elje Re: LUTY 2005!!! 14.12.04, 11:44 Cześć Mamuśki! Nie zaglądam do Was regularnie bo mój dostęp do internetu jest ograniczony, ale jak już jestem to z przyjemnością czytam Wasze wypowiedzi i porównuję ze swoimi doświadczeniami. Właśnie zaczynam 30 tydz., a czuję się jakbym była tuż przed porodem - "wielka słonica". Przytyłam już 15kg, ale w panikę jeszcze nie wpadam bo w poprzedniej ciąży przytyłam max. 18kg - mój synek ważył 4,160kg, a teraz zapowiada się jeszcze większe dziecko. Pomimo częstego zmęczenia ciągle jeszcze pracuję i dobry nastrój mnie nie opuszcza. Jeśli chodzi o przygotowania to właściwie wszystko mam po starszym synku, choć niczego jeszcze nie przeglądałam i nie odświeżałam. Moja rada dla dziewczyn które mają problemy ze spaniem: najlepiej na boku z jaśkiem pod brzuchem (w moim slangu: "podbrzusznik"). A ja proszę o skuteczny przepis na pozabycie sie suchego, drażniącego gardło kaszlu - mleko z miodem nie pomaga. Pozdrawiam i życzę wytrwałości. Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: LUTY 2005!!! 14.12.04, 12:37 bo mleko z miodem tak naprawde nie jest wcale dobre polecam syropek- pani w aptece poleci na kaszel, tylko zaznaczcie ze polski, najtanszy kosztuje ok 2 zl i dziala Odpowiedz Link Zgłoś
asik76 Re: LUTY 2005!!! 14.12.04, 15:03 Syrop prawoślazowy - tani, polski, bardzo skuteczny,niezły w smaku i przede wszystkim brak przeciwwskazań dla kobiet w ciąży. Polecam !! Piłam go w czwartym miesiącu ciąży i uratował mi życie. pzdr. Asia i Maja Odpowiedz Link Zgłoś
psacia Re: LUTY 2005!!! 14.12.04, 21:55 ale sie pozmienialo-chyba ze to moj komp ktory nawala dawno mnie nie bylo wiec pisze byscie sie nie martwily, na razie spoko siedze w domu i odpoczywam po pobycie na IP na karowej na razie no-spa codziennie i jakos leci, remoncik sie rozklada w czasie i sie zastanawiam co mi odbilo by sie na to zgodzic, a jeszcze ostatmnio dopadlo mnie przeziebienie, a sylwester mezus postanowil bysmy spedzili w knajpie wiec nie mam wyjcia i sie szykuje jako jedyna pewnie ciezarowa bo bede wielka na sali ale co tam 7lat sie zxnamy i taki uparty to on nigdy nie byl wiec chocby na 10 min ale pojde choc to daleko, bede teraz zadko bo siedze w domku wiec jak co to uwazajcie na siebie i trzymajcie sie dzielnie-pisze tak od hop sa sa bo mam na chwile internet Odpowiedz Link Zgłoś
psacia Re: LUTY 2005!!! 14.12.04, 22:02 a tak w ogole to niestety pewnie wwiazku z moim zwolnionkiem lista nie wypali, ale mam nadzieje ze ktos to zrobi-chyba ze moj informatyk cos wymysli, a i jeszcze mam takie pytanie czy delikatne regularne podkoki brzucha to czkawka czy cos innego, a i wyczuwam chyyba dupeczke swego malenstwa ktore nadstawia ja jak glaszcze brzuch-pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mowi32 Re: LUTY 2005!!! 15.12.04, 11:31 Te "regularne delikatne podskoki" to właśnie czkawka. Też to mam. A czasem nawet wydaje mi się, że czuję jak mały pije, albo ssie paluszka, bo też porusza się wtedy dość rytmicznie, ale nie można tego nazwać podskokami . A tak w ogóle, to bardzo często mam wrażenie, że mi brzuch pęknie. Moja skóra osiągnęła chyba maximum rozciągnięcia. Dzisiaj Was opuszczę na jakiś tydzień, bo właśnie przyszedł facet do parkietu i będę się musiała ewakuować do teściów, a tam nie ma internetu . Odpowiedz Link Zgłoś
mycha1979 Re: LUTY 2005!!! 15.12.04, 12:26 HEJ. OD RAZU ZROBIŁO MI SIĘ LEPIEJ, JAK POCZYTAŁAM ZE NIE TYLKO JA SIĘ TAK MECZĘ.. TEŻ WALCZĘ OSTATNIO Z PRZEZIĘBIENIEM. NOCE STAŁY SIĘ KOSZMAREM ZE WZGLĘDU NA KATAR, BÓLE KRĘGOSŁUPA I DRĘTWIENIE BOKÓW DO TEGO STOPNIA ŻE JAK PRZYCHODZI WIECZÓR I PORA SPANIA TO CHCE MI SIE PŁAKAĆ ( TEŻ JESTEM STRRRRASZNIE SŁABA I W SUMIE MOJE DNI POLEGAJĄ NA PRZERZUCANIU SIĘ Z ŁÓŻKA NA FOTEL DO KOMPA I Z POWROTEM. SZPRYCHUJĘ SIĘ FENOTEROLEM ZE WZGLĘDU NA SKURCZE I OGÓLNIE JESTEM STRRRASZNIE ROZBITA I NASTAWIONA NA KONTRA DO WSZYSTKIEGO. I TAK BYM CHCIALA JUZ ABY BYL LUTY I PO WSZYSTKIM.. I MAŁA SIE URODZIŁĄ CAŁA I ZDROWA. POCIESZAJĄCE JEST TO ŻE CZUJĘ BARDZO WYRAŻNIE MOJEGO WIERCIOCHA KTÓRY DOSTAJE TAKIEGO SZALEJU WIECZOREM, W NOCY I NAD RANEM, ŻE CIEŻKO SPAĆ. A W DZIEŃ SOBIE SPI CWANIAK. POZA TYM ZACZYNAM STRRASZNIE BAC SIĘ PORODU. STARAM SIĘ O TYM NIE MYŚLEĆ. WMAWIAM SOBIE ŻE BĘDZIE DOBRZE,ŻE JESZCZE TROCHE CZASU DO LUTEGO, ŻE TO SPRAWA INDYWIDUALNA I NIE MA CO SIĘ SUGEROWAĆ INNYMI DZIEWCZYNAMI, ALE SIĘ PĘKAM I NIE MOGĘ NAD TYM ZAPANOWAĆ... ((( ŚWIĄT TEŻ WCCCCALE NIE CZUJĘ. NAWET NIE CHCĘ O NICH MYŚLEĆ ZE BĘDĘ MUSIALA SIĘ JAKOŚ UBRAĆ I WYJŚĆ DO LUDZI. W CO SIĘ MOŻE UBRAĆ TAKI SŁOŃ JAK JA?? Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: LUTY 2005!!! Powrót do żywych 15.12.04, 21:49 Cześć dziewczyny melduję się oficjalnie, że wracam do świata żywych. Dziś miałam ostatni egazmin i w końcu mogę zapomnieć o dwóch ostatnich miesiącach wypełnionych kuciem. Już nawet nie martwię się czy zdałam, najważniejesz, że TERAZ jest po. Jak się nie uda, to kolejna akcja w czerwcu. Buuu. Nadrobiłam czytanie waszych postów, uff, zajęło mi to ze dwie godziny! Ja o swom samopoczuciu mogę powiedzieć tylko tyle, że czuję się wspaniale, pełna energii, nic mnie nie boli, przesypiam całe noce, na sikanie nie wstaję, i naprawdę nie kłamię!! Już się nie mogę doczekać jutrzejszego dnia, mam tyle planów. W końcu zabiorę się za zakupy dla Iwo, bo oprócz dwóch body i nabytych dziś spodenek nie mam NIC. Poza tym mam zamiar zrobić pasztet domowy w najbliższych dniach i ugotować coś smacznego, bo ostatnio nie dotykałam się do kuchni i już tęsknię za gotowaniem. Mam tylko nadzieję, że mały się nie zbuntuje, mógł się zanadto przyzwyczaić do "pobytowego" trybu życia, który ostatnio prowadziałam. Mam nadzieję, że jednak da mi szansę! Pozdrawiam wszystkie mamuśki Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: LUTY 2005!!! pytanie o USG 15.12.04, 21:53 No i mam od razu do was pytanie. Miałam ostatnio USG i w trakcie wyszło, że maluszek miał odgiętą głowę do tytułu. Lekarz stwierdził, że to trochę dziwne, ale że pewnie to "na chwilę" Na poprzednich usg nic takiego nie było, ale teraz oczywiście się martwię. Może nawet wybiorę się ponownie na usg w ciągu najbliższych kilku dni. Czy któraś z was coś takiego miała na badaniu USG? Pomocy! Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: LUTY 2005!!! pytanie o USG 16.12.04, 10:54 ja tak mialam w usg polowkowym. tez powiedzial ze to dziwne ale jak zaczelam dopytywac stwierdzil ze wszystko ok. a na nastepne ide dopiero we wtorek ;-( Odpowiedz Link Zgłoś
bietka2 Re: LUTY 2005!!! pytanie o USG 16.12.04, 10:56 Ide dzisiaj na usg to spytam sie lekarza czy odgiecie glowki moze cos oznaczac. Ja jednak nigdy nic na ten temat nie slyszalam. Takie rozne wiotkosci lub w druga strone napiecia po porodzie u maluszka, wywolane sa zazwyczaj badz jego przebiegiem badz wczesniactwem, wiec chyba za wczescie by cos zlego podejrzewac, a Iwo pewnie po prostu przyjal taka pozycje w tamtym momencie. Dziwne ze ten od usg od razu Ci nie powiedzial dlaczego wydaje mu sie to dziwne. Trzymaj sie i nic sie nie mart Pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
elje Re: LUTY 2005!!! 20.12.04, 15:01 Hej! Rozumię Twoje rozdrażnienie spowodowane nienajlepszmym samopoczuciem, zwłaszcza, że jesteś ze względów zdrowotnych ograniczona ruchowo, ale jeśli mogę Cię w jakiś sposób pocieszyć - to nie bój się porodu. Ja drugi raz będę rodzić i nie boję się. Nie będę kłamać, że nic nie boli, ale wierz mi że jest to do wytrzymania i broń Boże ne słuchaj innych "doświadczonyck" kobiet, które opisują poród jak najgorszy chorror. Wcale nie jest tak strasznie, a jeśli masz możliwość pójść z partnerem to polecam. Mi to bardzo pomogło - praktycznie do ostatnich chwil żartowaliśmy sobie i wygłupialiśmy sie na piłkach itp. Ja wspominam poród dobrze i myślę, że jeśli nastawisz się pozytywnie to masz o połowę lżejszy poród. A popos spania - to ja też coraz gorzej sypiam pomimo sprawdzonych sposobów i samopoczucie bywało lepsze, ale jaka czeka nas za te cierpienia nagroda!!!!! Ja to już wiem, bo to drugie dziecko. ŻYCZĘ CI I TWOJEMU MALEŃSTWU WYTRWAŁOŚCI DO KOŃCA I PORODU TAKIEGO JAK MÓJ, A NA ŚWIĘTA DUUUŻO CIEPŁA OD BLISKICH NO I WSPANIAŁYCH PREZENTÓW. Poazdrawiam Ela Odpowiedz Link Zgłoś
pulpcik Forum dla Lutówek!!! 15.12.04, 11:33 hej zapraszam na nowe, prywatne forum dla Przyszłych Mam lutowych: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24968 Odpowiedz Link Zgłoś
plumcio Re: Forum dla Lutówek!!! 15.12.04, 16:00 Hej hej, ja tez dawno nie zagladałam na forum. Było to związane z naprawde ciężką chorobą mojego Mikołajka. Z całego stresu zamist przytyc schudłam i przy wzroście 170 cm i mam tylko + 6kg . Mam nadzieję, że małej to nie zaszkodzi. Rozpycha sie strasznie. Często jest to nawet b. bolesne. Mikołaj nigdy nie sprawił mi bólu swoim wierceniem a Ninka tak- jakos tak celuje... Dziś kończę 33 tydz. i ide na USG. Ciewkawe czy nada będziemy sie spodziewac dziewczynki no i drże trochę o jeje wagę. Czuję się dośc kiepsko.Jak tylko coś przyspiesze zaraz boli mnie brzuch. Sapie \jak lokomotywa i wszystko mnie męczy. Fakt , że jestm wykończona choróbskiem Mikiego i mam niedokrwistośc, ale czuję sie słoniowo. Dla malutkiej mam już prawie wszystko, a na zkupy uzupełniające szykuję sie dopiero w styczniu.Brakuje mi parę drobiazgów. Trzymajcie się dzielnie! czy juz wiecie gdzie będziecie rodziły? Plumcio Odpowiedz Link Zgłoś
bietka2 USG, kregoslup i in 16.12.04, 10:51 A ja dzisiaj ide na usg i dowiem sie na ile duzy jest moj Jasio, ale podejrzewam, ze osiagniemy dolne granice normy - jak zwykle. W tej ciazy prawie w ogole nie bolal mnie kregoslup, co jest o tyle dziwne, ze mam dyskopatie i jakies tam zwyrodnienie, poprzednio bywalo tak ze nie moglam sie podniesc z lozka. Ale niestety dzisiaj wlasnie sie zaczelo. mam nadzieje jednak ze to chwilowe i najblizsze 2 mies bede nadal sprawna. Musze cos przygotowac na jutrzejsza przedszkolna wigilie, ale strasznie mi sie nie chce Pa, pa Odpowiedz Link Zgłoś
majeczka1 nasza szkoła rodzenia 16.12.04, 13:53 Wczoraj odbyły sie ostatnie zajęcia naszej szkoły rodzenia. Było super... szkoda, że to już koniec... Nie wiem, co Consta dodała wczoraj do herbaty, ale ja do 2 w nocy nie mogłam usnąć Dzisiaj mam oczy na zapałkach. Jeszcze raz podziekowania dla Roberta za kanapki. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: nasza szkoła rodzenia 16.12.04, 14:08 i za żurek!!! a ogolnie tez mnie sie bardzo podobalo a co do herbaty - ja zasnelam od razu jak sie polozylam, wiec mi co innego dosypali )) zartuje- taka bylam zmeczona tym naszym babskim gadaniem i smiechami, ze padlam juz w samochodzie bo ogolnie to na co dzien to siedze sama i wypoczywam, nie liczac dzisiejszej wyprawy do sklepu po proszek i do fryzjera- umowilam sie na 15 wiec zaraz spadam. a proszek kupilam bobas, bo czytalam na wielu forach ze jest super, ladniej pachnie i jest tanszy. a ze i tak najpierw wszystko wypralam w arielu to teraz tylko profilaktycznie w bobasie zeby wyplukac tamten proszek... pozdroowki - u was tez takie slonko?? Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Re: nasza szkoła rodzenia 16.12.04, 15:03 Kochane... JA dzisiaj przespałam CAŁY DZIEŃ! Co mi się już dawno nie przytrafiło, nic kompletnie nie zrobiłam, pomimo, że takie słoneczko nie wyściubiłam nosa z domu! Właściwie to doczekać się nie mogę weekendu! Robert idzie na urlop i będzie mnie tulił i głaskał aż do Świąt Spotkanie było bardzo fajne i myślę, że możnaby powtórzyć coś takiego zupełnie nieedukacyjnie Ścickam Was gorąco Consta i KAcper Odpowiedz Link Zgłoś
monia49 Re: nasza szkoła rodzenia 16.12.04, 16:07 Czesc Mamusie Spotkanie było super, dzieki wielkie za kanapki jeszce raz wracajac złapał mnie skurcz w nodze i musiałyśmy z Joasia się zatrzymać (dobrze,że było gdzie), bo nie mogłam dalej prowadzić samochodu. Mój mąż zabronił mi prowadzic samochód, pewnie ma racje, ale ja po cichutku będe dalej jezdzić( do sylwestra)Enargi mam dzisiaj duzo ( to po tej coca coli)bylam w lesie z psem i sie dotleniałam Pozdrawiam Monia i Tymo Odpowiedz Link Zgłoś
pulpcik FORUM LUTOWE!!! 16.12.04, 17:56 zapraszam: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24968........................... Agnieszka i 33 tyg. Maluch Odpowiedz Link Zgłoś
mejdejka USG :) 17.12.04, 12:37 witajcie kochane lutowe mamuśki!!! najpierw DLA przypomnienia mój termin porodu: według OM. 18 luty 2005 według USG.14 luty 2005 tak więc zaczeliśmy już 32tydzień ciąży (a dokładnie 31tydzień i 3dzień) wczoraj byliśmy całą rodzinką na kolejnym badaniu USG mamy kolejne nagranie z wyczynami naszego dzieciątka!!!!! nasz synek PIOTRUŚ jest dalej chłopcem waży 1878gram długość kośći udowej(FL) - 58,8mm OBWÓD BRZUSZKA (AC) - 270mm wymiar dwuciemieniowy (BPD) - 80,5mm tętno 140 nasz CUD ułożony jest już prawidłowo (główką do dołu)i jak na razie wszystko jest w porządku a ja czuję się bardzo ociężale -boli mnie wszystko ;kręgosłup najbardziej nie wspomnę o zgadze ,która jest okropna a co do wyprawki to juz większość mamy po NOWYM ROKU zacznę prać i prasować ubranka ,bo mam nadzieję ,że na początku roku przybędzie mi więcej sił witalnych pozdrawiam wszystkie mamuśki MARTA z PIOTRUSIEM Odpowiedz Link Zgłoś
mimecka Re: USG :) 18.12.04, 13:27 Gratulacje!!!!!!! Kawał chopa juz z Twojego Piotrusia Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: USG :) 18.12.04, 19:27 ja juz mam uprane i wyprasowane, przynajmniej wiekszosc... no i kupione tez wiekszosc- wozek, fotelik, spiworki i kombinezoniki... i chyba kupie juz pieluchy przed nowym rokiem skoro maja podniesc vat z 7 d o19 %, bo zdaze jeszcze placic wiecej... kosmetyki w koncu do mnie nie dotarly i nie dotra- kupie jednak bambino Odpowiedz Link Zgłoś
eury1 Re: USG :) 18.12.04, 22:45 Witajcie po bardzo długiej przerwie. Przeczytanie trzytygodniowych zaległosci zajęło troszkę czasu....tyle dokładnie spędziłam na patologii w szpitalu na Karowej. Na kontrolnym KTG Wojtkowi zaczęło spadać tętno.W efekcie spędziłam dwie doby na porodówce-mają tam stały monitoring.Na szczęscie maluch uspokoił się i przeniesiono nas na patologię. Do dzisiaj tak naprawdę nikt nie wie dlaczego tętno miał tak rozchwiane.Przez dwa dni dobre,a potem znowu spadek lub maksymalne nakrecenie,do 180-ciu.Teraz muszę jezdzić co trzy dni na zapis. USG miał robione co kilka dni.Teraz waży już 2kg.Tylko termin "przesunął" się z 4-go na 11.02.Hi Hi usłyszałam też mam się tym nie sugerować bo być może urodze pod koniec stycznia...paranoja mówię Wam. Ale cieszę się że Święta spędzimy w domu. Teraz tylko muszę zabrać się za pranko ciuszków Wojtka.Tak na wszelki wypadek. Któregoś dnia minęłam na korytarzu "wycieczkę" zwiedzającą porodówkę.Śmiałam się w duchu,ze brzuchatki wygladały na Lutówki....a głupio mi się było zapytać.Fajnie taka banda mężowsko brzuchatkowa wyglądała na tym korytarzu...biedni panowie z paniką w oczach : brzuchy,brzuchy...same brzuchy. Przy okazji pobytu na oddziale wpadłam w kompleksik:okazało się ze rozmiarowo mam najmniejszy brzuszek,pozostałe lutówki pobiły mnie na głowę) Cieszę się że znowu jestem z Wami - byle do lutego ) Odpowiedz Link Zgłoś
eva78 Re: USG :) 19.12.04, 10:02 My wczoraj byliśmy na takiej właśnie wycieczce po szpitalu(ale nie w Warszawie)i oboje mieliśmy przerażenie w oczach po obejrzeniu warunków szpitalnych. Jest jedna korzyść z tego zwiedzania. Już wiemy na 100%, że musimy odłożyć pieniążki, żeby wynająć salę porodów rodzinnych, bo tam czas przesunął się jakieś 20 lat do przodu w stosunku do całej reszty. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: USG :) 20.12.04, 09:37 Mejdejka, przekaż Piotrowi, żeby tak się trzymał dalej - głową w dół Mój niby się przekręcił ostatnio, ale tak się wierci, że szczerze mówiąc nie wiem w jaki położeniu jest obecnie i ile razy dziennie je zmienia Dzięki za pociechę o Iwa odgiętej główce, ja też mam nadzieję, że jednak to tylko na chwilkę. Jeśli coś usłyszycie na ten temat dajcie znać. Poza tym nie wiem jak wy, ale ja mam problem, pod tytłułem CZAS. To znaczy na nic mi go nie starcza! Muszę się chyba bardziej sprężać. No właśnie, spadam do robotki! Odpowiedz Link Zgłoś
osimek Zyczenia Świateczne 20.12.04, 11:51 Hej brzuchatki Chciałabym Wam oraz najblizszym, a w szczegolnosci brzuszka zlozyc zyczenia Swiateczne, bo nie wiem kiedy teraz bede miala dostep do siec Podobno w Boże Narodzenie zyczenia maja wieksza moc, taka nadzieje mamy i preciutko zyczenia Wam wysylamy Asia z rodzinka (33 tydz. o rany ale czas leci) Odpowiedz Link Zgłoś
bietka2 Re: LUTY 2005!!! 20.12.04, 12:20 A ja bylam w czwartek na usg. Wszystko ok, chociaz Janek jest chyba najmniejszym dzieciaczkiem na forum, waga 1450 g - termin obecnie 26 02. Ja przygotowania ubraniowe zaczne dopiero po swietach. Na razie mam dosyc chodzenia i kupowania prezentow dla pozostalej rodzinki. Na szczescie tzw duze rzeczy typu wozki, lozeczko i in mam po starszakach. Dzisiaj oboje przywendrowali do nas w nocy, zastanowialismy sie jak my sie pomiescimy w piatke Pozdrawiam slonecznie (wbrew pogodzie) Odpowiedz Link Zgłoś
ksenia12 Re: LUTY 2005!!! kombinezon puchowy czy polarowy 20.12.04, 16:50 dziewczyny jakie kombinezony planujecie dla swoich pociech? czy w takim polarkowym nie bedzie za chlodno? bo taki puchowy to jakos wygląda grubo, ciepło, a polarkowy, to tak nie za bardzo Odpowiedz Link Zgłoś
klubofaza wreszcie założyłam internet i jestem!!!! 20.12.04, 19:42 Cześć kochane mamuśki, od wczoraj czytam zaległości, i jestem bardzo szczęśliwa, że nareszcie działa mi internet, a musiałam troche powalczyć, najpierw z neostradą, potem z komputerem... koniec świata, ale udało się i jestem. Od 1 grudnia siedzę na zwolnieniu lekarskim i wreszcie mam czas dla siebie-i dla "maluszka", to cudowne uczucie, zero stresu, korków i tej całej bieganiny pracowej, polecam taki odpoczynek. U mnie brzuszek rozpoczął 31 tydzień, wszystko na razie w porządku, USG dopiero po Swiętach i też drugi test na glukozę (w 32 tygodniu). Miałam też rocznicę poznania się z moim ukochanym.. Idę na razie czytać dalej, bo tyle rzeczy mnie ominęło(( Gratulacje z okazji ukończonej SZKOŁY RODZENIA, jeśli macie jakieś "kruczki" - ciekawostki do przekazania, to napiszcie) Plumcio, mały Mikołaj już zdrowy? Boże, to straszne jak małe dzieciaczki chorują.. Na razie pozdrawiam was ciepło! Aga Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: LUTY 2005!!! kombinezon puchowy czy polarowy 20.12.04, 23:50 Ja mam polarkowy,na poczatku dzidzia oslonieta przez wozek,spiworek itd wiec chyba polarowy wystarczy. Moj styczniowy synek nie zmarzl w nim wiec lutowa niespodzianka tez nie zmarznie. Pozdrowienia-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
klubofaza Re: LUTY 2005!!! kombinezon puchowy czy polarowy 21.12.04, 11:51 Też myślę, że wystarczy polarowy, albo jakiś lżejszy, będziemy z maleństwami wychodziły gdzieś dopiero marzec-kwiecień? Ja mam termin na 23 luty więc w lutym bedzie w domku Pozdr Aga Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: LUTY 2005!!! statystyka wózkowa 21.12.04, 14:57 Dziewczyny powiedzcie które bierzecie pod uwagę i dlaczego. Właśnie się zabieram za ten temat i ciekawa jestem waszych opinii. Pleeeeease. Pozdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: LUTY 2005!!! statystyka wózkowa 22.12.04, 16:23 my mamy bebe confort- trophy avenue, gondola prelude i fotelik elios safe side. bralismy pod uwage trzykolowce, ale ja i tak bede miec kupe roboty z utrzymaniem psow, wiec wozek musi byc stabilny. na czterokolowce nawet nie patrzylam do czasu kiedy w sklepie maz poprosil o najlzejszy i najlatwiej skladajacy sie. nie bralam pod uwage z nosidelkiem zamiast gondoli- wygodniejsza wydaje mi sie wypinana gondola. no i jak dla nas fotelik musial (!) wpinac sie do stelaza. gdyby nie to ze mieszkamy na wysokim 3 pietrze bez windy- kupilabym cos tanszego- myslalam o deltimie... Odpowiedz Link Zgłoś
bietka2 Re: LUTY 2005!!! kombinezon puchowy czy polarowy 21.12.04, 15:55 Dlaczego chcesz z dzieckiem wychodzic dopiero marzec - kwiecien. Jak wychodzisz ze szpitala z dzieckiem to oznacza zazwyczaj ze jest ono zdrowe i moze zaczac nauke zycia "na zewnatrz". Oczywiscie u nas zazwyczaj chwile sie tarsuje, ale taki tygodniowy maluch spokojnie moze wychodzic na spacerki, no chyba, ze mróz ponizej -10 st. Ale tez uwazam, ze co do zasady polarkowy lepszy, bo dziecko jest jeszcze grubo przykryte no i wozek. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: LUTY 2005!!! kombinezon puchowy czy polarowy 22.12.04, 16:29 ja mam taki niby kombinezonik- cienki. do tego mam jeszcze spiworek sztruksowo- misiowy z h&m'a, rozmiar coprawda na 3-6 mies, ale jak pod to zaloze kombinezonik w loze kocyk itp to bedzie akurat a co do wychodzenia- tez jestem za tym zeby ze zdrowym dzieckiem jak najszybciej wychodzic Odpowiedz Link Zgłoś
klubofaza Re: LUTY 2005!!! kombinezon puchowy czy polarowy 22.12.04, 16:39 Co do wózków to jeszcze nie mam typu "NAJ", dopiero byłam w CHICCO i oglądałam te Chicco, trójkołowe, pompowane koła. Też mam psy i las blisko więc chodzi głównie o spacery i żeby był duży-wysoki jak najbardziej i mocny, bo tatuś ma 192 cm wzrostu a lubi spacerować (niemalże wszędzie chodzi na piechotę), więc trochę patrze pod jego kątem. Ale nie mam jeszcze typu, pochodzę więcej po Świętach. Ja jestem w trakcie porządków świątecznych, raczej pseudow porządków, bo sprzątanko tylko lekkie i co chwila musze odpoczywać, bardzo szybko się męczę, czasem nawet kręci mi się w głowie, niestety. A porządki to też tak trochę pod kątem nowego mieszkańca, któy wierci się i wierci jak opętany. Ale to super, lubię.... Buziaczki Aga Odpowiedz Link Zgłoś
klubofaza Re: LUTY 2005!!! Święta.... 22.12.04, 16:43 U mnie karpiki pływają w wodzie, choinkę kupuję jutro, fajnie że już Święta... nasze "pocichy" będą tylko słuchały - na razie... Mam strasznie pozytywny nastrój, wam też takiego życzę!!!!!!! Mamy najcudowniejsze Swięta, przynajmniej ja, jestem bardzo szczęśliwa. A już niedługo tyle zmian w naszym życiu! Więc życzę wam spokoju i odpoczynku i relaksu i całej rodzinki wpatrzonej w brzuszki - rusza się czy nie? Trzymajcie się kochane i nie przemęczajcie zbytnio, Paaaaa i WESOŁYCH ŚWIĄT Agnieszak Odpowiedz Link Zgłoś
klubofaza A co powiecie na taki wózek? 22.12.04, 19:36 Podaję stronkę: www.baby-jogging-strollers.com/cgi-bin/SoftCart.exe/scstore/p-1123001BB.html?E+scstore Co wy na taki wózek? Potrzebuje waszej opinii?) Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: A co powiecie na taki wózek? 23.12.04, 16:56 śmieszny, gdybym uprawiała jogging pewnie bym oszalała na jego punkcie Ja sama już nie wiem czego chcieć. Bardzo chcę na dużych pompowanych kołach, bo wszelkie bezdroża są nam wtedy niegroźne. Z drugiej strony ciężar tych wózków mnie poraża. Ostatnio jednak rozmawiałam z doświadczonymi koleżankami i wszystkie jak jeden mąż potwierdziły, że nie ma żadnego problemu, żeby wózek na takich kołach wciągnąć/spuścić po schodach, wchodzi jak malowany. A ja mam tylko 10 schodów - wózek będę trzymała na klatce na półpiętrze. Także bez wyrzutów sumienia wejdę w cięższy model. Miałam kupić xlandera x3, ale jeśli mi sie uda to odkupię Bebecar AT+ od koleżanki; chcę mieć używany, żeby mniej kusił stojąc na klatce. A wszyscy, których znam są zachwyceni tym wózekiem (mimo, że to nie najnowszy juz model ) Kolejny typ to Deltim focus albo premier, ale one są daleko za x3 i AT+. Ale wciąż myślę ... Odpowiedz Link Zgłoś
psacia Re: LUTY 2005!!! 22.12.04, 11:11 nie wiem kiedy znowu napisze, wiec po kolei swieta tuz tuz- super ale mnie to wszystko troche wykancza remonty itp, wiec juz nie moge sie doczekac wylegiwania, dziecko jak na zlosc sie przekrecilo i juz nie ma glowki w dol tylko na gorze, a rusza sie jak szalone, samopoczucie nie najlepsze i chyba sie czyms strulam dodatkowo, mam nadzieje ze u was wszystko ok zaraz sobie poczytam a z dobrych wiesci powoooli wyprzedaze-super Odpowiedz Link Zgłoś
psacia Re: LUTY 2005!!! 22.12.04, 11:49 czytam raczej wszystko normie byle tak dalej, ja tylko czekam do stycznia by sie nic po drodze nie wydarzylo- potem chyba bede spokojniejsza-jeszcze ok 60 dni-juz tuz tuz Odpowiedz Link Zgłoś
plumcio Re: LUTY 2005!!! 22.12.04, 16:17 Hej hej, Po pierwsze fajnie Klubofazo, ze juz jesteś z nami! DZiekuję ,że pytasz o Mikołajka. Napędzlnam Mnóstwo strachu ale już dokazuje na całego! Co do spiworków. Ja taki polarkowy kupiłam za 29 pln w 5-10-15. Mnie się bardzo podoba a teraz jest na niego super przecena. Pniewaz termin mam na poczatek lutego to mam tez taki zwykły, ale z tych " cieńszych". Tym razem pozyczony. Gdybym miałatermin na konec lutego to chyba kupiłabym tylko polarkowy. Taki maluch niewiele sie rusza więc swobodnie mozna go jeszcze opatulic kocykami. Z reszta w styczniu bbędą przeceny i podejrzewam że bedzie mozna kupić takie kombinezony za grosze. Wózeczki- ja mam po Mikołaju a wybrałam Bebecara. Wtedy Rider AT+. Wózek drogi ale solidny. Dotrwał w super stanie do następnego malca. Ja koniecznie chciałam na pompowanych kołach- stabilne i dobrze sie prowadzi.Sa za to cięższe więc jak ktoś musi znosic po schodach to już gorzej... No i życzę wam tez wspaniałych świą. Te swieta będą dla nas pełne nadziei i oczekiwania. POzdrawiam Plumcio Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: LUTY 2005!!! 22.12.04, 23:53 Mi sie tez bardzo podobaly Bebecary,ale nie znalazlam uzywanego, a tylko taki wchodzil w gre,zebym go mogla zostawiac na klatce,a nie tachac na drugie pietro,kupilam Inglesine Magnum i to tez jest super wozek.moze nie taki bajerancki jak bebecar,ale rewelacyjny,na pompowanych kolach,lekko sie prowadzi,bez zarzutow.Polecam. U mnie na USG pokazal sie syneczek,moj Szymon bedzie mial brata. Pozdrawiam-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
nona_n zakupy, wózek, życzenia :-))) 23.12.04, 09:10 witajcie Dziewczyny, w końcu i ja mam pierwsze zakupy wanienka+stojaczek, przewijak, łóżeczko i wózek. Mieszkam na 2 piętrze bez windy, więc musial byc lekki, ale koła nie za małe, bo telepie potem na wertepach i dziurach chodnikowych, dobrej jakości, ale nie za drogi, z regulowaną długością rączki (duża różnica wzrostu pomiędzy tatusiem i mamusią fotelik musi wpinać się w stelaż, siedzisko spacerówki musi być spore.. i musial mieć jeszcze 100 innych zalet. No i niech mi ktoś dogodzi Najpierw myślałam o parasolce, już prawie zdecydowałam sie na Peg Perego Pliko P3, ale strasznie mało stabilne są parasolki, "chyboczą się" na wszystkie strony.. I w końcu zdecydowaliśmy się na Peg Perego Atlantico. Myśle, że to dobry wybór, przeglądałam na forum i praktycznie dziewczyny tylko chwaliły.. Mimo że nie jest parasolką i ma w miarę spore kółka - jest lekki, poręczny.. no i sliczny.. Jak przygotowania do świąt? Ja sie, cwaniara, wymigałam, wszystko robi Mama i przyszła teściowa, ubralam tylko choineczkę.. Glaszczę sie po brzuszku, patrzę na snieg za oknem i jestem po prostu szczęśliwa.. Wam też tego zyczę, Kobietki.. I jeszcze łatwego porodu, zdrowych i ślicznych Maleństw.. a następna Gwiazdka będzie jeszcze bardziej wyjątkowa.. Odpowiedz Link Zgłoś
monia49 Re: zakupy, wózek, życzenia :-))) 23.12.04, 10:31 CzescMamusie Wreszcie zrobiłam pierwsze zakupy dla naszej dzidzi tzn. łózeczko, materacyk,posciel,kocyk i jestem dumna b. z siebie, a reszte insz allah po świetach. Po swietach mam tez zamiar pomalowac pokoik dzidzi w Mysie nad morzem. Co do wózka to mysle o najnowszym x-landerze( stosunkowo niedrogi- gondola+ spacerówka-1650,- i na odlotowych amortyzatorach) Jakos trudno mi poczuć święta w tym roku, moze to przez prace. Ale od dzisiaj biore sobie 5- dniowy urlop i zaczynam sie wczuwaćw klimat choinkowy. Życze wam wszystkim Mamusią cieplutkich, milutkich i bezskurczowych Swiat. Pozdrowienia Monia i Tymo ( 34 tc) Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: zakupy, wózek, życzenia :-))) 23.12.04, 11:19 Reg Peregro to super wozki,na forum same pochwaly,wiec mysle,ze to super wybor. Natomiast po doswiadczeniach moich kolezanek i lekturze forum odradzam wozki Chicco i Graco (oprocz tych na pompowanych kolkach).Sa to bardzo awaryjne wozki,odpadaja kolka,czesto trzeba je reklamowac,a Graco robia nie na polskie warunki i one nie wytrzymuja. Oczywiscie generalizuje,bo pewnie sa wsrod nich modele,ktore sa dobre,ale ogolnie to niezbyt dobre wozki,a kosztuja nie malo. Naprawde przed zakupem polecam poczytac forum Zakupy,wpisac w wyszukiwarke nazwe wozka. Czesto sa rozbiezene opinie,wiec trudno sie zdecydowac,ale naprawde warto poczytac. Pozdrawiam-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
eva78 Re: zakupy, wózek, życzenia :-))) 23.12.04, 11:14 Wózek stoi już w domu od miesiąca: kupiliśmy Inglesine Magnum, jak sie sprawdzi, to się okaże w praniu. Też miałam dylemat śpiworkowo-kombinezonowy. Chciałam mieć łatwy dostęp do dziecka- żeby łatwo było dziecko wkładać do wózka, sprawnie przypinać w foteliku, dlatego zdecydowaliśmy się na kombinezonik. Kupiłam granatowy- ortalionowy, w środku wyłożony ślicznym żółciutkim polarkiem, firmy Mothercare, dla dzieci od 0 do 3mies. Mam termin porodu na 25II, ale może dzidzia urodzić sie wcześniej. Marzec na pewno przechodzi (hihi w zasadzie to przejeździ)w tym kombinezoniku, a kwiecień też może być rózny. Czasem i w kwietniu zdarza się śnieg. Kupiłam kombinezon już teraz, bo jakaś dziewczyna na forum opisywała swoje zeszłoroczne poszukiwania śpiworków w styczniu-lutym. Sklepy wyzbywają się towaru i podobno trudno kupić odzież typowo zimową. W domu bałagan, dzisiaj sprzątam i pakuje prezenty. Okien mąż kategorycznie zabronił mi dotykać. Chodzę przeziebiona więc chyba nie będę sie forsować. Ale mam wyrzuty sumienia, bo to w końcu święta. Wyjeżdżamy na święta do rodziców, wiec gotowanie mi odpada. Dzisiaj po południu lub jutro rano jedziemy. 3,5h jazdy samochodem przed nami- trochę się boję. Mam nadzieję, że dzidzi nie zmęczę za bardzo, ale jakoś nie wyobrażam sobie Wigilii we dwójkę z dala od rodziny. No i jak już Franuś się urodzi, to też będzie ciężko gdzieś się ruszyć. Świątecznie i cieplutko Was wszystkie pozdrawiam i życzę cudownych świąt, to że będą dla nas niezwykłe, nie podlega wątpliwości... Ewa z Franulkiem Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Re: zakupy, wózek, życzenia :-))) 23.12.04, 14:04 Dziewczyny chciałabym Am życzyć spokojnych, rodzinnych i "bezawaryjnych" Świąt!!! U mnie choinka już stoi, dzisiaj trochę już przygotowałam potraw, ciuszki dla małego poprane i poprasowane, mam już praktycznie wszystko, oprócz łóżeczka. Wczoraj byłam na USG, mały waży 2400 w 33 tc. Nie wiem czy to dużo, ale mój gin zrobił wielkie oczy Jeszcze raz WAs ściskam i Radosnego Świętowania Consta i Kacper Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolkamaja Wesołych Świąt!!! 23.12.04, 15:14 Witam Wszystkie Lutóweczki!!! Przyłączam sie do poprzednich i również życzę radosnych Świąt, pełnych rodzinnej, ciepłej atmosfery oraz tego byśmy wszystkie zameldowały się po świętach w obecnym stanie, czyli "podwóje" ))) Pozdawiam Maja PS. Ja na zakupy ruszam po świętach. Na razie przygotowałam listę Odpowiedz Link Zgłoś
psacia szczescia 23.12.04, 15:29 duzo spokoju i przede wszystkim zdrowia zdrowia i jeszcze raz zdrowia dla wszystkich mamusiek tatusiek i dzieciatek-pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
ellaella Życzenia 23.12.04, 16:56 Dziewczyny, wszystkiego co najlepsze dla Was i Waszych brzuszków-maluszków w Nowym Roku. Jedno, co jest pewne, to to że rok 2005 będzie dla nas wszystkich zupełnie inny niż 2004 Jestem przekonana, że będzie to cudowny rok! To pierwszy rok życia naszych maleństw, więc musi być wspaniały! Pozdraiwam wszystkich ciepło, Ella i Natasza (35 tydz.) Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: Życzenia 23.12.04, 17:26 I ja życzę wszystkim wspaniałych świąt. Cieszcie się ostatnimi wolnymi chwilami jakie nam zostały, bo już niedługo będziemy szczęśliwie opanowane przez nasze dzieciaczki. Ja mam zamiar, przez całe święta patrzeć się współspaczowi w oczy, bo nie wiem, co potem będzie się działo w naszym życiu. No i oczywiście planuję się objadać, mimo moich +11. Trudno, po świętach będę przywracać w sobie rozsądek. Pozdrawiam wszystkich mocno, Odpowiedz Link Zgłoś
bietka2 Swieta 24.12.04, 11:19 Ja tez zycze Wam wszystkich, aby te swieta byly pelne spokoju i milosci oczekiwaniem i aby nasze malenstwa dotrwaly w zdrowiu do swoich terminow. Poza tym to co pisala olida, cieszcie sie ostatnimi chwilami beztroski, snu i sam na sam z mezem. Pozdrawiam goraco Bietka (Ania) Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: Swieta 25.12.04, 11:47 My tez Wam wszystkim zyczymy wszystkiego co najlepsze, spelnienia marzen, łatwych porodow i zdrowych dzieciaczkow ) Marta, Marcin i dzidka Odpowiedz Link Zgłoś
jo27 nasze świeta potrwają dłużej! 25.12.04, 21:31 Kochane, myśląc o wszystkich niezwykłych chwilach, które tuż przed nami, chcialabym życzyć Wam czasu na refleksję nad sobą i czasu dla tych, których kochamy, a także aby nadzieja i radość, którą świąteczne dni niosą, pozostały z Wami na cały długi rok! - ściskamy mocno i odświętnie Joasia i Jaś p.s.1 pozdrowienia dla wszystkich dzielnych Tatusiów, a szczególnie dla Pawła, Roberta i Marcinów p.s.2 Olida - dalszych sukcesów naukowych ( przy okazji wyrazu podziwu i gratulacje po-egzaminacyjne) p.s.3 u nas świętowali wszyscy przyszli dziadkowie, wujkowie i ciocie, dlatego dopiero dzisiaj udalo mi sie usiąśc do komputera. W tym roku cały czas mam jednak wrażenie, że adwent jeszcze wcale się nie skończył, a prawdziwe Boże Narodzenie dopiero przed nami ))! Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: nasze świeta potrwają dłużej! 26.12.04, 22:30 dziekujemy Marcin tez dziekuje nasze swieta niestety juz sie koncza, ale za to mamy juz wlasny samochodzik Odpowiedz Link Zgłoś
kluseczka74 Święta, Święta i juz po ..... 27.12.04, 12:25 Hej Święta ,święta i już po. Dziś trzeba bylo wrócić do pracy. CIĘŻKo oj Ciężko to szło a i teraz siedząc przed firmowym kompem nic mi sie nie chce. Jestem przeżarta do granic mozliwości. Postanowiłam, że zważę się dopiero w przyszłym tygodniu przed wizytą u lekarza - po co sie stresować. A powód jest. Zaczynam mieć poważne problemy z wkladaniem butów. Dotąd było to tylko niewygodne a teraz robi się trudne do wykonania. Problemów z Sylwestrem nie ma. Jest tylko dylemat na którym boku się położyć na prawym czy na lewym????? Małe się póki co nie odwróciło bo boksuje symetrycznie lekko po przekątej brzucha i to na dole więc dalej wylegujemy sie poprzecznie. No i pozostaje tylko czekać, czekać ufffffff. Pozdrawiam Mamuśki i co raz wieksze piłeczki Kluseczka Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Re: Święta, Święta i juz po ..... 27.12.04, 15:53 Witajcie po Świętach.... Hmmm jakoś tak smętnie dziś mi się zrobiło, że już po... ale pojechaliśmy kupić resztę wyprawki Maluchowi, i tak wylądowało w domu łóżeczko i przewijak Zostały mi już tylko kosmetyki i rzeczy dla mnie do szpitala. Nie wiem jak u Was, ale moje noce są z dnia na dzień coraz gorsze, boli mnie już kompletnie wszystko!!! Brzuch mam wrażenie, dostał jakiegoś speeda i co dzień bardziej wystaje! NIe mieszcze się w moje ciążowe sztruksy I im bliżej tym większa panika z mojej strony...ech POzdrawiam Was mamuśki i meldujcie się czy jesteście Wszystkie w "pakiecikach" Consta i 34 tyg Kacper Odpowiedz Link Zgłoś
mejdejka Re: Święta, Święta i juz po ..... 27.12.04, 19:02 heju !!! witajcie po świętach ! no kobietki byle do NOWEGO ROKU potem zaczniemy WIELKIE ODLICZANIE i WIELKIE OCZEKIWANIA ja już normalnie nie mogę doczekać się rozwiązania chociaż ostatnio śnią mi się horrory typu śmiertelne porody ,w których ja sie wykrwawiam albo często śnią mi się zmarli z moich rodzin trochę mnie to niepokoiło i bałam się ale ostatnio przeczytałam w mądrej książce ,że to normalne po prostu mój mózg chce się psychicznie przygotować na poród lub połączyć stare pokolenie z nowym pokolenieniem !!! czy WAM również śnią się koszmary??? boicie się porodu??? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
agamousy Re: Święta, Święta i juz po ..... 27.12.04, 19:47 Cześć Wszystkim mamutkom Baaardzo dawno się nie odzywałam - gwoli przypomnienia: 34 TC, synek, termin na 13 lutego. Niestety Mały wybiera się wcześniej (okazało się w zeszły wtorek że mam 1,5 cm rozwarcie i skurcze), więc miałam zamontowany Pesar, łykam różne paskudztwa i zaciskam nogi do przynajmniej 14 stycznia. Potem - wszystko zależy od Malucha - albo posiedzi nieco dłużej, albo pojawi się w styczniu. Szczerze powiedziawszy, boję się jak diabli. To nasze pierwsze dziecko i kompletnie nie wiem "z czym to się je". Dotarło do mnie z całą jasnością, że BĘDZIEMY MIELI DZIECKO. BAAARDZO NIEDŁUGO.... O rany Julek... Odpowiedz Link Zgłoś
klubofaza Re: Święta, Święta i juz po ..... 27.12.04, 21:43 Hello ja też jestem. Agamousy, ale miałaś przygodę! Nie wiedziałąm, że coś takiego może się już przydarzyć - w sumie powinnyśmy być przygotowane, ale rozwarcie? Faktycznie im bliżej tym straszniej... Ja też mam lekkiego cykora. Ja jutro idę na USG, zmierzą małego, zważą i wszystko. Dziś robiłam powtórną glukozę po 75ml, mam nadzieję, że widmo cukrzycy oddali się w zapomnienie... Po Świętach powoli już tylko wspomnienie i pełna lodówka Ja apetytu za bardzo nie mam, przez tę pogodę deszczową tylko bym spała... Buziaczki dla wszystkich Agnes i 32 tc boy Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: Święta, Święta i juz po ..... 28.12.04, 10:12 Agamousy ja swoje horrory przerobiłam gdzies w 3 miesiącu ciąży, na razie spokój, ale co będzie to się jeszcze okaże Ja też jestem lekko zszokowana faktem, że będziemy mieli dziecko, czasem zastanawiam się skąd się wzięło i dlaczego ciąża trwa tylko 9 miesięcy (mimo niezbyt miłego poczucia tysiąca coraz silniejszych nóg w moich żebrach, przeponie i bóg wie gdzie jeszcze). A jednak nie mogę się doczekać , także jak zwykle babie nie dogodzisz. A ja zaraz idę przeglądać "spadowe" ubranka i zastanawiać się co jeszcze muszę kupić (czy muszę), wieczorem jadę do koleżanki - może uda mi się odkupić wózek. Czy wy też macie wrażenie, że strasznie dużo zachodu z tymi naszymi potomkami ?? Mam kompletnie zawalony pokój różnymi rzeczami dla młodego i muszę to w końcu uporządkować, to niemożeliwe, żeby potrzebował tego AŻ TYLE Na razie Odpowiedz Link Zgłoś
elje A co z Sylwestrem? 29.12.04, 13:04 Cześć dziewczyny! Czy Wasze somopoczucie pozwala Wam na planowanie jakiś sylwestrowych szleństw, czy raczej zaszywacie się na bardziej kameralnych imprezach? Ja jestem strasznie wygłodniała prawdziwego szaleństwa, zwłaszcza, że mem już starszego synka i od kilku lat moje wyjścia na imprezy są ograniczone. Oczywiście synka nie zamieniła bym za nic, ale za dyskoteką bardzo tęsknię. Czasem wygłupamy się z Kubusiem i tańczymy sobie przy muzyce w domciu ale to nie to samo. Ciągle sobie obiecujemy z koleżanką która jest w identycznej sytuacji, że jeszcze sobie to odbijemy. I Wam też tego życzę na Nowy Roczek, który przyniesie nam wiele zmian i mam nadzieję, ze samych dobrych. Życzę wam również "mlecznej zabawy sylwestrowej" (przynajmniej kaca nie będzie) i świetnego samopoczucia. Aha! Ja "sylwka"spędzam właśnie kameralnie z mężusiem siostrą i szwagrem oraz naszym bomblem za ścianą. Kończę bo moje maleństwo strasznie się rozpycha. Chyba nie odpowiada mu moja pozycja Pozdrawiam elje Odpowiedz Link Zgłoś
mimecka Re: Czy Wy tez tak macie??? 29.12.04, 08:46 Cześć Mamusie. Obecnie jestem w 34 tc. Od trzech dni mam dziwne uczucie jakbym miala dostac okres, bole w kości krzyżowej, czasami w podbrzuszu, nie sa ona az tak czeste 2-3 razy w ciagu dnia. Czyżby to było przygotowanie do porodu???? Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: Czy Wy tez tak macie??? 29.12.04, 11:18 właśnie wczoraj czytałam, że mogą to być pierwsze zwiastuny. Pilnuj się, jeszcze parę tygodni nam zostało Odpowiedz Link Zgłoś
agamousy Re: Czy Wy tez tak macie??? 29.12.04, 14:25 Wiesz, ja tak miałam w tygodniu przed Świętami - i trwa do tej pory. Może to być nic - ale na wszelki wypadek zadzwoniłabym na Twoim miejscu do lekarza (ja od swojego dostałam OPR, że nie zadzwoniłam). Odpowiedz Link Zgłoś
biedroneczka_mama Kurcze to ?le!!! 29.12.04, 14:57 Ja mam dokładnie tak samo. Te bóle mam pare razy dziennie i nawet nieraz dobrze zaboli Do tego dochodzi biegunka czasami (rzadko). Czy to napewno juz?? Odpowiedz Link Zgłoś
agamousy Re: Kurcze to ?le!!! 29.12.04, 15:54 A ja myślałam, że to tylko ja jestem taka "zdolna" (popatrzcie parę postów wyżej). Dzwonić do lekarza, ale to już!!!! (to naprawdę nie jest dobry moment na rodzenie). Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: Wózek 29.12.04, 11:21 No i zakupiłam. Używany Bebecar Raider AT+, w super stanie, od koleżanki. Nie wiem czy na pewno dobry wybór, ale mam z głowy . W każdym razie "jeździ" po schodach bosko, a to był warunek, bo nosić nie chciałam. Jeśli ktoś również takiego szuka, to również wczoraj widziałam taki w komisie, w cudnym kolorze. W komplecie jest gondola, spacerówka, fotelik do samochodu, stan również b dobry. Pozdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
plumcio Re: Wózek 29.12.04, 15:40 Olidio, ja ma własnie taki wózek i jest super. Jeden minus to ten że nie ma przekładanej rączki a czasem chciałoby sie poprowadzic dziecko tyłem do wiatru, słońca... Wózeczek przeżył młodszego synka i jest w super stanie. Cięzki, ale prowdzi się bardzo dobrze. Gdybym miała kupic teraz to pewnie kupiłabym Multiplę ( ma przekładaną rączkę) alebo może tańszego Fokusa? MNie tez łapią skurcze. Kurczę, może powinnam tez zadzwonic do mojego doktorka? Kończe dziś 35 tc, jesze 2 tyg. i mała będzie bezpieczna, ale może lepiej dmuchać na zimne??? POzdrawiam was gorąco. Plumcio Odpowiedz Link Zgłoś
kluseczka74 Skurcze!!!!!!!!!!!!! 29.12.04, 16:02 Hej Mnie dopadło wczoraj i to mocno. Zadzwoniłam do lekarza. Zapakował mnie do łóżka na 2 godziny z dwoma Nospami. Pomogło. Ale bolało tak, że aż się pociłam. Dziś nie czuję się najlepiej ale jakoś siedzę. Też bardzo boli mnie kość ogonowa i wogóle całe to ,, urządzenie " do siedzenia. Małe się rusza nie mogę się skarżyć - odpukać ale cała reszta nie najlepiej. Jak leżałam to jako tako jak siedzę to tylko boli mnie tyłek ale jak wstaję to już przestaje być radośnie.W przyszłym tygodniu mam wizytę u lekarza może pomyślę o zwolnienu?? Przestraszyłam się okropnie. Pozdrawiam Wszystkie Mamuśki i ,,problemotwórcze" Brzuszki Kluseczka i Człowieczek Odpowiedz Link Zgłoś
asiex Re: Wózek 04.01.05, 16:39 czołem Ola, proszę daj namiar na ten komis. Co prawda mój mąż ma jakiś super kontakt i ma kupić nowego Trackera za dużo mniejszą kwotę, ale ja jakoś wolę się dodatkowo zabezpieczyć gdyby coś nie wypaliło. W mnie nadal brzuchal wysoko mimo, że mam termin na 8 stycznia Na razie nic nie czuję, żadnych zmian. Do tego jestem przeziębiona, ciągle smarkam i kaszlę. Pozdrawiam wszystkie lutowe mamusie i życzę dużo zdrówka i szczęścia w Nowym Roku! Asia i Filip lilypie.com/days/050108/0/23/1/+1[/img][/link][/center] Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: Wózek - do asiex 04.01.05, 16:54 Podaje adres komisu - ul. Ciolka 35 pawilon 87. To jest budynek przy samej gieldzie staroci na kole. Czynne 10 - 19 i 9-14. Tydzien temu jesszcze byl, nie wiem jaki jest stan na dzis. Tel 877 3079. Link na ich strone, bezposrednio na ten wozek: www.babykomis.pl/go/_info/?id=2579 Odpowiedz Link Zgłoś
klubofaza Re: adresy ciucholandów - m.in. do jo27 04.01.05, 17:55 Gdzie kupujecie te ciuszki z drugiej ręki? Ja wiem, że jutro otwiera się podobno suuper ciucholand na GRÓJECKIEJ, nowy i wielki, bo są już dwa takie same w Legionowie i na Bemowie. Słyszałam o nich same dobre rzecz, sama mam tam daleko, ten na grójeckiej byłby bliżej. Jak dowiem sie jaki numer to napiszę (cena za kg 40 i są obniżki) Ktoś mi polecał ten za Smykiem, koło knajpki Między Nami? Kiedyś zaszłam ale było za dużo ludzi i za duszno, bo raczej mały, Byłyscie tam? No i to wszystko co wiem. Jak wiecie o jakiś fajnych, to napiszcie... Ja na razie zdrowa, odpukać! Pa a Odpowiedz Link Zgłoś
mejdejka badanie KTG :) 04.01.05, 18:16 WITAJCIE !!! Znalazłam fajny adresik : www.neoventa.se/Documents/1_CLD300201_48R1A.pdf tu znajdziecie cenne informacje o badaniu KTG (od strony 6) pozdromejdejki Odpowiedz Link Zgłoś
mejdejka Re: badanie KTG :) 04.01.05, 18:21 www.neoventa.se/Documents/1_CLD300201_48R1A.pdf Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: Wózek tracker 05.01.05, 21:08 bebe confort tracker?? znajomi mieli- czy nadal maja. i odradzaja stanowczo. my kupilismy tophy avenue w koncu... Odpowiedz Link Zgłoś
jo27 Re: Czy Wy tez tak macie??? 29.12.04, 15:50 ja miałam takie silne "przedmiesiączkowe" bóle bardzo często przez ostatnie 3 tygodnie. Moja gin. uważa, że to mogą być skurcze wyołane ruchami malucha, który leżał poprzecznie i strasznie sie wiercił. Miałam na to brac no-spę 6 x dziennie albo 3x no-spę forte. Wczorajsze usg pokazalo, że Jasiek wreszcie postanowil się przekręcic (hurra!) i i rzeczywiście boli jakby troche mniej. Ale oczywiście lepiej poradzic sie lekarza, bo to może być sprawa bardzo indywidualna. Odpowiedz Link Zgłoś
jo27 Czy Wy tez tak macie??? 29.12.04, 15:57 Byłam niedawno u okulisty - podczas ciąży wzrok mi sie pogorszył o prawie 2 dpt. (badałam komputerowo tuz przed) i pewnie może jeszcze trochę w czasie karmienia. Była też u stomatologa, który wykrył "typowe ciązowe zapalenie dziąseł". Jak dobrze, że już tylko miesiąc nam został! Jeszcze trochę i chyba bym sie rozleciała na dobre A to wszystko przez 2200 g szczęscia, które wysya ze mnie wszystkie życiowe soczki . zycze Wam lepszej kondycji! Jo & Jasio-wampirek Odpowiedz Link Zgłoś
agamousy Kurcze to źle? 29.12.04, 16:18 Kobietki, tak na zdrowy rozum (ozdrowiały po ostatnich akcjach - wydaje mi się, że z każdą "pierdołą", która zaprząta nam myśli warto zwrócić się do lekarza - wcale nie jest łatwo, wiem bo wolałam sama poczytać w Internecie niż zadzwonić, ale od momentu kiedy mój mąż mi "przygadał", że Internet ma u mnie większy autorytet niż moja pani doktor (która na dodatek jest przyjacielem rodziny), to zrobiło mi sie trochę głupio i obiecałam sobie że już grzecznie będę się wypytywać o wszystko co będzie mnie niepokoiło (tak prawdę powiedziawszy, to nie chodzi o kwestię autorytetu, tylko mi po prostu głupio było dzwonić z "byle czym"). U mnie się skończyło na Pessarze (no-spę i magnez i diphergan brałam już jakiś czas bo w zasadzie prawie od początki ciąży pobolewało mnie podbrzusze, bez żadnych innych niepokojących symptomów) i przymusowym unieruchomieniu (pozycja kanapowa obowiązuje) - ale strach pomyśleć co by było, gdybym nie miała umówionej wizyty w zeszły wtorek.... Tak więc - dzwonić, dzwonić!!! Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: Czy Wy tez tak macie??? - oczy 29.12.04, 17:30 Jo, ja nie byłam u okulisty ale sądzę, że z moich 0,25 mam co najmniej jeden albo nawet więcej, bardzo kiepsko widzę, zaczęłam nosić okulary, które miały mi służyć sporadycznie Słyszałam, że powinno się poprawić po ciąży. Mam nadzieję. Odpowiedz Link Zgłoś
mimecka Re: Czy Wy tez tak macie??? - oczy 29.12.04, 19:52 Dzięki dziewczyny za rady, głupio to zabrzmi ale pocieszyłyscie mnie że z tymi bolami nie jestem sama, jutro dzwonie do lekarza bo na dodatek brzuch zaczyna mi twardniec, a moja córcia wierci sie nisamowicie. Odpowiedz Link Zgłoś
bietka2 Re: LUTY 2005!!! 30.12.04, 09:08 MNie tez wczoraj wieczorem jakies bole zlapaly, ale moze to z przemeczenia fizycznego. Moje najstarsze dziecie ma ferie w przedszkolu, wiec wczoraj szalalam z dwojka i chyba troche przesadzilam (a opiekunka byla tylko chwile rano). Podpisalam juz umowe z polozna z sw Zofii - super babka, kupilam kilka ubranek, popralam je i czuje sie spkojniej. Choc musze przyznac,ze w tej ciazy nie spieszy mi sie szczegolnie do rozwiazania, ale w pierwszej ciazy to sie nie moglam doczekac od poczatku. Teraz probujemy wykorzystywac opiekunke wieczorami, zeby jak najwiecej wychodzic do kina, znajomych itp, bo pozniej nawet jak sie bedzie udawalo to nie bedzie to takie proste. A Sylwestra spedzamy w gronie najblizszych przyjaciol i szalenstwa sobie odpuszczamy - ale tanczyc i tak zamierzam. Pozdrowka Odpowiedz Link Zgłoś
celka_s Re: Do mimecka 30.12.04, 09:48 Jakbys mogla to daj znac co powiedzial lekarz. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
monia49 Re: LUTY 2005!!! 30.12.04, 12:26 Czesć Mamusie!!! Długo się nie odzywałam, ale jużpowoli koncze z pracą , bo uświadomiłam sobie,ze jak za 1,5 tygodnia rozpocznie mi sie akcja porodowa to juz nie beda jej powstrzymywac i będe miała dzidziusia. To tylko 1,5 tygodnia, a ja nie mam nic oprócz łózeczka, wanny i karuzeli. W niedziele jade na zakupy do smyka i kupie wszystko za jednym razem. Co do skurczów to sie już do nich przyzwyczaiłam i mam, nawet bardzo mocne czasami. Ale ratuje sie dodatkowa dawka Fenoterolu, bo nikt mnie nie przekona do szpitala( bałabym się ,że ,mnie tam zostawia do porodu)Ogólnie jest cudownie, że to juz końcówka błogosławionego stanu Pozdrawiam Monia i Tymo Odpowiedz Link Zgłoś
monia49 GDZIE KUPIĆ ??? 30.12.04, 12:28 Dziewczyny gdzie można kupić te podklady dla nas po porodzie i majtki z siateczki? Pozdrawiam Monia i Tymo Odpowiedz Link Zgłoś
ksenia12 Re: GDZIE KUPIĆ ??? 30.12.04, 13:07 podkłady i majtki jednorazowe można kupić w aptece.... a poza tym zajrzyjcie na forum ciązy, bo tam jedna z nas pisze,że termin miała na luty, a 23.12 już urodziła )) zdrowego syneczka i to najważniejsze!! Odpowiedz Link Zgłoś
mimecka Re: Do mimecka 30.12.04, 15:55 Wiatjcie Dzis dzwoniłam do mojego gin, powiedział ze trzeba to obserwowac, jesli nie wystepuja plamienia (krwawienia), to moze byc wywołane uciskiem, trzeba duzo lezec, poniewaz mi przy tych skurczach twardnieje brzusio zalecił profilaktycznie 3x1 nospe i byc czujnym, w razie czego szybko go odwiedzic Mam nadzieje ze bedzie wszystko ok u mnie i u Was mamusie Pozdrowienia i papappapa. ps. ide kupic nospe Ania Odpowiedz Link Zgłoś
klubofaza Re: różne 31.12.04, 00:41 Ja na szczęście skurczy nie mam jeszcze, teraz kończy mi się 32 tydzień. Mały na USG się zaprezentował ślicznie, waży 1870 gramików, więc chyba norma. Za to wahania nastroju mam straszne, teraz jestem na etapie nieszczęść, jest mi źle, nikt mnie nie kocha i takie tam. To jest okropne! I ciągle płaczę. Boże jeszcze ta pogoda dobija, jak by był śnieg i słońce to przynajmniej aura by nie dobijała, a tak to cały dzień ciemno i beznadziejnie. Pokłóciłam się z ukochanym i wcale mi nie jest lżej, on ma bardzo dziwny charakter, niestety takiego sobie wybrałam)) Sylwestra spędzę na oglądaniu filmów video, bo w TV nawet nic nie ma do obejrzenia. Mam obiecany masaż erotyczny nie wiem jak to się skończy... Naprawdę wszystko mnie denerwuje, mam nadzieję, że mi przejdzie szybko. Całusski Agnes Odpowiedz Link Zgłoś
monika.p6 Re: LUTY 2005!!! 31.12.04, 11:59 witam wszystkie lutowe mamusie! Mój termin porodu to 17 luty, do dziś przytyłam 13 kg. Samopoczucie raczej dobre, czasem psychicznie czuję się gorzej niż fizycznie. Popadam w jakieś "złe nastroje", boje się przyszłości, porodu, pierwszych dni z maluchem itd. To moje pierwsze dziecko więc wszystko jest dla mnie nowością. Mam kilka ciuszków dla małego, zamierzam w najbliższym czasie wybrać się na większe zakupy. No właśnie mamuśki- co sądzicie o ciuszkach kupowanych z tzw."drugiej ręki", w ciuchlandach itp.??? Z powodów finansowych (mąż właśnie stracił pracę a ja nie zarabiam zbyt dużo nie mogę sobie pozwolić na zakupy w markowych sklepach. Jak się na to zaptrujecie? pozdrawiam Monika Odpowiedz Link Zgłoś
klubofaza Re: ciuszki z drugiej ręki 31.12.04, 15:18 Ja tam uważam, że jeżeli są w dobrym stanie to czemu nie? czasem taki maluszek to nawet czegoś nie założy (tzn. mamusia go nie ubierze) bo albo urośnie szybko, albo leży ciuszek gdzieś zapomniany i jak się wyjmie to za malutki, albo mały za grubiutki... Jestem za. Byłam w Anglii i tam bardzo popularne jest oddawanie ciuszków po swoich dzieciach, wszem i wobec, przecież one się nie zużywają! No chybaże, ale to widać! Upierzesz w fajnym proszku, uprasujesz i już. Też może się zdarzyć że mały albo mała raz włoży. Ale jeśli chodzi o bieliznę - body, majteczki, skarpeteczkio to nie, tu bym kupowała nowe!!! A TAK WOGÓLE DZIEWCZYNY TO SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU, DUŻO SZCZĘŚCIA - PRZYDA NAM SIĘĘĘĘĘĘ!! BUZIAKI AGA Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: ciuszki z drugiej ręki 31.12.04, 16:40 w sumie jak dla mnie nie ma znaczenia czy uzywane czy nowe. na dodatek uzywane na pewno bylo dezynfekowane, poza tym i tak sie pierze np na 60 czy 90 stopni... a nowe przeciez tez miliony osob macaja, rzeczy spadaja na podloge i wogole a poza tym to nie tak jak z nasza bielizna- dzidki maja pieluchy az po pachy ;- )) Odpowiedz Link Zgłoś
jo27 do moniki.p6 31.12.04, 15:32 nie będę ukrywac, że wybieranie malutkich ubranek w ładnych sklepach sprawia mi wiele radości, ale równie duzo - przeglądanie tych, które dostałam od koleżanek po ich maluchach - a więc zdecydowanie uzywanych Jeśli jestes z Warszawy, mogę polecić Ci świetne ciucholandy z ubrankami b. dorej jakości i w dobrej cenie. A propos finansów: w ostatnią niedzielę (św. Rodziny)ksiądz podczas kazania nawiązał do ostatnich wyników badań, które mowią, że wychowanie dziecka od poczecia do 18 r. zycia kosztuje mniej więcej milion zł. Wiele osób nie ma tego miliona i z tego powodu nie decyduje sie na powiększenie rodziny - i stąd coraz większy demograficzny niż. Ale przecież jakby spojrzeć na to z drugiej strony, każde z dzieci, które tu mamy (wskazał na stado maluchów brykających na dywaniku w prezbiterium) jest warte milion, więc jak ktos ma jedno dziecko to jest milionerem, a jak dwoje, - podwojnym milionerem... Po mszy dzieci jakoś wyjątkowo szybko znikneły sprzed oltarza ;D a nas to rozbawiło i podnioslo na duchu )) - bardzo milego wieczoru i duzo szczęścia w nowym roku (na pewno go nie zabraknie!) Jo&Jaś Odpowiedz Link Zgłoś
monika.p6 Re: do moniki.p6 31.12.04, 17:23 kochane mamuśki... bardzo wam dziękuję za słowa otuchy, zawsze jakoś raźniej po przeczytaniu kilku miłych słów. jo27- jestem z wa-wy więc bardzo cię proszę o te adresy ciucholandów godnych polecenia, napewno się tam wybiorę w najbliższym czasie. z góry dziękuję ZYCZĘ WSZYTSKIM MAMUŚKOM SZAMPAŃSKIEGO SYLWKA I SPEŁNIENIA WSZELKICH MARZEŃ W NOWYM ROKU !!! Trzymajcie się ciepło ... Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: do moniki.p6 31.12.04, 16:47 hej nie przejmuj sie- ja mam wiekszosc ciuszkow z ciucholandow, wiele z nich bylo calkiem nowe. poza tym sa na pewno ladniejsze i lepsze jakosciowo niz niektore nowe. niby moglabym kupowac w sklepach nowe, ale jak widze ceny w mothercare to mi szczeka opada. a tak mam nowiuskie rzeczy po 3-5 zl ) a nowych ciuszkow mam moze z 10 sztuk... no i wszystkie skarpetki, ale wszystkie z przecen, kupione rok temu ) ja postawilam na nowy drogi wozek i fotelik- cos za cos a co do kosmetykow - pieluchy na poczatek pampers ale juz chusteczki bambio- bo tanie i dobre (sprawdzalam na sobie) polecam auchan- tam sa np body po 5.99, calkiem fajne a co najwazniejsze z dobrej bawelny i trwale (pralam dwa razy) i podobno na stadionie XX-lecia hurtownie sie wyprzedaja, ale nie sprawdzalam jeszcze. Odpowiedz Link Zgłoś
mowi32 Re: LUTY 2005!!! 01.01.05, 20:16 Ja też mam 2/3 ciuszków używanych: trochę po dzieciach koleżanek, a trochę kupione w ciuchlandach. I potem też zamierzam kupować na ciuchach. Wszystkie już są wyprane i wyprasowane i naprawdę dobrze się prezentują. Niektóre nawet lepiej niż te nowe. Zrobiliśmy już częściowe przemeblowanie, mam większość wyprawki i trochę się uspokoiłam. Wcześniej obawiałam się, że nic nie będę mieć przygotowane, a teraz w zasadzie mogłabym już rodzić . No, jeszcze ze 2 tygodnie, bo to dopiero 36 tydzień. Jasiek już ma coraz mniej miejsca i strasznie się rozpycha. Na szczęście w nocy grzecznie śpi, co nie znaczy że ja też. Przybyło mnie 11 kg, jestem opuchnięta i te kilogramy wyraźnie mi ciążą. Pozdrawiam wszystkie przyszłe Mamusie, a w Nowym roku życzę Wam lekkiego i szybkiego rozwiązania oraz spokojnych dzieciaczków dających się wysypiać po nocach i nie sprawiających żadnych problemów. Odpowiedz Link Zgłoś
osimek Re: LUTY 2005!!! 01.01.05, 20:41 Hejka! Witajcie w Nowym Roku 2005 ) Mam nadzieje, ze udały Wam sie wasze imprezy Sylwestre i wszystkie jestescie zadowolone. Nam udalo sie spędzić czas na imprezie do 2 wiec niezle. Dziewczyny - czy wasza skóra na brzuszku tez boli, bo u mnie czasami przeszkadza mi odziez ktora dotyka brzuszka. Pomimo, ze smaruje kremem i oliwką moja skora jest naciagnieta i koszmarnie boli, czasami pomaga prysznic, ale nie zawsze. Co robić? Pozdrawiam goraco i do uslyszenia Asia i brzuszek Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Witam w Nowym Roku 02.01.05, 10:20 Cześć mamuśki ...i już po Sylwestrze, ja spędziłam go w domciu z ukochanym, przyszli znajomi z rocznym maluchem i było poprostu kameralnie, padłam na polu chwały ok 23 i mąż zbudził mnie przed północą. Najgorsze jest to, że jestem przeziębiona, zaczęło się od kataru a teraz już ledwo żyję, mam wrażenie, że to jakaś grypa bo łamie w kościach i słabo, wykorzystałam już wsszystkie znane mi środki z medycyny domowej i farmakologii właściwej dla cieżarnych ..i nic W nocy śnią mi się koszmary ale to podobno normalne w tym okresie ciąży. Wyprawka podobnie jak u niektórych z WAs leży i tak naprawdę chciałabym urodzić, jestem już zmęczona ciążą. Poza tym tęsknie do moich ukochanych ciuszków i figury Buziaki i głaskanka dla maluchów Consta & Kacper Odpowiedz Link Zgłoś
mejdejka HURRAA - NOWY 2005 ROK ROZPOCZĘTY :)))) 02.01.05, 19:59 heju !!! hurrraaa - NOWY 2005 ROK rozpoczęty !!!!! a U MNIE dokładniej 236 dzień cyklu(do końca ciąży 44dni)/ od poczęcia minęło 220 dni!! w tym roku JUŻ za +/- 40 ZAMIERZAM przytulić swego synka po raz pierwszy!!!!! KAŻDA z nas w tym ROKU ujrzy i przytuli swoje dzieciaczki !!!!! CZYŻ TO NIE PIĘKNA PERSPEKTYWA ?/!!! Życzę WAM wszystkim : WSZYSTKIEGO NAJ.............LEPSZEGO !!!!!!!!! DUŻO ZDROWIA i MIŁOŚCI PORODU ŁATWEGO,PARTNERA GRZECZNEGO DZIECIĄTKA ZDROWEGO ,PORTFELA PEŁNEGO !!!!!!!!!! Niech wszystkie nasze marzenia się spełnią !!!!! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mejdejka jestem chora :( ale wreszcie szczęśliwa :))))) 02.01.05, 20:35 a po za tym dopadło mnie jakieś wstrętne choróbsko mam małą temperarturkę 38stop.,potężny katar i tragiczny kaszel mnie dopada bolą mnie wszystkie mięśnie i kości ledwo na oczy patrzę nie wiem za bardzo jak to leczyć może WY mi coś poradzicie ???? jutro idę do mojej gin.może ona też coś zaradzi ale pomimo mojej choroby jestem szczęśliwa bo uświadomiłam sobie ,że już wkrótce zobaczę swojego synka i przytulę go mocno Ale ten czas leci !!!!! Od następnego tygodnia zaczynam prać ciuszki dla PIOTRUSIA !!!!! wszystkie rzeczy(+pościel do łóżeczka) dostałam od swoich 2 kochanych szwagierek - taki rodzinny zwyczaj część rzeczy jest nowiutka ,a część używana ale w bardzo dobrym stanie mam tego mnóstwo a i kupiliśmy wreszcie wózek dziecięcy firmy "DAREX"- fajny i ma taki śliczny błękitny kolor łóżeczko mam po córeczce KAROLINCE oprócz łóżeczka mamy 2 "bujaczki"(dostaliśmy w spadku) pampersy moja mamuśka już zakupiła 3WIELO-PAKI !!! ależ będzie miał wygodne życie nas PIOTRUŚ a pozostałe rzeczy kupowaliśmy wspólnie z mężem po troszeczku musimy jeszcze tylko dokupić parę kosmetyków pielęgnacyjnych dla naszego "królewicza" dziewczyny a WY w jakie środki pielęgnacyjne zaopatrujecie swoje pociechy??? pozdromejdejki Odpowiedz Link Zgłoś
mysia125 Re: jestem chora :( ale wreszcie szczęśliwa :))) 02.01.05, 22:23 mejdejka napisała: > a po za tym dopadło mnie jakieś wstrętne choróbsko Kuruj sie, kochana! Zdrowka zycze, mam nadzieje, ze to nic powaznego. Ja (odpukac!) nic nie mialam przez ten caly czas, a do tej pory lapalam slicznie rozne paskudztwa. Zdarzylo mi sie tylko raz miec kaszel, ale pomogl syrop homeopatyczny. > wkrótce zobaczę swojego synka i przytulę go mocno > Ale ten czas leci !!!!! wez nic nie mow! Ja siedze jak na szpilkach, Zakontraktowany smieje sie, ze mi sie juz myli, ktory to jestem tydzien mam tysiace idiotycznych snow, oprocz tych typowych porodowych snilo mi sie np. spotkanie z czlowiekiem w stroju karczocha, a dzis - ze mialam choinke ubrana cala w swieze truskawki > Od następnego tygodnia zaczynam prać ciuszki dla PIOTRUSIA !!!!! ja juz mam wyprane, wyprasowane i posegregowane rozmiarami i przeznaczeniem takie odbicie, nie moglam sie powstrzymac. Ale moze to dlatego, ze to Junior Pierwszy > a i kupiliśmy wreszcie wózek dziecięcy firmy "DAREX"- fajny i ma taki śliczny > błękitny kolor My tez mamy wozek czerwony, ale nie wsciekle. Na razie jest to wlasciwie 1/3 wozka, bo tylko spacerowka. Udalo nam sie, bo trzeba na niego czekac ponad 8 tyg..takie maja zwyczaje w tych Niemcach, nic nie stoi w magazynie. Gondola i fotelik to juz pestka, w ciagu tygodnia przyjdzie zamowione w internecie. Ma 3 kolka i jest sliczny Quinny Buzz. > a pozostałe rzeczy kupowaliśmy wspólnie z mężem po troszeczku to chyba najrozsadniejsze, nie musisz sie wyzylowywac w ostatnim miesiacu. > dziewczyny a WY w jakie środki pielęgnacyjne zaopatrujecie swoje pociechy??? nie mam bladego pojecia! Szkole rodzenia mamy za dwa tygodnie ( wersja weekendowa) i poczekam, co polozne powiedza. Co kraj to obyczaj. Z Polski przyjechal sudocrem na ew. odparzenia, gaziki leko na pepek i pampersy w ilosciach znacznych ( tu sa najdrozsze ze wszystkich pieluch, a podobno najmniej uczulaja). > pozdromejdejki Pozdrowka, Kasia + lutowy Felix Odpowiedz Link Zgłoś
doro_24 Jak u was humorki? Bo u mnie srednio... 02.01.05, 22:45 Witam was wszystkie. Pisze zeby sie wyzalic, bo wlasciwie níe ma komu... niby tez nie ma czemu, ale jednak humorek coraz mniej mi dopisuje. Jestem w 36 tygodniu, mezczyzna wyrozumialy i pomagajacy we wszystkim, klopotow zdrowotnych brak, ale ostatnio stale mam zly humor, chce mi sie bez przerwy ryczec, nie moge juz wysiedzic w chacie, a jak sie gdzies dalej wybiore to po krotkim czasie jestem tak zmeczona, ze musze wracac do domu, a w domu juz nie moge wytrzymac... i tak w kolko... Wiem, ze bez sensu tak marudzic, jak wlasciwie nie ma powodu, ale jakos nie moge sie pozbierac ostatnio. Czy was tez czasem dopadaja takie doly? Odpowiedz Link Zgłoś
klubofaza Re: Jak u was humorki? Bo u mnie srednio... 02.01.05, 22:58 tak, tak, tak!!!!!!!!! Drę się na wszystkich bez powodu, nawet na psy! Mężczyzna wyrozumiały i cierpliwy ale są granice... ciekawe ile oni z nami wytrzymają) A jak tak swojego kocham, tylko pozostaje mieć nadzieję że oni nas rozumieją.. Po "kłótni" jest oczywiście płącz i łzy ale mój już się chyba przyzwyczaił. A ja potem mam ogromne wyrzuty sumienia. Albo np też chcę gdzieś wyjść a potem zaraz chce spowrotem i love patrzy na mnie jak na wariatkę.. Sama się tak czuję. Pozdr Agnes z 33 tc brzuszkiem chłopczykiem Odpowiedz Link Zgłoś
mysia125 Czy ktoras z was ma bol w pachwinie? 02.01.05, 22:30 Czesc Lutowki Od ponad tygodnia mam przeszywajacy bol w lewej pachwinie, myslalam na poczatku, ze to kosc lonowa albo ze mi jakies sciegno sie rozciaga. Lekarz twierdzi, ze Junior uciska mi na nerw. Ok, niech uciska, ale boli jak cholera, szczegolnie po dluzszym lezeniu lub siedzeniu.Czasem napada tez podczas spaceru i musze przystanac na chwile. Najgorzej jest po nocy - budze sie kilka razy, bo boli,a gdy juz mam wstac, to sie zwlekam przez kilka minut, tak mam zastaly ten kawalek ciala. Probowalam masowac, naswietlac, ochladzac, nic! Teraz siedze na pilce do cwiczen, moze troche pomoze.... Czy ktoras cos takiego ma? Nawiasem mowiac nic innego mi do tej pory nie dolegalo, zgage mialam raptem kilka razy, zadym mdlosci, zachcianek, zylakow, nic, zyc nie umierac. Pozdrawiam, Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
mimecka Re: Czy ktoras z was ma bol w pachwinie? 03.01.05, 15:30 Czesc Ja tez tak mam, najbardziej mnie boli gdy po nocy wstaje z łóżka czuje sie wtedy strasznie niedołężnaZastanawiam sie czy to nie dlatego ze cały czas sypiam na lewym boku i moze faktycznie jest wiekszy ucisk na nerwy. Ale juz nie długo Jutro zaczynam 35 tc i niedługo zobacze moja corcie Troszkę mi smutno, bo moj ukochany musiał wyjechac na tygodniową zagraniczną delegację, troche sie bałam zostac sama w domku. Przed wyjazdem umowił sie z córcią ze bedzie grzecznie czekac na powrót tatusia i nie bedzie starszyc mamusi Trzymajcie kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Tatusiowe delegacje 03.01.05, 15:37 Tia, wspólczuję, mój mąż też wyjeżdża na 3 dni wprawdzie nie za granicę ale na drugi koniec Polski. NAwet jakbym zaczęła rodzić to nie dojedzie...też się trochę boję bo jestem tu bez rodziny i wole nie myśleć Jeśli chodzi o pozycje nocne...to ja już bardzo bym chciała żeby był termin, dziś mam wizytę u gina, więc może wreszcie mi wyznaczy termin cc "na sztywno". Trzymajcie się dzielnie! Consta & Kacper Odpowiedz Link Zgłoś
mysia125 Re: Tatusiowe delegacje 03.01.05, 22:02 Consta, wytrzymasz, zobaczysz! Ciesz sie, ze sie chociaz w razie czego z personelem szpitalnym dogadasz! Moj ma zakaz oddalania sie od domu bardziej niz na pol godziny samochodem,bo ja - mimo szczerych checi jeszcze mowa nie wladam a nie sadze, zeby polozne chcialy ze mna gadac po angielsku czy francusku I masz juz termin cc? Ja sie wlasnie psychicznie przygotowuje, bo tez moge miec - walcze z infekcja wirusowa, mam nadzieje, ze zalecze i Mlody pojdzie glowa w dol Pozdrawiam, Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Re: Tatusiowe delegacje 04.01.05, 08:01 No i byłam wczoraj u gina... jutro mam z samego rana KTG i po tym wyznaczy mi termin. JAk do tej pory walczyłam żeby donosić ciążę to teraz jak mógłby się właściwie kluć, to u mnie jak na ironię, wszystko książkowo, szyjka zamknięta, żadnych niepokojących objawów...no może poza tym, że mam +14 Mysia trzymajmy się dzielnie Buziaki COnsta & Kacper (kończymy 35tc) Odpowiedz Link Zgłoś
mysia125 Re: Czy ktoras z was ma bol w pachwinie? 03.01.05, 21:51 Hi Widze, ze nie tylko my probujemy trudnej sztuki negocjacji z Juniorem Poczeka, na pewno poczeka! Moj Zakontraktowany dzis pobladl lekko na obliczu, jak mu doc powiedzial, ze Mlody juz w blokach startowych siedzi! A termin mamy na 8/02! Wiec lykam magnez,zeby zapobiec skurczom i tlumaczymy Mlodemu, zeby choc do 25/01 poczekal, wtedy bedzie +/- o czasie Ciekawe, czy mamy posluch u naszych latorosli? Jak myslisz ? A bol sie zmniejszyl, gdy zaczelam siadac na pilce do cwiczen. Pozdrowka! Odpowiedz Link Zgłoś
koitalla Re: LUTY 2005!!! 03.01.05, 16:13 Wpisuje się pierwszy raz, jestem już mamą trzyletniej Oli, obecnie oczekuję na kolejne maleństwo. Mam termin na 28 lutego 2005. Bardzo sie cieszę, że wytwałam do tego terminu (32 tydzień)tym bardziej, że nie jest to moja druga ciąża, z poprzednimi miałam problemy. Nie mam obecnie poważniejszych dolegliwoći, czuję się dobrze. Byłam na podtrzymaniu farmakologicznym przez niecałe 20 tygodni, najgorsze już przeszło. Cieszę się, że mogę się z kim podzielić radością z macieżyństwa i wymienić poglądy i towarzyszące temu specyficznemu okresowi odczucia. Szkoda tylko, że nie mogłam szybciej włączyć się do "rozmowy". Dziekuję. Odpowiedz Link Zgłoś
mimecka Re: LUTY 2005!!! ZAKLINACZKA 03.01.05, 18:22 od 6.01.2005 w tv2 godz. 12.30 powtorki "zaklinaczki" Odpowiedz Link Zgłoś
mejdejka jestem chora :( ale wreszcie szczęśliwa :))))) 03.01.05, 20:21 mysia 125 dzięki za TWOJĄ odpowiedzi !!! WITAJCIE kochane kobietki !!! dzisiaj byłam u laryngologa - moja gin. mnie wysłała i okazało się ,że mam całe gardło zajęte no i krtań mi siadła - normalnie nie dam rady nic powiedzieć normalnie ,mówię tylko szeptem ogólna diagnoza to zapalenie gardła i krtani dostałam antybiotyk - "AUGMENTIN" mam nadzieję ,że mi pomoże oprócz tego mam pić jakiś syrop z cebuli- brrrr pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mysia125 Re: jestem chora :( ale wreszcie szczęśliwa :))) 03.01.05, 21:55 Kuruj sie i juz ! Syrop z cebuli jest pierwsza klasa, augmentin jest lagodnym antybiotykiem, a do internetu mowic nie musisz tylko nie zapominaj o jogurtach i roznych takich, latwo grzybice dostac przy zwyklym lykaniu antybiotykow, a co dopiero w ciazy! A chyba nie chcesz zarazic skarba przy porodzie! Wiec jogurcik raz ! Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
mysia125 Re: LUTY 2005!!! 03.01.05, 22:08 Lepiej pozno niz wcale Ja tez jestem tu niby pozno, choc niezupelnie. Pisalam jakis czas temu, ale to bylo tak strasznie dawno, ze az sama nie moge znalezc swojego posta Trzymaj sie i witaj w gronie lutowek ! Kasia, 35tydzien z Felixem inside Odpowiedz Link Zgłoś
okruszek100 Re: LUTY 2005!!! 03.01.05, 22:27 mam termin na 9 lutego.nocą przychodzi koszmar- nie mogę spac.Nie ma takiej pozycji, ktora byłaby do wytzymania, bo dodatkowo boli mnie kręgosłup.Mam też cukrzycę ciążową, ale to chyba nie ma związku.Czy ktoś tu wie co robić ztym cholernym kręgosłupem? W ogóle - nie mogę się w zaden sposób ułożyć, jak wstaję zaraz mnie wszystko pobolewa- w poerwszej chwili, jakby mi miało wszystko powypadać, potem dopiero przechodzi- troche.W ogóle cieszę się ,że już niedługo i że w ogóle etc..ale jestem tak nieprzytomnie wyczerpana.Macie coś na to? Odpowiedz Link Zgłoś
klubofaza Re: LUTY 2005!!! 04.01.05, 00:06 Witajcie wszystkie "nówki", i piszcie do nas! Consta, trzymaj się dzielnie. Każdy ma jakieś problemy, zawsze tak bywa. Wiecie, znalazłam stronę zaklinaczki www.babywhisperer.com/new/ podobała mi się zawsze ta butelka dla maleństw, fajna jest, co o niej myślicie? ciekawe gdzie ją można kupić, pewnie tylko w usa... ale popatrzeć zawsze można Ja ból w pachwinie miałam raz i przeszedł szybko, maluszek nie sprawia mi większych kłopotów, grzeczniutki jest. Jestem na etapie szukania wózka, i stwierdzam, że nie chcę tych wielofunkcyjnych, 8 w jednym) Skupiam się na znalezieniu dobrego, porządnego głębokiego wózka, dobrego fotelika do samochodu, a spacerówkę kupię osobno później, latem. Wózka głębokiego potrzebuję tylko do spacerów, po lesie, nigdzie małego nie będę wozić, ma się nim kto opiekować i z nim zostawiać. Jeśli macie jakiś fajny pomysł na dobry porządny głęboki wózek, to poradźcie mi proszę. Pozdrówka Aga z 33 tc brszuszkiem chłopczykiem Pa!! Odpowiedz Link Zgłoś
dorqi Re: LUTY 2005!!! 05.01.05, 16:40 Witajcie wszystkie lutowe mamuski!!! Żałuje że dopiero teraz odkryłam ten portal bo jest tu tyle wspaniałych rzeczy!! Termin mam na 23 lutego, a raczej miałam bo mi wczoraj lekarz oznajmił że główka mojego maleństwa jest już nisko imoge sie szybciej spodziewać porodu miedzy 15 a 20 lutego. Rozważam opcję porodu w wodzie, ale nie mam niestety porównania bo pierwszego syna rodziłam naturalnie i do tego był on wywoływany. Jeżeli słyszałyście jakieś "za" i "przeciw" porodowi w wodzie, to będę wdzięczna!! Pozdrawiam was serdecznie. Dorota, 33 tc, mama 8 letniego Konrada Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Re: LUTY 2005!!! 04.01.05, 08:09 Okruszek, świetnie Cie rozumiem...ja ostatnie 2 tyg tak mam, nie mam wygodnej pozycji w której mogłabym spać! Wszystko mnie boli,kręgosłup niestety też, zawiodły patenty z poduszką pod brzuchem lub kolanem...Nic tylko trzeba się męczyć. Brzuch rośnie w oczach... tak sobie myśle czy to możliwe żeby był jeszcze większy. Zdałam sobie sprawę z tego jaki jest wielki jak panowie w sklepie w którym kupowliśmy łóżeczko zaraz po Świętach spytali mnie: "to maluch przychodzi na Sylwestra????? Myślałam, że zwątpię Buziaki Consta & KAcper Odpowiedz Link Zgłoś
klubofaza Re: Duże i małe brzuchy:)) 04.01.05, 11:42 O rany, jak czytam o waszych duużych brzuszkach to mi się słabo robi... Ja mam chyba jeden z najodleglejszych terminów bo dopiero 23 luty, więc brzuszek wiekowo "młody" i mały jeszcze. Rosnąć tak naprawdę zaczyna dopiero teraz i dopiero teraz jest mi ciężko. Przytyłam 9 kg więc WSZYSTKO przede mną. Chciałabym żeby tak zostało, na tym etapie, bo większego też sobie nie wyobrażam)))))Zaczynam się dopiero denerwować. Pozdrawiam Aga z 33tc maluszkiem w brzuszku większym teraz z dnia na dzień Odpowiedz Link Zgłoś
klubofaza Re: Gdzie w Warszawie większe sklepy z akcesoriami 04.01.05, 11:54 Kochane dziewczyny, Gdzie w W-wie jechać do sklepu gdzie będzie duży wybór łóżeczek i wózków? Dlatego duży, żeby pojechać i w jednym miejscu być, bo już powoli nie mam siły na większe-częstsze eskapady... Byłam w Smyku - okropność, dwóch dostawców i finito, łóżeczka drewex i jakieś jeszcze jedne tylko. Ubranka tylko Sofia, mam wrażenie że oni szyją dla dziwologów z super długimi tułowiami, za długimi nóżkami...a nie dla dzieci, ohydztwo. Byłam też w JUPITER CENTRUM w Świecie Dziecka, no tu juz większy wybór, ale najwięcej wózków (nprawdę duży wybór) ale mniej łózeczek. Ale ubranka też niestety średnie (dlatego czasem - często 100 razy lepsze są te z second handów) Łóżeczka strasznie podobają mi się te droższe, tak ok 800-1000 zł, bo są super masywne i śliczne, a zawsze ktoś się dorzuci do takiego zakupu. Chciałabym jeszcze coś dla porównania, żeby mieć wybór, poradzcie mi jakieś adresy proszę Pozdrawiam Was Agnes z 33 tc brzuszkiem chłopczykiem Odpowiedz Link Zgłoś
blige mnie tez choroba dopadla:-( 04.01.05, 12:28 zaczelo sie niewinnie 1 stycznia, katarek i lekki bol gardla. Polezalam i myslalam, ze mi przejdzie. Nie przeszlo. Od dzis mam kategoryczny, mezowski nakaz lezenia w lozku. A zaplanowalam sobie wypranie ubranek zaraz po nowym roku Moja Niunia chyba dalej ulozona poprzecznie, tak bynajmniej wnioskuje z kopniaczkow oraz z czkawki. Za tydzien ide na wizyte, wiec sie dowiem. I ostatnio coraz czesciej mysle ze to maly chlopczyk))) Przekonamy sie w polowie lutego pozdrawiam, nie caluje bo jeszcze cos sprzedam)) Odpowiedz Link Zgłoś
kluseczka74 Re: Gdzie w Warszawie większe sklepy z akcesoriam 04.01.05, 20:14 Hej Ja gorąco polecam sklep w Babicach Starych, ul Rynek 15 ( na przeciwko kościoła). Wylot Górczewską. Byłam raz a teraz wybieram się drugi. Ceny mają niższe niż w Warszawie ( mam porównanie z Calineczki) a poza tym opcję ,, wybierasz dziś a płacisz i odbierasz za miesiąc". Bardzo wygodne zwłaszcza dla takich jak my z kawalerki. Nie wciskają Ci wszystkiego bo chcą sprzedać tylko doradzają naprawdę szczerze. Wybór bardzo duży i jest wszystko. Pozdrawiam Kluseczka i Człowieczek w wieeelllkim brzuchu Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: Duże i małe brzuchy:)) do klubofazy 05.01.05, 21:04 hej moja ginka wyznaczyla mi termin na 21 lutego. a z pierwszego usg wyszlo 16. a od tego mozna odjac 3 tygodnie i dzidzia tez bedzie o czasie urodzona, niekoniecznie trzeba rodzic w 40 tyg ) szczerze mowiac to mam nadzieje ze moja dzidka zechce przyjsc na swiat kolo 37 tyg wlasnie, bo juz mi ciezko... ;-( Odpowiedz Link Zgłoś
betelguese Re: LUTY 2005!!! 04.01.05, 18:39 Witajcie! Jestem nowai tak jak Wy-lutowa Malenstwo ma juz prawie 34 tygodnie. Jest ulozone nozkami w dol, wczoraj lekarz podczas badania USG stwierdzil, ze cesarki nie wyklucza. Na razie dajemy Dzidziusiowi jeszcze troche czasu, moze sie namysli i wykona na final stanie na glowie. Tymczasem przytupuje dziarsko po mamusinym pecherzu...O, slodkie jarzmoA swoja droga, to musi pociesznie wygladac, gdy sobie ide na takich szeroko rozstawionych nogach, jak marynarz po grogu, hihi Dzis straszna chlapa. Musialam jechac do przychodni. Parasol wiekszy ode mnie. I mokry jak szczur. Ludziow pelno w autobusie, dwie przesiadki nim dotre do celu. W puchowej, dluzszej kurtce brzuszka nie widac. Nikomu do glowy nie przyjdzie, ze kobieta w osmym miesiacu stoi... Tloki straszne. Ja z parasolem, mokrym jak szczur. Wreszcie sie cos tam zwolnilo. Biegne, siadam, uff...juz dobrze, bede zyc...Nagle! bach, moj wielki parasol runal a upadek jego byl wielki..Prosto na zachlapana podloge 164-ki. Eeeeh, nie dosiegam.. "Prosze sie nie schylac, ja pani podniose"- z sasiedniego siedzenia starsza pani do mnie."Musi pani na siebie uwazac". Boze drogi, jak to dobrze, ze sa jeszcze dobrzy ludzie na tym swiecie! I skad ta pani wiedziala? Niewazne juz!Po prostu mi pomogla. Odpowiedz Link Zgłoś
klubofaza Re: jeszcze mi nikt nie pomógł:) z obcych 04.01.05, 19:36 To miałąś szczęście, ludzie już teraz chyba wogóle nie zwracają uwagi że kobieta jest kobietą, a już że w ciąży to nikt nie patrzy. Mnie jeszcze nikt nie pomógł, czy ustąpił miejsca, jak się sama nie doproszę. Ostatnio w Media Markt były 3 krzesełka przy kredytach i wszystkie 3 oblegane przez młodzieniaszków smsujących zawzięcie, jak poprosiłąm jednego z bladym strachem (troche skate..) żeby mi ustąpił to niby się zerwał, ale cóż z tego za pociecha jak za chwilę stanęła nade mną stara baba, bardzo neiprzyjemna z lachą, ohydne stare babsko i tak stało nade mną, myślałam że mnie szlag trafi... A dziś mało mnie nie stratował w dzwiach poczty 180cm chłopak, oczywiście mnie przepchną i biegiem do kolejki przede mną... Koszmar, nie mam siły się ze wszystkimi wykłócać, a w zimowych kurtkach nie zawsze widać brzuch, to fakt... ale jak duszno i ciężko to trzeba walczyć o swoje. W Ikei widziałam że jest KASA RODZINNA, dla kobiet w ciąży i z dziećmi do lat 3. Ale ludzi się tam twardo ustawiają i jak się chce przepchnąć (bo inaczej tego nie można nazwać) to gderają. Co za naród! Szczególnie stare baby i chłopy. A wy stoicie w kolejkach????? Ciekawa jestem jak sobie radzicie. Ja w dodatku jestem mała i ciężko mi się wykłócać, ale jak jest ze mną mój love to by pozabijał wszystkich Pozdr Agnes Odpowiedz Link Zgłoś
mysia125 Re: jeszcze mi nikt nie pomógł:) z obcych 04.01.05, 23:39 Ja sie ciazuje dwukrajowo, dopoki moglam, to jezdzilam do mamy do Polski, teraz jestem stacjonarna przymezowska. I powiem ci tak - niby w Niemczech tutaj jest tak suuuper i achhhhh, a nie ma zwyczaju ustepowac miejsca w autobusach/tramwajach. Z cala reszta jest latwiej, moze z zalozenia ludzie nie pchaja sie w drzwiach i sa wiekszymi indywidualistami, korzystajacymi np. z mebli z wystaw w sklepach. Wiec i ja sie stalam lekko asertywna i tez sie rozsiadam gdzie popadnie, bo wyjscie do wiekszego sklepu czasem mnie przerasta. Siadam nawet na wozkach do transportu mebli w Obim, bo co? Nogi mnie bola i juz! Ostatni raz w Polsce bylam w listopadzie i z wewnetrzna perfidia pchalam sie brzuchem do srodka do : autobusu miedzymiastowego (mlodzieniaszek: powoli, dla wszystkich wystarczy miejsca! ja: ale ja jestem w ciazy i musze siedziec przy wc!), do kolejek rodzinnych w supermarketach. A na grube zimowe kurtki tez mam juz sposob. Po prostu trzeba ja rozpiac gdy podjezdza autobus. Nieznacznie wystawiasz brzuchol na wierzch i nie ma sily, zeby nie bylo widac! Brzuch nie zdazy zmarznac, bo to chwilka, a na sumienia ludzi podzialasz. Poza tym Brzuchatki widac na pierwszy rzut oka po naszym chodzie Wiec sie dziewczyny nie poddawajcie, kurde, chca miec przyrost naturalny, to niech sie licza z nami! Wiecej asertywnosci zycze i spadam do lodowki Kasia-Katalonia Odpowiedz Link Zgłoś
osimek Re: jeszcze mi nikt nie pomógł:) z obcych 05.01.05, 17:12 Hej! Ja własnie dzis poszla do Administracji zapłacic, a tu kolejka na poł godziny stania, to rozpiełam kurtke i mysle to moze pomoze, co wy(( po 10 minutach wsiciekłam sie i wróciłam do domu. Nie dość ze tam goraco to ludzie zapomnieli, ze istnieje mydło i woda - KOSZMAR!!!!!!!!! Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
jo27 ciucholandy i pomoc 05.01.05, 19:25 Witajcie kochane, nie odzywałam sie troszeczke, bo jakos trudno mi dogonić czas, tym bardziej, że wszystko robię w tempie rasowego ślimaka. Do tego jeszcze moje plecy buntują się po 5 minutach siedzenia przy komputerze . Ostatnio czytam książkę o technikach Alexandra, które mają pomóc w odciążaniu kręgosłupa w czasi ciązy i porodu, ale jakoś nie mogę wyjśc poza część teoretyczną. Może któras z Was wyprobowała w praktyce i uważa, że warto? Co do ciucholandów, ja moge polecić budki przy Hali Marymonckiej ( jak zawsze niezawodne - i w sprawie piżamek i niemowlęcych ciuszków z drugiej ręki) wchodzi się na bazarek od ul Włościańskiej (na ten pomiędzy Włościańską a trasą AK) i tam w budkach (chyba w 2 rzędzie) jest kilka pań, które mają ubranka dla maluszków. Musze sie jednak przyznać, że calkiem ostatnio tam nie byłam, więc nie wiem, jaki jest teraz wybór. Słyszałam też Odpowiedz Link Zgłoś
jo27 Re: ciucholandy i pomoc c.d. 05.01.05, 19:44 cos mi się wcisnęło przypadkowo, więc kontynuuję: słyszalam też duzo dobrego o tym sklepie na Bemowie, więc jeśli tak jak napisala Aga, bedzie miał filię przy Grojeckiej, na pewno warto tam zajrzeć. A co do koszulek - kiedys juz o tym pisalam, ale może warto polecić jeszcze raz: też przy Hali Marymonckiej, ale juz po stronie Hali w ciągu sklepików pod przezroczystym dachem jest miejsce, gdzie od 30 zl mozna kupić sliczne bawełniane koszulki z guziczkami albo otworkami do karmienia. Są też szlafroczki z cienkiego polarku i frotki za 40-60 zl. Zaraz po Świętach bylo trochę pusto na półkach, ale teraz napewno juz uzupelnili. Ja muszę przyznac, że mam do tego miejsca slabość i wlaśnie sie skusilam na czwartą koszulkę. Przynajmniej Jaś bedzie mial roznorodność, jak już mu sie trafiła matka z taką slaba wolą .. I na koniec jeszcze kolejkach - krotko, bo też juz kiedys o tym pisałysmy: drogie mamusie, myślcie o swoich bezbronnych maleństwach i upominajcie się o prawa dla brzuszków. Mozna to robić stanowczo albo w żartach, z pretensja albo z usmiechem - jak chcecie. Ja zawsze bylam z tych, co raczej ustąpią niż bedą się wykłócac, ale w ciązy jakoś przybyło mi zdecydowania. Nie bez powodu są specjalne kasy i przywileje w kolejkach - zawsze zwracam się bezposrednio do personelu i wtedy nie musze wdawać się w dyskusje z babciami i niewrażliwymi mlodzianami. Jak już nasze maluchy bedą na świecie, same będą musialy zawalczyc o swoje, ale teraz trzeba im jeszcze troszkę pomoc... ściskam i życze wytrwałości Jo&Jaś Odpowiedz Link Zgłoś
plumcio Re: ciucholandy i pomoc c.d. 05.01.05, 22:22 Hej, mnie też rzadko spotyka ludzka wyrozumiałość. Nawet bardzo rzadko... Od 2 tygodni czuję się jakbym miała rodzić już za chwilę. Rwie mnie rwa, spojenie łonowe boli okroooopnie, bola pachwiny, chwytaja skurcze! I tak myslę, że urodzę w terminie. Tak to już jest że Bobasy szykują sie powoli na świat , a spragnione mamy interpretuja to jako oznaki rychłego porodu. Jako doświadczona mama daje dobrą radę. Nastawcie się, że przenosicie te ciążę conajmniej o tydzień. Z Mikołajem jakos mi szło do czasu kiedy lekarka na tydzien przed porodem oznajmiła, że dzis wieczorem na pewno spotkamy sie na porodówce. TO trwało jeszcze 7 dni a ja przez te 7 dni znosiłam katusze. siedziałam na walizkach i liczyłam sekundy. Te 7 dni rozciągneło się jak guma i to było fatalne. Lepiej przygotowywac sie tak od niehcenia ( ale nadal czujnie) udawać, ze nas to nic nie obchodzi ( choc obchodzi i to bardzo!), nie zwiarzac się z terminu znajomym ( żeby uniknąc pytań- ty keszcze tutaj) i może dotrwamy ... Trzymajcie sie brzuchatki. Plumcio Odpowiedz Link Zgłoś
majeczka1 Witam Noworocznie!!! 05.01.05, 22:32 Cześć Kochane Dziewczyny, W okresie świateczno - noworocznym nie mialam dostepu do internetu i prawde mowiac troche mi brakowalo naszego forum. Wrocilismy dopiero w poniedzialek. Swieta spedzilismy u rodzicow - tydzien u moich w Szczecinie i tydzien u tesciow w Swinoujsciu. Bylo super!!! W Sylwestra bawilismy sie do 5 rano!!! Wszyscy sie dziwili, ze tak dlugo wytrzymalam, ale ja bylam tak wyspana i wypoczeta po Świetach ze zupelnie nie chcialo mi sie spac. Przeczytalam juz wszystkie zalegle posty. Odczuwam tak, jak niektore z Was bole, jak przed miesiaczka, poza tym standardowe bole w krzyzu i problemy ze znalezieniem sobie miejsca w lozkuPoza tym jestem juz na zwolnieniu lekarskim. Bede miala czas, zeby pochodzic po sklepach. Kupilam juz pierwsze ciuszki dla maluszka. Sa sliczne, ale ceny za dobre jakosciowo rzeczy - bardzo wysokie. PS. Czy Wam tez tak bardzo chce sie pic? Ja jeszcze w zyciu nie mialam takiego pragnienia... Pozdrawiamy serdecznie Monika + 32tyg. Mateuszek Odpowiedz Link Zgłoś
jo27 Re: Witam Noworocznie!!! 05.01.05, 22:48 ... mi się chce pić straszliwie. Wypijam 3-4 litry dziennie, a w nocy budzę się na kilka kolejnych szklaneczek. W połączeniu z działaniami Jasia, który upodobał sobie mój pecherz na miękką poduszeczkę, rezultat jest łatwy do przewidzenia... Odpowiedz Link Zgłoś
sandraw Re: Witam Noworocznie!!! 05.01.05, 23:19 hej a ja z 1000 postow już nie pisałam... ięc zdaję relację maly 2300 zdrowiutki, czekam na niego strasznie ale szykuje się póxniej niż termin - jestem niby w 36 tc więc zaczynam pić herbatkę z liści malin... mam w domku wszystko dla malucha jestem zmęczona- przytyłam tylko 4 kg a ciąży mi brzuch że nie wiem co caluję was sedecznie acha, będe rodziła w wodzie- same superlatywy slyszalam hihihihi Odpowiedz Link Zgłoś
klubofaza Re: do sandraw 05.01.05, 23:46 jesteś w 36 tyg i przytyłaś tylko 4 kg? Boże, pozazdrościć... Odpowiedz Link Zgłoś
mejdejka poród w wodzie :) 06.01.05, 02:14 byłam u laryngologa, moja gin. mnie wysłała i okazało się ,że mam całe gardło zajęte no i krtań mi siadła - normalnie nie dam rady nic powiedzieć i to już od tygodnia dobrze ,że na forum mogę sobie popisać cichutko mówię tylko szeptem ogólna diagnoza to zapalenie gardła i krtani dostałam antybiotyk - "AUGMENTIN" miałam nadzieję ,że mi pomoże a ja po nim tylko pięknie wymiotuje i mam zarąbistą zgagę - brrrrr podjęłam już ważną decyzję ,mam nadzieję ,że uda mi się ją zrealizować ; -po namowach mojej mamy (jest położną) zamierzam rodzić w wodzie ponoć rewelacja ,więc jeżeli wszystko będzie przebiegało prawidłowo -PIOTRUŚ URODZI SIĘ W WODZIE !!!!! A wy jak zamierzacie rodzić ??? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
eva78 Re: poród w wodzie :) 06.01.05, 10:59 Ja też mam w planach poród w wodzie, w końcu ma się urodzić wodniczek albo rybka Mam nadzieję że nam się to uda. Pozdrawiam Ewa Dziewczęta, czytałyście już to: mojefinanse.interia.pl/news?inf=578747 jakoś trudno mi w to uwierzyć, ale daj Boże... Odpowiedz Link Zgłoś
psacia Re: LUTY 2005!!! 06.01.05, 11:57 Ja witam w nowym roku- jak wiecie komp dziala u mnie kiepsko dla tego nie ma mnie niestety tak czesto, siedze w domku od grudnia i wreszcie wypoczywam, zaczynam kupowac i tak mam 2 wyprawki jedna sofiji za 35zl, i jedna jakies mniej znanej firmy za 25zl- 5czesciowe, polecam fajne i tanie takie do szpitala a ceny oczywiscie stadion X lecia warszawa wzdluz zielenieckiej, ceny pieluch ale nie wiem jakie bo nie znam nikogo kto by uzywal to za 120szt albo i wiecej 45zl, a no i jeszcze sa przeceny w cubusie i w 5-10-15 i ja np kupilam tam spiworek pajacyk polarkowy z bawelna w srodku za 29.9zl wiec to ceny dla oszczedniejszych, ktos sie jeszcze pytal o butelke na kolke z zaklinaczki dzieci- wiec wiem zxe mozna ja kupic z internetu i cena w anglii jest kolosalna tj ok 20-30funtow czyli mysle ze warto dopiero jak beda klopoty, a zaklinaczka jest w czwartki o 12.15 na tvp2 i leci od poczatku wiec dla tych co "nie mogly" bo spaly a teraz nie pracuja polecam, a no i chcialam sie pochwalic moim zdolnym dzieckiem w brzuchu ktore pozwolilo mi pierwszy raz od 3-miechow zaszalec w sylwestra cala noc przetanczylam i bylo super a balam sie jak diabli, ale nie ma to jak cudowne malenstwo-cha cha a i jeszcze nie wiem co u was slychac ale ja zaczynam powoli panikowac, i skurcze jakby coraz czestsze- pozdrowionka i ucalowania dla dzielnych mamusiek Odpowiedz Link Zgłoś
bietka2 Spanie i in 06.01.05, 14:27 Dolaczam do dziewczyn, ktore nie mga spac po nocach. Dla mnie to jakis koszmar, zadna pozycja nie jest dobra i to chyba nie ma tylko zwiazku z duzym brzuchem. Moj jest raczej z tych mniejszych i wcale mnie tak bardzo nie boli kregoslup, a spac tez nie moge. Za to w dzien moglabym non stop. Jednak w zwiazku z tym, ze postanowilam wykorzystywac opiekunke glownie wieczorami, wiec jestem caly czas potwornie niewyspana. Ale dzisiaj przyszla rano i spalam 3 godz w dzien! Oprocz niewyspania to czuje sie ok, chociaz zmiany nastroju mam jak w I trymestrze. Czesciej chodze na basen i wiecej cwicze i naprawde czuje sie po tym super, chociaz i tak powoli zaczyna mnie wkurzac stan zaciazenia, szczegolnie ze ostatnio glownym tematem nie jest moja ciaza tylko 5 ur mojej najstarszej pociechy, a ja postanowilam, ze wyprawie jej najcudowniejsze urodziny jakie moglaby sobie wyobrazic... Caluje i pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
klubofaza Re: 5 tys za dzidziusia w Warszawie - apel!!!! 06.01.05, 15:54 Dziewczyny z Wa-wy, piszmy do KACZYŃSKIEGO! Muszą mieć poparcie, i wiedzieć że my kobitki potrzebujemy... Kurcze super by było, podaję wam maila, ja już piszę dziś!!!! 5 tys. pewnie nie przejdzie, bo to kupa kasy, ale niech wiedzą, że każdy grosz się przyda, i że jesteśmy ZA, bo PRZECIWNICY to już widziałam na forum, że piszą, że to głupota itp.... lkaczynski@warszawa.um.gov.pl Pozdrawiam Aga 33 tc brzuszek chopczyk Odpowiedz Link Zgłoś
mowi32 Re: LUTY 2005!!! 06.01.05, 15:55 Witam. Chciałam Wam ostatnio coś napisać, ale strasznie kiepsko chodził mi internet i nie poszło. Fajnie macie Warszawianki, że macie taki wybór w sklepach z rzeczami dla dzieciaczków. I na dodatek władze o Was myślą, a to już dużo, nawet jakby mieli niewypłacać tej kasy. U nas w Tarnowie kilka sklepików na krzyż, poza tym dwa hipermarkety, gdzie wybór nie za duży, a w szmateksach ciuszków dla dzieci tyle, co kot napłakał. W wakacje byłam we Wrocławiu i zakupiłam 2 śliczne pajacyki po 8 zł. Tylko 2, bo wtedy było za wcześnie na zakupy. A teraz mam już wszystko oprócz wózka i paru drobiazgów, ale wózek wybrany, a drobiazgi spisane na karteczce (dla męża). Półka z wypranymi i wyprasowanymi ciuszkami czeka na Jaśka. Prawie się też spakowałam do szpitala. I teraz czuję, że czeka mnie ciężki miesiąc, bo jak wszystko przygotowane, to Jaśkowi pewnie nie będzie się spieszyło. W nocy nie mogę znaleźć odpowiedniej pozycji, a na dodatek zaczynają mnie męczyć koszmary, co jest dziwne, bo do tej pory nic takiego nie miało miejsca, a nastawiona jestem raczej optymistycznie. Idę dzisiaj do lekarza i zobaczymy co mi powie. Czy mojemu dziecku spieszy się na drugą stronę, czy raczej mu dobrze w tej ciasnocie (czego nie można powiedzieć o mamie ). Uważam, że ciąża powinna trwać 7 miesięcy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
monia49 Mój mały kochany chłopczyk!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 06.01.05, 22:55 Cześć Mamusie!!! Mialam dzisiaj USG i jestem troche podłamana. Jestem w środku 36 tyg. a mój Tymon waży UWAGA- 3800. Pani doktor powiedziała,że musze się spreżac z porodom bo bedzie za wielki. Powiedziała,że łożysko zaczeło mi się starzeć, więc niedługo powinnam zaczć rodzić. Musze poczekać tylko do otwarcia Bielanskiego tzn ok. 10 dni, no i moze zacznie się dziać. Tak,że w ten poniedziałek pakuje walizeczke. Pozatym zaczynam się prtzy tej wielkości Tymona zastanawiać nad cesarka i tak juz na poważnie musze porozmawiać z moim ginem. Bo za 3 tyg. jak zacznie przekraczać 4500 to napewno nie bede miała ochoty na naturalny poród. Pozdrawiam Monia i Tymo-3800 Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Re: Boże co się ze mną dzieje?????? 07.01.05, 09:17 Monia - GRATULACJE!!!! Póki co to Twój synuś wyróżnia się wagą Ale co tu się dziwić Tatuś też duży chłopiec MAm nadzieję, że zobaczymy się w we wtorek. A ja jestem przerażona!!!! Dziewczyny KOCHANE JA PUCHNE!!!!! Nigdy nie miałam tak napuchniętych nóg, kostek nie widać, okropnie mnie bolą i zaczęłam się tym stresować. Dzisiaj nie dam rady chodzić, tak mnie stopy pobolewają Nadal nie dostałam od mojego gina terminu cc ani skierowania ale zapisałam się na kwalifikację, trochę się boję, że mogę nie doczekać, dziwnie zaczynam się czuć... Dobrze, że torba spakowana Buziaki dla Wszystkich jeszcze "kinder niespodzinek" NIedługo kochane zaczynamy się kluć!!!!!!! Consta & Kacper Odpowiedz Link Zgłoś
osimek Nieprawidlowe funkcjonowanie watroby ????????? 07.01.05, 10:08 Witajcie! Własnie wrocilam od lekarza, gdzie poskarzylam sie na swedzenie skory brzucha; zalecil badanie krwi - jakis zwiazkow z watroby (jutro rano, bez sniadania), ale powiedział, ze moze to byc nieprawidlowe funkcjonowanie watroby ciezarnych. Jesli wyniki okaza sie zle, to czeka mnie szpital. Ratunku - o co chodzi z tym nieprawidlowym funkcjonowaniem?????????????/ Powiedzial, jak to sie nazywa ale tak sie zdenerwowalam, ze nie pamietam. Co robic, by ulzyc mej moze chorej watrobie? Pozdrawiam Asia i 35 tyg. brzuszek Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Re: Nieprawidlowe funkcjonowanie watroby ???????? 07.01.05, 11:55 To jest chyba CHOLSTAZA, niestety NIC z tym sama nie zrobisz, jeżeli będą złe wyniki to faktycznie, czeka Was szpital i obserwacja a co za tym idzie wcześniejszy poród. Bęą Was badać i trzymać malucha jak najdłużej, ale jeżeli wyniki będą coraz gorsze...poród! Pozdrawiam i Trzymajcie się wszystkie....już widzę zaczynamy się sypać... Buziaki Consta & Kacper Odpowiedz Link Zgłoś
bietka2 Re: Nieprawidlowe funkcjonowanie watroby ???????? 07.01.05, 12:57 Jezeli swedzi cie tylko brzuch to raczej nie ma sie czym przejmowac, to dosc normalne przy rozciagajacej sie skorze. Ja niestety drapie sie cala, na nogach porobily mi sie juz od tego rany. Dzisiaj tez mialam probe watrobowa i w poniedzialek wyniki. Pomimo wszystko mam nadzieje, ze to nie cholestaza, przy ktorej bezwzglenie zalecana jest hospitalizacja. Dla moich starszych, ale malych dzieciaczkow ne byloby to zbyt fajne, a jeszcze za 2 tyg moj maz mial jechac z Zosia (5 l) na narty, a jak pojde do szpitala to pewnie nie pojada, a ona tak czeka na ten wyjazd(( W ogole mi ostanio ciagle smutno, buu Odpowiedz Link Zgłoś
osimek Re: Nieprawidlowe funkcjonowanie watroby ???????? 07.01.05, 13:47 dzieki dziewczyny za odzew, jutro mam miec proby watrobowe i wyniki to zobaczymy. Mam nadzijee, ze to skutek rozciagania skory, albo uczulenie na mydlo - nowe. Musze sie uzbroic w cierpliwosc, mam nadzieje, ze nie bede w szpitalu bo oszaleje, w domu nie moge spac a co dopiero tam. Brakuje mi jeszcze troche ubranek, a te co sie nie poprasowane. Rany boskie - mam nadzieje, ze to falszywy alarm. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kluseczka74 Re: Boże co się ze mną dzieje?????? 07.01.05, 12:00 Hej Ja też puchnę. Nogi jak u słonie, skóra napięta do granic możliwości, nie wiadomo gdzie są kostki. Dostałam skrzyp do picia. Suuuuper w nocy biegam regularnie co 2 godz do klopa. Rano nie mogę zwlec się do pracy. Dziś odbieram wyniki moczu. Jeśli nie bedzie białka to za dwa tygodnie wybieram się na zwolnienie - po następnej wizycie u mojego doktorka. Jeśli będzie źle to telefon do doktorka i leżymy lecząc - zagrożenie zatruciem ciążowym. Mój Człowieczek ciągle nie przybrał jedynie słusznej pozycji. Zdaje się, że wyleguje się poprzecznie. Uparty po Tatusiu pomimo moich nalegań co by tak może dokonać obrotu. Jak się nie posłucha to na następnej wizycie będzie usg i będziemy się odwracać . Pozdrawiam Mamusie i Kopaczy. Kluseczka i Człowieczek Uparciuszek Odpowiedz Link Zgłoś
mimecka Re: Boże co się ze mną dzieje?????? 07.01.05, 21:10 Czesc! Ja też tak miałam, ale już jest ok, tzn lepiej Dłonie tak mi puchły że nie mogłam zacinąć palców, ani nic wziąść do ręki z rana, tragedia, stopy też, najgorzej w nocy jak człapałam do wc, czułam jakby miała popękać mi skóra. Ale od jakiegoś czasu jest lepiej. Miałam białko w moczu, nieduże ilości, ale niestetybylo, wyeliminowałam calkowicie z jadlospisu sól i przyprawy ją zawierające, odpoczywałam i naprade jest poprawa Pozdrawiam, trzymajcie się juz nie długo Odpowiedz Link Zgłoś
agamousy 35 tydzień 07.01.05, 14:13 i wczoraj widziałam chyba po raz ostatni mojego synka po tej stronie brzucha Cieszę się strasznie bo przytył sobie dość sporo od ostatniego razu i waży 2550g, co przy początkowo pesymistycznych ocenach jego wzrostu i wagi - brzmi dobrze. Przez całą ciążę był mniejszy niż powinien był być o średnio 2 tygodnie - a teraz jest w sam raz i nawet data porodu z usg nieco się cofnęła (z OM wychodzi 13 luty, a z usg 9-10). Cieszę się tym bardziej, że mój kochany rojber postanowił się pojawić nieco wcześniej - przez co mamusia jest od 2 tyg "zapessarowana" i odkreśla dni do 37 tygodnia - których na szczęście zostało 10. Na szczęście sytuacja wydaje się być opanowana kroplówą z magnezu, którą dostałam tydzień temu i moja ginka się śmieje, że jeszcze Mały wywinie numer i go przenoszę (czego chyba bym nie chciała). Czeka mnie cesarka ze względu na wzrok - więc chyba o przenoszenoszeniu mowy być nie może, a dodatkowo synek leży sobie pupką na dole - co również predystynuje do cięcia (o ile nie zrobi w najbliższym czasie jakiejś wolty i nie ułoży się prawidłowo). Jestem 14kg na plusie - ale podobno kompletnie nie widać. Coraz bardziej nie mogę się doczekać - ale jednocześnie baaaardzo się boję nowej sytuacji. Co do pragnienia - też zauważyłam że mi się zwiększyło. Dodatkowo zrobiłam się straszliwym śpiochem - zazwyczaj byłam bardzo rannym ptaszkiem (mimo zwolnienia od 7 rano na nogach), to teraz wstaję między 10 a 11 - straszne. Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: 35 tydzień i z Matyldy>> Mateusz ;-) 08.01.05, 16:48 poszlam do innego lekarza na usg i od razu stwierdzil ze to chlopak, pokazal nam jajeczka na monitorze z jednej strony sie ciesze, ale z drugiej juz sie tak cieszylam na corunie... ;- ) marcin zalamany ale udaje twardziela dodatkowo pan dr powiedzila ze mlode bedzie mialo wage urodzeniowa ok 3400 co jest duzym osiagnieciem jak na mnie i byc moze to byloby wskazaniem do cc- no ale wiadomo ze z nfz-tu mi cc nie zrobia tylko kaza sie meczyc. wiec rozwazam jednak cc w damianie , prywatnie. tylko tam jest cholernie drogo... ;-( marcin mowi ze sie na to znajdzie, ale w sumie wolalabym zeby mi za darmo zrobili zamiast za 6000 zl... ;-// no i termin mi sie przesunal na 9-10 lutego czyli jezeli chce cesarke w damianie to w ciagu tygodnia-poltora powinnam juz dac znac i zaczac sie umawiac ) Odpowiedz Link Zgłoś
klubofaza Re: 35 tydzień i z Matyldy>> Mateusz ;-) 09.01.05, 00:41 Morepig, u mnie też tatuś był lekko załamany jak zamiast córuni pokazał się potomek płci męskiej) 6 tys za cesarkę? boże, jaka masakra, skąd oni biorą te ceny!!!! Rany Julek. Jestem w szoku. U mnie wizyta u lekarza dopiero 24 stycznia, na razie wszystko ok (termin nadal na 23 lutego) Nic mi nie jest,tylko czasem zgaga, ael renni skutecznie pomaga Ważę już 70 kilosów, normalnie przed było 58, dla mnie to już nieźle. Dziewczyny, wiem, że to niedobre i niezdrowe, ale mam czasem taką ochotę na Coca Colę że nie mogę się powstrzymać i wypijam, później żałuję bo niedobra( ale cóż, silniejsze ode mnie. Mały kręci się tak że czasem aż boli, ale do wytrzymania. Zorientowałam się w końcu o co chodzi ze skurczami i też mam jużpierwsze, brzuch mi twardnieje na kilka sekund jak kamień. Co do forum PULPCIK LUTY 2005 to ja zaglądam Pozdrawiam Agnes z 34 tc brzuszkiem chłopczykiem Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
mejdejka Boję się 2 porodu ;-( 09.01.05, 01:59 boję się 2 porodu!!! Nie mogę spać ,ciągle myślę ,że zostało tak niewiele Z jednej strony cieszę się szalenie a z drugiej panicznie się boję porodu Boję się ,że tym razem nie będę miała tyle szczęścia co za pierwszym razem Najbardziej boję się śmierci podczas porodu Wiem może to śmieszne ,ale ja ciągle o tym myślę Dziewczyny czy to normalne ??? Jak sobie pomóc??? Sorrki,że WAM zawracam takimi głupotami głowy,ale potrzebuje wsparcia bo zaraz zwariuje pozdrawiam WAS i ściskam Odpowiedz Link Zgłoś
klubofaza Re: Boję się 2 porodu ;-( 09.01.05, 12:06 Powinnaś zmienić nastawienie - myśl o tym, że właśnie niedługo pomożesz małemu zobaczyć świat, że pomożesz mu wydostać się na zewnątrz i że to Ciebie pierwszą zobaczy, i na pewno wszystko będzie dobrze, że mamusia mu nie zrobi krzywdy)) i że jesteś po to żeby się nim opiekować.... No i tatuś i siostra, nic mu się nie stanie!!!! Pozdro Aga Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: 35 tydzień i z Matyldy>> Mateusz ;-) 09.01.05, 21:15 juz znalazlam alternatywe za 3100 zl i juz ta cena nie jest az taka kosmiczna, biorac pod uwage ze ma sie wszystko to co w sw. zofii full wypas plus do tego cesarke tak wiec sie na serio nad tym zastanawiamy, jutro marcinek moj bedzie dzwonil i nas umawial na spotkanie z szefem kliniki i lekarzami, poloznymi itp... a tak wogole to JA CHCE CESARKE, NIE CHCE PRODU BO MAM STRESA I JUZ MI SIE PO NOCACH SNI i mam dosyc ) tym radosnym akcentem koncze na dzis, papa ide spac Odpowiedz Link Zgłoś
mysia125 Re: 35 tydzień i z Matyldy>> Mateusz ;-) 09.01.05, 23:07 Hej mamy chlopaczkow U mnie to JA bylam zalamana, bo od pierwszej chwili wierzylam w dziewczynke. A pan maz twierdzil, ze przeciez wie, co robil pozniej pomyslalam sobie, ze ta moja wola mania dziewczynki to tylko lek przed chlopcami. W koncu nie mam brata i nie jestem nawykla zadawac sie z tak malymi panami ))) wole starszych! Moj Junior przytupuje do wyjscia, choc termin ma na 8 lutego. Troche wpadlam w panike, gdy mi to tydzien temu doc powiedzial. Jutro ide jeszcze raz, trzymajcie kciuki, zeby POCZEKAL !!!!! juz nawet nie bede narzekac na brzuszysko. Cesarka za 6 tysiakow ?!? Dzizas, komus sie w glowie poprzewracalo? Za rodzinny plac, za znieczulenie plac, za wszystko plac...ok, operacja jest drozsza impreza, ale kurcze, mamy taki deficyt dzieciowy i jeszcze na tym zarabiaja, bezwstydnie zreszta... Klubofaza, ja tez mam colowe grzeszki na sumieniu..tylko gdy juz sie napije, to mnie trafia zgaga ale mnie ciagnie, ze czasem musze. Wtedy staram sie jakos wynagrodzic Mlodemu te kofeine, ktora nie daje mu spac i wyciaga wode. Wiec po pol godzince popijam woda i mam wrazenie, ze mi jakos to wybaczy. Nie wiem, czy mam skurcze, co pewnien czas boli mnie wewnetrzna strona ud, spojenie lonowe i nie moge sie ruszac zbyt szybko. I Junior fika jak fala meksykanska. Wole nie myslec o zadnych skurczach, bo mam zbyt bujna wyobraznie i jeszcze urodze sila woli Pozdrawiam serdecznie z wietrznego Düsseldorfu Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
pulpcik LUTY 2005!-forum dla przyszłych mam! 08.01.05, 22:04 forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24968 zajrzyjcie Odpowiedz Link Zgłoś
mejdejka Re: LUTY 2005!-forum dla przyszłych mam! 08.01.05, 23:03 KAROLINKA i MY Chciałabym się pochwalić nowymi zdjęciami naszej zwariowanej rodzinki !!! Kiężniczką zdjęć jest jak zwykle KAROLINKA Mam nadzieję ,że już nie długo na tej stronie uda się nam zamieścić zdjęcia naszego synka PIOTRUSIA !!! Czekamy już na Cud Narodzin naszego synka PIOTRUSIA ;o) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mejdejka Nowe zdjęcia mejdejów :))) 08.01.05, 23:04 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19248005 Odpowiedz Link Zgłoś
mysia125 zdjecia mejdejow..i moje tez ! 09.01.05, 23:20 Fajnie wygladacie tak cieplo i sympatycznie. A tu sa linki do moich zdjec, wlasnie zrobilam album. Nie mam sily siedziec i wklejac tego na gazecie, bo mnie pupsko boli od siedzenia, wiec : tu jest Junior, www.festecourbiere.org/album/juniorinside/index.html a tu sa rodzinne zdjatka naszych okolic: www.festecourbiere.org/album/dus/index.html Pozdrawiam, Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: zdjecia mejdejow..i moje tez ! 10.01.05, 08:50 Czy brzusio pochłonął całe to czekalodowe cudo? Super zdjęcia. Balkon cudnie dziki, już zaczynam tęsknić do lata. W sobotę właśnie byłam na spacerze na Choszczówce (taka leśna cześć warszawy), słońce grzało jak wściekłe, cudna pogoda, a ja wyobrażałam sobie jak już w cudnie słonecznym kwietniu będę spacerować tędy moim terenowym wózkiem z małą wkładeczką i już nie mogę się doczekać. Oczywiście w chwilach innych niż te, w których jestem przerażona, że mały się pojawi już tak niedługo. Sama już nie nadążam za moimi zmianami humoru! Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: zdjecia mejdejow..i moje tez ! CZYLI MYSI 10.01.05, 08:52 Oczywiście też coś mi się pomyliło, pisałam o czekoladowym brzuchu Mysi... Pozdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
mysia125 Re: zdjecia mejdejow..i moje tez ! 10.01.05, 13:55 > Czy brzusio pochłonął całe to czekalodowe cudo? Pochlonelo i nawet zgagi nie dostalo i chce wiecej ale wiecej to chyba nie mozna, bo co, przez drzwi bedzie najpierw przechodzil brzusio,pozniej dlugo dlugo nic, a na koncu ja? > W sobotę właśnie byłam na spacerze a ja NIE MAM SILY !!! Po prostu nie mam sily chodzic! Nie oddalam sie od do mu na wiecej niz 15 min jednym ciagiem, bo sie mecze jak pies. Zawsze mialam super kondycje, na rowerze jezdzilam, a teraz marze o tym, zeby przespac do terminu... Wiec moje chodzenie na spacer rowna sie zapakowanie brzusia do samochodu i wywiezienie go poza miasto, pochodzenie chwile i z powrotem. Ale ja tez juz mam w oczach moj terenowy ech a przerazenia mam nocne. Budze sie wyrwana jakims idiotycznym snem i sobie mysle, Rany, to juz NA ZAWSZE !!!! Kasia Mysia Czekoladowa Odpowiedz Link Zgłoś
mysia125 Re: LUTY 2005!-forum dla przyszłych mam! 09.01.05, 23:24 cos spierniczylam, bo sie spieszylam...ech, a chcialam tylko napisac, ze mejdejowe zdjecia sa fajowskie i swoje linki podalam, ale gdzies to wszystko wcielo. Mozg mi sie rozmiekcza przez brzuch!!!! Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: LUTY 2005!-forum dla przyszłych mam! 10.01.05, 08:51 No właśnie ja też coś spieprzyłam - toś czekoladowy brzusio jest Mysi... Odpowiedz Link Zgłoś
bietka2 Re: LUTY 2005!!! 10.01.05, 13:18 Dzisiaj odebralam wyniki badan i szczesliwie nie mamcholestazy, a to potworne swedzenie moze byc wynikiem utrzymujacej sie i poglebiajacej anemii. Niestety czekaja mnie zastrzyki z zelaza, ktore podobno sa dosc bolesne. Ja natomiast mam obsesje, ze tym razem mi sie nie uda i bede miala cesarke (choc zadnych racjonalnych powodow by tak sadzic nie mam). A ja bardzo, bardzo bym tego nie chciala. Nienawidze szpitali, a juz operacjiw szczegolnosci, poza tym pomimo tego co niektore dziewczyny opisuja cc nie jest lepsze dla dziecka, oczywiscie nie pisze o syt, kiedy jest to jedyne wyjscie (sama jestem urodzona przez cc). Ponadto musze byc jak najszybciej sprawna po porodzie ze wzgledu na starsza dwojke, wiec cc nie wchodzi w gre, nie mowiac o tym, ze mamy szalony pomysl, zeby juz na swieta Wielkiejnocy wyjechac w gory (temin mam na 22.02 - ale pewnie urodze wczesniej). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
klubofaza Re: LUTY 2005!!! 10.01.05, 13:42 Zdjęcia cuda! Już nie jest tak bezosobowo, fajnie. Ja też coś dołącze, tylko popstrykam, promis. Fajnie, ale gdzie jest reszta dziewczyn? Coś nas malutko((( i smutno bez reszty.... Moje zmiany nastrojów to torpeda, z kompletnej depresji w euforię i tak wkółko. Wykończyc się można, bo jak łatwo się domyślić tych depresyjnych jest więcej, do tego koszmary nocne - ostatnio śniło mi się że mój ukochany mnie zostawił i poszedł w sinął dal z super zgrabnymi, chudymi laskami... Ciągle mi się wydaje że mam za mało rzeczy dla małego, bo, tak gwoli wyjaśnienia ja CHCE JUŻ MIEC WSZYSTKO GOTOWE, uprane, poprasowane, wózek, łóżeczko, jestm BYK więc jestem realistką do bólu, a ukochany RAK, w dodatku artysta, buja w obłokach, wszystko zdążmy, po co się tak spieszyć, dlaczego chcesz wszystko sama (bo jak się zdenerwuję to mówię że sama "sobie" kupię i już), on by oglądał, porównywał, a ja chce kupować JUŻ. Ciężki związek, ale na nudę nie narzekamy. Ale co ja się napłaczę to moje, czasem z bezsilności, przecież go nie zmienię... Mam obsesję mijającego czasu - chcociaż ja mma termin odległ, na 23 lutego, więc niby trochę czasu jest, ale ja nie dopuszczam takiej myśli - dla mnie to już zaraz i niedługo, tuż tuż. Pozdrawiam Agnes z 34 tc brzuszkiem chłopczykiem i tatusiem "zdążymy" Odpowiedz Link Zgłoś
mysia125 Re: LUTY 2005!!! 10.01.05, 14:14 klubofaza napisała: > Moje zmiany nastrojów to torpeda, z kompletnej depresji w euforię i tak wkółko. depresji nie mam, chyba przez czekolade i przez lekkomyslnosc wrodzona. Podejrzewam, ze moje najsmielsze oczekiwania maja sie nijak do sytuacji with Junior. Na cale szczescie Zakontraktowany dostanie miesieczny urlop tacierzynski, przez 3 mies bedzie wpadac polozna (polskojezyczna!) i jakos bedzie. Musialam bardzo taktownie zapowiedziec, ze damy sobie rade, bo mi sie tescie chcieli zwalic na glowe i siedziec na zmiane, bo przeciez trzeba pomoc. Fajnie, tylko my mamy dwa male pokoje, w ktorych dokonujemy cudow techniki, zeby sie wszystko pomiescilo > do tego koszmary nocne - ostatnio śniło mi się że mój ukochany mnie zostawił i > poszedł w sinął dal z super zgrabnymi, chudymi laskami... hehe zgroza, nie sen! A moze zrobimy liste snow brzuchatych? mnie sie snil m.in. Zakontraktowany pasacy zyrafe na lace, choinka ubrana w swieze truskawki, czlowiek w stroju karczocha i pare jeszcze innych co prawda Zakontraktowany sie nawet nie smie za laskami ogladac, ale przejrzyscie mu wytlumaczylam, ze mamy nowy japonski noz i nie zawaham sie go uzyc w razie potrzeby. Zlapal sie za jajka i powiedzial :"alez kochanie..." > ja CHCE JUŻ MIEC WSZYSTKO GOTOWE, uprane, poprasowane, wózek, > łóżeczko, zrobilam taka scene w okolicach Swiat. Ale mialam sojuszniczke, przyleciala moja mama i przez dwa dni pralysmy, prasowalysmy i ukladalysmy. Na lodowce wisi lista "wyprawkowa" (dostalam ja od swojego lekarza) i tak sobie odkreslam. Brakuje mi jeszcze lozeczka (materacyk jest, bo sie musi wietrzyc),laktatora, fotelika samochodowego, kubla na zuzyte pieluszki (chcemy kupic taki od razu pakujacy w worki) i flanelowych pieluszek pod buzie do spania. A pierwszym zakupem byla...pozytywka > ukochany RAK, w dodatku artysta, buja w obłokach, wszystko zdążmy, po co się tak spieszyć Ja mam Wodnika, ale tez ma takie zapaly... wiec rozwiesilam twardo przy telefonie listy rzeczy do zrobienia i skreslam. Kazdego dnia mu cos zlecam i twardo rozliczam oczywiscie ubieram to w jakas zjadliwa skorke, bo przeciez moze mi sie moje kochanie zniechecic na szsczescie tak jest zafascynowany przyszlym potomkiem, ze moglby gory przenosic. Tylko...dlaczego kompletowanie wyprawki zaczynalo sie od np. kupna cyfrowki (bo przeciez zdjecia Mlodemu trzeba bedzie robic) czy przejrzenia testow handlowych dostepnych na rynku elektronicznych nianiek? juz nie powiem, ile zesmy razy wybierali wozek w sklepie ))) > Agnes z 34 tc brzuszkiem chłopczykiem i tatusiem "zdążymy" Kasia Mysia Czekoladowa z 35+5 Juniorem inside Odpowiedz Link Zgłoś
mysia125 Re: LUTY 2005!!! 10.01.05, 13:59 Bietka, don´t denerwuj sie ! Dlaczego mialoby ci sie nie udac, skoro juz dwa razy sie udalo? Pomysl sobie, ze teraz maluch nie bedzie musial tak intensywnie pukac do drzwi pomysl sobie, ze twoje le,ki sa jak najbardziej na miejscu ( w koncu jestes brzuchatka), a przy okazji jak najbardziej irracjonalne ( bo piszesz, ze nie masz powodu tak myslec). Czyli glowa do gory i POZYTYWNE MYSLENIE Kasia Mysia Czekoladowa Odpowiedz Link Zgłoś
monia49 Re: LUTY 2005!!!- C.C. 10.01.05, 14:26 Cześć Mamusie Ja też sie strasznie martwie porodem, a własciwie zaczełam się martwić tydzień temu tzn. jak byłam w 36 t.c. i na USG pani mi powiedziała,ze mały juz teraz waży 3800. Jak bedzie czekać do planowanego terminu porodu to dojdzie do 5 kg. dlatego zaczynam marzyć o cesarce, albo zeby mały sie wyklył do końca przyszłego tygodnia- to jeszcze będzie miał 4 kg z hakiem. Pozatym rozciaga się tak,że mam wrażenie,że mnie rozrwie. Za 5 dni odstawiam fenoterol i jak Bóg da ta zaczniemy rodzić. Ciekawe jak to bedzie? Pozdrowienia Monia i Tymo Wielki ( 37 t.c.) Odpowiedz Link Zgłoś
kluseczka74 Re: LUTY 2005!!! 10.01.05, 14:45 Witajcie Odebrałam wyniki moczu i NIE MA BIAŁKA. Hurrra!!!!! Piję sobie skrzyp i....sikam, sikam,sikam. Co do wyprawki to mam takie same odczucia jak Wy. Ciuszki juz mam ale reszta???. Mój pan ma zawsze czas. Mieliśmy jechac do sklepu w tym tygodniu a juz odwlekł to do przyszłego. Uhhhh. Ja juz niestety za kierownice się nie nadaję i jestem od Niego uzależniona. Lada dzień przyjdą pieluszki flanelowe, które kupiłam przez internet. Zamówilam też 10 tetrowek ,,na wszelki wypadek" ale nie mam jeszcze odzewu od sprzedawcy. Zrobiłam listę rzeczy których jeszcze nie mam i dużo tego oj dużo. Ciuszki poprane, poprasowałam juz jedną partię. Mam wrażenie że wszystko mam w powijakach a czas ucieka. Z tygodnia na tydzień a przygotowania się nie posuwają do przodu. Termin z OM mam na 19.02 z pierwszego USG na 14 a jak wyjdzie to się okaże hihihihi. Pozdrawiam Wszystkie Mamy i Piłeczki Kluseczka i Człowieczek 34 i 5 dni Odpowiedz Link Zgłoś
eva78 Re: LUTY 2005!!! 10.01.05, 14:51 ja też boję sie cesarki, naturalnego porodu, też co prawda się boję, ale chciałabym mimo wszystko rodzić w wodzie. Taka forma wydaje mi się najnaturalniejsza i najmniej szkodliwa i stresująca dla dzidzi. Już kilka razy słyszałam opinie lekarzy, że skurcze porodowe są bardzo ważne dla maleństwa, bo pełnią formę mocniejszego masażu, który przygotowuje płucka, wątrobę, nerki do pracy. Tylko żeby te skórcze nie trwały 20 godzin... Odpowiedz Link Zgłoś
bietka2 Moje Porody 10.01.05, 17:37 Moj pierwszy porod: 20 godz i 20 min od pierwszych regulanych skurczy, takich co 9 - 10 min. Ale to tylko tak strasznie brzmi. W szpitalu pojawilam sie po 15 godz (wczesniej badala mnie polozna) bedac pewna ze rozwarcie mam co najmniej 8 cm - skurcze co 4 - 5 min. A tu nic jak bylo na opuszek palca tak bylo. Bol pojawil sie dopiero przy czestotliwosci co 3 min. Ze znieczuleniem kazali mi czekac na 3 cm, co "troche" czasu mi zajelo le potem szybciorkiem, parcie 20 min - pomimoo znieczulenia czulam dokladnie co sie dzieje. Drugi porod niecale 3 godz, znieczulenie od razu, parcie 10 min, bez naciecia. Po godzinie od urodzenia czulam sie jak bym nigdy nie rodzila, moglam biegac, skakac i in. Moja wizja na ten poród: a) cos sie pochrzani i bede miala cc b) wszystko przebiegnie tak szybko, ze nie zdaze do szpitala i urodze w samochodzie. Sama nie wiem ktorym wariantem martwic sie bardzie Do moni49, ale masz wielgachna dzidzie. Moje przy porodzie wazyly odpowiednio 2880 i 2950 g. Licze ze Jaskowi jako pierwszemu uda sie dopic do 3 kg. Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: niańki 10.01.05, 18:52 Dziewczyny czy któraś może się wypowiedzieć w sprawie nianiek - co kupiłyście albo co kupicie, albo czego nie i dlaczego. I jeszcze mnie interesuje, czy któraś z was zdecydowała sie na Angelcare z monitorem oddechu. Bo ja już sama nie wiem!! Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: niańki 10.01.05, 19:30 ja mam tylko dwa pokoje wiec nie widze sensu. poza tym to czesciez stresuje niepotrzebnie- np jak sie dzidka zsunie z materacyka albo na boczek przelozy- niz naprawde przydaje. poza tym prawie zawsze na poczatku sa jakies symptomy- i tylko trzeba uwazac zeby ich w razie czego nie przegapic Odpowiedz Link Zgłoś
mysia125 I co robic ?!? 10.01.05, 14:26 Bylam dzis u lekarza, chodze co tydzien i sie ze mna cackaja, a wszystko za free. Nawet juz z tymi paniami od najrozniejszych badan jestem w stanie sie dogadac inna sprawa, ze nie musza mowic, ja widze, co robia, a ze studia mam odpowiednie, to rozumiem, co robia, po co i co im tam wyszlo. Ale do rzeczy : Pan doktor dzis zasepil sie strasznie. Okazalo sie, ze wynalazl u mnie brodawki, efekt dzialania wirusa papilloma. Podobno hormony ciazowe pobudzily ich wzrost. Wirus z zalozenia zagraza Juniorowi, jesli by sie zarazil podczas porodu. Poniewaz jestem w 35tc+5 dni, jest juz za pozno na cackanie sie w stylu leczenie miejscowe, zwlaszcza, ze Mlody siedzi z glowka na miejscu i ma ochote wyjsc. Dostalam skierowanie na konsylium do szpitala, w ktorym rodze i ewentualne skierowanie na zabieg wypalania laserem. Problem: Te impreze robi sie w narkozie. Podobno bezpiecznej dla plodu, ale moze spowodowac skurcze. Jesli mi w ogole sie podejma zrobienia tego (nie wszystkie szpitale maja takie procedury), to do konca tego tygodnia musi byc to zrobione, zeby byla jakakolwiek szansa na porod drogami natury. Ale nie jest powiedziane, czy to pomoze. Wtedy cesarka. Moge tez od razu pojsc, dac sie zbadac, pogadac z lekarzami i zazyczyc sobie cesarke. Tu jest to bezplatne i bez mrugniecia okiem robione. Chcialabym tylko dotrwac do +/- terminu....i troche mnie mierzi fakt, ze to my bedziemy wyznaczac,kiedy nasz mlody bedzie mial urodziny...a wolalabym, zeby sam zdecydowal...Ale jego zdrowie najwazniejsze! I co byscie zrobily? Kasia Mysia Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Re: W sobote rodziłam!!! 10.01.05, 16:39 DZiewczyny w sobote przezyłam NIEOCZEKIWANY poród... który w ostatniej chwili wyhamowali. Miałam skurcze parte co minute! Byłam przerażona, jestem juz gotowa na to przeżycie, chociaż lekko nie będzie, dopiero w sobotę uświadomiłam sobie że tO NIEDŁUGO STANIE SIĘ FAKTEM! Pozdrawiam idę leżeć Consta ...jeszcze w pakiecie Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Re: I co robic ?!? 10.01.05, 17:15 Mysia, mogę Cie pocieszyć, że ja mam to samo I właśnie z tego tytułu będę miała cc. NIestety z moich lekarzy nikt mi teraz nie doradzał nic radykalnego ze względu na dziecko, jak urodzę, wtedy zajmę się sobą. Głowa do góry Consta & Kacper Odpowiedz Link Zgłoś
blige hej:-)) 10.01.05, 22:12 Witam Juz po wizycie u poloznej, ktora rozwiala moje obawy, ze dziecko sie nie obroci. Niunia stanela na glowie)), ale musieli mi zrobic dodatkowe usg, bo polozna po badaniu zewnetrznym stwierdzila, ze raczej lezy poprzecznie. Juz jestem spokojna, a dzieki usg wiem, ze moje grzeczne dziecko wazy teraz 2691g! Wyniki mam w jak najlepszym porzadku, wlacznie z ksiazkowym zelazem Jeszcze jedna wizyta u lekarza w 36/37 i u poloznej w 38 i czekam cierpliwie na porod. Jutro zaczynam 36 tydzien. Ubranka poprasowalam w miniony weekend, na suszarce susza sie pieluchy szt. 24 (mysle, ze tyle mi wystarczy, do uzytku wycierankowo-podkladowego wylacznie), zakupilismy pieluchy jednorazowe oraz z kosmetykow jedynie plyn do kapieli Aventu. Kupilismy tez chysteczki do pupy, ale dzis polozna powiedziala mi, ze raczej sie tego nie uzywa na poczatku, wiec zostana na pozniej. Generalnie mam wszystko. Po porodzie maz kupi laktator, butelki i podgrzewacz (instrukcje wydane), bo nie wiem, kiedy bedzie mi potrzebny. A Wy jak robicie z laktatorem? Ktoras z dziewczyn podsunela mi mysl o wietrzeniu materacyka. NAsz obecnie w worku, ale zaraz go wyjme pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: hej:-)) 11.01.05, 08:14 hejka my juz mamy wszystko uprane i poprasowane. kosmetyki kupilam bambino, chusteczki do pupy tez- nie wierze ze tego sie na poczatku nie uzywa- a co jak jest kupa a tatus przewija?? bo u nas na pewno pierwsze pare dni to ja tylko bede dojona, bo jednak decyduje sie chyba na cesarke prywatnie. dzidex tez glowka do dolu, ale lekarz powiedzial ze bedzie duzy jak na mnie i jak na pierwsze dziecko- ok 3,5 kilo... i mimo tego ze zawsze mialam szeroki tylek pan doktor stwierdzil ze moge miec problem bo chyba mam waska miednice (mierza to dopiero na porodowce w sumie, nie wiem czemu tak pozno) ;przed chwila wyslalam meza z moim moczem na badania i ogolnie mam sie nawet dobrze jezeli nie liczyc tego ze brzuch mam juz tak nisko jakby byl miedzy kolanami i troche mnie pobolewaja rozciagajace sie miesnie i skora... doslownie czuje kiedy i gdzie bedzie kolejny rozstep ;-/ pozdroofki Odpowiedz Link Zgłoś
monika.p6 Re: hej:-)) 11.01.05, 12:13 witam, ja mam termin na 17.02 i nie wszystko dopięte na ostatni guzik. Mam większość ciuszków (chyba za dużo tego nakupiłam ale brakuje jeszcze wszystkich akcesoriów do kąpieli, pielęgnacji itp. Powiem szczerze że zaskakują mnie kwoty wydawane na te wszystkie drobiazgi ale tak to jest przy pierwszym dziecku. Zastanawiam się tylko czy kupić kombinezon zimowy dla dziecka, czy też nie opłaca mi się na tą zimę? Jak sądzicie? Samopoczucie ogólnie ok., dorobiłam się już wielkich, filetowych rozstępów- mam tylko nadzieję że zbledną po porodzie Krem Vichy jakoś narazie nie pomaga... pozdrawiam wszystkie lutowe ciężarówki a może któraś z was planuje rodzić ok.17.02 na Karowej??? Monika i 36 tygodniowy Kubuś Odpowiedz Link Zgłoś
bietka2 Re: hej:-)) 11.01.05, 14:26 U mnie nic nie jest dopiete na ostani guzik, ale chyba wiekszosc rzeczy mam. Najgorzej jest z ciuszkami, ale jeszcze mam troche czasu. Jak dla mnie najwazniejsze, ze mam zaklepany szpital i umowiona polozna, a do szpitala spakuje sie za jakies 2 tyg (termin mam na 22.02- ale licze sie z troche wczesniejszym porodem - wiec moze byc i 17.02, ale nie na Karowej, nie mam z tego szpitala zbyt dobrych wspomnien, ale to bylo 5 lat temu.) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: hej:-)) 12.01.05, 10:55 monika.p6 napisała: > Zastanawiam się tylko czy kupić kombinezon zimowy dla dziecka, czy też nie > opłaca mi się na tą zimę? Jak sądzicie? ja tam kupilam, uzywany... nawet dwa > Samopoczucie ogólnie ok., dorobiłam się już wielkich, filetowych rozstępów- mam > > tylko nadzieję że zbledną po porodzie Krem Vichy jakoś narazie nie pomaga... ja tez mam ogrooomne, doslownie czuje jak sie robia kolejne. i tez sie regularnie smarowalam i dupa Odpowiedz Link Zgłoś
eva78 Re: hej:-)) 12.01.05, 11:14 O rany, dziewczyny, a mi się wciąż nowe rozstępy na piersiach pojawiają, pomimo smarowania, chociaż piersi powiększyły się tylko o jeden rozmiar. A na brzuchu jakoś nie, chociaż jest ogromny. Wydaje mi się, że to jest uwarunkowane hormonalnie- jak ktoś ma mieć, to będzie miał. Cieszę się tylko, że te rozstępy umiejscawiają się w okolicach brodawek i nie będzie ich widać spoza stanika na plaży. No chyba, ze wyżej też się zrobią. Oby nie. Odpowiedz Link Zgłoś
morepig pełna gotowość bojowa i strachy moje 12.01.05, 13:45 hello mamuśki wlaśnie dziś się dowiedziałam że mogę nie dotrwać do piątku nawet a jezeli dotrwam mam podjechać do mojej lekarki na dyżur do pruszkowa. do tego powiedzialam jej ze chce cesarke a ona na to ze jezeli koniecznie chce, to ona ma dyzur wtedy i wtedy- czy to oznacza ze chce mi ja zrobic?? nigdy z nikim nie musialam tak z niedomowieniami gadac, nie lubie tak... ale chcialabym zaczac rodzic wtedy kiedy ona ma dyzur, bo wiem ze jakby cos bylo nie tak to mi zrobi te cesarke. a w sumie najbardziej sie boje tego wlasnie ze jak cos bedzie nie tak to mi nie zrobia... no i sie boje miec blizne tam na dole- wole na brzuchu... bo mnie by chyba troche przeszkadzalo psychicznie ze mnie tam cieli i z sexu moglyby byc nici na dlugi czas... ;-( Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: pełna gotowość bojowa i strachy moje 12.01.05, 14:45 Ja zaczelam pranie ubranek,oj duzo tego sie wydaje,ale pewnie dlatego,ze wszystko na raz piore i sa tam rozne rozmiary,przeraza mnie prasowanie. Do tej pory czulam sie super,a od pzedwczoraj mam bole krzyza,pachwin i zgage. Rozstepy tez mam,ale w pierwszej ciazy mialam,wiec wiedzialam,ze teraz tez beda. Ja najbardziej sie boje jak moj Szymon zniesie moj pobyt w szpitalu,no i jak ja wytrzymam bez niego tak dlugo. Pozdrawiam-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
agg72 Re:CESARKA - CZY NIE LEPSZY PORÓD NATURALNY 12.01.05, 16:44 Czytam nasze forum i ostatnio sie zastanawiam czemu tak wiele z nas woli urodzić przez cesarskie cięcie niż siłami natury. Rozumiem jeżeli cesarka jest zalecana ze względów zdrowotnych matki lub jeżeli maleństwo nie leży prawidłowo. Ja tez boje sie bólu ale nie myslę o cesarce. Podrawiam Ana Odpowiedz Link Zgłoś
mysia125 Re:CESARKA - CZY NIE LEPSZY PORÓD NATURALNY 13.01.05, 17:39 Jasne, ze lepszy, ale nie wszystkim bedzie to dane. Wiec sporo dziewczyn sie przygotowuje mentalnie, ze takie cos sie MOZE zdarzyc i chyba lepiej miec taka mozliwosc przemyslana na spokojnie, niz doznac szoku w trakcie porodu A dziewczyny ktore pisza, ze chca cesarke, bo sie boja...czesto po rzuceniu tematu i poczytaniu odpowiedzi pisza: przekonalyscie mnie, rodze normalnie, ale ze znieczuleniem. Ja czekam na decyzje lekarzy czy rodze normalnie, czy mam cesarke jak Consta. I czekajac na konsylium na spokojnie czytam sobie za i przeciw.W ten sposob staram sie uspokoic, ze nie jestem jakas wyrodna matka, ktora nie spelnila pokladanych w niej oczekiwan i ze moje dziecko nie bedzie spaczona przez cesarke istota I najczesciej pojawiaja sie nast.argumenty ZA: * bezbolowo w trakcie z powodu zzo ( ale pozniej boli jak kazda operacja brzuszna) * oszczedza zawartosc miednicy - nie nadwyreza miesni, nerwow (ale sa one juz troche naciagniete przez 9 miesiecy) * nie ma naciecia krocza *porod jest latwiejszy dla dziecka PRZECIW: *ryzyko operacyjne (ale w to wlicza sie tez nagle cesarki, kiedy z gory szlo cos zle) *problemy z oddychaniem (dziecko przeciskajac sie przez kanal rodny wyciska resztki plynu z pecherzykow plucnych) *poczucie "zlego" porodu - wiele kobiet odczuwa to jako osobista kleske. Dla mnie osobiscie duzym problemem przy ew. cesarce jest to, ze jesli zostanie ona wyznaczona przez lekarzy, to de facto to oni wyznacza date urodzenia mojego dziecka. I taki nagle wyjety Junior sie przestraszy tego, co sie dzieje. Wolalabym zdecydowanie poczekac do pierwszych skurczy i dopiero wtedy miec te cesarke ze wskazan. I musimy jeszcze sprawdzic, czy przewiduja w razie czego mozliwosc przeciecia pepowiny przez tate. I tak sobie spedzam ostatnie tygodnie na rozmyslaniu... Kasia+Junior Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulek11 Re:CESARKA - CZY NIE LEPSZY PORÓD NATURALNY 14.01.05, 17:41 Hmmm. Ja właśnie dowiedziałam sie, że konieczna jest cesarka ze wzgledu na nietypowe ułożenie małego i jego sporą wagę. W pierwszej chwili się zmartwiłam ale teraz myślę sobie, że skoro tak będzie lepiej dla dziecka, to właściwie nie ma nad czym szat rozdzierać. Mam tylko jedną natrętną myśl, czy konieczne jest przy cesarce podłączenie do cewnika i jesli tak to czy wiecie coś o tym, jak to jest przy zakładaniu cewnika? Pozdrawiam Kasia&Michałek 36tc Odpowiedz Link Zgłoś
mysia125 Re:CESARKA - CZY NIE LEPSZY PORÓD NATURALNY 15.01.05, 20:19 <Mam tylko jedną natrętną myśl, czy konieczne jest > przy cesarce podłączenie do cewnika i jesli tak to czy wiecie coś o tym, jak to> > jest przy zakładaniu cewnika? Jutro zapytam sie na kursie. Ale mam wrazenie, ze chyba tak, bo napelniony pecherz przeszkadza w grzebaniu we flakach poza tym cewnik chyba zostaje na jednen dzien, ale to moim zdaniem lepsze niz korzystanie z basenu !!!!!!! a wkladanie cewnika...chyba gdy sie to zrobi juz po znieczuleniu, to sie chyba nie czuje ? Nie wiem, ale dzieki za pomysl pytania, bo mnie to tez gnebi Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re:CESARKA - CZY NIE LEPSZY PORÓD NATURALNY 16.01.05, 13:28 cewnik sie smaruje mascia znieczulajaca i sie wklada. cieszmy sie- u nas cewka moczowa jest krotka, faceci maja problem ) a konieczny jest, bo przez 24 godziny sie nie ruszasz, nawet stopa... Odpowiedz Link Zgłoś
bietka2 Do JOGAJ 12.01.05, 17:21 A ile lat ma Szymek i czy zdarzalo mu sie juz nocowac bez ciebie? Moj Ludek bedzie mial2 i 3 mies i w tym czasie zdazylo nam sie miec pare wypadow kilkodniowych bez dzieci, ale Ludus ma w ogole latwiej bo ma starsza siostre (za chwile 5 l), z ktora nigdy sie nie rozstal. Jak rodzilam jego to Zosia co dziennie (czyli przez 2 i pol dnia) razem z opiekunka mnie odwiedzaly i uwazala to za super atrakcje, a poza tym nocowala u babci, co jest dla niej ogromna radoscia, wiec wszystko przeszlo super. Ale ja tez sie martwie, jak moj mlodszy zniesie pojawienie sie mlodszego brata, jest duzo bardziej zaborczy od siostry. Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Do Bietka 13.01.05, 08:29 Moj Szymon skonczy 24 stycznia dwa latka,jeszcze nie zostawal na noc beze mnie,ani nie nocowal u moich rodzicow,ale zdazalo sie,ze mnie nie bylo i maz go usypial,a ze dwa razy przy okazji nocowania u rodzicow,my z mezem wyszlismy i usypiala go moja mama. Slyszalam,ze zadko zgadzaja sie na odwiedziny w szpitalu takich malych dzieci i myslalam,ze nie zobacze Szymona przez czas pobytu w szpitalu,musze sie dowiedziec jak to jest. Ja sie nie boje jak Sz przyjmnie brata,bo wydaje mi sie,ze nie bedzie z tym problemu,ale rozlaka mnie przeraza. Pozdrawiam-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
kluseczka74 Re: pełna gotowość bojowa i strachy moje 12.01.05, 16:37 Hej Wygląda na to, że się zaczynamy sypać. A tak nie dawno każda pisła, że właśnie odkryła dwie krechy na teście. U mnie to sie stało w Boże Ciało 10.06 a juz szykujemy się do rozsypki. Czas leci. dziś rano tak mi spuchły dłonie, że nie mogłam zamknąć pięści. Ciągle staram się pracować ale od 24.01 już się poddam. Mam dość. Mój aparat do siedzenia - czytaj ,, d...'' boli mnie mocno. W domu też zostało sporo do zrobienia przed pojawieniem się nowego mieszkańca. w przyszłym tygodniu ide do lekarza i zobaczymy jak ten mieszkaniec póki co mojego ooooogromnego brzucha się ułozył ale z wszelkich znaków wynika, że dalej się poprzecznie wyleguje. Bedziemy się przekręcać. uffff Ciekawe kiedy u mnie będzie ta godzina ZERO???? czy szybciej czy w terminie a może po terminie ?????? Pozdrawiam wszystkie Knagurzyce. Kluseczka i Człowieczek Odpowiedz Link Zgłoś
mimecka Re: pełna gotowość bojowa i strachy moje 12.01.05, 17:51 Czesc mamusie Coś jakoś powiało smutkiem na naszym forum, jakies niepokoje, obawy????? Wszytko bedzie dobrze i tak jak trzeba!!!!!!!!!!!!! Ja mam termin na 11 luty, dziwne - czuje się świetnie, jestem do przodu 12 kg, ale czuje się tak jakoś dziwnie lekko i zwiewnie:, pełna energii i werwy, dobrego humoru We wtorek ide na wizyte kontrolną, mam nadzieje że dowiem się ile juz waży moja corcia Życzę wszytkom Mamuśkom Lutowym aby dotrwały do swoich terminów w spokoju i szczęściu, juz tak niedużo czasu zostało.... Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: pełna gotowość bojowa i strachy moje 12.01.05, 18:55 dzieki ale ja tam wolalabym wczesniej troche urodzic )) Odpowiedz Link Zgłoś
klubofaza Re: co to za grudki pod skórą? 12.01.05, 23:01 Ja też się boję, ale to chyba naturalne... Wczoraj pojechaliśmy zobaczyć szpital w Międzylesiu, bo mam tu bliziutko, i przed samym szpitalem nogi się pode mną ugięły i nie chciałam dalej iść.... Normalnie to raczej odważna jestem Boże! To już tak blisko. Troche o choróbskach: od kilku dni piekła, swędziała mnie skóra na kawałku brzuszka, pod piersią, myślałam że to od biustonosza i jak posmarowałam wazeliną to wyczułam małe grudki pod skórą, ale takie wyczuwalne, kilka i nie wiem co to jest????????????????????????????? rany, już strach i wyobrażam sobie różne rzeczy, jutro lecę do lekarza, ale już panika. Słyszałyście o czymś takim? Jak tak, to napiszcie, bo nie usnę Pozdro Aga i mały akrobata rozbójnik rozpychacz Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: co to za grudki pod skórą? 13.01.05, 08:08 moze po prostu zatkane gruczoly?? albo mieszki wlosowe?? w sumie tam teraz skora jest raczej biedna- caly czas na niej leza (wisza) nasze duuuze piersi i grzeja na dodatek a biustonosz to obciera... ja za to wyczulam na dole brzucha takie poziome linie- jakby miesnie... fajne to wszystko z jednej strony, ale z drugiej ta natura mnie przeraza Odpowiedz Link Zgłoś
bietka2 Re: co to za grudki pod skórą? 13.01.05, 09:41 Buu... u mnie nawet w ciazy nie mozna powiedziec, aby gdziekolwiek mi wisialy, badz lezaly DUZE piersi... Odpowiedz Link Zgłoś
monia49 Strasznie puchne!!! 13.01.05, 11:18 Czesc dziewczyny ze mną jest fatalnie, z dnia na dzień puchne coraz bardziej, tak ze juz prawie nie chodzę. Cisnienie nie spada mi ponizej 135/90 czasami tylko podskoczy. jutro maz odbiera wyniki na białko w moczu i mam nadzieje,że to nie zatrucie ciążowe Siedze na Allegro i licytuje foteliki samochodowe( szukam maxi cosi- citi)ale stare wygi z allegro wszystko podkupuja mi w ostatniej minucie licytacji. Jestem z tego powodu wsciekła Pozdrawiam Monia i Tymo( koniec 37 t.c) P.S. za 3 dni możemy rodzic i jestesmy terminowi- HURA!!!!!!! musze tylko znalezc ten fotelik i poprać. Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Re: Strasznie puchne!!! 13.01.05, 12:36 Monia słoneczko - solidaryzuję się z Toba w cierpieniach! Ja też juz nie chodzę leżę całymi dniami. Dzisiaj znów rano miałam akcję skurcze i stoper. Ale mam w planie wytrzymać do jutra z tym moim kluciem, bo jutro spotykam sie z moim lekarzem w szpitalu! W razie czego jestem już gotowa, torba u męża w samochodzie... a ja coby sobie poprawić nastrój to szukam fajnego ciucha na po wykluciu W chwili obecnej nie mieszczę się już w nic!!! Buziaki Consta & Kacper (jeszcze jako kinder surprise) Odpowiedz Link Zgłoś
mysia125 Re: Strasznie puchne!!! 13.01.05, 16:47 Ja tez spuchlam, ale dopiero w poniedzialek i nie mam nawet najmniejszych problemow z cisnieniem. Doc mowi, ze to normalne. Tylko mi sie nie chce z domu wychodzic, bo sie zasapuje...i co to kurcze jest, ze sie ma stopy tak samo szerokie na calej dlugosci nawet zaraz po wstaniu z lozka?!? Monia, a sprobuj na e-bayu, tam jest wiecej do wyboru. Na dzien dobry wisza same drogie, ale jak sie zasadzisz, to kto wie. Moje maxi cosi wlasnie do mnie idzie poczta ale ja sie uparlam, ze musi pasowac kolorystycznie do wozka,wiec trzeba bylo kupic bez licytacji. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
mysia125 Re: co to za grudki pod skórą? 13.01.05, 16:43 > Buu... u mnie nawet w ciazy nie mozna powiedziec, aby gdziekolwiek mi wisialy, > badz lezaly DUZE piersi... Bietka, nie panikuj, tylko : idz do lazienki, zdejmij cala gore i nachyl sie nad umywalka jak do mycia. Spojrz w lustro i.... nie ma wyjscia, MUSI zwisac ))) Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
mysia125 Re: pełna gotowość bojowa i strachy moje 13.01.05, 17:25 > Coś jakoś powiało smutkiem na naszym forum, jakies niepokoje, obawy????? Wszy > tko bedzie dobrze i tak jak trzeba!!!!!!!!!!!!! Co ma byc zle, jestesmy dzielne, no nie ? I Mlode przyjda wtedy, kiedy trzeba, i my ze wszystkim zdazymy. I przede wszystkim WYTRZYMAMY te ostatnie dni-tygodnie! Ja wlasnie od poniedzialku czuje, ze powoli mam dosc. Nie moge sobie znalezc miejsca, znow mi sie robi falda pomiedzy biustem a brzuchem, w 6 mies to byl rosnacy brzuchol, teraz to stopa mlodego. Co wieczor dziwie sie, ze nie mam tam siniaka, tak mnie boli. Mlodemu ciasno, tylko sie przewija z boku na bok. Na usg nie pokazuje glowiny, wiec nawet nie wiem, ile wazy. Pocieszam sie, ze skoro rosnie, bo czuje, to i tyje, bo wypadaloby. Stopy mam jak sloniatko, na szczescie rozstepow brak, zgagi tez i tylko pachwiny i spojenie lonowe mi nawala, ze szok. Ale mimo ze mi ciezko jak pies ( choc to tylko w brzuch mi poszlo), to sobie powiedzialam, ze wytrzymam. Wytrzymam i juz ! Junior bedzie planowy dopiero za 12 dni, a termin mam na 8 lutego. Wytrzymam !!!! Wytrzymam!!!! ...ale sie spakowalam Kasia + Junior Odpowiedz Link Zgłoś
bursz poszukuję mamy Gwiazdeczki 11.01.05, 19:51 Mamo Gwazdulki, jesteś tu, masz termin na luty, zapamietaląm i jesteś chyba z Leszna, odezwij się, napisz na adres gazetowy, naszykowalm parę rzeczy dla Twojej Dzidzi, pozdrawiam Was Oczekujęce Kobietki, jola, mama 7-miesiecznej julci Odpowiedz Link Zgłoś
martap10 Re: poszukuję mamy Gwiazdeczki 12.01.05, 21:43 hej, WitamMama Gwiazdeczki jest na pewno na forum ciąża i poród pod nickiem "malaladypank" - wątek "Goraca prosba do Was Mamusie" pozdrawiam, marta. bursz napisała: > Mamo Gwazdulki, jesteś tu, masz termin na luty, zapamietaląm i jesteś chyba z > Leszna, odezwij się, napisz na adres gazetowy, naszykowalm parę rzeczy dla > Twojej Dzidzi, pozdrawiam Was Oczekujęce Kobietki, jola, mama 7-miesiecznej > julci Odpowiedz Link Zgłoś