Gość: yvette IP: *.* 17.01.02, 17:58 Witajcie mamusie!!!Napiszcie mi prosze cos o cesarce. Ciekawa jestem dlaczego jest glodowka,interesuje mnie wszystko o cewniku. W jaki sposob go zakladaja i jak z tym lezec, no i jak go wyciagaja??? Bez brzucha. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: efa Re: cesarka IP: *.* 17.01.02, 18:30 a wiec najwazniejsze - nie jest zle.nie jestem lekarzem, wiec nie wytlumacze Ci fachowo po co sie robi glodowke - sadze, ze dlatego, by w razie klopotow jelita byly puste. ale z wrazenia i tak nie chce sie jesc, wiec sie tym nie martwcewnikiem tez sie nie przejmuj - nie czuje sie ani zakladania, ani sciagania. jedyne uczucie parcie na mocz chwile po zalozeniu. Po cesarce i tak lezy sie kilkanascie godzin, wiec lezy i cewnik.co jeszcze chcesz wiedziec?moze napisze jak to bylo ze mnamialam znieczulenie zewnatrzoponowe - w kregoslup. Nie bolalo, zreszta bylam tak oszolomiona, ze i tak bym pewnie nie zauwazyla. znieczulenie zlapalo mnie bardzo mocno - nie czulam kompletnie nic od piersi w dol, ale pododbno czasem czuje sie szarpanie itd (ale nie bol). Nie czulam nawet jak wyciagaja malenstwo - wiedzialam ze Smoczur jest juz na swiecie, bo glosno plakal). Potem przemniesli mnie na sale poporodowa i lezalam jak kloda - nie jest zbyt milo, mialam wrazneie, ze juz nigdy sie nie rusze. Noc byla koszmarna, ale bolal mnie nie brzuch, tylko kregoslup od lezzenia w jednej pozycji.Kilkanascie godzin pozniej, 0 6 rano kazano mi wstac - myslalam, ze zwariowali, ale jednak wiedza co robia) przez pierwsze dni bylo mi ciezko wstac z lozka, spalam w pozycji polsiedzacej, zeby moc sie podniesc w nocy do dziecka, i nie moglam obrocic sie na bok. Balam sie kichac itd., Z kazdym dniem bylo coraz lepiej. Nie pamietam kiedy przestala odczuwac jakiekolwiek dolegliwosci zwiazane z cesarka, ale dosc szybko Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monika_W Re: cesarka IP: *.* 18.01.02, 18:35 to jeszcze ja pare swoich groszy - w mojej wersji ze znieczuleniem ogolnym i z pelnym zoladkiem ......... wiec na pewno pelny zoladek utrudnia prace anastezjologowi (byla mocno zdenerowowana, jak sie dowiedzila, ze mam tam kilogram ruskich pierogo), potem 1 gleboki oddech pytanie "czy kreci sie pani w glowie ?" potem drugi gleboki oddech a potem juz pytanie czy wiem co mialo byc ? no i moje pytanie czy blizna jest pionowa czy pozioma ... z nieprzyjemnych rzeczy to flegma, ktora trzeba wykrzsztusic z gardla (nazbieralo sie troche, gdy takie specjalne ustrojstwo siedzialo w gardle) i worek z piachem i lodem szwie (Boze jak bolalo), potem kilkanascie godzin na sali pooperacyjnej (i tu odezwaly sie moje pierogi - straszliwe mdlosci i w konsekwencji wymioty) a potem w gore !! Myslalam, ze zwariowali - zawroty glowy, mdlosci, pozycja prawieze embrionalna ale wiedzieli co robia .... wspaniala pielegniarka natarla mi plecy spirytusem - dzieki temu przeszla mi ochota na kaszel ...Potem 5 dni w szpitalu - przez pierwsze 2 dni myslalam, ze to sie nigdy nie skonczy, nie moglam zwlec sie z lozka, chodzenie z dzieckiem w szpitalnym wozeczku - cale szczescie bardzo stabilnym, moznabylo sie oprzec, no i caly czas proba wyprostowania sie za wszelka cene !!!3. dnia bylo juz znacznie lepiej, na tyle, ze zeszlam 2 pietra nizej do kiosku i wrocilam o wlasnych silach.Hmmmm to chyba w wielkim skrocie tyle - acha - niestety trzeba dodac problemy z karmieniem, ktore tez dzieki wspanialej pielegniarce minely ....pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AgaAda Re: cesarka IP: *.* 18.01.02, 19:00 Moniko, te ruskie pierogi nie tyle utrudniły pracę anestezjologowi ile po prostu naraziły Cie na niebezpieczeństwo. w takim przypadku kiedy znieczulany pacjent jest najedzony wzrasta ryzyko zachłyśnięcia się treścią żołądkową, która u ciężarnych jest dodatkowo bardziej kwaśna i może spowodować poważne problemy z płucami. W zasadzie każdą ciężarną traktuje się jako najedzoną bo w tym czasie żołądek bardzo wolno się opróżnia... ale wiedząc że przed chwilą się najadłaś pani doktor miała powody się zdenerwować. No cóż czasami jednak nie ma wyboru i jeśli jest taka konieczność trzeba ciąć... tylko że w takim przypadku dla ciebie bezpieczniejsze było znieczulenie podpajęczynówkowe - w kręgosłup. pozdrówki. AgaA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grabofon Re: cesarka IP: *.* 19.01.02, 22:27 Hej, miałam nieplanowana cesarke dwa i pół roku temu. Zakładanie cewnika nic nie boli, jest moze troszke nieprzyjemne, usunęli mi go zaraz po wybudzeniu na sali operacyjnej. Gorsze było wyciąganie rurki do intubacji, ale poszło tak szybko, ze nawet się nie zorientowałam. Zreszta lekarz był dowcipny i gdy miałam to paskudztwo w ustach kazał mi zgadywać, co się urodziło. Urodziłam popołudniu a nastepnego dnia rano byłam juz pod prysznicem i strasznie teskniłam za jedzeniem, śniły mi się nawet bułeczki. Rana nie bolała miocno, więc szybko zrezygnowałam z proponowanych srodków przeciwbólowych, no i zgodnie z radą położnej chodziłam wyprostowana, co dało efekty (po tygodniu od urodzenia byłam z Kuba na pierwszym spacerze).Cesarka nie jest taka zła, wolałabym co prawda być świadoma tego, co się dzieje, ale wtedy najważniejsze było bezpieczeństwo malucha. Za niecałe trzy miesiące czeka mnie kolejny poród i mam nadzieje, ze tym razem uda mi sie urodzić naturalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Słoneczko Re: cesarka IP: *.* 19.01.02, 22:40 Witaj,miałam cesarkę 7 tygodni temu i nie wspominam tego źle, wręcz przeciwnie.Zakładania cewnika nie czułam wcale, urodziłam popołudniu a następnego dnia w południe już wstałam z łóżka. Rana troszkę bolała, ale nie aż tak, abym musiała brać środki przeciwbólowe. Przez pierwszy tydzień dość ciężko wstawało mi się z łóżka, kichało, ziewało i przeciągało , ale potem już było super. Teraz o cesarce przypomina mi już tylko blednąca blizna Madzia Odpowiedz Link Zgłoś