Dodaj do ulubionych

LUTY 2005!!!

    • psacia LUTY 2005!!! 31.08.04, 14:49
      ja niestety na wakacje nie pojade choc planuje 3 dni w gorach,samopoczucie
      kiepsciutkie bylo i mam nadzieje ze sie zmylo, teraz troszke lepiej i snia mi
      sie moje wymazone zakupy ubranek itp, ale czekam do przyszlego roku,
      a na razie ciezko pracuje- na szczescie jakos mi to idzie bo do tej pory to
      tylko spanie
      pozdrawiam wszystkie mamusie i fasolinki w deszczowy dzionek
      • bietka2 Re: LUTY 2005!!! 31.08.04, 15:08
        U mnie zaczal sie 16 tc i zdecydowanie od trzech dni czuje ruchy dziecka. I to
        juz nie takie bulgotanie, tylko mam wrazenie, ze wyczuwam jak robi fikolka.
        Oczywiscie moze mi sie wydawac, ale w kolejnych ciazach czuje sie szybciej.
        Brzuszek sie u mnie powieksza, ale na ciazowe stroje jest jeszcze za maly, a w
        normalne spodnie juz ledwo sie mieszcze.

        Ja tez juz chcialabym wiedziec, czy chlopiec, czy dziewczynka, bo cos zaczynam
        za bardzo wierzyc moim przeczuciom i boje, ze sie za nocno przywiaze do mysli,
        ze to dziewczynka. Ale oczywiscie najwazniejsze, zeby zdrowe bylo.

        Pozdrawiam
        • plumcio Re: LUTY 2005!!! 31.08.04, 15:28
          Czesc!
          A juz mysle powoli o spodniach ciazowych. Jest ze mnie raczej chudzielec ale
          bebenek niezly wyskoczyl. W poprzedniej ciazy mialam taki moze pod koninec 5
          miesiaca...
          Chyba niestety dopada mnie rwa kluszowa. Zaczne chodzic na basen i gimnastyke,
          ale boje sie co to bedzie.
          Ubranek na razie nie kupuje- Mam sporo po Mikołaju. Muszę skompletowac wyprawke
          bo oddałam prawie cała. Poczekam na wyprzedaże smile

          No a energii tez mam sporo, ale ta rwa jednak meczy....

          Plumcio
          • blige Re: LUTY 2005!!! 31.08.04, 19:52
            a ja dzis po raz pierwszy ubralam spodnie ciazowe. Mimo, ze utylam okolo 1,5 kg
            wszystkie spodnie w brzuchu sa za ciasne. Dotej pory nosilam jedna pare,
            rozmiar wieksza. Dopne sie na wdechu, ale jest to strasznie niewygodne.
            Liczylam, ze w normalnych spodniach pochodze jeszcze z dwa, trzy tygodnie. No
            nic, uwazam, ze wygladam komicznie, ale co mam zrobic. Wczoraj zakupilam tez
            ogrodniczki i na tych dwoch parach zamierzam poprzestac.
            A jak wasze brzuszki? Maz powiedzial mi dzis rano, ze brzuch mi wyskoczyl w
            nocy, bo wydaje mu sie, ze jest wiekszysmile)
            pozdrawiam
            • mopek1 Re: Najlepsze życzenia!!!! 31.08.04, 22:04
              Mam nadzieję, że się nie pogniewacie zajrzałam tu pierwszy raz i prawie się
              popłakałam ze wzruszenia smile ja to sobie działam już na rówieśnikach w wątku
              LUTY 2004 smile))))))))))
              Życzę wam wszystkim takich porodów o jakich marzycie i takiej radości z
              maleństw jaką mają wszystkie fajne baby z naszego wątku smile)))))
            • kluseczka74 Re: LUTY 2005!!! 31.08.04, 22:07
              Hej
              U mnie jutro koniec 16tc. Ile przytyłam? W sumie jakieś 3 kg od początku.
              Brzusio jest oj jest zwłaszcza wieczorem. Od dawna chodzę w ciążowych jeansach
              a jak założę jakiś mniej luźny ciuszek na górę to i brzusio już powoli widać.
              Mam problemy z niestrawnościami ( co dzień i co bym nie zjadła) i boli mnie
              głowa - też co dzień. Pocieszam się, że już w piątek jadę na wymarzony urlop.
              Sierpień w pracy był bardzo intensywny i mocno mnie zmęczył.Urlop krótki bo
              krótki - tylko tydzień ale zawsze. Jadę na jeziorko ale o morze też pewnie
              zahaczę. Po powrocie czeka mnie bardzo ważna wizyta u okulisty i on wyda
              werdykt jaką drogą urodzi się nasz Człowieczek. Bardzo bym chciała naturalnie
              ale mam dużą wadę wzroku i nie wiadomo co wyjdzie w badaniach.
              Pozdrawiam Was i Wasze Dzidzie.
              Kluseczka i Człowieczek
              • roksana78 Re: LUTY 2005!!! 01.09.04, 10:22
                hej dziewczyny
                ja zaczęłam 19tc, mam +5kg aż wstyd się przyznać hihi
                w spodniach ciązowych, to chodzę już z jakieś 2 tygodnie, bruszek zaookrąglony
                i ja też muszę się wybrać do okulisty, bo również mam sporą wadę wzroku, ale
                sama nie wiem kiedy to nastąpi..jakoś na razie odkładam tę wizytę... kluseczko
                daj znać jak będziesz po wizycie u okulisty
                • plumcio Re: LUTY 2005!!! 01.09.04, 11:39
                  Hej,
                  a ja wczotraj kupilam sobie ciazowe dzinsy i bez falszywej skromnosci powiem
                  ze czuje sie w nich i wygladam super! Wszedzie dopasowane i w ogole cool!
                  Naprawde sie ciesze.
                  Pozdrawiam goraco

                  Plumcio
                  • majerka1 Re: LUTY 2005!!! 01.09.04, 11:55
                    Plumcio możesz zdradzic gdzie kupiłaś te dzinsy, albo chociaż jakiej firmy, bo
                    pewnie nie jestesmy z tego samego miasta.

                    Pozdrawiam smile
                • klubofaza Re: Senność 01.09.04, 11:45
                  Dziewczyny, ja nie mam zgagi ani żadnych niestrawności, niedobrze prawie wogóle
                  mi nie było, w sumie luzik, ale tak mi się chce spać, że mogłabym zasypiać w
                  każdym miejscu i o każdej porze. Spać się kładę o 21.00, albo nawet wcześniej i
                  spię jak zabita (nawet siku w nocy chodze robić z zamkniętymi oczami, prawie
                  się nie budzącsmile)) A mam niezły hałas za oknem tuż bo wykopy i roboty drogowe
                  od 7 rano, mnie to wogóle nie przeszkadza... W pracy ledwo wysiedzę, marzę o
                  drzemce co 2 godziny - kiedyś usnę przy komputerze...

                  Ale mam straszną ochotę na seks::smile)))))))))))))))))))))))))))))))))))))

                  Buźka, Aga z 15 tc dzidzią w brzuchu
                  • majerka1 Re: Senność 01.09.04, 12:00
                    smile))
                    Z seksem miałam tak samo, gdzieś od 13 tygodnia o niczym innym nie myślałam,
                    łącznie z tym, że jeszcze śnił mi się po nocach smile To był chyba najfajniejszy
                    okres ciąży wink Mąż cały w skowronkach, mówi że nie rozumie dlaczego ktokolwiek
                    narzeka na kobiety w ciąży wink))
                    Był bo od paru dni (18tc) wszystko wróciło do normy (ochota też) pobolewa mnie
                    brzuch i zrobiłam sie bardziej zmęczona, ale sny dalej mam interesujące wink
                    • klubofaza Re: Ciuszki ciążowe 01.09.04, 12:53
                      Ktoś mi polecił tę stronkę, nie wiem jeszcze czy coś z niej kupię bo się
                      zastanawiam nad takimi zakupami - on line, chociaż jestem bliska, całkiem mi
                      się niektóre spodenki podobaja... A przynajmniej poczytałam "system
                      dopasowania" i wiem o co chodzi z różnymi fasonami, to fajnie wyjaśnili.

                      www.bebefield.pl/middle.php?width=1024&height=768
                      • klubofaza Re: Ciuszki ciążowe 01.09.04, 12:54
                        ta strona z kolei mi się nie podoba, intuicyjnie

                        www.happymum.pl/top_gl.jpg
                        • majerka1 Re: Ciuszki ciążowe 01.09.04, 13:03
                          Zakupy w sklepach internetowych to naprawdę wygodna sprawa, sama z wielu
                          korzystam. Ale akurat z ubraniami jest gorzej, na zdjęciach jak dla mnie nie
                          wiele widać, no i trzeba jednak przymierzyć. Ale zawsze można wymienić lub
                          zwrócić. Zresztą nie mamy chyba zbyt dużego wyboru bo w normalnych sklepach
                          ciążowych ciuchy są tragiczne uncertain
                          Gdybyś coś kupiła to dziel się z nami wrażeniami smile))
                          • morepig Re: Ciuszki ciążowe 03.09.04, 17:51
                            ja chyba kupie, ale nie moge sie zdecydowac ktore (spodnie)
                            raczej z tego happymum, albo te w panterke, albo takie khaki/oliwkowe, wazne ze
                            sa w moim stylu i ze bedac w ciazy nie bede musiala wygladac jak holenderska
                            dojarka wink))
                            • morepig pytanko a propos ciuszkow 03.09.04, 23:51
                              wejdzcie na stronke www.happymum.pl/sklep/mama.html i powiedzcie mi,
                              ktore z wymienionych spodni sie wam najbardziej podobaja...
                              oto moje typy:
                              -underbelly green
                              -army mama
                              -preggy
                              -fighter green/beige
                              a moze warto kupic i takie pod brzuch i na brzuch??
                              czekam z niecierpliwoscia na wasze odp wink i jak na razie ide spac, bo jutro
                              jade na zakupki- moze w realnych sklepach tez cos ladnego znajde wink))
            • majerka1 Re: LUTY 2005!!! 01.09.04, 11:48
              Witam Lutóweczki smile
              U mnie tak samo, pojawiający się i znikający brzuszek smile
              W niedziele był przeogromny, a dziś nie widać go wcale, nie wiem od czego to
              zależy, pewnie od tego czym i ile się najem wink
              Planowałam do końca chodzic w zwykłych spodniach. ale już widze że jest
              problem. Przytyłam na razie tylko 1kg, ale w pasie owszem juz coś przybyło.
              Wybrałam się na zakupy i okazuje się, że figa. Spodnie (biodrówki) dobre pod
              brzuchem wiszą mi na biodrach, bo tam nie przybyło mi ani cm. No nie wiem jak
              to będzie, muszę opatentowac jakiś strój ciążowy wink
              Pozdrawiam cieplutko smile))
              • lenka79 Re: LUTY 2005!!! 01.09.04, 13:55
                Witam lutowe mamusie.
                Od 12 tygodnia ciąży zaczełam robić zdjęcia mojego brzucha i na dziś dzień mam
                już trzy 12tc, 15tc i 16tc - i faktycznie rośnie z tygodnia na tydzień (takie
                zdjęcia to fantastyczna pamiątka). Porównywałam z brzuszkami z
                www.pregnancy.about.com , no cóż niektóre panie mają sporo większe brzuszki ale
                i ja się większego doczekam. W spodniach ciążowych chodzę już od 2 tygodni ale
                właściwie to takie spodnie w których będe mogła chodzić i po ciąży - biodrówki,
                wiązane pod brzuszkem a na brzuszku bawełniany ściągacz.
                Wczoraj byłam u lekarza i słyszałam bicie serca mojego dzieciątka, prawie się
                pobuczałam.
                Nie wiem czy wasi lekarze zlecili wam badanie czystości pochwy ale jeśli nie to
                upomnijcie się o to. Ja czułam się doskonale - żadnych upławów, zero pieczenia
                itp, a tu na posiewie wyszły grzybki i teraz jestem w trakcie kuracji Gyno-
                Pevarylem (z tego co czytałam na forum jest to lek bezpieczny w ciąży).
                Waga wciąż wskazuje +4kg ale apetyt jakby ciutke mniejszy. Nie mogę się jedynie
                oprzeć czerwonej papryce i winogronom.
                Nie mogę się doczekać kolejnego USG, mam nadzieje że maleństwo pokaże czy jest
                chłopcem czy dziewczynką. Podobnie jak bietka2 wole wiedzieć niż wieżyć swoim
                przeczuciom i zbytnio przywiązać się do myśli że to dziewuszka. Już kilka razy
                złapałam się na tym ,że zupełnie nieświadomie, o dzieciaczku mówię ona. Troche
                to dziwne tym bardziej ,że nie miałam żadnych oczekiwań co do płci.
                Pozdrawiam
                Lenka
                • osimek Re: LUTY 2005!!! 01.09.04, 14:50
                  Hej dziewczyny!!!

                  Bylam dzis w pracy w szkole (jestem nauczycielka) i narescie odwazylam sie na
                  rozmowe z Dyrekcja, powiedziala wiele cieplych slow i o malo co sie nie
                  rozplakala. teraz zaluje, ze nie powiedzialam jej wczesniej.
                  Moj brzuszek jest raz maly, za chwilke wiekszy smile) pewnie malenstwo sie wierci,
                  bo czasami slysze jak mi sie przelewa z boku na bok. Nie moge doczekac sie
                  pierwszych ruchow. Niestety tak jak wy musze kupic spodnie, bo bluzki moge
                  nosic mamy a w spodnie mieszcze sie coraz bardziej na styk. Moje kolezanki
                  mowia ze nie widac, ze jestem w ciazysad( Dziwne bo my widzimy nasze malenstwo.
                  Pozdrawwiam
                  Joanna
                  • morepig Re: LUTY 2005!!! 02.09.04, 21:04
                    hej wink
                    ja na razie mieszcze sie w jedne jedyne spodnie- za duze biodrowki... tylko z
                    tylu mi zwisaja wink
                    w weekend zabiore sie na jakies zakupy, chyba ze zaraz cos kupie przez
                    internet wink
                    mama mowi ze mam ogromny brzuch, maz twierdzi ze maly- ale sadze ze jest to
                    odpowiedz "poprawna politycznie " wink)

                    pozdrawiam

                    morepig
                  • iwcia75 Re: LUTY 2005!!! 03.09.04, 10:34
                    osimek, ja tez jestem nauczycielka,ale Dyrekcja wiedziala juz przed wakacjami,
                    bo malzonek sie wygadal jej i to gdy jeszcze nawet u lekarza nie bylam,wiec
                    sama nie wiedzialam(to byl gdzies moze 5tydzien). teraz jest 17 i wszystkim w
                    pracy powiedzialam sama,bo inaczej by nie zauwazyli. wszystkie kobitki super to
                    przyjely, mam fajna atmosfere w pracy, dyrektorka wiedziala pierwsza i tez
                    bardzo sie cieszyla z tego powodu i wielce gratulowala. niestety nie dostalam z
                    tego powodu wychowawstwa,ale mysle,ze byla to sluszna decyzja skoro w styczniu
                    trezba bedzie odejsc. ferie niestety sa 14 lutego,a termin mam na 10lutego,wiec
                    do konca semsestru nie dociagne. no a na czerwiec to chyba trzeba brac
                    zwolnienie , prawda?
              • iwcia75 Re: LUTY 2005!!! 03.09.04, 10:29
                majerka, mam podobnie, brzuch pojawia mi sie wieczorem(po calym dniu),a rano
                zanika. ale dziecko zaczelo sie smiesznie ruszac.
                • morepig Re: LUTY 2005!!! 03.09.04, 17:53
                  dziewczyny- moj tez tak ma, ze wieczorem jest wiekszy, ale ja na dodatek sie
                  obzeram na noc, zeby moc dluzej pospac- jak jestem glodna to mi niedobrze...
    • nona_n Ile ja ważę!!!!!!!! 01.09.04, 17:00
      Cześc Dziewczyny!!
      Wróciłam przed chwilą z wizyty. Generalnie super - bicie serduszka, strasznie
      ruchliwe maleństwo - ciągle się przemieszcza i stuka rączkami i nóżkami, mimo,
      że to połowa 15 tygodnia to już czuję w brzuszku baraszkowanie..
      Załamała mnie tylko jedna rzecz - przed ciążą ważyłam 57 kg, przy 170 cm. Dziś
      ważę...................... 63. Wszędzie jestem "normalna", nie przytyły mi uda,
      biodra, twarz też nie zrobiła się pucołowata. Tylko brzuszek mam spory, od 2
      miesiąca chodze w ciażowych ciuchach... To ja nie wiem, jak będe wyglądac tuz
      przed porodem???!!!! Jak wielorybisko chyba...
      Jak czytam Wasze posty, to zazdroszczę Wam, że przytyłyście 2- 3 kg... Nie jem
      słodyczy, tłuszcze rzadko (jestem wegetarianką), mało pieczywa, więc nie wiem
      co mnie tak utuczyło???
      Nic to, najważniejsze że Maleństwo w formie!!!
      Pozdrawiam Wszystkie Lutóweczki
      N.
      • iwcia75 Re: Ile ja ważę!!!!!!!! 03.09.04, 10:26
        nona, współczuję Ci przytycia,ale na pewno stracisz po porodzie te kilogramy. z
        drugiej strony beda ci chociaz w kolejkach ustepowac!!! ja przytylam 3 kg i sie
        wystraszylam(ku zalamaniu mojej rodziny), waze teraz 53kg,ale mam brzuch w
        zaniku. przez 4miesiace bylam bez brzucha w ogole,dopiero w 5miesiacu cos mi
        sie zaczelo pojawiac.

        • morepig Re: Ile ja ważę!!!!!!!! 03.09.04, 17:43
          ha, a ja nie mam wagi w domu i sie nie waze wink
          na poczatku, po miesiacu wymiotow non-stop na pewno schudlam, ale teraz juz na
          pewno wrocilam do dawnej wagi, pewnie nawet juz waze wiecej wink
    • bietka2 Re: LUTY 2005!!! 01.09.04, 23:07
      Ja nie wiem dokladnie le utylam, bo w domu nie doczekalismy sie wagi, ale za
      tydz. mam wizyte to mi powiedza. Dzisiaj wieczorem brzuch mi tak wyskoczyl, ze
      wygladam jak w 6 mies, ale rano pewnie wszystko wroci do normy. Juz zapinam sie
      tylko w jednych dzinsach, ktore sa na mnie o nr za duze, wiec nie wygladam w
      nich jakos rewelacyjnie. Najgorsze jest to, ze 30.09 musze wystapic w
      garniturze, ktorego na pewno do konca ciazy juz wiecej nie zaloze, musze sie
      popytac moze ktos ma taki ciazowy, bo nie bardzo oplaca mi sie kupowac. Ja nie
      dosyc, ze po II dziecko oddalam wszystkie ubranka to jeszcze swoje ciazowe tez,
      a mialam2 pary super spodni i in. rzeczy. Teraz nie mam sie w co ubrac i czuje,
      ze w normalnych ciuchach wygladam jak taka rozlazla klucha.

      Koniec marudzenia, pa, pa

      P.S. Dzisiaj moje dzieci spiewaly do brzuszka kolysanki i jak to bardzo kochaja
      dzidzie, az mi lzy w oczach stanely (W wykonaniu mojego synka: "pij dzidzi pij,
      kokam dzidzi). Na usg polowkowe idziemy cala czworka, niech sobie maluchy tez
      popatrzasmile
      • psacia LUTY 2005!!! 02.09.04, 11:14
        ale mnie wzruszylas- kto by pomyslal
        ale male dzieci sa niesamowite
        a a propos wagi ja jak juz pisalam niewiele przytylam pewnie teraz juz 500gram,
        ale brzusio to i owszem mam wszyscy moi znajomi mowia ze widac co mnie
        doprowadza do szalenstwa choc pewnie powinnam sie cieszyc, ale nie spotykam sie
        ze znajomymi tylko po to by sie pochwalic brzuchem, choc wiem ze wsrod
        znajomych moich ktorzy chca miec dzieci ale oczywiscie nie ten moment wzbudzam
        sensacje i to rozumiem
        pozdrawiam a wy nie martwcie sie rozmiarem brzuchow bo one rosna jak chca a nie
        jak my chcemy- nasze malenstwa cha cha
        • blige och ten katar 02.09.04, 11:37
          dziewczyny, czy tez Was meczy wieczny katar? Mnie bardzo. W dodatku prawie za
          kadym razem jak wydmuchuje nos, na chusteczce sa slady krwi. Czytalam, ze to
          jedna z przyjemnosci ciazowych, ale nie sadzilam, ze az do tego stopniawink
          • klubofaza Re: och ten katar 02.09.04, 12:35
            Ja też mam katar i wiecznie zapchany nos. Męczy mnie to trochę bo w dodatku mam
            problem z oddychaniem "pełną piersią" ( z kolei czytałam, że rosnąca macica
            uciska przeponę...) Ale mamy dolegliwoścismile)

            Ja na USG na razie nie idę, nie ma chyba takiej potrzeby. Na badania krwi i
            moczu zapisałam się na 13 września, ostatnie miałam 4 sierpnia (i miałam troche
            za mało żelaza) Czy to nie za rzadko?

            Co ile robicie badania krwi i moczu?

            Pa
            Agnieszka + 15tc "mały"

            • klubofaza PS Strasznie lubię tę stronę 02.09.04, 12:37
              Naprawdę, wchodze tu z ogromna przyjemnościa i niecierpliwością co napiszecie,
              strasznie to fajne.

              NO I JESTEŚMY ZE SOBĄ JAK GDYBY OD POCZĄTKUsmile)))
              • mejdejka witajcie kochane lutowe mamuśki ;o) 02.09.04, 15:44
                to naprawde mile forum i ....spodobalo mi sie tu ...jestescie wszystkie bardzo
                mile i kochane ... ;o)
                ja już od 2 tyg.chodze w ciuszkach ciązowych -to juz 16tyd. ;o)
                troche miałam problem z kupnem ubran ,ale dostalam kilka fajnych ciuchow od
                moich kolezanek w pracy ,no i w pazdzierniku mam dostac paczke od szwagierki z
                U.S.A obiecala jakies cudenka dla dzidzi a przy okazji wysle
                pare "specjalnych"ciuchow dla mnie
                Niestety skonczyły mi się 2 miesieczne cudowne WaKaCje i...znowu musialam isc
                do szkoly - jestem nauczycielka.W pracy nie musiałam nic mowic kazdy pytal
                kiedy bede rodzic !
                CZuje sie wreszcie cudownie ,dostalam dziwny zaskrzyk energii,przez 2 m-ce
                czułam sie zmeczona,oslabiona i ciagle spalam ...wreszcie jest lepiej ...oby
                tak dalej
                Co do wagi to przytyło mi sie już az 4kg.ale kupilam sobie wage elektroniczna i
                co kilka dni kontroluje wage ,zmienilam tez nawyki zywieniowe
                jem tylko ciemne pieczywo,chude ,gotowane drobiowe mieso + duzo owocow i warzyw
                no i pije duzo mleka
                to moja 2 ciaza i musze uwazac bo jak bylam w ciazy z moja 6-letnia juz
                coreczka to przytyłam wtedy ponad 25 kg i skonczylo sie zatruciem ciazowym i 2-
                tyg.pobytem w szpitalu
                a co do ruchow to nadal czuje tylko babelki w brzuchu ,dalej czekam na
                porzadnego kopniaczka od mojej dzidzi

                jutro ide do mojej gin.na badania kontrolne mam nadzieje ,ze wszystko jest oki
                trzymajcie sie ...pozdrawiam !!!
                • mejdejka długość i waga zarodka i płodu ;o) 02.09.04, 15:48
                  witajcie !!!
                  Chciałabym się z WAMI podzielić swoim "cennym zródłem informacji"na podstawie
                  książki ( pisałam już o niej)-"OD POCZĘCIA DO NARODZIN"R.Rugh i L.B.Shettles.
                  Trzeba pamiętać tylko o kilku rzeczach :
                  -Wiek zarodka i płodu jest liczony od zapłodnienia;
                  -Długość zarodka i płodu to długość ciemienowa-siedzeniowa,podana w
                  milimetrach;
                  -Podane tu wartości są wartościami przeciętnymi,w poszczególnych przypadkach
                  długośc i waga moą się różnić od podanych,ale zazwyczaj będą do nich zbliżone;
                  19 dzień - 0,7mm
                  20 dzień - 1,5
                  21 dzień - 2,0-2,3
                  22 dzień - 2,5-3,0
                  3-4 tydz. - 2,8-3,8
                  4 t. - 4-5 (waga0.02gram)
                  5 t. - 7-8
                  6 t. - 12-13
                  7 t. - 16-20
                  8 t. - 22-30(waga1,0gram)
                  9 t. - 35-45
                  10 t. - 48-55
                  11 t. - 64-66
                  12 t. - 75-80(waga 14-20gram)
                  13 t. - 91-93
                  14 t. - 105-107
                  15 t. - 119-121
                  16 t. - 132-134
                  17 t. - +/-147 (waga 105-119gram)
                  18 t. - +/-160
                  19 t. - +/-173
                  20 t. - +/-185
                  21 t. - +/-197 (waga 200-310gram)
                  22 t. - +/-208
                  23 t. - +/-219
                  24 t. - +/-236 (waga 635-650gram)
                  28 t. - +/-270
                  32 t. - +/-310 (waga 1080-1225gram)
                  36 t. - +/-346 (waga 1670-2000)
                  38 t. - +/-362 (waga 2240....)


                  p.s mam nadzieję ,że ta tabelka z "wymiarami" przyda się wszystkim
                  oczekującym
                  na CUD narodzin.

                  POZDROmejdejki
          • morepig Re: och ten katar 02.09.04, 21:07
            tez mnie meczy... ale ja do tego niestety ciagle dlubie w nosie, bo mi
            dodatkowo kolczyk przeszkadza. wczoraj wieczorem tez mi krew z nosa poleciala-
            tak chlup troszke i zaraz nie bylo sladu wink
            za to mam problem z dziaslami- po kazdym myciu zebow mnie bola i krwawia... a
            ja tak lubie myc zeby!!!
        • majeczka1 Re: LUTY 2005!!! 02.09.04, 11:49
          Kochane Dziewczyny... wczoraj byliśmy z mężem na USG. U mnie to 14,5 tyg., ale
          z pomiarów wynika, że dziecko ma 16,5 tyg. Poza tym było widać, jak na dłoni,
          że to chłopiec!!! Tak się cudnie zaprezentował, widok był niesamowity! Mały
          nawet ziewnął 2 razy - chyba będzie małym śpiochem po mamusismile
          Ściskam Was i Wasze maleństwa.
          • hulahop1 Re: LUTY 2005!!! 02.09.04, 15:31
            Hej,
            Majeczka to świetnie, że już znacie płeć. Mam nadzieję, że wsyztsko OK.

            Ja idę na USG dopiero w 23-24 tygodniu (połówkowe) czyli będzie to po połowie
            października, bo lekarz twierdzi, że nie ma potrzeby wcześniej. Chyba, że coś
            nieprzewidywalnego "wydarzy" się wcześniej (tfu, tfu odpukać w niemalowane).
            Oczywiście bardzo chciałabym poznać płeć dziecka wcześniej ale... Chociaż może
            być tak, że i na tym połówkowym nic nie zobaczymy, bo dzidzia się na nas
            obrazi smile
            Mnie już brzuszek wyskoczył a waga +1kg i nie bardzo mam się w co ubrać na 2-
            dniową konferencję, która rozpoczyna się jutro. Może wcisnę się w jakiś stary
            garnitur, bo jak nie to zostaje zbyt elegancka sukienkawink
            Samopoczucie kiepskie, bo męczy mnie całodzienna zgaga i niewiele mi na nią
            pomaga.
            A co u innych lutówek???
            Pozdrawiam serdecznie
            Sabina
            • celjanka Re:Bolące sutki 02.09.04, 16:28
              Cześć Mamusie,
              15 tc, wszystko w porządku, brzuszek powoli rośnie +3 kg, ale rzuciłam
              palenie....
              Mam pytanko, zdarzają mi się silne bóle sutków, nie całych piersi, tylko samych
              sutków, kurczą mi się bardzo i okropni bolą. Czy to normalne?
              Pozdrawiam serdecznie
              • blige Re:Bolące sutki 02.09.04, 19:29
                hulahop, tez meczy mnie zgaga - od czasu do czasu, ale wystarczajaco niemile.
                BAbcia sprzedala mi rewelacyjna recepte, w dodatku za darmo!smileKiedy nadchodzi
                nabierz w pluca powietrze, maksymalnie duzo, tyle ile dasz rade. NAstepnie
                trzymaj rowniez maksymalnie dlugo i puscsmile Na mnie dziala jak reka odjalsmile
                Co do sutkow mam to samo (wyglada na to, ze mam wszystkosmile) jak bardzo bola
                smaruje oliwka, ale wiem, ze krem betpanten tez pomaga - mam go, lecz jeszcze
                nie probowalam. Podobno jest bardzo pomocny juz przy karmieniu.
                pozdrawiam
              • morepig Re:Bolące sutki 02.09.04, 21:09
                czesc mamo wink

                mnie tez bola czasem same sutki, ale czasem tez cale piersi, az pod pacha...
                pozdr

                morepig
                • iwcia75 Re:Bolące sutki 03.09.04, 10:22
                  myslalam,ze tylko mnie w 17tyg zaczely bolec brodawki, przede wszystkim bardzo
                  mi marzna i sie tak kurcza ciagle. poza tym piersi chyba przestaly mi rosnac-
                  czyzby mialay pozostac takie male do konca?
                  • morepig Re:Bolące sutki 03.09.04, 17:45
                    co do tego ze sa male- ja normalnie mialam a/b teraz mam b/c, co bardzo mego
                    chlopa cieszy wink) jest po prostu zachwycony.. tylko ze mnie czasem tak bola,
                    ze nie daje sie dotknac wink
                    • iwcia75 Re:Bolące sutki 03.09.04, 20:20
                      morepig, no to pozazdroscic ci tylko mozna tego rozmiaru b/c. u mnie chyba
                      nadal a/b,ale mojemu chłopu jest to obojetne,na to przynajmniej wyglada.
                      • morepig Re:Bolące sutki 03.09.04, 21:25
                        moj sie juz zalamuje, bo mu sie podoba, a ja sie niedotykalska zrobilam... mam
                        juz taki odruch ze sie zakrywam... ale moze jak nie beda wogole bolec, to mi
                        przejdzie wink))
                        nie łam sie, maly biust za to nie flaczeje wink
                        • iwcia75 Re:Bolące sutki 04.09.04, 10:59
                          a wyobrazasz sobie mały biust i w dodatku sflaczały- to juz bylby nadmiar
                          niesczescie smile musi chociaz nie flaczec hehe
    • morepig Re: LUTY 2005!!! 02.09.04, 20:42
      witam wink
      tez mam termin na luty, dopiero teraz znalazlam ten watek wink
      • lenka79 Re: LUTY 2005!!! 03.09.04, 11:53
        Cześć dziewczyny.
        Myślałyście już o imionach dla waszych pociech. Mnie wczoraj wzieło na
        przeglądanie kalendarza no i chyba wiem. Jeśli będzie chłopczyk to Michałek a
        jeśli dziewcznka to Małgosia albo Hania. Może już mi się nie odmieni. Jeszcze
        kilka lat temu byłam przekonana do Patryka i Darii a teraz te imiona mi się
        zupełnie nie podobają, no cóż gust się zmienia. Szczerze mówiąc jest dużo
        żeńskich imion, które mi się bardzo podobają ale niestety są obecnie bardzo
        popularne np: Weronika, Natalia albo Oliwia, a niechciałabm żeby moja córa
        miała w klasie 5 koleżanek o tym samym imieniu. Ja w podstawówce miałam 4
        Agnieszki a w szkole średniej 7 Magdalen w jednej klasie. Nie jestem też za
        nadawaniem dzieciom bardzo wyszukanych imion. No i trzeba też pomyśleć o tym
        czy imie będzie pasowało do nazwiska.
        • blige Re: LUTY 2005!!! 03.09.04, 12:31
          My jestesmy prawie zdecydowani na KAJA dla dziewczynki, a FILIP dla chlopczyka.
          Nazwisko mamy dlugie, wiec ladnie sie komponuje z krotkimi imionami.
          NAjfajniejsze jest jednak to, ze ja chce znac plec dziecka przed porodem (mam
          nadzieje dowiedziec sie po koniec wrzesnia, na polowkowym, bo w uk polowkowe
          jest zarazem ostatnim, niestety nie robia juz w okolicach 33 tygodnia), a moj
          maz chce czekac az do porodu. Stwierdzilismy, ze ja sie dowiem sama i mu nie
          powiem, tylko obawiam sie, ze sie zorientuje po kolorze ubraneksmile)))
        • morepig Re: LUTY 2005!!! 03.09.04, 17:49
          ja myslalam juz duzo przed ciaza wink
          maz dla coreczki wymyslil Matylda, ale odkad na usg wyszlo ze to niby ma byc
          chlopak, to jestesmy w kropce...
          chcemy na "M" i juz myslalam nad Michale, Mateuszem i Mikołajem. ja mam marta,
          maz marcin michal... tylko ze do nazwiska niewiele imion pasuje wink
          zawsze podobalo mi sie MAX, ale teraz to jest duuuzo maxow przez "na
          wspolnej"...
          tak wiec sprawa otwarta, pomijajac fakt ze zawsze sie moze okazac ze to jednak
          dziewczynka wink
          • kanna Re: LUTY 2005!!! 03.09.04, 18:55
            Hej,

            ja mam termin na 15 II, tez myslimy o imieniu, bo ja jestem na A, mąż na DE, a
            nasz synek na B. Więc wypadałoby na C, ale jakoś nic mi się na C nie podoba ani
            dla chłopczyka, ani dla dziewczynki sad(

            pozd. Ania
          • iwcia75 morepig 03.09.04, 20:22
            jesli na usg wyszedl chlopak,to raczej tak bedzie. czesciej myla sie co do
            dziewczynki,ktora moze sie okazac chlopakiem
            • morepig Re: morepig 03.09.04, 21:27
              w sumie ja chyba bym wolala chlopaka- to maz wolal dziewczynke- nie wiem
              czemu wink
              a ciuszki to kupuje w uniwersalnych kolorach, jak na razie nie mam chyba nic
              niebieskiego ani rozowego wink
              • iwcia75 Re: morepig 04.09.04, 11:00
                to ty juz kupujesz ciuszki?? ja jeszcze o tym nie mysle. powinnam juz?
                moj maz tez by wolal dziewczynke,ale sie tak do konca nie przyznaje, mowi,ze
                niewazne,ale wiem swoje.
                • morepig Re: morepig 04.09.04, 14:54
                  ja ciuszki kupowalam jezcze zanim zaszlam wink i to tak ze dwa trzy miesiace
                  przed wink
                  w sumie moj sie juz teraz cieszy na chlopca wink
                  bylam dzis w sklepach- byl fajowy dresik w cubusie, na 62 cm... za 20 czy 30
                  zl. no i mielismy po niego wrocic, a zapomnielismy.... za to stol i krzesla
                  kupilismy wink)
    • psacia LUTY 2005!!! 03.09.04, 12:40
      ja rowniez mam zgage, i to od poczatku, teraz jest moze troszke mniejsza ale to
      jest straszne uczucie,
      suteczki bola tak jak i was ale ja mam male cycuszki wiec jak rosna i bola to
      sie ciesze ze cho cho, jest to jedna z nielicznych rzeczy ktore sprawiaja mi
      radosc wreszcie cos wiecej niz duze AA
      • iwcia75 co do tego biustu 03.09.04, 13:07
        to tez liczyłam na to,ze mi cikolwiek urosnie. a tu jajco! na samym poczatku
        ciazy nieco sie powiekszyl,a teraz w ogole nic, a i tak zaczely mnie bolec.
      • iwcia75 a co do imion 03.09.04, 13:08
        dziewczynka- Anna
        chłopiec- Paweł lub Maciej.

        wiekszego czuja mam na chłopaka,ale wole dziewczynke,bo mam 1 imie,a dla
        chlopaka 2 i oba mi sie podobaja.
        • psacia luty 03.09.04, 13:32
          miejmy nadzieje ze jeszcze urosna w trakcie karmienia i nie zmaleja do 0,
          a jesli chodzi o imiona to ja od dziecka chce by moje malenstwo bylo Zosia albo
          Marysia, zas co do chl;oca to podoba mi sie stasio, i franio i stefcio ale dwa
          ostatnie odpadaja ze wzgledu na meza jemu nie pasuja zas jesli chodzi o
          dziewczynke to nie ma co gadac
          • iwcia75 Re: luty 03.09.04, 15:56
            z tych co wymienilas najbardziej podoba mi sie zosia i stasio
          • olida nasz luty! 03.09.04, 17:30
            Cześć dziewczyny
            chwilę tu nie byłam bo na horyzoncie pojawiła się szkoła a wracałam tak
            zmęczona, że nie marzyłam już o kompie.
            U mnie koniec 16t, chyba coś mi bulgocze czasem. Brzuch mam śmieszny - nie jest
            to po prostu mały brzuszek " u dołu" tylko powiększyło mi sie "wszystko" od
            okolic podpiersiowych do samego dołu. Tak więc jak stoję bokiem to praktycznie
            nic nie widać, za to jak siądę pojawia sie prawdziwy BRZUSZEK! Śmieszne.
            Najgorsze, że nie mam w czym chodzić, wszystko juz za małe, nawet jak się
            wciskam to niewygodnie mi siedzieć, no i muszę cos kupić!.
            Poza tym mój kochany współspacz małżonek jest tak przejęty, że hej. Ciągle gada
            do dzidki smile Chyba zaczyna być fajnie! Zaczynam w myślach przemeblowywać naszą
            sypialnię i myśleć co trzeba zmienić w domu.
            Poza tym jestem ABSOLUTNIE przerazona szpitalami i porodem. Nie wiedziałam, że
            można pójśc do "swojego wybranego" a oni powiedzą, że nie ma miejsc i proszę
            sobie szuakć innego. STRACH mnie ogarnia a nawet panika. Z tego powodu na pewno
            nie wybiorę Żelaznej w Warszawie, zresztą już dawno miałam wątpliwości.
            Buźka
            • lenka79 Re: nasz luty! 03.09.04, 18:23
              Jeśli chodzi o szpitale warszawskie to ja informacji o odziałach położniczych
              szukałam zanim jeszcze byłam w ciąży. Ponieważ nie raz natknęłam się na
              informacje o odsyłaniu do innych szpitali postanowiłam chociaż częściowo się
              zabezpieczyć i prowadzić ciąże w przychodni przyszpitalnej wybranej przeze mnie
              placówki. I tak padło na IMiDz na Kasprzaka - przede wszystkim dlatego, że jest
              to chyba jeden ze szpitali oferujących najlepszą opiekę nad noworodkami i
              sprzęt też mają niezły. Może oddział położniczy nie zachwyca ale od września
              miał rozpocząć się jego remont(mam nadzieję że skończą do lutego). O lekarzach
              i położnych również słyszałam wiele dobrego. Poza tym sama urodziłam się IMiDz,
              a w styczniu tego roku rodziła tam moja bratowa - była bardzo zadowolona.
              Brałam również pod uwagę szpital na Starynkiewicza. W obu tych szpitalach nie
              płaci się za porody rodzinne i chyba zzo też jest bezpłatne(tego nie jestem
              pewna). Trudno mi odradzać jakiekolwiek szpitale no bo w nich nie rodziłam ale
              z tego co się dowiadywałam to nie chciałabym rodzić na Żelaznej. Podobno
              lekarze są tam nastawieni na porody naturalne i bardzo niechętnie decydują się
              na cc, poza tym koszty rodzonia w tym szpitalu ( jeśli ktoś chce sale
              indywidualną, poród rodzinny i zzo) są kolosalne.
              • mejdejka luty!2005 ;) 03.09.04, 19:04
                witajcie !!!

                dzisiaj bylam u swojej gin.na wizycie kontrolnej i juz za 4tyg.bede miała
                robione USG połówkowe i ... byc może poznam płeć mojej dzidzi juz nie moge
                sie doczekac ,

                Dzisiaj słyszałam serduszko mojej dzidzi ,ktore bilo glosno i
                wyraznie ,niestety jest strasznie ruchliwy i moja gin. musiala moje baby
                ganiac po brzuszku

                Najważniejsze ,ze Z DZIDZIA wszystko jesst OKI wink

                Moje wyniczki morfologii sa tylko nie najlepsze ,przepisala mi zelazo A JA
                zapomialam spytac co oznaczaja podane sktoty
                Moze ktoras z WAS zna sie na normach morfologii i pomoze mi w interpretacji
                moich wynikow ,nic nie rozumiem ,te skroty mnie dobijaja
                podaje
                WBC 10,3
                RBC 4,02
                HCB 10,4
                HCT 33,5
                MCHC 27,6
                PŁYTKI 186

                dzieki
                pozdrowionka i całuski
                • mejdejka Re: luty!2005 ;) 03.09.04, 19:11
                  a jezeli chodzi o imiona to dla dziewczynki moja 6-letnia coreczka KAROLINKA
                  wymyslila imie -MARTYNKA ,nam tez sie podoba ,wiec juz tak zostanie
                  a co do chlopczyka to w gre wchodza 2 imiona -my z mezem chcemy -PIOTR
                  -a coreczka -ADRIAN
                  zobaczymy ,co bedzie
                  pozdrawiam
                  preg.fertilityfriend.com/pregticker/55856/
                • morepig Re: luty!2005 ;) 03.09.04, 21:36
                  znam tylko cos takiego:
                  www.majkowscy.neostrada.pl/kuchnia/maluszek/normy.html
              • morepig Re: nasz luty! 03.09.04, 21:34
                hej ;-0
                ja tez sie urodzilam na kasprzaka wink
                mieszkam pod warszawa i tez od dawna porod spedza mi sen z powiek wink
                myslalam o zelaznej i woloskiej. do obu mam daleko. w zelaznej przeraza mnie
                to, ze tam taki tasmociag...
                poza tym drogo strasznie i ponoc nie kazdy tam jest fajny.
                chyba wybiore pruszkow, bo mam blisko a tam jest wszystko nowiusienkie... no
                iceny konkurencyjne- polowa tego co w wawie... znajomi tam rodzili i mowia ze
                przed remontem sie dalo a po remoncie bylo suuuper. poza tym dbaja o ciebie, bo
                srednio tam rodzi 1 na dobe, poza tym to dosc biedne miasteczko i jak juz ktos
                placi za ten rodzinny to sie nim zajmuja dobrze wink
                w nast tygodniach pojade z mezem obejrzec wink
        • morepig Re: a co do imion 03.09.04, 21:28
          zawsze mozesz dac dwa wink i po problemie... prawie, bo problem ktore ma byc
          pierwsze wink
          mi sie ostatnio tez mikołaj podoba wink
          • morepig myślałyście już o wózkach?? 03.09.04, 21:40
            bo ja ciagle myślę... mój musi byc lekki- bede dygac z nim sama na 3 pietro.
            podoba mi sie maxi cosi- speedy sx... tylko drogi... na poczatku podobal mi sie
            mutsy trzykolowy- ten to ma dopiero kosmiczna cene- za wszystko- gondola,
            spacerowka, fotelik + bajery do wozka, folie i torba- jakies 4 tys...
            załamka wink
            na szczescie dla mnie oprocz tego ze za drogi, to jeszcze za ciezki...
            a wam co sie podoba??
            • kiciakicia Re: myślałyście już o wózkach?? 04.09.04, 12:19
              Jeśli pozwolicie to dołączę się do was termin mam na 2.marca ale poprzednio
              rodziłam 10 dni wcześniej więc zapewne i tej ciąży nie donoszę do tego 40 tyg i
              urodzę w lutym, zapewne i tak dzidzia bedzie rybką.
              Czytając wasze wątki my z mężem mamy ustalone imiona na Zuzia i Filip, a w domu
              juz jest Martynka (01.07.2002).
              A co do wózków to jest tyle na rynku ale bardzo podobają mi sie modele Quinny
              tylko że te czterokołowe no i Bebecar, ale najlepszy jest chyba Emaljunga -
              przekładana rączka, osobna gondola, wygodne siedzisko, wzmocnienia dla
              bezpieczeństwa dziecka, w komplecie moskitiera, i osłona przeciwdeszczowa,
              pojemny kosz na zakupy i to wyjdzie w granicach 3 tys, + fotelik i torba to
              razem ok 4 tys... to sa spore pieniądze i ostatnio zstanawiała się czy nie
              lepiej kupić jakiś tańszy wózek taki do 1500 a za resztę super ubranka i
              akcesoria które bedą przydatne...
              ojj pierwszy raz poczułam - poczułam wyczekiwane ruchy takie delikatne a już
              zaczęłam sie martwić że coś jest nie tak. Jestem w 16 tc ooo i znowu ale
              jestem szczęśliwa - to moja druga ciąża w pierszej mała dała znać pod koniec 17
              tygodnia. Czy wy też już czujecie ruchy waszych maleńst?
              ... takie przydatne jak leżaczek, karuzela nad łóżeczko itp.
              Powiem wam że widziala ostatnio polski wózek za niecałe 800zł był nawet fajny
              pompowane koła, przekładana rączka, zamiast gondoli wyła wkładka z dnem
              usztywnionym (można ja później wykorzystać jako śpiworej) żeby nie budzić
              maleńswa w razie gdyby zasęło na spacerze a trzeba przenieść go do domu,
              wygodne siedzisko w komplecie moskitiera, osłona przeciwdeszczowa, torba do
              zapięcia na rączce, duży kosz na zakupy i właśnie na podstawie tego wózka
              zastanawiam się czy warto wydawać taka kasę ok 2000-4000 zł na wózek bo
              przecież prócz brakujacej nazwy renomowanej firmy nie brakowalo mu nić a
              ekspedientka mówiła że odkąd ma te wózki w sprzedaży to żadnej reklamacji nie
              było.
              A jak wasze brzuszki sa już widoczne bo mój jest już dość znaczny noszę już
              ciuszki ciążowe bo w inne się nie mieszczę a dodam że przytyłam przy tym tylko
              1,5 kg. A jak u was?
              Pozdrawiam
              • iwcia75 kiciakicia 04.09.04, 13:13
                jak to jest,ze ja przytylam 3kg,a brzucha nie mam wcale? tzn widocznego,bo ja
                tam widze,ze cos jest inaczej.
                • morepig Re: kiciakicia 04.09.04, 14:59
                  jak mi dobrze, ze nie mam wagi wink))
                  ale dzisiaj juz brzuszek mam taki jak wczoraj wioeczorem, czyli urosl troszke-
                  zwykle o tej porze byl plaskawy wink
                • kiciakicia Re: kiciakicia 06.09.04, 09:30
                  Może to jest twoja pierwsza ciąża - moja druga w pierwszej czekałam do 7 mc
                  żeby ktoś powiedział że jestem w ciąży a i wtedy moja waga sie szybciej
                  zmieniała. W pierwszej ciąży przytyłam 16 kg ( wszystko zgubiłam po 3mc po
                  prodzie) ale wtetedy tyłam wszędzie teraz zauważyłam że nigdzie się nie
                  zmieniam tylko brzuszek może dlatego widać go szybciej. Nie martw się już
                  niedługo bedzie go widać.
                  Pozdrawiam
                  • white_calla i po urlopie... 06.09.04, 09:46
                    Jestem z powrotem z BARDZO krotkiego urlopiku i wrocilam z syndromem konca
                    wakacji czyli chodze wsciekla ze cokolwiek musze robic, ze nie bede miala
                    swietego spokoju, ze musze isc do szkoly i musimy zrobic remont i przeprowadzke.
                    Mla koniec marudzenia. Co do wozka to tez mam problem bo bede go tarabanic na 4
                    pietro wiec musze isc do sklepu i popodnosic a jeszcze nie chce zeby byl
                    granatowy. Najlepiej czerwony albo zolty, na szczescie kolorkow jest coraz
                    wiecej. A zreszta ja wszytko robie na ostatnia chwile i pewnie podobnie bedzie
                    z wyprawka i sprzetem wink))
                  • morepig Re: kiciakicia 06.09.04, 19:06
                    tak, pierwsza wink
                    ale i tak juz zaczyna byc widac, zwlaszcza mama go widzi wink
                    dzis mnie brat zalamal (ma 15 lat) powiedzial, ze gdyby mu kolezanka nie
                    zwrocila uwagi na to, ze mam juz duzy brzuszek, to on by na pewno nie
                    zauwazyl wink
              • morepig Re: myślałyście już o wózkach?? 04.09.04, 14:58
                ja w sumie tez sie zastanawiam nad sensem wydawania 3000 na wozek, ale
                wymarzony maxi-taxi speedy sx kosztuje ze wszystkim... uwaga- 2200. wiec juz
                duzo mniej niz emaljunga czy mutsy. a moze do tego gdzies na allegro bedzie
                taniej- w koncu teraz to nowosc, ale za pol roku...
                drugi na ktory patrzylam to implast driver, ale ten juz jest ciezszy i
                toporniejszy. no ale calosc (z fotelikiem) ostatnio byla za 1600 czy cos... w
                sumie to sam fotelik nowy to ok 500 zl...
                • mysia125 Re: myślałyście już o wózkach?? 10.09.04, 21:44
                  morepig napisała:

                  > ja w sumie tez sie zastanawiam nad sensem wydawania 3000 na wozek, ale
                  > wymarzony maxi-taxi speedy sx kosztuje ze wszystkim... uwaga- 2200.

                  Masz na mysli maxi-cosi taxi speedy sx? to wlasnie nasz wybor smile czerwony smile
                  bedzie kosztowac troche wiecej z racji zamieszkania, ale przejrzelismy tyle
                  wozkow, najbardziej bajeranckich i w ogole, i tylko ten smile Wazy ok 11 kg, a to
                  dla mnie wazne kryterium. W sklepie osobisty narzeczony konwersuje fachowo z
                  obsluga, a ja tracac watek z racji brakow jezykowych sprawdzam: wage, jak sie
                  sklada, jak sie sklada budke (czy nie strzela, budzac juniora),jak skreca, czy
                  jest ponad wysokoscia rury wydechowej, etc. Wiem, wiem, wychodze na nowicjuszke
                  w temacie, ale...moze przy was sie podciagne wink))

                  pozdrawiam,

                  Mysia
                  • morepig Re: myślałyście już o wózkach?? 11.09.04, 14:18
                    wink
                    nam tez on sie najbardziej podoba, ale jeszcze sie na kolor nie zdecydowalismy-
                    albo czerwony albo zgnilozielony wink) bo jeszcze nie wiemy jakim samochodem go
                    bedziemy wozic wink))
                    szczerze mowiac w zadnym sklepie go nie widzialam, ale jak dostaniemy z
                    powrotem samochod to pojezdzimy ogladac a potem i tak pewnie w necie zamowimy,
                    bo prawie zawsze to taniej wychodzi wink
                    moj maz sie tak na niego napalil, ze jak w sklepie widzielismy babke z tym
                    wozkiem to chcial ja molestowac zeby mu sie dala nim pobawic wink))
                    ogolnie pierwszym typem byl mutsy tez 3 kolowy, ale po 1 jest dwa razy drozszy,
                    po 2 ma baaardzo mala gondole a po 3 wazy 17 kilo wink))
                    pozdr
    • morepig próba sygnaturki ;-)))) 04.09.04, 21:56
      jak w temacie wink
      • morepig Re: próba sygnaturki ;-)))) one more time 04.09.04, 21:58
        jeszcze raz, cos mi sie chrzani... wink)
        • ellaella Re: próba sygnaturki ;-)))) one more time 05.09.04, 04:49
          Po kilku dniach dorwałam sie do internetu, wiec wpisuję się hurtem na tematy
          ostatnio poruszane:

          1. biust - zrobiło mi się z C => E (!) Koszmar. I w dodatku piersi mnie bolą
          cały czas. I zaczynam się zastanawiać , czy nie spać w staniku, bo rano się
          budzę cała obolała sad(

          2. Ruchy dziecka - jestem w 19 tygodniu (2.02.05), pierwsza dzidzia i poczulam
          ruchy na początku tego tygodnia!!! Śmiejemy sie mężem, że to "obcy" się
          rusza smile NIe wiem, dlaczego wydawało mi się, że te ruchy bedą przyjemne. Bo w
          sumie nie są...

          3. Jak będize chłopiec - Igor, dziewczynka - Natasza.

          4. Wózek - obecnie optuję za średnią półką - czyli Inglesiną. Na całe szczęście
          jest jeszcze trochę czasu..

          Pozdrawiam wszystkie lutowe dzieciaczki i ich mamusie.

          Ella
          • iwcia75 robak 05.09.04, 14:24
            ja nazywam swoje dziecko robakiem!!! to moze brzydko brzmi,ale najbardziej do
            niego pasuje,bo jest taki maly i pasozytuje na mnie wink)) ale juz niedlugo
            bedzie wiekszy i wtedy przestane go tak nazywac. jestem w 18tyg.

            aha i juz wiem,dlaczego niektore dziewczyny przytyly np 1kg i maja brzuch,a ja
            przytylam 3kg i nie mam jeszcze brzucha. dlatego,ze ja w ogole nie schudlam w
            pierwszym trymestrze.
            • morepig Re: robak 05.09.04, 15:02
              ja swoje sloneczko nazywam po prostu pasozytkiem wink
              cos mi sie komp psuje, wiec pewnie do jutra sie nie bede mogla odezwac... wink no
              chyba ze zabiore mezowi laptopa wink (w tym celu musze go przekupic, bo twierdzi
              ze zepsuje...)
              wink
              • jogaj Re: wszystko 05.09.04, 21:09
                Ja jeszcze nie mam brzucha,ale czuje,ze to lada dzien,bo tak bylo w pierwszej
                ciazy. Imion nie mam wybranych,preferencji co do plci tez nie. Szymon nam sie
                pokazal dopiero w 33 tygoniu wiec sie nie nastawiajcie,ze na pewno bedzie
                widac,bo chyba czesto dzieci nie chca pokazac kim sa smile
                Ja chcialabym juz duzy brzuch,bo to bylo takie cudowne,te ruchy,jak wlasnie
                obcy sie ruszal i mozna bylo poznac co to wystaje.
                Wozek mam po synku Inglesina Magnum- super wybor,dla mnie nie ma wad,zawsze mi
                sie marzyl BebeCar,ale drogi,a poza tym balabym sie go zostawiac na klatce,a
                dzwiganie codziennie na gore wozka jest malo przyjemne. Ja mam dla Was
                sugestie,ze jak bedziecie wybierac wozek to zwrocie uwage na spacerowke,bo malo
                kto patrzy,a potem sie okazuje,ze jest beznadziejna i malo funkcjonalna.
                Jak ktos mieszka wysoko,to szybko kupi sobie poreczna,lzejsza spacerowke wiec
                kupowanie drogiego wozka nie ma sensu,ja kupilam jak Szymon mial pol roku
                Inglesine Max,droga,ale bardzo dobra spacerowka,wiedzialam,ze tak bedzie
                dlatego wozek na popowanych kolach (czyli pierwszy) kupilam uzywany. Jest to
                bardzo dobre rozwiazanie,bo zagraniczne wozki malo sie niszcza,a uzywany mozna
                kupic za polowe ceny.
                Ale sie rozpisalam,pozdrawiam-Jola
                • lenka79 Re: wszystko 06.09.04, 10:05
                  Tak wózki BebeCar są super mi szczególnie przypadł do gustu Raider At+ ale cena
                  już mi się mniej podoba. Może uda mi się kupić taki używany a jeśli nie to
                  planuje najpierw kupić jakąś niedrogą gondole ,może którejś z polskich firm, a
                  później zainwestować troszke większą kaske w porządną spacerówkę. Większość
                  wózków wielofunkcyjnych jakie widziałam jeśli miało fajne gondole to
                  równocześnie beznadziejne spacerówki (i odwrotnie). dobrze że jest jeszcze
                  troche czasu może coś mi wpadnie w oko.
              • kiciakicia Re: robak 06.09.04, 09:46
                Dla nas jest to też robaczek a to dlatego że moja mała tak go nazwała gdy
                pokazała jej rysunek w książe informując co mama ma w brzuszku powiedział że to
                jest dzidzia a ona na to - nie to jest robak i tak pozostało.

                Do kilogramów dodam tylko że w pierwszym trymestrze nic nie schudłam ja po
                prostu nie jesy w ogóle słodyczy ciast bo do raczej nie jest maluszkowi
                potrzebne nastomiast jem dużo owoców. A co do słoduczy to mam jedłowstręt -
                odpycha mnie od nich.
    • psacia LUTY 2005!!! 06.09.04, 13:06
      sluchajcie ja juz tez czuje malutkie ruchy dziecka, a jesli chodzi o to jak je
      nazywam to czesto jest to mala gadzina, choc bardziej by pasowalo ssaczek, lub
      pasozytek,ach no i dostalam od dziadkow stara kolyska w ktorej sie zreszta
      samam wychowalam i moj maz ktory byl przeciwny, no bo ja trzeba pomalowac,
      odswierzyc itp, i to jest wiecej roboty czasem niz kupic nowe lozeczko, sie w
      niej zakochal no bo wiecie wyglada jak dla krasnalka-to taka kolyska do ok6m-ca
      mezczyzni sa po prostu niesamowicie konsekwentni- a to dopiero poczatek,
      a ja wlasnie poniewaz jestem przesadne che che i nic nie kupuje wiec obecnie
      kupuje dla siebie bajki-grajki i polecam goraco
      pozdrowionka serdeczne,
      • white_calla Re: LUTY 2005!!! 06.09.04, 13:16
        Jejku jak ja Ci zazdroszcze kolyski!!!!!! Ja marze o kolysce takiej starej do
        odnowienia. Jak ktos wie gdzie takie kupic to ja bardzo prosze o namiary. Taka
        stara najlepiej.Jejku!!!!
        ~~~~~~~~~~~~
        calla
        • klubofaza Re: LUTY 2005!!! 06.09.04, 16:41
          Rany, ja też bym chciała taką kołyskę, bardzo to fajne, nie podobaja mi się
          łóżeczka ze szczeblami, ohyda.

          Mój maluszek zaczyna 16 tydzień swojego życia płodowego a ja jestem tak
          zmęczona że hej, nic mi nie przechodzi. Mam czasem tylko przejawy energii ale
          to sporadycznie. NIgdy nie byłam baardzo aktywna ale bez przesady! Dobrze że
          mam psy i muszę chodzić na spacery bo inaczej to bym się nie ruszała.

          Pozdrawiam, aga
          • morepig Re: LUTY 2005!!! 06.09.04, 19:04

            > Mój maluszek zaczyna 16 tydzień swojego życia płodowego a ja jestem tak
            > zmęczona że hej, nic mi nie przechodzi. Mam czasem tylko przejawy energii ale
            > to sporadycznie. NIgdy nie byłam baardzo aktywna ale bez przesady! Dobrze że
            > mam psy i muszę chodzić na spacery bo inaczej to bym się nie ruszała.

            haha, ja tez mam psy. wogole moglabym siebie opisac dokladnie jak ty opisalas
            siebie wink nic mi sie nie chce i moglabym spac i spac... tylko te psy mi nie
            daja wink i sa jedynym moim powodem wychodzenia na dwor... wink
            • ellaella Re: LUTY 2005!!! 07.09.04, 04:02
              Ja też mam psa - wilczura. Ma 2,5 roku i jest jeszcze głupkowaty smile Ale może
              sobie być jaki chce, mieszka sobie na dworze i tam jest jego królestwo.
              Niestety mój pies nie cieszy się z mojej ciąży, ponieważ nie moge mu juz rzucać
              kamieni, co on uwielbia. Ale na spacery chodzę z przyjemnością. Poza pływaniem
              to druga i ostatnia aktywność fizyczna, która mi pozostała sad
              Jakie macie psy?

              Ella
              • jogaj Re: LUTY 2005!!! 07.09.04, 10:45
                Ja mam boksera,ma prawie 4 lata,ale jak to bokser pewnie nigdy nie przestanie
                byc dzieckiem,za to go wlasnie uwielbiam.
                Moj piesek nazywa sie Gines.
                Pozdrawiam-Jola
                • klubofaza Re: LUTY 2005!!! 07.09.04, 11:17
                  Ja mam dwa psy jednego na podwórku wyżła głupiego i młodego (1,5 roku) ktory
                  nie może się oduczyć skakania na mój brzuch jako na słabą jednostkę, i
                  grzecznego w domu jamnika szorstkowłosego, staruszka z siwą brodą....

                  Pieski są bardzo kochane i cieszę się że moje dzieciątko będzie się wychowywało
                  ze zwierzętami. Odkąd pamiętam zawsze u mnie był pies.

                  Buźka,
                  Agnes i 16 tyg brzuch
                  • lenka79 Re: LUTY 2005!!! 07.09.04, 11:52
                    Mój psiaczek to 6 mc labrador. I właściwie jest z nami prawie dokładnie od dnia
                    kiedy zaszłam w ciąże. Więc zanim jeszcze wiedziałam że zostane mamą
                    miałam "suchą zaprawę" w niańczeniu dziecka tj . wstawanie w nocy, sprzątanie
                    kupek, karmienie punktualnie co do godziny, szczepienia, spacerki i
                    pieszczenie, pieszczenie i jeszcze raz pieszczenie. Naszczęscie maluch
                    szybciutko nauczył się załatwiać na ogrodzie i teraz nie budzi nas już po
                    nocach ale i tak wstaje codziennie o 6 rano żeby go wyprowadzić. Spacery
                    przypadły mężowi gdyż to nasze 23 kg szczęścia tak kocha inne stworzonka że jak
                    na spacerze zobaczy innego psa potrafi tak szarpać ,że mógłby mi zrobić
                    krzywdę. No chyba najwyższa pora iść z nim na szkolenie co nie będzie łatwą
                    sprawą bo ja się do tego nie nadaje a mąż jest strasznie zapracowany.
                    Chyba będe musiała na jakiś czas odciąć się od netu bo inaczej nigdy nie
                    skończe mojej pracy magisterskiej a muszę ją złożyć do końca wrzesnia.
                    Wczoraj pierwszy raz czułam bulgotania w brzuchu(17tc) i to chyba było
                    dzieciątko. Dziś od rana się wsłuchuje ale cisza, może jak zjem jakieś
                    ciasteczko to maleństwo się ożywi.
                    Pozdrawiam
                    Lenka
                    • roksana78 Re: LUTY 2005!!! 07.09.04, 12:55
                      niedługo to my wszystkie będziemy mieć bokserków w brzuszku hihi
                      • olida Re: LUTY 2005!!! 07.09.04, 16:27
                        A ja nie mam psa i w związku czym wszelkie spacery u mnie kuleją. Ale za to
                        ostatnio mam rozrywkę - jeżdżę na grzyby!! Boże jak ja uwielbiam je zbierać! A
                        najbardziej lubię zerwać się jak kretynka o 6 i do lasu na łowy. Ostatnio byłam
                        w Jabłonce na Mazurach. Znalazłam masę prawdzików, tylko niestety jeszcze
                        robaczywe. A mój mąż przed wyjściem do lasu, zwrócił się do swojego dziecka,
                        czyli mojego brzucha tymi oto słowami: tylko koniecznie załóż kaloszki bo w
                        nocy padało.. Cóż nawiązują kontakt trzeciego stopnia. W najbliższy weekend
                        znowu się wybieram!
                        Chyba się przejdę obejrzeć jakieś wózki. Też słyszałam, że w głęboki nie należy
                        inwestować, bo to tylko 5 ms. Pewnie kupie jakiś fajny polski i tyle; może
                        używany. Wybieram się z doświadczoną koleżanką więc na pewno wybiorę cos
                        sensownego. Kasy szkoda mi jak cholera na wózek, szczególnie ten pierwszy. Nie
                        mam zamiaru dźwigać na 3 piętro więc chcialabym jakiś naprawdę zwykły, żeby
                        trochę postał na klatce na dole.
                        A co do imion. Ja baaarzo lubię krótkie ale lubię też "inne". Tak więc
                        prawdopodobnie będzie Gaja lub Ivo/Iwo ( nie wiem jaka pisownia) Powiedzcie,
                        nie za wydumane- pytam szczerze.
                        • klubofaza Re: LUTY 2005!!! 07.09.04, 17:06
                          do olidy

                          jeśli chodzi o imię Gaja to ja jestem za ponieważ Gaja to po grecku Ziemia, a
                          ja lubie starożytność, a Iwo to też ok, ale to bardziej jak skrót od Iwony.
                          Dużą popularnością cieszy sie imię Kaja, już 3 moje znajome tak nazwały swoje
                          pociechy....
                          • olida Re: LUTY 2005!!! 07.09.04, 19:13
                            Ano właśnie fakt, że to ziemia też mnie zachwyca. Co do Ivo i faktu, że
                            pochodzi od Iwony to też wiem, i niestety to mnie nie zachwyca. Ale samo imię
                            zachwyca mojego współspacza, tak więc może pozostawię mu decyzję. A najbardziej
                            mu się podoba, że może to przerobić na piIvo, kivaczek i wszelkie inne
                            dziwaczne "wołacze". ZObaczymy smile
                            Kaja też mi się bardzo podoba ale zrobiła się ogromnie popularna, więc ją
                            odrzuciłam z "short listy". I myślę dalej. A moim ulubionym męskim imieniem
                            jest .. Leon (chyba po Leonie zawodowcu i drobnej miłości z dzieciństwa, hi,
                            hi), ale niestety druga połowa powiedziała kategoryczne NIE (nic nie wie o
                            miłości smile)
                        • morepig do olidia ;-) 07.09.04, 19:03
                          ja dzisiaj ogladalam deltima focusa i polaka i jeszcze cos... inplast chyba.
                          wszystkie 4 kolowe, ale strasznie ciezkie..
                          co do gondoli- przeciez nasze dzidzie dlugo nie beda jezdzic w kombinezonach
                          itp, bo przeciez to juz marzec bedzie jak sie z nimi bedzie wychodzic... no a
                          potem mam nadzieje ze juz cieplo bedzie. wiec mozna by kupic taki 3 w jednym wink
                          co do cen, to te polskie sa w miare tanie- deltim focus- 900 zlotych nowy, ale
                          duzo jest uzywanych...
                          ja szukam czegos lekkiego wink a maz sie upiera na 3 kolowy wink))
                          • olida Re: do olidia ;-) wózki 07.09.04, 19:18
                            Właśnie dlatego, że długo nie będą korzystać nie chcę kupować 3 w 1. Nie wiem,
                            na razie kieruję się zdaniem doświadczonych, które twierdzą, że
                            większość "oddzielnych" spacerówek jest lepsza od tych 3w1. Ewentualna
                            konkurencja to te najdroższe 3w1. Sama już nie wiem...
                • kiciakicia Bokser 07.09.04, 12:32
                  Jogaj ja tez mam boksera mioja suczka ma dwa latka dokładnie tyle co moja
                  córeczka - mąż kupił ją na dzień przed narodzinami małej. Nasza Wiki jest też
                  dalej taka głupiutka jak była na samym początku - to mnie pocieszyłaś bo ja
                  miałam nadzieję że jej minie do 3 roku (coś tak kiedyś słyszałam) ale skoro
                  Twój bokserek ma 4 i nadal głupieje to juz nie mam nadzieji. Ale fakt to fajne
                  psiaczki a jakie super do dzieci - mała robi z nią co chce a Wika tylko czeka
                  na zaczepke żeby pogonić się po mieszkaniu.
                  Pozdrawiam
              • morepig psy ;-) 07.09.04, 18:54
                ja mam dwie suczki- teriera walijskiego- 2,5 roku prawie, strasznie szalona i
                na kazdego psa szczeka, druga to sznaucerek mini, troche przerosniety- 1,5 roku
                niecale, jeszcze bardziej szalona...
                najgorsze jest to ze starsznie mnie ciagna, a ja przestaje miec na to sily...
                no i czasem sie potem srednio czuje..
                oczywiscxie maz mi nie wierzy wink)
    • dobroteczka Re: LUTY 2005!!! 07.09.04, 12:55
      A ja nie mam psa, mialam kota ale dwa i pol tygodnia
      temu wyszedl i nie wrocil sad
      Wszyscy rozpaczalismy strasznie ale teraz zaczynam dostrzegac pozytywna
      strone - ZERO siersci w domu. A byl to piekny dlugowlosy kocurek "Tiger".
      Pozdrawiam "Lutoweczki"
      Dorotka 19 tc
      • lenka79 Re: LUTY 2005!!! 07.09.04, 19:52
        A jednak to nie było zwyczajne burczenie brzuszka ale moje maleństwo dało o
        sobie znać. Dziś czułam to już o wiele wyraźniej i nie było to jakieś
        bulgotanie ale wyraźne puknięcia - fantastyczne uczucie. Najwidoczniej
        kruszynce smakował obiadek, który 15 minut wcześniej zjadłam.
    • majka1976 Re: LUTY 2005!!! 08.09.04, 13:44
      Witam wszystkie lutowe mamy 2005 r., ja również mam termin na 22 lutego.U mnie
      moje 2 kreseczki ukazały się 24 czerwca, były dla mnie oczekiwane, ale raczej
      niespodziewane.Długo nie mogłam zajść w ciąże, ale w końcu trafiłam do dobrego
      lekarza, który znalazł przyczynę i udało się!Jesteśmy z mężem bardzo
      szczęśliwi, myślę, że tego stanu nie da się porównać z niczym innym.Widziałam
      naszego maluszka już 4 razy na USG, to było coś niesamowitego.Choć ostatnie dni
      lipca nie były zbyt dobre, ponieważ zaczęłam plamić i na kilka dni trafiłam do
      szpitala, na szczęście był to jednorazowy incydent i wierzę, że wszystko już
      będzie w porządku.Jestem obecnie w 16-stym tygodniu, apetyt mi powrócił po
      ok.13 tygodniach, waga poszła do góry ok. 2-3 kg, ale czuję się dobrze, mam
      nadzieję, że moje maleństwo również.ćieszę się, ze jest takie formum zawsze
      można dowiedzieć się, czegoś ciekawego i stwierdzić, że to co się ze mną dzieje
      jest całkiem normalne w tym stanie.Czytałam inne wypowiedzi, m. in.
      o "bulgotaniu" malucha w brzuchu i mam podobne odgłosy, które również w ten
      sposób odbieram.Ciekawa jestem, czy również czujecie lekkie łaskotanie od
      drugiej strony brzuszka, ja ostatnio dość często, czy to są oznaki, że
      maleństwo się rusza?Pozdrawiam Was serdecznie, ja jestem przyszłą mamą z
      Bydgoszczy. Majka
      • morepig do majka1796 08.09.04, 14:14
        chyba to laskotanie to juz dzidzi wink) bo ja tez tak mam, nawet nie po
        jedzeniu. bo na poczatku myslalam ze mi w brzuchu burczy wink)
        • majerka1 Re: do majka1796 08.09.04, 14:30
          Tak, tak! Dokładnie tak sie zaczyna smile Najpierw bulgotki i łaskotki a później
          całe serie kopniaków. Moja Mała kopie już od dwóch tygodni (teraz jestem w
          19tc) najkpierw tylko wieczorami a teraz juz w ciągu dnia. STrasznie ruchliwy
          dzieciak smile)) Ale lekarz powiedział wczoraj, że mam duzo wód płodowych i ma
          duzo miejsca do fikania. Aha i najważniejsza wiadomość ze wczoraj - córcia
          pięknie się nam "przedstawiła" smile)) Więc już wiem jakie ciuszki oglądać i
          jakiego imienia szukać smile
          Pozdrawiam!
          • majka1976 Re: do majka1796 08.09.04, 14:40
            To fajnie znac już płeć dzidziusia, jest już wtedy jeszcze bardziej realne , a
            jak ma się już imię to już w ogóle super.Ja mam wybrane i dla chłopca i
            dziewczynki, najważniejsze żeby było zdrowe.Cieszę się, że moje "bulgotanie" i
            łaskotanie jest coraz częstsze, tzn. że dobrze mu tam.Pozdrawiam.
            • klubofaza nic mi nie burczy:((( 08.09.04, 15:41
              Cześć dziewczyny,

              A mnie nic nie burczy ani nie bulgoce ani nicsad(
              Jeszcze nie znam płcisad((
              Nie mam imienia - albo pokłócę się z moim, jak któraś z was trafnie to nazwała,
              współspaczem i dojdzie do rozpadu, ja mam inne typy a On inne, i to pewnie ja
              będę musiała ustąpić, oczywiście w imię miłości

              I mam mały brzuchsad((

              Pozdrawiam was! Aga + 16 tyg. mały ludzik
              • olida Re: nic mi nie burczy:((( 08.09.04, 16:31
                Aga
                rozbawiłaś mnie swoim mailem porządnie. Błagam tylko się nie rozwodź!!! To
                chyba byłby najśmieszniejszy powód do rozwodu jaki znalazłby sie na wokandzie
                sądowej smilesmilesmile A współspacz to mój twór, bo jakoś nie przepadam za "mężem", a
                poza tym to określenie jest strasznie prawdziwesmile
                U mnie już sama nie wiem czy bulgocze, czy nie. Czasami mi się wydaje, że coś
                czuję, a czasami.. zamartwiam się czy dzidka jeszcze tam jest (dwie poprzednie
                ciąże obumarły bez żadnych zewnętrznych objawów). Strasznie się już niepokoję,
                ale we wtorek idę do lekarza i obejrzymy dzidkę w "w telewizorze", a ona na
                pewno będzie fikać i już. Ale na razie się martwię i nic na to nie poradzęsad
                Ja też nie mam ślicznego okrągłego ciążowego brzucha tylko zaokrągliłam się
                jakoś dziwnie, w dodatku czuję większego uda (to najgorsze) i staniki zrobiły
                się trochę za małe w biuście ale i pod biustem. Ech, życie, chyba nie będzie
                prosto. Chyba nie będę zarąbistą laską z piłkowatym brzuchem, mimo że do dziś
                (17tc) utyłam niedużo bo 2kg.
                Buziak
                • monika.p6 Re: nic mi nie burczy:((( 08.09.04, 18:52
                  Olida u mnie jest podobnie z tym tyciem smile
                  niby tylko 3 kg, brzuch mały tylko uda jakieś grubsze sad
                  pozdrowionka
                  Monika 17tc
                  • majka1976 Re: nic mi nie burczy:((( 08.09.04, 20:46
                    Poproś może swojgo "wspólspacza", może on coś usłyszy, to i tak zalezy od
                    dziecka, może bulgocze jak śpisz?Mój brzusio jest na razie nieduzy, lekko
                    zaokrąglony, wieczorem zawsze niby większy, uda na razie w normie, biust urósł,
                    nie mogę za bardzo nosić staników, wszystko mnie uwiera i gniecie.Czekaj
                    na "bulgotanie" i ł;askotanie od wewnątrz byszka, to super
                    sprwawa.Pozdrawiam.Maja
              • mysia125 Re: nic mi nie burczy:((( 10.09.04, 21:34
                Klubofazo, pewnie juz cos czujesz od kiedy napisalas ten post, ale...
                Mnie tez nie burczy. U mnie PLUMKA !!! Plumk i juz! Do tego tak laskocze,jak na
                hustawce w niewazkosci. Jak zalaskocze, to wiem, ze zaraz plumknie. Plumka sobie
                po poludniu, gdy siedze na kanapie po turecku.
                A poza tym :
                19 tydz, 1 kg na plusie, staniki nosze tylko gdy wychodze z domu,bo mimo ze
                super-ciazowe, to pija. Brzus raz mniejszy, raz wiekszy, ale i tak jedyne dobre
                spodnie to materialowe z szeroka guma z przodu. I kolczyk w pepku zrobil sie
                malo wygodny.

                Po raz pierwszy w zyciu NIE MUSZE WCIAGAC BRZUCHA !!!! wink))) (bo zawsze to
                robilam automatycznie,brzuszek mialam jak stal)

                Pozdrawiam,

                Mysia
                • morepig Re: nic mi nie burczy:((( 11.09.04, 14:14
                  hej wink
                  ja tez zawsze wciagalam, teraz juz nie musze wink)
                  kolczyka w pepku pozbylam sie wczesniej, bo i tak niewiele skory na nim juz
                  bylo (przez dwa lata sie babral). poza tym kumpeli ta skorka od kolczyka po
                  prostu pekla!! ( a kolczyka juz z rok przed ciaza sie pozbyla...)
                  mi tez plumka i laskocze, czasem ciagnie, tak jak w parowozie zeby zahuczec wink
                  ogolnie jest fajnie wink
        • majka1976 Re: do majka1796 08.09.04, 14:35
          Tak to nie jest po jedzeniu, tylko o różnych godzinach, ale najczęściej jak
          sobie leżę, chyba lubi tą pozycję.Pozdrawiam
          • majka1976 Re: do majka1796 08.09.04, 14:37
            Tak to nie jest po jedzeniu, tylko o różnych godzinach, ale najczęściej jak
            sobie leżę, chyba lubi tą pozycję.Pozdrawiam


    • roksana78 Re: LUTY 2005!!! 08.09.04, 18:24
      hej
      wczoraj zaczęłam 20tc ale co do ruchów to raz czuje mocniej raz słabiej.. ale
      to chyba na tym etapie ciązy normalne smile
      do gina idę dopiero za 1,5 tygodnia i wtedy będę miała pewnie usg połówkowe i
      może dowiem się czy noszę w brzuszku córcię czy synka smile
      co do imion, to sama jeszcze nie wiem ... mamy kilka na myśłi, ale nie możemy
      się do końca zdecydować - to takie trudne!!
      za wózkami jeszcze się nie rozglądałam, ale chyba powoli zacznę.... warto być w
      temacie smile
      pozdrówka dla wszystkich
      • iwcia75 tetno płodu 08.09.04, 19:33
        tu 18tyg. dzis bylam u lekarki i sluchalam tetna dziecka. ruszalo sie bardzo.
        natomiast co do bolow w dole kregoslupa,to nie mam dobrych wiesci,bo niewiele
        da sie zrobic,a wynikaja czesto ze skrzywien lub slabosci kregoslupa.
        pozsdrawiam wszytskie ciezarne smile
        • morepig bole plecow itp 08.09.04, 20:46
          piszesz ze nic sie nie da zrobic- mnie oststnio chlop z wanny wyciagac musial,
          bo nie moglam sie podniesc tak mnie polamalo ;-(. na pewno nie jest to od
          skrzywienia kregoslupa, bo zawsze mialam prosty... no chyba ze w ciagu
          ostatnich 3 miesiecy mi sie "zepsul"...
          pozdroofka wink
          • iwcia75 Re: bole plecow itp 09.09.04, 16:34
            morepig, moze Twój kregosłup jest po prostu słaby. moja lekarka uswiadamiala
            mnie na temat tych bolow,ze sa ich 2 rodzaje- pierwszy rodzaj to sa takie
            wystepujace przez dluzszy czas w okolicy krzyzowej i bez zadnej przyczyny(nie z
            powodu schylenia sie czy dzwigania)i te bole sa od macicy i ja np takich nie
            mam,na nie pomagaja masaze. drugi typ bólów to sa bóle pochodzace od kregoslupa
            promieniujace na nogi(wynikaja albo ze slabosci kregoslupa,skrzywienia,
            wystajace łopatki-to u mnie! lub jakiejs specyficznej budowy kobiety)i te bole
            powstaja przy schylaniu sie, jakims wysilku, podnoszeniu czegos itp, nasilaja
            sie lub zmniejszaja. na te drugie bole masaze nie pomagaja!!! jedynie jakies
            masci rozgrzewajace.
            zostalam tez poinformowana,ze jak na swoj wzrost mam nisko zebra i dziecko ma
            mało miejsca.
            mój brzuch z kolei rozwija sie prawidlowo pomimo,ze jest maly-to sa sprawy
            indywidualne i nie ma w tym nieprawidlowosci. po prostu jedne maja wiekszy,
            inne mniejszy.
    • agamousy Wiem co to :) 09.09.04, 10:37
      Będzie synek smile Przy okazji przesunęła się data porodu na 12 lutego. Wczoraj
      poczytałam sobie wcześniejsze posty o ubraniach ciążowych i pobuszowałam po
      sklepie na www.happymum.pl co skończyło się zamówieniem dwóch par spodni i
      koszuli - bo brzuszek od dwóch tygodni rośnie mi jak na drożdżach i ostała mi
      się jedna para spodni, która pewnie niezadługo mi posłuży (mimo, że w 18/19 tc
      mam ok 2 kg do przodu).
    • psacia LUTY 2005!!! 09.09.04, 11:11
      Kurcze chciałam Was przeprosić za moje literki, tj że nie używam polskich
      liter, a ni też wielkich, ten post jest wyjatkiem-przeprosiny.
      U mnie wszystko w porządku, bulgotanie tak jakby się nasiliło, i rano a czasem
      wieczorem tak jak by maleństwo mnie pokopywało nie nerwowo bo mam teorię która
      mam nadzieję sprawdzi się w praktyce że matka w ciąży leniwa i spokojna to i
      dziecko po mamusi leniwe i spokojne czytaj nie płaczliwe. U mnie 17tc i powiem
      wam że pierwsze dwa miesiące były strasznie długie a teraz jakby leci szybciej
      i teraz docierają słowa kolesia którego panna była wówczas w 5m-cu i który
      powiedział że czas szybko mija i do niego cały czas nie dociera że będzie miał
      dzieciątko, do mnie niby dociera ale jak odebrałam darmową butelkę
      przeciwkolkową i sobie pomyślałam że to nie bedzie jedyna butelka w moim domu
      to sie jakoś dziwnie poczułam.
      A czy do was to dociera że niedługo bedzie połówka- i zima a zimą dzieciątko
      • morepig Re: LUTY 2005!!! 09.09.04, 12:12
        hej wink
        tez mam te butelke... jak ja zobaczylam w samochodzie (maz odbieral) to sie tak
        fajnie poczulam wink))
        dzis bylam u lekarki w rejonie- powiedziala ze wszystko we mnie ladnie rosnie,
        termin wyznaczyla na 24 lutego. ale na usg bylo ze 16 i tego sie trzymam....
        co do brzuszka- jest jakby mniejszy- tzn nie mam talii wcale juz, tylko takie
        zgrubienia zamiast. i po tym widac ze jestem w ciazy wink)
        za 3 tygodnie ide na kolejne usg, to wtedy juz bedzie termin na bank wink))
        kupilabym sobie spodnie, ale sie akurat splukalam ;-( cos wykombinuje wink))
        • iwcia75 co do ubran ciazowych 09.09.04, 16:40
          to nosze swoje spodnie, ktore byly niedawno na mnie troche luznawe, podobnie z
          bluzkami. potem najwyzej bede nosi rzeczy mamy, bo szkoda mi troche pieniedzy
          na kupowanie nowych,ktore jesli w ogole sie przydadza,to nie na dlugo smile
          zamierzam przechodzic w spodniach, bo i cieplej i wygodniej(przynajmniej mnie).
          ale cos moja troskliwa mama mowi,ze chce mi kupic jakies cieplejsze
          spodnie,wiec moze jakis zakup bedzie.
          o ubraniach dla dziecka w ogole nie mysle,o wozku tez. rodzina sie zgadza,bo sa
          podobno takie przesady-a ja nawet nie wiedzialam,ale co mi szkodzi zaczekac.
          • osimek Re: co do ubran ciazowych 09.09.04, 16:58
            Hej!
            Ja wlasnie zamierzam kupic spodnie, jutro wedruje do sklepu. Moj brzusio jest
            coraz wiekszy zwlaszcza wieczorami. Po kolacji jak sie poloze to malenstwo
            bulgocze ile sie da smile)
            Mam nadzieje, ze jutro lekarze wysle nas na Usg i zobaczymy kto u nas
            zamieszka. Kolezanki w pracy, ktore nie wiedzialy ze jestem w ciazy juz to
            widza, bo brzuszek okraglutki.
            Pozdrawiam Wszystkich
            • mejdejka Re: co do ubran ciazowych 09.09.04, 18:00
              dziewczyny ,mam do WAS pytanie dotyczace spodni ciazowych
              musze sobie jakies porzadne kupic przynajmniej 2 pary-1 bardziej eleganckie
              (nauczycielka jestem i nie mam co na siebie wlozyc)a 2 moze dzinsy typu
              ogrodniczki -ile moga kosztowac?
              jakiej firmy kupujecie ?
              • mejdejka mam duzy brzusiek ;o) 09.09.04, 18:01

              • morepig Re: co do ubran ciazowych 09.09.04, 18:57
                ja tez musze kupic 2 pary- eleganckie w miare (mam slub za 2 tyg) i takie na
                codzien- zamierzam skorzystac z netu, z tych stronek ktore juz chyba podawalam.
                w sklepach mothercare ogrodniczki sa za 300 zlotych- mam gdzies takie
                ogrodniczki. na dodatek zwezane do dolu, jak marchewki wink)
                w h&m nic nie znalazlam, ale jeszcze musze sie porozgladac, bo nie wiem czy te
                z internetu doleca, a niedlugo i slub i rozpoczecie roku akademickiego- dziekan
                objezdza wszystkich zle ubranych wink)
                • white_calla :((( 09.09.04, 19:16
                  Dziewczyny jestem przeziebiona. POradzcie jak sie leczyc bo zaczynam kaszlec...
                  Goraczki nie mam na szczescie ale jakas slaba sie zrobilam i mlody sie mniej
                  rusza... buuuu

                  ~~~~~~~~~~~~
                  calla
                  • olida Re: :((( 09.09.04, 19:23
                    Calla
                    wiem tylko, że można brać paracetamol i rutinoscorbin. Poza tym nie wiem
                    dokładnie, czym można się leczyć. Wiem natomiast z lekarskich źródeł, że jeśli
                    masz gorączkę, to lepiej wziąc nawet coś silniejszego (ale w konsultacji z
                    lekarzem) niż nie brać, ponieważ twoja gorączka jest to podniesienie
                    temperatury twojego ciała, a więc i środowiska dziecka. Czytałam ostatnio, że
                    podniesienie temp o 1 stopień moze już negatywnie wpłyać na rozwoj układu
                    nerwowego.
                    Na pewno możesz spróbować leczyć się ziołami, ale na pewno nie sama, tylko u
                    prawdziwej homeopatki. Ja sama korzystałam z takiego leczenia i efekty były.
                    • jogaj Re: :((( 09.09.04, 19:35
                      Z ziolami trzeba uwazac,bo niektore moga bardzo ciezarnym zaszkodzic,ja jestem
                      przeciwnicza lekow w ciazy,ale wiem,ze teraz juz po 12 tygoniu zagrozenia
                      duzego nie ma,bo juz wszystkie narzady sa uksztaltowane.
                      Ja leczylam sie herbata z cytryna,miodem i bardzo duzo iloscia czosnku,dobrze
                      tez sie wylezec w lozku,no ale u mnie to odpada,bo mam Szymona i nie dal mi
                      polezec.Przeszlo mi po tygodniu.
                      Ja chodze jeszcze w normalnych spodniach,ale sa elastyczne,,brzuszek ciagle
                      jakis maly,dzidzia sie juz troszke rusza,ale czuje tylko wieczorami.
                      Dzis bylam w H&M i tam jest naprawde duzy wybor i dzinsy i sztruksy i
                      materialowe zwykle i eleganckie,choc to tez zalezy od sklepu,ja nic nie
                      kupilam,bo mam spodnie z poprzedniej ciazy i mam nadzieje one mi wystarcza.
                      Ja zakupow tez nie robie,bo wszystko mam po synku,co do plci to sie zastanawiam
                      czy bede chciala wiedziec,bo moze byc ciekawe tak miec niespodzianke przy
                      porodzie,jeszcze pomsle.
                      Pozdrawiam-Jola
                      • white_calla :))) 10.09.04, 09:27
                        Dzieki dziewczyny za rady. Zrobilam sobie rosolek i litry herbatki i powoli
                        przechodzi. Jeszcze bedzie mleko z miodem i napewno sie wylecze. Dbajcie o
                        siebie i aniolki.
                        • morepig Re: :))) 10.09.04, 19:56
                          jeszcze herbatka malinowa, moze byc z miodem wink
                          mnie na moje leciutkie przeziebionko pomogl bigos i kaszka manna na slodko wink
                          oczywiscie razem prawie zjedzone wink))
                • mejdejka do morepig :o) 09.09.04, 21:35
                  hej morepig !!!
                  dopiero teraz sprawdzilam ,ze nasze "suwaczki"wskazuja ten sam tydzien i dzien
                  ciazy :0)
                  czyli ostatnia @ mialas 11maja?
                  fajnie,moze bedziemy w ten sam dzien rodzic.
                  czujesz juz ruchy?bo ja tylko takie delikatne ,ale moja dzidzia codziennie robi
                  postepy,dzisiaj czulam ja 3 razy w pracy
                  dalej czekam na mocne kopniaczki,zreszta tatus juz tez by chcial cos poczuc i
                  sie niecierpliwi
                  pozdrowionka
                  preg.fertilityfriend.com/pregticker/55856/
                  • ellaella szukam "rówieśniczek" 10.09.04, 02:00
                    Pomyślałam sobie, ze gdzieś tam po drugiej stronie jest gdzieś jakaś
                    dziewczyna/y, która ma termin na ten sam dzień, jak ja. Tak jak morepig i
                    mejdejka. Ja mam termin na 2.02.2005, OM 26.04.04. Czy jest jakaś
                    rówieśniczka/rówieśnik mojej Dzidzi?
                    Pa, pa,
                    Ella i 20 tyg. Dzidzia
                    • majerka1 Re: szukam "rówieśniczek" 10.09.04, 09:28
                      Witaj!
                      Jestem, jestem smile OM 26.04 smile)) Z terminem u mnie różnie, oficjalny z OM to
                      2.02, z usg połówkowego (podobno najbardziej prawdobodobny) 31.01 lub 1.02.
                      Choc te kilka dni to żadna różnica, gin mi ostatnio powiedział, że tylko 7%
                      porodów zdaża się w terminie. MOże byc znami jeszcze bardzo różnie wink

                      Pozdrawiam!
                      • iwcia75 Re: szukam "rówieśniczek" 10.09.04, 10:25
                        to ja tez poszukam rówiesniczek. otoz znam dokladna date poczęcie- 21maja. OM-
                        3maja. termin jak na razie mam na 10lutego.
                        • agu76 Re: szukam "rówieśniczek" 10.09.04, 12:30
                          to znalazłaś rówieśniczkę, ciekawe czy nam się uda rodzić 10. Mam trochę skróconą szyjkę macicy więc mogę nie dotrwać z porodem do tego terminu ale jestem dogrej myśli.
                          • iwcia75 Re: szukam "rówieśniczek" 12.09.04, 15:01
                            witaj agu, ja z kolei mam ponoc długa szyjke. tak troche sie pechowo zlozylo,ze
                            w lutym mam obrone pracy i chyba nic z tego nie bedzie;-(
                            • morepig szyjka... 12.09.04, 19:28
                              ... czy jak mi lekarka nic na temat szyjki itp nie mowila to znaczy ze jest ok??
                  • morepig Re: do morepig :o) 10.09.04, 19:54
                    hello wink
                    ja ostatnia @ mialam 17, ale tak mi wyszlo z usg... poza tym kazdy program
                    inaczej liczy... uncertain
                    i wogole ja obliczylam co innego, lekarka co innego, usg co innego- dzidzia i
                    tak sobie swoj termin wybierze wink
                    najbardziej podoba nam sie termin ustalony przez moja prowadzaca- 24 luty, bo
                    moj maz ma urodzinki 25 lutego wink))
    • majka1976 Re: LUTY 2005!!! 10.09.04, 11:20
      Ja na razie również wstrzymuję się z kupowaniem ubrań ciążowych, poczekam do
      pażdziernika, jeszcze w wiele rzeczy się mieszczę, najbardziej martwi mnie
      sprawa płaszcza lub kurtki na zimę, nie wiem, czy brzusio wejdzie mi do tych co
      mam w ostatnich tygodniach ciąży.Moje maleństwo daje o sobie znać coraz
      częściej, tak mi się przynajmniej wydaje, czy tez już z nim rozmawiacie?Mój
      mężus, też z nim czasem rozmawia i jak wsłuchuje się w brzuch, to twierdzi, że
      jak zaczyna mówić,to maleństo się uspokaja i "bulgotania" nie słychać.W
      przyszłym tygodniu idę na usg, sprawdzić czy jest wszystko w porządku, boję
      się, ale w głębi serca wierzę, że maleństwu nic nie dolega. Ja też chętnie
      poznam "równieśniczkę" OM 21, termin z USG na 22 lutego. Pozdrawiam Was i
      maleństwa, Majka
      • majeczka1 Re: LUTY 2005!!! 10.09.04, 13:29
        Majka jestem Twoją rówieśniczką! Ostatnia miesiączka 21.05, a termin wciąż
        ruchomy. Z ostatniego USG wynika, że będzie to 20.02, ale to się prawie nigdy
        nie sprawdza... Byłam wczoraj po raz pierwszy w sklepie "mothercare". Mają
        bardzo fajne dżinsy (cena niestety PLN 199), ale te spodnie są jeszcze na mnie
        za duże, a w swoje sie już nie mieszczęsad
        • majka1976 Re: LUTY 2005!!! 10.09.04, 16:43
          To bardzo fajnie, że jesteś moją rówieśniczką i i imię również jakieś takie
          znajome, czy to tylko pseudonim.Na razie kupiłam sobie tylko krem na rozstępy,
          ciekawe czy coś pomoże i wygodny stanik, bo moje już ciut za
          małe.Pozdrawiam.Majka
          • majeczka1 Re: LUTY 2005!!! 13.09.04, 12:06
            Maja, to było nasze imię dla dziewczynki. Od niedawna wiemy, że to będzie
            chłopiec, więc zaczęliśmy się zastanawiać od początku. Oboje mamy imiona
            zaczynające się na "M", ja jestem Monika, a mój mąż Marcin. Szukamy więc czegoś
            ładnego na M. Ja też już kupiłam krem na rozstępy Vichy - polecony przez
            dziewczyny, które już rodziły. Poza tym używam oliwki dla dzieci Nivea. I
            stanik też juz mam - taki mięciutki i bardzo wygodny.
            Czy Tu też już czujesz ruchy dziecka, bo ja od kilku dni i to wyraźne... nawet
            mój mąż już wczoraj poczuł! Cudne uczucie. Pozdrawiam
            Monika
            • morepig Re: LUTY 2005!!! 13.09.04, 13:19
              hej wink
              my tez chcemy na "M" bo ja jestem marta, maz marcin...
              dla dziewczynki mielismy matylda, ale ponoc ma to byc chlopak. chyba bedzie
              mateusz wink)
              tak wiec ja sobie "zaklepuje" mateusza wink))
              zartuje oczywiscie wink
              • majeczka1 Re: LUTY 2005!!! 13.09.04, 13:40
                My mamy 2 typysmile Mateusz i Maciej... mi się jeszcze bardzo podoba Szymon...,
                no ale nie jest na M...
                • klubofaza "wrześniowe żonki" haha 13.09.04, 14:23
                  cześć, to ja tez się dopisujęsmile))) ale jeszcze nie na 100%, bo sama nie wiem,
                  czy teraz czy poczekać aż się urodzi i nie spieszyć się.. waham się. fajnie że
                  wyszedł ten wątek i że troche nas jest. ja zakohana jestem bardzo i strasznie
                  się cieszymy z maluszka, chociaż robi troche rewolucji w życiu szczególnie
                  przyszłemu tatusiowi, który ma teraz cisnienie na zarabianie pieniążków... a
                  tatuś raczej filozof i pisarz więc nie przyzwyczajony do pośpiechu.. najpierw
                  ja mu zmieniłam życie teraz kruszynka, cieszy się oczywiście, ale jak dla niego
                  to duużo zmian.

                  co tu dużo gadać, ja ślub chcę!!

                  pa kochane!
                  • klubofaza Re: "wrześniowe żonki" haha 13.09.04, 14:42
                    klubofaza napisała:

                    >> wyszedł ten wątek i że troche nas jest. ja zakohana jestem bardzo i
                    strasznie


                    pardon za ten straszny błąd językowy! żeby tylko mały nie odziedziczył po
                    mamusi zdolności... albo mała
                • morepig Re: LUTY 2005!!! 13.09.04, 20:15
                  maciej ma moj brat i juz mi sie zdazylo znudzic wink
                  co do imion na inne litery niz m to podoba mi sie igor, natan, damian moze
                  byc... dominik jest spoko wink
                  tak naprawde mniej jest chyba tych ktore sie nie podobaja tak definitywnie np
                  marian czy z tych rzadkich : pafnucy, pankracy czy mieszko wink
              • majka1976 Re: LUTY 2005!!! 13.09.04, 19:28
                Ja też wybrałam Matylda, podoba mi się to imię od kilku lat, na razie mam
                je "zarezerwowane", bo nie wiem czy to chłopiec, czy dziewuszka. Pozdrawiam
                Waszą dwójeczkę.Maja
            • majka1976 Re: LUTY 2005!!! 13.09.04, 19:26
              Imię dla dziewcynki Maja, powiem neiskromne, jst bardzo fajnie, ale dla chłopca
              też coś ciekawego wymyślicie, dla dziewczynki mamy Matylda, a dla chłopca
              Tymon.W tym tygodniu będę ,miała USG, może poznamy płeć, jeśli się dobrze
              ustawi do nas.Pirwszy mocniejszy ruch poczułam po 23 w sobotę (11.09), leżałam
              w wannie i poczułam lekkie wybrzuszenie w okolicy pępka, nastepniego dnia dawał
              też o sobie znakć, mój mąż też go czuł ,to było niesamowite przeżycie.Teraz już
              wiadomo kiedy jest aktywne, a kiedy sobie śpi.Pozdrawiam Was i maluchy.Maja
    • psacia LUTY 2005!!!-zakupy 10.09.04, 11:50
      jesli chodzi o mnie to kupilam sobie fajne spodnie w h&m sztruksowe ktore tak
      do latania sa ok. maja one takie gumki z boku ktore poszerzaja spodnie w miere
      wzrostu-sa super koszt ok60zl ale nie sa to eleganckie spodnie raczej do
      latania.pomarszczone sa u gory co przy dopasowanych krotkich w miare bluzkach
      tak sobie wyglada. wydaje mi sie ze takie bardziej uniwersalne sa z wszytymi
      gumami ktore sie poprostu rozciagaja- szkoda ze przeceny minely.jesli chodzi o
      samo h&m to chyba najwiekszy wybor jest w wola park ciazowych. w mathercare
      wyprzedaze chyba minely bo jak nie to jak sa jakies niskie mamuski to mieli
      fajny wybor i ceny do 60zl, ja kupilam sobie fajna spodnice za 29, w ktorej
      bede mogla chodzic nawet po ciazy
    • mysia125 Witajcie :) Re: LUTY 2005!!! 10.09.04, 21:54
      Ja tez lutowa smile jestem tu po raz pierwszy, bo do tej pory zajeta mialam glowe
      przeprowadzka i roznymi papierkami do zalatwienia. A pierwsze 3 miesiace
      przespalam. Dzieki temu nie mialam zadnych pro-kibelkowych sklonnosci wink))
      No wiec przeprowadzilam sie z Wawy do Niemiec i jestem lekko przerazona
      otchlania, do ktorej sie rzucilam. Nawet najukochanszy Osobisty
      Narzeczony-Przyszlomiesieczny Maz nie moze mi pomoc w typowo babskich rzeczach,
      bo on nie zdaje sobie sprawy z ogromu Bardzo Waznych Spraw, zwiazanych z
      posiadaniem na stanie brzuchatki. Biedny ten moj ONPM, otwiera sie przed nim
      swiat szkol rodzenia, gimnastyki w wodzie i ciazowych ciuchow.Poszukiwania
      spadaja na niego, bo ja jestem niejezyczna. Jeszcze. Dzis bylam w szkole
      jezykowej. Mam czas do lutego wink)))

      Pozdrawiam,

      Mysia
      • mejdejka a kto mial ostatnia @ 11maja??? 11.09.04, 13:45

        preg.fertilityfriend.com/pregticker/55856/
      • morepig Witajcie :) Re: LUTY 2005!!! 11.09.04, 14:21
        gratuluje przeprowadzki wink
        moj maz to tez tak naprawde jeszcze bardziej przyszly- 25 wrzesnia bierzemy
        sl;ub wink
        wiec jemu jeszcze na glowe spadaja, oprocz mnie i brzucha, zakupy jedzeniowe i
        wymyslanie strojow na slub wink))
        bo my slub tylko ze swiadkami i tym kto sie napatoczy po drodze wink nikogo nie
        zapraszamy wink)
        a potem to sie dopiero zacznie papierkowa robota- dowody, zameldowanie, wojsko,
        moja szkola...
        wink)
    • roksana78 Re: LUTY 2005!!! 12.09.04, 11:57
      hej
      chciałam się podzielić z Wami dobrą nowiną smile))
      mój dzidziuś od kilku ładnych dni rozszalał się w brzuszku na całego, w ciągu
      dnia już go często czuje, no i wieczorem jak się poloże to tak z godzinkę
      fika.... wczoraj mąz trzymał rękę na brzuszku i też poczuł kopniaczka, dla
      niego to był pierwszy kopniak hihi.. co za super uczucie smile)))
      pozdrawiam Was
      • morepig Re: LUTY 2005!!! 12.09.04, 13:18
        moj od dzisiaj szaleje w ciagu dnia wink)
        a rano tez maz poczul jak sie porusza wink)
        tylko czasem to on tak dosc mocno mnie nawala wink)
        • blige Re: LUTY 2005!!! 12.09.04, 14:38
          nasza Niunia tez juz wyczuwalnie szalejewink Pierwszy raz poczulam ja 2
          wrzesnia - czyli w polowie 17 tygodnia, ale nie bylam na 100% pewna, ze to
          nasze dzieckosmile Teraz czuje ja regularnie ok 11, 12 w poludnie i ok 20 do 22
          wieczorem, kiedy siedze na fotelu i moge sie "wczuc". W ciagu dnia tez co
          nieco, ale najwyrazniej podczas siedzenia.
          27 wrzesnia (dzien przed 2 rocznica slubu) idziemy na usg polowkowe i byc moze
          uda nam sie podejrzec plecsmile
          pozdrawiam
          • psacia Re: LUTY 2005!!! 13.09.04, 11:53
            ale smiesznie moje dzieciatko tez w tych godzinach sie rusza, a roczniece co
            prawda 1 mamy 27 wrzesnia
            • lenka79 Re: LUTY 2005!!! 13.09.04, 12:10
              Ja fikanie mojej kruszynki wyczuwam od jakiegoś tygodnia i to najczęściej
              jakieś pół godzinki po jedzeniu. Najintensywniej tak około 18. Za to wieczorem
              jak kłade się spać cisza w brzuszku jak makiem zasiał.
              Najlepsze życzenia z okazji wrześniowych rocznic. My także we wrześniu(20)
              obchodzimy pierwszą rocznicę ślubu.
              • morepig Re: LUTY 2005!!! 13.09.04, 13:20
                widze ze tu wszystkie wrzesniowe zonki wink
                my 25 bierzemy slub wink))
    • psacia LUTY 2005!!! 13.09.04, 13:26
      ja to ogole chciałam wam powiedziec ze widzialam moim zdaniem i mojej zreszta
      mamy fajny program pt zaklinacz dzieci na tvp2 sobota godzina 8.50. jest to 15
      odc. w ta sobote byl pierwszy i jest super- trwa chyba 30min i na prawde
      polecam.szczegolnie dla przyszlych przestraszonych mamusiek
    • psacia Re: LUTY 2005!!! 13.09.04, 13:33
      www.petit.pl/sklep/product_info.php?cPath=97&products_id=541
      a to jest link dla tych ktore mowily ze marza o kolysce-niestety nowe nie sa
      tanie ale mi sie wydaje ze naprawde jest lzej matce jak ma kolyske
      • kluseczka74 Re: LUTY 2005!!! 13.09.04, 14:51
        Witajcie !!!!!!
        Wczoraj wieczorem wróciłam z krótkiego urlopu - tydzeń. I od razu zaczęłam
        odrabiać straty w czytaniu co też sie wydarzyło na formu.I tak w wielkim
        skrócie o wszystkim o czym mówiłyście: no więc u nas koniec 18 tyg. Co do
        bulgotań to nie wiem. Ja tam czuję różne rzeczy ale żadna nie bardzo pasuje do
        Waszych opisów. Tatuś co wieczór urządza sobie ,,pogawędki" z Kapitanem Misiem
        ( nie wiem czy to On czy Ona ) ale rzadzi. Jak za długo siedzię zaczyna mnie
        boleć brzuch albo coś kłuje i to bardzo mocno. Tatuś twierdzi, że dzidziuś go
        kopie ja tam nic nie czuję i zaczynam sie trochę martwić bo to juz koniec 18tc
        i nic nie czuć. Burzuszek mam sporawy zwłaszcza wieczorem i powiem Wam, że
        zaczynam miec problemy póki co lekkie ale - z turlaniem się po łóżku albo
        wstawaniem jeśli muszę się przemieścić ( jeśli nie śpię na brzegu łóżka). OM
        12.05. CO do imion: dla dziewczynki Kinga a dla chłopca brak bo nie ma
        zgodności pomiedzy rodzicami.Zakupy ciuchowe dla mnie -będąc w woj
        Zachpomorskim na wakcjach ( olbrzymia ilośc fajnych ciuchlandów) kupiłam dwa
        ciepłe, fajne swetry, a przed wyjazdem w Warszawce ogromną flanelową koszule na
        podszewce( w renifery i inne pseudoindianskie wzory). Jeśli chodzi o zakupy dla
        dziecka - to jeszcze zawcześnie. Za wózkami się rozglądałam nawet po kraju a
        ceny bardzo zróżnicowane. Z resztą może dostane lub odkupię za niewiekie
        pieniądze używany od znajomych - czas pokaże. Chciałabym nowy taki bajerancki
        ale nie mamy kasy.
        Moja waga hmmm od początku ciąży 4kg. Staniki robią się za ciasne głównie w
        obwodzie bo tam mi najbardziej przybywa ( taka moja uroda hihihhii).
        Uffff ale sie rozpisałam ale długo była poza zasięgiem komputera i internetu.
        Pozdrawiam Lutówki i ich Skarby.
        Kluseczka i prawie 18tc Człowieczek ( strasznie mało ruchliwy ): )
        • olida Re: LUTY 2005!!! 13.09.04, 17:49
          cześć dziewczyny!
          o matko napisałam taki długi list i go wcięło... sad
          w każdym razie pokrótce jeszcze raz:
          Nie czuję żadnych bulgotań ani innych, a to początek 18tc. Dzisiaj czułam jakby
          takie "uciąganie" ale kto wie co to. Jutro rano wizyta u gina, mam nadzieję na
          mały seansik kinowy ze sMalcem w roli głównej. Słyszałam, ze ponoć może już się
          nie mieścić na ekranie i nie zobaczymy go w całościsad
          Poza tym brzuch jest i to ogromny jak dla mnie, bo zawsze byłam płaska! Tak
          więc jak usiądę to mam niezłą piłkę do ręcznej smile Może to po mamie - będzie
          piłkarz albo piłkarka ręczna smile. Mam jedne tylko spodnie i chyba muszę zakupić
          kolejne, bo wstyd łazić w jednych w kółko, poza tym trzeba prać. Jutro wybieram
          się na Grochowską po stanik bo też ciśnie; już się nie mogę doczekać jak te
          wariatki w sklepie będą na mnie krzyczeć - zawsze strasznie mnie to śmieszy.
          Poza tym jest fajnie, bo okazało się, że moja sąsiadka z piętra niżej jest w
          ciąży, 6 tyg mniej! Będzie fajnie, razem jest też łatwiej coś zaplanować.
          No i jeszcze jedna urocza rzecz. Wyobraźcie sobie, że w życiu nie słyszłam tylu
          komplementów od facetów co w ciągu ostatnich kilku dni. Fryz jest albo i nie,
          makijaż to samo, dres na tyłku, a oni, że fantastycznie wyglądam, olśniewająco.
          Wyobrażacie sobie?? Olśniewająco. Nie wiem gdzie oczy podziać, bo nigdy takich
          rzeczy nie słyszałam (faceci zawsze się mnie trochę bali, bo zawsze im
          dokuczam, dogryzam albo się z nimi tłukę smilesmile A takim się komplementów nie
          mówi. W każdym razie twierdzą, że uśmiech od ucha do ucha, oczy rozrzażone i
          energia mnie rozsadza. Czy macie podoby problem??? Fajny, podoba mi się !!
        • morepig Re: LUTY 2005!!! 13.09.04, 20:18
          hello wink
          ja tez dzis bylam w ciuchlandzie- kupilam pare koszulowych bluzeczek,
          takich "do ludzi" i jedna tuniczke- kangurke, lniano-bawelniana.
          tez jak siedze za dlugo przed kompem to mnie tak ciagnie od srodka... i to boli.
          wczoraj kopalo caly dzien, dzis troche.
          boli mnie gardlo i wlasnie upieklam pizze, wiec spadam ja zjesc wink))
          papatki
          • morepig same matyldy beda ;-) 13.09.04, 20:21
            albo mateuszki wink))
        • netmenka29 Re: LUTY 2005!!! 14.09.04, 15:40
          U mnie tez dzidzia olewa ruszanie się i za bardzo nie dokazuje. Ale nie badźmy
          takie podrecznikowe..jeszcze zapewne będziemy miały dosyć tych słodkich
          kopniaków, wiec oddychajmy pełną piersią wink Może jakieś bulgotania i
          przelewania wody są, ale nie wierzę zbytnio, że to właśnie to. Czekam na
          konkretny kopniak, abym wiedziała, kogo nosze w brzuszku. Brzucho w ostatnim
          tygodniu mi coś wyskoczyło..wcześniej ciężko było się zreflektować, ze jestem w
          ciąży. Najgorzej ubolewam nad faktem, że nie mieszczę się w pizamy...a raczej w
          górę od niej, bo biust podskoczył, aż miło. No i sdręczą mnie stopy, które
          zrobiły się jakby większe i bardziej szerokie, musze porozglądać się za
          wygodniejszymi butami. Poza tym, zadnych zakupów jeszcze nie robię. Na wszystko
          będzie czas.
          Buziaki wielkie dla lutowych mamusiek

          i tych nielutowych również wink

          netmenka i 19 tyg. bejbe wink
    • majka1976 Re: LUTY 2005!!! 14.09.04, 08:00
      Witam, jakoś od kilku dobrych dni mam problemy ze snem, a nie miewam ich, w
      pierwszym trymestrze spałam jak niedżwiedź, a teraz mimo wieczornego
      zmęcznienia nie mogę zasnąć przez godzinę lub dłużej, kręcę się wiercę, nie
      mogę się ułozyć.Rano natomiast jak do pracy wychodzi mój mąż, budzi się, to ja
      również (choć wcześniej mi to nie przeszkadzałoło), a potem próbuję zasnąć i
      nie mogę, albo zasypiam po 1-2, wtedy śpię do 11-stej.Może wynika to z faktu,
      że jestem od ponad miesiąca na zwolnieniu, siedzę sobie w domku, a mój organizm
      przyzwyczajony jest do pracy, ale co tam, dobrze mi się siedzi, nie chciałam
      iść na zwolnienie mimo zaleceń lekarza, ale teraz nic a nic nie żałuję.
      Jedna z dziewczyn napisała o swoim super samopoczuciu w ciąży i super
      wyglądzie, ja też tak się często czuję, choć zdarzją się gorsze dni.Zauważyłam
      przede wszystkim dużą zmianę w moich panokciach, poprawiły się niesamowicie,a
      przed ciążą miałam z nimi ogromne kłopoty, mimo witamin itp. oraz włosy stały
      się bardziej podatne na układanie.Pozatym czuję się w ciąży jeszcze bardziej
      kobieco niż wcześniej, na razie przynajmniej, może mi przejdzie jak mi większy
      brzusio urośnie.Moje maleństwo daje znać o sobie, też nie lubi za długo
      siedziec przy komputerze.Pozdrawiam Was i maluchy.Maja
      • mejdejka Re: LUTY 2005!!! 14.09.04, 10:20
        witam !!!!
        majka ja rowniez ostatnio mam problemy ze snem
        w lipcu i sierpniu moglam spac mcalymi dniami i nocami
        teraz nietety klade sie wczesnie spac przed 22 i potem wstaje przed 4;00 i
        amenus nie moge dalej spac a na 8;00 do pracy (jestem nauczycielka)
        do pracy to ja budze meza nie budzik !
        a wogole to wczoraj bylam u mojej gin. i stwierdzila u mnie skurcze ,mowila ,ze
        powinnam isc na zwolnienie ale ja oczywiscie nie skorzystałam po pomyslalam
        sobie ,ze to poczatek roku szkolnego i co pomysli dyrekcja
        a u nas dyrekcja nie patrzy pozytywnie na zwolnienia
        teraz troche załuje ,cieszko mi dzis w pracy
        ale to nic
        jak bedzie zle to pojde na zwolnienie
        mam pytanie ,moze ktoras z was jest nauczycielka?

        a co do ruchow to czuje dalej jakies babelki ,ale dalej czekam na konkretne
        kopniaki,ale moj maz mowi ,ze on czuje

        pozdrowionka i caluski
        pozdrowionka
        • kiciakicia Re: LUTY 2005!!! 14.09.04, 10:58
          Witam u mnie dzidziuś daje znać figluje ale nie ma określonych godzin czasem w
          nocy czasem wieczorkiem no i w dzień tak troszkę. Dzisiaj idę na USG i może
          dowiem się czy to chłopiec czy dziewczynka jestem w 17 tyg i zastanawiam się
          czy to usg zalicza się do połówkowego czy za jakieś 3 tygodnie będę miała
          następne. Co do imiom to zuzia albo Filipek ale to sie dzisiaj okaże - o ile
          sie pokaże i przedstawi. Ciuszki ciążowe już zaczęłam kupować mam jedne
          spodnie te taki z rozciągajaym się materiałem po bokach zresztą jest on fajnie
          wkomponowany w jeasy a drugie kupiłam wczoraj z tą gumką do regulacji i te
          chyba są lepsze bo są wyższe i się nie zsuwają a brzuszek mam już dość, dość.
          Jutro napisze wam jak z tą płcią. Ostatnio kupiła takie fajniutkie malutkie
          buciki robione na drutach za 7 zł nie kupowałam ich w sklepie ale od takiej
          pani która siedziała na ławeczce z całą taka wystawka - myślę że bedą dobre tak
          do domku a później na dwórek bo przecież takie dzieciątko nie nosi jeszcze
          bucików a w tym bedzie mu cieplotko.
          • olida Re: LUTY 2005!!! 14.09.04, 12:48
            Cześć dziewczyny
            z rana zaliczyałam wizytę u gina i mam świeże info. Po pierwsze, drugi raz
            wyszło że to chłopak, tym razem nawet ja to widziałam. Fajnie jest wiedzieć,
            jakoś tak .. zakochałam się w nim natychmiast.
            Po drugie założył mi pessar (18tc). Miałam dwie próby bo w pierwszej się
            rzucałam ze strachu, bolało i nie udało się. Potem się uspokoiłam, i prawie nie
            zauważyłam, kiedy to zrobił. W dodatku faktycznie nic a nic nie czuję. Muszę
            tylko dwa razy w tygodniu brać globulki nawilżające. Jakbyście potrzebowały
            pessar to mam namiar na niemiecką firmę (w Polsce) która się w tym
            specajalizuje, koszt razem z przesyłką 150zł. Piszę, bo dzieczyny na innych
            wątkach pisały o astronomicznych kwotach 400 zł z założeniem. Mi mój lekarz
            założył w ramach wizyty.
            Poza tym pytałam lekarza o szpitale. Powiedział, że on proponuje, żebym rodziła
            na Kasprzaka albo na ... Bródnie. Pierwszy wiadomo, drugi mnie zszokował.
            Akurat mieszkam na Bródnie, byłam na ginekologii i wiem, że ma najlepszych
            specjalistów w Warszawie i jednych z najlepszych w Polsce, ale położnictwo
            zawsze wydawało mi się mocno kulejące. No i dziewczyny generalnie narzekały na
            atmosferę. Fakt jest jednak taki, że oba te oddziały to oddziały AM w Warszawie
            i pracują tam bardzo dobrzy specjaliści. Ostatnio podobo kupili specjalne koło
            sferyczne do rodzenia ( nie wiem jeszcze jak działa), drugie w Polsce. No i mam
            zagwostkę, choć nie do końca, bo postanowiłam rodzić tam gdzie powie mi mój
            lekarz. Stwierdził że na końcowym USG mając wyniki badań zdecyduje czy tu czy
            tu. No i raczej czeka mnie cesarka podobno (na wszelki wypadek); nie zachwyca
            mnie to, ale cóż, zobaczymy.
            Mimo, że malec jeszcze mi nie dokucza i go nie czuję, jakoś dzisiaj dziwnie się
            poczułam na tym USG. Rozanieliło mnie kompletnie, chyba dotarło do mnie, że
            będzie dziecko!!! Ratunku!
            • morepig do olida 15.09.04, 00:44
              hello wink)
              a do jakiego lekarza i gdzie chodzisz??
              w sumie ja raz bylam na usg w centrum damiana i raz u gina u siebie (mieszkam w
              bloniu pod warszawa) i zaden nie wykryl zadnych nieprawidlowosci wink
              rodzic bede chyba w pruszkowie- jak ciaza bez zaklocen (tfu tfu na razie jest
              idealna) ale wlasnie nie mam nikogo ze szpitala bardziej specjalistycznego...

              morepig
              • olida Re: do olida 15.09.04, 15:13
                Chodzę do gościa, który nazywa się Wojtek Dubrawski i przyjmuje w okolicach
                Wola Parku. Jest specjalistą od niepłodności i poronień. USG robię u niego, ale
                pewnie się jeszcze gdzieś kontrolnie wybiorę. Niestety on nie pracuje w żadnym
                szpitalu, ale ma "kolegów" do których mnie odsyła.
                • morepig Re: do olida 16.09.04, 12:20
                  aha...
                  ja musze znalezc wlasnie kogos z jakiegos szpitala w wawie... tak na wszelki
                  wypadek. chociaz chyba w razie (tfu tfu odpukac) wczesniejszego porodu to
                  wszedzie i natychmiast przyjmuja??
                  nie wiem...
    • jaiza Re: LUTY 2005!!! 14.09.04, 12:24
      Kochane kobitki, my „mamy starające się” mamy prośbę. Napiszcie jak poczęłyście
      swojego dzidziusia. Niektóre z nas starają się już rok i są bliskie obsesji
      jakiejś. Mamy więc do Was pytania:
      1. Ile cykli starałyście się?
      2. Jeśli wiecie to w którym (których dniach cyklu) Wam się to udało?
      3. Czy przytulaliście się co dzień, co drugi dzień, czy może
      zachowywaliście post miesięczny?
      4. Czy stosowaliście jakieś specjalne pozycje, zabiegi (np. lezenie z pupa
      do góry) itp.?
      Czekamy też na inne uwagi.
      Piszcie na forum W OCZEKIWANIU w wątku PRZEPIS NA DZIDZIUSIA. Z GÓRY WDZIĘCZNE-
      dziewczyny z wrześniowych starań
      • lenka79 Re: LUTY 2005!!! 15.09.04, 08:34
        Witajcie mamuśki.
        Jestem pod wrażeniem - wczoraj dziewczyna w autobusie ustąpiła mi miejsca.
        Kurcze nie myślałam że mój brzuch już tak widać. Poczułam się troszke dziwnie.
        Wczoraj miałam też wizytę u mojego gina. Chyba mam syndrom białego fartucha.
        Przy mierzeniu ciśnienia wyszło 145/70 a przy ostatniej wizycie 165/70. Wiem że
        normalnie mam ciśnienie tak okoła 110/60 bo od ostatniej wizyty mam zlecone
        prowadzenie obserwacji (pomiar 3 razy dziennie).
        Wreszcie zapisałam się na USG połówkowe ale musze poczekać do początku
        października.Już nie moge się doczekać.
        • plumcio Re: LUTY 2005!!! 15.09.04, 11:36
          Ojej!
          Nie bylo mnie chwile , a tu takie zaleglosci!
          Widze, ze wiekszosc z was juz czuje kopniczki. Niesamowite, prawda?
          Ja teoretycznie zaczynam 20 tydzien, wiec to juz polowa...Czas leci. Brzusio
          widac, chodze w ciazowych spodniach, ale utylam tylko troche ponad 1,5 kg.

          TRudny dla mnie ostatnio czas nastal. Nie mamy nikogo do pomocy, a zbieg
          tragicznych wydarzen spowodowal, ze rozstalismy sie z opiekunka naszego 2
          letniego synka. Teraz mamy przyjezdzaja na zmiane- nie znajde nikogo zaufanego
          na te pare miesiecy... O rany, juz nie daje rady tego wszystkiego ogarniac
          czasami. W pracy tez nie lekko. Nadal czuje sie dziwnie- jakbym mila co namniej
          syfilis. Na wiadomosc, ze nie chce leciec na delegacje ( mimo ze ciagle gdzies
          wyjezdzam) kazali mi przyniesc zaswiadczenie lekarskie. Przeciez kodeks pracy
          zabrania wysylania kobiet w ciazy na jakiekolwiek delegacje!

          O rany, wazne zeby tylko maluszek rosl zdrowo, ale jak sie tu nie stresowac?

          POzdrawiam was mocno!

          Plumcio
          • psacia Re: LUTY 2005!!! 15.09.04, 12:06
            sluchaj plumcio mam kolezanke ktora wlasnie oddala dziecko do zloba, rozstala
            sie rowniez z opiekunka ktora musiala zrobic jakies dodatkowe kursy podobno
            jest super jest z okolic brodna wiec jak cie interesuje to pisz, a tak wogole
            to u mnie wszyscy w pracy goraczkuja, moj maz juz po wiec sie zastanawiam kiedy
            mnie do padnie i jak mowie w pracy wirusy precz do domu-ps moge ja rowniez isc
            to siec wszyscy dziwia czemu jestem taka przewrazliwiona, dodam tylko ze jestem
            dosc szybko lapiaca wszystko,
            • plumcio Re: LUTY 2005!!! 15.09.04, 12:19
              Psaciu,
              jesli masz namiary to bardzo cie prosze, przeslij. Nie wiadomo jak dlugo mamy
              beda w stanie tak do nas jeszcze dojezdzac...A moze drugiefo maluszka wysle do
              zloba? PO tych wszytkich przezyciach nie wiem czy zlob nie jest lepszy.
              Bardzo cie dziekuje, za chec pomocy!

              Plumcio
            • olida Re: LUTY 2005!!! 15.09.04, 15:15
              Hej Psacia
              a który to żłobek na Bródnie czy w okolicach, bo ja zainteresowana??
              buźka
              • majeczka1 Re: LUTY 2005!!! 15.09.04, 15:40
                Ja też przeżywam stersy w pracy. Siedze w pokoju z takim palantem, który w
                nosie ma to, że jestem w ciązy. Nic mu nie pasuje i nie uznaje żadnych
                ustępstw/kompromisów. Mam dwa wyjścia: albo idę na zwolnienie, albo przygarnie
                mnie koleżanka z pokoju obok. Szykuję się do rozmowy z szefową. Zobaczymy, co z
                tego będzie. Mam nadzieje, że mnie nie zwolnismile Teraz przecież dobro mojego
                dziecka jest najważniejsze...nie chcę go narażać na takie przeżycia.
                • klubofaza Re: LUTY 2005!!! 15.09.04, 17:31
                  Praca... ja nie mam co rozmawiać z szefową bo ona sama nie jest za normalna,
                  stara, samotna panna, z problemem alkoholowym (pracuję w "branży" alkoholowej),
                  zgrywa 20-stkę i siedzę z nią w pokoju. co najśmieszniejsze to nie powiedziałam
                  jej, że jestem w ciąży a chodzę juz w sukienkach/ogrodniczkach i ślepy by
                  zauważył że coś ze mną nie tak. wszyscy dookoła widzą, a nie mówię jej jeszcze
                  bo ma złą energię i jest o wszystko zazdrosna, na maxa.i boję się żeby mi nie
                  przekazała - małemu głównie, złych fluidów. rozmawiałam z różnymi dziewczynami
                  po ciążach i mówiły różnie a najczęściej w 5 miesiącu, więc to nie zbrodnia,
                  ani nie tajemnica, po prostu fakt. ale planuję pójść na zwolnienie lekarskie z
                  1 tydzień co by sobie odpocząć.. mam dosyć czasami pracy

                  Brzuszek u mnie bez zmian, nic nie słychać, a Pani doktor w Medicoverze na
                  Marynarskiej specjalną słuchawką dała mi posłuchac serduszka szkraba - waliło
                  jak szalone, 140. chyba się zawstydził że go podglądamy i zestresował się!

                  Pozdruffka
                  Agnes
                  • mejdejka dostałam zwolnienie do 26września ;) 15.09.04, 18:49
                    witajcie !!!!
                    w poniedziałek byłam u swojej gin.z powodu bólów brzucha

                    najpierw badała mi tętno płodu i wtedy przeżyłam chwile grozy -moja gin.nie
                    mogła znaleść tętna mojej dzidzi -myślałam ,że przez ten moment oszaleje,ale na
                    szczęście usłyszałam najcudowniejszy dzwiek na świecie -SERDUSZKO MOJEJ DZIDZI

                    potem mnie badała -szyjka zamknięta,ale wyczuła skurcze macicy
                    póżniej ustaliła,że skurcze mogą być spowodowane moimi problemami żołądkowymi
                    ale ja byłam naiwnie pewna ,że to zwykłe objawy ciążowe
                    pochwaliła mnie ,że szybko zareagowałam i przyszłam do niej
                    a zawsze nażekała na mnie ,że zawracam jej głowe byle czym i śmiała się z mojej
                    nadgorliwości smile

                    na szczęście problemów żoładkowych już nie mam ,skurcze tłumię lekami na razie
                    podwójna dawka NO-SPY FORTE 2 razy dziennie a jak nie pomoże to mam się do niej
                    zgłosić

                    wiecie ,proponowała mi zwolnienie ,ale ja oczywiście najpierw nie wzięłam
                    bo głupio pomyślałam ,że to dopiero początek roku (jestem nauczycielka
                    j.niemieckiego)i co pomyśli dyrekcja ,zresztą zaczeliśmy współprace ze szkołą w
                    Niemczech -szykuje się w pażdzierniku wyjazd 18 naszych uczniów do tej szkoły
                    i troche jest roboty(tłumaczenia,telefony)

                    ale pogadałam z moimi dyrektorkami na temat mojego samopoczucia,powiedziałam
                    co i jak ,stwierdziły,że mam się niczym przejmować i jak trzeba to mam iść na
                    zwolnienie a jak trzeba będzie to zastąpi mnie koleżanka ,troche mi ulżyło,że
                    mają takie nastawienie - w końcu wszystkie są matkami

                    dzisiaj poszłam do mojej gin. i dostałam zwolnienie do 26września
                    troche mi głupio ,że tak długo mnie nie będzie w pracy ale w końcu
                    stwierdziłam ,że moja dzidzia jest ważniejsza a napracować się jeszcze zdążę
                    a na razie ide poleżeć -według zaleceń mojej gin.

                    POZDROWIONKA I CAŁUSKI
                  • morepig Re: LUTY 2005!!! 16.09.04, 12:22
                    klubofaza, moje malenstwo mialo puls 160 wink))
                    ono to dopiero zestresowane bylo... wink))
    • majka1976 Re: LUTY 2005!!! 15.09.04, 23:00
      Cześć dziewczyny, byłam dziś u swojego lekarza, szczerze mówiąć bałam się
      dzisiejszej wizyty, bo jak byłam w ubiegłym miesiącu, mój ginekolog chciał
      wysłuchać serrduszko maleństwa, ale mu się niestety nie udało.Może śmiesznie to
      zabrzmi, strasznie szlały mi jelita, bardziej czułam się jak u gastrolaga, no i
      nici były z wysłuchania.Widziałam po minie mojego gin., że trochę się
      zaniepokoił, ja również, owszem uspokajał mnie, ale czułam, że coś jest nie
      tak.Poprosił, żebym następnego dnia przyszła do szpitala na usg, bo u siebie w
      gabinecie nie ma.Bałam się strasznie tego, że usłyszę, że coś jest nie tak, na
      szczęście okazało się, że z dzidziusiem wszystko ok, pewnie chciał się mamie
      pokazać.Natomiast już dzisiaj usłyszałm małe serduszko, które biło jak szalone
      i tak cichutko, ale nie wiedzieć czemu nadal jestetem lekko niespokojna, może
      jutro mi przejdzie.Mam lekki spadek hemoglobiny, lekarz zapisał mi sorbifer
      durules, na podwyższenie żelaza.Słyszałam jakiś czas temu w szpitalu, o jakimś
      preparacie, który powoduje powstawanie jakiś rumnieńców u dziecka, czy też
      matki, po jego zażywaniu.Zastanawiam się, czy to nie ten, słyszałyście coś może
      na ten temat?
      Dziś pan doktor również ostudził moje spostrzeżenia o ruchach dziecka,
      stwierdził, że to troszkę za wcześnie, powinnam je poczuć za ok. 2 tygodnie,
      wtedy będę pewna, że to to, czyli w 19 tygodniu i wtedy też będę miała usg.
      Czytam, że niektóre z was mają wątpliwośći, czy iść na zwolnienie, czy dalej
      pracować, nie chccę was do niczego namawiać, też miałam spore objekcje, bo
      praca, bo co ludzi powiedzą itp., myślałm też, że czegoś będzie mi brakować,
      chociaż mój lekarz od początku zalecał mi zwolnienie ja za bardzo nie
      chciałam.Teraz jednak nic a nic nie żałuję, w domu czuję się bardzo dobrze,
      kładę się i odpoczywam kiedy chcę, robię to na co do tej pory nie miałam czasu,
      czuję, że to co robię jest w porządku, mam czas tylko dla siebie.Koleżanki,
      które miały zwolnienie ze względu na ciąże, mówią, że to był super okres, który
      już więcej się nie zdarzy.Mają rację, teraz wiem, że życie na dużych obrotach,
      wcale nie służy, a wydaje mi się, że to, że się chodzi do pracy i stara się, to
      nie zawsze jest doceniane.Dziewczyny polecam wam zwolnienie!A szefowie, zawsze
      będą i tak woleli, żebyście były na miejscu, bo to jest dla nich dobre, a co
      jest lepsze dla was i dzidziusia?
      Mam pytanie, z innej beczki, czy któraś z was jest może z Bydgoszczy?
      Zauważyłam, że spora grupka mieszka w Warszawie.Pozdrawiam Was i brzuszki.Maja
    • psacia co do zlobka 16.09.04, 11:17
      zlobek z ktorego jest zadowolona moja kolezanka miesci sie na zoliborzu ul
      popieluszki zdaje sie, tylko wydaje mi sie ze to tez zalezy od dziecka niestety,
    • psacia badania 16.09.04, 11:23
      ja bylam u mojej gin wczoraj- wyniki badan jak na razie ok, serduszko puka w
      rytmie cza cza,ja ruchy czuje takie juz wydaje mi sie ze to te od paru dni i sa
      to takie delikatne tykniecia, ale p. doktor watpi i mi nie uwierzyla ale
      powiedziala ze powinny sie nasilic i jak to takie tzn ze te dzici teraz
      wszystko szybciej, a no i musze wam powiedziec ze w sumie przybylo mi 2,5kg co
      oznacza ze przez 3 tyg. przytylam ok 2kg -chyba zaczynam sie rozpedzac,
      pozdrowionka dla fasolek,
      a co do tych z was co nie slyszaly dzidzi to wg mojej gin dopiero po 14tg jest
      slyszlane i to nie na wszystkich aparatach ja w 12tc nic nie slyszalam,w 15tc
      leciuchno, a teraz wali mlotem wali,
      wiec trzeba uwazac i nie stresowac sie co coraz czesciej robimy
      • mycha1979 CHANDRA- co tu ze sobą robić?? 16.09.04, 12:14
        Cześć lutówki!
        jestem w 16 tc, ogólnie jest oki poza bólami głowy, śpiochem i czasami nosem na
        kwintęsmile
        Czasami dopadają mnie takie dni (i chyba mam go dziś), że wszystko wydaje się
        przerażające i bez sensu.
        Boję się, czy wszystko będzie dobrze, dzidziuś będzie zdrowy, bo tyle się
        słyszy.. Już bym chciała aby się urodził, choć jeszcze nie wiem czy to on czy
        ona, ale wolałabym chłopca, z tym że najważniejsze, alby zdrowe było!!
        Ja chyba jakaś nienormalna jestem, gdyż dzieci ogólnie ubóstwiam, chcę mieć i
        już nie mogę się doczekać kiedy sie pojawi, ale przeraża mnie ta cała ciąża..
        rodzenie.. , to że będę gruba z wieeelkim brzuchem! To jakieś chore chyba?
        Wiecie, mnie po prostu nie podobają mi się babki w ciąży. I dlatego sama taka
        nie chcę być. Co byście z tym zrobiły? Próbuję sama do siebie trafić, że to
        takie fajne, cudowne, wyjątkowe .. ale jak spojrzę w lustro, mój upór jest
        silniejszy. Wy może też tak macie czy tylko ja jestem takim dziwakiem?
        To chyba dlatego, że mam za dużo wolnego czasu gdyź siedzę w domu na zwolnieniu
        z dala od ludzi i nie mam z kim pogadaćsad
        Czuję się taka sama w mojej ciąży, ale dzieki forum jak tu sobie zajrzę robi mi
        się lepiejsmile
        Dziś mam chyba taki dzień.. sadsadsad Za co was przepraszam. Mam nadzieję, ze
        nikomu się ode mnie nie udzeli smile
        I jeszcze jedno. Jakie macie sposoby na poprawienie sobie nastroju siedząc w
        domu, gdy nadciągną czarne chmury ? Ja czytam, ale to dziś już nie pomaga. Brak
        mi cierpliwości i myśli atakują.
        Pozdrowionka!!!
        M.
        • morepig Re: CHANDRA- co tu ze sobą robić?? 16.09.04, 12:34
          hello wink))
          mnie na chandre zawsze, ale to zawsze i absolutnie pomaga jedzenie. zjedz sobie
          jablko albo cokolwiek innego, nawet "niezdrowego" i sie nie przejmuj wink
          mnie tez sie duzo rzeczy wydaje bez sensu, np to ze w styczniu sesja a potem
          zaraz juz porod, zajecia mam co 2-3 tygodnie ale za to od pt do niedzieli i w
          piatek nie bede miala z kim dzidzi zostawic itp itd.. wink)
          w dodatku przyszlo do mnie pismo ze szkoly ze do dzis mam zaplacic (1600) ale
          doszlam do wniosku ze pojde na zajecia a jak mnie nie bedzie na liscie to
          dopiero pojde gadac w dziekanacie- ze zmienilam adres nazwisko itp a poza tym
          jestem w ciazy i mam skleroze wink))
          bo ogolnie to ludziska ode mnie to niektorzy nawet za poprzedni semestr jeszcze
          nie zaplacili, a ja zawsze wszystko w terminie placilam... no tylko ze teraz
          nie amm z czego chwilowo wink))
          sorki ze tak nie na temat pisze, ale musialam wink))
          a co do chandry, to ja tez meble przesuwam, zmieniam cos w pokojach itp albo
          gotuje/pieke ciasta wink
          ostatnio upieklam pizze, bardzo prosty przepis i zawsze wychodzi, nawet mojej
          mamie wink))

          pozdrowienia i glaski dla brzuszkow wink
          • mycha1979 Re: CHANDRA- co tu ze sobą robić?? 16.09.04, 12:42
            Jedzenie hmmmmm.. jem już od wczoraj i za raz zostanie tylko światło w lodówcesmile
            No dobra, pójdę coś jeszcze przegryść.. bo przestawianie mebli odpada ze
            względów czysto technicznych. W pokoju mam zbyt dużo gratow do ilości metrów
            kwadraowych, a dwa nie chcę zbyt się nadwyrężać(zwłaszcza iż wszyscy na mnie
            krzyczą abym nie dzwigała) bo to może zaszkodzić juniorowi.. smile
            Pozdrowienia!!
            • psacia CHANDRA- co tu ze sobą robić?? 16.09.04, 13:11
              ja tez mam czasami chandre pomimo ze wszystko uklada sie znakomicie, moj
              malzonek zaczal ciezko pracowac i nie ma go caly czas, wraca wieczorem kiedy ja
              juz spie wychodzi rano wiec ja wstaje a on sie spieszy, tak sobie mysle ze
              fajnie ze ma prace ale jak ja sobie dam rade, do tego nie umiem gotowac dla
              dziecka tj umiem pichcic rozne wynalazki ale zupka nie za bardzo, opieka nad
              dzieckiem dzieki roznym rzeczom moze bedzie latwiejsza- mieszkam z mama wiec z
              jednej strony super dzieki niej jem dobrze i dziecko z glodu nie umrze ale z
              drugiej wlasne mieszkanie no i gnieciemy sie strasznie choc moglo byc gorzej.
              jesli cie dobija opieka nad dzieckiem to juz pisalam mysle ze kazdej z nas
              pomoze ten program tvp2-sobota godz,8.50- widzialam pierwszy odcinek kolezanke
              zmusilam do ogladania i powiedziala ze gdyby go widziala wczesniej to by
              przespala 4m-ce zycia swojego dziecka a tak o malo co w szpitalu nie wyladowala
              • klubofaza Re: CHANDRA- co tu ze sobą robić?? 16.09.04, 17:01
                Ja ostatnio przepłakałam cały dzień, bez powodu, płakałam i płakałam, koszmar.
                tzn powodów znalozłoby się pewnie mnóstwo, ale co to za powodysmile)))

                Dla mnie ratunkiem jest przytulanie.....

                Pa
                • mejdejka POCZUŁAM WRESZCIE KOPNIACZKI MOJEJ DZIDZI ;O) 16.09.04, 20:46
                  witajcie kochane !!!

                  wczoraj 15września 2004roku wreszcie poczułam pożądne ruchy swojej dzidzi ;o)

                  to nie są już bąbelki,ani robaczki tylko normalne ruchy

                  kopniczki te czuła moja córeczka KAROLINKA i była zachwycona- ja również
                  mąż też był dumny jak paw -to jego pierwsze dziecko-ciągle mi powtarza ,że 2
                  bo KAROLA to też jego córeczka

                  to najmilsze uczucie jak ktoś od środka puka i kopie

                  pozdromejdeki
                  • morepig Re: POCZUŁAM WRESZCIE KOPNIACZKI MOJEJ DZIDZI ;O) 16.09.04, 23:58
                    fajnie nie?? wink
                    mnie dzisiaj w wannie kopnelo tak, ze widzialam jak mi brzucho podskoczylo wink
                    poza tym ono juz ma swoje rytmy, ze dwa rozne wink
                    najlepsze jest to ze jak sie zaczyna rozpychac to maz kladzie reke i ono
                    przestaje wink treme ma widocznie wink
    • mmmmr Re: LUTY 2005!!! 16.09.04, 21:51
      do mychy1979, bardzo polecam artykuł z Wyskokich Obasów, podaje
      link:kobieta.gazeta.pl/wysokie_obcasy/1,53581,2274809.html,
      polecam ten artykuł wszystkim oczekującym...
      mam 2,5 letniego synka, drugie dziecko pojawi się w lutym smile, a oto cytaty z
      tego artykułu
      "Książki i czasopisma kobiece są przepełnione landrynkowatymi opowieściami o
      "radosnym oczekiwaniu" i szczęściu, jakie kobiety odczuwały aż do rozwiązania.
      Niemal wszyscy wmawiali mi, że to stan cudowny, że to ze mną jest coś nie tak,
      jeśli tego w ten sposób nie odczuwam"
      i
      "trudno było mi zaakceptować zmiany ciała - szybko zaczęłam tyć, nie mogłam
      nosić swoich ubrań, widziałam, jak z dnia na dzień przestaję być atrakcyjną
      kobietą, a staję się... no właśnie - kim? Nie czułam się jeszcze matką, a
      mężczyźni szybko zaczęli się odnosić do mnie z respektem i pewnym przestrachem,
      niemal jak do własnej mamusi. Miałam poczucie, że dosłownie z dnia na dzień
      przestałam być autonomiczną osobą. Jakby moje ciało zostało ukradzione, odebrane
      mi. Dopóki moje dzieci się nie urodziły, nie miałam właściwie z nimi żadnego
      kontaktu, nie umiałam i nie rozmawiałam ze swoim brzuchem (oczywiście czułam się
      z tego powodu wyrodną matką i to przygnębiało mnie jeszcze bardziej). A teraz
      kocham je do szaleństwa"
      ze mną było i... jest podobnie
      pozdrawiam
      • klubofaza Re: LUTY 2005!!! 17.09.04, 15:43
        Dla mnie ten tekst z Wysokich Obcasów to kolejna fikcja literacka i artykuł
        chcącej być inna niż reszta - ale pod publiczę. Komercja. Kazimiera Szczuka
        całująca Zielińskiego w rękę i Manuela Gretkowska. Tyle ode mnie. Bo inni piszą
        landrynkowo to ja nie bo wtedy będę fajna.
    • mmmmr Re: LUTY 2005!!! 16.09.04, 21:59
      a to jest tytuł tego artykułu "Historia kwoki, czyli nawrócona na macierzyństwo"
      Tekst: Aneta Boratyńska
      jeśli nie uda się wejść po linku, to szykajcie po tytule, albo na stronie
      Wysokich Obsaów...
      • majka1976 Re: LUTY 2005!!! 16.09.04, 22:21
        Hej dziewczyny, nie wiecie jak ucieszyły mnie wasze listy o chandrach, złych
        nastrojach itp., myślałam, że jestem na świecie sama, z takimi nastrojami i
        jestem przyszłą wyrodną matką, która nie potrafi cieszyć się takim cudem, ale
        huuuuraaa jestem uratowana, bo nie osamotniona w swoich dzikich i nieznośnych
        dla mnie samej moich własnych myślach.Wczorajsza wizyta u ginekologa zamiast
        mnie podbudować to jeszcze bardziej zdołowała,też myślałam, że to od nadmiaru
        czasu, bo siedzę sobie na zwolnieniu, ale z drugiej strony, nie czuję znudzenia
        nadmiaru.Czytałam ten artykuł z Wysokich ....i cieszę, się, że ktoś zdecydował
        się napisać w ten sposób, to prawda że wszystkie poradniki dla ciężarnych i
        gazety, pokazuję jaki suuuper nastrój i gadanie do brzucha to podstawa, ale ja
        nie zawsze mam na to ochotę, chociaż bardzo kocham tą małą istotkę we
        mnie.Kupiłam jej misia z pozytywką i puszczam jej muzyczkę wieczorem dla
        relaksu.Co do innej kwestii atrakcyjności to mnie mój brzuch na razie
        niewielki, śmieszy i dalej sobie go większego nie wyobrażam, może moja
        wyobraźnia jest ograniczona i boleję tylko nad tym, że przez najbliższy czas
        nie złożę czegoś kobiecego, butów na obcasie.Dzięki za wasze listy, dodają mi
        otuchy, cieszę się, że piszecie o sobie.Pozdrawiam was i brzuszki.Maja
        • sandraw Re: LUTY 2005!!! 17.09.04, 06:59
          hej dziewczyny

          ostatnio mam mało czasu i nie bardzo mogę na forach pisać, ale co zrobić...

          ja mam teraz kongo w pracy, 6-dniowy 9-10 godzinny tydzień pracy (tzn
          codziennie 9 h)
          zero wyrozumiałości
          i jeszcze muszę wstawać o 4.30 rano.

          i mam chandrę.

          i chciałabym z dzidzią w domku posiedzieć..

          ale za to mam ruchy takie fajoskie no i siarę wink
      • mycha1979 Re: LUTY 2005!!! 17.09.04, 11:10
        Dzięki za ten artykuł!!! Na prawdę !!! On pokazał mi iż można przejsć ciążę
        niekoniecznie nosząc wieeelkie sumienki, których ja ogólnie nie cierpię, bo
        większość życia przechodzę w spodniach, nie trzeba się rozczulać nad "dużym
        brzuszkiem", bo wcale nie jest taki "słodki, cudowny.. " tylko po prostu
        duuuzy i że wszystko jest takie cudowne och i ach jak właśnie piszą o tym w
        gazetach i artykułach, skoro NIE JEST i po prostu paskudnie się czuję!
        Do tej pory gdy tak myślałam, to właśnie dlatego czułam się tak zle, że ja sie
        nie cieszę skoro powinnam się cieszyc bo to taki "różowy, wyjatkowy stan"!!!
        Ciąża chyba po prostu do mnie nie pasuje.
        Nie zroumcie mni zle, z dziecka cieszę się baaaaardzo i nie mogę się już
        doczekać!!! Tylko ciąży nie lubię po prostu. Tego że źle się czuję, tyję,
        wszycy na mnie dmuchają i chuchają, "nic nie dzwigaj", "nic nie rób", najlepiej
        to się połóź i przelez te 9 miechów! I ja tego po prostu nie lubię! Można
        zgłupieć.
        Przykto mi, iż mam odmienne zdanie od dziewczyn które się rozpływają nad ciązą.
        Z jednej strony im zazdroszczę, iz umieją się cieszyć z tego stanu. Ja będę
        później jak już będzie po wszystkim. Tak myślę smile)) I nie mogę się doczekać.
        • blige Re: LUTY 2005!!! 17.09.04, 12:22
          a ja nie przesadzam ani w jedna ani w druga strone. Nie chodze 5 cm na ziemia w
          zawiazku z tym, ze jestem w ciazy; nie rozmawiam z brzuchem - owszem, odezwe
          sie jak czekam na kopniecia i w koncu Niunia daje o sobie znac; ale tez nie
          ubolewan nad tym ze tu i owdzie przybylo mi kilogramow, ze nie moge spac w
          ulibionej pozycji "na brzuchu" bo mi on przeszkadza, ze musze nosic ciazowe
          ubrania - itd. Jestem w ciazy i strasznie sie z tego ciesze, ale podchodze do
          rzeczy racjonalnie. Ciaza to ciaza: nie kara za grzechy ani cokolwiek w druga
          strone. Czuje sie wyjatkowo, bo to pierwsza (przy drugiej pewnie bedzie juz
          inaczej), usmiecham sie kiedy dostane malego kopniaczka - ale czuje je dopiero
          od jakiegos czasu, za miesiac pewnie mi przejdzie i bede po prostu liczyc
          ruchy, czy aby wszystko jest ok. I chyba zdroworozsadkowe podejscie jest
          najlepsze, czego Nam wszystkim zyczesmile))
          pozdrawiam
          • mycha1979 Re: LUTY 2005!!! 17.09.04, 15:29
            Zgadzam się z Tobą blige, iż trzeba do ciązy podchodzić ze zdrowym rozsądkiem a
            nie przeginać w którąś ze stron. Krzyczeć ach jak cuuudownie, bo pęka mi glowa
            i przytyłam!smile
            Gdy przeczytałam teraz dwa ostatnie wpisy po moim "buntowniczym", to doszłam do
            wniosku iż trzeba rozddzielić "cieszenie się z bycia w ciąży" od "cieszenia się
            ze będę miała dzidziusia i będę mamą" Tak myślę.
            Próbowałam znalesć plusy (u siebie) z bycia w ciąży. Rezultaty:
            Nie mam okresusmile))) No i te kopniaczki, których jeszcze u mnie nie ma, (ale
            one raczej są małą namiastką tej satysfakcji, którą będę miala jak będę mogla
            wziąść na ręce, przytulić i pocałować dziecko.smile)
            Natomiast minusów jest znacznie więcej:
            Chodzę spiąca, rozlazła i osłabiona. Pierwsze trzy miesiące wymiotowałam i
            mdliło mnie od wszystkiego co zjadłam. Strasznie często boli mnie głowa i
            niestety nie mogę tego zwalczyć, a tablet nie będę brać ze względu na dziecko.
            Nie mogę jakoś się wyżyć fizycznie, np iść na rower (co uwielbiam)dzwigać i
            robić czegokolwiek co mogłoby spowodować poronienie, więc ciągle muszę na
            siebie uważać.Zapalenie pęcherza, zaparcia.. ostrożnie ze słońcem, czyli zakaz
            opalania.
            Rośniecie brzucha, tycie do wielkości słonika Jambo, noszenie ciężarnych
            ciuszków pozostawię już bez komentazasmile
            No i poród,ból, który poza przyjemnością, iż wreszcie koniec tych 9 miesięcy,
            od strony fizycznej myślę do przyjemności nie należy..
            Natomiast "cieszenie się, iż będę miała dzidziusia i będę mamą" to właśnie ten
            nasz instynkt macieżyński, radosć i ciepelko na myśl o dziecku..itp. I dlatego
            tak się cieszczymy z kopniaków, które są małą namiastką tego upragnionego
            dziecka.
            I chyba dzieki tej "wizji macieżyństwa" łatwiej przetrwać wszystkie
            minusy "bycia w ciąży" ale niekoniecznie "bycie w ciąży to powód do
            ogrrromnego szczęścia (ze względu na w/w minusy ciąży)smile".
            Bo co jest cudownego w samym byciu w ciązy, gdyby nie fak, iż na końcu gdy
            wszystko się dobrze ułoży pojawia się dziecko? Chciałybyście wyglądać i czuć
            się tak nacodzień, jak przez te 9 miesięcy kiedy jesteście w ciązy???
            Czy któraś z Was się ze mną zgodzi? Pozdrowienia!
            • klubofaza Re: LUTY 2005!!! 17.09.04, 15:39
              A ja tam bardzo się cieszę ż ejestem w ciąży - o byciu mamą jeszcze nie myślę,
              na razie jestem rozanielona faktem ze mam kogoś w sobie i traktuję siebie z
              ogromnym pietyzmem

              i NIE ZGADZAM się ze stwierdzeniami, że ciąża, strach, ból, jestem gruba,
              poród, nie rozmawiam z brzuchem no bo z kim? ubrania ciążowe - o boże jakie
              wielkie itp..

              dla mnie to najszczęśliwszy okres w życiu i chcę korzystać z niego w pełni a o
              tym jaką będę mamą i co będzie później będę myślała w odpowiedniej kolejności.

              Pa
              Agnes

              • klubofaza Re: LUTY 2005!!! 17.09.04, 15:40
                a! i chyba umrę ze szczęścia i rozkoszy jak poczuję pierwszego kopniaka!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka