erinka Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 10.09.04, 10:14 Witam wszystkie mamusie ja mam w sobie juz 23 tygodnie szczescia z terminem na 09.01. tak sobie czytam i czytam i mysle sobie, ze ja to jestem jakas inna. no bo tak: ani nie chce wiedziec, czy to bedzie chlopiec czy dzieczynka, wole miec niespodzianke, a wlasciwie, to moze bardziej sie boje, ze jakos tak nie bede juz czekac z taka ekscytacja na tego maluszka, jak teraz. no i tez wcale nie moge powiedziec, ze nie moge sie doczekac stycznia. wrecz przeciwnie - lubie tak, jak jest teraz. pewnie to dlatego, ze sie dobrze czuje i nic mi jeszcze nie przeszkadza, za to uwielbiam, kiedy dzidzius sie rusza we mnie i kopie)))))0 to jest takie cudowne uczucie i wcale nie chce, zeby sie skonczylo!!!! i tak sobie mysle, ze prawdziwym dzidziusiem sie jeszcze tez naciesze, a teraz sobie spokojnie chlone dzien po dniu i delektuje sie sama soba a dzis dzidziawka takie wariacje wyczyniala w nocy, ze od 3 w nocy nie spalam, tylko sie usmiechalam do niej))))) mam nadzieje, ze mi to zostanie, jak sie juz urodzi i jak bedzie plakac, to tez sie bede do niej usmiechac, a nie denerwowac!. mysle tez, ze jestem wygodna, bo teraz to jeszcze sobie wszedzie polece i pozalatwiam, czy nawet do kina pojde, czy do kawiarni na ploty, a jak juz bede miala dzidziusia, to inne rzeczy beda dla mnie wazniejsze, niz najnowsza premiera w heliosie, wiec niech sie jeszcze nabawie teraz no i jeszcze tez nic nie kupuje. jestem strasznie przesadna i strasznie wkurza mnie moja tesciowa, ktora ciagle chce cos malenstwu kupowac,a to ciuszki a to wozek i nie ozumie polskiego jezyka, ze ja uwazam, ze dopiero w pazdzierniku najwczesniej. wiem, ze wy juz macie duzo rzeczy pokupowanych, ale ja jestm przesadna i nic na to nie poradze sluchajcie, ja jestem z wroclawia, i chcialam sie spytac, czy ktoras z was takze i czy myslicie juz o wyborze szpitala i szkoly rodzenia ( dla mnie to wazne, bo chcialabym, zeby szkola rodzenia dzialala przy szpitalu, w ktorym bede rodzila, a nie bardzo mam pojecie, w ktorym bym chciala. wiec, jesli moge prosic o jakas pomoc i sugestie w tej materii, to bede wdzieczna, bo mysle ze to jzu czas isc do szkoly, co wy na to? Odpowiedz Link Zgłoś
kosia5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 10.09.04, 12:24 witam wszystkie styczniówki. jesteśmy już 23 tyg razem, do lekarza idę 15 wrzesnia mam andzieję, ze sie doweim co będzie, chociaz mi wszystko jedno byle zdrowe. moja dzidzia tak raczej nie szaleje np przedwczoraj rusząła siecały praktycznie dzień, wczoraj tylkow nocy słabe ruchy a dzis narazie śpi, mam nadzieję, że wszystko ok bo trochę zacyznam sie denerwować. niestety moja waga wskazuje 11 kg do przodu (uf chyba pobiłam rekord) i każdy się pyta kiedy rodze..pokój już mamy przygotowany, pomalowany, wykładzina dzicinna zakupiona hehe i od tego miesiaća zaczynam zakupy aby rozłożyc sobie to finansowo na parę miesięcy (chociaż ja najchętniej to bym od razu już kupił praktycznie wszystko ale na szczęscie mąż mnie powstrzymuje), no i najpierw chcę pójśc o lekarza aby stwierdził ze wszystko w porządku i potem na zakupy!!samopoczucie dobre, o porodzie jakos nie mysle , miliony kobiet rodizło wiec jakoś to bedzie pewnie im blizej tym bardzoej bede się denerwować ale na razie luzik. do pracy chodze cały czas i mam zamiar chodizc do świąt Bożego Narodzenia ylko nie weim czy mi bedzie to dane bo jak ostatnio powiedział lekarz już o 20 grudnia moge spokojnie rodzić. na początku ciazy byłam na zwolnieniu i baaardzo mi sie nudziło siedzenie w domu takze teraz jak się dobrze czuję to wolę chodizć do pracy. to tyle u mnie, pozdrawaim was wszystkie.pa Odpowiedz Link Zgłoś
jula13 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 10.09.04, 13:39 Wczoraj byłam u naszego pana doktora.Będzie córcia!Mój mąż szaleje z radości.Ja musze przyzwyczaić sie do mysli że oprócz 2,5 letniego łobuziaka bedzie w domu dziewczynka!nie wiem czemu sądziłam że to drugi chłopak.Ojej i będę kupować sukienusie...Pozdrowionka! Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 10.09.04, 21:26 witajcie, ja mam wizytę na 15 wrzesnia i dowiem się co będzie i przede wszystkim czy maleństwo zdrowe; myslę, że to będzie chłopiec, bo przewaga chłopców na naszej liście na styczeń! i poza tym w moim środowisku rodzą się ostatnio chłopcy (tak jak to było dwa, trzy lata temu). A jak będzie dziewczynka to też super. chodzę cały czas do pracy, ale od 17 idę na zwolnienie (zamiast zaplanowanego urlopu) na 2 tygodnie. pozdrowienia dla wszystkich lilypie.com/days/050119/0/0/1/+10 Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 11.09.04, 17:55 A ja już prawie tydzień mam okropny kaszel Wczoraj byłam u lekarza (internisty) i pozwolił tylko na płukanie gardła i syrop ziołowy. Powiedział, że jeśli nie przejdzie po paru dniach, to pomyślimy nad jakimiś tabletkami. A ja naprawdę chciałabym, żeby już mi przeszło, bo nie chcę Maluszka truć lekarstwami. Na razie kuruje się mlekiem z miodem i herbatą z cytryną, ale chyba nie za bardzo pomagają A może któraś z Was skutecznie wyleczyła kaszel domowymi sposobami i zechciałaby się podzielić doświadczeniami? Mój Maluszek zrobił się ostatnio bardzo leniwy i czuję Jego ruchy zaledwie 2, moze 3 razy na dzień Staram się tym nie martwić - widocznie taki z Niego duży śpioszek Pocieszam się, że jak śpi to rośnie Siedzę sama w domku (bo mąż w pracy ), deszcz za oknem i nic ciekawego w TV Chyba książke poczytam Pozdrawiam Was wszystkie i życzę miłego wieczorka!!! Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 11.09.04, 20:30 Ja miqałam wizytę w czwartek i jestem baardzo szczęśliwa bo mój chłopczyk ładnie rośnie, ma już 20 cm i waży 500 g. Poza tym wszystkie narządy są prawidłowo rozwinięte, łożysko dobrze usadowione no i ta pępowina gin był nią zachwycony, jest trzynaczyniowa, czy też tak u Was jest? Patryś kopię najczęściej rani i wieczorem, w dzień to zależy czy ja się dużo ruszam. Ja równiez już nie wytrzymałam i kupiłam parę rzeczy (body, kaftaniki i śpioszki no i super rożek na odbiór niunia ze szpitala). Mój mąz nie zabardzo chce juz coś kupować ale ja poprostu momentami niewytrzymuję i daję upust swoim chęciom, dobrze że nie całkowicie portfelowi, jejku jakie te ubranka są drogie...;D Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 11.09.04, 21:56 Ja dziś dostałam przewijak, który kupiłam na allegro. Kotom się bardzo spodobał... i już mam na nim ślady po kociej łapce, sprawdzały, czy się dobrze pazurki wbijają... aż za dobrze chyba Przyzwyczaiłam się już i do ciązy, i do ruchów Maleństwa - martwię się tylko, czy nie jestem zbyt szczupła - ja bije rekordy w drugą stronę - dopiero 2kg na plusie... Ale na USG dzidzia była ładnie rozwinięta i nawet odrobinkę większa niż wiek ciąży wskazuje. Za tydzień idę na kontrolę, mam nadzieję, ze nie będę już musiała "się oszczędzać" tak bardzo, bo energia mnie rozpiera A z wyprawki kupiłabym najchętniej już wszystko, tylko jakoś za długo muszę czekać do pierwszego, hihi. Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 11.09.04, 23:05 Kocianna to tylko Ci pozazdrościć tych dwóch kilogramów. Ja już z 8 mam do przodu i niestyty przy dłuższym staniu i chodzeniu kręgosłu odmawia mi posłuszeństwa. Dziś miałam wyczerpujący dzień, od rana na nogach, przygotowywałam przyjęcie urodzinowe dla mojej córy, wprawdzie było tylko 10 osób, ale i tak narobiłam się nieźle! Niunia co jakiś czas dawała znać kopniaczkami, żebym trochę przystopowała Remont oczywiście też mieliśmy, może jeszcze nie jest całkiem skończony, ale malowanie mamy już za sobą. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 13.09.04, 09:54 Hej Dziewczyny, A ja w sobotę wylądowałam w szpitalu Pojechaliśmy z mężem szukać mebelków dla małej i dostałam skurczy... Na szczeście wszystko skończyło się dobrze, dzidzia zdrowa, nic się nie stało, ale się strachu najadłam. No i niestety od soboty czuję się fatalnie, brzuch jest dziwny, boli mnie kręgosłup i w ogóle jestem nie do życia ( Nie wiem tylko jak to wytłumaczyć mojemu synkowi, który za nic nie chce zrezygnować z zabawy i wiszenia mamie na szyi )) Pozdrawiam serdecznie! ps. Ella - wszystkiego najlepszego dla Oktawii!!! Odpowiedz Link Zgłoś
marewa1 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 13.09.04, 11:22 Witam w piątek byłam u lekarza i będzie chłopiec wszystko jest dobrze tylko wyniki troche spadły. Po rozmowie ze znajomą króra być może juz urodziła(7 dni po terminie) i przebiegu ostatniej wizyty zdecydowałam że chyba należy zmienić lekarza. Od początku ciązy byłam u niego pięć razy. Była to ciąża zagrożona (plamienie)dostałam lek i żelazo. Plamienie ustąpiło. Do tej pory byłam dwa razy na badaniach mocz i morfologia krwi i raz poziom cukru,no i grupa krwi- to wszystkie. Dodam że byłam u niego pierwszy raz gdy stwierdził ciąże. Zdziwiłam się gdy nie dostałam skierowania na cytologie (bo nie miałam jej wogóle wcześniej robionej) ale lekarz odpowiadał że wszystko jest w porządku i nie ma potrzeby robić wiecej badań. Na ostatniej wizycie nie dostałam ani jednegoskierowania.Czy to przypadkiem nie za mało?? Jak się tak chwile zastanowie dochodze do wniosku że moja wizyta nie trwała dłużej niż 10-15 min (w tym usg i pytania zadane lekarzowi na które tak szybko odpowiadał jakbym była ostatnią pacjętkom przed oczekiwanym urlopem) Czy tak powinny wyglądać wizyty ciężarnej?????? A i jeszcze sytuacja która mnie rozbawiła (męża tylko zatkało) w piątek gdy czekaliśmy na wizytę do wspomnianego lekarza -przed nami czekały jeszcze dwie kobiety. Cierpliwie czekamy na swoją kolej.Wbiega kobieta bardzo jej się spieszy i mówi że ona na kontrolę(nie jest w ciąży, no przynajmniej w widocznej) była umówiona na wczoraj ale coś tam wypadło itd i tu pani rejerstrująca mówi do mnie: " Pani Ewo ta Pani będzie przed panią" Zaczełam się śmiać mówiąć "Dobrze zaczekam" ... Odpowiedz Link Zgłoś
kosia5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 13.09.04, 12:26 hej, no cóz mój lekarz jeśli chodzi o badania jest podobny tzn do tej pory (23 tc) miałam badania dwa razy, wyniki mam jak to okreslił rewelacyjne i jak powiewdział że jeszcze z raz zrobimy i tyle, moze widocznie tyle starczy nie weim. cytologie pobrałna pierwszejk wizycie po siwierdzeniu ciąży, ja tez miała plamienia na początku dostałam luteine i cyklonamine, moje wizyty tez nie sa długie ale to raczej dlatego że ja nie wiem za bardzo co mam sie pytac jak wszystko w porzadku to dla mnie najwaznijesze, moż eim blizej porodu to bedę miec więcej pytań, na razie na wizycie to lekarz wychodiz z iniciatywa i opowiada mi. a i do tej pory byłma tylko trzy razy badana ginekologicznie i ostatnio po tych badaniach poweidział ze nastepnym razem to juz bedzie na sali porodowej badanie, usg mam robione zawsze żeby sprawdzić czy wszystko ok ale króciutko i tyle. takze jesli chodszi o wizyty to tak się to przedstawia u mnie. pozdrawaim kasia + 23tyg niespodzianka (narazie) Odpowiedz Link Zgłoś
aneczka4 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 13.09.04, 12:34 Witam wszystkie styczniowe mamusie po dłuższej nieobecności na forum. U nas wszystko dobrze. Czuję się dobrze i Mały/(a)chyba też. Wierci się coraz częściejNadal obstaję przy tym, że chcę mieć Niespodziankę. Z imieniem dla dziewczynki to chyba nie będę miała większego problemu, ale dla chłopca??? Sama nie wiem...może Maciuś? Do pracy chodzę i oprócz tygodniowego zwolnienia na gardło na poczatku ciąży nie byłam jeszcze na L-4.W autobusie jeszcze nikt mi nie ustąpił miejsca, chociaż mój brzuch jest raczej widoczny, co jest dla mnie dużym zdziwieniem, bo ja zawsze zrywałam się z miejsca jak widziałam kobietę w ciąży. No ale cóż...dobrze, że czuję się Ok, tylko strasznie mi gorąco jak tak sobie stoję. Dziś idę do lekarza i mam nadzieję, że zrobi mi USG. Nic jeszcze nie kupuję, dostałam tylko 2 reklamówki ubranek od koleżanki, ale po mału już odwiedzam sklepy dla dzieciaczków. Może któraś z Was zna jakiś w miarę tani sklep w okolicach Katowic? Pozdrawiam Was i Wasze dzieciaczki, życzę dużo zdrówka. Ania i Ktoś (22/23 tydzień) Odpowiedz Link Zgłoś
erinka Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 13.09.04, 22:05 Witam wszystkie mamusie jestem z siebie bardzo dumna - bylam dzis u dentysty i nie wzielam znieczulenia ( do tej pory bez niego nawet nie siadalam na fotelu). postanowilam sie przyzwyczajac do bolu, bo mam ponoc niski prog wytrzymalosci. he he, mialam "pecha", bo nic nie bolalo. kupilam sobie tez spodnie. prawdziwe spodnie ciazowe. pierwsze w zyciu. normalnie fantastyczne uczucie) i jak mi sie wygodnie w nich od razu zrobilo) zadnych agrafek wiecej!!! jakbym wiedziala, kupilabym wczesniej tak sie zastanawiam. czemu lekarze tak czesto robia wam usg???? ja mialam robione raz dopochwowe i raz normalne i to wszystko. no, teraz tez mam miec, ale chce hurtem zalatwic, jak bede szla z wynikami z testu obciazeniowego. moj lekarz nie chce zrobic mi usg czesciej, mowi, ze 3 podczas calej ciazy wystarcza w zupelnosci. no to czemu wam robia czesciej? ja bym tez chciala, nie martwilabym sie tak czesto, ze cos jest nie tak. jak na parzyklad w sobote. moj dzidzius postanowil sie do mnie nie odzywac w piatek ok.15 i kopnal dopiero w sobote ok. 20. to bylo straszne tak sie zamartwiac, bo juz widzialam wszystko na czarno. czy wy tez tak macie? jak dlugo 23 tygodniowe malenstwo moze sie nie ruszac, zanim powinno sie zaczac martwic?????? pozdrawiam, erinka Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 14.09.04, 18:40 cześć, jak nie czujesz żadnych ruchów przezz dłużej niż 24 godziny to wtedy dopiero można zacząć się martwić; a i to nie oznacza zawsze coś niedobrego, np. dziecko może się odwrócić i kopie do środka. Wczoraj moje maleństwo miało słabszy dzień, bo przez wiekszość dnia nie czułam nic (można oszaleć z niepokoju), ale na wieczór dało czadu Ja miałam już 3 usg (pierwsze identyfikujące, drugie powtórka dla pewności czy płód prawidłowo się rozwija, trzecie w lipcu z oceną fałdu karkowego), jutro idę na połówkowe -podobno do 24 tygodnia można najlepiej zbadać malutkie serducho. Ostatnio zaczęłam czytać bajki maluszkowi podobno jak w ostatnim trymestrze czyta się w miare regularnie bajki (najlepiej tą samą) to potem małe dziecko rewelacyjnie zasypia gdy usłyszy ten sam głos matki czytającą bajkę. pozdrowienia dla wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Wymiary waszych pociech po USG 14.09.04, 19:45 Oto moje wyniki z ostatniego USG: BPD 57 mm FL 38 mm HC 215 mm AC 157 mm Trochę mnie martwi obwód brzuszka (AC), czy u Was były podobne wyniki, czy mój synek będzie chuderlaczkiem? (AC wskazuje na ok.20 tc, a USG było robione na początku 23 tc). Czekam na wasze wyniki. Pozdrawiam. ps. Pewnie się powtarzam, bo umieściłam ten sam post na ciąży i porodzie, ale jest to dla mnie ważna informacja. Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: Wymiary waszych pociech po USG 14.09.04, 20:07 Asia,ale musiałaś najeść się starchu, całe szczęście, że wszystko w porządku, właśnie czytam zaległe posty i aż mnie zmroziła wiadomość od Ciebie! Oj trzeba jednak bardzo uważać! Ja właśnie planuję na piątek wypad do Berlina na cały dzień, chciałam połazić po sklepach, ale jednak nie będę się forsować. Patunia mój gin nie robi takich dokładnych pomiarów, więc Ci nie pomogę, ostatnio robił pomiar kości udowej ale wyszło tyle ile powinno. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
basiek_78 Re: Wymiary waszych pociech po USG 15.09.04, 10:03 Witaj patunia, ja bylam wczoraj na usg z tym ze wg ostatniej miesiaczki jutro zaczynam 24tc a wyniki mam dosc zbliżone do Twoich: bpd 57,2mm hc 225mm ac 202mm fl 44,1mm Pozdrawiam, chyba nie ma sie czym martwić Odpowiedz Link Zgłoś
radara Re: NIEZBĘDNIK mamy 15.09.04, 10:20 Dziewczyny, właśnie przeczytałam na forum GRUDZIEŃ 2004 jak marzek2 się napracowała, ale i stworzyła rewelacyjną listę niezbędnika dla mamy oraz maleństwa. Pozwolę sobe ją tu wkleić, może i wam się przyda. Dość długaśne. 1.NIEZBĘDNE 1.1. UBRANKA koszulki(5); kaftaniki(5); komplet śpioszki+kaftanik rozpinany(3); body z długim rękawkiem(5); pajacyki(3), sweterki ciepłe(2); czapeczki ciepłe- polarowe, wełniane(2), skarpetki z luźnym ściągaczem(5); śliniaczki malutkie(3); kombinezon na spacery(1) 1.2 SPANIE materac kokosowy/z trawy morskiej; kołdra i poduszka(to na poźniej)/zapinany śpiworek do spania; poszewki na kołdrę i poduszkę (2 komplety); prześcieradło najlepiej z gumką(2); ochraniacz do łóżeczka; folia między materac a prześcieradło (2), rożek usztywniony; kocyk flanolowy, kocyk polarowy; 1.3 MEBLE łóżeczko najlepiej z 3 poziomami wysokości materaca, wyjmowanymi szczebelkami i pojemną szufladą pod spodem; komoda do przewijania/nakładka na łóżeczko, najlepiej taka z wyższymi brzegami, żeby maluch nie spadł 1.4 SPACERY wózek, torba do wózka, folia przeciwdeszczowa, ceratka na spód wózka, śpiworek do wózka, fotelik samochodowy; nosidełko na brzuch (najlepiej takie, w którym dziecko może być i przodem i tyłem do mamy) 1.5 KARMIENIE stanik do karmienia(2), wkładki laktacyjne, herbatka Hipp dla karmiących, szczotka do butelek, butelki (2), smoczki do butelek(2), smoczki uspokajające(2) z przypinką, termosik na butelkę, woda niegazowana, laktator 1.6 PRZEWIJANIE, KĄPIEL, HIGIENA pieluchy tetrowe(20), pampersy(1 duże opakowanie), chusteczki mokre(i duże pudełko z wkładem); wanienka; termometr do wody; gąbka/frotka do mycia, ręcznik kąpielowy z kapturkiem(2); nożyczki do paznokci; szczotka do włosów (miękkie włosie, najlepiej końskie), płatki kosmetyczne/waciki kosmetyczne; szczoteczka miękka do dziąseł 1.7 KOSMETYKI mydło; oliwka; patyczki; krem przeciw odparzeniom, krem ochronny na spacery, płatki do prania Bebi; proszek do prania Lovela; 1.8 APTEKA gaziki małe(parę saszetek); spirytus do zrobienia roztworu 70%; linomag, alantan, sudocrem; krople Cebion; Infacol, woda koperkowa na kolki;paracetamol w czopkach dla niemowląt; gruszka do noska; zakraplacz/pipeta do różnych kropelek; termometr najlepiej elektryczny;Bepanten; Aftin, sól fizjologiczna; tormentiol 1.9 POŁÓG: Tantum rosa, kora dębu, pas poporodowy, podpaski/pieluchy Bella 1.8 Co zabrać do szpitala? karta ciąży + aktualne badania; pantofle, szlafrok, ręcznik duży i mały; koszula nocna; majtki jednorazowe, podkłady/podpaski Bella; komórka/karta do telefonu; stanik do karmienia; wkładki laktacyjne + ewent. odciągacz; korki do uszu; coś do czytania; rzeczy dla dzidzi (zależy od szpitala);kosmetyczkę z zawartością; ciepłe skarpetki; mokre chusteczki do odświeżenia się zanim się wstanie; wodę mineralną niegazowaną w butelce z “dzióbkiem”; coś do podmywania się po porodzie (kora dębu/tantum rosa/szare mydło); dla taty: przygotować listę tego, co ma wziąć do szpitala na wyjście, ubrania dla mamy i dzidziusia – przygotować wszystko nawet buty! 2.POŻĄDANE CHOĆ NIEKONIECZNE: karuzela, baldachim; kosz wiklinowy do spania dla noworodka; lampka nocna 3.PÓŹNIEJSZE ZAKUPY grzechotki, gryzak, szczoteczka do zębów; krzesełko do karmiania, kojec, płyn do kapieli, szampon, parasolka do wózka, cieńsze kocyki na spacer i do domu; leżaczek 4.POLECAM: wszelkie akcesoria firmy Avent; leżaczek bujany dla dziecka; pampery f-my Pamper, mają rzepy a nie plastry i nie odklejają się; duże łóżeczko 140 f-my Vox, rośnie razem z dzieckiem; nosidełko usztywniające główkę- można spacerować nawet po górach;kosmetyki Bambino- tanie i nie uczulają, a jak pachną...;proszek Lovela- nie jest tani ale naprawdę nie uczula; fotelik samochodowy 0- 18 kg. Dla bobasa i przedszkolaka. Można dziecko położyć jak w kołysce i normalnie posadzić, tj. łóżeczko służy nam od urodzenia- Renolux; ubranka z szerokim otworem na głowę; wodę koperkową Gripe water- rewelacja na kolki; fotelik samochodowy kołyskę – można wygodnie wziąć dziecko do znajomych i tam “bujać”, można nosić dzidzię ze sobą po domu, gdy nudzi się w łóżeczku, można karmić kiedy już większe, a jeszcze nie siedzi; niańkę elektryczną, dla mieszkających w domach lub przestrzennych mieszkaniach, nie trzeba co chwilkę nasłuchiwać, czy dzidzia płacze; tormention na odparzenia; wkładki laktacyjne Bella, bo mają cieniutką folię i nie przemakają; muszle laktacyjne f-my Avent (dla tych, którym wycieka z jednej piersi, gdy karmią drugą), ja zakładałam ją na drugą pierś do stanika i oszczędzałam w ten sposób wkładki laktacyjne, oraz w prosty sposób uzyskiwałam mleczko do zamrożenia ) 6. NIE POLECAM: kaftaników zapinanych z tyłu, bo się wciskają w ciałko dzidzi; kupowania zbyt dużej ilości butelek; kupowania całej serii kosmetyków; kosmetyków NIvea i Johnson' s Baby – często uczulają; kupowania zbyt dużej ilości gadżetów; pajacyków rozpinanych jedynie koło szyi – ubranie tego dziecku jest koszmarem, najlepsze są pajacyki rozpinane na całej długości; śpioszki rozpinane w kroku, wtedy można łatwo przebrać nawet śpiącego maluszka; ubranek zapinanych na pleckach, maluchowi jest w nich często niewygodnie 7. CO BYM KUPIŁA, GDYBY MIAŁA KUPĘ FORSY? wózek f-my Musty; kosmetyki Mustela; ubranka Jacardi, takie “coś” na kółkach, do przewijania dzidzi, co ma pod spodem i wanienkę i półeczki na niezbędne rzeczy 8.KUPIŁAM, ALE SIĘ NIE PRZYDAŁO: butelki; całe serie kosmetyków, gdy używało się tylko paru rzeczy; baldachim, ochraniacz, smoczki 9.RADY NA OKRES POŁOGU: kupić na początek duże podkłady higieniczne, potem podpaski, ale bez siateczki, bo powodują podrażnienia; dużo leżeć “na goło” zwłaszcza jeśli krocze było nacięte, dopływ powietrza dobrze robi na gojenie się rany; warto kupić koło nadmuchiwane (są specjalne dla położnic), które bardzo ułatwiają siedzenie po porodzie; uprzedź męża o możliwości depresji poporodowej i kiedy przyjdzie po prostu sobie popłacz, czasem pomaga samo wyładowanie emocji poprzez płacz; zmień standardy odnośnie utrzymania domu; jeśli jesteś zmęczona, po prostu się połóż i odpocznij; nadmiar stresu szkodzi Tobie i dziecku; ważne jest dobre osuszanie krocza, po myciu delikatnie ręcznikiem i potem nawet suszarką 10.RADY NA KARMIENIE PIERSIĄ: na bolące piersi kupić kapustę, ubić liście tłuczkiem do mięsa, do torebki foliowej i do lodówki, schłodzone stosować jako okłady na piersi; pilnować żeby karmić na zmianę raz z jednej raz z drugiej piersi, bo można potem mieć różne rozmiary, gdy się karmi tylko z jednej; nie poddawać się zbyt szybko, jeśli trzeba to położyć się z maluchem do łożka i karmić, karmić...; wyluzuj się a wszystko będzie łatwe; karm dziecko zawsze na żądanie. To co, że właśnie jedziesz autobusem? Dziecko nie poczeka i będzie się darło wniebogłosy a ty się będziesz denerwować; noś luźne ubrania, żeby w razie pilnej akcji podać pierś dyskretnie, nie wywalając jej całej na wierzch; po domu chodź na początku nawet na golasa, trzeba wietrzyć piersi, żeby się przyzwyczaiły, wtedy nie robią się strupy i nie trzeba smarowa niczym; unikaj gości przez pierwszy miesiąc zanim sytuacja się nie ustabilizuje i ty i oni mogą być skrępowani a to nie sprzyja nikomu; nie słuchaj głupich rad, że masz : za małe piersi, za mało pokarmu, za chude mleko; że dziecko trzeba dokarmiać, że musisz pić bawarkę i rosół; słuchaj instynktu, poznasz swoje dziecko i będziesz najlepiej wiedziała, 11.BEZ TEGO NIE WYOBRAŻAM SOBIE ŻYCIA: pieluchy jednorazowe; laktator; przewijak na łóżeczko, sterylizator; nosidełko na brzuch, mokre chusteczki Pampersa 12.RADY DLA “CESARZOWYCH” im szybciej wstaniesz, tym lepiej; “odchody” szybiej schodzą, bo działa po prostu prawo grawitacji; nie wstawaj sama po raz pierwszy, poproś o pomoc pielęgniarkę; pamiętaj, że m Odpowiedz Link Zgłoś
radara Re: NIEZBĘDNIK mamy cz.2 15.09.04, 10:22 12.RADY DLA “CESARZOWYCH” im szybciej wstaniesz, tym lepiej; “odchody” szybiej schodzą, bo działa po prostu prawo grawitacji; nie wstawaj sama po raz pierwszy, poproś o pomoc pielęgniarkę; pamiętaj, że możesz karmić piersią po cc i jeśli byłaś przytomna podczas operacji to możesz to zrobić od razu!; proś szybko o środki przeciwbólowe, gdy znieczulenie przestanie działać; dobra do karmienia po cc jest pozycja “spod pachy” bo wtedy nie obciąża się blizny; do przemywania blizny po cc wystarczy nawet zwykłe, szare mydło; nie przejmuj się, gdy pokarm przyjdzie później, to normalne po cc, karm jak najczęściej, nawet pobudzaj laktację odciągaczem, stosuj zasadę: siara jest, mleko będzie; 13. DLA MAM, KTÓRYCH DZIECIOM URODZI SIĘ RODZEŃSTWO: Pojawienie się rodzeństwa jest ZAWSZE szokiem dla malucha, żeby nie wiem jak na nie czekał... Zostaje przecież w końcu zdetronizowany. Przygotujcie się na różne reakcje i starajcie się zrozumieć. Rozmawiajcie wcześniej o tym, co się będzie działo, dlaczego mama musi iść do szpitala, że dzidziuś będzie płakał, że nie będzie się można od razu z nim bawić itp... Kupcie wspólnie "coś" specjalnego od niego/niej dla dzidziusia i niech zaniesie to z tatą do szpitala dla dzidzi. Przedstawiajcie mu to jako "zadanie" w którym będzie mógł Wam pomóc, przynieś grzechotkę, podać pampersa, zawołać, kiedy dzidzia płacze, podać smoka, niech czuje się ważny i potrzebny. Starajcie się znaleźć choć parę minut dziennie na czas poświęcony tylko jemu, zabawę, czytanie, spacer z tatą tylko we dwoje, upewniajcie go o Waszej miłości, że tutaj nic się nie zmieniło. 14. DLA ŻON I PARTNEREK; nie zapominaj, że nadal masz męża) Choć seks na początku nie wchodzi w grę, ważne są też słowa doceniania i zapewniania o swojej miłości, przytulenie po prostu. Dziecko masz jednak tylko na jakiś czas, a męża na całe życie! Bądźcie gotowi na to, że dzidziuś wywróci wiele do góry nogami, ale nie dajcie mu wywrócić do góry nogami Waszej relacji. Autor tej rewelacyjnej listy – pokrywającej się w 100% z rzeczywistością to marzek2 z klubu GRUDZIEŃ 2004.GRATULACJE Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: Do Basiek_78 15.09.04, 16:37 No to mamy taki sam termin porodu co ja również jutro zaczynam 24 tydz od OM, ale mój chuderlaczek i tak ma mniejsze brzusio, nic muszę czekac do następnego USG a to jeszcze 3 tyg... Odpowiedz Link Zgłoś
erinka Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 14.09.04, 22:29 witam errata. malenstwo uroslo i nie ma 23, ale 24 tygodnie juz no wiec wlasnie. izaw5, sama piszesz, ze mozna oszalec z niepokoju, choc w zasadzie na zdrowy rozum nie powinno sie dziac nic zlego brrrr, nie lubie tego. a ja sie nie moge przekonac do mowienia ani do czytania(( jakos mi tak dziwacznie((( staram sie czasami, zeby przynajmniej glos bylo slychac, juz nie wazne co plote, ale tak jakos mi nienaturalnie((( kurde. usg bede miala pod koniec 25 tygodnia. to co? nie zobaczy tego serca???????????? Odpowiedz Link Zgłoś
radara Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.09.04, 09:06 Jak robiłam USG w 20tc to wymiary mojej kruszynki były następujące: BPD 46 mm FL 34 FAC 151 mm co odpowiadało 19/20 tc a więc wymiary Twojego maleństwa są trochę większe, nie ma co się martwić, bo na pewno nie ma czym. www.noworodek.pl/modules.php?name=USG - na tej stronie jest "Interpretator wyników USG", gorąco polecam dla zatroskanych mam, ale nie podchodzmy do wszystkiego ze strachem i obawą, książka swoje a życie swoje. Ja na razie przytyłam ok. 4kg czuję się dobrze, tylko jestem ciekawa czy łożysko poszło trochę do góry - sprawdzę to na początku października na kolejnej wizycie. Czy wy tez tak macie - jak chce mi się siku to muszę lecieć natychmiast, mam zero wstrzymywania moczu - chyba coś się tam poluzowało hi hi - ale to jest nic przyjemnego ale damy radę jeszcze 4 mies. Odpowiedz Link Zgłoś
radara Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.09.04, 09:12 Dziewczyny - te które będą mieć dziwczynkę - czy już macie wybrane imię dla córci, bo my się miotamy jeszcze pomiędzy: Marta, Małgosia, Karolina, Ola, Zuzanna, Ania, Natalia, Weronika - mamy synka Mateuszka. I co tu wybrać? Jakie wy wybrałyście imiona? Odpowiedz Link Zgłoś
brzozinka Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.09.04, 11:06 witam wszytskie mamusie po przerwie Ja od poniedziałku niestety na zwolnieniu - wirus krtani. Dostałam bioparox, wapno, vit C i syrop stodal. Wolałabym jednak nie chorowac teraz bo pewnie kiedy nadejdzie sezon grypowy to i tak bede musiała leżec. Ale cóż ....... radara: dla dziewczynki wybrałabym imię Małgosia. Drugi typ: Zuzia. a jezeli chodzi o siku to mam dokladnie tak samo, musze biec natychmiast Z kolei ja mam pytanie - czy jecie o stałych porach? Ja od ponad miesiąca MUSZE jesc co 3 godziny - 7, 10, 13, 16, 19. Jeżeli nie, dzidziuś natychmiast daje znac w żoładek,że porak karmienia nadeszła a od paru dni robi mi wręcz słabo jeżeli nie zdąże zjeśc na czas. Odpowiedz Link Zgłoś
marewa1 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.09.04, 12:38 Witajcie! Ja również jadam o ustalanych porach mniej więcej co cztery godziny 6,10,14,18,21. Dla dziewczynki wybrałabym Zuzia -jest takie słodkie Jednak zdecydowałam się na wizyte u prywatnego lekarza, miałam ją wczoraj i dziękuje sobie że to zrobiłam. Dostałam skierowania na konieczne wg lekarza badania, których wcześniej nie miałam zrobionych: przeciwciała toxoplazmozy, glukoza, IgG, IgH, cytologia i rutynowe krew i mocz. Okazało się że doszło do rozwarcia szyjki, na razie jest ono małe 2mm i nie ma się czym martwić, ale jednak jest i musze na siebie uważać i sie nie przemęczać. Poprzedni lekarz nie mógł tego wykryć bo wogóle nie badał szyjki macicy, w dodatku źle policzył tygodnie ciązy to 24 a nie 20tc a termin porodu mam na 5.01. brak mi słów... Odpowiedz Link Zgłoś
asioka76 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.09.04, 14:33 Witam wszystkie mamusie!! co do jedzenia to jem wtedy kiedy jestem głodna nawet w pracy coś tam dziubne małego tylko w nocy nie jem bo mimo głodu jestem za leniwa żeby wstać i po chwili zasypiam Gdy tylko zachciewa mi sie siusiu pędze do ubikacji bo inaczej może być mały problemik i tak kilkanaście razy dziennie maluszek kopie raczej regularnie i tylko jak czytam wasze posty to zastanawiam sie czy nie zmienić lekarza niby wszystko ok ale... na krew i mocz dostałam dopiero drugie skierowanie i to tyle pomijając EKG hmm zobacze jeszcze Bardzo bolą mnie nogi w pachwinie a raczej jedna noga też tak macie? i nadal jest mi duszno szczególnie jak stoję w sklepie do kasy muszę sie przyznać że w czasie pierwszej ciąży nie miałam żadnych dolegliwości i gdyby nie rosnący brzuch i ruchy to myslałabym że mam zwidy ok kończe i pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
i.n.f.i.n.i.t.y Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.09.04, 12:12 Wczoraj byłam na zakupach i podczas nich rozbolał mnie brzuch i to muszę powiedzieć, że całkiem mocno, ból promieniował w okolice pachwin, na szczęście gdy sobie usiadłam wszystko przeszło. Najdziwniejsze jest to, że zdarzyło mi się to drugi raz dokładnie w tym samym sklepie. Te bóle były takie same i ustapiły gdy usiadłam. Nie wiem czy się tym przejmować, bo dzisiaj czuje się zupełnie normalnie. Może jednak powinnam pójść do lekarza? Mam jeszcze jeden problem całkowicie pogubiłam się co do tygodni ciąży, błagam dziewczyny o pomoc!!! Jeśli tygodnie liczy sie od pierwszego dnia ostatniej miesiączki, a miałam ją 18 kwietnia to jestem w 21 tygodniu a jeśli od poczęcia, które miało miejsce 2 maja to w 19 tygodniu - czy tak???? Pozdrawiam was gorąco!!! Marzena i Skarbek(pogubieni w kwestii tygodni) Odpowiedz Link Zgłoś
brzozinka do asioka 15.09.04, 14:48 moim zdaniem zmien ginekologa. Ja mam co miesac (czasami częściej) standartowo: morfologia, cukier, mocz, FT4 oraz usg. Oprócz tego 2 razy toxo, na początku ciązy i teraz w drugim trymestrze. No i test obciązenia glukozą miałam.W przyszłym tygodniu, a bedzie to 26 tc idę na przeciwciała bo podobno jest to konieczne badanie. Faktem jest,że moja pani gine dba bardzo o moją ciąże gdyż naczekałysmy się na nią długo i stąd może tyle badań, ale z drugiej strony 2 badania na mocz i krew tylko to moim zdaniem stanowczo za mało. A w którym jestes tygodniu? Odpowiedz Link Zgłoś
asioka76 Re:brzozinka 16.09.04, 09:56 nie mam pojęcia co to jest toxo? i test obciążenia glukozą? ja mam tylko morfologie i mocz i według mojego gina jest wszystko ok co miesiąc pyta jak sie czuje i że moje zmeczenie i bóle w pachwinach to normalka a ciąża to nie choroba kurcze chyba jednak zmienie jestem w 22 tygodniu ciąży Odpowiedz Link Zgłoś
brzozinka do asiako 16.09.04, 10:59 toxo to jest badanie na obecność przeciwciał toxoplazmozy. Mam dwa koty w domu i takie badanie jest zalecane. Ale tez jeżeli zdaży Ci sie zjeśc surowe mięso możesz (ale to sie zdaża rzadko) złapac toxo. Test obciązenia glukozą robi się koło połowy ciązy. Sprawdza się czy nie rozwija sie u Ciebie cukrzyca ciązowa. Niektórzy lekarze zamiast tego testu robią badanie cukru (nazwa wyleciała mi z głowy Popatrz na 5-8 tydzień ciązy i wszytskie badania tam wyszczególnione i zobacz czego nie miałas. Acha, no i sprawdz przeciwciała rózyczkowe. gdzieś na forum gazety jest lista koniecznych badań, jak będe miała chwile czasu to Ci znajdę pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
asioka76 Re: brzozinka 16.09.04, 11:10 dzięki za informacje jeszcze raz spróbuje sie dogadać z moim ginem a jak to nic nie da to zmienie pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
asioka76 podstawowe badania w czasie ciąży!?? 16.09.04, 10:14 www.babyboom.pl/wyswietl.asp?id=D290 znalazłam to i nie wiem ale tam też tych badań nie jest za dużo Odpowiedz Link Zgłoś
1970agat Re: podstawowe badania w czasie ciąży!?? 16.09.04, 12:08 Faktem jest ze tak naprawdę to dużo zależy od lekarza prowadzącego. Ale badania które są w tej tabeli (link podany wcześniej ) faktycznie powinny być zrobione. Nie wiem np. czy w ogóle ktoś proponuje badania na nosicielstwio HIV???? Mimo że miałam zronbione wszystkie badania wg tabeli to nikt nawet odpłatnie mi nie proponował. Jeśli ciąza jest z jakichś powodów zagrożona to wtedy robi się wiecej badań. Na pewno powinny byc zrobione trzy badania USG. U mnie natomiast przez wszystkie perypetie miałam ich już chyba z 6 - nie jest jednak regułą że przy każdej wizycie. Można również zrobić przecież badania prenatalne ale... tu w głównej mierze decyduje wiek oraz możliwość odziedziczenia wad. Ja zdecydowałam sie by oprócz USG w okolcy 14 tyg (przezierność karku) i teraz czekającego mnie USG między 20-24tyg (ocena serduszka i innych narządó wew) zrobić test potrójny mimo braku szczególnych wskazań. Co prawda do 35 lat brak mi półtora roku ale miałam na koncie jedno poronienie. Wyniki badań ku memu zadowoleniu są OK. Tak naprawdę bardzo mnie to uspokoiło. Chodzę również regularnie do kardiologa (poprzednio miałam nadciśnienie ciążowe) a teraz mimo tego że wszyscy byli przekonani że będe miała nic się złego nie dzieje. Poza tym odbyłam konsultację u ortopedy bo mam diabelne bóle w kości ogonowej i spojeniu łonowym. Także jak widać są standardy i one powinny być realizowane ale każda ciąza jest inna i lekarz jesli jest OK to poprowadzi wszystko tak jak należy. Ależ się rozpisałam. Co do mnie to już brzuszek jest całkiem okazały. Waga też przeskoczyła stan wyjściowy o 4 kg. Z nieceierpliwością czekam na UGS (już niecały tydzień). Pozdrwiam styczniówki AGATA Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.09.04, 17:21 Marzena ja ostatnią miesiączkę miałam 17 kwietnia i dziś mija 21 tydzień i 4 dni. Jeśli liczysz od dni płodnych to ciąża trwa 38 tygodni, więc termin porodu będzie ten sam ( w przypadku cyklu 28 dniowego). Najlepiej trzymać się terminu od om (tak też liczą ginekolodzy) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
b.jaga ja też 5 stycznia! ale na liście nas nie ma.. 15.09.04, 20:15 a poza tym wszystko dobrze! Przyznam, że też z bieganiem NATYCHMIAST do toalety jest niejaki problem i że jakoś nagle częściej trzeba jeść, bo 'ssie w żołądku', ale i tak mam tylko +5kg. Może dlatego, że na złość moim upodobaniom małe nie lubi czekolady najwyraźniej.. ;-( No i piersi mi 'ciekną'.. Czy którejś z Was też? Na żółto.. Trochę to krępujące.. Teraz już mam w torebce jakby co wkładki laktacyjne i nie wypuszczam się nigdzie dalej bez biustonosza. Ale da się wytrzymać. Jeszcze podróżuję w delegacje, ale pewnie pod koniec miesiąca dam sobie spokój i zlegnę w biurze, bo się czuję ciężka. Pozdrawiam serdecznie i życzę wygodnego spania! b.jaga z (chyba) synkiem 24t Odpowiedz Link Zgłoś
radara Re: ja też 5 stycznia! ale na liście nas nie ma.. 16.09.04, 10:47 "TYDZIEŃ 26. (24. tydzień po poczęciu) Niektóre kobiety na tym etapie ciąży zauważają gęstą żółtawą wydzielinę z piersi. Nie wyciskaj jej – to siara, pierwszy pokarm dla Twojego dziecka, bogaty w przeciwciała zapobiegające chorobom. Jeśli nie zauważasz u siebie siary – nie martw się, jej obecność w czasie ciąży nie ma wpływu na powodzenie w karmieniu piersią." www.babyboom.pl/wyswietl.asp?id=E93 Odpowiedz Link Zgłoś
basiek_78 Re: ja też 5 stycznia! ale na liście nas nie ma.. 16.09.04, 12:01 Hej dziewczyny!! ja to się chyba cofam w rozwoju...zaczynam właśnie 24tc ale gdzieś od tygodnia spać w dzień to bym mogła jak na początku. Nie wiem czy to ta pogoda u nas nad morzem tak działa czy co...przecież teraz jest dla nas najlepszy czas ciąży kiedy to możemy być najbardziej aktywne i góry przenosić!!!Ja najwyżej mogę siebie przenieść najlepiej na wyrko. Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.09.04, 21:39 Witajcie, ja byłam dzisiaj na wyczekanym usg. dzidzia zdrowa, wszytsko ma jak trzeba bez żadnych złych zmian- uspokoiłam się; ale oczywiście nie dała zobaczyć kim jest, bo zasłoniła nóżkami ; tak sobie myslę, ż emoże to i dobrze, trzeba to uszanować jak nie chce narazie pokazać i tak jest fajny maluszek. ja mam na plusie 4 kg, muszę jeść często (mam tak od drugiego miesiąca), żadnych uciązliwych dolegliwości; tylko czekać ale słuchajcie czas leci i to już naprawdę niedługo... lilypie.com/cache2/0/12500001.png Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.09.04, 21:42 tak jest, najlepiej liczyć jak lekarze, czyli od dnia miesiączki proszę sobie zrób wykres lilypie.com/cache2/0/12500001.png Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 16.09.04, 18:57 Witam wszystkie mamusie. Kilka dni sie nie odzywałam i widzę, że dyskusja nadal toczy się żywo. Mam takie malutki pytanie; czy na zwykłym usg można wykryć zespół Downa w 23 tygodniu ciąży? Jest to dla mnie dosyć ważne, bo jutro mam wizytę i chciałam na ten temat porozmawiać z moją lekarką. W mojej rodzinie był przypadek ZD (siostra mojego taty), ale dotychczas nie chciałam wiedzieć, wystarczyła mi ta świadomość, że mój maluszek może mieć tą wadę (co absolutnie nie zmienia mojego nastawienia do niego). Doszłam jednak do wniosku,że być może mój mąż wolałby to wiedzieć. Dlatego proszę was dziewczyny, powiedzcie mi czy można to już stwierdzić, jakimi sposobami i jaka jest ewentualna cena takiego badania. Jak narazie czujemy się rewelacyjnie, brzuszek podskakuje miarowo, tylko mój pies myśli, że to jakaś forma zabawy Całuję Was mocno Iziak i Bartek Odpowiedz Link Zgłoś
adrja Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 16.09.04, 19:06 Witaj Mozna stwierdzic,mierzac dlugosc kosci nosowej; pozdrawiam serdecznie adrja&~Tymek 18.01.05 Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 16.09.04, 21:24 witam, ja byłam wczoraj na usg (jak już wspomniałam); zespół downa i inne zespoły hromosomalne można rozpoznać poprzez różne wskaźniki, np. grubość fałdu karkowego i np. jak wygląda dłoń (jak ma rozczapierzone palce to ok, a jak skupione, to może byc podejrzenie, bo dzieci np. z z espołem downa mają inny zespół napięcia mięśniowego i trzymają skupione paluszki)- tak mi tłumaczyła gin na usg. A grubość fałdu karkowego najlepiej mierzyć w 18 tyg. usg-wtedy można rozpoznać ew. zespoły hromosom. pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 17.09.04, 09:02 hej hm, nawet nie wiedziałam, że ZD można rozpoznać poprzez zwykłe usg, ale dotychczas nikt mi o tym nie mówił. Tylko że ja teraz jestem w 23 tygodniu. Idę dzisiaj na wizytę, i jeżeli mój gin zbagatelizuje moje objawy to chyba go zabiję. Myślę jednak, biorąc pod uwagę dotychczasowe doświadczenia, powinna mi pomóc. Całuję Iza Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 17.09.04, 09:39 Hej, hej! Byłam wczoraj na wizycie u mojego gina. Dzidzia rozwija się książkowo, wszystko jest OK. Niestety wstydzioch z niej straszny, cały czas nie daje się dobrze podejrzeć )) Od samego początku ciąży dumnie prezentuje do USG jedynie kręgosłup ) Ale na tyle co się udało lekarz potwierdza że będzie córa ) Wg pomiarów mała waży ok 530g - synuś rósł szybciej i był dużo większy, więc ciekawa jestem jaką wagę w końcu osiągniemy do porodu Ja się czuję już OK, choć skurcze mi się co jakiś czas pojawiają (głównie w samochodzie!), mam doraźnie brać No-Spę. A! i wreszcie wybrałam mebelki dla małej ) Tak więc nękający mnie od dawna problem z ustawieniem dzieciaków w pokojach mam z głowy. Teraz sobie wymyśliłam nowy - jak tu spędzić Wigilię, skoro to będzie tuż przed porodem. Czy sami w domku, czy z rodziną (moja siostra ma 2 dzieci, męża siostra 3 w tym bliźniaki starsze od mojego synka pół roku). Jak na razie spotkania rodzinne słabo znoszę więc nie wiem... Z jednej strony wolałabym w domku, spokojnie, a z drugiej nie wiem czy chcę Wigilię spędzać tak zupełnie po cichutku? A i tak nikt tego nie chce słuchać bo do Wigilii jeszcze tak daleko ) A ja się już martwię czy dam radę prezenty dla wszystkich wymyśleć i kupić jeszcze bez ogromniastego brzucha ) Pozdrawiam cieplutko! Aśka ps. Iza, ZD można wykryć na USG już ok 12-14tc (a zdaniem mojego gina wady widać widać już nawet w 9 tc). spytaj lekarza, może sprawdzał malucha tylko nic nie powiedział bo wszystko OK? mój sprawdzał i tylko usłyszałam że jest super, temat się rozwinął dopiero jak zaczęłam się dopytywać Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 17.09.04, 13:58 Hej Aśka, dzięki za radę, bo od wczoraj naprawdę mnie wzięło. moją ciążę prowadzi gin, z którym "współpracuję" już od dawna, więc faktycznie może nic nie mówiła, bo jest wszystko oki. Tym bardziej, że jeszcze przed zajściem rozmawiałam z nią na ten temat i według jej słów, ryzyko wystąpienia u mnie ZD jest takie samo jak u każdej normalnej kobiety. Niemniej jestem trochę zaniepokojona, zastanawiam się jeszcze czy dla pewności nie odwiedzić innego lekarza, ale o tym zadecyduję po dzisiejszej wizycie. Odezwę się wieczorkiem. Całuski Iza Odpowiedz Link Zgłoś
erinka Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 17.09.04, 16:57 sluchajcie mamusie, kiedy wy sie wybieracie do szkoly rodzenia??????? pozdrowienia, erinka i 24 tygodnie szczescia Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 17.09.04, 18:02 Hej wszystkim. A więc jestem już po wizycie u gina. Wszystko wygląda prawidłowo, a co do moich obaw, to lekarka stwierdziła, że ZD może wykryć tylko usg 3d (?). Jeszcze raz dokładnie prześledziła ze mną historię mojej rodziny i stwierdziła, że nie ma u mnie tak dużego ryzyka. Natomiast co do szkoły rodzenia wybieram się na pierwsze zajęcia 30 września. Całuję wszystkie Iza Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 17.09.04, 18:30 Iza, ja nie chce podważać opinii Twojej lekarki, ale moim zdaniem ona gada bzdury USG 3D to jest bajer, żeby rodzicom ładnie pokazać jak wygląda ich pociecha w brzuchu u mamy. Każdy specjalista który robi USG 3D, wszystkie pomiary i tak robi na zwykłym, dwuwymiarowym. Tak lepiej widać (przynajmniej jak się dowaidywałam to tak mi w gabinetach powiedziano). Ja bym jednak na Twoim miejscu przeszła się do innego lekarza. Jeśli jestes z Warszawy mogę polecić Ci mojego - on ma hopla na punkcie USG i widzi tam naprawdę mnóstwo różnych rzeczy (i jest przekonany że ja też ) Wizyta u niego kosztuje 140 zł. Jeśli chesz to mogę podać namiary na priva. Oczywiście jestem pewna żę z Twoją dzidzią jest wszystko w jak największym porządku, ale najwyraźniej Twoja ginka na USG się nie bardzo zna, więc warto zasięgnąć porady jeszcze kogoś. Przynajmniej ja bym tak zrobiła. Mam nadzieję że Cię nie uraziłam. Pozdrawiam cieplutko, Aśka Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 17.09.04, 22:00 Ponieważ abberacje chromosomalne mam w najbliższej rodzinie, jeszcze przed ślubem (!) wysłano mnie do poradni genetycznej, żeby mi dokładnie wytłumaczyć co i jak. Pani dr n. med. opowiedziała bardzo dokładnie w jaki sposób dochodzi do mutacji i jaka jest zapadalność na poszczególne choroby.. ZD jest właśnie pojedyńczą mutacją, skłonność do której NIE JEST dziedziczna - krótko mówiąc, może się to trafić w każdej rodzinie, i niezależnie od tego, czy ktoś w rodzinie to miał, czy nie - to nie ma żadnego wpłuwu. Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 18.09.04, 12:36 Dziewczyny bardzo dziękuję za taki szybki odzew i przyznam, że po waszych słowach jest mi rażniej. Moja pani gin sama się przyznaje, że usg nie jest jej mocną stroną, dlatego już dzisiaj teściowa (jest położną w szpitalu) umówiła mnie z innym lekarzem, którego usg jest ulubionym zajęciem. Ponadto znalazłam jeszcze jednego lekarza. Co do usg 3d, to też uważam, że jest to bajer wymyślony dla bawienia rodziców, poza tym w Trójmieście (tutaj mieszkam) nic takiego nie ma . Ogólnie humorek mi się poprawił, znowu patrzę w przyszłość kolorowo, bo dlaczego moje dziecko miałoby być chore, a nawet jeżeli i tak jest kimś najważniejszym w moim życiu, którego bardzo kocham i nie mogę się doczekać, aż wezmę je na ręcę. A najbardziej uwielbiam, jak mnie kopie po pęcherzu . Tak więc wpadło mi dodatkowe usg, ale może tym razem dowiem się z większą pewnością, czy moje dziecko jest Bartkiem (narazie tak wychodzi), czy Emilką. Całuję was mocno Iza Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 18.09.04, 12:56 Iza, to dobrze że idziesz na jeszcze jedno USG. Ja mam przy każdej wizycie i i tak się nie mogę na dzidzię napatrzeć ) A kopniaki po pęcherzu też uwielbiam, szczególnie w nocy Dzisiaj tez było nieźle bo rano spałam z synkiem, bałam się poruszyć żeby go nie obudzić a dzidzia wtedy zaatakowała pęcherz Jak wreszcie wstaliśmy to ledwo do łazienki zdążyłam! Muszę Wam też powiedzieć że zaczęły mi się koszmarne bóle krzyża (skurcze niestety też przy większym wysiłku nadal się pojawiają Ogólnie czuję się słabo, mam nadzieję że po porodzie będę miała więcej sił ) Pozdrawiam serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
lidkasuper Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 19.09.04, 11:13 Witajcie Jestem już po USG połówkowym, wszystko dobrze z maluszkiem, waży 400 gram(w 23 tc), ja czuję się lepiej niż kiedykolwiek))Wkurzają mnie tylko moje szanowne koleżanki w pracy. W kółko słyszę że mam duży brzuch, że wyglądam jakbym na dniach miała rodzić. Faktem jest że pezytyłam sporo do tej pory, martwię się tym, ale myślę, że to dlatego że przed ciąża straszjie się puilnowałam nio i ćwiczyłam co najmniej trzy razy w tygodniu. W ciąży wiadomo jak to jest: na początku non stop byłam zmęczona, potem krwawienie i leżenie, potem strrraszne upały, teraz mi wróciła ochota na ćwiczenia i ruch, więc korzystam z tego i ćiwczę w domu. Ale wracjąc do docinków moich koleżanek, jest taka jedna co jakieś póltora roku temu urodziła i wygląda jak baryłka, jest malutka i grubiutka, ale to jej sprawa. Na moje nieszczęście, jak się okazuje, jestem na piętrze z tą właśnie dziewczyną i mamy wspólną kuchnię. Przygotowałam sobie miskę surówki z kapusty pekińskiej i oliwy i inncyh warzyw, a ona na to: Dasz radę to zjeść sama? Wiecie co, anprawdę mam dość , myślę żeby już iść szybko na zwolnienie, żeby nie słyszeć tych idiotycznych docinków. A jak Wy sobie z tym radzicie, o ile czegoś takiego doświadczacie. Odpowiedz Link Zgłoś
lidkasuper Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 19.09.04, 11:22 Acha , z tego maksymalnego wkurzenia nie napisałam najważniejszego, urodzę prawdopodobnie dziewczynkę, wg usg. Czy Wy też odczuwacie takie śmieszne ruchy: umiejscowione pod żebrem, tak jakby całe stado mrówek chodziło Wam pod skórą?))Czy śni WAm sięWasze dziecko? Mi już dwa razy śniło mi się moje dziecko i dwa arzy była to dziewczynka. W ostatnim śnie pojawiły się moje obawy co do reakcji mojej najukochańszej suni (mastiff tybetański) na pojawienie się szkraba. Najpierw przynieśliśmy dziecko ze szpitala do domu, postawiliśmy na podłodze w foteliku żeby Yeti mogła je sobie obwąchać. A drugi obrazek to :wchodzimuy z mężem do pokoju a na podłodze leży dziecko, prawdopodobnie wyciągnięte z łożeczka przez psa, a pies leży pzrytulony brzuchem do dziecka trzymając obie łapy na dzieciaku)) Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 19.09.04, 22:10 Moj Maluszek daje o sobie znac gdzies w okolicach mojego zoladka Ja nadal czuje takie smieszne bulgotanie i skrobanie w brzuszek (22tc), ale nie umiem powiedziec czy to sa kopniaczki czy moze jestem boksowana W kazdym razie to najpiekniejsze uczucie pod sloncem i tylko czekam kiedy Maluszek znowu da o sobie znac A reaguje zywo zwlaszcza na glos mojego meza - gdy mowi do Niego, to Maly fika niemozliwie Co do snow, to sni mi sie dzidzius w najrozniejszych sytuacjach... raz snilo mi sie, ze nie umialam Go wykapac i Maly wciaz mi wpadal po wode kiedys znowu, ze zostawilam moje dziecko na schodach w jakiejs szkole i calkiem o Nim zapomnialam brrrrrr!! Ostatnio zas, po tym jak kupilam Malemu posciel i rozek, snilo mi sie, ze urodzilam juz teraz i dzidzius byl tak duzy, ze nie miescil sie w rozku! zawinelam Go jak umialam, ale z rozka wystawaly Mu gole nozki, a ja nie mialam Go w co ubrac, bo nie mialam zadnych ubranek... ponadto moja Mama z Tesciowa nakarmily Malego mlekiem od krowy, czym bylam zbulwersowana i krzyczalam na nie okropnie... no i kto mi powie - skad sie biora takie chore sny?? mam nadzieje, ze rzeczywistosc bedzie calkiem inna Jesli chodzi o kolezanki, to ja tez slyszalam (tak do 3-go miesiaca), ze mam juz duzy brzuch i moze faktycznie tak bylo, bo wzdecia mialam okropne i "wywalalo" mi brzuszek calkiem widocznie... no ale w koncu powiedzialam, ze kazda z nas ma inny organizm i ze mam dosc takich porownan, no i sie skonczylo Teraz tylko slysze, ze "ladnie wygladam" i ze "mam fajny brzuszek" - z czego jestem niezmiernie dumna Pozdrawiam serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
radara Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.09.04, 10:55 Witam Właśnie sobie uświadomiłam, że jeszcze zostało 4 mies. czyli mniej przed nami niż za nami. Ja mam termin na 20.01.2005. Czujemy się wyśmienicie. Córcia się kręci raz więcej raz mniej (w ciągu dnia mniej bo ja ciągle pracuję i jestem nieco zabiegana - ale jak wieczorkiem połoze synka spać i jest 22 to córcia przypomina już wtedy wspaniale o swoim istnieniu. Na plusie ok. 4 kg Na szołę rodzenia chyba nie będę szła bo to będzie nasz drugi dzidziuś-ale bardzo polecam - warto Wyprawki jeszcze żadnej nie szykujemy, bo jestem przesądna - nie chcę przyspieszać -a w obecnych czasach można pojść do jednego sklepu i kupić wszystko - (co innego to to, że będzie to wydatek nie mały zapewne - ) ale korci mnie bardzo i w sklepach a i owszem pooglądam z przyjemnością - ostatnio widziałam przepiękne ubranka w H&M, ale mnie korciło. Zakupy planuję pod koniec listopadad, kiedy mam zamiar pojść na L4. Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.09.04, 11:33 obecnie 23 tc. usg miała 3 tyg temu, wyszedł chłopak, bardzo bardzo ruchliwy z każdej strony go obejzelismy, a najdziwniejsza mone mial moj maz, to byl0o jego pierwsze usg raz kopie wiecej raz mniej ale jeszce ani razu mi sie nie snil jakos narazie w ogole nie ciagnie mnie do sklepow z ciuszkami dla maluchow, nie potrafie sie tym zachwycadc, choc malego chcialabym juz miec na rekach Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.09.04, 23:53 Ja tylko dlatego zaczelam kupowac juz co nieco, bo uswiadomilam sobie, ze to wydatek rzedu tysiecy zlotych i chyba lepiej to rozlozyc na kilka miesiecy... w sumie i tak najwazniejsze zakupy zostawiam na grudzien (typu: ubranka, kosmetyki, fotelik) a nawet na styczen-luty (tj.wozek). Co do szkoly rodzenia, to ja nadal nie jestem przekonana czy chodzic czy nie, bo slyszalam juz wiele roznych opinii na ten temat - jedne mowia, ze wlasciwie to szkoda kasy, bo nauka oddychania podczas porodu i tak sie do niczego nie przydaje, a o pielegnacji noworodkow mozna przeczytac w ksiazkach i w necie, a inne, ze warto, bo poza poradami ksiazkowymi sa tez przyklady praktyczne, poza tym zwiedza sie szpital, a mniej boimy sie tego co juz znamy.. tak wiec sama nie wiem... mam czas do namyslu do konca tygodnia Na plusie 8 kg, ale pocieszajacy jest fakt, ze od trzech tygodni waga stoi w miejscu Oby tak dalej... tzn. stala w miejscu, nie rosla! Pozdrawiam serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.09.04, 16:47 Ja podbne wrażenie że pod żebrami chodzą mi mróeki w dolnej częsci, i jest to tak bardzo smieszne że nieraz sama się zanosze od smiechu. Poza tym tez mam wiele wątpliwości co do relacji mojego pieska (rottwailer, 2,5 roku, pies, około 80 kg wagi) zmoim synkiem, ale mam cały czas wrażenie że się zaprzyjaźnią bo co innego mi zostało. Karlosek (mój piesek) jest bardzo żywiołowy ale i sympatycznie nastawionym do otoczenia psem więc może swojego nowego "Pana" zaakceptuje bez żadnych atrakcji. CZytałam gdzieś że pies musi obwąchać dziecko po przyjściu ze szpitala, a dziecko pachnie mlekiem więc to daje mu powód do ochrony małego gdyż jest on najmłodszym członkiem stada. Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 25.09.04, 18:44 U nas studniówka za 9 dni, więc odliczmy, a potem to już z górki...) Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: Kiedy studniówka? 25.09.04, 18:44 U nas studniówka za 9 dni, więc odliczmy, a potem to już z górki...) Odpowiedz Link Zgłoś
lidkasuper I zaczęło się - kłopoty w pracy 25.09.04, 19:10 Witajcie Jeszcze niedawno myślałam, że nie napiszę tego postu, bo po prostu nie będzie takiej potrzeby. Moja firma jest uważana za przyjazną pracownikowi, rózne bonusy, kobiety zachodzą w ciąże, dzieci rodzą, dostają pieniądze nawet za urodzenie dziecka. Jeszcze niedawno myślałam, że tak jest. Mój szef na wieśc że jestem w ciązy bardzo się ucieszył. Początkowo ciąża była bezproblemowa, ale niestety musiałm trafić do szpitala i miałam dwa tyg. zwolnienia(tylko!), przyszłam do pracy, za parę tygodni niezbyt dobrze się czułam i znowu na 10 dni zwolnienia. Teraz okazało się, że się przeziębiłam, poszłam najpierw do dr po leki, bo przecież nic w ciązy nie wolno przyjmować samej i nie chiałam iść na zwolnienie. Pochodziałam dwa dni do pracy i czułam się coraz gorzej.Stwierdziłam, że przecież nie mogę narażać dziecka i siebie też, nie mogę czekać aż choroba rozwnie się w coś poważniejszego. Uprzedziałm że niestety muszę iśc na poarę dni zwolnienia i tu się zaczęło.Typu : co za katarem Pani będzie chodzić po lekarzach itp, itd. Nie będę przytaczać tego co usłyszałam, bo nie chcę się ujawniać, ale po tej rozmowie po prostu się poryczałam. Cała roztrzesiona poszłam do lekarza i dowiedziałam się, że w ciązy nawet najlżejesze przeziębiebnie trzeba wyleżeć, bo jeżeli rozwinie się ropne zakażenie, to roznosi się to na cały organizm i na dziecko tez. Oczywiście są antybiotyki dozwolone w ciązy, ale nigdy niewiadomo jaki mogą mieć wpływ na nienarodzone dziecko. Wziełam parę dni wolnego, uprosiłam dosłwonie lekarkę żeby było jak najmniej.I teraz cały czas myślę co z tym zrobić, ale pom prostu czuję się dyskriminowana z powodu ciąży. Acha, nie napisałam wcześniej że ostatnio miałam nawet problem, bo przyszłam wczesniej do pracy po badaniach, a następnego dnia musialam się zwolnić żeby iść do lekakarza na comisięczną wizytę do gina. Poradzicie co z tym zrobić? Najchętniej poszłabym już na zwolnienie do końca, ale nawet nie wiem jak miałabym to mojemu szefowi powiedzieć, bo usłyszałam ostatnio: jak teraz Pani tak chodzi na zwolnienia , to co będzie w listopadzie i w grudniu? Odpowiedz Link Zgłoś
1970agat Re: I zaczęło się - kłopoty w pracy 27.09.04, 12:59 Lidka nie denerwuj się i po prostu idź na zwolnienie. Ja bardzo chciałam być w porządku ale niestety mój organizm nie pozwolił mi chodzić do pracy i mam to po prostu gdzieś co sobie pomyślą. Po pobycie w szpitalu z powodu krwawienia w czerwcu poszłam na zwolnienie i już. Straciłam jedno dziecko jesienią zeszłego roku i to chcę naprawdę urodzić całe i zdrowe. Teraz niby już z dzieckiem jest wszysyko OK - to ja za to mam bóle - a to spojenie łonowe a to kość ogonowa. I tak bym musiała w końcu spasować i iść na zwolenienie. Niestety coraz częściej kobiety źle znoszą ciążę - ale szefowie sami też mają albo chcą mieć dzieci.... Za to po powrocie do pracy (o pierwszym dziecku) po urlopie macierzyńskim nie byłam nawet pół dnia na zwolnieniu na dziecko. Faktem jest rozważ za i przeciw - na spokojnie. I sama zdecyduj co dla Ciebie i dziecka będzie najlepsze. Muszę Wam jeszcze dodać że w moim brzuchu mieszka facecik i to całkiem spory ( o 2-3 tyg większy niż wynika z OM). Chciałam dziewczynkę - ale i tak jestem szczęśliwa ze jest cały i zdrowy. Buziaczki dla styczniowych mamuś. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: I zaczęło się - kłopoty w pracy 30.09.04, 10:43 hej, nie masz się co martwić, bo postępujesz uczciwie. Pochodź do pracy ile dasz radę (oczywiście nie przeginając), a potem spokojnie na zwolnienie. przecież w ostatnim trymestrze ciąży ma prawo być ci ciężko; nieraz normalnie trudno wysiedzieć tyle godzin. Nie miej wyrzutów sumienia, przecież dziecko jest najważniejsze. a w końcu nawet jak cię potraktują niepoważnie, to jak nie ta praca to będzie inna - może lepsza? Odpowiedz Link Zgłoś
aggata78 ratujcie drogie mamy! 19.09.04, 12:56 Przed ciaza nasluchalam sie, naogladalam, naczytalam, ze okres ciazy to najpiekniejszy czas dla kobiety. Ja niestety mam inne doswiadczenia. Psychicznie czuje sie podle, tak podle, ze zastanawiam sie, czy bede w stanie pokochac malenstwo, ktore w sobie nosze. Nie wiem czy to skoki hormonow czy moze dosc ciezki okres zwiazany z przeprowadzka, mieszkaniem u tesciow etc, ale powiem wam, ze budze sie i nie chce mi sie wstawac, rycze calymi dniami, byle pierdola wyprowadza mnie z rownowagi na caly dzien, kloce sie z ojcem mojego dziecka co powoduje, ze boje sie, ze jak tak dalej pojdzie to on mnie zostawi, bo tego nie wytrzyma i to znow powoduje, ze zaczynam swoja codzienna katorge i co najgorsze nie umiem sie z niej wyrwac. lekarz przypisal mi relanium, mowiac, ze lepiej zebym je wziela niz mam sie denerwowac, a ja sie boje brac a nastroje mam coraz gorsze. Boje sie, ze bedzie to mialo zly wplyw na dziecko (ktore notabene odkad zapadam w totalny marazm kpie mniej i wiem, ze odbija sie to na nim). Czy ktoras z Pan zna moze sposob na taki stan???Ratujcie prosze bo naprawde nie wiem co dalej ze mna bedzie... Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: ratujcie drogie mamy! 19.09.04, 14:18 Bierz relanium i wyluzuj! Łatwo może mi mówić, bo dla mnie rzeczywiście ciąża to najpiękniejszy okres w życiu (choć miałam niezłe przejścia z mężem, który bynajmniej nie jest zachwycony perspektywą ojcowstwa). Hormony nakładają Ci się na nieciekawą sytuację w domu, płaczesz, a Maluch stresuje się z Tobą. Po co Ci to? Znajdź czas tylko dla siebie, idź na zakupy albo na spacer, pogoga jest ciągle piękna, albo na lody, albo na ploty z koleżanką, jeśli pracujesz to może małe zwolnienie i ucieczka na krótkie wakacje? Wyjedź gdzieś na weekend, choćby do rodziny na wieś, zjedz sobie całą czekoladę naraz. Teraz najważniejsza jesteś Ty i Twoja mała istotka, a samopoczucie psychiczne jest tak samo ważne, jak fizyczne. Jeżeli nikt z rodziny nie chce Cię rozpieszczać, to rozpieszczaj się sama, zasługujesz na to - a potem już nie będziesz miała na to czasu. Trzymaj się cieplutko i uszy do góry, na pewno będzie dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.09.04, 17:26 witajcie wszystkie! ja jak narazie 4,9 kg na +. Tak normalnie powiedziałabym. apetyt mam cały czas; maluszek wciąż niespodzianka (bo na ostatnim badaniu zakrył się nóżkami ) narazie jeszcze jest czas spokojnego czekania, odpoczywania itp. no ale już w grudniu chyba będę bardziej przeżywać. mam fajny czas, w pracy koleżanki codziennie oglądają mój brzuch i cieszą się razem ze mną, dzisiaj byłam u fryzjera i tez panie wszystkie takie miłe. najgorzej nie lubię buców w kolejkach (wszelkich na poczcie, w urzędzie) w autobusie. Do oszkoły rodzenia zalecają od 28 tygodnia, bo wcześniej nie mam sensu. ja idę 23 listopada bo tak się zaczyna na starynkiewicza. też się zastanawiam jak pies się będzie zachowywał do malca. tłukę mu ciągle, że będzie mały dzidziuś i żeby był grzeczny... trzymajcie się cieplutko i uważajcie na siebie wszystkie! niedługo zacznie się ostatni trymestr Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.09.04, 17:44 O, a ja idę na Starynkiewicza 5 października. To będzie u mnie 26 tc, więc chyba akurat. Skończy się w połowie listopada, może jeszcze nie będę taka okropnie gruba... Nie wiem, czy szkoła rodzenia będzie potrzebna mnie, ale jeśli położna okaże się profesjonalna, to na pewno będzie to jakaś "grupa wsparcia" dla mojego biednego męża, który nic na temat ciąży i porodu nie wie i książek czytać nie chce Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.09.04, 08:42 witam, ja mam termin na 19 stycznia i idę w następnym 23 listopada. moja gin i p. gnap powiedziały że będę się lepiej czuła wtedy z przyszłymi mamusiami w bardziej zaawansowanej ciąży, no i będę na świeżo przed porodem. dzisiakj wogóle jest fatalna pogoda, czuję się okropnie-głowa mi pęka; a jeszcze chcieliśmy wyjechać na mazury na kilka dni... Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.09.04, 09:31 witajcie styczniowe mamusie!!!jak tam u was samopoczucie w tak okropny juz jesienny dzien?u mnie powoli wychodzi sloneczko i moze bedzie ladnie.jak tam wasze malenstwa??moje teraz regularnie daje o sobie znac.samopoczucie jak narazie mi dopisuje,ciagle cos musze robic ale zauwarzylam ze szybko sie mecze i strasznie mnie bola nogi jak duzej chodze a do tego mam straszne bole krzyzy wrecz okropne,boli jak djabli.Dzis wybieram sie na ogolne rozpoznanie sklepow z dzieciecymi rzeczmi,sprawdzic ceny itd zeby pozniej wiedziec gdzie warto sie wybrac na zakupy wiec zapowiada sie interesujace popoludnie he he.uwielbiam buszowac po sklepach pozdrowienia dla was wszystkich i waszych malenstw kaska i chyba amelia 25tc Odpowiedz Link Zgłoś
lidkasuper Do Kocianny - w sprawie szkoły rodzenia 22.09.04, 12:26 Ja też zapisałam się do szkoły rodzenia na Starynkiewicza na 19-tą. Jeżeli Ty też na tę godzinę to się spotkamy))) Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.09.04, 17:44 Witam wszystkie styczniówki! Dziewczyny jak wy to robicie co druga przytyła tylko 4 kg!! Zazdroszczę! Ja czuję się wspaniale, energia mnie rozpiera wciąż bym coś robiła, po pracy chce mi się jeszcze coś gotować, sprzątać, prasować- nie usiedzę spokojnie na miejscu! W piątek byłam z mężem w Berlinie i 8 godzin łaziliśmy po sklepach, gdybym nie była w ciąży to w życiu bym tyle nie wytrzymała (mąż w połowie miał kryzys!) oczywiście skupiłam się na ubrankach dla dzidziusia i dla swojej pierworodnej. Było super! Liwia wciąż daje o sobie znać kopniaczkami, najbardziej po jedzeniu i wieczorami! pozdrawiam gorąco! Odpowiedz Link Zgłoś
anusiamamusia Re: PRYWATA DO ELLI 23.09.04, 10:17 Ella, czy mogę do Ciebie napisać na priva? Wybieram się do Berlina na jakieś zakupy ale nigdy tam nie byłam, nie znam miasta i nie wiem gdzie warto by pojechać. Czy mogłbyś mi coś doradzić? Mój mail anna2mama@wp.pl Pozdrawiam serdecznie anuś Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: PRYWATA DO ELLI 23.09.04, 17:02 Anuś już odpisałam Ci, sprawdź maila. Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.09.04, 12:41 No dobrze piszę jeszcze raz. pierwszą wersję wcięło. najprawdopodobniej mam opóźnienie, bo zazwyczaj pisałam w okolicach setek, a tymczasem już postów 26. No nic. Nadrabiam. nalatałam się dziś i zmarzłam. Dziś obchodzimy z mężem 3 rocznicę slubu, więc chciałabym to uczcić. Jednocześnie Maksymiliana musiałam zawieźć na ursynów, więc całe 4 godziny pomiędzy klientami spędzam samiutka w domu. Ale rozkosz. Wreszcie nikogo nie dźwigam. Apropo! Czy macie już zgagę? W pierwszej ciąży nie miałam mdłości ale bardzo szybko nabawiłam się zgagi. Właściwie po byle czym i po niczym. Teraz muszę się naprawdę o nią postarać. To pewnie zawdzięczam maksiowi. To jest sprawca niskiej ciąży. W końcu noszę go na brzuszku. Poza tym mam już 5 kg na plusie. Z dwóch skoczyło w mig w przeciągu weekendu, tak że w pracy wreszcie zauważyli, że wystrzeliłam. Najgorszy problem to mam z ciuchami, właściwie to spodni mam z dwie pary i męczę je na zmianę, białych koszul nabrałam od siostry, ale do rozwiązania jeszcze zimniejsze trzy miesiące (zaniżam, bo to mnie łechce) ale kto wie może własnie dlatego że nadal pracuje zajmuje się 10 miesięcznym szkrabem, dźwigam, zarywam noce to i dzidziulka przyjdzie szybciej. Nie mam dla Niej jeszcze imienia, zreszta może tatuś zechce tym razem przejąć inicjatywę? Boję się jedynie porodu z zaskoczenia. muszę przeprać ubranka, dokupić to czego brakowało. Jednym słowem muszę znów odstąpić część swojej szafy buuuu. No nic. Ale też nie mogę się doczekać jak już wrócę do formy, znów schudnę i wreszcie slepy będą moje. Od dwóch lat prawie nic nie kupuję sobie, bo uważam ze to wywalanie pieniędzy skoro co roku bywam w ciąży haha, więc ciuchó mam naprawdę malutko. A już na pewno nie eleganckich. Najgorzej wspominam czas po porodzie. Oj jak ja tego nie lubię. Krocze tak boli, znieczulenie nie działa, a tu babo wstawaj do dzidzi noś pieluchy bez majtek (polecam jednorazówki) piersi jak balony zalewają ci koszulę. I luksus ja dzidzia zna się na rzyczy i wie jak ciągnąć, bo niestety gorzej jak się męczysz tak jak ja, czyli ściągasz i podajesz przez butelkę. No nie koszmar. Ale co ja Was będę straszyła, każda z nas jest inna i inne będzie miała przeżycia. Do miłego dziewczynki idę poleniuchować. pozdrawiam Eliza Odpowiedz Link Zgłoś
marta.b13 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.09.04, 14:18 Witam! Ja zaczynam szkole rodzenia 30-09 (termin porodu na 03-01), wiec chyba w sam raz. Nie za wczesnie a jeszcze nie bede taka duza. Az strach pomyslec co to bedzie bo juz przytylam 10 kg! Poza tym moj maly rozrabiaka caly czas kopie i to porzadnie, czasem to niezle boli. Zastanawiam sie czy to tak ma byc, bo zadna znajoma kobitka nie miala az tak ruchliwego dziecka. Co o tym myslicie? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.09.04, 14:36 witajcie styczniówki! mój maluszek też czasem tak ostro kopie, ale bez przesady nei żeby bolało; teraz będzie coraz mocniej śmieszny jest jak się tak kręci. Dobrze któraś z was napisała: już bliżej niż dalej, zobaczyie jak to zleci-zaraz październik i listopad w mig; a potem już święta i nowy rok, który zaraz nam przyniesie maluszka. Niedługo będziemy jak te wrzesniówki teraz, co tydzień się któraś rozdwaja Iza i skarb lilypie.com/cache2/0/11900001.png Odpowiedz Link Zgłoś
asioka76 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.09.04, 16:38 witajcie!! jeżeli chodzi o szkołe rodzenia to ja sie nie wybieram przy pierwszej ciąży też nie byłam i poszło spoko to raz a poza tym mieszkam w małej mieścince i jest tylko jedna szkoła rodzenia po urodzeniu mojej córki mogę powiedzieć że oddech to podstawa ale tego nauczyłam sie z kasety wideo moja dziecinka kopie dosyć mocno i niestety często w pęcherz co zmusza mnie do udania sie do wc niestety dosyć często mam 8 kg na + ale wszystko w piersiach i brzuszku więc jest ok czyli tak jak przy pierwszej ciąży pozdrawiam styczniówki mama i 23 tygodniowy skarb Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.09.04, 21:43 Hej, hej! Ja również zdecydowałam się nie iść do szkoły rodzenia; rozmawiałam z koleżankami, które nie chodziły na zajęcia i żadna z nich, z perspektywy czasu, wcale tego nie żałuje (czyli: poradziły sobie świetnie). W sumie koszt może nie jest ogromny, ale chyba wolę przeznaczyć te pieniądze na coś innego, tymbardziej, że o noworodkach wiele można wyczytać w książkach i necie, a poza tym mam trzech bratanków, którymi zajmowałam się od małego, więc może nie będzie źle Tak sobie łumaczę swoją decyzję, choć nie powiedziane, że jeszcze zdania nie zmienię Mnie od kilku dni męczy zgaga, zwłaszcza po chlebie razowym, jabłkach i smażonym mięsie. Ale ostatnio nie jadłam nic od 14-tej do 22 i też zaczęło piec: ( Tak więc chyba "niejedzenie" też nie jest dobre. Na szczęście u mnie zgagę skutecznie liwkiduje ciepłe mleko. Mój lekarz zniechęca mnie do brania jakichkolwiek leków (oprócz witamin), nawet ból głowy każe przesypiać, więc środków przeciw zgadze pewnie też mi żadnych nie poleci. A jak u Was? Brałyście/bierzecie coś, aby sobie pomóc?? Za tydzień mam kolejną wizytę u lekarza i szczerze mówiąc to już nie mogę się doczekać kiedy znowu zobaczę mojego bąbla Ja mam usg robione co miesiąc (bo chcę, a lekarz mówi, że to nieszkodliwe) i za każdym razem podziwiam jak mała fasolka rozwija się w coraz większego człowieczka Nagrywamy wszystko na kasetę video i przez kolejny miesiąc (do następnej wizyty) podziwiamy z mężem nasze małe cudo Dziś też zaserwowaliśmy sobie taki króciutki seansik Ohh, jak ja kocham tego szkraba w moim brzuszku! Ciąże przechodzę super - żadnych humorów (a nawet mąż stwierdził, że jestem jeszcze kochańsza niż przedtem) i żadnych zachcianek Jedyną niedogodnością jaką odczuwam jest konieczność wstawania w nocy do wc, a czasami jestem naprawdę nieprzytomna i w drodze do łazienki obijam się o ściany Często też zdarza się, że po przebudzeniu nie mogę ponownie zasnąć i rzucam się z boku na bok nawet półtorej godziny, co oczywiście mojego męża też wykańcza, bo spać przeze mnie nie może Biedak - On rano do pracy wstaje, a ja leniuchuje do 10 Zresztą z zasypianem problemy mam coraz większe, bo nie umiem sobie znaleźć wygodnej pozycji. Najchętniej spałabym na brzuchu, ale już troszkę mi ciężko, więc staram się przyjmować pozycję boczno-brzuszną No i coś mi ostatno ręce przeszkadzają, bo nie wiem co mam z nimi zrobić, a w nogi jest mi tak strasznie gorąco (nawet jak są odkryte), że najchętniej trzymałabym je w zimnej wodzie, co też czasem robię, hihi - idę do łazienki i przez minutę polewam sobie stopy i łydki zimną wodą To taki mój odchył od normy Czy Wy też macie na koncie jakieś takie dziwactwa?? Pozdrawiam serdecznie! Kasia i Misio lilypie.com/days/050123/0/0/1/+1/.png Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Skąd jesteśmy i gdzie rodzimy? 23.09.04, 17:05 hejj, słuchajcie, jestesmy na tym forum i parę ładnych miesięcy a jeszcze za dobrze się nie znamy. Proponuję dopisać do naszej listy skąd jesteśmy i gdzie zamierzamy rodzić, ok?? Ja jestem z Piastowa, planuję rodzić w szpitalu Starynkiewicza w w-wie. pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
marta.b13 Re: Skąd jesteśmy i gdzie rodzimy? 23.09.04, 17:10 Dobry pomysl. Ja jestem z Warszawy i chce rodzic na Inflanckiej. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: Skąd jesteśmy i gdzie rodzimy? 23.09.04, 17:22 Ja jestem z Halinowa (pod Warszawą) i zamierzam rodzić w Bielańskim. Odpowiedz Link Zgłoś
adrja Re: Skąd jesteśmy i gdzie rodzimy? 23.09.04, 17:33 Witajcie Jestem z Wa-wy.Zamierzam rodzic na Zelaznej. pozdrawiam serdecznie adrja&~Tymek 18.01.05 Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: Skąd jesteśmy i gdzie rodzimy? 23.09.04, 18:18 Jak na razie widzę że Warszawa górą. Ja jestem z Przecławia k.Szczecina, będę rodzić w Policach. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: Skąd jesteśmy i gdzie rodzimy? 23.09.04, 18:36 Ja jestem z Warszawy i będę rodzić na Żelaznej. Adrja - może się spotkamy? - ja mam termin na 22-go )) A z Piastowa pochodzi mój mąż - mam tam teściów i mnóstwo znajomych Pozdrawiam, Aśka Odpowiedz Link Zgłoś
asioka76 Re: Skąd jesteśmy i gdzie rodzimy? 23.09.04, 18:40 Ja jestem z małego miasteczka Skoczów na śląsku niedaleko Cieszyna i właśnie w Cieszynie mam zamiar rodzić tak jak i za pierwszym razem pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: Skąd jesteśmy i gdzie rodzimy? 23.09.04, 18:46 Ja z Wawy, zamierzam rodzić na Starynkiewicza. Będę z LidkąSuper w szkole rodzenia w tej samej grupie, a że termin mamy na ten sam dzień... może się spotkamy na porodówce? Śmiesznie by było. Jeśli się zdecyduję pojechać do mamy na Boże Narodzenie, to istnieje prawdopodobieństwo, że urodzę w Kielcach - wtedy na Kościuszki. Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: Skąd jesteśmy i gdzie rodzimy? 23.09.04, 19:56 Witajcie ja jestem z Dębicy nie daleko Rzeszowa i jak na razie to nie wiem dokladnie gdzie bede rodzic,chcialabym w Rzeszowie ale kazdy mi mowi ze zima i jak mnie weznie to nie ma sensu tuc sie do rzeszowa(ok 50 km)wiec niewiem jeszcze sie zastanawiam. pozdrowienia Kaska i chyba Amelia 25 tc Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: Skąd jesteśmy i gdzie rodzimy? 23.09.04, 20:04 Ja jestem w Torunia i rodzić będę w szpitalu na Bielanach. No chyba, że mojemu Misiowi będzie się spieszyć na świat i będzie chciał go zobaczyć w okolicach Sylwestra, to wtedy prawdopodobnie będę rodzić w Starogardzie Gdańskim, gdzie mieszkają moi rodzice Mam jednak nadzieję, że Mały poczeka trochę, chociaż zważywszy na to jak bardzo mi się spieszyło (Mama miała termin na 22.01, a ja urodziłam się 01.01), to wszystko jest możliwe Odpowiedz Link Zgłoś
viola1001 Re: Skąd jesteśmy i gdzie rodzimy? 23.09.04, 21:39 a ja jestem z Lublina i zamierzam rodzić na Kraśnickiej bo tylko tam można u nas w mieście rodzić w wodzie Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: Iza, ja tez na Starynkiewicza.. 23.09.04, 22:06 B.jaga, ja mam termin na 19 stycznia Odpowiedz Link Zgłoś
viola1001 Re: Iza, ja tez na Starynkiewicza.. 23.09.04, 23:44 ja mam na 10 stycznia ale z Usg na 3.01.2005 pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
viola1001 Re: Iza, ja tez na Starynkiewicza.. 23.09.04, 23:45 hehe, ale to chyba nie do mnie było to pytanie tylko jakoś tak sie wkleiło przypadkowo pod moim postem Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: Skąd jesteśmy i gdzie rodzimy? 23.09.04, 21:59 No to fajnie, od razu lepiej; jeszcze trochę postów i trzeba będzie zrobić aktualną listę. czekamy na radarę i infinity pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
brzozinka Re: Skąd jesteśmy i gdzie rodzimy? 24.09.04, 06:50 Hej wszytskim Jestem z Warszawy, zamierzam rodzic na Madalińskiego. pozdrawiam, Dagmara i Maciuś (~3.01.2005) Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: Skąd jesteśmy i gdzie rodzimy? 24.09.04, 07:30 Eliza lat 26 zamierzam rodzić z Iwoną Oksiędzką, więc gdzie Ona tam i ja. Najprawdopodobniej Solec. Pozdrawiam i Zyczę miłego dnia leniuchującym mamom. Odpowiedz Link Zgłoś
jula13 Re: Skąd jesteśmy i gdzie rodzimy? 24.09.04, 08:04 Witam! Wpadłam tu kolejny raz ale w natłoku postów jakos gubie wątek. jestem z Grudziądza i zbytniego wyboru szpitala nie mam -jest jeden. pozatym czuje sie troszke zmęczona:W pracy ciągle coś do zrobienia, rano trzeba wstać i dotransportowac synka do żłobka.Dobrze że to piątek bo padam i na nic juz nie mam ochoty. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kosia5 Re: Skąd jesteśmy i gdzie rodzimy? 24.09.04, 08:35 hej i ja się dołączam: jestem z Puław (woj Lubelskie) i zamierzam rodzic w puławach ze wzg na położną w rodzinie kt tu pracuje pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: Skąd jesteśmy i gdzie rodzimy? 24.09.04, 09:07 Witam nie było mnie tydzień i mam spore zaległości. Dąłączam się do grupy przedstawiającej; a więc jestem Iza mam 24 lata i jak narazie jestem jedyną Wybrzeżanką, mieszkam w Rumi koło Gdyni. Rodzić zamierzam w szpitalu w Wejherowie, bo te gdyńskie nie mają dobrej opinii a do Gdańska to już trochę za daleko. Poza tym w Wejherowie znam pół szpitala . A tak z dzieciowych spraw. Dziewczyny, mój synek jest jakiś inny. Wszystkie mówicie, że wasze maleństwa tak kopią, że momentami aż boli i można spokojnie na to patrzeć, jak przez skórę próbuje się coś przebić. Mój mały tak nie robi! Oczywiście kopie, ale nie tak, żebym spać nie mogła, albo żeby mąż mógł to obserwować. W najmocniejszych momentach tylko brzuszek mi podryguje. Martwię się tym Odpowiedz Link Zgłoś
nieszkasob Re: Skąd jesteśmy i gdzie rodzimy? 24.09.04, 09:26 A ja (Agnieszka 27l.)bede najprawdopodobniej rodzila w Wolominie ... mieszkam pod W-wa i chyba zamiast Warszawskich szpitali wybiorw ten w Wolominie. Moze ktos jeszcze zamierza tam rodzic ?? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
basiek_78 Re: Skąd jesteśmy i gdzie rodzimy? 24.09.04, 10:00 Hej, mieszkam w Gdyni i prawdopodobnie będę rodzić w szpitalu w Redłowie albo w Wejherowie, jeszcze nie jestem zdecydowana do końca. Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: Skąd jesteśmy i gdzie rodzimy? 24.09.04, 13:01 Hej basiek_78 pozdrowienia z Rumi. Jak zdecydujesz się na Wejherowo to może będziemy rodzić łóżko w łóżko? Ściskamy Iza Odpowiedz Link Zgłoś
basiek_78 Re: Skąd jesteśmy i gdzie rodzimy? 27.09.04, 12:51 Iziak sprawdzilam sobie kiedy masz termin i to że się spotkamy w szpitalu rzeczywiście jest bardzo możeliwe bo dzieli nas róznica 4 dni!!!Pozostaje tylko kwestia tego, czy wyladuje w szpitalu w Wejherowie bo zupełnie nie mam pojęcia na który sie zdecydować. Czy Ty byłaś może obejrzeć oddział czy ktoś poprostu polecił Ci ten szpital? Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: Skąd jesteśmy i gdzie rodzimy? 24.09.04, 10:23 Mój synek też nie kopie tak, żeby aż bolało W sumie to ja cały czas czuję tylko takie delikatne pukanie od środka, ale silne kopniaki to jeszcze nie są. Nauczyłam się tylko rozpoznawać ruchy mojej dzidzi, a rusza się bardzo intensywnie Mój mąż też jeszcze nie ma szans na to, aby poczuć, a tymbardziej zobaczyć jak się Mały rusza! Nie zauważyłam też, aby mi brzusio podrygiwał, ale skoro Maleństwo rusza się codziennie, to chyba nie ma się czym martwić, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
aneczka4 Re: Skąd jesteśmy i gdzie rodzimy? 24.09.04, 10:47 Dziewczyny! Żadna nie jest ze Śląska??? Ja jestem z Siemianowic Śl. i tam też zamierzam po raz pierwszy zobaczyć moje maleństwo. Chociaż nie chcę wiedzieć, kto to będzie to intuicyjnie czuję, że to na 99 % chłopczyk. Zawsze chciałam dziewczynkę, ale teraz tak już się nastawiłam na tego chłopaka, że wolę żeby tak było! Zresztą...byle by było wszystko OK, płeć jest mniej ważna. Ciekawe, czy moje przeczucia się sprawdzą... Pozdrawiam, pa Odpowiedz Link Zgłoś
radara Re: Skąd jesteśmy i gdzie rodzimy? 24.09.04, 11:06 A oto lista, którą ciągle uzupełniam więc piszcie: 1)kasia_de /2 sty 05/(debiut-CHŁOPIEC Jacuś) 2)brzozinka /3 sty 05/(W-wa, debiut-CHŁOPIEC Maciuś; p. W-wa Madalińskiego) 3)katarina 771 /3 sty 05/(Dębica, debiut- chyba DZIEWCZYNKA Amelia; p. Rzeszów) 4)b.jaga /5 sty 05/(debiut -?) 5)marewa1 /5 sty 05/(debiut - CHŁOPIEC) 6)puma 501 /5 sty 05/(debiut -?) 7)agnjed /5 sty 05/(debiut - CHŁOPIEC Dawidek) 8)basiek_78 /6 sty 05/(Gdynia, debiut -?; p. Wejherowo lub w Redłowie) 9)delmisia /6 sty 05/(debiut - CHŁOPIEC) 10)nieszkasob /7 sty 05/(debiut - CHŁOPIEC- p.Wołomin) 11)kasicaz /8 sty 05/ 12)iziak80 /8 sty 05/(Rumia k/Gdyni, teraz chłopiec - Bartuś; p. Wejherowo) 13)kosia 5 /9 sty 05/( p. Puławy) 14)rosita.s /10 sty 05/(debiut - CHłOPIEC) 15)viola 1001 /10 sty 05/(Lublin, debiut - DZIEWCZYNKA; sz.na Kraśnickiej) 16)mmaall /10 sty 05/(debiut - CHŁOPIEC) 17)patunia79 /12 sty 05/(Halinów k/ W-wa debiut - CHŁOPCZYK Patryś; p.W-wa Bielański) 18)spreader /12 sty 05/(debiut -?) 19)aneczka 4 /13 sty 05/((Siemianowiece śl., debiut -?; p. Siemianowice Śląskie) 20)aggatfa_mama /13-23.01.2005 (2-ie DZIEWCZYNKI - teraz CHŁOPIEC 21)lidkasuper /16 sty 05/(debiut - DZIEWCZYNKA) 22)ewbal /17 sty 05/(pierwszy Jakub 2,8l.; - teraz ?) 23)inez76 /17 sty 05/(pierwszy -synek 4l. teraz -?) 24)kocianna /17 sty 05/(W-wa,debiut - DZIEWCZYNKA Lidka; p.W-wa Starunkiewicza) 25)just 12 /18 sty 05/ 26)adrja /18 sty 05/(W-wa, debiut - CHŁOPIEC Tymek; p. W-wa Żelazna) 27)asioka 76 /19 sty 05/(Skoczów na śląsku, pierwsze dziewczynka 9l. - teraz -?; p.Cieszyn) 28)eliza582 /19 sty 05/(pierwszy- Maksio 1l., teraz chyba DZIEWCZYNKA) 29)emi261 /19 sty 05/ 30)izwaz5 /19 sty 05/(Piastów, debiut -?; p. W-wa Starynkiewicza ) 31)makxma_28 /19 sty 05/ 32)aggata78 /20 sty 05/(debiut - DZIEWCZYNKA) 33)aricia /20 sty 05/(debiut - CHŁOPIEC Jędruś) 34)iwonady /20 sty 05/(debiut -?) 35)radara /20 sty 05/(pierwszy -Mateuszek 4l. teraz -DZIEWCZYNKA p. Mińsk Maz.) 36)lurien /20 sty 05/(debiut - CHŁOPIEC) 37)baby 5 /21 sty 05/(debiut - CHŁOPIEC Filipek) 38)kaczorek5554 /21 sty 05/(debiut - ?) 39)aska_f /22 sty 05/(W-wa,pierwszy - chłopiec 2l. teraz -DZIEWCZYNKA; p.W-wa Żelazna) 40)echoo /22 sty 05/ 41)ela1976 /22 sty 05/(Przecław,pierwsza-dziewczynka, teraz DZIEWCZYNKA; p.Police k/Szczecina) 42)kamilka_sit /22 sty 05/ 43)1970agat /23 sty 05/(pierwszy synek 3l.- teraz płeć ?) 44)infinity /25 sty 05/(debiut -?) 45)kate3 /25 sty 05/(Toruń, debiut -CHŁOPIEC; p. Bielany) 46)mgosia8 /29 sty 05/(debiut -?) 47)weeneeth /30 sty 05/ 48)doroteczka /30 sty 05/(chłopiec 8l; dziewczynka 2l; teraz ?) 49)abjankowska /31 sty 05/(debiut -?) 50)gustaw74 /01.2005/(pierwsza córeczka 14m; teraz ?) 51)jula13 /01.2005/(Grudziądz, pierwsza chłopczyk Michałek 2,6l -teraz DZIEWCZYNKA p. Grudziądz) 52)marta.b13 /01.2005/(Warszawa; p. W-wa Inflancka) Odpowiedz Link Zgłoś
radara Re: Skąd jesteśmy i gdzie rodzimy? 24.09.04, 11:09 Kochane jak widzicie jest nas trochę, Statystyki: 52 ciężarne; 15 chłopców, 10 dziewczynek, i niespodzianek trochę. Ja mam 28l. Jestem z Mińska Mazowieckiego (50 km od W-wa) rodzić będę w Mińsku- jak zacznę panikować (tam rodziłam synka) albo W-wa Bródnowski - tam jest mój obecny gin.) /aneta.rychlik@pzunfi.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
krasanna Re: Skąd jesteśmy i gdzie rodzimy? 24.09.04, 12:02 Witam serdecznie, od pewnego czasu zaglądam na Forum, ale dzisiaj postanowiłam zgłosić się do Waszej listy. Przedstawiam się: Anka, lat 28. Mam termin na 1 stycznia! 2005 r. i to bedzie synek (drugi). pozdrawiam wszystkie styczniowe mamusie. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.b13 Re: Skąd jesteśmy i gdzie rodzimy? 24.09.04, 16:35 W ramach uzupelnienia: Termin mam na 03-01-2005 , 1 ciaza. Bedzie chłopak i tak jak pisalam straszny wiercipieta. Moj maz wcale nie musi dotykac brzucha zeby wiedziec, ze maly sie rusza, bo caly brzuch mi podskakuje albo powieksza sie z jednej strony. Pozdrawiam i zycze samych przyjemnych kopniaczkow. P.s. do aneczka4- Moj maz pochodzi z Siem-cow. Jesli pojedziemy na Swieta do tesciow i maly zechce zostac "prawdziwym slazokiem" ( tak zartuje maz), to wlasnie tam urodze. Ale planowo ma byc Inflancka. Odpowiedz Link Zgłoś
aneczka4 Re: do marta.b13 24.09.04, 16:41 Nareszcie jakiś "śląski ślad"Pozdrów męża! pa Odpowiedz Link Zgłoś
marta.b13 Re: do aneczka4 24.09.04, 16:45 Dobra. Na pewno sie zdziwi jak mu powiem ,ze mam kolezanke z Siemianowic. He,he,he. Buzka. Odpowiedz Link Zgłoś
gustaw74 Re: Skąd jesteśmy i gdzie rodzimy? 02.10.04, 10:39 Ja mam ternim na 27 stycznia.Prawdopodobnie chłopiec. Ma już córeczkę.Myślę o Starankiewicz. POZDRAWIAM WSZYSTKIE STYCZNIOWE MAMY. Odpowiedz Link Zgłoś
erinka Re: Skąd jesteśmy i gdzie rodzimy? 24.09.04, 10:53 moj szkrab tez nie kopie tak, zeby bolalo, czesto czuje przez skore jak sie wykreca na rozne strony, ale rownie czesto musze dotknac skory brzucha, zeby poczuc ruchy pod reka, bo inaczej sie nie da. jednak brzuszek podskakuje calkiem rzesko, zwlaszcza wieczorami i w nocy i moa mąż nie ma problemu, zeby poczuc malenstwo, a nawet w pewien sposob je zobaczyc. dzis bylam u lekarza na usg i choz zaznaczylam, ze nie chce znac plci, to lekarz i tak, chcac byc solidarnym z moim mężem pokazal mu co bedzie a wiec bede miala synka. ciesze sie, ale troszke szkoda, bo oczekiwanie na nieznane juz nie jest tak ekscytujace. a poza tym to ja jestem z dzierzoniowa, ale mam tesciow we wroclawiu u tam tez zamierzam rodzic ok. 6 stycznia. a gdzie? chyba kamienskiego. albo na brochowie, jeszcze nie wiem Odpowiedz Link Zgłoś
i.n.f.i.n.i.t.y :((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((( 24.09.04, 11:02 Hej Dziewczyny !!! Muszę wam opowiedzieć, co mnie spotkało. W środę miałam robione USG połówkowe, nie mogłam się go doczekać. Razem ze mną poszedł mąż, bo bardzo chciał zobaczyć nasze maleństwo. Lekarz przez całe badanie w ogóle się do nas nie odzywał, ja nic nie widziałam, bo monitor USG był zwrócony w jego stronę, jedynie po reakcji męża mogłam zauważyć, że widzi naszego dzidzia. Pan doktor nic nam nie tłumaczył nie pokazywał zarysu dzidziusia, a na pytanie męża: - czy to serduszko? Odpowiedział jedynie: - no. Gdy zapytałam go czy wiadomo, kim jest ten malutki człowieczek powiedział mi: - a po co to pani wiedzieć.Po skończonym badani zrobił dla mnie krótką notatkę i oświadczył, że z dzieckiem jest wszystko w porządku, ale mam źle ułożone łożysko i musze się zgłosić za cztery tygodnie do kontroli. Gdy zapytałam go, co to znaczy powiedział, że pogadamy za 4 tygodnie.Na tej notatce pisze:”łożysko w przewadze na ścianie przedniej, widoczne na tylnej, prawdopodobnie pokrywa ujście wewnętrzne” według mnie oznacza to po prostu łożysko przodujące. Wróciłam do domu i przepłakałam całą noc. Na drugi dzień zadzwoniłam do mojej ginekolog. Nie była zachwycona tym, co jej powiedziałam. Byłyśmy umówione na wizytę dopiero na 4 października, ale ona kazała mi przyjść w ten poniedziałek i powiedziała, że pójdę na długi wypoczynek, poza tym przez weekend kazała mi leżeć. Nie wiem, co sądzić o tym wszystkim. Wiem, że USG połówkowe jest bardzo ważne, ale nie wiem, co powinno ono zawierać. Ja na tej notatce ma tak niewiele napisane, mam też dwa zdjęcia, ale nic na nich nie widzę. Błagam dziewczyny powiedzcie mi, co wy miałyście napisane na swoich notatkach z USG połówkowego, a może któraś z was ma podobny problem z łożyskiem jak ja. Jestem przerażona tym wszystkim, a gdy czytałam na Internecie informacje o łożysku przodującym załamałam się już całkowicie. Pozdrawiam was gorąco !!! Marzena i Skarbek Odpowiedz Link Zgłoś
radara Re: :(((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((( 24.09.04, 11:19 Ja ma za nisko łożysko, więc nie jest to to samo, ale gdzieś czytałam, że przedujące ozn. że może wychodzić w czasie porodu piewsze przed dzieckiem "przoduje" może to się chyba zmienić w czasie ciąży, ale wskazaniem do porodu - jeśli się nic nie zmieni jest cc. Na pewno nie masz co się martwić. Wszystko będzie dobrze. A ja bym może poszła na jeszcze jedno USG do jakiegoś nolmalnego lekarza bo ten to był p_l_nt a nie lekarz. On powinien odpowiedzić na wszystkie twoje pytania i wątpliwości. Ja zawsze na karcie usg mam podane pomiary i położenie maluszka, lokalizację łożyska i stopień dijrzałości, ilość płynu owoniowego, oraz czy struktury wewnątrzczaszkowe, kręgosłup, serce, żołądek, nerki, pęchrz są w normie. Odpowiedz Link Zgłoś
i.n.f.i.n.i.t.y :((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((( 24.09.04, 11:37 No widzę, że ty na swoim USG masz dużo wiećej informacji niz ja. MOja notatka wyglada dokładnie tak: "Położenie płodu podł główkowe, odm grzbietowa tylna/kręgosłup niedostepny. Żołądek, pęcherz moczowy w miejscach anatomicznych. Pepowina 3 naczynia, serce 4 jamy, akcja 150 miarowa. BPD-56 FL-41 AC-157 pwp 480g ptp 27.01.05 Łożysko w przewadze na ścianie przedniej, widoczne na tylnej prawdopodobnie pokrywa ujscie wew.Kontrola z pełnym pecherzem za 4 tyg" Osoba, która sie na tym nie zna to nie wiele z tego wie! Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
radara Re: :(((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((( 24.09.04, 12:26 infinity - jak wynika z tego co napisałaś to nie jest tak zły lekarz, myślałam, że na prawdę za wiele ci nie powiedział i nie napisał. Z tych danych wynika, że maleństwo ma ok. 23 tyg. z kawałkiem. Wszystko ok. tyle, że o tym łożysku porozmawiaj ze swoją gin. i na pewno nie ma co płakać. Trzymaj się spokojniutko. Odpowiedz Link Zgłoś
aneczka4 Re: :(((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((( 24.09.04, 13:37 Ja miałam ten sam problem wcześniej, tzn jakieś 2 miesiące temu. Teraz po ostatniej wizycie lekarz powiedział, że "samo się skorygowało" i że tak bywa w przeważającej ilości przypadków łożyska nisko położonego. W miarę wzrostu macicy łożysko idzie w górę. Wyczytałam ("W oczekiwaniu na dziecko"), że takie łożysko występuje u ok 30 % kobiet w pierwszych miesiącach ciąży z czego do porodu samoistnie nie koryguje się tylko 1 %. Także na razie nie masz się chyba czym martwić. Głowa do góry, na pewno nie znajdziesz się w tym 1%! Pozdrawiam Ps Aha! Lekarz kazał mi w tym czasie ograniczyć współżycie. Odpowiedz Link Zgłoś
delmisia Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 24.09.04, 16:46 Dołączam się do listy: Marzena, lat 27, Częstochowa. To moje pierwsze dziecko- chłopczyk , termin mam na 06.01.2005. Pozdrawiam Was wszystkie a najbardziej Ślązaczki Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 -kiedy studniówka? 24.09.04, 16:54 dziewczyny, ale nas już jest, kilkadziesiąt podwójnych fajnie, oby tak dalej, będzie nam raźniej i weselej do samego końca i po. Pewnie część z was miała juz studniówkę ? moja za 16 dni: lilypie.com/days/050119/0/0/1/+10 Odpowiedz Link Zgłoś
brzozinka kiedy studniówka? :-) 24.09.04, 21:24 jutro ostatni trzycyfrowy dzień... a od niedzieli wielkie odliczanie... 99, 98, 97 itd )) pozdrawiam Dagmara i Maciuś Odpowiedz Link Zgłoś
brzozinka Re: kiedy studniówka? :-) 24.09.04, 21:46 no może jeszcze linka na dowód wkleję hehehe lilypie.com/days/050103/1/0/1/+1 Dagmara + Maciuś Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 26.09.04, 19:53 Hej wszystkim! Dawno się nie odzywałam. U nas wszystko oki, wybrałam się w piątek do innego lekarza, osławionego w Gdańsku dr Doeringa, który zrobił mi usg i rozwiał moje obawy . Poza tym mam mojego synka na kasecie video i właśnie mój mąż leży na podłodze i ją ogląda poraz enty. Cieszę się z tej wizyty, naprawę poczułam się lepiej i synek chyba też to poczuł bo WKOŃCU zaczął kopać tak, że widać to przez skórę. Dziewczyny poważnie, jak to wczoraj poczułam, to aż się rozbeczałam. No ale dziś już nie jest tak kolorowo. Wczoraj chyba czymś się zatrułam, pół nocy spędziłam w ubikacji. Wzięłam węgiel, nospę i piję multum herbaty miętowej. Jak narazie bóle brzucha ustały, nie wymiotuję, ale brzuch mam strasznie obolały, jak po dobrych ćwiczeniach. Mam nadzieję,że jutro będzie lepiej. A tak na marginesie; jeśli się dobrze czujecie to polecam wyprawę ze znajomymi do jakiejś knajpki. Byliśmy ostatnio, fajnie się czułam i nawet pohasałam trochę na parkiecie, jak nie było dużo ludzi. Tymczasem całuję Was i Wasze Skarbki Izza i Bartuś (już na 100%) Odpowiedz Link Zgłoś
brzozinka do lidkasuper - kłopoty w pracy 27.09.04, 12:02 Hej, właśnie wróciłam od mojej pani doktor. Równiez rozmawiałysmy nt ewentualnego zwolnienia do końca, ze względu na atmosferę w mojej pracy i fakt,że pierwsze 12 tygodni przeleżałam. Powiem Ci tylko tyle - jeśli możesz, zasuwaj na zwolnienie już i nie wracaj do końca. Skoro szef jest... to Ty tez nie bądź fair w stosunku do niego. A pytanie: jak masz mu o tym powiedzieć? Nijak. Ja zadzwoniłam do kadrowej, powiedziałam,ze mam zwolnienie na miesiąc i do widzenia. Nie masz obowiązku nikomu sie spowiadać z tego na co masz zwolnienie i nikt nie ma prawa żądać od Ciebie takich informacji. Tak, sa takie szczęśliwe kobiety które świetnie sie czują od początku do końca ale niestety jest tez coraz więcej takich dla których zwolnienie w ciąży to jest byc albo nie byc dla ich dziecka i może państwo szefowie raczą się z tym faktem pogodzić. Tak więc ustaw sobie priorytety i podejmij decyzję. pozdrawiam Dagmara + Maciuś gg 382798 Odpowiedz Link Zgłoś
xin Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 27.09.04, 13:01 HEj pozdrawiam wszystkie styczniówkimam termin na 9, to chłopiec więc moze nie zachaczę o Sylwkaimienia jeszcze nie ma wybranego, bo mamy dylematyal w końcu jakieś dostanie)strasznie dużó w tym roku tych styczniowych mam, chyba jakis urodzaj był,szukam jakis kontaktów z mamami z Tych i ich opinii na temat szkół rodzenia w moim mieście....proszę o kontakt gg2157853)pzodrawiam i miłego dzionka życzę Daria Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 27.09.04, 14:23 Witam Styczniówki Ale dziś paskudny dzień w Szczecinie, nic tylko kłaść się spać! W dodatku robiłam dziś glukozę (50 gr) i pół dnia mnie po niej muliło- coś potwornego. Całe szczęście wróciłam już z pracy jeszcze tylko skoczę po córę do przedszkola i mogę kłaść się do łóżeczka (trudno- mąż dziś robi obiad...) Mam nadzieję, że u Was nastroje bardziej radosne. Odpowiedz Link Zgłoś
radara Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 27.09.04, 15:08 Witam Dzisiaj jest chyba kiepska pogoda, bo ja siedząc w pracy najchętniej padła bym na nos, i poszła spać. Dziewczyny: jak wasza waga? bo u mnie 4-5 na plusie. Czy któraś z was robiła już badanie glukozy oraz badanie bakteriologiczne na czystość szyjki (nie cytologia)? podobno powinnyśmy, przy najblizszej wizycie u gin spytam się czy to już pora na takie badanie. Odpowiedz Link Zgłoś
1970agat Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 27.09.04, 22:05 Badanie na tolerancję glukozy wykonuje się między 24 a 28 tyg ciąży. Zostało niedawno wprowadzone do standardów badań ciążowych tak więc lada chwila powinnaś je sobie zrobić. Z tego co pamiętam to OM miałas prawie tak jak ja czyli około 18 kwietnia - ja umówiłam się na yto badanie na 18 października. Mój dzidzio pozwala sobie kopać na całego. Na plusie 4-5kg. Ale i mój chłopczyk ma się dobrze i dorodnie. Pozdrawiam Agata Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 28.09.04, 08:42 Witajcie Stycznióweczki!!!jak samopoczucie??u mnie choc brzydka,ponura pogoda to ja samopoczucie mam wysmienite,ostatnio narzekałam ze moje malenstwo sie leniwe zrobilo a teraz tak od tygodnia to sie rozbrykalo strasznie,ma swoje wyznaczone pory dnia o ktorej mnie kopie.gdzies wyczytalam ze mozna oserwowac pory kopania bo nieraz to sie sprawdza jakie dzicko bedzie po urodzeniu.moje zaczyna pobudke o 5 rano i gdy sobie poszaleje spi do poludnia,po obiadku juz regularnie co jakis czas daje o sobie znac i tak do ok 22 i tak codziennie.widze ze wiekszosc z was porobila juz badania na glukoze,ja wlasnie ide jutro na badania i niewiem jakie sa normy?od kiedy moge sie nie pokoic? dajcie znac bo wyniki pewnie wybiore w czwartek a do lekarza ide dopiero we wtorek i chcialabym juz wczesniej wiedziec jak to jest.a propo lekarza to juz nie moge sie doczekac bo moze wreszcie sie upewnie czy to dziewczynka czy chlopczyk bo ostatnio lekarz stawial na dziewczynke ale nie byl pewny,mam nadzieje ze nie wystawi nam znow swojej pupci he he. pozdrowienia kaska i chyba amelia 26tc ps.aha dziwczyny strasznie wam zazdroszcze swojej wagi,ja choc tak strasznie uwazam(niejem slodyczy i tustego a same warzywa)tyje jak na drozdzach waga mi nieby stoi w miejscu ale ostatnio moja waga domowa wskazywala 2kg ze przytylam a u lekarza wyszlo ze 4kg.niewiem albo ja mam powalona wage albo ona,wszedzie gdzie sie waze to mam tak samo jak w domu.moja siostra tez jest w ciazy i obie chodzimy do tego samego lekarza i tez narzeka na wage he he.ale sie niezalamuje bo czuje sie ok i kazdy mi mowi ze dobrze wygladam a chyba dobre samopoczucie jest najwazniejsze o kurcze ale sie rozpisalam a to chyba dlatego ze dlugo mnie nie bylo milego dnia i goraco pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 28.09.04, 11:08 Kasia, czy ja dobrze zrozumiałam - Ty się martwisz że aż 4 kilo przytyłaś? Kochana ) Ja przytyłam już prawie 13 ))) I wcale mnie to nie martwi. To znaczy broń boże jakaś atrakcyjna się obecnie nie czuję, ale wiem że to kwestia miesiąca po porodzie (tak przynajmniej było w 1 ciąży) i wrócę do swojej normalnej wagi ) I raczej nie patrzę na to co jem, mam ochotę na same tuczące i kaloryczne rzeczy, ale z kolei mam wizję ostrej diety przy karmieniu (pierwsze dziecko alergik) więc korzystam póki mogę )) Pozdrawiam serdecznie, Aśka ps. a badań na glukozę w pierwszej ciąży uniknęłam (chwała bogu ) i teraz też mam nadzieję że mi się uda. nie znoszę świństw wypijać a z tego co słyszę to nic przyjemnego ) pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
1970agat Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 28.09.04, 12:08 Kasia nie martw się wagą. Moja pani doktor mimo że przytyłam 4-5kg od początku, ostatnio mi powiedziała, że między wizytami przytyłam za dużo (prawie dwa kilo w miesiąc) - ale zważywszy że na poczatku ciązy schudłam to teraz mam prawo przytyć i już. Co prawda wagę wyjściową miałam sporą no ale.. też mam ochotę na słodycze i inne jedzonka wcale nie niskokaloryczne. Staram się tylko nie jeść późno wieczorem no i w nocy. W poprzedniej ciąży przytyłam 11kg i badzo szybko jak Aśka schudłam - nawet więcej niż przybrałam w ciąży - bo Miś był uczulony na mleko - więc ścisła dieta była konieczna. Lekarze przypominają o wadze bo to ich obowiązek - lepiej jest gdy kobieta nie przytyje np. 30kg. Ale wszystko w miarę. Jak waga wyjsciowa jest niewielka to i więcej można przytyć. Za to mój brzucho jest już spory ale 23tyg drugiej ciąży co tu chcieć od życia. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 28.09.04, 14:36 Asia to z wagą idziemy prawie równo, dziś zobaczyłam 11 kg na plusie i nie mogłam w to uwierzyć, tym bardziej że w ogóle nie ciągnie mnie do słodyczy! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
radara Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 28.09.04, 14:59 Dziewczyny, a czym się smarujecie, aby uniknąć rozstępw? Ja Mustelą lub Fissanem, na razie skóra ok. Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 28.09.04, 16:14 Ja też stosuje Fissan od drugiego trymestru i to raz/ dwa w tygodniu, więć nie za często no i jestem zadowolona, na razie żadnego rozstępu. Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 28.09.04, 15:36 Asiu bardzo bym sie cieszyła gdybym przytyła 4 kg tylko,ja przytyłam blisko ciebie bo 12 kg i taz sie dobrze czuje,chociaz czasmi mam jakies doly z tego powodu,ale to sa tylko pojedyncze zle dni,ostatnio czuje sie swietnie i na dodatek kazdy mi mowi ze ciaza mi sluzy bo wygladam swietnie.W iem ze to nie moja wina ze az tak tyje szybko i regularnie bo naprwde uwazam co jem.Pocieszyłas mnie troszke Ci powiem ze nie jestem sama bo wszystkie tak tu malutko tyja he he(mam nadzieje ze cie to nie uraza) pozdrowienia kaska i chyba amelia 26tc Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 28.09.04, 15:49 Aha jesli chodzi o smarowanie przeciw rozstepom to ja mimo sumiennego smarowania mam malutkie na piersiach ale piersi mi urosly strasznie i boje sie bo na biodrach mi male chyba wychodza ale to takie malutkie,najwidoczniej mam predyspozycje do rozstepow bo smaruje sie 3 razy dziennie.A wlasnie slyszalyscie o tym ze na rozstepy jest dobry balsam z masla kakaowego czy orzechowego jakos tak bo dostalam od kolezanki ktora wrocila z usa i wlasnie tam duzo osob jej polecalo ten balsam.smaruje sie nim bo jest swietny.popoludniu robie masaz ciala na oliwie z oliwek a wieczorem smaruje kremem na rozstepy gerber bo kosmetyki na wieczor lepiej dzialaja.Skora jest nawilzona i elastyczna,ale jak maja wyjsc to i tak wyjda ale i tak warto sie smarowac i masowac bo to zawsze mniejsze beda. pozdrowienia kaska i chyba amelia 26tc Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 28.09.04, 15:57 Też tak uważam, jak rozstępy mają wyjść to i tak wyjdą. Poza tym ja obawiam się stosować za dużo kosmetyków bo to zawsze się wchłaniają na dużej powierzchni, a wiadmo że w tych kosmetykach to sama chemia. Po kąpieli smaruję się więc zwykłą oliwką dla dzieci, zakładając że najważniejsze aby skóra była dobrze nawilżona i natłuszczona. Na razie odpukać nic niepokojącego się nie pojawia (w poprzedniej ciąży zrobił mi się jeden malutki rozstęp na biodrze) mam nadzieję że i tym razem mi się upiecze )) Odpowiedz Link Zgłoś
b.jaga Iza! 28.09.04, 16:04 Uff, dawno mnie nie było i od poprzedniego postu dzieli mnie prawie strona.. Dużo nas tu! Iza, pewnie się nie spotkamy w szpitalu, bo ja to mam termin na jakiś wczesny styczeń, mam nadzieję, że donoszę, bo same Święta albo Sylwester, to trochę strach.. A może tylko panikuję.. Mam pytanie - czy znasz tam jaką fajną położną, czy żeby się tam dostać trzeba na ich szkołę rodzenia? Wiesz może? Bo tam pracuje moja lekarka, ale chodzę do niej prywatnie.. Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 28.09.04, 17:33 hmmmmmmmmm 4 kilo.... kiedy to było....Ja obecnie przytyłam około 10, ale wcinam wszystko co popadnie, bo po prostu mam taką ochotę. Co ja na to poradzę, że mój synek najbardziej lubi słodyche, hod-dogi i naleśniki ? Rozstępów nie mam, moja mama mówi, że właściwie jest to kwestia tendencji, dlatego zgadzam się ze stwierdzeniem, że jak mają wyjść to wyjdą. Nawet piersi właściwie wcale mi nie urosły, ku rozpaczy mojego męża. A tak wogóle to paskudna choroba, nic mi się nie chce. Poszłam robić dziś zakupy dla synka, ale nawet to mnie tak nie rozruszało. Za to za dwa dni wielki debiut w szkole rodzenia, zobaczymy jak pójdzie. Aha, dziewczyny powiem wam coś śmiesznego. Mój mąż znalazł wczoraj na necie jakieś zdjęcia z porodu. Wołał mnie, aby mnie postraszyć, nastraszyc i takie tam. Efekt był taki, że siedział przed kompem blady, zielony, panika w oczach i powtarzał "ja pierdziele to jakiś horror". Na koniec stwierdził, że i tak będzie przy mnie przy porodzie, najwyżej zemdleje Całuję Was Iza i Bartuś Odpowiedz Link Zgłoś
erinka Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 28.09.04, 22:06 uf, troche mi ulzylo, bo ja tez juz kilo do przodu i sie dolowalam tymi wszyskimi 4 kg +. natomiast problemem jest to, ze w ciagu jednego miesiaca przytylam 5 kilo i nie wiem czemu. bo aj raczej slodyczy nie jadam, ani nic tlustego i w ogole a przeciw rozstepom smaruje sie fissanem, bo od oliwki dostalam uczulenia kiedys. Odpowiedz Link Zgłoś
erinka Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 28.09.04, 22:08 erinka napisała: > uf, troche mi ulzylo, bo ja tez juz 10 kilo do przodu i sie dolowalam tymi > wszyskimi 4 kg +. natomiast problemem jest to, ze w ciagu jednego miesiaca > przytylam 5 kilo i nie wiem czemu. bo aj raczej slodyczy nie jadam, ani nic > tlustego i w ogole > a przeciw rozstepom smaruje sie fissanem, bo od oliwki dostalam uczulenia > kiedys. Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: Badanie glukozy- juz po... 28.09.04, 16:09 Ja juz jestem po tej słodkiej "przyjemności", i jestem zdruzgotana jak można kobiety w ciąży narażać na takie przeżycia, bleeeeee Ja nie wiem może to tylko indywidualny przypadek ale przeżyłam to strasznie, dwa dni miałam taki rozstrój żołądka i wymioty że już nawet nie wiem czy takie atrakcje miałam na początku ciązy.... Ale na szczęście wynik jest dobry i nie muszę tego powtarzać, bo bym nie przeżyła. A oto mój wynik: bez obiążenia 79 mg/dL (60-120) po obciążeniu 86 mg/dL (60-120) Życzę Wam abyście przeszły to duuuuuuuużo lżej ode mnie, pozdrawiam ) Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: Badanie glukozy- juz po... 28.09.04, 17:08 No ja mam cały czas nadzieję że tego uniknę )) Ciekawe co mi lekarz powie - wizytę mam 8.10. Jeśli chodzi o rozstępy to ja nie smaruję sie prawie niczym Tzn. jak mi się przypomni i uda nakłonić męża do pomocy to używam kremu Gerbera, ale zdarza się to baaardzo rzadko. Na razie rozstępów nie widać, ale w pierwszej ciąży rozstępy zrobiły mi się dopiero po porodzie i to tylko na piersiach (brrr!). Na szczęście po jakimś czasie same zbledły i nie bardzo je widać. Mam nadzieję że tym razem gorzej nie będzie. Z tego co mi mówiła położna (i ja się z nią zgadzam) to ważne żeby skórę utrzymać nawilżoną, masować żeby była elastyczna. I wtedy szanse na rozstępy są mniejsze. Nie trzeba do tego używać drogich kremów, wystarczy zwykła oliwka Pozdrawiam serdecznie i lecę gotować obiad, Aśka ps. "lecę" to za dużo powiedziane, mam koszmarny ból w kręgosłupie od paru dni i ledwo się ruszam, a synek jakby na złość tylko na rękach chce być... już chwilami naprawdę nie mam siły na nic... (( pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
1970agat Re: Badanie glukozy- juz po... 28.09.04, 22:43 Mam nadzieję, że jakoś przeżyję badanie glukozy - skoro to takie paskudne.... Za to do moich bóli wszelkich kości (głownie ogonowej i spojenia) dołączył problem dzwigania mojego 3,5 latka (18kg) - poniewaz skręcił nóżkę i na 10 dni zapakowali go w gips. Przeniesienie go kilka razy dziennie z miejsca na miejsca plus raz z góry na dół i wieczorem odwrotnie to naprawdę sztuka nie lada. Jak na złość mój mąż w 4 dniowej delegacji a za miesiąc rozpoczyna pracę w innym mieście i będzie tylko w weekendy - po prostu super! Dlatego szybciutko wyczyściłam wózek i chociaż biedak mnoże "iść" na spacer. Jakoś te 10 dni przeżyjemy - bo jakoś musimy. PA, PA Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 28.09.04, 20:44 Hej dziewczyny! U mnie 9,5 kg na plusie, ale waga u położnej napewno pokaże więcej (wizyta już w najbliższy czwartek) Ja myślę, że one po prostu jakieś zaczarowane wagi mają, hihi A tak serio, to jeszcze tydzień temu cieszyłam się, że od trzech tygodni waga w miejscu stoi, a tu nagle +1,5 kg! I od czego?? Sama nie wiem! Jem tyle co zawsze (może nawet mniej, bo ostatnio nawet obiadów do końca nie zjadam), tylko piję baaaardzo dużo (ale głównie wodę, sporadycznie soki). Moja bratowa twierdzi, że w ciąży nie powinno się dużo pić, bo to może powodować obrzęki, ale jak pytałam lekarza, to on powiedział, że nie widzi żadnych przeciwskazań, o ile to będzie głównie woda. Czy Wy też słyszałyście coś na ten temat??? Jeśli chodzi o rozstępy, to narazie nie zauważyłam, ale staram się im skutecznie zapobiegać - najpierw masuję brzuszek i piersi (łącznie z brodawkami!) sizalową rękawica, potem natłuszczam oliwką dla dzieci lub zwykłym balsamem Staram się taki zabieg przeprowadzać i rano i wieczorem, ale przyznam szczerze, że rano jakoś tak rzadziej mi się chce Maluszek coś ostatnio zrobił się bardzo leniwy i rusza się rzadziej niż tydzień temu Potrafi być cicho przez cały dzień i tylko wieczorem czuję jak sie wierci. Czasem to już czarne myśli mam, ale jak Maly w koncu zapuka, to się uspokajam. To chyba już taka nasza natura, że w stanie błogosławionym jesteśmy trochę bardziej niż zwykle wrażliwe, co? No ale pocieszam się, że już za dwa dni zobaczę mojego Skarbka na usg i wtedy napewno znów nabiorę przekonania, że wszystko jest ok Aaaa, a macie na brzusiach taką ciemną linię przebiegającą od pępka w dół?? Ja zauważyłam ją u siebie jakieś trzy dni temu Jest co prawda cieniutka i słabo widoczna, ale jest Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 28.09.04, 20:58 Nie mam ciemnej linii od pępka w dół, ale za to porosłam tam włosami Taki pasek szeroki na 1 cm, okalający pępek i w dół, zarośnięty jak... nogi miesiąc po depilacji? Nie przejmuję się, co najwyżej jak już będę miała czas o tym mysleć po porodzie, to wydepiluję. Waga na razie ok, dopiero 5 kg na plusie... ale i tak już mi trochę niewygodnie. Ja już mam serdecznie dość tego oczekiwania! Ja już chcę żeby był styczeń, a jeszcze lepiej od razu kwiecień, żebym już prawie wszystko umiała i się nie bała bać! Niech to moje Maleństwo siedzi tam gdzie jej/mu dobrze jeszcze jakieś 15 tygodni, ale ja ten czas bym najchętniej przespała: zasnąć teraz i obudzić się na porodówce w połowie stycznia! Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.09.04, 07:54 Hej wszystkim w nowy dzień! Hm ja mam i włosy i linię Włosy są takie jakieś dziwne, na około pępka, wydaje mi się że długie, ale jasne więc mi nie przeszkadzają. A linia owszem jest, cieniutka i bledziutka, ale jest. Wogóle to mam mało takich oznak ciąży, gdyby nie to że tyję nieruwnomiernie (10 kg ale kto by się tym przejmował) i maleństwo się rusza, myślałabym, że uroiłam sobie ciążę. Nie mam ani siary w piersiach, niektóre już mają, wogóle piersi mi nie urosły, nic mnie nie boli, typowych zachcianek nie mam... Mam nadzieję że dziś będzie ładniejsza pogoda niż wczoraj, poszłabym sobie na spacer z pieskami a potem na cmentarz (zmarła mama mojej koleżanki ale nie chcę iść na pogrzeb, bo się boję że za bardzo się przejmę). I ogólnie mam dziś plan spędzić dzień bardzo leniwie, nawet na obiad do mamy się wprosiłam Całuję was Iza i Bartek Odpowiedz Link Zgłoś
kosia5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.09.04, 08:13 witam! u mnei hmm 12kg na plusie było 1,5tygodnia temu... no lae cóż najważniesze że dobrze się czuję. ja z kolei jem dużo słodyczy nie wiema le mam jakies ciągotki do słodkiego i raz dziennie mujsi być drożdżówka w pracy hehe. u nie linia jest i to anwet bardzo ciemna i już nie tylko od pępka w dół ale rośnie też w góre tzn jest juz jakies 3cm powyzej pępka tkaa ciemnijesz i potem taka bledziutka siezaczyna. włoski wokół pepka też są na dodatek ciemne więc to brzydko wygląda i od czasu doc zsau je po prostu golę. moja dzidzia tez sie ostatio leniwa zrobila, nawet wieczorem juz tka nie szaljee jak np tydzień temu no ale dla mnie ważne że wogóle sie rusza i że ją czuję, wczorja np rusząła siebardzo mało ale jak mi raz dała kopniaka to mi wystarczyło!!na usg idę dopeiro 18 października i mam nadzieję że w końcu dzidzia pokaże co ma między nóżkami bo jak na razie to starannie to ukrywa. pozdrawaim wszystkie mamusie pa Odpowiedz Link Zgłoś
asioka76 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.09.04, 08:35 witam! u mnie 9 kg na + ale sie nie przejmuje i jem jak mam ochote i na co mam ochote bo mój lekarz mi powiedział że przy mojej wadze wyjsciowej(51 kg)moge bez problemu przytyć do 16 kg więc można poszaleć nawet na coca-cole nie ma przeciwskań (oczywiście rozsądnie) kreske mam ale słabiutką a na przyszłe rozstępy balsamik tylko jak mają sie zrobic to sie zrobią po pierwszej ciąży mam malutkie na piersiach ale zbladły i nie widać więc sie nie martwie postanowiłam sobie odpocząć wiec mam L4 lekko nawala mi kręgosłup i nogi w pachwinach więc jakieś małe sprzątanko dzisiaj?! pododa i tak do bani dobrze że chociaż nie leje ok kończe bo sie rozpisałam pozdrawiam mamusie asioka i 24 tyg skarb aha mój maluszek tez sie rozleniwił troszke ale daje znać szczególnie jak kopie w pęcherz można oszaleć Odpowiedz Link Zgłoś
majerka1 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.09.04, 11:07 Witajcie! Kopanie w pęcherz jest czymś "fantastycznym" zastanawiam się czy się nie zaopatrzyć w papmpersy, bo chwilami po takim kopniaku mam uczucie że tracę kontrolę nad pęcherzem. Moja Mała zwłaszcza wczoraj świetnie się w ten sposób bawiła Co do wagi to u mnie na razie 5kg na + z tym że pierwszy 1kg uzierał mi się w 5 m-cy, a w ostatnie 2 tyg!!!! przybyło 4kg. Nie wiem czy taki nagły skok jest czymś normalnym, ale mam nadzieję że to tempo nie utrzyma mi sie do końca, bo nie zmieściłabym sie nawet w 30kg )) Pozdrawiam )) Odpowiedz Link Zgłoś
aneczka4 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.09.04, 11:07 Hej, hej Ja objadam się ostatnio francuskimi ciasteczkami - takie a ' la drożdżówka z serkiem lub czekoladą. Myślę, że na plusie będę miała teraz jakieś 7 kg, ale nie wiem dokładnie bo ważę się tylko przy okazji wizyt u lekarza. (po co stresować się wagą w domu ?)Kręgosłup daje o sobie znać co raz częściej, a ostatnio boli mnie noga, tak jak bym ją skręciła, ale wcale tego nie zrobiłam...Boli mnie cała stopa, a czasem ten ból promieniuje aż do łydki (tylko jak chodzę), co to może być? Badanie po obciążeniu glukozą miałam już jakiś czas temu i wcale nie zrobiło to na mnie (a raczej na moim żołądku) żadnego wrażenia Męcżą mnie coraz bardziej dojazdy do pracy, dziś w autobusie było chyba ze 40 stopni, duchota taka, że myślałam, że się rozpłynę (nadmienię, że nadal jeszcze nigdy nie ustąpiono mi miejsca...), marzę o posiedzeniu sobie trochę w domku...No ale cóż, już niedługo... Pozdrawiam, pa Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.09.04, 11:09 Hyhy, no o włoskach nie pisałam, bo miałam zawsze, ale fakt, że nie takie długie i gęste jak teraz wcale mi się nie podobają i psują wizerunek brzusia, więc depiluję je od czasu do czasu Mój mąż się cieszy, że rośnie mi brzuszek (a wydaje mi się, ze przez ostatnie 2 tygodnie urósł znacznie) i stara się uspokoić, że tych kilogramów to wcale u mnie nie widać Kupilam sobie ostatnio rewelacyjne spodnie ciazowe ze sztruksu (Kathma) i czuje sie w nich cudownie! Nic mnie nie cisnie i nie zsuwaja sie z tylka (a tak bylo z ciazowymi biodrowkami i jeansami) - slowem: najlepszy zakup jaki ostatnio zrobilam Siara pojawiła się u mnie już w 18tc, ale na szczęście teraz nie wypływa. Czasem tylko mam wilgotne brodawki i jak delikatnie nacisnę (czego robić nie wolno) to pojawiają się kropelki. Piersi też bardzo mi urosły i większość staników jest już od dawna za mała (te które noszę są bawełniane, więc troszkę się rozciągają) Zachcianek też raczej nie mam, ale tym akurat się cieszę, bo świadczy o tym, ze mojemu organizmowi niczego nie brakuje Pozdrawiam w ten pochmurny dzionek! Odpowiedz Link Zgłoś
b.jaga Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.09.04, 11:18 No tak, ja nie mam linii ani nic, ale wszystkim, którym piersi nie 'ciekną' bardzo zazdroszczę, bo to okropnie krępujące jednak jest, jak człowiek chce normalnie funkcjonować.. Konieczność zaglądania w dekolt i poprawiania wkładek nie jest niczym przyjemnym, a po porodzie z całą pewnością lepiej w tej kategorii nie będzie. Co do wagi, to ja mam 7 na plusie i teraz przybieram coraz szybciej, bo to już jednak ostatnie 3 miesiące.. Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.09.04, 12:11 witam wszystkie stycznioweczki!!!ja byłam dzisiaj na badaniu obciazenia glukozy i do tej pory tak strasznie mi sie nia odbija fuu fuu okropnie ze az mnie w gardle piecze ale i tak poszlo gladko,myslalam ze bedzie gorzej.co do lini na brzuchu to nie mam a wlosy mam ale nie az takie zeby golic.Co do wagi to widze ze nie jestem sama z tym problemem,myslalam ze ja tylko tak szybko tyje i niewiadomo po czym.dziewczyny widze ze duzo was uzywa balsamu fisson czy jakos tak,dobry jest??i ile mniej wiecej kosztuje??i czy jest wydajny??ide na poobiedni spacerek bo dzis u mnie dosc cieplo. pozdrowienia kaska i chyba amelia 26tc Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.09.04, 12:31 Hej No i zostałam zmuszona pozostać dziś w domu, moja córa załapała jakąś infekcję (oczywiście z przedszkola), wczoraj bolała ją głowa i raz wymiotowała, dziś jest już dobrze, ale temperaturę ma troszkę podwyższoną (jestem na telefonie z pediatrą). Jutro mam wizytę u gina, strasznie się cieszę że zobaczę naszego brzdąca! Dziś w nocy zauważyłam, że dzidziuś budzi się zawsze wtedy gdy ja się budzę, jeśli śpię całą noc to ona też, a dziś w nocy w związku z tym że wstawałam co jakiś czas do Oktawii , Liwia od razu zaczyna się wiercić w brzuszku. Linia już jest widoczna i sięga już daleko poza pępek... A z niedogodności to często w łóżku łapie mnie skórcz łydki albo stopy -hmmm nie pamiętam czy tak miałam w pierwszej ciąży, ale na pewno za pierwszym razem bardzo bolały mnie nadgarstki teraz odpukać na razie nic się nie dzieje. Wyniki glukozy odbieram jutro przed wizytą więc na razie nie wiem jak wypadły. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.09.04, 15:37 Ellu, na skórcze łydek, rwanie w kolanach i drętwienie rąk mój lekarz zalecił mi picie wody wysokozmineralizowanej (np. Muszyna). Ja wypijałam 1,5l codziennie przez około 2 tygodnie i mi pomogło, więc może też spróbuj Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.09.04, 15:32 Gdzieś tu na forum czytałam opinie o kremach na roztępy (przeciw rozstępom). Nie mogę znaleźć tego wątku, ale z tego co pamiętam to krem FISSAN stosuje wiele dziewczyn - kosztuje on około 20 zł i można go kupić w aptece. Jedne chwalą go bardziej, inne mniej. Wśród negatywnych opinni były między innymi takie, że jest dość gęsty (przez co mało wydajny), źle się wchłania i zostawia tłuste ślady na ubraniach No ale z drugiej strony podobno dobrze nawilża skórę, o co przecież chodzi Najbardziej pochlebne opinie dotyczyły kremu MUSTELA - jest na rozstępy (pojemność 75ml) i przeciw rozstępom (200ml). Jest podobno najbardziej skuteczny, ale dosyć drogi (różnie słyszałam, ale około 80-90 zł). Ja najczęściej stosuję oliwkę dla dzieci, rzadziej zwykły balsam i krem na rozstępy avon'u. Skóra narazie bez zmian Przeczytałam gdzieś, że: "- zdaniem specjalistów rozstępy ciążowe spowodowane są głównie czynnikami hormonalnymi, - druga przyczyna, której wpływ jest jednak znacznie mniejszy, tkwi w mechanicznym rozciąganiu skóry na wskutek znacznego wzrostu wagi - ten czynnik decyduje o kierunku rozstępów ciążowych, - pewną rolę odgrywają również takie czynniki, jak wiek kobiety, waga przed ciążą, stan kolagenu w organizmie i wreszcie CECHY GENETYCZNE!" Tak więc jak rozstępy będą się miały pojawić, to pewnie i tak się pojawią CO oczywiście nie znaczy, że mamy im nie zapobiegać Myślę, że zawsze to jednak coś daje, no i samopoczucie będziemy miały lepsze, że zrobiłyśmy wszystko, aby ratować naszą skórę Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Ile już ważą Wasze maluszki w brzuszku? 29.09.04, 18:03 No właśnie to mnie intryguje. Byłam w piątek na usg, które określiło wiek ciąży na 24 tydzień i wagę synka 740. Kto mi powie czy to dużo i jak jest z Waszymi Skarbkami? A jeszcze co do rozstępów; oczywiście o skórę trzeba dbać, ale trzeba też o tym pamiętać Całuję Was Iza i Bartek Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: Ile już ważą Wasze maluszki w brzuszku? 29.09.04, 18:58 A tutaj jest taka fajna tabelka: www.babycenter.com/general/pregnancy/1290794.html Wg niej to Twój Maluszek jest małym pulpecikiem A tak serio, to myślę, że to w sam raz, a tabela zawiera wartości uśrednione. Nie ma chyba sensu rozmyślać nad tym czy Twoje Maleństwo waży dużo czy mało, bo waga jest chyba indywidualną sprawą każdego dzidziusia Ja na usg idę jutro (24tc), więc dowiem się jaką wagę ma mój synek i napewno dam znać Odpowiedz Link Zgłoś
1970agat Re: Ile już ważą Wasze maluszki w brzuszku? 29.09.04, 21:22 Mój człowieczek - a UGS robione było w 22tyg ciązy z wagą wypadł jak 25tydz. - około 650g. Także też pulpecik. Pierwszy mój chłopak urodził się ważąc 3850 więc jego brat go ściga dzielnie. Jak dziecko jest dość duże to nie ma się co matrwić (no chyba że byłoby olbrzymem). Co do kremów na rozstępy FISSAN (kupuję w supermarkecie za 16zł) - jest faktycznie gęsty ale doskonale nawilża skórę. Stosuję też Avon przewciw rozstępom no i Gerbera (pięknie się wchłania). Tak na zmianę po kolei. Na piersi stosowałam poprzednio Vichy (ale zapach mi nie odpowiada) - jednak przez ciążę rozstępy mi się nie zrobiły za to po prorodzie i owszem (na piersiach). Ponoć Mustelę można stosować również podczas karmienia?? wiecie coś na ten temat??? Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: Ile już ważą Wasze maluszki w brzuszku? 30.09.04, 10:20 Już jestem po wizycie u lekarza Mój Maluszek waży 640 gram Pozostałe Jego wymiary to: BPD - 5,95 cm HC - 21,97 cm AC - 19,13 cm FL - 4,25 cm Jestem tylko załamana swoją wagą! Moja łazienkowa pokazuje +10, a ta u położnej + 12 Może zepsutą mają?? Od dziś koniec ze słodyczami! Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: Ile już ważą Wasze maluszki w brzuszku? 30.09.04, 10:43 witajcie!!!widze ze wszedzie narzeka sie na wage u lekarzy,u mojej pani doktor tez zawsze waze wiecej nic na innych wagach,we wtorek ide na wizyty i az strach sie bac ile teraz bede wazyc,w domu mi waga w ciagu miesiaca podskoczyla o kg ciekawe ile u niej bedzie,ale mam juz to w nosie.odebralam wlasnie wyniki badan na obciazenie glukozy i przed glukoza mam 87 a po 111 czy to dobrze czy zle.ja sie na tym nie znam,pisze tam jakas norma od 70 do 115 ale to pisze do wyniku przed glukoza,napiszcie jak to jest.z gory dziekuje pozdrawiam kaska i chyba amelia 26tc Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: Ile już ważą Wasze maluszki w brzuszku? 30.09.04, 12:24 Ja skierowanie na glukozę dostałam dzisiaj i lekarz napisał mi na karteczce, że norma jest do 140, tak więc Twój wynik jest jak najbardziej prawidłowy Masz rację - ja chyba też przestanę się wagą przejmować Ograniczę tylko słodycze - żeby później nie mieć do siebie pretensji Odpowiedz Link Zgłoś
inez76 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.09.04, 21:34 Bardzo dawno nie pisałam, ostatnio byłam u ginekologa 20.09 (to był 24 t.c.) i lekarz podał mi wagę dzidziusia - waży 805 g. Gin powiedział, że dzidziuś wygląda na 25 t.c. - z wagi. Na razie przytyłam 8,5 kg, ale brzuch mam baaardzo duży. Dzidziuś kopie i podobno jest chłopczykiem (ale jeszcze nie na pewno, mój gin powiedział, że w tym tygodniu wciąż jeszcze łatwo pomylić siusiaka z pępowiną, obiecał mi, że na następnej wizycie 11.10, poda mi już płeć "prawie na pewno"). Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.09.04, 11:20 witajcie, nie było mnie kilka dni (od soboty), a tu proszę nie mogę wszystkeigo przeczytać, taki ruch ), że aż miło. Zrobiliśmy sobie z mężem jeszcze małe wakacje na Mazurach, było b. fajnie, super się czułam po tych wszyskich spacerach, jeszcze jestem na L-4 do końca tygodnia i w poniedziałek do pracy. Narazie pochodzę ile będe mogła (przynajmniej do następnej wizyty u gin 19.10). Słuchajcie ja stosuję na brzucho tylko oliwkę dla dzieci bambino i narazie skóra jest super gładka i nawilżona beż śladu rozstępów. Mniej też coraz częściej łapie skurcz łydki jak leżę, poza tym biegam często do łazienki, zwłaszcza jak bobas jest b. ruchliwy i mój pęcherz do jego worek treningowy W tą sobotę jeszcze mamy wesele w najbliższej rodzinie, więc ostatnie hulanki przede mną a potem już niewiele zostanie i będziemy mieli małego szkraba- niespodziankę. a dla tych, co jeszcze nie miały badania na glukozę, to najlepiej sobie wycisnąć całą cytrynę do tego napoju - przynajmniej nie będzie takie mdłe. pozdrawiam wszystkie styczniówki! lilypie.com/cache2/0/11100001.png Odpowiedz Link Zgłoś
i.n.f.i.n.i.t.y Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.09.04, 12:33 Moje KOCHANE!!! W poniedziałek byłam u lekarza i dostałam na razie miesięczne L4, ale pani ginekolog mówi, że zostane na zwolnieniu juz raczej do końca. Mam dużo leżeć, wypoczywać bo inaczej moje łożysko nie podniesie się ani milimetra. Więc leże i zmniejszam swoją aktywnosć życiową. Na szczęście z maleństwem wszystko jest w porządku, a to dla mnie najważniejsze. Nie wiem kiedy sie tu znowu pojawie, bo w domciu niestety nie mam internetu Pozdrawiam was gorąco!!! Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.09.04, 12:42 infinity ty leż i się niczym nie przejmuj, po prostu jak będziesz na spacerku wstąp do kawiarenki internetowej i skrobnij do nas słówko. Widzę, że nasze dzieciaczki dobrze mają w brzuszkach, każde jest w normie, albo troszeczkę wyżej. A co do wagi u położnej: waga u mojej też pokazuje więcej i to aż o 5 kg, ale ja mam zaufanie tylko do mojej domowej. Więc ważę się w domu i podaję na wizycie. Kolejna nauczka z ciąży ; wagi lekarskie są niedokładne i DODAJĄ. Chyba specjalnie, żebyśmy ograniczyły jedzenie. A kiedy mamy jeść jak nie teraz? Jak będziemy karmić piersią, to trzeba będzie z wielu rzeczy zrezygnować, nie tylko ze słodyczy. Osobiście nie wyobrażam sobie życia bez czekolady. Mój synek od dwóch dni jest bardzo spokojny, nie katuje mnie kopniakami, czasami tylko "siada" sobie na pęcherzu. I od czasu do czasu mnie puknie. Ale dziś mamy wielki debiut w szkole rodzenia. Przyznam się szczerze, że nie chce mi się iść, ale tak ogólnie to wogóle robię się coraz bardziej leniwa. Całuję Was Iza i Bartek Odpowiedz Link Zgłoś
anielkac Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - grypa żoładkowa 30.09.04, 18:53 Jestem w 24 tc - termin mam na 27.01.05. Dzisiaj koleżanka w pracy źle się czuła, powiedziała że jej mąż miał chyba grypę żołądkową. STrasznie boję się czy nie zaraziłam się od niej. Wiem, że mam pewnię zwiększoną odporność, piję sok malinowy i biorę witaminy, ale przecież nie mogę mieć pewności że to coś pomoże. Czy wiecie jak długo chory zaraża i po jakim czasie choroba "ujawnia się" - po kontakcie z chorym? Pozdrawiam. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - 01.10.04, 05:01 Czy mi odbiło? Jest 4 rano, a ja nie mogę spać. Maksio śpi, mąż też a ja się turlam. No cóż to kolejna zaleta ciężarnych. Oznacza to ni mniej ni więcej tylko tyle że już coraz bliżej. Wczoraj też byłam na wizycie. ooo w zupełności ta waga lekarska była bardziej pobłażliwa od mojej. tam w ubraniu w ciągu dnia ważyłam o 5.5 kg więcej. No bajera. Bo ta moja łazienkowa wskazuje czasem i z 7. Poza tym dobrze się czuję wyniki mam dobre dzidzię widziałam ale tylko przez moment, bo doktorowi nie chciało się wyszukiwać tętna więc zrobił to usg. Tym razem dzidziunia ma długie nogi, mniejszą główkę o dwa tyg. Poszła po tautsiu i do tego ma być dziewczynką! To będzie istne oczko w głowie tatunia. Jak On sobie poradzi z podziałem miłości skoro uwielbia Maksymiliana nonono. tak sobie myślałam że badanie wykaże że za dużo dźwigam, że za dużo latam itp a tu nic ujście zamknięte i kropka. Och żebyście wiedziały co ja robię z Mksem. Tańczę podrzucam biegam wariuję a poza tym pracuję i mało tego własnie teraz zostawiam auto w garażu a dużo chodzę. Wracając do domu jestem padnięta gdy tylko ujrzę mordeczkę Maksia wszystko odpływa i ja razem z Nim. Poprostu cuda! ok kończe te wypocinki idę może mi się uda zamknąć oczka. acha co do szkoły rodzenia to ja nie byłam przed pierwszą ciążą i wcale nie żałowałam Co do opieki nad dzidzią byłam pewna że dam radę bo mam z 15 lat doświadczenia (byłam też rok w Stanach gdzie opiekowałam się dwójką jednocześnie jednym moworodkiem i 2 latką) bałam się tylko etapów porodu mając jednak swoją położną wszystko poszło jak po maśle. Pamiętam że nie wiedziałam co to parcie robiłam to za delikatnie, więc mi powiedziała masz to robić tak wy po zamknięciu oczu zobaczyć czerwone lampki z wysiłku. Dwa porządne parcia i dzidzia na miejscu. Ekstra! No to tyle pozdrawiam i miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - 01.10.04, 08:10 No eliza godzina pisania posta rzeczywiście imponująca! A mąż ze mnie się śmieje, że wstaję o 7 mimo że mogę sobie pospać (oktawia dalej jest ze mną w domku, do przedszkola idzie w poniedziałek, całe szczęście żadna infekcja się nie rozwinęła) Wczoraj miałam wizytę, było szybkie usg, wymiary główki i kości udowej wskazują dokładnie 24 tydzień (czyli ten w kórym jestem) Pogadałam z ginem o jego pracy (na codzień pracuje w Niemczech więc interesowało mnie jak tam wyglądają porody) pośmialiśmy się trochę i po wizycie. Lekarz stwierdził, że wszystko w njlepszym porządku i nawet jakby chciał coś wyszukać to i tak nic nie znajdzie. A to że jest dobrze to sama czuję! Glukoza po obciążeniu wyszłam mi 120, troszkę wysoko w porównaniu do pierwszej ciąży, ale norma jest do 140 więc jest ok. A co do wagi to mój ma całe szczęście dobrą wskazuje dokładnie tyle ile domowa (więc omija mnie stres przy ważeniu). Kasiu (Kate3) dzięki za radę odnośnie wody, mój gin też każe mi pić jak najwięcej mineralnej i często zmieniać jej rodzaj, latem jeszcze mi wchodziła, teraz niestety nie i przerzuciłam się na herbatki wszelkiej maści, chyba będę musiała to zmienić... pozdrawiam gorąco Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - 01.10.04, 09:30 Hej Moja waga domowa też zaczęła oszukiwać; pokazała mi wczoraj 12 kg więcej (!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!). Nie będę się więcej ważyć. Jestem po pierwszej "lekcji" rodzenia. Trochę nas tam, ciężarówek jest. Jak narazie powiedzieli nam tylko co, jak i kiedy, na co się przygotować, jak będzie plan lekcji i do domku. Ogólnie będzie to wyglądało tak, że na początku godzinka ćwiczeń (ja, mój brzuch i mój gruby tyłek OJEJKU!!!!), a potem wykłady. Położna robi wrażenie bardzo sympatycznej. W drodze powrotnej się śmiałam, że ten kto nie da 100 zł (tyle kosztuje), dostanie pałę z porodu i zostanie wyrzucony z sali. Pozdrawiam Iza i Bartek Odpowiedz Link Zgłoś
gustaw74 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 02.10.04, 10:48 TU JEST MOJA CÓRECZKA UR.22.06.2003 Odpowiedz Link Zgłoś
gustaw74 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 02.10.04, 21:24 Ja mam termin na 27 stycznia.Prawdopodobnie będzie chłopiec. Mam już córeczkę. Myśle o porodzie na Starynkiewicza. Pozdrawiam wszystkie Styczniowe Mamusie. Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 03.10.04, 09:45 Jolu (gustaw74) witamy na Styczniówkach , a Twoja Karolinka jest przesłodka! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
niunia102 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 01.10.04, 11:24 Cześc.Witam wszystkie mamusie na styczeń postanowiłam się do was dołączyć a to z oczywistego powodu termin mam na 17.01)))))).Jestem taka szczęśliwa że nie umniem nawet tego opisać.Mój brzuszek jest już dość duży i z dnia na dzień rośnie w oczach.Dzidzia odzywa sie bardzo często,mówią że powinny być przerwy w kopaniu bo maleństwo śpi ale ja mam wrażenie że ich wcale niema .Przez cały dzień czuje kopniaczki a co sie dzieje jak włącze muzyke,poprostu tańczy))) Do wczoraj były to kopniaczki oczuwalne tylko dla mnie i oczywiście dla męża jak sie przytulał,jednak to sie zmmieniło zauważyłam jak mój brzuszek sie unosi.A może któraś styczniowa mamusia jest z Lublina???Tak jak ja bardzo chętnie nawiąże kontakt.Serdecznie pozdrawiam was i wasze brzuszki. Ania i chyba Oliwka Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 01.10.04, 12:53 Witam wszystkich w tak paskudny,deszczowy i strasznie ponury dzien!!!czy u was tez taka pogoda??ludzie ja nie mam dzisiaj sil,glowa mnie boli,nic mi sie niechce,zaraz ide sie chyba zdrzemnac bo oczy to mi sie same zamykaja,moze pozniej nabiore energi.A tak pozatym to moje malenstwo ma sie wysmienicie,szaleje od rana,jesli chodzi o kopanie do muzyki to zauwazylam ze moje tez chyba tancuje bo gdy leci np moja ulubiona jakas piosenka ktora czesto slucham to chyba niuni tez sie podoba albo ja poprostu rozpoznaje bo zaczyna jakoz tak zywiej sie poruszac. pozdrawiam was goraco kaska i chyba amelia 26tc Odpowiedz Link Zgłoś
basiek_78 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 01.10.04, 20:14 Cześć kobitki, wiedzę ze piątkowy wieczór nie sprzyja siedzeniu przy komputerze bo coś cicho sie u nas zrobiło. Byłam dzisiaj u lekarza i nie mial dla mnie tym razem najlepszych wieści, gdyż z powodu twardnienia brzucha które ostatnio dokuczalo mi dość często skróciła się szyjka i teraz mam się mocno oszczędzać i dużo leżeć a tu remont kuchni w toku(( Dostałam fenorenol przeciw skurczom po którym oszalała moja pikawa dziwnie sie jakoś czułam...ogólnie to dołek mały i mam nadzieje że wy lepszymi wieściami bedziecie sie chwalić. Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 02.10.04, 10:00 witam wszystkie styczniowe mamusie!!!strasznie sie boje,bo znow rano mialam krwawienie,ide do lekarza na 12:30.mam nadzieje ze bedzie ok,wiem ze nie powinnam sie denerwowac bo tylko szkodze mojej niuni bardziej ale z nerwow to brzuch mnie boli i nie moge powstrzymac sie od placzu.dam wam znac jak wroce.trzymajcie kciuki za moje malenstwo. pozdrawiam kaska i chyba amelia 26 tc Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 02.10.04, 13:17 Kasia, trzymaj się, nie denerwuj, na pewno wszystko będzie dobrze!!! Trzymam kciuki i daj znać co Ci powiedzieli lekarze. Pogłaszcz od nas brzuszek )) Aśka ps. o rany, a ja właśnie posprzątałam całe mieszkanie (na szczęście z pomocą męża i synka i ledwo na nogach stoję... a jeszcze ugotować obiad i zrobić zakupy bo w ostatniej chwili wprosili nam się goście na wieczór... padnę chyba na twarz a dzidzia kopie ostatnio bardzo, bardzo, czasem mam wrażenie że jak się zaczaję to ją złapię za nogę ) tak mi brzuch skacze. buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 02.10.04, 13:53 dzieki za wsparci.ja wlasnie wrocilam od lekarza i ide do szpitala,wlasnie sie pakuje i czekam na meza jak wroci to mnie zawiezie,obawialam sie tego bo mnie wczesniej ginekolog uprzedzal ze jak beda dalsze krwawienia to do szpitala i tego sie najbardziej obawialam,ide na kilka dni wiec postarajcie sie zebym miala duzo do czytania jak wroce.teraz jestem juz troszke uspokojona bo z dzieckiem wszystko ok.dozobaczenia po powrocie. pozdrawiam kaska i chyba ameli 27 tc Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 02.10.04, 18:21 Kasiu trzymaj się dzielnie i bądź dobrej myśli, wszystko będzie dobrze- musi być!!!!!!!!! pozdrawiam gorąco Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 02.10.04, 18:29 Asiu świetnie to ujęłaś z tym zaczajeniem! Mam dokładnie takie same odczucia))) A co do sprzątania, gotowania i gości to ja bardzo obawiam się 25 poździernika (urodziny mojego męża), miesiąc temu zaszalałam i zaprosiłam męża rodzinkę (8 osób) na imperezę no i teraz nie mogę się wykręcić choć bardzo bym chciała (jedyną alternatywą jest to że to teściowa wyprawi te nieszczęsne urodziny, a to to już w ogóle mi nie leży!) No i już oczami wyobraźni widzę siebie godzinami sprzątającą, gotującą ... Nie wiem jak to się wszystko skończy. pozdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
k_kiki Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 04.10.04, 13:02 Witajcie dziewczyny! Postanowiłam, że też coś napiszę skoro jestem przyszłą styczniową mamusią )) Termin mojego porodu zmienił się już dwa razy. Ostatnie prognozy to 13-21 stycznia. Ostatnio byliśmy z mężem na USG 3D i wiemy prawie na 100% że to jest chłopiec. Pokazał nam siusiaka, dlatego lekarz nie mial wątpliwosci ))). Ogólnie wszystko jest w porządku. Dzieciaczek rozwija się dobrze i podobno jest dość duży jak na swój wiek. Brzuszek powoli się juz zaokrągla, bo jak do tej pory to prawie nikt nie zauważał mojej ciąży. Maluch kopie strasznie, a najlepszą porą jest oczywiście wieczór i noc, bo po co pozwolić mamusi usnąć??? Czasami czuję nawet jak się rozciąga... napina mi wtedy brzuch - czuję taki charakterystyczny napór, a potem buch - kilka kopniaków i jest chwila spokoju )). Chyba będzie z niego niezły rozrabiaka! Nie wiem, czy to normalne na tym etapie ciąży, ale mam pewne problemy ze snem. Budze sie czasami w nocy i nie moge zasnąć. Rano tez zrywam sie niepotrzebnie o 6.30. Napiszcie, czy macie podobnie! Poza tym zaczęłam miec małe problemy z oddychaniem. Moj oddech jest płytki i lekko przyspieszony. Czuje sie tak, jakbym miała zmniejszoną pojemnosc płuc. Czy to wynik ucisku Malucha na przeponę? Poradzcie proszę. Dodam, że poza tym czuję się świetnie. Pozdrawiam Was wszystkie K Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: A u nas dzisiaj studniówka ;)) 04.10.04, 20:31 Odliczanie rozpoczęte, już niedługo mój Patryś będzie u mnie w ramionach... ojejku aż cała drżę na samą myśl Poza tym też mam problemy ze snem, bywa że śpię 3-4 godz w nocy i się budzę poczym nie mogę dalej zasnąc, dosypiam za to w dzień, a co do tego płytkiego oddechu to chyba normalne na tym etapie ciąży, ja mam tak od paru dni, muszę naperawdę głęboko odetchnąć żeby nie zemdleć, no i drętwienie łydek i lewego boku ale z tym to czeka do czwartku bo wtedy mam wizytę u gina, muszę to skonsultować, brzuszek u mnie już duży, czuję duże napięcie w skórze i ból (czasami) w kręgosłupie, przybyło mi 8 kg, ale narazie sie nie martwię bo poza brzuszkiem i talią no i piersiami to nic mi nie urosło, więc zajadam słodycze ile tylko mogę bo to jest teraz moje ulubione danie ) Odpowiedz Link Zgłoś
radara Re: A u nas dzisiaj studniówka ;)) 05.10.04, 10:13 Wczoraj byłam na wizycie u gin. i jest super - wszystko OK. łożysko się podniosło, mogę się przytulać mocniej do męża hi hi, córcia rośnie i się wierci, wyniki badań mi się poprawiły i mam już nie brać żelaza a za to mam zrobić badanie na glukozę. Problem jest nadal co do imienia: ja obstawiam - Zuza; mąż - Karolinka; synek -Weronika; gin. - Patrycja). Przytyłam ok. 6kg Zaczynają boleć mnie plecy. A do tego straszny bol gardła i kaszel - siedzę w pracy i chyba wyskoczę po miód do sklepu to wypiję go sobie z mlekiem, może coś pomoze. Pozdrawiam (Mama Mateuszka 4,5 i Zuzi? 25tc) Odpowiedz Link Zgłoś
asioka76 Re: A u nas dzisiaj studniówka ;)) 05.10.04, 17:02 właśnie wróciłam od gina i wszystko jest ok porozmawiałam sobie z nim troszke i rozwial wiele moich wątpliwości zaczyna sie odliczanie oby to już pogoda piękna więc idę na spacerek pozdrawiam mama 25 tyg skarba Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 05.10.04, 17:09 witajcie stycznióweczki!!!ja wlasnie dzisiaj wrociłam do domu.Mam nisko lozysko i musze sie teraz oszczedzac i duzo lezec a tak to wszystko jest ok,najwieksza niespodzianka okazaloa sie to ze juz na 100% wiem co mi tam w brzuszku rajcuje,wszyscy sa zaskoczeni,lekarz przypuszczal ze to dziewczynka ale jak bylam u niego to mowila ze cos jej tam mignelo,pozniej jak mnie przyjmowali do szpitala znow mi robili usg i lekarz pokazal mi siusiaka i dzisiaj przed wyjsciem jeszcze raz inny lekarz robil mi usg i tez potwierdzil,wiec uzupelniam moj wpis na liste kaska termin na 3 stycznia,synek.he he smiac mi sie chce bo mam 2 reklamowki od siostry sukienek.trzymajcie sie cieplutko pozdrowienia kaska i kubus 27 tc Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 06.10.04, 08:02 witam w piekny słoneczny dzien!!!jak tam u was samopoczucie???maluszki bardzo szaleja??bo moje kruszynki to kopie caly czas prawie.nawet nie wiecie jak sie ciesze ze juz jestem w domu,ludzie juz nie moglam w szpitalu wytrzymac.aha a wracajac do wagi w ciazy to o dziwo przytylam tylko 0,5 kg a zaczelam jesc na co mialam ochote nawet slodycze jadlam,najwidoczniej tak to juz jest bo wczesniej strasznie uwazalam a tylam jak najeta.trzymajcie sie cieplutko pozdrawiam kaska i kubus 27 tc Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 06.10.04, 08:37 Hej Kaska i jak Ci poszło przestawienie się z dziewczynki na chłopca . Cały czas czytałam "chyba amelia" a tu nagle Kubuś. No jeżeli ja się przyzwyczaiłam do tej Amelii, to już Ty napewno. Ale najważniejsze, że maluszek zdrowy, kopie i rośnie Dziś zapowiada się dzień taki- sobie. Mój mąż ma do pracy na drugą zmianę więc to wykorzystujemy i jedziemy zaraz na zakupy. Tym bardziej że sami mieszkamy od grudnia i chyba jeszcze przez dwa lata będziemy w fazie dokupywania; a to grzejnik do łazienki, a to robot kuchenny... Męczy mnie to. Mój synek zachowuje się jak zawsze, czyli truszkę ospały, od czasu do czasu kopnie, przewróci się albo rozciągnie. Na wizytę idę dopiero za 9 dni i aż się boję stanąć na wagę. Ale co ja zrobie, skoro jestem ciągle głodna? Na szczęście moja waga wyjściowa to było 50 kg, więc nie muszę się tak pilnować. Poza tym zaczęłam już szkołę rodzenia, następne zajęcia w czwartek, mam nadzieję że będzie fajnie. Tylko wkurza mnie to że trzeba za to płacić. Powinnyśmy mieć to GRATIS, wkońcu dla personelu medycznego też lepiej, jak pacjentka wie co, jak i kiedy (tak utrzymuje moja teściowa). Całuję was bardzo Iza i Bartek PS A z takich dolegliwości ciążowych to, tak jak już mówiłam, nic u mnie nie występuje, oprócz obrzydliwej cery, którą dostałam na początku ciąży. Wygladam jak nastolatka, tylko pryszcze i pryszcze. Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 06.10.04, 14:54 Też już byłam na pierwszych zajęciach w szkole rodzenia, mnie się nawet spodobało, a mój mąż stwierdził, że wygląda to tak: Dzień dobry, mam na imię Krzysztof i ok 17 stycznia zostanę ojcem. Hihi, ta część zapisów tak właśnie trochę wyglądała. Kto jest w grupie razem ze mną? Starynkiewicza, 19, zaczynamy od gimnastyki? Odpowiedz Link Zgłoś
lidkasuper Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 06.10.04, 15:23 Hej, ja też chodzę do Szkoły Rodzenia na Starynkiewicza, jak pisałam wczesniej, tylko że ja trafiłam do tej drugiej grupy, która zaczyna od zajęć teoretycznych.Po pierwszych zajęciach mam dobre wrażenia. Zastanawia mnie tylko, że położna powiedziała, że osylali do innych szpitai w okresie wakacyjynm, bo wtedy było przepełnienie, ale teraz tak nie jest. A na forumm Ciążą i poród i szpitale dziewczyny piszą coś calkiem innego(pozyjemy, zobaczymy. Kupilismy już wózek, bo była okazja, Deltim Focus za 645 zł, taka promocja bo jest jasnego koloru. A moje samopoczucie , a raczej zniżka dobrego samopoccucia świadczy o tym, że zbliża się wielkimikrokami 3-ci trymestr, tzn. za dwa tygodnie. Chciałabym iśc pod koniec października,bo niekiedy trudno mi wysiedzieć w pracy, a poza tym zrobiłam się jakaś taka strasznie rozkojarzona, boję siężeby nie zrobić jakiegoś głupstwa w pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 06.10.04, 16:38 Tak tak trzeci trymestr już tuż tuż. Dlatego ja też staram się robić jak najwięcej zakupów teraz, myślę również o Gwiazdce. Cały czas prześladuje mnie taki obraz: wychodzę w grudniu na zakupy z wielkim brzuchem, jest ślisko i się wywalam. Stąd moje przyspieszone zakupy. Mój mąż ma dziś u mnie dwa minusy. Pierwszy; byliśmy na zakupach i mnie wkurzył; drugi- zadzwonił że jutro też idzie do pracy na drugą zmianę i nie pójdzie ze mną uczyć się rodzić. Zrobił to specjalnie ! A dresiki na ćwiczenia kupiłyście? Pozdrawiam Iza i Bartek Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 07.10.04, 11:37 Dziewczyny, mam pytanie. Wiem że niedobrze jest jak dzidzia za mało się rusza - a co jak się rusza tak że mam wrażenie że mi brzuch rozerwie??? Od wczoraj moje maleństwo dostało takiego wigoru że brzuch mi skacze prawie non-stop, czasem to już zaczyna prawie boleć ) Jutro mam wizytę u lekarza, więc się dowiem czy wszystko OK, ale zaczęłam się zastanawiać czy może lepiej wcześniej? Jezu to moja druga ciąża a zaczynam się czuć jakbym nic nie wiedziała... )) Pozdrawiam serdecznie, Aśka Odpowiedz Link Zgłoś
lidkasuper Re: W sprawie skurczy, proszę o podpowiedź 07.10.04, 15:41 bo nie wiem jak one się objawiają. Miewam takie bóle jakby miesiączkowe, tylko że słabsze, najczęściej promieniujące z jednej strony brzucha na drugą. Nie wiem też czy brzuch twardnieje , niekedy przy tych bólach jest troszkę twardszy,ale nie czuję jakiegoś strasznego napięcia. Wybaczcie mi moją niewiedzę, ale to moja pierwsza ciąża , lekarka od jakichś dwóch miesięcy pyta mnie o skurcze i twardnienie brzucha, ale chyba do tej pory nie odczuwałam tego Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: W sprawie skurczy, proszę o podpowiedź 07.10.04, 15:55 Lidka, nie przejmuj się - to moja druga ciąża i ja też nie wiem jak się objawiają skurcze Choć wydaje mi się że to co opisujesz to mogą być skurcze, niemniej jeśli szyjka się nie skraca to chyba nie ma problemu. To są skurcze Braxtona-Hicksa, przygotowujące macicę do porodu. W pierwszej ciąży tego nie miałam, a teraz to nie wiem ) Odpowiedz Link Zgłoś
basiek_78 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 07.10.04, 12:31 Witam!! Co tam słychac u waszych brzuszków?? mam do was pytanko zwiazane z częstym u mnie twardnieniem brzucha ktore niestety spowodowalo skrócenie szyjki. Od tygodnia biore fenoterol ( 1/2 tabl 4xdziennie) i odkąd go zażywam nie moge dojsc ze soba do ładu. To znaczy takie typowe skórcze mam kilka razy dziennie ale do tego wydaje mi się że mój brzuch jest ciagle, bez przerwy jakby napięty i twardawy (no chyba że leżę to jest ok). Nie wiem czy ja dostaję juz kota na tym punkcie czy może poprostu brzuch rośnie i z tego wynika takie naciagnięcie w pozycji pionowej. Ciagle chodze i naciskam sobie na brzucho... Czy wy też macie podobne odczucia? Odpowiedz Link Zgłoś
aneczka4 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 07.10.04, 12:54 Cześć Jest mi dziś trochę smutno, bo rozmawiałam dziś z szefem na temat mojej ewentualnej pracy "z domu" po macierzyńskim i on pozbawił mnie wszelkich złudzeń. Wg niego "to niemożliwe". Umowę o pracę przedłużyli mi tylko do 15 stycznia i miałam nadzieję, że po macierzyńskim pociągnę to jakoś na um-zlec. z domu.Ale wolą zatrudnić kogoś nowego na miejscu. No cóż, trudno. Zostanie tylko pensja męża. A tak poza tym, to dziś idę do lekarza i zobaczę swoją Niespodziankę. Spuchła mi i boli mnie jedna noga.(jak się wkurzę, to poproszę o L-4). Pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
viola1001 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 07.10.04, 14:34 basiek78, moja ginka powiedziała że jak twardnieje brzuch to trzeba duzo odpoczywac i jak najwięcej leżeć a nie CHODZIĆ I NACISKAĆ NA BRZUCH !! Także kładź sie kobieto i sobie czytaj książki albo oglądaj TV pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 07.10.04, 20:38 A mnie już to wszystko nudzi! Jak ja mam dość bycia w ciąży! To znaczy, generalnie mi się podoba, czuję się bosko i (prawie) wszyscy mnie rozpieszczają, dziś bez wyrzutów sumienia poprosiłam o ustąpienie miejsca w autobusie (ciasno było, miał facet prawo mnie nie widzieć, a przepraszał prawie całą dalszą drogę), kopniaczki itd to fajne uczucie, kupowanie wyprawki jest miłe. I w ogóle, i tak dalej. A mimo to mam dość. Ciąża nie powinna trwać aż 9 miesięcy... Odpowiedz Link Zgłoś
b.jaga Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 07.10.04, 23:05 Kocianna, zgadzam się w zupełności! Powinno się znosić jajko i wysiadywać na zmianę!! Ja co prawda podobno wyglądam OK, nic mi nie jest, ale jednak 'człapię' już powolutku, bo inaczej mnie boli podbrzusze. No i chciałabym być szczupła.. (chociaż właściwie to nigdy nie byłam - od skończenia 12 roku życia..) No i ułożyć się nie mogę do spania. NIE DA SIĘ przespać całej nocy na jednym (lewym) boku! Buu! Bo niewygodnie! A na wznak to się duszę.. Podziwiam Was, dziewczyny, że tak się zaopatrujecie we wszystko. Mój zapał chwilowo opadł, bo nowe mieszkanie dopiero zaczniemy wykańczać w przyszłym tygodniu, więc na razie nie ma gdzie czego postawić czy położyć, bo nasze obecne mieszkanko maleńkie.. kocianna napisała: > A mnie już to wszystko nudzi! Jak ja mam dość bycia w ciąży! > A mimo to mam dość. Ciąża nie powinna trwać aż 9 miesięcy... Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 08.10.04, 08:28 Hej mamusie Podzielam zdanie, też zaczyna być to dla mnie nużące, ale to znak, że już bliżej niż dalej. Najlepsze przed nami , więc może nie zwracajmy uwagi na duszności, obolałe miejsca itd. A co do spania, mam to gdzieś śpię tak, jak mi wygodnie (no tylko nie na brzuchu) i tylko sie modlę, aby w ciągu nocy się nie budzić bo potem to już kaplica; przewracam się z boku na bok (a raczej turlam się). Ale kocham moje dziecko, dla niego wszystko. Pozdrawaiam Was Iza i Bartek Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 08.10.04, 13:01 Witam styczniówki Ja też już zaczynam narzekać, ale prędzej na to jak wyglądam. Czuję się świetnie i często zapominiam, że jestem w ciąży- i gdy nagle zerknę w lustro to nie mogę uwierzyć że to ja! Niestety kilogramy zaczęły być widoczne nie tylko na brzuchu... No i coraz częściej ciągnie mnie do słodkiego, wczoraj najpierw zachciało mi się śledzi żeby za dwie godziny mąż leciał do sklepu po ciasteczka maślane, wstyd się przyznać, ale zjadłam całą paczkę nawet córa nie zdążyła się przysiąść... No nic jeszcze trzy miesiące (no z małym hakiem) i wtedy będę się martwić. Teraz najważniejsza jest dzidzia. Ps. Dziewczyny dlaczego nie chwalicie się swoimi brzuszkami na forum zobaczcie- Ciężarówki , chyba tylko ja zostałam na placu boju... Fajnie było by zobaczyć inne styczniowe mamy Odpowiedz Link Zgłoś
ania77 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 08.10.04, 17:48 Cześć!Ja też mam ten sam problem.Co spojrzę w lustro to nie mogę się poznać, w życiu nie ważyłam tyle co teraz!Jestem w 25 t.c. (jutro 26 zaczynam)i mam 8 kg na plusie, bęboloszek jak piłka(pewien pan wykładowca pytał czy już niedługo rodzę, a jak byliśmy z mężem w sklepie z wózkami to sprzedawca zapytał "a na kiedy potrzeba, za miesiąc?"-nieźle, nie??).Jak pomyślę ze do stycznia jeszcze taki kawał czasu...Dotychczas najlepszy ze słodyczy był dla mnie schabowy, a teraz muszę przyznać,że te ciasteczka, cukiereczki i czekoladki nie są mi obojętne, właśnie pałaszuję bombonierkę.To chyba "depresja przedporodowa",tak też by wynikało z mego marudzenia...To chyba to siedzenie w domu mnie dobija (jestem na L- 4).Pozdrawiam!!Dopiszcie mnie proszę do listy stycznióweczek, coś dawno nie widziałam aktualnej wersji. Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 08.10.04, 18:50 Hej ella niezła z ciebie babka z tym brzuszkiem, jak tylko mąż wrzuci mi moje zdjęcia z tel na komp to również się pochwalę, a co ) Wczoraj byłam u gina i ten mój chłopczyk to "bezwstydny jest" nic nie ukrywa na każdej wizycie wywala swoje klejnoty na pierwszy plan )) Poza tym wązy już 1kg, hurra trochę urósł, ale i tak ma za mały brzuszek do wieku ciązy i lekarz stwierdził że będzie "szczupaczkiem", nie wiem po kim to ma bo ja się urodziłam 4100,a mój mąż też koło 4 kg. Ale co tam potem go podtuczę, mleczkiem...) Co więcej to szyjka mi się wydłużyła i jestem tym zaskoczona, a gin twierdzi że w poprzednim badaniu dziecko mogło troche główką napierać i była dlatego krótsza (miała 40mm, a teraz 46 mm). No i mam uczulenie na żelazo (tardyferon), czyli czerwone plamki na nogach i biodrach, zobaczymy co będzie dalej mam zmienione żelazo i magnez no iczekam na wyniki terapii. A na wadze + 10 kg, ojjejku trochę dużo, w brzuszku też metr już jest, ale przed ciążą miałam 75 cm, więc nie jest tak źle. Mam też za sobą pierwszą rozmowę z ginem o porodzie, muisałam się wszystkiego wypytać, i teraz już czuję się trochę uspokojona. Pozdrawiam Was wszystkie. Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 09.10.04, 11:18 Patrycja brawo za odwagę, czekam na Twoje zdjęcia z niecierpliwością! W poniedziałek zamieszczę swoje najnowsze zrobione w 25 tc, niestety nie mam cyfrówki i muszę skanować a strasznie tego nie lubię!!! U nas dziś wspaniała pogoda, ale niestety Oktawia złapała katar... Dzidziuś wojuje w brzuchu na całego. Mąż niestety musiał wyjechać na pół dznia więc siedzimy sobie w domku, Oktawia maluje a ja się zastanawiam co by to porobić. Dawno nie łaziłam po sklepach i strasznie mnie korci żeby gdzieś wyskoczyć! Jutro idziemy z córą na film "Rybki z ferajny" mam nadzieję ze będzie śmiesznie. pozdrawiam gorąco! Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 08.10.04, 19:46 witajcie Koleżanki! ja ten tydzień miałam pełen zajęć - wróciłam po dwutygodniowym zwolnieniu do pracy, wcześniej w sobotę mieliśmy wesele brata mojego męża; wytańczyliśmy się do 2.30, a potem w niedzielę chodziłam jak śnięta, 5.10 moje urodziny i taki cały tydzień. Ale powiem wam, że czuję się świetnie i narazie wolę chodzić do pracy, bo nie jest tak źle jak myslałam, chyba lepiej się czuję jak jestem aktywna, poza tym każdy już zauważa mój brzucho i wszyscy są tacy mili... Poza tym pocieszam się, że już bliżej niż dalej i każdy kto się mnie pyta o termin mówi, że to już niedługo tak naprawdę to chciałabym mieć to już za sobą. pozdrowienia dla wszystkich i nie wpadajcie w złe nastroje, cieszcie się jeszcze tym stanem Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 09.10.04, 08:59 Witam wszystkie stycznióweczki!!!Jak dzisiejsze samopoczucie???Pogoda jest okropna,u mnie od rana leje,nic mi sie nie chce ale coz trzeba sie przyzwyczajac bo bedzie coraz zimniej.Jesli chodzi o długosc ciazy to ja tez ostatnio mam takie dni ze juz mam dosc,chce zeby juz malenstwo bylo ze mna,chce byc juz szczupla i ubierac sie w swoje ciuszki.ale musimy byc cierpliwe,zleci szybciutko.Ja sie mecze na dodatek strasznie z powodu tego ze musze lezec a wcale mi sie nie chce,meczy mnie to,nudze sie.wczesniej wychodzilam na spacerki z pieskiem,do kolezanek,na miasto.nawet nie wiecie jak mnie ciagnie a ja gnije przed telewizorem w ktorym i tak nic nie ma,ale co sie nie zrobi dla swojego malenstwa. trzymajcie sie cieplutko pozdrowienia kaska i kubus 28 tc Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re:UZUPEŁNIAM !!!!! 09.10.04, 09:02 Uzupełniam swoje dane w liscie Kaska,Dębica,pierwsza ciąża,synek(Kubus)termin na 3 styczen Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna A co my będziemy jeść? 09.10.04, 13:53 Tak mi przyszło do głowy, że po porodzie nie będziemy miały czasu na porządne gotowanie, a przecież powinnyśmy porządnie jeść. Teraz gotuję tylko w weekendy, bo w tygodniu jemy z mężem na swoich stołówkach w pracy... a tych weekendów zostało chyba ok. 13... Postanowiłam za każdym razem coś zamrażać dla siebie, żeby potem tylko mikrofala i na stół. Ale jakoś mało nam pomysłów na pełnowartościowe mrożonki dla karmiących mam... na razie przychodzi mi do głowy: 1) krupnik 2) potrawka z kurczaka/indyka z ryżem 3) gulasz z kaszą 4) rosół Pomóżcie, dziewczyny! Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: A co my będziemy jeść? 09.10.04, 20:24 Kocianna, w pierwszej ciąży byłam u mnie pediatra i oczywiście zaczęłyśmy przerabiać moją dietę, okazało się że najlepiej będzie jak prawie nic nie będę jadła wszystko może wywoływać wzdęcia lub uczulenie no i skończyło się na chlebie z masłem, wędliną i jajecznicy! (okazało się że nawet papryki nie można jeść) Najważniejsze jest żeby dużo pić. Moje zdanie jest takie żeby jeść wszystko, byle nie ostro i wzdymająco, więc przyszykuj sobie to co lubisz. Ja już wiem że nie będę gotować, może jakaś pożywna zupka, ale żadnych obiadowych szaleństw. Już z praktyki wiem że jakość mleczka nie zależy jakoś specjalnie od diety (Oktawia przybierała na wadze w niesłychanym tempie!) mimo że ja miałam bardzo ubogą dietę(sugerowałam się słowami lekarki). ps do głowy przyszły mi jeszce kopytka, pyzy i ruskie pierogi (z tym że to chyba bardziej tuczące niż pożywne, ale za to jakie smaczne!!!) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Pozdrawiam w sobotni wieczór 09.10.04, 21:34 To tak króciutko, ale przypominamy o swoim istnieniu. Hm jeszcze rok temu podobnie jak Wy umierałam z nudów, a już w dziewiatym miesiącu robiłam dosłownie wszystko by Maksa pogonić. On niestety wybrał sam 9 dni po terminie, żadna z popularnych metod nie dała skutku. No ale do 9 to jeszcze kawałek. Ta ciąza jest zupełnie inna pod względem czasu. Poprostu go nie mam. Nie mam czasu by bywać tu częsciej, by czytać artykuły o dzidziach. Mam wtedy wyrzuty sumienia że okradam Maksa z miłości, nawet telewizji nie oglądamy, bądź bbbb rzadko. Troche to trwało ale i teściowa zajarzyła i również nie włącza w czasie dnia. SMutno mi jak odwiedzam znajomych czy rodzinę a ich dzieci skaczą przy każdej reklamie i nie zauważaja nic i nikogo poza szklanym ekranem. Czujemy się dobrze pomimo że dzidzia odbiera wiele kopniaków od Maksa, znosi cierpliwie Jego ciężar na sobie (bo przecież go noszę) Jego przewalanki przez mamę oj czego tu nie brak. Jestem jakaś z żelaza. Nadal pracuję, więc pewnie dlatego przytyłam 5,5 kg. Z Maksem miałam już z 9. Zastanawiam się co ja będę nosić zimą nie mam juz obszernych eleganckich ciuchów. To naprawdę problem, a zamierzam pracować do grudnia. No to się zobaczy. To na tyle pozdrawiam Eliza Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Hmm, dziś niedziela :) 10.10.04, 16:05 Cześć Styczniówki ) U nas wszystko po staremu W piątek byłam u gina, dzidzia rośnie - waży już 830g (wg USG). No i wreszcie się wypięła do aparatu, mam zdjęcie na dowód że to dziewczynka ) Niestety mamusia rośnie w równie szybkim tempie jak maleństwo i moje nadzieje, że tym razem do 25 kg nie dobiję zaczynają maleć... Chyba jednak będzie tak jak w pierwszej ciąży. Pocieszam się że jeszcze troszkę i dzidzia będzie z nami a ja wreszcie zacznę chudnąć i będę mogła chodzić w swoich rzeczach... Strasznie za tym tęsknię!!! Mój synek (półtora roczku) zaczyna wreszcie załapywać że u mamy w brzuszku jest dzidzia i że jak sie urodzi to on się będzie z nią mógł bawić, opiekować nią i że będzie starszym bratem! Jak ostatnio z nim o tym rozmawiałam i takim poważnym tonem mi tłumaczył że on się będzie opiekował to aż się popłakałam ze wzruszenia!!! Jest taki kochany! Ja cały czas kombinuję co tu zrobić żeby po porodzie spędzić w szpitalu jak najmniej czasu. Mam zamiar wyjść następnego dnia po porodzie (oczywiśćie jak wszystko będzie OK). Ostatnio pocieszyła mnie koleżanka która rodziłą teraz na Starynkiewicza, że ze względu na przepełnienie lekarze wypisywali babki po porodach już nastepnego dnia więc jak widać jest to możliwe - zamierzam to wywalczyć i na Żelaznej )) Nie wiem jak wytrzymam choć jedną noc bez mojego synka Pozdrawiam Was serdeczni i idę leniuchować bo młody z tatą na spacer poszli Pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: Styczeń 2005 11.10.04, 16:10 No to nas trochę odświeżę, bo nie odzwyałyście się jeszcze dzisiaj. A mnie dopadły skurcze łydek, są nie do wytrzymania, w nocy łapią mnie z nienacka, i klika sekund zwijam się z bólu, ale przechodzą, jednak następnego dnia boli noga która się w nocy męczyła. Ale coś przyjemniejszego mnie teraz spotkało dostałam w spadku od szwagierki karton ciuszków malutkich i przebieram je teraz, piorę, układam. To jest super, już sobię myślę jak mój Patryś będzie się w nich prezentował ) Pozdrawiam Was wszystkie. Odpowiedz Link Zgłoś
delmisia Re: Styczeń 2005 11.10.04, 16:43 Hej!Ja też mam drętwienie nóg, które pożniej kończą sie w nocy strasznymi skurczami. Lekarz na ostatniej wizycie przepisał mi na to ASPARGIN , który mam brać 3 razy dziennie po 1 tabletce. Bolą mnie jeszcze żebra ale jak zapytałam o to lekarza to wytłumaczył mi że na tym etaoie ciąży takie dolegliwości jak skurcze i bóle żebra to normalne i może być tylko gorzej))No przejdzie oczywiście po porodzie, więc byle do stycznia! Pozdrawiam wszystkie styczniówki! Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: Styczeń 2005 11.10.04, 17:53 Witajcie stycznióweczki!!!Jak tam samopoczucia??U mnie strasznie zimno,poczułam sie dzisiaj jakby byla juz zima,lezalam sobie z herbatka pod kolderka i lenilam sie caly dzien,w szczegolnosci nic calymi dniami nie robie tylko prace domowe bo mi nie wolno,jak cos duzej porobie to mi brzuch twardnieje,wiec nie zabieram sie zaw nic,nie chce wracac do szpitala,tylko do porodu,skurcze lydek zlapaly mnie ze 4 razy,raz chycilo mi dwie nogi to az plakalam z bolu,ale naszczescie moj maz je jakos wyciaga i od razu przestaje,nie wiem jak on to robi ja raz probowalam sama he he ale z bolu nie moglam,jak narazie od jakiegos jzu czasu ich nie mam,mialam tez straszny bol w prawym biodrze i przechodzilo na noge tak ze jak duzej pochodzilam to z bolu wytrzymac sie nie dalo,lekarz mi powiedzial ze to jakis ucisk musi byc,ale od kad wyladowalam w szpitalu i tam tylko lezalam i teraz tez caly czas prawie leze to mi przeszlo.tak to pozatym ok,malutki kopie he he juz sie przestawilam z dziewczynki na chlopczyka,czuje sie dobrze tylko juz bym chciala zeby byl ze mna,czuje sie jak slon,jeszcze ta pogoda mnie dobija a na dodatek nie chce mi sie codziennie siedziec w domu,mam wielka ochote isc poszalec po miescie za ciuszkami dla malego.hmm ale sie rozpisalam a to chyba dlatego ze caly dzis dzien zagladalam i nikt nic nie pisal i mi tez sie nie chcialo a teraz jakos nabralam ochoty. trzymajcie sie cieplutko bo mrozy ida pozdrowionaka kaska i kubus 28 tc Odpowiedz Link Zgłoś
just12 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 11.10.04, 18:27 Cześć dziewczyny - strasznie dłuuuuuuuugo mnie tutaj nie było a to dlatego, że mój komputer szlag trafił . Póki co, chcę powiedzieć, że u mnie wszystko w najlepszym porządku - byliśmy 23.09 na USG i dzidziuś okazał się być chłopcem!!!!! Waży(ł) 550 gram i bardzo isę wiercił. Obecnie pewnie jest już większy i cięższy - i daje mamie co dzień znać o sobie - kopie jak Maradonna ::)). Z ostatniego USG termin wyszedł mi na 13 stycznia - a zaczynaliśmy od 21.01 . To tyle na razie odezwę się wkrótce, pozdrawiam Was serdecznie Justyna i ....Filip lub Maksymilian lub....mhm do stycznia jeszcze trochę czasu Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 U nas dzisiaj studniówka :-) 11.10.04, 21:33 witajcie, u nas dzisiaj studniówka uświadomiłam sobie, że to zupełnie jak przed maturą, przygotowania do jakiegoś wielkiego życiowego egzaminu, bo czyż nie jest tym wydanie dziecka na świat? ale mam nadzieję, że jakoś temu podołam; to już całkiem niedługo, teraz czas leci naprawdę jak zwariowany. dotychczas to mi się tylko dłużyło, ale teraz... dziewczyny, to już naprawdę tuż tuż czuję się świetnie narazie, chodzę do pracy, czasem drętwieją mi tylko nogi i ręce i skurcze łydek przy mocniejszym przeciąganiu na łóżku trzymajcie się cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 12.10.04, 12:36 Dziewczyny, dołączam się do apelu Elli, żebyście zamieszczały zdjęcia swoich brzuszków na forum "zobaczcie" - forum.gazeta.pl/forum/72,2.html? f=621&w=9972346&a=9972346. Uważam, że jest to naprawdę wspaniały pomysł Przecież brzusie są prześliczne i warto się nimi chwalić! Zachęcam Was gorąco! U mnie i Misia wszystko ok W zeszłym tygodniu robiłam badanie krwi po obciążeniu glukozą (wynik 119) - było średnio przyjemnie, ale do przeżycia. Co prawda przez cały dzień nie mogłam patrzeć na nic słodkiego, ale z tego to chyba tylko mogłam się cieszyć, hihi. Maluszek przez ostatni tydzień był bardzo anemiczny i zamartwiałam się, co się dzieje, ale przedwczoraj i wczoraj wieczorem dał taki popis, że aż mi brzusio podskakiwało Przekręcił się spowrotem główką w dół, ma więcej miejsca i pewnie dlatego kopie bardziej intensywnie. Cieszę się z tego ogromnie, bo to kopanie po pęcherzu wcale przyjemne nie było A teraz bawi się z Tatą w chowanego, bo gdy mąż kładzie rękę na moim brzuchu, to dzidziuś się uspokaja i przestaje się wiercić Chciałabym, żeby już jak najszybciej był styczeń - trochę mi się dłuży ta ciąża i do tego dopadają mnie dwie (chyba najgorsze) dolegliwości - okropna zgaga i bezsenność Zgagę na szczęście, choć na chwilę, łagodzi Rennie, ale co zrobić, żeby spać, to nie wiem Budzę się w nocy i zanim ponownie zasnę to wiercę się z boku na bok przez conajmniej godzine Jak tak dalej będzie, to w końcu zgłupieje Póki co śmigam robić obiadek Pozdrawiam Was wszystkie i życzę Wam miłego dzionka! Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 12.10.04, 12:41 Oj, nie podświetliło się całe, więc jeszcze raz: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9972346&s=2 Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 12.10.04, 15:13 Kasia-ale zbieg okoliczności, ja też męczę dziś męża żeby zrobić sesję czarno- białą! Może dziś się uda- słońce jest fantastyczne więc trzeba to wykorzystać! Mam nadzieję że niedługo dołączą do nas następne Styczniówki. Na razie Patrycja się zadeklarowała, więc czekam cierpliwie ) Pozdrawiam gorąco! Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 12.10.04, 17:02 Ano właśnie - pogoda przepiękna, a ja siedzę w domu i sprzątam w szafach Niestety mój mąż dzisiaj pracuje do późna, więc nici z dzisiejszych zdjęć Mam nadzieję, ze Tobie udało się męża namówić i będziesz się mogła pochwalić pięknymi zdjęciami (czekam z niecierpliwością!) Bardzo podobało mi się Twoje zdjęcie - to czarno-białe w pustym pokoju z dużym już brzusiem (w którym była Oliwia) - przepiękne ujęcie! Ja właśnie staram się wymyśleć nie tylko miejsca, w których można zrobić zdjęcia, ale głównie pozycje, w których brzusio będzie się ładnie prezentował A spieszyć się trzeba, bo na dworze coraz zimniej... Pozdrawiam ciepełko!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 12.10.04, 18:36 No i jesteśmy po sesji- udało się . Zdjęcia są, że tak powiem śmiałe (tak jak te z Oktawią 4 lata temu) wszystkie robione w mieszkaniu mam nadzieję że wyjdą ok! Jutro wywołam i oczywiście się pochwalę. W czasie robienia zdjęć córcia tak mnie kopała i wystawiała nóżki, że trudno było mi się skupić, za to starsza córa miała ze mnie niezły ubaw! pozdrówka! Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 12.10.04, 18:59 Oj Ella, nie mogę doczekać się tych zdjęć ) Te z Oktawią był śliczne!!! I w ogóle dziewczyny macie fajne brzuszki, ale ja mam chyba większy ) Mąż się ze mnie śmieje że wyglądam jakbym miała rodzić za chwilę... Chętnie bym się pochwaliła swoim brzuszkiem, ale po pierwsze nie mam żadnych zdjęć i jakoś nie możemy się zebrać by cokolwiek porobić A po drugie mam jakąś awersję do umieszczania zdjęć w internecie i nie mogę się jej pozbyć Ja się chyba zaczynam powoli rozkładać - męczy mnie kaszel i katar i boli głowa Mam nadzieję że nie rozwinie się w nic poważnego. Pozdrawiam serdecznie, Aśka Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 12.10.04, 19:39 Asiu, wielka szkoda, prawdę mówiąc fajnie jest wiedzieć jak ktoś wygląda, wtedy jest mniej anonimowo i łatwiej jest kojarzyć sobie wszystkie osoby. No i jeszcze te brzuszki, kobiety wyglądają super w ciąży! Dlatego apeluję do ciebie, a raczej do Twojego męża, brać aparat i robić fotki w końcu ciąża nie przydarza nam się w życiu zbyc często a jak fajnie się ją później wspomina oglądająć zdjęcia ! Asiu trzymaj się cieplutko (i zaserwuj sobie jakąś kanapeczkę z duuuużą ilością czosnku do tego mleko z miodem - musi zadziałać!) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 12.10.04, 21:46 > w końcu ciąża nie > przydarza nam się w życiu zbyc często a jak fajnie się ją później wspomina > ogladająć zdjęcia ! Dokładnie to samo mówiłam dziś mężowi Poza tym nigdy nie wiadomo czy na jednym dziecku się u mnie nie skończy (chociaż planuję dwójkę, ale różnie to w życiu bywa...) dlatego chcę mieć jak najwięcej pamiątek z tego okresu A poza tym lubię być fotografowana Tylko mój mąż jakoś tego mojego zapału nie podziela i czasem wydaje mi się, że godzi się na to dla świętego spokoju Chociaż gdy dziś zapytałam czy pojedziemy jutro do lasu porobić zdjęcia, to pokiwał głową bez cienia sprzeciwu Oby tylko pogoda dopisała! Zmykam już do wyrkowa, bo plecki mnie bolą okropnie po całym dniu porządkowania. Papaaa - spijcie dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś