Nacinanie krocza

04.11.08, 19:59
Czy miałyście nacinane krocze podczas porodu? Jak wpłynęło to na wasze
późniejsze samopoczucie? Czy jest to zabieg konieczny? Bardzo proszę Was o
odpowiedź, boję się porodu, a najbardziej właśnie nacinania krocza, pozdrawiam!
    • judyta10 Re: Nacinanie krocza 04.11.08, 20:07
      To temat cały czas wałkowany może tak wyszukiwarka.
    • roksanaa22 Re: Nacinanie krocza 04.11.08, 20:09
      Byyyłłoooo dużosmilePoszukaj w wyszukiwarcesmile
      Miałam nacinane krocze i "nie ruszyło" mnie to.Nie jest to zabieg
      konieczny ale często stosowany.Mimo wszystko i tak to nacinane było
      lepsze niż pierwsza cesarkasmile
      • elle2006 Re: Nacinanie krocza 04.11.08, 21:19
        Miałam nacinane. Samo nacięcie czułam, ale nie bolało. Szycie też nie bolało bo było ze znieczuleniem. Za to później przez kilka dni bolało bardzo, ciężko było mi się ruszyć nie mówiąc już o siedzeniu.
        Należe do tych kobiet, które nie są przeciwne nacinaniu, przeciwnie dużo gorzej wyobrażam sobie samoistne pęknięcie...
    • izka_77 Re: Nacinanie krocza 04.11.08, 21:27
      ja również miałam nacięcie.. nie czułam go kompletnie.. myślę,że w czasie porodu
      miałam wystarczające bóle krzyżowe, które pobiły wszystko..
      mimo nacięcia troszkę pękłam mam teraz małą bliznę, nie przeszkadza, troszkę
      pobolewa przy zmianie pogody..
      po porodzie miałam kłopoty przy siadaniu związane z bólem..
      jest jednak plus porodu... po kilku godzinach, dniach nie pamięta się już
      żadnego bólu tylko ogrom szczęścia crying
      • annak.72 Re: Nacinanie krocza 04.11.08, 21:34
        Żeby wszyscy mieli problemy porodowe z nacinaniem krocza to byłoby
        super.
        A nie boisz się kilkunastogodzinnych skurczy? Albo że dziecko
        utknie w kanale? Nacinanie to pestka.... Ja tak sądzę-pewnie wiele
        kobiet też, byłam nacinana 2 razy i jakoś przeżyłam, nawet o tym nie
        pamiętam,dopóki ktoś nie przypomni, ale bóle pamiętam.....zawsze
        miałam bóle z krzyża- to jest dopiero ból....
        • izka_77 Re: Nacinanie krocza 04.11.08, 21:40
          Aniu ja jak wspomniałam boję się samego błędnego rozpoznania początku porodu ...
          nawet nie myślę o kilkunastogodzinnym porodzie, lepiej chyba nie myśleć ;0

          bóle z krzyża u mnie przebiły bóle porodowe, skurcze i to nacięcie z pęknięciem..
          • annak.72 Re: Nacinanie krocza 04.11.08, 21:44
            Nooo.... to mamy takie same wspomnienia...... Bóle z krzyża są nie
            do przebicia.... Nie wiem o co ten szum z nacinaniem....

            A bóle porodowe- tego chyba nie da się przeoczyć, jak na samym
            początku nie kapniesz się, to niedługo potem będziesz pewna... smile

            • skinnycow Re: Nacinanie krocza 04.11.08, 22:02
              Ja też bardzo nie chciałam być nacięta i wszystko robiłam, żeby mnie
              nie nacięli. Ćwiczyłam z balonikiem epino i rzeczywiście uniknęłam
              nacięcia. Nie rozumiem kobiet, które traktują nacięcie jako coś
              oczywistego. Bardzo się cieszę, że udało mi się tego uniknąć. Po
              porodzie nie miałam ani problemu z siadaniem ani z powrotem do
              współżycia. Połóg miałam lekki - czułam się tak, jakbym nie rodziła.
              A bólu podczas porodu uniknęłam bo rodziłam ze znieczuleniem, które
              bardzo polecam!
              • gwiazdeczka Re: Nacinanie krocza 04.11.08, 22:08
                a w jakiej pozycji rodziłaś? i jak postawiłaś na swoim, żeby Cię nie nacinali?
                • skinnycow Re: Nacinanie krocza 05.11.08, 14:22
                  > a w jakiej pozycji rodziłaś? i jak postawiłaś na swoim, żeby Cię
                  nie nacinali?
                  Przez większość porodu chodziłam, czasem się kładłam, ćwiczyłam na
                  piłce. Mogłam sobie wybrać pozycję do parcia - mi najwygodniej było
                  w klasycznej pozycji leżącej. (Może dlatego że w tej właśnie pozycji
                  ćwiczyłam z epino). W każdym razie miałam opłaconą (dobrą) położną i
                  mówiłam jej w kółko, że nie chcę nacięcia. Zaznaczam dobrą, bo
                  koleżanka, z którą leżałam na poporodówce też miała opłaconą
                  położną, ale nacięcia nie uniknęła. No ale może u mnie miały
                  znaczenie te ćwiczenia z epino. W każdym razie jak bym rodziła bez
                  opłaconej położnej to też bym pewnie powiedziała, że nie chcę
                  nacięcia i nie godzę się na nie. Ja jestem najlepszym przykładem,
                  że MOŻNA urodzić bez nacięcia nawet jak się rodzi po raz pierwszy.
                  Ja nawet nic nie pękłam - miałam jakieś drobne draśniecie, ale nawet
                  szwu nie miałam. Dziewczyny nie dajcie się naciąć!!!
                  • skinnycow Re: Nacinanie krocza 05.11.08, 14:25
                    Acha i jeszcze dodam, że moje dziecko nie należało do najmniejszych:
                    3500 g i 55 cm. Gigantem też nie było, ale ginka się zdiwiła, że
                    urodziłam bez nacięcia. A jednak można!
                    • gonia28b Re: Nacinanie krocza 05.11.08, 18:15
                      Oczywiście, że się DA urodzić dziecko bez nacinania krocza
                      dla mnie osobiście najlepszym przykładem jest moja własna mama
                      dwoje nas - mnie i mojego brata rodziła bez nacięcia i bez pękania
                      nawet,a ważyliśmy po 3,65 i 3,75 kg.

                      pozdrawiam! smile
    • maurra Re: Nacinanie krocza 04.11.08, 22:09
      miałam nie wiem po kiego grzyba, najprawdopodobniej w ramach akcji "bo taka
      nasza polska tradycja"
      czułam się po nim źle, przez miesiąc chodziłam jak kaczka, bolało jak diabli,
      zrosło się brzydko.

      W porównaniu z kroczem blizna po cc to dzieło sztuki - przynajmniej ten jeden
      raz nacięto mnie ibo było to niezbędne (a nie - bo u nas tak się robi i już) a
      zszyto fachowo.
      • izka_77 Re: Nacinanie krocza 04.11.08, 22:24
        mi blisko 12 lat temu oznajmiono " pierwiastki zawsze się nacina" i nie było
        dyskusji..
        w sumie i tak by mnie nacięli, bo mała nie była mała..
        • maurra Re: Nacinanie krocza 04.11.08, 22:54
          minęło 12 lat a na polskich porodówkach dalej: "nacinamy bo u nas się zawsze
          nacinało"
          czyli nadal bycie pierwiastką jest patologią, stanem chorobowym wymagającym
          interwencji chirurgicznej
          I nacinają nawet jak dziecko ma 2,5 kg uncertain
    • gonia28b Re: Nacinanie krocza 04.11.08, 23:09
      Kampania fundacji "Rodzić po Ludzku" pt. "Nie daj się naciąć"
      www.rodzicpoludzku.pl/index.php?option=com_content&view=category&layout=blog&id=85&Itemid=3733

      zgadza się, podczas porodu można to określić jako lekkie szczypanie.
      później, gojenie połączone z wydzieliną poporodową, była to dla mnie
      masakra. Praktycznie uniemożliwiło mi to normalne funkcjonowanie.
      Dlatego krzyczymy: jeśli nie jest to konieczne - a wg. badań
      Światowej Organizacji Zdrowia ta konieczność dochodzi maksymalnie do
      20% wszystkich porodów siłami natury - to nie życzymy sobie
      nacinania krocza.
    • mondovi Re: Nacinanie krocza 05.11.08, 15:20
      ja nie bylam cieta, ale peklam... w czasie porodu i tak nie czujesz, szycie pod
      znieczuleniem, ale pierwsze dwa tygodnie pologu myslalam, ze zejde. o siedzeniu
      i chodzeniu nie bylo nawet mowy...
    • kasiuchna_symphonica Re: Nacinanie krocza 05.11.08, 15:27
      Jeśli nie natną ci krocza to możesz(chociaż niekoniecznie) pęknąć co zwykle bywa
      gorsze. Ja osobiście nieźle się czułam odczuwałam szew do 3 tyg połogu a i tak
      nie było to nic strasznego. Byłam nacięta tylko tyle ile to konieczne. Samego
      nacięcia nie czułam bo raczej byłam zajęya parciem- to bolało troszeczkę
      bardziej. Niewielkie nacięcie krocza to nic strasznego.
    • rangeli Re: Nacinanie krocza 05.11.08, 15:50
      Rodziłam dwa razy, nie byłam cięta. Tak więc nie jest to konieczny zabieg. Tak
      naprawdę wszystko zależy od przebiegu porodu i od położnej.

      Życzę Ci szybkiego porodu, bez zbędnych zabiegów smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja