mamanka Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 26.03.04, 12:44 Cześć! Nie zauważyłam tego wątku i stworzyłam nowy. Dopisze się zatem tutaj. Jestem w 30 tyg i jeszcze nie wiem kto tam w jest w brzuchu, bo się nie chciało pokazać. przytyłam 11 kg, brzuch mam ogromny (wąski i szpiczasty, jakbym połkneła piłkę, cały usiany rozstepami jeszcze z poprzedniej ciazy, ale nowych nie widać (nie pomogły najlepsze kremy(((((, mam je też na udach i w pachwinach + cellulitis na udach, ale się tym nie przejmuje, bo i tak nie mam na to wpływu. W pierwszej ciąży pływałam, chodziłąm na szkołę rodzenia i więcej się ruszałąm, bo nie miałam prawa jazdy. W tej ciąży jestem okropnie leniwa i wygodnicka, jeżdę samochodem, nie zmuszam się ani do sportu ani do codziennych spacerów. To mój bunt, gdyz w pierwszej ciąży byłam na podtrzymaniu i miałam naprawdę koszmarnie trudny i długi poród zakończony cesarką, więc tym razem postanowiłam się nie przejmować, czego i Wam kochane mamy zyczę. Dbać o siebie, ale robić to na co ma się ochotę, w granicach rozsądku i nie zmuszac sie do niczego. Oto moja dewiza! Czy któras z Was chce rodzić w Orłowskim, albo rodziłą poprzednio? napiszcie co myslicie o tym szpitalu. mamanka Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 jestem gruba i... 26.03.04, 19:10 ...ciezka i mam dola kolejna noc w plecy, oprocz roznych dolegliwosci typu zgaga i bol bioder od dwoch dni budza mnie skurcze lydek i co chyba jeszcze gorsze stop. i jeszcze ta pogoda (( zupelnie nie wiosenna. w poniedzialek ide do giny i zaczynam szkole rodzenia [mam nadzieje ze ja skoncze zanim urodze ] pozdrawiam wszystkie mamy i wasze skarby beata i 32 t dzidzius Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: jestem gruba i... 26.03.04, 19:18 Mi skurcze łydek minęły, jak zaczęłam brac magnez. Spróbuj, mi lekarka przepisała Aspargin 2 x dziennie. Ale od spania na bokach też bolą mnie stawy biodrowe (( i na to pewnie rady nie ma... Nic dziwnego, ze masz "doła" jak kiepsko śpisz. Ale nie martw się, bo to już prawie końcówka!!! Trzymaj się! werata 30tc Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: jestem gruba i... 26.03.04, 19:48 dzieki takich slow pocieszenia mi brakowalo b + 32 t. dzidz Odpowiedz Link Zgłoś
beciaw77 Re: jestem gruba i... 27.03.04, 14:09 I ja też Betty ale to dopada wczesniej czy później chyba każda cieżarną... pocieszmy sie dziewczyny że juz za kilka tygodni powitamy na świecie nasze maluszki a wtedy innym które zaczeły dopiero w tym roku bedzie ciężej i ciężej i ciężej...taki już nasz los ale co tam głowy i brzuchy do góry! kobieta w ciązy to kwintesencja kobiecości w każdym calu -tak gdzies wyczytałam! A wiosna...? Juz wkrótce zawita do nas na dobre-wierze w to! Trzymajcie sie majowo-czerwcowe mamuski! Betty ja biorę od kilkunastu juz chyba tygodni Asmag- też przepisany przez gine i nie mam skurczybyków łydek mam za to ciągle ten wredny ucisk na nerw rwy kulszowej i trudnosci z chodzeniem przez to ale od kiedy mniej siedze(jestem na zwolnieniu)to chyba ciutke mi ulżyło...? Jeszcze raz pozdrawiam wiosennie i ściskam Was wszystkie mocno! Becia i juz prawie 32tyg. Niespodzianka! P.S....może za tydzien juz nie będzie niespodzianką...? sama jeszcze nie wiem czy chce wiedzieć...! CIUM! Odpowiedz Link Zgłoś
martyx główka w dół 27.03.04, 15:41 byłam w poniedziałek na usg i jak sie okazało moja Izunia do góry nogami sobie leży (stoi?) tak przeczuwałam bo w poprzedni weekend to tak fikała że w żadnej pozycji nie mogłam chwili usiedzieć ale coż cały obrót zrobiła miała głowe pod moimi żebrami i trudno mi było oddychać, kopała po pęcherzu (okropne) i jak za długo spałam na prawym boku (tam miała plecki) to dostawałam takiej jakby kolki, wyraźnie sobie leżała na wsoich pleckach i mój bok nie wytzrymywał teraz kopie po żebrach i z boku, nawet fajnie ale jak nieraz przysoli... no a ja mam leki, że jak sie juz tak ułożyła to może chce na świat? z tego lęku to wczoraj kupiłam wyprawke (rzeczy do szpitala) i chyba torbe spakuje PS. zakupy robiłam w AKPOLu (to do dziewczyn z Trojmiasta) i wózek i łóżeczko tez tam kupie (ale to później), jest ekstra wybór i niedrogo, chyba ze 2 godziny tam byłam pozdrawiam Marta 31tc Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: jestem gruba i co z tego, czyli slow kilka... 28.03.04, 13:37 ... o 'kwintesencji kobiecosci' hej becia dzieki za te cieplutkie slowa, az sie tak razniej robi na duszy i sercu. bardzo mi sie spodobalo to stwierdzenie o 'kk' pozarlam wczoraj pol paczki migdalow [podobno tez maja magnez] i obylo sie tej nicy bez 'skurczybykow' wczoraj za to bylismy z malzonkiem w sklepie po ubranka dzieciece. rany! jakie to jest wszystko malutkie! i juz jak wracalismy to dotarlo do mnie ze juz niedlugo maluszek bedzie poza brzuszkiem z jednej strony fajnie jest byc w ciazy, czuc jak ono [nadal niespodzianka ] sie porusza, kopie a z drugiej strony to juz chcialabym moc malenswto przytulic, spojrzec mu w oczy... ehh... pozdrawiam serdecznie beata i maluszek Odpowiedz Link Zgłoś
beciaw77 Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 28.03.04, 16:57 Witajcie! A ja znów musze sie czymś z Wami podzielić...jestem juz prawie dwa miesiace sama (z krótkimi zmianami w co 2 weekend gdy mąz"wpada" nas odwiedzić) bo mój męzus zmuszony był nas opuścić i jechać na jakieś piiiiii szkolenie i musi warować całymi tygodniami aż do końca prawie maja!(oby tylko wrócił na poród!)więc jakoś tak nie mam komu sie "wygadać" a tu i raźniej i jakoś lżej na sercu gdy ktos sie odezwie wysłucha pomoże a i komus mozna "szepnąć" miłe słówko...Otóż... JUŻ MNIE NIE BOLI!NIESPODZIANKA MOJA KOCHANA CHYBA ZMIENIŁA POŁOŻENIE BO MOGĘ NARESZCIE CHODZIC BEZ KUŚTYKANIA! uuuffff trwaj chwilo jestes piekna.... a tak już bolało że chwilami myslałam "dość kładę sie na srodku chodnika i niech sie dzieje co chce!" Owszem jak wiecej połażę lub zasiędze się przed komputerem to ból przypomina o sobie ale ogólnie nie jest źle! yyyyhhhh żeby jeszcze ten wredny snieg stopniał! Od rana leży go tu troche...znowu zimowo i sennie sie zrobiło... Zmykam i czekam na wieści od Was i Waszych brzuszków! Zdrówka! Becia i prawie 32 tygodniowa Niespodzianka! P.S. ...coś mi ciągle mówi że to chłopak...... Odpowiedz Link Zgłoś
aninia1 Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 28.03.04, 19:45 Witam, Moj maluszek tez postanowil polozyc sie glowka na dol ale tak jakby bardziej po przekatnej.Dzieki temu nie dostaje tak bardzo po zoladku i nie mam ucisku (od 2 dni)na pecherz czyli dwie noce przespane)Mam tylko nadzieje,ze nie oznacza to przedwczesnego porodu???Nie jestem jeszcze gotowa ...Mam tyle jeszcze spraw do zalatwienia!Pozdrawiam mamuski majowe ) Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 29.03.04, 09:34 eh ci mezowie... moj co prawda nie musial wyjechac na tak dlugo, ale za to wyjezdza dwa trzy razy w tygodniu na srednio dwa dni, a nawet jak jest w w-wie to i tak jakby go nie bylo [ma tyle pracy]. ostatnio sie przekomarzalismy czy wylaczy komorke jak bedziemy rodzic malzonek zazartowal [mam nadzieje ze to byl zart] ze zabierze ze soba komputer do szpitala, bo przeciez nie wiadomo ile TO moze potrwac... jetem pewna ze twoj maz zrobi wszystko zeby byc z wami tego szczegolnego dnia. fajnie ze juz cie nie boli pozdrowki b +32 tyg. dzidzius [rowniez niespodzianka] Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 29.03.04, 10:11 Hmm, mój mąż też strasznie zapracowany, ale jak tylko wpadnie do domku, to odpytuje, czy aby nie za długo siędzę w internecie i w ogóle przy komputerze. Chciałabym wybrać sie z nim po zakupy, takie wspólne wielkie kupowanie dla malucha. Zaplanowaliśmy wstępnie na przyszły wtorek, bo w pon. idę do lekarki, może wreszcie dowiemy się, któż tam mnie kopie od środka. No i z utęsknieniem czekam na cieplejsze dni i prawdziwą wiosnę.... Czego i Wam życzę!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aninia1 Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 29.03.04, 23:37 Hej ! Dlugo sie nie nacieszylam przespanymi nocami. Byly az dwie i znowy malenstwo zmienilo pozycje-trzyma nozki na moim zoladku albo kopie w zeberka a glowka uciska pecherz.Na szczescie pani Doktor rozwiala moje obawy odnosnie przedwczesnego porodu.Wszystko w normie.Strasznie sie ciesze ale jestem tez przerazona.Na poczatku maz miel "rodzic "ze mna ale widze ze coraz bardziej go to przeraza .A co JA mam powiedziec? tez wolalabym poczekac na korytarzu!!! Pozdrawiam Ania i Malenstwo (ciekawe czy chlopiec czy dziewuszka???) Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 30.03.04, 09:05 witam wszystkie mamy i dzieciaczki bylam wczoraj u gin. wszystko jest w porzadku. aniolek juz odwrocil sie glowka do dolu [i miejmy nadzieje ze nie zmieni polozenia juz do konca ciazy] wyniki badan lepsze niz ostatnio, +12 kg [czyli od ostatniego razu +2] i to juz czuje, oj czuje mam bardzo ciekawa pania doktor, a to dlatego ze kiedy czytam wasze posty widze ze dostajecie skierowania na badania, a to kolejne usg a to cukier albo kolejna morfologia, a moja gin uwaza ze jak nie ma cukru w moczu to nie ma sensu robic badania na cukier, albo ze skoro poprzednia morfologia byla dobra to po co dawac kolejne skierowanie i usg tez bede robic za ho ho 5-6 tyg, bo po co wczesniej. nie wiem czy to dobrze czy zle? wczoraj zaczelismy zajecia w szkole rodzenia. fajnie bylo. najpierw wysluchalismy 1,5 h wykladu, a pozniej po krotkiej przerwie byla gimnastyka. maluszkowi starsznie sie podobalo, rozochocil sie strasznie i 'gimnastykowal' sie jeszcze w drodze do domu Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 30.03.04, 09:09 ups cos mi sie za szybko nacisnelo a jeszcze chcialam dopisac kawalek... beciu tez dostalam magnez do lykania, wzielam wczoraj na noc i zadnych skurczy aniu nie wiem czy cie to pocieszy, ale ja tez sie boje i nie wiem czego bardziej porodu czy pologu, ale tyle kobiet juz urodzilo i tyle rodzi... nie jestesmy same duzo usmiechu pozdrawiam mamusie i dzidziusie beata + wygimanstykowany rozrabiaczek-niespodzianka Odpowiedz Link Zgłoś
martyx Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 30.03.04, 11:40 ja też się bałam porodu, ale mnie akurat pomogła wizyta w szpitalu, to znaczy poszłam pooglądać oddział i pogadać z połozną (wcześniej zadzwoniłam czy można i kiedy nie będzie obchodu), na prawde mnie to uspokoiło PS. pojechałam z mężem żeby biedactwo wiedział gdzie jest rejestracja bo ja moge nie byc w stanie rozmawiać o formalnościch ja będziemy w maju tam jechać Odpowiedz Link Zgłoś
beciaw77 Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 30.03.04, 13:32 Uściski Betty761! i znów mamy wiosnę.... Odpowiedz Link Zgłoś
betty_r Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 30.03.04, 12:28 Witam wszystkie przyszłe mamy. Chciałam Was pocieszyć: ja jestem w 29 tygodniu ciąży, ale bliźniaczej. Bardzo do tej pory byłam dzielna, zresztą niewiele miałam dolegliwości- oprócz pierwszego koszmarnego trymestru z nudnościami itp. Natomiast dzisiaj mam mega doła: czuję się wielka, brzuch mnie przeważa, nie mogłam w nocy spać. Mam 16 kg na plusie. Bynajmniej nie czuję się kwintesencją kobiecości... Dobrze chociaż, że mój mąż patrzy we mnie jak w obrazek i ogólnie jest bardzo kochany. Chyba za długo miałam dobry nastrój i dziś nastąpiło wyrównywanie emocji A dodam jeszcze, że mam parkę- dziewczynka i chłopiec I niestety są baaardzo ruchliwi Ale gdzie to pocieszenie? Więc podwójna ciąża jest zdecydowanie trudniejsza od pojedynczej. Moją pierwszą wspominam z rozrzewnieniem...A najgorsze jest to, że właściwie wyglądam już teraz tak, jak do porodu z Michałem I wszyscy dookoła mówią ze znawstwem, że to tuż, tuż...A ja odpowiadam z dzikim błyskiem w oku:jeszcze długo, długo Ale piozdrawiam wszystkich, wiosennie i ciepło Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 30.03.04, 12:39 Ja to mam ochotę przegryźć tętnicę szyjną osobom, które twierdzą, że takie grube baby, jak my są "kwintesencja kobiecości"!!! Jak patrzę na siebie na zdjęciach z zeszłych wakacji, to owszem owszem Ale teraz??? Wielki brzuchol, celulitis na udach, rozstępy na biuście - to jest kwintesencja kobiecości??? Nie mojej. Dla mnie ciąża jest niesamowitym doswiadczeniem cielesnym, mocno negatywnym! Ale duchowo - najpiękniejszym. Jedynym. Niepowtarzalnym i nie do opisania!!! werata 31tc Odpowiedz Link Zgłoś
nelka1313 Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 30.03.04, 13:36 hejjjj mamuśki !!!!!! Uszy do góru!!!! WIOSNA !!!! Dzisiaj byłam na spacerku, wszystko się zieleni, ptaszki śpiewaja, na słoneczku cieplutko!!! Jeszcze troszkę i pojawia się na świecie nasze maluszki!! A wtedy też będzie cieplutko i ślicznie!!! na poprawę złych humorów zalecam wszystkim spacer po lesie albo parku!!! Pozdrawiam Ela i maluszek Odpowiedz Link Zgłoś
hamaliel Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 31.03.04, 11:45 Cześć ! Właśnie wybieram się do gina, mam ndzieję, że u Koptasia wszystko w porzadku, bo jakiś taki spokojniutki jest i nie szaleje w brzuszku. Może czeka z niecierpliwością na dzisiejsze pierwsze ćwiczenia w szkole rodzenia )? Pozdrawiam wszystkie mamy słonecznie. Kinga i 31 tyg. Koptaś (Igor, Miriam) Odpowiedz Link Zgłoś
beciaw77 Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 31.03.04, 18:56 Dziewczyny wyluzujcie!Z ta "kwintesencją kobiecości" to juz chyba przeginacie... to miał byc miły komplement pól żartem pół serio i kto chciał to zrozumiał i odebrał pozytywnie a kto nie niech zostawi dla siebie drapieżne wgryzania i wysysanie krwi! Przeciez wiem ze żadnej z nas nie jest lekko ani łatwo-zwłaszcza w ciąży bliźniaczej (moja mama urodziła parke i wiem kochana o czym mówisz...) ale przeciez trzeba na siebie popatrzeć od czasu do czasu przez rózowe okulary! ja tez nie mam juz figury z zeszłych wakacji (a była prawie idealna...ech tyle nad nia pracowałam...)i pewnie długo jej nie odzyskam (o ile to wogóle mozliwe) ale nie mam zamiaru martwic się na zapas! popłaczę sobie i poużalam się nad sobą jak juz maluszek opuści moj brzuch a on nadal będzie wieeeeelki jak baaaalon! mam jednak nadzieje że codzienne obowiazki i praca przy dziecku nie pozwola mi na doły i że energia którą bedę musiała z siebie wykrzesać przyspieszy spalanie nagromadzonego tłuszczyku! Więcej optymizmu Wam życzę... jest o wiele wiecej innych zmartwień na tym swiecie... niż cellulitis... dla mnie wiekszym bólem jest samotność... ale co tam... nie będę Wam płakać...choć czasem mam prawdziwą ochotę wyć! Trzymajcie się ciepło i wiosennie! Becia i 32 tygodniowa Niespodzianka P.S. w piatek kolejna wizyta u giny i poważan rozmowa z szefową.... Odpowiedz Link Zgłoś
martyx Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 01.04.04, 09:14 ja też powoli czuje sie jak słonik co prawda jak założe te ciążowe spodnie i koszule to nawet sie moge ludziom pokazać ale tez cellulit! celebruje smarowanie kremikiem anty i troche "macham nogami" wieczorem, chociaż samopoczucie mi się poprawia bo skutki niewielkie czekam jeszcze na najgorsze - jak sie kiedyś obudze rano ze spuchniętymi nogami a co gorsza z "chomikową" twarzą, to dopiero będzie koszmar więc na razie nie narzekam tak bardzo pozdrawiam Marta i 31tc. Izunia Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 01.04.04, 10:40 Przepraszam za krwiożerczość mojego poprzedniego postu, ale pocieszanie się na zasadzie oszukiwania, ze jesteśmy piękne jakos do mnie nie przemawia. Sorki. Jednak rozumiem, ze intencje autorki były zupełnie inne, więc się wycofuje ?(z tego przegryzienia tętnicy) )) I - poważnie mówiąc - cieszę się, ze jedynym moim zmartwieniem w ciaży jest bardzo symbolicznie rzecz ujmując "skórka pomarańczowa na udach". Wiem, ze innym nie jest tak lekko!!! Dlatego życzę nam wszystkich tak banalnych zmartwień! Miłego dzionka!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 01.04.04, 17:00 witam bardzo wiosennie jakis czas temu byla u nas znajoma meza ze swoim mezem i z synkiem. i niby nic w tym dziwnego, gdyby nie to ze dziewczyna byla na dwa tygodnie przed rozwiazaniem [!] patrzac na nia poczulam sie taka byle jaka, a moze nawet brzydka, a na pewno zaniedbana [choc 'mniejsza' od niej o co najmniej polowe ;- )] ale tak sobie pozniej pokombinowalam w nocy [kolejnej bezsennej ] ze przeciez jesli ona wyglada ladnie to ja tez moge, jesli ona promieniuje nie mal swoim macierzynstwem i radoscia, to niby dlaczego ja mam byc szara, skwaszona i nieszczesliwa... co z tego ze mamy na plusie kolejne kilogramy, pomaranczowa skorke na udach i rozstepy gdzie to tylko mozliwe, co z tego ze maczy nas zgaga, bezsennosc, bole kregoslupa itp... za posrednictwem tych naszych kulistych cial, ktore u jednych wywoluja przerazenie u innych obrzydzenie albo smiesznosc, dokonuje sie najwiekszy cud ludzkosci... nosimy w sobie nowe zycie. nawet jesli nie postrzegamy sie jako zgrabne, powabne i piekne promieniujmy tym wewnetrznym pieknem, ktore dostepne jest KAZDEJ KOBIECIE pozdrawiam was i malenstwa serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
beciaw77 Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 02.04.04, 18:38 Witajcie! Jestem po kolejne wizycie u giny. Wyniki krwi bardzo dobre (hemoglobina 13,1:- )) ale w moczu pojawiły sie bakterie i mam łykac Furagin Gina mnie zbadała (bo ostatnio miałam jakiś stan zapalny) i stwierdziła że szyjka zaczeła się leciutko skracać...!?! No i że może (ale nie musi) to zwiastowac że moje maleńtwo przybedzie na teń swiat troche wcześniej(o tydzień lub dwa)!!?! Ja się bardzo ciesze bo póki co powiedziała ze wszystko jest w normie! Ale by było hehe tylko czy tatuś wróci do nas na czas...? oby mu się udało! ale póki co spokój i odpoczynek! no i czekanie... W parcy wszystko powyjasniałam i przygotowałam kierownictwo na mój pobyt na zwolnieniu aż do rozwiązania! postawiłam sprawe jasno i rzeczowo-teraz to jest dla mnie najważniejsze!nie lubie jak się o mnie gada za moimi plecami a wiem że już powstał szmer że jak się wybieram na wychowawczy to moge nie wracać! rozumiecie!?ale dość tych nerwów i cisnienia! oby sie ociepliło bo dziś wiał taki lodowaty wietrzyk.. Trzymajcie się zdrowo i odzywajcie czasem! Becia i 32 tygodniowa Niespodzianka! aha! w poniedziałek mam USG! CIUM! Odpowiedz Link Zgłoś
23aga Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 03.04.04, 22:05 Hej! Witam wszystkie majowo-czerwcowe mamusie! Wczoraj byłam na Usg i w 34 tyg moja Asia waży 3100g jak Wasze dzidziusie i ile ważą , mam nadzieję że dam radę mój gin przewiduje że do porodu będzie ok 4kg. Samoczucie mam dobre ale ostatnio coś czuje ból brzucha pewnie przez te porządki przedświąteczne, muszę trochę przystopować.Bąbelek już leży główką do dołu i wypina pupkę, lubi chyba jak się go głaska rośnie mi mały pieszczoszek.Dzisiaj kupiłam pierwsze ubranka ale co do wózka mam mieszane uczucia chyba się wstrzymam, chociaż nie widzę innej opcji jak ta że ma być dobrze. Pozdrawiam Aga i 34 tyg Joasia Odpowiedz Link Zgłoś
martyx Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 04.04.04, 13:52 moja Izunia w 31 tc wazy 1200g wiec straszne z niej malenstwo, termin tez sie przesunal z poczatku na polowe czerwca, niby gin mowi zeby sie nie martwic ale jak tu nie martwic sie o taka chudzinke? w sprawie wozkow to czytalam ze od maja wzrasta na nie vat i moga byc drozsze, wiec skoro juz jestem blizej niz dalej konca to raczej skusze sie i kupie do konca kwietnia, podobno mozna poprosic zeby w sklepie potrzymali pozdrawiam Marta i Izunia Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 04.04.04, 13:58 Ja też myślę, żeby kupić wózek przed majem, zeby uniknać wzrostu cen o ten VAT. W końcu to już 32 tydzień i chyba nie jest za wcześnie na taki zakup? pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
la_lunia Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 06.04.04, 14:55 ja tez bylam wczoraj ogladac wozeczki wczesniej myslalam o DELTIM lub IMPLAST ale teraz stawiam na ROAN u mnie 32tc i wozek kupilabym juz dzis ale boje sie, ze maz powie, ze zwariowalam ) wiec poczekam jeszcze dwa tygodnie ale tez kupie do konca kwietnia Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 06.04.04, 18:40 A my jednak Implast Roy, jeszcze myślałam nad nowym Implastem Driverem, ale jest zbyt twardy dla mnie. A znów Roy ma takie sobie kolory, oczywiście to kwestia gustu. Tak, czy owak zamówiliśmy już tego Roya, żeby zdążyć przed VATem 22% i jak bedzie komplet w sklepie (z torbą i fotelikiem) to Pani zadzwoni do nas i podjedziemy kupić, w sumie 1200 zł. Ja po prostu "czuję" ten wózek. Jak próbuję inne, to nawet jeśli wizualnie bardziej mi się podobają, to jakoś nie mogę poczuć się "kierowcą" takiegoż. A Roany też mi sie podobały, to są chyba niemieckie wózki, czyli powinny być solidne A mężą przekonaj pieniędzmi: policz Mu, o ile więcej zapłacicie w maju za ten sam wózek. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
la_lunia Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 08.04.04, 11:45 Hejka ROAN to polskie wozki!!! z czestochowy no i ja jednak zostane przy roanie lub.... implast roy bo lekki juz mnie glowa boli Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 06.04.04, 14:39 ale cieplutko sie zrobilo wlasnie wrocilam ze spaceru WIOSNA wokol jak tam przed swietami? ja sobie odpuszczam przedsiwateczne porzadki. no troche przesadzilam, cos tam ogarne, ale bez przesady. czytalam gdzies ze w okolicy swiat zdarza sie wiecej przedwczesnych porodow i bardzo sobie te slowa wzielam do serca. w ramach pichcenia wielkanocnego 'zatrudnilam' do pomocy mame, na trzy rece [mama ma zlamana lewa ] na 100% uda sie nam cos do zjedzenia przygotowac tak przy okazji mam pytanko, czy i jak organizujecie sobie pomoc na "po porodzie"? pozdrawiam beata i maluszek [33 t.c] ps. ja juz wieksze zakupy dla dzieciaczka zrobilam, pozniej bede jeszcze grubsza i jeszcze ciezsza, a teraz przynajmniej moge sie jeszcze ruszac )) Odpowiedz Link Zgłoś
martyx Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 08.04.04, 09:45 faktycznie nawet na szkole rodzenia mówili, że w święta więcej jest porodów, więc ja nie mam zamiaru sprzątać (tym bardziej, że zaraz po mam remont - zgroza) a na weekend świąteczny jedziemy do teściów, tylko ciasto upiekę ale to z pomocą męża zakupiłam wczoraj wózek, to znaczy wpłaciłam zaliczkę a wózek postoi jeszcze w sklepie, pan nas nastraszył, że od maja wzrasta vat i bedzie szał na wózki a ten co nam sie podobał był ostatni w sklepie i jeszcze w promocji to sie długo nie zastanawialiśmy coraz częściej dopada mnie ból biodra/nogi - chyba to ta rwa co o niej wcześniej pisałyście a tak w ogóle to w niedziele byliśmy na ślicznym wiosennym spacerku i tak juz miało zostać a tu sie dzis budze rano i leje pozdrawiam Marta i 32t. Iza Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 08.04.04, 11:31 " coraz częściej dopada mnie ból biodra/nogi - chyba to ta rwa co o niej wcześniej pisałyście" pewnie Izunia zmienia ulozenie [?] mnie pomogly lekkie cwiczenia np. 'koci grzbiet' albo podobne: pupa w gorze i kolysanie biodrami. teraz jedynie jak za dlugo siedze albo leze na jednym boku to dopada mnie bol " a tak w ogóle to w niedziele byliśmy na ślicznym wiosennym spacerku i tak juz miało zostać a tu sie dzis budze rano i leje" i tak podobno ma byc przez cale swieta (( ale nic to najwazniejsze zebysmy sloneczko mialy w nas duzo usmiechu b + malenstwo Odpowiedz Link Zgłoś
beciaw77 Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 08.04.04, 16:25 Witajcie! Oj działo się działo ostatnio... Byłam na USG i zadecydowałam tak :albo sie moja Niespodzianka ujawni albo nie- jej wybór! No i nie ujawniła tego co ma i moze to i lepiej bo nadal pozostanie moja Niespodzianką! Mam jednak powód do zmartwien po tym USG... pisałam o tym juz w innym watku...otóz mój maluszek ma duzą głowę(wyszedł termin na 17 maja!- 34 tydzień) i krótkie nózki (termin na 4 czerwca i 28 tydzień 5 dzień...)Owszem tatuś ma tez niczego sobie łebek a mój ojciec to jeszcze wiekszy wiec pocieszam sie że moze to cecha dziedziczna...ale martwi mnie ta spora rozbiezność...zapytałam nawet na innym forum specjalistę i ten poradził mi powtórzyc USG bo dysproporcje są jego zdaniem dość spore... Pamietacie jakie wymiary miałay Wasze dzieci (albo mają) w 32/33 tydzień? Martwie się a wiem że to niczemu nie służy... tylko że tak trudno to sobie wytłumaczyc gdy jest się samemu...(część z Was pewnie wiem o czym mówię...) Będe wdzięczna za kazda rade... Oby to tylko kiepska aparatura (bo rzeczywiście jakość zdjęc pozostawia wiele do życzenia...)a nie jakies tfutfu! Pozdrawiam! Becia i 33 tygodniowa Niespodzianka! P.S jeszcze jedno dziewczyny... moja gina nie "mierzyła" ani nie "ważyła" maluszka... posprawdzała łozysko wody płodowe ich przepływ i ilość no i stwierdziła że wszystko jest ok...chwile się zatrzymała przy tych pomiarach ale uznała że pewnie to cecha dziedziczna-co zreszta sama zasugerowałam...może niepotrzebnie...? Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 09.04.04, 09:54 Oj, średnio dziś u mnie z koncentracją Odpowiadam od końca Wiesz, Beciu ktoś mi kiedyś powiedział, że najbardziej prawdopodobnym terminem porodu jest ten z pierwszego usg, nie wiem ile w tym prawdy, nie miałam jeszcze szansy zweryfikować tej hipotezy... podobno późniejszy rozwój Maluszka to kwestia indywidualna i genetyczna. Moja Dzidzia jakiś czas temu miała na odwrót mniejszą głowkę [poźniejszy termin] niż kość udową [wcześniejszy termin] ale jak już pisałam wcześniej lekarz robiący usg miał problem z 'widzeniem'. Po ostatniej wizycie u giny nie dostałam skierowania na usg, mam dostać na początku maja na to końcowe... hmmm... Poza tym dzieciaczki zazwyczaj maja większą głowkę niż resztę ciała gdy się rodzą... Nie martw się Beciu. Dużo dużo uśmiechu. Beata i Maleńswto Odpowiedz Link Zgłoś
rosiee Re: do beciaw77 09.04.04, 21:18 Podczas ostatniego USG mojej Dzidzi wydazylo sie cos podobnego jak u Ciebie. Pan doktor zmierzyl glowke (8,70) na podstawie ktorej USG wskazalo date porodu na 15 maja (termin wg om 25.05). Stwierdzil, ze nie nalezy sie tym przejmowac, bo po pierwsze dzieci sa rozne - jedne wieksze drugie mniejsze, a termin jest b. przyblizony. Mysle, ze nie musisz sie tym tak bardzo przejmowac. Moja Dzidzia tez wciaz nie chce sie ujawnic i pozostaje dla nas kochaną Niespodzianką. Odpowiedz Link Zgłoś
beciaw77 Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 08.04.04, 21:22 Hej mamuski gdzie Wy?gdzie? Odpowiedz Link Zgłoś
beciaw77 betty761 08.04.04, 22:00 Beatko i mnie dopadł skurczybyk! Wprawdzie łykam magnez ale tej nocy jak mnie złpał! To pierwszy raz w zyciu! Potworny ból! Współczuje wszystkim nekanym przez skurczybyki! Oby się wiecej nie powtórzył... Pozdrawiam! panikujaca dzis Becia! P.S. ...i jeszcze jedno...zaczęła się bezsenność... a ja tak lubie spać!bbbuuu Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: betty761 09.04.04, 09:45 Buuu (( To okropne, bardzo współczuję. Beciu na szkole rodzenia mówili nam, że jak zaczyna się skurcz łydki to trzeba szybko przygiąć palce w kierunku do kolana [nie łydki]. Co prawda łykam teraz magnez i skurcze mnie się nie tykają ale zanim zaczęłam go brać to ratowałam się właśnie w ten sposób. Mam nadzieję że to tak wyjątkowo i że już nie bedą Cię męczyły żadne skurczybyki PS. ja też uwielbiam spać )) Dużo uśmiechu B. Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 06.05.04, 08:46 witam wszystkie mamy Wczoraj już się za bardzo nie rozpisywałam, późno wróciłam do domku, ale dzisiaj sobie odbiję mam pewne zmartwnie. odebrałam wyniki posiewu z kanału szyjki macicy i wynik jest taki sobie, wykryto Streptococcus agalactiae, czyli wrednego paciorkowca gr. B w ilościach 'dość obfity'. Martwię się, dodatkowo jeszcze tym wszystkim co sobie poczytałam na forum i na stronkach www. Dlaczego do licha nikt nie robi posiewu przed zajściem w ciążę. Jestem zła... i przerażona. POzdrawiam Was serdecznie. I życzę spokojnego dnia Beata i 37 tyg. Okruszek/Muszelka Odpowiedz Link Zgłoś
nervusmama do mag.flo 06.05.04, 10:41 nie martw sie nie bedziesz miala zadnych problemow ja w pierwszej ciazy nie mialam wyciekow a pokarmu od zatrzesienia musisz tylko chciac karmic i musi ci ktos pokazac jak prowidlowo przystawiac bo to bardzo istotne ja urodzilam takiego nervusa ze jak 3 razy nie chwycil dobrze to tak sie darla ze zasypiala ze zmeczenia glodna... a moj pokarm sie marnowal i powoli zanikal teraz jestem w drugiej ciazy 35tc i tez nic, zadnych wyciekow natomiast teraz juz wiem ze nawiedza mnie hemoroidy ... juz prawie je mam a nie wyobrazam sobie co bedzie po porodzie... pozdrawiam nervusek Odpowiedz Link Zgłoś
nervusmama liscie z malin gotowane czy parzone ???????? 06.05.04, 10:44 w pierwszej ciazy pilam normalna parzona "herbate" z lisci malin a ostatnio gdzies na forum przeczytalam ze nalezy te liscie gotowac kilka minut... zglupialam i teraz nie wiem a od 36tc chce zaczac pic jakie macie przepisy na ten magiczny napoj???? nervusek 35tc Odpowiedz Link Zgłoś
beciaw77 Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 13.04.04, 19:58 Święta Święta i po Świetach... Nie było mnie tu kilka dni i patrze i patrze i szukam i szukam a tu nasz wątek niziutko upadł... więc go co sił spieszę podnieść i licze na Wasz odzew! Co nowego...? Rzeczywiście surcze póki co ustały(dzieki za otuchębetty761!)a ostatnie dni upłyneły nam w spokoju i radości z pobytu stęsknionego męża i przyszłego tatuśka!Wypoczęłam przy nim i przypomniałam sobie jak to dobrze mieć obok kochającego faceta... no niestety co dobre szybko się kończy i tak 4 dni prysnęły jak banka mydlana...dziś mój mężuś już w drodze do stolicy a my z Niespodzianką sami...-pocieszam się tylko tym że wkrótce znów przyjedzie! Nawet nie chcę stawać na wage po tych Świetach! hehe nie objadałam się wprawdzie ale znając życie...lepiej poczekac na kolejną wizytę u giny i się póki co nie stresować! Maluszek rośnie i przeciaga się każdego dnia sprawiajac mi przy tej okazji sporo zabawy ale też i bólu...te malutkie nóżki potrafią się już nieźle wbijać w mój brzuch i żebra!Rośnie mi mały łobuz a ja ciagle się zastanawiam w kogo sie wda...hehe Samopoczucie nawet dobre i spało mi się lepiej ostnio(ale to chyba dlatego ze miał mnie kto przytulić!?) duszności prawie nie mam tylko ta piłeczka z przodu podskakuje sobie swoim rytmem! Jeszcze max siedem tygodni i pękam!(mam nadzieję...)Wprawdzie nic nie kupione i nic nie gotowe ale wierzę że wszystko będzie na czas,że mój mąż do nas przyjedzie w porę,że to szybko minie,że damy jakoś radę z Niespodzianką przejść przez te wąskie drzwi na świat,że...że...Boże!że wszystko jakos bedzie!Muszę w to wierzyć! Dopiero liczyłam ile to jeszcze miesięcy...a teraz tygodnie później dni zostaną do liczenia... a czas jakby przeciekać zaczął przez palce...i czasem stópką, czasem kolankiem, czasem łokciem się staje cały mój świat... Zaczynam się zastanawiać coraz częściej jakie ma oczy...jakie usta...do kogo będzie podobne...i zaczynam juz tęsknić za tym małym sercem we mnie... Łoj sentymentalne mnie jakieś myśli naszły... zmykam wolniutko i czekam na Wasze przezycia, nastroje, wrażenia! Trzymajcie sie ciepło drogie mamuski! Pozdrawiamy! Becia i 34 tygodniowa(od dziś) Niespodzianka! Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 13.04.04, 20:27 Mnie też nie było tu jakiś czas, wykorzystaliśmy go z mężem na bycie razem, bo w tygodniu to zapracowany straszliwie... I wiecie co - wjechałam na Śnieżkę kolejką z tym moim wielkim brzucholkiem )) A przyszły tata dokumentował skwapliwie te dokonania, maluch już w brzuszku zdobywał szczyty )) Ja też zadaję sobie pytanie, jak wygląda nasz Maluch. Mam nadzieję, ze - jeśli to chłopczyk - będzie podobny do swojego taty. Jeszcze kilka tygodni. Tylko kilka tygodni. Buziaczki werata i Groszek 33tc Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 14.04.04, 10:01 Oj, szybko minely te Swieta. A bylo tak sympatycznie... Po raz pierwszy byla u nas moja tesciowa. To znaczy bywala juz wczesniej, ale po raz pierwszy swietowala z nami. I pomyslec ze kolejne swieta bedziemy obchodzic juz w powiekszonym skaldzie Beciu ja tez juz zaczynam teskinic za Maluszkiem w ramionach i wyobrazam sobie jak to bedzie kiedy juz sie urodzi, a z drugiej strony juz zaczynam czuc ta pustke tu w srodku, gdzie od kilku miesiecy zamieszkuje Malenstwo. Najbardziej ubawil mnie moj malzonek, ktory stwierdzil ze temu to akurat mozna zaradzic ;- ))) A propos malzonka - moj tez wlasnie wyjechal. Noc w plecy. Nie mialam sie do kogo przytulic, Dzidzia kopala a kot sie krecil i 'gadal' Ale na szczescie juz dzis maz wraca. Werata ja tez chce na Sniezke )) Od paru lat jezdze co roku na wakacje do Karpacza i strasznie tesknie za Karkonoszami, tym bardziej ze pewnie w tym roku trudno nam bedzie sie wybrac na urlop, choc kto wie? Tak przy okazji w Karpaczu swoja egzystencje rozpoczal nasz Maluszek Pozdrawiam serdecznie. Milego dnia Beata i Okruszek/Muszelka Odpowiedz Link Zgłoś
beciaw77 Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 14.04.04, 10:26 Witajcie! Ale piekne mi dzis świci słońce! Szkoda tylko że sama i na spacer jakos tak... Betty761 mój mąż o zaradzeniu poczuciu pustki w mieszkanku Maluszka narazie nie wspomniałhihi na szczeście mu to jeszcze do głowy nie przyszło(cccsssyytt!) ale juz mi mówił że tak się przyzwyczaił do tego brzuszka i do mnie z brzuszkiem że sobie nie wyobraża jak to będzie gdy urodzę...! I ja boje sie już tej pustki w środku...ostatnio to mi nawet troszke oczy zwilgotniały na myśl ze jeszcze kilka tygodni i mały lokator sie wyprowadzi i nie będzie mnie kopał uciskał...nie bedzie podrzucał mojego brzucha przy czkawce...przywiązujemy sie do tych małych urwisów i "ich imprez"tam na dole i to bardzo... z drugiej strony wiem że maluszek będzie z nami... i gdy tak mówiłam do męża wczoraj...widzisz kochanie za dwa miesiące o tej porze(licząc że wszystko pójdzie dobrze) nasz szkrabik bedzie miał dwa tygodnie...to poczułam się tak dziwnie...będę mamą-pomyslałam-za dwa miesiące będę już dwutygodniową mamą... jakie to przyjemne uczucie.... Duzo słońca i pogody ducha wszystkim przyszłym majówkom i czerwcówkom! Becia i 34 tygodniowa Niespodzianka! P.S. do Betty761! Beatko zdaje się że Ty jesteś z Warszawy...? tak?Ja wprawdzie nie mieszkam w stolicy ale teraz jestem z nia w duzym stopniu zwiazana...niestety... wyjazdem mojego męża...POZDRAWIAM! Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 14.04.04, 16:56 Chyba jesteśmy podobnie skonstruowane albo natura dziala na wszytskie podobnie...bo ja też zaczęłam zastanaiwać się i uświadamiać sobie coraz mocniej że tuz tuż i że niecale 2 miesiące zostały. Wierzyć się nie chce że to już!!!! Rozmawiałam z mamami i rzeczywiście czuje się "pustke" brzucha pomimo że Maleństwo lezy tuż obok... Cóż bedziemy miały nowe doznania już z "drugiej" strony )))))) Pozdrawiamy Kasia+Niespodzianka (pan doktor zasugerował płeć 1 raz, wczorajsze USG niczego nie potwierdziło i nie wyjaśniło - coż poczekamy) Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 16.04.04, 11:50 witam serdecznie wszystkie mamusie jestem w 34 tygodniu z Julcia. Czuje sie jak dotychczas dobrze, problem ma w zasadzie tylko jeden ogromny: zgaga tez to przerabiacie? ostatnio zaczelam stosowac reni - jeszcze pomaga, mam nadzieje, ze juz do konca. tak ostatnio zastanawialam sie jak to bedzie jak malenstwo bedzie juz po TEJ stronie i nie moge sie juz doczekac. czas mi sie jakos okropnie dluzy, chociaz dzielnie chodze do pracy to te tygodnie jakos sie dluza. ja jednak chyba nie bede zbytnio rozpaczac, ze juz nie ma kto mnie dziugac od drugiej strony, dla mnie juz moze byc druga polowa maja, bo chociaz termin mam na 30. to mam nadzieje, ze corcia mnie poslucha i tak calkowicie do konca nie bedzie chciala siedziec w tym przytulnym hoteliku wczoraj pogrzebalam troszke na forum (tak wlasnie znalazlam wasz watek) i poczytalam troszke o kompletnej wyprawce oraz torbie do szpitala dla mamy i dziecka. myslalam, ze mam juz w zasadzie wszystko, no coz nikt nie jest doskonaly. tak wiec dzisiaj wybieram sie na dodatkowe zakupy - alez ja to lubie))) na szczescie maz dzielnie mi towarzyszy - jesli nei jest to bezposrednio po pracy, bo mu komputer ciazy ale dzisiaj jest juz piatek prawie poludnie i piekna sloneczna pogoda!!! moja mala tez chyba wyczuwa to wspaniale sloneczko bo skacze przesympatycznie. pozdrawiam Was i Wasze brzuszki Kasia + Julcia Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 do beciaw77 15.04.04, 19:14 hi hi hi )) beciu czy twoje maleństwo często miewa czkawkę, bo to moje to ze dwa trzy razy dziennie i jeszcze z raz w nocy... o rany! jak ten czas leci... byłam dziś w sklepie z odzieżą ciążową, chciałam sobie kupić koszulki do karmienia, pomyślałam że ze staniczkiem to jeszcze zdążę bo mam przecież tak duuużo czasu, a panie do mnie "a który to tydzień?" no więc wyznałam prawdę, że właśnie zaczynam 35, na co obie przemiłe panie odparły że może powinnam już kupić staniczek... kupiłam dwa )) oba nieco większe jakby mi jeszcze miało tu i ówdzie przybyć parę centymetrów [byle nie za dużo bo się do windy nie zmieszczę ))] Beciu zgadza się jestem z w-wy. A czy bywasz czasem w naszej 'ukochanej' stolicy? Wiosenne pozdrowienia Beata i 34 t. Rozbójniczek/Rozbójniczka Odpowiedz Link Zgłoś
beciaw77 Re: do beciaw77 15.04.04, 21:18 Betty761 mój maluch ma dokładnie tak samo! Czkawka trzy razy dziennie to standard!hehe Ale to ponoć dobrze bo cwiczą sobie nasze szkraby płuca! Oj...ale mnie nastraszyłaś! No tymi zakupami! Ja wprawdzie kończe 34 tydzień we wtorek ale... nic nie mam jeszcze! Juz nawet nie mówie o łóżeczku wózku i innych "wiekszych" akcesoriach dla malucha bo nawet sobie jeszcze ich dobrze nie upatrzyłam a o staniku i koszulce dopiero pomyslałam jak przeczytałam Twój post! Nie chce mi się samej łazić po sklepach gdy mąż w wa-wie całymi tygodniami... Mam nadzieję ze teraz jak posiedzi ze mną tydzień (ma przyjechac jutro!) to zrobimy porządne zakupy dla naszego Kokusia (tak nazywa się mój brzuch ale szaaaa)i dla mnie?! Nie Betty nie bywam w stolicy bo mnie do niej nie ciagnie gdy juz 3 raz zabrała mi mojego ukochanego na dłużej... wiem że taka ma pracę ale strasznie mnie to złości...zwłaszcza teraz gdy jestem w ciąży a on tam (tzn dla Ciebie tu) siedzi juz trzeci miesiąc... Dlatego tym niemniej mnie cieszy fakt że akurat na Ciebie trafiłam na tym forum bo mi jakos raźniej gdy wiem że Ty jestes tam gdzie człowiek którego kocham... ale sie sentymentalna zrobiłam! Wiesz... wczoraj poczułam cos dziwnego... i dzisiaj moja szefowa (zajrzałam do pracy) zapytała mnie czy mam tak a tak bo ona miała w ciąży... dokładnie to samo! Szok! Bo wczoraj wmawiałam sobie że mi sie wydaje! O co chodzi? Otóż czuje i to bardzo wyraźnie jak mi bulgocze cos w brzuchu! hehehe tak jakby sie wody przelewały (podobnie jest w zoładku jak sie dużo opijesz)! Jak maluch zaczyna ruszac nóżkami to mi tam tak chlupie pod ręka... ale dziwne...hihi a już myślałam że jakaś nienormalna jestem! Dzieki za odzew i pisz co u Ciebie bo zawsze czekam z niecierpliwoscia! Becia i 34 tygodniowa Niespodzianka! P.S. aha ja jestem z Rzeszowa! cium! Odpowiedz Link Zgłoś
bluebaby Re: do beciaw77 16.04.04, 17:36 Witajcie! Jestem od dziś w 33 tyg. Nie mogę sie doczekać kiedy zobaczę wraz z mężem naszego synka. To nasze pierwsze dziecko! Narazie znoszę ciążę bardzo dobrze! Nie puchnę, nie mam zgagi ani zaparć. Śpię smacznie prawie każdej nocy. Junior ma czkawkę często i wypina mi się tak mocno, że czuję (chyba nóżki albo pupkę) przez skórę "małe i duże górki". Na kiedy dokładnie macie terminy? Ja mam na 11.06.2004! Boję się bardzo samego porodu, upokorzenia, nacinania, które bardzo źle mi sie kojarzy, kiedy czytam o "rutynie" położnych i lekarzy. Nie chcę rodzić na leżąco! Nie wiem jak sobie pomóc. Na lekarzy trudno liczyć! Nie chcę słuchać wykładu nt. stardardowego nacinania, golenia, obecności oprócz połoznej i lekarza jakichś bab odbierających do mycia dzidziusia kukających przy okazji między czyjeś nogi!!!! Mdli mnie z nerwów na samą myśl, że tak się postępuje w naszych szpitalach!!! Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: 16.04.04, 21:04 My też nie możemy się doczekać naszego Maleństwa [nadal nie wiemy czy to synek czy córcia]. Termin wyliczony przez ginke to 1.06, z USG 27.05 a i tak mam wrażenie że Maluszek może przyjść na świat wcześniej. Co do porodu mam mieszane uczucia. Z jednej strony jestem spokojna, a z drugiej strony wręcz przeciwnie Z tego co wiem w szpitaku w którym będziemy rodzić krocze nie jest standardowo nacinane i można rodzić w innych pozycjach. Jak to będzie zobaczymy. Na razie intensywnie ćwiczę mięśnie, żeby jak się da uniknąć nacinania czy pęknięcia krocza. Prawdę mówiąc bardziej niż samego porodu obawiam się połogu. Że poród boli to OK już się przyzwyczaiłam, ale że poźniej będzie bolało to już nie jest OK. Nie widzę natomiast w porodzie niczego upokarzającego. A jak jakiś lekarz lub położna ma problem to niech zmieni pracę. To oni są dla nas rodzących, a nie my dla nich. Pozdrawiam nieco senna Beata i bardzo niesenny Maluszek Odpowiedz Link Zgłoś
patik2 Re: do beciaw77 20.04.04, 09:17 ja też mam termin na 11.06. ciekawe która z nas się wstrzeli dokładnie w ta datę!!! Ja też jestem negatywnie nastawiona do wszystkich spraw zawiązanych z porodem i całą otoczką. Póki co wybrałam prywatną malutką "klinikę" z odziałem ginekologiczno-położniczym i tam będę rodzić, dodatkowo opłacając położną (pomysł mamy jest sponsorem położnej) zobaczymy jak będzie. Moja koleżanka ma termin tydzień wcześniej niż ja i też tam chce rodzić. Ma mi wszystko opowiedzieć o ile się uda jej wcześniej powić maleństwo i ostatecznie podejmę decyzję. Odpowiedz Link Zgłoś
bluebaby do PATIK2!!!! 20.04.04, 11:22 Witam! Czy możesz powiedzieć w jakiej klinice i w jakim mieście będziesz rodzić? Jak aktywny jest Twój dzidziuś? Ja sojego czuje przez cały dzień z bardzo krótkimi przerwami. Wierci się cały czas, ale bardzo delikatnie. Nien odczułam (jeszcze nie?) bolesnych ruchów. Mam nadzieję, że taki temperament mu już zostanie. Znasz już płeć swojego dzidziusia? Masz imię? Ja mam kłopot z imieniem dla chłopca. Pozdrawiam Marta & Junior (w 33tyg.) Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: do beciaw77 16.04.04, 20:53 hello! Tak mi się właśnie wydawało, że ta czkawka jest pożyteczna, ale zupełnie wyleciało mi z głowy dlaczego. Beciu mam nadzieję że zakupy były udane A przede wszystkim fajnie, że Twój małżonek pobędzie z Wami. Pewnie też wolałby być przy Was, a nie w W-wie. No cóż praca mojego męża też mnie czasami złości, zwłaszcza gdy gdzieś jedzie, a ja akurat mam dzień kiedy szczegółnie potrzebuję jego bliskości. Z drugiej jednak strony lubię te jego wyjazdy, bo wraca i jest tak miło Ja też się cieszę, że na Ciebie trafiłam, choć Lucek do Rzeszowa nie jeżdzi Chlupotania nie zauważyłam, ale przyszły tatuś, który prowadzi mniej lub bardziej reguralne nasłuchy twierdzi, że słyszy chlupot Malucha w moim brzuchu )) Ciekawe... Do tej pory wydawało mi się to raczej moje jelita he he he Ściskam mocno Beata i Maleństwo Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 weekendzik 18.04.04, 14:31 witam wszystkie mamusie jak Wam mija sobota-niedziela? Czy u Was tez taka pochmurna i deszczowa pogoda? mnie sie strasznie nic nie chce, no moze oprocz slodyczy Spotkałam się dziś z dziewczyną, która ma termin na 9 maja i ona jest tylko +10 a ja już +15 buuu... ale co ja poradzę na to, że jestem głodna pozdrawiam beata i maluszek Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: weekendzik 18.04.04, 15:57 u nas od rana takie średnie słoneczko, i jakoś tak optymistycznie ż eskusiłam się na małe lody. A teraz słonko ściemnia bo chowa się za chmury i zanosi się na deszczyk. Nie staram się myśleć o porodzie bo strasznie się boje, ale nadrabiam humorem...może mi to pomoże. Nie wiem jednak dlaczego ale gdy na moje obawy słysze zdanie w stylu "nie ty pierwsza i nie ostatnia, każda to przeżyła" to dostaję szału i jestem w stanie bić :-; Pozdrawiamy Kasia 34/35 Odpowiedz Link Zgłoś
beciaw77 Re: weekendzik 18.04.04, 16:15 Witajcie! U mnie tez dzis taka pogoda w"kratkę" niby słońce a za chwilę chmury- zanosi sie na burzę bo niebo granatowe na wschodzie! Za to w domu świeci mi moje Słońce hehehe (Betty 761 domyslasz sie o kogo chodzi?) hihi... Tak przyjechał mąż i nareszcie spędzamy spokojna niedzielę...bez pospiechu w robieniu kanapek na drogę bez myslenia że jedzie że to znowu że już... ale mi dobrze! Póki co nie myślę! Mamy przed sobą cały tydzień i mnóstwo planów do zrealizowania! Maluszek mój miał własnie czkawke a teraz sobie smacznie śpi... Ostatnio tez mam smaki na lody! Praktycznie każdego dnia muszę zjeść choć odrobinkę! Ale na wagę nie wchodzę bo się boję! 2 tygodnie temu było 10,5! Teraz po swiętach i tych lodach wole nie wiedziec ile! Aha! hehehehe uśmiejecie się! Powiedziałam lekarce o tym chlupaniu w brzuchu! Hihihi stwierdziła ze to pewnie maluch się... wysikał! hahahah ale się usmiałam! Wierzyc mi się nie chce ale póki co chlupanie się nie powtórzyło więc moze coś w tym jest? Zaczełam puchnąć... bbuuuu rano jak wstaję to nie mogę zmieścic nóg w kapcie! Po nocy! Szok! A w ciagu dnia opuchlizna się utrzymuje... kupiłam maść z wyciagiem z kasztanowca ale nie wiem czy to coś da... pocieszam sie że pewnie nie ja jedna mam takie problemy...? Ok! Zmykam juz! Pozdrawiam Was wszystkie! Becia i 34/35 tygodniowa Niespodzianka! Odpowiedz Link Zgłoś
beciaw77 Re: weekendzik 20.04.04, 00:04 Dziś nic nie napisze ale przynajmniej opdrzucę wątek do góry! POZDRAWIAM! Becia i 35 tygodniowa Niespodzianka! Odpowiedz Link Zgłoś
evita33 Re: weekendzik 20.04.04, 07:56 ja jestem 32 tydzień - wczoraj w końcu poszłam się zapisać do szkoły rodzenia - pewnie już trochę za późno , no ale na kilka tematów się załapię.Czy któraś też teraz zaczyna dopiero ( termin 17 czerwiec) A poza tym u mnie juz 16 do przodu na wadze.No i opuchlizna.W ciągu dnia drętwieją dłonie , i tak nieraz cały dzień no i nogi mam wrażenie równiez.Po nocy nic nie schodzi.Gina powiedziła _OGRANICZYĆ SÓL i nic więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
la_lunia PROSZE ODPISZCIE MI 20.04.04, 13:13 ile macie w brzuszku? czy rosnie wam jeszcze brzuszek? ja ciagle ciagle ciagle sie martwie, ze moj stanal mierze i ciagle mam 100 (od 6 czy nawet wiecej tygodni) bylam na usg w 32 tygodniu i wyszlo e bobas wazy 2000 wiec "prawidlowo" ale moj maly brzuszek mnie martwi tym bardziej jak widze po ulicach inne kobietyw ciazy i wydaje mi, sie, ze ich brzuch jest taaaaaki ogromny Odpowiedz Link Zgłoś
rosiee Re: PROSZE ODPISZCIE MI 20.04.04, 13:20 daj spokoj, ja nawet nie mierze swojego brzuszka i nie wiem ile mam w obwodzie i chociaz jest maly to sie tym nie martwie, a nawet ciesze, bo nie jest mi tak ciezko jak innym dziewczynom z ogromnymi brzuchami tym bardziej, ze jak piszesz Dziecko wazy prawidlowo, moje tez i to jest najwazniejsze! Odpowiedz Link Zgłoś
nelka1313 Re: PROSZE ODPISZCIE MI 20.04.04, 13:33 Hej ja bym się cieszyła małum brzuszkiem- choć w sumie aż tak wielkiego nie mam! Wielkość brzucha a rozmiary malucha mało mają ze soba wspólnego!Moja kuzynka jak wchodziła do pokoju to najpierw było widać jej brzuch, potem brzuch i w końcu pojawiała sie ona )) a maluszka urodziła 2600g z kolei moja kumpela miała całkiem zgrabny brzuszek a córa ważyła 4000g! Nie ma sie czym martwić- no chyba,że chciałaś ponosić parę kilogramów z przodu, nie móc się normalnie nachylić, wstać a o ubraniu nie wpomnę ) Pozdrawiam Ela i maluszek35tg Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: PROSZE ODPISZCIE MI 20.04.04, 15:24 hej la_lunia nie powinnaś się tak martwić, to szczęście, jeśli maleństwo prawidłowo się rozwija, to tylko pogratulawać! Mój brzusio jest chyba w sam raz, takie jest moje zdanie. Nie sprawdzałam ile mam w pasie, na wadze przybyło mi prawie 10 kg, jestem w 35 tyg. Naprawdę nie ma reguły na to jakie brzuch takie dziecko. Popatrz na to z innej strony. Nie odczuwasz bóli kręgosłupa, nie puchną Ci kończyny, nie masz problemów z chodzeniem i Maluszek nie jest przeciążony Nie wiem w którym dokładnie jesteś tygodniu, u mnie taki szybki skok wagi i wielkości brzuszka wystąpił jakośpo 24 tyg. i teraz od 34 z dnia na dzień widzę zmiany Trzymaj się cieplutko i już się nie zamartwiaj, bo pamiętaj, że jak Ty jesteś smutna, zdenerwowana to Maleństwo też. Kasia+35 tyg. Julcia Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: PROSZE ODPISZCIE MI 20.04.04, 19:27 Pocieszam cię - specjalnie pobiegłam i zmierzyłam mam 101 cm w brzuszku- chyba cię ten centymetr nie będzie stresował. Przyłączam się tez do poprzedniczek wymiar brzucha nie ma nic wspólnego z wielkością dziecka. A ja mam pytanko termin na 1.06. jak już powyliczałam sobie te tygodnie i byłam przekonana że teraz to jest 34 tydzień a lekarz na wizycie 13.04 stwierdził że to 35 tydzień, czuję się strasznie zakręcona i nie mogę przeżyć że to mi się nie zgadza ))) Pomoże mi ktoś?? Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: PROSZE ODPISZCIE MI 21.04.04, 13:22 Hej Kasiu Ja też mam termin na 1.06 i mg. mojej gin też jestem w 35 tyg. [w ten piątek zaczynamy 36, rany jak ten czas leci] Brzuszka nie mierzę, wystarczy jak co jakiś czas okazuje się że nie mieszczę się w jakąś tam kolejną rzecz Pozdrawiam bardzo wiosennie Beata Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: PROSZE ODPISZCIE MI 21.04.04, 14:04 to ja już nic z tago nie rozumiem ja mam termin na 30 maja (niedziela) więc 36 tydzień rozpoczynam w najbliższy poniedziałek. czuję się świetnie i tylko ostatnio czas mi się jakoś okropnie dłuży, jeszcze tylko i aż miesiąc i może będę mieć maleństwo po tej stronie brzuszka Gdzie planujecie rodzić? Ja się zdecydowałam na Inflancką, może spotkam sięz którąś z Was pzdr Kasia+35tyg.córeczka Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: PROSZE ODPISZCIE MI 21.04.04, 14:21 hi hi hi Nie wiem Kasiu od którego dnia tygodnia liczy tygodnie moja ginka, ja licze od dnia poczecia [czwartek/piatek] Tak a propos w momencie poczecia bylysmy w 2 tygodniu ciazy [!!!] To jeden z fenomenów )) Pytanie z innej beczki. Czy byłaś w sobotę na basenie? Pozdrawiam bardzo głodna Beata i Maleństwo Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: PROSZE ODPISZCIE MI 21.04.04, 14:05 to ja już nic z tego nie rozumiem ja mam termin na 30 maja (niedziela) więc 36 tydzień rozpoczynam w najbliższy poniedziałek. czuję się świetnie i tylko ostatnio czas mi się jakoś okropnie dłuży, jeszcze tylko i aż miesiąc i może będę mieć maleństwo po tej stronie brzuszka Gdzie planujecie rodzić? Ja się zdecydowałam na Inflancką, może spotkam się z którąś z Was pzdr Kasia+35tyg.córeczka Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: PROSZE ODPISZCIE MI 21.04.04, 13:43 la_lunia - specjalnie dla Ciebie zmierzyłam: 104cm. Z tym, ze jak wiesz, mój mały lezy poprzecznie, więc z tego powodu mam pewnie więcej niż gdyby leżał "normalnie". Ja w tym miesiacu zmieniałam juz 2 x guziki w spodniach, czuję jak mały rośnie, choć na wadze nie przybywam tak mocno. werata 34+3dni tc Odpowiedz Link Zgłoś
la_lunia Re: PROSZE ODPISZCIE MI 21.04.04, 14:12 dziekuje wam chyba jestem troche spokojniejsza moj maly brzucj tlumacze sobie jeszcze tym, ze cale sadelko (czytajcie tluszcz ) poszlo mi w pupe i uda (jak ja to potem zrzuce???) staram sie nie myslec o brzuszku a dzis jest dokladnie 33tc i 3 dzien Odpowiedz Link Zgłoś
izunia228 Re: PROSZE ODPISZCIE MI 21.04.04, 14:38 hej! jestem tu pierwszy raz, to mój debiut na forum. rozpoczynam 36 tydzień jutro, nie mierzylam swojego brzuszka ale mam wrazenie, ze rośnie z dnia na dzień, bedę miala córeczkę, termin mam na 20 maja, cały czas prześladuje mnie mysl, że urodzę wczesniej, z natury jestem panikarą i być może znowu przesadzam. Moja Mała potrafi czasem nieżle kopnąć, tak mocno,że boli, ale ja jej wszystko wybaczam w końcu jest jej coraz ciaśniej. Porodu boje sie, ale stram sie mysleć pozytywnie... Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: O rany w jakiej pozyzji najlepiej Wam się śpi 22.04.04, 06:39 Ostatnio w żadnej Niewyspana Beata i Aniołek [jeszcze śpiący] Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: O rany w jakiej pozyzji najlepiej Wam się śpi 22.04.04, 09:40 betty761 napisała: > Ostatnio w żadnej dołączam się do betty a przekręcanie się z boku na bok to dopiero "przyjemnosć"... ale wkrótce będziemy... jeszcze bardziej niewyspane ))) Odpowiedz Link Zgłoś
beciaw77 Re: O rany w jakiej pozyzji najlepiej Wam się śpi 22.04.04, 12:17 Podobnie w żadnej... jak nie zaczynaja mnie bolec biodra to cierpna ręce i tak przez cała noc na zmianę... cóz...dobrze ze mnie nie ptrzydusza do tego i ze maluszek grzecznie wtedy chrapie... Pozdrawiam wszystkie emamy! Becia i 35 tygodniowa Niespodzianka! Odpowiedz Link Zgłoś
la_lunia Re: Kiedy spada temperatura 22.04.04, 12:51 temperatura spada okolo 4 m-ca ciazy jak wytworzy sie lozysko pewnie jest Ci ciagle zimno mi bylo a teraz znowu ciagle jest mi goraco (jestem w 34 tygodniu) Odpowiedz Link Zgłoś
la_lunia POMYLKA - sory to nie mialo byc tu 22.04.04, 12:58 chcialam odpisac i tam i tu a odpisalo sie TU jakis blad prosze o wybaczenie Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re:spanie 22.04.04, 20:11 O rany ale ja się cieszę że w tez tak macie (znaczy nie z tego że żle się wam śpi) ponieważ sądziłam, że to jakieś dziwne reakcje mojego organizmu. Dzisiejsza noc to po prostu tragedia, każda strona niewygodna, gnało mnie do wc zupełnie jakbym była zepsutym czajnikiem. Rano byłam tak nieprzytomna, że musiałam strasznie kontrolować wszystko co robię. Na to chyba nie ma lekarstwa - tylko przetrwać?? Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re:spanie 23.04.04, 10:33 upss, czyżbym była tą nieliczną szczęściarą ja tam nie narzekam na sen. Owszem wstaję często do wc, ale bez ciązy robiłam to minimum raz na noc, więc nie jest to takie straszne. Bardziej przeszkadza mi chrapanie mojego męża niż brzusio. Śpię sobie na boku pod nogą mam większą poduchę i jest naprawdę oki. Zmieniło się jedynie tyle, że po pracy często lubię się zdrzemnąć, czego nie robiłam nigdy przed ciążą. Trzymajcie się ciepło Kasia i grzecznie brykająca Julcia Odpowiedz Link Zgłoś
kecaj40 No to moze o pieluchach-jakie , gdzie takie kupić 23.04.04, 14:46 wiadomo chodzi o pampersy raczej, ile kupujecie na początek (czy do szpitala będziecie też zavbierać kilka?) , gdzie będziecie kupowac i jakiej marki Pampersy orginalne, Hugissy , słyszałam tez o inych dobrych np. w realu czy albercie ale nie jestem pewna do końca Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: No to moze o pieluchach-jakie , gdzie takie k 23.04.04, 14:53 my kupiliśmy każdej marki po jednym opakowaniu, bo postraszyli nas znajomi i na szkole rodzenia że zdarzają się alergie do szpitala bierzemy Huggisy [a to tylko dlatego,że jest na nich naklejka, że są polecane przez instytut matki i dziecka] Pozdrawiam Beata i Aniołeczek PS. Dzisiejsza noc też w plecy, oprócz standardowego i bolesnego przewracania się z boku na bok, marudzący kot [wrrrr....] a mąż wyjechał przepraszam z niedospania robię się marudna Odpowiedz Link Zgłoś
bluebaby Re: No to moze o pieluchach-jakie ... 24.04.04, 11:45 A co powiecie na temat "New Born". Gdzie mozna kupić? Pytałam w kilku sklepach i mieli tylko "Huggies". Będziecie kupować pampersy z otworem na brzuszku na gojącą się pępowinkę? Pozdrawiam Marta & Junior (w 34 tyg.) Macie imiona dla swoich Aniołków? Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: No to moze o pieluchach-jakie ... 24.04.04, 14:48 my właśnie takie newborny kupiliśmy huggisy i pampersy, belli akurat nie było... kupowaliśmy pieluchy w leclercku albo w geant prawdę mówiąc nie pamiętam też mnie korcą te z dziurką, chociaż gdzieś na forum pisały dziewczyny, że ta dziurka jest najczęściej w innym miejscu niż pępuszek. no cóż jak je znajdę w sklepie to wypróbuję, być może to będą właśnie te idealne pieluchy ? Pozdrawiam Beata i Maluszek PS. Basia lub Kuba [albo Gabryś] Odpowiedz Link Zgłoś
rosiee Re: No to moze o pieluchach-jakie ... 24.04.04, 16:09 A czy w Pampersach New Born jest ta dziurka czy w jakis innych Pampersach? Ja kupilam na poczatek najmniejsze opakowania Pampersow i Huggies, bo nie wiadomo jak to bedzie z ta alergia. Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: No to moze o pieluchach-jakie ... 24.04.04, 18:17 w belli newborn jest na pewno, w pozostałych można albo pracowicie ją wyciąć albo podwinąć nieco pieluszkę. pozdrawiam beata i maluch Odpowiedz Link Zgłoś
beciaw77 Imiona:) 24.04.04, 17:28 Ja i owszem mam już imiona dla mojego Aniołeczka! Praktycznie od pierwszych dni gdy tylko wiedziałam że jestem w ciązy zastanawialismy sie z mężem jak damy na imię naszemu szkrabowi... i tak zostało:dla chłopca Konradek a dla dzewczynki Dominika lub Kinga(to się zobaczy jak juz będzie z nami-stwierdził mąż -bo nie mogliśmy się zdecydować jednoznacznie!)Póki co myslę że nie będziemy musieli decydować bo jakoś tak dziwnie czuję... od pierwszych tygodni...że... to chłopczyk... dziwne te przeczucia... czy im wierzyć? hehehe zobaczymy juz za 5 i pół tygodnia! Pozdrawiam! Becia i 35/36 tygodniowa Niespodzianka! Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: Imiona:) 24.04.04, 18:23 hmmm... chyba już kiedyś o tym pisałam, że zanim zaszłam w ciążę, ba! zanim poznałam mojego męża zawsze byłam przekonana, że moje pierwsze dziecko to bedzie dziewczynka. teraz kiedy jestem już szczęśliwie 'przy nadziei' pojęcia nie mam czy to córcia czy synek dlatego mamy przygotowane dwa warianty imion Kuba podoba nam się bardzo bardzo, ale oboje wolelibyśmy uniknąć sytuacji że na placu zabaw na 10 chłopców połowa to Kubusie W Warszawie to imię podobno bije rekordy popularności... 7 maja idę na usg, więc mam cichą nadzieję że będziemy wtedy wiedzieli czy czekamy na Basię, czy Kubę [Garbysia] Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: Imiona:) 26.04.04, 11:24 Jeśli chodzi o imię to wydawało mi się, że od zawsze chciałam mieć Olę, później myślałam o Zuzi a ostatecznie, kiedy dowiedzieliśmy się że będziemy mieć dziewczynkę - zupełnie zgłupieliśmy. Myśleliśmy, myśleliśmy i w końcu jakoś tak samo wyszło, że do brzusia zaczęliśmy mówić Julcia I chyba tak zostanie. No chyba, że nasza Julcia okaże się Julkiem, bo przecież bywają i takie przypadki. Wiem, że jest to popularne imię, ale nie sądzę by był z tym jakiś problem. W klasie zawsze było u mnie kilka Kasiek i nie miałam z tego powodu problemów czy protensji do rodziców, że mam popularne imię. Jeśli chodzi o pieluszki to zakupiliśmy new born firmy pampers i huggis. W szkole pielęgniarka pokazywała jak neleży wywijać pieluszkę jeśli nie ma wycięcia na pępuszek a od znajomych wiem, że pampersy są bardziej uczulające - tak bło w większości przypadków maluchów. Do szpitala zabiorę prawdopodobnie i kilka pieluszek tetrowych. Już końcówka kwietnia! lada tydzień możemy spodziewać się jakiegoś pierwszego maluszka, bo przecież poród po 37 tygodniu to już poród o czasie! Ja już się nie mogę doczekać i tak sobie rozmawiam z mojącórcią, że nie musi czekaćdo końca maja jeszcze dwa tygodnie i może się decydować na wyjście. Ciekawe czy mnie posłucha pozrawiam Was bardzo wiosennie Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Imiona:) 26.04.04, 20:59 hahaha no to my też Kasia i Julka, Tata nie dopuszcza innej myśli ze to nie bedzie Julka, do głosu nie zostałam dopuszczona, nie wiem doprawdy skąd ta pewność. tak wogole to nie wiemy co tam w środku buszuje ja ewntualnie w sprawie chłopca dopuszczam Jasia lub Mikołaja, Moj Maluszek nich się nie wychyla i siedzi aż do terminu a nawet niech to bedzie dłużej... Pozdrawiamy Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
bluebaby A ja mam problem z imieniem! + Dziwne, tępe bóle! 27.04.04, 08:44 Najpierw był Dawid, później Maksymilian i Kacperek, ale najbardziej podobało mi się imię Joshua. Niestety mężowi się nie podoba to imię, ponieważ jest imieniem żydowskim i nadanie dziecku takiego imienia to pewnego rodzaju "zaszufladkowanie". Dlatego mam problem (z dziewczynką nie miałabym problemu bo jest dużo ładnych imion). Możecie się wypowiedzieć? Albo zaproponować jakies fajne imiona dla chłopca? PS. Pytanie z innej beczki. Od kilku dni budzi mnie w nocy (lub czasie popołudniowej drzemki) tępe pobolewanie dołu brzuszka - tak jak w przeddzień albo w dniu miesiączki. Czasami budzę się, bo aż mnie mdli. Napiszcie proszę czy WY też tak macie? Mam termin wg om na 11.06.2004. Kiedy najwcześniej wg w/w terminu mogłabym bezpiecznie urodzić? Marta & Junior (w 34 tyg.) Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: A ja mam problem z imieniem! + Dziwne, tępe b 27.04.04, 09:26 też przez pewien czas zastanawialiśmy się bardzo nad imieniem dla Maluszka [Dzidziula - jak to zabawnie mówi mój mąż] i buszując po internecie natknęłam się na prawdziwą kopalnię imion www.skarbczyk.com/ polecam, choć muszę się przyznać, że po kilku minutach zaczęła mnie boleć głowa od nadmiaru możliwości Ad. bóli podbrzusza. Ja też je mam, tak mniej więcej od tygodnia, ale nie aż tak żeby mnie mdliło. Myślę, że tak jak z każdym bólem dobrze jest się pokazać lekarzowi, co też wczoraj uczyniłam. [Szyjka jest długa i zamknięta, a boli bo pewnie macica bardzo szybko teraz rośnie.] Hmmm... jeśli chodzi o obliczenia, to trochę kiepsko sobie z tym radzę, pewnie podświadomie odsuwam TEN moment )) Ale po ukończeniu 36 tygodnia ciąży dzidziuś jest już donoszony i w zasadzie można już spokojnie rodzić [tu lekka panika ] czyli za jakieś trzy tygodnie spokojnie tj. bezpiecznie możesz zacząć rodzić Pozdrawiam Beata i Maleństwo [36 tc] Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: A ja mam problem z imieniem! + Dziwne, tępe b 27.04.04, 11:06 Z imieniem Ci nie pomogę, ale powiem, ze też mnie pobolewa podbrzusze, ale w ciagu dnia, tak jak przy menstruacji. Jutro skonsultuje z lekarką skad ten ból. Co do bezpiecznego porodu, to rozmawiałam o tym z moją gin. i ona powiedziała, ze donoszone dziecko, to to, które rodzi się najwcześniej w/po 38 tc. A ponieważ mały układa się poprzecznie i istnieje u mnie zagrozenie wcześniejszego pęknięcia worka płodowego, to jeszcze dostałam przykazanie, zeby się bardzo oszczędzać, bo KAŻDY tydzień (do 38) jest ważny. Tyle lekarz. Jak mi lekarka powie, co z tym bólem podbrzusza to Wam doniosę. Pozdrowienia!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jagiellonka4 Re: Imiona:) 28.04.04, 00:25 Dzisiaj byłam, chyba już na ostatnim usg, pan dr potwierdził płeć. Zabawne, mój mąż też był od początku pewny, że to dziewczynka i jak za pierwszym razem lekarz powiedział, że widzi zdrową dziewczynkę to Paweł z dumą odpowiedział: wiedziałem Zabawnie to brzmiało. I tak na kolejnych usg zawsze utwierdzali nas, że to będziemy mieć córeczkę, mam więc nadzieję, że się nie mylili. Nie wiecie kim jest wasze maleństwo, bo nie chcieliście czy tak się zawsze układało? Rajciu ja jestem okropnie niecierpliwa i nie wiem czy bym wytrzymała tyle czasu w niewiedzy. Po dzisiejszej wizycie Pan doktor powiedział, że już w 37 tyg. jak się urodzi to nie będzie problemów i że jest to realne. Ucieszyłam się, bo już nie mogę doczekać się chwili kiedy przytulę moją kruszynkę do siebie. Z drugiej jednak strony jakoś nie potrafię sobie wyobrazićl, że juz niedługo mój brzuszek nie będzie mieć lokatora. pzdr Kasia+Julcia Odpowiedz Link Zgłoś
tupelo Re: Imiona:) 29.04.04, 08:54 Wiem, ze medycznie za ciaze donoszona uznaje sie ukonczony 37 tydzien. Ja sie urodzilam w 35, wiec bylam wczesniakiem. Z oddychaniem nie mialam ponoc problemow, tylko po dobie zmarzlam i zaczelam stekac, wiec mnie wsadzili na dwie doby do inkubatora. No i mialam slaby odruch ssania, ssalam piers mamy, ale tylko jak spalam! Odpowiedz Link Zgłoś
mag.flo Re: śmieją się..... 27.04.04, 10:50 prawie kazdy kto mnie zobaczy śmieje sie z mojego brzuszka....., jest jakis taki okrągły, wyglada jakbym sobie tam piłke nozna schowała i w ogóle dosc nisko połozony, zmierzyłam sie w pasie i wiecie co....na wysokosci pępka mam 118 cm....... kolezanka mi powiedziała , ze studenci wszpitalu beda przychodzic go ogladac, taki jest smieszny..... mała usadowiona jest głowkowo czy stąd taki balonik ????? Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: śmieją się..... 28.04.04, 08:19 ze mnie też się śmieją a najbardziej śmieję się ja sama. właśnie skończyłąm przegląd letnich rzeczy w szafie, pod kątem co się nada do chodzenia teraz. miałam taką fajną bluzeczkę wiązaną na karku i na plecach, myślałam że jak będą upały to sobie przynajmniej w domu w niej pochodzę... no i zakładam sobie tą bluzeczkę i nawet udało mi się ją zawiązać ... na karku... na plecach zabrakło mi jakieś 15-20 cm )) moja mama, która dzielnie pomagała mi taszczyć kartony, jak mnie zobaczyła usiadła i z rozbrajającą szczerością zapytała 'a to co? śliniaczek?' )) pozdrawiam słonecznie beata i maleństwo ps. nie znam płci malucha, bo się tak do nas odwracał, ale na początku maja idę na ostatnie usg więc jest jeszcze szansa, że zobaczymy kim mały człowieczek jest. Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: śmieją się..... 28.04.04, 10:34 A ze mnie najwięcej to się śmiej mój mąż... i ja ilekroć mijam jakieś lustro. Jak kupowałam spodnie w H&M na pocz. ciąży to myślałam, ze oni gruuuubo przesadzili z tymi guzikami do regulacji, ze przecież to NIEMOŻLIWE żaby wykorzystać choćby połowę z nich. I co???? W 35tc właśnie mi się te guziki skończyły!!!!!!! )))) Chyba kupie sobie szelki Odpowiedz Link Zgłoś
mag.flo Re: śmieją się..... 28.04.04, 11:07 a ja sobie własnie na mies. przed porodem kupiłam na allegro takie wielkie spodnie, ze mogłabym nawet trojaczki w sobie nosic. Brzuch wydaje sie w nich jeszcze wiekszy , co wzbudza wesołą "rozpacz" mojego meża. Inne ciuchy juz nie wytrzymały próby, wiec chodze teraz w tych wielgachnych spodniach i koszulce mojego meża, a co mi tam..... w koncu musze gdzies te +15 zmiescic. A cos dla humoru: moj maż twierdzi , ze mam na Greanpeace uważac, bo oni ratuja wieloryby, co ich wyrzuciło na brzeg , zeby i mnie do wody nie wrzucili czasem...) Odpowiedz Link Zgłoś
evita33 Czy łykacie nadal jakieś witaminy 28.04.04, 22:27 BO MI SIĘ WŁAŚNIE SKOŃCZYŁO DUŻE OAKOWANIE prenatalu I NIE WIEM CZY KUPIĆ JESZCZE NASTĘPNE. bIORĘ POZA TYM ŻELAZO. Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: Czy łykacie nadal jakieś witaminy 29.04.04, 08:42 o tak! wróciłam do materny. w międzyczasie brałam prenatal. żelaza na szczęście nie muszę, za to biorę aspargin [magnez]. kiedyś słyszałam że po maternie rodzą się duże dizeci i że się tyje, ale słyszałam również że to nie prawda, bo małe dzieci też rodzą się po maternie i jak na razie nie przytyłam nadmiernie. pozdrawiam i życzę miłego dnia beata i maleństwo, któremu jest coraz ciaśniej Odpowiedz Link Zgłoś
tupelo Re: Czy łykacie nadal jakieś witaminy 29.04.04, 08:50 Hej, ja jeszcze lykam feminatal, skonczy mi sie za jakies 10 dni i wtedy juz chyba dam obie spokoj, chyba ze bede miala nieciekawe wyniki, ale do tej pory nie mialam z tym problemow. Co prawda, matki karmiace tez powinny lykac witaminy, wiec juz sama nie wiem. Pozdrawiamy Was serdecznie, Monika, 36-tygodniowy brzusio P.S. Czy opadly Wam juz brzuszki? Mnie jeszcze nie i troche sie martwie, choc wiem, ze ma jeszcze czas albo i wcale nie musi opasc... Odpowiedz Link Zgłoś
bluebaby Re: Czy łykacie nadal jakieś witaminy 29.04.04, 17:16 Podnoszę do góry!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
marta_km Re: czy myślicie juz o porodzie -ja już mam cykor 30.04.04, 09:46 też jestem już trochę przejęta, boję się cesarki, bo muszę mieć ze wskazań medycznych. Najbardziej się martwię jak szybko dojdę do siebie "po", bo po pierwszej pamiętam, że dość długo bolał mnie brzuch. Co do witamin, wstyd przyznać- łykam jak sobie przypomnę- nie zawsze codziennie, Aspargin powinnam 2 x 3 tabletki ale na 4 dziennie z reguły się kończy. Skurczy łydek nie mam, ale Magnez dwa razy poniżej normy!! A brzuch? Hehe, mam tak wielki, że wyglądam jak jeden z bohaterów kreskówki Asteriks i Obeliks))) Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: czy myślicie juz o porodzie -ja już mam cykor 30.04.04, 10:40 Ja jeszcze samym porodem (w zanczeniu bólu) się aż tak bardzo nie martwie, jednak dopadają mnie myśli mysli, czy aby na pewno dziecko jest zdrowe. Wcześniej nie dopadały mnie takie myśli... Dopiero teraz pod koniec ciaży. Najbardziej boję się jednak połogu, karmienia, gojenia rany /krocza, czy rany po cc/. O porodzie myślę dużo ze wzgledu na hustawkę ustawień mojego dziecka: ostatnio był poprzecznie, teraz już ma główkę na dole, ale nikt nie da mi pewnosci, ze tak zostanie. Najbardziej to cieszę się, ze to już wkrótce. werata 35tc Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: czy myślicie juz o porodzie -ja już mam cykor 30.04.04, 19:46 na zmiane mam i nie mam cykora. z samym porodem chyba już się oswoiłam, natomiast przeraża mnie czas tuż po porodzie. mały człowiek zależny głównie ode mnie, ból i huśtawka emocjonalna, bo wiadomo hormony szaleją... staram się pozbyć jakiś wyobrażeń 'jak to będzie' bo nie chcę rozczarowania. również zastanawiam się, czy maleństwo urodzi się zdrowe... ufam że tak pozdrawiam i życzę dużo uśmiechu beata i 36 t człowiek Odpowiedz Link Zgłoś
mag.flo Re: czy myślicie juz o porodzie -ja już mam cykor 30.04.04, 20:38 ja sama tez nie wiem co o tym wszystkim myslec, dopadaja mnie te same mysli, czy dziecko zdrowe, czy dam sobie rade w czasie porodu i po, i co bedzie jak przyjde z malenstwem do domu???? Chyba same nie zdajemy sobie sprawy jeszcze z tego wszystkiego zwłaszcza jesli to pierwsze dziecko.....Ale co tam , bedziemy sie wspierac, przynajmniej tu na forum, ale juz w kolejnym temacie "niemowlę" Trzymajmy sie zatem, bo musi byc dobrze!!!!!!!!!!!!!!!! pozdrawiam was serdecznie. (Dzieki werata za namiar na certusa) Odpowiedz Link Zgłoś
evita33 Atrasznie puchną mi ręce i bolą/...... 01.05.04, 22:45 nieraz przez cały dzie.ń i w nocy. Ni e wiem juz co robić bo strasznie bolą nie mogę przez to spać. Już mało solę wszelakie żarełko a nieraz nawet wcale (moja gina zasugerowała że moz eza słono jem i od tego puchną i cierpna i ręce).Jak sobie pomóx bo już nie wytrzymuje tego bolu. Odpowiedz Link Zgłoś
evita33 Re: Strasznie puchną mi ręce i bolą/...... 02.05.04, 17:15 podciągam wątek Odpowiedz Link Zgłoś
beciaw77 Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 02.05.04, 22:51 Witajcie! Dawno mnie tu nie było bo miałam powazne problemy z komputerem(jakiś wirus!) i dopiero dzis udało się go uruchomić! Nareszcie!Tak się steskniłam za Wami! Działo sie tu oj działo przez ten czas! Joasik urodziła...tylko pozazdrościć! Między nami majowo - czerwcowymi mamami póki co cisza...? Hehe a tygodnie leeeeca na łeb na szyje... My zaczynamy we wtorek 37... Co sie u mnie działo jak mnie tu nie było? Nie wiem czy Wam pisałam ale odwiedziłam porodówkę na której mamz zamiar leżeć z maluszkiem,kupilismy mebelki do dziecięcego pokoju i nareszcie wózek... reszty jeszcze nie mam ale postanowiłam zrobić jak najszybciej zaległe zakupy "rzeczy niezbednych" dla mnie do szpitala bo mam coraz większego stracha! Skurcze łydek mnie nie łapia ale coraz bardziej puchna kostki, zaczeły się bóle w dole brzucha i wyciekanie czegoś na kształt pierwszego pokarmu...Jestem już troche zniecierpliwiona tym czekaniem... Wy pewnie tez... no i boje się tego co bedzie! Choc mam w duchu nadzieję że strach ma tylko wielkie oczy...... Pozdrawiam! Becia i 36/37 tygodniowa Niespodzianka! Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: majowo-czerwcowe mamy 03.05.04, 10:04 och, Beciu jak dobrze że jesteś z nami zaczęłam się niepokoić... oj, racja lecą te dni i tygodnie jak szalone. z zakupami chyba jesteśmy na czysto, czekamy jeszcze tylko na wanienkę, ale pewnie będzie w tym tygodniu. wydaje mi się, że wszystko do 'torby socjalnej' do szpitala mam, ale jeszcz jej nie pakuję. chyba mam lekką awersję do szpitali i chciałabym jak najbardziej odwlec moje pojawienie się w takowym. z drugiej strony chciałabym już urodzić, to jednak nie zniecierpliwienie, ale okropna zazdrość, ponieważ moja koleżanka już urodziła i synowa szefowej też już urodziła i one już mogą się do swoich dzidziusiów przytulać, a ja nadal jestem 2 in 1, na dodatek coraz wieksze 2 in 1 )) za to ostatnio zaczynam się zastanawiać, czy oby na 100% maluch jest zdrowy i ta myśl prawdę mówiąc spędza mi sen z powiek... też od jakiegoś czasu pobolewa mnie brzuch tak jak przy miesiączce, moja gin stwierdziła że szyjka jest długa i że to macica intensywnie rośnie... hmm... w piątek idę na usg i może niespodzianka przestanie być niespodzianką ? tylko czy aby na pewno chcę znać płeć maleństwa? Pozdrawiam serdecznie Beata i 37 tyg. Aniołek PS. DO EVITA33 gdzieś wyczytałam, że obrzęki rąk i twarzy obok wysokiego ciśnienia i białka w moczu oraz gwałtownego wzrostu masy ciała mogą być sygnałem zatrucia ciążowego... ale jeśli ciśnienie masz w normie, to może pomogą chłodne kąpiele, masaże rąk i delikatne ćwiczenia typu krążenia nadgarstków Odpowiedz Link Zgłoś
beciaw77 Re: majowo-czerwcowe mamy 03.05.04, 18:11 I ja się cieszę ze znów Cię "widzę" Betty761! Do miłego na forum! Becia i 37 tygodniowa (od jutra) Niespodzianka! P.S. Mój mąż własnie w drodze do Wa-wy ale nareszcie ostatni raz! Wraca 15 maja! Mam nadzieje że do tego czasu nadal bede 2w1 choc coraz bardziej sie boje i coraz mocniej chcę juz być po i tulic mojego szkraba.... CIUM! Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: majowo-czerwcowe mamy 04.05.04, 08:03 witam serdecznie! ja też się trochę boję, dlatego mąż otrzymał zakaz opuszczania w-wy od wczoraj w zeszłym tygodniu jechał do gliwic i do tarnowskich gór i przed wyjazdem stwierdził: 'jakby co to dzwoń, będę w przeciągu 4 godz' ależ się uśmiałam )) zaczyna mi się coraz częściej śnić, że rodzę... już niedługo kolejną wizytę mam na 17 maja 'o ile pani zdąży' - gina i chyba nawet chciałabym 'nie zdążyć' pozdrawiam miłego dnia beata i coraz większe maleństwo Odpowiedz Link Zgłoś
bluebaby Czy WY też tak macie? 04.05.04, 09:52 Piszecie, że właśnie pojawiła wam sie siara. Piszecie o tym będąc właściwie w ostatnich tygodniach ciąży. A ja mam te "wycieki" i to w sporych ilościach od czwartego/piątego m-ca ciąży i od bardzo dawna jestem zmuszona używać wkładek laktacyjnych. Niepokoi mnie to że tak wcześnie się "to" u mnie zaczęło. Nie widziałam żeby ktoś tu pisał, że miał/ma podobne objawy. Czasami się stresuję, że coś ze mną nie tak. Marta & Junior (w 35tc) Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: Czy WY też tak macie? 04.05.04, 10:48 hej! ja miałam/mam podobnie. no może nie aż w tak dużych ilościach, ale mniej więcej od piątego miesiąca miewam 'wycieki'. [z wkładkami laktacyjnymi było mi strasznie niewygodnie] spokojnie, wszystko jest ok. każda ciąża jest inna, a to że masz tak od dawna nie wpływa na poźniejszą 'produkcję' pozdrawiam beata i okruszek/muszelka Odpowiedz Link Zgłoś
bluebaby Re: Czy WY też tak macie? 04.05.04, 12:34 betty761 napisała: > hej! > ja miałam/mam podobnie. no może nie aż w tak dużych ilościach, ale mniej więcej > > od piątego miesiąca miewam 'wycieki'. [z wkładkami laktacyjnymi było mi > strasznie niewygodnie] spokojnie, wszystko jest ok. każda ciąża jest inna, a to > > że masz tak od dawna nie wpływa na poźniejszą 'produkcję' > pozdrawiam > beata i okruszek/muszelka DZIĘKUJĘ CI Betty!!!!! Troszkę się niepokoiłam. Pozdrawiam Ciebie i Twoje maleństwo! Odpowiedz Link Zgłoś
anika78 Re: Czy WY też tak macie? 04.05.04, 14:18 I znowu mamy cos wspólnego Tym razem "wycieki" (wcześniej było z piciem gazowanym), u mnie też zaczęły się już ok 4-5 miesiąca a w tej chwili jest tego tak dużo, że mam wrażenie, że mogłabym zacząć odciągać Aha, z tego co się doczytałam to mamy ten sam termin z OM - 11.06, tylko z tymi tygodniami jest jakoś inaczej. Ania i 33tyg Jacuś Odpowiedz Link Zgłoś
bluebaby Re: Czy WY też tak macie? 04.05.04, 14:32 anika78 napisała: > I znowu mamy cos wspólnego > Tym razem "wycieki" (wcześniej było z piciem gazowanym), u mnie też zaczęły się > > już ok 4-5 miesiąca a w tej chwili jest tego tak dużo, że mam wrażenie, że > mogłabym zacząć odciągać > Dobrze to znam! Wiem jednak, że na pewno nie wolno odciągać tego "pierwszego pokarmu". > Aha, z tego co się doczytałam to mamy ten sam termin z OM - 11.06, tylko z tymi > > tygodniami jest jakoś inaczej. > Ania i 33tyg Jacuś Masz termin na 11.06 tzn. że też jesteś w 35 tygodniu ciąży - jak liczą lekarze ( czyli w 33 tygodniu od zapłodnienia). To dziwne wyliczanie bierze się stąd, że tygodnie ciąży liczy się od 1-go dnia ostatniej miesiączki - czyli doliczają Ci te "umowne" dwa tygodnie przed zajściem w ciążę. Jak się czujesz? Myślisz ze urodzisz w terminie czy przed? Ja bym bardzo chciała urodzić 2-3 tyg. wcześniej. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mag.flo Re: Czy WY też tak macie? 04.05.04, 17:25 dziewczyny , ja jestem w 37 tyg , anie zauwazyłam u siebie zadnych wycieków z piersi! Czy to zanczy ze nie będe miała pokarmu ????????????/ Boje się.... Odpowiedz Link Zgłoś
marta_km a co szykujecie do zabrania Maleństwa ze szpitala? 04.05.04, 18:06 bo ja rożek, kocyk, lekką bawełnianą czapeczkę, kaftanik, koszulkę i spiochy. Może coś trzeba do tego dodać? Macie już spakowane torby? pozdrawiam marta i 36 tygodniowy Jaśko Odpowiedz Link Zgłoś
anika78 Re: Czy WY też tak macie? 05.05.04, 12:46 mag.flo napisała: > dziewczyny , ja jestem w 37 tyg , anie zauwazyłam u siebie zadnych wycieków z > piersi! Czy to zanczy ze nie będe miała pokarmu ????????????/ Boje się.... Ja znam taką teorię, że jeżeli są wycieki to faktycznie "przepowiadają", że nie powinno być problemów z pokarmem po porodzie ale jednocześnie brak wycieków nie oznacza wcale braku pokarmu. Wyczytałam to w wielu ksiązkach i poradnikach dla przyszłych mamuś i pytałam moje znajome jak było u nich, niektóre do dnia porodu nie widziały ani kropelki pokarmu. Po porodzie gospodarka hormonalna organizmu powinna ruszyć z produkcją A grunt to spokój i pozytywne myślenie. Podobno właśnie stres bardzo negatywnie wpływa na produkcję pokarmu, więc raczej się nie bój tylko cierpliwie poczekaj, wszystko przyjdzie w swoim czasie. Ania i 33tyg Jacuś Odpowiedz Link Zgłoś
anika78 Re: Czy WY też tak macie? 05.05.04, 12:17 bluebaby napisała: > Jak się czujesz? > Myślisz ze urodzisz w terminie czy przed? > Ja bym bardzo chciała urodzić 2-3 tyg. wcześniej. > > > Pozdrawiam Czuję się w miarę dobrze, niepokoją mnie tylko bóle, które pojawiły się dokładnie dwa tygodnie temu. To jest coś w rodzaju skurczy (tak mi się przynajmniej wydaje) i są dość bolesne. Moja ginekolog powiedziała, że to już są raczej te skurcze przepowiadające jednak nie powinny być bolesne i, że pojawiły trochę za wcześnie. Dlatego bierzemy no-spe, scopolan i staramy się leżeć ale co drugi dzień bóle wracają. Ty też chyba pisałaś już coś o takich bólach. Co powiedział na to Twój lekarz? Dopóki nie było tych bóli to myślałam, że urodzę w terminie a nawet po (bo usg "odmładzało" moją ciążę) a teraz zaczynam mieć przeczucie, że urodzę wcześniej. Chyba też bym tego chciała tzn. przed terminem ale dopiero po 37 tyg! Jestem już w tej fazie lekkiego "zmęczenia" i zniecierpliwienia moim stanem. Pewnie masz tak samo pozdrowienia ode mnie i 33tyg Jacusia Ty też chyba pisałaś już coś o takich bólach. Co powiedział na to Twój lekarz? Odpowiedz Link Zgłoś
anika78 Re: Czy WY też tak macie? 05.05.04, 12:20 przez pomylke skopiowalo mi sie ostatnie zdanie Odpowiedz Link Zgłoś
mysza07 Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 04.05.04, 16:01 Witam wszystkich emam! Termin mam na 26.05 (teorytycznie, bo wiadomo jak to bywa). Ostatnio czuje sie coraz bardziej wyczerpana i odczuwam bole w dole brzucha. Nie wiem jak wy, ale ja boje sie bolow porodowych. Jak pomysle, ze porod jest 100 razy gorszy niz moje bole okresowe (ktore i tak sa starszne) to mam ochote zostawic ten brzuch i uczekac daleko stad. Torbe szpitalna mam juz zapakowana i gotowa, do kompletu brakuje mi zestaw do pobrania komorek macierzystych (podobno mam go dostac jutro lub pojutrze), czy ktoras z was tez bedzie pobierac komorki macierzyste? Wozka i lozeczka na razie jeszcze nie kupilam bo czeka mnie za dwa tygodnie przeprowadzka, co ma swoje plusy bo moze urodze wczesniej w wyniku ciezkej pracy ) Czy ktoras z was planuje porod w szpitalu MSWiA w Warszawie? Kto wie, moze tam sie spotkamy. Pozdrawiam, Magda i 36/37 tg Majka Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 04.05.04, 18:45 ja termin teoretycznie mam na 1.06 i przygotwouję się powoli do pakowania - najbardziej chyba po to żeby zająć myśli czymś innym niż tym że POROD nadchodzi dużymi krokami... przygotowuję dwie torby - jedną żeby zabrac ze sobą jak się zacznie i tam bedą głównie moje rzeczy ponieważ zamierzam skorzystać z rzezcy które udostępna szpital. druga torba to bedą rzeczy na odbór ze szpitala = rożek, spioszki, body, rękawiczki, czapeczka - chyba tyle. u mnie raz pojawił się drobny wyciek z jednej piersi, ale myśle że nie jest to jeszce powód do niepokoju że nie bedzie pokarmu. Oby do przdu.... Pozdrawiam Kasia + 36/37 Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 05.05.04, 21:35 czesc Kata74 ja też mam teoretycznie termin na 1.06. Torby jeszcze nie spakowałam, choć wszystko już czeka poukładane w szafie. mam wrażenie że brzuch już mi się opuścił, coraz częściej czuję twardnienie brzuszka, o bólach a'la miesiączkowe nie wspomnę... gdzie będziesz rodzić? czyżbyśmy miały szanse spotkać się w szpitlu? pozdrawiam beata i aniołek Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 04.05.04, 19:01 witaj ja mam termin teoretycznie na 27 maja i też bedę rodziła w MSWiAa więc - może się spotkamy????Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
mysza07 Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 05.05.04, 12:03 Witam! Fajnie byloby sie spotkac w szpitalu ) (przynajmniej bedzie kameralnie na sali porodowej). Ciekawa jestem czy urodze w terminie czy moze wczesniej?! Brzuch juz mi sie obnizyl i juz mam skurcze zapowiadajace, dlatego tez mam nadzieje, ze urodze w przyszlym tygodniu ). Pozdrawiam, Magda i 37 tg Maja Odpowiedz Link Zgłoś
la_lunia Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 05.05.04, 13:53 tez myslalam o Woloskiej ale jak bylam tam w 22tc to natrafialm na niemila Pania dr (nie wiem jak sie nazywa ale byla gruba) i od tej pory mam awersje do tego spzitala moze nieslusznie a termin mam na 6 czerwca - i sama nie wiem. moze jednak tam? Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 06.05.04, 11:43 oj z żadną z Was niestety się nie spotakam bo bedę rodzić w Kaliszu, ale szpital ma super wrunki, odremontowany to może któraś się wybierze...??? Ja starsznie chciałabym urodzić w czerwcu a nie w maju. Mama mnie posieszyła dziś że brzuch się trzyma "mocno" nie mam żadnych bóli na kształ miesiączkowych, twardnienie czasami ale najczęściej po chodzeniu a obecnie nie chodze dużo bo nogi puchną jak cholera (nie sądziłam że to takie paskudne uczucie). dziś wizyta u gina - ciekawe co on mi tym razem wymyśli.... Pozdrawiam Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
dona29 Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 06.05.04, 12:17 ooo..a ja Ci powiem,że raczej nie spotkałam tam niesympatycznych lekarzy Może tak - jedni są bardziej a drudzy mniej wylewni.Inna sprawa,że tam pracuje mój ginekolog- i nawet chyba nie bardzo mam co grymasić. Maju - ja też mam skurcze i brzuch jakby obniżony.Dziś 38 tydzień i w zasadzie można rodzićBęde Cię poszukiwaćmiłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
marta_km dziwny, ciągły ból 06.05.04, 12:48 a mnie dziś od rana, tj. od ok.5-tej, bo tak się zazwyczaj budzę i już zasnąć nie mogę, trzyma dziwny, tępy i ciągły ból macicy- nie są to skurcze, bo te mijają po jakimś czasie- ból jest ciągły, nie ustąpił do tej pory, nie wiem co robić, trochę się martwię, bo Synek ma 36 tygodni i mógłby jeszcze ze dwa poczekać... Odpowiedz Link Zgłoś
evita33 Re: dziwny, ciągły ból 06.05.04, 14:46 hmm trudno powiedzieć. Ja też w nocy miałam dzisiaj trzy razy ból macicy ale to raczej skurcz bo zaraz mijał. U mnie 34 tydz. takze też niech jeszcze mały siedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
beciaw77 UF ale dziś gorąco! 06.05.04, 15:13 UF ale dziś gorąco! A ja mam tak strasznie spuchnięte kostki! SZOK! Nie sądziłam ze az tak moga puchnąć i co dziwne to prawa bardziej niż lewa... może dlatego ze maluszek częściej sobie leży po prawej stronie? Od kilku dni mam silniejsze skurcze które pojawiaja się wieczorem i trwają tak ok pół godziny (mam w tym czasie 5-6 skurczy). Nie sa one takie jak dotychczas, umiejscowione w dole brzucha ale raczej jak ja to mówię "rozchodzące się" od dołu ku górze i obejmujące mój brzuchol aż ponad pępek-nieprzyjemne i bolesne... maluszek wtedy sie denerwuje chyba bo wypina pupe i zastyga taki naprężony! Biedactwo tak mi go zal ... Jutro kolejna wizyta u giny więc dam znac co i jak... Nie stawałam juz dawno na wadze i aż strach pomyśleć!hehehe Do tego jeszcze te spuchnięte kostki-czyli zgromadzona w organizmie woda.... ale co tam juz niedługo... Nie jestem jeszcze spakowana do szpitala choc poczyniłam kolejne małe zakupy (sugerując się wypowiedziami mam na forum kupiłam te jednorazowe majtki... hehe one są nawet kolorowe!tzn w dwóch kolorach) Dzis wielki dzień prania! Piorę rzeczy Kokusia (mojego brzusia!)jakos mnie sciskało za gardło jak przebierałam te maciopkie bluzeczki, pajacyki,czapeczki.... słodziutkie takie... juz nie moge się doczekać! Napiszę jak tam po wizycie u giny-pewnie mi zrobi KTG? Bo teraz to chyba powinnam mieć częściej -jak z tym u Was? Aaaa... no i w nocy mam takie skurcze dziwne i bolesne... jak się przewracam z boku na bok to mnie aż kłuje coś w brzuchu na dole... i miednica boli w pozycji na plecach...(bo niestety trzeba się jakoś przeturlać z jednej strony na drugą;- )) to chyba cięzar maluszka...tak sobie tłumacze... Czekam z niecierpliwością na Wasze pierwsze posty "URODZIŁAM"... przecież juz wkrótce zacznie nas tu "ubywać"... ja mam teoretycznie termin na 2 czerwca ale wszystko mi mówi że TO będzie wcześniej... Miłego dnia! Trzymajcie się zdrowo i ucałujcie brzuszki! Becia i 37 tygodniowa Niespodzianka! Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: UF ale dziś gorąco! 06.05.04, 15:32 U nas też gorąco... W dodatku rano robiłam badania, więc jechałam po wyniki z niecierpliwoscią, jak tam hemoglobinka i sie ucieszyłam, bo z 11,4 wzrosła do 11,8 czyli całkiem przyzwoicie jak na 36tc. Też sie zastanawiam, kiedy zakwitna nam posty typu "JUZ URODZIAŁAM". Nawet nie wiecie z jaką przyjemnoscią doniosę Wam o tym!!!!!!!! Pozdrowienia werata i 36tyg. Tomaszek Odpowiedz Link Zgłoś
bluebaby A ja naprawdę wyglądam niestosownie?!? 06.05.04, 17:50 Jak mnie ludzie pytają w który m-cu (albo tyg.) ciąży jestem to robią gały!!!!! Nie puchnę wogóle! Nigdzie!!!!! Cera jak brzoskwinka!!!!! Biust "malownicze" 75-80 D! Tylko ta piłka z przodu!!!! (mierzyłam się w najszerszym miejscu - 97 cm) Na uczelni to nawet mi nie wierzyły koleżanki, bo mamy w grupie drugą dziewczynę, która jest ode mnie dwa tygodnie "do tyłu" i wyglądamy zupełnie INACZEJ! W nocy sypiam bardzo dobrze! Chociaż kiedyś najbardziej lubiłam spać na brzuchu!!!!!!!!! Jedyne na co mogę narzekać to tępe bóle w podbrzuszu (ból pojawia się i znika, jest nieregularny, ale czasami dość dokuczliwy). Bardzo się wszyscy dziwią, że jeżdżę samochodem "sama"???!!!!??? Mam wrażenie, że kobiety w ciąży traktuje się jak obłożnie chore i jak nie narzekają i nie marudzą to każdy się dziwi? Pozdrawiam Marta & Junior (w 35 tc) Odpowiedz Link Zgłoś
igasy Re: A ja naprawdę wyglądam niestosownie?!? 06.05.04, 18:34 CZEŚĆ U MNIE 38 TYDZIEŃ, CZUJE SIE CAŁKIEM DOBRZE, TYLKO W NOCY OD SPANIA NA BOKACH BOLA MNIE BIODRA MIAŁAM WCZORAJ KTG I CHYBA TERAZ BEDE MIAŁA CO TYDZIEŃ AZ DO TERMINU 24 MAJA CHCIAŁABYM TEZ JUZ MÓC NAPISAC ZE URODZIŁAM ALE CÓRCIA SIE NIE SPIESZY, NA KTG NIE WIDAĆ ZANYCH SKURCZY I JA TEZ NIC JESZCZE NIE CZUJĘ POZDRAWIAM Odpowiedz Link Zgłoś
beciaw77 Re: A ja naprawdę wyglądam niestosownie?!? 06.05.04, 19:07 Cóż myslę że masz troche racji w tym co napisałaś bluebaby ja tez mam wrażenie ze każdy kto mnie pyta "jak się czujesz?" czeka az zacznę narzekać... a ja nie mam na co! no i wtedy "zdziwko" że nic mnie nie boli że dobrze śpię że ładnie wyglądam (twierdzą że "na chłopaka"-tylko po czym to widać hihi)-włosy błyszczące i geste cera super, biuścik 75-80 C i też tylko ta piłka z przodu:- )! hehehe -(spuchniętych kostek nie widać a ja o nich nie wspominam bo i po co;- )?)Jednym słowem czuje się doskonale i ostatnio nawet usłyszałam od mojej kierowniczki że wyglądam tak dobrze że ona się obawia żeby mi ten stan nie "wszedł w krew" i żebym zbyt często nie korzystała z uroków ciąży która widać mi służy Dlatego rozumiem Twoja irytację na wyczekiwanie otoczenia aż zaczniesz sapać narzekać i stekać! Oczywiście nie ujmuje tu prawa do złego samopoczucia innym cięzarówkom które nie mają tyle "szczęścia" i rzeczywiście ciąża im "nie służy"-bo kazdy organizm jest przecież inny i inaczej reaguje! Ściskam serdecznie wszystkie przyszłe mamy (i te lepiej i te gorzej znoszące swój stan) i życze dużo uśmiechu i przyjemnego lekkiego powiewu w skwarne popołudnia... Becia i 37 tygodniowa Niespodzianka! Odpowiedz Link Zgłoś
mysza07 Re: UF ale dziś gorąco! 06.05.04, 20:42 Uwazam, ze na tym etapie ciazy najgorsze sa bole mednicy i dol brzucha. Przez bole mednicy kazdy przewrocenie sie z boku na bok jest bolesne i ciezkie. Mam nadzieje, ze w przyszlym tygodniu urodze, choc kto wie, jeszcze mala zdecyduje sie na debiut po terminie. Wtedy ten miesiac bedzie sie wydluzal w nieskonczonosc. Gdzies kiedys czytalam ze ciaza trwa 8 miesiecy i dwa lata (bo ostatni miesiac mija w bardzo zwolnionym tempie) wtedy sie z tego smialam, ale teraz chyba juz to rozumiem. Tez juz kupilam te majtki jednorazowe (rowniez w dwoch kolorach) ). A do spakowania torby szpitalnej sklonily mnie skurcze i nadzieja na szybki porod ) Pozdrawiam wszystkich, Magda Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: UF ale dziś gorąco! 06.05.04, 21:14 oj, gorąco było disiaj, gorąco bardzo nie puchnę, choć obrączkę noszę na łańcuszku. o pobolewaniu w dole brzucha już pisałam. nie jest to bardzo bolesne, ale jest przepraszam za sformułowanie upierdliwe. czuję się jakbym zaraz miała dostać okres. za to bolesny skurcz obudził mnie dziś przed 5, nawet za bardzo niepotrafię go opisać. na pewno bardziej się wsłuchuję teraz w siebie, w moje ciało. w poniedziałek byłam u giny. bardzo nie przytyłam jakieś 15,5 kg. waże teraz 68,5 kg, zmierzyłam obwód brzuszka 108 cm. dziś nawet mój małżonek stwoerdził, że jakaś taka mała się robię i że chyba brzuszek mi się opuścił. pewnie że się opuścił, oddycha mi się znacznie lepiej, za to kosztemczęśtszych wizyt w WC. robię pomału wszystkie końcowe badania. odkąd wróciłam do Materny morfologia znacznie lepsza [hemoglobina 13,3 g/dl]. jutro ostatnie usg, może wreszcie zobaczymy, czy czekamy ma Basię czy Kubę [Gabrysia]. mam tylko jedno zmartwienie, pisałam o tym rano, ale gdzieś to moje pisanie wcięło, więc przepraszam, ale się powtórzę. mianowicie odebrałam wyniki posiewu z kanału szyjki macicy i wynik jest taki sobie, wykryto Streptococcus agalactiae, czyli wrednego paciorkowca gr. B w ilościach 'dość obfity'. Martwię się, dodatkowo jeszcze tym wszystkim co sobie poczytałam na forum i na stronkach www. Dlaczego do licha nikt nie robi posiewu przed zajściem w ciążę. Jestem zła... i przerażona. już wiem, że w szpitalu dostanę antybiotyk, Maluch również... mam nadzieję że u Was spokojnie i bez sensacji pozdrawiam serdecznie Beata i 37 tyg. Okruszek/Muszelka Odpowiedz Link Zgłoś
tupelo Re: UF ale dziś gorąco! 06.05.04, 21:43 Betty, ale przeciez w ciagu tych 9 miesiecy moglas sie nabawic roznych paciorkowcow i innych. Ja mialam wobiony posiew 2 razy w ciazy i za kazdym razem byly jakies inne paskudztwa. Ja ma termin na 26 maja, brzusio sie nie chce opuscic, skurcze sa, ale bezbolesne, no i od dwoch dni boli mnie szyjka. Ale maluch chyba sie nie chce spieszyc. W przyszlym tygodniu jedziemy go pomierzyc. Buzka dla mamus! Odpowiedz Link Zgłoś
nervusmama co z tymi chaszczami z malin??? 06.05.04, 22:57 mam pytanko jak to pic parzone czy gotowane w pierwszej ciazy pilam parzone a teraz gdzies na forum wyczytalam zeby gotowac chaszcza 3 min jak wy to praktykujecie od 36 tc chce sie delektowac tymze napojem nervusek 34/35tc Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: co z tymi chaszczami z malin??? 07.05.04, 11:21 ja nie wiem nawet gdzie te chaszcze kupić )))))))))))))))) W Poznaniu to chyba w ogóle nie rosną... hihihihi Odpowiedz Link Zgłoś
mag.flo co z tymi skurczami?? 07.05.04, 18:58 mam jakieś takie dziwne odczucia w dole brzucha..... nie sa to jakies skurcze, ale podobne uczucie miałam " w normalnych warunkach" przed okresem. No i latam do kibelka z czestotliwoscia 1-2 razy na godzine.Czy to znaczy ze to juz niedługo?????? Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: UF ale dziś gorąco! 07.05.04, 09:15 tak też racja to wszystko przez moje przerażenie. ze wszystkich możliwych świństw złapałam jedno z tych wredniejszych... po prostu boję się o Maluszka pozdrawiam beata Odpowiedz Link Zgłoś
tupelo Re: UF ale dziś gorąco! 07.05.04, 09:27 Chyba gorszy gronkowiec! Bedzie dobrze, zobaczysz! Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
marta_km a ja od dziś niestety antybiotyk:( 06.05.04, 20:31 ta bolesna, tkliwa macica, do tego nieprawidłowe wyniki badań i dostałam antybiotyk. Lekarz pobrał mi tez posiew z kanału szyjki. Czekam niecierpliwie na wynik, ale to conajmniej 2 dni, niestety Na szczęście gorączki nie mam. Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 re/ 06.05.04, 21:28 widze że problemy ze spaniem i bolesnym przekręcaniem ma kilka z nas, ja zwuważyłam że musze przekręcać się bardzo wolno i wtedy nie jest tak źle, normalne przekręcanie - koszmar jestem po wizycie u gina, głowa w dół, wszysko zwarte, nic się nie rozłazi mamy spokojnie czekać. a u nas popadało i wreszcie czuję niebotyczną ulge - wczorajszy dzień był straszny dla mnie i już obawiałam się że wpadnę w depresję "przedporodową", ale już duuuuuuużo lepiej Pozdrawiam i życze dobrego nastroju Odpowiedz Link Zgłoś
bluebaby Witajcie Mamusie!! Co poprawia Wam humor? 07.05.04, 09:23 Muszę się do czegoś przyznać! Może to głupie ale i tak Wam powiem... Uwielbiam chodzić na zakupy i kupować "na później". Licze po cichu na to, że uda mi sie wrócić do mojej poprzedniej wagi???!!! Najbardziej lubię kolory białe i błękitne. Kupuje wszystko w moim "normalnym" rozmiarze. A później wyciągam z szafy i tak sobie patrzę, patrzę i wiem, że to śmieszne... ale mi lepiej. A tak poza tym to doszłam do wniosku, że jak bym czekała z zakupami do lipca/sierpnia to już mogłabym nie kupic niektórych rzeczy np. w kolorze białym (bo po sezonie). Na dokładkę zamówiłam sobie ekstra wizytę u kosmetyczki, żeby zrobić manikir, pedikir, światłoutwardzalny french na paznokciach u stóp. A co tam... Muszę się jakoś synkowi pokazać no nie ...?????? A co WAM dziewczynki poprawia humorek????? Napiszcie szczerze! Pozdrawiam Marta & Junior (od dziś 36 tc) Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: Witajcie Mamusie!! Co poprawia Wam humor? 07.05.04, 09:44 Zdecydowanie ZAKUPY i SŁODYCZE Uwielbiam chodzić po sklepach i oglądać różne rzeczy, nawet jeśli nie kupię. Najczęściej zaglądam do sklepów z odzieżą ciążową [teraz mam świetny argument, bo zrobiło się ciepło i nie mam w czym chodzić, poza tymto moja pierwsza ciąża, ale mam nadzieję, że nie ostatnia, więc jakby co to będzie na później ]. Kolejne miejsce często przeze mnie odwiedzane to sklepy z art. dla dzieci, w dalszej kolejności księgarnie i sklepy z różnymi duperelkami do domu [nadal jestem na etapie urządzania mieszkania]. o słodyczach chyba dużo pisać nie muszę, wiadomo - pozytywny wpływ magnezu na organizm )) często stosuję taktykę łączoną tj. idę np. do księgarni i po owrocie do domu zapewniam sobie relaksik pod kocykiem z książeczką jakąś słodkością pod ręką. Nie wiem, czy wrócę do poprzedniej wagi, chyba jakoś nawet się tym szczególnie nie przejmuję. Pożyjemy zobaczymy Pozdrawiam wszystkie Mamusie Beata i Aniołek [dziś zaczynamy 38 tydz.] Odpowiedz Link Zgłoś
mag.flo Re: Pozdrowionka 07.05.04, 11:14 ostatnio nawet przesypiam cala noc, albo przynajmniej dopóki "czołgi" nie wyjada na ulice. Przy przekrecaniu sie na boki miałam tez czasami takie ostre bóle, ale mysle ze to od nagłego naciągnięcia macicy , wiec teraz staram sie to robic wolniej, czasem popchnie mnie tez mąz) Byłam 2 dni temu u gin , wszystko dobrze sie trzyma , ale z powodu trudnego u mnie do okreslenia terminu porodu gin mówi zebym sie juz w razie czego spakowała ( wg USG wychodzi 37 tydz więc moze to juz kwestia najblizszych 2 tyg). Zmartwiła mnie tylko tym , ze wykryła jakies zmiany w łozysku , na ekranie jakas plamka sie pokazała , niby nie mam sie tym martwic, ale to wzmaga moja i tak juz wielka czujnośc , jesli chodzi o ruchy małej. Mam wrazenie ze rozciaga sie bardziej niz kopie. Juz nie moge sie jej doczekac.... Wyciagam własnie wszystkie ciuszki dla malenstawa i robie pranko i prasowanko , coby nie było niespodzianek dla męża , jesli nagle zaczne rodzic. Kupiłam na allegro te wielkie majty do szpitala, choc ich jeszcze nie widziałam , juz mi sie smiac chce))) Tez w sumie dobrze sie czuje i wszyscy znajomi twierdza ze wygladam fajnie w ciazy, nie taka umeczona, raczej tryskajaca zdrowiem , choc czasem tez wole polezec sobie w łożeczku..... No to czekamy na forumowiczkę która pierwsza na tym poscie zamelduje ze urodziła?!!!! Sciskam was serdecznie, fajnie ze jesteście)))))) Magda i duzy brzusio ( chyba ze 112 cm) Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: Pozdrowionka 07.05.04, 11:29 A ja wczoraj te majty rozpakowałam i gdybyście widziały ten mój uśmiech ))) One są potworne, nawet jakby je założyła jakaś super-modelka i tak wszyscy faceci by uciekli, hihihihihi W każdym razie nie zamierzam ich pokazywać mężowi, oszczędzę mu tego... Uśmiałam się z nich setnie. Nawet nie wiecie jaką mam motywację do schudnięcia. A póki co... idę przekąsić coś słodkiego werata 36tc Odpowiedz Link Zgłoś
igasy chaszcze malin 07.05.04, 13:03 GOTOWAĆ 20 MINUT, PIĆ OKOŁO TRZY TYG. PRZED TERMINEM, SPRZEDAJE JE HERBAPOL NIE WIEM CZY SA JAKIEJS INNEJ FIRMY HELLO IGASY I 38T CÓRCIA Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: chaszcze malin 07.05.04, 13:29 pytanie z serii głupawych: ale po co właściwie pić? nie da się bez picia? prawie śpiąca beata i maleństwo Odpowiedz Link Zgłoś
igasy Re: chaszcze malin 07.05.04, 13:31 BO PODOBNO BEDZIE ŁATWIEJ,JAK SPRAWDZE TO SIE BEDE MOGŁA WYPOWIADAĆ, A BEZ PICIA TEZ NA PEWNO SIE DA Odpowiedz Link Zgłoś
anika78 Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 07.05.04, 16:51 do góry Ania i 34 tyg Jacuś Odpowiedz Link Zgłoś
marta_km Macie już skurcze przepowiadające? 07.05.04, 16:58 Cześć Dziewczyny! Macie już skurcze przepowiadające? Bo ja mam i to bardzo często, nawet do 2-3 na godzinę, ale na razie nieregularne, więc nie pakuję się w samochód. Czekam niecierpliwie na wynik posiewu z kanału szyjki- może będę mogła odstawić antybiotyk? Majtasy z allegro też mam)) Uśmiałam się setnie jak je przymierzałam- ale boję się czy one nam nie spadną, jak po porodzie zmiejszą się nam trochę brzuchy? W końcu to chyba jest XL-ka! Pozdrawiam wszystkie Oczekujące! M i 36 tyg Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Macie już skurcze przepowiadające? 07.05.04, 18:40 1. do góry 2. jakie to uczucie kiedy ma się takie skurcze? przypuszczam że bym się zorientowała jakbym miała, ale mimo wszytsko proszę o instrukcję Odpowiedz Link Zgłoś
marta_km Re: Macie już skurcze przepowiadające? 07.05.04, 19:23 jak to opisać, hmmm, skurcz jak skurcz Dość bolesny (bardziej niż w czasie miesiączki, ale może to tylko moje subiektywne odczucie) trwający kilka- kilnakaście sekund, przy którym macica robi sie twarda jak kamień Mnie dopadają zwłaszcza wtedy, gdy zmieniam pozycję- np. z leżącej na siedzącą itp. Ale np. przespałam przed chwilą 2 godziny i żaden skurcz mnie nie obudził- więc to chyba jeszcze nie są TE))) Z pierwszym porodem miałam łatwiej- nagle "chlusnęły" mi wody i zaczęły się regularne skurcze- początkowo słabe, potem coraz silniejsze. No, ale wtedy byłam już w terminie, a teraz mam jeszcze dwa tygodnie. Pozdrowienia! M. Odpowiedz Link Zgłoś
nervusmama Re: Macie już skurcze przepowiadające? 07.05.04, 20:35 ja mam czesto twardnienie brzucha dochodzi nawet do takich ze nie moge sie ruszyc... a jezeli chodzi o skurcze z prawdziwego zdarzenia to one sa zupelnie inne niz twardnienie brzucha czyli te przepowiadajace... te real skurcze sa takie jakby na okres ale bardzo czesto dodatkowo przy nich muli i jest niedobrze (bardzo czesto przy szybkim rozwieraniu szyjki kobiety podczas porodu wymiotuja... ja tez bylam bliska ale naszczescie mnie to minelo) mnie zmulilo kilkarazy nawet niekoniecznie regulernie wieczorkiem potem poszlam spac rano wstalam rano jak to rano tez troche mulenia poszlam na obiad do mamy i nagle odeszly mi wody porod nie zaczyna sie skurczami bolesnymi po prostu cokolwiek czujecie sprawdzajcie czy to dzieje sie mniej wiecej regularnie teraz jestem w drugiej ciazy w 34/35tc i zycze sobie i wam zeby nie odeszly mi wody bo to glupie i krepujace uczucie a co do chaszczy to slyszalam juz tyle wersji w pierwszej ciazy pilam normalnie parzona i chyba pomogla bo miesiac przed terminem mialam rozwarcie na 2 palce i urodzilam ponad 2 tyg przed terminem mam nadzieje ze teraz to tez sie sprawdzi ale chyba bede pila te chaszcza na zmiane parzone i gotowane skoro nie ma receptury doskonalej pozdrawiam i sciskam nervusek Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Wróciłam z usg i... 07.05.04, 21:29 ... Niespodzianka ma imię To Basia Wynik badania jest w porządku, Córcia jest już gotowa. My chyba już też. Pozdrawiam serdecznie Beata i Basia Odpowiedz Link Zgłoś
bluebaby Re: Wróciłam z usg i... 08.05.04, 09:34 Gratuluję! Oby poród był łatwy i Córcia zdrowo się chowała!!!!! Na kiedy dokładnie masz termin Betty761 ? Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: Wróciłam z usg i... 08.05.04, 11:39 Dzięki Teoretycznie czyli wg. OM na 1.06, wg. giny 'w każdej chwili'. Czekamy. Właśnie odebraliśmy wanienkę. Teraz już mamy wszystko co potrzebne Pozdrawiam B&B Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 10.05.04, 09:17 Witam po weekendzie! Co u Was drogie Mamy? Nam sobota-nioedziela minęła jak zwykle za szybko. Coraz bardziej czuję ten dziwny [jak przed okresem] ból dochodzi do tego ból krzyża/kości ogonowej. Maluszkowi najwyraźniej robi się coraz ciaśniej i raz po raz mój brzuszek traci swe regularne kształty No i wreszcie udało mi się spakować torbę. Czekamy. Mimo pochmurnej pogody za oknem, życzę Wam pogodnego dnia i dużo uśmiechu. Beata i 38 tyg. Basieńka Odpowiedz Link Zgłoś
nervusmama Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 10.05.04, 10:22 WITAM WAS PO WEEKENDZIE u nas zabiegany weekend na uczelni wpisy itd... powiedzcie mi co ile twardnieje wam brzuchol??? mi dosyc czesto i mam jeszcze jedno pytanko w pierwszej ciazy o tej porze bylo mi strasznie ciezko nie moglam spac mialam dusznosci a teraz nic i brzuch tak jakos nisko??? czy to mozliwe zeby juz na poczatku 35tc obnizyl mi sie brzuch??? acha i jeszcze jedno czy macie uplawy ? ja od dluszego czasu mam klejaco- galaretkowata wydzieline... ale to nie infekcja na 100% pozdrawiam nervus 35tc Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 10.05.04, 11:13 Hej, ja mam twardnienie brzucha ok. 4xdziennie. Czy to są te skurcze przepowiadajace? I nie zauważyłam, zeby mi się obniżył brzuch, czy to jest na tyle wyraźne, ze sama to zobaczę/poczuję? > spac mialam dusznosci a teraz nic i brzuch tak jakos nisko??? czy to mozliwe > zeby juz na poczatku 35tc obnizyl mi sie brzuch??? Ja czytałam, ze w przypadku kolejnej ciaży brzuch w ogóle się nie obniża przed 38tc. (?). No i nie mam żadnych upławów (ani siary), tzn. takie same, jak całą ciążę - skąpa biaława wydzielna, bez zmian od początku. Ja zaczęłam 37 tc i coś czuję, ze doczekam 41 tygodnia bo nie widzę żadnych oznak, ze miałaoby to być szybciej. Idę zaparzyc sobie chaszcze malin. Trzymajcie się ciepło! werata z 37tyg. Tomaszkiem Odpowiedz Link Zgłoś
nervusmama Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 10.05.04, 11:53 dzieki werata nie wiedzialam ze mi sie juz nieobniza brzuchol widac tak nisko go juz nosze od poczatku a dopiero teraz mnie to zastanowilo ale w pierwszej ciazy wyraznie zauwazylam obnizenie brzucha moglam swobodnie gleboko oddychac i przeszla zgaga a te moje twardnienia to mam ich kilkanascie na dzien to macica cwiczy skurcze to wlasnie te przepowiadajace... a z tymi uplawami to chyba sie dowiem ze sie otwieram w takim razie wizyte mam w czwartek bo mam je coraz obfitsze...zobaczymy w tamtej ciazy to o tej porze to juz mialam rozwarcie na 2,3 palce nervus 35tc Odpowiedz Link Zgłoś
mysza07 Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 10.05.04, 13:34 Witam wszystkich, Ja mam pytanie z innej beczki. Zastanawiam sie nad kupnem laktatora i nie wiem co wybrac. Zastanawiam sie miedzy kupnem laktatora Chicco reczny z pompka za 55 zl a laktatorem recznym Avent za chyba 180 zl. Z jednej strony nie chce przeplacac, ale z drugiej strony nie chce kupic tanszego laktatora zeby pozniej i tak kupic ten drozszy. Moze wy moglybyscie mi doradzic, ktory z nich wybrac? Czym kierowalyscie sie kupujac laktatory? Jestem zupelnie zielona, jesli chodzi o laktatory. Wielkie dzieki za pomoc i podpowiedz. Magda i 37,5 tg Majka Odpowiedz Link Zgłoś
la_lunia Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? - do werata 10.05.04, 14:03 hej werata ja od wczoraj tez 37tc masz zamiar stosowac "naturalne przyspieszace porodu" ? Odpowiedz Link Zgłoś
bluebaby Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? - do werata 10.05.04, 14:23 la_lunia napisała: > hej werata > ja od wczoraj tez 37tc > masz zamiar stosowac "naturalne przyspieszace porodu" ? > La_lunia! Napisz co będziesz stosować w ramach próby przyspieszenia? Ja tez bym chciała wczesniej... Pozdrawiam Blue Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? - do werata 10.05.04, 14:24 la_lunia napisała: > hej werata > ja od wczoraj tez 37tc > masz zamiar stosowac "naturalne przyspieszace porodu" ? Najpierw spróbuje z moim maleństwem po dobroci, a jak sie nie uda to eksmisja )) A tak na serio, to dziś zaparzyłam sobie po raz pierwszy chaszcze malin, kupiłam też arnikę, którą będę brać od 38tc (jak poleciała położna w szkole rodzenia). Spotykam się też w tym tygodniu z moją położną - zapytam ją, co sądzi o tych naturalnych metodach wywoływania porodu. Póki co chcę przeżyć każdy dzień tej ciaży swiadomie, niech mały sam wybierze termin. Ale nie ukrywam, ze te ostatnie tygodnie ciaży są trudne. A jak u Ciebie - małay wciaż leży pośladkowo? miłego dnia! Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 11.05.04, 09:32 brzusio twardnieje mi kilka-kilkanaście razy na dobę. z obniżeniem się brzucha to chyba kwestia indywidualna, mam wrażenie że moje brzusio opuściło się już jakiś czas temu, bo zdecydowanie lżej mi się oddycha, za to częściej wizytuję WC jeśli chodzi o różne wydzieliny, to u mnie pełne spektrum któregoś dnia zauważyłam ok 1/4 łyżeczki czegoś ciaławo-żółtawego i galaretowatego. [wg. giny szyjka nadal zamknięta] teraz mam za to białawą skąpawą wydzielinę bez zapachu. z innej beczki: laktatora na razie nie kupiłam i nie wiem czy kupię, na wszelki wypadek wymyśliłam sobie że kupię canpola z naturalnych przyśpieszaczy porodu wybrałam jeden - łagodną perswazję )) pozdrawiam i życzę miłego dnia B&B [38 tc] Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 11.05.04, 16:01 Dziewczyny, ile macie czapeczek dla maluchów, no w końcu to lato będzie, ale tak sie zastanawiam, czy 2 wystarczą? Mam 2, obie z bawełny, 1 cieniutka, kupiona w Smyku w takim zestawie razem ze spiochami i 2 kaftanikami, a druga z H&M troszke grubsza, bawełniana z takim misiem. Czy powinnam dokupić jeszcze jedną, np. wełaninaną? Odpowiedz Link Zgłoś
bluebaby Do W e r a t y !!!! 11.05.04, 17:07 Witaj! Napisz z jakiej firmy kupiłaś te "chaszcze" i o co chodzi z tą arniką? PS. Ja też się zastanawiam, czy wystarcza dwie bawełniane czapeczki? Mam kilka komplecików z czapeczkami ale tak na 3-4 m-ce i nie wiem czy te dwie malutkie ktre mam to nir za mało? Pozdr Blue & Junior (w 36 tc) Odpowiedz Link Zgłoś
nervusmama po co arnika? 11.05.04, 23:04 co z ta arnika tego motywu nie znam ... ale ze to od 37tc napewno zaczne lykac wiesiolek w kapsulkach i mg i ca ... mg i ca podobno sprawiaja ze jest wieksza tolerancja na bol ... a to sie przyda no i staly punkt programu chaszcza ! ciekawe czy te chaszcza to prawda czy sobie to ktos tak wymyslil a my to wszystkie lyknelysmy a jak by tak ktos powiedzial ze trzeba parzyc inne np mlecze )))) ale jaja nervus w dobrym humorze (zdalam przedostatni egzamin) Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: po co arnika? 12.05.04, 11:44 Już odpowiadam: Arnika Montana - wzmacnia naczynia krwionosne, a tym samym zapobiega wybroczynom (lub pomaga szybciej im się wchłonąć) itp., które powstają podczas wysiłku, jakim jest w naszym przypadku parcie. W niektórych szpitalach podają ją podczas porodu (3 kuleczki pod język), ale najlepiej zacząć troszkę wcześniej brać. To jest lek homeopatyczny, polecany w dawce 9CH ew. 15CH. A chaszcze malin używam firmy Flos, w całym Poznaniu nie udało mi się znaleźć Herbapolu Ale konia z rzędem temu, któ mi wyjaśni szczegółowo działanie tego zielska i jego związek z porodem, łatwiejszym oczywiscie??? A moze to placebo? Miłego dnia!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
anika78 Re: działanie tego zielska ;) 12.05.04, 14:40 Ale konia z rzędem temu, któ mi wyjaśni szczegółowo działanie tego zielska i > jego związek z porodem, łatwiejszym oczywiscie??? A moze to placebo? > > Miłego dnia!!!! Na tej stronie są ze dwa zdania na ten temat: umamy.homestead.com/porod.html A z tej strony skopiowałam teks, któy jest poniżej: polki.wp.pl/wiadomosc.html?wid=454754&kat=1676&katn=Ci%B1%BFa&widn=10+pyta%F1+przysz%B3ych+mam "Według ostatnich badań brytyjskich naukowców, napar z liści malin wzmacnia mięśnie macicy. Dzięki temu skraca okres porodu, bo skurcze porodowe przy mocnej i lepiej ukrwionej macicy są bardziej efektywne. Sam poród trwa krócej. Warunkiem, według Brytyjczyków, jest picie naparu przez dwa miesiące przed porodem, 2 razy dziennie." Od siebie mogę dodać, że jeżeli ciąża jest zagrożona to należy dowiedzieć się czy można pić te malinki bo można w ten sposób przyspieszyć poród. Pozdrawiam, Ania i 34tyg Jacuś Odpowiedz Link Zgłoś
marta_km Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 11.05.04, 23:44 werata napisała: > H&M troszke grubsza, bawełniana z takim misiem. Czy powinnam dokupić jeszcze > jedną, np. wełaninaną? też kupiłam w H&M tę z misiem a do tego cudny komplecik niebieski z zielonymi lamówkami + sweterek (wszystko przez mojego 10-latka, który koniecznie dla Brata chciał coś takiego kupić) Ale wełnianią na lato?? ee, chyba niee)) Odpowiedz Link Zgłoś
bluebaby Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 13.05.04, 10:33 Majóweczki / Czerwcóweczki!!!! Jesteście????????? Piszcie co u Was!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Pozdrawiam Blue & Junior (od jutra 37 tc) Odpowiedz Link Zgłoś
mag.flo Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 13.05.04, 14:54 u mnie trwa 38 tydz. Mąz sobie pojechał na jakies szkolenie i "załatwił " mi na noc teściowa , coby w razie czego miał mnie kto do szpitala odwieżc. Staram sie zatem "ściskac" nogi i tzrymać sie "poziomo" coby wrócił zanim sie zacznie )!!!!. Skurczy jakis szczególonych nie ma , więc na razie sie nie martwię, ale w razie czego uszykowałam juz sobie wszystko. Mała rozkopuje sobie "legowisko" i nie wiem w sumie czy jej sie spieszy na spotaknie z rodzicielami czy nie.... Codziennie ogladam na RTL niemieckim "mein Baby" - pouczajace dosc, ale zawsze spłakana jestem jak widze te dzieciaczki własnie narodzone. Pozdrawiam Was słodko madzik ( niedługo mamuska) Odpowiedz Link Zgłoś
evita33 u mni e 36 ntydzien 13.05.04, 18:52 dzisiaj byłam u giny -na razie ok, dostałam dalej zwolnionko.Troche miałam podwyższone ciśnienie 140/90 - co prawda nie robiłam moczu ani krwi,ale do tego puchna mi caly czas te ręce więcc gina mówi że może to być zatrucie ciążowe ale to sprawdzimy przy nastepnych badaniach jak przyniose wyniki. Czym grozi zatrucie ciążowe -szybciej do szpitala czy jak. Termin mam na 15 czerwca Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: u mni e 36 ntydzien 13.05.04, 18:56 evita33 napisała: > to sprawdzimy przy nastepnych badaniach jak przyniose wyniki. A kiedy masz zrobić te następne badania? Odpowiedz Link Zgłoś
evita33 Re: u mni e 36 ntydzien 13.05.04, 21:03 wiesz co Werata właściwie nie powiedziała mi kiedy ale do tejpory zawsze kazała mi robić przed nastepna wizyta a teraz mam wizyte hahahaha za miesiąc ( także tużprzed terminem) Mi sie wydaje ze jej się coś pokiełbasiło.A jak ty mi radzisz kiedy iść. Bo ja juz do tej wizyty moge nie doczekać i urodzić. Termin 17 czerwca Odpowiedz Link Zgłoś
marta_km Re: u mni e 36 ntydzien 13.05.04, 21:06 ewita, sorry, że się wtrącę, ale zrób sobie koniecznie chociaż sam mocz- jednym z objawów zatrucia ciążowego jest podwyższona obecność białka w moczu. Pozdrowienia M i 37 tygodni Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: u mni e 36 ntydzien 13.05.04, 21:21 No właśnie marta wyjęła mi to z ust - jzrób sobie badanie moczu i sprawdź białko. Jeśli lekarz podejrzewa gestozę i zapisuje Ci ena wizytę za miesiąc - to prawie ignorancja! Zrób to badanie moczu dla spokoju, gdybyś miała białko to pędź do lekarza od razu. I nie mart sie na zapas - podwyższone cisnienie w ostatnich tygodniach ciąży jest dość powszechne (ja też mam Trzymam kciuki i daj znać, jak wyszło badanie! pa Odpowiedz Link Zgłoś
evita33 Re: u mni e 36 ntydzien 13.05.04, 21:32 dzięki dziewczyny. Pójdę na pewno wcześniej.Nie będę z tym czekać. Mam nadzieje ze to przez końcówke ciąży. Ale gdyby jednak było to zatrucie to co potem.Szpital od razu i patologia ?czy są jakies metody an to Odpowiedz Link Zgłoś
marta_km Re: u mni e 36 ntydzien 13.05.04, 22:23 jeśli stwierdza się gestozę czyli zatrucie ciążowe w tak zaawansowanej i prawie dojrzałej ciąży jak Twoja- to po prostu rozwiązuje się ją troszkę wcześniej- gestoza jest wskazaniem do c.c. Ale nie martw się na zapas, zrób to badanie moczu i kontroluj ciśnienie- ja w czasie ostatniej wizyty miałam 145/80, ale jak stwierdziła Pani Doktor- to trochę z nerwów Pozdrowienia i trzymaj się cieplutko M. Odpowiedz Link Zgłoś
marta_km Re: A jaka powinna byc norma moczu w badaniach 14.05.04, 09:01 chyba norma białka w moczu?)) Białka ani cukru w moczu w ogóle nie powinno być. Nie wiem, czy w ciąży nie jest fizjologią śladowy białkomocz, zwłaszcza tzw. ortostatyczny- ale wtedy na wyniku masz napisane "ślad białka", w przypadku większych stężeń w moczu są one zazwyczaj podawane w g/l. Trzymaj się M i 37 hbd Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 14.05.04, 10:06 Witam po dłuższej przerwie [problem techniczny z komputerem] U nas wszystko OK. Nadal 2-w-1, choć muszę się przyznać że obudził mnie dziś w nocy skurcz. Córa na te manewry zareagowała czkawką i ja się nie dziwię, śpi sobie mały człowiek spokojnie a tu nagle domek mu się kurczy Myślałam że to już, ale jak wstałam i pochodziłam po domku to minęło. Pozdrawiam Ćwicząca cierpliwość Beata i Basia [dziś zaczynamy 39 tydz.] Odpowiedz Link Zgłoś
bluebaby Betty 761! 14.05.04, 10:20 Ale masz fajnie, że "to" prawie już! Mi zostało sporo czasu do terminu (11.06). Denerwuje się bo boję się, że przenoszę. Możesz powiedzieć kiedy dokładnie obniżył Ci się brzuszek? No i obiecać, że jak się rozdwoisz to nas nie zostawisz? Zajrzysz tu, pocieszysz, opowiesz o swojej Basi? Pozdrawiamy Blue & Junior (od dziś 37 tc) Odpowiedz Link Zgłoś
majarzeszow Re: Betty 761! 14.05.04, 10:46 to i ja witam po dluzszej przerwie. melduje co u mnie. koncze 38 tc, zaczynam 39. polezalam 3 tygodnie w szpitalu. szyjka calkowicie zgladzona, rozwarcie 2 palce i tak juz od 6 tygodni mam. maluszka wiec moge spodziewac sie w kazdej chwili. okropnie mecza mnie bole krzyza i plecow, szczegolnie wieczorem. boli mnie krocze i strasznie kluje - jakby mi ktos igle wsadzil. termin z OM na 29 maja, ale nie wiem, czy dotrzymam. chodze na ktg. brzuszek raczej maly, w pepku 95 cm. wiec ciagle moge jezdzic samochodem, co z radoscia robie. pozdrawiam ! maja i 38/39 tc. Odpowiedz Link Zgłoś
betty761 Re: Betty 761! 14.05.04, 13:18 prawie już ale i tak się zastanawiam, czy przypadkiem nie będzie to później niż wcześniej trudno mi powiedzieć kiedy dokładnie obniżył mi się brzuszek, po prostu któregoś dnia zauważyłam że tak lekko mi się oddycha [kosztem biegania do toalety ] i gdyby nie moja mama, która obejrzała mnie czujnym okiem 'czy aby nie obniżył ci się już brzuszek?' pewnie bym na to nie zwróciła uwagi na pewno Was nie zostawię i zdam relację co i jak pozdrówki B&B Odpowiedz Link Zgłoś
mag.flo i jak tu bez komórki życ..... 14.05.04, 10:43 moj maż to mi zrobił wczoraj niezły numer. jest na wyjazdowym szkoleniu i wczoraj o godz 18 postanowił do mnie zadzwonic, ale sie nie mógł dodzwonic, ani na komórke ani na domowy. Strasznie sie zdenerwował i kazał jechac do mnie swojej mamie zeby sprawdzic co sie dzieje, i posłał tez do mnie sąsiadke zeby tez sprawdziła. A ja tylko na 15 min poszłam obok do sklepu no i nie wzięłam tej przeklętej komórki. Jak wróciła miałam 10 nieodebranych na kom.... Zaraz pod drzwiami była rozdygotana tesciowa, która chciała juz na policje dzwonic..... a mnie nie było tylko 15 minut.....Boże.... ratuj..... Oni mnie tak tym zdenerwowali , ze zaczął mnie brzuch boleć. Całe szczęscie mi przeszło. tak to juz jest , komórki zawojowały nami..... Pozdrawiam , u nas w Poznaniu słoneczko swieci dzis magda i 38 tyg Olivia Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: i jak tu bez komórki życ..... 14.05.04, 12:03 Jejku, po prostu bliźniacza historia mi się wczoraj przytrafiła... Wprawdzie maż nie wysłał nikogo do mnie, bo nie miał jak, ale dziś rano przykazał mi włączyć komórkę i być pod jednym albo drugim telefonem I w dodatku też jestem z Poznania... ale jaja... Odpowiedz Link Zgłoś
amoran Re: i jak tu bez komórki życ..... 14.05.04, 15:30 Witam Mój mąż też wymaga od mnie abym była cały czas osiągalna Piszesz, że jesteś z Poznania-w jakim szpitalu będziesz rodzić? Ja na Polnej planuję. Mam co prawda termin na 21 czerwca, wiec jeszcze trochę poczekam-chociaż mam brdzo często skurcze przepowiadające (mam nadzieje, że to tylko ćwiczenia) Ania i 34 tygodniowy Bąbelek Odpowiedz Link Zgłoś
mag.flo Re: i jak tu bez komórki życ..... 14.05.04, 16:37 ja równiez na Polnej, ale wczesniej . termin mam niby na 29 maja, ale gin spodziewa sie raczej wczesniejszego porodu. Na pewno dam znac co i jak i mam nadzieje ze za max. 2 tyg bede juz mamusia. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
amoran Re: i jak tu bez komórki życ..... 14.05.04, 16:47 To już wkrótce będziesz ze swoim dzieciątkiem! A masz lekarza prowadzoącego z Polnej? Ja mam i dzieki temu czuję większy komfort psychiczny Jakbyś miała ochotę napisać, podaję Ci swojego maila: amoran@gazeta.pl Pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: i jak tu bez komórki życ..... 14.05.04, 16:56 no tyle poznanianek razem to mi się na tym forum nie zdarzyło No i wszystkie rodzimy na Polnej. Super. Ja między 30.05 a 10.06 mam zamiar, choć nie wiem, jak to planuje mój 37tyg. Tomaszek )) Też mam lekarza z Polnej, ale jakoś nie liczę, ze mi to jakoś pomoże, no bo niby jak, jeśli nie zapłacę???? papapapa Odpowiedz Link Zgłoś
mag.flo Re: lekarz przy porodzie 14.05.04, 21:24 no cóż, ja umówiłam sie juz z lekarzem na poród . koszt jest duzy, ale nasłuchałam sie tylu historii od znajomych dziewczyn które rodziły na Polnej nie majac swojego lekarza lub połoznej , ze wole na prawde zapłacic i miec przynajmniej ten komfort psychiczny (kolezanka nie mając tam lekarza rodziła 30 godz!! bo co chwile zmieniał sie lekarz i kazdy nastepny miał inna teorie na temat porodu brrrr))Zreszta na lekarzy przy porodzie pewnie normalnie nie ma i tak za bardzo co liczyc (najwyzej przy szyciu), i tak co dyzur to pewnie inny. jesli nie miałabym lekarza na pewno szukałabym połoznej , koszt duzo mniekszy ale fajna polecona połozna tez chyba moze zdziałac cuda. Dzisiaj brzuszek strasznie napiety przez cały dzien. Co to moze oznaczac, nic poza tym mnie nie boli. narka Odpowiedz Link Zgłoś
bluebaby Co tu dziś tak cicho? Takie śpiochy z WAS ?! 15.05.04, 12:55 Witajcie! Ja niestety nie jestem z Poznania ale za to cała moja rodzina z tamtąd pochodzi! Do Poznania nie jeżdżę zbyt często, choć nie mam aż tak daleko (z Wrocławia). Gdy się już wybiorę, bardzo lubię robić zakupy w Komornikach (w Marino Fabiani), albo w Kupcu Poznańskim. Ale nie o tym chciałam Wam napisac. Wyobraźcie sobie, że wybrałam się do apteki zielarskiej i pokłóciłam sie ze sprzedawcą! Chciałam kupić tą herbatkę z malin i jak poprosiłam o "chaszcze malin" z herbapolu to facet powiedział mi, ze Herbapol takich nie posiada w swoim asortymencie i nigdy nie posiadał!!!!! Na co ja do niego, że kłamie! A on, ze coś sobie wymyśliłam! No i wiecie co? Jak przyszłam do domu to pomyślałam, że chyba miałam zapytać o liście malin a nie o "chaszcze". Ale mi się łyso zrobiło... Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysek2004 Re: Cześć wrocławianko! 19.05.04, 14:24 gdzie rodzisz i kiedy? -tez jestem z Wroclawia (termin 10.06, Brochów) ps; no i może podaj w której dzielnicy jest ta apteka - bo jak wejdę i poproszę o te "chaszcze malin" to mnie jeszcze pogonią...)) Pozdrawiam Kasia i tygrysek Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysek2004 Re: i jak tu bez komórki życ..... 19.05.04, 14:16 Ale masz fajnego i ZARADNEGO męża!!!Mój na miesiąc przed terminem stwierdził że nie jedzie na wygraną tygodniową wycieczke do Ameryki południowej bo a nóż widelec...ale jakoś go wygoniłam , po badaniach i usg i przysięgach że poczekam...)) WZRUSZAJĄCY sa Ci nasi mężczyżni! pozdrawiam kasia i /36tyg.c/ tygrysek Odpowiedz Link Zgłoś