ajjjjjj
07.08.11, 12:49
Mam dom który nie jest ogrodzony. Wypuszczam psa żeby sobie pobiegał i załatwił swoj sprawy. Jest to mały pies, wilkości kundelka. Nie jest przywiązywany do niczego ani nie jest zamykany w żadnej klatce. Miałam taką syt. że szły 2 dziewczyny ok. 10 letnie, które bały sie mojego psa i krzyczały że mam go zabrac. Poszłam na podwórko odgoniłam go od nich, za chwile przyechał ich ojciec z metalowym prętem i chciał zabic mojego psa. Pies nie pogryzł ich, nie szarpał za nogawki, tylko na nie szczekał. Boję sie że ten typ zrobi cos mojemu psu, groził że nabije bo na ten łom nastepnym razem. Czy zgłaszając sprawe na policje mam jakies szanse na pozytywne rozpatrzenie z mojej str? czy fakt że mój pies biega luzem dużo zmienia w tej sytuacji? Nigdy nikomu nic nie zrobił, jest szczepiony.