Dodaj do ulubionych

Help, porysowałam sobie auto:((

09.02.07, 20:08

Cosik mnie zaćmiło i masz babo placek, albo raczej rysę. Męczyzna w delegacji
i nie mogę się dodzwonić. Nie wiecie może czy takie zarysowanie można
zrekompensować z AC. Szkoda niestety typowo przez moją nieuwagę, nie
zauważyłam wystającego słupka i przejechałam po błotniku i drzwiach....
Obserwuj wątek
    • tiramisu.tort Re: Help, porysowałam sobie auto:(( 09.02.07, 20:15
      Zapytaj może swoją agentkę od AC, pewnie AC się nieco różnią. wink
      A jaki masz kolor auta? Metalic?
      Jak rysa nie jest duża, to ponoć można sobie zamalowac specjalnym pisakiem do
      wypełniania ubytków lakieru (fajnie brzmi, co?) Koszt: ok.20zł.
      • donnagravida Re: Help, porysowałam sobie auto:(( 09.02.07, 20:18
        Myślę, ze pisakiem nie da radysad w sumie naliczyłam trzy porysowane elementy i
        jeszcze się lekko wgniotło.
        Za to przypomniało mi się jak z 10 lat temu porysowałam wówczas swoje czerwone
        cinquecento,cha cha cha. Oglądałam je ze zmartwioną miną, gdy podeszła babeczka
        i mówi do mnie:
        - Co mąż będzie krzyczał? Mam czerwoną plastelinę może zakleimysmile))
        • tiramisu.tort Re: Help, porysowałam sobie auto:(( 09.02.07, 20:20
          To ja byłam ;-DDDDDDDDDDDDDDDD
          • tiramisu.tort Re: Help, porysowałam sobie auto:(( 09.02.07, 20:21
            Ja zrobiłam panu dwie kreseczki na błotniku, ale u mnie nie było śladu.
            Jednak uczciwie zostawiłam mu kartke: Porysowałam Panu auto tu i tu, mam
            nadzieję, że mi Pan wybaczył".
            Zostawiłam swój numer telefonu, Pan był szczerze wzruszony uczciwością.
            Pogadaliśmy i tyle ;-D
    • iffona Re: Help, porysowałam sobie auto:(( 09.02.07, 20:54
      z Ac idzie wszystko zrobic, ale mowisz az 3 ryzy i wgniecienie ? a pewno to byl
      jeden raz ? wink bo wiesz Ci panowie rzeczoznawcy sa podejrzliwi wink

      a tak na serio z AC mozesz zrobic wszystko, tylko najpierw zapytaj sie ile Ci
      wrosnie skladka na przyszly rok, bo moze niewarto Ci robic z Ac a jednak ze
      swojej kieszeni
      • donnagravida Re: Help, porysowałam sobie auto:(( 09.02.07, 21:09

        sama się zdziwiłam, że taka zdolna jestemsmile) wgniecenie nie tam, że trzeba
        klepać, ale pisakiem się nie zamaluje, tylko właśnie boję się podejrzliwych
        panów.... u nie wiem czy jak ja to sama zrobiłam to mi się coś należy
    • figrut Re: Help, porysowałam sobie auto:(( 09.02.07, 21:27
      AC musi Ci uznać szkodę jeśli jest z Twojej czy czyjejkolwiek winy. Jest tylko
      jeden warunek - kierowca który zrobił szkodę musi [musiał] być trzeźwy. Jak to
      są trzy elementy i bardzo będą przeszkadzać Twojemu mężowi, to jak najbardziej
      opłaca Ci się żądać odszkodowania z AC, bo za jeden element do malowania cena
      oscyluje zwykle w okolicach 400-800 zł. [zależne to jest również od tego, jaki
      to rocznik samochodu i jaka cena giełdowa, a przede wszystkim czy jest to lakier
      zwykły czy metalik]. Do tego niewielkie wgniecenia też mogą w to wliczyć, a więc
      powinnaś dostać od 1200 zł. wzwyż [zniżek Ci powinni zabrać około 5-10% na jeden
      rok, ale to też w zależności od firmy w której masz ubezpieczony samochód]. Nie
      ważne, czy rysa jest na całym elemencie czy tylko na 5 mm. - element to element,
      jest rysa więc trzeba malować cały.
      • donnagravida Re: Help, porysowałam sobie auto:(( 09.02.07, 21:47
        Dzięki wielkie za wyjaśnienie - ale jak mam im udowodnić moją trzeźwość? Miałam
        wzywać policję??? Chyba by mnie wyśmialismile) Może im wystarczy moja karta ciąży
        i wystający brzuchsmile)
    • elza78 Re: Help, porysowałam sobie auto:(( 09.02.07, 22:33
      po pierwze odwiedz najpierw blacharza i lakiernika w celu ogledzin i wyceny
      ewentualnej naprawy
      po drugie zapytaj agenta o ile wzrosna twoje skladki na AC jesli ta szkode
      zglosisz bo moze nie warto...
      • figrut Re: Help, porysowałam sobie auto:(( 09.02.07, 22:58
        AC zwykle wycenia szkody po cenach serwisowych [czytaj - droższych], mechanicy
        są łasi na odszkodowania AC i z miejsca proponują swoje usługi. Firma
        ubezpieczająca może zlecić naprawę w warsztacie który ma z nimi podpisaną umowę,
        ale może też wycenić szkodę [ta druga opcja często jest dużo lepsza] i wtedy
        właściciel oddaje samochód do takiej lakierni jaką sam sobie wybierze. Jest też
        trzecia opcja, gdzie sama wybierasz lakiernię, lakiernik po zrobieniu samochodu
        wystawia rachunek i na podstawie rachunku dostajesz odszkodowanie. Jeśli nie
        znasz dobrych lakierni, to skontaktuj się z mężem jaka opcja [gdybyś miała
        wybór] będzie lepsza. Bardzo często jest tak, że w lakierni możesz dogadać się z
        lakiernikiem i samochód Ci pomalują dobrze, a Tobie zostanie z tego trochę
        grosza dla Ciebie.
        • donnagravida Re: Help, porysowałam sobie auto:(( 09.02.07, 23:11
          Jeszcze raz dzięki, jutro popytam. Tylko trochę mnie martwi czy faktycznie nie
          będą chcieli dowodów mojej trzeźwości może jednak miałam to zgłosić na
          policję???
          • figrut Re: Help, porysowałam sobie auto:(( 09.02.07, 23:16
            Nie powinni. Jest ślisko, Ty jesteś w ciąży. Nie są aż tak wymagający. Gorsza
            sytuacja by była, gdybyś stuknęła w inny samochód. Wtedy potrafią się czepiać
            czy wezwałaś policję i czy byłaś trzeźwa.
          • figrut Re: Help, porysowałam sobie auto:(( 09.02.07, 23:20
            Ja na swoje odszkodowanie czekam już od kilku dni przed świętami. Już mam
            przyznane [kilkakrotnie więcej niż wyszła mnie naprawa, ale ja mam warsztat
            samochodowy i lakiernię razem], ale procedura po przeglądzie zawsze trochę trwa.
            Po naprawie musiałam zrobić przegląd, aby potwierdzić, że szkoda została usunięta.
            • redmiss Re: Help, porysowałam sobie auto:(( 09.02.07, 23:28
              we wniosku o odszkodowanie podpisujesz oświadczenie, ze byłaś trzeźwa smile nic
              więcej.

              a kto jest właścicielem auta? bo jak mąż widnieje w dowodzie, to sama nic nie
              załatwisz u Ubezpieczyciela.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka