Facet chciał zabic mi psa

07.08.11, 12:49
Mam dom który nie jest ogrodzony. Wypuszczam psa żeby sobie pobiegał i załatwił swoj sprawy. Jest to mały pies, wilkości kundelka. Nie jest przywiązywany do niczego ani nie jest zamykany w żadnej klatce. Miałam taką syt. że szły 2 dziewczyny ok. 10 letnie, które bały sie mojego psa i krzyczały że mam go zabrac. Poszłam na podwórko odgoniłam go od nich, za chwile przyechał ich ojciec z metalowym prętem i chciał zabic mojego psa. Pies nie pogryzł ich, nie szarpał za nogawki, tylko na nie szczekał. Boję sie że ten typ zrobi cos mojemu psu, groził że nabije bo na ten łom nastepnym razem. Czy zgłaszając sprawe na policje mam jakies szanse na pozytywne rozpatrzenie z mojej str? czy fakt że mój pies biega luzem dużo zmienia w tej sytuacji? Nigdy nikomu nic nie zrobił, jest szczepiony.
    • aniask_mama Re: Facet chciał zabic mi psa 07.08.11, 15:30
      Psa nie puszczaj luzem. W mojej gminie grozi za to kara. Wyjaśnienie, że jest szczepiony i nigdy nic nie zrobił nie jest żadnym wyjaśnieniem, to tylko pies (mnie takowy kundelek ugryzł właśnie). Lubię psy, ale zawsze kategorycznie żądam, by biegające luzem i podbiegające do mnie natychmiast zabrać.
      Możesz zgłosić sprawę na policję (o zastraszanie), ale proponowałabym najpierw załatwić sprawę luźno biegajacego psa, bo przy okazji mozesz za to dostać słony mandat.
    • sa_lsa Re: Facet chciał zabic mi psa 07.08.11, 23:59
      Sprawdź przepisy prawa lokalnego odnośnie psa. Różnią się zależnie od miasta, a czasem nawet dzielnicy. Sa miejsca gdzie pies może biegać luzem jeśli jest pod kontrolą właściela, ale i takie gdzie psa nie może wyprowadzać osoba poniżej 18 lat (w wiekszości to martwe przepisy, ale mandaty się wystawia).
      A co do faceta - jeśli wlazł na Twoją posesję z łomem, czułaś sie zagrożona - to trzeba było dzwonić po policję. Skąd wiesz że prócz zabicia psa (co jest wykroczeniem), nie dostaniesz tym prętem także Ty po głowie? Teraz możesz też iść złożyć doniesienie, szczególnie że słyszałaś tzw. groźby karalne.
    • dodawi Re: Facet chciał zabic mi psa 08.08.11, 15:15
      A ten pies sra na Twój teren? Fajny masz trawniczek w takim razie. Czy chodzisz i sprawdzasz czy nie narobił sąsiadom na chodnik i potem to sprzątasz? Nie dziwię się facetowi, wprawdzie nie przyszłabym z łomem ale zadzwoniła na policję. Zauważ, że zawsze jak pies zagryzie dziecko to był to jego pierwszy raz. Ten facet nie zna Twojego psa.
      Moim zdaniem to Ty w tej sytuacji zachowujesz się nieodpowiedzialnie i niezgodnie z przepisami (pies puszczony samopas, bez smyczy i pewnie kagańca, nie sprzatasz po nim).
      • ajjjjjj Re: Facet chciał zabic mi psa 08.08.11, 20:02
        Tak, "sra" u nas na podwórku jeżeli tak bardzo cie to interesuje. Nie mierz wszystkich swoją miarą wink ja sprzątam po swoim psie, na swoim podwórku (nigdzie indziej sie nie załatwia)! Sąsiedzi maja ogrodzone domy i on tam nie wchodzi. Skąd to stwierdzenie "nie sprzątasz po nim" błagam cię!!! Skąd masz takie infomacje? Zresztą to nie o tym tu mowa, czytaj ze zrozumieniem!!!
        • hermenegilda_zenia Re: Facet chciał zabic mi psa 08.08.11, 23:04
          Puszczanie psa bez kagańca, smyczy i w ogóle bez dozoru jest wykroczeniem, szkoda że zaczęłaś się zastanawiać nad tym co robisz, jak doszło do tak nieciekawej sytuacji. Podejrzewam, że gdyby doszło do konfrontacji na drodze bardziej oficjalnej to masz przegrane. Do niedawno obowiązywało prawo, które umożliwiało zabicie psa np. biegającego w lesie bez smyczy (chociaż właściciel był obok). Było kilka takich przypadków, bo myśliwi skwapliwie z tego przepisu korzystali. Znam sytuację, że taki latający samopas burek został zagryziony przez psy wyprowadzane na smyczy przez właścicieli, bo podleciał za blisko i skończyło się to dla niego tragicznie. Szkoda, że w takich sytuacjach za głupotę swojego "pana" albo "pańci" zazwyczaj odpowiada zwierzak.
          • sa_lsa Re: Facet chciał zabic mi psa 10.08.11, 11:50
            > jalnej to masz przegrane. Do niedawno obowiązywało prawo, które umożliwiało zab
            > icie psa np. biegającego w lesie bez smyczy (chociaż właściciel był obok).

            Naprawdę? Możesz podać jakieś konkrety?
            • hermenegilda_zenia Re: Facet chciał zabic mi psa 12.08.11, 22:01
              Przepis ten jest w ustawie o ochronie zwierząt -myśliwi często nadużywali go strzelając sobie do psów nie tylko nie bezpańskich, ale po prostu spuszczanych ze smyczy np. w lesie, a o planowanych zmianach i sytuacji ogólnej poczytaj sobie z tekstu poniżej.

              Odstrzał psów Znów głośno zrobiło się wokół tematu projektu ustawy o ochronie zwierząt. Rozgorzała dyskusja również w środowisku myśliwskim. Jeśli rozporządzenie wejdzie w życie to myśliwi nie będą mogli strzelać do wałęsających się po lasach psów i kotów.

              Przy okazji prac nad tą ustawą opinia publiczna podejmuje dyskusje na temat braku odpowiedzialności wśród właścicieli czworonogów. Błąkające się psy po łowiskach nie stanowią przypadków jednostkowych. Na terenach wiejskich często właściciele nie pilnują psów i one wymykają się z zagród w poszukiwaniu pożywienia. Eskapada do okolicznych lasów stwarza możliwość zdobycia pożywienia, bo przecież w wielu przypadkach gospodarze oszczędzają na karmie. Są również przypadki, że bezpańskie zwierzęta w lasach tworzą swoiste grupy, które robią czystki wśród zwierzyny. Obecnie zdarzają się przypadki, że myśliwi strzelają do takich psów. Czasem okazywało się, że dane zwierze miało właściciela i znajdowało się w bliskiej okolicy domów. Zajścia tego rodzaju generowały konflikty i doprowadzały do procesów. Projekt ustawy o ochronie zwierząt, który będzie rozpatrywany w Sejmie uwzględnia, że myśliwi nie będą mogli strzelać do psów. W sytuacji, gdy napotkają na terenie swojego obwodu łowieckiego porzucone zwierzę, będą zobligowani powiadomić o tym fakcie najbliższe schronisko, gminę lub policję. Dodatkowo myśliwy powinien pomóc w schwytaniu psa i odtransportowaniu go do schroniska. Wśród braci łowickiej trwa obecnie burzliwa dyskusja, a głosy są podzielone. Nie można zaprzeczyć, że bezpańskie zwierzęta wpływają na uszczuplanie populacji choćby bażantów, zajęcy, czy saren. Polski Związek Łowiecki wydał w sprawie projektu ustawy oświadczenie, w którym czytamy, że w ciągu 7 lat bezpańskie lub puszczone samopas psy i koty wyrządziły szkody wartości blisko 370 mln zł. Myśliwi wyliczyli, że na terenach łowieckich w Polsce grasuje ponad 950 tys. psów i 665 tys. kotów. W sezonie łowieckim 2009/2010 zagryzły one m.in. 10 tys. saren i prawie 15 tys. zajęcy. Straty ponoszą także hodowcy bydła. Biegające samopas psy mogą stanowić również zagrożenie, bo odnotowywane są wśród nich również przypadki wścieklizny. Nie podlega dyskusji jednak fakt, że sposobem na rozwiązywanie problemów nie jest zabijanie zwierząt i powinny ku temu służyć odpowiednie przepisy oraz kary nakładane na nieodpowiedzialnych właścicieli psów.
        • irima2 Re: Facet chciał zabic mi psa 09.08.11, 09:24
          (nigdzie in
          > dziej sie nie załatwia)!

          A to ciekawe...opowiada Ci o tym jak wraca ze spaceru? Do sąsiadów nie musi wchodzić na ogród, może im narobić na chodnik. Ale to najmniejszy problem bezmyślnego puszczania psa bez żadnego nadzoru.
    • ajjjjjj Re: Facet chciał zabic mi psa 09.08.11, 18:13
      nie musi opowiadac smile mieszkam na wsi, nie mamy chodników. Może narobic jedynie na szose, ale na nią wogóle nie wychodzi, pożal się Boże pożądne obywatelki, (te 2 od załatwiania się), napewno jesteście wzorem wszelkich cnut, przestrzegacie prawa, jesteście nieomylne, wszystkowiedzące... gratuluje! Takie jeak wy po 40 leżą na parapetach i donoszą na sąsiadów smile a mój pieseczek ma ogrodzony kawałek ziemi, (niestety nie stac nas narazie na ogrodzenie całego terenu) wolę nie miec kłopotów. Pozdrawiam normalnych użytkowników forum smile
      • hermenegilda_zenia Re: Facet chciał zabic mi psa 12.08.11, 22:11
        Mówiąc o normalnych forumowiczach masz z pewnością na myśli osoby takie jak ty - nieodpowiedzialne i niepotrafiące zapanować nad własnym kundlem, a potem jojczące na forum, że ktoś napada na biednego zwierzaczka? Dziękuję postoję. W zasadzie łomem powinno się poczęstować ciebie, bo ty jesteś winna całej sytuacji a nie twój pies, nienauczony dyscypliny i poprawnego zachowania, do tego pałętający się samopas. Mam 2 psy, mieszkam pod miastem w domu z ogrodem i moje psy ZAWSZE przebywają na terenie ogrodzonym i zamkniętym,a na spacer chodzą zawsze na smyczy. Od innych oczekuję tego samego, bo nie zamierzam bać się wychodząc na ulicę, czy mnie obcy pies nie zaatakuje albo pogryzie. Życie uczy, że zreformujesz się dopiero jak coś się rzeczywiście stanie, ale cóż, pewnych rzeczy trzeba doświadczyć na własnej d... Z mojej strony EOT
        • ajjjjjj Re: Facet chciał zabic mi psa 12.08.11, 23:41
          Moja uwaga nie dotyczyła Ciebie a dodawi i irima, cenię dobre rady, za taką też uważam Twoja poprzednią. A tym poczęstowaniem mnie łomem to bardzo dziękuję smile Widzę że takie rozwiazania są dla Ciebie normalne... współczuję Twoim dzieciom, jeżeli je posiadasz tongue_out
          A mój pies to szczeniak więc jeszcze sie uczy...
          Dziękuję bardzo smile
          • aniask_mama Re: Facet chciał zabic mi psa 13.08.11, 13:32
            Wszystko jedno czy szczeniak czy nie, to nie ma nic do rzeczy. Pies nie może biegać samopas i obszczekiwać innych, bo za chwilę może ich zwyczajnie zaatakować (najczęstszym tłumaczeniem właścicieli psów, które dotkliwie pogryzły ludzi jest odpowiedź: to pierwszy raz, mój pies był okazem spokoju). Pies to tylko pies, więc nawet spolegliwy kundel może zaatakować. Tak więc zacznij po prostu od siebie: albo ogrodź teren, albo wychodź z psem na smyczy. Rozumiem, że gość przesadził w Twoich oczach, ale my tu nie wiemy jak tak naprawdę wyglądała sytuacja ze strony tych dziewczynek. Ja jeszcze raz powtórzę (nie mieszkam na wsi ale w okolicy domów, gdzie sporo ludzi ma psy): jeżeli pies idzie z właścicielem i mnie obwąchuje (nawet nie szczeka) każę KATEGORYCZNIE zabrać ode mnie psa. Nic mnie nie obchodzi, że "on nic nie zrobi" - ja nie mam ochoty być obwąchiwana, polizana itp itd.
            PS
            Kocham psy, ale sama nie mam, bo wiem jakie to zobowiązanie. (Mam inne zwierzątka).
        • sa_lsa Re: Facet chciał zabic mi psa 14.08.11, 16:15

          hermenegilda_zenia napisała:

          > W zasa
          > dzie łomem powinno się poczęstować ciebie


          No ręce opadają... Nawołujesz do napaści z użyciem niebezpiecznego narzędzia na człowieka i jego psa??? Bo pies obszczekał człowieka (nie ugryzł, nie zaatakował - po prostu szczekał)? Uważasz że autorka posta powinna z tego powodu zostać pobita łomem?
          No zastanów się o czym wogóle piszesz...
        • sa_lsa Re: Facet chciał zabic mi psa 14.08.11, 16:16
          hermenegilda_zenia napisała:

          > W zasa
          > dzie łomem powinno się poczęstować ciebie


          No ręce opadają... Nawołujesz do napaści z użyciem niebezpiecznego narzędzia na człowieka i jego psa??? Bo pies obszczekał człowieka (nie ugryzł, nie zaatakował - po prostu szczekał)? Uważasz że autorka wątku powinna z tego powodu zostać pobita łomem?
          No zastanów się o czym wogóle piszesz...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja