Dodaj do ulubionych

cwaniaczek...

27.05.08, 17:25
Zacznę od początku ,mimo iż ten post będzie długi i zapewne chaotyczny proszę
o rady.Mieszkam z moim mężem i córką z moimi rodzicami i siostra w 3pokojowym
mieszkaniu i jest ok,nie marudzę i nie wymyślam czasem dajemy sobie wszyscy we
znaki ale zazwyczaj panuje u nas rodzinna atmosfera.Moja teściowa jest z
teściem po rozwodzie i ma 2synów,mojego męża i jego brata.Teść po rozwodzie
zrzekł się mieszkania na rzecz mojego męża,z kolei mój mąż się wymeldował z
mieszkania swojej matki(3pokojowego) ponieważ dziadkowie zaproponowali mu żeby
zameldował się u nich a oni mu przepiszą swoje mieszkanie.I to było dobre
rozwiązanie,mój mąż stwierdził że zajmiemy się dziadkami na starość(nic im nie
obiecywał,oni nie chcieli w zamian żadnej opieki,były to tylko takie nasze
domowe ustalenia)a jego brat kiedyś też będzie miał swoje m po
matce....Wszystko spokojnie,mąż jest u dziadków zameldowany już 5 lat w między
czasie daliśmy pieniądze dziadkom na wykup mieszkania i byliśmy na każde
zawołanie(nie wypominam,pomagaliśmy bo chcieliśmy)Wczoraj się dowiedzieliśmy
od babci że brat mojego męża się do nich wprowadza bo nie może wytrzymać z
matką(nagadał babci i dziadkowi bzdur a oni chcą mu pomóc bo taki biedny)wrrrr
aż mnie coś trafiło,czuję się oszukana z głowy mi to nie chce wyjść.Czy ja
przesadzam??Może nie mam racjiuncertain
Obserwuj wątek
    • alexxa6 Re: cwaniaczek... 27.05.08, 17:48
      skoro daliście dziadkom pieniądze na wykup mieszkania to powinno być ono Waszą
      własnością! z tak zwanym dożywociem dla dziadków.I to Wy jako włściciele możecie
      decydować kto może tam mieszkać a kto nie.Skoro Wy macie gdzie mieszkać i
      jesteście zadowoleni z tej sytuacji, to co Wam przeszkadza że brat męża będzie
      czasowo u nich mieszkał?
      • lookbill Re: cwaniaczek... 27.05.08, 18:07
        Bo zapewne wszystko było ustalone "na gębę".
      • bj32 Re: cwaniaczek... 27.05.08, 18:16
        To nie takie proste. Najpierw muszą mieć dowody na to, ze dali
        pieniądze. Dziadkowie mogli wyjać ze skarpety i zima, praw zadnych
        nie ma. Jeśli mąż nie figuruje jako właściciel, to ma formalnie
        guzik do gadania w kwestii tego, kogo dziadkowie tam wprowadzą, albo
        kogo zameldują. Zwłaszcza, jeśli tam nie mieszka, co mozna udowodnić
        choćby powołując na świadków sąsiadów. Wszystko zależy, jak rzecz
        została dotychczas rozwiązana prawnie. O ile wiem, jedynie w
        przypadku przepisania mieszkania osoba niemeldowana ma guzik do
        gadania, a meldowana musi wyrazić zgodę. Tak w każdym razie było
        kilka lat temu.
        W dodatku jeśli maż jest zameldowany, a nie mieszka, to brat męża
        bedąc na miejscu moze na dziadków wpłynać, zeby go wymeldowali.
        Warto by było najpierw udać sie do prawnika i dowiedziec szczegółów,
        a nastepnie uregulować szczegóły prawne.
        • megi-1 Re: cwaniaczek... 27.05.08, 18:36
          Dziękuję za wszystkie odpowiedzi,mam nadzieje że sprawa się wyjaśnismileJeśli
          chodzi o mieszkanie to mąż jest tylko zameldowany a kasę na wykup daliśmy
          faktycznie na gębę;/.Dziadkowie męża są w pełni sprawni i w bardzo dobrej
          kondycji i fizycznej i psychicznej,wiec trudno będzie ich do czegoś namówić a ja
          jako tylko żona ich wnuczka nawet nie chcę głośno mówić co o tym wszystkim
          myślę.Trudno,może brat męża faktycznie ma jakieś problemy z matką i to tylko na
          chwilę.Tak naprawdę to sama nie wiem co mam myśleć na ten temat.
          • burza4 Re: cwaniaczek... 28.05.08, 12:19
            rodzina rodziną, ale radziłabym sformalizować sprawę, umową
            darowizny z dożywociem, albo testamentem na rzecz męża (to jest
            słabsze, bo testament zawsze można zmienić). Niestety z dziadkami
            różnie bywa, ich stan umysłowy może się znacznie pogorszyć i za parę
            lat mogą nie pamiętać o ustaleniach. Albo nie chcieć pamiętać...
    • mama_pinki a w jakim jest wieku 30.05.08, 08:49
      nie piszesz w jakim jest wieku jeśli ma około 20 to faktycznie może
      pokłócił się z matką jesli to stary koń to bym prędko załatwiała
      sprawę z dziadkami. Dorosły facet który pokłócił się z mamusią i
      ucieka do dziadków napewno sprawi mnostwo problemów. Z rodziną
      dobrze jest tylko wtedy gdy nie wchodzą w gre pieniązki niestety.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka