Dodaj do ulubionych

LUTY 2005!!!

    • elje Re: LUTY 2005!!! 14.12.04, 11:44
      Cześć Mamuśki!
      Nie zaglądam do Was regularnie bo mój dostęp do internetu jest ograniczony, ale
      jak już jestem to z przyjemnością czytam Wasze wypowiedzi i porównuję ze swoimi
      doświadczeniami.
      Właśnie zaczynam 30 tydz., a czuję się jakbym była tuż przed porodem - "wielka
      słonica". Przytyłam już 15kg, ale w panikę jeszcze nie wpadam bo w poprzedniej
      ciąży przytyłam max. 18kg - mój synek ważył 4,160kg, a teraz zapowiada się
      jeszcze większe dziecko. Pomimo częstego zmęczenia ciągle jeszcze pracuję i
      dobry nastrój mnie nie opuszcza.
      Jeśli chodzi o przygotowania to właściwie wszystko mam po starszym synku, choć
      niczego jeszcze nie przeglądałam i nie odświeżałam.
      Moja rada dla dziewczyn które mają problemy ze spaniem: najlepiej na boku z
      jaśkiem pod brzuchem (w moim slangu: "podbrzusznik").
      A ja proszę o skuteczny przepis na pozabycie sie suchego, drażniącego gardło
      kaszlu - mleko z miodem nie pomaga.
      Pozdrawiam i życzę wytrwałości.
      • morepig Re: LUTY 2005!!! 14.12.04, 12:37
        bo mleko z miodem tak naprawde nie jest wcale dobre wink
        polecam syropek- pani w aptece poleci na kaszel, tylko zaznaczcie ze polski,
        najtanszy wink
        kosztuje ok 2 zl i dziala wink
      • asik76 Re: LUTY 2005!!! 14.12.04, 15:03
        Syrop prawoślazowy - tani, polski, bardzo skuteczny,niezły w smaku i przede
        wszystkim brak przeciwwskazań dla kobiet w ciąży. Polecam !! Piłam go w
        czwartym miesiącu ciąży i uratował mi życie.
        pzdr. Asia i Maja
        • psacia Re: LUTY 2005!!! 14.12.04, 21:55
          ale sie pozmienialo-chyba ze to moj komp ktory nawala
          dawno mnie nie bylo wiec pisze byscie sie nie martwily, na razie spoko siedze w
          domu i odpoczywam po pobycie na IP na karowej na razie no-spa codziennie i
          jakos leci,
          remoncik sie rozklada w czasie i sie zastanawiam co mi odbilo by sie na to
          zgodzic, a jeszcze ostatmnio dopadlo mnie przeziebienie,
          a sylwester mezus postanowil bysmy spedzili w knajpie wiec nie mam wyjcia i sie
          szykuje jako jedyna pewnie ciezarowa bo bede wielka na sali ale co tam 7lat sie
          zxnamy i taki uparty to on nigdy nie byl wiec chocby na 10 min ale pojde choc
          to daleko,
          bede teraz zadko bo siedze w domku wiec jak co to uwazajcie na siebie i
          trzymajcie sie dzielnie-pisze tak od hop sa sa bo mam na chwile internet
          • psacia Re: LUTY 2005!!! 14.12.04, 22:02
            a tak w ogole to niestety pewnie wwiazku z moim zwolnionkiem lista nie wypali,
            ale mam nadzieje ze ktos to zrobi-chyba ze moj informatyk cos wymysli,
            a i jeszcze mam takie pytanie czy delikatne regularne podkoki brzucha to
            czkawka czy cos innego, a i wyczuwam chyyba dupeczke swego malenstwa ktore
            nadstawia ja jak glaszcze brzuch-pozdrawiam
            • mowi32 Re: LUTY 2005!!! 15.12.04, 11:31
              Te "regularne delikatne podskoki" to właśnie czkawka. Też to mam. A czasem
              nawet wydaje mi się, że czuję jak mały pije, albo ssie paluszka, bo też porusza
              się wtedy dość rytmicznie, ale nie można tego nazwać podskokami smile. A tak w
              ogóle, to bardzo często mam wrażenie, że mi brzuch pęknie. Moja skóra osiągnęła
              chyba maximum rozciągnięcia.
              Dzisiaj Was opuszczę na jakiś tydzień, bo właśnie przyszedł facet do parkietu i
              będę się musiała ewakuować do teściów, a tam nie ma internetu sad.
              • mycha1979 Re: LUTY 2005!!! 15.12.04, 12:26
                HEJ. OD RAZU ZROBIŁO MI SIĘ LEPIEJ, JAK POCZYTAŁAM ZE NIE TYLKO JA SIĘ TAK
                MECZĘ.. TEŻ WALCZĘ OSTATNIO Z PRZEZIĘBIENIEM. NOCE STAŁY SIĘ KOSZMAREM ZE
                WZGLĘDU NA KATAR, BÓLE KRĘGOSŁUPA I DRĘTWIENIE BOKÓW DO TEGO STOPNIA ŻE JAK
                PRZYCHODZI WIECZÓR I PORA SPANIA TO CHCE MI SIE PŁAKAĆ sad( TEŻ JESTEM
                STRRRRASZNIE SŁABA I W SUMIE MOJE DNI POLEGAJĄ NA PRZERZUCANIU SIĘ Z ŁÓŻKA NA
                FOTEL DO KOMPA I Z POWROTEM. SZPRYCHUJĘ SIĘ FENOTEROLEM ZE WZGLĘDU NA SKURCZE I
                OGÓLNIE JESTEM STRRRASZNIE ROZBITA I NASTAWIONA NA KONTRA DO WSZYSTKIEGO. I
                TAK BYM CHCIALA JUZ ABY BYL LUTY I PO WSZYSTKIM.. I MAŁA SIE URODZIŁĄ CAŁA I
                ZDROWA.
                POCIESZAJĄCE JEST TO ŻE CZUJĘ BARDZO WYRAŻNIE MOJEGO WIERCIOCHA KTÓRY DOSTAJE
                TAKIEGO SZALEJU WIECZOREM, W NOCY I NAD RANEM, ŻE CIEŻKO SPAĆ. A W DZIEŃ SOBIE
                SPI CWANIAK.
                POZA TYM ZACZYNAM STRRASZNIE BAC SIĘ PORODU. STARAM SIĘ O TYM NIE MYŚLEĆ.
                WMAWIAM SOBIE ŻE BĘDZIE DOBRZE,ŻE JESZCZE TROCHE CZASU DO LUTEGO, ŻE TO SPRAWA
                INDYWIDUALNA I NIE MA CO SIĘ SUGEROWAĆ INNYMI DZIEWCZYNAMI, ALE SIĘ PĘKAM I NIE
                MOGĘ NAD TYM ZAPANOWAĆ... crying(((
                ŚWIĄT TEŻ WCCCCALE NIE CZUJĘ. NAWET NIE CHCĘ O NICH MYŚLEĆ ZE BĘDĘ MUSIALA SIĘ
                JAKOŚ UBRAĆ I WYJŚĆ DO LUDZI. W CO SIĘ MOŻE UBRAĆ TAKI SŁOŃ JAK JA??smile
                • olida Re: LUTY 2005!!! Powrót do żywych 15.12.04, 21:49
                  Cześć dziewczyny
                  melduję się oficjalnie, że wracam do świata żywych. Dziś miałam ostatni egazmin
                  i w końcu mogę zapomnieć o dwóch ostatnich miesiącach wypełnionych kuciem. Już
                  nawet nie martwię się czy zdałam, najważniejesz, że TERAZ jest po. Jak się nie
                  uda, to kolejna akcja w czerwcu. Buuu.
                  Nadrobiłam czytanie waszych postów, uff, zajęło mi to ze dwie godziny!
                  Ja o swom samopoczuciu mogę powiedzieć tylko tyle, że czuję się wspaniale,
                  pełna energii, nic mnie nie boli, przesypiam całe noce, na sikanie nie wstaję,
                  i naprawdę nie kłamię!! Już się nie mogę doczekać jutrzejszego dnia, mam tyle
                  planów. W końcu zabiorę się za zakupy dla Iwo, bo oprócz dwóch body i nabytych
                  dziś spodenek nie mam NIC. Poza tym mam zamiar zrobić pasztet domowy w
                  najbliższych dniach i ugotować coś smacznego, bo ostatnio nie dotykałam się do
                  kuchni i już tęsknię za gotowaniem. Mam tylko nadzieję, że mały się nie
                  zbuntuje, mógł się zanadto przyzwyczaić do "pobytowego" trybu życia, który
                  ostatnio prowadziałam. Mam nadzieję, że jednak da mi szansę!
                  Pozdrawiam wszystkie mamuśkismile
                  • olida Re: LUTY 2005!!! pytanie o USG 15.12.04, 21:53
                    No i mam od razu do was pytanie. Miałam ostatnio USG i w trakcie wyszło, że
                    maluszek miał odgiętą głowę do tytułu. Lekarz stwierdził, że to trochę dziwne,
                    ale że pewnie to "na chwilę" Na poprzednich usg nic takiego nie było, ale teraz
                    oczywiście się martwię. Może nawet wybiorę się ponownie na usg w ciągu
                    najbliższych kilku dni. Czy któraś z was coś takiego miała na badaniu USG?
                    Pomocy!
                    • morepig Re: LUTY 2005!!! pytanie o USG 16.12.04, 10:54
                      ja tak mialam w usg polowkowym. tez powiedzial ze to dziwne ale jak zaczelam
                      dopytywac stwierdzil ze wszystko ok. a na nastepne ide dopiero we wtorek ;-(
                    • bietka2 Re: LUTY 2005!!! pytanie o USG 16.12.04, 10:56
                      Ide dzisiaj na usg to spytam sie lekarza czy odgiecie glowki moze cos oznaczac.
                      Ja jednak nigdy nic na ten temat nie slyszalam. Takie rozne wiotkosci lub w
                      druga strone napiecia po porodzie u maluszka, wywolane sa zazwyczaj badz jego
                      przebiegiem badz wczesniactwem, wiec chyba za wczescie by cos zlego
                      podejrzewac, a Iwo pewnie po prostu przyjal taka pozycje w tamtym momencie.
                      Dziwne ze ten od usg od razu Ci nie powiedzial dlaczego wydaje mu sie to
                      dziwne. Trzymaj sie i nic sie nie martsmile Pozdrawiam Ania
                • elje Re: LUTY 2005!!! 20.12.04, 15:01
                  Hej!
                  Rozumię Twoje rozdrażnienie spowodowane nienajlepszmym samopoczuciem,
                  zwłaszcza, że jesteś ze względów zdrowotnych ograniczona ruchowo, ale jeśli
                  mogę Cię w jakiś sposób pocieszyć - to nie bój się porodu. Ja drugi raz będę
                  rodzić i nie boję się. Nie będę kłamać, że nic nie boli, ale wierz mi że jest
                  to do wytrzymania i broń Boże ne słuchaj innych "doświadczonyck" kobiet, które
                  opisują poród jak najgorszy chorror. Wcale nie jest tak strasznie, a jeśli masz
                  możliwość pójść z partnerem to polecam. Mi to bardzo pomogło - praktycznie do
                  ostatnich chwil żartowaliśmy sobie i wygłupialiśmy sie na piłkach itp. Ja
                  wspominam poród dobrze i myślę, że jeśli nastawisz się pozytywnie to masz o
                  połowę lżejszy poród. A popos spania - to ja też coraz gorzej sypiam pomimo
                  sprawdzonych sposobów i samopoczucie bywało lepsze, ale jaka czeka nas za te
                  cierpienia nagroda!!!!! Ja to już wiem, bo to drugie dziecko. ŻYCZĘ CI I
                  TWOJEMU MALEŃSTWU WYTRWAŁOŚCI DO KOŃCA I PORODU TAKIEGO JAK MÓJ, A NA ŚWIĘTA
                  DUUUŻO CIEPŁA OD BLISKICH NO I WSPANIAŁYCH PREZENTÓW.
                  Poazdrawiam
                  Ela
    • pulpcik Forum dla Lutówek!!! 15.12.04, 11:33
      hej smile
      zapraszam na nowe, prywatne forum dla Przyszłych Mam lutowych:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24968
      • plumcio Re: Forum dla Lutówek!!! 15.12.04, 16:00
        Hej hej,
        ja tez dawno nie zagladałam na forum. Było to związane z naprawde ciężką chorobą
        mojego Mikołajka. Z całego stresu zamist przytyc schudłam i przy wzroście 170 cm
        i mam tylko + 6kg . Mam nadzieję, że małej to nie zaszkodzi. Rozpycha sie
        strasznie. Często jest to nawet b. bolesne. Mikołaj nigdy nie sprawił mi bólu
        swoim wierceniem a Ninka tak- jakos tak celuje...
        Dziś kończę 33 tydz. i ide na USG. Ciewkawe czy nada będziemy sie spodziewac
        dziewczynki no i drże trochę o jeje wagę.

        Czuję się dośc kiepsko.Jak tylko coś przyspiesze zaraz boli mnie brzuch. Sapie
        \jak lokomotywa i wszystko mnie męczy. Fakt , że jestm wykończona choróbskiem
        Mikiego i mam niedokrwistośc, ale czuję sie słoniowo.
        Dla malutkiej mam już prawie wszystko, a na zkupy uzupełniające szykuję sie
        dopiero w styczniu.Brakuje mi parę drobiazgów.

        Trzymajcie się dzielnie!
        czy juz wiecie gdzie będziecie rodziły?

        Plumcio
    • bietka2 USG, kregoslup i in 16.12.04, 10:51
      A ja dzisiaj ide na usg i dowiem sie na ile duzy jest moj Jasio, ale
      podejrzewam, ze osiagniemy dolne granice normy - jak zwykle.

      W tej ciazy prawie w ogole nie bolal mnie kregoslup, co jest o tyle dziwne, ze
      mam dyskopatie i jakies tam zwyrodnienie, poprzednio bywalo tak ze nie moglam
      sie podniesc z lozka. Ale niestety dzisiaj wlasnie sie zaczelo. mam nadzieje
      jednak ze to chwilowe i najblizsze 2 mies bede nadal sprawna. Musze cos
      przygotowac na jutrzejsza przedszkolna wigilie, ale strasznie mi sie nie chcesad

      Pa, pa
      • majeczka1 nasza szkoła rodzenia 16.12.04, 13:53
        Wczoraj odbyły sie ostatnie zajęcia naszej szkoły rodzenia. Było super...
        szkoda, że to już koniec... Nie wiem, co Consta dodała wczoraj do herbaty, ale
        ja do 2 w nocy nie mogłam usnąćsmile Dzisiaj mam oczy na zapałkach. Jeszcze raz
        podziekowania dla Roberta za kanapki.
        Pozdrawiam
        • morepig Re: nasza szkoła rodzenia 16.12.04, 14:08
          i za żurek!!! wink
          a ogolnie tez mnie sie bardzo podobalo wink
          a co do herbaty - ja zasnelam od razu jak sie polozylam, wiec mi co innego
          dosypali wink))
          zartuje- taka bylam zmeczona tym naszym babskim gadaniem i smiechami, ze padlam
          juz w samochodzie wink
          bo ogolnie to na co dzien to siedze sama i wypoczywam, nie liczac dzisiejszej
          wyprawy do sklepu po proszek i do fryzjera- umowilam sie na 15 wiec zaraz
          spadam.
          a proszek kupilam bobas, bo czytalam na wielu forach ze jest super, ladniej
          pachnie i jest tanszy. a ze i tak najpierw wszystko wypralam w arielu to teraz
          tylko profilaktycznie w bobasie zeby wyplukac tamten proszek...
          pozdroowki - u was tez takie slonko??
          • constancja Re: nasza szkoła rodzenia 16.12.04, 15:03
            Kochane...
            JA dzisiaj przespałam CAŁY DZIEŃ! Co mi się już dawno nie przytrafiło, nic
            kompletnie nie zrobiłam, pomimo, że takie słoneczko nie wyściubiłam nosa z
            domu! Właściwie to doczekać się nie mogę weekendu! Robert idzie na urlop i
            będzie mnie tulił i głaskał aż do Świątsmile
            Spotkanie było bardzo fajne i myślę, że możnaby powtórzyć coś takiego zupełnie
            nieedukacyjniesmile

            Ścickam Was gorąco
            Consta i KAcper
            • monia49 Re: nasza szkoła rodzenia 16.12.04, 16:07
              Czesc Mamusie
              Spotkanie było super, dzieki wielkie za kanapki jeszce raz
              wracajac złapał mnie skurcz w nodze i musiałyśmy z Joasia się zatrzymać
              (dobrze,że było gdzie), bo nie mogłam dalej prowadzić samochodu. Mój mąż
              zabronił mi prowadzic samochód, pewnie ma racje, ale ja po cichutku będe dalej
              jezdzić( do sylwestra)Enargi mam dzisiaj duzo ( to po tej coca coli)bylam w
              lesie z psem i sie dotleniałam
              Pozdrawiam Monia i Tymo
    • pulpcik FORUM LUTOWE!!! 16.12.04, 17:56
      zapraszam:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24968...........................
      Agnieszka i 33 tyg. Maluch
      • morepig Re: FORUM LUTOWE!!! 16.12.04, 23:01
        juz to pisalas...
        • mejdejka USG :) 17.12.04, 12:37
          witajcie kochane lutowe mamuśki!!!

          najpierw DLA przypomnienia mój termin porodu:
          według OM. 18 luty 2005
          według USG.14 luty 2005

          tak więc zaczeliśmy już 32tydzień ciąży (a dokładnie 31tydzień i 3dzień)

          wczoraj byliśmy całą rodzinką na kolejnym badaniu USG
          mamy kolejne nagranie z wyczynami naszego dzieciątka!!!!!
          nasz synek PIOTRUŚ jest dalej chłopcem smile
          waży 1878gram
          długość kośći udowej(FL) - 58,8mm
          OBWÓD BRZUSZKA (AC) - 270mm
          wymiar dwuciemieniowy (BPD) - 80,5mm
          tętno 140
          nasz CUD ułożony jest już prawidłowo (główką do dołu)i jak na razie wszystko
          jest w porządku

          a ja czuję się bardzo ociężale -boli mnie wszystko ;kręgosłup najbardziej
          nie wspomnę o zgadze ,która jest okropna
          a co do wyprawki to juz większość mamy
          po NOWYM ROKU zacznę prać i prasować ubranka ,bo mam nadzieję ,że na początku
          roku przybędzie mi więcej sił witalnych smile

          pozdrawiam wszystkie mamuśki

          MARTA z PIOTRUSIEM
          • mimecka Re: USG :) 18.12.04, 13:27
            Gratulacje!!!!!!! Kawał chopa juz z Twojego Piotrusiasmile
          • morepig Re: USG :) 18.12.04, 19:27
            ja juz mam uprane i wyprasowane, przynajmniej wiekszosc...
            no i kupione tez wiekszosc- wozek, fotelik, spiworki i kombinezoniki...
            i chyba kupie juz pieluchy przed nowym rokiem skoro maja podniesc vat z 7 d o19
            %, bo zdaze jeszcze placic wiecej... wink
            kosmetyki w koncu do mnie nie dotarly i nie dotra- kupie jednak bambino wink
            • eury1 Re: USG :) 18.12.04, 22:45
              Witajcie po bardzo długiej przerwie.
              Przeczytanie trzytygodniowych zaległosci zajęło troszkę czasu....tyle dokładnie
              spędziłam na patologii w szpitalu na Karowej.
              Na kontrolnym KTG Wojtkowi zaczęło spadać tętno.W efekcie spędziłam dwie doby
              na porodówce-mają tam stały monitoring.Na szczęscie maluch uspokoił się i
              przeniesiono nas na patologię.
              Do dzisiaj tak naprawdę nikt nie wie dlaczego tętno miał tak rozchwiane.Przez
              dwa dni dobre,a potem znowu spadek lub maksymalne nakrecenie,do 180-ciu.Teraz
              muszę jezdzić co trzy dni na zapis.
              USG miał robione co kilka dni.Teraz waży już 2kg.Tylko termin "przesunął" się z
              4-go na 11.02.Hi Hi usłyszałam też mam się tym nie sugerować bo być może urodze
              pod koniec stycznia...paranoja mówię Wam.
              Ale cieszę się że Święta spędzimy w domu.
              Teraz tylko muszę zabrać się za pranko ciuszków Wojtka.Tak na wszelki wypadek.

              Któregoś dnia minęłam na korytarzu "wycieczkę" zwiedzającą porodówkę.Śmiałam
              się w duchu,ze brzuchatki wygladały na Lutówki....a głupio mi się było
              zapytać.Fajnie taka banda mężowsko brzuchatkowa wyglądała na tym
              korytarzu...biedni panowie z paniką w oczach : brzuchy,brzuchy...same brzuchy.
              Przy okazji pobytu na oddziale wpadłam w kompleksik:okazało się ze rozmiarowo
              mam najmniejszy brzuszek,pozostałe lutówki pobiły mnie na głowęsmile)
              Cieszę się że znowu jestem z Wami - byle do lutego smile)

              • eva78 Re: USG :) 19.12.04, 10:02
                My wczoraj byliśmy na takiej właśnie wycieczce po szpitalu(ale nie w Warszawie)i oboje mieliśmy przerażenie w oczach po obejrzeniu warunków szpitalnych. Jest jedna korzyść z tego zwiedzania. Już wiemy na 100%, że musimy odłożyć pieniążki, żeby wynająć salę porodów rodzinnych, bo tam czas przesunął się jakieś 20 lat do przodu w stosunku do całej reszty.
                Pozdrawiam
          • olida Re: USG :) 20.12.04, 09:37
            Mejdejka, przekaż Piotrowi, żeby tak się trzymał dalej - głową w dółsmile
            Mój niby się przekręcił ostatnio, ale tak się wierci, że szczerze mówiąc nie
            wiem w jaki położeniu jest obecnie i ile razy dziennie je zmienia smile

            Dzięki za pociechę o Iwa odgiętej główce, ja też mam nadzieję, że jednak to
            tylko na chwilkę. Jeśli coś usłyszycie na ten temat dajcie znać.

            Poza tym nie wiem jak wy, ale ja mam problem, pod tytłułem CZAS. To znaczy na
            nic mi go nie starcza! Muszę się chyba bardziej sprężać. No właśnie, spadam do
            robotki!
            • osimek Zyczenia Świateczne 20.12.04, 11:51
              Hej brzuchatki smile
              Chciałabym Wam oraz najblizszym, a w szczegolnosci brzuszka zlozyc zyczenia
              Swiateczne, bo nie wiem kiedy teraz bede miala dostep do siec


              Podobno w Boże Narodzenie zyczenia maja wieksza moc, taka nadzieje mamy i
              preciutko zyczenia Wam wysylamy
              Asia z rodzinka (33 tydz. o rany ale czas leci)
    • bietka2 Re: LUTY 2005!!! 20.12.04, 12:20
      A ja bylam w czwartek na usg. Wszystko ok, chociaz Janek jest chyba
      najmniejszym dzieciaczkiem na forum, waga 1450 g - termin obecnie 26 02. Ja
      przygotowania ubraniowe zaczne dopiero po swietach. Na razie mam dosyc
      chodzenia i kupowania prezentow dla pozostalej rodzinki. Na szczescie tzw duze
      rzeczy typu wozki, lozeczko i in mam po starszakach. Dzisiaj oboje
      przywendrowali do nas w nocy, zastanowialismy sie jak my sie pomiescimy w
      piatkewink

      Pozdrawiam slonecznie (wbrew pogodzie)
    • ksenia12 Re: LUTY 2005!!! kombinezon puchowy czy polarowy 20.12.04, 16:50
      dziewczyny
      jakie kombinezony planujecie dla swoich pociech? czy w takim polarkowym nie
      bedzie za chlodno? bo taki puchowy to jakos wygląda grubo, ciepło, a polarkowy,
      to tak nie za bardzo smile
      • klubofaza wreszcie założyłam internet i jestem!!!! 20.12.04, 19:42
        Cześć kochane mamuśki, od wczoraj czytam zaległości, i jestem bardzo
        szczęśliwa, że nareszcie działa mi internet, a musiałam troche powalczyć,
        najpierw z neostradą, potem z komputerem... koniec świata, ale udało się i
        jestem.

        Od 1 grudnia siedzę na zwolnieniu lekarskim i wreszcie mam czas dla siebie-i
        dla "maluszka", to cudowne uczucie, zero stresu, korków i tej całej bieganiny
        pracowej, polecam taki odpoczynek.

        U mnie brzuszek rozpoczął 31 tydzień, wszystko na razie w porządku, USG dopiero
        po Swiętach i też drugi test na glukozę (w 32 tygodniu). Miałam też rocznicę
        poznania się z moim ukochanym..

        Idę na razie czytać dalej, bo tyle rzeczy mnie ominęłosad((
        Gratulacje z okazji ukończonej SZKOŁY RODZENIA, jeśli macie jakieś "kruczki" -
        ciekawostki do przekazania, to napiszciesmile)

        Plumcio, mały Mikołaj już zdrowy? Boże, to straszne jak małe dzieciaczki
        chorują..

        Na razie pozdrawiam was ciepło!
        Aga


      • jogaj Re: LUTY 2005!!! kombinezon puchowy czy polarowy 20.12.04, 23:50
        Ja mam polarkowy,na poczatku dzidzia oslonieta przez wozek,spiworek itd wiec
        chyba polarowy wystarczy. Moj styczniowy synek nie zmarzl w nim wiec lutowa
        niespodzianka tez nie zmarznie.
        Pozdrowienia-Jola
        • klubofaza Re: LUTY 2005!!! kombinezon puchowy czy polarowy 21.12.04, 11:51
          Też myślę, że wystarczy polarowy, albo jakiś lżejszy, będziemy z maleństwami
          wychodziły gdzieś dopiero marzec-kwiecień?
          Ja mam termin na 23 luty więc w lutym bedzie w domku

          Pozdr
          Aga
          • olida Re: LUTY 2005!!! statystyka wózkowa 21.12.04, 14:57
            Dziewczyny
            powiedzcie które bierzecie pod uwagę i dlaczego. Właśnie się zabieram za ten
            temat i ciekawa jestem waszych opinii. Pleeeeease.
            Pozdrówka
            • morepig Re: LUTY 2005!!! statystyka wózkowa 22.12.04, 16:23
              my mamy bebe confort- trophy avenue, gondola prelude i fotelik elios safe side.
              bralismy pod uwage trzykolowce, ale ja i tak bede miec kupe roboty z
              utrzymaniem psow, wiec wozek musi byc stabilny.
              na czterokolowce nawet nie patrzylam do czasu kiedy w sklepie maz poprosil o
              najlzejszy i najlatwiej skladajacy sie. nie bralam pod uwage z nosidelkiem
              zamiast gondoli- wygodniejsza wydaje mi sie wypinana gondola. no i jak dla nas
              fotelik musial (!) wpinac sie do stelaza.
              gdyby nie to ze mieszkamy na wysokim 3 pietrze bez windy- kupilabym cos
              tanszego- myslalam o deltimie...
          • bietka2 Re: LUTY 2005!!! kombinezon puchowy czy polarowy 21.12.04, 15:55
            Dlaczego chcesz z dzieckiem wychodzic dopiero marzec - kwiecien. Jak wychodzisz
            ze szpitala z dzieckiem to oznacza zazwyczaj ze jest ono zdrowe i moze zaczac
            nauke zycia "na zewnatrz". Oczywiscie u nas zazwyczaj chwile sie tarsuje, ale
            taki tygodniowy maluch spokojnie moze wychodzic na spacerki, no chyba, ze mróz
            ponizej -10 st.

            Ale tez uwazam, ze co do zasady polarkowy lepszy, bo dziecko jest jeszcze grubo
            przykryte no i wozek.

            Pozdrawiam
      • morepig Re: LUTY 2005!!! kombinezon puchowy czy polarowy 22.12.04, 16:29
        ja mam taki niby kombinezonik- cienki. do tego mam jeszcze spiworek sztruksowo-
        misiowy z h&m'a, rozmiar coprawda na 3-6 mies, ale jak pod to zaloze
        kombinezonik w loze kocyk itp to bedzie akurat wink
        a co do wychodzenia- tez jestem za tym zeby ze zdrowym dzieckiem jak
        najszybciej wychodzic wink
        • klubofaza Re: LUTY 2005!!! kombinezon puchowy czy polarowy 22.12.04, 16:39
          Co do wózków to jeszcze nie mam typu "NAJ", dopiero byłam w CHICCO i oglądałam
          te Chicco, trójkołowe, pompowane koła. Też mam psy i las blisko więc chodzi
          głównie o spacery i żeby był duży-wysoki jak najbardziej i mocny, bo tatuś ma
          192 cm wzrostu a lubi spacerować (niemalże wszędzie chodzi na piechotę), więc
          trochę patrze pod jego kątem. Ale nie mam jeszcze typu, pochodzę więcej po
          Świętach.

          Ja jestem w trakcie porządków świątecznych, raczej pseudow porządków, bo
          sprzątanko tylko lekkie i co chwila musze odpoczywać, bardzo szybko się męczę,
          czasem nawet kręci mi się w głowie, niestety. A porządki to też tak trochę pod
          kątem nowego mieszkańca, któy wierci się i wierci jak opętany. Ale to super,
          lubię....


          Buziaczki
          Aga
          • klubofaza Re: LUTY 2005!!! Święta.... 22.12.04, 16:43
            U mnie karpiki pływają w wodzie, choinkę kupuję jutro, fajnie że już Święta...
            nasze "pocichy" będą tylko słuchały - na razie...

            Mam strasznie pozytywny nastrój, wam też takiego życzę!!!!!!! Mamy
            najcudowniejsze Swięta, przynajmniej ja, jestem bardzo szczęśliwa. A już
            niedługo tyle zmian w naszym życiu!

            Więc życzę wam spokoju i odpoczynku i relaksu i całej rodzinki wpatrzonej w
            brzuszki - rusza się czy nie? Trzymajcie się kochane i nie przemęczajcie
            zbytnio,


            Paaaaa i WESOŁYCH ŚWIĄT
            Agnieszak
            • klubofaza A co powiecie na taki wózek? 22.12.04, 19:36
              Podaję stronkę:
              www.baby-jogging-strollers.com/cgi-bin/SoftCart.exe/scstore/p-1123001BB.html?E+scstore


              Co wy na taki wózek? Potrzebuje waszej opinii?smile)
              • olida Re: A co powiecie na taki wózek? 23.12.04, 16:56
                śmieszny, gdybym uprawiała jogging pewnie bym oszalała na jego punkciesmile

                Ja sama już nie wiem czego chcieć. Bardzo chcę na dużych pompowanych kołach, bo
                wszelkie bezdroża są nam wtedy niegroźne. Z drugiej strony ciężar tych wózków
                mnie poraża. Ostatnio jednak rozmawiałam z doświadczonymi koleżankami i
                wszystkie jak jeden mąż potwierdziły, że nie ma żadnego problemu, żeby wózek na
                takich kołach wciągnąć/spuścić po schodach, wchodzi jak malowany. A ja mam
                tylko 10 schodów - wózek będę trzymała na klatce na półpiętrze. Także bez
                wyrzutów sumienia wejdę w cięższy model. Miałam kupić xlandera x3, ale jeśli mi
                sie uda to odkupię Bebecar AT+ od koleżanki; chcę mieć używany, żeby mniej
                kusił stojąc na klatce. A wszyscy, których znam są zachwyceni tym wózekiem
                (mimo, że to nie najnowszy juz model smile) Kolejny typ to Deltim focus albo
                premier, ale one są daleko za x3 i AT+. Ale wciąż myślę ...
    • psacia Re: LUTY 2005!!! 22.12.04, 11:11
      nie wiem kiedy znowu napisze, wiec po kolei swieta tuz tuz- super ale mnie to
      wszystko troche wykancza remonty itp, wiec juz nie moge sie doczekac
      wylegiwania, dziecko jak na zlosc sie przekrecilo i juz nie ma glowki w dol
      tylko na gorze, a rusza sie jak szalone, samopoczucie nie najlepsze i chyba sie
      czyms strulam dodatkowo, mam nadzieje ze u was wszystko ok zaraz sobie poczytam
      a z dobrych wiesci powoooli wyprzedaze-super
      • psacia Re: LUTY 2005!!! 22.12.04, 11:49
        czytam raczej wszystko normie byle tak dalej, ja tylko czekam do stycznia by
        sie nic po drodze nie wydarzylo- potem chyba bede spokojniejsza-jeszcze ok 60
        dni-juz tuz tuz
        • plumcio Re: LUTY 2005!!! 22.12.04, 16:17
          Hej hej,
          Po pierwsze fajnie Klubofazo, ze juz jesteś z nami! DZiekuję ,że pytasz o
          Mikołajka. Napędzlnam Mnóstwo strachu ale już dokazuje na całego!

          Co do spiworków. Ja taki polarkowy kupiłam za 29 pln w 5-10-15. Mnie się bardzo
          podoba a teraz jest na niego super przecena. Pniewaz termin mam na poczatek
          lutego to mam tez taki zwykły, ale z tych " cieńszych". Tym razem pozyczony.
          Gdybym miałatermin na konec lutego to chyba kupiłabym tylko polarkowy. Taki
          maluch niewiele sie rusza więc swobodnie mozna go jeszcze opatulic kocykami. Z
          reszta w styczniu bbędą przeceny i podejrzewam że bedzie mozna kupić takie
          kombinezony za grosze.


          Wózeczki- ja mam po Mikołaju a wybrałam Bebecara. Wtedy Rider AT+. Wózek drogi
          ale solidny. Dotrwał w super stanie do następnego malca. Ja koniecznie chciałam
          na pompowanych kołach- stabilne i dobrze sie prowadzi.Sa za to cięższe więc jak
          ktoś musi znosic po schodach to już gorzej...

          No i życzę wam tez wspaniałych świą. Te swieta będą dla nas pełne nadziei i
          oczekiwania.

          POzdrawiam

          Plumcio
          • jogaj Re: LUTY 2005!!! 22.12.04, 23:53
            Mi sie tez bardzo podobaly Bebecary,ale nie znalazlam uzywanego, a tylko taki
            wchodzil w gre,zebym go mogla zostawiac na klatce,a nie tachac na drugie
            pietro,kupilam Inglesine Magnum i to tez jest super wozek.moze nie taki
            bajerancki jak bebecar,ale rewelacyjny,na pompowanych kolach,lekko sie
            prowadzi,bez zarzutow.Polecam.
            U mnie na USG pokazal sie syneczek,moj Szymon bedzie mial brata.
            Pozdrawiam-Jola
    • nona_n zakupy, wózek, życzenia :-))) 23.12.04, 09:10
      witajcie Dziewczyny,
      w końcu i ja mam pierwsze zakupy smile
      wanienka+stojaczek, przewijak, łóżeczko i wózek.
      Mieszkam na 2 piętrze bez windy, więc musial byc lekki, ale koła nie za małe,
      bo telepie potem na wertepach i dziurach chodnikowych, dobrej jakości, ale nie
      za drogi, z regulowaną długością rączki (duża różnica wzrostu pomiędzy tatusiem
      i mamusią smilefotelik musi wpinać się w stelaż, siedzisko spacerówki musi być
      spore.. i musial mieć jeszcze 100 innych zalet. No i niech mi ktoś dogodzismile
      Najpierw myślałam o parasolce, już prawie zdecydowałam sie na Peg Perego Pliko
      P3, ale strasznie mało stabilne są parasolki, "chyboczą się" na wszystkie
      strony.. I w końcu zdecydowaliśmy się na Peg Perego Atlantico. Myśle, że to
      dobry wybór, przeglądałam na forum i praktycznie dziewczyny tylko chwaliły..
      Mimo że nie jest parasolką i ma w miarę spore kółka - jest lekki, poręczny..
      no i sliczny..
      Jak przygotowania do świąt? Ja sie, cwaniara, wymigałam, wszystko robi Mama i
      przyszła teściowa, ubralam tylko choineczkę.. Glaszczę sie po brzuszku, patrzę
      na snieg za oknem i jestem po prostu szczęśliwa.. Wam też tego zyczę,
      Kobietki..
      I jeszcze łatwego porodu, zdrowych i ślicznych Maleństw..
      a następna Gwiazdka będzie jeszcze bardziej wyjątkowa..
      • monia49 Re: zakupy, wózek, życzenia :-))) 23.12.04, 10:31
        CzescMamusie
        Wreszcie zrobiłam pierwsze zakupy dla naszej dzidzi tzn. łózeczko,
        materacyk,posciel,kocyk i jestem dumna b. z siebie, a reszte insz allah po
        świetach. Po swietach mam tez zamiar pomalowac pokoik dzidzi w Mysie nad
        morzem. Co do wózka to mysle o najnowszym x-landerze( stosunkowo niedrogi-
        gondola+ spacerówka-1650,- i na odlotowych amortyzatorach) Jakos trudno mi
        poczuć święta w tym roku, moze to przez prace. Ale od dzisiaj biore sobie 5-
        dniowy urlop i zaczynam sie wczuwaćw klimat choinkowy.

        Życze wam wszystkim Mamusią cieplutkich, milutkich i bezskurczowych Swiat.
        Pozdrowienia Monia i Tymo ( 34 tc)
        • jogaj Re: zakupy, wózek, życzenia :-))) 23.12.04, 11:19
          Reg Peregro to super wozki,na forum same pochwaly,wiec mysle,ze to super wybor.
          Natomiast po doswiadczeniach moich kolezanek i lekturze forum odradzam wozki
          Chicco i Graco (oprocz tych na pompowanych kolkach).Sa to bardzo awaryjne
          wozki,odpadaja kolka,czesto trzeba je reklamowac,a Graco robia nie na polskie
          warunki i one nie wytrzymuja. Oczywiscie generalizuje,bo pewnie sa wsrod nich
          modele,ktore sa dobre,ale ogolnie to niezbyt dobre wozki,a kosztuja nie malo.
          Naprawde przed zakupem polecam poczytac forum Zakupy,wpisac w wyszukiwarke
          nazwe wozka. Czesto sa rozbiezene opinie,wiec trudno sie zdecydowac,ale
          naprawde warto poczytac.
          Pozdrawiam-Jola
      • eva78 Re: zakupy, wózek, życzenia :-))) 23.12.04, 11:14
        Wózek stoi już w domu od miesiąca: kupiliśmy Inglesine Magnum, jak sie sprawdzi, to się okaże w praniu. Też miałam dylemat śpiworkowo-kombinezonowy. Chciałam mieć łatwy dostęp do dziecka- żeby łatwo było dziecko wkładać do wózka, sprawnie przypinać w foteliku, dlatego zdecydowaliśmy się na kombinezonik. Kupiłam granatowy- ortalionowy, w środku wyłożony ślicznym żółciutkim polarkiem, firmy Mothercare, dla dzieci od 0 do 3mies. Mam termin porodu na 25II, ale może dzidzia urodzić sie wcześniej. Marzec na pewno przechodzi (hihi w zasadzie to przejeździ)w tym kombinezoniku, a kwiecień też może być rózny. Czasem i w kwietniu zdarza się śnieg. Kupiłam kombinezon już teraz, bo jakaś dziewczyna na forum opisywała swoje zeszłoroczne poszukiwania śpiworków w styczniu-lutym. Sklepy wyzbywają się towaru i podobno trudno kupić odzież typowo zimową.
        W domu bałagan, dzisiaj sprzątam i pakuje prezenty. Okien mąż kategorycznie zabronił mi dotykać. Chodzę przeziebiona więc chyba nie będę sie forsować. Ale mam wyrzuty sumienia, bo to w końcu święta.
        Wyjeżdżamy na święta do rodziców, wiec gotowanie mi odpada. Dzisiaj po południu lub jutro rano jedziemy. 3,5h jazdy samochodem przed nami- trochę się boję. Mam nadzieję, że dzidzi nie zmęczę za bardzo, ale jakoś nie wyobrażam sobie Wigilii we dwójkę z dala od rodziny. No i jak już Franuś się urodzi, to też będzie ciężko gdzieś się ruszyć. Świątecznie i cieplutko Was wszystkie pozdrawiam i życzę cudownych świąt, to że będą dla nas niezwykłe, nie podlega wątpliwości...
        Ewa z Franulkiem
        • constancja Re: zakupy, wózek, życzenia :-))) 23.12.04, 14:04
          Dziewczyny chciałabym Am życzyć spokojnych, rodzinnych i "bezawaryjnych"
          Świąt!!!
          U mnie choinka już stoi, dzisiaj trochę już przygotowałam potraw, ciuszki dla
          małego poprane i poprasowane, mam już praktycznie wszystko, oprócz łóżeczka.
          Wczoraj byłam na USG, mały waży 2400 w 33 tc. Nie wiem czy to dużo, ale mój gin
          zrobił wielkie oczybig_grin

          Jeszcze raz WAs ściskam i Radosnego Świętowania
          Consta i Kacper
          • pszczolkamaja Wesołych Świąt!!! 23.12.04, 15:14
            Witam Wszystkie Lutóweczki!!!
            Przyłączam sie do poprzednich i również życzę radosnych Świąt, pełnych
            rodzinnej, ciepłej atmosfery oraz tego byśmy wszystkie zameldowały się po
            świętach w obecnym stanie, czyli "podwóje" wink)))
            Pozdawiam
            Maja
            PS.
            Ja na zakupy ruszam po świętach. Na razie przygotowałam listę wink
            • psacia Re: Wesołych Świąt!!! 23.12.04, 15:30
              dolaczam sie jeszcze raz
    • psacia szczescia 23.12.04, 15:29
      duzo spokoju i przede wszystkim zdrowia zdrowia i jeszcze raz zdrowia dla
      wszystkich mamusiek tatusiek i dzieciatek-pozdrawiam serdecznie
      • ellaella Życzenia 23.12.04, 16:56
        Dziewczyny,

        wszystkiego co najlepsze dla Was i Waszych brzuszków-maluszków w Nowym Roku.
        Jedno, co jest pewne, to to że rok 2005 będzie dla nas wszystkich zupełnie inny
        niż 2004 smile Jestem przekonana, że będzie to cudowny rok! To pierwszy rok życia
        naszych maleństw, więc musi być wspaniały!

        Pozdraiwam wszystkich ciepło,

        Ella i Natasza (35 tydz.)
        • olida Re: Życzenia 23.12.04, 17:26
          I ja życzę wszystkim wspaniałych świąt. Cieszcie się ostatnimi wolnymi chwilami
          jakie nam zostały, bo już niedługo będziemy szczęśliwie opanowane przez nasze
          dzieciaczki. Ja mam zamiar, przez całe święta patrzeć się współspaczowi w oczy,
          bo nie wiem, co potem będzie się działo w naszym życiu. No i oczywiście planuję
          się objadać, mimo moich +11. Trudno, po świętach będę przywracać w sobie
          rozsądek.
          Pozdrawiam wszystkich mocno,
    • bietka2 Swieta 24.12.04, 11:19
      Ja tez zycze Wam wszystkich, aby te swieta byly pelne spokoju i milosci
      oczekiwaniem i aby nasze malenstwa dotrwaly w zdrowiu do swoich terminow.

      Poza tym to co pisala olida, cieszcie sie ostatnimi chwilami beztroski, snu i
      sam na sam z mezem.

      Pozdrawiam goraco Bietka (Ania)
      • morepig Re: Swieta 25.12.04, 11:47
        My tez Wam wszystkim zyczymy wszystkiego co najlepsze, spelnienia marzen,
        łatwych porodow i zdrowych dzieciaczkow wink)
        Marta, Marcin i dzidka wink
    • jo27 nasze świeta potrwają dłużej! 25.12.04, 21:31
      Kochane,

      myśląc o wszystkich niezwykłych chwilach, które tuż przed nami,
      chcialabym życzyć Wam
      czasu na refleksję nad sobą i czasu dla tych, których kochamy,
      a także aby nadzieja i radość, którą świąteczne dni niosą, pozostały z Wami na
      cały długi rok!

      - ściskamy mocno i odświętnie
      Joasia i Jaś

      p.s.1 pozdrowienia dla wszystkich dzielnych Tatusiów, a szczególnie dla Pawła,
      Roberta i Marcinów
      p.s.2 Olida - dalszych sukcesów naukowych ( przy okazji wyrazu podziwu i
      gratulacje po-egzaminacyjne)
      p.s.3 u nas świętowali wszyscy przyszli dziadkowie, wujkowie i ciocie, dlatego
      dopiero dzisiaj udalo mi sie usiąśc do komputera. W tym roku cały czas mam
      jednak wrażenie, że adwent jeszcze wcale się nie skończył, a prawdziwe Boże
      Narodzenie dopiero przed nami smile))!
      • morepig Re: nasze świeta potrwają dłużej! 26.12.04, 22:30
        dziekujemy wink
        Marcin tez dziekuje wink

        nasze swieta niestety juz sie koncza, ale za to mamy juz wlasny samochodzik wink
        • kluseczka74 Święta, Święta i juz po ..... 27.12.04, 12:25
          Hej
          Święta ,święta i już po. Dziś trzeba bylo wrócić do pracy. CIĘŻKo oj Ciężko to
          szło a i teraz siedząc przed firmowym kompem nic mi sie nie chce. Jestem
          przeżarta do granic mozliwości. Postanowiłam, że zważę się dopiero w przyszłym
          tygodniu przed wizytą u lekarza - po co sie stresować. A powód jest. Zaczynam
          mieć poważne problemy z wkladaniem butów. Dotąd było to tylko niewygodne a
          teraz robi się trudne do wykonania. Problemów z Sylwestrem nie ma. Jest tylko
          dylemat na którym boku się położyć na prawym czy na lewym?????
          Małe się póki co nie odwróciło bo boksuje symetrycznie lekko po przekątej
          brzucha i to na dole więc dalej wylegujemy sie poprzecznie.
          No i pozostaje tylko czekać, czekać ufffffff.
          Pozdrawiam Mamuśki i co raz wieksze piłeczki smile
          Kluseczka
          • constancja Re: Święta, Święta i juz po ..... 27.12.04, 15:53
            Witajcie po Świętach....
            Hmmm jakoś tak smętnie dziś mi się zrobiło, że już po... ale pojechaliśmy kupić
            resztę wyprawki Maluchowi, i tak wylądowało w domu łóżeczko i przewijaksmile
            Zostały mi już tylko kosmetyki i rzeczy dla mnie do szpitala. Nie wiem jak u
            Was, ale moje noce są z dnia na dzień coraz gorsze, boli mnie już kompletnie
            wszystko!!! Brzuch mam wrażenie, dostał jakiegoś speeda i co dzień bardziej
            wystaje! NIe mieszcze się w moje ciążowe sztruksysurprised I im bliżej tym większa
            panika z mojej strony...echsmile

            POzdrawiam Was mamuśki i meldujcie się czy jesteście Wszystkie w "pakiecikach"
            Consta i 34 tyg Kacper
            • mejdejka Re: Święta, Święta i juz po ..... 27.12.04, 19:02
              heju !!!

              witajcie po świętach ! no kobietki byle do NOWEGO ROKU
              potem zaczniemy WIELKIE ODLICZANIE i WIELKIE OCZEKIWANIA
              ja już normalnie nie mogę doczekać się rozwiązania
              chociaż ostatnio śnią mi się horrory typu śmiertelne porody ,w których ja sie
              wykrwawiam albo często śnią mi się zmarli z moich rodzin
              trochę mnie to niepokoiło i bałam się
              ale ostatnio przeczytałam w mądrej książce ,że to normalne
              po prostu mój mózg chce się psychicznie przygotować na poród lub połączyć stare
              pokolenie z nowym pokolenieniem !!!

              czy WAM również śnią się koszmary???
              boicie się porodu???

              pozdrawiam
              • agamousy Re: Święta, Święta i juz po ..... 27.12.04, 19:47
                Cześć Wszystkim mamutkom smile Baaardzo dawno się nie odzywałam - gwoli
                przypomnienia: 34 TC, synek, termin na 13 lutego. Niestety Mały wybiera się
                wcześniej (okazało się w zeszły wtorek że mam 1,5 cm rozwarcie i skurcze), więc
                miałam zamontowany Pesar, łykam różne paskudztwa i zaciskam nogi do
                przynajmniej 14 stycznia. Potem - wszystko zależy od Malucha - albo posiedzi
                nieco dłużej, albo pojawi się w styczniu. Szczerze powiedziawszy, boję się jak
                diabli. To nasze pierwsze dziecko i kompletnie nie wiem "z czym to się je".
                Dotarło do mnie z całą jasnością, że BĘDZIEMY MIELI DZIECKO. BAAARDZO
                NIEDŁUGO.... O rany Julek...
                • klubofaza Re: Święta, Święta i juz po ..... 27.12.04, 21:43
                  Hello ja też jestem.

                  Agamousy, ale miałaś przygodę! Nie wiedziałąm, że coś takiego może się już
                  przydarzyć - w sumie powinnyśmy być przygotowane, ale rozwarcie? Faktycznie im
                  bliżej tym straszniej... Ja też mam lekkiego cykora.

                  Ja jutro idę na USG, zmierzą małego, zważą i wszystko. Dziś robiłam powtórną
                  glukozę po 75ml, mam nadzieję, że widmo cukrzycy oddali się w zapomnienie...

                  Po Świętach powoli już tylko wspomnienie i pełna lodówkasmile Ja apetytu za bardzo
                  nie mam, przez tę pogodę deszczową tylko bym spała...

                  Buziaczki dla wszystkich
                  Agnes i 32 tc boy
                  • olida Re: Święta, Święta i juz po ..... 28.12.04, 10:12
                    Agamousy
                    ja swoje horrory przerobiłam gdzies w 3 miesiącu ciąży, na razie spokój, ale co
                    będzie to się jeszcze okażesmile
                    Ja też jestem lekko zszokowana faktem, że będziemy mieli dziecko, czasem
                    zastanawiam się skąd się wzięło i dlaczego ciąża trwa tylko 9 miesięcy (mimo
                    niezbyt miłego poczucia tysiąca coraz silniejszych nóg w moich żebrach,
                    przeponie i bóg wie gdzie jeszcze). A jednak nie mogę się doczekać smile, także
                    jak zwykle babie nie dogodzisz.
                    A ja zaraz idę przeglądać "spadowe" ubranka i zastanawiać się co jeszcze muszę
                    kupić (czy muszę), wieczorem jadę do koleżanki - może uda mi się odkupić wózek.
                    Czy wy też macie wrażenie, że strasznie dużo zachodu z tymi naszymi
                    potomkami smile?? Mam kompletnie zawalony pokój różnymi rzeczami dla młodego i
                    muszę to w końcu uporządkować, to niemożeliwe, żeby potrzebował tego AŻ TYLE smile
                    Na razie
      • elje A co z Sylwestrem? 29.12.04, 13:04
        Cześć dziewczyny!
        Czy Wasze somopoczucie pozwala Wam na planowanie jakiś sylwestrowych szleństw,
        czy raczej zaszywacie się na bardziej kameralnych imprezach? Ja jestem
        strasznie wygłodniała prawdziwego szaleństwa, zwłaszcza, że mem już starszego
        synka i od kilku lat moje wyjścia na imprezy są ograniczone. Oczywiście synka
        nie zamieniła bym za nic, ale za dyskoteką bardzo tęsknię. Czasem wygłupamy się
        z Kubusiem i tańczymy sobie przy muzyce w domciu ale to nie to samo. Ciągle
        sobie obiecujemy z koleżanką która jest w identycznej sytuacji, że jeszcze
        sobie to odbijemy. I Wam też tego życzę na Nowy Roczek, który przyniesie nam
        wiele zmian i mam nadzieję, ze samych dobrych. Życzę wam również "mlecznej
        zabawy sylwestrowej" (przynajmniej kaca nie będzie) i świetnego samopoczucia.
        Aha! Ja "sylwka"spędzam właśnie kameralnie z mężusiem siostrą i szwagrem oraz
        naszym bomblem za ścianą.
        Kończę bo moje maleństwo strasznie się rozpycha. Chyba nie odpowiada mu moja
        pozycja
        Pozdrawiam
        elje
    • mimecka Re: Czy Wy tez tak macie??? 29.12.04, 08:46
      Cześć Mamusie. Obecnie jestem w 34 tc. Od trzech dni mam dziwne uczucie jakbym miala dostac okressad, bole w kości krzyżowej, czasami w podbrzuszu, nie sa ona az tak czeste 2-3 razy w ciagu dnia. Czyżby to było przygotowanie do porodu????
      • olida Re: Czy Wy tez tak macie??? 29.12.04, 11:18
        właśnie wczoraj czytałam, że mogą to być pierwsze zwiastuny. Pilnuj się,
        jeszcze parę tygodni nam zostałosmile
        • agamousy Re: Czy Wy tez tak macie??? 29.12.04, 14:25
          Wiesz, ja tak miałam w tygodniu przed Świętami - i trwa do tej pory. Może to
          być nic - ale na wszelki wypadek zadzwoniłabym na Twoim miejscu do lekarza (ja
          od swojego dostałam OPR, że nie zadzwoniłam).
          • biedroneczka_mama Kurcze to ?le!!! 29.12.04, 14:57
            Ja mam dokładnie tak samo. Te bóle mam pare razy dziennie i nawet nieraz dobrze
            zabolisad Do tego dochodzi biegunka czasami (rzadko). Czy to napewno juz??
            • agamousy Re: Kurcze to ?le!!! 29.12.04, 15:54
              A ja myślałam, że to tylko ja jestem taka "zdolna" (popatrzcie parę postów
              wyżej). Dzwonić do lekarza, ale to już!!!! (to naprawdę nie jest dobry moment
              na rodzenie).
      • olida Re: Wózek 29.12.04, 11:21
        No i zakupiłam. Używany Bebecar Raider AT+, w super stanie, od koleżanki. Nie
        wiem czy na pewno dobry wybór, ale mam z głowy smile. W każdym razie "jeździ" po
        schodach bosko, a to był warunek, bo nosić nie chciałam.
        Jeśli ktoś również takiego szuka, to również wczoraj widziałam taki w komisie,
        w cudnym kolorze. W komplecie jest gondola, spacerówka, fotelik do samochodu,
        stan również b dobry. Pozdrówka
        • plumcio Re: Wózek 29.12.04, 15:40
          Olidio,
          ja ma własnie taki wózek i jest super. Jeden minus to ten że nie ma przekładanej
          rączki a czasem chciałoby sie poprowadzic dziecko tyłem do wiatru, słońca...
          Wózeczek przeżył młodszego synka i jest w super stanie. Cięzki, ale prowdzi się
          bardzo dobrze. Gdybym miała kupic teraz to pewnie kupiłabym Multiplę ( ma
          przekładaną rączkę) alebo może tańszego Fokusa?

          MNie tez łapią skurcze. Kurczę, może powinnam tez zadzwonic do mojego doktorka?
          Kończe dziś 35 tc, jesze 2 tyg. i mała będzie bezpieczna, ale może lepiej
          dmuchać na zimne???

          POzdrawiam was gorąco.

          Plumcio
          • kluseczka74 Skurcze!!!!!!!!!!!!! 29.12.04, 16:02
            Hej
            Mnie dopadło wczoraj i to mocno. Zadzwoniłam do lekarza. Zapakował mnie do
            łóżka na 2 godziny z dwoma Nospami. Pomogło. Ale bolało tak, że aż się pociłam.
            Dziś nie czuję się najlepiej ale jakoś siedzę. Też bardzo boli mnie kość
            ogonowa i wogóle całe to ,, urządzenie " do siedzenia. Małe się rusza nie mogę
            się skarżyć - odpukać ale cała reszta nie najlepiej. Jak leżałam to jako tako
            jak siedzę to tylko boli mnie tyłek ale jak wstaję to już przestaje być
            radośnie.W przyszłym tygodniu mam wizytę u lekarza może pomyślę o zwolnienu??
            Przestraszyłam się okropnie.
            Pozdrawiam Wszystkie Mamuśki i ,,problemotwórcze" Brzuszki
            Kluseczka i Człowieczek
        • asiex Re: Wózek 04.01.05, 16:39
          czołem Ola, proszę daj namiar na ten komis. Co prawda mój mąż ma jakiś super
          kontakt i ma kupić nowego Trackera za dużo mniejszą kwotę, ale ja jakoś wolę
          się dodatkowo zabezpieczyć gdyby coś nie wypaliło. W mnie nadal brzuchal wysoko
          mimo, że mam termin na 8 stycznia smile Na razie nic nie czuję, żadnych zmian. Do
          tego jestem przeziębiona, ciągle smarkam i kaszlę.
          Pozdrawiam wszystkie lutowe mamusie i życzę dużo zdrówka i szczęścia w Nowym
          Roku!
          Asia i Filip
          lilypie.com/days/050108/0/23/1/+1[/img][/link][/center]
          • olida Re: Wózek - do asiex 04.01.05, 16:54
            Podaje adres komisu - ul. Ciolka 35 pawilon 87. To jest budynek przy samej
            gieldzie staroci na kole. Czynne 10 - 19 i 9-14. Tydzien temu jesszcze byl,
            nie wiem jaki jest stan na dzis. Tel 877 3079. Link na ich strone, bezposrednio
            na ten wozek: www.babykomis.pl/go/_info/?id=2579
            • klubofaza Re: adresy ciucholandów - m.in. do jo27 04.01.05, 17:55
              Gdzie kupujecie te ciuszki z drugiej ręki?

              Ja wiem, że jutro otwiera się podobno suuper ciucholand na GRÓJECKIEJ, nowy i
              wielki, bo są już dwa takie same w Legionowie i na Bemowie. Słyszałam o nich
              same dobre rzecz, sama mam tam daleko, ten na grójeckiej byłby bliżej. Jak
              dowiem sie jaki numer to napiszę (cena za kg 40 i są obniżki)

              Ktoś mi polecał ten za Smykiem, koło knajpki Między Nami? Kiedyś zaszłam ale
              było za dużo ludzi i za duszno, bo raczej mały, Byłyscie tam? No i to wszystko
              co wiem.

              Jak wiecie o jakiś fajnych, to napiszcie...

              Ja na razie zdrowa, odpukać!
              Pa
              a
              • mejdejka badanie KTG :) 04.01.05, 18:16
                WITAJCIE !!!

                Znalazłam fajny adresik :
                www.neoventa.se/Documents/1_CLD300201_48R1A.pdf
                tu znajdziecie cenne informacje o badaniu KTG (od strony 6)

                pozdromejdejki
                • mejdejka Re: badanie KTG :) 04.01.05, 18:21
                  www.neoventa.se/Documents/1_CLD300201_48R1A.pdf
          • morepig Re: Wózek tracker 05.01.05, 21:08
            bebe confort tracker?? znajomi mieli- czy nadal maja. i odradzaja stanowczo. my
            kupilismy tophy avenue w koncu...
      • jo27 Re: Czy Wy tez tak macie??? 29.12.04, 15:50

        ja miałam takie silne "przedmiesiączkowe" bóle bardzo często przez ostatnie 3
        tygodnie. Moja gin. uważa, że to mogą być skurcze wyołane ruchami malucha, który
        leżał poprzecznie i strasznie sie wiercił. Miałam na to brac no-spę 6 x dziennie
        albo 3x no-spę forte. Wczorajsze usg pokazalo, że Jasiek wreszcie postanowil się
        przekręcic (hurra!) i i rzeczywiście boli jakby troche mniej. Ale oczywiście
        lepiej poradzic sie lekarza, bo to może być sprawa bardzo indywidualna.

      • jo27 Czy Wy tez tak macie??? 29.12.04, 15:57

        Byłam niedawno u okulisty - podczas ciąży wzrok mi sie pogorszył o prawie 2
        dpt. (badałam komputerowo tuz przed) i pewnie może jeszcze trochę w czasie
        karmienia. Była też u stomatologa, który wykrył "typowe ciązowe zapalenie
        dziąseł". Jak dobrze, że już tylko miesiąc nam został! Jeszcze trochę i chyba
        bym sie rozleciała na dobre wink A to wszystko przez 2200 g szczęscia, które
        wysya ze mnie wszystkie życiowe soczki big_grin.
        zycze Wam lepszej kondycji!

        Jo & Jasio-wampirek
        • agamousy Kurcze to źle? 29.12.04, 16:18
          Kobietki, tak na zdrowy rozum (ozdrowiały po ostatnich akcjach wink - wydaje mi
          się, że z każdą "pierdołą", która zaprząta nam myśli warto zwrócić się do
          lekarza - wcale nie jest łatwo, wiem bo wolałam sama poczytać w Internecie niż
          zadzwonić, ale od momentu kiedy mój mąż mi "przygadał", że Internet ma u mnie
          większy autorytet niż moja pani doktor (która na dodatek jest przyjacielem
          rodziny), to zrobiło mi sie trochę głupio i obiecałam sobie że już grzecznie
          będę się wypytywać o wszystko co będzie mnie niepokoiło (tak prawdę
          powiedziawszy, to nie chodzi o kwestię autorytetu, tylko mi po prostu głupio
          było dzwonić z "byle czym"). U mnie się skończyło na Pessarze (no-spę i magnez
          i diphergan brałam już jakiś czas bo w zasadzie prawie od początki ciąży
          pobolewało mnie podbrzusze, bez żadnych innych niepokojących symptomów) i
          przymusowym unieruchomieniu (pozycja kanapowa obowiązuje) - ale strach pomyśleć
          co by było, gdybym nie miała umówionej wizyty w zeszły wtorek.... Tak więc -
          dzwonić, dzwonić!!!
        • olida Re: Czy Wy tez tak macie??? - oczy 29.12.04, 17:30
          Jo, ja nie byłam u okulisty ale sądzę, że z moich 0,25 mam co najmniej jeden
          albo nawet więcej, bardzo kiepsko widzę, zaczęłam nosić okulary, które miały mi
          służyć sporadyczniesad Słyszałam, że powinno się poprawić po ciąży. Mam nadzieję.
          • mimecka Re: Czy Wy tez tak macie??? - oczy 29.12.04, 19:52
            Dzięki dziewczyny za rady, głupio to zabrzmi ale pocieszyłyscie mnie że z tymi bolami nie jestem sama, jutro dzwonie do lekarzasmile bo na dodatek brzuch zaczyna mi twardniec, a moja córcia wierci sie nisamowicie.
    • bietka2 Re: LUTY 2005!!! 30.12.04, 09:08
      MNie tez wczoraj wieczorem jakies bole zlapaly, ale moze to z przemeczenia
      fizycznego. Moje najstarsze dziecie ma ferie w przedszkolu, wiec wczoraj
      szalalam z dwojka i chyba troche przesadzilam (a opiekunka byla tylko chwile
      rano).

      Podpisalam juz umowe z polozna z sw Zofii - super babka, kupilam kilka ubranek,
      popralam je i czuje sie spkojniej. Choc musze przyznac,ze w tej ciazy nie
      spieszy mi sie szczegolnie do rozwiazania, ale w pierwszej ciazy to sie nie
      moglam doczekac od poczatku.

      Teraz probujemy wykorzystywac opiekunke wieczorami, zeby jak najwiecej
      wychodzic do kina, znajomych itp, bo pozniej nawet jak sie bedzie udawalo to
      nie bedzie to takie proste.

      A Sylwestra spedzamy w gronie najblizszych przyjaciol i szalenstwa sobie
      odpuszczamy - ale tanczyc i tak zamierzam. Pozdrowka
      • celka_s Re: Do mimecka 30.12.04, 09:48
        Jakbys mogla to daj znac co powiedzial lekarz. Pozdrowieniasmile
        • monia49 Re: LUTY 2005!!! 30.12.04, 12:26
          Czesć Mamusie!!!
          Długo się nie odzywałam, ale jużpowoli koncze z pracą , bo uświadomiłam
          sobie,ze jak za 1,5 tygodnia rozpocznie mi sie akcja porodowa to juz nie beda
          jej powstrzymywac i będe miała dzidziusia. To tylko 1,5 tygodnia, a ja nie mam
          nic oprócz łózeczka, wanny i karuzeli. W niedziele jade na zakupy do smyka i
          kupie wszystko za jednym razem. Co do skurczów to sie już do nich
          przyzwyczaiłam i mam, nawet bardzo mocne czasami. Ale ratuje sie dodatkowa
          dawka Fenoterolu, bo nikt mnie nie przekona do szpitala( bałabym się ,że ,mnie
          tam zostawia do porodu)Ogólnie jest cudownie, że to juz końcówka
          błogosławionego stanu
          Pozdrawiam Monia i Tymo
          • monia49 GDZIE KUPIĆ ??? 30.12.04, 12:28
            Dziewczyny gdzie można kupić te podklady dla nas po porodzie i majtki z
            siateczki?
            Pozdrawiam Monia i Tymo
            • ksenia12 Re: GDZIE KUPIĆ ??? 30.12.04, 13:07
              podkłady i majtki jednorazowe można kupić w aptece....

              a poza tym zajrzyjcie na forum ciązy, bo tam jedna z nas pisze,że termin miała
              na luty, a 23.12 już urodziła smile)) zdrowego syneczka i to najważniejsze!!
        • mimecka Re: Do mimecka 30.12.04, 15:55
          Wiatjciesmile
          Dzis dzwoniłam do mojego gin, powiedział ze trzeba to obserwowac, jesli nie wystepuja plamienia (krwawienia), to moze byc wywołane uciskiem, trzeba duzo lezec, poniewaz mi przy tych skurczach twardnieje brzusio zalecił profilaktycznie 3x1 nospe i byc czujnym, w razie czego szybko go odwiedzicwink
          Mam nadzieje ze bedzie wszystko ok u mnie i u Was mamusiesmile
          Pozdrowienia i papappapa.
          ps. ide kupic nospesmile
          Ania
          • klubofaza Re: różne 31.12.04, 00:41
            Ja na szczęście skurczy nie mam jeszcze, teraz kończy mi się 32 tydzień. Mały
            na USG się zaprezentował ślicznie, waży 1870 gramików, więc chyba norma.

            Za to wahania nastroju mam straszne, teraz jestem na etapie nieszczęść, jest mi
            źle, nikt mnie nie kocha i takie tam. To jest okropne! I ciągle płaczę. Boże
            jeszcze ta pogoda dobija, jak by był śnieg i słońce to przynajmniej aura by nie
            dobijała, a tak to cały dzień ciemno i beznadziejnie. Pokłóciłam się z
            ukochanym i wcale mi nie jest lżej, on ma bardzo dziwny charakter, niestety
            takiego sobie wybrałamsmile))

            Sylwestra spędzę na oglądaniu filmów video, bo w TV nawet nic nie ma do
            obejrzenia. Mam obiecany masaż erotycznysmile nie wiem jak to się skończy...

            Naprawdę wszystko mnie denerwuje, mam nadzieję, że mi przejdzie szybko.

            Całusski
            Agnes

    • monika.p6 Re: LUTY 2005!!! 31.12.04, 11:59
      witam wszystkie lutowe mamusie!
      Mój termin porodu to 17 luty, do dziś przytyłam 13 kg. Samopoczucie raczej
      dobre, czasem psychicznie czuję się gorzej niż fizycznie. Popadam w jakieś "złe
      nastroje", boje się przyszłości, porodu, pierwszych dni z maluchem itd. To moje
      pierwsze dziecko więc wszystko jest dla mnie nowością.
      Mam kilka ciuszków dla małego, zamierzam w najbliższym czasie wybrać się na
      większe zakupy.
      No właśnie mamuśki- co sądzicie o ciuszkach kupowanych z tzw."drugiej ręki", w
      ciuchlandach itp.??? Z powodów finansowych (mąż właśnie stracił pracę a ja nie
      zarabiam zbyt dużosad nie mogę sobie pozwolić na zakupy w markowych sklepach.
      Jak się na to zaptrujecie?
      pozdrawiam
      Monika



      • klubofaza Re: ciuszki z drugiej ręki 31.12.04, 15:18
        Ja tam uważam, że jeżeli są w dobrym stanie to czemu nie? czasem taki maluszek
        to nawet czegoś nie założy (tzn. mamusia go nie ubierze) bo albo urośnie
        szybko, albo leży ciuszek gdzieś zapomniany i jak się wyjmie to za malutki,
        albo mały za grubiutki...
        Jestem za.
        Byłam w Anglii i tam bardzo popularne jest oddawanie ciuszków po swoich
        dzieciach, wszem i wobec, przecież one się nie zużywają! No chybaże, ale to
        widać!
        Upierzesz w fajnym proszku, uprasujesz i już. Też może się zdarzyć że mały albo
        mała raz włoży.

        Ale jeśli chodzi o bieliznę - body, majteczki, skarpeteczkio to nie, tu bym
        kupowała nowe!!!

        A TAK WOGÓLE DZIEWCZYNY TO SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU, DUŻO SZCZĘŚCIA - PRZYDA
        NAM SIĘĘĘĘĘĘ!!
        BUZIAKI
        AGA
        • morepig Re: ciuszki z drugiej ręki 31.12.04, 16:40
          w sumie jak dla mnie nie ma znaczenia czy uzywane czy nowe. na dodatek uzywane
          na pewno bylo dezynfekowane, poza tym i tak sie pierze np na 60 czy 90
          stopni... a nowe przeciez tez miliony osob macaja, rzeczy spadaja na podloge i
          wogole wink
          a poza tym to nie tak jak z nasza bielizna- dzidki maja pieluchy az po pachy ;-
          ))
      • jo27 do moniki.p6 31.12.04, 15:32

        nie będę ukrywac, że wybieranie malutkich ubranek w ładnych sklepach sprawia mi
        wiele radości, ale równie duzo - przeglądanie tych, które dostałam od koleżanek
        po ich maluchach - a więc zdecydowanie uzywanych wink Jeśli jestes z Warszawy,
        mogę polecić Ci świetne ciucholandy z ubrankami b. dorej jakości i w dobrej cenie.

        A propos finansów: w ostatnią niedzielę (św. Rodziny)ksiądz podczas kazania
        nawiązał do ostatnich wyników badań, które mowią, że wychowanie dziecka od
        poczecia do 18 r. zycia kosztuje mniej więcej milion zł. Wiele osób nie ma tego
        miliona i z tego powodu nie decyduje sie na powiększenie rodziny - i stąd coraz
        większy demograficzny niż. Ale przecież jakby spojrzeć na to z drugiej strony,
        każde z dzieci, które tu mamy (wskazał na stado maluchów brykających na dywaniku
        w prezbiterium) jest warte milion, więc jak ktos ma jedno dziecko to jest
        milionerem, a jak dwoje, - podwojnym milionerem...
        Po mszy dzieci jakoś wyjątkowo szybko znikneły sprzed oltarza ;D
        a nas to rozbawiło i podnioslo na duchu smile))

        - bardzo milego wieczoru i duzo szczęścia w nowym roku (na pewno go nie
        zabraknie!)
        Jo&Jaś
        • monika.p6 Re: do moniki.p6 31.12.04, 17:23
          kochane mamuśki...
          bardzo wam dziękuję za słowa otuchy, zawsze jakoś raźniej po przeczytaniu kilku
          miłych słów.
          jo27- jestem z wa-wy więc bardzo cię proszę o te adresy ciucholandów godnych
          polecenia, napewno się tam wybiorę w najbliższym czasie.
          z góry dziękuję smile
          ZYCZĘ WSZYTSKIM MAMUŚKOM SZAMPAŃSKIEGO SYLWKA I SPEŁNIENIA WSZELKICH MARZEŃ W
          NOWYM ROKU !!! Trzymajcie się ciepło ...
      • morepig Re: do moniki.p6 31.12.04, 16:47
        hej wink
        nie przejmuj sie- ja mam wiekszosc ciuszkow z ciucholandow, wiele z nich bylo
        calkiem nowe. poza tym sa na pewno ladniejsze i lepsze jakosciowo niz niektore
        nowe. niby moglabym kupowac w sklepach nowe, ale jak widze ceny w mothercare to
        mi szczeka opada. a tak mam nowiuskie rzeczy po 3-5 zl wink)
        a nowych ciuszkow mam moze z 10 sztuk... no i wszystkie skarpetki, ale
        wszystkie z przecen, kupione rok temu wink)
        ja postawilam na nowy drogi wozek i fotelik- cos za cos wink
        a co do kosmetykow - pieluchy na poczatek pampers ale juz chusteczki bambio- bo
        tanie i dobre (sprawdzalam na sobie)

        polecam auchan- tam sa np body po 5.99, calkiem fajne a co najwazniejsze z
        dobrej bawelny i trwale (pralam dwa razy)

        i podobno na stadionie XX-lecia hurtownie sie wyprzedaja, ale nie sprawdzalam
        jeszcze.
      • mowi32 Re: LUTY 2005!!! 01.01.05, 20:16
        Ja też mam 2/3 ciuszków używanych: trochę po dzieciach koleżanek, a trochę
        kupione w ciuchlandach. I potem też zamierzam kupować na ciuchach. Wszystkie
        już są wyprane i wyprasowane i naprawdę dobrze się prezentują. Niektóre nawet
        lepiej niż te nowe.
        Zrobiliśmy już częściowe przemeblowanie, mam większość wyprawki i trochę się
        uspokoiłam. Wcześniej obawiałam się, że nic nie będę mieć przygotowane, a teraz
        w zasadzie mogłabym już rodzić wink. No, jeszcze ze 2 tygodnie, bo to dopiero 36
        tydzień. Jasiek już ma coraz mniej miejsca i strasznie się rozpycha. Na
        szczęście w nocy grzecznie śpi, co nie znaczy że ja też. Przybyło mnie 11 kg,
        jestem opuchnięta i te kilogramy wyraźnie mi ciążą.
        Pozdrawiam wszystkie przyszłe Mamusie, a w Nowym roku życzę Wam lekkiego i
        szybkiego rozwiązania oraz spokojnych dzieciaczków dających się wysypiać po
        nocach i nie sprawiających żadnych problemów.
    • osimek Re: LUTY 2005!!! 01.01.05, 20:41
      Hejka!
      Witajcie w Nowym Roku 2005 smile)
      Mam nadzieje, ze udały Wam sie wasze imprezy Sylwestre i wszystkie jestescie
      zadowolone. Nam udalo sie spędzić czas na imprezie do 2 wiec niezle.
      Dziewczyny - czy wasza skóra na brzuszku tez boli, bo u mnie czasami
      przeszkadza mi odziez ktora dotyka brzuszka. Pomimo, ze smaruje kremem i oliwką
      moja skora jest naciagnieta i koszmarnie boli, czasami pomaga prysznic, ale nie
      zawsze. Co robić?
      Pozdrawiam goraco i do uslyszenia
      Asia i brzuszek
      • constancja Witam w Nowym Roku 02.01.05, 10:20
        Cześć mamuśkismile
        ...i już po Sylwestrze, ja spędziłam go w domciu z ukochanym, przyszli znajomi
        z rocznym maluchem i było poprostu kameralnie, padłam na polu chwały ok 23 i
        mąż zbudził mnie przed północą. Najgorsze jest to, że jestem przeziębiona,
        zaczęło się od kataru a teraz już ledwo żyję, mam wrażenie, że to jakaś grypa
        bo łamie w kościach i słabo, wykorzystałam już wsszystkie znane mi środki z
        medycyny domowej i farmakologii właściwej dla cieżarnych ..i nicsad

        W nocy śnią mi się koszmary ale to podobno normalne w tym okresie ciąży.
        Wyprawka podobnie jak u niektórych z WAs leży i tak naprawdę chciałabym
        urodzić, jestem już zmęczona ciążą. Poza tym tęsknie do moich ukochanych
        ciuszków i figurysmile

        Buziaki i głaskanka dla maluchów
        Consta & Kacper
        • mejdejka HURRAA - NOWY 2005 ROK ROZPOCZĘTY :)))) 02.01.05, 19:59
          heju !!!

          hurrraaa - NOWY 2005 ROK rozpoczęty !!!!!
          a U MNIE dokładniej 236 dzień cyklu(do końca ciąży 44dni)/ od poczęcia minęło
          220
          dni!!
          w tym roku JUŻ za +/- 40 ZAMIERZAM przytulić swego synka po raz pierwszy!!!!!
          KAŻDA z nas w tym ROKU ujrzy i przytuli swoje dzieciaczki !!!!!
          CZYŻ TO NIE PIĘKNA PERSPEKTYWA ?/!!!

          Życzę WAM wszystkim :

          WSZYSTKIEGO NAJ.............LEPSZEGO !!!!!!!!!
          DUŻO ZDROWIA i MIŁOŚCI
          PORODU ŁATWEGO,PARTNERA GRZECZNEGO
          DZIECIĄTKA ZDROWEGO ,PORTFELA PEŁNEGO !!!!!!!!!!


          Niech wszystkie nasze marzenia się spełnią !!!!!

          pozdrawiam
          • mejdejka jestem chora :( ale wreszcie szczęśliwa :))))) 02.01.05, 20:35
            a po za tym dopadło mnie jakieś wstrętne choróbsko
            mam małą temperarturkę 38stop.,potężny katar i tragiczny kaszel mnie dopada
            bolą mnie wszystkie mięśnie i kości
            ledwo na oczy patrzę
            nie wiem za bardzo jak to leczyć
            może WY mi coś poradzicie ????
            jutro idę do mojej gin.może ona też coś zaradzi
            ale pomimo mojej choroby jestem szczęśliwa bo uświadomiłam sobie ,że już
            wkrótce zobaczę swojego synka i przytulę go mocno
            Ale ten czas leci !!!!!

            Od następnego tygodnia zaczynam prać ciuszki dla PIOTRUSIA !!!!!
            wszystkie rzeczy(+pościel do łóżeczka) dostałam od swoich 2 kochanych
            szwagierek - taki rodzinny zwyczaj smile
            część rzeczy jest nowiutka ,a część używana ale w bardzo dobrym stanie
            mam tego mnóstwo

            a i kupiliśmy wreszcie wózek dziecięcy firmy "DAREX"- fajny i ma taki śliczny
            błękitny kolor smile
            łóżeczko mam po córeczce KAROLINCE
            oprócz łóżeczka mamy 2 "bujaczki"(dostaliśmy w spadku)
            pampersy moja mamuśka już zakupiła 3WIELO-PAKI !!!
            ależ będzie miał wygodne życie nas PIOTRUŚ smile

            a pozostałe rzeczy kupowaliśmy wspólnie z mężem po troszeczku
            musimy jeszcze tylko dokupić parę kosmetyków pielęgnacyjnych dla
            naszego "królewicza"

            dziewczyny a WY w jakie środki pielęgnacyjne zaopatrujecie swoje pociechy???

            pozdromejdejki
            • mysia125 Re: jestem chora :( ale wreszcie szczęśliwa :))) 02.01.05, 22:23
              mejdejka napisała:

              > a po za tym dopadło mnie jakieś wstrętne choróbsko

              Kuruj sie, kochana! Zdrowka zycze, mam nadzieje, ze to nic powaznego. Ja
              (odpukac!) nic nie mialam przez ten caly czas, a do tej pory lapalam slicznie
              rozne paskudztwa. Zdarzylo mi sie tylko raz miec kaszel, ale pomogl syrop
              homeopatyczny.


              > wkrótce zobaczę swojego synka i przytulę go mocno
              > Ale ten czas leci !!!!!

              wez nic nie mow! Ja siedze jak na szpilkach, Zakontraktowany smieje sie, ze mi
              sie juz myli, ktory to jestem tydzien wink mam tysiace idiotycznych snow, oprocz
              tych typowych porodowych snilo mi sie np. spotkanie z czlowiekiem w stroju
              karczocha, a dzis - ze mialam choinke ubrana cala w swieze truskawki wink

              > Od następnego tygodnia zaczynam prać ciuszki dla PIOTRUSIA !!!!!

              ja juz mam wyprane, wyprasowane i posegregowane rozmiarami i przeznaczeniem wink
              takie odbicie, nie moglam sie powstrzymac. Ale moze to dlatego, ze to Junior
              Pierwszy smile

              > a i kupiliśmy wreszcie wózek dziecięcy firmy "DAREX"- fajny i ma taki śliczny
              > błękitny kolor smile

              My tez mamy wozek smile czerwony, ale nie wsciekle. Na razie jest to wlasciwie 1/3
              wozka, bo tylko spacerowka. Udalo nam sie, bo trzeba na niego czekac ponad 8
              tyg..takie maja zwyczaje w tych Niemcach, nic nie stoi w magazynie. Gondola i
              fotelik to juz pestka, w ciagu tygodnia przyjdzie zamowione w internecie. Ma 3
              kolka i jest sliczny smile Quinny Buzz.

              > a pozostałe rzeczy kupowaliśmy wspólnie z mężem po troszeczku

              to chyba najrozsadniejsze, nie musisz sie wyzylowywac w ostatnim miesiacu.

              > dziewczyny a WY w jakie środki pielęgnacyjne zaopatrujecie swoje pociechy???

              nie mam bladego pojecia! Szkole rodzenia mamy za dwa tygodnie ( wersja
              weekendowa) i poczekam, co polozne powiedza. Co kraj to obyczaj. Z Polski
              przyjechal sudocrem na ew. odparzenia, gaziki leko na pepek i pampersy w
              ilosciach znacznych ( tu sa najdrozsze ze wszystkich pieluch, a podobno najmniej
              uczulaja).

              > pozdromejdejki

              Pozdrowka,
              Kasia + lutowy Felix
              • doro_24 Jak u was humorki? Bo u mnie srednio... 02.01.05, 22:45
                Witam was wszystkie. Pisze zeby sie wyzalic, bo wlasciwie níe ma komu... niby
                tez nie ma czemu, ale jednak humorek coraz mniej mi dopisuje. Jestem w 36
                tygodniu, mezczyzna wyrozumialy i pomagajacy we wszystkim, klopotow zdrowotnych
                brak, ale ostatnio stale mam zly humor, chce mi sie bez przerwy ryczec, nie
                moge juz wysiedzic w chacie, a jak sie gdzies dalej wybiore to po krotkim
                czasie jestem tak zmeczona, ze musze wracac do domu, a w domu juz nie moge
                wytrzymac... i tak w kolko... Wiem, ze bez sensu tak marudzic, jak wlasciwie
                nie ma powodu, ale jakos nie moge sie pozbierac ostatnio. Czy was tez czasem
                dopadaja takie doly?
                • klubofaza Re: Jak u was humorki? Bo u mnie srednio... 02.01.05, 22:58
                  tak, tak, tak!!!!!!!!!

                  Drę się na wszystkich bez powodu, nawet na psy! Mężczyzna wyrozumiały i
                  cierpliwy ale są granice... ciekawe ile oni z nami wytrzymająsmile) A jak tak
                  swojego kocham, tylko pozostaje mieć nadzieję że oni nas rozumieją..

                  Po "kłótni" jest oczywiście płącz i łzy ale mój już się chyba przyzwyczaił.
                  A ja potem mam ogromne wyrzuty sumienia.

                  Albo np też chcę gdzieś wyjść a potem zaraz chce spowrotem i love patrzy na
                  mnie jak na wariatkę.. Sama się tak czuję.

                  Pozdr
                  Agnes z 33 tc brzuszkiem chłopczykiem
    • mysia125 Czy ktoras z was ma bol w pachwinie? 02.01.05, 22:30
      Czesc Lutowki smile

      Od ponad tygodnia mam przeszywajacy bol w lewej pachwinie, myslalam na poczatku,
      ze to kosc lonowa albo ze mi jakies sciegno sie rozciaga. Lekarz twierdzi, ze
      Junior uciska mi na nerw. Ok, niech uciska, ale boli jak cholera, szczegolnie po
      dluzszym lezeniu lub siedzeniu.Czasem napada tez podczas spaceru i musze
      przystanac na chwile. Najgorzej jest po nocy - budze sie kilka razy, bo boli,a
      gdy juz mam wstac, to sie zwlekam przez kilka minut, tak mam zastaly ten kawalek
      ciala. Probowalam masowac, naswietlac, ochladzac, nic! Teraz siedze na pilce do
      cwiczen, moze troche pomoze....

      Czy ktoras cos takiego ma?

      Nawiasem mowiac nic innego mi do tej pory nie dolegalo, zgage mialam raptem
      kilka razy, zadym mdlosci, zachcianek, zylakow, nic, zyc nie umierac.

      Pozdrawiam,

      Kasia
      • mimecka Re: Czy ktoras z was ma bol w pachwinie? 03.01.05, 15:30
        Czescsmile
        Ja tez tak mam, najbardziej mnie boli gdy po nocy wstaje z łóżkasad czuje sie wtedy strasznie niedołężnawinkZastanawiam sie czy to nie dlatego ze cały czas sypiam na lewym boku i moze faktycznie jest wiekszy ucisk na nerwy. Ale juz nie długosmile Jutro zaczynam 35 tc i niedługo zobacze moja corciesmile
        Troszkę mi smutno, bo moj ukochany musiał wyjechac na tygodniową zagraniczną delegację, troche sie bałam zostac sama w domku. Przed wyjazdem umowił sie z córcią ze bedzie grzecznie czekac na powrót tatusia i nie bedzie starszyc mamusismile
        Trzymajcie kciukismile
        • constancja Tatusiowe delegacje 03.01.05, 15:37
          Tia, wspólczuję, mój mąż też wyjeżdża na 3 dni wprawdzie nie za granicę ale na
          drugi koniec Polski. NAwet jakbym zaczęła rodzić to nie dojedzie...też się
          trochę boję bo jestem tu bez rodziny i wole nie myślećsad
          Jeśli chodzi o pozycje nocne...to ja już bardzo bym chciała żeby był termin,
          dziś mam wizytę u gina, więc może wreszcie mi wyznaczy termin cc "na sztywno".
          Trzymajcie się dzielnie!
          Consta & Kacper
          • mysia125 Re: Tatusiowe delegacje 03.01.05, 22:02
            Consta, wytrzymasz, zobaczysz! Ciesz sie, ze sie chociaz w razie czego z
            personelem szpitalnym dogadasz! Moj ma zakaz oddalania sie od domu bardziej niz
            na pol godziny samochodem,bo ja - mimo szczerych checi jeszcze mowa nie wladam sad
            a nie sadze, zeby polozne chcialy ze mna gadac po angielsku czy francusku wink

            I masz juz termin cc? Ja sie wlasnie psychicznie przygotowuje, bo tez moge miec
            - walcze z infekcja wirusowa, mam nadzieje, ze zalecze i Mlody pojdzie glowa w
            dol wink

            Pozdrawiam,
            Kasia
            • constancja Re: Tatusiowe delegacje 04.01.05, 08:01
              No i byłam wczoraj u gina... jutro mam z samego rana KTG i po tym wyznaczy mi
              termin. JAk do tej pory walczyłam żeby donosić ciążę to teraz jak mógłby się
              właściwie kluć, to u mnie jak na ironię, wszystko książkowo, szyjka zamknięta,
              żadnych niepokojących objawów...no może poza tym, że mam +14sad
              Mysia trzymajmy się dzielniesmile

              Buziaki
              COnsta & Kacper (kończymy 35tcsmile)
        • mysia125 Re: Czy ktoras z was ma bol w pachwinie? 03.01.05, 21:51
          Hi smile
          Widze, ze nie tylko my probujemy trudnej sztuki negocjacji z Juniorem wink
          Poczeka, na pewno poczeka! Moj Zakontraktowany dzis pobladl lekko na obliczu,
          jak mu doc powiedzial, ze Mlody juz w blokach startowych siedzi! A termin mamy
          na 8/02! Wiec lykam magnez,zeby zapobiec skurczom i tlumaczymy Mlodemu, zeby
          choc do 25/01 poczekal, wtedy bedzie +/- o czasie wink

          Ciekawe, czy mamy posluch u naszych latorosli? Jak myslisz ?

          A bol sie zmniejszyl, gdy zaczelam siadac na pilce do cwiczen.

          Pozdrowka!
    • koitalla Re: LUTY 2005!!! 03.01.05, 16:13
      Wpisuje się pierwszy raz, jestem już mamą trzyletniej Oli, obecnie oczekuję na
      kolejne maleństwo. Mam termin na 28 lutego 2005. Bardzo sie cieszę, że wytwałam
      do tego terminu (32 tydzień)tym bardziej, że nie jest to moja druga ciąża, z
      poprzednimi miałam problemy. Nie mam obecnie poważniejszych dolegliwoći, czuję
      się dobrze. Byłam na podtrzymaniu farmakologicznym przez niecałe 20 tygodni,
      najgorsze już przeszło. Cieszę się, że mogę się z kim podzielić radością z
      macieżyństwa i wymienić poglądy i towarzyszące temu specyficznemu okresowi
      odczucia. Szkoda tylko, że nie mogłam szybciej włączyć się do "rozmowy".
      Dziekuję.
      • mimecka Re: LUTY 2005!!! ZAKLINACZKA 03.01.05, 18:22
        od 6.01.2005 w tv2 godz. 12.30 powtorki "zaklinaczki"
        • mejdejka jestem chora :( ale wreszcie szczęśliwa :))))) 03.01.05, 20:21
          mysia 125 dzięki za TWOJĄ odpowiedzi !!!

          WITAJCIE kochane kobietki !!!

          dzisiaj byłam u laryngologa - moja gin. mnie wysłała i okazało się ,że mam całe
          gardło zajęte no i krtań mi siadła - normalnie nie dam rady nic powiedzieć
          normalnie ,mówię tylko szeptem
          ogólna diagnoza to zapalenie gardła i krtani
          dostałam antybiotyk - "AUGMENTIN"
          mam nadzieję ,że mi pomoże
          oprócz tego mam pić jakiś syrop z cebuli- brrrr

          pozdrawiam
          • mysia125 Re: jestem chora :( ale wreszcie szczęśliwa :))) 03.01.05, 21:55
            Kuruj sie i juz !

            Syrop z cebuli jest pierwsza klasa, augmentin jest lagodnym antybiotykiem, a do
            internetu mowic nie musisz wink tylko nie zapominaj o jogurtach i roznych takich,
            latwo grzybice dostac przy zwyklym lykaniu antybiotykow, a co dopiero w ciazy!
            A chyba nie chcesz zarazic skarba przy porodzie! Wiec jogurcik raz !

            Kasia
      • mysia125 Re: LUTY 2005!!! 03.01.05, 22:08
        Lepiej pozno niz wcale wink

        Ja tez jestem tu niby pozno, choc niezupelnie. Pisalam jakis czas temu, ale to
        bylo tak strasznie dawno, ze az sama nie moge znalezc swojego posta wink

        Trzymaj sie i witaj w gronie lutowek !

        Kasia, 35tydzien z Felixem inside wink
        • okruszek100 Re: LUTY 2005!!! 03.01.05, 22:27
          mam termin na 9 lutego.nocą przychodzi koszmar- nie mogę spac.Nie ma takiej
          pozycji, ktora byłaby do wytzymania, bo dodatkowo boli mnie kręgosłup.Mam też
          cukrzycę ciążową, ale to chyba nie ma związku.Czy ktoś tu wie co robić ztym
          cholernym kręgosłupem? W ogóle - nie mogę się w zaden sposób ułożyć, jak wstaję
          zaraz mnie wszystko pobolewa- w poerwszej chwili, jakby mi miało wszystko
          powypadać, potem dopiero przechodzi- troche.W ogóle cieszę się ,że już niedługo
          i że w ogóle etc..ale jestem tak nieprzytomnie wyczerpana.Macie coś na to?
          • klubofaza Re: LUTY 2005!!! 04.01.05, 00:06
            Witajcie wszystkie "nówki", i piszcie do nas!

            Consta, trzymaj się dzielnie. Każdy ma jakieś problemy, zawsze tak bywa.

            Wiecie, znalazłam stronę zaklinaczki
            www.babywhisperer.com/new/
            podobała mi się zawsze ta butelka dla maleństw, fajna jest, co o niej myślicie?
            ciekawe gdzie ją można kupić, pewnie tylko w usa... ale popatrzeć zawsze możnasmile

            Ja ból w pachwinie miałam raz i przeszedł szybko, maluszek nie sprawia mi
            większych kłopotów, grzeczniutki jest.

            Jestem na etapie szukania wózka, i stwierdzam, że nie chcę tych
            wielofunkcyjnych, 8 w jednymsmile) Skupiam się na znalezieniu dobrego, porządnego
            głębokiego wózka, dobrego fotelika do samochodu, a spacerówkę kupię osobno
            później, latem. Wózka głębokiego potrzebuję tylko do spacerów, po lesie,
            nigdzie małego nie będę wozić, ma się nim kto opiekować i z nim zostawiać.
            Jeśli macie jakiś fajny pomysł na dobry porządny głęboki wózek, to poradźcie mi
            proszę.

            Pozdrówka
            Aga z 33 tc brszuszkiem chłopczykiem
            Pa!!
            • dorqi Re: LUTY 2005!!! 05.01.05, 16:40
              Witajcie wszystkie lutowe mamuski!!!
              Żałuje że dopiero teraz odkryłam ten portal bo jest tu tyle wspaniałych rzeczy!!
              Termin mam na 23 lutego, a raczej miałam bo mi wczoraj lekarz oznajmił że
              główka mojego maleństwa jest już nisko imoge sie szybciej spodziewać porodu
              miedzy 15 a 20 lutego.
              Rozważam opcję porodu w wodzie, ale nie mam niestety porównania bo pierwszego
              syna rodziłam naturalnie i do tego był on wywoływany. Jeżeli słyszałyście
              jakieś "za" i "przeciw" porodowi w wodzie, to będę wdzięczna!!
              Pozdrawiam was serdecznie.
              Dorota, 33 tc, mama 8 letniego Konrada
          • constancja Re: LUTY 2005!!! 04.01.05, 08:09
            Okruszek, świetnie Cie rozumiem...ja ostatnie 2 tyg tak mam, nie mam wygodnej
            pozycji w której mogłabym spać! Wszystko mnie boli,kręgosłup niestety też,
            zawiodły patenty z poduszką pod brzuchem lub kolanem...Nic tylko trzeba się
            męczyć. Brzuch rośnie w oczach... tak sobie myśle czy to możliwe żeby był
            jeszcze większy.
            Zdałam sobie sprawę z tego jaki jest wielki jak panowie w sklepie w którym
            kupowliśmy łóżeczko zaraz po Świętach spytali mnie: "to maluch przychodzi na
            Sylwestra????? Myślałam, że zwątpięsmile

            Buziaki
            Consta & KAcper
            • klubofaza Re: Duże i małe brzuchy:)) 04.01.05, 11:42
              O rany, jak czytam o waszych duużych brzuszkach to mi się słabo robi...
              Ja mam chyba jeden z najodleglejszych terminów bo dopiero 23 luty, więc
              brzuszek wiekowo "młody" i mały jeszcze.

              Rosnąć tak naprawdę zaczyna dopiero teraz i dopiero teraz jest mi ciężko.
              Przytyłam 9 kg więc WSZYSTKO przede mną.

              Chciałabym żeby tak zostało, na tym etapie, bo większego też sobie nie
              wyobrażamsmile)))))Zaczynam się dopiero denerwować.

              Pozdrawiam
              Aga z 33tc maluszkiem w brzuszku większym teraz z dnia na dzień
              • klubofaza Re: Gdzie w Warszawie większe sklepy z akcesoriami 04.01.05, 11:54
                Kochane dziewczyny,

                Gdzie w W-wie jechać do sklepu gdzie będzie duży wybór łóżeczek i wózków?
                Dlatego duży, żeby pojechać i w jednym miejscu być, bo już powoli nie mam siły
                na większe-częstsze eskapady...

                Byłam w Smyku - okropność, dwóch dostawców i finito, łóżeczka drewex i jakieś
                jeszcze jedne tylko.
                Ubranka tylko Sofia, mam wrażenie że oni szyją dla dziwologów z super długimi
                tułowiami, za długimi nóżkami...a nie dla dzieci, ohydztwo.

                Byłam też w JUPITER CENTRUM w Świecie Dziecka, no tu juz większy wybór, ale
                najwięcej wózków (nprawdę duży wybór) ale mniej łózeczek. Ale ubranka też
                niestety średnie (dlatego czasem - często 100 razy lepsze są te z second handów)

                Łóżeczka strasznie podobają mi się te droższe, tak ok 800-1000 zł, bo są super
                masywne i śliczne, a zawsze ktoś się dorzuci do takiego zakupu.

                Chciałabym jeszcze coś dla porównania, żeby mieć wybór, poradzcie mi jakieś
                adresy proszę

                Pozdrawiam Was
                Agnes z 33 tc brzuszkiem chłopczykiem
                • blige mnie tez choroba dopadla:-( 04.01.05, 12:28
                  zaczelo sie niewinnie 1 stycznia, katarek i lekki bol gardla. Polezalam i
                  myslalam, ze mi przejdzie. Nie przeszlo. Od dzis mam kategoryczny, mezowski
                  nakaz lezenia w lozku. A zaplanowalam sobie wypranie ubranek zaraz po nowym
                  rokusad Moja Niunia chyba dalej ulozona poprzecznie, tak bynajmniej wnioskuje z
                  kopniaczkow oraz z czkawki. Za tydzien ide na wizyte, wiec sie dowiem. I
                  ostatnio coraz czesciej mysle ze to maly chlopczyksmile))) Przekonamy sie w
                  polowie lutegosmile
                  pozdrawiam, nie caluje bo jeszcze cos sprzedamsmile))
                • kluseczka74 Re: Gdzie w Warszawie większe sklepy z akcesoriam 04.01.05, 20:14
                  Hej
                  Ja gorąco polecam sklep w Babicach Starych, ul Rynek 15 ( na przeciwko
                  kościoła). Wylot Górczewską. Byłam raz a teraz wybieram się drugi. Ceny mają
                  niższe niż w Warszawie ( mam porównanie z Calineczki) a poza tym opcję ,,
                  wybierasz dziś a płacisz i odbierasz za miesiąc". Bardzo wygodne zwłaszcza dla
                  takich jak my z kawalerki. Nie wciskają Ci wszystkiego bo chcą sprzedać tylko
                  doradzają naprawdę szczerze. Wybór bardzo duży i jest wszystko.
                  Pozdrawiam
                  Kluseczka i Człowieczek w wieeelllkim brzuchu smile
              • morepig Re: Duże i małe brzuchy:)) do klubofazy 05.01.05, 21:04
                hej wink
                moja ginka wyznaczyla mi termin na 21 lutego. a z pierwszego usg wyszlo 16. a
                od tego mozna odjac 3 tygodnie i dzidzia tez bedzie o czasie urodzona,
                niekoniecznie trzeba rodzic w 40 tyg wink)
                szczerze mowiac to mam nadzieje ze moja dzidka zechce przyjsc na swiat kolo 37
                tyg wlasnie, bo juz mi ciezko... ;-(
    • betelguese Re: LUTY 2005!!! 04.01.05, 18:39
      Witajcie!
      Jestem nowasmilei tak jak Wy-lutowasmile
      Malenstwo ma juz prawie 34 tygodnie. Jest ulozone nozkami w dol, wczoraj lekarz
      podczas badania USG stwierdzil, ze cesarki nie wyklucza. Na razie dajemy
      Dzidziusiowi jeszcze troche czasu, moze sie namysli i wykona na final stanie na
      glowie. Tymczasem przytupuje dziarsko po mamusinym pecherzu...O, slodkie
      jarzmosmileA swoja droga, to musi pociesznie wygladac, gdy sobie ide na takich
      szeroko rozstawionych nogach, jak marynarz po grogu, hihiwink
      Dzis straszna chlapa. Musialam jechac do przychodni. Parasol wiekszy ode mnie.
      I mokry jak szczur. Ludziow pelno w autobusie, dwie przesiadki nim dotre do
      celu. W puchowej, dluzszej kurtce brzuszka nie widac. Nikomu do glowy nie
      przyjdzie, ze kobieta w osmym miesiacu stoi... Tloki straszne. Ja z parasolem,
      mokrym jak szczur. Wreszcie sie cos tam zwolnilo. Biegne, siadam, uff...juz
      dobrze, bede zyc...Nagle! bach, moj wielki parasol runal a upadek jego byl
      wielki..Prosto na zachlapana podloge 164-ki. Eeeeh, nie dosiegam.. "Prosze sie
      nie schylac, ja pani podniose"- z sasiedniego siedzenia starsza pani do
      mnie."Musi pani na siebie uwazac". Boze drogi, jak to dobrze, ze sa jeszcze
      dobrzy ludzie na tym swiecie! I skad ta pani wiedziala? Niewazne juz!Po prostu
      mi pomogla.
      • klubofaza Re: jeszcze mi nikt nie pomógł:) z obcych 04.01.05, 19:36
        To miałąś szczęście, ludzie już teraz chyba wogóle nie zwracają uwagi że
        kobieta jest kobietą, a już że w ciąży to nikt nie patrzy.
        Mnie jeszcze nikt nie pomógł, czy ustąpił miejsca, jak się sama nie doproszę.
        Ostatnio w Media Markt były 3 krzesełka przy kredytach i wszystkie 3 oblegane
        przez młodzieniaszków smsujących zawzięcie, jak poprosiłąm jednego z bladym
        strachem (troche skate..) żeby mi ustąpił to niby się zerwał, ale cóż z tego za
        pociecha jak za chwilę stanęła nade mną stara baba, bardzo neiprzyjemna z
        lachą, ohydne stare babsko i tak stało nade mną, myślałam że mnie szlag trafi...

        A dziś mało mnie nie stratował w dzwiach poczty 180cm chłopak, oczywiście mnie
        przepchną i biegiem do kolejki przede mną... Koszmar, nie mam siły się ze
        wszystkimi wykłócać, a w zimowych kurtkach nie zawsze widać brzuch, to fakt...
        ale jak duszno i ciężko to trzeba walczyć o swoje.

        W Ikei widziałam że jest KASA RODZINNA, dla kobiet w ciąży i z dziećmi do lat
        3. Ale ludzi się tam twardo ustawiają i jak się chce przepchnąć (bo inaczej
        tego nie można nazwać) to gderają. Co za naród! Szczególnie stare baby i chłopy.

        A wy stoicie w kolejkach????? Ciekawa jestem jak sobie radzicie. Ja w dodatku
        jestem mała i ciężko mi się wykłócać, ale jak jest ze mną mój love to by
        pozabijał wszystkichsmile

        Pozdr
        Agnes

        • mysia125 Re: jeszcze mi nikt nie pomógł:) z obcych 04.01.05, 23:39
          Ja sie ciazuje dwukrajowo, dopoki moglam, to jezdzilam do mamy do Polski, teraz
          jestem stacjonarna przymezowska. I powiem ci tak - niby w Niemczech tutaj jest
          tak suuuper i achhhhh, a nie ma zwyczaju ustepowac miejsca w
          autobusach/tramwajach. Z cala reszta jest latwiej, moze z zalozenia ludzie nie
          pchaja sie w drzwiach i sa wiekszymi indywidualistami, korzystajacymi np. z
          mebli z wystaw w sklepach. Wiec i ja sie stalam lekko asertywna i tez sie
          rozsiadam gdzie popadnie, bo wyjscie do wiekszego sklepu czasem mnie przerasta.
          Siadam nawet na wozkach do transportu mebli w Obim, bo co? Nogi mnie bola i juz!

          Ostatni raz w Polsce bylam w listopadzie i z wewnetrzna perfidia pchalam sie
          brzuchem do srodka do : autobusu miedzymiastowego (mlodzieniaszek: powoli, dla
          wszystkich wystarczy miejsca! ja: ale ja jestem w ciazy i musze siedziec przy
          wc!), do kolejek rodzinnych w supermarketach. A na grube zimowe kurtki tez mam
          juz sposob. Po prostu trzeba ja rozpiac gdy podjezdza autobus. Nieznacznie
          wystawiasz brzuchol na wierzch i nie ma sily, zeby nie bylo widac! Brzuch nie
          zdazy zmarznac, bo to chwilka, a na sumienia ludzi podzialasz. Poza tym
          Brzuchatki widac na pierwszy rzut oka po naszym chodzie wink

          Wiec sie dziewczyny nie poddawajcie, kurde, chca miec przyrost naturalny, to
          niech sie licza z nami! Wiecej asertywnosci zycze i spadam do lodowki wink

          Kasia-Katalonia
          • osimek Re: jeszcze mi nikt nie pomógł:) z obcych 05.01.05, 17:12
            Hej!
            Ja własnie dzis poszla do Administracji zapłacic, a tu kolejka na poł godziny
            stania, to rozpiełam kurtke i mysle to moze pomoze, co wysad(( po 10 minutach
            wsiciekłam sie i wróciłam do domu. Nie dość ze tam goraco to ludzie zapomnieli,
            ze istnieje mydło i woda - KOSZMAR!!!!!!!!!
            Pozdrawiam
            Asia
    • jo27 ciucholandy i pomoc 05.01.05, 19:25

      Witajcie kochane,

      nie odzywałam sie troszeczke, bo jakos trudno mi dogonić czas, tym bardziej, że
      wszystko robię w tempie rasowego ślimaka. Do tego jeszcze moje plecy buntują się
      po 5 minutach siedzenia przy komputerze sad. Ostatnio czytam książkę o
      technikach Alexandra, które mają pomóc w odciążaniu kręgosłupa w czasi ciązy i
      porodu, ale jakoś nie mogę wyjśc poza część teoretyczną. Może któras z Was
      wyprobowała w praktyce i uważa, że warto?

      Co do ciucholandów, ja moge polecić budki przy Hali Marymonckiej ( jak zawsze
      niezawodne - i w sprawie piżamek i niemowlęcych ciuszków z drugiej ręki) wchodzi
      się na bazarek od ul Włościańskiej (na ten pomiędzy Włościańską a trasą AK) i
      tam w budkach (chyba w 2 rzędzie) jest kilka pań, które mają ubranka dla
      maluszków. Musze sie jednak przyznać, że calkiem ostatnio tam nie byłam, więc
      nie wiem, jaki jest teraz wybór.
      Słyszałam też
      • jo27 Re: ciucholandy i pomoc c.d. 05.01.05, 19:44

        cos mi się wcisnęło przypadkowo, więc kontynuuję:
        słyszalam też duzo dobrego o tym sklepie na Bemowie, więc jeśli tak jak
        napisala Aga, bedzie miał filię przy Grojeckiej, na pewno warto tam zajrzeć.

        A co do koszulek - kiedys juz o tym pisalam, ale może warto polecić jeszcze
        raz: też przy Hali Marymonckiej, ale juz po stronie Hali w ciągu sklepików pod
        przezroczystym dachem jest miejsce, gdzie od 30 zl mozna kupić sliczne
        bawełniane koszulki z guziczkami albo otworkami do karmienia. Są też szlafroczki
        z cienkiego polarku i frotki za 40-60 zl. Zaraz po Świętach bylo trochę pusto na
        półkach, ale teraz napewno juz uzupelnili. Ja muszę przyznac, że mam do tego
        miejsca slabość i wlaśnie sie skusilam na czwartą koszulkę. Przynajmniej Jaś
        bedzie mial roznorodność, jak już mu sie trafiła matka z taką slaba wolą wink..

        I na koniec jeszcze kolejkach - krotko, bo też juz kiedys o tym pisałysmy:
        drogie mamusie, myślcie o swoich bezbronnych maleństwach i upominajcie się o
        prawa dla brzuszków. Mozna to robić stanowczo albo w żartach, z pretensja albo z
        usmiechem - jak chcecie. Ja zawsze bylam z tych, co raczej ustąpią niż bedą się
        wykłócac, ale w ciązy jakoś przybyło mi zdecydowania. Nie bez powodu są
        specjalne kasy i przywileje w kolejkach - zawsze zwracam się bezposrednio do
        personelu i wtedy nie musze wdawać się w dyskusje z babciami i niewrażliwymi
        mlodzianami. Jak już nasze maluchy bedą na świecie, same będą musialy zawalczyc
        o swoje, ale teraz trzeba im jeszcze troszkę pomoc...

        ściskam i życze wytrwałości

        Jo&Jaś
        • plumcio Re: ciucholandy i pomoc c.d. 05.01.05, 22:22
          Hej,
          mnie też rzadko spotyka ludzka wyrozumiałość. Nawet bardzo rzadko...

          Od 2 tygodni czuję się jakbym miała rodzić już za chwilę. Rwie mnie rwa,
          spojenie łonowe boli okroooopnie, bola pachwiny, chwytaja skurcze! I tak myslę,
          że urodzę w terminie. Tak to już jest że Bobasy szykują sie powoli na świat , a
          spragnione mamy interpretuja to jako oznaki rychłego porodu. Jako doświadczona
          mama daje dobrą radę. Nastawcie się, że przenosicie te ciążę conajmniej o
          tydzień. Z Mikołajem jakos mi szło do czasu kiedy lekarka na tydzien przed
          porodem oznajmiła, że dzis wieczorem na pewno spotkamy sie na porodówce. TO
          trwało jeszcze 7 dni a ja przez te 7 dni znosiłam katusze. siedziałam na
          walizkach i liczyłam sekundy. Te 7 dni rozciągneło się jak guma i to było
          fatalne. Lepiej przygotowywac sie tak od niehcenia ( ale nadal czujnie) udawać,
          ze nas to nic nie obchodzi ( choc obchodzi i to bardzo!), nie zwiarzac się z
          terminu znajomym ( żeby uniknąc pytań- ty keszcze tutaj) i może dotrwamy ...

          Trzymajcie sie brzuchatki.

          Plumcio
        • majeczka1 Witam Noworocznie!!! 05.01.05, 22:32
          Cześć Kochane Dziewczyny,
          W okresie świateczno - noworocznym nie mialam dostepu do internetu i prawde
          mowiac troche mi brakowalo naszego forum. Wrocilismy dopiero w poniedzialek.
          Swieta spedzilismy u rodzicow - tydzien u moich w Szczecinie i tydzien u
          tesciow w Swinoujsciu. Bylo super!!! W Sylwestra bawilismy sie do 5 rano!!!
          Wszyscy sie dziwili, ze tak dlugo wytrzymalam, ale ja bylam tak wyspana i
          wypoczeta po Świetach ze zupelnie nie chcialo mi sie spac. Przeczytalam juz
          wszystkie zalegle posty. Odczuwam tak, jak niektore z Was bole, jak przed
          miesiaczka, poza tym standardowe bole w krzyzu i problemy ze znalezieniem sobie
          miejsca w lozkusmilePoza tym jestem juz na zwolnieniu lekarskim. Bede miala czas,
          zeby pochodzic po sklepach. Kupilam juz pierwsze ciuszki dla maluszka. Sa
          sliczne, ale ceny za dobre jakosciowo rzeczy - bardzo wysokie.
          PS. Czy Wam tez tak bardzo chce sie pic? Ja jeszcze w zyciu nie mialam takiego
          pragnienia...
          Pozdrawiamy serdecznie
          Monika + 32tyg. Mateuszek
          • jo27 Re: Witam Noworocznie!!! 05.01.05, 22:48

            ... mi się chce pić straszliwie. Wypijam 3-4 litry dziennie, a w nocy budzę się
            na kilka kolejnych szklaneczek. W połączeniu z działaniami Jasia, który upodobał
            sobie mój pecherz na miękką poduszeczkę, rezultat jest łatwy do przewidzenia... wink
            • sandraw Re: Witam Noworocznie!!! 05.01.05, 23:19
              hej
              a ja z 1000 postow już nie pisałam... ięc zdaję relację

              maly 2300 zdrowiutki, czekam na niego strasznie ale szykuje się póxniej niż
              termin - jestem niby w 36 tc więc zaczynam pić herbatkę z liści malin...

              mam w domku wszystko dla malucha

              jestem zmęczona- przytyłam tylko 4 kg a ciąży mi brzuch że nie wiem co

              caluję was sedecznie

              acha, będe rodziła w wodzie- same superlatywy slyszalam hihihihi
              • klubofaza Re: do sandraw 05.01.05, 23:46
                jesteś w 36 tyg i przytyłaś tylko 4 kg? Boże, pozazdrościć...
                • mejdejka poród w wodzie :) 06.01.05, 02:14
                  byłam u laryngologa, moja gin. mnie wysłała i okazało się ,że mam całe
                  gardło zajęte no i krtań mi siadła - normalnie nie dam rady nic powiedzieć i to
                  już od tygodnia dobrze ,że na forum mogę sobie popisać cichutko smile
                  mówię tylko szeptem
                  ogólna diagnoza to zapalenie gardła i krtani
                  dostałam antybiotyk - "AUGMENTIN"
                  miałam nadzieję ,że mi pomoże a ja po nim tylko pięknie wymiotuje i mam
                  zarąbistą zgagę - brrrrr
                  podjęłam już ważną decyzję ,mam nadzieję ,że uda mi się ją zrealizować ;

                  -po namowach mojej mamy (jest położną) zamierzam rodzić w wodzie
                  ponoć rewelacja ,więc jeżeli wszystko będzie przebiegało prawidłowo

                  -PIOTRUŚ URODZI SIĘ W WODZIE !!!!!

                  A wy jak zamierzacie rodzić ???

                  pozdrawiam
                  • eva78 Re: poród w wodzie :) 06.01.05, 10:59
                    Ja też mam w planach poród w wodzie, w końcu ma się urodzić wodniczek albo rybka smileMam nadzieję że nam się to uda.
                    Pozdrawiam Ewa
                    Dziewczęta, czytałyście już to:
                    mojefinanse.interia.pl/news?inf=578747
                    jakoś trudno mi w to uwierzyć, ale daj Boże...
    • psacia Re: LUTY 2005!!! 06.01.05, 11:57
      Ja witam w nowym roku- jak wiecie komp dziala u mnie kiepsko dla tego nie ma
      mnie niestety tak czesto, siedze w domku od grudnia i wreszcie wypoczywam,
      zaczynam kupowac i tak mam 2 wyprawki jedna sofiji za 35zl, i jedna jakies
      mniej znanej firmy za 25zl- 5czesciowe, polecam fajne i tanie takie do szpitala
      a ceny oczywiscie stadion X lecia warszawa wzdluz zielenieckiej, ceny pieluch
      ale nie wiem jakie bo nie znam nikogo kto by uzywal to za 120szt albo i wiecej
      45zl,
      a no i jeszcze sa przeceny w cubusie i w 5-10-15 i ja np kupilam tam spiworek
      pajacyk polarkowy z bawelna w srodku za 29.9zl wiec to ceny dla
      oszczedniejszych,
      ktos sie jeszcze pytal o butelke na kolke z zaklinaczki dzieci- wiec wiem zxe
      mozna ja kupic z internetu i cena w anglii jest kolosalna tj ok 20-30funtow
      czyli mysle ze warto dopiero jak beda klopoty,
      a zaklinaczka jest w czwartki o 12.15 na tvp2 i leci od poczatku wiec dla tych
      co "nie mogly" bo spaly a teraz nie pracuja polecam,
      a no i chcialam sie pochwalic moim zdolnym dzieckiem w brzuchu ktore pozwolilo
      mi pierwszy raz od 3-miechow zaszalec w sylwestra cala noc przetanczylam i bylo
      super a balam sie jak diabli, ale nie ma to jak cudowne malenstwo-cha cha
      a i jeszcze nie wiem co u was slychac ale ja zaczynam powoli panikowac,
      i skurcze jakby coraz czestsze-
      pozdrowionka i ucalowania dla dzielnych mamusiek
      • bietka2 Spanie i in 06.01.05, 14:27
        Dolaczam do dziewczyn, ktore nie mga spac po nocach. Dla mnie to jakis koszmar,
        zadna pozycja nie jest dobra i to chyba nie ma tylko zwiazku z duzym brzuchem.
        Moj jest raczej z tych mniejszych i wcale mnie tak bardzo nie boli kregoslup, a
        spac tez nie moge. Za to w dzien moglabym non stop. Jednak w zwiazku z tym, ze
        postanowilam wykorzystywac opiekunke glownie wieczorami, wiec jestem caly czas
        potwornie niewyspana. Ale dzisiaj przyszla rano i spalam 3 godz w dzien!

        Oprocz niewyspania to czuje sie ok, chociaz zmiany nastroju mam jak w I
        trymestrze. Czesciej chodze na basen i wiecej cwicze i naprawde czuje sie po
        tym super, chociaz i tak powoli zaczyna mnie wkurzac stan zaciazenia,
        szczegolnie ze ostatnio glownym tematem nie jest moja ciaza tylko 5 ur mojej
        najstarszej pociechy, a ja postanowilam, ze wyprawie jej najcudowniejsze
        urodziny jakie moglaby sobie wyobrazic...

        Caluje i pozdrawiam.
        • klubofaza Re: 5 tys za dzidziusia w Warszawie - apel!!!! 06.01.05, 15:54
          Dziewczyny z Wa-wy, piszmy do KACZYŃSKIEGO! Muszą mieć poparcie, i wiedzieć że
          my kobitki potrzebujemy...
          Kurcze super by było, podaję wam maila, ja już piszę dziś!!!!

          5 tys. pewnie nie przejdzie, bo to kupa kasy, ale niech wiedzą, że każdy grosz
          się przyda, i że jesteśmy ZA, bo PRZECIWNICY to już widziałam na forum, że
          piszą, że to głupota itp....

          lkaczynski@warszawa.um.gov.pl

          Pozdrawiam
          Aga 33 tc brzuszek chopczyk
      • mowi32 Re: LUTY 2005!!! 06.01.05, 15:55
        Witam. Chciałam Wam ostatnio coś napisać, ale strasznie kiepsko chodził mi
        internet i nie poszło.
        Fajnie macie Warszawianki, że macie taki wybór w sklepach z rzeczami dla
        dzieciaczków. I na dodatek władze o Was myślą, a to już dużo, nawet jakby mieli
        niewypłacać tej kasy. U nas w Tarnowie kilka sklepików na krzyż, poza tym dwa
        hipermarkety, gdzie wybór nie za duży, a w szmateksach ciuszków dla dzieci
        tyle, co kot napłakał. W wakacje byłam we Wrocławiu i zakupiłam 2 śliczne
        pajacyki po 8 zł. Tylko 2, bo wtedy było za wcześnie na zakupy.
        A teraz mam już wszystko oprócz wózka i paru drobiazgów, ale wózek wybrany, a
        drobiazgi spisane na karteczce (dla męża). Półka z wypranymi i wyprasowanymi
        ciuszkami czeka na Jaśka. Prawie się też spakowałam do szpitala. I teraz czuję,
        że czeka mnie ciężki miesiąc, bo jak wszystko przygotowane, to Jaśkowi pewnie
        nie będzie się spieszyło. W nocy nie mogę znaleźć odpowiedniej pozycji, a na
        dodatek zaczynają mnie męczyć koszmary, co jest dziwne, bo do tej pory nic
        takiego nie miało miejsca, a nastawiona jestem raczej optymistycznie.
        Idę dzisiaj do lekarza i zobaczymy co mi powie. Czy mojemu dziecku spieszy się
        na drugą stronę, czy raczej mu dobrze w tej ciasnocie (czego nie można
        powiedzieć o mamie smile). Uważam, że ciąża powinna trwać 7 miesięcy.
        Pozdrawiam
        • monia49 Mój mały kochany chłopczyk!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 06.01.05, 22:55
          Cześć Mamusie!!!
          Mialam dzisiaj USG i jestem troche podłamana. Jestem w środku 36 tyg. a mój
          Tymon waży UWAGA- 3800. Pani doktor powiedziała,że musze się spreżac z porodom
          bo bedzie za wielki. Powiedziała,że łożysko zaczeło mi się starzeć, więc
          niedługo powinnam zaczć rodzić. Musze poczekać tylko do otwarcia Bielanskiego
          tzn ok. 10 dni, no i moze zacznie się dziać. Tak,że w ten poniedziałek pakuje
          walizeczke. Pozatym zaczynam się prtzy tej wielkości Tymona zastanawiać nad
          cesarka i tak juz na poważnie musze porozmawiać z moim ginem. Bo za 3 tyg. jak
          zacznie przekraczać 4500 to napewno nie bede miała ochoty na naturalny poród.
          Pozdrawiam Monia i Tymo-3800
          • constancja Re: Boże co się ze mną dzieje?????? 07.01.05, 09:17
            Monia - GRATULACJE!!!! Póki co to Twój synuś wyróżnia się wagąsmile Ale co tu się
            dziwić Tatuś też duży chłopiecsmile MAm nadzieję, że zobaczymy się w we wtorek.

            A ja jestem przerażona!!!! Dziewczyny KOCHANE JA PUCHNE!!!!! Nigdy nie miałam
            tak napuchniętych nóg, kostek nie widać, okropnie mnie bolą i zaczęłam się tym
            stresować. Dzisiaj nie dam rady chodzić, tak mnie stopy pobolewająsad Nadal nie
            dostałam od mojego gina terminu cc ani skierowania ale zapisałam się na
            kwalifikację, trochę się boję, że mogę nie doczekać, dziwnie zaczynam się
            czuć... Dobrze, że torba spakowana

            Buziaki dla Wszystkich jeszcze "kinder niespodzinek"smile NIedługo kochane
            zaczynamy się kluć!!!!!!!

            Consta & Kacper
            • osimek Nieprawidlowe funkcjonowanie watroby ????????? 07.01.05, 10:08
              Witajcie!
              Własnie wrocilam od lekarza, gdzie poskarzylam sie na swedzenie skory brzucha;
              zalecil badanie krwi - jakis zwiazkow z watroby (jutro rano, bez sniadania),
              ale powiedział, ze moze to byc nieprawidlowe funkcjonowanie watroby ciezarnych.
              Jesli wyniki okaza sie zle, to czeka mnie szpital.
              Ratunku - o co chodzi z tym nieprawidlowym funkcjonowaniem?????????????/
              Powiedzial, jak to sie nazywa ale tak sie zdenerwowalam, ze nie pamietam. Co
              robic, by ulzyc mej moze chorej watrobie?
              Pozdrawiam
              Asia i 35 tyg. brzuszek
              • constancja Re: Nieprawidlowe funkcjonowanie watroby ???????? 07.01.05, 11:55
                To jest chyba CHOLSTAZA, niestety NIC z tym sama nie zrobisz, jeżeli będą złe
                wyniki to faktycznie, czeka Was szpital i obserwacja a co za tym idzie
                wcześniejszy poród. Bęą Was badać i trzymać malucha jak najdłużej, ale jeżeli
                wyniki będą coraz gorsze...poród!

                Pozdrawiam i Trzymajcie się wszystkie....już widzę zaczynamy się sypać...
                Buziaki
                Consta & Kacper
                • bietka2 Re: Nieprawidlowe funkcjonowanie watroby ???????? 07.01.05, 12:57
                  Jezeli swedzi cie tylko brzuch to raczej nie ma sie czym przejmowac, to dosc
                  normalne przy rozciagajacej sie skorze. Ja niestety drapie sie cala, na nogach
                  porobily mi sie juz od tego ranycrying. Dzisiaj tez mialam probe watrobowa i w
                  poniedzialek wyniki. Pomimo wszystko mam nadzieje, ze to nie cholestaza, przy
                  ktorej bezwzglenie zalecana jest hospitalizacja. Dla moich starszych, ale
                  malych dzieciaczkow ne byloby to zbyt fajne, a jeszcze za 2 tyg moj maz mial
                  jechac z Zosia (5 l) na narty, a jak pojde do szpitala to pewnie nie pojada, a
                  ona tak czeka na ten wyjazdsad((

                  W ogole mi ostanio ciagle smutno, buu
                  • osimek Re: Nieprawidlowe funkcjonowanie watroby ???????? 07.01.05, 13:47
                    dzieki dziewczyny za odzew, jutro mam miec proby watrobowe i wyniki to
                    zobaczymy. Mam nadzijee, ze to skutek rozciagania skory, albo uczulenie na
                    mydlo - nowe. Musze sie uzbroic w cierpliwosc, mam nadzieje, ze nie bede w
                    szpitalu bo oszaleje, w domu nie moge spac a co dopiero tam. Brakuje mi jeszcze
                    troche ubranek, a te co sie nie poprasowane. Rany boskie - mam nadzieje, ze to
                    falszywy alarm.
                    Pozdrawiam
            • kluseczka74 Re: Boże co się ze mną dzieje?????? 07.01.05, 12:00
              Hej
              Ja też puchnę. Nogi jak u słonie, skóra napięta do granic możliwości, nie
              wiadomo gdzie są kostki. Dostałam skrzyp do picia. Suuuuper w nocy biegam
              regularnie co 2 godz do klopa. Rano nie mogę zwlec się do pracy. Dziś odbieram
              wyniki moczu. Jeśli nie bedzie białka to za dwa tygodnie wybieram się na
              zwolnienie - po następnej wizycie u mojego doktorka.
              Jeśli będzie źle to telefon do doktorka i leżymy lecząc - zagrożenie zatruciem
              ciążowym. Mój Człowieczek ciągle nie przybrał jedynie słusznej pozycji. Zdaje
              się, że wyleguje się poprzecznie. Uparty po Tatusiu pomimo moich nalegań co by
              tak może dokonać obrotu. Jak się nie posłucha to na następnej wizycie będzie
              usg i będziemy się odwracać .
              Pozdrawiam Mamusie i Kopaczy.
              Kluseczka i Człowieczek Uparciuszek
              • mimecka Re: Boże co się ze mną dzieje?????? 07.01.05, 21:10
                Czesc!
                Ja też tak miałam, ale już jest ok, tzn lepiejsmile Dłonie tak mi puchły że nie mogłam zacinąć palców, ani nic wziąść do ręki z rana, tragedia, stopy też, najgorzej w nocy jak człapałam do wc, czułam jakby miała popękać mi skóra. Ale od jakiegoś czasu jest lepiej. Miałam białko w moczu, nieduże ilości, ale niestetybylo, wyeliminowałam calkowicie z jadlospisu sól i przyprawy ją zawierające, odpoczywałam i naprade jest poprawasmile
                Pozdrawiam, trzymajcie się juz nie długosmile
    • agamousy 35 tydzień 07.01.05, 14:13
      i wczoraj widziałam chyba po raz ostatni mojego synka po tej stronie brzucha smile
      Cieszę się strasznie bo przytył sobie dość sporo od ostatniego razu i waży
      2550g, co przy początkowo pesymistycznych ocenach jego wzrostu i wagi - brzmi
      dobrze. Przez całą ciążę był mniejszy niż powinien był być o średnio 2
      tygodnie - a teraz jest w sam raz i nawet data porodu z usg nieco się cofnęła
      (z OM wychodzi 13 luty, a z usg 9-10). Cieszę się tym bardziej, że mój kochany
      rojber postanowił się pojawić nieco wcześniej - przez co mamusia jest od 2
      tyg "zapessarowana" i odkreśla dni do 37 tygodnia - których na szczęście
      zostało 10. Na szczęście sytuacja wydaje się być opanowana kroplówą z magnezu,
      którą dostałam tydzień temu i moja ginka się śmieje, że jeszcze Mały wywinie
      numer i go przenoszę (czego chyba bym nie chciała). Czeka mnie cesarka ze
      względu na wzrok - więc chyba o przenoszenoszeniu mowy być nie może, a
      dodatkowo synek leży sobie pupką na dole - co również predystynuje do cięcia (o
      ile nie zrobi w najbliższym czasie jakiejś wolty i nie ułoży się prawidłowo).
      Jestem 14kg na plusie - ale podobno kompletnie nie widać. Coraz bardziej nie
      mogę się doczekać - ale jednocześnie baaaardzo się boję nowej sytuacji. Co do
      pragnienia - też zauważyłam że mi się zwiększyło. Dodatkowo zrobiłam się
      straszliwym śpiochem - zazwyczaj byłam bardzo rannym ptaszkiem (mimo zwolnienia
      od 7 rano na nogach), to teraz wstaję między 10 a 11 - straszne.
      • morepig Re: 35 tydzień i z Matyldy>> Mateusz ;-) 08.01.05, 16:48
        poszlam do innego lekarza na usg i od razu stwierdzil ze to chlopak, pokazal
        nam jajeczka na monitorze wink
        z jednej strony sie ciesze, ale z drugiej juz sie tak cieszylam na corunie... ;-
        )
        marcin zalamany ale udaje twardziela wink
        dodatkowo pan dr powiedzila ze mlode bedzie mialo wage urodzeniowa ok 3400 co
        jest duzym osiagnieciem jak na mnie i byc moze to byloby wskazaniem do cc- no
        ale wiadomo ze z nfz-tu mi cc nie zrobia tylko kaza sie meczyc. wiec rozwazam
        jednak cc w damianie , prywatnie. tylko tam jest cholernie drogo... ;-(
        marcin mowi ze sie na to znajdzie, ale w sumie wolalabym zeby mi za darmo
        zrobili zamiast za 6000 zl... ;-//
        no i termin mi sie przesunal na 9-10 lutego wink czyli jezeli chce cesarke w
        damianie to w ciagu tygodnia-poltora powinnam juz dac znac i zaczac sie
        umawiac wink)
        • klubofaza Re: 35 tydzień i z Matyldy>> Mateusz ;-) 09.01.05, 00:41
          Morepig, u mnie też tatuś był lekko załamany jak zamiast córuni pokazał się
          potomek płci męskiejsmile)

          6 tys za cesarkę? boże, jaka masakra, skąd oni biorą te ceny!!!! Rany Julek.
          Jestem w szoku.

          U mnie wizyta u lekarza dopiero 24 stycznia, na razie wszystko ok (termin nadal
          na 23 lutego) Nic mi nie jest,tylko czasem zgaga, ael renni skutecznie pomaga
          Ważę już 70 kilosów, normalnie przed było 58, dla mnie to już nieźle.

          Dziewczyny, wiem, że to niedobre i niezdrowe, ale mam czasem taką ochotę na
          Coca Colę że nie mogę się powstrzymać i wypijam, później żałuję bo niedobrasad(
          ale cóż, silniejsze ode mnie.

          Mały kręci się tak że czasem aż boli, ale do wytrzymania. Zorientowałam się w
          końcu o co chodzi ze skurczami i też mam jużpierwsze, brzuch mi twardnieje na
          kilka sekund jak kamień.

          Co do forum PULPCIK LUTY 2005 to ja zaglądamsmile

          Pozdrawiam
          Agnes z 34 tc brzuszkiem chłopczykiem
          Pa!
          • mejdejka Boję się 2 porodu ;-( 09.01.05, 01:59
            boję się 2 porodu!!!
            Nie mogę spać ,ciągle myślę ,że zostało tak niewiele
            Z jednej strony cieszę się szalenie a z drugiej panicznie się boję porodu
            Boję się ,że tym razem nie będę miała tyle szczęścia co za pierwszym razem
            Najbardziej boję się śmierci podczas porodu sad
            Wiem może to śmieszne ,ale ja ciągle o tym myślę

            Dziewczyny czy to normalne ???
            Jak sobie pomóc???

            Sorrki,że WAM zawracam takimi głupotami głowy,ale potrzebuje wsparcia bo zaraz
            zwariuje

            pozdrawiam WAS i ściskam

            • klubofaza Re: Boję się 2 porodu ;-( 09.01.05, 12:06
              Powinnaś zmienić nastawienie - myśl o tym, że właśnie niedługo pomożesz małemu
              zobaczyć świat, że pomożesz mu wydostać się na zewnątrz i że to Ciebie pierwszą
              zobaczy, i na pewno wszystko będzie dobrze, że mamusia mu nie zrobi krzywdysmile))
              i że jesteś po to żeby się nim opiekować.... No i tatuś i siostra, nic mu się
              nie stanie!!!!
              Pozdro
              Aga

          • morepig Re: 35 tydzień i z Matyldy>> Mateusz ;-) 09.01.05, 21:15
            juz znalazlam alternatywe za 3100 zl i juz ta cena nie jest az taka kosmiczna,
            biorac pod uwage ze ma sie wszystko to co w sw. zofii full wypas plus do tego
            cesarke wink
            tak wiec sie na serio nad tym zastanawiamy, jutro marcinek moj bedzie dzwonil i
            nas umawial na spotkanie z szefem kliniki i lekarzami, poloznymi itp...
            a tak wogole to JA CHCE CESARKE, NIE CHCE PRODU BO MAM STRESA I JUZ MI SIE PO
            NOCACH SNI i mam dosyc wink)
            tym radosnym akcentem koncze na dzis, papa ide spac wink
          • mysia125 Re: 35 tydzień i z Matyldy>> Mateusz ;-) 09.01.05, 23:07
            Hej mamy chlopaczkow smile

            U mnie to JA bylam zalamana, bo od pierwszej chwili wierzylam w dziewczynke. A
            pan maz twierdzil, ze przeciez wie, co robil wink pozniej pomyslalam sobie, ze ta
            moja wola mania dziewczynki to tylko lek przed chlopcami. W koncu nie mam brata
            i nie jestem nawykla zadawac sie z tak malymi panami wink))) wole starszych!

            Moj Junior przytupuje do wyjscia, choc termin ma na 8 lutego. Troche wpadlam w
            panike, gdy mi to tydzien temu doc powiedzial. Jutro ide jeszcze raz, trzymajcie
            kciuki, zeby POCZEKAL !!!!! juz nawet nie bede narzekac na brzuszysko.

            Cesarka za 6 tysiakow ?!? Dzizas, komus sie w glowie poprzewracalo? Za rodzinny
            plac, za znieczulenie plac, za wszystko plac...ok, operacja jest drozsza
            impreza, ale kurcze, mamy taki deficyt dzieciowy i jeszcze na tym zarabiaja,
            bezwstydnie zreszta...

            Klubofaza, ja tez mam colowe grzeszki na sumieniu..tylko gdy juz sie napije, to
            mnie trafia zgaga wink ale mnie ciagnie, ze czasem musze. Wtedy staram sie jakos
            wynagrodzic Mlodemu te kofeine, ktora nie daje mu spac i wyciaga wode. Wiec po
            pol godzince popijam woda i mam wrazenie, ze mi jakos to wybaczy.

            Nie wiem, czy mam skurcze, co pewnien czas boli mnie wewnetrzna strona ud,
            spojenie lonowe i nie moge sie ruszac zbyt szybko. I Junior fika jak fala
            meksykanska. Wole nie myslec o zadnych skurczach, bo mam zbyt bujna wyobraznie i
            jeszcze urodze sila woli wink

            Pozdrawiam serdecznie z wietrznego Düsseldorfu

            Kasia
    • pulpcik LUTY 2005!-forum dla przyszłych mam! 08.01.05, 22:04
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24968
      zajrzyjcie smile
      • mejdejka Re: LUTY 2005!-forum dla przyszłych mam! 08.01.05, 23:03
        KAROLINKA i MY


        Chciałabym się pochwalić nowymi zdjęciami naszej zwariowanej rodzinki !!!
        Kiężniczką zdjęć jest jak zwykle KAROLINKA smile
        Mam nadzieję ,że już nie długo na tej stronie uda się nam zamieścić zdjęcia
        naszego synka PIOTRUSIA !!!
        Czekamy już na Cud Narodzin naszego synka PIOTRUSIA ;o)

        pozdrawiam
        • mejdejka Nowe zdjęcia mejdejów :))) 08.01.05, 23:04

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19248005
          • mysia125 /Re: Nowe zdjęcia mejdejów :))) 09.01.05, 23:15
        • mysia125 zdjecia mejdejow..i moje tez ! 09.01.05, 23:20
          Fajnie wygladacie smile tak cieplo i sympatycznie.

          A tu sa linki do moich zdjec, wlasnie zrobilam album. Nie mam sily siedziec i
          wklejac tego na gazecie, bo mnie pupsko boli od siedzenia, wiec :

          tu jest Junior,
          www.festecourbiere.org/album/juniorinside/index.html
          a tu sa rodzinne zdjatka naszych okolic:
          www.festecourbiere.org/album/dus/index.html
          Pozdrawiam,

          Kasia
          • olida Re: zdjecia mejdejow..i moje tez ! 10.01.05, 08:50
            Czy brzusio pochłonął całe to czekalodowe cudo?smile Super zdjęcia. Balkon cudnie
            dziki, już zaczynam tęsknić do lata.
            W sobotę właśnie byłam na spacerze na Choszczówce (taka leśna cześć warszawy),
            słońce grzało jak wściekłe, cudna pogoda, a ja wyobrażałam sobie jak już w
            cudnie słonecznym kwietniu będę spacerować tędy moim terenowym smile wózkiem z
            małą wkładeczką smile i już nie mogę się doczekać. Oczywiście w chwilach innych
            niż te, w których jestem przerażona, że mały się pojawi już tak niedługo. Sama
            już nie nadążam za moimi zmianami humoru!
            • olida Re: zdjecia mejdejow..i moje tez ! CZYLI MYSI 10.01.05, 08:52
              Oczywiście też coś mi się pomyliło, pisałam o czekoladowym brzuchu Mysi...
              Pozdrówka
            • mysia125 Re: zdjecia mejdejow..i moje tez ! 10.01.05, 13:55
              > Czy brzusio pochłonął całe to czekalodowe cudo?smile

              Pochlonelo i nawet zgagi nie dostalo smile i chce wiecej wink ale wiecej to chyba nie
              mozna, bo co, przez drzwi bedzie najpierw przechodzil brzusio,pozniej dlugo
              dlugo nic, a na koncu ja? wink

              > W sobotę właśnie byłam na spacerze

              a ja NIE MAM SILY !!! Po prostu nie mam sily chodzic! Nie oddalam sie od do mu
              na wiecej niz 15 min jednym ciagiem, bo sie mecze jak pies. Zawsze mialam super
              kondycje, na rowerze jezdzilam, a teraz marze o tym, zeby przespac do terminu...
              Wiec moje chodzenie na spacer rowna sie zapakowanie brzusia do samochodu i
              wywiezienie go poza miasto, pochodzenie chwile i z powrotem.

              Ale ja tez juz mam w oczach moj terenowy smile ech smile

              a przerazenia mam nocne. Budze sie wyrwana jakims idiotycznym snem i sobie
              mysle, Rany, to juz NA ZAWSZE !!!! wink

              Kasia Mysia Czekoladowa
      • mysia125 Re: LUTY 2005!-forum dla przyszłych mam! 09.01.05, 23:24
        cos spierniczylam, bo sie spieszylam...ech, a chcialam tylko napisac, ze
        mejdejowe zdjecia sa fajowskie smile i swoje linki podalam, ale gdzies to wszystko
        wcielo.
        Mozg mi sie rozmiekcza przez brzuch!!!!

        Kasia
        • olida Re: LUTY 2005!-forum dla przyszłych mam! 10.01.05, 08:51
          No właśnie ja też coś spieprzyłam - toś czekoladowy brzusio jest Mysi...
    • bietka2 Re: LUTY 2005!!! 10.01.05, 13:18
      Dzisiaj odebralam wyniki badan i szczesliwie nie mamcholestazy, a to potworne
      swedzenie moze byc wynikiem utrzymujacej sie i poglebiajacej anemii. Niestety
      czekaja mnie zastrzyki z zelaza, ktore podobno sa dosc bolesne.

      Ja natomiast mam obsesje, ze tym razem mi sie nie uda i bede miala cesarke
      (choc zadnych racjonalnych powodow by tak sadzic nie mam). A ja bardzo, bardzo
      bym tego nie chciala. Nienawidze szpitali, a juz operacjiw szczegolnosci, poza
      tym pomimo tego co niektore dziewczyny opisuja cc nie jest lepsze dla dziecka,
      oczywiscie nie pisze o syt, kiedy jest to jedyne wyjscie (sama jestem urodzona
      przez cc).

      Ponadto musze byc jak najszybciej sprawna po porodzie ze wzgledu na starsza
      dwojke, wiec cc nie wchodzi w gre, nie mowiac o tym, ze mamy szalony pomysl,
      zeby juz na swieta Wielkiejnocy wyjechac w gory (temin mam na 22.02 - ale
      pewnie urodze wczesniej).

      Pozdrawiam
      • klubofaza Re: LUTY 2005!!! 10.01.05, 13:42
        Zdjęcia cuda! Już nie jest tak bezosobowo, fajnie. Ja też coś dołącze, tylko
        popstrykam, promis.

        Fajnie, ale gdzie jest reszta dziewczyn? Coś nas malutkosad((( i smutno bez
        reszty....

        Moje zmiany nastrojów to torpeda, z kompletnej depresji w euforię i tak wkółko.
        Wykończyc się można, bo jak łatwo się domyślić tych depresyjnych jest więcej,
        do tego koszmary nocne - ostatnio śniło mi się że mój ukochany mnie zostawił i
        poszedł w sinął dal z super zgrabnymi, chudymi laskami...

        Ciągle mi się wydaje że mam za mało rzeczy dla małego, bo, tak gwoli
        wyjaśnienia ja CHCE JUŻ MIEC WSZYSTKO GOTOWE, uprane, poprasowane, wózek,
        łóżeczko, jestm BYK więc jestem realistką do bólu, a ukochany RAK, w dodatku
        artysta, buja w obłokach, wszystko zdążmy, po co się tak spieszyć, dlaczego
        chcesz wszystko sama (bo jak się zdenerwuję to mówię że sama "sobie" kupię i
        już), on by oglądał, porównywał, a ja chce kupować JUŻ. Ciężki związek, ale na
        nudę nie narzekamy. Ale co ja się napłaczę to moje, czasem z bezsilności,
        przecież go nie zmienię...

        Mam obsesję mijającego czasu - chcociaż ja mma termin odległ, na 23 lutego,
        więc niby trochę czasu jest, ale ja nie dopuszczam takiej myśli - dla mnie to
        już zaraz i niedługo, tuż tuż.

        Pozdrawiam
        Agnes z 34 tc brzuszkiem chłopczykiem i tatusiem "zdążymy"
        • mysia125 Re: LUTY 2005!!! 10.01.05, 14:14
          klubofaza napisała:


          > Moje zmiany nastrojów to torpeda, z kompletnej depresji w euforię i tak wkółko.

          depresji nie mam, chyba przez czekolade wink i przez lekkomyslnosc wrodzona.
          Podejrzewam, ze moje najsmielsze oczekiwania maja sie nijak do sytuacji with
          Junior. Na cale szczescie Zakontraktowany dostanie miesieczny urlop
          tacierzynski, przez 3 mies bedzie wpadac polozna (polskojezyczna!) i jakos
          bedzie. Musialam bardzo taktownie zapowiedziec, ze damy sobie rade, bo mi sie
          tescie chcieli zwalic na glowe i siedziec na zmiane, bo przeciez trzeba pomoc.
          Fajnie, tylko my mamy dwa male pokoje, w ktorych dokonujemy cudow techniki, zeby
          sie wszystko pomiescilo wink

          > do tego koszmary nocne - ostatnio śniło mi się że mój ukochany mnie zostawił i
          > poszedł w sinął dal z super zgrabnymi, chudymi laskami...

          hehe smile zgroza, nie sen! A moze zrobimy liste snow brzuchatych? mnie sie snil
          m.in. Zakontraktowany pasacy zyrafe na lace, choinka ubrana w swieze truskawki,
          czlowiek w stroju karczocha i pare jeszcze innych wink co prawda Zakontraktowany
          sie nawet nie smie za laskami ogladac, ale przejrzyscie mu wytlumaczylam, ze
          mamy nowy japonski noz i nie zawaham sie go uzyc w razie potrzeby. Zlapal sie za
          jajka i powiedzial :"alez kochanie..."

          > ja CHCE JUŻ MIEC WSZYSTKO GOTOWE, uprane, poprasowane, wózek,
          > łóżeczko,

          zrobilam taka scene w okolicach Swiat. Ale mialam sojuszniczke, przyleciala moja
          mama i przez dwa dni pralysmy, prasowalysmy i ukladalysmy. Na lodowce wisi lista
          "wyprawkowa" (dostalam ja od swojego lekarza) i tak sobie odkreslam. Brakuje mi
          jeszcze lozeczka (materacyk jest, bo sie musi wietrzyc),laktatora, fotelika
          samochodowego, kubla na zuzyte pieluszki (chcemy kupic taki od razu pakujacy w
          worki) i flanelowych pieluszek pod buzie do spania. A pierwszym zakupem
          byla...pozytywka wink

          > ukochany RAK, w dodatku artysta, buja w obłokach, wszystko zdążmy, po co się
          tak spieszyć

          Ja mam Wodnika, ale tez ma takie zapaly... wiec rozwiesilam twardo przy
          telefonie listy rzeczy do zrobienia i skreslam. Kazdego dnia mu cos zlecam i
          twardo rozliczam wink oczywiscie ubieram to w jakas zjadliwa skorke, bo przeciez
          moze mi sie moje kochanie zniechecic wink na szsczescie tak jest zafascynowany
          przyszlym potomkiem, ze moglby gory przenosic. Tylko...dlaczego kompletowanie
          wyprawki zaczynalo sie od np. kupna cyfrowki (bo przeciez zdjecia Mlodemu trzeba
          bedzie robic) czy przejrzenia testow handlowych dostepnych na rynku
          elektronicznych nianiek? wink juz nie powiem, ile zesmy razy wybierali wozek w
          sklepie wink)))

          > Agnes z 34 tc brzuszkiem chłopczykiem i tatusiem "zdążymy"

          Kasia Mysia Czekoladowa z 35+5 Juniorem inside
      • mysia125 Re: LUTY 2005!!! 10.01.05, 13:59
        Bietka, don´t denerwuj sie ! Dlaczego mialoby ci sie nie udac, skoro juz dwa
        razy sie udalo? Pomysl sobie, ze teraz maluch nie bedzie musial tak intensywnie
        pukac do drzwi wink pomysl sobie, ze twoje le,ki sa jak najbardziej na miejscu ( w
        koncu jestes brzuchatka), a przy okazji jak najbardziej irracjonalne ( bo
        piszesz, ze nie masz powodu tak myslec).

        Czyli glowa do gory i POZYTYWNE MYSLENIE smile

        Kasia Mysia Czekoladowa
        • monia49 Re: LUTY 2005!!!- C.C. 10.01.05, 14:26
          Cześć Mamusie
          Ja też sie strasznie martwie porodem, a własciwie zaczełam się martwić tydzień
          temu tzn. jak byłam w 36 t.c. i na USG pani mi powiedziała,ze mały juz teraz
          waży 3800. Jak bedzie czekać do planowanego terminu porodu to dojdzie do 5 kg.
          dlatego zaczynam marzyć o cesarce, albo zeby mały sie wyklył do końca
          przyszłego tygodnia- to jeszcze będzie miał 4 kg z hakiem. Pozatym rozciaga się
          tak,że mam wrażenie,że mnie rozrwie. Za 5 dni odstawiam fenoterol i jak Bóg da
          ta zaczniemy rodzić. Ciekawe jak to bedzie?
          Pozdrowienia Monia i Tymo Wielki ( 37 t.c.)
        • kluseczka74 Re: LUTY 2005!!! 10.01.05, 14:45
          Witajcie
          Odebrałam wyniki moczu i NIE MA BIAŁKA. Hurrra!!!!! Piję sobie skrzyp
          i....sikam, sikam,sikam. Co do wyprawki to mam takie same odczucia jak Wy.
          Ciuszki juz mam ale reszta???. Mój pan ma zawsze czas. Mieliśmy jechac do
          sklepu w tym tygodniu a juz odwlekł to do przyszłego. Uhhhh. Ja juz niestety za
          kierownice się nie nadaję i jestem od Niego uzależniona. Lada dzień przyjdą
          pieluszki flanelowe, które kupiłam przez internet. Zamówilam też 10
          tetrowek ,,na wszelki wypadek" ale nie mam jeszcze odzewu od sprzedawcy.
          Zrobiłam listę rzeczy których jeszcze nie mam i dużo tego oj dużo. Ciuszki
          poprane, poprasowałam juz jedną partię.
          Mam wrażenie że wszystko mam w powijakach a czas ucieka. Z tygodnia na tydzień
          a przygotowania się nie posuwają do przodu. Termin z OM mam na 19.02 z
          pierwszego USG na 14 a jak wyjdzie to się okaże hihihihi.
          Pozdrawiam Wszystkie Mamy i Piłeczki
          Kluseczka i Człowieczek 34 i 5 dni
      • eva78 Re: LUTY 2005!!! 10.01.05, 14:51
        ja też boję sie cesarki, naturalnego porodu, też co prawda się boję, ale chciałabym mimo wszystko rodzić w wodzie. Taka forma wydaje mi się najnaturalniejsza i najmniej szkodliwa i stresująca dla dzidzi. Już kilka razy słyszałam opinie lekarzy, że skurcze porodowe są bardzo ważne dla maleństwa, bo pełnią formę mocniejszego masażu, który przygotowuje płucka, wątrobę, nerki do pracy. Tylko żeby te skórcze nie trwały 20 godzin...
        • bietka2 Moje Porody 10.01.05, 17:37
          Moj pierwszy porod: 20 godz i 20 min od pierwszych regulanych skurczy, takich
          co 9 - 10 min. Ale to tylko tak strasznie brzmi. W szpitalu pojawilam sie po 15
          godz (wczesniej badala mnie polozna) bedac pewna ze rozwarcie mam co najmniej 8
          cm - skurcze co 4 - 5 min. A tu nic jak bylo na opuszek palca tak bylo. Bol
          pojawil sie dopiero przy czestotliwosci co 3 min. Ze znieczuleniem kazali mi
          czekac na 3 cm, co "troche" czasu mi zajelowink le potem szybciorkiem, parcie 20
          min - pomimoo znieczulenia czulam dokladnie co sie dzieje.

          Drugi porod niecale 3 godz, znieczulenie od razu, parcie 10 min, bez naciecia.
          Po godzinie od urodzenia czulam sie jak bym nigdy nie rodzila, moglam biegac,
          skakac i in.

          Moja wizja na ten poród: a) cos sie pochrzani i bede miala cc
          b) wszystko przebiegnie tak szybko, ze nie zdaze do szpitala i urodze w
          samochodzie.

          Sama nie wiem ktorym wariantem martwic sie bardziewink

          Do moni49, ale masz wielgachna dzidzie. Moje przy porodzie wazyly odpowiednio
          2880 i 2950 g. Licze ze Jaskowi jako pierwszemu uda sie dopic do 3 kg.
          • olida Re: niańki 10.01.05, 18:52
            Dziewczyny
            czy któraś może się wypowiedzieć w sprawie nianiek - co kupiłyście albo co
            kupicie, albo czego nie i dlaczego. I jeszcze mnie interesuje, czy któraś z was
            zdecydowała sie na Angelcare z monitorem oddechu. Bo ja już sama nie wiem!!
            • morepig Re: niańki 10.01.05, 19:30
              ja mam tylko dwa pokoje wiec nie widze sensu. poza tym to czesciez stresuje
              niepotrzebnie- np jak sie dzidka zsunie z materacyka albo na boczek przelozy-
              niz naprawde przydaje.
              poza tym prawie zawsze na poczatku sa jakies symptomy- i tylko trzeba uwazac
              zeby ich w razie czego nie przegapic wink
    • mysia125 I co robic ?!? 10.01.05, 14:26
      Bylam dzis u lekarza, chodze co tydzien i sie ze mna cackaja, a wszystko za free.
      Nawet juz z tymi paniami od najrozniejszych badan jestem w stanie sie dogadac smile
      inna sprawa, ze nie musza mowic, ja widze, co robia, a ze studia mam
      odpowiednie, to rozumiem, co robia, po co i co im tam wyszlo.

      Ale do rzeczy :
      Pan doktor dzis zasepil sie strasznie. Okazalo sie, ze wynalazl u mnie brodawki,
      efekt dzialania wirusa papilloma. Podobno hormony ciazowe pobudzily ich wzrost.
      Wirus z zalozenia zagraza Juniorowi, jesli by sie zarazil podczas porodu.
      Poniewaz jestem w 35tc+5 dni, jest juz za pozno na cackanie sie w stylu leczenie
      miejscowe, zwlaszcza, ze Mlody siedzi z glowka na miejscu i ma ochote wyjsc.
      Dostalam skierowanie na konsylium do szpitala, w ktorym rodze i ewentualne
      skierowanie na zabieg wypalania laserem.

      Problem:
      Te impreze robi sie w narkozie. Podobno bezpiecznej dla plodu, ale moze
      spowodowac skurcze. Jesli mi w ogole sie podejma zrobienia tego (nie wszystkie
      szpitale maja takie procedury), to do konca tego tygodnia musi byc to zrobione,
      zeby byla jakakolwiek szansa na porod drogami natury. Ale nie jest powiedziane,
      czy to pomoze. Wtedy cesarka.

      Moge tez od razu pojsc, dac sie zbadac, pogadac z lekarzami i zazyczyc sobie
      cesarke. Tu jest to bezplatne i bez mrugniecia okiem robione. Chcialabym tylko
      dotrwac do +/- terminu....i troche mnie mierzi fakt, ze to my bedziemy
      wyznaczac,kiedy nasz mlody bedzie mial urodziny...a wolalabym, zeby sam
      zdecydowal...Ale jego zdrowie najwazniejsze!

      I co byscie zrobily?

      Kasia Mysia
      • constancja Re: W sobote rodziłam!!! 10.01.05, 16:39
        DZiewczyny w sobote przezyłam NIEOCZEKIWANY poród... który w ostatniej chwili
        wyhamowali. Miałam skurcze parte co minute! Byłam przerażona, jestem juz gotowa
        na to przeżycie, chociaż lekko nie będzie, dopiero w sobotę uświadomiłam sobie
        że tO NIEDŁUGO STANIE SIĘ FAKTEM!

        Pozdrawiam idę leżeć


        Consta ...jeszcze w pakiecie
      • constancja Re: I co robic ?!? 10.01.05, 17:15
        Mysia, mogę Cie pocieszyć, że ja mam to samosmile I właśnie z tego tytułu będę
        miała cc. NIestety z moich lekarzy nikt mi teraz nie doradzał nic radykalnego
        ze względu na dziecko, jak urodzę, wtedy zajmę się sobą.
        Głowa do góry

        Consta & Kacper
        • blige hej:-)) 10.01.05, 22:12
          Witamsmile Juz po wizycie u poloznej, ktora rozwiala moje obawy, ze dziecko sie
          nie obroci. Niunia stanela na glowiewink)), ale musieli mi zrobic dodatkowe usg,
          bo polozna po badaniu zewnetrznym stwierdzila, ze raczej lezy poprzecznie. Juz
          jestem spokojna, a dzieki usg wiem, ze moje grzeczne dziecko wazy teraz 2691g!
          Wyniki mam w jak najlepszym porzadku, wlacznie z ksiazkowym zelazemsmile Jeszcze
          jedna wizyta u lekarza w 36/37 i u poloznej w 38 i czekam cierpliwie na porod.
          Jutro zaczynam 36 tydzien.
          Ubranka poprasowalam w miniony weekend, na suszarce susza sie pieluchy szt. 24
          (mysle, ze tyle mi wystarczy, do uzytku wycierankowo-podkladowego wylacznie),
          zakupilismy pieluchy jednorazowe oraz z kosmetykow jedynie plyn do kapieli
          Aventu. Kupilismy tez chysteczki do pupy, ale dzis polozna powiedziala mi, ze
          raczej sie tego nie uzywa na poczatku, wiec zostana na pozniej. Generalnie mam
          wszystko. Po porodzie maz kupi laktator, butelki i podgrzewacz (instrukcje
          wydane), bo nie wiem, kiedy bedzie mi potrzebny. A Wy jak robicie z laktatorem?
          Ktoras z dziewczyn podsunela mi mysl o wietrzeniu materacyka. NAsz obecnie w
          worku, ale zaraz go wyjmesmile
          pozdrawiam
          • morepig Re: hej:-)) 11.01.05, 08:14
            hejka wink
            my juz mamy wszystko uprane i poprasowane.
            kosmetyki kupilam bambino, chusteczki do pupy tez- nie wierze ze tego sie na
            poczatku nie uzywa- a co jak jest kupa a tatus przewija?? wink
            bo u nas na pewno pierwsze pare dni to ja tylko bede dojona, bo jednak decyduje
            sie chyba na cesarke prywatnie.
            dzidex tez glowka do dolu, ale lekarz powiedzial ze bedzie duzy jak na mnie i
            jak na pierwsze dziecko- ok 3,5 kilo... i mimo tego ze zawsze mialam szeroki
            tylek pan doktor stwierdzil ze moge miec problem bo chyba mam waska miednice
            (mierza to dopiero na porodowce w sumie, nie wiem czemu tak pozno)
            ;przed chwila wyslalam meza z moim moczem na badania wink
            i ogolnie mam sie nawet dobrze jezeli nie liczyc tego ze brzuch mam juz tak
            nisko jakby byl miedzy kolanami i troche mnie pobolewaja rozciagajace sie
            miesnie i skora... doslownie czuje kiedy i gdzie bedzie kolejny rozstep ;-/
            pozdroofki
            • monika.p6 Re: hej:-)) 11.01.05, 12:13
              witam,
              ja mam termin na 17.02 i nie wszystko dopięte na ostatni guzik.
              Mam większość ciuszków (chyba za dużo tego nakupiłam smile ale brakuje jeszcze
              wszystkich akcesoriów do kąpieli, pielęgnacji itp.
              Powiem szczerze że zaskakują mnie kwoty wydawane na te wszystkie drobiazgi ale
              tak to jest przy pierwszym dziecku.
              Zastanawiam się tylko czy kupić kombinezon zimowy dla dziecka, czy też nie
              opłaca mi się na tą zimę? Jak sądzicie?
              Samopoczucie ogólnie ok., dorobiłam się już wielkich, filetowych rozstępów- mam
              tylko nadzieję że zbledną po porodziesmile Krem Vichy jakoś narazie nie pomaga...
              pozdrawiam wszystkie lutowe ciężarówki
              a może któraś z was planuje rodzić ok.17.02 na Karowej???
              Monika i 36 tygodniowy Kubuśsmile
              • bietka2 Re: hej:-)) 11.01.05, 14:26
                U mnie nic nie jest dopiete na ostani guzik, ale chyba wiekszosc rzeczy mam.
                Najgorzej jest z ciuszkami, ale jeszcze mam troche czasu. Jak dla mnie
                najwazniejsze, ze mam zaklepany szpital i umowiona polozna, a do szpitala
                spakuje sie za jakies 2 tyg (termin mam na 22.02- ale licze sie z troche
                wczesniejszym porodem - wiec moze byc i 17.02, ale nie na Karowej, nie mam z
                tego szpitala zbyt dobrych wspomnien, ale to bylo 5 lat temu.)

                Pozdrawiam
              • morepig Re: hej:-)) 12.01.05, 10:55
                monika.p6 napisała:

                > Zastanawiam się tylko czy kupić kombinezon zimowy dla dziecka, czy też nie
                > opłaca mi się na tą zimę? Jak sądzicie?

                ja tam kupilam, uzywany... nawet dwa wink

                > Samopoczucie ogólnie ok., dorobiłam się już wielkich, filetowych rozstępów-
                mam
                >
                > tylko nadzieję że zbledną po porodziesmile Krem Vichy jakoś narazie nie
                pomaga...

                ja tez mam ogrooomne, doslownie czuje jak sie robia kolejne. i tez sie
                regularnie smarowalam i dupa wink
                • eva78 Re: hej:-)) 12.01.05, 11:14
                  O rany, dziewczyny, a mi się wciąż nowe rozstępy na piersiach pojawiają, pomimo smarowania, chociaż piersi powiększyły się tylko o jeden rozmiar. A na brzuchu jakoś nie, chociaż jest ogromny. Wydaje mi się, że to jest uwarunkowane hormonalnie- jak ktoś ma mieć, to będzie miał. Cieszę się tylko, że te rozstępy umiejscawiają się w okolicach brodawek i nie będzie ich widać spoza stanika na plaży. No chyba, ze wyżej też się zrobią. Oby nie.
                  • morepig pełna gotowość bojowa i strachy moje 12.01.05, 13:45
                    hello mamuśki wink

                    wlaśnie dziś się dowiedziałam że mogę nie dotrwać do piątku nawet wink
                    a jezeli dotrwam mam podjechać do mojej lekarki na dyżur do pruszkowa.
                    do tego powiedzialam jej ze chce cesarke a ona na to ze jezeli koniecznie chce,
                    to ona ma dyzur wtedy i wtedy- czy to oznacza ze chce mi ja zrobic??
                    nigdy z nikim nie musialam tak z niedomowieniami gadac, nie lubie tak...
                    ale chcialabym zaczac rodzic wtedy kiedy ona ma dyzur, bo wiem ze jakby cos
                    bylo nie tak to mi zrobi te cesarke. a w sumie najbardziej sie boje tego
                    wlasnie ze jak cos bedzie nie tak to mi nie zrobia...
                    no i sie boje miec blizne tam na dole- wole na brzuchu... bo mnie by chyba
                    troche przeszkadzalo psychicznie ze mnie tam cieli i z sexu moglyby byc nici na
                    dlugi czas... ;-(
                    • jogaj Re: pełna gotowość bojowa i strachy moje 12.01.05, 14:45
                      Ja zaczelam pranie ubranek,oj duzo tego sie wydaje,ale pewnie dlatego,ze
                      wszystko na raz piore i sa tam rozne rozmiary,przeraza mnie prasowanie. Do tej
                      pory czulam sie super,a od pzedwczoraj mam bole krzyza,pachwin i zgage.
                      Rozstepy tez mam,ale w pierwszej ciazy mialam,wiec wiedzialam,ze teraz tez beda.
                      Ja najbardziej sie boje jak moj Szymon zniesie moj pobyt w szpitalu,no i jak ja
                      wytrzymam bez niego tak dlugo.
                      Pozdrawiam-Jola
                      • agg72 Re:CESARKA - CZY NIE LEPSZY PORÓD NATURALNY 12.01.05, 16:44
                        Czytam nasze forum i ostatnio sie zastanawiam czemu tak wiele z nas woli
                        urodzić przez cesarskie cięcie niż siłami natury. Rozumiem jeżeli cesarka jest
                        zalecana ze względów zdrowotnych matki lub jeżeli maleństwo nie leży prawidłowo.
                        Ja tez boje sie bólu ale nie myslę o cesarce.
                        Podrawiam
                        Ana
                        • mysia125 Re:CESARKA - CZY NIE LEPSZY PORÓD NATURALNY 13.01.05, 17:39
                          Jasne, ze lepszy, ale nie wszystkim bedzie to dane. Wiec sporo dziewczyn sie
                          przygotowuje mentalnie, ze takie cos sie MOZE zdarzyc i chyba lepiej miec taka
                          mozliwosc przemyslana na spokojnie, niz doznac szoku w trakcie porodu wink
                          A dziewczyny ktore pisza, ze chca cesarke, bo sie boja...czesto po rzuceniu
                          tematu i poczytaniu odpowiedzi pisza: przekonalyscie mnie, rodze normalnie, ale
                          ze znieczuleniem.

                          Ja czekam na decyzje lekarzy czy rodze normalnie, czy mam cesarke jak Consta. I
                          czekajac na konsylium na spokojnie czytam sobie za i przeciw.W ten sposob staram
                          sie uspokoic, ze nie jestem jakas wyrodna matka, ktora nie spelnila pokladanych
                          w niej oczekiwan i ze moje dziecko nie bedzie spaczona przez cesarke istota wink

                          I najczesciej pojawiaja sie nast.argumenty

                          ZA:
                          * bezbolowo w trakcie z powodu zzo ( ale pozniej boli jak kazda operacja brzuszna)
                          * oszczedza zawartosc miednicy - nie nadwyreza miesni, nerwow (ale sa one juz
                          troche naciagniete przez 9 miesiecy)
                          * nie ma naciecia krocza
                          *porod jest latwiejszy dla dziecka

                          PRZECIW:
                          *ryzyko operacyjne (ale w to wlicza sie tez nagle cesarki, kiedy z gory szlo cos
                          zle)
                          *problemy z oddychaniem (dziecko przeciskajac sie przez kanal rodny wyciska
                          resztki plynu z pecherzykow plucnych)
                          *poczucie "zlego" porodu - wiele kobiet odczuwa to jako osobista kleske.

                          Dla mnie osobiscie duzym problemem przy ew. cesarce jest to, ze jesli zostanie
                          ona wyznaczona przez lekarzy, to de facto to oni wyznacza date urodzenia mojego
                          dziecka. I taki nagle wyjety Junior sie przestraszy tego, co sie dzieje.
                          Wolalabym zdecydowanie poczekac do pierwszych skurczy i dopiero wtedy miec te
                          cesarke ze wskazan. I musimy jeszcze sprawdzic, czy przewiduja w razie czego
                          mozliwosc przeciecia pepowiny przez tate.

                          I tak sobie spedzam ostatnie tygodnie na rozmyslaniu...

                          Kasia+Junior
                          • kasiulek11 Re:CESARKA - CZY NIE LEPSZY PORÓD NATURALNY 14.01.05, 17:41
                            Hmmm. Ja właśnie dowiedziałam sie, że konieczna jest cesarka ze wzgledu na
                            nietypowe ułożenie małego i jego sporą wagę. W pierwszej chwili się zmartwiłam
                            ale teraz myślę sobie, że skoro tak będzie lepiej dla dziecka, to właściwie nie
                            ma nad czym szat rozdzierać. Mam tylko jedną natrętną myśl, czy konieczne jest
                            przy cesarce podłączenie do cewnika i jesli tak to czy wiecie coś o tym, jak to
                            jest przy zakładaniu cewnika?
                            Pozdrawiam Kasia&Michałek 36tc
                            • mysia125 Re:CESARKA - CZY NIE LEPSZY PORÓD NATURALNY 15.01.05, 20:19
                              <Mam tylko jedną natrętną myśl, czy konieczne jest
                              > przy cesarce podłączenie do cewnika i jesli tak to czy wiecie coś o tym, jak to>
                              > jest przy zakładaniu cewnika?

                              Jutro zapytam sie na kursie. Ale mam wrazenie, ze chyba tak, bo napelniony
                              pecherz przeszkadza w grzebaniu we flakach wink poza tym cewnik chyba zostaje na
                              jednen dzien, ale to moim zdaniem lepsze niz korzystanie z basenu !!!!!!! a
                              wkladanie cewnika...chyba gdy sie to zrobi juz po znieczuleniu, to sie chyba nie
                              czuje ?

                              Nie wiem, ale dzieki za pomysl pytania, bo mnie to tez gnebi smile

                              Kasia
                              • morepig Re:CESARKA - CZY NIE LEPSZY PORÓD NATURALNY 16.01.05, 13:28
                                cewnik sie smaruje mascia znieczulajaca i sie wklada. cieszmy sie- u nas cewka
                                moczowa jest krotka, faceci maja problem wink)
                                a konieczny jest, bo przez 24 godziny sie nie ruszasz, nawet stopa...
                      • bietka2 Do JOGAJ 12.01.05, 17:21
                        A ile lat ma Szymek i czy zdarzalo mu sie juz nocowac bez ciebie? Moj Ludek
                        bedzie mial2 i 3 mies i w tym czasie zdazylo nam sie miec pare wypadow
                        kilkodniowych bez dzieci, ale Ludus ma w ogole latwiej bo ma starsza siostre
                        (za chwile 5 l), z ktora nigdy sie nie rozstal. Jak rodzilam jego to Zosia co
                        dziennie (czyli przez 2 i pol dnia) razem z opiekunka mnie odwiedzaly i uwazala
                        to za super atrakcje, a poza tym nocowala u babci, co jest dla niej ogromna
                        radoscia, wiec wszystko przeszlo super. Ale ja tez sie martwie, jak moj mlodszy
                        zniesie pojawienie sie mlodszego brata, jest duzo bardziej zaborczy od siostry.
                        • jogaj Re: Do Bietka 13.01.05, 08:29
                          Moj Szymon skonczy 24 stycznia dwa latka,jeszcze nie zostawal na noc beze
                          mnie,ani nie nocowal u moich rodzicow,ale zdazalo sie,ze mnie nie bylo i maz go
                          usypial,a ze dwa razy przy okazji nocowania u rodzicow,my z mezem wyszlismy i
                          usypiala go moja mama. Slyszalam,ze zadko zgadzaja sie na odwiedziny w szpitalu
                          takich malych dzieci i myslalam,ze nie zobacze Szymona przez czas pobytu w
                          szpitalu,musze sie dowiedziec jak to jest.
                          Ja sie nie boje jak Sz przyjmnie brata,bo wydaje mi sie,ze nie bedzie z tym
                          problemu,ale rozlaka mnie przeraza.
                          Pozdrawiam-Jola
                    • kluseczka74 Re: pełna gotowość bojowa i strachy moje 12.01.05, 16:37
                      Hej
                      Wygląda na to, że się zaczynamy sypać. A tak nie dawno każda pisła, że właśnie
                      odkryła dwie krechy na teście. U mnie to sie stało w Boże Ciało 10.06 a juz
                      szykujemy się do rozsypki. Czas leci. dziś rano tak mi spuchły dłonie, że nie
                      mogłam zamknąć pięści. Ciągle staram się pracować ale od 24.01 już się poddam.
                      Mam dość. Mój aparat do siedzenia - czytaj ,, d...'' boli mnie mocno. W domu
                      też zostało sporo do zrobienia przed pojawieniem się nowego mieszkańca. w
                      przyszłym tygodniu ide do lekarza i zobaczymy jak ten mieszkaniec póki co
                      mojego ooooogromnego brzucha się ułozył ale z wszelkich znaków wynika, że dalej
                      się poprzecznie wyleguje. Bedziemy się przekręcać. uffff
                      Ciekawe kiedy u mnie będzie ta godzina ZERO????
                      czy szybciej czy w terminie a może po terminie ??????
                      Pozdrawiam wszystkie Knagurzyce.
                      Kluseczka i Człowieczek
                      • mimecka Re: pełna gotowość bojowa i strachy moje 12.01.05, 17:51
                        Czesc mamusiesmile
                        Coś jakoś powiało smutkiem na naszym forumsad, jakies niepokoje, obawy????? Wszytko bedzie dobrze i tak jak trzebasmile!!!!!!!!!!!!!
                        Ja mam termin na 11 luty, dziwne - czuje się świetniesmile, jestem do przodu 12 kg, ale czuje się tak jakoś dziwnie lekko i zwiewnie:, pełna energii i werwy, dobrego humorusmile
                        We wtorek ide na wizyte kontrolną, mam nadzieje że dowiem się ile juz waży moja corciasmile
                        Życzę wszytkom Mamuśkom Lutowym aby dotrwały do swoich terminów w spokoju i szczęściu, juz tak niedużo czasu zostało.... wink
                        • morepig Re: pełna gotowość bojowa i strachy moje 12.01.05, 18:55
                          dzieki ale ja tam wolalabym wczesniej troche urodzic wink))
                          • klubofaza Re: co to za grudki pod skórą? 12.01.05, 23:01
                            Ja też się boję, ale to chyba naturalne...

                            Wczoraj pojechaliśmy zobaczyć szpital w Międzylesiu, bo mam tu bliziutko, i
                            przed samym szpitalem nogi się pode mną ugięły i nie chciałam dalej iść....
                            Normalnie to raczej odważna jestemsmile Boże! To już tak blisko.

                            Troche o choróbskach: od kilku dni piekła, swędziała mnie skóra na kawałku
                            brzuszka, pod piersią, myślałam że to od biustonosza i jak posmarowałam
                            wazeliną to wyczułam małe grudki pod skórą, ale takie wyczuwalne, kilka i nie
                            wiem co to jest????????????????????????????? rany, już strach i wyobrażam sobie
                            różne rzeczy, jutro lecę do lekarza, ale już panika. Słyszałyście o czymś
                            takim? Jak tak, to napiszcie, bo nie usnęsmile

                            Pozdro
                            Aga i mały akrobata rozbójnik rozpychacz
                            • morepig Re: co to za grudki pod skórą? 13.01.05, 08:08
                              moze po prostu zatkane gruczoly?? albo mieszki wlosowe?? w sumie tam teraz
                              skora jest raczej biedna- caly czas na niej leza (wisza) nasze duuuze piersi wink
                              i grzeja na dodatek wink a biustonosz to obciera...

                              ja za to wyczulam na dole brzucha takie poziome linie- jakby miesnie... fajne
                              to wszystko z jednej strony, ale z drugiej ta natura mnie przeraza wink
                              • bietka2 Re: co to za grudki pod skórą? 13.01.05, 09:41
                                Buu... u mnie nawet w ciazy nie mozna powiedziec, aby gdziekolwiek mi wisialy,
                                badz lezaly DUZE piersi...
                                • monia49 Strasznie puchne!!! 13.01.05, 11:18
                                  Czesc dziewczyny
                                  ze mną jest fatalnie, z dnia na dzień puchne coraz bardziej, tak ze juz prawie
                                  nie chodzę. Cisnienie nie spada mi ponizej 135/90 czasami tylko podskoczy.
                                  jutro maz odbiera wyniki na białko w moczu i mam nadzieje,że to nie zatrucie
                                  ciążowe
                                  Siedze na Allegro i licytuje foteliki samochodowe( szukam maxi cosi- citi)ale
                                  stare wygi z allegro wszystko podkupuja mi w ostatniej minucie licytacji.
                                  Jestem z tego powodu wsciekła
                                  Pozdrawiam Monia i Tymo( koniec 37 t.c)
                                  P.S. za 3 dni możemy rodzic i jestesmy terminowi- HURA!!!!!!! musze tylko
                                  znalezc ten fotelik i poprać.
                                  • constancja Re: Strasznie puchne!!! 13.01.05, 12:36
                                    Monia słoneczko - solidaryzuję się z Toba w cierpieniach!
                                    Ja też juz nie chodzę leżę całymi dniami. Dzisiaj znów rano miałam akcję
                                    skurcze i stoper. Ale mam w planie wytrzymać do jutra z tym moim kluciem, bo
                                    jutro spotykam sie z moim lekarzem w szpitalu! W razie czego jestem już gotowa,
                                    torba u męża w samochodzie... a ja coby sobie poprawić nastrój to szukam
                                    fajnego ciucha na po wykluciusmile W chwili obecnej nie mieszczę się już w nic!!!

                                    Buziaki
                                    Consta & Kacper (jeszcze jako kinder surprisesmile)
                                  • mysia125 Re: Strasznie puchne!!! 13.01.05, 16:47
                                    Ja tez spuchlam, ale dopiero w poniedzialek i nie mam nawet najmniejszych
                                    problemow z cisnieniem. Doc mowi, ze to normalne. Tylko mi sie nie chce z domu
                                    wychodzic, bo sie zasapuje...i co to kurcze jest, ze sie ma stopy tak samo
                                    szerokie na calej dlugosci nawet zaraz po wstaniu z lozka?!?

                                    Monia, a sprobuj na e-bayu, tam jest wiecej do wyboru. Na dzien dobry wisza same
                                    drogie, ale jak sie zasadzisz, to kto wie. Moje maxi cosi wlasnie do mnie idzie
                                    poczta smile ale ja sie uparlam, ze musi pasowac kolorystycznie do wozka,wiec
                                    trzeba bylo kupic bez licytacji.

                                    Kasia
                                • mysia125 Re: co to za grudki pod skórą? 13.01.05, 16:43
                                  > Buu... u mnie nawet w ciazy nie mozna powiedziec, aby gdziekolwiek mi wisialy,
                                  > badz lezaly DUZE piersi...

                                  Bietka, nie panikuj, tylko : idz do lazienki, zdejmij cala gore i nachyl sie nad
                                  umywalka jak do mycia. Spojrz w lustro i.... nie ma wyjscia, MUSI zwisac wink)))

                                  Kasia
                        • mysia125 Re: pełna gotowość bojowa i strachy moje 13.01.05, 17:25
                          > Coś jakoś powiało smutkiem na naszym forumsad, jakies niepokoje, obawy????? Wszy
                          > tko bedzie dobrze i tak jak trzebasmile!!!!!!!!!!!!!

                          Co ma byc zle, jestesmy dzielne, no nie ? I Mlode przyjda wtedy, kiedy trzeba, i
                          my ze wszystkim zdazymy. I przede wszystkim WYTRZYMAMY te ostatnie dni-tygodnie!

                          Ja wlasnie od poniedzialku czuje, ze powoli mam dosc. Nie moge sobie znalezc
                          miejsca, znow mi sie robi falda pomiedzy biustem a brzuchem, w 6 mies to byl
                          rosnacy brzuchol, teraz to stopa mlodego. Co wieczor dziwie sie, ze nie mam tam
                          siniaka, tak mnie boli. Mlodemu ciasno, tylko sie przewija z boku na bok. Na usg
                          nie pokazuje glowiny, wiec nawet nie wiem, ile wazy. Pocieszam sie, ze skoro
                          rosnie, bo czuje, to i tyje, bo wypadaloby. Stopy mam jak sloniatko, na
                          szczescie rozstepow brak, zgagi tez i tylko pachwiny i spojenie lonowe mi
                          nawala, ze szok.

                          Ale mimo ze mi ciezko jak pies ( choc to tylko w brzuch mi poszlo), to sobie
                          powiedzialam, ze wytrzymam. Wytrzymam i juz ! Junior bedzie planowy dopiero za
                          12 dni, a termin mam na 8 lutego. Wytrzymam !!!! Wytrzymam!!!!

                          ...ale sie spakowalam wink

                          Kasia + Junior
    • bursz poszukuję mamy Gwiazdeczki 11.01.05, 19:51
      Mamo Gwazdulki, jesteś tu, masz termin na luty, zapamietaląm i jesteś chyba z
      Leszna, odezwij się, napisz na adres gazetowy, naszykowalm parę rzeczy dla
      Twojej Dzidzi, pozdrawiam Was Oczekujęce Kobietki, jola, mama 7-miesiecznej
      julci
      • martap10 Re: poszukuję mamy Gwiazdeczki 12.01.05, 21:43
        hej, WitamsmileMama Gwiazdeczki jest na pewno na forum ciąża i poród pod
        nickiem "malaladypank" - wątek "Goraca prosba do Was Mamusie"smile pozdrawiam,
        marta.

        bursz napisała:

        > Mamo Gwazdulki, jesteś tu, masz termin na luty, zapamietaląm i jesteś chyba z
        > Leszna, odezwij się, napisz na adres gazetowy, naszykowalm parę rzeczy dla
        > Twojej Dzidzi, pozdrawiam Was Oczekujęce Kobietki, jola, mama 7-miesiecznej
        > julci
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka