znakow -migow jest przecie krocie mniej w porownaniu do bogatego jezyka polskiego) 3.rzutuje (sic!) na pozniejszy rozwoj 4. nawet w przypadku dzieci niepelnosprawnych, majacych jakiekolwiek problemy z mowa (gluchonieme nieslyszace itd) wprowadza sie jezyk migowy dopiero wowczas, gdy nie ma zadnych szans na mowe.. rozmawialam z nia krotko, jedynie przez tel, ale jak sie spotkam, to na bank mi jeszcze wyluszczy wiecej. reasumujac: nie bede do mego migac... tak gwoli wiedzy n/t. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: bobomigi 13.04.08, 15:19 Sorki, ale kolezanka jest niedouczona. Przedarlam sie przez mnostwo literatury na ten temat, ktory nie jest nowy, sa to opracowania na podstawie prawie 20-letnich doswiadczen. 1. miganie nie opoznia mowy - tak jak raczkowanie nie opoznia chodzenia, tylko jest faza przejsciowa do poruszania sie, jak dzieci zaczynaja chodzic, to nie wracaja do raczkowania, bo chodzenie jest bardziej efektywne. Tak samo z miganiem, ktore jest mniej efektyne niz mowa, migaja, bo chca sie porozumiec ze swiatem, a nie potrafia jeszcze werbalizowac, to aparat mowy rozwija sie pozniej, a chec komunikacji jest duza, w przypadku jego braku latwo sie frustruja, mowic, w momencie gdy zaczynaja mowic zarzucaja migi, bo mowa jest latwiejsza, mozna mowic i jednoczesnie sie bawic zajmujac rece czyms innym, i juz nie wracaja do migania. Moj syn jak mial 2.5 roku poslugiwal sie 500 slowami ang. i 300 polskimi, chociaz jak migal to poslugiwal sie 30-40 znakami, i w niczym go to nie opoznilo. 2. absolutnie nie ogranicza zasobu slow (!) wrecz przeciwnie dzieci, ktore migaly maja bogate slownictwo jak maja 7,8,10 lat niz ich niemigajacy rowiesnicy i wyzsze IQ w rezultacie. Ja to widze po moim dwujezycznym 3.5 latku, kiedys tez uwazano, ze dwujezycznosc zubaza, a on ma bogatsze slownictwo niz jego rowiesnicy. przeciez nie ograniczasz sie do j. migowego, tylko mowisz, prawda? 3. Nie rzutuje na pozniejszy rozwoj 4. nie prawda, w tej chwili wprowadza sie jez. migowy jak tylko dziecko jest zdiagnozowane z np. autyzmem, co u nas robi sie juz rutynowo jak dziecko ma rok. A juz na pewno dzieci gluche, ten test robi sie wczesnie bo u nas tuz po urodzeniu. Mam kilka kolezanek terapeutek dzieci autystycznych i opoznionych rozwojowo z powodzeniem stosujacych jez. migowy Jak chcesz to poczytaj ksiazki J. Garcia i Linda Acebedo, to naukowcy pracujacy z dziecmi od ponad 20 lat i to oni sledzili postep migajacych dzieci przez ponad 10 lat i opublikowali to. Nie wiem, skad kolezanka ma te "dane", ale sa nieprawdziwe. Kurcze, jak tego ucza na uczelniach naszych studentow to hmmm, nie jest dobrze, czyli, ze sa dobrze 15-20 lat do tylu. Zgroza. JAk tacy "terapeuci" biora sie za terapie .... Odpowiedz Link Zgłoś
kosciotrupek Re: bobomigi 13.04.08, 22:56 Zgadzam sie, myelegans, dobrze to wszystko wyłuszczyłaś, bo tak mniej więcej jest. Tu w Polsce niestety pokutuja jeszcze różne przesądy na temat języka migowego jako takiego (pracuję z dziecmi głuchymi i słyszałam niedawno o przypadku, że jakaś "terapeutka" zakazała głuchej matce migania do swojego dziecka (bo powinno sie uczyć mówić)! Tak jakby cala mowa, język sprowadzały się tylko do zasobu słownictwa i artykulacji. O potrzebie komunikacji nikt nie wspomina. No, to tak na marginesie, nie będę powtarzać Twoich argumentów, ale w każdym punkcie masz rację. A jeśli chodzi o bobomigi, to nie wiem, czy to u mojego synka miało jakieś znaczenie, bo używaliśmy tylko dwóch: "jeszcze" i jeść". Gadać zaczął mając półtora roku (pierwsze "mama", czyli ewidentnie opóźniony, może to przez te bobomigi, hihihi ), za to teraz jako trzylatek ma słownik czterolatka, więc nadrobił z nawiązką. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamamba Re: bobomigi 14.04.08, 08:55 ja sie nie klocilam,ze TAK JEST,TYLKO przedstawilam co powiedziala moja kolezanka. sama musze przeanalizowac all. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamamba Re: bobomigi 14.04.08, 08:53 byc moze masz racje.. nie wiem, musze sama przeanalizowac. tak ucza w naszych szkolach, owszem i to nie byle jakiej..chcialam wam zasygnalizowac, bo kumpele ogarnela zgroza jak jej powiedzialam. a w ciemie bita nie jest,wrecz przeciwnie. dzieki za odp pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: bobomigi 15.04.08, 22:42 z całym szacunkiem dla Twojej koleżanki, ale studentka nie jest dla mnie autorytetem, tym bardziej, że z tego co juz wyczytałam "w temacie" w Polsce ten sposób porozumiewania się z maluchami jest w powijakach, z drugiej strony przeczytałam sporo na temat nie tylko tej metody ale i skutków jej działania, zbadanych w państwach, które wdrażaja to od 20 lat. Zgadzam sie z tym co napisały dziewczyny wyżej co do braku zagrożenia dla prawidłowego rozwoju mowy..pozatym maluchy często bombardowane przez dorosłych w wieku niemowlęcym "dziwnymi" zdrobnieniami, używaniem w komunikacji z nimi ich własnych określeń(bez korzystania z właściwych nazw, np. różne określenia na spacer typu "da da",jedzenie "am") jednak uczą sie prawidłowego nazywania rzeczy i czynności w odpowiednim czasie..Moje pytanie i założenie wątku raczej miało służyć spraw "technicznych" czyli od kiedy należy zacząć, z jakim natężeniem migać, jakie można napotkać trudności i kiedy mozna się spodziewać "odzewu" Odpowiedz Link Zgłoś
mamamamba Re: bobomigi 16.04.08, 16:06 kolezanka nie jest studentka, pracuje w poradni.autorytetem moglby byc profesor, jasne. byc moze w Polsce jest to temat w powijakach, nie wiem. porozmawiam z nia, co miala na mysli.. Moje > pytanie i założenie wątku raczej miało służyć spraw "technicznych" > czyli od kiedy należy zacząć, z jakim natężeniem migać, jakie można > napotkać trudności i kiedy mozna się spodziewać "odzewu". przepraszam,ze sie wtracilam (?!) nie chcialam was pouczac, ale chyba na tym polega dyskusja, ze kazdy moze cos wtracic. tymbardziej, ze nie wchodzilam w slowo przynajmniej ja sie od was czegos dowiedzialam. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: bobomigi 16.04.08, 21:53 przepraszam,ze sie wtracilam (?!) nie chcialam was pouczac, ale chyba na tym polega dyskusja, ze kazdy moze cos wtracic. tymbardziej, ze nie wchodzilam w slowo przynajmniej ja sie od was czegos dowiedzialam. spokojnie..bez obrazy ale to co napisałaś tak dalece odbiegało od tego co czytałam, i to w polskich publikacjach, że trochę mna wstrząsnęło..nie znalazłam ani jednej wypowiedzi lub wyrażanych wątpliwości, podobnych do tych, które zrelacjonowałaś po rozmowie z kolezanką..Jeżeli to co mówiła ma jakieś poważne podstawy chętnie sie z tym zapoznam. Pozdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
kosciotrupek Re: bobomigi 17.04.08, 01:42 OK, mamomambo, też nie chcialam Cie pouczać, to byla raczej refleksja na temat pogladow na nauke j. migowego w Polsce. Tak mi się wylało przy okazji )) Odpowiedz Link Zgłoś
mamamamba Re: bobomigi 17.04.08, 12:26 zeby sie obrazic to trzeba chciec sie obrazic nie wiem skad kolezanka ma takie info, ale sie dowiem i jesli bedzie cos ciekawego to rzekne. najbardziej przerazilo mnie stwierdzenie o zubozeniu slownictwa. ale tak na chlopski rozum, to mysle sobie,ze bobomigi sa tez ograniczone, nie miga sie wszystkiego, zatem na wyrazy okreslane wieloma slowami nie ma migow, tzn. nie sa praktykowane (z tego co zdazylam przejrzec). idac dalej, bardzo dobrze, bo skoro jest jedno okreslenie na np. sformulowanie "jeszcze" no to nie zubaza to slownictwa dziecka, tylko gdy sie nauczy slowa, mowi je.. gorzej np. z kwiatem, bo wiadomo,ze mozna zdrobnic to, powiedziec o odmianie "roza", "fiolek" itd. a to juz pewnie trudniej zamigac.. tak wiec bede w kropce poki sie nie dowiem. pozdrawiam serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: bobomigi 17.04.08, 15:02 No, ale ile roczniakow potrzebuje slowa roza, czy fiolek? One chca sie podzielic, ze widza kwiatek, na botanike przyjdzie czas i w tym czasie beda juz mowily. Zauwaz, jak dzieci zaczynaja mowic, to tez mowia bardzo prostymi zdaniami bez odcieni i niuansow, to idzie od ogolu do szczegolu. W bobomigach chodzi o to, zeby ulatwic dzieciom komunikacje ze swiatem, one duzo wiedza, duzo rozumieja, a nie potrafia zwerbalizowac, stad bierze sie frustracja. One szybko zarzucaja miganie, jak pojawia sie werbalizacja, bo to wydajniejsze, i do migania nie wracaja, tak jak nie wracaja do raczkowania, jak naucza sie chodzic. Ja nie wiem, czy jezyk migowy jest ubozszy, na bardzo zaawansowanym poziomie ludzi doroslych, jak nie ma znakow, to wszystko mozna wypalcowac. Moj maly znak kilka liter jezyka migowego, nauczyl sie z jednego z porgramow edukacyjnych z ktorych korzysta. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamamba Re: bobomigi 19.04.08, 12:29 no wlasnie miedzy wierszami u mmnie bylo,ze male dzieci nie potrzebuja slow wielu. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: bobomigi 17.04.08, 15:11 mój starszy w okolicy pierwszego roku posługiwał sie już sporym zasobem słów, nawet budował pierwsze zdania(jestem straszna gadułą a ojca zabrali do wojska, wiec gadałam i gadałam do dziecka..) jednak spora część tych słów była wymyslona przez niego na własny użytek np. piesek to był "alik", kotek "niań". Nasza rozmowa wyglądała w ten sposób, że kiedy on coś mówił to ja najpierw to powtarzałam poprawnie, potem odpowiadałam.."niań py mlamko".."tak Krzysiu, kotek pije mleczko", "dzia dada?", "tak, dziecko idzie na spacer"..W okolicy 2 roku syn juz prawidłowo wypowiadał wszystkie słowa..Sądzę że jezeli mama jednocześnie używa migów i wypowiada odpowiednie słowa to nie zaburzy rozwoju mowy dziecka kiedy juz bedzie potrafiło je wyartykułować za to pomorze obojgu we wcześniejszej komunikacji Odpowiedz Link Zgłoś