Dodaj do ulubionych

majowo-czerwcowe mamy-co u Was?

    • mamanka Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 26.03.04, 12:44
      Cześć!
      Nie zauważyłam tego wątku i stworzyłam nowy. Dopisze się zatem tutaj. Jestem w
      30 tyg i jeszcze nie wiem kto tam w jest w brzuchu, bo się nie chciało pokazać.
      przytyłam 11 kg, brzuch mam ogromny (wąski i szpiczasty, jakbym połkneła piłkę,
      cały usiany rozstepami jeszcze z poprzedniej ciazy, ale nowych nie widać (nie
      pomogły najlepsze kremysad(((((, mam je też na udach i w pachwinach +
      cellulitis na udach, ale się tym nie przejmuje, bo i tak nie mam na to wpływu.
      W pierwszej ciąży pływałam, chodziłąm na szkołę rodzenia i więcej się ruszałąm,
      bo nie miałam prawa jazdy. W tej ciąży jestem okropnie leniwa i wygodnicka,
      jeżdę samochodem, nie zmuszam się ani do sportu ani do codziennych spacerów. To
      mój bunt, gdyz w pierwszej ciąży byłam na podtrzymaniu i miałam naprawdę
      koszmarnie trudny i długi poród zakończony cesarką, więc tym razem postanowiłam
      się nie przejmować, czego i Wam kochane mamy zyczę. Dbać o siebie, ale robić to
      na co ma się ochotę, w granicach rozsądku i nie zmuszac sie do niczego. Oto
      moja dewiza! Czy któras z Was chce rodzić w Orłowskim, albo rodziłą poprzednio?
      napiszcie co myslicie o tym szpitalu.
      mamanka
    • betty761 jestem gruba i... 26.03.04, 19:10
      ...ciezka i mam dola sad kolejna noc w plecy, oprocz roznych dolegliwosci typu
      zgaga i bol bioder od dwoch dni budza mnie skurcze lydek i co chyba jeszcze
      gorsze stop. i jeszcze ta pogoda sad(( zupelnie nie wiosenna.
      w poniedzialek ide do giny i zaczynam szkole rodzenia [mam nadzieje ze ja
      skoncze zanim urodze wink]
      pozdrawiam wszystkie mamy i wasze skarby
      beata i 32 t dzidzius
      • werata Re: jestem gruba i... 26.03.04, 19:18
        Mi skurcze łydek minęły, jak zaczęłam brac magnez.
        Spróbuj, mi lekarka przepisała Aspargin 2 x dziennie.
        Ale od spania na bokach też bolą mnie stawy biodrowe sad((
        i na to pewnie rady nie ma...
        Nic dziwnego, ze masz "doła" jak kiepsko śpisz.
        Ale nie martw się, bo to już prawie końcówka!!!
        Trzymaj się!
        werata 30tc


        • betty761 Re: jestem gruba i... 26.03.04, 19:48
          dzieki
          takich slow pocieszenia mi brakowalo smile
          b + 32 t. dzidz
      • beciaw77 Re: jestem gruba i... 27.03.04, 14:09
        I ja też Bettysad ale to dopada wczesniej czy później chyba każda cieżarną...
        pocieszmy sie dziewczyny że juz za kilka tygodni powitamy na świecie nasze
        maluszki a wtedy innym które zaczeły dopiero w tym roku bedzie ciężej i ciężej
        i ciężej...taki już nasz lossad ale co tam głowy i brzuchy do góry! kobieta w
        ciązy to kwintesencja kobiecości w każdym calu -tak gdzies wyczytałamwink! A
        wiosna...? Juz wkrótce zawita do nas na dobre-wierze w to! Trzymajcie sie
        majowo-czerwcowe mamuski!
        Betty ja biorę od kilkunastu juz chyba tygodni Asmag- też przepisany przez gine
        i nie mam skurczybyków łydekwink mam za to ciągle ten wredny ucisk na nerw rwy
        kulszowej i trudnosci z chodzeniem przez to ale od kiedy mniej siedze(jestem na
        zwolnieniu)to chyba ciutke mi ulżyło...?
        Jeszcze raz pozdrawiam wiosennie i ściskam Was wszystkie mocno!
        Becia i juz prawie 32tyg. Niespodzianka!
        P.S....może za tydzien juz nie będzie niespodzianką...? sama jeszcze nie wiem
        czy chce wiedzieć...wink!
        CIUM!
        • martyx główka w dół 27.03.04, 15:41
          byłam w poniedziałek na usg i jak sie okazało moja Izunia do góry nogami sobie
          leży (stoi?)

          tak przeczuwałam bo w poprzedni weekend to tak fikała że w żadnej pozycji nie
          mogłam chwili usiedziećsmile ale coż cały obrót zrobiłasmile miała głowe pod moimi
          żebrami i trudno mi było oddychać, kopała po pęcherzu (okropne) i jak za długo
          spałam na prawym boku (tam miała plecki) to dostawałam takiej jakby kolki,
          wyraźnie sobie leżała na wsoich pleckach i mój bok nie wytzrymywał

          teraz kopie po żebrach i z boku, nawet fajnie ale jak nieraz przysoli...
          no a ja mam leki, że jak sie juz tak ułożyła to może chce na świat? z tego lęku
          to wczoraj kupiłam wyprawke (rzeczy do szpitala) i chyba torbe spakujesmile

          PS. zakupy robiłam w AKPOLu (to do dziewczyn z Trojmiasta) i wózek i łóżeczko
          tez tam kupie (ale to później), jest ekstra wybór i niedrogo, chyba ze 2 godziny
          tam byłam

          pozdrawiam Marta 31tc
        • betty761 Re: jestem gruba i co z tego, czyli slow kilka... 28.03.04, 13:37
          ... o 'kwintesencji kobiecosci'
          hej becia
          dzieki za te cieplutkie slowa, az sie tak razniej robi na duszy i sercu. bardzo
          mi sie spodobalo to stwierdzenie o 'kk' smile
          pozarlam wczoraj pol paczki migdalow [podobno tez maja magnez] i obylo sie tej
          nicy bez 'skurczybykow' wink

          wczoraj za to bylismy z malzonkiem w sklepie po ubranka dzieciece. rany! jakie
          to jest wszystko malutkie! i juz jak wracalismy to dotarlo do mnie ze juz
          niedlugo maluszek bedzie poza brzuszkiem smile z jednej strony fajnie jest byc w
          ciazy, czuc jak ono [nadal niespodzianka smile] sie porusza, kopie a z drugiej
          strony to juz chcialabym moc malenswto przytulic, spojrzec mu w oczy... ehh...

          pozdrawiam serdecznie
          beata i maluszek


    • beciaw77 Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 28.03.04, 16:57
      Witajcie! A ja znów musze sie czymś z Wami podzielić...jestem juz prawie dwa
      miesiace sama (z krótkimi zmianami w co 2 weekend gdy mąz"wpada" nas odwiedzić)
      bo mój męzus zmuszony był nas opuścić i jechać na jakieś piiiiii szkolenie i
      musi warować całymi tygodniami aż do końca prawie maja!(oby tylko wrócił na
      poród!)więc jakoś tak nie mam komu sie "wygadać" a tu i raźniej i jakoś lżej na
      sercu gdy ktos sie odezwie wysłucha pomoże a i komus mozna "szepnąć" miłe
      słówko...Otóż...
      JUŻ MNIE NIE BOLI!NIESPODZIANKA MOJA KOCHANA CHYBA ZMIENIŁA POŁOŻENIE BO MOGĘ
      NARESZCIE CHODZIC BEZ KUŚTYKANIA! uuuffff trwaj chwilo jestes piekna.... a tak
      już bolało że chwilami myslałam "dość kładę sie na srodku chodnika i niech sie
      dzieje co chce!wink" Owszem jak wiecej połażę lub zasiędze się przed komputerem
      to ból przypomina o sobie ale ogólnie nie jest źle! yyyyhhhh żeby jeszcze ten
      wredny snieg stopniał! Od rana leży go tu troche...znowu zimowo i sennie sie
      zrobiło...sad
      Zmykam i czekam na wieści od Was i Waszych brzuszków!
      Zdrówka!
      Becia i prawie 32 tygodniowa Niespodzianka!
      P.S. ...coś mi ciągle mówi że to chłopak...wink...
      • aninia1 Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 28.03.04, 19:45
        Witam,
        Moj maluszek tez postanowil polozyc sie glowka na dol ale tak jakby bardziej po
        przekatnej.Dzieki temu nie dostaje tak bardzo po zoladku i nie mam ucisku (od 2
        dni)na pecherz czyli dwie noce przespanesmile)Mam tylko nadzieje,ze nie oznacza
        to przedwczesnego porodu???Nie jestem jeszcze gotowa ...Mam tyle jeszcze spraw
        do zalatwienia!Pozdrawiam mamuski majowe smile)
      • betty761 Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 29.03.04, 09:34
        eh ci mezowie...
        moj co prawda nie musial wyjechac na tak dlugo, ale za to wyjezdza dwa trzy
        razy w tygodniu na srednio dwa dni, a nawet jak jest w w-wie to i tak jakby go
        nie bylo [ma tyle pracy]. ostatnio sie przekomarzalismy czy wylaczy komorke jak
        bedziemy rodzic smile malzonek zazartowal [mam nadzieje ze to byl zart] ze
        zabierze ze soba komputer do szpitala, bo przeciez nie wiadomo ile TO moze
        potrwac...
        jetem pewna ze twoj maz zrobi wszystko zeby byc z wami tego szczegolnego dnia.
        fajnie ze juz cie nie boli
        pozdrowki
        b +32 tyg. dzidzius [rowniez niespodzianka]
        • werata Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 29.03.04, 10:11
          Hmm, mój mąż też strasznie zapracowany, ale jak tylko wpadnie do domku, to
          odpytuje, czy aby nie za długo siędzę w internecie wink i w ogóle przy
          komputerze.

          Chciałabym wybrać sie z nim po zakupy, takie wspólne wielkie kupowanie dla
          malucha. Zaplanowaliśmy wstępnie na przyszły wtorek, bo w pon. idę do lekarki,
          może wreszcie dowiemy się, któż tam mnie kopie od środka.

          No i z utęsknieniem czekam na cieplejsze dni i prawdziwą wiosnę....
          Czego i Wam życzę!!!!

          • aninia1 Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 29.03.04, 23:37
            Hej ! Dlugo sie nie nacieszylam przespanymi nocami. Byly az dwie i znowy
            malenstwo zmienilo pozycje-trzyma nozki na moim zoladku albo kopie w zeberka a
            glowka uciska pecherz.Na szczescie pani Doktor rozwiala moje obawy odnosnie
            przedwczesnego porodu.Wszystko w normie.Strasznie sie ciesze ale jestem tez
            przerazona.Na poczatku maz miel "rodzic "ze mna ale widze ze coraz bardziej go
            to przeraza .A co JA mam powiedziec? tez wolalabym poczekac na korytarzu!!!
            Pozdrawiam
            Ania i Malenstwo (ciekawe czy chlopiec czy dziewuszka???)
    • betty761 Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 30.03.04, 09:05
      witam wszystkie mamy i dzieciaczki
      bylam wczoraj u gin. wszystko jest w porzadku. aniolek juz odwrocil sie glowka
      do dolu [i miejmy nadzieje ze nie zmieni polozenia juz do konca ciazy] wyniki
      badan lepsze niz ostatnio, +12 kg [czyli od ostatniego razu +2] i to juz czuje,
      oj czuje smile mam bardzo ciekawa pania doktor, a to dlatego ze kiedy czytam
      wasze posty widze ze dostajecie skierowania na badania, a to kolejne usg a to
      cukier albo kolejna morfologia, a moja gin uwaza ze jak nie ma cukru w moczu to
      nie ma sensu robic badania na cukier, albo ze skoro poprzednia morfologia byla
      dobra to po co dawac kolejne skierowanie i usg tez bede robic za ho ho 5-6 tyg,
      bo po co wczesniej. nie wiem czy to dobrze czy zle?
      wczoraj zaczelismy zajecia w szkole rodzenia. fajnie bylo. najpierw
      wysluchalismy 1,5 h wykladu, a pozniej po krotkiej przerwie byla gimnastyka.
      maluszkowi starsznie sie podobalo, rozochocil sie strasznie i 'gimnastykowal'
      sie jeszcze w drodze do domu smile
      • betty761 Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 30.03.04, 09:09
        ups cos mi sie za szybko nacisnelo a jeszcze chcialam dopisac kawalek...
        beciu tez dostalam magnez do lykania, wzielam wczoraj na noc i zadnych
        skurczy smile
        aniu nie wiem czy cie to pocieszy, ale ja tez sie boje i nie wiem czego
        bardziej porodu czy pologu, ale tyle kobiet juz urodzilo i tyle rodzi... nie
        jestesmy same smile duzo usmiechu
        pozdrawiam mamusie i dzidziusie
        beata + wygimanstykowany rozrabiaczek-niespodzianka
        • martyx Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 30.03.04, 11:40
          ja też się bałam porodu, ale mnie akurat pomogła wizyta w szpitalu, to znaczy
          poszłam pooglądać oddział i pogadać z połozną (wcześniej zadzwoniłam czy można i
          kiedy nie będzie obchodu), na prawde mnie to uspokoiło
          PS. pojechałam z mężem żeby biedactwo wiedział gdzie jest rejestracja bo ja moge
          nie byc w stanie rozmawiać o formalnościch ja będziemy w maju tam jechaćsmile
        • beciaw77 Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 30.03.04, 13:32
          Uściski Betty761!
          i znów mamy wiosnę....
    • betty_r Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 30.03.04, 12:28
      Witam wszystkie przyszłe mamy. Chciałam Was pocieszyć: ja jestem w 29 tygodniu
      ciąży, ale bliźniaczej. Bardzo do tej pory byłam dzielna, zresztą niewiele
      miałam dolegliwości- oprócz pierwszego koszmarnego trymestru z nudnościami itp.
      Natomiast dzisiaj mam mega doła: czuję się wielka, brzuch mnie przeważa, nie
      mogłam w nocy spać. Mam 16 kg na plusie. Bynajmniej nie czuję się kwintesencją
      kobiecości...wink
      Dobrze chociaż, że mój mąż patrzy we mnie jak w obrazek i ogólnie jest bardzo
      kochany. Chyba za długo miałam dobry nastrój i dziś nastąpiło wyrównywanie
      emocji wink A dodam jeszcze, że mam parkę- dziewczynka i chłopiec smile I niestety są
      baaardzo ruchliwi smile Ale gdzie to pocieszenie? wink Więc podwójna ciąża jest
      zdecydowanie trudniejsza od pojedynczej. Moją pierwszą wspominam z
      rozrzewnieniem...A najgorsze jest to, że właściwie wyglądam już teraz tak, jak
      do porodu z Michałem wink I wszyscy dookoła mówią ze znawstwem, że to tuż, tuż...A
      ja odpowiadam z dzikim błyskiem w oku:jeszcze długo, długo wink Ale piozdrawiam
      wszystkich, wiosennie i ciepło smile
      • werata Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 30.03.04, 12:39
        Ja to mam ochotę przegryźć tętnicę szyjną osobom, które twierdzą, że takie
        grube baby, jak my są "kwintesencja kobiecości"!!!
        Jak patrzę na siebie na zdjęciach z zeszłych wakacji, to owszem owszem wink
        Ale teraz???
        Wielki brzuchol, celulitis na udach, rozstępy na biuście - to jest kwintesencja
        kobiecości??? Nie mojej.

        Dla mnie ciąża jest niesamowitym doswiadczeniem cielesnym, mocno negatywnym!
        Ale duchowo - najpiękniejszym. Jedynym. Niepowtarzalnym i nie do opisania!!!
        werata 31tc
    • nelka1313 Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 30.03.04, 13:36
      hejjjj mamuśki !!!!!!
      Uszy do góru!!!! WIOSNA !!!! Dzisiaj byłam na spacerku, wszystko się zieleni,
      ptaszki śpiewaja, na słoneczku cieplutko!!! Jeszcze troszkę i pojawia się na
      świecie nasze maluszki!! A wtedy też będzie cieplutko i ślicznie!!! na poprawę
      złych humorów zalecam wszystkim spacer po lesie albo parku!!!
      Pozdrawiam Ela i maluszek
      • hamaliel Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 31.03.04, 11:45
        Cześć ! Właśnie wybieram się do gina, mam ndzieję, że u Koptasia wszystko w
        porzadku, bo jakiś taki spokojniutki jest i nie szaleje w brzuszku. Może czeka
        z niecierpliwością na dzisiejsze pierwsze ćwiczenia w szkole rodzenia smile)?
        Pozdrawiam wszystkie mamy słonecznie.
        Kinga i 31 tyg. Koptaś (Igor, Miriam)
    • beciaw77 Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 31.03.04, 18:56
      Dziewczyny wyluzujcie!Z ta "kwintesencją kobiecości" to juz chyba
      przeginacie... to miał byc miły komplement pól żartem pół serio i kto chciał to
      zrozumiał i odebrał pozytywnie a kto nie niech zostawi dla siebie drapieżne
      wgryzania i wysysanie krwi! Przeciez wiem ze żadnej z nas nie jest lekko ani
      łatwo-zwłaszcza w ciąży bliźniaczej (moja mama urodziła parke i wiem kochana o
      czym mówisz...) ale przeciez trzeba na siebie popatrzeć od czasu do czasu przez
      rózowe okulary! ja tez nie mam juz figury z zeszłych wakacji (a była prawie
      idealna...ech tyle nad nia pracowałam...)i pewnie długo jej nie odzyskam (o ile
      to wogóle mozliwe) ale nie mam zamiaru martwic się na zapas! popłaczę sobie i
      poużalam się nad sobą jak juz maluszek opuści moj brzuch a on nadal będzie
      wieeeeelki jak baaaalon! mam jednak nadzieje że codzienne obowiazki i praca
      przy dziecku nie pozwola mi na doły i że energia którą bedę musiała z siebie
      wykrzesać przyspieszy spalanie nagromadzonego tłuszczyku!
      Więcej optymizmu Wam życzę... jest o wiele wiecej innych zmartwień na tym
      swiecie... niż cellulitis... dla mnie wiekszym bólem jest samotność... ale co
      tam... nie będę Wam płakać...choć czasem mam prawdziwą ochotę wyć!
      Trzymajcie się ciepło i wiosennie!
      Becia i 32 tygodniowa Niespodziankawink
      P.S. w piatek kolejna wizyta u giny i poważan rozmowa z szefową....
      • martyx Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 01.04.04, 09:14
        ja też powoli czuje sie jak słoniksmile co prawda jak założe te ciążowe spodnie i
        koszule to nawet sie moge ludziom pokazać ale tez cellulit! celebruje smarowanie
        kremikiem anty i troche "macham nogami" wieczorem, chociaż samopoczucie mi się
        poprawia bo skutki niewielkie
        czekam jeszcze na najgorsze - jak sie kiedyś obudze rano ze spuchniętymi nogami
        a co gorsza z "chomikową" twarzą, to dopiero będzie koszmar więc na razie nie
        narzekam tak bardzo
        pozdrawiam Marta i 31tc. Izunia
        • werata Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 01.04.04, 10:40
          Przepraszam za krwiożerczość mojego poprzedniego postu, ale pocieszanie się na
          zasadzie oszukiwania, ze jesteśmy piękne jakos do mnie nie przemawia. Sorki.

          Jednak rozumiem, ze intencje autorki były zupełnie inne, więc się wycofuje ?(z
          tego przegryzienia tętnicy) wink))

          I - poważnie mówiąc - cieszę się, ze jedynym moim zmartwieniem w ciaży jest
          bardzo symbolicznie rzecz ujmując "skórka pomarańczowa na udach".
          Wiem, ze innym nie jest tak lekko!!!
          Dlatego życzę nam wszystkich tak banalnych zmartwień!
          Miłego dzionka!!!!
    • betty761 Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 01.04.04, 17:00
      witam bardzo wiosennie

      jakis czas temu byla u nas znajoma meza ze swoim mezem i z synkiem. i niby nic
      w tym dziwnego, gdyby nie to ze dziewczyna byla na dwa tygodnie przed
      rozwiazaniem [!] patrzac na nia poczulam sie taka byle jaka, a moze nawet
      brzydka, a na pewno zaniedbana [choc 'mniejsza' od niej o co najmniej polowe ;-
      )] ale tak sobie pozniej pokombinowalam w nocy [kolejnej bezsennej wink] ze
      przeciez jesli ona wyglada ladnie to ja tez moge, jesli ona promieniuje nie mal
      swoim macierzynstwem i radoscia, to niby dlaczego ja mam byc szara, skwaszona i
      nieszczesliwa... co z tego ze mamy na plusie kolejne kilogramy, pomaranczowa
      skorke na udach i rozstepy gdzie to tylko mozliwe, co z tego ze maczy nas
      zgaga, bezsennosc, bole kregoslupa itp... za posrednictwem tych naszych
      kulistych cial, ktore u jednych wywoluja przerazenie u innych obrzydzenie albo
      smiesznosc, dokonuje sie najwiekszy cud ludzkosci... nosimy w sobie nowe
      zycie. nawet jesli nie postrzegamy sie jako zgrabne, powabne i piekne
      promieniujmy tym wewnetrznym pieknem, ktore dostepne jest KAZDEJ KOBIECIE
      pozdrawiam was i malenstwa serdecznie
    • beciaw77 Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 02.04.04, 18:38
      Witajcie!
      Jestem po kolejne wizycie u giny. Wyniki krwi bardzo dobre (hemoglobina 13,1:-
      )) ale w moczu pojawiły sie bakterie i mam łykac Furaginsad Gina mnie zbadała
      (bo ostatnio miałam jakiś stan zapalny) i stwierdziła że szyjka zaczeła się
      leciutko skracać...!?! No i że może (ale nie musi) to zwiastowac że moje
      maleńtwo przybedzie na teń swiat troche wcześniej(o tydzień lub dwa)!!?! Ja się
      bardzo ciesze bo póki co powiedziała ze wszystko jest w normie! Ale by było
      hehe tylko czy tatuś wróci do nas na czas...?sad oby mu się udało! ale póki co
      spokój i odpoczynek! no i czekanie...
      W parcy wszystko powyjasniałam i przygotowałam kierownictwo na mój pobyt na
      zwolnieniu aż do rozwiązania! postawiłam sprawe jasno i rzeczowo-teraz to jest
      dla mnie najważniejszewink!nie lubie jak się o mnie gada za moimi plecami a wiem
      że już powstał szmer że jak się wybieram na wychowawczy to moge nie wracać!
      rozumiecie!?ale dość tych nerwów i cisnienia! oby sie ociepliło bo dziś wiał
      taki lodowaty wietrzyk..
      Trzymajcie się zdrowo i odzywajcie czasemwink!
      Becia i 32 tygodniowa Niespodziankawink!
      aha! w poniedziałek mam USG!
      CIUM!
    • 23aga Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 03.04.04, 22:05
      Hej! Witam wszystkie majowo-czerwcowe mamusie!
      Wczoraj byłam na Usg i w 34 tyg moja Asia waży 3100g jak Wasze dzidziusie i ile
      ważą , mam nadzieję że dam radę mój gin przewiduje że do porodu będzie ok 4kg.
      Samoczucie mam dobre ale ostatnio coś czuje ból brzucha pewnie przez te
      porządki przedświąteczne, muszę trochę przystopować.Bąbelek już leży główką do
      dołu i wypina pupkę, lubi chyba jak się go głaska rośnie mi mały
      pieszczoszek.Dzisiaj kupiłam pierwsze ubranka ale co do wózka mam mieszane
      uczucia chyba się wstrzymam, chociaż nie widzę innej opcji jak ta że ma być
      dobrze.
      Pozdrawiam Aga i 34 tyg Joasia
      • martyx Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 04.04.04, 13:52
        moja Izunia w 31 tc wazy 1200g wiec straszne z niej malenstwo, termin tez sie
        przesunal z poczatku na polowe czerwca, niby gin mowi zeby sie nie martwic ale
        jak tu nie martwic sie o taka chudzinke?

        w sprawie wozkow to czytalam ze od maja wzrasta na nie vat i moga byc drozsze,
        wiec skoro juz jestem blizej niz dalej konca to raczej skusze sie i kupie do
        konca kwietnia, podobno mozna poprosic zeby w sklepie potrzymali

        pozdrawiam Marta i Izunia
        • werata Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 04.04.04, 13:58
          Ja też myślę, żeby kupić wózek przed majem, zeby uniknać wzrostu cen o ten VAT.
          W końcu to już 32 tydzień i chyba nie jest za wcześnie na taki zakup?
          pozdrowienia

          • la_lunia Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 06.04.04, 14:55
            ja tez bylam wczoraj ogladac wozeczki
            wczesniej myslalam o DELTIM lub IMPLAST ale teraz stawiam na ROAN
            u mnie 32tc i wozek kupilabym juz dzis ale boje sie, ze maz powie, ze
            zwariowalam smile)
            wiec poczekam jeszcze dwa tygodnie ale tez kupie do konca kwietnia
            • werata Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 06.04.04, 18:40
              A my jednak Implast Roy, jeszcze myślałam nad nowym Implastem Driverem, ale
              jest zbyt twardy dla mnie.
              A znów Roy ma takie sobie kolory, oczywiście to kwestia gustu.
              Tak, czy owak zamówiliśmy już tego Roya, żeby zdążyć przed VATem 22% i jak
              bedzie komplet w sklepie (z torbą i fotelikiem) to Pani zadzwoni do nas i
              podjedziemy kupić, w sumie 1200 zł.
              Ja po prostu "czuję" ten wózek. Jak próbuję inne, to nawet jeśli wizualnie
              bardziej mi się podobają, to jakoś nie mogę poczuć się "kierowcą" takiegoż.
              A Roany też mi sie podobały, to są chyba niemieckie wózki, czyli powinny być
              solidne wink
              A mężą przekonaj pieniędzmi: policz Mu, o ile więcej zapłacicie w maju za ten
              sam wózek.
              Pozdrawiam!
              • la_lunia Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 08.04.04, 11:45
                Hejka
                ROAN to polskie wozki!!!
                z czestochowy
                no i ja jednak zostane przy roanie lub.... implast roy bo lekki
                juz mnie glowa boli sad
    • betty761 Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 06.04.04, 14:39
      ale cieplutko sie zrobilo wink wlasnie wrocilam ze spaceru WIOSNA wokol wink
      jak tam przed swietami?
      ja sobie odpuszczam przedsiwateczne porzadki. no troche przesadzilam, cos tam
      ogarne, ale bez przesady. czytalam gdzies ze w okolicy swiat zdarza sie wiecej
      przedwczesnych porodow i bardzo sobie te slowa wzielam do serca. w ramach
      pichcenia wielkanocnego 'zatrudnilam' do pomocy mame, na trzy rece [mama ma
      zlamana lewa sad] na 100% uda sie nam cos do zjedzenia przygotowac wink
      tak przy okazji mam pytanko, czy i jak organizujecie sobie pomoc na "po
      porodzie"?
      pozdrawiam
      beata i maluszek [33 t.c]
      ps. ja juz wieksze zakupy dla dzieciaczka zrobilam, pozniej bede jeszcze
      grubsza i jeszcze ciezsza, a teraz przynajmniej moge sie jeszcze ruszac wink))
      • martyx Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 08.04.04, 09:45
        faktycznie nawet na szkole rodzenia mówili, że w święta więcej jest porodów,
        więc ja nie mam zamiaru sprzątać (tym bardziej, że zaraz po mam remont - zgroza)
        a na weekend świąteczny jedziemy do teściów, tylko ciasto upiekę ale to z pomocą
        mężawink

        zakupiłam wczoraj wózek, to znaczy wpłaciłam zaliczkę a wózek postoi jeszcze w
        sklepie, pan nas nastraszył, że od maja wzrasta vat i bedzie szał na wózki a ten
        co nam sie podobał był ostatni w sklepie i jeszcze w promocji to sie długo nie
        zastanawialiśmysmile

        coraz częściej dopada mnie ból biodra/nogi - chyba to ta rwa co o niej wcześniej
        pisałyście

        a tak w ogóle to w niedziele byliśmy na ślicznym wiosennym spacerku i tak juz
        miało zostać a tu sie dzis budze rano i lejesad

        pozdrawiam Marta i 32t. Iza
        • betty761 Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 08.04.04, 11:31

          " coraz częściej dopada mnie ból biodra/nogi - chyba to ta rwa co o niej
          wcześniej pisałyście"
          pewnie Izunia zmienia ulozenie [?] mnie pomogly lekkie cwiczenia np. 'koci
          grzbiet' albo podobne: pupa w gorze i kolysanie biodrami. teraz jedynie jak za
          dlugo siedze albo leze na jednym boku to dopada mnie bol

          " a tak w ogóle to w niedziele byliśmy na ślicznym wiosennym spacerku i tak juz
          miało zostać a tu sie dzis budze rano i lejesad"
          i tak podobno ma byc przez cale swieta sad(( ale nic to najwazniejsze zebysmy
          sloneczko mialy w nas
          duzo usmiechu
          b + malenstwo
    • beciaw77 Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 08.04.04, 16:25
      Witajcie!
      Oj działo się działo ostatnio...
      Byłam na USG i zadecydowałam tak :albo sie moja Niespodzianka ujawni albo nie-
      jej wybór! No i nie ujawniła tego co ma i moze to i lepiej bo nadal pozostanie
      moja Niespodzianką! Mam jednak powód do zmartwien po tym USG... pisałam o tym
      juz w innym watku...otóz mój maluszek ma duzą głowę(wyszedł termin na 17 maja!-
      34 tydzień) i krótkie nózki (termin na 4 czerwca i 28 tydzień 5 dzień...)Owszem
      tatuś ma tez niczego sobie łebek a mój ojciec to jeszcze wiekszy wiec pocieszam
      sie że moze to cecha dziedziczna...ale martwi mnie ta spora
      rozbiezność...zapytałam nawet na innym forum specjalistę i ten poradził mi
      powtórzyc USG bo dysproporcje są jego zdaniem dość spore... Pamietacie jakie
      wymiary miałay Wasze dzieci (albo mają) w 32/33 tydzień? Martwie się a wiem że
      to niczemu nie służy... tylko że tak trudno to sobie wytłumaczyc gdy jest się
      samemu...(część z Was pewnie wiem o czym mówię...)
      Będe wdzięczna za kazda rade...
      Oby to tylko kiepska aparatura (bo rzeczywiście jakość zdjęc pozostawia wiele
      do życzenia...)a nie jakies tfutfu!
      Pozdrawiam!
      Becia i 33 tygodniowa Niespodziankawink!
      P.S jeszcze jedno dziewczyny... moja gina nie "mierzyła" ani nie "ważyła"
      maluszka... posprawdzała łozysko wody płodowe ich przepływ i ilość no i
      stwierdziła że wszystko jest ok...chwile się zatrzymała przy tych pomiarach ale
      uznała że pewnie to cecha dziedziczna-co zreszta sama zasugerowałam...może
      niepotrzebnie...?
      • betty761 Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 09.04.04, 09:54
        Oj, średnio dziś u mnie z koncentracją wink Odpowiadam od końca wink
        Wiesz, Beciu ktoś mi kiedyś powiedział, że najbardziej prawdopodobnym terminem
        porodu jest ten z pierwszego usg, nie wiem ile w tym prawdy, nie miałam jeszcze
        szansy zweryfikować tej hipotezy... smile podobno późniejszy rozwój Maluszka to
        kwestia indywidualna i genetyczna.
        Moja Dzidzia jakiś czas temu miała na odwrót mniejszą głowkę [poźniejszy
        termin] niż kość udową [wcześniejszy termin] ale jak już pisałam wcześniej
        lekarz robiący usg miał problem z 'widzeniem'. Po ostatniej wizycie u giny nie
        dostałam skierowania na usg, mam dostać na początku maja na to końcowe...
        hmmm...
        Poza tym dzieciaczki zazwyczaj maja większą głowkę niż resztę ciała gdy się
        rodzą...
        Nie martw się Beciu. Dużo dużo uśmiechu.
        Beata i Maleńswto
      • rosiee Re: do beciaw77 09.04.04, 21:18
        Podczas ostatniego USG mojej Dzidzi wydazylo sie cos podobnego jak u Ciebie.
        Pan doktor zmierzyl glowke (8,70) na podstawie ktorej USG wskazalo date porodu
        na 15 maja (termin wg om 25.05). Stwierdzil, ze nie nalezy sie tym przejmowac,
        bo po pierwsze dzieci sa rozne - jedne wieksze drugie mniejsze, a termin jest
        b. przyblizony. Mysle, ze nie musisz sie tym tak bardzo przejmowac.
        Moja Dzidzia tez wciaz nie chce sie ujawnic i pozostaje dla nas kochaną
        Niespodzianką.
    • beciaw77 Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 08.04.04, 21:22
      Hej mamuski gdzie Wy?gdzie?wink
      • beciaw77 betty761 08.04.04, 22:00
        Beatko i mnie dopadł skurczybyk! Wprawdzie łykam magnez ale tej nocy jak mnie
        złpał! To pierwszy raz w zyciu! Potworny ból! Współczuje wszystkim nekanym
        przez skurczybyki! Oby się wiecej nie powtórzył...
        Pozdrawiam!
        panikujaca dzis Becia!
        P.S. ...i jeszcze jedno...zaczęła się bezsenność... a ja tak lubie spać!bbbuuu
        • betty761 Re: betty761 09.04.04, 09:45
          Buuu sad(( To okropne, bardzo współczuję. Beciu na szkole rodzenia mówili nam,
          że jak zaczyna się skurcz łydki to trzeba szybko przygiąć palce w kierunku do
          kolana [nie łydki]. Co prawda łykam teraz magnez i skurcze mnie się nie
          tykają wink ale zanim zaczęłam go brać to ratowałam się właśnie w ten sposób.
          Mam nadzieję że to tak wyjątkowo i że już nie bedą Cię męczyły żadne
          skurczybyki wink
          PS. ja też uwielbiam spać wink))
          Dużo uśmiechu
          B.
      • betty761 Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 06.05.04, 08:46
        witam wszystkie mamy
        Wczoraj już się za bardzo nie rozpisywałam, późno wróciłam do domku, ale
        dzisiaj sobie odbiję wink
        mam pewne zmartwnie. odebrałam wyniki posiewu z kanału szyjki macicy i wynik
        jest taki sobie, wykryto Streptococcus agalactiae, czyli wrednego paciorkowca
        gr. B w ilościach 'dość obfity'. Martwię się, dodatkowo jeszcze tym wszystkim
        co sobie poczytałam na forum i na stronkach www. Dlaczego do licha nikt nie
        robi posiewu przed zajściem w ciążę. Jestem zła... i przerażona.

        POzdrawiam Was serdecznie. I życzę spokojnego dnia
        Beata i 37 tyg. Okruszek/Muszelka
        • nervusmama do mag.flo 06.05.04, 10:41
          nie martw sie nie bedziesz miala zadnych problemow ja w pierwszej ciazy nie
          mialam wyciekow a pokarmu od zatrzesienia musisz tylko chciac karmic i musi ci
          ktos pokazac jak prowidlowo przystawiac bo to bardzo istotne ja urodzilam
          takiego nervusa ze jak 3 razy nie chwycil dobrze to tak sie darla ze zasypiala
          ze zmeczenia glodna... a moj pokarm sie marnowal i powoli zanikalsad
          teraz jestem w drugiej ciazy 35tc i tez nic, zadnych wyciekow natomiast teraz
          juz wiem ze nawiedza mnie hemoroidy ... juz prawie je mam a nie wyobrazam sobie
          co bedzie po porodzie... sad
          pozdrawiam nervusek
          • nervusmama liscie z malin gotowane czy parzone ???????? 06.05.04, 10:44
            w pierwszej ciazy pilam normalna parzona "herbate" z lisci malin a ostatnio
            gdzies na forum przeczytalam ze nalezy te liscie gotowac kilka minut...
            zglupialam i teraz nie wiem a od 36tc chce zaczac pic jakie macie przepisy na
            ten magiczny napoj????
            nervusek 35tc
    • beciaw77 Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 13.04.04, 19:58
      Święta Święta i po Świetach...
      Nie było mnie tu kilka dni i patrze i patrze i szukam i szukam a tu nasz wątek
      niziutko upadł...wink więc go co sił spieszę podnieść i licze na Wasz odzew!
      Co nowego...? Rzeczywiście surcze póki co ustały(dzieki za otuchęwinkbetty761!)a
      ostatnie dni upłyneły nam w spokoju i radości z pobytu stęsknionego męża i
      przyszłego tatuśkawink!Wypoczęłam przy nim i przypomniałam sobie jak to dobrze
      mieć obok kochającego faceta... no niestety co dobre szybko się kończy i tak 4
      dni prysnęły jak banka mydlana...dziś mój mężuś już w drodze do stolicy a my z
      Niespodzianką sami...sad-pocieszam się tylko tym że wkrótce znów przyjedzie!
      Nawet nie chcę stawać na wage po tych Świetachwink! hehe nie objadałam się
      wprawdzie ale znając życie...lepiej poczekac na kolejną wizytę u giny i się
      póki co nie stresowaćwink!
      Maluszek rośnie i przeciaga się każdego dnia sprawiajac mi przy tej okazji
      sporo zabawy ale też i bólusad...te malutkie nóżki potrafią się już nieźle
      wbijać w mój brzuch i żebra!Rośnie mi mały łobuz a ja ciagle się zastanawiam w
      kogo sie wda...hehe
      Samopoczucie nawet dobre i spało mi się lepiej ostnio(ale to chyba dlatego ze
      miał mnie kto przytulićwink!?) duszności prawie nie mam tylko ta piłeczka z
      przodu podskakuje sobie swoim rytmemwink!
      Jeszcze max siedem tygodni i pękam!(mam nadzieję...)Wprawdzie nic nie kupione
      i nic nie gotowe ale wierzę że wszystko będzie na czas,że mój mąż do nas
      przyjedzie w porę,że to szybko minie,że damy jakoś radę z Niespodzianką przejść
      przez te wąskie drzwi na świat,że...że...Boże!że wszystko jakos bedzie!Muszę w
      to wierzyć!
      Dopiero liczyłam ile to jeszcze miesięcy...a teraz tygodnie później dni
      zostaną do liczenia... a czas jakby przeciekać zaczął przez palce...i czasem
      stópką, czasem kolankiem, czasem łokciem się staje cały mój świat... Zaczynam
      się zastanawiać coraz częściej jakie ma oczy...jakie usta...do kogo będzie
      podobne...i zaczynam juz tęsknić za tym małym sercem we mnie...
      Łoj sentymentalne mnie jakieś myśli naszły... zmykam wolniutko i czekam na
      Wasze przezycia, nastroje, wrażenia!
      Trzymajcie sie ciepło drogie mamuski!
      Pozdrawiamy!
      Becia i 34 tygodniowa(od dziśsmile) Niespodziankawink!
      • werata Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 13.04.04, 20:27
        Mnie też nie było tu jakiś czas, wykorzystaliśmy go z mężem na bycie razem, bo
        w tygodniu to zapracowany straszliwie...
        I wiecie co - wjechałam na Śnieżkę kolejką z tym moim wielkim brzucholkiem wink))
        A przyszły tata dokumentował skwapliwie te dokonania, maluch już w brzuszku
        zdobywał szczyty smile))

        Ja też zadaję sobie pytanie, jak wygląda nasz Maluch. Mam nadzieję, ze - jeśli
        to chłopczyk - będzie podobny do swojego taty. Jeszcze kilka tygodni.
        Tylko kilka tygodni.
        Buziaczki
        werata i Groszek 33tc





      • betty761 Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 14.04.04, 10:01
        Oj, szybko minely te Swieta. A bylo tak sympatycznie... Po raz pierwszy byla u
        nas moja tesciowa. To znaczy bywala juz wczesniej, ale po raz pierwszy
        swietowala z nami. I pomyslec ze kolejne swieta bedziemy obchodzic juz w
        powiekszonym skaldzie wink
        Beciu ja tez juz zaczynam teskinic za Maluszkiem w ramionach i wyobrazam sobie
        jak to bedzie kiedy juz sie urodzi, a z drugiej strony juz zaczynam czuc ta
        pustke tu w srodku, gdzie od kilku miesiecy zamieszkuje Malenstwo. Najbardziej
        ubawil mnie moj malzonek, ktory stwierdzil ze temu to akurat mozna zaradzic ;-
        )))
        A propos malzonka - moj tez wlasnie wyjechal. Noc w plecy. Nie mialam sie do
        kogo przytulic, Dzidzia kopala a kot sie krecil i 'gadal' uncertain Ale na szczescie
        juz dzis maz wraca.
        Werata ja tez chce na Sniezke wink)) Od paru lat jezdze co roku na wakacje do
        Karpacza i strasznie tesknie za Karkonoszami, tym bardziej ze pewnie w tym roku
        trudno nam bedzie sie wybrac na urlop, choc kto wie? Tak przy okazji w Karpaczu
        swoja egzystencje rozpoczal nasz Maluszek smile
        Pozdrawiam serdecznie. Milego dnia
        Beata i Okruszek/Muszelka
        • beciaw77 Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 14.04.04, 10:26
          Witajcie! Ale piekne mi dzis świci słońce! Szkoda tylko że sama i na spacer
          jakos taksad...
          Betty761 mój mąż o zaradzeniu poczuciu pustki w mieszkanku Maluszka narazie nie
          wspomniałwinkhihi na szczeście mu to jeszcze do głowy nie przyszło(cccsssyytt!)
          ale juz mi mówił że tak się przyzwyczaił do tego brzuszka i do mnie z
          brzuszkiem że sobie nie wyobraża jak to będzie gdy urodzę...!
          I ja boje sie już tej pustki w środku...ostatnio to mi nawet troszke oczy
          zwilgotniały na myśl ze jeszcze kilka tygodni i mały lokator sie wyprowadzi i
          nie będzie mnie kopał uciskał...nie bedzie podrzucał mojego brzucha przy
          czkawce...przywiązujemy sie do tych małych urwisów i "ich imprez"tam na dole i
          to bardzo... z drugiej strony wiem że maluszek będzie z nami... i gdy tak
          mówiłam do męża wczoraj...widzisz kochanie za dwa miesiące o tej porze(licząc
          że wszystko pójdzie dobrze) nasz szkrabik bedzie miał dwa tygodnie...to
          poczułam się tak dziwnie...będę mamą-pomyslałam-za dwa miesiące będę już
          dwutygodniową mamą... jakie to przyjemne uczucie....
          Duzo słońca i pogody ducha wszystkim przyszłym majówkom i czerwcówkom!
          Becia i 34 tygodniowa Niespodziankawink!
          P.S. do Betty761!
          Beatko zdaje się że Ty jesteś z Warszawy...? tak?Ja wprawdzie nie mieszkam w
          stolicy ale teraz jestem z nia w duzym stopniu zwiazana...niestety... wyjazdem
          mojego męża...POZDRAWIAM!
          • kata74 Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 14.04.04, 16:56
            Chyba jesteśmy podobnie skonstruowane albo natura dziala na wszytskie
            podobnie...bo ja też zaczęłam zastanaiwać się i uświadamiać sobie coraz
            mocniej że tuz tuż i że niecale 2 miesiące zostały. Wierzyć się nie chce że to
            już!!!!
            Rozmawiałam z mamami i rzeczywiście czuje się "pustke" brzucha pomimo że
            Maleństwo lezy tuż obok...
            Cóż bedziemy miały nowe doznania już z "drugiej" strony smile))))))
            Pozdrawiamy
            Kasia+Niespodzianka (pan doktor zasugerował płeć 1 raz, wczorajsze USG niczego
            nie potwierdziło i nie wyjaśniło - coż poczekamy)
            • jagiellonka4 majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 16.04.04, 11:50
              witam serdecznie wszystkie mamusiesmile

              jestem w 34 tygodniu z Julcia. Czuje sie jak dotychczas dobrze, problem ma w
              zasadzie tylko jeden ogromny: zgagasad tez to przerabiacie? ostatnio zaczelam
              stosowac reni - jeszcze pomaga, mam nadzieje, ze juz do konca.

              tak ostatnio zastanawialam sie jak to bedzie jak malenstwo bedzie juz po TEJ
              stronie i nie moge sie juz doczekac. czas mi sie jakos okropnie dluzy, chociaz
              dzielnie chodze do pracy to te tygodnie jakos sie dluza. ja jednak chyba nie
              bede zbytnio rozpaczac, ze juz nie ma kto mnie dziugac od drugiej strony, dla
              mnie juz moze byc druga polowa maja, bo chociaz termin mam na 30. to mam
              nadzieje, ze corcia mnie poslucha i tak calkowicie do konca nie bedzie chciala
              siedziec w tym przytulnym hotelikusmile

              wczoraj pogrzebalam troszke na forum (tak wlasnie znalazlam wasz watek) i
              poczytalam troszke o kompletnej wyprawce oraz torbie do szpitala dla mamy i
              dziecka. myslalam, ze mam juz w zasadzie wszystko, no coz nikt nie jest
              doskonaly. tak wiec dzisiaj wybieram sie na dodatkowe zakupy - alez ja to
              lubiesmile))) na szczescie maz dzielnie mi towarzyszy - jesli nei jest to
              bezposrednio po pracy, bo mu komputer ciazysmile ale dzisiaj jest juz piatek
              prawie poludnie i piekna sloneczna pogoda!!!
              moja mala tez chyba wyczuwa to wspaniale sloneczko bo skacze przesympatycznie.

              pozdrawiam Was i Wasze brzuszki
              Kasia + Julcia
          • betty761 do beciaw77 15.04.04, 19:14
            hi hi hi wink))
            beciu czy twoje maleństwo często miewa czkawkę, bo to moje to ze dwa trzy razy
            dziennie i jeszcze z raz w nocy...
            o rany! jak ten czas leci... byłam dziś w sklepie z odzieżą ciążową, chciałam
            sobie kupić koszulki do karmienia, pomyślałam że ze staniczkiem to jeszcze
            zdążę bo mam przecież tak duuużo czasu, a panie do mnie "a który to tydzień?"
            no więc wyznałam prawdę, że właśnie zaczynam 35, na co obie przemiłe panie
            odparły że może powinnam już kupić staniczek... kupiłam dwa wink)) oba nieco
            większe jakby mi jeszcze miało tu i ówdzie przybyć parę centymetrów [byle nie
            za dużo bo się do windy nie zmieszczę wink))]
            Beciu zgadza się jestem z w-wy. A czy bywasz czasem w naszej 'ukochanej'
            stolicy?
            Wiosenne pozdrowienia
            Beata i 34 t. Rozbójniczek/Rozbójniczka

            • beciaw77 Re: do beciaw77 15.04.04, 21:18
              Betty761 mój maluch ma dokładnie tak samo! Czkawka trzy razy dziennie to
              standard!hehe Ale to ponoć dobrze bo cwiczą sobie nasze szkraby płuca!
              Oj...ale mnie nastraszyłaś! No tymi zakupami! Ja wprawdzie kończe 34 tydzień we
              wtorek ale... nic nie mam jeszcze! Juz nawet nie mówie o łóżeczku wózku i
              innych "wiekszych" akcesoriach dla malucha bo nawet sobie jeszcze ich dobrze
              nie upatrzyłam a o staniku i koszulce dopiero pomyslałam jak przeczytałam Twój
              post! Nie chce mi się samej łazić po sklepach gdy mąż w wa-wie całymi
              tygodniami...sad
              Mam nadzieję ze teraz jak posiedzi ze mną tydzień (ma przyjechac jutro!) to
              zrobimy porządne zakupy dla naszego Kokusiawink (tak nazywa się mój brzuch ale
              szaaaa)i dla mnie?!
              Nie Betty nie bywam w stolicy bo mnie do niej nie ciagnie gdy juz 3 raz
              zabrała mi mojego ukochanego na dłużej... wiem że taka ma pracę ale strasznie
              mnie to złości...zwłaszcza teraz gdy jestem w ciąży a on tam (tzn dla Ciebie
              tuwink) siedzi juz trzeci miesiąc...sad
              Dlatego tym niemniej mnie cieszy fakt że akurat na Ciebie trafiłam na tym
              forumsmile bo mi jakos raźniej gdy wiem że Ty jestes tam gdzie człowiek którego
              kocham... ale sie sentymentalna zrobiłamwink!
              Wiesz... wczoraj poczułam cos dziwnego... i dzisiaj moja szefowa (zajrzałam do
              pracy) zapytała mnie czy mam tak a tak bo ona miała w ciąży... dokładnie to
              samo! Szok! Bo wczoraj wmawiałam sobie że mi sie wydaje! O co chodzi? Otóż
              czuje i to bardzo wyraźnie jak mi bulgocze cos w brzuchu! hehehe tak jakby sie
              wody przelewały (podobnie jest w zoładku jak sie dużo opijesz)! Jak maluch
              zaczyna ruszac nóżkami to mi tam tak chlupie pod ręka... ale dziwne...hihi a
              już myślałam że jakaś nienormalna jestemwink!
              Dzieki za odzew i pisz co u Ciebie bo zawsze czekam z niecierpliwoscia!
              Becia i 34 tygodniowa Niespodziankawink!
              P.S. aha ja jestem z Rzeszowa!wink
              cium!
              • bluebaby Re: do beciaw77 16.04.04, 17:36
                Witajcie!

                Jestem od dziś w 33 tyg.
                Nie mogę sie doczekać kiedy zobaczę wraz z mężem naszego synka.
                To nasze pierwsze dziecko!

                Narazie znoszę ciążę bardzo dobrze!
                Nie puchnę, nie mam zgagi ani zaparć.
                Śpię smacznie prawie każdej nocy.
                Junior ma czkawkę często i wypina mi się tak mocno, że czuję (chyba nóżki albo
                pupkę) przez skórę "małe i duże górki".
                Na kiedy dokładnie macie terminy?
                Ja mam na 11.06.2004!

                Boję się bardzo samego porodu, upokorzenia, nacinania, które bardzo źle mi sie
                kojarzy, kiedy czytam o "rutynie" położnych i lekarzy.
                Nie chcę rodzić na leżąco! Nie wiem jak sobie pomóc. Na lekarzy trudno liczyć!
                Nie chcę słuchać wykładu nt. stardardowego nacinania, golenia, obecności oprócz
                połoznej i lekarza jakichś bab odbierających do mycia dzidziusia kukających
                przy okazji między czyjeś nogi!!!!

                Mdli mnie z nerwów na samą myśl, że tak się postępuje w naszych szpitalach!!!
                • betty761 Re: 16.04.04, 21:04
                  My też nie możemy się doczekać naszego Maleństwa [nadal nie wiemy czy to synek
                  czy córcia].
                  Termin wyliczony przez ginke to 1.06, z USG 27.05 a i tak mam wrażenie że
                  Maluszek może przyjść na świat wcześniej.
                  Co do porodu mam mieszane uczucia. Z jednej strony jestem spokojna, a z drugiej
                  strony wręcz przeciwnie smile Z tego co wiem w szpitaku w którym będziemy rodzić
                  krocze nie jest standardowo nacinane i można rodzić w innych pozycjach. Jak to
                  będzie zobaczymy. Na razie intensywnie ćwiczę mięśnie, żeby jak się da uniknąć
                  nacinania czy pęknięcia krocza. Prawdę mówiąc bardziej niż samego porodu
                  obawiam się połogu. Że poród boli to OK już się przyzwyczaiłam, ale że poźniej
                  będzie bolało to już nie jest OK.
                  Nie widzę natomiast w porodzie niczego upokarzającego. A jak jakiś lekarz lub
                  położna ma problem to niech zmieni pracę. To oni są dla nas rodzących, a nie my
                  dla nich. smile
                  Pozdrawiam nieco senna Beata i bardzo niesenny Maluszek
                • patik2 Re: do beciaw77 20.04.04, 09:17
                  ja też mam termin na 11.06. ciekawe która z nas się wstrzeli dokładnie w ta
                  datę!!!
                  Ja też jestem negatywnie nastawiona do wszystkich spraw zawiązanych z porodem
                  i całą otoczką. Póki co wybrałam prywatną malutką "klinikę" z odziałem
                  ginekologiczno-położniczym i tam będę rodzić, dodatkowo opłacając położną
                  (pomysł mamy jest sponsorem położnej) zobaczymy jak będzie. Moja koleżanka ma
                  termin tydzień wcześniej niż ja i też tam chce rodzić. Ma mi wszystko
                  opowiedzieć o ile się uda jej wcześniej powić maleństwo i ostatecznie podejmę
                  decyzję.
                  • bluebaby do PATIK2!!!! 20.04.04, 11:22
                    Witam!

                    Czy możesz powiedzieć w jakiej klinice i w jakim mieście będziesz rodzić?
                    Jak aktywny jest Twój dzidziuś?
                    Ja sojego czuje przez cały dzień z bardzo krótkimi przerwami.
                    Wierci się cały czas, ale bardzo delikatnie. Nien odczułam (jeszcze nie?)
                    bolesnych ruchów. Mam nadzieję, że taki temperament mu już zostanie.

                    Znasz już płeć swojego dzidziusia?
                    Masz imię?
                    Ja mam kłopot z imieniem dla chłopca.


                    Pozdrawiam

                    Marta & Junior (w 33tyg.)
              • betty761 Re: do beciaw77 16.04.04, 20:53
                hello!
                Tak mi się właśnie wydawało, że ta czkawka jest pożyteczna, ale zupełnie
                wyleciało mi z głowy dlaczego.
                Beciu mam nadzieję że zakupy były udane smile A przede wszystkim fajnie, że Twój
                małżonek pobędzie z Wami. Pewnie też wolałby być przy Was, a nie w W-wie.
                No cóż praca mojego męża też mnie czasami złości, zwłaszcza gdy gdzieś jedzie,
                a ja akurat mam dzień kiedy szczegółnie potrzebuję jego bliskości. Z drugiej
                jednak strony lubię te jego wyjazdy, bo wraca i jest tak miło smile
                Ja też się cieszę, że na Ciebie trafiłam, choć Lucek do Rzeszowa nie jeżdzi smile
                Chlupotania nie zauważyłam, ale przyszły tatuś, który prowadzi mniej lub
                bardziej reguralne nasłuchy twierdzi, że słyszy chlupot Malucha w moim
                brzuchu smile)) Ciekawe... Do tej pory wydawało mi się to raczej moje jelita he
                he he smile
                Ściskam mocno
                Beata i Maleństwo
                • betty761 weekendzik 18.04.04, 14:31
                  witam wszystkie mamusie
                  jak Wam mija sobota-niedziela? Czy u Was tez taka pochmurna i deszczowa pogoda?
                  mnie sie strasznie nic nie chce, no moze oprocz slodyczy wink Spotkałam się dziś
                  z dziewczyną, która ma termin na 9 maja i ona jest tylko +10 a ja już +15 uncertain
                  buuu... ale co ja poradzę na to, że jestem głodna
                  pozdrawiam
                  beata i maluszek
                  • kata74 Re: weekendzik 18.04.04, 15:57
                    u nas od rana takie średnie słoneczko, i jakoś tak optymistycznie ż eskusiłam
                    się na małe lody. A teraz słonko ściemnia bo chowa się za chmury i zanosi się
                    na deszczyk.
                    Nie staram się myśleć o porodzie bo strasznie się boje, ale nadrabiam
                    humorem...może mi to pomoże.
                    Nie wiem jednak dlaczego ale gdy na moje obawy słysze zdanie w stylu "nie ty
                    pierwsza i nie ostatnia, każda to przeżyła" to dostaję szału i jestem w stanie
                    bić :-;
                    Pozdrawiamy Kasia 34/35

                    • beciaw77 Re: weekendzik 18.04.04, 16:15
                      Witajcie! U mnie tez dzis taka pogoda w"kratkę" niby słońce a za chwilę chmury-
                      zanosi sie na burzę bo niebo granatowe na wschodzie! Za to w domu świeci mi
                      moje Słońce hehehe (Betty 761 domyslasz sie o kogo chodzi?wink) hihi... Tak
                      przyjechał mąż i nareszcie spędzamy spokojna niedzielę...bez pospiechu w
                      robieniu kanapek na drogę bez myslenia że jedzie że to znowu że już... ale mi
                      dobrze! Póki co nie myślę! Mamy przed sobą cały tydzień i mnóstwo planów do
                      zrealizowania!
                      Maluszek mój miał własnie czkawke a teraz sobie smacznie śpi...
                      Ostatnio tez mam smaki na lody! Praktycznie każdego dnia muszę zjeść choć
                      odrobinkę! Ale na wagę nie wchodzę bo się boję! 2 tygodnie temu było 10,5!
                      Teraz po swiętach i tych lodach wole nie wiedziec ile!wink
                      Aha! hehehehe uśmiejecie się! Powiedziałam lekarce o tym chlupaniu w brzuchu!
                      Hihihi stwierdziła ze to pewnie maluch się... wysikał! hahahah ale się
                      usmiałam! Wierzyc mi się nie chce ale póki co chlupanie się nie powtórzyło więc
                      moze coś w tym jest?
                      Zaczełam puchnąćsad... bbuuuu rano jak wstaję to nie mogę zmieścic nóg w
                      kapcie! Po nocy! Szok! A w ciagu dnia opuchlizna się utrzymuje...sad kupiłam
                      maść z wyciagiem z kasztanowca ale nie wiem czy to coś da... pocieszam sie że
                      pewnie nie ja jedna mam takie problemy...?
                      Ok! Zmykam juz!
                      Pozdrawiam Was wszystkie!
                      Becia i 34/35 tygodniowa Niespodziankawink!
                      • beciaw77 Re: weekendzik 20.04.04, 00:04
                        Dziś nic nie napisze ale przynajmniej opdrzucę wątek do górywink!
                        POZDRAWIAM!
                        Becia i 35 tygodniowa Niespodziankawink!
                        • evita33 Re: weekendzik 20.04.04, 07:56
                          ja jestem 32 tydzień - wczoraj w końcu poszłam się zapisać do szkoły rodzenia -
                          pewnie już trochę za późno , no ale na kilka tematów się załapię.Czy któraś
                          też teraz zaczyna dopiero ( termin 17 czerwiec) A poza tym u mnie juz 16 do
                          przodu na wadze.No i opuchlizna.W ciągu dnia drętwieją dłonie , i tak nieraz
                          cały dzień no i nogi mam wrażenie równiez.Po nocy nic nie schodzi.Gina
                          powiedziła _OGRANICZYĆ SÓL i nic więcej.
    • la_lunia PROSZE ODPISZCIE MI 20.04.04, 13:13
      ile macie w brzuszku?
      czy rosnie wam jeszcze brzuszek?
      ja ciagle ciagle ciagle sie martwie, ze moj stanal sad
      mierze i ciagle mam 100 (od 6 czy nawet wiecej tygodni)
      bylam na usg w 32 tygodniu i wyszlo e bobas wazy 2000 wiec "prawidlowo" ale moj
      maly brzuszek mnie martwi tym bardziej jak widze po ulicach inne kobietyw
      ciazy i wydaje mi, sie, ze ich brzuch jest taaaaaki ogromny
      • rosiee Re: PROSZE ODPISZCIE MI 20.04.04, 13:20
        daj spokoj, ja nawet nie mierze swojego brzuszka i nie wiem ile mam w obwodzie
        i chociaz jest maly to sie tym nie martwie, a nawet ciesze, bo nie jest mi tak
        ciezko jak innym dziewczynom z ogromnymi brzuchami
        tym bardziej, ze jak piszesz Dziecko wazy prawidlowo, moje tez i to jest
        najwazniejsze!
      • nelka1313 Re: PROSZE ODPISZCIE MI 20.04.04, 13:33
        Hej ja bym się cieszyła małum brzuszkiem- choć w sumie aż tak wielkiego nie mam!
        Wielkość brzucha a rozmiary malucha mało mają ze soba wspólnego!Moja kuzynka
        jak wchodziła do pokoju to najpierw było widać jej brzuch, potem brzuch i w
        końcu pojawiała sie ona wink)) a maluszka urodziła 2600g z kolei moja kumpela
        miała całkiem zgrabny brzuszek a córa ważyła 4000g! Nie ma sie czym martwić- no
        chyba,że chciałaś ponosić parę kilogramów z przodu, nie móc się normalnie
        nachylić, wstać a o ubraniu nie wpomnę wink)
        Pozdrawiam Ela i maluszek35tg
      • jagiellonka4 Re: PROSZE ODPISZCIE MI 20.04.04, 15:24
        hej la_lunia nie powinnaś się tak martwić, to szczęście, jeśli maleństwo
        prawidłowo się rozwija, to tylko pogratulawać! Mój brzusio jest chyba w sam
        raz, takie jest moje zdanie. Nie sprawdzałam ile mam w pasie, na wadze przybyło
        mi prawie 10 kg, jestem w 35 tyg. Naprawdę nie ma reguły na to jakie brzuch
        takie dziecko. Popatrz na to z innej strony. Nie odczuwasz bóli kręgosłupa, nie
        puchną Ci kończyny, nie masz problemów z chodzeniem i Maluszek nie jest
        przeciążonysmile Nie wiem w którym dokładnie jesteś tygodniu, u mnie taki szybki
        skok wagi i wielkości brzuszka wystąpił jakośpo 24 tyg. i teraz od 34 z dnia na
        dzień widzę zmianysmile
        Trzymaj się cieplutko i już się nie zamartwiaj, bo pamiętaj, że jak Ty jesteś
        smutna, zdenerwowana to Maleństwo też.

        Kasia+35 tyg. Julcia
        • kata74 Re: PROSZE ODPISZCIE MI 20.04.04, 19:27
          Pocieszam cię - specjalnie pobiegłam i zmierzyłam mam 101 cm w brzuszku- chyba
          cię ten centymetr nie będzie stresował. Przyłączam się tez do poprzedniczek
          wymiar brzucha nie ma nic wspólnego z wielkością dziecka.
          A ja mam pytanko termin na 1.06. jak już powyliczałam sobie te tygodnie i byłam
          przekonana że teraz to jest 34 tydzień a lekarz na wizycie 13.04 stwierdził że
          to 35 tydzień, czuję się strasznie zakręcona i nie mogę przeżyć że to mi się
          nie zgadza smile))) Pomoże mi ktoś??
          Kasia
          • betty761 Re: PROSZE ODPISZCIE MI 21.04.04, 13:22
            Hej Kasiu
            Ja też mam termin na 1.06 smile i mg. mojej gin też jestem w 35 tyg. smile [w ten
            piątek zaczynamy 36, rany jak ten czas leci]
            Brzuszka nie mierzę, wystarczy jak co jakiś czas okazuje się że nie mieszczę
            się w jakąś tam kolejną rzecz smile
            Pozdrawiam bardzo wiosennie
            Beata
            • jagiellonka4 Re: PROSZE ODPISZCIE MI 21.04.04, 14:04
              to ja już nic z tago nie rozumiemsad ja mam termin na 30 maja (niedziela) więc
              36 tydzień rozpoczynam w najbliższy poniedziałek. czuję się świetnie i tylko
              ostatnio czas mi się jakoś okropnie dłuży, jeszcze tylko i aż miesiąc i może
              będę mieć maleństwo po tej stronie brzuszkasmile

              Gdzie planujecie rodzić? Ja się zdecydowałam na Inflancką, może spotkam sięz
              którąś z Wassmile

              pzdr Kasia+35tyg.córeczka
              • betty761 Re: PROSZE ODPISZCIE MI 21.04.04, 14:21
                hi hi hi smile Nie wiem Kasiu od którego dnia tygodnia liczy tygodnie moja ginka,
                ja licze od dnia poczecia [czwartek/piatek] smile Tak a propos w momencie
                poczecia bylysmy w 2 tygodniu ciazy [!!!] To jeden z fenomenów smile))

                Pytanie z innej beczki. Czy byłaś w sobotę na basenie?
                Pozdrawiam bardzo głodna Beata i Maleństwo
            • jagiellonka4 Re: PROSZE ODPISZCIE MI 21.04.04, 14:05
              to ja już nic z tego nie rozumiemsad ja mam termin na 30 maja (niedziela) więc
              36 tydzień rozpoczynam w najbliższy poniedziałek. czuję się świetnie i tylko
              ostatnio czas mi się jakoś okropnie dłuży, jeszcze tylko i aż miesiąc i może
              będę mieć maleństwo po tej stronie brzuszkasmile

              Gdzie planujecie rodzić? Ja się zdecydowałam na Inflancką, może spotkam się z
              którąś z Wassmile

              pzdr Kasia+35tyg.córeczka
      • werata Re: PROSZE ODPISZCIE MI 21.04.04, 13:43
        la_lunia - specjalnie dla Ciebie zmierzyłam: 104cm.
        Z tym, ze jak wiesz, mój mały lezy poprzecznie, więc z tego powodu mam pewnie
        więcej niż gdyby leżał "normalnie".
        Ja w tym miesiacu zmieniałam juz 2 x guziki w spodniach, czuję jak mały rośnie,
        choć na wadze nie przybywam tak mocno.
        werata 34+3dni tc
        • la_lunia Re: PROSZE ODPISZCIE MI 21.04.04, 14:12
          dziekuje wam
          chyba jestem troche spokojniejsza
          moj maly brzucj tlumacze sobie jeszcze tym, ze cale sadelko (czytajcie
          tluszcz smile) poszlo mi w pupe i uda (jak ja to potem zrzuce???)
          staram sie nie myslec o brzuszku
          a dzis jest dokladnie 33tc i 3 dzien
          • izunia228 Re: PROSZE ODPISZCIE MI 21.04.04, 14:38
            hej! jestem tu pierwszy raz, to mój debiut na forum.
            rozpoczynam 36 tydzień jutro, nie mierzylam swojego brzuszka ale mam wrazenie,
            ze rośnie z dnia na dzień, bedę miala córeczkę, termin mam na 20 maja, cały
            czas prześladuje mnie mysl, że urodzę wczesniej, z natury jestem panikarą i być
            może znowu przesadzam. Moja Mała potrafi czasem nieżle kopnąć, tak mocno,że
            boli, ale ja jej wszystko wybaczam w końcu jest jej coraz ciaśniej. Porodu boje
            sie, ale stram sie mysleć pozytywnie...
            • evita33 O rany w jakiej pozyzji najlepiej Wam się śpi 21.04.04, 22:14
            • evita33 O rany w jakiej pozyzji najlepiej Wam się śpi 21.04.04, 22:15
              • betty761 Re: O rany w jakiej pozyzji najlepiej Wam się śpi 22.04.04, 06:39
                Ostatnio w żadnej
                Niewyspana Beata i Aniołek [jeszcze śpiący]
                • werata Re: O rany w jakiej pozyzji najlepiej Wam się śpi 22.04.04, 09:40
                  betty761 napisała:

                  > Ostatnio w żadnej

                  dołączam się do betty
                  a przekręcanie się z boku na bok to dopiero "przyjemnosć"...
                  ale wkrótce będziemy... jeszcze bardziej niewyspane smile)))
                • beciaw77 Re: O rany w jakiej pozyzji najlepiej Wam się śpi 22.04.04, 12:17
                  Podobnie w żadnej... jak nie zaczynaja mnie bolec biodra to cierpna ręce i tak
                  przez cała noc na zmianę...wink cóz...dobrze ze mnie nie ptrzydusza do tego i ze
                  maluszek grzecznie wtedy chrapie...
                  Pozdrawiam wszystkie emamy!
                  Becia i 35 tygodniowa Niespodziankawink!
                  • la_lunia Re: Kiedy spada temperatura 22.04.04, 12:51
                    temperatura spada okolo 4 m-ca ciazy jak wytworzy sie lozysko
                    pewnie jest Ci ciagle zimno smile mi bylo
                    a teraz znowu ciagle jest mi goraco (jestem w 34 tygodniu)
                    • la_lunia POMYLKA - sory to nie mialo byc tu 22.04.04, 12:58
                      chcialam odpisac i tam i tu a odpisalo sie TU
                      jakis blad
                      prosze o wybaczenie smile
                      • kata74 Re:spanie 22.04.04, 20:11
                        O rany ale ja się cieszę że w tez tak macie (znaczy nie z tego że żle się wam
                        śpi) ponieważ sądziłam, że to jakieś dziwne reakcje mojego organizmu.
                        Dzisiejsza noc to po prostu tragedia, każda strona niewygodna, gnało mnie do wc
                        zupełnie jakbym była zepsutym czajnikiem. Rano byłam tak nieprzytomna, że
                        musiałam strasznie kontrolować wszystko co robię.
                        Na to chyba nie ma lekarstwa - tylko przetrwać??
                        Kasia
                        • jagiellonka4 Re:spanie 23.04.04, 10:33
                          upss, czyżbym była tą nieliczną szczęściarąsmile ja tam nie narzekam na sen.
                          Owszem wstaję często do wc, ale bez ciązy robiłam to minimum raz na noc, więc
                          nie jest to takie straszne. Bardziej przeszkadza mi chrapanie mojego męża niż
                          brzusio. Śpię sobie na boku pod nogą mam większą poduchę i jest naprawdę oki.
                          Zmieniło się jedynie tyle, że po pracy często lubię się zdrzemnąć, czego nie
                          robiłam nigdy przed ciążą.

                          Trzymajcie się ciepło
                          Kasia i grzecznie brykająca Julcia
                          • kecaj40 No to moze o pieluchach-jakie , gdzie takie kupić 23.04.04, 14:46
                            wiadomo chodzi o pampersy raczej, ile kupujecie na początek (czy do szpitala
                            będziecie też zavbierać kilka?) , gdzie będziecie kupowac i jakiej marki
                            Pampersy orginalne, Hugissy , słyszałam tez o inych dobrych np. w realu czy
                            albercie ale nie jestem pewna do końca
                            • betty761 Re: No to moze o pieluchach-jakie , gdzie takie k 23.04.04, 14:53
                              my kupiliśmy każdej marki po jednym opakowaniu, bo postraszyli nas znajomi i na
                              szkole rodzenia że zdarzają się alergie
                              do szpitala bierzemy Huggisy [a to tylko dlatego,że jest na nich naklejka, że
                              są polecane przez instytut matki i dziecka] smile
                              Pozdrawiam Beata i Aniołeczek
                              PS. Dzisiejsza noc też w plecy, oprócz standardowego i bolesnego przewracania
                              się z boku na bok, marudzący kot [wrrrr....] a mąż wyjechał uncertain
                              przepraszam z niedospania robię się marudna
                              • bluebaby Re: No to moze o pieluchach-jakie ... 24.04.04, 11:45
                                A co powiecie na temat "New Born".
                                Gdzie mozna kupić?
                                Pytałam w kilku sklepach i mieli tylko "Huggies".
                                Będziecie kupować pampersy z otworem na brzuszku na gojącą się pępowinkę?

                                Pozdrawiam

                                Marta & Junior (w 34 tyg.)

                                Macie imiona dla swoich Aniołków?
                                • betty761 Re: No to moze o pieluchach-jakie ... 24.04.04, 14:48
                                  my właśnie takie newborny wink kupiliśmy huggisy i pampersy, belli akurat nie
                                  było... kupowaliśmy pieluchy w leclercku albo w geant prawdę mówiąc nie pamiętam
                                  też mnie korcą te z dziurką, chociaż gdzieś na forum pisały dziewczyny, że ta
                                  dziurka jest najczęściej w innym miejscu niż pępuszek. no cóż jak je znajdę w
                                  sklepie to wypróbuję, być może to będą właśnie te idealne pieluchy ?
                                  Pozdrawiam
                                  Beata i Maluszek
                                  PS. Basia lub Kuba [albo Gabryś]
                                  • rosiee Re: No to moze o pieluchach-jakie ... 24.04.04, 16:09
                                    A czy w Pampersach New Born jest ta dziurka czy w jakis innych Pampersach?
                                    Ja kupilam na poczatek najmniejsze opakowania Pampersow i Huggies, bo nie
                                    wiadomo jak to bedzie z ta alergia.
                                    • betty761 Re: No to moze o pieluchach-jakie ... 24.04.04, 18:17
                                      w belli newborn jest na pewno, w pozostałych można albo pracowicie ją wyciąć
                                      albo podwinąć nieco pieluszkę.
                                      pozdrawiam
                                      beata i maluch
    • beciaw77 Imiona:) 24.04.04, 17:28
      Ja i owszem mam już imiona dla mojego Aniołeczkasmile! Praktycznie od pierwszych
      dni gdy tylko wiedziałam że jestem w ciązy zastanawialismy sie z mężem jak damy
      na imię naszemu szkrabowi... i tak zostało:dla chłopca Konradek a dla
      dzewczynki Dominika lub Kinga(to się zobaczy jak juz będzie z nami-stwierdził
      mąż -bo nie mogliśmy się zdecydować jednoznacznie!)Póki co myslę że nie
      będziemy musieli decydować bo jakoś tak dziwnie czuję... od pierwszych
      tygodni...że... to chłopczyk... dziwne te przeczucia... czy im wierzyć? hehehe
      zobaczymy juz za 5 i pół tygodniawink!
      Pozdrawiam!
      Becia i 35/36 tygodniowa Niespodziankawink!
      • betty761 Re: Imiona:) 24.04.04, 18:23
        hmmm... chyba już kiedyś o tym pisałam, że zanim zaszłam w ciążę, ba! zanim
        poznałam mojego męża zawsze byłam przekonana, że moje pierwsze dziecko to
        bedzie dziewczynka. teraz kiedy jestem już szczęśliwie 'przy nadziei' pojęcia
        nie mam czy to córcia czy synek dlatego mamy przygotowane dwa warianty imion smile
        Kuba podoba nam się bardzo bardzo, ale oboje wolelibyśmy uniknąć sytuacji że na
        placu zabaw na 10 chłopców połowa to Kubusie uncertain W Warszawie to imię podobno
        bije rekordy popularności...
        7 maja idę na usg, więc mam cichą nadzieję że będziemy wtedy wiedzieli czy
        czekamy na Basię, czy Kubę [Garbysia]
        Pozdrawiam
        • jagiellonka4 Re: Imiona:) 26.04.04, 11:24
          Jeśli chodzi o imię to wydawało mi się, że od zawsze chciałam mieć Olę, później
          myślałam o Zuzi a ostatecznie, kiedy dowiedzieliśmy się że będziemy mieć
          dziewczynkę - zupełnie zgłupieliśmy. Myśleliśmy, myśleliśmy i w końcu jakoś tak
          samo wyszło, że do brzusia zaczęliśmy mówić Julciasmile I chyba tak zostanie. No
          chyba, że nasza Julcia okaże się Julkiem, bo przecież bywają i takie przypadki.
          Wiem, że jest to popularne imię, ale nie sądzę by był z tym jakiś problem. W
          klasie zawsze było u mnie kilka Kasiek i nie miałam z tego powodu problemów czy
          protensji do rodziców, że mam popularne imię.

          Jeśli chodzi o pieluszki to zakupiliśmy new born firmy pampers i huggis. W
          szkole pielęgniarka pokazywała jak neleży wywijać pieluszkę jeśli nie ma
          wycięcia na pępuszek a od znajomych wiem, że pampersy są bardziej uczulające -
          tak bło w większości przypadków maluchów. Do szpitala zabiorę prawdopodobnie i
          kilka pieluszek tetrowych.

          Już końcówka kwietnia! lada tydzień możemy spodziewać się jakiegoś pierwszego
          maluszka, bo przecież poród po 37 tygodniu to już poród o czasie! Ja już się
          nie mogę doczekać i tak sobie rozmawiam z mojącórcią, że nie musi czekaćdo
          końca maja jeszcze dwa tygodnie i może się decydować na wyjście. Ciekawe czy
          mnie posłuchasmile

          pozrawiam Was bardzo wiosennie
          Kasia
          • kata74 Re: Imiona:) 26.04.04, 20:59
            hahaha no to my też Kasia i Julka, Tata nie dopuszcza innej myśli ze to nie
            bedzie Julka, do głosu nie zostałam dopuszczona, nie wiem doprawdy skąd ta
            pewność.

            tak wogole to nie wiemy co tam w środku buszuje

            ja ewntualnie w sprawie chłopca dopuszczam Jasia lub Mikołaja,

            Moj Maluszek nich się nie wychyla i siedzi aż do terminu a nawet niech to
            bedzie dłużej...

            Pozdrawiamy
            Kasia
            • bluebaby A ja mam problem z imieniem! + Dziwne, tępe bóle! 27.04.04, 08:44
              Najpierw był Dawid, później Maksymilian i Kacperek, ale najbardziej podobało mi
              się imię Joshua.
              Niestety mężowi się nie podoba to imię, ponieważ jest imieniem żydowskim i
              nadanie dziecku takiego imienia to pewnego rodzaju "zaszufladkowanie".
              Dlatego mam problem (z dziewczynką nie miałabym problemu bo jest dużo ładnych
              imion).

              Możecie się wypowiedzieć?
              Albo zaproponować jakies fajne imiona dla chłopca?


              PS. Pytanie z innej beczki.
              Od kilku dni budzi mnie w nocy (lub czasie popołudniowej drzemki) tępe
              pobolewanie dołu brzuszka - tak jak w przeddzień albo w dniu miesiączki.
              Czasami budzę się, bo aż mnie mdli.

              Napiszcie proszę czy WY też tak macie?

              Mam termin wg om na 11.06.2004.

              Kiedy najwcześniej wg w/w terminu mogłabym bezpiecznie urodzić?


              Marta & Junior (w 34 tyg.)
              • betty761 Re: A ja mam problem z imieniem! + Dziwne, tępe b 27.04.04, 09:26
                też przez pewien czas zastanawialiśmy się bardzo nad imieniem dla Maluszka
                [Dzidziula - jak to zabawnie mówi mój mąż] i buszując po internecie natknęłam
                się na prawdziwą kopalnię imion wink
                www.skarbczyk.com/
                polecam, choć muszę się przyznać, że po kilku minutach zaczęła mnie boleć głowa
                od nadmiaru możliwości smile

                Ad. bóli podbrzusza. Ja też je mam, tak mniej więcej od tygodnia, ale nie aż
                tak żeby mnie mdliło. Myślę, że tak jak z każdym bólem dobrze jest się pokazać
                lekarzowi, co też wczoraj uczyniłam. [Szyjka jest długa i zamknięta, a boli bo
                pewnie macica bardzo szybko teraz rośnie.]

                Hmmm... jeśli chodzi o obliczenia, to trochę kiepsko sobie z tym radzę, pewnie
                podświadomie odsuwam TEN moment wink)) Ale po ukończeniu 36 tygodnia ciąży
                dzidziuś jest już donoszony i w zasadzie można już spokojnie rodzić [tu lekka
                panika smile] czyli za jakieś trzy tygodnie spokojnie tj. bezpiecznie możesz
                zacząć rodzić smile

                Pozdrawiam Beata i Maleństwo [36 tc]
              • werata Re: A ja mam problem z imieniem! + Dziwne, tępe b 27.04.04, 11:06
                Z imieniem Ci nie pomogę, ale powiem, ze też mnie pobolewa podbrzusze, ale w
                ciagu dnia, tak jak przy menstruacji. Jutro skonsultuje z lekarką skad ten ból.

                Co do bezpiecznego porodu, to rozmawiałam o tym z moją gin. i ona powiedziała,
                ze donoszone dziecko, to to, które rodzi się najwcześniej w/po 38 tc.

                A ponieważ mały układa się poprzecznie i istnieje u mnie zagrozenie
                wcześniejszego pęknięcia worka płodowego, to jeszcze dostałam przykazanie, zeby
                się bardzo oszczędzać, bo KAŻDY tydzień (do 38) jest ważny. Tyle lekarz.

                Jak mi lekarka powie, co z tym bólem podbrzusza to Wam doniosę.
                Pozdrowienia!!!!

            • jagiellonka4 Re: Imiona:) 28.04.04, 00:25
              Dzisiaj byłam, chyba już na ostatnim usg, pan dr potwierdził płeć. Zabawne, mój
              mąż też był od początku pewny, że to dziewczynka i jak za pierwszym razem
              lekarz powiedział, że widzi zdrową dziewczynkę to Paweł z dumą odpowiedział:
              wiedziałemsmile Zabawnie to brzmiało. I tak na kolejnych usg zawsze utwierdzali
              nas, że to będziemy mieć córeczkę, mam więc nadzieję, że się nie mylili.

              Nie wiecie kim jest wasze maleństwo, bo nie chcieliście czy tak się zawsze
              układało? Rajciu ja jestem okropnie niecierpliwa i nie wiem czy bym wytrzymała
              tyle czasu w niewiedzy.

              Po dzisiejszej wizycie Pan doktor powiedział, że już w 37 tyg. jak się urodzi
              to nie będzie problemów i że jest to realne. Ucieszyłam się, bo już nie mogę
              doczekać się chwili kiedy przytulę moją kruszynkę do siebie. Z drugiej jednak
              strony jakoś nie potrafię sobie wyobrazićl, że juz niedługo mój brzuszek nie
              będzie mieć lokatora.

              pzdr
              Kasia+Julcia
              • tupelo Re: Imiona:) 29.04.04, 08:54
                Wiem, ze medycznie za ciaze donoszona uznaje sie ukonczony 37 tydzien. Ja sie
                urodzilam w 35, wiec bylam wczesniakiem. Z oddychaniem nie mialam ponoc
                problemow, tylko po dobie zmarzlam i zaczelam stekac, wiec mnie wsadzili na
                dwie doby do inkubatora. No i mialam slaby odruch ssania, ssalam piers mamy,
                ale tylko jak spalam!
    • mag.flo Re: śmieją się..... 27.04.04, 10:50
      prawie kazdy kto mnie zobaczy śmieje sie z mojego brzuszka....., jest jakis
      taki okrągły, wyglada jakbym sobie tam piłke nozna schowała i w ogóle dosc
      nisko połozony, zmierzyłam sie w pasie i wiecie co....na wysokosci pępka mam
      118 cm....... kolezanka mi powiedziała , ze studenci wszpitalu beda przychodzic
      go ogladac, taki jest smieszny..... mała usadowiona jest głowkowo czy stąd taki
      balonik ?????
      • betty761 Re: śmieją się..... 28.04.04, 08:19
        ze mnie też się śmieją a najbardziej śmieję się ja sama. właśnie skończyłąm
        przegląd letnich rzeczy w szafie, pod kątem co się nada do chodzenia teraz.
        miałam taką fajną bluzeczkę wiązaną na karku i na plecach, myślałam że jak będą
        upały to sobie przynajmniej w domu w niej pochodzę... no i zakładam sobie tą
        bluzeczkę i nawet udało mi się ją zawiązać ... na karku... na plecach zabrakło
        mi jakieś 15-20 cm wink)) moja mama, która dzielnie pomagała mi taszczyć kartony,
        jak mnie zobaczyła usiadła i z rozbrajającą szczerością zapytała 'a to co?
        śliniaczek?' wink))
        pozdrawiam słonecznie
        beata i maleństwo

        ps. nie znam płci malucha, bo się tak do nas odwracał, ale na początku maja idę
        na ostatnie usg więc jest jeszcze szansa, że zobaczymy kim mały człowieczek
        jest.
        • werata Re: śmieją się..... 28.04.04, 10:34
          A ze mnie najwięcej to się śmiej mój mąż... i ja ilekroć mijam jakieś lustro.

          Jak kupowałam spodnie w H&M na pocz. ciąży to myślałam, ze oni gruuuubo
          przesadzili z tymi guzikami do regulacji, ze przecież to NIEMOŻLIWE żaby
          wykorzystać choćby połowę z nich. I co????
          W 35tc właśnie mi się te guziki skończyły!!!!!!!
          smile))))

          Chyba kupie sobie szelkiwink
          • mag.flo Re: śmieją się..... 28.04.04, 11:07
            a ja sobie własnie na mies. przed porodem kupiłam na allegro takie wielkie
            spodnie, ze mogłabym nawet trojaczki w sobie nosic. Brzuch wydaje sie w nich
            jeszcze wiekszy , co wzbudza wesołą "rozpacz" mojego meża. Inne ciuchy juz nie
            wytrzymały próby, wiec chodze teraz w tych wielgachnych spodniach i koszulce
            mojego meża, a co mi tam..... w koncu musze gdzies te +15 zmiescic.
            A cos dla humoru: moj maż twierdzi , ze mam na Greanpeace uważac, bo oni ratuja
            wieloryby, co ich wyrzuciło na brzeg , zeby i mnie do wody nie wrzucili
            czasem...smile)
            • evita33 Czy łykacie nadal jakieś witaminy 28.04.04, 22:27
              BO MI SIĘ WŁAŚNIE SKOŃCZYŁO DUŻE OAKOWANIE prenatalu I NIE WIEM CZY KUPIĆ
              JESZCZE NASTĘPNE. bIORĘ POZA TYM ŻELAZO.
              • betty761 Re: Czy łykacie nadal jakieś witaminy 29.04.04, 08:42
                o tak! wróciłam do materny. w międzyczasie brałam prenatal. żelaza na szczęście
                nie muszę, za to biorę aspargin [magnez]. kiedyś słyszałam że po maternie rodzą
                się duże dizeci i że się tyje, ale słyszałam również że to nie prawda, bo małe
                dzieci też rodzą się po maternie i jak na razie nie przytyłam nadmiernie.
                pozdrawiam i życzę miłego dnia
                beata i maleństwo, któremu jest coraz ciaśniej
                • tupelo Re: Czy łykacie nadal jakieś witaminy 29.04.04, 08:50
                  Hej, ja jeszcze lykam feminatal, skonczy mi sie za jakies 10 dni i wtedy juz
                  chyba dam obie spokoj, chyba ze bede miala nieciekawe wyniki, ale do tej pory
                  nie mialam z tym problemow. Co prawda, matki karmiace tez powinny lykac
                  witaminy, wiec juz sama nie wiem.
                  Pozdrawiamy Was serdecznie,
                  Monika, 36-tygodniowy brzusio
                  P.S. Czy opadly Wam juz brzuszki? Mnie jeszcze nie i troche sie martwie, choc
                  wiem, ze ma jeszcze czas albo i wcale nie musi opasc...
                  • bluebaby Re: Czy łykacie nadal jakieś witaminy 29.04.04, 17:16
                    Podnoszę do góry!!!!
                    • evita33 czy myślicie juz o porodzie -ja już mam cykora 29.04.04, 22:22
                      • marta_km Re: czy myślicie juz o porodzie -ja już mam cykor 30.04.04, 09:46
                        też jestem już trochę przejęta, boję się cesarki, bo muszę mieć ze wskazań
                        medycznych. Najbardziej się martwię jak szybko dojdę do siebie "po", bo po
                        pierwszej pamiętam, że dość długo bolał mnie brzuch.
                        Co do witamin, wstyd przyznać- łykam jak sobie przypomnę- nie zawsze
                        codziennie, Aspargin powinnam 2 x 3 tabletki ale na 4 dziennie z reguły się
                        kończy. Skurczy łydek nie mam, ale Magnez dwa razy poniżej normy!!
                        A brzuch? Hehe, mam tak wielki, że wyglądam jak jeden z bohaterów kreskówki
                        Asteriks i Obelikssmile)))
                        • werata Re: czy myślicie juz o porodzie -ja już mam cykor 30.04.04, 10:40
                          Ja jeszcze samym porodem (w zanczeniu bólu) się aż tak bardzo nie martwie,
                          jednak dopadają mnie myśli mysli, czy aby na pewno dziecko jest zdrowe.
                          Wcześniej nie dopadały mnie takie myśli... Dopiero teraz pod koniec ciaży.
                          Najbardziej boję się jednak połogu, karmienia, gojenia rany /krocza, czy rany
                          po cc/.

                          O porodzie myślę dużo ze wzgledu na hustawkę ustawień mojego dziecka: ostatnio
                          był poprzecznie, teraz już ma główkę na dole, ale nikt nie da mi pewnosci, ze
                          tak zostanie.

                          Najbardziej to cieszę się, ze to już wkrótce.
                          werata 35tc
                      • betty761 Re: czy myślicie juz o porodzie -ja już mam cykor 30.04.04, 19:46
                        na zmiane mam i nie mam cykora. z samym porodem chyba już się oswoiłam,
                        natomiast przeraża mnie czas tuż po porodzie. mały człowiek zależny głównie ode
                        mnie, ból i huśtawka emocjonalna, bo wiadomo hormony szaleją...
                        staram się pozbyć jakiś wyobrażeń 'jak to będzie' bo nie chcę rozczarowania.
                        również zastanawiam się, czy maleństwo urodzi się zdrowe... ufam że tak
                        pozdrawiam i życzę dużo uśmiechu
                        beata i 36 t człowiek
                        • mag.flo Re: czy myślicie juz o porodzie -ja już mam cykor 30.04.04, 20:38
                          ja sama tez nie wiem co o tym wszystkim myslec, dopadaja mnie te same mysli,
                          czy dziecko zdrowe, czy dam sobie rade w czasie porodu i po, i co bedzie jak
                          przyjde z malenstwem do domu???? Chyba same nie zdajemy sobie sprawy jeszcze z
                          tego wszystkiego zwłaszcza jesli to pierwsze dziecko.....Ale co tam , bedziemy
                          sie wspierac, przynajmniej tu na forum, ale juz w kolejnym temacie "niemowlę"smile
                          Trzymajmy sie zatem, bo musi byc dobrze!!!!!!!!!!!!!!!!
                          pozdrawiam was serdecznie.
                          (Dzieki werata za namiar na certusa)
                          • evita33 Atrasznie puchną mi ręce i bolą/...... 01.05.04, 22:45
                            nieraz przez cały dzie.ń i w nocy. Ni e wiem juz co robić bo strasznie bolą nie
                            mogę przez to spać. Już mało solę wszelakie żarełko a nieraz nawet wcale (moja
                            gina zasugerowała że moz eza słono jem i od tego puchną i cierpna i ręce).Jak
                            sobie pomóx bo już nie wytrzymuje tego bolu.
                            • evita33 Re: Strasznie puchną mi ręce i bolą/...... 02.05.04, 17:15
                              podciągam wątek
    • beciaw77 Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 02.05.04, 22:51
      Witajcie!
      Dawno mnie tu nie było bo miałam powazne problemy z komputerem(jakiś wirus!) i
      dopiero dzis udało się go uruchomić! Nareszcie!Tak się steskniłam za Wami!
      Działo sie tu oj działo przez ten czas! Joasik urodziła...tylko pozazdrościć!
      Między nami majowo - czerwcowymi mamami póki co cisza...? Hehe a tygodnie
      leeeeca na łeb na szyje... My zaczynamy we wtorek 37...
      Co sie u mnie działo jak mnie tu nie było?
      Nie wiem czy Wam pisałam ale odwiedziłam porodówkę na której mamz zamiar leżeć
      z maluszkiem,kupilismy mebelki do dziecięcego pokoju i nareszcie wózek...
      reszty jeszcze nie mam ale postanowiłam zrobić jak najszybciej zaległe
      zakupy "rzeczy niezbednych" dla mnie do szpitala bo mam coraz większego stracha!
      Skurcze łydek mnie nie łapia ale coraz bardziej puchna kostki, zaczeły się bóle
      w dole brzucha i wyciekanie czegoś na kształt pierwszego pokarmu...Jestem już
      troche zniecierpliwiona tym czekaniem... Wy pewnie tez... no i boje się tego co
      bedzie! Choc mam w duchu nadzieję że strach ma tylko wielkie oczy......
      Pozdrawiam!
      Becia i 36/37 tygodniowa Niespodziankawink!
      • betty761 Re: majowo-czerwcowe mamy 03.05.04, 10:04
        och, Beciu jak dobrze że jesteś z nami smile zaczęłam się niepokoić...

        oj, racja lecą te dni i tygodnie jak szalone. z zakupami chyba jesteśmy na
        czysto, czekamy jeszcze tylko na wanienkę, ale pewnie będzie w tym tygodniu.
        wydaje mi się, że wszystko do 'torby socjalnej' do szpitala mam, ale jeszcz jej
        nie pakuję. chyba mam lekką awersję do szpitali i chciałabym jak najbardziej
        odwlec moje pojawienie się w takowym. z drugiej strony chciałabym już urodzić,
        to jednak nie zniecierpliwienie, ale okropna zazdrość, ponieważ moja koleżanka
        już urodziła i synowa szefowej też już urodziła i one już mogą się do swoich
        dzidziusiów przytulać, a ja nadal jestem 2 in 1, na dodatek coraz wieksze 2 in
        1 smile)) za to ostatnio zaczynam się zastanawiać, czy oby na 100% maluch jest
        zdrowy i ta myśl prawdę mówiąc spędza mi sen z powiek...
        też od jakiegoś czasu pobolewa mnie brzuch tak jak przy miesiączce, moja gin
        stwierdziła że szyjka jest długa i że to macica intensywnie rośnie... hmm...
        w piątek idę na usg i może niespodzianka przestanie być niespodzianką ? wink
        tylko czy aby na pewno chcę znać płeć maleństwa?
        Pozdrawiam serdecznie
        Beata i 37 tyg. Aniołek

        PS. DO EVITA33
        gdzieś wyczytałam, że obrzęki rąk i twarzy obok wysokiego ciśnienia i białka w
        moczu oraz gwałtownego wzrostu masy ciała mogą być sygnałem zatrucia
        ciążowego...
        ale jeśli ciśnienie masz w normie, to może pomogą chłodne kąpiele, masaże rąk i
        delikatne ćwiczenia typu krążenia nadgarstków
        • beciaw77 Re: majowo-czerwcowe mamy 03.05.04, 18:11
          I ja się cieszę ze znów Cię "widzę" Betty761! Do miłego na forum!
          Becia i 37 tygodniowa (od jutra) Niespodzianka!
          P.S.
          Mój mąż własnie w drodze do Wa-wy ale nareszcie ostatni raz! Wraca 15 maja! Mam
          nadzieje że do tego czasu nadal bede 2w1 choc coraz bardziej sie boje i coraz
          mocniej chcę juz być po i tulic mojego szkraba....
          CIUM!
          • betty761 Re: majowo-czerwcowe mamy 04.05.04, 08:03
            witam serdecznie!
            ja też się trochę boję, dlatego mąż otrzymał zakaz opuszczania w-wy od
            wczoraj smile w zeszłym tygodniu jechał do gliwic i do tarnowskich gór i przed
            wyjazdem stwierdził: 'jakby co to dzwoń, będę w przeciągu 4 godz' ależ się
            uśmiałam smile))
            zaczyna mi się coraz częściej śnić, że rodzę... już niedługo smile
            kolejną wizytę mam na 17 maja 'o ile pani zdąży' - gina wink i chyba nawet
            chciałabym 'nie zdążyć'
            pozdrawiam
            miłego dnia
            beata i coraz większe maleństwo
            • bluebaby Czy WY też tak macie? 04.05.04, 09:52
              Piszecie, że właśnie pojawiła wam sie siara. Piszecie o tym będąc właściwie w
              ostatnich tygodniach ciąży. A ja mam te "wycieki" i to w sporych ilościach od
              czwartego/piątego m-ca ciąży i od bardzo dawna jestem zmuszona używać wkładek
              laktacyjnych.
              Niepokoi mnie to że tak wcześnie się "to" u mnie zaczęło.
              Nie widziałam żeby ktoś tu pisał, że miał/ma podobne objawy.
              Czasami się stresuję, że coś ze mną nie tak.

              Marta & Junior (w 35tc)
              • betty761 Re: Czy WY też tak macie? 04.05.04, 10:48
                hej!
                ja miałam/mam podobnie. no może nie aż w tak dużych ilościach, ale mniej więcej
                od piątego miesiąca miewam 'wycieki'. [z wkładkami laktacyjnymi było mi
                strasznie niewygodnie] spokojnie, wszystko jest ok. każda ciąża jest inna, a to
                że masz tak od dawna nie wpływa na poźniejszą 'produkcję' smile
                pozdrawiam
                beata i okruszek/muszelka
                • bluebaby Re: Czy WY też tak macie? 04.05.04, 12:34
                  betty761 napisała:

                  > hej!
                  > ja miałam/mam podobnie. no może nie aż w tak dużych ilościach, ale mniej
                  więcej
                  >
                  > od piątego miesiąca miewam 'wycieki'. [z wkładkami laktacyjnymi było mi
                  > strasznie niewygodnie] spokojnie, wszystko jest ok. każda ciąża jest inna, a
                  to
                  >
                  > że masz tak od dawna nie wpływa na poźniejszą 'produkcję' smile
                  > pozdrawiam
                  > beata i okruszek/muszelka


                  DZIĘKUJĘ CI Betty!!!!!
                  Troszkę się niepokoiłam.


                  Pozdrawiam Ciebie i Twoje maleństwo!
                  • betty761 Re: Czy WY też tak macie? 04.05.04, 12:43
                    smile))
              • anika78 Re: Czy WY też tak macie? 04.05.04, 14:18
                I znowu mamy cos wspólnego smile
                Tym razem "wycieki" (wcześniej było z piciem gazowanym), u mnie też zaczęły się
                już ok 4-5 miesiąca a w tej chwili jest tego tak dużo, że mam wrażenie, że
                mogłabym zacząć odciągać wink

                Aha, z tego co się doczytałam to mamy ten sam termin z OM - 11.06, tylko z tymi
                tygodniami jest jakoś inaczej.
                Ania i 33tyg Jacuś
                • bluebaby Re: Czy WY też tak macie? 04.05.04, 14:32
                  anika78 napisała:

                  > I znowu mamy cos wspólnego smile
                  > Tym razem "wycieki" (wcześniej było z piciem gazowanym), u mnie też zaczęły
                  się
                  >
                  > już ok 4-5 miesiąca a w tej chwili jest tego tak dużo, że mam wrażenie, że
                  > mogłabym zacząć odciągać wink
                  >

                  Dobrze to znam! Wiem jednak, że na pewno nie wolno odciągać tego "pierwszego
                  pokarmu".


                  > Aha, z tego co się doczytałam to mamy ten sam termin z OM - 11.06, tylko z
                  tymi
                  >
                  > tygodniami jest jakoś inaczej.
                  > Ania i 33tyg Jacuś


                  Masz termin na 11.06 tzn. że też jesteś w 35 tygodniu ciąży - jak liczą
                  lekarze ( czyli w 33 tygodniu od zapłodnienia).
                  To dziwne wyliczanie bierze się stąd, że tygodnie ciąży liczy się od 1-go dnia
                  ostatniej miesiączki - czyli doliczają Ci te "umowne" dwa tygodnie przed
                  zajściem w ciążę.



                  Jak się czujesz?
                  Myślisz ze urodzisz w terminie czy przed?
                  Ja bym bardzo chciała urodzić 2-3 tyg. wcześniej.


                  Pozdrawiam
                  • mag.flo Re: Czy WY też tak macie? 04.05.04, 17:25
                    dziewczyny , ja jestem w 37 tyg , anie zauwazyłam u siebie zadnych wycieków z
                    piersi! Czy to zanczy ze nie będe miała pokarmu ????????????/ Boje się....
                    • marta_km a co szykujecie do zabrania Maleństwa ze szpitala? 04.05.04, 18:06
                      bo ja rożek, kocyk, lekką bawełnianą czapeczkę, kaftanik, koszulkę i spiochy.
                      Może coś trzeba do tego dodać?
                      Macie już spakowane torby?
                      pozdrawiam
                      marta i 36 tygodniowy Jaśko
                    • anika78 Re: Czy WY też tak macie? 05.05.04, 12:46
                      mag.flo napisała:

                      > dziewczyny , ja jestem w 37 tyg , anie zauwazyłam u siebie zadnych wycieków z
                      > piersi! Czy to zanczy ze nie będe miała pokarmu ????????????/ Boje się....

                      Ja znam taką teorię, że jeżeli są wycieki to faktycznie "przepowiadają", że nie
                      powinno być problemów z pokarmem po porodzie ale jednocześnie brak wycieków nie
                      oznacza wcale braku pokarmu.
                      Wyczytałam to w wielu ksiązkach i poradnikach dla przyszłych mamuś i pytałam
                      moje znajome jak było u nich, niektóre do dnia porodu nie widziały ani kropelki
                      pokarmu.
                      Po porodzie gospodarka hormonalna organizmu powinna ruszyć z produkcją wink
                      A grunt to spokój i pozytywne myślenie. Podobno właśnie stres bardzo negatywnie
                      wpływa na produkcję pokarmu, więc raczej się nie bój tylko cierpliwie poczekaj,
                      wszystko przyjdzie w swoim czasie.

                      Ania i 33tyg Jacuś



                  • anika78 Re: Czy WY też tak macie? 05.05.04, 12:17
                    bluebaby napisała:


                    > Jak się czujesz?
                    > Myślisz ze urodzisz w terminie czy przed?
                    > Ja bym bardzo chciała urodzić 2-3 tyg. wcześniej.
                    >
                    >
                    > Pozdrawiam

                    Czuję się w miarę dobrze, niepokoją mnie tylko bóle, które pojawiły się
                    dokładnie dwa tygodnie temu. To jest coś w rodzaju skurczy (tak mi się
                    przynajmniej wydaje) i są dość bolesne. Moja ginekolog powiedziała, że to już
                    są raczej te skurcze przepowiadające jednak nie powinny być bolesne i, że
                    pojawiły trochę za wcześnie. Dlatego bierzemy no-spe, scopolan i staramy się
                    leżeć smile ale co drugi dzień bóle wracają.
                    Ty też chyba pisałaś już coś o takich bólach. Co powiedział na to Twój lekarz?


                    Dopóki nie było tych bóli to myślałam, że urodzę w terminie a nawet po (bo
                    usg "odmładzało" moją ciążę) a teraz zaczynam mieć przeczucie, że urodzę
                    wcześniej. Chyba też bym tego chciała tzn. przed terminem ale dopiero po 37 tyg!
                    Jestem już w tej fazie lekkiego "zmęczenia" i zniecierpliwienia moim stanem.
                    Pewnie masz tak samo smile

                    pozdrowienia ode mnie i 33tyg Jacusia



                    Ty też chyba pisałaś już coś o takich bólach. Co powiedział na to Twój lekarz?


                    • anika78 Re: Czy WY też tak macie? 05.05.04, 12:20
                      przez pomylke skopiowalo mi sie ostatnie zdanie smile
      • mysza07 Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 04.05.04, 16:01
        Witam wszystkich emam!
        Termin mam na 26.05 (teorytycznie, bo wiadomo jak to bywa). Ostatnio czuje sie
        coraz bardziej wyczerpana i odczuwam bole w dole brzucha. Nie wiem jak wy, ale
        ja boje sie bolow porodowych. Jak pomysle, ze porod jest 100 razy gorszy niz
        moje bole okresowe (ktore i tak sa starszne) to mam ochote zostawic ten brzuch
        i uczekac daleko stad.
        Torbe szpitalna mam juz zapakowana i gotowa, do kompletu brakuje mi zestaw do
        pobrania komorek macierzystych (podobno mam go dostac jutro lub pojutrze), czy
        ktoras z was tez bedzie pobierac komorki macierzyste?
        Wozka i lozeczka na razie jeszcze nie kupilam bo czeka mnie za dwa tygodnie
        przeprowadzka, co ma swoje plusy bo moze urodze wczesniej w wyniku ciezkej
        pracy wink)

        Czy ktoras z was planuje porod w szpitalu MSWiA w Warszawie? Kto wie, moze tam
        sie spotkamy.

        Pozdrawiam,
        Magda i 36/37 tg Majka
        • kata74 Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 04.05.04, 18:45
          ja termin teoretycznie mam na 1.06 i przygotwouję się powoli do pakowania -
          najbardziej chyba po to żeby zająć myśli czymś innym niż tym że POROD nadchodzi
          dużymi krokami...
          przygotowuję dwie torby - jedną żeby zabrac ze sobą jak się zacznie i tam bedą
          głównie moje rzeczy ponieważ zamierzam skorzystać z rzezcy które udostępna
          szpital.

          druga torba to bedą rzeczy na odbór ze szpitala = rożek, spioszki, body,
          rękawiczki, czapeczka - chyba tyle.

          u mnie raz pojawił się drobny wyciek z jednej piersi, ale myśle że nie jest to
          jeszce powód do niepokoju że nie bedzie pokarmu.

          Oby do przdu....

          Pozdrawiam Kasia + 36/37
          • betty761 Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 05.05.04, 21:35
            czesc Kata74
            ja też mam teoretycznie termin na 1.06. Torby jeszcze nie spakowałam, choć
            wszystko już czeka poukładane w szafie.
            mam wrażenie że brzuch już mi się opuścił, coraz częściej czuję twardnienie
            brzuszka, o bólach a'la miesiączkowe nie wspomnę...

            gdzie będziesz rodzić? czyżbyśmy miały szanse spotkać się w szpitlu?
            pozdrawiam
            beata i aniołek
        • dona29 Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 04.05.04, 19:01
          witajwink
          ja mam termin teoretycznie na 27 maja i też bedę rodziła w MSWiAwinka więc -
          może się spotkamy????Pozdrawiam serdeczniewink
          • mysza07 Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 05.05.04, 12:03
            Witam!

            Fajnie byloby sie spotkac w szpitalu smile) (przynajmniej bedzie kameralnie na
            sali porodowej). Ciekawa jestem czy urodze w terminie czy moze wczesniej?!
            Brzuch juz mi sie obnizyl i juz mam skurcze zapowiadajace, dlatego tez mam
            nadzieje, ze urodze w przyszlym tygodniu smile).

            Pozdrawiam,
            Magda i 37 tg Maja
            • la_lunia Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 05.05.04, 13:53
              tez myslalam o Woloskiej ale jak bylam tam w 22tc to natrafialm na niemila
              Pania dr (nie wiem jak sie nazywa ale byla gruba)
              i od tej pory mam awersje do tego spzitala
              moze nieslusznie sad
              a termin mam na 6 czerwca - i sama nie wiem. moze jednak tam?
              • kata74 Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 06.05.04, 11:43
                oj z żadną z Was niestety się nie spotakam bo bedę rodzić w Kaliszu, ale
                szpital ma super wrunki, odremontowany to może któraś się wybierze...???

                Ja starsznie chciałabym urodzić w czerwcu a nie w maju. Mama mnie posieszyła
                dziś że brzuch się trzyma "mocno"

                nie mam żadnych bóli na kształ miesiączkowych, twardnienie czasami ale
                najczęściej po chodzeniu a obecnie nie chodze dużo bo nogi puchną jak cholera
                (nie sądziłam że to takie paskudne uczucie).

                dziś wizyta u gina - ciekawe co on mi tym razem wymyśli....

                Pozdrawiam Kasia
              • dona29 Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 06.05.04, 12:17
                ooo..a ja Ci powiem,że raczej nie spotkałam tam niesympatycznych lekarzywink

                Może tak - jedni są bardziej a drudzy mniej wylewni.Inna sprawa,że tam pracuje
                mój ginekolog- i nawet chyba nie bardzo mam co grymasić.
                Maju - ja też mam skurcze i brzuch jakby obniżony.Dziś 38 tydzień i w zasadzie
                można rodzićwinkBęde Cię poszukiwaćwinkmiłego dniawink
    • marta_km dziwny, ciągły ból 06.05.04, 12:48
      a mnie dziś od rana, tj. od ok.5-tej, bo tak się zazwyczaj budzę i już zasnąć
      nie mogę, trzyma dziwny, tępy i ciągły ból macicy- nie są to skurcze, bo te
      mijają po jakimś czasie- ból jest ciągły, nie ustąpił do tej pory, nie wiem co
      robić, trochę się martwię, bo Synek ma 36 tygodni i mógłby jeszcze ze dwa
      poczekać...
      • evita33 Re: dziwny, ciągły ból 06.05.04, 14:46
        hmm trudno powiedzieć. Ja też w nocy miałam dzisiaj trzy razy ból macicy ale to
        raczej skurcz bo zaraz mijał. U mnie 34 tydz. takze też niech jeszcze mały
        siedzi.
    • beciaw77 UF ale dziś gorąco! 06.05.04, 15:13
      UF ale dziś gorąco! A ja mam tak strasznie spuchnięte kostki! SZOK! Nie
      sądziłam ze az tak moga puchnąć i co dziwne to prawa bardziej niż lewa... może
      dlatego ze maluszek częściej sobie leży po prawej stronie? Od kilku dni mam
      silniejsze skurcze które pojawiaja się wieczorem i trwają tak ok pół godziny
      (mam w tym czasie 5-6 skurczy). Nie sa one takie jak dotychczas, umiejscowione
      w dole brzucha ale raczej jak ja to mówię "rozchodzące się" od dołu ku górze i
      obejmujące mój brzuchol aż ponad pępek-nieprzyjemne i bolesne... maluszek wtedy
      sie denerwuje chyba bo wypina pupe i zastyga taki naprężony! Biedactwo tak mi
      go zal sad... Jutro kolejna wizyta u giny więc dam znac co i jak... Nie
      stawałam juz dawno na wadze i aż strach pomyśleć!hehehe Do tego jeszcze te
      spuchnięte kostki-czyli zgromadzona w organizmie woda.... ale co tamwink juz
      niedługo...
      Nie jestem jeszcze spakowana do szpitala choc poczyniłam wink kolejne małe zakupy
      (sugerując się wypowiedziami mam na forum kupiłam te jednorazowe majtki... hehe
      one są nawet kolorowe!tzn w dwóch kolorachwink)
      Dzis wielki dzień prania! Piorę rzeczy Kokusia (mojego brzusiasmile!)jakos mnie
      sciskało za gardło jak przebierałam te maciopkie bluzeczki,
      pajacyki,czapeczki.... słodziutkie takie... juz nie moge się doczekać!
      Napiszę jak tam po wizycie u giny-pewnie mi zrobi KTG? Bo teraz to chyba
      powinnam mieć częściej -jak z tym u Was?
      Aaaa... no i w nocy mam takie skurcze dziwne i bolesne... jak się przewracam z
      boku na bok to mnie aż kłuje coś w brzuchu na dole... i miednica boli w pozycji
      na plecach...(bo niestety trzeba się jakoś przeturlać z jednej strony na drugą;-
      )) to chyba cięzar maluszka...tak sobie tłumacze...
      Czekam z niecierpliwością na Wasze pierwsze posty "URODZIŁAM"... przecież juz
      wkrótce zacznie nas tu "ubywać"... ja mam teoretycznie termin na 2 czerwca ale
      wszystko mi mówi że TO będzie wcześniej...wink
      Miłego dnia!
      Trzymajcie się zdrowo i ucałujcie brzuszki!
      Becia i 37 tygodniowa Niespodziankawink!
      • werata Re: UF ale dziś gorąco! 06.05.04, 15:32
        U nas też gorąco...
        W dodatku rano robiłam badania, więc jechałam po wyniki z niecierpliwoscią, jak
        tam hemoglobinka i sie ucieszyłam, bo z 11,4 wzrosła do 11,8 czyli całkiem
        przyzwoicie jak na 36tc.

        Też sie zastanawiam, kiedy zakwitna nam posty typu "JUZ URODZIAŁAM".
        Nawet nie wiecie z jaką przyjemnoscią doniosę Wam o tym!!!!!!!!

        Pozdrowienia
        werata i 36tyg. Tomaszek
        • bluebaby A ja naprawdę wyglądam niestosownie?!? 06.05.04, 17:50
          Jak mnie ludzie pytają w który m-cu (albo tyg.) ciąży jestem to robią gały!!!!!
          Nie puchnę wogóle! Nigdzie!!!!! Cera jak brzoskwinka!!!!!
          Biust "malownicze" 75-80 D!

          Tylko ta piłka z przodu!!!! (mierzyłam się w najszerszym miejscu - 97 cm)

          Na uczelni to nawet mi nie wierzyły koleżanki, bo mamy w grupie drugą
          dziewczynę, która jest ode mnie dwa tygodnie "do tyłu" i wyglądamy zupełnie
          INACZEJ!

          W nocy sypiam bardzo dobrze! Chociaż kiedyś najbardziej lubiłam spać na
          brzuchu!!!!!!!!!
          Jedyne na co mogę narzekać to tępe bóle w podbrzuszu (ból pojawia się i znika,
          jest nieregularny, ale czasami dość dokuczliwy).
          Bardzo się wszyscy dziwią, że jeżdżę samochodem "sama"???!!!!???


          Mam wrażenie, że kobiety w ciąży traktuje się jak obłożnie chore i jak nie
          narzekają i nie marudzą to każdy się dziwi?


          Pozdrawiam

          Marta & Junior (w 35 tc)
          • igasy Re: A ja naprawdę wyglądam niestosownie?!? 06.05.04, 18:34
            CZEŚĆ
            U MNIE 38 TYDZIEŃ, CZUJE SIE CAŁKIEM DOBRZE, TYLKO W NOCY OD SPANIA NA BOKACH
            BOLA MNIE BIODRA
            MIAŁAM WCZORAJ KTG I CHYBA TERAZ BEDE MIAŁA CO TYDZIEŃ AZ DO TERMINU 24 MAJA
            CHCIAŁABYM TEZ JUZ MÓC NAPISAC ZE URODZIŁAM ALE CÓRCIA SIE NIE SPIESZY, NA KTG
            NIE WIDAĆ ZANYCH SKURCZY I JA TEZ NIC JESZCZE NIE CZUJĘ
            POZDRAWIAM
          • beciaw77 Re: A ja naprawdę wyglądam niestosownie?!? 06.05.04, 19:07
            Cóż myslę że masz troche racji w tym co napisałaś bluebaby ja tez mam wrażenie
            ze każdy kto mnie pyta "jak się czujesz?" czeka az zacznę narzekać... a ja nie
            mam na co! no i wtedy "zdziwko" że nic mnie nie boli że dobrze śpię że ładnie
            wyglądam (twierdzą że "na chłopaka"-tylko po czym to widać hihi)-włosy
            błyszczące i geste cera super, biuścik 75-80 C i też tylko ta piłka z przodu:-
            )! hehehe -(spuchniętych kostek nie widać a ja o nich nie wspominam bo i po co;-
            )?)Jednym słowem czuje się doskonale i ostatnio nawet usłyszałam od mojej
            kierowniczki że wyglądam tak dobrze że ona się obawia żeby mi ten stan
            nie "wszedł w krew" i żebym zbyt często nie korzystała z uroków ciąży która
            widać mi służywink
            Dlatego rozumiem Twoja irytację na wyczekiwanie otoczenia aż zaczniesz sapać
            narzekać i stekać!
            Oczywiście nie ujmuje tu prawa do złego samopoczucia innym cięzarówkom które
            nie mają tyle "szczęścia" i rzeczywiście ciąża im "nie służy"-bo kazdy organizm
            jest przecież inny i inaczej reaguje!
            Ściskam serdecznie wszystkie przyszłe mamy (i te lepiej i te gorzej znoszące
            swój stan) i życze dużo uśmiechu i przyjemnego lekkiego powiewu w skwarne
            popołudnia...
            Becia i 37 tygodniowa Niespodziankawink!
      • mysza07 Re: UF ale dziś gorąco! 06.05.04, 20:42
        Uwazam, ze na tym etapie ciazy najgorsze sa bole mednicy i dol brzucha. Przez
        bole mednicy kazdy przewrocenie sie z boku na bok jest bolesne i ciezkie. Mam
        nadzieje, ze w przyszlym tygodniu urodze, choc kto wie, jeszcze mala zdecyduje
        sie na debiut po terminie. Wtedy ten miesiac bedzie sie wydluzal w
        nieskonczonosc. Gdzies kiedys czytalam ze ciaza trwa 8 miesiecy i dwa lata (bo
        ostatni miesiac mija w bardzo zwolnionym tempie) wtedy sie z tego smialam, ale
        teraz chyba juz to rozumiem.

        Tez juz kupilam te majtki jednorazowe (rowniez w dwoch kolorach) wink). A do
        spakowania torby szpitalnej sklonily mnie skurcze i nadzieja na szybki porod
        smile)

        Pozdrawiam wszystkich,
        Magda
      • betty761 Re: UF ale dziś gorąco! 06.05.04, 21:14
        oj, gorąco było disiaj, gorąco
        bardzo nie puchnę, choć obrączkę noszę na łańcuszku. o pobolewaniu w dole
        brzucha już pisałam. nie jest to bardzo bolesne, ale jest przepraszam za
        sformułowanie upierdliwe. czuję się jakbym zaraz miała dostać okres. za to
        bolesny skurcz obudził mnie dziś przed 5, nawet za bardzo niepotrafię go
        opisać. na pewno bardziej się wsłuchuję teraz w siebie, w moje ciało.
        w poniedziałek byłam u giny. bardzo nie przytyłam jakieś 15,5 kg. waże teraz
        68,5 kg, zmierzyłam obwód brzuszka 108 cm. dziś nawet mój małżonek stwoerdził,
        że jakaś taka mała się robię i że chyba brzuszek mi się opuścił. pewnie że się
        opuścił, oddycha mi się znacznie lepiej, za to kosztemczęśtszych wizyt w WC.
        robię pomału wszystkie końcowe badania. odkąd wróciłam do Materny morfologia
        znacznie lepsza [hemoglobina 13,3 g/dl]. jutro ostatnie usg, może wreszcie
        zobaczymy, czy czekamy ma Basię czy Kubę [Gabrysia]. mam tylko jedno
        zmartwienie, pisałam o tym rano, ale gdzieś to moje pisanie wcięło, więc
        przepraszam, ale się powtórzę. mianowicie odebrałam wyniki posiewu z kanału
        szyjki macicy i wynik jest taki sobie, wykryto Streptococcus agalactiae, czyli
        wrednego paciorkowca gr. B w ilościach 'dość obfity'. Martwię się, dodatkowo
        jeszcze tym wszystkim co sobie poczytałam na forum i na stronkach www. Dlaczego
        do licha nikt nie robi posiewu przed zajściem w ciążę. Jestem zła... i
        przerażona. już wiem, że w szpitalu dostanę antybiotyk, Maluch również...
        mam nadzieję że u Was spokojnie i bez sensacji
        pozdrawiam serdecznie
        Beata i 37 tyg. Okruszek/Muszelka
        • tupelo Re: UF ale dziś gorąco! 06.05.04, 21:43
          Betty, ale przeciez w ciagu tych 9 miesiecy moglas sie nabawic roznych
          paciorkowcow i innych. Ja mialam wobiony posiew 2 razy w ciazy i za kazdym
          razem byly jakies inne paskudztwa.
          Ja ma termin na 26 maja, brzusio sie nie chce opuscic, skurcze sa, ale
          bezbolesne, no i od dwoch dni boli mnie szyjka. Ale maluch chyba sie nie chce
          spieszyc. W przyszlym tygodniu jedziemy go pomierzyc.
          Buzka dla mamus!
          • nervusmama co z tymi chaszczami z malin??? 06.05.04, 22:57
            mam pytanko jak to pic parzone czy gotowane w pierwszej ciazy pilam parzone a
            teraz gdzies na forum wyczytalam zeby gotowac chaszcza 3 min jak wy to
            praktykujecie od 36 tc chce sie delektowac tymze napojem
            nervusek 34/35tc
            • werata Re: co z tymi chaszczami z malin??? 07.05.04, 11:21
              ja nie wiem nawet gdzie te chaszcze kupić wink))))))))))))))))
              W Poznaniu to chyba w ogóle nie rosną...
              hihihihi
              kiss
              • mag.flo co z tymi skurczami?? 07.05.04, 18:58
                mam jakieś takie dziwne odczucia w dole brzucha..... nie sa to jakies skurcze,
                ale podobne uczucie miałam " w normalnych warunkach" przed okresem. No i latam
                do kibelka z czestotliwoscia 1-2 razy na godzine.Czy to znaczy ze to juz
                niedługo??????
          • betty761 Re: UF ale dziś gorąco! 07.05.04, 09:15
            tak też racja to wszystko przez moje przerażenie. ze wszystkich możliwych
            świństw złapałam jedno z tych wredniejszych... po prostu boję się o Maluszka

            pozdrawiam
            beata
            • tupelo Re: UF ale dziś gorąco! 07.05.04, 09:27
              Chyba gorszy gronkowiec! Bedzie dobrze, zobaczysz!
              Powodzenia!
    • marta_km a ja od dziś niestety antybiotyk:( 06.05.04, 20:31
      ta bolesna, tkliwa macica, do tego nieprawidłowe wyniki badań i dostałam
      antybiotyk. Lekarz pobrał mi tez posiew z kanału szyjki. Czekam niecierpliwie
      na wynik, ale to conajmniej 2 dni, niestetysad
      Na szczęście gorączki nie mam.
      • kata74 re/ 06.05.04, 21:28
        widze że problemy ze spaniem i bolesnym przekręcaniem ma kilka z nas, ja
        zwuważyłam że musze przekręcać się bardzo wolno i wtedy nie jest tak źle,
        normalne przekręcanie - koszmar

        jestem po wizycie u gina, głowa w dół, wszysko zwarte, nic się nie rozłazi mamy
        spokojnie czekać.

        a u nas popadało i wreszcie czuję niebotyczną ulge - wczorajszy dzień był
        straszny dla mnie i już obawiałam się że wpadnę w depresję "przedporodową", ale
        już duuuuuuużo lepiej

        Pozdrawiam i życze dobrego nastroju
        • bluebaby Witajcie Mamusie!! Co poprawia Wam humor? 07.05.04, 09:23
          Muszę się do czegoś przyznać!
          Może to głupie ale i tak Wam powiem...
          Uwielbiam chodzić na zakupy i kupować "na później".
          Licze po cichu na to, że uda mi sie wrócić do mojej poprzedniej wagi???!!!
          Najbardziej lubię kolory białe i błękitne. Kupuje wszystko w moim "normalnym"
          rozmiarze.
          A później wyciągam z szafy i tak sobie patrzę, patrzę i wiem, że to śmieszne...
          ale mi lepiej.
          A tak poza tym to doszłam do wniosku, że jak bym czekała z zakupami do
          lipca/sierpnia to już mogłabym nie kupic niektórych rzeczy np. w kolorze
          białym (bo po sezonie).

          Na dokładkę zamówiłam sobie ekstra wizytę u kosmetyczki, żeby zrobić manikir,
          pedikir, światłoutwardzalny french na paznokciach u stóp. A co tam...
          Muszę się jakoś synkowi pokazać no nie ...??????


          A co WAM dziewczynki poprawia humorek?????
          Napiszcie szczerze!


          Pozdrawiam

          Marta & Junior (od dziś 36 tc)
          • betty761 Re: Witajcie Mamusie!! Co poprawia Wam humor? 07.05.04, 09:44
            Zdecydowanie ZAKUPY i SŁODYCZE smile
            Uwielbiam chodzić po sklepach i oglądać różne rzeczy, nawet jeśli nie kupię.
            Najczęściej zaglądam do sklepów z odzieżą ciążową [teraz mam świetny argument,
            bo zrobiło się ciepło i nie mam w czym chodzić, poza tymto moja pierwsza ciąża,
            ale mam nadzieję, że nie ostatnia, więc jakby co to będzie na później smile].
            Kolejne miejsce często przeze mnie odwiedzane to sklepy z art. dla dzieci, w
            dalszej kolejności księgarnie i sklepy z różnymi duperelkami do domu [nadal
            jestem na etapie urządzania mieszkania].
            o słodyczach chyba dużo pisać nie muszę, wiadomo - pozytywny wpływ magnezu na
            organizm wink))
            często stosuję taktykę łączoną tj. idę np. do księgarni i po owrocie do domu
            zapewniam sobie relaksik pod kocykiem z książeczką jakąś słodkością pod ręką.

            Nie wiem, czy wrócę do poprzedniej wagi, chyba jakoś nawet się tym szczególnie
            nie przejmuję. Pożyjemy zobaczymy smile
            Pozdrawiam wszystkie Mamusie
            Beata i Aniołek [dziś zaczynamy 38 tydz.]
        • mag.flo Re: Pozdrowionka 07.05.04, 11:14
          ostatnio nawet przesypiam cala noc, albo przynajmniej dopóki "czołgi" nie
          wyjada na ulice. Przy przekrecaniu sie na boki miałam tez czasami takie ostre
          bóle, ale mysle ze to od nagłego naciągnięcia macicy , wiec teraz staram sie to
          robic wolniej, czasem popchnie mnie tez mązsmile)
          Byłam 2 dni temu u gin , wszystko dobrze sie trzyma , ale z powodu trudnego u
          mnie do okreslenia terminu porodu gin mówi zebym sie juz w razie czego
          spakowała ( wg USG wychodzi 37 tydz więc moze to juz kwestia najblizszych 2
          tyg). Zmartwiła mnie tylko tym , ze wykryła jakies zmiany w łozysku , na
          ekranie jakas plamka sie pokazała , niby nie mam sie tym martwic, ale to wzmaga
          moja i tak juz wielka czujnośc , jesli chodzi o ruchy małej.
          Mam wrazenie ze rozciaga sie bardziej niz kopie. Juz nie moge sie jej
          doczekac....
          Wyciagam własnie wszystkie ciuszki dla malenstawa i robie pranko i prasowanko ,
          coby nie było niespodzianek dla męża , jesli nagle zaczne rodzic.
          Kupiłam na allegro te wielkie majty do szpitala, choc ich jeszcze nie
          widziałam , juz mi sie smiac chcesmile)))
          Tez w sumie dobrze sie czuje i wszyscy znajomi twierdza ze wygladam fajnie w
          ciazy, nie taka umeczona, raczej tryskajaca zdrowiem , choc czasem tez wole
          polezec sobie w łożeczku.....
          No to czekamy na forumowiczkę która pierwsza na tym poscie zamelduje ze
          urodziła?!!!!
          Sciskam was serdecznie, fajnie ze jesteściesmile))))))
          Magda i duzy brzusio ( chyba ze 112 cm)
          • werata Re: Pozdrowionka 07.05.04, 11:29
            A ja wczoraj te majty rozpakowałam i gdybyście widziały ten mój uśmiech wink)))
            One są potworne, nawet jakby je założyła jakaś super-modelka i tak wszyscy
            faceci by uciekli, hihihihihi
            W każdym razie nie zamierzam ich pokazywać mężowi, oszczędzę mu tego...
            Uśmiałam się z nich setnie.

            Nawet nie wiecie jaką mam motywację do schudnięcia. A póki co... idę przekąsić
            coś słodkiego smile
            werata 36tc





            • igasy chaszcze malin 07.05.04, 13:03
              GOTOWAĆ 20 MINUT, PIĆ OKOŁO TRZY TYG. PRZED TERMINEM, SPRZEDAJE JE HERBAPOL NIE
              WIEM CZY SA JAKIEJS INNEJ FIRMY
              HELLO
              IGASY I 38T CÓRCIA
              • betty761 Re: chaszcze malin 07.05.04, 13:29
                pytanie z serii głupawych:
                ale po co właściwie pić? nie da się bez picia?

                prawie śpiąca beata i maleństwo
                • igasy Re: chaszcze malin 07.05.04, 13:31
                  BO PODOBNO BEDZIE ŁATWIEJ,JAK SPRAWDZE TO SIE BEDE MOGŁA WYPOWIADAĆ, A BEZ
                  PICIA TEZ NA PEWNO SIE DA
                  • betty761 Re: chaszcze malin 07.05.04, 13:35
                    dzięki smile
    • anika78 Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 07.05.04, 16:51
      do góry smile

      Ania i 34 tyg Jacuś
      • marta_km Macie już skurcze przepowiadające? 07.05.04, 16:58
        Cześć Dziewczyny! Macie już skurcze przepowiadające? Bo ja mam i to bardzo
        często, nawet do 2-3 na godzinę, ale na razie nieregularne, więc nie pakuję się
        w samochód. Czekam niecierpliwie na wynik posiewu z kanału szyjki- może będę
        mogła odstawić antybiotyk?
        Majtasy z allegro też mamsmile)) Uśmiałam się setnie jak je przymierzałam- ale
        boję się czy one nam nie spadną, jak po porodzie zmiejszą się nam trochę
        brzuchy? W końcu to chyba jest XL-ka!
        Pozdrawiam wszystkie Oczekujące!
        M i 36 tyg
        • kata74 Re: Macie już skurcze przepowiadające? 07.05.04, 18:40
          1. do góry

          2. jakie to uczucie kiedy ma się takie skurcze? przypuszczam że bym się
          zorientowała jakbym miała, ale mimo wszytsko proszę o instrukcję

          • marta_km Re: Macie już skurcze przepowiadające? 07.05.04, 19:23
            jak to opisać, hmmm, skurcz jak skurczsmile Dość bolesny (bardziej niż w czasie
            miesiączki, ale może to tylko moje subiektywne odczucie) trwający kilka-
            kilnakaście sekund, przy którym macica robi sie twarda jak kamieńsmile Mnie
            dopadają zwłaszcza wtedy, gdy zmieniam pozycję- np. z leżącej na siedzącą itp.
            Ale np. przespałam przed chwilą 2 godziny i żaden skurcz mnie nie obudził- więc
            to chyba jeszcze nie są TEwink)))
            Z pierwszym porodem miałam łatwiej- nagle "chlusnęły" mi wody i zaczęły się
            regularne skurcze- początkowo słabe, potem coraz silniejsze.
            No, ale wtedy byłam już w terminie, a teraz mam jeszcze dwa tygodnie.
            Pozdrowienia!
            M.
            • nervusmama Re: Macie już skurcze przepowiadające? 07.05.04, 20:35
              ja mam czesto twardnienie brzucha dochodzi nawet do takich ze nie moge sie
              ruszyc... a jezeli chodzi o skurcze z prawdziwego zdarzenia to one sa zupelnie
              inne niz twardnienie brzucha czyli te przepowiadajace...
              te real skurcze sa takie jakby na okres ale bardzo czesto dodatkowo przy nich
              muli i jest niedobrze (bardzo czesto przy szybkim rozwieraniu szyjki kobiety
              podczas porodu wymiotuja... ja tez bylam bliska ale naszczescie mnie to minelo)
              mnie zmulilo kilkarazy nawet niekoniecznie regulernie wieczorkiem potem poszlam
              spac rano wstalam rano jak to rano tez troche mulenia poszlam na obiad do mamy
              i nagle odeszly mi wody
              porod nie zaczyna sie skurczami bolesnymi po prostu cokolwiek czujecie
              sprawdzajcie czy to dzieje sie mniej wiecej regularnie
              teraz jestem w drugiej ciazy w 34/35tc i zycze sobie i wam zeby nie odeszly mi
              wody bo to glupie i krepujace uczucie

              a co do chaszczy to slyszalam juz tyle wersji w pierwszej ciazy pilam normalnie
              parzona i chyba pomogla bo miesiac przed terminem mialam rozwarcie na 2 palce i
              urodzilam ponad 2 tyg przed terminem smile
              mam nadzieje ze teraz to tez sie sprawdzi ale chyba bede pila te chaszcza na
              zmiane parzone i gotowane smileskoro nie ma receptury doskonalej
              pozdrawiam i sciskam nervusek
      • betty761 Wróciłam z usg i... 07.05.04, 21:29
        ... Niespodzianka ma imię smile To Basia smile
        Wynik badania jest w porządku, Córcia jest już gotowa. My chyba już też.
        Pozdrawiam serdecznie
        Beata i Basia
        • bluebaby Re: Wróciłam z usg i... 08.05.04, 09:34
          Gratuluję! Oby poród był łatwy i Córcia zdrowo się chowała!!!!!

          Na kiedy dokładnie masz termin Betty761 ?
          • betty761 Re: Wróciłam z usg i... 08.05.04, 11:39
            Dzięki smile

            Teoretycznie czyli wg. OM na 1.06, wg. giny 'w każdej chwili'. Czekamy. Właśnie
            odebraliśmy wanienkę. Teraz już mamy wszystko co potrzebne smile

            Pozdrawiam
            B&B
    • betty761 Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 10.05.04, 09:17
      Witam po weekendzie!
      Co u Was drogie Mamy?
      Nam sobota-nioedziela minęła jak zwykle za szybko. Coraz bardziej czuję ten
      dziwny [jak przed okresem] ból dochodzi do tego ból krzyża/kości ogonowej.
      Maluszkowi najwyraźniej robi się coraz ciaśniej i raz po raz mój brzuszek traci
      swe regularne kształty smile
      No i wreszcie udało mi się spakować torbę. Czekamy.

      Mimo pochmurnej pogody za oknem, życzę Wam pogodnego dnia i dużo uśmiechu.
      Beata i 38 tyg. Basieńka
      • nervusmama Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 10.05.04, 10:22
        WITAM WAS PO WEEKENDZIE u nas zabiegany weekend na uczelni wpisy itd...
        powiedzcie mi co ile twardnieje wam brzuchol??? mi dosyc czesto i mam jeszcze
        jedno pytanko w pierwszej ciazy o tej porze bylo mi strasznie ciezko nie moglam
        spac mialam dusznosci a teraz nic i brzuch tak jakos nisko??? czy to mozliwe
        zeby juz na poczatku 35tc obnizyl mi sie brzuch???
        acha i jeszcze jedno czy macie uplawy ? ja od dluszego czasu mam klejaco-
        galaretkowata wydzieline... ale to nie infekcja na 100%
        pozdrawiam nervus 35tc
        • werata Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 10.05.04, 11:13
          Hej,
          ja mam twardnienie brzucha ok. 4xdziennie. Czy to są te skurcze przepowiadajace?
          I nie zauważyłam, zeby mi się obniżył brzuch, czy to jest na tyle wyraźne, ze
          sama to zobaczę/poczuję?

          > spac mialam dusznosci a teraz nic i brzuch tak jakos nisko??? czy to mozliwe
          > zeby juz na poczatku 35tc obnizyl mi sie brzuch???

          Ja czytałam, ze w przypadku kolejnej ciaży brzuch w ogóle się nie obniża przed
          38tc. (?).
          No i nie mam żadnych upławów (ani siary), tzn. takie same, jak całą ciążę -
          skąpa biaława wydzielna, bez zmian od początku.
          Ja zaczęłam 37 tc i coś czuję, ze doczekam 41 tygodnia sad bo nie widzę żadnych
          oznak, ze miałaoby to być szybciej.
          Idę zaparzyc sobie chaszcze malin.
          Trzymajcie się ciepło!
          werata z 37tyg. Tomaszkiem
          • nervusmama Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 10.05.04, 11:53
            dzieki werata nie wiedzialam ze mi sie juz nieobniza brzuchol widac tak nisko
            go juz nosze od poczatku a dopiero teraz mnie to zastanowilo ale w pierwszej
            ciazy wyraznie zauwazylam obnizenie brzucha moglam swobodnie gleboko oddychac i
            przeszla zgaga
            a te moje twardnienia to mam ich kilkanascie na dzien to macica cwiczy skurcze
            to wlasnie te przepowiadajace... a z tymi uplawami to chyba sie dowiem ze sie
            otwieram w takim razie wizyte mam w czwartek bo mam je coraz
            obfitsze...zobaczymy w tamtej ciazy to o tej porze to juz mialam rozwarcie na
            2,3 palce
            nervus 35tc
            • mysza07 Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 10.05.04, 13:34
              Witam wszystkich,

              Ja mam pytanie z innej beczki. Zastanawiam sie nad kupnem laktatora i nie wiem
              co wybrac. Zastanawiam sie miedzy kupnem laktatora Chicco reczny z pompka za 55
              zl a laktatorem recznym Avent za chyba 180 zl. Z jednej strony nie chce
              przeplacac, ale z drugiej strony nie chce kupic tanszego laktatora zeby pozniej
              i tak kupic ten drozszy. Moze wy moglybyscie mi doradzic, ktory z nich wybrac?
              Czym kierowalyscie sie kupujac laktatory? Jestem zupelnie zielona, jesli chodzi
              o laktatory.

              Wielkie dzieki za pomoc i podpowiedz.
              Magda i 37,5 tg Majka
          • la_lunia Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? - do werata 10.05.04, 14:03
            hej werata
            ja od wczoraj tez 37tc
            masz zamiar stosowac "naturalne przyspieszace porodu" ? smile
            • bluebaby Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? - do werata 10.05.04, 14:23
              la_lunia napisała:

              > hej werata
              > ja od wczoraj tez 37tc
              > masz zamiar stosowac "naturalne przyspieszace porodu" ? smile
              >



              La_lunia! Napisz co będziesz stosować w ramach próby przyspieszenia?
              Ja tez bym chciała wczesniej...


              Pozdrawiam
              Blue
            • werata Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? - do werata 10.05.04, 14:24
              la_lunia napisała:

              > hej werata
              > ja od wczoraj tez 37tc
              > masz zamiar stosowac "naturalne przyspieszace porodu" ? smile

              Najpierw spróbuje z moim maleństwem po dobroci,
              a jak sie nie uda to eksmisja wink))

              A tak na serio, to dziś zaparzyłam sobie po raz pierwszy chaszcze malin,
              kupiłam też arnikę, którą będę brać od 38tc (jak poleciała położna w szkole
              rodzenia).
              Spotykam się też w tym tygodniu z moją położną - zapytam ją, co sądzi o tych
              naturalnych metodach wywoływania porodu. Póki co chcę przeżyć każdy dzień tej
              ciaży swiadomie, niech mały sam wybierze termin. Ale nie ukrywam, ze te
              ostatnie tygodnie ciaży są trudne.
              A jak u Ciebie - małay wciaż leży pośladkowo?
              miłego dnia!



        • betty761 Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 11.05.04, 09:32
          brzusio twardnieje mi kilka-kilkanaście razy na dobę. z obniżeniem się brzucha
          to chyba kwestia indywidualna, mam wrażenie że moje brzusio opuściło się już
          jakiś czas temu, bo zdecydowanie lżej mi się oddycha, za to częściej wizytuję
          WC smile

          jeśli chodzi o różne wydzieliny, to u mnie pełne spektrum smile któregoś dnia
          zauważyłam ok 1/4 łyżeczki czegoś ciaławo-żółtawego i galaretowatego. [wg. giny
          szyjka nadal zamknięta] teraz mam za to białawą skąpawą wydzielinę bez zapachu.

          z innej beczki: laktatora na razie nie kupiłam i nie wiem czy kupię, na wszelki
          wypadek wymyśliłam sobie że kupię canpola

          z naturalnych przyśpieszaczy porodu wybrałam jeden - łagodną perswazję wink))

          pozdrawiam i życzę miłego dnia
          B&B [38 tc]
    • werata Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 11.05.04, 16:01
      Dziewczyny, ile macie czapeczek dla maluchów, no w końcu to lato będzie, ale
      tak sie zastanawiam, czy 2 wystarczą? Mam 2, obie z bawełny, 1 cieniutka,
      kupiona w Smyku w takim zestawie razem ze spiochami i 2 kaftanikami, a druga z
      H&M troszke grubsza, bawełniana z takim misiem. Czy powinnam dokupić jeszcze
      jedną, np. wełaninaną?
      • bluebaby Do W e r a t y !!!! 11.05.04, 17:07
        Witaj!

        Napisz z jakiej firmy kupiłaś te "chaszcze" i o co chodzi z tą arniką?

        PS. Ja też się zastanawiam, czy wystarcza dwie bawełniane czapeczki?
        Mam kilka komplecików z czapeczkami ale tak na 3-4 m-ce i nie wiem czy te dwie
        malutkie ktre mam to nir za mało?


        Pozdr

        Blue & Junior (w 36 tc)
        • kata74 Re: :-)))))) 11.05.04, 20:43
          smile))))))))
          • nervusmama po co arnika? 11.05.04, 23:04
            co z ta arnika tego motywu nie znam ... ale ze to od 37tc napewno zaczne lykac
            wiesiolek w kapsulkach i mg i ca ... mg i ca podobno sprawiaja ze jest wieksza
            tolerancja na bol ... smile a to sie przyda no i staly punkt programu chaszcza !
            ciekawe czy te chaszcza to prawda czy sobie to ktos tak wymyslil a my to
            wszystkie lyknelysmy a jak by tak ktos powiedzial ze trzeba parzyc inne np
            mlecze smile)))) ale jaja
            nervus w dobrym humorze (zdalam przedostatni egzamin)
            • werata Re: po co arnika? 12.05.04, 11:44
              Już odpowiadam:
              Arnika Montana - wzmacnia naczynia krwionosne, a tym samym zapobiega
              wybroczynom (lub pomaga szybciej im się wchłonąć) itp., które powstają podczas
              wysiłku, jakim jest w naszym przypadku parcie.
              W niektórych szpitalach podają ją podczas porodu (3 kuleczki pod język), ale
              najlepiej zacząć troszkę wcześniej brać. To jest lek homeopatyczny, polecany w
              dawce 9CH ew. 15CH.

              A chaszcze malin używam firmy Flos, w całym Poznaniu nie udało mi się znaleźć
              Herbapolu sad
              Ale konia z rzędem temu, któ mi wyjaśni szczegółowo działanie tego zielska i
              jego związek z porodem, łatwiejszym oczywiscie??? A moze to placebo?

              Miłego dnia!!!!

              • anika78 Re: działanie tego zielska ;) 12.05.04, 14:40
                Ale konia z rzędem temu, któ mi wyjaśni szczegółowo działanie tego zielska i
                > jego związek z porodem, łatwiejszym oczywiscie??? A moze to placebo?
                >
                > Miłego dnia!!!!

                Na tej stronie są ze dwa zdania na ten temat:
                umamy.homestead.com/porod.html
                A z tej strony skopiowałam teks, któy jest poniżej:
                polki.wp.pl/wiadomosc.html?wid=454754&kat=1676&katn=Ci%B1%BFa&widn=10+pyta%F1+przysz%B3ych+mam

                "Według ostatnich badań brytyjskich naukowców, napar z liści malin wzmacnia
                mięśnie macicy. Dzięki temu skraca okres porodu, bo skurcze porodowe przy
                mocnej i lepiej ukrwionej macicy są bardziej efektywne. Sam poród trwa krócej.
                Warunkiem, według Brytyjczyków, jest picie naparu przez dwa miesiące przed
                porodem, 2 razy dziennie."
                Od siebie mogę dodać, że jeżeli ciąża jest zagrożona to należy dowiedzieć się
                czy można pić te malinki bo można w ten sposób przyspieszyć poród.

                Pozdrawiam,
                Ania i 34tyg Jacuś



      • marta_km Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 11.05.04, 23:44
        werata napisała:

        > H&M troszke grubsza, bawełniana z takim misiem. Czy powinnam dokupić jeszcze
        > jedną, np. wełaninaną?

        też kupiłam w H&M tę z misiemsmile a do tego cudny komplecik niebieski z zielonymi
        lamówkami + sweterek (wszystko przez mojego 10-latka, który koniecznie dla
        Brata chciał coś takiego kupićsmile)
        Ale wełnianią na lato?? ee, chyba nieesmile))

        • bluebaby Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 13.05.04, 10:33
          Majóweczki / Czerwcóweczki!!!!

          Jesteście?????????

          Piszcie co u Was!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


          Pozdrawiam


          Blue & Junior (od jutra 37 tc)
          • mag.flo Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 13.05.04, 14:54
            u mnie trwa 38 tydz. Mąz sobie pojechał na jakies szkolenie i "załatwił " mi na
            noc teściowa , coby w razie czego miał mnie kto do szpitala odwieżc. Staram sie
            zatem "ściskac" nogi i tzrymać sie "poziomo" coby wrócił zanim sie
            zacznie smile)!!!!. Skurczy jakis szczególonych nie ma , więc na razie sie nie
            martwię, ale w razie czego uszykowałam juz sobie wszystko. Mała rozkopuje
            sobie "legowisko" i nie wiem w sumie czy jej sie spieszy na spotaknie z
            rodzicielami czy nie.... Codziennie ogladam na RTL niemieckim "mein Baby" -
            pouczajace dosc, ale zawsze spłakana jestem jak widze te dzieciaczki własnie
            narodzone.
            Pozdrawiam Was słodko
            madzik ( niedługo mamuska)
            • evita33 u mni e 36 ntydzien 13.05.04, 18:52
              dzisiaj byłam u giny -na razie ok, dostałam dalej zwolnionko.Troche miałam
              podwyższone ciśnienie 140/90 - co prawda nie robiłam moczu ani krwi,ale do tego
              puchna mi caly czas te ręce więcc gina mówi że może to być zatrucie ciążowe ale
              to sprawdzimy przy nastepnych badaniach jak przyniose wyniki. Czym grozi
              zatrucie ciążowe -szybciej do szpitala czy jak. Termin mam na 15 czerwca
              • werata Re: u mni e 36 ntydzien 13.05.04, 18:56
                evita33 napisała:
                > to sprawdzimy przy nastepnych badaniach jak przyniose wyniki.

                A kiedy masz zrobić te następne badania?
                • evita33 Re: u mni e 36 ntydzien 13.05.04, 21:03
                  wiesz co Werata właściwie nie powiedziała mi kiedy ale do tejpory zawsze
                  kazała mi robić przed nastepna wizyta a teraz mam wizyte hahahaha za miesiąc (
                  także tużprzed terminem) Mi sie wydaje ze jej się coś pokiełbasiło.A jak ty mi
                  radzisz kiedy iść. Bo ja juz do tej wizyty moge nie doczekać i urodzić. Termin
                  17 czerwca
                  • marta_km Re: u mni e 36 ntydzien 13.05.04, 21:06
                    ewita, sorry, że się wtrącę, ale zrób sobie koniecznie chociaż sam mocz- jednym
                    z objawów zatrucia ciążowego jest podwyższona obecność białka w moczu.
                    Pozdrowienia
                    M i 37 tygodni
                    • werata Re: u mni e 36 ntydzien 13.05.04, 21:21
                      No właśnie marta wyjęła mi to z ust - jzrób sobie badanie moczu i sprawdź
                      białko. Jeśli lekarz podejrzewa gestozę i zapisuje Ci ena wizytę za miesiąc -
                      to prawie ignorancja!

                      Zrób to badanie moczu dla spokoju, gdybyś miała białko to pędź do lekarza od
                      razu. I nie mart sie na zapas - podwyższone cisnienie w ostatnich tygodniach
                      ciąży jest dość powszechne (ja też mam wink

                      Trzymam kciuki i daj znać, jak wyszło badanie!
                      pa
                      • evita33 Re: u mni e 36 ntydzien 13.05.04, 21:32
                        dzięki dziewczyny. Pójdę na pewno wcześniej.Nie będę z tym czekać. Mam nadzieje
                        ze to przez końcówke ciąży. Ale gdyby jednak było to zatrucie to co
                        potem.Szpital od razu i patologia ?czy są jakies metody an to
                        • marta_km Re: u mni e 36 ntydzien 13.05.04, 22:23
                          jeśli stwierdza się gestozę czyli zatrucie ciążowe w tak zaawansowanej i prawie
                          dojrzałej ciąży jak Twoja- to po prostu rozwiązuje się ją troszkę wcześniej-
                          gestoza jest wskazaniem do c.c. Ale nie martw się na zapas, zrób to badanie
                          moczu i kontroluj ciśnienie- ja w czasie ostatniej wizyty miałam 145/80, ale
                          jak stwierdziła Pani Doktor- to trochę z nerwówwink
                          Pozdrowienia i trzymaj się cieplutkosmile
                          M.
                          • evita33 A jaka powinna byc norma moczu w badaniach 14.05.04, 08:33
                            • marta_km Re: A jaka powinna byc norma moczu w badaniach 14.05.04, 09:01
                              chyba norma białka w moczu?smile))
                              Białka ani cukru w moczu w ogóle nie powinno być. Nie wiem, czy w ciąży nie
                              jest fizjologią śladowy białkomocz, zwłaszcza tzw. ortostatyczny- ale wtedy na
                              wyniku masz napisane "ślad białka", w przypadku większych stężeń w moczu są one
                              zazwyczaj podawane w g/l.
                              Trzymaj się
                              M i 37 hbd
    • betty761 Re: majowo-czerwcowe mamy-co u Was? 14.05.04, 10:06
      Witam po dłuższej przerwie [problem techniczny z komputerem]
      U nas wszystko OK. Nadal 2-w-1, choć muszę się przyznać że obudził mnie dziś w
      nocy skurcz. Córa na te manewry zareagowała czkawką i ja się nie dziwię, śpi
      sobie mały człowiek spokojnie a tu nagle domek mu się kurczy smile Myślałam że to
      już, ale jak wstałam i pochodziłam po domku to minęło.
      Pozdrawiam
      Ćwicząca cierpliwość Beata i Basia [dziś zaczynamy 39 tydz.]

      • bluebaby Betty 761! 14.05.04, 10:20
        Ale masz fajnie, że "to" prawie już!
        Mi zostało sporo czasu do terminu (11.06).
        Denerwuje się bo boję się, że przenoszę.
        Możesz powiedzieć kiedy dokładnie obniżył Ci się brzuszek?

        No i obiecać, że jak się rozdwoisz to nas nie zostawisz?
        Zajrzysz tu, pocieszysz, opowiesz o swojej Basi?


        Pozdrawiamy

        Blue & Junior (od dziś 37 tc)
        • majarzeszow Re: Betty 761! 14.05.04, 10:46
          to i ja witam po dluzszej przerwie. melduje co u mnie. koncze 38 tc, zaczynam
          39. polezalam 3 tygodnie w szpitalu. szyjka calkowicie zgladzona, rozwarcie 2
          palce i tak juz od 6 tygodni mam. maluszka wiec moge spodziewac sie w kazdej
          chwili. okropnie mecza mnie bole krzyza i plecow, szczegolnie wieczorem. boli
          mnie krocze i strasznie kluje - jakby mi ktos igle wsadzil. termin z OM na 29
          maja, ale nie wiem, czy dotrzymam. chodze na ktg.
          brzuszek raczej maly, w pepku 95 cm. wiec ciagle moge jezdzic samochodem, co z
          radoscia robie.
          pozdrawiam !

          maja i 38/39 tc.
        • betty761 Re: Betty 761! 14.05.04, 13:18
          prawie już ale i tak się zastanawiam, czy przypadkiem nie będzie to później niż
          wcześniej smile

          trudno mi powiedzieć kiedy dokładnie obniżył mi się brzuszek, po prostu któregoś
          dnia zauważyłam że tak lekko mi się oddycha [kosztem biegania do toalety wink] i
          gdyby nie moja mama, która obejrzała mnie czujnym okiem 'czy aby nie obniżył ci
          się już brzuszek?' pewnie bym na to nie zwróciła uwagi

          na pewno Was nie zostawię i zdam relację co i jak smile

          pozdrówki smile
          B&B
      • mag.flo i jak tu bez komórki życ..... 14.05.04, 10:43
        moj maż to mi zrobił wczoraj niezły numer. jest na wyjazdowym szkoleniu i
        wczoraj o godz 18 postanowił do mnie zadzwonic, ale sie nie mógł dodzwonic, ani
        na komórke ani na domowy. Strasznie sie zdenerwował i kazał jechac do mnie
        swojej mamie zeby sprawdzic co sie dzieje, i posłał tez do mnie sąsiadke zeby
        tez sprawdziła. A ja tylko na 15 min poszłam obok do sklepu no i nie wzięłam
        tej przeklętej komórki. Jak wróciła miałam 10 nieodebranych na kom.... Zaraz
        pod drzwiami była rozdygotana tesciowa, która chciała juz na policje
        dzwonic..... a mnie nie było tylko 15 minut.....smileBoże.... ratuj..... Oni mnie
        tak tym zdenerwowali , ze zaczął mnie brzuch boleć. Całe szczęscie mi przeszło.
        tak to juz jest , komórki zawojowały nami.....
        Pozdrawiam , u nas w Poznaniu słoneczko swieci dzis
        magda i 38 tyg Olivia
        • werata Re: i jak tu bez komórki życ..... 14.05.04, 12:03
          Jejku, po prostu bliźniacza historia mi się wczoraj przytrafiła... Wprawdzie
          maż nie wysłał nikogo do mnie, bo nie miał jak, ale dziś rano przykazał mi
          włączyć komórkę i być pod jednym albo drugim telefonem wink
          I w dodatku też jestem z Poznania... ale jaja...
          • amoran Re: i jak tu bez komórki życ..... 14.05.04, 15:30
            Witam

            Mój mąż też wymaga od mnie abym była cały czas osiągalna smile Piszesz, że jesteś
            z Poznania-w jakim szpitalu będziesz rodzić? Ja na Polnej planuję. Mam co
            prawda termin na 21 czerwca, wiec jeszcze trochę poczekam-chociaż mam brdzo
            często skurcze przepowiadające (mam nadzieje, że to tylko ćwiczenia)

            Ania i 34 tygodniowy Bąbelek smile
            • mag.flo Re: i jak tu bez komórki życ..... 14.05.04, 16:37
              ja równiez na Polnej, ale wczesniej . termin mam niby na 29 maja, ale gin
              spodziewa sie raczej wczesniejszego porodu. Na pewno dam znac co i jak i mam
              nadzieje ze za max. 2 tyg bede juz mamusia.
              Pozdrawiam
              • amoran Re: i jak tu bez komórki życ..... 14.05.04, 16:47
                To już wkrótce będziesz ze swoim dzieciątkiem!

                A masz lekarza prowadzoącego z Polnej? Ja mam i dzieki temu czuję większy
                komfort psychiczny smile Jakbyś miała ochotę napisać, podaję Ci swojego maila:
                amoran@gazeta.pl

                Pozdrawiam, Ania
                • werata Re: i jak tu bez komórki życ..... 14.05.04, 16:56
                  smile no tyle poznanianek razem to mi się na tym forum nie zdarzyło wink
                  No i wszystkie rodzimy na Polnej. Super. Ja między 30.05 a 10.06 mam zamiar,
                  choć nie wiem, jak to planuje mój 37tyg. Tomaszek smile)) Też mam lekarza z
                  Polnej, ale jakoś nie liczę, ze mi to jakoś pomoże, no bo niby jak, jeśli nie
                  zapłacę????
                  papapapa


                  • mag.flo Re: lekarz przy porodzie 14.05.04, 21:24
                    no cóż, ja umówiłam sie juz z lekarzem na poród . koszt jest duzy, ale
                    nasłuchałam sie tylu historii od znajomych dziewczyn które rodziły na Polnej
                    nie majac swojego lekarza lub połoznej , ze wole na prawde zapłacic i miec
                    przynajmniej ten komfort psychiczny (kolezanka nie mając tam lekarza rodziła 30
                    godz!! bo co chwile zmieniał sie lekarz i kazdy nastepny miał inna teorie na
                    temat porodu brrrr))Zreszta na lekarzy przy porodzie pewnie normalnie nie ma i
                    tak za bardzo co liczyc (najwyzej przy szyciu), i tak co dyzur to pewnie inny.
                    jesli nie miałabym lekarza na pewno szukałabym połoznej , koszt duzo mniekszy
                    ale fajna polecona połozna tez chyba moze zdziałac cuda.
                    Dzisiaj brzuszek strasznie napiety przez cały dzien. Co to moze oznaczac, nic
                    poza tym mnie nie boli.
                    narka
                    • bluebaby Co tu dziś tak cicho? Takie śpiochy z WAS ?! 15.05.04, 12:55
                      Witajcie!

                      Ja niestety nie jestem z Poznania ale za to cała moja rodzina z tamtąd pochodzi!
                      Do Poznania nie jeżdżę zbyt często, choć nie mam aż tak daleko (z Wrocławia).
                      Gdy się już wybiorę, bardzo lubię robić zakupy w Komornikach (w Marino
                      Fabiani), albo w Kupcu Poznańskim.

                      Ale nie o tym chciałam Wam napisac.
                      Wyobraźcie sobie, że wybrałam się do apteki zielarskiej i pokłóciłam sie ze
                      sprzedawcą!
                      Chciałam kupić tą herbatkę z malin i jak poprosiłam o "chaszcze malin" z
                      herbapolu to facet powiedział mi, ze Herbapol takich nie posiada w swoim
                      asortymencie i nigdy nie posiadał!!!!!
                      Na co ja do niego, że kłamie!
                      A on, ze coś sobie wymyśliłam!

                      No i wiecie co? Jak przyszłam do domu to pomyślałam, że chyba miałam zapytać o
                      liście malin a nie o "chaszcze".
                      Ale mi się łyso zrobiło...
                      • tygrysek2004 Re: Cześć wrocławianko! 19.05.04, 14:24
                        gdzie rodzisz i kiedy? -tez jestem z Wroclawia (termin 10.06, Brochów)
                        ps; no i może podaj w której dzielnicy jest ta apteka - bo jak wejdę i poproszę
                        o te "chaszcze malin" to mnie jeszcze pogonią...wink))
                        Pozdrawiam Kasia i tygrysek
        • tygrysek2004 Re: i jak tu bez komórki życ..... 19.05.04, 14:16
          Ale masz fajnego i ZARADNEGO męża!!!Mój na miesiąc przed terminem stwierdził że
          nie jedzie na wygraną tygodniową wycieczke do Ameryki południowej bo a nóż
          widelec...ale jakoś go wygoniłam , po badaniach i usg i przysięgach że
          poczekam...wink)) WZRUSZAJĄCY sa Ci nasi mężczyżni!
          pozdrawiam kasia i /36tyg.c/ tygrysek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka