07.04.08, 22:49
czy sa tu Mamy, które stosowały ten sposób porozumiewania sie z
niemowlakiem? Jakie są Wasze doswiadczenia i uwagi?
Obserwuj wątek
    • myelegans Re: bobomigi 07.04.08, 23:53
      Ja stosowalam z powodzeniem. Zaczelam jak maly mial 7-8 miesiecy, w porywach
      znal 30 znakow, w tym: dziekuje, kocham Cie, boli, itd. Mielismy swietna
      niewerbalna komunikacje.

      np. 11 miesieczniak byl ze mna na zakupach, zaczal padac deszcz, a sym pokazal
      znak "woda", ktorego uczylismy go w kontekscie kapieli i picia. To samo zrobil
      pokazujac na rzeke. I mielismy jeszcze wiele innych sytuacji, kiedy zaskoczyl
      nas tym co wie, co postrzega, o co nigdy go nei podejrzewalismy. MIelismy fajny
      wglad w jego swiat, zanim zaczal go werbalizowac

      Jako, ze wychowuje sie w rodzinie dwujezycznej, myslalam, ze bedzie pozniej
      mowil, ale wcale tak nie bylo. Stopniowo zarzucal znaki jak uczyl sie mowy, ale
      teraz 3.5 latek jeszcze pamieta. Ostatnio pokazywal rocznej kolezance "jeszcze"
      • babcia47 Re: bobomigi 08.04.08, 00:09
        w jakim wieku zaczełaś do niego "migać" i mniej wiecej ile trwało
        zanim zaczął Ci odpowiadac lub sam korzystac z tego sposobu
        porozumiewania?
        • myelegans Re: bobomigi 08.04.08, 00:32
          Zaczelam, jak mial 7 miesiecy, ale pierwszy znak pokazal jak mial 10 i pozniej
          poszlo jak lawina. Z tego co czytalam, to mozna zaczac wczesniej, ale moze
          nastapic zmeczenie materialu rodzicielskiego, bo rodzice moga sie zniechecic jak
          migaja 4 miesiace bez skutkow.

          Dzieci sa gotowe jak zaczynaja pokazywac, i np. nasladowac robic "pa pa". Z tego
          co tez czytalam, nie ma dziecka, ktore nie migaloby. Wiec mozna zaczac wtedy jak
          dziecko robi "pa pa", wtedy nie trzeba czekac dlugo. My zaczelismy wczesnie,
          zebysmy to MY przyzwyczaili sie do tego i mowiac pokazywalismy. Tak nam to
          weszlo w krew, ze ja aczelam migac w pracy. A maly nauczyl babcie i nianie i tak
          sobie wszyscy migali.
          • babcia47 Re: bobomigi 08.04.08, 01:09
            tez mi "wyszło", ze najważniejsze, by rodzice i otoczenie nabrało
            nawyku "migania" na początek kilku znaków (góra pieciu)i stosowało
            to konsekwentnie przy mówieniu do dziecka..a potem juz samo poleci
            • maksimum Re: bobomigi 08.04.08, 04:37
              Zaczelam, jak mial 7 miesiecy, ale pierwszy znak pokazal jak mial 10
              ------
              To odkrywcze,szczegolnie jak dzieci zaczynaja mowic w wieku 11
              miesiecy.
              PS.Czy miganie nie opoznia mowienia?
              • myelegans Re: bobomigi 08.04.08, 05:02
                Nie nie opoznia mowienia, za to dwujezycznosc w rodzinie tak. I FYI, dzieci
                migajace maja wyzsze IQ smile, taki mily efekt uboczny "something right up your
                alley" Ilu znasz roczniakow poslugujacych sie 30-50 slowami? Najczesciej dzieci
                zaczynaja pomiedzy 2 a 3 rokiem zycia. A do tej pory maja znacznie ograniczona
                mozliwosc komunikowania, co poglebia ich frustracje i masz gotowy bunt
                prawiedwulatka. Moj zaczal mowic jak mial 2 lata, wiec mielismy wiecej niz rok
                niewerbalnej komunikacji, czyli polowe jego zycia. Zreszta nie ma przymusu.

                Wklejam co kiedys napisalam innym forumkom.Enjoy.

                My zaczelismy jak Mikolaj mial tez okolo 7 miesiecy,
                ale pierwszy znak pokazal jak mial 10. Zalezy od dziecka, niektore
                moga zaczac jak maja 9 miesiecy, niektore 11, wiec sie nie
                zniechecaj. Jak maly macha "pa pa" to znak, ze mozna zaczynac. Nie
                zniechecaj sie jak zajmie Ci to pare miesiecy. Pozniej jak zacznie
                to ruszy z kopyta.
                Ja zaczelam od pokazywania "jeszcze", "mleko", "jesc", "dziekuje"
                (w sytuacji jak na przyklad podal mi zabawke, a ja
                odpowiadalam "dziekuje" i migalam). Przy okazji zwyklych czynnosci.
                Np. w wannie maly sie kapal, chlapalismy woda, popatrzyl na mnie, a
                ja powiedzialam i pokazalam "woda". Podaje Ci ksiazke, powiedz i
                zamigaj "ksiazka". Jak chcesz mu podac mleko, powiedz "to jest
                mleko", "chcesz mleko", "bedziemy jesc", :"chcesz jesc" i zamigaj.
                Nam to weszlo w krew, i migalismy caly czas.
                Idz za dzieckiem, znajdz znaki na cos co go interesuje. Moj syn
                uwielbial pokazywac ksiezyc, slonce, gwiazdy, weic nauczylismy go
                odpowiednich znakow. Tak samo bylo z wiatrakami, np. w sklepie
                pokazywal wiatrak, wiec nauczylismy go znaku na wiatrak. Zacznij od
                kilku prostych, pozniej dokladaj.
                Jak pisalam, bylo to fantastyczne, ze moglismy wejsc w jego swiat i
                mogl sie z nami podzielic swoimi spostrzezeniami, i byl bardzo z
                tego zadowolony. Potrafil zakomunikowac co chce pic "woda" "mleko" czy "sok" jak
                siedzielismy przy obiedzie.
                Nie sluchaj sceptykow, mowiacych, ze dziecko bedzie pozniej mowilo,
                bo to nieprawda. Jak zacznie mowic, z chwila rozpoczecia mowy
                zastapi znaki, slowami. MOj synek, ktory jest dwujezyczny, zaczal
                mowic jak mial 2 latka. Teraz 3.5-latek i do tej pory pamieta znaki."


                "Jego pierwszym znakiem bylo "mleko", jak mial 10 miesiecy,
                poszlismy do sklepu i mijajac stoisko z nabialem pokazal "mleko",
                pozniej przy kasie tez pokazal kasjerce, ze skanuje "mleko". Ja
                zupelnie odlecialam, bo nie wiedzialam, ze skojarzy.
                Potrafil pokazac, ze cos boli, i jak go zapytam gdzie, to pokazywal.
                Kiedys za mocno zapielam mu pieluszke i bylo mu niewygodnie,
                pokazal "boli" i gdzie, poprawilam, a tak meczylby sie przez cala
                noc. Raz pokazal boli w buzi, i oczywiscie zauwazylam napuchniete
                dziaslo od zeba, dalam przeciwbolowy i spokojnie zasnal."
                • mamamamba myelegans 08.04.08, 14:13
                  bomba! normalnie dla mnie eureka. nie slyszalam o tym. a jak pokazywalas te
                  znaki? wymyslalas sobie czy tez jest odpowiednia literatura? pewnie jest. mozesz
                  podsunac? moj Maly ma co prawda poltora roku, ale nie mowi za duzo, co jest
                  oczywiste w tym wieku. natomiast lapie absolutnie wszystko, co sie mu pokaze.
                  mysle, ze w ten sposob latwiej byloby komunikowac sie z nim, bo jest bardzo
                  zywym dzieckiem,niecierpliwym i ostatnio zauwazylam, bardzo ale to BARDZO
                  denerwuje sie,ze go nie rozumiemy. caly czas krzyczy "a-a" "e-e" i jest czerwony
                  ze zlosci.. my sie smiejemy z wojtasem, ale w sumie biedny ejst, bo nie wiadomo
                  o co lotto..smile zatem taki sposob komunikacji bylby mysle bardzo przydatny.
                  zwlaszcza, ze dzieciaki mowia kolo 2-3 lat. ja do 3 lat nie powiedzialam slowa.
                  wiec jeszcze troche czasu zostalo.
                  • myelegans Re: myelegans 08.04.08, 14:38
                    MIeszkam w USA i tutaj korzystalam z ksiazek "Baby signs" napisana
                    przez Garcia i jest jeszcze jedna autorstwa Acebedo. Mialam tez
                    kilka DVD, ktore ogladalam z malym i ksiazeczki dla niego.

                    Znaki sa proste, wiekszosc czerpalam z ksiazek, ale maly wymyslil
                    sobie kilka na wlasny uzytek i je tez wdrozylismy.
                    Nie wiem, czy jest jakas literatura po polsku, pewnie cos znajdziesz
                    jak poszukasz w ksiegarniach czy necie. Albo mozesz skorzystac ze
                    strony "American Sing Language" tam jest segment, gdzie mozna
                    zobaczyc jak sie miga. Dla dzieci wiele znakow zostalo uproszczone,
                    zeby dostosowac do ich mozliwosci motorycznych.

                    Nigdy nie jest za pozno. Wlasnie mojej przyjaciolki 17-miesieczna
                    coreczka zostala zdiagnozowana z opoznieniem mowy, jej komunikacja
                    jest na poziomie 7-miesiecznego dziecka. Tez poza pokazywaniem,
                    niewiele potrafi i strasznie ja to frustruje. JEst w programie
                    wzcesnej interwencji, wiec logopeda przychodzi do domu 2 razy w
                    tygodniu na 2 godziny i bawi, zajmuje sie dzieckiem (BTW, placi za
                    to ubezpieczenie). I wlasnie oni wprowadzili znaki i postep jest
                    ogromny, dziecko zaczelo migac, mowic nadal nie mowi, ale zacznie w
                    swoim czasie, za to teraz ma mozliwosc komunikacji i ja
                    wykorzystuje. Frustracje i tantrum sa mniejsze.
                    Moja 2.5-letnia bratanica mowi niewiele, ale duzo miga, w miare jak
                    pojawia sie slowo, znaki znikaja, zostaja zastapione mowa. Ale
                    dziecko moze przyjsc i pokazac, ze potrzebuje miec zmieniona
                    pieluche, albo, ze mu goraco, albo, ze "kocham mame", "kotek je"
                    itd. itp.

                    Poszperaj troche, powinnas cos znalezc, a znaki sa proste, i wcale
                    nie potrzeba duzo do komunikowania potrzeb.
                    Powodzenia i milej zabawy :0)
                  • babcia47 Re: myelegans 08.04.08, 15:34
                    www.klubkoko.pl/ ,
                    pozytywy.com/artykuly/1907-bobomigi-czyli-mowienie-raczkami
                    wiadomosci.onsi.eu/info,1454.html
                    www.baby-shower.pl/content/view/640/59/
                    dziendobrytvn.onet.pl/1392411,psychologia.html
                    www.poradnikzdrowie.pl/ciaza-i-macierzynstwo/rosnij-zdrowo/pomigaj-mi-mamo,1913_8585.htm
                    mam nadzieje, że admin te linki przepusci..szperałam troche dla
                    synowej..
                    • mamamamba Re: myelegans 11.04.08, 10:14
                      dzieki, kochane!smile milego (u mnie deszczowego) dnia!
                      • mamamamba Re: myelegans 11.04.08, 10:15
                        nie jestem z wawy, wiec klub koko odpada.. ale poszukam literatury. thx raz
                        jeszcze Babciu!
                        • babcia47 Re: myelegans 11.04.08, 17:46
                          ja i synowa też mieszkamy daleko od W-wy i od siebie..ale koniec
                          jezyka za przewodnika..smile)
                    • mamamamba babciu 11.04.08, 11:23
                      patrz na to

                      www.mybabycantalk.com/content/dictionary/dictionaryofsigns.aspx?letter=D&word=Do-Not-Like

                      zajebiste! juz sie nauczylam z polowysmile
                      • babcia47 Re: babciu 11.04.08, 12:33
                        dobre, duzo wiecej przykładów niż na koko ale z tego co widzę
                        podstawowe migi się pokrywają..zresztą, mozna wymyslać i wprowadzac
                        swoje własne, a juz obowiazkowo powinno sie uzywać tych, które
                        wymysli samo dzieciosmile grunt, żeby tak samo migała cała rodzina i
                        najblizsi znajomi, jeżeli sie włączą w rozmowy z maluchem.
                        Pozdrawiam ciepło (choc pochmurno)smile)i życzę sukcesów
                        • mamamamba Re: babciu 11.04.08, 12:45
                          mi na koko nic sie nie otwiera- tzn. strona. wiec dla mnie ta str to rewelacja
                          • babcia47 Re: babciu 11.04.08, 16:19
                            to może spróbuj www.migowy.pl pod tym też mi sie otwiera..jest tam
                            zakładka słowniczek bobomigowy..ale ograniczony, bo pełen
                            udostepniają za opłatą..176 słów..mozna zamówić, jednak ten na
                            podanej przez Ciebie stronie może wystarczyć, tym bardziej jeżeli
                            władasz angielskim
                            • babcia47 Re: babciu 11.04.08, 17:42
                              pisze o tym, bo podobno miganie w różnych językach jednak się trochę
                              różni..a dodatkowym bonusem moze być, że dziecko później bedzie
                              mogło sie porozumieć również z osobami głuchoniemymi, bo na
                              podstawie ich jezyka opracowywano polskie bobomigi
    • myelegans Re: bobomigi 08.04.08, 15:36
      Tu gdzie mieszkam bobomigi weszly juz na stale w program zlobkow.
    • myelegans Re: bobomigi 11.04.08, 15:32
      www.signingbaby.com/main/
      www.babies-and-sign-language.com/
      www.handspeak.com/
      www.babysigns.com/index.cfm?fuseaction=aboutus.main
    • mamamamba Re: bobomigi 13.04.08, 14:47
      ..wlasnie sie dowiedzialam od kolezanki studiujacej fizjoterapie, majacej
      kontakt z dzieciakami niepelnosprawnymi,ze mganie z dziecmi jest zle. bo
      1.opoznia to mowe (dzieci migaja zamiast mowic)
      2.ogranicza przyszly zasob slow (znakow -migow jest przecie krocie mniej w
      porownaniu do bogatego jezyka polskiego)

      3.rzutuje (sic!) na pozniejszy rozwoj
      4. nawet w przypadku dzieci niepelnosprawnych, majacych jakiekolwiek problemy z
      mowa (gluchonieme nieslyszace itd) wprowadza sie jezyk migowy dopiero wowczas,
      gdy nie ma zadnych szans na mowe..

      rozmawialam z nia krotko, jedynie przez tel, ale jak sie spotkam, to na bank mi
      jeszcze wyluszczy wiecej.
      reasumujac: nie bede do mego migac...
      smile
      tak gwoli wiedzy n/t.
      • myelegans Re: bobomigi 13.04.08, 15:19
        Sorki, ale kolezanka jest niedouczona. Przedarlam sie przez mnostwo literatury
        na ten temat, ktory nie jest nowy, sa to opracowania na podstawie prawie
        20-letnich doswiadczen.

        1. miganie nie opoznia mowy - tak jak raczkowanie nie opoznia chodzenia, tylko
        jest faza przejsciowa do poruszania sie, jak dzieci zaczynaja chodzic, to nie
        wracaja do raczkowania, bo chodzenie jest bardziej efektywne. Tak samo z
        miganiem, ktore jest mniej efektyne niz mowa, migaja, bo chca sie porozumiec ze
        swiatem, a nie potrafia jeszcze werbalizowac, to aparat mowy rozwija sie
        pozniej, a chec komunikacji jest duza, w przypadku jego braku latwo sie
        frustruja, mowic, w momencie gdy zaczynaja mowic zarzucaja migi, bo mowa jest
        latwiejsza, mozna mowic i jednoczesnie sie bawic zajmujac rece czyms innym, i
        juz nie wracaja do migania. Moj syn jak mial 2.5 roku poslugiwal sie 500 slowami
        ang. i 300 polskimi, chociaz jak migal to poslugiwal sie 30-40 znakami, i w
        niczym go to nie opoznilo.

        2. absolutnie nie ogranicza zasobu slow (!) wrecz przeciwnie dzieci, ktore
        migaly maja bogate slownictwo jak maja 7,8,10 lat niz ich niemigajacy rowiesnicy
        i wyzsze IQ w rezultacie. Ja to widze po moim dwujezycznym 3.5 latku, kiedys tez
        uwazano, ze dwujezycznosc zubaza, a on ma bogatsze slownictwo niz jego
        rowiesnicy. przeciez nie ograniczasz sie do j. migowego, tylko mowisz, prawda?

        3. Nie rzutuje na pozniejszy rozwoj

        4. nie prawda, w tej chwili wprowadza sie jez. migowy jak tylko dziecko jest
        zdiagnozowane z np. autyzmem, co u nas robi sie juz rutynowo jak dziecko ma rok.
        A juz na pewno dzieci gluche, ten test robi sie wczesnie bo u nas tuz po
        urodzeniu. Mam kilka kolezanek terapeutek dzieci autystycznych i opoznionych
        rozwojowo z powodzeniem stosujacych jez. migowy

        Jak chcesz to poczytaj ksiazki J. Garcia i Linda Acebedo, to naukowcy pracujacy
        z dziecmi od ponad 20 lat i to oni sledzili postep migajacych dzieci przez ponad
        10 lat i opublikowali to.

        Nie wiem, skad kolezanka ma te "dane", ale sa nieprawdziwe.
        Kurcze, jak tego ucza na uczelniach naszych studentow to hmmm, nie jest dobrze,
        czyli, ze sa dobrze 15-20 lat do tylu. Zgroza.
        JAk tacy "terapeuci" biora sie za terapie ....
        • kosciotrupek Re: bobomigi 13.04.08, 22:56
          Zgadzam sie, myelegans, dobrze to wszystko wyłuszczyłaś, bo tak mniej więcej
          jest. Tu w Polsce niestety pokutuja jeszcze różne przesądy na temat języka
          migowego jako takiego (pracuję z dziecmi głuchymi i słyszałam niedawno o
          przypadku, że jakaś "terapeutka" zakazała głuchej matce migania do swojego
          dziecka (bo powinno sie uczyć mówić)! Tak jakby cala mowa, język sprowadzały się
          tylko do zasobu słownictwa i artykulacji. O potrzebie komunikacji nikt nie wspomina.
          No, to tak na marginesie, nie będę powtarzać Twoich argumentów, ale w każdym
          punkcie masz rację.
          A jeśli chodzi o bobomigi, to nie wiem, czy to u mojego synka miało jakieś
          znaczenie, bo używaliśmy tylko dwóch: "jeszcze" i jeść". Gadać zaczął mając
          półtora roku (pierwsze "mama", czyli ewidentnie opóźniony, może to przez te
          bobomigi, hihihi smile), za to teraz jako trzylatek ma słownik czterolatka, więc
          nadrobił z nawiązką.
          • mamamamba Re: bobomigi 14.04.08, 08:55
            ja sie nie klocilam,ze TAK JEST,TYLKO przedstawilam co powiedziala moja
            kolezanka. sama musze przeanalizowac all.
        • mamamamba Re: bobomigi 14.04.08, 08:53
          byc moze masz racje.. nie wiem, musze sama przeanalizowac. tak ucza w naszych
          szkolach, owszem smile i to nie byle jakiej..chcialam wam zasygnalizowac, bo
          kumpele ogarnela zgroza jak jej powiedzialam. a w ciemie bita nie jest,wrecz
          przeciwnie.
          dzieki za odp big_grin pozdro
          • babcia47 Re: bobomigi 15.04.08, 22:42
            z całym szacunkiem dla Twojej koleżanki, ale studentka nie jest dla
            mnie autorytetem, tym bardziej, że z tego co juz wyczytałam "w
            temacie" w Polsce ten sposób porozumiewania się z maluchami jest w
            powijakach, z drugiej strony przeczytałam sporo na temat nie tylko
            tej metody ale i skutków jej działania, zbadanych w państwach, które
            wdrażaja to od 20 lat. Zgadzam sie z tym co napisały dziewczyny
            wyżej co do braku zagrożenia dla prawidłowego rozwoju mowy..pozatym
            maluchy często bombardowane przez dorosłych w wieku
            niemowlęcym "dziwnymi" zdrobnieniami, używaniem w komunikacji z nimi
            ich własnych określeń(bez korzystania z właściwych nazw, np. różne
            określenia na spacer typu "da da",jedzenie "am") jednak uczą sie
            prawidłowego nazywania rzeczy i czynności w odpowiednim czasie..Moje
            pytanie i założenie wątku raczej miało służyć spraw "technicznych"
            czyli od kiedy należy zacząć, z jakim natężeniem migać, jakie można
            napotkać trudności i kiedy mozna się spodziewać "odzewu"
            • mamamamba Re: bobomigi 16.04.08, 16:06

              kolezanka nie jest studentka, pracuje w poradni.autorytetem moglby byc profesor,
              jasne. byc moze w Polsce jest to temat w powijakach, nie wiem. porozmawiam z
              nia, co miala na mysli..

              Moje
              > pytanie i założenie wątku raczej miało służyć spraw "technicznych"
              > czyli od kiedy należy zacząć, z jakim natężeniem migać, jakie można
              > napotkać trudności i kiedy mozna się spodziewać "odzewu".

              przepraszam,ze sie wtracilam (?!) nie chcialam was pouczac, ale chyba na tym
              polega dyskusja, ze kazdy moze cos wtracic. tymbardziej, ze nie wchodzilam w
              slowo tongue_out przynajmniej ja sie od was czegos dowiedzialam.
              • babcia47 Re: bobomigi 16.04.08, 21:53
                przepraszam,ze sie wtracilam (?!) nie chcialam was pouczac, ale
                chyba na tym
                polega dyskusja, ze kazdy moze cos wtracic. tymbardziej, ze nie
                wchodzilam w
                slowo tongue_out przynajmniej ja sie od was czegos dowiedzialam.

                spokojnie..bez obrazy smile ale to co napisałaś tak dalece odbiegało od
                tego co czytałam, i to w polskich publikacjach, że trochę mna
                wstrząsnęło..nie znalazłam ani jednej wypowiedzi lub wyrażanych
                wątpliwości, podobnych do tych, które zrelacjonowałaś po rozmowie z
                kolezanką..Jeżeli to co mówiła ma jakieś poważne podstawy chętnie
                sie z tym zapoznam. Pozdrówka
                • kosciotrupek Re: bobomigi 17.04.08, 01:42
                  OK, mamomambo, też nie chcialam Cie pouczać, to byla raczej refleksja na temat
                  pogladow na nauke j. migowego w Polsce. Tak mi się wylało przy okazji smile))
                • mamamamba Re: bobomigi 17.04.08, 12:26
                  zeby sie obrazic to trzeba chciec sie obrazicsmile

                  nie wiem skad kolezanka ma takie info, ale sie dowiem i jesli bedzie cos
                  ciekawego to rzekne. najbardziej przerazilo mnie stwierdzenie o zubozeniu
                  slownictwa. ale tak na chlopski rozum, to mysle sobie,ze bobomigi sa tez
                  ograniczone, nie miga sie wszystkiego, zatem na wyrazy okreslane wieloma slowami
                  nie ma migow, tzn. nie sa praktykowane (z tego co zdazylam przejrzec). idac
                  dalej, bardzo dobrze, bo skoro jest jedno okreslenie na np. sformulowanie
                  "jeszcze" no to nie zubaza to slownictwa dziecka, tylko gdy sie nauczy slowa,
                  mowi je.. gorzej np. z kwiatem, bo wiadomo,ze mozna zdrobnic to, powiedziec o
                  odmianie "roza", "fiolek" itd. a to juz pewnie trudniej zamigac.. tak wiec bede
                  w kropce poki sie nie dowiem.
                  pozdrawiam serdecznie!
                  • myelegans Re: bobomigi 17.04.08, 15:02
                    No, ale ile roczniakow potrzebuje slowa roza, czy fiolek? One chca
                    sie podzielic, ze widza kwiatek, na botanike przyjdzie czas i w tym
                    czasie beda juz mowily.
                    Zauwaz, jak dzieci zaczynaja mowic, to tez mowia bardzo prostymi
                    zdaniami bez odcieni i niuansow, to idzie od ogolu do szczegolu. W
                    bobomigach chodzi o to, zeby ulatwic dzieciom komunikacje ze
                    swiatem, one duzo wiedza, duzo rozumieja, a nie potrafia
                    zwerbalizowac, stad bierze sie frustracja. One szybko zarzucaja
                    miganie, jak pojawia sie werbalizacja, bo to wydajniejsze, i do
                    migania nie wracaja, tak jak nie wracaja do raczkowania, jak naucza
                    sie chodzic.
                    Ja nie wiem, czy jezyk migowy jest ubozszy, na bardzo zaawansowanym
                    poziomie ludzi doroslych, jak nie ma znakow, to wszystko mozna
                    wypalcowac.
                    Moj maly znak kilka liter jezyka migowego, nauczyl sie z jednego z
                    porgramow edukacyjnych z ktorych korzysta.
                    • mamamamba Re: bobomigi 19.04.08, 12:29
                      no wlasnie miedzy wierszami u mmnie bylo,ze male dzieci nie potrzebuja slow wielu.
                  • babcia47 Re: bobomigi 17.04.08, 15:11
                    mój starszy w okolicy pierwszego roku posługiwał sie już sporym
                    zasobem słów, nawet budował pierwsze zdania(jestem straszna gadułą a
                    ojca zabrali do wojska, wiec gadałam i gadałam do dziecka..) jednak
                    spora część tych słów była wymyslona przez niego na własny użytek
                    np. piesek to był "alik", kotek "niań". Nasza rozmowa wyglądała w
                    ten sposób, że kiedy on coś mówił to ja najpierw to powtarzałam
                    poprawnie, potem odpowiadałam.."niań py mlamko".."tak Krzysiu, kotek
                    pije mleczko", "dzia dada?", "tak, dziecko idzie na spacer"..W
                    okolicy 2 roku syn juz prawidłowo wypowiadał wszystkie słowa..Sądzę
                    że jezeli mama jednocześnie używa migów i wypowiada odpowiednie
                    słowa to nie zaburzy rozwoju mowy dziecka kiedy juz bedzie potrafiło
                    je wyartykułować za to pomorze obojgu we wcześniejszej komunikacji
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka