psacia Re: LUTY 2005!!! 01.10.04, 22:48 moje drogie wrocilam i bylo cudownie nad mozem tj w sopocie. stesknilam sie za wami i mezusiem ps. nie wiedzialam ze facetow tak pociagaja brzuchatki a ja uroslam przez ten tydzien ze cho cho Odpowiedz Link Zgłoś
sandraw Re: LUTY 2005!!! 02.10.04, 07:53 hej! ja do szkoły rodzenia nie pójdę, nie mam czasu praca, dom, starsz córcia potrzebująca mamusi- szkoda mi zasu. Ale w pierwszej ciąży chodziłam od 28 tc do samego porodu uwielbiałam ćwiczyć (nie tylko oddechy, u nas były inne ćwiczonka poprawiające kondychę i kręgosłupik), uwielbiałam gadać z dziewczynami, z jedną mam kontakt do dziś polecam, zwłaszcza młodym pierworódkom (hihihi jak to brzmi), naprawdę warto! a ja przytyłam 1 kg, ale jestem grubas ogólnie więc ok ale nic nowego nie mam jeszcze dla maluszka, na razie po marcie ciuszki i obiecany wózek od koleżanki (b.dobry stan, szkoda kasy na nowy) czuję się świetnie ale.... żylaki dokuczją.... no ale coś musi mi dolegać kopniaczki- że hoho, non stop prawie hihihi a to już 22 tc Odpowiedz Link Zgłoś
psacia Re: LUTY 2005!!! 02.10.04, 10:58 ja juz przeczytalam zalegly tydzien i widze ze macie takie doly jak ja tj. brak wam chlopow, mi tez mojego ktory non stop pracuje widzialam program tv- no i jestem przerazona wychowywaniem dzieci czym starsze tym gorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
morepig ogólnie, dolegliwości i wszystko inne 02.10.04, 11:42 hello dziewczyny ) ostatnio cos nie mialam jakos ochoty na komputer i forum, wiec sie nie odzywalam... chcialam was zapytac jakie macie dolegliwosci ciazowe- bo wszedzie pisza o zatwardzeniach, zghagach i bolach miesni, kosci itp i ja to wszystko niestety mam ;-(( do tego dochodzi chandra i jakis taki dziwny lek o dzidziulca... ostatnio rzadko kopie, ale zwalam to na to, ze nauczyl sie czuwac i kopac w okreslonych porach... a teraz cos fajnego- wczoraj jak bylam w wannie to popukalam w brzuch. i za chwile moje sloneczko mnie kopnelo wlasnie w to miejsce )) a moj chlop to sie tak wzrusza jak mowi o dzidziulcu... ) a ja tylko mysle ze wszystko musi byc dobrze, bo jego poprzednia panna niby poronila, ale to jakos na poczatku (wszyscy mowia ze po prostu usunela, ale on jej wtedy uwierzyl) chyba zaraz pojade na zakupy, po jakies spodnie. jak na razie mam nadal nie zaplacona szkole, za to kupilismy szafe z lustrami ;- )) do sypialni ) jak tylko zalozymy juz te drzwi lustrzane to bedzie faaajnie ) dobra, nie rozpisuje sie dluzej... acha, na usg ide zwykle, bo w pruszkowie maja 3d tylko w srody a ja w srode mam wizyte. poza tym tam tylko do 18 jest, a moj facet sie nie wyrobi.. tak wiec usg w klinice damiana w poniedzialek, o 19.40. napisze co i jak ) a na 3d pojde jakos kolo 26 tygodnia moze... papatki i trzymajcie sie cieplo, nie dajcie sie chorobskom!! Odpowiedz Link Zgłoś
iwcia75 Re: ogólnie, dolegliwości i wszystko inne 02.10.04, 15:12 moje dziecko kopie prawie bez przerwy i zazdroszcze Wam, ktorych mezowie sie tym interesuja, kupuja aparaty fotogr, wsłuchuja sie w ruchy dziecka,bo moj maz sie w ogole moim dzieckiem nie interesuje i zaczynam żalowac,ze za niego wyszłam. pozwolil mi nawet umyc podłoge, o co 3dni go prosilam,ale on najwyrazniej sie ucieszyl,ze ja to zrobilam zamiast niego,a potem,jak lezalam w bolach,to mnie kocem przykrywa i sie pyta,dlaczego placze,wiec mu powiedzialam,zeby sie wynosil i zszedl mi z oczu Odpowiedz Link Zgłoś
misiabella Re: LUTY 2005!!! 02.10.04, 11:43 Tak jak wcześniej pisałam,w czwartek miałam usg połówkowe. Dziudziuś jest zdrowy,waży 490g,jest...chłopczykiem! A wczoraj skończyliśmy 22 i zaczęliśmy 23 tydzień,choć młody jest o 3-4 dni młodszy niż wynika to z wyliczeń.Ale tak było od początku,więc się tym nie martwię(miałam długie cykle). Ogromnie się cieszę,bo ciąża była zagrożona,a tu taki piękny bobas rośnie! Pozdrawiam wszystkie lutówki! Odpowiedz Link Zgłoś
iwcia75 psacia 02.10.04, 15:16 wiem cos o tym,jakie sa dzieci,bo pracuje w szkole. do czwartej klasy jak cie moge,ale w szostej klasie dzieci naprawde robia sie straszne, zwłaszcza chlopcy- robia sie bezczelni. przed zwolnieniem lekarskim zlapalam ich na ogladaniu gazety pornograficznej. boje sie tego,jakie bedzie moje dziecko, nie wiem,czy decyzja o macierzynstwie byla sluszna, czy bede umiala dziecko wychowac. eh Odpowiedz Link Zgłoś
eury1 Re: LUTY 2005!!! 02.10.04, 17:38 Wychodzi na to że pogoda dziła na nas dołujaco.Dzisiaj przeszłąm już od eufoirii po skrajną rozpacz.Po dziesięciu minutach rozmowy z moją mamą ryczałan ja,po piętnastu ona ( Biedny,zestersowany Wojtuś z wrażenia przestał brykać i siedzi sobie cichutko w brzuszku.Pewnie czeka jak się znowu zacznę uśmiechać. Euty i Wojtuś 21tc Odpowiedz Link Zgłoś
psacia zakupy 02.10.04, 18:35 uwaga dzis i chyba jutro wyprzedaz w cubusie-ja bylam na glebockiej i kupilam troche dla kolezanki dziecka i sobie spodnie-30zl i sweterek 30zl,polecam Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: zakupy 02.10.04, 18:44 a buuuu, ja po dzisiejszym juz nie mam sily )) byla pod palacem kultury i zanabylam swietne sztruksy, takie pod brzuch, z paskami na rzepy i wogole. za 100 zlotych te spodenki, w takim jakims normalnym butiku, nie ciazowym. bo te ciazowe to maja taki kroj ze mi sie iedobrze robi. jak na razie mam w brzuchu 100 cm )) wiec jak kupie zwykle dwa nr wieksze to jest ok i jeszcze jakis czas pochodze. do tego dokupilam bezrekawnik z golfem za ktorym chodzilam juz ze dwa lata. w sumie zaplacilam 125 zlotych z czego jestem baaardzo dumna acha, dzis stalam w kolejce dla ciazowek i mam z dziecmi i babka nie zauwazyla ze ja tez w ciazy ) pozdroowki, trzymajcie sie mamuski, milej niedzieli i wogole morepig Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: LUTY 2005!!! 03.10.04, 22:00 No i dziś pobieraliśmy wymiary w naszej sypialni zastanawiając się jak to wszystko ustawić. Ón proponuje, żebyśmy wynieśli się do drugiej sypialni, duuużo większej, bo u nas robi się trochę ciasnawo - chcę koniecznie wstawić łóżko malca tam gdzie będziemy spali, szczerze mówić dla własnej wygody, tak mi radzą wszystkie doświadczone. Fajursko tak planować, podobało mi się kicanie z miarką Poza tym, dowiedziałam się ostatnio, że zaprzyjaźniony stolarz meblarski zaczął już robić nam kołyskę w prezencie. Nigdy nie myślałam, żeby mieć ale teraz bardzo się cieszę, tym bardziej, że ta będzie taka prawdziwa kołuska jak kiedyś, ze starego drewna i stylizowana na starą. Już się nie mogę doczekać!!! Odpowiedz Link Zgłoś
psacia luty a w szczegolnosci iwcia75 02.10.04, 18:49 nie wiem jak wyglada to u was ale u mnie to brak jest euforii ze strony meza rowniez, co nie znaczy ze on sie nie wzrusza, jesli chodzi o jego edukacje to mowi ze ja i tak wiem wiec po co on ma czytac i tracic czas, z "w oczekiwaniu na dziecko" czyta skroty by wiedziec czego ma sie spodziewac tj czy bede histeryczka i czy tyje prawidlowo itp,jesli chodzi o to by dotykal i glaskal brzuszek tak jak na filmach to poczatkowo gdy tylko ja czulam patrzyl sie na mnie jak na ufo, zrobilam mu wiec taka awanture ze cho cho, rozplakalam sie i tyle, ale gdy emocje opadly pomyslalam ze to my jestesmy strasznie zapatrzone w nasze brzuchy a ci biedni pracownicy bardziej w nas niz w brzuchy wiec IWCIA nie martw sie, to nie wazne jak on sie zachowuje w trakcie ciazy( znam wielu takich co sie niby cieszyli a teraz dzieci sa na glowie tylko matek)wazne by nie dokuczal czasem przytulil i wysluchal a potem pomogl,(jak nie wyczuwa co nie jest latwe dla niego to wal prosto z mostu oni sa niby inteligentni ale trzeba proste instrukcje dawac)a ciaza to "tylko" 9 miesiecy a potem dopiero maraton, a a propos dzieci i wychowania to najbardziej mnie przeraza ze one sa strasznym lustrem tego czego ich nauczymy bac nie, pozdrowionka moje dzieciatko czesem kopnie a brzusio rosnie (i nie tylko) Odpowiedz Link Zgłoś
jo27 Re: luty a w szczegolnosci iwcia75 02.10.04, 22:46 ja również się zgadzam co do braku euforii. Trzeba przyznać, że mój mąż przeczytał "W oczekiwaniu na dzieko" od deski do deski i to wcześniej niż ja, ale za to wzruszenia nie zauważam ani trochę. Raczej lekką ciekawość połączoną z onieśmieleniem. Oczywiście stara się pomagać, ale ponieważ bardziej go nie ma niż jest... Nie protestował, kiedy znalazłam sobie panią do sprzątania (sam mógłby zabrać sie za mycie łazienki w środku nocy, albo nad ranem, więc uznal, że to praktyczniejsze rozwiązanie.) Kiedy namawiam go na dłuższe głaskanie brzuszka, albo na pogawędkę z potomkiem, po 5 minutach widzę, że bardzo się strara, ale wiekszą ochotę miałby na przytulanie mnie w całości, anie tylko we wskazanym fragmencie. I tak ma biedak tego tak mało ostatnio, że wcale mu sie nie dziwię... Odpowiedz Link Zgłoś
jo27 Re: luty a w szczegolnosci iwcia75 02.10.04, 23:21 i jeszcze na podsumowanie mojej refleksji bo mi sie wysłało za wcześnie: jeszcze miesiąc temu,ja sama wcale się nie czułam mamą, świadomość, że w brzuszku rosnie sobie maly czlowieczek, była bardzo nikła. Byłam zła na przymusową bezczynność i własne slabości. dopiero kiedy poczulam Jego obecność, pierwsze delikatne ruchy, powoli zaczęlam dojrzewać do macierzyństwa. A facet? Dla niego to wszystko jawi sie pewnie jako wielka i tajemnicza rewolucja: pozbawiony wylączności, możliwości przytulania i towrzystwa na rowerowej wyprawie, potrzebuje pewnie duzo więcej czasu. A jako ten, który stoi mocniej na ziemi, musi przede wszystkim dotknąć, zobaczyć, poczuc na wlasnej skorze, co to znaczy być ojcem. I jestem pewna, że jak pierwszy raz weźmie na ręce swojego synka albo coreczke, całkowicie zmieni mu sie punkt widzenia i poczuje to na dobre. Więc glowa do gory! A i moj mąż, którego zapytalam o zdanie w tej sprawie, mieszając gips na nową ścianke w kuchni, dodał jeszcze, że dla niego ta nowa sytuacja, to także koniecznośc myślenia o tak przyziemnych sprawach, jak odpowiedzialność za większą rodzinę, obowiązki względem niej... I gdzie im tam do naszych romantycznych uniesień i wzruszeń prz codziennych rozmowach z maleństwem i pukaniu w brzuszki... ;D Co obaw na przyszlość, wiecie że jakoś patrzę na to zupełnie inaczej. Chociaż jestem pedagogiem i bardzo duzo czasu spędzilam wśród tzw. "trudnych przypadków" , myślę o wychowaniu naszych maluchów, jako o niełatwej, ale bardzo radosnej przygodzie. Wspólne poznawanie świata, oswajanie rzeczywistości i wskazywanie dobrych kierunków, rozwiązań i decyzji, bedzie okazają do powiększenia ludzkości o dodatkowego mądrego, ciekawego i dobrego człowieka. A taka okazja jest nie byle jakim wyzwaniem nie tylko dla pedagogów . Dobry nauczyciel potrafi wychowywać także poprzez wskazywanie wlasnych błędow i potknięc, więc na szczęście jako rodzice nie musimy byc idealni... Troche to wszystko brzmi patetycznie, ale to w końcu jedna z ważniejszych spraw, jaka mozna załatwic w życiu trzymajcie sie dzielnie! joasia Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: luty a w szczegolnosci iwcia75 03.10.04, 09:56 Moj maz tez nie nalezy do wylewnych w sprawie brzuszka,w pierwszej ciazy mialam mu to za zle,ze za krotko patrzy na obcego,ze nie rozmawia z nim,nie pomaga za bardzo,ale potem doszlam do wniosku,ze dla niego to abstrakcja. Jak sie Szymon urodzil maz sprawdzil i nadal sprawdza super,choc nadal o niektorych rzeczach musze mu mowic,bo sam nie wpadnie na to. Teraz ciesze sie,ze sie czasem zapyta co slychac u malego ktosia,wazniejsze,zeby sie malenstwem zajmowal i interesowal jak juz sie pojawi na swiecie. Tak,ze Iwcia glowa do gory. Ja ide na USG 18.10 w 23 tygodniu ciazy,staram sie jeszcze o tym nie myslec,bo to jeszcze bardzo odlegly termin. Pozdrawiam-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Jeśli chodzi o facetów i wychowanie 03.10.04, 11:05 Witajcie dziewczyneczki No cóż u mnie sobota, była spędzona na nieróbstwie, wreszcie cały dzień z mężem, którego w tygodniu mam tak mało... Strasznie mi przykro kiedy czytam takie posty jak iwici...ale faceci chyba generalnie tacy są. Mój mąż nie mogę narzekać, jest czuły, kochający, nie pozwala mi się przemęczać, bo wie, że zaraz wyląduje w szpitalu. Z drugiej strony jeśli chodzi o mój brzuszek, to mówi, że go kocha bo tam siedzi jego "paszkwil Roman" ale nie głaska, aż tak częstoWoli tulić mnie w całości. Natomiast książek wogóle nie czyta, myśle, ze to jest tak, jak tu już któraś z was napisała, że dla nich to dziecko w środku to trochę abstrakcja. Ja wiem, i on wie, że będzie mi musiał pomóc po porodzie, bo nie mamy tu w wawie, nikogo bliskiego. Zdaje sobie sprawę, że musimy liczyc tylko na siebie na wzajem. Ja okropnie się boje okresu po porodzie... Idę upiec ciacho... Życzę udanej niedzieli DO dziewczyn, które chciałyby się spotkać na babskie ploty podaje jeszcze raz mojego maila beap2@wp.pl Sądzę, że w przyszłym tygodniu, może pod koniec co Wy na to? Pozdawiam Consta Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: Jeśli chodzi o facetów i wychowanie 03.10.04, 21:54 ahoj, ja po szkółkowych 3 dniach mam serdecznie dość. Jestem załamana ogromem wiedzy, który muszę wtłoczyć w moją biedną głowę do połowy grudnia. Ale mam ciężkie postanowienie, od jutra uczę się po 4 godz dziennie, minimum. Jutro będzie ciężko ale potem się przyzwyczaję Co do różnych kwestii: - chłopy- mój jest całkiem wylewny, gada ciągle do mojego brzucha i dostaje opierdziele, że całuje brzuch więcej niż górną cześć mojego ciała. Gotuje i generalnie mnie pilnuje jak cholera. Ale szczerze wierzę, że duża w tym moja zasługa - jesteśmy razem 8 lat i dużo czasu i energii zainwestowałam w to by go przekonać, że tak właśnie można żyć; bo z domu to raczej tego nie wyniósł. Natomiast Iwcia zgadzam się z dziewczynami, że POTEM wszystko może byc inaczej i cudownie, ale nie rezygnuj - to wciąż jest czas, żeby mu powiedzieć co czujesz. Trochę mnie zaniepokoiła ta podłoga w kuchni, to już lekka przesada z jego strony, przepraszam za szczerość. - dolegliwości - a mnie cholira nic nie jest! czuję się jak młody bóg, chociaż od dziś odczuwam nacisk na przeponę i jest mi ciężko oddychać, ciągle "wzdycham" bo to jedyny sposób na głębokie odetchnięcie. Poza tym lekuchne problemy z załatwianiem się, ale spodziewałam się, bo biorę żelazo. Poza tym mam pytanie - czy pojawiły wam się, lub macie zwiększone upławy??? Ja mam duuużo większe, ostatnio czytałam, że to jest dość normalne zjawisko w ciąży, ale jakoś tak mi dziwnie. - brzuch już jest, choć moim zdaniem wciąz mały i niestety też zaczyna się pod piersiami, więc nie jestem laska. Ale dziś pierwszy sukces - kolega którego nie widziałam z pół roku, powiedział mi cześć a zaraz potem "czy ty nie jesteś w ciąży?" Obserwator się znalazł - szkoła rodzenia. Mój gin też mnie straszy cc (jak twierdzi, żeby mnie dodatkowo nie stresować, choć nie mam wyraźnych zdrowotnych przeciwskazań do cc, za wyjątkiem 2 poronień). Jednak wybieram się do szkoły rodzenia, bo po pierwsze mam czas, po drugie chcę się czegoś dowiedziec o porodzie i pilęgnacji, poza tym mam jednak cichą nadzieję na poród naturalny. A poza tym: czy którejś z was udało się kupić jakąkolwiek książkę dotyczącą ciąży, pielegnacji, karmienia piersią POLSKIEGO AUTORA? Nie chcę zagraniczniaków, a nic polskiego nie mogę znaleźć. Ratunku! Ja również agituję do spotkania! Olida Odpowiedz Link Zgłoś
sandraw Re: Jeśli chodzi o facetów i wychowanie 04.10.04, 07:15 mój mężuś nie jest jakimś wielkim romantykiem- ale jak przychodzi co do czego wali ze mną na USG a w domciu często głaszcze mnie-ale to takie chwilóweczki, w kuchni, na spacerze, to nie tak że siedzimy i gada do brzucha.. ale widzę że nawiązuje sięmiezy nim a maluszkiem nić, coś takiego fajnego... Z Martusią było podobnie- był na początku przerażony nową sytuacja (no cóż nie do końca planowaną), ale był cudownym uspokajaczem rozhisteryzowanej przerażonej młodej żonci, a w momencie jak w szpitalu dostał małą na ręce- stała sięjego oczkeim w głowie, i niegdy nie sttydził się kazywać się jej miłości przy kolegach czy przy obcych... i tak jest do dzisiaj co do samopoczucia to pod koniec dnia jestem już naprtawdę zmęcozn,a pracę mam siedząco- ganiającą p schodach i nie tylko, póxniej w domu dużó pracy z Martą, i wieczorami o 21 padam, a na 6 dopracy...... ale chyba już od listopada mnie nie będzie w pracy, z każdym dniem przybliżam moment pójścia na zwolnienie....... Odpowiedz Link Zgłoś
lenka79 Re: LUTY 2005!!! 04.10.04, 10:20 Witam. Od 3 dni złapał mnie jakiś wirusik. Mam tak zapchany nos ,że nie moge oddychać. Najgorzej jest w nocy - po prostu nie da się spać. Możecie sobie wyobrazić jak cudnie wyglądam, oczy zapuchnięte od niewyspania, nos spuchnięty i czerwony od kataru, a w dodatku zaczeły mi na twarzy wyskakiwać jakieś krostki. Mama leczy mie soczkiem z malin i rosołkiem. Od poczatku ciaży przybyło mi 7 kg i brzucho zaczyna mi się pod samymi piersiami ( a te sa coraz większe). Coraz częściej potrzebuje pomocy mężulka przy codziennych czynnosciach np myciu podłóg, a nawet przy wstawaniu z kanapy. W środe rano idę na USG połówkowe i nie potrafię o niczym innym myśleć. Ruchy maleństwa wyczówam coraz silniej i częściej. No i wreszcie tatuś też poczuł. Mogę godzinami siedzieć i patrzeć na mój brzuch, który podskakuje z coraz większą częstotliwością. Wreszcie uporałam się z moją pracą mgr. Czeka mnie jeszcze obrona pewnie na początku listopada. Pozdrawiam i życzę zdrówka. Odpowiedz Link Zgłoś
klubofaza Re: Jeśli chodzi o facetów i wychowanie 04.10.04, 10:30 no to ja też trochę mój ukochany (bo nie mąż jeszcze) nie chce nic czytać bo mówi że chce żeby z mojej kobiecości zostało troche tajemnicy i czaru a jak on przeczyta o szczegółach to dla jego wyobraźni za dużo. Ja mam mu mówić co się ze mną dzieje, najważniejsze rzeczy. Brzucha też zaczął dotykac niedawno, bo się bał wcześniej. Ale nei daje mi spać na brzuchu, co uwielbiam, i trochę zaczyna krzyczeć jak się zrywam i xle wstaje z łóżka, chyba dopiero teraz do niego tak naprawdę dochodzi to że jestem w ciąży. Zaczynam 20 tydz i jeszcze nic a nic nie czuję. Też się już powoli rozglądam za szkołą rodzenia, ale jestem pewna że będę tam chodziła sama, jeśli się zdecyduje, bo mężczyzna mojego życia jest przeciwny. Ma różne wersje odpowiedzi. Zapytał tylko ostatnio czy bardzo mi zależy na wspólnym porodzie... Z dolegliwoscie to tylko boli mnie kregosłup, ale na szczęście mam robione masaże, ostatnio nawet lekkie brzucha jak mój drogi współtowarzysz się przemógł. Pozdrawiam Aga z 20tc dzidzią Odpowiedz Link Zgłoś
plumcio Do JO- dr Zwoliński 04.10.04, 11:27 Czesc Jo, u dr Zwolinskiego bylam na Grenadierów 21 w CERDENT ( tel 8132238).USG Kosztuje tam 200 PLN. Mysle, ze będziesz zadowolona!!! Co do rozkłady chłopców do dziewczynek no to ... faktycznie- jestem w mniejszości .Ciesze się bardzo. Z reszta z drugiego chłopca też bym się cieszyła bo chłopaki to super łobuziaki!!! Ja przynajmniej lubię takie łobuzowate dzieciaczki ( co nie znaczy rozgrymaszone i niegrzeczne. Ciekwae czy Nina bedzie typową dziewusią czy brat ją odpowiednio wyszkoli. Z reszta przekonałam się już nie raz na placu zabaw, ze dziewusie potrafią być jeszczę większymi iskierkami . A wiecie co mi powiedział lekarz?Nina ma baardzo długa kość udową. Na początku uwagi o długich nogach potraktowałam jako żart, ale lekarz powiedział mi, że w świetle najnowszych badań i publikacji antropologicznych, bardzo prwdopodobne jest, że tak własnie będzie w jej dorosłym życiu.Podobo, to jakie sie dziecko rodzi ( małe , chude , grube) nie ma nic wspólnego z tym jakie kiedyś będzie, natomiast pewne cechy w rozwoju płodowym tak... No ciekawe, zobaczymy za 20 lat A co do mężów- mój na ogół jest kochany, ale wczoraj odbiło mu chyba totalnie. Obraził sie o taka "pierdołę", że nawet tego nie wspomnę na forum, z litości do mego męża. A może im też buzują hormony. Słyszałam coś na ten temat, że mężowe tyją razem z żonami, to może i burzę hormonalną przechodzą razem z nami??? Co do szkoły rodzenia- rezygnuję. Byłam widziałam, a teraz nie ma po prostu czasu. Mam 2 letniego malucha.. No ale chodzę na basenik- z malym i sama też. Plumcio Odpowiedz Link Zgłoś
mycha1979 Faceci tak mają 04.10.04, 13:24 Mojemu mężusiowi też brzuch roście Tylko ja pocieszam się tym, jak on się śmieje że tyję, że mój zniknie za 4,5 miecha a jego niekoniecznie A tak na poważnie, to faceci tak na początku nie przeżywają ciąży. Do mojego dociera, że bęzie junior jak widzi go na usg. Wtedy się rozczula i o tym mówi. Ostatnio widzielismy go już takiego dużego, (większego niż bąbelekbo to już 19tydzień i junior pomachał rączką a mężuś to się tak rozczulił.. Im ciąża bardziej zaawansowana, tym bardziej ją widać a jak kopie to już w ogóleŁatwiej facetom to przyswoich chyba. Tak myślę z obserwacji po moim chłopie Pozdrowienia~~ Odpowiedz Link Zgłoś
jo27 spotkanie 05.10.04, 10:36 mail Constancji: beap2@wp.pl ja tez sie nastawilam na Jaśka- myslę, że dwoch róznych lekarzy na dwóch aparcikach, nie mogło się chyba pomylić- zwłaszcza w przypadku chłopca a jeszcze zacytuje Wam mojego męza, ktory wypowiedział sie na temat porodu w prywatnej klinice (pomijając oczywiście względy medyczne i oceniając sprawę z wlaściwego sobie praktycznego punktu widzenia): jak mamy zaplacić 10 000 za to samo, co mozna mieć za darmo, lub za duzo mniej, lepiej załozyć dziecku lokatę w banku. A warunki szpitalne - w końcu to tylko2-3, lub 5-6 po cc. dni. Więc chyba da sie przezyc! ściskam i do zobaczenia! jo Odpowiedz Link Zgłoś
morepig USG i inne takie ;-)) 04.10.04, 21:41 hello ) wlasnie wrocilismy z usg. wszystko dobrze, dzidka zdrowa, okazala sie DZIEWCZYNKA ale wiem ze to sie jeszcze moze zmienic ) wazy okolo 370 gram, serducho zdrowe, kostki i czaszka tez zdrowe i wogole wszystko git ) gdzie bedziecie rodzic?? pytam mamuski z warszawy. bo dzis pan doktor w centrum damiana, gdzie chodze na usg, powiedzial ze poleca oczywiscie klinike damiana, bo "oni i tak zawsze poprawiaja po panstwowej sluzbie zdrowia" w sumie slyszalam 2 opinie na tak i 2 na nie... a poza tym to jednak kosztuje okolo 6 tysiecy a na tyle mnie nie stac chyba... ;-/ maz chce sie zarzynac, ale ja mam watpliwosci... dodam ze ten lekarz byl ordynatorem w pruszkowie... kurde, nie wiem, zaczynam sie denerwowac... w sumie nie chcialabym rodzic byle gdzie, ale z drugiej strony czasem byle gdzie jest milej i lepiej bo jest mniejszy tlok niz w wylegarniach typu swieta zofia na zelaznej czy kasprzaka.... buuuuuuuuuuuu ) Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: USG i inne takie ;-)) szpital 05.10.04, 09:29 Halu morepig no więc ja mogę się tylko wypowiedzieć w sprawie swoich oddczuć. Ja chyba jednak nigdy bym się nie zdecydowała na poród w prywatnej klinice w Polsce, jeszcze nie teraz, może za parę lat. Jakoś niestety mi się wydaje, że oni może i świetnie te porody przyjmują, pod warunkiem, że wszystko idzie zarąbiście gładko. To jest moje wewnętrze przekonanie. Ostatnio pytałam się mojego lekarza gdzie. Powiedział, że jak dla niego to odpadają wszelkie prywatne kliniki (a sam jest "prywatnym przedsiębiorcą"), bo to jeszcze nie ten standard usług i bezpieczeństwa. Cóż, zgadzam się z nim. Ja z góry skreślam Żelazną i Karową, nie wiem, może bez sensu, ale tak czuję; nie podobają mi się i już te "wylęgarnie", mimo, że wiele moich koleżanek tam rodziło. Mój lekarz może mi zapewnić opiekę w Bródnowskim i IMiDZ. Ja jeszcze myślałam o Sarynkiewicza. Generalnie moje podejście jest takie, że zakładam, że nie wszystko może być super w czasie i po, a wolę mieć rewelacyjną (czyt.fachową) opiekę, niż luksus w sali. Jakoś wytrzymam. Bródnowski byłby super, bo mieszkam 300m od niego ale chyba nie ma neoantologii, muszę to dokładnie sprawdzić jeszcze. Szczerze mówiąc postanowiłam trochę zdać się na mojego lekarza, przeważnie ma dużo racji w tym co mówi. A ja wiem, ze niestety wciąz, jak mam się znajomego lekarza, to połowa sukcesu albo i więcej. Chiba. Odpowiedz Link Zgłoś
morepig szpital>>> do olida 05.10.04, 19:49 hej ) w sumie tez mi sie tak wydaje co do tych szpitali prywatnych, ze to jeszcze nie to... a czy moglabys mi zdradzic do jakiego lekarza chodzisz?? bo w sumie ja chodze u siebie pod warszawa i w razie czego to nie mam zadnego lekarza ze szpitala ;-( prosze plizzz ) Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: szpital>>> do olida 05.10.04, 20:18 Wiesz ja nie chodzę do lekarza, który pracuje w szpitalu, tylko on ma swoich funfli w szpitalach. Natomiast na pewno mogę zdobyć dla ciebie kontakt do ordynatora na żelaznej, dr Puzyny, oraz do może nie ordynatora ale również bardzo uznanego lekarza z Bródna (dr Sawicki) i mam jeszcze jedną babkę z Brodnowskiego, bardzo fajna. Poza tym moje dziewczyny wszystkie jak jeden chodziły do jakiegoś lekarza z Karowej i są z niego bardzo zadowolone, kontakt pewnie też do załatwienia. I chyba miałabym jakiś kontakt na lekarza ze Starynkiewicza. To co szukać szczegołów i gdzie chciałabyś? Jeśli byś chciała na Żelaznej to pewnie dobrze byłoby pójść do tego Puzyny. Słyszałam, że pierwsze pytanie jakie zadają na izbie przyjęć to, czy masz lekarza prowadzącego z Żelaznej. jak nie masz i nie ma miejsc to mówią ci do widzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: szpital>>> do olida 05.10.04, 22:06 to ja poprosze do kogos ze starynkiewicza i moze do tych z brodnowskiego. na zelazna nie bede sie raczej pchac ) bo tam i tak tlok, nawet beze mnie ) bede wdzieczna za namiary ) dzieki morepig Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: szpital>>> do olida 05.10.04, 22:48 Bródno dc Włodzimierz Sawicki - tel do szpitala do niego 326 5770 - chyba bezpośredni, i chyba 326 5768 do pielęgniarek. Najlepiej zadzwoń i zapytaj gdzie przyjmuje prywatnie Kobieta to dr Beata Osuch, przyjmuje w piątki w prywatnym gabinecie na Bródnie, adres Suwalska 36c/9, tel 0601 917 947 Na Starynkiewicza, to potrzebuję parę dni, żeby się dowiedzieć Buźka Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: szpital>>> do olida 05.10.04, 22:56 ok, dzieki wielkie ) jak mozesz to popytaj jeszcze o tego ze sw zofii- gdzie za ile i jaki jest w obejsciu. no i czy zeby zostac przyjeta w razie czego to wystarczy do nieg pochodzic... ale mam dola jezeli chodzi o te szpiotale ;-/ najchetniej kazalabym dac sobie znieczulenie ogolne i obudzila sie juz po wszystkim ) dobrej nocki ) Odpowiedz Link Zgłoś
klubofaza Re: do morepig 05.10.04, 09:58 Kochana co do prywatnych Klinik i to w dodatku do Centrum Damiana to powiem Tobie jedno, tu zgadzam się z olidą: jak poród jest ok i wszystko cacy to jest dobrze a jak są komplikacje to MUSZA CIEBIE ZAWIEŹĆ DO SZPITALA Z PRAWDZIWEGO ZDARZENIA!!!!!! Tak było z moją koleżanką (1 rok temu) i było z tym bardzo dużo problemów i skończyło się raczej źle. Nie chce nawet o tym myśleć.Nie mieli odpowiedniego sprzętu! Ja się jeszcze nie zdecydowałam na szpital, jeszcze nie wiem. Fajnie, że będziesz miała dziewczynkę, zazdroszcze wam bo mój ukochany marzy o dziewczynce, ale w sumie jak bedzie chłopak łobuziak to też będzie super! Jestem bardzo ciekawa, a idę na USG dopiero 16 pazdziernika do Medicoveru no i mam nadzieję, że mały się pokaże. Strasznie mnie to wszystko nakręca i działa bardzo motywująco, tak do życia, ogólnie. Pracę mam gdzieś i myślę tylko o tym, że już bym chciała mieć duży brzuch i dzidziusia.... Pozdrawiam was!!! Co do spotkania w W-wie to jestem ZA i też chcę! Pa Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
fiordilligi Re: podobno "dwa jajka i świeczka" 05.10.04, 08:54 Wczoraj byłam na USG i Pani Doktor stwierdziła, że są " dwa jajka i świeczka" albo jak oni( tzn lekarze) to nazywają " gwizdek". Nie mogę się przyzwyczaić do tej myśli i nie chcę się też nastawiać, bo i tak nigdy na 100% nie wiadomo. Ale mój mąż oszalał z radości, że bedzie parka ( mamy już złotowłosą Marysię)i boję się, że się rozczaruje, jak gwizdka jednak nie będzie. Wy już też pewnie wiecie, co będzie? Czy Wasi mężowie też tak szaleją?Ja mam termin na dzień Sw Walentego, więc pewnie wyjdzie jakaś kochliwa sztuka. Jeju, nie chcę się nastawiać na płeć. Wszyscy mówią, "byleby zdrowe było", ale mój ojciec z rumieńcami przybijał w kącie z mężem piątki i od razu dzwonił do babki. A jak bedzie jednak Karolina? Wiem, że to głupie, ale znow jestem w rozterce. Wolę tajemniczysz przybyszów jednak Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: podobno "dwa jajka i świeczka" 05.10.04, 09:32 To jest faktycznie problem. Mi ten już dwa razy powiedzieli że chłop, więc już jest chłop w mojej głowie. Chyba przeżyję lekki szok jak zobaczę dziołchę. Staram się, gdzieś tam w tyle głowy, pamiętać, że to może być trochę inaczej, ale jest to raczej truuudne. Odpowiedz Link Zgłoś
tatianack Re: Spotkanie w Warszawie 05.10.04, 10:07 Drogie dziewczynki, oswieccie mnie. czytuje cos o spotkaniu w Warszawie, ale ostatnio sporo maiali opuszczalam i nie jestem na biezaco. czy to na razie plany czy juz cos postanowione? Ja tez bym sie cetnie dopisala. Plumcio Odpowiedz Link Zgłoś
jo27 Re: Spotkanie w Warszawie 05.10.04, 10:28 Plumcio, bardzo dziekuję za wszystkie informacje na temat usg - ponieważ na normalnych dwuwymiarowych zdjęciach niewiele widać (zresztą dr Morawski od razu zapowiedzial, że nie będzie mi tu kręcil filmów fabularnych o dzidziusiu, tylko fachowo zarejestruje to, co konieczne , ponieważ więc marzę, żeby zobaczyc pyszczek maluszka w jakis ludzkopodobnych kształtach, chyba wybiorę się do dra Zwolińskiego troche poza kolejką, bo już sie nie mogę doczekać.... Co do spotkania - Constancja podala maila, za pomocą którego mamy sie umówić dokladnie, może nawet juz w tym tygodniu! Jeśli chodzi chodzi o szpital - też sie podpisuje - wszyscy znajomi lekarze uważaja, że decydująca jest możliwość szybkiej interwencji i opieki neonatologicznej, a taką mają wlaściwie tylko kliniki. Przy obecnym tłoku w inkubatorach, lepiej chuchac na zimne i zabezpieczyc sie przed jeżdżeniem i szukaniem. Choc przeciez w naszym wypadku wszystko pójdzie idealnie i bez zadnych zakłóceń A co do pracy.... moje blogie leniuchowanie i marzenia w domowym zaciszu, brutalnie przerwala rzeczywistość,przypominając, że studenci już na mnie czekają, wkrotce wystapienia na konferencjach, a tu prace w lesie i mooorze zaleglości. Czas od razu przyspieszyl, przestalam nawet liczyc dni (do zakończenia kolejnego tygodnia). Czyżby to miało być najlepsze lekarstwo na moja niecierpliwość? życze miłego dnia! joasia Odpowiedz Link Zgłoś
constancja TERIMIN spotkania! usg i samopoczucie 05.10.04, 10:47 Witajcie Kochane dziewczyneczki! Pisze dopiero teraz bo wczoraj późno wróciłam od gina. Była 21.30, małżonek miał swoje humory a ja mam doła bo mój lekarz doznał szoku kiedy stanęłam na wagę! w Ciągu dwóch tygodni 3 kg! dacie wiarę???!!! Co do spotkania - to ja już się doczekać Was nie mogę! Z Waszych maili wywnioskowałam, że piątek macie Waszystkie wolny! Proponuję TamTam w Piątek godzina ...a jaka Wam pasuje? Joasia dała propozycję kina! Niedaleko TamTamu jest kino, jak się spotkamy zawsze możemy tam wskoczyć. Pewnie nie za bardzo sie upijemy soczkami z czarnej porzeczki (podobno najzdrowszy w ciąży)więc spokojnie spacerkiem dojdziemy W mailach, które rozesłałam rano podałam nr mój tel. Tu podaje nr gg 2072053 - komp jest cały czas włączony, a ja dziś cały dzień w domku! Dajcie znać czy Wszystkim Mamuniom pasuje! USG - dziewczyny strasznie się cieszę, że WAsze maluchy są okazami zdrowia i okropnie zazdroszczę, że ja jeszcze musze wytrzymać do jutra! Idę na 3D do Roszkowskiego, filmu fabularnego nie chcę ale chociaż jak tu zostało już napisane jakąś ludzką fotkę Jeśli chodzi o szpital, to ja będę rodzić w IMiD ponieważ mają najlepszy sprzęt jeśli chodzi o wcześniaki! U mnie i tak cesarka, więc termin dużo wczęśniej wyznaczony, jade, tną i już Mam termin na 11 lutego ale w związku z moimi kłopotami to pewnie urodzę na początku miesiąca. Całuski Mamuśki Bea Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: usg Constancja 05.10.04, 12:05 KONIECZNIE napisz o wynikach swojego jutrzejszego USG i jak ci się podobałao u Roszkowskiego. Ja ide do niego w przyszłą środę, już się nie mogę doczekać... Odpowiedz Link Zgłoś
fiordilligi Re: podobno "dwa jajka i świeczka" 05.10.04, 10:37 Ja chciałabym tym razem syna tak naprawdę z jednego względu - ŻEBY MÓJ MĄŻ PRZESTAŁ JUŻ PRÓBOWAĆ. Jeśli bedzie córa to będzie wniebowzięty, ale jego wrodzony upór podyktuje mu kolejną próbę. Wiecie: zbudować dom, zasadzić drzewo, spłodzić syna, corek nigdy za dużo itd. On co prawda mówi, że jest nowoczesny i ani mu w głowie stare przypowieści, po czym dzwoni do kumpla z pracy i mówi " wiesz, chyba na USG widac było jajka, stary". Odpowiedz Link Zgłoś
plumcio ReSpotkanie/szpital itp... 05.10.04, 10:59 To ja tez moge w piatek!Czy Tam tam jest przy Foksal? Mozecie mi jeszcze podac kontaktowego maila? NIe moge jakos znalezc w watku- straszna ze mnie gapa.Maluchem niech sie zajmie malzonek. ale bedzie checa- cala knajpa brzuchatek Co do szpitala-ja rodze tam gdzie poprzednio czyli IMiD. Termin mam na 2 lutego, ale z USG wychodzi raczej 5 , no to jest spora szansa ze sie spotkamy Constancjo-tym bardziej musimy sie zobaczyc na tym spotkaniu Nie wybrałabym prywatnej kliniki z tych samych przyczyn co poprzedniczki. Gdyby jednak coś się działo-odpukać- wolę sie czuć bezpiecznie. Plumcio Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Re: ReSpotkanie/szpital itp... 05.10.04, 11:56 Plumcio- podaję mój mail beap2@wp.pl - też się śmiałam na myśl o tym, że ta knajpa pewnie nie miała jeszcze takiego oblężenia ciężarnych Buziaki czekam na info zwrotne od Was. Odpowiedz Link Zgłoś
mycha1979 rodzicie z mężami? 05.10.04, 12:12 Zastanawiam się czy wolicie aby przyśli ojcowie byli przy porodach dzieci, czy wolicie tradycyjnie bez nich rodzić? Ja się trochę zastanawiam nad tym i chyba na początku chcę aby był, ale na końcu to jednak chyba nieee.. Nie chcę aby jakiegoś szoku doznał, bo on mdleje nawidok igły a co dopiero na coś takiego. Poza tym gdzieś czytałam, że może potem mieć uraz do dziecka, bo ja tak przez nie cierpiałam albo do seksu, żeby już nie zmajstrować kolejnej ciąży.. A wy jak myslicie? Odpowiedz Link Zgłoś
plumcio Re: rodzicie z mężami? 05.10.04, 12:37 Ja wspominam bardzo dobrze poród z męzem, ale uważam że w tej kwestii nie ma prostej odpowiedzi. Musicie rozważyć za i przeciw. Nic na siłę. Moge sobie wyobrazic ,że u Panów przymuszonychj do udziału w porodach może to powodować mieszane uczucia... Ja z moim mężem czuje się swobodnie. Może niech będzie z tobą aż do momentu parcia? Mąz potrafi byc ogromna podporą. Życze udanej decyzji Plumcio Odpowiedz Link Zgłoś
fiordilligi Re: rodzicie z mężami? 07.10.04, 12:58 Jasne. Nasz pierwszy poród był fajny. Nie ma to jak ciepłe dłonie męża masujące kręgosłup. Twojego do niczego nie zmuszaj. Myślę że może po prostu wyjść, jeśli odczuje taką potrzebę. Moj poprzedni lekarz na moje obawy o wytrzymałość męża powiedział, że te omdlenia i histerie facetów biorą się glównie z filmów, a w rzeczywistości on nigdy nie widział aby jakiś mąż zemdlał. Jeśli już, to częściej śpią gdzieś na kozetkach, bo poród ich " wycieńcza".Mój mąż był pełen wigoru, kontrolował rozwarcie i plótł różne głupoty. Generalnie był dzielny i baaardzo szcześliwy. Odpowiedz Link Zgłoś
eury1 Re: LUTY 2005!!! 05.10.04, 13:21 No i wszystko to co napisałam pare temu poszło "w kosmos" ( Witajcie drogie Bszuchatki W skrócie,tego co pisałam poprzednio: na kino obok TamTamów nie liczcie,w Skarpie jest teraz coś w rodzaju knajpy.Spotkanie fajna rzecz-tylko mam lekką tremę-strasznie stara w porównaniu z wami jestem. Uffff,potem jeszcze napiszę jak przejdzie mi złość na sama siebie ( Odpowiedz Link Zgłoś
kamolinka2 Re: LUTY 2005!!! 05.10.04, 13:48 Ja byłam wczoraj na połówkowym i nasze bliźniaki pięknie się przedstawiły. Nie będzie niestety parki tylko dwóch chłopaków. Mój mąż jest wniebowzięty z resztą od początku nie dość że przewidział bliźniaki to jeszcze dwóch chłopców. Jasnowidz jakiś czy co? Chłopaki rosną pięknie i równo, brak jakichkolwiek patologii. Waża już po 470 gram a to 21 tydzień. Wszystkie wymiary i parametry w normie. Oby tak dalej! Odpowiedz Link Zgłoś
plumcio Re: LUTY 2005!!! 05.10.04, 15:07 Kamolinka, to super! Twoje maluchy waza tyle ile moja Ninka,a ona jest jedna! Silne chlopaki! A ja dzis wydrukowalam sobie zdjecie buzki mojej Niny z 3d- no to teraz na pewno sie nie skupie w pracy Juz ciesze sie na spotkanie w Tam Tamie! Plumcio Plumcio Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: LUTY 2005!!! 05.10.04, 15:26 Kamolinka jestem pod wrażeniem twoich chłopaków! Czy jesz za trzech??? Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: LUTY 2005!!! 05.10.04, 15:31 Co mi tam przyznam się, niech tam zakupiłam dziś 3 ubranka. Taką fajną welurową bluzkę w paski w HM i dwa body. Chyba upadłam na głowę, to dopiero 21tc. Nie wiem czy wiecie jest taki fajny wątek na zakupach, pt tyt hity i kity w rzeczach dla dzieci. Przejrzałam go, myślę, że warto, choć wiele rzeczy dla jednych jest kitem a dla drugich hitem. W każdym razie przewija się masę opinii, że w HM są super a do tego super trwałe ciuchy dla maluchów - polcecam forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=583&w=13047696 Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Gratulacje! 05.10.04, 15:36 kamolinko - gratuluję synków!!! Boże ja też już chce USG!!!! Buziaki Consta Odpowiedz Link Zgłoś
eury1 Re: LUTY 2005!!! 05.10.04, 16:16 Och,wcale Ci się nie dziwię że kupłaś ciszki. Ja też niestety nie potrafię się oprzeć. Po ostatnich moich zakupach,mąż lekko zwątpił.Ale jak tu się oprzeć jak takie śliczności teraz szyją? Wielkie gratulacje dla chłopczyków blizniaków i ich mamusi ) Eury i Wojtuś22tc Odpowiedz Link Zgłoś
klubofaza Re: LUTY 2005!!! 05.10.04, 16:32 Ja też już kupiłam! Wstydziłam się o tym mówić, ale nie wytrzymałam (ja z kolei 20 tydzień dopiero) ale nei dałam rady i już)))mój mężczyzna tylko się ze mnie śmiał, a raczej podśmiewywał. JA TEŻ W PIĄTEK MOGĘ, napisze na priva TEŻ chce już na USG, kurczę, nic nie wiem, nawet nie wiem czy "wiek" brzuszka jest prawidłowy, tak do końca... Eury!!!! Nie martw się że jesteś "za stara" jak czytam że dziewczyny na studiach to też się czuję staro!!!!! NIC SIE NIE MARTW! Pa Aga Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: LUTY 2005!!! a propos studiów 05.10.04, 18:02 To ja sobie wypraszam, ja na studiach tylko drugich. Młodością już nie grzeszę!! Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Kto na zlocie:) 05.10.04, 19:05 Agnieszko, jeśli możesz skrobnąć na maila to proszę bardzo, potrzebuję, Twojego nr telefonubeap2@wp.pl Większość z nas może się spotkać w ten Piątek o godz. 19 w Tam Tamie. Zarezerwuje nam stolik i wyśle do Was wszystkich smska Do tej pory potwierdziły: EURY Joasia Morepig Kluseczka Plumcio i ja Buziaczki Consta Odpowiedz Link Zgłoś
morepig ciuszki itp 05.10.04, 19:46 wiecie co, ja ciuszki kupowalam juz przed ciaza )) a co do spotkania, to pisalam juz do constanxji, ze jak sie bede dobrze czula po 8 godzinach w szkole, to wpadne. jak nie to na nastepne spotkanie przybede najwyzej... czymcie sie ) Odpowiedz Link Zgłoś
sandraw Re: ciuszki itp 06.10.04, 07:11 a ja dostałam siatę ciuszków od przyjaciółki i jestem wniebowzięta, a do tego one wyglądają jakby nigdy nie były używane!!! co do spotkania- wpadłabym, ale w piątek nie mogę, a do tego z gdańska do warszwy na spotkanie to troszkę daleko a u nas taka pogoda ze aż miło hihihihihihihi Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Re: ciuszki itp 06.10.04, 09:03 Witajcie Mumunie Jeśli chodzi o ciuszki, to zupełnie nie mam nic, ja gdyby nie mąż, to pewnie bym już tego jak sroka nazbierała... ale mój ukochany chyba się boi i nie chce póki co żebyśmy cokolwiek kupowali. Dzisiaj mam moje wyczekane USG ,całą noc miałam koszmary... W każdym razie wracając do ciuszków, namówiłam go, że jak już będziemy wiedzieli na 100% kogo los nam zesłał, zaczniemy coś tam kupować. Już się doczekać nie mogę. Buziaki Consta Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: LUTY 2005!!! 06.10.04, 09:20 Witam z rana dziewczyny! ale w Warszawce dzionek, aż się chce żyć! Wczoraj było 20 stopni dziś pewnie też mamy szansę, co? A ja przed kompem w domu próbuję nadrobić służbowe zaległości. Mam nadzieję, że dziś dzień będzie trochę lepszy, wczoraj młody jakoś strasznie mało się ruszał no i wiecie, miałam straszny dół. Dziś się już ożywił nieco i od raza przewraca mi się w brzuchu. Wiecie, nie potrafię odzwyczaić się od spania na pleacach.. No i w zwiazku z tym w nocy i rano budzę się oczywiście ze zdrętwiałymi rękami, bo podobno macina uciska na jakąś żyłę główną jak się leży na wznak i takie mogą być efekty.. Mam jeszcze pytanie - jakis czas temu pytałam was czy macie większe upławy, nie dostałam odpowiedzi, czyżbyście nie miały tego problemu w ogóle? Byłabym dźwięczna za odpowiedź. pozdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: LUTY 2005!!! 06.10.04, 09:28 hello ) dzionek rzeczywiscie piekny- wybierz sie pozniej koniecznie na spacer, usiadz na laweczce i sie pomacaj po brzuszku- to poprawia nastroj ) co do spania na plecach- ja niby sie klade spac na boku lewym, ale potem sie przekrecam no drugi bok, tak pol na pol na brzuchu i na plecach... i tez mi wszystko dretwieje... dodatkowo miewam skurcze lydek ;-( uplawy... hmmmm. mialam ogromne, taki kisiel - bleeeee, gatki zmienialam dwa trzy razy na dzien. teraz juz sa w miare normalne, ale ja zawsze duze mialam. poza tym zaraz ide do lekarki i sie dowiem czy nie mam dodatkowo jakiegos syfka, bo beda wyniki cytologi... no i toxoplazmozy wyniki dzis odbieram ) trzymaj sie ) i jak bedziesz miala chwilke to jeszcze do jakiegos lekarza znajdz namiary, bo ja juz mam stresa ze mnie do szpitala nie przyjma w razie czego ;-(( Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: LUTY 2005!!! 06.10.04, 09:53 Dzięki dziewczyny za te info upławach. Trochę mnie stresują, bo ja zawsze miałam problemy z bakteriami, a wiem, że to może nawet baardzo źle wpływać na ciążę. Niestety. A teraz dodatkowo mam ten cały pessar no i wydaje mi się że to oczywiście przez niego. A upławy mam żółtawe, więc zgodnie z tradycją zdaje się że bakterie. Nic to, w przyszłym tygodniu idę do gin, niech coś robi. Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
klubofaza Re: zobaczcie co mi zrobili w pracy -nagana!!!! 06.10.04, 12:15 Dziaj rano powiedzialam mojej szefowej ze mam zle wyniki badan i moja Pani Doktor nie pozwala mi wyjechac na delegacie. Oto co dostalam w ciagu 30 min: „W związku z odmowieniem wykonania polecenia służbowego w dniu dzisiejszym udzielam Pani nagany sluzbowej. Sprawa dotyczy planowanego wyjazdu w dniu dzisiejszym do Zielonej Gory na spotkanie Regionalnych Kierownikow Sprzedazy oraz działów marketingu.Jest to strategiczne spotkanie poswiecone działaniom marketingowym w czwartym kwartale, na którym powinna Pani przedstawic i przedyskutowac plany promocji marki .Dodam, ze nie przedstawila Pani z wyprzedzeniem ani w dniu dzisiejszym zadnego zwolnienia czy tez opini lekarskiej, która uzasadnialaby takie postepowanie.” Mialabym jechac do Zielonej Gory, po pracy 9-17, pociag o 17.20 w Zielonej gorze o 23.00 i jutro od rana zebranie i spowrotem pociag 15.30 w w-wie 21.00 I w piatek od 9 w pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
klubofaza Re: zobaczcie co mi zrobili w pracy -nagana!!!! 06.10.04, 12:21 dzwonei pod bezplatne porady prawnikow nt prawa pracy ale tam cholera ciagle zajete: 628-58-07 i 583-17-27 na lindleya, macie jakies kontakty, ktore moglabym wykorzystac? tak sie zestresowalam ze nie wiem. jakie zwolnienei lekarskie mam im przedstawic? za kazdym razem mam je przedstawiac przed kazdym wyjazdem sluzbowym??????????? juz powiedzialam szefowej ze jestem w ciazy w zeszlym tygodniu! dziewczyny! Odpowiedz Link Zgłoś
jo27 Re: zobaczcie co mi zrobili w pracy -nagana!!!! 06.10.04, 12:25 wejdź na rodzic po ludzku - dzis do 14 są porady prawników. Ja korzystałam i jestem zadowolona. www.rodzicpoludzku.pl/ pa Jo Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Re: zobaczcie co mi zrobili w pracy -nagana!!!! 06.10.04, 12:35 Aga spokojnie! Wedlug kodeksu pracy oni nie moga Cie wysyłać w delegację bez Twojej zgody!!!!! A już na pewno nie dawać naganę! Jesus ależ się wkurzyłam!!!! NIE DENERWUJ SIĘ. Cholera nie moge tego teraz znaleźć. Consta p.s. wysłałam smska żeby szybciej było. Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: robili w pracy -nagana!!!! do Klubofazy 06.10.04, 16:35 Well, moge powiedzieć krótko - nie znam się ale czytać umiem. W załączeniu wycinek kodeksu. Proponuję absolutnie nie wyrzucać tej nagany, będziesz miała świetny argument na tą, przeprasza, DEBILKĘ. Przede wszystkim, sama się podkłada. A na przyszłość w ramach lepszej wspołpracy, nie lepiej od razu poiedzieć, że nigdzie nie jeździsz? Art. 178. § 1. Pracownicy w ciąży nie wolno zatrudniać w godzinach nadliczbowych ani w porze nocnej. Pracownicy w ciąży nie wolno bez jej zgody delegować poza stałe miejsce pracy ani zatrudniać w systemie czasu pracy, o którym mowa w art. 139. Ola constancja napisała: > Aga spokojnie! Wedlug kodeksu pracy oni nie moga Cie wysyłać w delegację bez > Twojej zgody!!!!! A już na pewno nie dawać naganę! Jesus ależ się wkurzyłam!!!! > > NIE DENERWUJ SIĘ. Cholera nie moge tego teraz znaleźć. > Consta > > p.s. wysłałam smska żeby szybciej było. Odpowiedz Link Zgłoś
jo27 Ale świnia!!!! 06.10.04, 12:23 Bozia ją pokarze głupimi dziećmi! - jeśli w ogóle jakieś ma, bo na to nie wyglada Trzymaj się mocno! Jo Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: LUTY 2005!!! Morepig - szpital 06.10.04, 22:27 Mam jeszcze namiar do Puzyny/św Zofia przyjmuje na łódzkiej 18 lok 1802, tel 654 1891, podobno we wt i czw, po 16 telefony tam są odbierane tylko wtedy jak on jest, więc generlanie należy próbować. Oprócz tego, jeśli kompletnie nie będziesz mogła się dobić, to należy zadzwonić na numer szpitala 536 93 00 do sekretatriatu i powiedzieć, że się chce umówić do niego na Łódzką - wtedy zapisują. Powodzenia. Tylko zdecyduj się na któregoś, bo jak pójdziesz do wszystkich o których pisałam, to zdaje się, że możesz mieć mały problem organizacyjny Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Re: do Olidy 06.10.04, 09:38 Ja też zauważyłam u siebie zwiększoną ilość upławów, gdzieś wyczytałam, że to w ciązy niby normalne...ale później jak byłam na badaniau okazało się, że mam inf grzybiczą czego wcześniej nigdy w zyciu nie miałam. Lekarz tłumaczył mi, że wszystko zależy od tego jak wyglądają te upławy: jeśli są lejące i białe i beż zapachu, czasem o twarożkowym wyglądzie - to grzybek, jeak żółtawa i zapachem przypominająca rybkę - to ewidentnie bakteryjne na antybiotyk, jeśli są podobne do wydzieliny z okresu płodnego to wszystko oki. Pogoda faktycznie boska Wczoraj mnie mój mały ładował centralnie w pęcherz! Myślałam, że się w sklepie posiusiam! Buziaki, Miłego dnia Consta Odpowiedz Link Zgłoś
klubofaza Re: m.in do Olidy 06.10.04, 09:47 Ja z kolei śpię na brzuchu i nie potrafię usypiać inaczej, uwielbiam, ale doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że mi się skończy.... Upławów ja nie mam, czasem jakiś grzybek mi się przyplącze tylko. Pozdrawiam i do piątku?)) Aga Odpowiedz Link Zgłoś
blige Re: m.in do Olidy 06.10.04, 12:13 ale macie cudnie, ze sie spotykacie)) Mam nadzieje, ze napiszecie pare slow po spotkaniuWypijcie ze nieobecne po lyku soku)) CO do uplawow: mam, bardziej obfite anizeli przed ciaza, ale mieszcza sie w granicach normy i wydaje mi sie, ze wygladaja podobnie. Zastanawialismy sie z mezem nad rodzajem wozka dla Niuni. Chcielibysmy kupic komplet z fotelikiem do samochodu, a wozek taki, ktory "rosnie" razem z dzieckiem, tzn mozna go potem przeksztalcic w spacerowke. Ceny takich cacek oczywiscie z kosmosu, ale przegladalam aukcje internetowe i wozki, ktroe w sklepach kosztuja ogromne pieniadze, mozna dostac za 1/4 ceny. Dodam, ze sa w dobrym stanie - tak bynajmniej wygladaja na zdjeciach, a aukcja sprawdzona, bo juz tam kupowalismy. Wiec chyba zdecydujemy sie na wozek uzywany. CZekamy jednak do listopada, bo taki sobie wyznaczylismy termin)) cwiczymy nasza cierpliwosc: najpierw decyzja, ze z plcia czekamy do luteto, a teraz kupowianie )))) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
plumcio prawo pracy/Zakupy/uplawy itp 06.10.04, 13:27 Prawo pracy wyraźnie mówi o tym, że nie można wysyłać kobiety w ciąży na delegację bez jej zgody. Nie można też jej zatrudniać w nadgodzinach. Ja akurat jeżdże od czasu do czasu, ale jak nie chce to nie jadę i już. Upławy też mam większe, ale nie wydją mi się jakieś patologiczne, wiec się nie przejmuję. Co do ubranek mam mnóstwo po synku i czekam z zakupami na jakieś przeceny,żeby kupić typowo dziewczęce ciuszki. Plumcio Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: wózek - Blinge 06.10.04, 16:22 A z jakicj aukcji korzystasz, alegro, czy jeszcze coś? Odpowiedz Link Zgłoś
psacia Re: LUTY 2005!!! 06.10.04, 13:37 wg kodeksu pracy ta jedza nie ma prawa cie nigdzie wysylac i to do poki dziecko ma chyba 3lata, jednak jesli ty sie laskawie zgodzisz na wyjazd to jest cos takiego jeszcze jak odbior godzin czyli jesli jedziesz w delegacje to potem nie idziesz do pracy i jeszcze powinni ci za delegacje zwrocic, co prawda sporo zwlekalas zeby ja uswiadomic ale widac slusznie, ja mialam to samo. co do zakupow to ja sobie dalam termin ok po 7 miechach zaczne moze cos kupowac, sporo dostane (am nadziejE) wiec sie nie stresuje, co do wozka to to jest po prostu straszne, tym bardziej ze jak czytam na forum i wiem od kolezanek to dzieci z wozkow wielofunkcyjnych wyrastaja i to bardzo szybko (mojej kolezanka dziecku po 6-miechach kupila nowy) , badz sa po prostu za ciezkie, co do spotkania to ja pewnie dolacze nastepnym razem ale mam nadzieje ze opiszecia a no i zrobcie zdjecia a u mnie ruchy coraz czestsze i faktycznie dzieciatko jak siadze na mnie to czesem nie wiem jakreagowac- ale na razie to fajne uczucie, co do uplawow to ja bylam wczoraj na badaniu czystosci pochwy i pani dr powiedziala cos ze mam zle chyba ph i cos duzo tych uplawow- ktore wygladaja normalnie, ale wymniki mam za tydzien wiec sie staram nie denerwowac, na wszelki wypadek zrobcie sabie to badanie w ramach NFZ bo warto -zawsze wiadomo co leczyc a nie faczerowac sie byle czym, pozdrowionka a pogoda w wawie piekna Odpowiedz Link Zgłoś
ellaella Re: LUTY 2005!!! 06.10.04, 14:49 Ale macie fajnie, że się spotykacie. Jednak co stolyca, to stolyca. Jest was wystarczająco dużo... Ja to chyba raczej w Poznaniu spotkania nie zorganizuję... A szkoda Dodzwoniłaś się do tych prawników, co poradzili? MOim zdaniem małpa przejedzie się na tej naganie, czego szczerze życzę. A ja na USG idę 17-go. To jeszcze tylko 11 dni. I poznam (mam nadzieję) płeć dziecka. Ja też chce już kupować ciuszki!!!! Jak Wam zazdroszczę... Ella i 24-tyg. Dzidzia (nieznanej płci) Odpowiedz Link Zgłoś
osimek Re: LUTY 2005!!! 06.10.04, 15:06 hej! Ta szefowa chyba w zyciu nie byla w ciazy glupia baba, moja dyrektorka jak zobaczy mnie w szkole po skonczonych lekcjach zaraz sie pyta czy aby mam wszystko dobrze poukladane w głowie. Straszenie zazdroszcze Wam spotkania, ale ja z Lodzi i w piatek mamy USG, tak ze czekamy z niecierplwoscia, by poznac plec maluszka (zwłaszcza maz). Zakupow nie robie bo mi wszyscy zabraniaja (, tak ze poczekamy do listopada jak bedziemy bardzo grubi i pewnie bede na zwolnieniu, bo do szkoly uczyc dzieci z duzym brzuszkiem ciezko. Pozdrawiam i proponuje spracer bo u mnie tez pogoda letnia. Odpowiedz Link Zgłoś
agg72 Re: LUTY 2005!!! Jeszce o upławach oraz do ellaell 06.10.04, 17:46 HEJ Ja tez miałam problemy z upławami ( chociaz nie były aż tak nadmierne). Moja gin. zapisała mi globulki PIMAFUCIN i dolegliwość zniknęła. Ja nie mogłam tez się oprzeć i kupiłam superaszczą czerwona bluzę - jest taka malutka. Ellaella miło dowiedzieć się że ktos tez jest z Poznania tak jak ja. Nie jesteś więc sama Pozdrawiam Ana i dzidziś ( 22 tyg) Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Re: Mam zdrowego synka! uffff 06.10.04, 21:19 Dziewczyny jestem juz po USG, MAluch ma 50 dkg. MA wszystkie organy w porządku i jest ponad wszelką wątpliwość chłopcem Leży mi główką na pęcherzu, stąd moje bieganie do łazienki Mam zdjęcie i nie moge się napatrzeć....Chyba mi obiło Dobranoc Consta Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: Mam zdrowego synka! uffff 06.10.04, 21:45 Consta moje wielkie gratulacje!!! Syn ja dąb, chyba najcięższych ze wszystkich tu raportowanych A powiedz jeszcze ile trwało USG, czy Roszkowski był miły i wszystko ci mówił, no czy fajursko było!! Odpowiedz Link Zgłoś
jo27 Re: Mam zdrowego synka! uffff 06.10.04, 22:01 Constancja, gratulacje!!! Musimy policzyc naszych urwisków - może juz wyjdzie z tego jakas druzyna piłkarska ? Czyzby to majowe słowiki miały jakiś wpływ na męski urodzaj? Koniecznie trzeba to zbadać naukowo ;D A te nieliczne kobietki to dopiero bedą rozpieszczane przez kolegów... Tak sobie czytałam o tych wszystkich grzybkach i bakteriach, w spokoju ducha, że żadnych upławów nie mam, więc pewnie akurat takiej przypadłości nie muszę się obawiać... A tu przed chwilą dzwoni moja doktorka, żebym przyjeżdżała po receptę, bo cos tam się wylęgło na ostatnim posiewie, o którym juz nawet zdążyłam zapomnieć (( I teraz ja będę przez dwa dni się stresować (co prawda z nadzieją, że jak u Was sie wyleczyło, to może i mojemu maluszkowi za bardzo nie zaszkodzi...) A receptę mam odebrać ni mniej ni wiecej tylko w piątek o 19! To muszą być jednak jakieś wyjątkowo złośliwe muchomory PP Więc niestety spóźnię sie na nasz zlot jakis kwadransik.... i licze na to, że sok z porzeczek oraz Wasze towarzystwo poprawi mi humor! A dzis ściskam Was mocno i wskakuję do łożka, bo żądni wiedzy studenci wyssali ze mnie wszystkie życiowe siły - kolorowych snów joasia Odpowiedz Link Zgłoś
lenka79 Re: LUTY 2005!!! 06.10.04, 22:45 A jednak przeczucie mnie nie myliło - będzie dziewuszka. Dziś byłam na USG i nie mogłam się napatrzeć na to moje cudo. Córcia wąży 450 g, jest zdrowa i bardzo ruchliwa. Ostatnio zaczeła dawać o sobie znać w późnych godzinach wieczornych, co troszke utrudnia mi zasypianie. Jak wam wspominałam przytyłam już 7 kg. Zaczełam się troszke przejmować, że w tym tempie moge przekroczyć do końca ciąży 20 kilosów (tym bardziej, że dopiero teraz te kilogramy zaczną przybierać). W związku z tym byłam dziś w Poradni Gastrologicznej IMiDz i porozmawiałam z panią dr. na temat mojej diety. Od dziś mam zapisywać wszystko co jem i przedewszystkim ograniczyć słodycze. Pani dr. pocieszyła mnie, że przy racjonalnej diecie do końca ciąży nie powinnam przytyć więcej niż 6kg. Pytanie tylko czy uda mi się taką dietę zachować. Kolejną wizytę mam za tydzień. Fakt, że muszę co tydzień lekarzowi opowiadać co jadłam i ważyć się u niego działa niezwykle motywując. Pozdrowienia Lena Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: LUTY 2005!!! lenka 06.10.04, 22:54 Lenka ta dr od porad żywieniowych faktycznie uznała, że te 7 kilo do dużo, i może nawet za dużo? No bo jeśli dała ci jakieś zalecenia, no to rozumiem, że zgodziła się, że to trochę dużo.. Nie wiem nie znam sie, ale w książkach chyba jest pisane, że w tym miesiącu to juz może być coś koło tej wagi, albo nie? Odpowiedz Link Zgłoś
blige m. in. do olidy 06.10.04, 23:11 pytalas z jakiej korzystam aukcji: ebay www.e-buy.com Kurcze, z tego co czytam prawie kazda z Was ma jakiegos grzybka. To az takie powszechne? Chyba bede musiala zrobic badania dla swietego spokoju. Lenka, dalas mi do myslenia z ta waga. U mnie na plusie (dane z wczoraj)5.7 kilo sprzed ciazy, ale jeszcze musze dodac dwa, ktore zgubilam przez wymioty. Boze! to prawie 8 kg!!!!! Napisz mi dokladnie co Ci mowila pani doktor))) co do slodyczy: totalne embargo!!!!! o rany, a wlasnie wciagnelam kanapki ze smazona kielbaska. Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Re: dzieci, grzybki, waga:) 07.10.04, 09:05 Witajcie dziewczyneczki kochane Na wczorajszym USG, Roszkowski miał jakąś starzystkę, nieźle po niej jechał Jest specyficzny, ale konkretny, bez uprzejmości nadmiernej. Jesli chodzi o te wszystkie skróty to nie wiem o co chodzi Powiedział, że z maluchem wszystko oki,omawiał pokolei, pokazał penisa Mały buziaka nie chciał pokazać ale dupsko na nas wypiął USG trwało jakiś 15 min i był dokładny. Jeśli chodzi o grzybki, i inne dolegliwości męczące ciężarne.... ja całą noc nie spałam głowa mi okropnie bolała, oprócz tego chyba znowu coś się z pęchęrzem dzieje, pójde jutro zrobie badanie moczu. Skąd to się dziewczyny bierze? Jak tego uniknąć? Ja nigdy przedtem nie miewałam problemów z pęcherzem Kilogramy ja mam +8, zaczęłam jeść same słodkie rzeczy i nie mogę przestać. Ostatnio nawet zaczęła, marchew jeść zamiast słodkości ale trudno mi idzie Gratuluje! Dziewczynki w naszym gronie przewaga chłopaków a tu TAKI rodzynek! Ciesze sie na to jutrzejsze spotkanie! Buziaki Consta Odpowiedz Link Zgłoś
jo27 Re: dzieci, grzybki, waga:) 07.10.04, 10:10 Constancjo, jeśli masz jakies wątpliwości co do skrótów w opisie usg, to zajrzyj na stronę www.noworodek (ktoś juz podawal ten adres,jest tam cały interpretator usg - u mnie się wszystko sprawdzilo). Jeśli Twój synek wykazał się charakterkiem i nie pokazał buzi tylko.... , to musicie mieć ciekawe zdjęcia do postawienia na biurku ;DDD Koniecznie weź je ze sobą jutro! W ogóle fajnie by było, gdybyśmy wszystkie przyniosły zdjecia - niech sie maluszki zapoznają jeszcze przez brzuszki )) Spróbuję sie jutro przy okazji recepty wypytac o przyczynę tych wszystkich klopotów pęcherzowo -grzybkowych! Życzę Wam bardzo milego dnia i pędzę na zajęcia (a najpierw chyba na wage, żeby sprawdzic, czy za bardzo nie odbiegam od naszej średniej Na pocieszenie dodam, że moja przyjaciółka przytyla w ciąży 26 kg - maly po urodzeniu ważył 5 kg. - a potem karmiąc, zgubiła 33 i teraz jest napradę niezłą laską! pozdrowienia i całuski Jo Odpowiedz Link Zgłoś
klubofaza Re: GRATULACJE 07.10.04, 10:28 Consta, gratuluję! A raczej dołączam do gratulacji... No i wszystkim dziewczynom, które "już wiedzą".... U mnie w pracy atmosfera bez sensu, szegowa tak naburmuszona że chyba pęknie z nadmiaru żółci! W końcu się dodzwoniłam do tych prawników no i dla nich spraw jest oczywista, piszę odwołanie. Ale może się okazać, tak powiedział prawnik, że oni za każdym razem będą mi wystawiać nagany a ja pisać odwołania, tak "udry na udry" co za debile, kurcze, przecież ja normalnie pracuje i do tej pory był ok, odbiło im tylko jak powiedziałam magiczna "jestem w ciąży" Piszę też dziś do personalnej w siedzibie w Szwecji, bo przecież mówi się że firmy skandynawskie są takie rodzinne.... Oni w centrali mogą nic nie wiedzieć, a ja nie mam zamiaru się denerwować co parę dni, niech mnie zostawią w spokoju. Mówię wam koszmar, ale jestem wdzięczna za słowa otuchy. I w związku z tym moim zdenerwowaniem MALUSZEK POSTANOWIŁ TO MAMUSI WYNAGRODZIĆ )) i wreszcie zaczął fikać! I poczułam wieczorem pierwszy raz ruchy mojego maleństwa, myślałam ze się rozpłaczę ze wzruszenia!! Kochany mały... Sciskam was serdecznie, a do "mafi warszawskiej") do zobaczenia jutro. Paaaa Aga Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: do klubofazy 07.10.04, 10:38 Ja tam się nie znam, ale naprawdę nie idzie się dogadać z tą twoją szefową? Może jednak warto spróbować. A do Szwecji napisz, masz rację. Poza tym nagany wystawiane są przez działy personale, nie możesz z nimi pogadać? Przecież one mogą odmówić wykonania tego polecenia, bo jest niezgodne z prawem? Dla mnie to wszystko chore, chyba naprawdę moja firma jest nie z tego świata, a to tylko brytole. A może to kwestia tego, że jak bym miała bezpośr.przełożonego polaka to by było gorzej? Mimo wszystko, co by nie mówić na obcych, niejednokrotnie mają wyższą kulturę pracy, przynjamniej takie moje doświadcznie. Trzymaj się tam ciepło i nie daj się I jestem bardzo nieszczęśliwa, że się z wami nie spotkam jutro, niestety wyjeżdżam na weekend Mam nadzieję, że to nie będzie ostatni raz. Wypijcie za mnie piwko Odpowiedz Link Zgłoś
lenka79 Re: LUTY 2005!!! lenka 08.10.04, 22:35 Pani dr stwierdziła, że mieszczę się w normie ale w górnej granicy i lepiej bym zaczeła kontrolować swoją wagę. Powiedziała że w moim wypadku idealny przyrost wagi to taki około 12-13 kg do końca ciąży. w tej chwili jest to jeszcze możliwe do osiągnięcia. Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: LUTY 2005!!! lenka 07.10.04, 10:31 Chyba wszystkich powaliłaś info, że byłaś na konsultacji żywieniowej..., przynajmniej z tego co widać na postach. Ja coś wczoraj wspomniałam na ten temat mojemu współspaczowi, chyba tonem wskazującym na duże zainteresowanie, bo zabił mnie wzrokiem i powiedział, że wystawi za drzwi (bez dziecka, jak to się wyraził ) jak zacznę się odchudzać. Cóż... życie jest ciężkie. Ja na razie +5, z których 2 to kwestia ostatnich 3 tyg, ale wtedy faktycznie brzuch mi ruszył. Słodyczy dużo raczej nie jem, ale codziennie wciągam coś słodkiego, drożdżówkę albo coś, i tyle. Mama na szczęście mi nic nie dowozi bo chyba bym umarła z przeżarcia (nie umiem wyrzucać jedzenia, już wolę zjeść nie czując głodu, koszmarna wada na całe życie..) Także sama się rządze w kuchni, no ale siedzię na zwolnieniu a to pomaga w podżeraniu. Nic, to trzba zacząć walczyć!! Dziś miałam koszmarny, tematyczny sen. Tak koszmarny, że nawet wam nie opowiem. Ale podbudka była dla mnie wybawieniem. Dobra, spadam do nauki Odpowiedz Link Zgłoś
psacia Re: LUTY 2005!!! 07.10.04, 11:21 ja wczoraj mialam takiego dola ze cho cho a wszystko oczywiscie przez moja wage. przytylam 7 kilo z czego ostatnie 6 przez 2 miesiace, p doktor powiedziala bym NIE JADLA slodyczy wiec od dzis dieta, dodam ze wcale duzo nie jadlam choc pobyt w sopocie i 3*dziennie posilek do tego deserek w postaci pysznych ciast, ale nic to jakos dam rade, gruba nigdy nie bylam wiec mysle ze to nie grzech troche przytyc ,ale wiem ze porody u grubych sa ciezsze- podobno a do tego dzieci rosna wieksze, moze to tylko forumowe gadanie ale by sie zgadzalo, z drugiej strony wole by dziecko jadlo co mu daje niz powoli mnie oslabialo, dodam tylko jeszcze ze na poczatku ani nie tylam ani wcale nie chudlam wiec nie jest tragicznie,do tego mezus powiedzial zebym nie przesadzala bo jestem fajna- ps. ale 30 kg to chyba za duzo na moj kregoslup a z milych rzeczy to wczoraj p doktor sie pyta: jak dlugo czuje pani ruchy dziecka>? ja:od ok.3tyg- ona: to nie mozliwe to tylko jelita itp. ja: no czulam rano i wieczorem, ale wie pani ja czuje jak mi brzuch rosnie i biodra to co swojego dziecka nie czuje-prosze pani? ona:ale od kiedy panie czuje dziecko rowniez w ciagu dnia ja: od ok 2.10.2004 ona: to wg ruchow dziecka porod ok 20 lutego wiec dziewczyny obliczcie sobie kiedy czujecie takze i w ciagu dnie i od tego momentu tez sie ustala date porodu- pewnie o tym wiedzialyscie a no i czy wy znacie moze jakis link do wynikow moczu bo ja mam jakies nieliczne szczawiany wapnia i niby wszystko ok ale mnie to stresuje Odpowiedz Link Zgłoś
psacia Re: LUTY 2005!!! 07.10.04, 12:06 ja wlasnie bylam na forum o homeopati i oprocz przerazenia- mam jedna dygrasje otoz uswiadomilam sobie oczywista rzacz mianowicie oprocz tego ze te choelrne slodycze daja kilogramy to jeszcze dochodza przaz to uplawy i zepsute zeby, uplawy szczegolnie te drozdzowe sie zwiekszaja z uwagi na cukier, oznacza to ZERO slodyczy, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Re: LUTY 2005!!! Nera mnie boli! 07.10.04, 12:31 o Boże ja jestem jak jakaś puszka Pandory, w środku nocy zaczęło mnie coś ćmić w prawym boku na wysokości talii...ale teraz już mnie ostro rwie, a mój internista przyjmuje dopiero od 14. Mam nadzieję, że to nic poważnego! Boje się strasznie, może panikuje, ale to chyba nerka Buziaki Consta Odpowiedz Link Zgłoś
psacia Re: LUTY 2005!!! Nera mnie boli! 07.10.04, 12:42 miejmy nadzieje ze to TYLKO malenstwo Odpowiedz Link Zgłoś
dominika79 chcialabym sie przywitac 07.10.04, 13:07 czesc wszystkim lutowym mamuskom!!jestem dominika i termin mam na 18lutego ale podobno sie jescze zmieni bo to ciagle pierwsza wersjamija mi 19tydz.i wciaz nie wiem co nosze w brzuszku,dlatego wybieram sie do domku do mojego lekarza(bo we wladyslawowie mieszkam z ojcem dziecka a lekarz upiera sie na 30tydz.)sledze wasze watki juz od dawna ale dopiero dzis odwarzylam ie napisac.constancji polecam szybka wizyte u lelarza(ale chyba nie musze Ci tego piasc)a klubofaze podziwiam za cierpiliwosc wspolpracy z taka szefowa!!!!moze powinnas jej podrzucic kodeks odnosnie kobiet wciazy?zwolnienia nie polecam bo sama jestem od poczatku i mozna szalu dostac z nadmiaru wolnego czasuale niestety nie mialam innego wyjscia bo jednego aniolka juz nie ma(i teraz musze bardzo na siebie uwazac.tym bardziej ze 5 miesiac u mnie to porazka...nie ma dnia zeby mnie cos nie bolalo.najczesciej brzuch i nogi.szczegolnie noca,spac nie moge.na pocieszenie zdolowanych swoja waga forumowiczek-ja tez przytylam za duzo-ponad 8kg.i nie jem prawie nic slodkiego.widocznie tak ma byc.dla mnie najwazniejsze jest zeby wszystko sie skonczylo pomysnie.chociaz boje sie jak nie wiem co bo na ostatniej wizycie moj lekarzyk poinformowal mnie ze szyjka lekko skrocona i brzusio odrobine za twardy-i to wszystko.jestem lekko przerazona bo co z tegoze o tym wiem skoro nie wiem czy mam sie martwic czy nie???wiem ze mam wiecej odpoczywac-a przeciez od 4 tyg.nic innego nie robie(w szpitalu nadrobilam lezenie na cala ciaze)i nie wiem czy zrobilam cos nie tak czy to moze efekt przytulanka z moim mezusiem???jednorazowe dolegliwosci???jezeli wiecie cos na ten temat to prosze napiszcie bo chwilami szalu dostaje i wyobrazam sobie najgorsze...pozdrawiam Was serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: chcialabym sie przywitac 07.10.04, 13:33 Witaj Dominiko fajnie że w końcu napisałaś, my nie jesteśmy taakie straszne. Ja tylko a propos szyjki, bo mam to samo: generalnie po poronieniu i łyżeczkowaniu szyjka często nie wraca do swojej pierwotnej elastyczności i koniec. A jak nie jest wysatrczająco silna to nie utrzyma naciskającej na nią macicy. Odpowiedzialne za ten stan jest min nienaturlane wtargniecie tam w celu "wyczyszczenia". U mnie szyjka była kontrolowana co 3, 4 tyg i mimo że się nie skracała a była wręcz długa, lekarza zaordynował pessar bo stwierdził, ze jest "rozmiękczona". A problem z szyjka polega na tym, że ze stanu zupełnie normalnego, może rozewrzeć się w ciągu 12H no i dalej już domyślasz się co. A pessar nie jestr dramatyczny, po dwóch dniach w ogóle przestałam go czuć, choć nie wiem jak to możliwe to to jest OGROMNE Pilnuj tej sprawy i już. Odpowiedz Link Zgłoś
klubofaza Re: do psacia / słodycze 07.10.04, 13:02 Kochane, A mnie lekarz wręcz kazał jeść słodycze, bo ja nei lubię za bardzo.. Ale kazał z prostego powodu, jak teraz było tak gorąco to miałam zawroty głowy, jak weszłam gdzieś do sklepu itp, prawie mdlałam. I powiedział mi że to cukier spada we krwi i wtedy zawsze trzeba mieć pod ręką coś słodkiego (landrynki czy np. czekoladę)I powiedział żeby wręcz pić kawę (ja przestałam pić kompletnie jak dowiedziałam się że jestem w ciąży), nie siekierę ale taką z 1 łyżeczki. Ja najpierw schudłam 2 kg a teraz przytyłam 2 kg, więc bilans równa się 0)) Jeszcze słówko o tej mojej szefowej - mój facet jak się dowiedział o całej tej histori to myślałam że rozwali to biuro z tą larwą na czele - musiałam go naprawdę nieźle powstrzymywać... Bye Aga z ruchliwym wreszcie malcem, który teraz chyba śpi, bo znów cisza zapadła, leniuszek Odpowiedz Link Zgłoś
psacia Re: do psacia / słodycze 07.10.04, 13:18 ale niestety jest roznica ja wogole nie schudlam na poczatku a 2kilo plus badz 4 tonie to samo co 7 ale wezme to pod uwage chi chi i nie ogranicze sie calkowicie, ale sie postaram ps. ja slodyczy nie jadlam za duzo bo co zjadlam to zgaga ale mialam taka ochote ze to olalam i jak widac 3kilo plus od ostatniej wizyty Odpowiedz Link Zgłoś
dominika79 Re: do psacia / słodycze 07.10.04, 13:19 wcale sie Twojemu facetowi nie dziwie.szczerze mowiac mna wstrzasnelo to co ona zrobila.a co do ruchliwosci Twojego potomka to przygotuj sie na to ze beda dni ze nie da Ci spokoju a beda dni ze bedziesz sie zastanawiac czy tam w srodku ktos mieszka)oczywiscie tylko na poczatku bo pozniej to spokoju nam nie dadza.a tak na marginesie-juz Ci zazdroszcze tego ze Twoje malenstwo obi Ci takie niespodzianki)oby tak zawsze robilo!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
klubofaza Re: 07.10.04, 13:26 Cześć Dominika! To juz pisz teraz do nas, bo Cie nie puścimy))) Jak ktoś tu raz wejdzie/napisze to potem jak nałóg))) Ja przynajmniej tak mam. Pozdrawiam Agnieszka z 20 tc dzidzią w brzuchu Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: LUTY 2005!!! psacia - homeopatia 07.10.04, 13:25 a dlaczego przerażenie w zwiazku z homeopatią?? Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: LUTY 2005!!! 1000!!! 07.10.04, 13:36 właśnie Klubofaza przekroczyła magiczne 1000 postów na naszym wątku!!! I jak to uczcimy???? Odpowiedz Link Zgłoś
klubofaza Re: toast za przekroczenie 1000 07.10.04, 16:09 To chyba powinnam coś postawić? Soczek? Mleko? Kakao? Hahahaha Caluski więc z tej okazji dla mam i brzuszków HURRRRA Odpowiedz Link Zgłoś
monia49 Re: toast za przekroczenie 1000 07.10.04, 16:35 No to chlup po maluszku. Coś słyszałam o spotkaniu pań z maluszkami w brzuszkach i chetnie bym się przyłączył tylko nie do końca wiem gdzie , jak i kiedy i o której? Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: toast za przekroczenie 1000 07.10.04, 16:36 warszawa, tam tam na foksalu, jutro ok 19... mnie niestety raczej nie bedzie bo mam szkole do 19 ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
monia49 Re: toast za przekroczenie 1000 07.10.04, 16:42 Dzięki bardzo za informacje. Ale jak masz do 19 to pewnie przyjdziesz możesz sie troche przecież urwać z zajęć Odpowiedz Link Zgłoś
morepig dzidka, usg, toksoplazmoza itd... 07.10.04, 14:15 wiecie co, wyszlo mi w badaniu na toxo igg ze mam przeciwciala. no i od wczoraj sie stresuje, jutro z rana ide zrobic igm, bo dzis nie dalam razy wstac... buuuu, mam nadzieje ze mialam kontakt z toxo jeszcze przed ciaza... w suie odkad jestem w ciazy to kota raz glaskalam, ale mam przeciez dwa psy, ktore czasem cos zezra... buuuuuu ;-(( ja chce zeby moje male bylo zdrowe !!! no ale w sumie na usg wyszlo ze zdrowe itp wszystko ma na miejscu i wogole jest ok... tylko jakies male, 370 gram okolo, ale w sumie u mnie to dopiero 20 tydzien, a z kostki udowej lekarzowi wyszlo ze nawet mlodsze to to mlode jest... buuuu zalamka z ta toxoplazmoza... no i z ta szkola jutro do 19, nie chce mi sie wcale isc, nie wiem jak mnie beda traktowali- bo moga pomyslec ze licze na taryfe ulgowa itp... a najbardziej to sie boje tego dlugiego siedzenia i tego ze np w srodku cwiczen zachce mi sie siku ) a jak pewnie niektore z was wiedza, jak sie zachce to nie ma zmiluj ) zwlaszcza ze moje dziecie jest glowka w dol i caly czas mnie na pecherz cisnie ) łepek mi peka ;-(( i wogole kiepsko dzis ze mna przez te pogode ;-/ trzymajcie sie mamuski i dzidziuszki ) Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: dzidka, usg, toksoplazmoza itd... Morepig 07.10.04, 17:59 Babo zrób to igm i się nie zamartwiaj, poza tym jak masz dwa psy to jak dla mnie nie masz szansy i już dawno musiałaś toxo przejść a teraz masz przeciwciała. Wysoki poziom czy niski tych przeciwciał? Nie histeryzuj, dobrze jest Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: dzidka, usg, toksoplazmoza itd... Morepig 07.10.04, 18:49 185- nie mam pojecia czy niski to jest czy wysoki ) niestety na pobranie dopiero w poniedzialek, bo jutro do szkoly ;-/ tez mi sie wydaje ze z dwoma psami w domu to juz dawno to mam ) dzieki za slowa otuchy ) Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: dzidka, usg, toksoplazmoza itd... Morepig 07.10.04, 20:04 z tego co mi się wydaje to wynik jest powyżej normy, jeśli jednak IgM będzie ujemne to wszystko ok. jest jeszcze coś takiego jak IgA - też świadczy o bieżącym stanie choroby, wiem że to badanie robią na pewno i może tylko tam - w Sanepidzie. Info mam od mojej przyjaciółki - miała to w ciąży. trzymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
monia49 Re: dzidka, usg, toksoplazmoza itd... 07.10.04, 18:53 Rozumiem twój ból też boje się toxo... Tęż mam psa, który ciagle coś wszamie pod domem i gania koty. Ale rozmawiałam z weterynarzem i to wcale nie jest takie łatwe zarazić sie toksoplazmozą. Musiałyby twoje psy wszamać dzikiego kotka lub szczurka, więc sie nie martw za bardzo tylko zrób szybko badania. Dlaczego tak pózno zrobiłaś badania na toxo? Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: dzidka, usg, toksoplazmoza itd... 07.10.04, 19:43 w sumie nie wiem czemu... moze dlatego ze pierwsze 2 miesiace rzygalam i nie bylam u lekarza, potem jak poszlam w 13 tyg to dala mi skierowanie i dopiero wtedy zrobilam... wiem ze glupio zrobilam, ale w sumie teraz juz chociaz wiem ze dzidka ma rece nogi i inne rzeczy w porzadku, a jak by mi wczesniej wyszlo ze mam przeciwciala to nawet nie byloby widac czy dzidzia wszystko ma na miejscu bo bylaby za mala... tak sie ogolnie pocieszam i wogole ) Odpowiedz Link Zgłoś
monia49 Re: dzidka, usg, toksoplazmoza itd... 07.10.04, 20:30 naprawde się nie martw. toxoplazmozą jest trudno się zarazić.Mój pies wącha miejsca gdzie łażą dzikie koty, a ja go przytulam i nic . Mam nadzieje że nic bo robiłam te badania na początku ciąży. a jak widziałaś na USG, że wszystko wporzo to badania które teraz zrobisz tylko cie uspokoją Odpowiedz Link Zgłoś
psacia co do homeopatii 07.10.04, 14:01 ja ogolnie ja stosuje szczegolnie takie gotowe na wszystko i dzialaja, ale weszlam na watek homeopatia i tam ci ludzie opisuja ze leki o roznych stezeniach calkiem na co innego dzialaja, niby ta sama nazwa a oddzialywanie rozne (jak zreszta ze wszystkim innym), ale to sie tyczy na pewno takich pojedynczych lekow nie kompleksowych- czemu oni sa przeciwni tj tym kompleksowym, mi w kazdym razie czasem pomaga a i mezusia lecze roznym specyfikami Odpowiedz Link Zgłoś
monia49 Re: LUTY 2005!!! 07.10.04, 14:12 Cześć, dziewczyny mam pytanie. Jestem w 23 tyg. i tydzień temu robiłam USG. Wszystko wporządku, duży chłopak 500 g, tylko lekarz nie widział u niego rzołądka. Czy któraś z was już tak miała? a 1000 to ładna sumka. Też mi sie wydaje, że dużo się pojawiło dziewczyn z brzuszkami. Czy ktoś ma termin na 3 lutego? Odpowiedz Link Zgłoś
psacia Re: LUTY 2005!!! 07.10.04, 14:15 zoladek to taka czarna dziura jedna wieksza druga mniejsza to serce a trzecia malutka podobno na samy dole to same wiecie co Odpowiedz Link Zgłoś
celjanka ruchy 07.10.04, 14:37 cześć mamusie, najpierw coś ku pokrzepieniu serc i ciał - u mnie +7 kg )) Mam termin na 16 lutego, więc to 21 tydzień i zero ruchów, tydzień temu wydawało mi się, że niunia kopie, ale od tamtej pory nic nie drgnęło, więc to chyba były tylko jelita(( A niunia wg USG rozwija sie prawidłowo. Od czego zależy kiedy się czuje? To pierwsza ciąża, wiem, że wtedy odczuwanie bywa opóźnione, ale aż tak? Troche mi teraz ciężko, podczas badań przedciążowych dowiedziałam się że mam żółtaczkę typu c i teraz okazało się, że nie będę mogła karmić((((Jak karmione jest dziecko w szpitalu, gdy matka nie może? Pozdrawiam serdecznie i życze udanego spotkania Celjanka z Paulinką Odpowiedz Link Zgłoś
psacia Re: ruchy 07.10.04, 14:54 a jak ci wyszla ta zoltaczka ze sie glupio spytam Odpowiedz Link Zgłoś
celjanka Re: ruchy 07.10.04, 15:47 Lekrz mi zrobił przeciwciała HBS I HCV jak powiedziałam, że myslimy o ciaży i tak sie dowiedziałam....Nie wiem skąd i kiedy.... Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: ruchy 07.10.04, 16:35 niestresuj sie tym brakiem kopania. w sumie teraz ci zazdroszcze spokoju, bo mi sie dzidka caly czas po brzuchu przewala i spac nie daje i ciagle kopie ze tak jej niewygodnie itp... a poczulam pierwsze okolo 15 tyg chyba .... ale ponoc to zalezy wlasnie od tego ile sie przytylo, ja wtedy chyba jeszcze nie doszlam do wagi sprzed ciazy, wiec mialam prawo cos poczuc ) z tego co czytalam na jakims innym forum, to niektore babeczki nic nie czuly do 26 tyg. a jak na usg wszystko wyglada dobrze to znaczy ze jest dobrze ) sprobuj zjesc male conieco slodkie (male!!! ) i polozyc sie np w wannie, tak zeby woda nie zakrywala brzucha. jak nie poczujesz kopniaczkow, to mozesz popukac w brzuszek lekko, juz w 21 tyg podobno dzieci odpowiadaja, moje wtedy kopie raz i sie odsuwa ) Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: ruchy Celianka 07.10.04, 18:02 Ja znowu krytycznie, ale co tam. A tą żółtaczkę c to na pewno stwierdził FACHOWIEC??? Bo mój gin ganiał nas aż po Korsyce, że mój współspacza ja ma i nie może być dawcą krwi dla mnie itp. Jak wróciliśmy to wysłał nas do jakiegoś obłędnego gościa, który wyśmiał ten wynik i powiedział, że jest zarąbiście wszystko w porządku. Ale zakładam, że ty na pewno wszystko wyjaśniłaś, si? Odpowiedz Link Zgłoś
celjanka Re: ruchy Celianka 11.10.04, 09:16 Niestety tak, wiem już że w brzuchu mała jest bezpieczna, groxny jest poród no i karmienie, bo toto przenosi sie drogą pokarmową. Mój lekarz mówi, że większośc kobiet decyduje się na karmienie się mimo to, ale jakoś nie jestem przekonana co do wyższości pokarmu matki nawet z HCV nad sztucznymi mieszankami. Co o tym sądzicie? Pozdrawiam prawie zimowo Odpowiedz Link Zgłoś
bietka2 Re: LUTY 2005!!! 07.10.04, 15:09 czesc dziewczyny! mam takie zaleglosci w pisaniu i w czytaniu, ze nie do konca kojarze co u ktorej slychac. ja jutro ide na usg i cala jestem w nerwach. natomiast w sobote wreszcie upragniony urlop. To byl chyba dla naszej rodziny najciezszy rok i jestem potwornie zmeczona. Dzisiaj bylam na takich badanich do pracy i znowu uslyszalam, ze jak ja sobie poradze z trojka dzieci, ze chyba nie dam rady i laczyc pracy i dzieciakow itp. Juz nie moge tego sluchac. jak nie wyjdzie to nie wyjdzie, swiat sie nie zawali jak nie zrobie "oszalamiajacej" kariery, ale sprobowac mozna. I to ciagle straszenie jaki to koszmar ta trojka, a my sie strasznie cieszymy. Na szczesie sa tez osoby, ktore nas wspieraja i ciesza sie razem z nami i mowia, ze zazdroszcza. Pozdrawiam Bietka Odpowiedz Link Zgłoś
monia49 Re: LUTY 2005!!! 07.10.04, 15:19 Cześć mamusie, jestem u was pierwszy raz. Nie przedstawiłam sie w poprzednim , bo myśle o tym rzołądku, którego nie było widać na USG u mojego maluszka. Jestem troszeczke przerażona, bo piszecie + 5 kg, + 8 kg, a ja + 16 kg!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! To chyba z tego powodu nie moge patrzeć w lustro? Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: LUTY 2005!!! 07.10.04, 16:30 no to ja tez cie podlamie ) mi przybylo ogolnie 4,5 kilo. ale nie przejmuj sie- ja kbedziesz karmic piersia to i tak zrzucisz.. poza tym przeciez w pierwszych 3 miesiacach bedziesz niewiele jadla - skaza bialkowa, kolki i brak czasu ) wiec wszystko z ciebie dzidzia wyssie ) Odpowiedz Link Zgłoś
monia49 Re: LUTY 2005!!! 07.10.04, 16:38 Dzięki za pocieszenie, mam nadzieje że tak będzie. To moja pierwsza ciąża i brałam przez pierwsze 3 miesiące hormony na podtrzymanie i związku z tym dużo się nie ruszałam. To w tym pierwszym okresie się szczególnie zaokragliłam Pocieszam się że podobno już w 9 miesiącu sie nie tyje. Odpowiedz Link Zgłoś
agg72 Re: LUTY 2005!!! 07.10.04, 17:08 Zazdroszczę wiekszości z was, że znacie juz płeć swojego maleństwa. Ja muszę czekać do poniedziałku. To jeszcze 3 dni. Ja przytyłam 6 kg ale smieję się, że w większości kilogramy umiejcowiły się w piersiach- przed ciążą C teraz E. Aż strach pomysleć co będzie jak dojdzie pokarm. Czy wam tez tak urósł biust? Aga a na pocieszenie mogę powiedzieć ze nie tylko ty masz sfiksowana szefową. Moja tez pobija rekordy. Jak dowiedziała się że jestem w ciąży i muszę pójśc do szpitala to stwierdziła że JESTEM NIEODPOWIEDZIALNA i przeniosła mnie jak byłam w szpitalu do oddziału firmy mieszczącego się po drugiej stronie miasta. Na szczęście dla moich nerwów lekarka nie puściła mnie juz do pracy więc tak naprawdę wszystkie złośliwości na nic sie zdały. Jak jesteś na zwolnieniu nic Ci nie mogą zrobić. Pozdrawiam Wszystkich ze słonecznego Poznania. Ana i Gośćiarz lub Gościara Odpowiedz Link Zgłoś
roksana78 Re: LUTY 2005!!! 07.10.04, 17:48 ach te usg... każda się cieszy na widok maluszka na monitorze... jagorzej wtedy jak coś jest nie tak.... Monia, na pocieszenie powiem, że u mnie podczas usg nie było widać ust, no ale pocieszające jest tylko to, że maluszek ssał paluszka no i je zasłonił (mam nadzieję) może pojdz ponownie na badanie o ile wyrabiasz finansowo, wiem jak musi być to dla Ciebie trudne.. bynajmniej mogę sobie to wyobrazić... co do kg, to ja mam do przodu +7. za to ciśnienie dziś fatalne 99 na 50 coś .. nigdy takiego nie miałam!!! a no i za 1000 post po soczku dla nas wszystkich stawiam he he Odpowiedz Link Zgłoś
eury1 Re: LUTY 2005!!! 07.10.04, 18:06 Dziewczyny,ja w ramach ograniczania sobie stresu,wagi w domu nie posiadam i już.Wystarczy mi szok raz w miesiącu na wizycie kontrolnej) Pocieszam się że potem będziemy tak zaganiane że kliogramy będziemy zrzucały szybciutko. Ja jeszcze mam tak walniety organizm że w stresie jedzonko mnie nie interesuje.Nawet teraz zdaza mi się jeść z rozsądku.Bo samymi batonami żyć się nie da. Tak bardzo chciałabym żeby pogoda zmieniła się.To co jest za oknem działa na mnie bardzo negatywnie.Leń mi się włączył okropny.A tak wogole to super byłoby zasnąć i obudzić się pod koniec stycznia.Teraz mam problemy z wdrapaniem się na trzecie pietro a co będzie za miesiąc? Mam nadzieję że do jutra nic mi nie wypadnie i spotkami się na oblewaniu brzuszków ) Viola i Wojtek22tc Odpowiedz Link Zgłoś
osimek Re: LUTY 2005!!! 07.10.04, 18:37 hej! Ja jutro tez mam USG, ale na monitorze w szpitalu; podobno jest tak stary, ze nie da sie odczytać plci, szkoda ze dowiedzialam sie o tym dzis. To ciekawe czy wogole widac na nim jakies nieprawidlowosci, zwlaszcza w ciazy z miesniakiem. Troche sie zdenerwowalam na ten sprzet, tak ze teraz zaczynam popadac w dolek, bo co jesli czego nie zauwazyli wczesniej? Teraz musze czekac na specjaliste od USG gdzie indziej i sprawa przeciagnie sie do nastepnego tygodnia. Szkoda, ze sluzba zdrowia nie dba o ciezarne zwlaszcza ich psychike. Troszeczke zazdrosze Wam zdjec swych pociech. Bawcie sie jutro dobrze i pamietajcie o tych z innych miast Odpowiedz Link Zgłoś
monia49 Re: LUTY 2005!!! 07.10.04, 18:39 Idę na następne USG za miesiąc. To Roszkowski nie widział żołodką, ale powiedział że najprawdopodobniej był nie wypełniony i dlatego nie było go widać i kazał sprawdzić to za miesiąc . Wierze mu bo to fachowiec.Mimo wszystko trochę się zdenerwowałam. Co do pogody, to mam przechlapane. Mam alaskan malamuta i 1,5 do 2 godzin dziennie spaceru niezależnie od pogody to dla mnie norma. Odpowiedz Link Zgłoś
psacia usg 07.10.04, 19:13 nie wiem czy ladne ale za 40zl mozna usg zrobic w szpitalu praskim, u dr mielnika razem z mezem, podobno mily facet ja ide do niego, a tykjak masz sie stresowac to moze zamiast czegoladek Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: LUTY 2005!!! 07.10.04, 19:40 monia49 napisała: > Co do pogody, to mam przechlapane. Mam alaskan > malamuta i 1,5 do 2 godzin dziennie spaceru niezależnie od pogody to dla mnie > norma. skads to znam ;-/ bo mam welsh terierke... na szczescie jak ja zmusze do siedzenia w domu to siedzi nawet grzecznie, tylko musze jej posciel udostepnic ) przekupna bestia ) Odpowiedz Link Zgłoś
monia49 Re: LUTY 2005!!! 07.10.04, 20:38 moja malamutka nie da się niczym przekupic, poprostu roznosi dom. Moj mąż przyzwyczaił ją, ze codziennie rano brał ja do Kabat i przez godzine robiła 20 km za rowerem. Teraz ma dużo pracy i ja musze z nią wychodzić. Zabieram ją do parku na Morskie Oko, siadam na ławeczce i czekam na jakiegoś pieska z którym mogłaby sie wybiegac. Czsami czekam 1,5 godziny. Jak było ciepło to nawet sympatycznie, teraz już coraz mnij. Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: LUTY 2005!!! psiaki 07.10.04, 20:55 Chyba wam trochę zazdroszczę tych psiaków, przynajmniej wychodzicie na spacery. Ja nie ciepię spacerować (bo to bezcelowe zadanie.., więc tak naprawdę czasem w ogóle nie wychodzę z domu. Jak bym miała psa, to bym musiała. Przed ciążą ciągle coś fizycznego robiłam, a tera nic nie mogę i szlag mnie trafia. Wszystkim spotykającym się jutro życzę hucznej zabawy do białego rana Mam nadzieję na jakieś małe sprawozdanko. Do usłyszenia po weekendzie. Odpowiedz Link Zgłoś
eury1 Re: LUTY 2005!!! 07.10.04, 21:23 Do niedawna miałam jeszcze suke owczarka niemieckiego.Po stracie jej postanowiłam sobie że psa już w miom domu nie będzie.Za bardzo boli jak odchodzą.Jestem za to zakocona strasznie.Mam pięć kotów:jedną kastratkę,ale ona wybrała na pana mojego syna,i cztery norwegi:trzy dziewczyny i jednego faceta.Plenty,mój kochany rudzielec za miesiąc rodzi swoje pierwsze maluszki.Nie możemy się już doczekać. Z kotami tez mozna iść na spacer.Trzeba się tylko nastawić na to że będa chodziły własnymi drogami.Czyli,czasami daleko się nie zajdzie ) Viola i Wojtek22tc Odpowiedz Link Zgłoś
dominika79 Re: LUTY 2005!!! 07.10.04, 21:20 dzieki za mile przyjecie.zazdroszcze Wam tego zlotu...ja gdyby nie Wy i inne ciezarowy to bym sie zanudzila na smierc.a tu nad morzem zadnego brzucha znajomegoale za to na pocieszenie kupilam sobie spodnie-nieciazowe i jestem b.zadowolona,bo moda ciazowa jest oblesna(przynajmniej tu)jedynie rozmiar budzi moje watpliwosciXL.....z mojej S.na ale coz jestem w stanie sie poswiecic dle mojej kruszynki.najbardziej przerazily mnie ceny kosmetykow dla dzieci!!!!w niedziele doznalam szoku w sklepach z dziececymi ubrankami a tu teraz kosmetyki...chyba zagram w totka i zaczne dziekowac Bogu za H&M.poczekam jeszcze miesiac i pojade po jakies pierdolki,bo na razie zyje mysla ze we wtorek pojade do domku do mojego ksera-siostruni blizniaczki. Odpowiedz Link Zgłoś
sandraw Re: LUTY 2005!!! 08.10.04, 08:12 hej! pogoda nam się popsuła a ja smarczę... ja miałam całe życie koty- brudasy, z podwórka, zaropiałae, a okazało się że nigdy nie przechodziłam toxoplazmozy.... więc teraz muszę uważać, ech niepotrzebnie to badanie robiłam bo teraz się stresuję ja już po prostu nie mogę się doczekać zwolnienia, a planuję od grudnia... w końcu będę miała czas dla córeczki, połazić po sklepach, pospać dłużej (wstaję o 4.30 do pracy), no po prostu czad Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: LUTY 2005!!! 08.10.04, 09:12 Czesc, dziewczyny! Ja jestem styczniówka, ale przyszłam podzielić się patentem na test obaciążenia glukozą - zaraz Was to czeka. Wszystkie mamy mówią, że glukoza jest ohhhydna - ja za radą swojej ginki rozpuściłam ją w soku z dwóch cytryn zamiast w wodzie - to było smaczne Teraz jestem strasznie głodna, no ale jeszcze muszę odczekać trochę do pobrania... Odpowiedz Link Zgłoś
mycha1979 Re: LUTY 2005!!! 08.10.04, 10:29 Czesc. Tez bym się z wami spotkała, ale niestety nie zmuszę się na pociąg do Warszawy Tak się zastanawiam czy są tu na forum jakieś dziewczyny z Łodzi poza mną? Może my też kiedyś się jakoś spotkamy? Pogoda też mnie dobija jak tak czarno i ponuro za oknem i siapi się coś z nieba..brrry Ale dziś jest znacznie lepiej, bo słonko swieci Też robicie się takie rozleniwione i ociężałe? Ja spiaca chodziłam na przez pierwsze dwa miechy. potem porzeszło, ale teraz to po prostu czuję się taka słaba, rozlazła i śpiąca.. Wy też tak macie? Odpowiedz Link Zgłoś
celjanka Do Mychy 08.10.04, 11:05 Cześc, jestem jedna nogą w Łodzi (mąż), drugą w Warszawie (praca), ale rodzić będę w lodzi i tam też będziemy wychowywać naszą córe. Zdecydowałas się juz na szpital? Ja chyba w Jordanie... Mam suuuper profesora od USG, gdybys chciała ja padam o 20, więc to chyba normalne Pozdrawiam wszystkie mamuśki jesiennie Odpowiedz Link Zgłoś
osimek Re: Do Mychy 08.10.04, 13:53 Cześc My jestesmy z Lodzi, bedze rodzila w Rydygierze i z chcecia sie spotkam. A jesli moge o namiar tergo profesora od USG bede bardzo wdzieczna. Dzis mialam miec USG i wizyte u lekarza w szpitalu, ale cos mu wypadlo i musze czekac do poniedzialku. Kurcze caly dzien zmarnowany, a pozatym jestem bardzo wsciekla - biedny maz. Jedynie co wiem, ze przez cala ciąże +5 kg, z czego w ostatnim miesiacu +4kg, tak ze koniec ze slodyczami. Ja funkcjonuje niby normalnie, tylko ze wszytko robie dwa razy dluzej (. Pozdrawiam wszystkie brzuszki Odpowiedz Link Zgłoś
klubofaza Re: SPOTKANKO 08.10.04, 15:37 Hello, To ja dzisiaj jestem, mam nadzieję, że trochę nas będzie)) Pa Do zobaczenia a z resztą dziewczyn innym razem lub w innym mieście Aga Odpowiedz Link Zgłoś
jo27 Re: SPOTKANKO 08.10.04, 15:58 Ja też będę na pewno! Mogę sie spóźnić chwilkę , bo będę jechać prosto od lekarza! Wszystkie choraczki, kurujcie się troskliwie, będziemy o Was mysleć! Eury , przeczytałam na wątku o anemii, że bierzesz tardyferon. Napisz proszę, jak go tolerujesz, bo ja walczę z moim żołądkiem już 2 tygodnie bez rezultatu Pozdrawiam cieplutko, na przekór jesiennej pogodzie Joasia Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: SPOTKANKO 10.10.04, 20:07 hello ) no i dupa blada- nie dalam rady dotrzec na spotkanie. ze szkoly wyszlam po 19 i bylam tak zmeczona, ze zasnelam od razu jak sie polozylam. na dodatek jeszcze caly dzien mnie stresowali w tej szkole, bo ci co sie spoznili z oplata- zostali skasowani z list i wogole nagle zniknely dwie grupy, czyli jakies 30 osob. no a w tym ja i jeszcze babki w dziekanacie byly cholernie niemile, bo siedziala im na glowie dyrektorka i wogole kicha ;-(( w sobote tez bylam w szkole, ale juz krocej. dzis juz nie dalam rady, kazalam znajomym powiedziec wykladowcom, ze mnie nie ma na liscie ale jak reaktywuja moja grupe, to nrmalnie bede przychodzic. wogole wszystkie panny mnie podziwiaja- bo im by sie nie chcialo. szczezre mowiac zaluje ze zaplacilam w koncu za ten semestr i nie wzielam dziekanki, bo tak mnie plecy bola, ze nie jestem w stanie siedziec na laborkach. a no i najlepsze- sesje mam 4-6 luty ;- ))) a jakby ktos byl ciekawy, to mam same fajne przedmioty teraz: genetyka, biochemia, fizjologia roslin, mechanizacja... ;-/ i od razu 3 kolosy za dwa tygodnie ;-/ dobra, sie rozpisalam ) ogolnie kiepsko sie dzis czuje, nawet pogoda nie pomogla- mam taki jakis ciezki brzuch. no i te plecy ;-((( Odpowiedz Link Zgłoś
celjanka Re: Do Osimka 11.10.04, 09:21 Mój faworyt od USG to prof Szaflik 636 20 54, przyjmuje w klinice na Piotrkowskiej, zadzwoń i zapisz się. Jest świetny, obada Ci dzidzię za wszystkich stron, mi pomimo wypięcia sie na świat podjechał maszyną tak, że określił płeć i nawet zrobił zdjęciówkę, dla niedowiarków))) Kosztuje 150 zł, ale to było najlepiej zainwestowane pieniądze od początku ciąży. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
osimek Dzieki celjanka 12.10.04, 13:07 Bardzo Ci dziekuje na pewno skorzystam. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kamolinka2 Re: LUTY 2005!!! 08.10.04, 10:41 Ja też myślałam, że przytyłam za dużo bo mam 6,5 kilo na plusie, ale jak się zapytałam ginekoloszki to roześmiała się i powiedziała że to niedużo.No ale może to przez bliźniaki, w końcu jest ich dwóch i do kupy ważą prawie kilogram. A co do testu z glukozą to idę na niego w 24 tygodniu i gin też mi powiedziała o tych cytrynach. Pozdrwienia Kamolinka i dwa urwisy. Odpowiedz Link Zgłoś
dominika79 dajcie jakas rade dziewuszki kochane 08.10.04, 10:38 mam lekkiego dolka((((((rano moj pecherz zmusil mnie do wizyty u gina,ktory oprocz oczywistej infekcji pecherza powiadomil mnie ze moja szyjka jest zamknieta ale krotka.pisalam juz otym ale dzis tak dobitnie mi to powiedzial ze az sie w domu poryczalam.jest mi smutno bo nie umie sie zmobilizowac do lezenia a lekarstwo(fenoterol)dostane za 3tyg.bo za krotka ciaza(20tydz)nawet nie wiem jak bardzo jest krotka...bbbbbuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu Odpowiedz Link Zgłoś
psacia Re: dajcie jakas rade dziewuszki kochane 08.10.04, 11:27 sluchaj niestety my ciezarowki musimy nasze fantazje- tj zbyt duza wyobraznie negatywna odlozyc na bok- trzymaj sie odluz ja na polke uwazaj na siebie ,oszczedzaj sie, nie sprzataj i tyle,a i kup sobie jakas glupia ksiazke albo idz na jakis mily ckliwy film a jak ci pomoze to kup ciaaacho z kremem i nie dawaj sie, trzymam kciuki bedzie dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: dajcie jakas rade dziewuszki kochane 12.10.04, 11:54 Wiesz co, ja na "szyjkę" dostałam pessar i już. I mam go założonego od jakiegoś 18 tyg. Leżeć nie muszę, ale to się okaże później - w czwartek wizyta u gina. W każdym razie nie możesz bagatelizować. No i przez te trzy tygodnie może odpuść i poleż. Pomyśl jaki może być koszt. Odpowiedz Link Zgłoś
psacia Re: LUTY 2005!!! 08.10.04, 11:19 widze ze nastruj u wszystkich "super" ,u mnie to samo, cala noc nie przespana bo znowu sie przeziebilam a jak snilam to o tym ze jestem na forum-ale schiza , wiec pomimo ze moglabym przyjsc na spotkanie (jak sie okazalo- mialam jechac z mezusiem w gory) to nie przyjde bo jestem chora wiec sie najem czosnku i mam nadzieje ze przejdzie. z milych rzyczy to tyle ze wczoraj bylam w sklepie z mezusiem i chcial mi kupic stanik ale mam cycochy, oby tak dalej che che,one same waza ze dwa kilo na+,choc sa nie za duze-dla obcych, malenstwo zaczyna coraz mocniej kopac wczoraj az sie przestraszylam- ale to mile to tyle pozdrawiam, jesli chodzi o badania to mi sie wydaje ze lepiej wczesniej wiedziec niz pozniej zawsze to wiadomo czego sie mozna spodziewac- ja mam schize co do czystosci pochwy, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
eury1 Re: LUTY 2005!!! 08.10.04, 12:23 No i wykrakałam( W nocy mnie rozłożyło tak że jestem juz po wizycie u internisty. Z nosa mi leci,z oczu też,migdały jak baloniki a w gardle zadomowiła mi się rodzina jeży.Zamiast herbatki na spotaniu,będę popijała syropek w domku. A ja tak już sie nastawiłam na spotkanie!!!! Dominiko,nie martw się tak bardzo.Wyślij męża po zapas książek i filmów,przygotuj łóżeczko i postaraj się potraktować to przymusowe leżenie jako dobrze zasłużony urlop.Poza tym jak dzidzia się urodzi nie będziesz miała szansy na poleniuchowanie. I dobrze będzie.Zobaczysz. Moje "dwie przeleżane" ciąże siedzą pilnie w szkole i udają aniołki.Chociaż Daria dzisiaj jest trochę nieszczęśliwa,w nocy budziła się, bo też jest bardzo przeziębiona.Po szkole idzie do pediatry na osłuchanie. Buziaki...hehehe...przez net przynajmniej Was nie zarazę Viola i Wojtek22tc Odpowiedz Link Zgłoś
jasti Re: LUTY 2005!!! 08.10.04, 18:08 Czesc Mamuski! Mam pytanko, co dokladnie oznacza to ze lozysko jest dosc nisko? lekarz powiedzial ze jak na razie nic nie bedzie robil ale zobaczy w przyszlym miesiacu jak to wszystko wyglada, ja chyba bede miala dziewczynke chociaz lekarz powiedzial ze moze sie mylic, czy wam tez tak mowia ze nie sa pewni???? pozdrawiam i udanej imprezki . co do ruchow malenstwa to tez nie czulam do 20 tygodnia, teraz juz coraz czesciej, a przytylam okolo 6 kilo ))) Odpowiedz Link Zgłoś
dominika79 Re: LUTY 2005!!! 08.10.04, 19:50 dzieki serdeczne.szybko zdrowiej i tez kladz sie dolozka.ja od dzis leze-za bardzomi zalezy.P.S.moze spubuj TANTUM VERDE-mojej tesiowej pomoglo)(jak to tesciowym hihihih)ale tak serio moze to troszke kosztowne(tabl.ok17zla w areozolu ok24zl)ale na prawde pomaga i nam nie szkodzi... Odpowiedz Link Zgłoś
lenka79 Re: LUTY 2005!!! 08.10.04, 23:25 Kolejny nerwowy dzionek mam za sobą. Próbowałam dziś dostać się na dyżur mojego promotora ale niestety mi się nie udało. Coś mi się zdaje że nie uda mi się obronić w październiku. Najbardziej się obawiam tego że przesunie się to na luty i na obronę przacy mgr będe jechała z wielgaśnym brzuchem i torbą spakowaną do szpitala. Oby się nie sprawdziło. Wiecie co dziewczyny od dwóch dni staram się zapisywać co jem i sama nie zdawałam sobie sprawy, że tego jest tak dużo. Aż mi głupio pokazać taki jadłospis dietetyczce. A co gorsza od kiedy zaczełam myśleć o tym, że powinnam ograniczyć słodycze to mam na nie większą ochotę. Dzisiejszą nerwówkę wynagrodziłam sobie pyszną eklerką. Zauważyłam że jak się denerwuje to moja mała przestaje dawać jakiekolwiek znaki. Dziś pierwszego kopniaczka poczułam dopiero pod wieczór. Ja przeziębienie mam już za sobą. Polecam rosołek z wiejskiej kury i sok z malin (zrobiłam zapas na zimę), a na drapiące gardło najlepsze płukanie wodą z sodą. Odpowiedz Link Zgłoś
sandraw Re: LUTY 2005!!! 09.10.04, 09:25 hej, a mi już lepiej, po chorobie prawie śladu nie ma, został mały katarek dzisiaj niestety mam pracującą sobotę ale pocieszam się że już od grudnia idę na zwolnionko, więc niecałe 2 miesiące w tym 2 dłuższe weekendy przedemną jak waga? ja ciągle +1,5 kg, ale w obwodzie.. matko kochana, jakbym za tydzień miała rodzić, za to widzę że mi ramiona i uda i łydki zeszczuplały maluszek skacze aż miło, a jak nie skacze wystarczy że pogadam chwilkę albo pośpiewam i jeszcze nabiorę dużo powietrza to już wogóle szał w trampkach odstawia karuzelę Odpowiedz Link Zgłoś
agamousy Re: LUTY 2005!!! 09.10.04, 10:36 Cześć!!! Strasznie dawno się nie odzywałam, ale grzecznie starałam się czytać co Was słychać. Podsumowująć - wszystkie się martwimy wagą - ale zauważcie kilogramy nam wpadły w ostatnim miesiącu. Jestem teraz w 23 tyg - ważyłam się u swojej lekarki w ok 19 tyg i miałam na plusie 2 kg. W ciągu ostatnich 3-4 tygodni wpadły mi dodatkowe 3 kg. Sumując - 5 kg do przodu. Ale w ciągu tych 3- 4 tygodni zaczęłam wyglądać na kobietę w ciąży - bo do tej pory brzuszka nie było wcale - a teraz wyglądam jak wąż który połknął piłkę (na razie taką do siatkówki ), a czuję się jak brzuchata kaczuszka, hi hi. Kupiłam sobie ostatnio z polecenia pierwszy raz w życiu gazetę Shape, do której był dodatek (druga gazeta) Shape mama - na prawdę fajny zbiór informacji z okresu ciąży, pierwszych dni po porodzie, karmienia itp. I tam było napisane, że kobieta do połowy ciąży (czyli do 20 tyg) optymalnie powinna przytyć ok 6kg. W innej książce przeczytałam, że 6/7 miesiąc jest okresem najszybszego przyrostu wagi. W 8 miesiącu waga będzie przyrastała co raz wolniej. A po 38 tyg kobieta nie tylko nie powinna przytyć, ale też zdarza się, że traci na wadze - co jest oznaką dojrzałej ciąży i tego że kobieta jest gotowa do porodu. Więc staram się nie martwić. Aczkowliek stan szafy mnie ostatnio przeraził tak, że dostałam histerii )) A co do przeziębienia - to jakaś epidemia. Nos mi za chwilę odpadnie. Odpowiedz Link Zgłoś
dominika79 Re: LUTY 2005!!! 09.10.04, 11:32 tez zakupilam te gazete.fajna.a na renowacje twojej garderoby polecam kacik dla ciezarnych w H&M Odpowiedz Link Zgłoś
mowi32 Re: LUTY 2005!!! 09.10.04, 14:21 Ja też się dawno nie odzywałam, ale czytam Was regularnie. Od poniedziałku częściej będę do Was zaglądać, bo idę na zwolnienie. Nie wiem narazie kto mi tam w środku siedzi, ale może w poniedziałek się dowiem. Jestem 6 kg na plusie (5 od wagi sprzed ciąży, bo na początku schudłam kilo). Dwa tygodnie temu zaliczyłam katarek (na szczęście nic więcej). Kurowałam się czosnkiem, herbatką z miodem i cytryną oraz soczkiem malinowym. Poza tym od pewnego czasu popijam Actimel i chyba naprawdę to działa, bo choć w szkole miałam kontakt z różnymi nosicielami zarazków, nic mnie nie bierze. Wypróbujcie może. Ja daję swojemu dziecku Actimel, co prawda nie codziennie (jak zalecają w reklamie ), tylko co 2 dzień. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
khc Re: LUTY 2005!!! 09.10.04, 22:10 Witam wszystkie lutowe Mamusie. Dołączam do Was, mam termin na 12.02 Buziaczki, Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
khc Re: LUTY 2005!!! 09.10.04, 22:12 Ja też jestem na zwolnieniu, odzywajcie się! khc@wp.pl Odpowiedz Link Zgłoś
sandraw Re: LUTY 2005!!! 11.10.04, 08:15 hej a ja dzisiaj zmarzłam jadąc do pracy bo zawalił się w gdańsku wiadukt i musiałam podjeżdżać podstawionym autobusem, i jeszcze kawał drogi na piechotę kupiliśmy czaderską tapetę do dziecinnego pokoju- taki pasek szerokości 40 cm z domkami krasnoludków, który puścimy na wysokości rączek, a dokleję na nim zwierzaczki i krasnale hihihihihihi już się nie mogę doczekać weekendowego tapetowania Odpowiedz Link Zgłoś
plumcio Re: LUTY 2005!!! 11.10.04, 12:46 Hej hej, pogoda kiepska, wiec pewnie daltego macie zle humory. Ja bylam w piatek na spotkaniu- bylo nas 5 i mysle, ze bedzie kontynuacja. Najsmieszniejsze bylo to jak sie nawzajem lokalizowalysmy W sobote wyszalalm sie na weselu. Nawet nie wiedzialam, ze jestem w takiej formie- mozna powiedziec ze krolowalismy z mezem na parkiecie. Co prawda ok 12 w nocy dopadla mnie rwa kulszowa, ale co sie wytanczylam to moje. Nince chyba sie podobalo to kolysanie, bo smacznie sobie spala. Zaczela kopac dopiero jak sie polozylam Z mniej milych rzeczy-zlapalam gume w samochodzoe, ale co tam- takie male przeciwnosci losu Pozdrawiam goraco Plumcio Odpowiedz Link Zgłoś
psacia Re: LUTY 2005!!! 11.10.04, 11:16 warszawianki- czyzby spotkanie sie nie odbylo, czy tez bylo wam tak super ze postanowilyscie nas zostawic tj. forum, u mnie wirusi sie rozwijaja co oznacza pewnie kolejne zwolnienie, a po za tym kupilismy duuze loze i ciekawe czy sie zmiescimy i czy ono sie zmiesci Odpowiedz Link Zgłoś
ellaella Re: LUTY 2005!!! 11.10.04, 12:15 No właśnie, dziewczyny! Weszłam sobie na forum pewna, że za chwilę przeczytam relację o spotkaniu. O tym jakie pewnie było zdziwione, jak zobaczyłeście,jak wyglądacie w realu i w ogóle o wszystkim. Piszcie, piszcie! A ja idę na 17-go na USG, jeszcze 6 dni. Czuję się jakbym czekała widzenie z kimś, kto jest w więzieniu i odliczała dni. MOja koleżanka stwierdziła kiedyś, że powinny być takie kawiarenki USG, jak są kawiarenki internetowe. Każda mama przychodzilaby sobie poglądać woją dzidzię, kiedy by chciała Pa, pa, Ella i 25-tyg. Dzidzia Odpowiedz Link Zgłoś
mycha1979 Re: LUTY 2005!!! 11.10.04, 12:31 Witajcie. W weekend miałam ciuchowy kryzys.. Pełna szafa a ja nie mam co na tyłek wcisnąć! Łzy i zgrzytanie zębów dały upust emicjom.. Wywaliłam pół szafy ciuchów i chociaż teraz mnie te niedobre nie dołują a zakupy się zblizyły nieubłagalnie.. Wszystko w pasie ciasne i brakuje dobrych 15 cm do zapięcia. U was tez? Odpowiedz Link Zgłoś
osimek Re: LUTY 2005!!! 11.10.04, 13:18 Hej! Niestety ja tez tak mam, najgorzej ze robi sie coraz zimniej i bluzki sa zadziasne w brzuszku i wygladam w nich jakbym polkneła balona)) a do pracy trzeba chodzic. Troche przeraz mnie mysl o zmianie kurtki na jeszcze cieplejsza - ciekawe co to bedzie moze cos meza. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
abiedrzycka Re: LUTY 2005!!! 11.10.04, 13:16 Witajcie! No to ja też sie dopiszę. Mam termin na 15.02 i jeden duży dylemat. Chciałam zrobić USG 3D - i z ciekawości i po to, żeby sie upewnić, czy wszystko ok. Byłam przekonana, że te aparaty sa dużo dokładniejsze od zwykłych, tzn. 2D. I wiecie co, jedna z dziewczyn napisała mi, że podobno nie jest pewne, czy to USG 3D jest całkiem bezpieczne dla dziecka (chodzi o duże naswietlenie podczas badania). Słyszałyście coś na ten temat? A może któraś z Was robiła już takie badanie i ma zdjęcia, którymi mogłaby sie podzielić? Pozdrawiam serdecznie. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
monia49 Re: LUTY 2005!!! spotkanie i do abiedrzycka 11.10.04, 13:35 Napewno jest 3D dokładniejsze i nie ma obaw o bezpieczeństwo, przecięż nie naświetla twojego brzuszka codziennie, a dużo iwęcej może wykryć taki aparacik. Robiłam takie badanie i naprawde jest super wszystko widać, nawet oznaki meskości mojego chłopaka. Oczywiście tego w brzuszku , a nie tego co stał obok i oglądał swojego syna. Co do spotkania super. Powiem tylko jak szukałam dziewczyn bo przyszłam ostatnia. Było mnóstwo ludzi a szczególnie babeczek bez facetów przy stolikach więc trudno bylo zlokalizować LUTÓWKI. Przyjełam system pytania się:" ...czy aby panie nie sa w ciązy?" Po odpowiedzi jednego ze stolików:" dzieki Bogu nie!!!" pani zakrecona barmanka pomogła mi odnależć panie co szukały stolika dla nie palacych i juz byłam w domu. A póżniej sałatki, lody cytrynowe i czekoladowe. Pozdrawiam mamusie które nie dotarły Odpowiedz Link Zgłoś
psacia Re: LUTY 2005!!! spotkanie i do abiedrzycka 11.10.04, 13:51 no to ja czekam na nastepne spotkanie- (mam nadzieje ze w koncu katarek ustapi) a slodkosci wam zazdroszce, to musialo byc smieszne, Odpowiedz Link Zgłoś
ellaella Re: LUTY 2005!!! 11.10.04, 13:55 Ja w sprawie USG 3d. Po pierwsze nie demonizowałabym kwestii szkodliwości USG. NIe wiadomo, czy USG 3D jest bardizej skzodliwe niż 2D. Ba, nie wiadomo nawet, czy USG jest w ogóle szkodliwe! Z pewnością nie jest to kwestia jeżli chcesz się raz jeden wybrać na 3D. Ja byłam na USG 3D w zeszłym miesiącu. W szpitalu, w którym mam rodzić. Nie mam zdjęc, mam video. Jakość jest sporo lepsza od normalnego USG, chociaż po zdjęciach, które widziałam w internecie z USG 3D, te moje nie rzucają na kolana. A za 6 dni idę znowu na USG 3D, zeby sprawdzić płeć (poprzednim razem nie było widać). I kolejne będą też 3D. Uważam osobiście, że jest większe ryzyko, że ginka nie dojrzy czegoś ważnego na gorszym aparacie, niż ryzyko, że to lepsze USG zaszkodzi mojemu dziecku. Pozdrawiam, Ella i 25-tyg. Dzidzia Odpowiedz Link Zgłoś
morepig usg 3d 11.10.04, 21:14 hej, mamuski z warszawy i okolic, gdzie i za ile robicie usg 3d?? bo to w pruszkowie w contencie ponoc jest ok, ale przyjmuja tylko we wtorki do 18 i czasem jeszcze w piatki. tak wiec nie mam szans tam pojsc, a dla samej siebie jednak chcialabym zrobic sobie takie badanko ) pozdrawiam z bolacym gardlem i plecami ;-/ Odpowiedz Link Zgłoś
isabelle1 Do Morepig'a :) 12.10.04, 12:53 Morepig, powiedz mi prosze, jak mozna ustawic sobie lilipie, weszłam na tę stronę, zarejestrowałam się, ale nijak nie mogę ruszyć dalej. Help!!! Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: Do Morepig'a :) 12.10.04, 17:30 wchodzisz na www .lilypie.com. dalej : -create baby days, na gorze stronki taka zakladka -wybierasz date porodu, kolor paska i dzidke jaka ma sie po nim przesuwac -zaznaczasz "remember my details" i klikasz view changes potem jak ci sie next strona otworzy, to w okienku ktoryms masz adres do swojego dzidziucha- samo itd, zaznaczasz, kopiujesz i wklejasz gdzie ci sie podoba ) morepig Odpowiedz Link Zgłoś
isabelle1 Re: Do Morepig'a :) 12.10.04, 20:05 Thx, Morepig Udało się!!! Już mogę wszytskim rozsyłać mojego Brzdąca! Odpowiedz Link Zgłoś
psacia Re: LUTY 2005!!! 11.10.04, 13:34 o szkodliwosci nie czytalam a jesli chodzi a zdjecie 3d-to na forum ktos zamiescil wiec mozesz obejrzec- jest ono jako zdjecie julki, mi osobiscie sie wydaje ze zdjecia 3d sa fajne ale jednoczesnie troche straszne bo te twarzyczki sa strasznie znieksztalcone- nie zawsze ale czesto, zreszta dziewczyny moze ci cos wiecej napisza, co zas sie tyczy dokladnosci to rowniez pisano ze wszystkie pomiary dokonywane sa na 2d Odpowiedz Link Zgłoś
plumcio Re: LUTY 2005!!!Spotkanie 11.10.04, 14:47 Potwierdzam, że spotkanie bylo super! No i generalnie gadałyśmy o brzuszkach. Do tematu o USG 3D dodam jeszcze tyle,że na 3D przełącza sie tylko na chwilę, a większośc USG robi w 2D. Wszystko widać fantastycznie! Ja mam dziś urwanie głowy ale i tak co chwila do was zaglądam Plumcio Odpowiedz Link Zgłoś
agg72 Re: LUTY 2005!!! USG 3D 11.10.04, 16:45 Witam was Wszystkie! Własnie wróciłam z badania usg 3D. BĘDĘ MIAŁA SYNKA!!. Maleństwo jak powiedziała Pani Doktor rozwija się książkowo. Badała mnie 40 min. Słuchała bicia serduszka, czy prwidłowo przepływa krew w mózgu czy prawidłowo przepływa krew do łożyska. Maleństwo waży 440 g. Wszystko jest OK. Nagrała mi zdjecia na płytę - są takie rozczulające. Pozdrawiam Ana i Piotruś ( 22 tyg) Odpowiedz Link Zgłoś
eury1 Re: LUTY 2005!!! 11.10.04, 18:26 Witajcie.Dalej nie moge odżałować że nie mogłam dotrzeć na spotkanie.Niestety z nosa nadal mi sie leje i jest mi żle ( Na pocieszenie "dojechał" wózek i mam się z czym pocieszyć.Córka ulokowała tam misia i bawi się w najlepsze. Pozdrawiam Viola i Wojtek22tc Odpowiedz Link Zgłoś
jo27 Re: LUTY 2005!!! 11.10.04, 19:36 Kochane dziewczynki, Ja też bardzo miło wspominam nasze piątkowe spotkanie i juz sie nie moge doczekac nastepnego, a piszę dopiero teraz, bo prosto znad sałatki bari-bari trafiłam w oko cyklonu czyli remontu. Nastepne dwa dni spędziłam na asystowaniu pod drabiną i podawaniu wkrętaków, wałków etc. Wszystko to dlatego, że kupiliśmy kiedyś ZA duże łózko (uwaga Psacia! ;D) i teraz przemocą poszerzamy przestrzeń życiową dla maluszka - ale za to już sobie marzymy o niedzielnych rodzinno- łóżkowych porankach, jak już troche Jaś troszkę podrośnie i przybędzie mu czwóreczka rodzeństwaDD ( w naszym super-łóżku zmieści sie conajmniej piątka!!!) Dziś moj mężuś wyjechal na kolejną konferencję, troche sobie pochlipałam z tęsknoty, a nastepnie postanowiłam zostawić cały poremontowy bałagan i przenieść sie do rodziców na 3 dni. Więc teraz tylko wpadłam, zobaczyć co u Was i pozdrowić Was cieplutko a więc ściskam wszystkie brzuszki i zycze miłego wieczoru joasia p.s. czy macie jakieś wiadomości od constancji? troche sie niepokoję że tak długo nas nie odwiedza! Odpowiedz Link Zgłoś
isabelle1 Re: LUTY 2005!!! 12.10.04, 12:51 Witajcie, strrrrrasznie długo sie nie odzywałam, ale starałam się w miarę na bieżąco śledzić posty. Dużo jeździłam po Polsce, praca mnie trochę teraz eksploatuje teraz dalej pracuję, ale już trochę tempo wolniejsze. W zeszłym tygodniu byliśmy na USG i okazało się, że zamiast mojej upragnionej córeczki będzie chłopczyk. Emocje spowodowały niekontrolowany wybuch szlochu na oczach męża i synka (8 lat), a synek zdziwiony zapytał, czy ja chciałam mieć dziewczynkę. Powiedział, że przecież najważniejsze jest, aby dzidziuś był zdrowy. Mój kochany Synuś!!! Dobrze, że jest taki rozsądny. Na drugi dzień już było lepiej, a teraz, z racji, że optymistką jestem, staram się wyszukiwać coraz to więcej zalet z posiadania dwóch chłopczyków. Może jeszcze kiedyś zdecydujemy się na trzecie dziecko i wtedy będzie córeczka??? A teraz to chyba było już wszystko od dawna przesądzone - mam termin porodu na urodziny męża, pierwszy synek ma urodzinki tydzień wcześniej, wiec skąd u licha miała by się tam znaleźć dziewczynka? Ja i moja mama jesteśmy z października, więc może następnym razem będziemy sie starali wstrzelić na październik Jestem otoczona facetami od zawsze - dwóch braci (żadnej siostry), nawet jak kupowałam świnkę morską to prosiłam o samiczkę, trzy tygodnie później u weterynarza okazało się, że to też facet! A w ogóle to jest fajnie, czuję się bardzo dobrze, podróże po Polsce i bardzo trudny okres w pracy nie wpływają źle na nasz stan zdrowia, przybywa mi średnio 1kg/m-c, wiec raczej jest OK. Kopniaki czułam bardzo wcześnie, ale tak to podobno w drugiej ciąży jest, teraz śmieszy mnie tylko, że harcuje w brzuchu jak wulkan, a jak tylko ktoś przyłoży rękę, to przestaje, po czym ponawia ćwiczenia jak tylko ręka z brzucha znika. Rozczulił mnie widok na USG jak sobie ten mój Maluszek na rączce spał Aktualnie zastanawiamy się nad imieniem dla chłopczyka, bo mieliśmy tylko wariant dla dziewczynki - Iga. Pozdrawiam Was serdecznie Isabelle 21 tc Odpowiedz Link Zgłoś
abiedrzycka Re: LUTY 2005!!! USG 3D 12.10.04, 11:37 Witaj! A gdybym Cie poprosiła, żebyś przysłała mi mail-em któreś z tych zdjęć, to dałoby sie zrealizować? Ja wiem, że niektóre przyszłe mamy nie życzą sobie, żeby ktoś oglądał ich nienarodzone jeszcze dzieci i strzegą tych zdjęć jak najcenniejszego skarbu i bronią dostępu obcym, ale może dasz sie namówić? Mój adres: abiedrzycka@gazeta.pl. Pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
abiedrzycka Re: LUTY 2005!!! USG 3D - do agg72 12.10.04, 11:40 abiedrzycka napisała: > Witaj! A gdybym Cie poprosiła, żebyś przysłała mi mail-em któreś z tych zdjęć, > to dałoby sie zrealizować? Ja wiem, że niektóre przyszłe mamy nie życzą sobie, > żeby ktoś oglądał ich nienarodzone jeszcze dzieci i strzegą tych zdjęć jak > najcenniejszego skarbu i bronią dostępu obcym, ale może dasz sie namówić? Mój > adres: abiedrzycka@gazeta.pl. Pozdrawiam Ania Ten post był skierowany oczywiście do agg72 Odpowiedz Link Zgłoś
agg72 Re: LUTY 2005!!! USG 3D - do abiedrzycka 12.10.04, 14:23 Przesłałam Ci Trochę zdjęć. Jeśli trafisz na super lekarkę napewno Ty również będziesz pod wrażeniem badań USG 3D. Pozdrawiam Ana Odpowiedz Link Zgłoś
abiedrzycka Re: LUTY 2005!!! USG 3D - do abiedrzycka 12.10.04, 15:04 Dzięki!!!! Świetne te zdjęcia i przecudne dziecko. Gratuluję ze szczerego serca. Napisałam Ci maila na prv. Pozdrawiam. Ania. Odpowiedz Link Zgłoś
psacia Re: LUTY 2005!!! 12.10.04, 10:50 ja wczoraj z WIELKA obawa czekalam na lozko, ale sie zmiescilo i obylo sie bez wielkiego przemeblowania,i powiem wam nie ma jak lozko w ktorym jak jedna osoba sie ruszy to druga tez musi a na dodatek nie odczuwa zadnych wstrzasow itp, super, a no i fajnie jest bo jest dlugasne tak wiec stopy mam wreszciep rzykryte che che ale wam fajnie ze jestescie juz po usg, ja oczywiscie sie za pozno obudzilam i znowu nie wiem gdzie mam isc na usg, ale swoja droga to nastepne spotkanie moze byc duzo smieszniejsze, bo bedzie od razu wiadomo ze ciezarowy siedza, pozdrowionka a no i ja sie ciesze ze mieszcze sie na razie w zimowa kurteczke Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: LUTY 2005!!! 12.10.04, 12:20 Halu ja właśnie wróciłam z krótkich wakacji. Byliśmy ze współspaczem aż pod granicą na wschodzie, nad Bugiem. Mieszkaliśmy w starym maleńskim drewniamym domku, gdzie trzeba było palić w dwóch piecach drewnem przywiezionym z lasu.. Bajka. Mój był wniebowzięty, mógł się wykazać paleniem ognia, wiecie o co chodzi. Myszy harcowały na strychu, łazienka bez ogrzewania (w poniedziałek rano, ze względu na powrót odmówiłam już mycia) No i ta natura, która nas opętała - przez te 4 dni jedliśmy grzyby na wszelkie możliwe sposoby, już na nie patrzeć nie mogę, myślę że dzidka też nie. Trochę się martwiłam, czy powinnam ich tyle jesć bo są ciężkostrawne ale czułam się bardzo dobrze więc w końcu jadłam. O 20 była juz głęboka noc, zero ruchu we wsi, powiem wam - szok. BYło superaśno, szkoda, że już nie możemy tam pojechać w tym roku (to ogrzewanie w łazience..) Cieszę się że spotkanie się udało, czy ustaliłyście jakiś grafik spotkań Może na 3-4 tyg to powtórzymy? Też mnie martwi brak odzewu od Constancji, mam nadziję, że się dziś odezwie z dobrymi newsami. Odpowiedz Link Zgłoś
jo27 wakacje olidy 12.10.04, 16:04 ... tylko pozdrościć i natury i ciszy i tych grzybów też - ja ciągle mam ochotę na cos grzybowego!!! Szkoda, ze nie da sie urodzić w takim blogim otoczeniu - na pewno też wszystko poszloby super naturalnie ;D - tylko niestety te lutowe śniegi pewnie stana na przeszkodzie.... )) Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: wakacje olidy 12.10.04, 16:24 zapraszam dziś do siebie na kanie robione na schabowe, serdecznie polecam!! Odpowiedz Link Zgłoś
jo27 Re: wakacje olidy 12.10.04, 16:37 Olida uwazaj, bo już nam (Jaśkowi też oczywiście) ślinka kapie ;DDD Siedzimy dzisiaj sami, w kuchni dalej folie i drabiny, a mój mężus w Bielsku Białej, więc nawet nie mam motywacji, żeby coś ugotować. Na szczęście wieczorem do mamy - tam sobie zrekompensujemy chwilowe niedostatki Ale schabowych kani na pewno nie będzie.... Pysznego obiadku! Jo Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: ruchy dzieciaczków 12.10.04, 12:23 Dziewczyny, muszę się o to zapytać, bo jeszcze trochę i sfiksuję z nerwów. Czy wy czujecie maluszki cały czas, kilka razy dziennie, o konkretnych porach itp?? Bo ja mam wrażenie, że mniej czuję niz w 20 tygodniu, czasami, nie czuję nic do wieczora, czasem czuję rano a potem nic. I oczywiście się totalnie zamartwiam, a raczej umieram ze zmartwienia. Nie wiem, czy to ok, czy nie ok. Na szczęście jutro USG połówkowe i mam nadzieję, że wszystko jest superaśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
celjanka Re: ruchy dzieciaczków 12.10.04, 12:40 Cześć Olida, nic się nie martw, ja poczułam ruchy raz, potem przez tydzień nic nie czułam, teraz (22 tc) czuję PRAWIE codziennie, najczęściej wieczorkiem, jak juz sie położę. Nie martw się, że codziennie nie czujesz, dzidzia dużo śpi, a jak zacznie kopać to już do lutego nie da nam spokoju))) czekam również na metody walki z anemią, piję codziennie paskudę z buraków i wyniki mam coraz gorsze(( Acha i jeszcze pytanie o metody hartowania sutków? Czy wam też wypadaja właosy? czy jakieś szampony pomagają, czy to tylko kwestia hormonów i szkoda wydawać pieniadze? Pozdrawiam wszystkie mamusie serdecznie celjanka i paulinka (22 tc) Odpowiedz Link Zgłoś
ellaella Re: ruchy dzieciaczków 12.10.04, 16:53 Celjanka, poruszyłaś temat, który mnie bardzo interesuje - hartowanie sutków. Mam duże obawy,co do karmienia piersią, ponieważ bardzo bolą mnie piersi i sutki. Moja Mama podpowiedziała mi sposób na hartowanie - noszenie w staniku kawałków lnu. No więc noszę... Oczywiście sutki bolały mnie przed noszeniem też Dziewczyny, czy słyszałyście o tym, ze należy hartowac te sutki? Czy tez nie.... Pozdrawiam, Ella i 25-tyg Dzidzia Odpowiedz Link Zgłoś
monia49 Re: ruchy dzieciaczków i hartowanie 12.10.04, 18:09 Ja też o tym hartowaniu słyszałam, że właściwie jest to konieczne ,aby nie było kłopotów podczas karmienia. Moje dwie znajome hartowały pare miesięcy przed porodem i pózniej nic je nie bolało ani nic im nie pękało podczas karmienia. Hartowały masujac sutki ręcznikiem pare razy dziennie. Ja narazie nie mogę się do tego zmusić bo jest to nieprzyjemne, ale wiem ,że już niedfługo będe musiała, żeby pózniej nie cierpieć i mieć radoche z karmienia. Odpowiedz Link Zgłoś
ellaella Re: ruchy dzieciaczków i hartowanie 13.10.04, 09:04 MOnia, a to bym odradzała. Zapytałam moją ginkę i ona twierdzi, że to jest niebezpieczne, poniewaz można wywołać poród. W okolicach sutków jest oksytocyna, więc ich drażnienie nadmierne - a za takie oceniła hartowanie ręcznikiem - może spowodowac wyzwolenie tejże oksytocyny i poród. Pozdrawiam, Ella Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: LUTY 2005!!! do eury1 i Jo27 12.10.04, 12:26 Ja chyba nadrabiam swoją kilkudniową nieobecność, przepraszam za tę ilość postów!! Eury i Jo - czy macie jakieś swoje sprawdzone metody na anemię, coś konretnego wam pomogło, widzicie poprawę? Ja jutro mam wyniki, ciekawa jestem, czy coś się zmieniło. Łykam hemofer, jem ciemne mięso, jaja, szpinak, buraki. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
osimek Re: LUTY 2005!!! Anemia 12.10.04, 12:53 hej dziewczyny ja wczoraj odebralm wyniki i okazalo sie ze mam anemie ( Widac ze wczesniej omawialsmy ten watek ,ale chyba go przeoczyłam. czy mozecie mi powiedziec co powinnam robi by poprawic krrew oprocz szpinaku (bo go niecierpie) dostalam tez sorbit. Dzieki za wiesci Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Re: Porót do świata żywych!!!! 12.10.04, 14:04 Witajcie Kochane dziewczyny! Wreszcie jestem co prawda nie wiem na jak długo ale póki co właśnie się rozkoszuję byciem w domu. We czwaertek miałam ostry atak nerki, pełzałam po podłodze, jak trafiłam na urologie, lekarz był przerażony...bo co on ma zrobić z ciężarną????ręce mi opadły. Półprzytomna ok 18 trafiłam do IMiD miałam koszmarne wyniki, i ból. Okazało się, że mam zablokowaną nerkę poszerzony moczowód i nie wiadomo co ze mna robić. Infekcja ustąpiła, ból minął wypuścili mnie do domu ale... nera jest nadal zablokowana, jeśli znowu zacznie się jazda, czeka mnie dren z nerki bezpośrednio na zewnątrz. ufff Strasznie Wam zazdrosciłam tego spotkania i żałuje, że nie mogłam Was poznać. Pozdrawiam Consta Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: Porót do świata żywych!!!! 12.10.04, 14:45 O matko, kobieto, nie za dużo atrakcji??? Wierzę, że będzie dobrze, tylko dbaj o siebie, pewnie ci mówili co masz robić. Masz zamiar iśc do pracy? Może lepiej zostać w domku, przynajmniej na jakiś czas (do lutego: Trzymam kciuki za twoją nerkę, wszystko będzie ok! Odpowiedz Link Zgłoś
jo27 Porót do świata żywych!!!! i o anemii 12.10.04, 15:53 Kochane, u mnie wyniki badania krwi w stałej normie, czyli znacznie poniżej normy . Mam problemy z anemią już od kilku lat, a teraz Jasiek wysysa ze mnie resztki czerwonych krwinek...(mam nadzieje, że w przyszlości nie zostanie fanem metalu ;D!). Oprócz prenatalu, biorę więc w coraz wiekszych dawkach tardyferon (który mój żołądek powoli zaczyna tolerować), kwas foliowy i witamine b6 (pomagają wchlaniać). Jak sie znowu pogorszy, mam obiecana transfuzję krwi, więc chyba zaczne stosować autosugestię, żeby mi nie uciekalo to żelazo nie wiadomo gdzie! Moj tata, ktory jest zwolennikiem medycyny naturalnej, dostarczył mi listę wskazanych (m.in.szpinak, żółtka) i zakazanych (herbata!) produktów, ale wydaje mi się, że to niestety nie większego znaczenia, bo trzeba by było zjeść nie wiadomo ile tych żółtek ( o szpinaku, ktory przy okazji ma pelno szczawianów nie wspomnę). Najbardziej wierzę chyba w sok z surowych buraków, który na początku mozna mieszać z marchewkowym, ale jakoś nie mogę sie przemóc brrr... Jakby mi jednak pomógł ten buraczany sok, dam wam znać - nastepne badanie za 2 tygodnie. Constancjo, bardzo sie cieszę, że na razie wszystko o.k. zdarzyło mi sie juz urodzić kilka kamyczków i wiem, co to znaczy! Mam nadzieje, ze Twoja nerka da Wam teraz odpocząć w domku. Na pocieszenie: słyszalam, że natężenie wrażeń podczas kolki nerkowej jest porownywalne do porodu, więc jak sie tamto udalo przezyć, nic juz nie straszne . a co do spotkań - to świetny pomysł, żeby powtarzac co 3-4 tygodnie, będzie mozna prowadzić systematyczne porównywanie. Na razie i tak wyszło, że mam chyba najwiekszy brzuch, ktory teraz dodatkowo podskakuje, bryka i zmienia kształty - moj maluszek wyczul,że mama próbuje skupić sie nad referatem i przypomina, kto tu jest najważniejszy! mimo wszystko wracam do dzialan twórczych i przesyłam słoneczne pozdrowienia (Jasiek dolącza specjalny kopniaczek (sp)od serca) Joasia Odpowiedz Link Zgłoś
monia49 Re: Porót do świata żywych!!!! 12.10.04, 16:20 Bardzo podziękuj swojemu męzowi odemnie ,że odpowiedział w twoim imieniu ma mój mail. Nie wiem czy mojemu by się chciało. Jestem pod wrazeniem monia49 Odpowiedz Link Zgłoś
eury1 Re: LUTY 2005!!! Re:Olida 12.10.04, 15:11 Niestety nie mam żadnego sposobu na anemię. Przeanalizowałam swoje wyniki i z przerazeniem zauważyłam wyrazną tenetncję spadkową. W tej chwili łykam Tardyferon,Maternę i Vigor.Z dietą jest róznie - mam taki głupi organizm że jak się denerwuję to nie jjem.I teraz staram się pamiętać o regularnych posiłakch.Jeść z tzw rozsądku. W piatek idę na pobranie krwi,20.10 mam wizytę kontrolną i szczerze się przyznam że mam duszę na ramieniu.Bo nie spodziewam się poprawy wyników,a wręcz przeciwnie-byłam,a własciwie jeszcze jestem przeziębiona i łykam tabletki które przyczyniają się do niedokrwistości.Nie mogę ich jeszcze odstawić! Stworzyło się u mnie takie zaklete koło bez wyjścia. Ale będzie dobrze.Musimy w to wierzyć.Wojtek tańczy krakowiaka w brzuszku,na środku pokoju stoi już pojazd dla niego,sloneczko pięknie przygrzewa - będzie dobrze.Następne spotkanie nie przejdzie mi koło nosa ) Pozdrawiam Viola i Wojtek23tc Odpowiedz Link Zgłoś
isabelle1 23 LUTEGO 2005!!! 12.10.04, 13:00 Witajcie, strrrrrasznie długo sie nie odzywałam, ale starałam się w miarę na bieżąco śledzić posty. Dużo jeździłam po Polsce, praca mnie trochę teraz eksploatuje teraz dalej pracuję, ale już trochę tempo wolniejsze. W zeszłym tygodniu byliśmy na USG i okazało się, że zamiast mojej upragnionej córeczki będzie chłopczyk. Emocje spowodowały niekontrolowany wybuch szlochu na oczach męża i synka (8 lat), a synek zdziwiony zapytał, czy ja chciałam mieć dziewczynkę. Powiedział, że przecież najważniejsze jest, aby dzidziuś był zdrowy. Mój kochany Synuś!!! Dobrze, że jest taki rozsądny. Na drugi dzień już było lepiej, a teraz, z racji, że optymistką jestem, staram się wyszukiwać coraz to więcej zalet z posiadania dwóch chłopczyków. Może jeszcze kiedyś zdecydujemy się na trzecie dziecko i wtedy będzie córeczka??? A teraz to chyba było już wszystko od dawna przesądzone - mam termin porodu na urodziny męża, pierwszy synek ma urodzinki tydzień wcześniej, wiec skąd u licha miała by się tam znaleźć dziewczynka? Ja i moja mama jesteśmy z października, więc może następnym razem będziemy sie starali wstrzelić na październik Jestem otoczona facetami od zawsze - dwóch braci (żadnej siostry), nawet jak kupowałam świnkę morską to prosiłam o samiczkę, trzy tygodnie później u weterynarza okazało się, że to też facet! A w ogóle to jest fajnie, czuję się bardzo dobrze, podróże po Polsce i bardzo trudny okres w pracy nie wpływają źle na nasz stan zdrowia, przybywa mi średnio 1kg/m-c, wiec raczej jest OK. Kopniaki czułam bardzo wcześnie, ale tak to podobno w drugiej ciąży jest, teraz śmieszy mnie tylko, że harcuje w brzuchu jak wulkan, a jak tylko ktoś przyłoży rękę, to przestaje, po czym ponawia ćwiczenia jak tylko ręka z brzucha znika. Rozczulił mnie widok na USG jak sobie ten mój Maluszek na rączce spał Aktualnie zastanawiamy się nad imieniem dla chłopczyka, bo mieliśmy tylko wariant dla dziewczynki - Iga. Pozdrawiam Was serdecznie Isabelle 21 tc Odpowiedz Link Zgłoś
psacia Re: LUTY 2005!!! 12.10.04, 13:09 co do plci to chyba do konca pomimo techniki nie wiadomo, ale jak juz sie czlowiek nastawi to koniec- podobno lepiej miec chlopca by potem nie patrzec jak sie curka cale zycie meczy- ja jeszcze nie wiem niby chlopiec ale to sie wkrotce okaze Odpowiedz Link Zgłoś
eury1 Re: LUTY 2005!!! 12.10.04, 15:15 Isabelle,masz bardzo rozsądnego synka. Nie wiem czy Ciebie to pocieszy,ale polowanie na córkę udało mi się za czwartym razem.Pannica ma teraz 8 lat."Pozyczyła" sobie wózek Wojtusia.Zapakowała tam całe stado misiów i trenuje. Viola i Wojtek23tc Odpowiedz Link Zgłoś
monia49 Re: LUTY 2005!!! do constancji 12.10.04, 16:30 Oczywiscie zapomniałam dodać, że podziekowania sa dla twojego męza. Jestem strasznie ostatnio zakrecona i przekazuje częściowe informacje. Mam nadzieje ,że coraz lepiej sie czujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
monia49 Re: LUTY 2005!!! 12.10.04, 16:42 Mój kochany piesek- Bisia (51 kg żywej wagi)wczoraj mnie tak przepędził na smyczy po parku( przeważnie chodzi bez smyczy bo ja nie mam siły go trzymać, a wczoraj chodziła straż miejska, więc musiałam ja zapiać), że jak spotkałam znajomą z psem to się mniespytała kiedy mam termin, bo wyglądam jakbym zaraz miała urodzić. Po czym jej piesek chciał się ze mną przywitać i skoczył mi na brzuch, na szczeście jest lżejszy od mojej Bisi. Co do braku żelaza- to przykra sprawa. Nie jem mięsa od 13 lat i byłam pewna, że mnie szcególnie to dopadnie w ciąży. Ale po ostatnich badaniach- w porzadku, ale jem szpinak, pije potworne ilości soku z buraków i odczasu do czasu czerwone wino. Więc moze to działa. Odpowiedz Link Zgłoś
isabelle1 Re: LUTY 2005!!! 12.10.04, 20:18 Viola, ja byłam pod wielkim wrażeniem czytając Twój pierwszy wpis na tym formum, przeczytałam go kilku koleżankom w pracy i byłyśmy w ciężkim szoku! Jesteś niesamowitą kobietą, a Wojtuś będzie jakimś StrongManem pewnie, skoro tak dzielnie przetrwał to wszystko Ja bardzo chętnie też bym próbowała jeszcze kilka razy, tylko najpierw muszę wiedzieć, co będzie dalej z pracą, czy będę miała gdzie wrócić po macierzyńskim (w kwietniu wybije mi 10 lat pracy w obecnej firmie), wtedy będziemy mogli pomyśleć o zamianie mieszkania na coś większego. Teraz mamy 45 m2, więc chłopcy będą musieli mieszkać w jednym pokoju. Ale teraz już się cieszę z drugiego synka i mam nadzieję, że będzie silnym chłopczykiem i tak mądrym jak pierwszy. Pogłaskaj Brzuszek ode mnie Isabelle Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: LUTY 2005!!! z innej beczki 12.10.04, 22:20 Dziewczyny ja trochę z innej beczki czy któras z was wie jakie są prawa kobiety która zajdzie w ciążę na urlopie bezpłatnym? Dziewczyna wzięła urlop rok temu na dwa lata, no i właśnie po roku zaszła w ciążę... Szukałam na forum prawo i pieniądz ale nic na ten temat tam nie znalazłam. Będę wdzięczna za wszelkie podpowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś