Dodaj do ulubionych

Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzidzie

    • sgosia5 Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 20.10.04, 22:59
      Jeszcze przypomniało mi się, aby dopisać, że chyba tu jest fajniej niż na
      osobnym forum, więc raczej również będę tu pisać. No chyba, że przeniesiemy
      cały wątek na forum Ciąża.
      • jaiza Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 21.10.04, 09:42
        Na forum ciąża, z tego co sie orientuje, to raczej są problemy ciążowe niż opis
        naszego oczekiwania, zostańmy tutaj! i.
        • rengii Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 21.10.04, 10:20
          Tak jest - zostańmy tutaj. Zrobiło sie tak przytulnie. A i mi humorek po
          wczorajszej wizycie u gina poprawił się. Martwiłam się tym odwarstwieniem
          trofoblastu i krwiakiem, ale pan doktor uspokoił mnie, że jest w najlepszym z
          możliwych (o ile tak mozna mówić) miejsc i powinien się rozejść. Dał mi 2
          tygodnie zwolnienia i mam sobie poodpoczywać. Nie musze cały czas leżeć - całe
          szczęście. Mogę nawet rekreacyjnie popływać (szczerze mówiąc brakuje mi trochę
          ruchu). Tak więc jestem spokojniejsza, mam łykać folik i zgłosić się na
          kontrolę za miesiąc.
          Jeszcze tylko zawiadomię szefowa i uciekam do domu. Na szczęście u siebie tez
          mam internet i będę mogła częściej tu zaglądać.
          Pozdrawiam wszystkie nowe przyszłe mamusie smile i te "stare" też.
          • jaiza Re: do Rengii 21.10.04, 11:24
            Cieszę się, że jesteś spokojniejsza i że ten krwaiak to nic groźnego.
            Dziweczyny, u mnie za 4 tygodnie II trymestr. Oby jak najszybciej. Z wygladu to
            juz w nim jestem: poszerzenie w pasie, lekki brzuszek - mieszcze się w 1 parę
            spodni i w 2 spódnice, mogę też już chodzić w ogrodniczkach, których uzywałam
            bedąc w ciązy z Łukaszkiem w 4 - 5 miesiącu. Jak tak dalej pójdzie, to nie
            wiem .... I.
            • cruk Re: do Rengii 21.10.04, 12:25
              a my dzis na USG idziemy i wyniki badan beda i ...
              sie denerwije lekko...

              co do jedzenia...to bronie sie przed tkliwa czuloscia Meza, ktory oszalal
              kupuje mi na tony bialego sera, hektolitry sokow i takie tam...oraz ostatnio
              znajac moje tendencje do markowania, wlasnorecznie przygotowuje sniadania do
              pracy (uj) i sprawdza efekt smile

              jak sie smieje ze niedlugo greenpeace bedzie mnie wciagal do wody na plazy, to
              twierdzi ze i tak kochac mnie przestac nie zamierza a mam(y) byc zdrowa(i) i juz

              tia...
          • cruk na poprawe humoru 21.10.04, 12:29
            Przychodzi facet do lekarza i mówi:
            - Panie doktorze, połknąłem kalkę i wszystko mi się odbija.


            PS. ja chyba tez polknelam kalke
            • katika0303 Re: na poprawe humoru 21.10.04, 14:23
              tak, tak - zgaga to jest to, co dokucza mi teraz i w poprzedniej ciąży też.
              Doszło do tego (wtedy),że zawsze miałam przy sobie reni(już w porządku mój
              żołądku) i nawet spałam ssając to okropieństwo. I nawet mi smakowało. Zanim
              zaczęłam stosować ten lek wypiła 2 butelki maloxu ale potem gdzieś przeczytalam
              że nie jest wskazany w ciąży. Oprócz tego masowo jadłam migdały, tez pomaga, a
              razem ze mną połowa współpracowników. Bardzo fajnie to wyglądało. Najpierw
              wsztscy przychodzili do mnie na migdałkaa potem mi sami kupowali i na każdym
              biurku można było znaleźć migdałki. Czy macie jakieś inne metody na zgagunię???
              Pozdrawiam
              kasia
    • nicolaya79 pierwsze usg 21.10.04, 14:20
      Witam!
      Byłam dziś na pierwszym usg. Dzidzi bije serducho i wszystko jest w porządku. Muszę przyznać, że się uspokoiłam, bo głowę miałam pełną czarnych myśli (ot tak, bez powodu...) Wg. usg maluch ma 6tyg i 5 dni. Jakoś nie mam zadnych objawów ciazowych, siedzę więc cicho i czekam, kiedy mnie dopadną smile
      Uff...jak cudownie zobaczyć serdusio!
      Pozdrawiam cieplutko wszystkie Mamy plus Maleństwa!

      • jaiza dziewczyny zrobiłam listę! 21.10.04, 19:36
        Zrobiłam listę, napisałam co nieco o nas, korzystając z Waszych postów. Mam
        nadzieje, że nikogo nie opuściłam i że nie obrazicie się za informacje, które
        umiesciłam. Proszę dopiszcie coś więcej o sobie, ewentualnie zmieńcie przy
        swoich nickach. Lista sporządzona jest w koleności pojawienia się w wątku.

        1. Jaiza, ciaża w 2 mies. starań, wspomagała się luteiną ale już nie musi,
        termin porodu 4. 06., mam Łukasza (5.10.2001), wiek 32 lata, widziała
        Dzidziusia na USG i jego bijące serduszko, problem: infekcja sromu (miejmy
        nadzieję, że dobiega ku końcowy), pracuje na uczelni, środowisko sprzyjające
        macierzyństwu, widoczny brzuszek i wzrost wagi o 3 kg,

        2. Rengii, ciaża w 2 mies. starań, lubi bociany, to jej pierwszy
        dzidziuś, wiek 31 lat, ma problem z krwiakiem, ale wierzymy, że z tego wyjdzie
        i że jest to niegroźne,
        3. Lula11, termin 9.06, mama dwóch dziewczynek, 4 letniej Oli i 2 letniej
        Julki, marzy o synusiu, męczą ja nudności, widać jej już zaokrąglony
        brzuszek,
        4. Rugatek, termin 7.06, mama chłopczyka, widziała Dzidzię na USG,
        Martagłowacka, 2,5 roku starań, mama Trzylatka - Mateusza,
        5. Bloodykisses, termin na początek czerwca, jak inne z nas przepełnia ja
        szczęście z powodu przyszłego macierzyństwa, widziała dzidziusia na USG,
        6. Anna.pamula, termin na początek czerwca,
        7. Iwona077, mam Kuby (31.07.2001), miała cukrzycę ciazowa za pierwszym
        razem, ale oczywiście teraz to się nie powtórzy,
        8. Faustynka5, 6 miesięcy starań, ma już Dziecko,
        9. Azalea, termin 9 czerwca, pierwsza ciąża, widziała pęcherzyk, miała
        problemy z plamieniem, ale na szczęście ustało,
        10. Asik_76, termin 11.06,
        11. Bejbik.lofja, druga ciaża, termin 5.06,
        12. Kasiaba1, termin 20 czerwca, mama Zuzi (3 letniej) i Tymka (1,5 roku),
        13. Hakidil , wiek 32 lata, widziała pęcherzyk, pracuje w przedszkolu,
        14. Lolo09, termin 4 czerwiec, mam 2 letniego Damianka, 29 lat, pracuje w
        instytucie naukowym PAN, teraz ma zachcianki na rybę,
        15. Netka334, mama 3,5 letniego synka, termin w drugiej połowie czerwca,
        16. Slonko06, ma mdłości i jest senna, ale szczęśliwa, termin na początek
        czerwca,
        17. Justy 01, termin na początek czerwca,
        18. Paulla81, termin na 8.06, senna
        19. Nicolaya79, była na USG,
        20. Sgosia5, mam 2,5 letniej dzidzi - Hani, widziała pęcherzyk, termin
        12 .06, wiek 32 lata, pracuje w oświacie,
        21. Magdapik, 19.06, trzecia ciąza, mam Agniesi, wspomaga się Duphastonem,
        22. Sylikon, pierwsze dziecko, ale ma doświadczenia z opieka nad
        niemowlakami,
        23. Cruck – cierpi na mdłości (współczujemy), jest senna, pracuje w
        środowisku singli, gdzie ciąza nie jest mile widziana, pomysłowa (listy do
        dziadków),
        24. Atatar,
        25. Netka334, 3, 5 letni synek,
        26. Fasolka, termin 23.06,
        27. Ania19752, termin 18.06, mama córci 3,5 letniej, była już na USG,
        28. Iwona007, mam chłopczyka 3 letniego, termin 2.06,
        29. Idid., termin w połowie czerwca, pierwsza ciąża,
        30. Basiak95, ma rocznego synka,
        31. Katika0303, termin 7-8 czerwca, mama Michała, 15.03.03, dokucza jej
        zgaga, ale je migdałki,
        32. Maretina, po leczeniu, badaniach – zaciążyła również,
        33. Sugarbox, termin 14 czerwca, 10 lat starań, po 30,
        • lolo09 Re: dziewczyny zrobiłam listę! 21.10.04, 20:59
          dzięki jaiza, to super pomysł !!!!!
          widać jak dużo nas jest, tylko kiedy ty znalazłaś na to czas????? podziwiam!!!

          ja mam usg w środę i już się nie mogę doczekać
          przytyć jeszcze nie przytyłam (ale w 1 ciąży też tak było a potem miedzy 5 i 6
          mc aż 6 kg doszło), za to piersi rosną (z radością poszłam do piwnicy po moję
          staniczki z poprzedniej ciąży). Ech , żeby zechciały choć takie pozostać po
          karmieniu......

          Mój młody chce (jak na razie) braciszka, bo mu będzie autka układał, a siostra
          nie smile))))))

          Pozdrawiam cieplutko
        • nicolaya79 Re: dziewczyny zrobiłam listę! 21.10.04, 21:00
          >Niezły pomysł, uzupełniłam nieco.

          jaiza napisała:
          Zrobiłam listę, napisałam co nieco o nas, korzystając z Waszych postów. Mam
          > nadzieje, że nikogo nie opuściłam i że nie obrazicie się za informacje, które
          > umiesciłam. Proszę dopiszcie coś więcej o sobie, ewentualnie zmieńcie przy
          > swoich nickach. Lista sporządzona jest w koleności pojawienia się w wątku.
          >
          > 1. Jaiza, ciaża w 2 mies. starań, wspomagała się luteiną ale już nie musi,
          > termin porodu 4. 06., mam Łukasza (5.10.2001), wiek 32 lata, widziała
          > Dzidziusia na USG i jego bijące serduszko, problem: infekcja sromu (miejmy
          > nadzieję, że dobiega ku końcowy), pracuje na uczelni, środowisko sprzyjające
          > macierzyństwu, widoczny brzuszek i wzrost wagi o 3 kg,
          >
          > 2. Rengii, ciaża w 2 mies. starań, lubi bociany, to jej pierwszy
          > dzidziuś, wiek 31 lat, ma problem z krwiakiem, ale wierzymy, że z tego wyjdzie
          > i że jest to niegroźne,
          > 3. Lula11, termin 9.06, mama dwóch dziewczynek, 4 letniej Oli i 2 letniej
          > Julki, marzy o synusiu, męczą ja nudności, widać jej już zaokrąglony
          > brzuszek,
          > 4. Rugatek, termin 7.06, mama chłopczyka, widziała Dzidzię na USG,
          > Martagłowacka, 2,5 roku starań, mama Trzylatka - Mateusza,
          > 5. Bloodykisses, termin na początek czerwca, jak inne z nas przepełnia ja
          > szczęście z powodu przyszłego macierzyństwa, widziała dzidziusia na USG,
          > 6. Anna.pamula, termin na początek czerwca,
          > 7. Iwona077, mam Kuby (31.07.2001), miała cukrzycę ciazowa za pierwszym
          > razem, ale oczywiście teraz to się nie powtórzy,
          > 8. Faustynka5, 6 miesięcy starań, ma już Dziecko,
          > 9. Azalea, termin 9 czerwca, pierwsza ciąża, widziała pęcherzyk, miała
          > problemy z plamieniem, ale na szczęście ustało,
          > 10. Asik_76, termin 11.06,
          > 11. Bejbik.lofja, druga ciaża, termin 5.06,
          > 12. Kasiaba1, termin 20 czerwca, mama Zuzi (3 letniej) i Tymka (1,5 roku),
          > 13. Hakidil , wiek 32 lata, widziała pęcherzyk, pracuje w przedszkolu,
          > 14. Lolo09, termin 4 czerwiec, mam 2 letniego Damianka, 29 lat, pracuje w
          > instytucie naukowym PAN, teraz ma zachcianki na rybę,
          > 15. Netka334, mama 3,5 letniego synka, termin w drugiej połowie czerwca,
          > 16. Slonko06, ma mdłości i jest senna, ale szczęśliwa, termin na początek
          > czerwca,
          > 17. Justy 01, termin na początek czerwca,
          > 18. Paulla81, termin na 8.06, senna
          > 19. Nicolaya79, była na USG, wiek 25 lat, termin w polowie czerwca,pierwsze dziecko.Pracuje w bankowosci, w srodowisu niezbyt przyjaznym mlodym mamom sad
          > 20. Sgosia5, mam 2,5 letniej dzidzi - Hani, widziała pęcherzyk, termin
          > 12 .06, wiek 32 lata, pracuje w oświacie,
          > 21. Magdapik, 19.06, trzecia ciąza, mam Agniesi, wspomaga się Duphastonem,
          > 22. Sylikon, pierwsze dziecko, ale ma doświadczenia z opieka nad
          > niemowlakami,
          > 23. Cruck ? cierpi na mdłości (współczujemy), jest senna, pracuje w
          > środowisku singli, gdzie ciąza nie jest mile widziana, pomysłowa (listy do
          > dziadków),
          > 24. Atatar,
          > 25. Netka334, 3, 5 letni synek,
          > 26. Fasolka, termin 23.06,
          > 27. Ania19752, termin 18.06, mama córci 3,5 letniej, była już na USG,
          > 28. Iwona007, mam chłopczyka 3 letniego, termin 2.06,
          > 29. Idid., termin w połowie czerwca, pierwsza ciąża,
          > 30. Basiak95, ma rocznego synka,
          > 31. Katika0303, termin 7-8 czerwca, mama Michała, 15.03.03, dokucza jej
          > zgaga, ale je migdałki,
          > 32. Maretina, po leczeniu, badaniach ? zaciążyła również,
          > 33. Sugarbox, termin 14 czerwca, 10 lat starań, po 30,
          • gagat100 dziwne wyniki testow 21.10.04, 21:46
            Poadzcie bo juz sama nie daje rady a czas i dni sie dluza....
            od 8 dni testy wykazuja delikatne, marniutkie rozowe kreseczki dzis 31dc,
            oczywiscie test z krwi robilam dwa dni temu wynik: 0,1
            mam pytanko czy ktoras tak miala albo slyszala o takim przypadku????

            kilka dni po owulacji swedzialy i maialm drazliwe sutki, potem kilka dni bolalo
            mnie podbrzusze, jak na dzien dzisiejszy powiekszone piersi lekko.
          • cruk uzupelniam inf o sobie 22.10.04, 09:24
            : rocznik 1978, pierwsza ciaza, wychciana i upragniona, udalo sie za 1 razem
            (dokladnie wiemy kiedy, chociaz nie zasadzalismy sie na TE dni z termometrem i
            kalendarzem)big_grinD 7 tydzien ciazy, termin porodu 9 czerwca 2005; USG dopiero za
            2 tygodnie sad badania wszystkie - b.b.b.b.dobre smile
            • cruk toksoplazmoza - wynik badan (IgG) 22.10.04, 10:07
              wynik badan na toksoplazmoze mam nastepujacy:
              IgG: 40,20 IU/ml gdzie norma to 0,0 - 3,0

              czy to znaczy ze mam przeciwciala?
              czy to znaczy ze chorowalam?

              w IgM mam wynik: 0,159 norma 0,000 do 0,600

              lekarz twierdzi, ze mialam kontakt z tokso i mam przeciwciala, ale nie
              chorowalam...jak jest u Was?
              • rengii Re: toksoplazmoza - wynik badan (IgG) 22.10.04, 10:57
                Cruk, ja niestety nie bardzo wiem jak zinterpretować Twoje wyniki. Sama czekam
                na swoje i tez pewnie za iakiś czas będę sie głowić jak je rozszyfrować.
                • cruk Re: toksoplazmoza - wynik badan (IgG) 22.10.04, 12:26
                  lekarz stwierdzil ze przeciwciala swiadcza o kontakcie z choroba badz
                  chorowaniu ale juz dawnijszym jej przejsciu (i odpornosci).

                  na forum Ciazowym znalazlam natomiast dziewczyny ktory ten 2 indeks mialy
                  wyzszy i zalecalo im sie sprawdzac czy zmienia sie on w czasie (rosnie/spada)
                  gdyby rosl, oznacza to chorobe, podobnie gdy jest wysoki, wowczas oznacza ze
                  kobieta niedawno miala kontakt z choroba.


                  no i tokso to nie tylko koty (10% przypadkow) ale w 90%: miesa, wedliny
                  (surowe i pol surowe), ziemia dzialkowa, doniczkowa, a nawet odchody much i
                  karaluchow, warzywa i owoce ktore mialy kontakt z ziemia.
                  • lolo09 Re: toksoplazmoza - wynik badan (IgG) 23.10.04, 01:41
                    hej
                    obecność IgG świadczy o tym że ma się odporność i chorowało się w przeszłości.
                    Obecność IgM oznacza że teraz się choruje.

                    Ja miałam chyba inne jednostki bo IgG mi wyszło 168 a IgM 0,6. Lekarz
                    powiedział że jest ok, bo to oznacza że chorowałam.

                    pozdrawiam
                    wynik jest ok
          • rengii Re: dziewczyny zrobiłam listę! 22.10.04, 10:55
            Jaiza... swietny pomysł z ta listą. smile Az tyle nas? Jej!, naprawde sporo.
            Musze sobie poczytać i zapoznać się z "poszczególnymi przypadkami" bo do tej
            pory nie byłam w stanie wszystkich spamiętać. Zaraz też cosik uzupełnię smile
            • kwiatek-maks Szukam 22.10.04, 11:08
              Witam wszysztkie "czerwcówki"! Mam 32 lata i termin pierwszego (!) porodu około
              5 czerwca. Jestem z Bydgoszczy. Chciałabym nawiązać kontakt z
              bydgoskimi "brzuchatkami" mającymi fasoli mniej więcej w wieku mojej (podobno 9
              tydzień), bo w miom najbliższym otoczeniu takowych brak.
              No i szukam dobrego ginia (miejscowego oczywiście). Może jeszcze ktoś jest
              równie dobry jak dr Wasilewski. Patrzyłam już na listę z tego forum. Pozdrawiam
              i niecierpliwie czekam na odzew jakiejś bydgoskiej "ciężarówki" smile

          • rengii Re: dziewczyny zrobiłam listę! 22.10.04, 11:04
            1. Jaiza, ciaża w 2 mies. starań, wspomagała się luteiną ale już nie musi,
            termin porodu 4. 06., mam Łukasza (5.10.2001), wiek 32 lata, widziała
            Dzidziusia na USG i jego bijące serduszko, problem: infekcja sromu (miejmy
            nadzieję, że dobiega ku końcowy), pracuje na uczelni, środowisko sprzyjające
            macierzyństwu, widoczny brzuszek i wzrost wagi o 3 kg,

            2. Rengii, ciaża w 2 mies. starań, lubi bociany (miała je przez kilka lat tuż
            za oknem i w końcu realizuja zamówienie), to jej pierwszy
            dzidziuś, wiek 31 lat, ma problem z krwiakiem, ale wierzymy, że z tego wyjdzie
            i że jest to niegroźne. Widziała maleństwo w 6 tygodniu - biło serduszko.
            Troche nie po kolei ale, w grudniu bierze ślub z ukochanym - ojcem maleństwa.
            Termin porodu... Dzień Dziecka smile
            3. Lula11, termin 9.06, mama dwóch dziewczynek, 4 letniej Oli i 2 letniej
            Julki, marzy o synusiu, męczą ja nudności, widać jej już zaokrąglony
            brzuszek,
            4. Rugatek, termin 7.06, mama chłopczyka, widziała Dzidzię na USG,
            Martagłowacka, 2,5 roku starań, mama Trzylatka - Mateusza,
            5. Bloodykisses, termin na początek czerwca, jak inne z nas przepełnia ja
            szczęście z powodu przyszłego macierzyństwa, widziała dzidziusia na USG,
            6. Anna.pamula, termin na początek czerwca,
            7. Iwona077, mam Kuby (31.07.2001), miała cukrzycę ciazowa za pierwszym
            razem, ale oczywiście teraz to się nie powtórzy,
            8. Faustynka5, 6 miesięcy starań, ma już Dziecko,
            9. Azalea, termin 9 czerwca, pierwsza ciąża, widziała pęcherzyk, miała
            problemy z plamieniem, ale na szczęście ustało,
            10. Asik_76, termin 11.06,
            11. Bejbik.lofja, druga ciaża, termin 5.06,
            12. Kasiaba1, termin 20 czerwca, mama Zuzi (3 letniej) i Tymka (1,5 roku),
            13. Hakidil , wiek 32 lata, widziała pęcherzyk, pracuje w przedszkolu,
            14. Lolo09, termin 4 czerwiec, mam 2 letniego Damianka, 29 lat, pracuje w
            instytucie naukowym PAN, teraz ma zachcianki na rybę,
            15. Netka334, mama 3,5 letniego synka, termin w drugiej połowie czerwca,
            16. Slonko06, ma mdłości i jest senna, ale szczęśliwa, termin na początek
            czerwca,
            17. Justy 01, termin na początek czerwca,
            18. Paulla81, termin na 8.06, senna
            19. Nicolaya79, była na USG, wiek 25 lat, termin w polowie czerwca,pierwsze
            dziecko.Pracuje w bankowosci, w srodowisu
            niezbyt przyjaznym mlodym mamom sad
            20. Sgosia5, mam 2,5 letniej dzidzi - Hani, widziała pęcherzyk, termin
            12 .06, wiek 32 lata, pracuje w oświacie,
            21. Magdapik, 19.06, trzecia ciąza, mam Agniesi, wspomaga się Duphastonem,
            22. Sylikon, pierwsze dziecko, ale ma doświadczenia z opieka nad
            niemowlakami,
            23. Cruck ? cierpi na mdłości (współczujemy), jest senna, pracuje w
            środowisku singli, gdzie ciąza nie jest mile widziana, pomysłowa (listy do
            dziadków),
            24. Atatar,
            25. Netka334, 3, 5 letni synek,
            26. Fasolka, termin 23.06,
            27. Ania19752, termin 18.06, mama córci 3,5 letniej, była już na USG,
            28. Iwona007, mam chłopczyka 3 letniego, termin 2.06,
            29. Idid., termin w połowie czerwca, pierwsza ciąża,
            30. Basiak95, ma rocznego synka,
            31. Katika0303, termin 7-8 czerwca, mama Michała, 15.03.03, dokucza jej
            zgaga, ale je migdałki,
            32. Maretina, po leczeniu, badaniach ? zaciążyła również,
            33. Sugarbox, termin 14 czerwca, 10 lat starań, po 30,
            • katika0303 Re: dziewczyny zrobiłam listę! 22.10.04, 11:47
              rengii napisała:

              > 1. Jaiza, ciaża w 2 mies. starań, wspomagała się luteiną ale już nie musi,
              > termin porodu 4. 06., mam Łukasza (5.10.2001), wiek 32 lata, widziała
              > Dzidziusia na USG i jego bijące serduszko, problem: infekcja sromu (miejmy
              > nadzieję, że dobiega ku końcowy), pracuje na uczelni, środowisko
              sprzyjające
              > macierzyństwu, widoczny brzuszek i wzrost wagi o 3 kg,
              >
              > 2. Rengii, ciaża w 2 mies. starań, lubi bociany (miała je przez kilka lat
              tuż
              > za oknem i w końcu realizuja zamówienie), to jej pierwszy
              > dzidziuś, wiek 31 lat, ma problem z krwiakiem, ale wierzymy, że z tego
              wyjdzie
              > i że jest to niegroźne. Widziała maleństwo w 6 tygodniu - biło serduszko.
              > Troche nie po kolei ale, w grudniu bierze ślub z ukochanym - ojcem maleństwa.
              > Termin porodu... Dzień Dziecka smile
              > 3. Lula11, termin 9.06, mama dwóch dziewczynek, 4 letniej Oli i 2 letniej
              > Julki, marzy o synusiu, męczą ja nudności, widać jej już zaokrąglony
              > brzuszek,
              > 4. Rugatek, termin 7.06, mama chłopczyka, widziała Dzidzię na USG,
              > Martagłowacka, 2,5 roku starań, mama Trzylatka - Mateusza,
              > 5. Bloodykisses, termin na początek czerwca, jak inne z nas przepełnia ja
              > szczęście z powodu przyszłego macierzyństwa, widziała dzidziusia na USG,
              > 6. Anna.pamula, termin na początek czerwca,
              > 7. Iwona077, mam Kuby (31.07.2001), miała cukrzycę ciazowa za pierwszym
              > razem, ale oczywiście teraz to się nie powtórzy,
              > 8. Faustynka5, 6 miesięcy starań, ma już Dziecko,
              > 9. Azalea, termin 9 czerwca, pierwsza ciąża, widziała pęcherzyk, miała
              > problemy z plamieniem, ale na szczęście ustało,
              > 10. Asik_76, termin 11.06,
              > 11. Bejbik.lofja, druga ciaża, termin 5.06,
              > 12. Kasiaba1, termin 20 czerwca, mama Zuzi (3 letniej) i Tymka (1,5 roku),
              > 13. Hakidil , wiek 32 lata, widziała pęcherzyk, pracuje w przedszkolu,
              > 14. Lolo09, termin 4 czerwiec, mam 2 letniego Damianka, 29 lat, pracuje w
              > instytucie naukowym PAN, teraz ma zachcianki na rybę,
              > 15. Netka334, mama 3,5 letniego synka, termin w drugiej połowie czerwca,
              > 16. Slonko06, ma mdłości i jest senna, ale szczęśliwa, termin na początek
              > czerwca,
              > 17. Justy 01, termin na początek czerwca,
              > 18. Paulla81, termin na 8.06, senna
              > 19. Nicolaya79, była na USG, wiek 25 lat, termin w polowie czerwca,pierwsze
              > dziecko.Pracuje w bankowosci, w srodowisu
              > niezbyt przyjaznym mlodym mamom sad
              > 20. Sgosia5, mam 2,5 letniej dzidzi - Hani, widziała pęcherzyk, termin
              > 12 .06, wiek 32 lata, pracuje w oświacie,
              > 21. Magdapik, 19.06, trzecia ciąza, mam Agniesi, wspomaga się Duphastonem,
              > 22. Sylikon, pierwsze dziecko, ale ma doświadczenia z opieka nad
              > niemowlakami,
              > 23. Cruck ? cierpi na mdłości (współczujemy), jest senna, pracuje w
              > środowisku singli, gdzie ciąza nie jest mile widziana, pomysłowa (listy do
              > dziadków),
              > 24. Atatar,
              > 25. Netka334, 3, 5 letni synek,
              > 26. Fasolka, termin 23.06,
              > 27. Ania19752, termin 18.06, mama córci 3,5 letniej, była już na USG,
              > 28. Iwona007, mam chłopczyka 3 letniego, termin 2.06,
              > 29. Idid., termin w połowie czerwca, pierwsza ciąża,
              > 30. Basiak95, ma rocznego synka,
              > 31. Katika0303, rocznik 75, robi w bankowości i pozdrawia Nicolaya79, termin
              7-8 czerwca, mama Michała, 15.03.03, dokucza jej
              > zgaga, ale je migdałki, wczoraj byłam na USG, widzieliśmy dzidziusia i jego
              przepracowite serduszko, wszystko w porządku czego życzy INNYM PRZYSZŁYM
              MAMUSIOM
              > 32. Maretina, po leczeniu, badaniach ? zaciążyła również,
              > 33. Sugarbox, termin 14 czerwca, 10 lat starań, po 30,
              >
              • jaiza Re: dziewczyny zrobiłam listę! 22.10.04, 16:40
              • nicolaya79 Re: katika0303 22.10.04, 21:00
                Dziękuję i pozdrawiam również i to baaardzo cieplutko.
      • andrzejowa Re: pierwsze usg 29.10.04, 07:50
        Boze, jak Ci zazdrosze! My wczoraj poszlismy na pierwsza wizyte.Z kalendarza wynika,ze to juz 6. tydzien, a Malenstwa nie ma w macicy! Dostalam skierowanie na bhCG, z wczorajszego wyniku wyszlo, ze to od trzeciego do piatego tc, wiec to mnie troche uspokaja. CZY NAWET JESLI TO JUZ 5 TYDZIEN, TO MALUSZKA JUZ MUSI BYC WIDAC NA USG? CZY MOZE ON JUZ SIE ZAGNIEZDZA, A PO PROSTU JESZCZE GO NIE WIDAC???? Pomozcie, bo do niedzieli zwariuje z niepokoju. Dopiero wtedy drugie badanie hormonu do porownania, zeby stwierdzic, czy to aby nie ciaza pozamaciczna. A doktorek do ktorego trafilam... horror. Zostawil mnie z tym wszystkim sama. Mam sama odczytac wyniki z wczoraj i w niedziele i zadecydowac,czy wszystko OK. Jak tak, to przyjsc za 3 tygodnie, jak nie (nawet nei chce o tym myslec), to przyjsc w przyszlym. Na pewno mnie juz nie zobaczy...
        Cieplo pozrdawiam,
        Mama i Malenstwo
    • maral97 FORUM CZERWIEC 2005 ZAPRASZA :) 22.10.04, 13:16
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23762
      • cruk Info 22.10.04, 14:10
        Dziewczyny, poszlo!

        powiedzialam szefowi - ku mojemu milemu zaskoczeniu...UCIESZYL sie!!! nawet
        podskoczyl...(byp!)chwile pogadalismy, niestety podsluchala (nie wiedzialam o
        tym) przypadkiem pewna - wybaczcie stara panna mieszkajaca z kotem - i wylonila
        sie zza roku, rzucila na misia gratulowac i pomknela, wiec podjelam meska
        decyzje, zwoluje ekipe i mowie wszystkim, by uniknac komentarzy i plotek za
        plecami.

        Jakos poszlo, baby mi sie porozklejaly, w oczach wiele z nich mialo rozczulenie
        z lekka nutka ale pozytywnej zazdrosci (wszystkie starsze ode mnie w wolnych
        zwiazkach), dzieciaci (w mniejszosci) choralnie gratulowali, bezposredni szef -
        ten grrrr - milczal, ale sie usmiechal, popchnelam w jego strone zarcik i
        generalnie zastosowalam troszke psychologiczno-retorycznych chwycikow
        emocjonalnych smile Czuje sie lepiej, chociaz kosztowalo mnie to troche stresu,
        szczegolnie ze nie zamierzalam zespolowi wszem i wobec od razu, tak szybko
        mowic, ale nie mialam wyjscia. Poutykalam kilka zarcikow na koniec, wysciskali
        i mam nadzieje ze mam "parasol".

        przyznam sie, ze milo zareagowali, mam nadzieje ze szczerze..chociaz pojedyczno
        przychodza teraz i np. mowia, ze oni to jeszcze dlugo nie bo kredyt, bo psa
        maja, bo mieszkanie do opiekowania sie (hehehe) - wiec sie smieje, ze ja tez i
        psa i mieszkanie i samochod, ale kredytu nie mam.. smile)

        rzucilam kilka hasel w stylu:
        doszlismy do wniosku, ze w zyciu osobistym sa sprawy wazne i wazniejsze i ponad
        nasze pasje (nurkowanie, motocykle) postawilismy nasza nowa

        ze jesli zdrowie, Pchelka i okolicznosci mi pozwola to pragne aktywnie
        uczestniczyc w zyciu naszego dzialu

        ze jestem szczesliwa i dostalam skrzydel, a wiadomo ze to swietna motywacja,
        nie ma w zyciu lepszej smile

        i ze ciesze sie iz im to moglam powiedziec, bo lepiej i spokojniej sie czuje ze
        swiadomoscia ze oni wiedza smile

        Uffffffffff....

        Nie umialabym czekac z informacja, mimo ze to 7 tydzien ciazy, poza tym -
        odpukac - jak by cokolwiek sie dzialo, wole miec przy sobie zyczliwych ludzi.

        Takie wsparcie przydaje sie w kazdym momencie, nie tylko gdy jest wszystko
        super! a czuje sie dzieki temu od pierwszych chwil otoczona uczuciem i troska
        innych, nie jestem zostawiona sama sobie, tak jest latwiej.

        Tez sie troche boje o Male, zeby wszystko bylo ok, by sie zdrowo i normalnie
        rozwijalo, boje sie komplikacji czy straty, ale staram sie o tym nie myslec smile
        I mam nadzieje ze zespol jak juz wie, bedzie unikal wpakowywania mnie w jakies
        awanturnicze kryzysy firmowe...(tak po cichu sobie bym chciala)..

        Bardzo mnie wczorajsze wyniki ucieszyly! i reakcja pani dr ze wszystko gra i
        rozwija sie prawidlowo! przynajmniej na tym etapie, przed USG.
        • nicolaya79 Re: Info 22.10.04, 20:52
          Witam!Cieszę się,żę wszystko poszło ok. Mnie podobna przeprawa czeka za tydzień
          (do listopada mam urlop). Mam nadzieje, że uda mi się załatwić sprawę równie pozytywnie jak Tobie. W mojej firmie dziewczyny wprowadziły świetną tradycję - co rok jakaś zachodzi jak słoneczko. W tym roku ja...
          Troche pechowe te nasze pracownicze ciążowe początki bo pierwsza dziewczyna miała problem z łożyskiem, druga całą ciążę "leciała przez ręce", do trzeciej przyplątała się anemia i wszystkie były na zwolnieniach (zresztą bardzo słusznie).
          Szefowa nastawiona jest zatem antyciążowo... aż boję się powiedzieć. Zresztą sama nie wiem, czy się nie wybiorę na zwolnienie. W pracy jest wieczny stres, dziewczynom zdarza się nawet płakać, nie ma nawet chwili przerwy i do tego każą nam przychodzić na nadgodziny.
          Rany, przepraszam, że tak nasmęciłam, ale naprawde nie ma się komu wyżalić na ten pracwniczy koszmarek. Może jako ciężarnej odejmą mi trochę obowiązków...?
          Ufff..
          Pozdrawiam serdecznie!
        • nicolaya79 Re: Info 22.10.04, 20:54
          Będzie dobrze, nie?? Najważniejsza jest teraz Dzidzunia a nie humory moich przełożonych!
          Pozdrawiam i życzę Wam i sobie powodzenia w pracowniczych potyczkach smile

          Nika
          • jaiza uzupełniam listę 23.10.04, 16:50
            1. Jaiza, ciaża w 2 mies. starań, wspomagała się luteiną ale już nie musi,
            > termin porodu 4. 06., mama Łukasza (5.10.2001), wiek 32 lata, widziała
            > Dzidziusia na USG i jego bijące serduszko, problem: infekcja sromu (miejmy
            > nadzieję, że dobiega ku końcowy), pracuje na uczelni, środowisko
            sprzyjające
            > macierzyństwu, widoczny brzuszek i wzrost wagi o 4 kg :0 ,
            > 2. Rengii, ciaża w 2 mies. starań, lubi bociany (miała je przez kilka lat
            tuż za oknem i w końcu realizuja zamówienie), to jej pierwszy dzidziuś, wiek
            31 lat, ma problem z krwiakiem, ale wierzymy, że z tego
            wyjdzie i że jest to niegroźne. Widziała maleństwo w 6 tygodniu - biło
            serduszko.
            > Troche nie po kolei ale, w grudniu bierze ślub z ukochanym - ojcem maleństwa.
            > Termin porodu... Dzień Dziecka smile
            > 3. Lula11, termin 9.06, mama dwóch dziewczynek, 4 letniej Oli i 2 letniej
            > Julki, marzy o synusiu, męczą ja nudności, widać jej już zaokrąglony
            > brzuszek,
            > 4. Rugatek, termin 7.06, mama chłopczyka, widziała Dzidzię na USG,
            > Martagłowacka, 2,5 roku starań, mama Trzylatka - Mateusza,
            > 5. Bloodykisses, termin na początek czerwca, jak inne z nas przepełnia ja
            > szczęście z powodu przyszłego macierzyństwa, widziała dzidziusia na USG,
            > 6. Anna.pamula, termin na początek czerwca,
            > 7. Iwona077, mama Kuby (31.07.2001), miała cukrzycę ciazowa za pierwszym
            > razem, ale oczywiście teraz to się nie powtórzy,
            > 8. Faustynka5, 6 miesięcy starań, ma już Dziecko,
            > 9. Azalea, termin 9 czerwca, pierwsza ciąża, widziała pęcherzyk, miała
            > problemy z plamieniem, ale na szczęście ustało,
            > 10. Asik_76, termin 11.06,
            > 11. Bejbik.lofja, druga ciaża, termin 5.06,
            > 12. Kasiaba1, termin 20 czerwca, mama Zuzi (3 letniej) i Tymka (1,5 roku),
            > 13. Hakidil , wiek 32 lata, widziała pęcherzyk, pracuje w przedszkolu,
            > 14. Lolo09, termin 4 czerwiec, mama 2 letniego Damianka, 29 lat, pracuje w
            > instytucie naukowym PAN, teraz ma zachcianki na rybę,
            > 15. Netka334, mama 3,5 letniego synka, termin w drugiej połowie czerwca,
            > 16. Slonko06, ma mdłości i jest senna, ale szczęśliwa, termin na początek
            > czerwca,
            > 17. Justy 01, termin na początek czerwca,
            > 18. Paulla81, termin na 8.06, senna
            > 19. Nicolaya79, była na USG, wiek 25 lat, termin w polowie czerwca,pierwsze
            > dziecko.Pracuje w bankowosci, w srodowisu
            > niezbyt przyjaznym mlodym mamom sad
            > 20. Sgosia5, mama 2,5 letniej dzidzi - Hani, widziała pęcherzyk, termin
            > 12 .06, wiek 32 lata, pracuje w oświacie,
            > 21. Magdapik, 19.06, trzecia ciąza, mama Agniesi, wspomaga się Duphastonem,
            > 22. Sylikon, pierwsze dziecko, ale ma doświadczenia z opieka nad
            > niemowlakami,
            > 23. Cruk, 26 lat, pierwsza ciaża, cierpi na mdłości (współczujemy), jest
            senna, pracuje w środowisku singli, gdzie ciąza nie jest mile widziana, ale
            jak powiedziała w pracy, wszyscy miło przyjeli wiadomośc, pomysłowa (listy do
            > dziadków),ma psa, lubi nurkować i motocykle,
            > 24. Atatar,
            > 25. Netka334, 3, 5 letni synek,
            > 26. Fasolka, termin 23.06,
            > 27. Ania19752, termin 18.06, mama córci 3,5 letniej, była już na USG,
            > 28. Iwona007, mam chłopczyka 3 letniego, termin 2.06,
            > 29. Idid., termin w połowie czerwca, pierwsza ciąża,
            > 30. Basiak95, ma rocznego synka,
            > 31. Katika0303, rocznik 75, robi w bankowości i pozdrawia Nicolaya79, termin
            7-8 czerwca, mama Michała, 15.03.03, dokucza jej
            > zgaga, ale je migdałki, wczoraj byłam na USG, widzieliśmy dzidziusia i jego
            przepracowite serduszko, wszystko w porządku czego życzy INNYM PRZYSZŁYM
            MAMUSIOM
            > 32. Maretina, po leczeniu, badaniach ? zaciążyła również,
            > 33. Sugarbox, termin 14 czerwca, 10 lat starań, po 30,
            > 34. Kwiatek - max, 32 lata, pierwsza ciaża, termin 5 czerwca, z Bydgoszczy,


            • idid Re: uzupełniam listę 24.10.04, 07:37
              1. Jaiza, ciaża w 2 mies. starań, wspomagała się luteiną ale już nie musi,
              > termin porodu 4. 06., mama Łukasza (5.10.2001), wiek 32 lata, widziała
              > Dzidziusia na USG i jego bijące serduszko, problem: infekcja sromu (miejmy
              > nadzieję, że dobiega ku końcowy), pracuje na uczelni, środowisko
              sprzyjające
              > macierzyństwu, widoczny brzuszek i wzrost wagi o 4 kg :0 ,
              > 2. Rengii, ciaża w 2 mies. starań, lubi bociany (miała je przez kilka lat
              tuż za oknem i w końcu realizuja zamówienie), to jej pierwszy dzidziuś, wiek
              31 lat, ma problem z krwiakiem, ale wierzymy, że z tego
              wyjdzie i że jest to niegroźne. Widziała maleństwo w 6 tygodniu - biło
              serduszko.
              > Troche nie po kolei ale, w grudniu bierze ślub z ukochanym - ojcem maleństwa.
              > Termin porodu... Dzień Dziecka smile
              > 3. Lula11, termin 9.06, mama dwóch dziewczynek, 4 letniej Oli i 2 letniej
              > Julki, marzy o synusiu, męczą ja nudności, widać jej już zaokrąglony
              > brzuszek,
              > 4. Rugatek, termin 7.06, mama chłopczyka, widziała Dzidzię na USG,
              > Martagłowacka, 2,5 roku starań, mama Trzylatka - Mateusza,
              > 5. Bloodykisses, termin na początek czerwca, jak inne z nas przepełnia ja
              > szczęście z powodu przyszłego macierzyństwa, widziała dzidziusia na USG,
              > 6. Anna.pamula, termin na początek czerwca,
              > 7. Iwona077, mama Kuby (31.07.2001), miała cukrzycę ciazowa za pierwszym
              > razem, ale oczywiście teraz to się nie powtórzy,
              > 8. Faustynka5, 6 miesięcy starań, ma już Dziecko,
              > 9. Azalea, termin 9 czerwca, pierwsza ciąża, widziała pęcherzyk, miała
              > problemy z plamieniem, ale na szczęście ustało,
              > 10. Asik_76, termin 11.06,
              > 11. Bejbik.lofja, druga ciaża, termin 5.06,
              > 12. Kasiaba1, termin 20 czerwca, mama Zuzi (3 letniej) i Tymka (1,5 roku),
              > 13. Hakidil , wiek 32 lata, widziała pęcherzyk, pracuje w przedszkolu,
              > 14. Lolo09, termin 4 czerwiec, mama 2 letniego Damianka, 29 lat, pracuje w
              > instytucie naukowym PAN, teraz ma zachcianki na rybę,
              > 15. Netka334, mama 3,5 letniego synka, termin w drugiej połowie czerwca,
              > 16. Slonko06, ma mdłości i jest senna, ale szczęśliwa, termin na początek
              > czerwca,
              > 17. Justy 01, termin na początek czerwca,
              > 18. Paulla81, termin na 8.06, senna
              > 19. Nicolaya79, była na USG, wiek 25 lat, termin w polowie czerwca,pierwsze
              > dziecko.Pracuje w bankowosci, w srodowisu
              > niezbyt przyjaznym mlodym mamom sad
              > 20. Sgosia5, mama 2,5 letniej dzidzi - Hani, widziała pęcherzyk, termin
              > 12 .06, wiek 32 lata, pracuje w oświacie,
              > 21. Magdapik, 19.06, trzecia ciąza, mama Agniesi, wspomaga się Duphastonem,
              > 22. Sylikon, pierwsze dziecko, ale ma doświadczenia z opieka nad
              > niemowlakami,
              > 23. Cruk, 26 lat, pierwsza ciaża, cierpi na mdłości (współczujemy), jest
              senna, pracuje w środowisku singli, gdzie ciąza nie jest mile widziana, ale
              jak powiedziała w pracy, wszyscy miło przyjeli wiadomośc, pomysłowa (listy do
              > dziadków),ma psa, lubi nurkować i motocykle,
              > 24. Atatar,
              > 25. Netka334, 3, 5 letni synek,
              > 26. Fasolka, termin 23.06,
              > 27. Ania19752, termin 18.06, mama córci 3,5 letniej, była już na USG,
              > 28. Iwona007, mam chłopczyka 3 letniego, termin 2.06,
              > 29. Idid, termin w 21.06, pierwsza ciąża, była już na USG, W-wa
              > 30. Basiak95, ma rocznego synka,
              > 31. Katika0303, rocznik 75, robi w bankowości i pozdrawia Nicolaya79, termin
              7-8 czerwca, mama Michała, 15.03.03, dokucza jej
              > zgaga, ale je migdałki, wczoraj byłam na USG, widzieliśmy dzidziusia i jego
              przepracowite serduszko, wszystko w porządku czego życzy INNYM PRZYSZŁYM
              MAMUSIOM
              > 32. Maretina, po leczeniu, badaniach ? zaciążyła również,
              > 33. Sugarbox, termin 14 czerwca, 10 lat starań, po 30,
              > 34. Kwiatek - max, 32 lata, pierwsza ciaża, termin 5 czerwca, z Bydgoszczy,
    • malaga_1 Re: dopisuje sie do czerwcowych mam :-) 23.10.04, 21:31
      Witajcie czerwcowe mamy!
      Na poczatku nie chcialam zapeszac wiec nie dopisywalam sie do Waszej listy.
      Ale mysle ze dzidzia jest juz bezpieczna wiec z wielka przyjemnoscia sie
      dopisuje
      termin 6.6.5 - wg. OM, a wg. USG 5.6.5
      serduszko bije jak nalezy, badanie ok
      przenioslam sie do Was z forum - nieplodnosc po 2 latach staran o piersza
      dzidzie
      i mam z Wami zamiar pozostac do czerwca 2005 i dluzej smile
    • idid Jak się czujecie? 24.10.04, 07:35
      Witajcie dziewczyny ponownie, jestem w 6 tygodniu (w zasadzie go kończę) i cały
      czas od terminu spodziewanej @ mam bóle jakby ona miała nastąpić. Taki męczący,
      monotonny, nie silny ból podbrzusza i jajników.
      Robiłam hcg (w 35dc = 1030, w 38dc 3800) i usg (pęcherzyk obecny tam gdzie
      trzeba). Gin powiedział, że to normalne, że macica się rozciąga.
      Co to może być? Może to całkiem normalne? Kiedy to ustąpi?

      To jest moja 1 ciąża nie wiem czego mam się spodziewać. Poza tym czuję się
      świetnie.

      A jak u Was?
      • lolo09 Re: Jak się czujecie? 24.10.04, 11:13
        hej
        przede wszystkim gratulacje

        ciężko coś radzić bo każda ciąża jest inna. Bóle takie jak opisujesz to
        normalka pod warunkiem że nie są mocne i nie ma plamienia. Ja zaczynam właśnie
        9 tc i dalej od czasu do czasu mam takie pobolewania (zwłaszcza jak zbyt
        intensywniw przeżyję dzień). To moja 2 ciąża ale co dziwne nie pamiętam czy w
        pierwzej też tak miałam.smile))) Zrobiłam się za to bardziej nerwowa, nawet mó mąż
        mnie nie poznaje, bo nie byłam taka przy Damianie.
        Za to na pewno polepszenie nastroju i samopoczucia następuje w 2 trymestrze. Na
        szczeście to jeszcze 4,5 tyg.smile))

        Pozdrawiamsmile)))))
      • cruk problem z oddychaniem 25.10.04, 13:37
        mam zima notoryczne problemy z oddychaniem. Lekarze dopatruja sie w tym jakis
        alergii (mam uczulenie na 2 zwiazki chemiczne, i moze sa w postaci pylow w
        powietrzu(, od malego namawiali mnie na wyjazd z W-fki, gdzies w lesie i
        dzikich miejscach te dolegliwosci sie zmniejszaja, ale generalnie trudno mi
        przespac noc z zatkanymi na wysokosci zatok dziurkami (laryngolog nie znalazl
        nieprawidlowosci). W pracy dodatkowo rozwala mi sluzowke klimatyzacja.

        W ciazy na jej poczatku OCZYWISCIE sie przeziebilam, a raczej wyjechalam
        zawirusowana przez wspolpracownikow na urlop. Niestety dla mnie katar
        oznacza "bujanie" sie z zatkanym - szczegolnie noca - nosem jeszcze przez x-
        czasu.

        Poszperalam na forum (kropli raczej nie wolno stosowac) i znalazlam pare
        informacji na ten temat. dziewczyny z alergiami ciezkimi w okresie pylenia, w
        ciazy, ratuja sie jak moga, ostatecznie siegajac po krople.

        Kupilam sobie SteriMar rekomendowany przez nie roztwor fizjologiczny z soli
        morskiej (fajnie nawilza), ale zatkanego nosa nie odtyka.

        Moze mi powiecie, zebym w paranoje nie popadla. Jakie skutki uboczne i czy moze
        miec dla malenstwa stosowanie (minimalne) kropli do nosa w czasie ciazy?

        Boje sie ze zrobie mu krzywdy, a jednoczesnie zatkany nos powoduje ze sie
        pooottwornie niewysypiam, mecze w nocy i ostatecznie jestem rozdrazniona...
        • lolo09 Re: problem z oddychaniem 25.10.04, 14:36
          hej

          przede wszystkim myslę że powinnaś dryndnąć do lekarza żeby cię uspokoił

          co do kropli to myślę że można. działają przecież miejscowo (pod warunkiem że
          nie wkroplisz 10 i nie połkniesz smile))). Ja w poprzedniej ciąży brałam po 1
          kropli Otrivin 0,05% czyli takie dla dzieci. Potem mój młody kiedy już sterimar
          mu nie pomagał dostał te kropelki od pani doktor (a miał chyba z pół roku).

          Myślę ze w twoim przypadku lepsze będą krople niż niewyspanie itp.
          A próbowałać może inhalacji??????? Moja kumpela tak się leczy do dziś, tylko
          nie wiem co tam wdycha.

          Pozdrawiam i głowa do góry , będzie dobrze????
          • cruk Re: problem z oddychaniem 25.10.04, 15:14
            wiesz, z jednej strony to logiczne, a z drugiej czlowiek drzy o kazdy "drobiazg"
            Ja wlasnie mam otrivin - ten slabszy i w ekstremalnej sytuacji z jego pomocy
            korzystam.

            Inhalacji musze poprobowac znowu, kiedys je stosowalam, ale do nich wroce.

            serdecznie dziekuje za poddtrzymanie na duchu smile

            pewnie, ze bedzie dobrze!!
            • jaiza Witajcie w poniedziałek 25.10.04, 18:50
              Dzisiejszy dzień był bardzo przyjemny, skorzystaliśmy z rodzicami i Łukaszkiem
              z tej pięknej pogody i kilka godzin spędziliśmy w lesie. Ja głównie siedziałam
              lub polegiwałam, Łukasz chodził sobie lub wrzucał kamienie do rzeki a rodzice
              zbierali grzyby. Wróciłam raczej padnięta. W ogóle ostatno jestem strasznie
              poddatna na frustrację, chodze senna i rozdrażniona. Wczoraj po ugotowaniu
              obiadu dla rodziny, zmywaniu, spacerze z Łukim i siedzeniu przy stole musiałam
              mocno zacisnac zęby, żeby nie pokłócić się z męzem w jego imieniny.
              Najgorsze, że przy Trzylatku trzeba być ciagle na nogach, w dodatku Łukasz
              wstaje przed 8 a chodzi spać koło 11, trzeba go karmic, bo niejadek. Dobrze, że
              do pracy chodzę tylko 3 razy w tygodniu i to chyba bardziej po to, żeby
              odpocząć. Jak mąż przychodzi ok. 19 z pracy to nie mam już sił i ochoty podac
              mu obiadu. Prasowanie lezy. A to dopiero początek ciązy. Jak sobie radzicie
              mamy starszaków? Jednak druga ciaza to nie to co pierwsza, można było sobie
              polegiwać, pospać do 10. Ale się wyżaliłam ... I.
              • lolo09 Re: Witajcie w poniedziałek 25.10.04, 18:59
                hej
                ja bardzo podobnie znoszę drugą ciążę
                mąż mnie nie poznaje
                ostatnio się wkurzyłam że jak już zjechał do domu na weekend to tez mi nie
                pomaga bo raczył się rozchorować::::::smile)))))))
                mam nadzieje ze za 4 tyg mi przejdzie
                mój dwulatek też daje mi popalić. Na szczęście chodzi do żłobka, więć kiedy
                zerwę się z pracy wcześniej to ndrabiam zaległości "domowe" lub po prostu
                leniuchuję. Choć kiedy koło 21 nie chce iść spać ciężko mi mówić do niego
                spokojnym tonem sad((((
                ale nic to najważniejsze ze zdrowie dopisuje
                no i w środę idę na drugie usg to się może trochę wyluzuję, bo zaczynam się
                zamartwiać czy wszystko ok.

                no to tyle, też się trochę pożaliłam smile)))))))

                buziaczki dla wszystkich brzuszków
            • lolo09 Re: problem z oddychaniem 25.10.04, 18:52
              nie ma za co
              w końcu po to tu jesteśmy
              smile))))))
              • magdapik Bardzo się martwię 25.10.04, 19:43
                Witajcie dziewczyny. Długo mnie nie było, ale miałam problemy z komputerem. Już
                jest ok. Dzisiejszy dzień spędziłam na przeczytaniu zaległości. Trochę tago
                było. No ale już jestem na bieżąco.

                W zeszłym tyg. odebrałam wyniki badań. Wszystko było ok. W czwartek czyli 5
                tydz. i 5 dc wybrałam się do gina. Jak wcześniej pisałam o tym że jestem w
                ciąży i to prawidłowej potrafi przekonać mnie USG. Od koleżanki dowiedziałam
                się, że ten mój ginu od paru tygodni ma nową końcówkę USG podobno bardzo czułą.
                Zaczął oczywiście od USG. Powiedział że będziemy oglądać serduszko. Po paru
                sekundach przekręcił w moją stronę monitor i objaśnia tu pęcherz płodowy (na
                szczęście w macicy) a tu pole płodowe długości 4 mm. I tyle. A ja się pytam to
                co serca nie widać? A on na to że to jest jeszcze bardzo wczesna ciąża. Trochę
                się załamałam. Potem założył mi kartę ciąży, zważył, zmierzył ciśnienie, kazał
                dalej brać Duphaston i zwiększył kwas foliowy do 15 mg. Zaprosił ponownie na
                wizytę za 3-4 tyg. Tak właśnie powiedział. Gdyby było wszystko ok to przecież
                następna wizyta powinna być za 4 tyg. Poza tym taka duża dawka kwasu foliowego
                i to dopiero teraz. Bardzo się martwię. Nie wiem jak wytrzymam jeszcze tyle dni
                w niepewności. Pewnie, że czytałam o tym jak właśnie w tym okresie ciąży nie
                było widać serca, ale on ma przecież dobry sprzęt i zresztą nastwił się na
                oglądanie serca wiedząc który to tydzień ciąży. Staram się teraz już o tym tak
                dużo nie myśleć bo wiadomo stres nie jest teraz wskazany, ale co przeszłam to
                przeszłam i miałam naprawdę czarne myśli.

                Poza tym mam okropne nudności trwające cały dzień (nasilają się wieczorem).
                Dobrze przynajmniej, że nie wymiotuję.

                Pozdrawiam Was wszystkie i fasolki też.
                • lolo09 Re: Bardzo się martwię 25.10.04, 22:52
                  głowa do góry

                  wiem co przeżywasz bo sama czuję to samo, tyle że moja druga wizyta już za 2
                  dni. Jestem mniej więcej 3 tyg. przed tobą i na 1 usg też było widać tylko jajo
                  wielkości groszka (więc podobnie). Ponadto jesteś pewna terminu
                  zapłodnienia?????? bo może fasolka jest młodsza niż wynika z OM. Moja np. jest
                  młodsza o 6 dni (owu 20 dc) więc powinnam być w 10tc a jestem w 9.

                  w środę napiszę co i jak, ale na pewno będzie ok

                  pozdrawiam smile)))))))))
                • gagat101 madziu 25.10.04, 23:28
                  przeczytalam post w pamietniku i mam pytanko do ciebie czy na 100% jestes pewna
                  kiedy nastapiło zapłodnienie ??? moze nastapilo pozniej niz owulacja i dlatego
                  mniejszy zarodek ?? nie przejmuj sie albo dla spokojnosci idz na inne usg moze
                  facet ma nowy sprzed ale nie bardzo sie zna ??? zmartwienie to ostatnia rzecz
                  ktora powinna zaplątac twoja głowe !!!! pomysl lepiej ze za kilka mies bedziesz
                  robic liste ubranek, smioszkow, kocykow, termosikow, smoczkow .....
                  wszystkim Wam zycze wytrwałosci do czerwca !!!!!
                  • madziulaz I ja sie dopisuje:)) 26.10.04, 11:59
                    Lekarz wprawdzie nie wyznaczyl mi terminu..ale z moich obliczen wynika ze
                    bedzie to koniec czerwcasmile)
                    Ostatnia @ byla 19 września, owulacja 4 października (monitorowana), w ubieglym
                    tygodniu zrobilam test wyszly piekne kreseczki..we wtorek bHCG-216, we czwartek-
                    425,3, wczoraj 1945...Wczoraj tez zrobili mi usg, pecherzyk jest w jamie macicy
                    i na razie tyle..kolejne mam zrobic nie wczesniej niz za 2 tygodnie.
                    Do tego czasu dwa razy dziennie Duphaston
                    Ciesze sie ogromnie, choc moja lekarka powiedziala ze to sam poczatek i zeby
                    sie zbytnio nie cieszyc..
                    Ale ja juz nie umiem..serce mi sie raduje i najchetniej calemu swiatu bym to
                    oglosila..
                    Pozdrawiam Was serdecznie
                    Magda
                    • magdapik Dziękuję za słowa otuchy 26.10.04, 12:50
                      Do lolo09 i gagat101
                      Tym bardziej się martwię, że cykle mam krótkie i owu najczęściej była w 12dc,
                      chyba że tym razem się opóżniła ale z temperatury wynikało że raczej nie. Mój
                      ginu brał pod uwagę przecież typowy cykl czyli owu w 14dc. Specjalistą jest
                      dobrym zresztą jako drugą specjalność wykonuje właśnie USG w szpitalu. Sama nie
                      wiem czy stresować się następnym USG. Chyba trochę poczekam i dopiero pójdę jak
                      juz na 100% powinno być widać. Zresztą w mojej książce z którą przechodziłam
                      przez każdą ciążę jest napisane, że w 6 tyg CZASEM można zobaczyć bijące
                      serduszko.
                      • gagat100 Re: Dziękuję za słowa otuchy 26.10.04, 14:31
                        madziu , wejdz na trudna ciaze tam dziewczyny pisza ze serduszko slychac w
                        7/8tc pewnie ze w ksiazkach jest inaczej napisane ale nie kazda ciaza
                        jest "ksiazkowa" bedzie dobrze !!!!!!!!
                      • lolo09 Re: Dziękuję za słowa otuchy 26.10.04, 18:11
                        na pocieszenie powiem ci jeszcze że czytałam przypadki innych dziewczyn forum.
                        U nich też serducho pojawiało się póżniej (rekord w 10 tyg, dziewczyna już
                        miała iść na zabieg). Po prostu ich fasolki stratowały trochę później lub słabo
                        było widać (gdzieś się chowały). Poczekaj jeszcze tydzień i aj kjuż nie
                        będziesz mogła wytrzymać to idź do gina i mu powiedz że się martiwsz. Mój się
                        uśmiechnął jak zapytałam czy mogę przyjśc 27 bo do 3.11 nie wytrzymam.

                        buziakismile)))))
                        • magdapik Re: Dziękuję za słowa otuchy 26.10.04, 19:17
                          Jeszcze raz Wam dziękuję. Już mi trochę lepiej. Poczytałam trochę postów na
                          forum i może do przyszłego tygodnia wytrzymam. Pozdrawiam
                          • sgosia5 Re: Dziękuję za słowa otuchy 26.10.04, 22:02
                            Ja też Cię pocieszę, na pierwszym USG byłam w 5 tc. 1 dc i też nie słyszałam
                            serducha, lekarz wcale nawet nie wspomniał, że mam się tym martwić a i mnie do
                            głowy to nie przyszło. Biorę elevit i folik (razem chyba 12 mg o ile nie
                            pomyliłam jednostek) i musi być OK. Zwłaszcza, że od ok. trzech dni mam
                            strrraszne mdłości, od rana do wieczora, a to podobo bardzo dobry objaw w ciąży
                            (chyba to wymyślił jakiś facet, bo jakby tego doświadczył, to zmieniłby
                            zdanie...), po prostu kac-gigant z zawrotami głowy, ale na razie bez
                            haftowania. Jest mi bardzo słabo, ciągle chce mi się spać a w nocy budzę się
                            ok. czwartej i nie moge zasnąć albo śpię i ciągle sie budzę. Jestem wykończona,
                            bo moja 2,5 latka też daje mi popalić, właśnie definitywnie zrezygnowała ze
                            spania w dzień i ciągle odmawia załatwiania się na nocniksad A ciągle też
                            jestem sama do 19-tej, bo babcia wróciła do domu.
                            Byle do grudnia, może to minie...
                            Jeszcze się Wam pochwalę, choć to trochę tajemnica, że moja rodzona siostra też
                            jest w ciąży i nasz przew. termin różni się o jeden dzień! A daje głowę, że się
                            nie umawiałyśmy! W pracy jeszcze nie powiedziała, więc cicho-sza!
                            • magdapik Re: Dziękuję za słowa otuchy 26.10.04, 22:34
                              Teraz Gosiu już dużo lepiej. Miło mi się zrobiło po przeczytaniu Twojego postu.
                              Może nie powinnam sie tak tym bardzo przejmować.
                              U mnie podobne mdłości jak u Ciebie i też jestem z moją 2,5 latką do 19 sama
                              (mąż czasem wpada w ciągu dnia). Moja zrezygnowała ze spania w dzień jak
                              skończyła 1,5 roku, tak że właściwie cały dzień muszę jej organizować i to mnie
                              teraz najbardziej osłabia. W poprzedniej ciąży bardzo dużo spałam i w ogóle
                              odkąd byłam na zwolnieniu to większość dnia polegiwałam. Teraz to niemożliwe i
                              tak już chyba będzie do końca i mam nadzieję że do czerwca.
                            • cruk zwolnienie 27.10.04, 11:40
                              sledzicie moze watek na Forum o Lewych Zwolnieniach?
                              co o tym myslicie?

                              planujecie isc/ musicie isc na zwolnienie?

                              ja sie na razie czuje dobrze i nie planuje zwolnien, poza tym ze spie - do
                              oporu - i spalabym, jakby mi powolili, mam tylko mdlosci, ktore nie koncza
                              sie "hodowla drobiu krolewskiego (pawi)" smile))

                              strasznie przezywalam moment powiedzienia szefowi i (bo musialam w koncu)
                              zespolowi.. ale tak dlugo jak zdrowie, dzidzia i otoczenie/okolicznosci mi
                              pozwola chce aktywnie uczestniczyc w zyciu firmy..

                              z drugiej strony atmosfera wokol ciaz u mnie w korporacji wynika z zachowan
                              kobiet w ciazy. Na etatach jest x-mam ktore coraz to donosza kolejne zwolnienia
                              lekarskie, swietnie wygladajac, czujac sie etc. Firma zatrudnia kolejnych
                              pracownikow na zastepstwo (wspolpraca), a dziewczyny kolejny rok sa na
                              zwolnieniach/urlopach i zazwyczaj z nich nie wracaja.

                              Efekt jest taki, ze przez "symulantki" i leserki, dziewczyny inne maja liczne
                              nieprzyjemnosci..
                              • anna.michal Witam 27.10.04, 13:58
                                Witam wszystkie czerwcówki 2005 i dopisuję się do klubu.
                                Dzisiaj stuknął 7 tydzień - termin na 15.06.
                                Mam już jednego malucha, który szaleje po całym mieszkaniu i nie tylko. Na
                                szczęście śpi jeszcze po południu, chociaż dla równowagi budzi się w nocy.
                                Mieszkam w Krakowie.

                                Samopoczucie ok. Zero "atrakcji" ciążowych typu nudności, wymioty i inne.
                                Zresztą przy Michałku też tak było. Badania mam ok, tyle że dzisiaj dostałam
                                recepte na specjalne gałeczki, bo niestety przyplątała się jakaś wredna i nikomu
                                nie potrzebna infekcja bakteryjna. Mam nadzieję, że fasolce ona nie zaszkodzi.

                                Pozdrawiam

                                Ania

                                ----------------------
                                Michałek (06.05.2002)
                              • jaiza Re: zwolnienie 28.10.04, 12:45
                                Nie chciałabym isć na zwolnienie, bo ja w pracy odpoczywam smile
    • lolo09 Nareszcie widziałam serducho!!!!!!!!!!! 27.10.04, 22:46
      Witajcie

      dziś wreszcie byłam na 2 usg. Co prawda mój lekarz był chory, ale ciekawość
      była silniejsza ode mnie. USG robiła mi miła pani doktor, choć słabo znała się
      na sprzęcie. Najważniejsze że było serducho i to jakie!!!!!! Maluch ma 11,8 mm,
      ale pani doktor go źle zmierzyła , dopiero jak wyskoczyło że to 8 tydzień to
      powiedziała że spokojnie 3 mm jeszcze możemy dodać, bo jest blisko łożyska i
      źle zapunktowała (na szczęście mam zdjęcie i w domciu obliczyłam sobie
      dokładnie że ma około 16 mm, podczas badania nie chciałam jej zwracać
      uwagi smile)))). Pobrała mi jeszcze cytologię i już.
      Teraz kolejna wizyta za 4 tyg, ale mam nadziejeę że mój doktor nie zachoruje bo
      skończę wtedy 3 miesiące więc usg jest dosyć ważne.

      co do zwolnień to pani doktor pytała czy nie chcę zwolnienia. Na razie
      powiedziałam że nie.

      No i jakoś nerwy mi przeszły..... Dziś pokazałam zdjęcie przyjaciólce i
      powiedziałam ze jak wszystko będzie dobrze to będzie matką chrzestną tej
      fasolki. Strasznie się ucieszyłasmile))))

      pozdrawiam wszystkie mamusie a szczególnie te które jeszcze są w niepewności
      (ja też 3 tygodnie temu (w 6 tc) widziałam tylko pęcherzyk ciążowy bez zarodka)

      trzymajcie się ciepło, idzie ochłodzenie
      • jaiza uzupełniam listę 28.10.04, 11:20
        Jaiza, ciaża w 2 mies. starań, wspomagała się luteiną ale już nie musi,
        > termin porodu 4. 06., mama Łukasza (5.10.2001), wiek 32 lata, widziała
        > Dzidziusia na USG i jego bijące serduszko, problem: infekcja sromu (miejmy
        > nadzieję, że dobiega ku końcowy), pracuje na uczelni, środowisko
        sprzyjające
        > macierzyństwu, widoczny brzuszek i wzrost wagi o 4 kg :0 ,
        > 2. Rengii, ciaża w 2 mies. starań, lubi bociany (miała je przez kilka lat
        tuż za oknem i w końcu realizuja zamówienie), to jej pierwszy dzidziuś, wiek
        31 lat, ma problem z krwiakiem, ale wierzymy, że z tego
        wyjdzie i że jest to niegroźne. Widziała maleństwo w 6 tygodniu - biło
        serduszko.
        > Troche nie po kolei ale, w grudniu bierze ślub z ukochanym - ojcem maleństwa.
        > Termin porodu... Dzień Dziecka smile
        > 3. Lula11, termin 9.06, mama dwóch dziewczynek, 4 letniej Oli i 2 letniej
        > Julki, marzy o synusiu, męczą ja nudności, widać jej już zaokrąglony
        > brzuszek,
        > 4. Rugatek, termin 7.06, mama chłopczyka, widziała Dzidzię na USG,
        > Martagłowacka, 2,5 roku starań, mama Trzylatka - Mateusza,
        > 5. Bloodykisses, termin na początek czerwca, jak inne z nas przepełnia ja
        > szczęście z powodu przyszłego macierzyństwa, widziała dzidziusia na USG,
        > 6. Anna.pamula, termin na początek czerwca,
        > 7. Iwona077, mama Kuby (31.07.2001), miała cukrzycę ciazowa za pierwszym
        > razem, ale oczywiście teraz to się nie powtórzy,
        > 8. Faustynka5, 6 miesięcy starań, ma już Dziecko,
        > 9. Azalea, termin 9 czerwca, pierwsza ciąża, widziała pęcherzyk, miała
        > problemy z plamieniem, ale na szczęście ustało,
        > 10. Asik_76, termin 11.06,
        > 11. Bejbik.lofja, druga ciaża, termin 5.06,
        > 12. Kasiaba1, termin 20 czerwca, mama Zuzi (3 letniej) i Tymka (1,5 roku),
        > 13. Hakidil , wiek 32 lata, widziała pęcherzyk, pracuje w przedszkolu,
        > 14. Lolo09, termin 4 czerwiec, mama 2 letniego Damianka, 29 lat, pracuje w
        > instytucie naukowym PAN, teraz ma zachcianki na rybę, była na drugim USG,
        dzidzia ma ok. 16 mm
        > 15. Netka334, mama 3,5 letniego synka, termin w drugiej połowie czerwca,
        > 16. Slonko06, ma mdłości i jest senna, ale szczęśliwa, termin na początek
        > czerwca,
        > 17. Justy 01, termin na początek czerwca,
        > 18. Paulla81, termin na 8.06, senna
        > 19. Nicolaya79, była na USG, wiek 25 lat, termin w polowie czerwca,pierwsze
        > dziecko.Pracuje w bankowosci, w srodowisu
        > niezbyt przyjaznym mlodym mamom sad
        > 20. Sgosia5, mama 2,5 letniej dzidzi - Hani, widziała pęcherzyk, termin
        > 12 .06, wiek 32 lata, pracuje w oświacie,
        > 21. Magdapik, 19.06, trzecia ciąza, mama Agniesi, wspomaga się Duphastonem,
        > 22. Sylikon, pierwsze dziecko, ale ma doświadczenia z opieka nad
        > niemowlakami,
        > 23. Cruk, 26 lat, pierwsza ciaża, cierpi na mdłości (współczujemy), jest
        senna, pracuje w środowisku singli, gdzie ciąza nie jest mile widziana, ale
        jak powiedziała w pracy, wszyscy miło przyjeli wiadomośc, pomysłowa (listy do
        > dziadków),ma psa, lubi nurkować i motocykle,
        > 24. Atatar,
        > 25. Netka334, 3, 5 letni synek,
        > 26. Fasolka, termin 23.06,
        > 27. Ania19752, termin 18.06, mama córci 3,5 letniej, była już na USG,
        > 28. Iwona007, mam chłopczyka 3 letniego, termin 2.06,
        > 29. Idid, termin w 21.06, pierwsza ciąża, była już na USG, W-wa
        > 30. Basiak95, ma rocznego synka,
        > 31. Katika0303, rocznik 75, robi w bankowości i pozdrawia Nicolaya79, termin
        7-8 czerwca, mama Michała, 15.03.03, dokucza jej
        > zgaga, ale je migdałki, wczoraj byłam na USG, widzieliśmy dzidziusia i jego
        przepracowite serduszko, wszystko w porządku czego życzy INNYM PRZYSZŁYM
        MAMUSIOM
        > 32. Maretina, po leczeniu, badaniach ? zaciążyła również,
        > 33. Sugarbox, termin 14 czerwca, 10 lat starań, po 30,
        > 34. Kwiatek - max, 32 lata, pierwsza ciaża, termin 5 czerwca, z Bydgoszczy,
        35. madziulaz, termin koniec czerwca, bardzo sie cieszy
        36. malaga_1, pierwsza dzidzia po 2 latach starań (gratulujemy!!!), termin
        6czerwca

        Dziewczyny, dopisujcie do siebie nowe wiadomosci (kopiuj, dopisz).
        Nowe Przyszłe mamy dopiszcie sie też.

        • sylkon Re: uzupełniam listę 28.10.04, 14:00
          Chciałabym coś o sobie jeszcze napisać. Po pierwsze SYLKON a nie silikon, choć
          może ciekawiej. 24 lata, pierwsze dzieciątko,zaplanowane, bardzo chciane, nie
          tylko przeze mnie i przez męża, ale cała rodzina naciskała, szczególnie
          teściowie, którzy nie mają jeszcze wnuka. Widzieliśmy dzieciątko, jego bijące
          serce, wszystko jest z nim w jak najlepszym pożądku. Jestem tuż po studiach,
          ale pracuję z dzieciakami, niestety bardzo często zasmarkanymi. W ten weekend
          podzieliliśmy się dobrą nowiną z rodzicami. Mięliśmy większą tremę niż przed
          pierwszym USG. Dzieciątko skończyło 8 tydzień i ma się dobrze. Podejrzewam, że
          będzie dziwczynka. Ale do końca nie jestem pewna. Okazało się za to, że mój mąż
          ma kobiecą intuicję i czuje, że to będzie chłopak, ponieważ w jego rodzinie od
          pokoleń pierwsi rodzą się chłopcy. Jedno jest pewne - na początku czerwca
          powiększy nam się rodzina. I to jest majważniejsze. Pozdrawiam. S.
        • lolo09 dzieki jaiza 28.10.04, 21:56
          mialam to zrobić dziś smile))))))
    • jaiza o posiewach 28.10.04, 11:30
      Własnie dzisiaj idę na posiew, po wybraniu nystatyny i tak troche mnie swędzi.
      Ponadto posiewy są wskazane do zrobienia w każdym trymestrze. Ciekawe co tam
      wykryją.
      Proszę, przeczytajcie też ten watek:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=16948594.
      Mnie tez przy Łukaszku w 34 tygodniu (bezobjawowo)w posiewie wyszła ecoli i jak
      były z nim pronlemy min. podejrzenie o zapalenie opon mózgowych, to mimo mojego
      wyleczenia wskazywano zarażenie wewnatrzmaciczne. Nie chce Was straszyc, ale
      nie zaniedbujcie. i.
    • jaiza Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 28.10.04, 11:33
      Może teraz wejdzie:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=16948594
    • jaiza i jeszcze o posiewach 28.10.04, 12:28
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=17096783
      przeczytajcie też to co wyżej.

      Ja chyba zrobie sobie i posiew z szyjki i z pochwy.
      Dam znać jak bedę mieć wyniki. I.
    • jaiza dla Magdypik o wczesnym USG 28.10.04, 12:42
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23275&w=16205515
      to dla Magdypik i innych dziewczyn zaniepokojonych wczesnym USG
      • jaiza uzupełniam listę 28.10.04, 19:45
        1.Jaiza, ciaża w 2 mies. starań, wspomagała się luteiną ale już nie musi,
        > termin porodu 4. 06., mama Łukasza (5.10.2001), wiek 32 lata, widziała
        > Dzidziusia na USG i jego bijące serduszko, problem: infekcja sromu (miejmy
        > nadzieję, że dobiega ku końcowy), pracuje na uczelni, środowisko
        sprzyjające
        > macierzyństwu, widoczny brzuszek i wzrost wagi o 4 kg :0 ,
        > 2. Rengii, ciaża w 2 mies. starań, lubi bociany (miała je przez kilka lat
        tuż za oknem i w końcu realizuja zamówienie), to jej pierwszy dzidziuś, wiek
        31 lat, ma problem z krwiakiem, ale wierzymy, że z tego
        wyjdzie i że jest to niegroźne. Widziała maleństwo w 6 tygodniu - biło
        serduszko.
        > Troche nie po kolei ale, w grudniu bierze ślub z ukochanym - ojcem maleństwa.
        > Termin porodu... Dzień Dziecka smile
        > 3. Lula11, termin 9.06, mama dwóch dziewczynek, 4 letniej Oli i 2 letniej
        > Julki, marzy o synusiu, męczą ja nudności, widać jej już zaokrąglony
        > brzuszek,
        > 4. Rugatek, termin 7.06, mama chłopczyka, widziała Dzidzię na USG,
        > Martagłowacka, 2,5 roku starań, mama Trzylatka - Mateusza,
        > 5. Bloodykisses, termin na początek czerwca, jak inne z nas przepełnia ja
        > szczęście z powodu przyszłego macierzyństwa, widziała dzidziusia na USG,
        > 6. Anna.pamula, termin na początek czerwca,
        > 7. Iwona077, mama Kuby (31.07.2001), miała cukrzycę ciazowa za pierwszym
        > razem, ale oczywiście teraz to się nie powtórzy,
        > 8. Faustynka5, 6 miesięcy starań, ma już Dziecko,
        > 9. Azalea, termin 9 czerwca, pierwsza ciąża, widziała pęcherzyk, miała
        > problemy z plamieniem, ale na szczęście ustało,
        > 10. Asik_76, termin 11.06,
        > 11. Bejbik.lofja, druga ciaża, termin 5.06,
        > 12. Kasiaba1, termin 20 czerwca, mama Zuzi (3 letniej) i Tymka (1,5 roku),
        > 13. Hakidil , wiek 32 lata, widziała pęcherzyk, pracuje w przedszkolu,
        > 14. Lolo09, termin 4 czerwiec, mama 2 letniego Damianka, 29 lat, pracuje w
        > instytucie naukowym PAN, teraz ma zachcianki na rybę, była na drugim USG,
        dzidzia ma ok. 16 mm
        > 15. Netka334, mama 3,5 letniego synka, termin w drugiej połowie czerwca,
        > 16. Slonko06, ma mdłości i jest senna, ale szczęśliwa, termin na początek
        > czerwca,
        > 17. Justy 01, termin na początek czerwca,
        > 18. Paulla81, termin na 8.06, senna
        > 19. Nicolaya79, była na USG, wiek 25 lat, termin w polowie czerwca,pierwsze
        > dziecko.Pracuje w bankowosci, w srodowisu
        > niezbyt przyjaznym mlodym mamom sad
        > 20. Sgosia5, mama 2,5 letniej dzidzi - Hani, widziała pęcherzyk, termin
        > 12 .06, wiek 32 lata, pracuje w oświacie,
        > 21. Magdapik, 19.06, trzecia ciąza, mama Agniesi, wspomaga się Duphastonem,
        > 22. Sylkon, pierwsze dziecko, wyczekiwane przez całą rodzinkę, ma 24 lata,
        termin na początek czerwca, z mezem widzieli już dzidziunia i jego bijace
        serduszko,
        > 23. Cruk, 26 lat, pierwsza ciaża, cierpi na mdłości (współczujemy), jest
        senna, pracuje w środowisku singli, gdzie ciąza nie jest mile widziana, ale
        jak powiedziała w pracy, wszyscy miło przyjeli wiadomośc, pomysłowa (listy do
        > dziadków),ma psa, lubi nurkować i motocykle,
        > 24. Atatar,
        > 25. Netka334, 3, 5 letni synek,
        > 26. Fasolka, termin 23.06,
        > 27. Ania19752, termin 18.06, mama córci 3,5 letniej, była już na USG,
        > 28. Iwona007, mam chłopczyka 3 letniego, termin 2.06,
        > 29. Idid, termin w 21.06, pierwsza ciąża, była już na USG, W-wa
        > 30. Basiak95, ma rocznego synka,
        > 31. Katika0303, rocznik 75, robi w bankowości i pozdrawia Nicolaya79, termin
        7-8 czerwca, mama Michała, 15.03.03, dokucza jej
        > zgaga, ale je migdałki, wczoraj byłam na USG, widzieliśmy dzidziusia i jego
        przepracowite serduszko, wszystko w porządku czego życzy INNYM PRZYSZŁYM
        MAMUSIOM
        > 32. Maretina, po leczeniu, badaniach ? zaciążyła również,
        > 33. Sugarbox, termin 14 czerwca, 10 lat starań, po 30,
        > 34. Kwiatek - max, 32 lata, pierwsza ciaża, termin 5 czerwca, z Bydgoszczy,
        35. madziulaz, termin koniec czerwca, bardzo sie cieszy
        36. malaga_1, pierwsza dzidzia po 2 latach starań (gratulujemy!!!), termin
        6czerwca
        • jaiza po wymazie 28.10.04, 19:51
          Zrobiłam wymaz z pochwy, tak doradziła mi Pani laborantka, podobno nie ma sensu
          robic z obu miejsc: z pochwy i szyjki, jeśli coś będzie to to samo w obu.
          Lepiej już zrobić badanie bakteriologiczne z moczu (rannego). W laboratorium
          prywatnym, czynnym po południu (miozna więc iśc po pracy) kosztowało to 20 zł.
          Pani pobrała i spojrzała od razu pod mikroskop, stwierdzając, że rzęsistka nie
          ma ani leukocytów. Pozostałe paskuctwa (bakterie i drożdże) muszą mieć czas, by
          wyrosnąć. Po wynik idę więc we wtorek.
          Co tu taka cisza, czyżby wszyscy przenieśli sie na prywatne? I.
        • andrzejowa Re: uzupełniam listę 29.10.04, 09:01
          jaiza napisała:

          > 1.Jaiza, ciaża w 2 mies. starań, wspomagała się luteiną ale już nie musi,
          > > termin porodu 4. 06., mama Łukasza (5.10.2001), wiek 32 lata, widziała
          > > Dzidziusia na USG i jego bijące serduszko, problem: infekcja sromu (miejm
          > y
          > > nadzieję, że dobiega ku końcowy), pracuje na uczelni, środowisko
          > sprzyjające
          > > macierzyństwu, widoczny brzuszek i wzrost wagi o 4 kg :0 ,
          > > 2. Rengii, ciaża w 2 mies. starań, lubi bociany (miała je przez kilka lat
          >
          > tuż za oknem i w końcu realizuja zamówienie), to jej pierwszy dzidziuś, wiek
          > 31 lat, ma problem z krwiakiem, ale wierzymy, że z tego
          > wyjdzie i że jest to niegroźne. Widziała maleństwo w 6 tygodniu - biło
          > serduszko.
          > > Troche nie po kolei ale, w grudniu bierze ślub z ukochanym - ojcem maleńs
          > twa.
          > > Termin porodu... Dzień Dziecka smile
          > > 3. Lula11, termin 9.06, mama dwóch dziewczynek, 4 letniej Oli i 2 letniej
          >
          > > Julki, marzy o synusiu, męczą ja nudności, widać jej już zaokrąglony
          > > brzuszek,
          > > 4. Rugatek, termin 7.06, mama chłopczyka, widziała Dzidzię na USG,
          > > Martagłowacka, 2,5 roku starań, mama Trzylatka - Mateusza,
          > > 5. Bloodykisses, termin na początek czerwca, jak inne z nas przepełnia ja
          >
          > > szczęście z powodu przyszłego macierzyństwa, widziała dzidziusia na USG,
          > > 6. Anna.pamula, termin na początek czerwca,
          > > 7. Iwona077, mama Kuby (31.07.2001), miała cukrzycę ciazowa za pierwszym
          > > razem, ale oczywiście teraz to się nie powtórzy,
          > > 8. Faustynka5, 6 miesięcy starań, ma już Dziecko,
          > > 9. Azalea, termin 9 czerwca, pierwsza ciąża, widziała pęcherzyk, miała
          > > problemy z plamieniem, ale na szczęście ustało,
          > > 10. Asik_76, termin 11.06,
          > > 11. Bejbik.lofja, druga ciaża, termin 5.06,
          > > 12. Kasiaba1, termin 20 czerwca, mama Zuzi (3 letniej) i Tymka (1,5 roku)
          > ,
          > > 13. Hakidil , wiek 32 lata, widziała pęcherzyk, pracuje w przedszkolu,
          > > 14. Lolo09, termin 4 czerwiec, mama 2 letniego Damianka, 29 lat, pracuje
          > w
          > > instytucie naukowym PAN, teraz ma zachcianki na rybę, była na drugim USG,
          >
          > dzidzia ma ok. 16 mm
          > > 15. Netka334, mama 3,5 letniego synka, termin w drugiej połowie czerwca,
          > > 16. Slonko06, ma mdłości i jest senna, ale szczęśliwa, termin na początek
          >
          > > czerwca,
          > > 17. Justy 01, termin na początek czerwca,
          > > 18. Paulla81, termin na 8.06, senna
          > > 19. Nicolaya79, była na USG, wiek 25 lat, termin w polowie czerwca,pierws
          > ze
          > > dziecko.Pracuje w bankowosci, w srodowisu
          > > niezbyt przyjaznym mlodym mamom sad
          > > 20. Sgosia5, mama 2,5 letniej dzidzi - Hani, widziała pęcherzyk, termin
          > > 12 .06, wiek 32 lata, pracuje w oświacie,
          > > 21. Magdapik, 19.06, trzecia ciąza, mama Agniesi, wspomaga się Duphastone
          > m,
          > > 22. Sylkon, pierwsze dziecko, wyczekiwane przez całą rodzinkę, ma 24 lata
          > ,
          > termin na początek czerwca, z mezem widzieli już dzidziunia i jego bijace
          > serduszko,
          > > 23. Cruk, 26 lat, pierwsza ciaża, cierpi na mdłości (współczujemy), jest
          > senna, pracuje w środowisku singli, gdzie ciąza nie jest mile widziana, ale
          > jak powiedziała w pracy, wszyscy miło przyjeli wiadomośc, pomysłowa (listy do
          > > dziadków),ma psa, lubi nurkować i motocykle,
          > > 24. Atatar,
          > > 25. Netka334, 3, 5 letni synek,
          > > 26. Fasolka, termin 23.06,
          > > 27. Ania19752, termin 18.06, mama córci 3,5 letniej, była już na USG,
          > > 28. Iwona007, mam chłopczyka 3 letniego, termin 2.06,
          > > 29. Idid, termin w 21.06, pierwsza ciąża, była już na USG, W-wa
          > > 30. Basiak95, ma rocznego synka,
          > > 31. Katika0303, rocznik 75, robi w bankowości i pozdrawia Nicolaya79, ter
          > min
          > 7-8 czerwca, mama Michała, 15.03.03, dokucza jej
          > > zgaga, ale je migdałki, wczoraj byłam na USG, widzieliśmy dzidziusia i je
          > go
          > przepracowite serduszko, wszystko w porządku czego życzy INNYM PRZYSZŁYM
          > MAMUSIOM
          > > 32. Maretina, po leczeniu, badaniach ? zaciążyła również,
          > > 33. Sugarbox, termin 14 czerwca, 10 lat starań, po 30,
          > > 34. Kwiatek - max, 32 lata, pierwsza ciaża, termin 5 czerwca, z Bydgoszcz
          > y,
          > 35. madziulaz, termin koniec czerwca, bardzo sie cieszy
          > 36. malaga_1, pierwsza dzidzia po 2 latach starań (gratulujemy!!!), termin
          > 6czerwca
          37. andrzejowa, termin - czerwiec; teraz troche niespokojna, bo Malnestwa nie bylo wczoraj na USG (kalendarz mowi, ze to 6tc, badanie bhCG - od 3 do 5) , ale szczesliwa i pelna nadziei, ze wszystko bedzie JAK NAJLEPIEJ
          • nonu Re: uzupełniam listę 30.10.04, 18:03
            1.Jaiza, ciaża w 2 mies. starań, wspomagała się luteiną ale już nie musi,
            > > termin porodu 4. 06., mama Łukasza (5.10.2001), wiek 32 lata, widziała
            > > Dzidziusia na USG i jego bijące serduszko, problem: infekcja sromu (miejm
            > y
            > > nadzieję, że dobiega ku końcowy), pracuje na uczelni, środowisko
            > sprzyjające
            > > macierzyństwu, widoczny brzuszek i wzrost wagi o 4 kg :0 ,
            > > 2. Rengii, ciaża w 2 mies. starań, lubi bociany (miała je przez kilka lat
            >
            > tuż za oknem i w końcu realizuja zamówienie), to jej pierwszy dzidziuś, wiek
            > 31 lat, ma problem z krwiakiem, ale wierzymy, że z tego
            > wyjdzie i że jest to niegroźne. Widziała maleństwo w 6 tygodniu - biło
            > serduszko.
            > > Troche nie po kolei ale, w grudniu bierze ślub z ukochanym - ojcem maleńs
            > twa.
            > > Termin porodu... Dzień Dziecka smile
            > > 3. Lula11, termin 9.06, mama dwóch dziewczynek, 4 letniej Oli i 2 letniej
            >
            > > Julki, marzy o synusiu, męczą ja nudności, widać jej już zaokrąglony
            > > brzuszek,
            > > 4. Rugatek, termin 7.06, mama chłopczyka, widziała Dzidzię na USG,
            > > Martagłowacka, 2,5 roku starań, mama Trzylatka - Mateusza,
            > > 5. Bloodykisses, termin na początek czerwca, jak inne z nas przepełnia ja
            >
            > > szczęście z powodu przyszłego macierzyństwa, widziała dzidziusia na USG,
            > > 6. Anna.pamula, termin na początek czerwca,
            > > 7. Iwona077, mama Kuby (31.07.2001), miała cukrzycę ciazowa za pierwszym
            > > razem, ale oczywiście teraz to się nie powtórzy,
            > > 8. Faustynka5, 6 miesięcy starań, ma już Dziecko,
            > > 9. Azalea, termin 9 czerwca, pierwsza ciąża, widziała pęcherzyk, miała
            > > problemy z plamieniem, ale na szczęście ustało,
            > > 10. Asik_76, termin 11.06,
            > > 11. Bejbik.lofja, druga ciaża, termin 5.06,
            > > 12. Kasiaba1, termin 20 czerwca, mama Zuzi (3 letniej) i Tymka (1,5 roku)
            > ,
            > > 13. Hakidil , wiek 32 lata, widziała pęcherzyk, pracuje w przedszkolu,
            > > 14. Lolo09, termin 4 czerwiec, mama 2 letniego Damianka, 29 lat, pracuje
            > w
            > > instytucie naukowym PAN, teraz ma zachcianki na rybę, była na drugim USG,
            >
            > dzidzia ma ok. 16 mm
            > > 15. Netka334, mama 3,5 letniego synka, termin w drugiej połowie czerwca,
            > > 16. Slonko06, ma mdłości i jest senna, ale szczęśliwa, termin na początek
            >
            > > czerwca,
            > > 17. Justy 01, termin na początek czerwca,
            > > 18. Paulla81, termin na 8.06, senna
            > > 19. Nicolaya79, była na USG, wiek 25 lat, termin w polowie czerwca,pierws
            > ze
            > > dziecko.Pracuje w bankowosci, w srodowisu
            > > niezbyt przyjaznym mlodym mamom sad
            > > 20. Sgosia5, mama 2,5 letniej dzidzi - Hani, widziała pęcherzyk, termin
            > > 12 .06, wiek 32 lata, pracuje w oświacie,
            > > 21. Magdapik, 19.06, trzecia ciąza, mama Agniesi, wspomaga się Duphastone
            > m,
            > > 22. Sylkon, pierwsze dziecko, wyczekiwane przez całą rodzinkę, ma 24 lata
            > ,
            > termin na początek czerwca, z mezem widzieli już dzidziunia i jego bijace
            > serduszko,
            > > 23. Cruk, 26 lat, pierwsza ciaża, cierpi na mdłości (współczujemy), jest
            > senna, pracuje w środowisku singli, gdzie ciąza nie jest mile widziana, ale
            > jak powiedziała w pracy, wszyscy miło przyjeli wiadomośc, pomysłowa (listy do
            > > dziadków),ma psa, lubi nurkować i motocykle,
            > > 24. Atatar,
            > > 25. Netka334, 3, 5 letni synek,
            > > 26. Fasolka, termin 23.06,
            > > 27. Ania19752, termin 18.06, mama córci 3,5 letniej, była już na USG,
            > > 28. Iwona007, mam chłopczyka 3 letniego, termin 2.06,
            > > 29. Idid, termin w 21.06, pierwsza ciąża, była już na USG, W-wa
            > > 30. Basiak95, ma rocznego synka,
            > > 31. Katika0303, rocznik 75, robi w bankowości i pozdrawia Nicolaya79, ter
            > min
            > 7-8 czerwca, mama Michała, 15.03.03, dokucza jej
            > > zgaga, ale je migdałki, wczoraj byłam na USG, widzieliśmy dzidziusia i je
            > go
            > przepracowite serduszko, wszystko w porządku czego życzy INNYM PRZYSZŁYM
            > MAMUSIOM
            > > 32. Maretina, po leczeniu, badaniach ? zaciążyła również,
            > > 33. Sugarbox, termin 14 czerwca, 10 lat starań, po 30,
            > > 34. Kwiatek - max, 32 lata, pierwsza ciaża, termin 5 czerwca, z Bydgoszcz
            > y,
            > 35. madziulaz, termin koniec czerwca, bardzo sie cieszy
            > 36. malaga_1, pierwsza dzidzia po 2 latach starań (gratulujemy!!!), termin
            > 6czerwca
            37. andrzejowa, termin - czerwiec; teraz troche niespokojna, bo Malnestwa nie
            bylo wczoraj na USG (kalendarz mowi, ze to 6tc,
            badanie bhCG - od 3 do 5) , ale szczesliwa i pelna nadziei, ze wszystko bedzie
            JAK NAJLEPIEJ

            38. nonu - Agnieszka, 28 lat, mama 2 letniej córeczki, teraz w 8 tygodniu,
            byłam na usg w 6 tygodniu - było widac tylko pecherzyk wymiarami odp. koncowi 5
            tygodnia, termin - 16 czerwiec
            • julagosia Re: uzupełniam listę 30.10.04, 22:09
              nonu napisała:

              > 1.Jaiza, ciaża w 2 mies. starań, wspomagała się luteiną ale już nie musi,
              > > > termin porodu 4. 06., mama Łukasza (5.10.2001), wiek 32 lata, widzi
              > ała
              > > > Dzidziusia na USG i jego bijące serduszko, problem: infekcja sromu
              > (miejm
              > > y
              > > > nadzieję, że dobiega ku końcowy), pracuje na uczelni, środowisko
              > > sprzyjające
              > > > macierzyństwu, widoczny brzuszek i wzrost wagi o 4 kg :0 ,
              > > > 2. Rengii, ciaża w 2 mies. starań, lubi bociany (miała je przez kil
              > ka lat
              > >
              > > tuż za oknem i w końcu realizuja zamówienie), to jej pierwszy dzidziuś, w
              > iek
              > > 31 lat, ma problem z krwiakiem, ale wierzymy, że z tego
              > > wyjdzie i że jest to niegroźne. Widziała maleństwo w 6 tygodniu - biło
              > > serduszko.
              > > > Troche nie po kolei ale, w grudniu bierze ślub z ukochanym - ojcem
              > maleńs
              > > twa.
              > > > Termin porodu... Dzień Dziecka smile
              > > > 3. Lula11, termin 9.06, mama dwóch dziewczynek, 4 letniej Oli i 2 l
              > etniej
              > >
              > > > Julki, marzy o synusiu, męczą ja nudności, widać jej już zaokrąglon
              > y
              > > > brzuszek,
              > > > 4. Rugatek, termin 7.06, mama chłopczyka, widziała Dzidzię na USG,
              > > > Martagłowacka, 2,5 roku starań, mama Trzylatka - Mateusza,
              > > > 5. Bloodykisses, termin na początek czerwca, jak inne z nas przepeł
              > nia ja
              > >
              > > > szczęście z powodu przyszłego macierzyństwa, widziała dzidziusia na
              > USG,
              > > > 6. Anna.pamula, termin na początek czerwca,
              > > > 7. Iwona077, mama Kuby (31.07.2001), miała cukrzycę ciazowa za pier
              > wszym
              > > > razem, ale oczywiście teraz to się nie powtórzy,
              > > > 8. Faustynka5, 6 miesięcy starań, ma już Dziecko,
              > > > 9. Azalea, termin 9 czerwca, pierwsza ciąża, widziała pęcherzyk, mi
              > ała
              > > > problemy z plamieniem, ale na szczęście ustało,
              > > > 10. Asik_76, termin 11.06,
              > > > 11. Bejbik.lofja, druga ciaża, termin 5.06,
              > > > 12. Kasiaba1, termin 20 czerwca, mama Zuzi (3 letniej) i Tymka (1,5
              > roku)
              > > ,
              > > > 13. Hakidil , wiek 32 lata, widziała pęcherzyk, pracuje w przedszko
              > lu,
              > > > 14. Lolo09, termin 4 czerwiec, mama 2 letniego Damianka, 29 lat, pr
              > acuje
              > > w
              > > > instytucie naukowym PAN, teraz ma zachcianki na rybę, była na drugi
              > m USG,
              > >
              > > dzidzia ma ok. 16 mm
              > > > 15. Netka334, mama 3,5 letniego synka, termin w drugiej połowie cze
              > rwca,
              > > > 16. Slonko06, ma mdłości i jest senna, ale szczęśliwa, termin na po
              > czątek
              > >
              > > > czerwca,
              > > > 17. Justy 01, termin na początek czerwca,
              > > > 18. Paulla81, termin na 8.06, senna
              > > > 19. Nicolaya79, była na USG, wiek 25 lat, termin w polowie czerwca,
              > pierws
              > > ze
              > > > dziecko.Pracuje w bankowosci, w srodowisu
              > > > niezbyt przyjaznym mlodym mamom sad
              > > > 20. Sgosia5, mama 2,5 letniej dzidzi - Hani, widziała pęcherzyk, te
              > rmin
              > > > 12 .06, wiek 32 lata, pracuje w oświacie,
              > > > 21. Magdapik, 19.06, trzecia ciąza, mama Agniesi, wspomaga się Duph
              > astone
              > > m,
              > > > 22. Sylkon, pierwsze dziecko, wyczekiwane przez całą rodzinkę, ma 2
              > 4 lata
              > > ,
              > > termin na początek czerwca, z mezem widzieli już dzidziunia i jego bijace
              >
              > > serduszko,
              > > > 23. Cruk, 26 lat, pierwsza ciaża, cierpi na mdłości (współczujemy),
              > jest
              > > senna, pracuje w środowisku singli, gdzie ciąza nie jest mile widziana, a
              > le
              > > jak powiedziała w pracy, wszyscy miło przyjeli wiadomośc, pomysłowa (list
              > y do
              > > > dziadków),ma psa, lubi nurkować i motocykle,
              > > > 24. Atatar,
              > > > 25. Netka334, 3, 5 letni synek,
              > > > 26. Fasolka, termin 23.06,
              > > > 27. Ania19752, termin 18.06, mama córci 3,5 letniej, była już na US
              > G,
              > > > 28. Iwona007, mam chłopczyka 3 letniego, termin 2.06,
              > > > 29. Idid, termin w 21.06, pierwsza ciąża, była już na USG, W-wa
              > > > 30. Basiak95, ma rocznego synka,
              > > > 31. Katika0303, rocznik 75, robi w bankowości i pozdrawia Nicolaya7
              > 9, ter
              > > min
              > > 7-8 czerwca, mama Michała, 15.03.03, dokucza jej
              > > > zgaga, ale je migdałki, wczoraj byłam na USG, widzieliśmy dzidziusi
              > a i je
              > > go
              > > przepracowite serduszko, wszystko w porządku czego życzy INNYM PRZYSZŁYM
              > > MAMUSIOM
              > > > 32. Maretina, po leczeniu, badaniach ? zaciążyła również,
              > > > 33. Sugarbox, termin 14 czerwca, 10 lat starań, po 30,
              > > > 34. Kwiatek - max, 32 lata, pierwsza ciaża, termin 5 czerwca, z Byd
              > goszcz
              > > y,
              > > 35. madziulaz, termin koniec czerwca, bardzo sie cieszy
              > > 36. malaga_1, pierwsza dzidzia po 2 latach starań (gratulujemy!!!), termi
              > n
              > > 6czerwca
              > 37. andrzejowa, termin - czerwiec; teraz troche niespokojna, bo Malnestwa nie
              > bylo wczoraj na USG (kalendarz mowi, ze to 6tc,
              > badanie bhCG - od 3 do 5) , ale szczesliwa i pelna nadziei, ze wszystko
              bedzie
              > JAK NAJLEPIEJ
              >
              > 38. nonu - Agnieszka, 28 lat, mama 2 letniej córeczki, teraz w 8 tygodniu,
              > byłam na usg w 6 tygodniu - było widac tylko pecherzyk wymiarami odp. koncowi
              5
              >
              > tygodnia, termin - 16 czerwiec

              39. Julagosia - 32 lata,druga ciaza (poronilam piersza w 7 tygogniu sadTeraz mam
              wielka nadzieje ze wszsytko bedzie dobrze, jutro(31.10) bedzie 6 tydzien.male
              nudnosci, ale w zasadzie prawie wcale. bola mnie piersi i od czasu do czau
              czuje jak cos sie rozciaga w podbrzuszu. jeszcze nie mialam USG.termin 26.06.05
              • muszelka04 Re: uzupełniam listę 31.10.04, 15:26
                > 1.Jaiza, ciaża w 2 mies. starań, wspomagała się luteiną ale już nie musi,
                >
                > > > > termin porodu 4. 06., mama Łukasza (5.10.2001), wiek 32 lata,
                > widzi
                > > ała
                > > > > Dzidziusia na USG i jego bijące serduszko, problem: infekcja
                > sromu
                > > (miejm
                > > > y
                > > > > nadzieję, że dobiega ku końcowy), pracuje na uczelni, środowi
                > sko
                > > > sprzyjające
                > > > > macierzyństwu, widoczny brzuszek i wzrost wagi o 4 kg :0 ,
                > > > > 2. Rengii, ciaża w 2 mies. starań, lubi bociany (miała je prz
                > ez kil
                > > ka lat
                > > >
                > > > tuż za oknem i w końcu realizuja zamówienie), to jej pierwszy dzidz
                > iuś, w
                > > iek
                > > > 31 lat, ma problem z krwiakiem, ale wierzymy, że z tego
                > > > wyjdzie i że jest to niegroźne. Widziała maleństwo w 6 tygodniu - b
                > iło
                > > > serduszko.
                > > > > Troche nie po kolei ale, w grudniu bierze ślub z ukochanym -
                > ojcem
                > > maleńs
                > > > twa.
                > > > > Termin porodu... Dzień Dziecka smile
                > > > > 3. Lula11, termin 9.06, mama dwóch dziewczynek, 4 letniej Oli
                > i 2 l
                > > etniej
                > > >
                > > > > Julki, marzy o synusiu, męczą ja nudności, widać jej już zaok
                > rąglon
                > > y
                > > > > brzuszek,
                > > > > 4. Rugatek, termin 7.06, mama chłopczyka, widziała Dzidzię na
                > USG,
                > > > > Martagłowacka, 2,5 roku starań, mama Trzylatka - Mateusza,
                > > > > 5. Bloodykisses, termin na początek czerwca, jak inne z nas p
                > rzepeł
                > > nia ja
                > > >
                > > > > szczęście z powodu przyszłego macierzyństwa, widziała dzidziu
                > sia na
                > > USG,
                > > > > 6. Anna.pamula, termin na początek czerwca,
                > > > > 7. Iwona077, mama Kuby (31.07.2001), miała cukrzycę ciazowa z
                > a pier
                > > wszym
                > > > > razem, ale oczywiście teraz to się nie powtórzy,
                > > > > 8. Faustynka5, 6 miesięcy starań, ma już Dziecko,
                > > > > 9. Azalea, termin 9 czerwca, pierwsza ciąża, widziała pęcherz
                > yk, mi
                > > ała
                > > > > problemy z plamieniem, ale na szczęście ustało,
                > > > > 10. Asik_76, termin 11.06,
                > > > > 11. Bejbik.lofja, druga ciaża, termin 5.06,
                > > > > 12. Kasiaba1, termin 20 czerwca, mama Zuzi (3 letniej) i Tymk
                > a (1,5
                > > roku)
                > > > ,
                > > > > 13. Hakidil , wiek 32 lata, widziała pęcherzyk, pracuje w prz
                > edszko
                > > lu,
                > > > > 14. Lolo09, termin 4 czerwiec, mama 2 letniego Damianka, 29 l
                > at, pr
                > > acuje
                > > > w
                > > > > instytucie naukowym PAN, teraz ma zachcianki na rybę, była na
                > drugi
                > > m USG,
                > > >
                > > > dzidzia ma ok. 16 mm
                > > > > 15. Netka334, mama 3,5 letniego synka, termin w drugiej połow
                > ie cze
                > > rwca,
                > > > > 16. Slonko06, ma mdłości i jest senna, ale szczęśliwa, termin
                > na po
                > > czątek
                > > >
                > > > > czerwca,
                > > > > 17. Justy 01, termin na początek czerwca,
                > > > > 18. Paulla81, termin na 8.06, senna
                > > > > 19. Nicolaya79, była na USG, wiek 25 lat, termin w polowie cz
                > erwca,
                > > pierws
                > > > ze
                > > > > dziecko.Pracuje w bankowosci, w srodowisu
                > > > > niezbyt przyjaznym mlodym mamom sad
                > > > > 20. Sgosia5, mama 2,5 letniej dzidzi - Hani, widziała pęcherz
                > yk, te
                > > rmin
                > > > > 12 .06, wiek 32 lata, pracuje w oświacie,
                > > > > 21. Magdapik, 19.06, trzecia ciąza, mama Agniesi, wspomaga si
                > ę Duph
                > > astone
                > > > m,
                > > > > 22. Sylkon, pierwsze dziecko, wyczekiwane przez całą rodzinkę
                > , ma 2
                > > 4 lata
                > > > ,
                > > > termin na początek czerwca, z mezem widzieli już dzidziunia i jego
                > bijace
                > >
                > > > serduszko,
                > > > > 23. Cruk, 26 lat, pierwsza ciaża, cierpi na mdłości (współczu
                > jemy),
                > > jest
                > > > senna, pracuje w środowisku singli, gdzie ciąza nie jest mile widzi
                > ana, a
                > > le
                > > > jak powiedziała w pracy, wszyscy miło przyjeli wiadomośc, pomysłowa
                > (list
                > > y do
                > > > > dziadków),ma psa, lubi nurkować i motocykle,
                > > > > 24. Atatar,
                > > > > 25. Netka334, 3, 5 letni synek,
                > > > > 26. Fasolka, termin 23.06,
                > > > > 27. Ania19752, termin 18.06, mama córci 3,5 letniej, była już
                > na US
                > > G,
                > > > > 28. Iwona007, mam chłopczyka 3 letniego, termin 2.06,
                > > > > 29. Idid, termin w 21.06, pierwsza ciąża, była już na USG, W-
                > wa
                > > > > 30. Basiak95, ma rocznego synka,
                > > > > 31. Katika0303, rocznik 75, robi w bankowości i pozdrawia Nic
                > olaya7
                > > 9, ter
                > > > min
                > > > 7-8 czerwca, mama Michała, 15.03.03, dokucza jej
                > > > > zgaga, ale je migdałki, wczoraj byłam na USG, widzieliśmy dzi
                > dziusi
                > > a i je
                > > > go
                > > > przepracowite serduszko, wszystko w porządku czego życzy INNYM PRZY
                > SZŁYM
                > > > MAMUSIOM
                > > > > 32. Maretina, po leczeniu, badaniach ? zaciążyła również,
                > > > > 33. Sugarbox, termin 14 czerwca, 10 lat starań, po 30,
                > > > > 34. Kwiatek - max, 32 lata, pierwsza ciaża, termin 5 czerwca,
                > z Byd
                > > goszcz
                > > > y,
                > > > 35. madziulaz, termin koniec czerwca, bardzo sie cieszy
                > > > 36. malaga_1, pierwsza dzidzia po 2 latach starań (gratulujemy!!!),
                > termi
                > > n
                > > > 6czerwca
                > > 37. andrzejowa, termin - czerwiec; teraz troche niespokojna, bo Malnestwa
                > nie
                > > bylo wczoraj na USG (kalendarz mowi, ze to 6tc,
                > > badanie bhCG - od 3 do 5) , ale szczesliwa i pelna nadziei, ze wszystko
                > bedzie
                > > JAK NAJLEPIEJ
                > >
                > > 38. nonu - Agnieszka, 28 lat, mama 2 letniej córeczki, teraz w 8 tygodniu
                > ,
                > > byłam na usg w 6 tygodniu - było widac tylko pecherzyk wymiarami odp. kon
                > cowi
                > 5
                > >
                > > tygodnia, termin - 16 czerwiec
                >
                > 39. Julagosia - 32 lata,druga ciaza (poronilam piersza w 7 tygogniu sadTeraz
                mam
                >
                > wielka nadzieje ze wszsytko bedzie dobrze, jutro(31.10) bedzie 6 tydzien.male
                > nudnosci, ale w zasadzie prawie wcale. bola mnie piersi i od czasu do czau
                > czuje jak cos sie rozciaga w podbrzuszu. jeszcze nie mialam USG.termin
                26.06.05
                40. Aga-27 lat, termin na 04.06.05, pierwszą ciążę poroniłam w 5tc z powodu
                bakterii i wstrętnej grzybicy, potem kilka miesięcy leczenia i po 8 miesiącach
                udało się-były dwie krechy. Teraz jestem w 10tc. Leżę z powodu krwiaka w
                macicy, poza tym nudności i wymioty, ból piersi i czasem brzucha.
                • muszelka04 Re:Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzidzi 01.11.04, 11:47
                  Drogie Czerwcóweczki. Ale to jest temat magnez. Przyciągnął już widzę dużo
                  kobitek. Ja wpisałam się pod nr 40 na liście. Więc tam parę słów o mnie i o
                  moim obecnym stanie. Ogólnie mam się dobrze. Tylko boję się co z tym krwiakiem.
                  Ale jestem dobrej myśli. I jestem BARDZO SZCZĘŚLIWA !!!! W końcu doczekałam się
                  dzidzi w brzuszku.
                  Pozdrawiam
                  • rengii Re:Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzidz 03.11.04, 10:57
                    Muszelko, nie martw sie krwiakiem. Mi tez na usg wyszło, że jest i obok
                    opdwarstwienie trofoblastu. Lekarz mnie uspokoił i powiedział, że wszystko
                    będzie oK. Nie mam krwawienia ani plamienia i to jest podobno dobry znak. Mam
                    nadzieję, że krwiak się juz wchłonął. Od 2 tygodni jestem na zwolnieniu, ale
                    bez wskazania, że mam leżeć (chyba nie dałabym rady - cięgle mnie gdzies nosi).
                    Wczoraj odebrałam wyniki czystości pochwy i okazało się że miernie rosną
                    drozdzaki i teraz aplikuje nystatynę - mam nadzieję, że pomoże. Bądźmy dobrej
                    mysli.
                    • muszelka04 Re:Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzidz 03.11.04, 14:11
                      Rengii, dziękuję za słowa pocieszenia smile) Cały czas sobie tłumaczę, że to
                      pewnie nic groźnego i przejdzie, ale to już chyba tak mają kobitki w ciąży,
                      odkąd wiedzą, że noszą dzidzi pod sercem, to się martwią. U mnie też nie ma
                      plamienia, ani krwawienia, chociaż lekarz mnie uprzedził o nich.
                      Przeczytałam tez co pisałaś Ty i Jaiza o badaniu czystości pochwy. Prosze mnie
                      trochę w temat wtajemniczyć i jeśli miałyście też jeszcze jakieś badania, to
                      proszę napiszcie, może warto zapytać lekarza. Na pewno zapytam lekarza o to
                      badanie czystości pochwy przy następnej wizycie, bo tez się troche
                      przestraszyłam.
                      Jeśli chodzi o jedzenie (bo tak mnie zakręciły Wasze paszteciki), to teraz
                      kiedy mam nudności mam mniejszą ochotę na jedzenie, chociaż pasztecik jest jak
                      najbardziej przeze mnie lubiany. Nie smakują mi słodycze, a normalnie jestem
                      łasuchem, wolę teraz kwasne. Mam nadzieję, że te nudności miną, bo ja tak lubię
                      jeść !!!! Poza tym też czuję się "rozmemłana" i szybko się męczę, wieczorem
                      padam, chociaż ciągle leżę całymi dniami. Ale to leżenie mnie osłabia. Dobrze,
                      że mogę sobie wziąć laptopa na kolana i z Wami popisać smile)
                      pozdrawiam gorąco Was wszystkie
                      • rengii Re:Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzidz 03.11.04, 18:27
                        Muszelko, skierowanie na czystośc pochwy dostałam od państwowej lekarki -
                        podobno standard. No i wykazało drożdżaki, a przecież nic nie czułam, żadnego
                        swędzenia itp. Jednak posiew to co innego - o tym to dokładnie Jaiza pisała w
                        wielu wątkach na róznych forach. Mam zamiar zastosowac sie do jej rady i przy
                        najbliższej okazji zrobie posiew (wykrywa bakterie, które mogą sporo
                        naszkodzić, a nie dają żadnych znaków typu upławy itp).
                        Pytasz o inne badania: ja dostałam jeszcze igg i igm na toksoplazmozę, krew,
                        mocz, cytologię, wr. Zrobiłam tez przeciwciała w kierunku rózyczki.
                        • moni1512 I ja chcialam sie dopisac 03.11.04, 22:03
                          Witam wszystkie czerwcowe Mamusie,
                          mam na imie Monika i jestem w 9 tc. Mam 32 lata i jestem mama dwoch duzych juz
                          chlopcow: 11-letniego Lukasza i 9-letniego Michala. Poprzednie ciaze znosilam
                          bardzo dobrze, a w przypadku tej jest troche gorzej. Poranne mdlosci mam
                          wieczorami i jestem bardzo zmeczona i wiecznie spiaca. A jak Wy sie czujecie?
                        • muszelka04 Re:Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzidz 03.11.04, 22:34
                          Rengii, dziękuję za informacje o badaniach. Przy najbliższej wizycie zapytam o
                          nie lekarza.
                          Ale mnie eneria roznosi. Położyłam się spać i przewracam się z boku na bok i
                          nic, nie mogę zasnąć. Mąż ogląda mecz, więc ja postanowiłam zaglądnąć co
                          napisałyście. I co tu robć jak się spać nie chce. Jestem na L4, więc ze
                          wstaniem rano nie ma problemu. Tym, które biegają rano do pracy szczerze
                          współczuję.
                          Lolo, podobał mi się pomysł z Merci. Pewnie była super niespodzianka. Ja akurat
                          jak zrobiłam test, to byliśmy na weekend u rodziców, więc nie mogliśmy się
                          powstrzymać, żeby od razu im nie powiedzieć. Teściów poinformowaliśmy
                          telefonicznie, bo też mieszkają daleko. Może byśmy z nowiną poczekali do świąt
                          (01.11), ale nikogo nie odwiedzaliśmy bo ja cały czas leżę. Poza tym przy
                          pierwszej ciąży czekaliśmy na odpowiednie spotkanie by poinformować rodzinkę i
                          ostatecznie rodzice i teściowie zostali poinformowani o tym fakcie jak już
                          byłam w szpitalu, na dzień przed poronieniem. Teraz postanowiliśmy nie czekać z
                          nowiną, nie myśląc, że to zapesza, co ma być to będzie.
                          No to będę czekać aż mnie weźmie spanie i jeszcze sobie poczytam.
                          Dobranoc
                          • lolo09 dzięki muszelka 04.11.04, 21:10
                            faktycznie niespodzianka się udała, tylko jak teściowa ochłonęła to zachodziła
                            w głowę jak mysmy to zrobili że pudełko było nienaruszone??????
                            powiedzieliśmy że takie sprzedają smile)))))))))))

                            buziaki
                            trochę ci zazdroszcze ze rano nie musisz wstawac
                • olina77 Re: uzupełniam listę 04.11.04, 13:52
                  1.Jaiza, ciaża w 2 mies. starań, wspomagała się luteiną ale już nie musi
                  termin porodu 4. 06., mama Łukasza (5.10.2001), wiek 32lata,
                  widziała Dzidziusia na USG i jego bijące serduszko, problem: infekcja sromu
                  (miejmy nadzieję, że dobiega ku końcowy), pracuje na uczelni, środowisko
                  sprzyjające macierzyństwu, widoczny brzuszek i wzrost wagi o 4 kg.

                  2. Rengii, ciaża w 2 mies. starań, lubi bociany (miała je przez kilka lat tuż
                  za oknem i w końcu realizuja zamówienie), to jej pierwszy dzidziuś, wiek 31
                  lat, ma problem z krwiakiem, ale wierzymy, że z tego wyjdzie i że jest to
                  niegroźne. Widziała maleństwo w 6 tygodniu - biło serduszko. Troche nie po
                  kolei ale, w grudniu bierze ślub z ukochanym - ojcem maleństwa. Termin
                  porodu... Dzień Dziecka smile

                  3. Lula11, termin 9.06, mama dwóch dziewczynek, 4 letniej Oli i 2 letniej
                  Julki, marzy o synusiu, męczą ja nudności, widać jej już zaokrąglony brzuszek,

                  4. Rugatek, termin 7.06, mama chłopczyka, widziała Dzidzię na USG,
                  Martagłowacka, 2,5 roku starań, mama Trzylatka - Mateusza,

                  5. Bloodykisses, termin na początek czerwca, jak inne z nas przepełnia ja
                  szczęście z powodu przyszłego macierzyństwa, widziała dzidziusia na USG,

                  6. Anna.pamula, termin na początek czerwca,

                  7. Iwona077, mama Kuby (31.07.2001), miała cukrzycę ciazowa za pierwszym razem,
                  ale oczywiście teraz to się nie powtórzy,

                  8. Faustynka5, 6 miesięcy starań, ma już Dziecko,

                  9. Azalea - niestety ... Trzymamy kciuki za następny raz!!!

                  10. Asik_76, termin 11.06,

                  11. Bejbik.lofja, druga ciaża, termin 5.06,

                  12. Kasiaba1, termin 20 czerwca, mama Zuzi (3 letniej) i Tymka (1,5roku)

                  13. Hakidil , wiek 32 lata, widziała pęcherzyk, pracujew przedszkolu,

                  14. Lolo09, termin 4 czerwiec, mama 2 letniego Damianka , 29 lat, pracuje w
                  instytucie naukowym PAN, teraz ma zachcianki na rybę. Była na drugim USG,
                  dzidzia ma ok. 16 mm

                  15. Netka334, mama 3,5 letniego synka, termin w drugiej połowie czerwca,

                  16. Slonko06, ma mdłości i jest senna, ale szczęśliwa, termin na początek
                  czerwca,

                  17. Justy 01, termin na początek czerwca,

                  18. Paulla81, termin na 8.06, senna

                  19. Nicolaya79, była na USG, wiek 25 lat, termin w polowie czerwca,pierwsze
                  dziecko.Pracuje w bankowosci, w srodowisu niezbyt przyjaznym mlodym mamom sad

                  20. Sgosia5, mama 2,5 letniej dzidzi - Hani, widziała pęcherzyk, termin 12 .06,
                  wiek 32 lata, pracuje w oświacie,

                  21. Magdapik, 19.06, trzecia ciąza, mama Agniesi, wspomaga się Duphastonem,

                  22. Sylkon, pierwsze dziecko, wyczekiwane przez całą rodzinkę, ma 24 lata,
                  termin na początek czerwca, z mezem widzieli już dzidziunia i jego bijace
                  serduszko,

                  23. Cruk, 26 lat, pierwsza ciaża, cierpi na mdłości (współczujemy),jest senna,
                  pracuje w środowisku singli, gdzie ciąza nie jest mile widziana, ale jak
                  powiedziała w pracy, wszyscy miło przyjeli wiadomośc, pomysłowa(listy do
                  dziadków),ma psa, lubi nurkować i motocykle,

                  24. Atatar,

                  25. Netka334, 3, 5 letni synek,

                  26. Fasolka, termin 23.06,

                  27. Ania19752, termin 18.06, mama córci 3,5 letniej, była jużna USG,

                  28. Iwona007, mam chłopczyka 3 letniego, termin 2.06,

                  29. Idid, termin w 21.06, pierwsza ciąża, była już na USG, W-wa

                  30. Basiak95, ma rocznego synka,

                  31. Katika0303, rocznik 75, robi w bankowości i pozdrawia Nicolaya79, termin
                  7-8 czerwca, mama Michała, 15.03.03, dokucza jej zgaga, ale je migdałki,
                  wczoraj byłam na USG, widzieliśmy dzidziusia i jego przepracowite serduszko,
                  wszystko w porządku czego życzy INNYM PRZYSZŁYM MAMUSIOM

                  32. Maretina, po leczeniu, badaniach ? zaciążyła również,

                  33. Sugarbox, termin 14 czerwca, 10 lat starań, po 30,

                  34. Kwiatek - max, 32 lata, pierwsza ciaża, termin 5 czerwca,z Bydgoszczy,

                  35. madziulaz, termin koniec czerwca, bardzo sie cieszy

                  36. malaga_1, pierwsza dzidzia po 2 latach starań (gratulujemy!!!),termin

                  37. andrzejowa, termin - czerwiec; teraz troche niespokojna, bo Malnestwa nie
                  bylo wczoraj na USG (kalendarz mowi, ze to 6tc, badanie bhCG - od 3 do 5) , ale
                  szczesliwa i pelna nadziei, ze wszystko bedzie JAK NAJLEPIEJ

                  38. nonu - Agnieszka, 28 lat, mama 2 letniej córeczki, teraz w 8 tygodniu,
                  byłam na usg w 6 tygodniu - było widac tylko pecherzyk wymiarami odp. koncowi
                  5 tygodnia, termin - 16 czerwiec

                  39. Olina77 - pierwsza ciąża po pierwszym podejściu, 27 lat. Termin na 16
                  czerwca. Brak nieprzyjemnych objawów. Senna!!! Choruję na zakrzepicę - leżę w
                  domu na zwolnieniu. Łykam Duphaston i katuję się codziennymi zastrzykami na
                  rozrzedzanie krwi. Samopoczucie jak najbardziej pozytywne!!! Mąż razem ze mną
                  jest w 7 niebie!
                • olina77 uzupełniam listę 04.11.04, 13:57
                  1.Jaiza, ciaża w 2 mies. starań, wspomagała się luteiną ale już nie musi
                  termin porodu 4. 06., mama Łukasza (5.10.2001), wiek 32lata,
                  widziała Dzidziusia na USG i jego bijące serduszko, problem: infekcja sromu
                  (miejmy nadzieję, że dobiega ku końcowy), pracuje na uczelni, środowisko
                  sprzyjające macierzyństwu, widoczny brzuszek i wzrost wagi o 4 kg.

                  2. Rengii, ciaża w 2 mies. starań, lubi bociany (miała je przez kilka lat tuż
                  za oknem i w końcu realizuja zamówienie), to jej pierwszy dzidziuś, wiek 31
                  lat, ma problem z krwiakiem, ale wierzymy, że z tego wyjdzie i że jest to
                  niegroźne. Widziała maleństwo w 6 tygodniu - biło serduszko. Troche nie po
                  kolei ale, w grudniu bierze ślub z ukochanym - ojcem maleństwa. Termin
                  porodu... Dzień Dziecka smile

                  3. Lula11, termin 9.06, mama dwóch dziewczynek, 4 letniej Oli i 2 letniej
                  Julki, marzy o synusiu, męczą ja nudności, widać jej już zaokrąglony brzuszek,

                  4. Rugatek, termin 7.06, mama chłopczyka, widziała Dzidzię na USG,
                  Martagłowacka, 2,5 roku starań, mama Trzylatka - Mateusza,

                  5. Bloodykisses, termin na początek czerwca, jak inne z nas przepełnia ja
                  szczęście z powodu przyszłego macierzyństwa, widziała dzidziusia na USG,

                  6. Anna.pamula, termin na początek czerwca,

                  7. Iwona077, mama Kuby (31.07.2001), miała cukrzycę ciazowa za pierwszym razem,
                  ale oczywiście teraz to się nie powtórzy,

                  8. Faustynka5, 6 miesięcy starań, ma już Dziecko,

                  9. Azalea - niestety ... Trzymamy kciuki za następny raz!!!

                  10. Asik_76, termin 11.06,

                  11. Bejbik.lofja, druga ciaża, termin 5.06,

                  12. Kasiaba1, termin 20 czerwca, mama Zuzi (3 letniej) i Tymka (1,5roku)

                  13. Hakidil , wiek 32 lata, widziała pęcherzyk, pracujew przedszkolu,

                  14. Lolo09, termin 4 czerwiec, mama 2 letniego Damianka , 29 lat, pracuje w
                  instytucie naukowym PAN, teraz ma zachcianki na rybę. Była na drugim USG,
                  dzidzia ma ok. 16 mm

                  15. Netka334, mama 3,5 letniego synka, termin w drugiej połowie czerwca,

                  16. Slonko06, ma mdłości i jest senna, ale szczęśliwa, termin na początek
                  czerwca,

                  17. Justy 01, termin na początek czerwca,

                  18. Paulla81, termin na 8.06, senna

                  19. Nicolaya79, była na USG, wiek 25 lat, termin w polowie czerwca,pierwsze
                  dziecko.Pracuje w bankowosci, w srodowisu niezbyt przyjaznym mlodym mamom sad

                  20. Sgosia5, mama 2,5 letniej dzidzi - Hani, widziała pęcherzyk, termin 12 .06,
                  wiek 32 lata, pracuje w oświacie,

                  21. Magdapik, 19.06, trzecia ciąza, mama Agniesi, wspomaga się Duphastonem,

                  22. Sylkon, pierwsze dziecko, wyczekiwane przez całą rodzinkę, ma 24 lata,
                  termin na początek czerwca, z mezem widzieli już dzidziunia i jego bijace
                  serduszko,

                  23. Cruk, 26 lat, pierwsza ciaża, cierpi na mdłości (współczujemy),jest senna,
                  pracuje w środowisku singli, gdzie ciąza nie jest mile widziana, ale jak
                  powiedziała w pracy, wszyscy miło przyjeli wiadomośc, pomysłowa(listy do
                  dziadków),ma psa, lubi nurkować i motocykle,

                  24. Atatar,

                  25. Netka334, 3, 5 letni synek,

                  26. Fasolka, termin 23.06,

                  27. Ania19752, termin 18.06, mama córci 3,5 letniej, była jużna USG,

                  28. Iwona007, mam chłopczyka 3 letniego, termin 2.06,

                  29. Idid, termin w 21.06, pierwsza ciąża, była już na USG, W-wa

                  30. Basiak95, ma rocznego synka,

                  31. Katika0303, rocznik 75, robi w bankowości i pozdrawia Nicolaya79, termin
                  7-8 czerwca, mama Michała, 15.03.03, dokucza jej zgaga, ale je migdałki,
                  wczoraj byłam na USG, widzieliśmy dzidziusia i jego przepracowite serduszko,
                  wszystko w porządku czego życzy INNYM PRZYSZŁYM MAMUSIOM

                  32. Maretina, po leczeniu, badaniach ? zaciążyła również,

                  33. Sugarbox, termin 14 czerwca, 10 lat starań, po 30,

                  34. Kwiatek - max, 32 lata, pierwsza ciaża, termin 5 czerwca,z Bydgoszczy,

                  35. madziulaz, termin koniec czerwca, bardzo sie cieszy

                  36. malaga_1, pierwsza dzidzia po 2 latach starań (gratulujemy!!!),termin

                  37. andrzejowa, termin - czerwiec; teraz troche niespokojna, bo Malnestwa nie
                  bylo wczoraj na USG (kalendarz mowi, ze to 6tc, badanie bhCG - od 3 do 5) , ale
                  szczesliwa i pelna nadziei, ze wszystko bedzie JAK NAJLEPIEJ

                  38. nonu - Agnieszka, 28 lat, mama 2 letniej córeczki, teraz w 8 tygodniu,
                  byłam na usg w 6 tygodniu - było widac tylko pecherzyk wymiarami odp. koncowi
                  5 tygodnia, termin - 16 czerwiec

                  39. Olina77 - pierwsza ciąża po pierwszym podejściu, 27 lat. Termin na 16
                  czerwca. Brak nieprzyjemnych objawów. Senna!!! Choruję na zakrzepicę - leżę w
                  domu na zwolnieniu. Łykam Duphaston i katuję się codziennymi zastrzykami na
                  rozrzedzanie krwi. Samopoczucie jak najbardziej pozytywne!!! Mąż razem ze mną
                  jest w 7 niebie!
        • jancze Re: uzupełniam listę 04.11.04, 12:05
          Jestem w ciąży dokładnie od 1 października. U lekarza jeszcze nie byłam, ale
          spodziewam się urodzić w czerwcu. Chociaż pierwsze dziecko urodziłam w 10tym
          miesiący ciąży. Troche ją - córeczkę przenosiłam. A było to 10 lat temu.
          Drugiego dziecka chcieliśmy teoretycznie (co sobie uświadomiłam dopiero teraz).
          Ze względów czysto materialnych odkładaliśmy ten moment na nie wiadomo kiedy,
          ale nie w tej chwili. Szukam informacji o ginekologach z Bróna (Warszawa).
          Pozdrawiam. Agata
    • paulinawk do Jaiza i innych Pań. 29.10.04, 07:51
      Dziewczyny,witam .Mam na imie Paulina.Niektóre z Was moze pamietaja mnie ze
      starań.Wczoraj wyszły mi na tescie II kreski,dzis na drugim tez.Wczoraj robilam
      QUICKA a dzis COMPACT.Dzis w prawdzie ta kreska wyszła troszke jasniejsza niz
      kontrolna(obie tu sa niebieskie)ale w ulotce napisane bylo ze tak moze
      wyjsc.Byłabym bardzo szczesliwa ,gdyby nie to,ze zadzwonilam wczoraj do
      ginekologa i on sie ucieszył,ale powiedział ,ze przez to ,że biorę
      duphaston ,wynik testu moze byc niewiarygodny.Praktycznie konieczne jest USG.

      Mam dwa pytania:po pierwsze czy słyszalyscie ,albo zdazylo Wam sie by
      duphaston zmylił wynik testu (dzis mam 33 dc)? i czy według Was gdybym poszła
      dzis na USG to ginekolog jest w stanie stwierdzic ciąże??(owulacja był ok 10-12
      października)błagam o odpowiedz
      • magdapik Re: do Jaiza i innych Pań. 29.10.04, 17:47
        Po pierwsze gratulacje. Trzeba wierzyć. Ja bardzo ufam Quickowi. Co do Twoich
        pytań to wydaje mi się, że to za wcześnie na USG. Chyba nawet najleszy aparat
        nie wykryje tak wczesnej ciąży. Ja się wspomagam Duphastonem ale dopiero jak
        zrobiłam test w przeddzień spodziewanej @ i wyszły 2 kreski to zaczęłam go
        brać. Tak, że w kwestii Duphastonu nie mogę Ci poradzić, ale może inne
        dziewczyny będą wiedziały. Pozdrawiam. Magda
        • lolo09 Re: do Jaiza i innych Pań. 29.10.04, 19:47
          hej

          co do duphastonu to nie wiem, ale na usg razcej za wcześnie

          ja owu miałam 11.09 czyli miesiąć wczesniej a jak byłam na usg 5.10 to było
          widać tylko pęcherzyk. myśle ze w przyszłym tyg tak kolo srody możesz już iść

          pozdrawiam i trzymam kciuki
          możesz przez ten czas oznaczyć betę w laboratorium
      • magdapik Do Jaiza 29.10.04, 17:50
        Dziękuję za wątek o wczesnym USG. Trochę wcześniej już o tym poczytałam, ale
        martwi mnie to, że oprócz pęcherza płodowego widziałam pole płodowe o dokładnie
        takim kształcie jak zarodek (ze zdjęcia w książce) w tym właśnie tygodniu.
        • jaiza do Magdy i Pauliny 29.10.04, 18:58
          Paulina, nie przejmuj się, bądź spokojna, jesli test wykazał ciaze w dniu
          miesiączki to pewnie jesteś w ciaży. Nie sądzę, żeby duphaston zmieniał wynik
          testu, przecież to progeteron a nie HCG. Ja tez brałam luteine (to zamiennik
          duphastonu) i jak wyszły mi dwie krechy to byłam w ciazy. Jeśli dwie krechy
          wyjdą przed terminem @ to nie można byc pewnym, bo tak jak nappisane jest w
          instrukcji testów ciązowych (np. pre - tescie), 50% zapłodnionych jajeczek nie
          jest zagniezdżonych tylko wydalanych. Ale bądź cierpliwa (łatwo mi mówic, sama
          poszłam na badanie krwi w 24 dniu cyklu) lub idź do laboratorium i zrób sobie
          HCG (z tego co wiem to gagat wychodziły kreski ale z krwi jej nie wyszło).

          Magda, ty też bąź spokojana, ja też wahałam się, czy pójść na USG w 7 tygodniu
          po przeczytaniu takich wątków (a było ich wiecej)jak zamiesciłam link. Sprawdź
          wcześniejsze moje posty. Zobaczysz, wszystko bedzie dobrze, to pewnie aparat
          był stary lub ginekolog nie wprawiony lub dzidzia zbyt maleńka, by została
          wychwycona, przecież to są wielkosci w mm. Trzymajcie sie dziewczyny!!! I.
          • jaiza Re: do Magdy 29.10.04, 19:08
            Poza tym, zobacz Magda wpis Andrzejowej powyżej, w liscie, tez napisała, że nie
            widziała dzidzunia na USG. Z tego wynika, że tak się zdarza. Oj, chyba nasze
            mamy miały jakieś spokojniejsze te ciąże, bez tych badań, bo nas przez te
            udogodnienia techniczne to wszystko martwi. Chcę też napisać, żebyś mnie źle
            nie zrozumiała, że Cię rozumiem, sama jestem niecierpliwa i wolę jak wszystko
            od razu wiadomo. Dlatego mnie na to USG mąż długo namawiał. I.
            • magdapik Witam we wtorek 02.11.04, 14:12
              Ale ostatnio tu mało osób zagląda. Ja też właściwie nie mam ochoty włączać
              komputera. Z powodu nudności, które trwają cały dzień nie mam ochoty nic robić
              a w szczególności nic co się wiąże z jedzeniem. Nie wiem może to ten Duphaston
              pogłębia te nudności, bo to przecież progesteron ciążowy, a o ile wiem nudności
              świadczą właśnie o wzroście hormonów ciążowych ogólnie. Mam nadzieję, że to już
              ostatnie opakowanie, które będę musiała zażywać. Poza tym samopoczucie mi sie
              poprawiło. Wierzę, że mój maluszek rośnie i serduszko bije mu jak dzwon. CZego
              życzę i Waszym fasolkom.
              • cruk hej, hej 02.11.04, 14:48
                zagladam, zagladam smile nie zawsze mam chwile by napisac smile

                mysmy mieli z Fasolka weekend rodzinno-wesoly smile maz przez pol weekendy
                wyjechal, wiec sobie babsko z "babcia" i "ciotka" porzadzilysmy smile
                napadlysmy na bazarek i napchalysmy caly bagaznik warzywami, owocami i innymi
                pysznosciami, pichcilysmy sobie tarty ze szpinakiem i sliwkami, pyszny rosol
                etc. smile zrobilysmy zakupy domowe - dywaniki i lampki do sypialni i bylo
                fajnie smile choc bez meza big_grinD

                jak Szczescie wrocilo, bylo jeszcze rodzinniej wink

                spie ostatnio mniej intenswynie niz wczesniej, juz nie zasypiam po powrocie z
                pracy na stojaco smile i nieco zmniejszyly sie mdlosci, nie dokuczaja mi tak
                bardzo, budzac nad ranem czy w nocy. W ciagu dnia mam spokoj, czasem wieczorem
                znow je czuje, ale coraz rzadziej smile

                Generalnie mam wiecej energii i nie czuje sie tak zdekoncentrowana
                i "rozmemlana" psychicznie i fizycznie. Chociaz zauwazylam, ze jakbym nie miala
                kondycji, szybko sie "mecze", nawet po pokonaniu moich 3 pieter (wysokie bez
                windy), ktore nigdy nie stanowily problemu, czy pretekstu do jakiejkolwiek
                zadyszki.
              • sgosia5 Re: Witam we wtorek 02.11.04, 16:39
                Ja podobnie sie czuję, choć nie biorę Duphastonu, najbardziej mdli mnie
                wieczorem tak, że nie mogę umyc zębów przed snem, bo kończę pawiem sad
                Pozdrawiam.
                • jaiza Re: Witam we wtorek 02.11.04, 18:59
                  Witajcie dziewczyny te "stare" i "nowe" co się dopiero dopisały. Po kilku moich
                  ioststnich wpisach też już się bałam, że tu nikt nie zaglada crying
                  Mam nadzieję, że PRZECZYTALYSCIE moje posty o posiewach, bo to ważne. U nas, w
                  Cz-wie była oststnio afera, bo dziecko doznało zarażenia wewnatrzmacicznego a
                  ginekolog tez nie dopilnował, teraz maleńswo walczy o zycie w Katowicach.
                  Zróbcie wymazy!!!! Wystarczy jeden - z pochwy lub szyjki. To proste, idziecie
                  do laboratorium bakteriologicznego (może być bez skierowania) pani pobiera Wam
                  wymaz, płacicie ok. 20 zł i po kilku dniach jest wynik.
                  Ja odebrałam dzisiaj wynik - na szczęście tylko laktobacterius, zadnych
                  świństw. Odetchnęłam, bo ciagle czuję tam lekkie swędzenie. Widocznie tak
                  reguję na wydzieline ciazową i zmiany hormonalne. Pozdrawiam, życzę mniejszych
                  nudnosci. U mnie póki co 4 kg :0 do przodu, apetyt na wybrane rzeczy (pasztet,
                  mniam). I.
                  • nicolaya79 Re: Witam we wtorek 02.11.04, 19:31
                    Witam!
                    U mnie w miare spokojnie. Mam nudnosci, ale na szczescie nie wymiotuje. Dzis powiedzialam szefowej. Obylo sie bez negatywnych emocji, nawet byl blady usmiech smile Wynegocjowałam 4h pracy dziennie i nieco mniej obowiazkow. Na szczescie ludzi u nas dostatek.
                    Zachcianki rozniste...
                    A co do wspomnianego przez Jaize pasztetu,to dzis mialam kiepska niespodzianke. Dostalam pasztecik domowej roboty. Pasztecik uwielbiam, wiec z radoscia zasiadlam do konsumpcji. Wystarczylo, ze powachalam i ...fruuu...mdlosci wywialy mnie z kuchni. W ten oto sposob dowiedzialam sie, ze w ciazy nie toleruje jednej z moich ulubionych potrawek sad
                    U mnie tez 4 kg do przodu...az strach pomyslec co bedzie ze mna dalej smile
                    • sylkon Re: Witam we wtorek 02.11.04, 22:14
                      A u mnie coraz spokojniej, nudności powoli się zmniejszają - zaczęliśmy w końcu
                      9 tydzień. Ale wiem co miała Cruk na myśli pisząc o rozmemłaniu, które dotyczy
                      w ciąży tak mnie jak i mojego męża. Np. od soboty w domu leżały porozkładane
                      slajdy z różnych wypraw - chcieliśmy je skrupulatnie posegregować, opisać,
                      wybrać co lepsze i porobić odbitki. Dopiero dziś wrzuciłam je spowrotem do
                      szuflady... Czasami mówię sobie, że to nie ważne, czy na półkach leży centymetr
                      kurzu, czy dwa, a w zlewie od wczorajszej kolacji brudne naczynia. Z drugiej
                      strony trafia mnie szlag, że na nic nie mamy energii (solidarnie), nawet na
                      rozrywki (w kinie nie byłam chyba od poczęcia). Najchętniej byśmy leżeli na
                      kanapie, podjadali smakołyki, a mąż głaskałby mnie po brzuchu. A przed nami
                      ponad pół roku do końca i nielubiana zima, która zawsze nastarja mnie niezbyt
                      pozytywnie do życia. Na szczęście nie tyje, choć moje cztery siostry strasznie
                      po ciążąch utyły i mają nadwagę do tej pory, choć jedna z nich jest już babcią.
                      Dziś jest Dekalog ósemka w dwójce, ale o tak kosmicznej porze, że nie wiem czy
                      wytrzymam. Pozdrawiam i życzę dużo energii na przyszłe miesiące. S.
                      • cruk hej 03.11.04, 08:51
                        chyba sie pochwalilam. Wczoraj dzielnie chcialam pojsc na basen poplywac.
                        Oczywiscie jak dotarlam z pracy do domu, stwierdzilam postepujacy niedowlad,
                        zjadlam obiad i... padlam w trakcie ogladania Faktow (do Wiadomosci nie
                        dotrwalam).

                        O ktorejs tam godzinie przetransportowalam sie do sypialni, potem do meza
                        stukajacego w gabinecie w klawiature nastawic sie na buziaka, ponoc w drodze
                        powrotnej do lozka zapragnelam jeszcze kakao, ktore zostalo mi dostarczone,
                        wysiorbalam i zaleglam znow snem kamiennym.

                        Spalam ostatecznie ciurkiem z 13 godzin... Z basenu oczywiscie nici...

                        Dzis mam kosmetyczna wizyte u dentysty, a jutro maraton u gina i PIERWSZE
                        USG!!!! jestem ogromnie podekscytowana!

                        jaiz - o posiewie pamietam, zahacze o niego jutro gin

                        serdecznosci

                        Pat.
                  • rengii Re: Witam we wtorek 03.11.04, 11:06
                    Ja jaiza tez mam wielki apetyt na pasztet. Nawet dostałam robiony własnoręcznie
                    przez moją mamę. smile Ale wyczytałam gdzies, że pasztet raczej nie wskazany bo
                    zawiera wątrobe a ta z kolei duzo witaminy A. No i mam dylemat? Ale czy
                    plasterek czy dwa dziennie mogą zaszkodzić? Tym bardziej, że nei biore
                    sztucznych witamin?
                    Poza tym teraz dla odmiany ja aplikuję sobie nystatynę (a ostatnio nawet
                    pisłam, że nie wiem jak po niej jest i że nigdy nie brałam - wykrakałam). No
                    lae trzeba zwalczyc drożdżaki. Poza tym cięgle mnie gdzieś nosi. Niby jestem za
                    zwolnieniu i chciałam nadrobic książkowe zaległości, ale jakos nie udaje mi
                    się. smile)) Niedługo ide poszukac dla siebie nowych oprawek na nos.
                    A jak będę robic czystość pochwy po nystatynie to chyba zrobie tez posiew bo
                    troche nastraszyłas smile
                    • iwona077 Re: Witam we wtorek 03.11.04, 12:40
                      Witam, widzę, że podobnie jak Wy mam apetyt na pasztet i pomidory, oraz
                      wszystko co wodnite. Troche męczą mnie nudności a teraz szczególnie wieczorami
                      i też jestem padnieta. Na te mdłości jem kilogramy mandarynek, bo mi pomagaja,
                      ale boje się, żeby potem mi cukier źle nie wyszedł. Wczoraj umówiłam sie na
                      pierwsze usg, na 9.11 i nie moge sie doczekać, że wreszcie zobaczę moje
                      maleństwo. Troche się boję, ale mam nadzieje, że wszystko bedzie ok.
      • lolo09 powiedzeiliśmy rodzince 03.11.04, 21:35
        witam wszystkie mamusie po weekendzie

        trochę nie pisałam bo mi net padł ale teraz nadrabiam zaległości.
        w sobotę byliśmy u tesciowej bo miała urodziny. jedną czekoladkję z merci
        wyjęliśmi i włożyliśmy test, ale się ucieszyła smile))))))
        w niedzielę powiedzieliśmy moim rodzicom a w poniedziałek rodzince na zlocie u
        babci z okazji wszstkich świętych. Była kupa śmiechu i nawet płaczu, tylko mąż
        ledwo to przeżył bo codziennie musiał coś chlapnąć dla zdrowotności smile)))

        mi także wracają siły witalne, szkoda tylko że mój skarb nie "rozumie" ze można
        dłużej pospać i wstaję po staremu smile))

        od ryby też mnie na szczeście odrzuciło (nie muszę już myuć zębów tak często) i
        jakoś nie mam ochoty jeść, czuję się "gruba". przytyłam co prawda 1-1,5 kg i to
        raczej w biuscie, za to w pasie się rozciągnęłam i gdyby nie biodrówki byłby
        problem z dopięciem guzika.

        wizytę mam teraz 17.11 czyli na koniec 1 trymestru i na pewno zapytam o posiew.
        dzięki jaiza

        buziaczki dla wszystkich
        • jaiza cześć 04.11.04, 09:40
          Dziewczyny, jak to miło poczytać co u Was!!! Czekam na Wasze relacje z USG. Ja
          chyba (drugi raz) pójdę dopiero w 12 tygodniu, by juz zobaczyc dzidzię w całej
          okazałości. Korci mnie też, by poszukac lekarza co robi przeziernośc karku
          (wyklucza to min. Zespół Dawna), ale nie wiem czy znajdę takiego u nas.
          Czytałam w wątku majowym, ze dziewczyny do tej pory przytyły 1,5 kg. Jakos mnie
          przeraża to moje 4. Chociaż ma to swoje plusy. Wczoraj poszłam rozejrzeć sie za
          nową garderobą. W sklepach z odzieżą typową ciażową wszystko jest u nas bardzo
          drogie. Komplecik - tunika + spodnie ok. 250 zł. W swoim ulubionym sklepie ze
          sztruksem kupiłam więc sobie sukienkę (do 7 mies. powinna wytrzymać), zieloną
          rozpinaną z przodu (przyda sie przy karmieniu) - 72 zł i spodnie brązowe
          rosnące wraz z brzuszkiem - 84 zł. Mam więc w czym chodzić, bo mieściłam się
          tylko w 2 spódnice i ogrodniczkach (po ciąży z Łukasiem), brzuszek juz mi
          widać. Na dużą ciążę mam z porzedniej sukienkę i obiecane spodnie i sukienkę od
          koleżanki. Jakos przeżyję, choc pracując na uczelni lubię się trochę
          poprzebierać (a która z nas nie lubi?).
          Co do apetytu to mój jakoś osłabł, w ogóle nie mogę soków i owoców.
          Mniej tez chce mi się spać, dzisiaj nawet jakoś źle spałam. A mięlismy więcej
          miejsca, bo Łukas był u Dziadków. Chyba brakowało mi tego ścisku i wtulenia się
          w pachnace ciałko. To tyle, póki co, sciskam - I.
    • azalea Muszę się pożegnać ... :((( 04.11.04, 09:30
      Niestety i ja dołączam do grona tych co się muszą pożegnać nie z własnej woli
      sad(( Bezduszna statystyka twierdzi, że szansę na przetrwanie ma 1/3 poczętych
      ciąż. Ja znalazłam się w tych 2/3. Zarodek się nie rozwija od 6 tygodnia, teraz
      jest 9, serduszko nie bije sad Badanie HCG niestety to potwierdziło. Trzymajcie
      się dzielnie i zdrowo wszystkie czerwcóweczki, dbajcie o siebie i dzidzie.
      Azalea
      • jaiza Re: Muszę się pożegnać ... :((( 04.11.04, 09:44
        Azalea, bardzo mi przykro... Trzymaj się jakoś, choc pewnie jest Ci trudno
        teraz... Myślami jestem z Tobą. Nastepnym razem sie uda. I.
      • muszelka04 Re: Muszę się pożegnać ... :((( 04.11.04, 10:21
        Azalea. Mnie też bardzo przykro. Szczerze Ci współczuję i doskonale wiem co
        czujesz, moja pierwsza ciąża też nie wyszła. Trzymam mocno za Ciebie kciuki i
        wierzę, że następnym razem się uda. Trzymaj się. Świat idzie dalej do przodu.
        pozdrawiam
        • jancze Re: Muszę się pożegnać ... :((( 04.11.04, 12:10
          Po prostu płaczę... Słów mi brak.
          • lolo09 Re: Muszę się pożegnać ... :((( 04.11.04, 21:14
            ja również sad((((((
            mam nadzieję ze już niedługo będzziesz szcęśliwą mamą np na forum paxdziernik
            2005
            • azalea Muszę się pożegnać ... :((( - reaktywacja 08.11.04, 10:12
              Pisałam ten wątek przekonana, że już po wszystkim ... chciałabym wyjaśnić
              dokładnie, co się dzieje. W ciązy teoretycznie jestem nadal, choć USG z uporem
              wskazuje cały czas 6 tydzień, według OM powinien być początek 10 sad(( serduszka
              nie widać, byłam już u 2 różnych lekarzy, robiłam HCG z krwi - też wskazuje na
              6 tydzień. Nie rozumiem lekarzy, cały czas każą mi czekać, chociaż sytuacja
              jest oczywista sad(( Jestem w zawieszeniu już 2 tydzień, to jest wykańczające.
              Byłam pewna, że skierują mnie na zabieg w zeszłym tygodniu, dlatego się
              pożegnałam. Może trochę nabałaganiłam, ale wybaczcie - jestem w koszmarnym
              stanie, teraz mam czekać do soboty i iśc na USG do szpitala. Nie
              przypuszczałam, że lekarze przy takim zaawansowanym postepie diagnostycznym tak
              mogą trzymać w niepewności sad(( Najlepszy sprzęt i badania okazują się
              niemiarodajne. A słowa: "proszę sobie nie robić nadziei" zabijają bardziej, niż
              najgorsza pewność sad(( Więc dziewczyny, jeżeli usłyszycie, że jest wszystko OK,
              to cieszcie się ile sił. To są najpiękniejsze słowa ....
              Pozdrawiam Was wszystkie mocno
              Azalea - w zawieszeniu do soboty sad(( Ale już pożegnana.
    • jaiza USG - o wymiarach w 12 tygodniu 04.11.04, 11:28
      Niedługo 12 tydzień, jak przygotować sie do USG? Sciagnęłam z forum majowego:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23275&w=17283620&v=2&s=0
      • magdapik do azalea 04.11.04, 12:10
        Bardzo mi przykro. Sama się martwię że i u mnie może tak być. Zresztą miałam
        nieciekawą przeszłość "położniczą" i teraz widzę we wszystkim jakieś
        nieprawidłowości. Jedno jest pewne jeżeli jeszcze raz miałabym stracić ciążę
        (odpukać) to wolałabym żeby to się stało właśnie w tej początkowej ciąży. Z
        czasem smutek i żal minie jednak pamięć zawsze zostanie. Życzę Ci aby Twój
        smutek minął jak najszybciej. Trzymaj się.
        • azalea Re: do azalea 04.11.04, 13:35
          Dzięki Wam wszystkim za wsparcie. Nie będę sypać szczegółami mojego przejścia,
          bo to nie miejsce na to - jest inne forum, niestety sad(( Będę tu zagladać
          czasami, mam nadzieję. Życzę Wam wszystkim dotrwania i urodzenia zdrowych
          dzidzi, trzymam kciuki mocno mocno mocno. Pa. Dzięki wszystkim, jesteście
          kochane
      • magdapik Re: USG - o wymiarach w 12 tygodniu 04.11.04, 12:27
        Trochę mi jeszcze przyjdzie poczekać do tego 12 tygodnia. U mnie dopiero 8
        tydzień. W tym tygodniu zauważyłam wyraźne powiększenie macicy. Ponoć ma
        wielkość grejpfruta. Też będę musiała sobie coś kupić do ubrania. Na szczęście
        nie chodzę do pracy bo wtedy to byłby rzeczywiście problem. Tak to na razie
        wchodzę w dżinsy bo mam trochę takich za szerokich. Z innych objawów to oprócz
        tych uciążliwych nudności i wrażliwości na zapachy dołączyły sie częste wizyty
        w toalecie (obowiązkowo raz w nocy) no i fatalna cera (od momentu zajścia w
        ciążę)z którą nigdy nie miałam problemów. Jak tak czytam o pasztecie to tęż
        nabrałam na niego ochoty. Zresztą mogę jeść tylko to na co w danej chwili mam
        ochotę. Wygląda to tak, że jak juz zrobię obiad to nie mogę na niego patrzyć i
        na szybko sobie coś przygotowywuję. Nie mam ochoty na picie. Jeżeli już to wodę
        ale i tak piję jej za mało i robię to troche tak na siłę bo mam problem z
        zaparciami. No i jeszcze jeden problem. Ciągle chodzę niewyspana. Przy mojej
        małej nie mogę się wyspać. Najpierw długie usypianie, potem pobudka w nocy i
        rano w momencie jak akurat sobie przysnę, ale pocieszam sie, że nie jest
        jeszcze tak źle i dopiero w czerwcu bedę niewyspana.
        • olina77 Dopisuję się! 04.11.04, 13:23
          3 dni zajęło mi przeczytanie całego wątku, ale w końcu udało się! Witam
          wszystkie Czerwcóweczki! Mam termin na 16 czerwca. Udało nam się powołać
          Fasolkę do życia za pierwszym razem. Na USG byliśmy w 6 tygodniu, ale był tylko
          pęcherzyk. Jutro idziemy ponownie (boję się ciąży bliźniaczej - u męża w
          rodzinie to normalka!). Badania mam wszystkie w normnie, czuję się w miarę
          dobrze(czasem mdłości, piersi pobolewają). Niestety muszę leżakować, jestem od
          3 tygodni na zwolnieniu i raczej tak zostanie - mam zakrzepicę. Cieszę się, że
          jestem w domu a nie w szpitalu (tak straszyli). Serdecznie pozdrawiam wszystkie
          oczekujące i mam ogromną nadzieję, że już ani jedna nie odpadnie (czego sobie i
          wam gorąco życzę!).

          Pełna optymizmu i wiecznie śpiąca Ola z Małego Trójmiasta Kaszubskiego
          P.S. JaIza - dzięki za ten wątek!!!
          • olina77 Re: Dopisuję się! 04.11.04, 14:00
            Dopisuję się do listy:

            1.Jaiza, ciaża w 2 mies. starań, wspomagała się luteiną ale już nie musi
            termin porodu 4. 06., mama Łukasza (5.10.2001), wiek 32lata,
            widziała Dzidziusia na USG i jego bijące serduszko, problem: infekcja sromu
            (miejmy nadzieję, że dobiega ku końcowy), pracuje na uczelni, środowisko
            sprzyjające macierzyństwu, widoczny brzuszek i wzrost wagi o 4 kg.

            2. Rengii, ciaża w 2 mies. starań, lubi bociany (miała je przez kilka lat tuż
            za oknem i w końcu realizuja zamówienie), to jej pierwszy dzidziuś, wiek 31
            lat, ma problem z krwiakiem, ale wierzymy, że z tego wyjdzie i że jest to
            niegroźne. Widziała maleństwo w 6 tygodniu - biło serduszko. Troche nie po
            kolei ale, w grudniu bierze ślub z ukochanym - ojcem maleństwa. Termin
            porodu... Dzień Dziecka smile

            3. Lula11, termin 9.06, mama dwóch dziewczynek, 4 letniej Oli i 2 letniej
            Julki, marzy o synusiu, męczą ja nudności, widać jej już zaokrąglony brzuszek,

            4. Rugatek, termin 7.06, mama chłopczyka, widziała Dzidzię na USG,
            Martagłowacka, 2,5 roku starań, mama Trzylatka - Mateusza,

            5. Bloodykisses, termin na początek czerwca, jak inne z nas przepełnia ja
            szczęście z powodu przyszłego macierzyństwa, widziała dzidziusia na USG,

            6. Anna.pamula, termin na początek czerwca,

            7. Iwona077, mama Kuby (31.07.2001), miała cukrzycę ciazowa za pierwszym razem,
            ale oczywiście teraz to się nie powtórzy,

            8. Faustynka5, 6 miesięcy starań, ma już Dziecko,

            9. Azalea - niestety ... Trzymamy kciuki za następny raz!!!

            10. Asik_76, termin 11.06,

            11. Bejbik.lofja, druga ciaża, termin 5.06,

            12. Kasiaba1, termin 20 czerwca, mama Zuzi (3 letniej) i Tymka (1,5roku)

            13. Hakidil , wiek 32 lata, widziała pęcherzyk, pracujew przedszkolu,

            14. Lolo09, termin 4 czerwiec, mama 2 letniego Damianka , 29 lat, pracuje w
            instytucie naukowym PAN, teraz ma zachcianki na rybę. Była na drugim USG,
            dzidzia ma ok. 16 mm

            15. Netka334, mama 3,5 letniego synka, termin w drugiej połowie czerwca,

            16. Slonko06, ma mdłości i jest senna, ale szczęśliwa, termin na początek
            czerwca,

            17. Justy 01, termin na początek czerwca,

            18. Paulla81, termin na 8.06, senna

            19. Nicolaya79, była na USG, wiek 25 lat, termin w polowie czerwca,pierwsze
            dziecko.Pracuje w bankowosci, w srodowisu niezbyt przyjaznym mlodym mamom sad

            20. Sgosia5, mama 2,5 letniej dzidzi - Hani, widziała pęcherzyk, termin 12 .06,
            wiek 32 lata, pracuje w oświacie,

            21. Magdapik, 19.06, trzecia ciąza, mama Agniesi, wspomaga się Duphastonem,

            22. Sylkon, pierwsze dziecko, wyczekiwane przez całą rodzinkę, ma 24 lata,
            termin na początek czerwca, z mezem widzieli już dzidziunia i jego bijace
            serduszko,

            23. Cruk, 26 lat, pierwsza ciaża, cierpi na mdłości (współczujemy),jest senna,
            pracuje w środowisku singli, gdzie ciąza nie jest mile widziana, ale jak
            powiedziała w pracy, wszyscy miło przyjeli wiadomośc, pomysłowa(listy do
            dziadków),ma psa, lubi nurkować i motocykle,

            24. Atatar,

            25. Netka334, 3, 5 letni synek,

            26. Fasolka, termin 23.06,

            27. Ania19752, termin 18.06, mama córci 3,5 letniej, była jużna USG,

            28. Iwona007, mam chłopczyka 3 letniego, termin 2.06,

            29. Idid, termin w 21.06, pierwsza ciąża, była już na USG, W-wa

            30. Basiak95, ma rocznego synka,

            31. Katika0303, rocznik 75, robi w bankowości i pozdrawia Nicolaya79, termin
            7-8 czerwca, mama Michała, 15.03.03, dokucza jej zgaga, ale je migdałki,
            wczoraj byłam na USG, widzieliśmy dzidziusia i jego przepracowite serduszko,
            wszystko w porządku czego życzy INNYM PRZYSZŁYM MAMUSIOM

            32. Maretina, po leczeniu, badaniach ? zaciążyła również,

            33. Sugarbox, termin 14 czerwca, 10 lat starań, po 30,

            34. Kwiatek - max, 32 lata, pierwsza ciaża, termin 5 czerwca,z Bydgoszczy,

            35. madziulaz, termin koniec czerwca, bardzo sie cieszy

            36. malaga_1, pierwsza dzidzia po 2 latach starań (gratulujemy!!!),termin

            37. andrzejowa, termin - czerwiec; teraz troche niespokojna, bo Malnestwa nie
            bylo wczoraj na USG (kalendarz mowi, ze to 6tc, badanie bhCG - od 3 do 5) , ale
            szczesliwa i pelna nadziei, ze wszystko bedzie JAK NAJLEPIEJ

            38. nonu - Agnieszka, 28 lat, mama 2 letniej córeczki, teraz w 8 tygodniu,
            byłam na usg w 6 tygodniu - było widac tylko pecherzyk wymiarami odp. koncowi
            5 tygodnia, termin - 16 czerwiec

            39. Olina77 - pierwsza ciąża po pierwszym podejściu, 27 lat. Termin na 16
            czerwca. Brak nieprzyjemnych objawów. Senna!!! Choruję na zakrzepicę - leżę w
            domu na zwolnieniu. Łykam Duphaston i katuję się codziennymi zastrzykami na
            rozrzedzanie krwi. Samopoczucie jak najbardziej pozytywne!!! Mąż razem ze mną
            jest w 7 niebie!
      • iwona077 Re: Do jaizy 05.11.04, 09:15
        Mam pytanie. Jak byłaś na usg i słyszałaś już bijące serduszko swojego
        dzidziusia to robione miałaś usg dopochwowe czy już normalne. Ja mam pierwszą
        wizyte na 9.11 (a 11.11 będzie 11 tydzień) i wyczytałam na jakims forum że
        dziewczyna w 10 t po usg krwawiła, czyli wynikało że miała robione dopochwowe.
        Ja miałam nadzieje, że bedzie to już normalne usg. Czy mogłabys rozwiac moje
        wątpliwości. Tak wogóle to boje się, iść na to usg. Myslałam, że jak mam
        mdłości i czuje objawy ciązy to powinno byc wszystko ok, a tu sa już
        pożegnania, bo "dzidziuś" sie nie rozwijał i nie biło serduszko w 9 t. Ale
        podświadomie licze na to, że wszystko bedzie ok. Czy TY tez miałaś takie obawy
        przed pierwszym usg.
        • olina77 Do iwona077 05.11.04, 11:45
          Co prawda nie jestem osobą, którą pytasz, ale wiem coś na temat o który pytasz.
          Miałam robione usg dopochwowe w 6tc w celu stwierdzenia ciąży. Nic nie bolało,
          krwawienia potem nie miałam. Lekarz wsadził mi taki wałeczek (na to naciągnął
          prezerwatywę i była luźna) na kilka cm. Trwało koło 3 minut. Przez brzuch nie
          było nic widać, dlatego robił dopochwowe. Może w 11tc już widać przez brzuch.
          Ja dzisiaj idę na drugie usg (9tc) to zobaczę jakie mi zrobi.
          A stres jest: co powie? czy wszystko ok?
          • katika0303 I wizyta 05.11.04, 13:57
            cześć ciężaróweczki!
            W końcu się odważyłam i poszłam do gina. Nienawidzę tych wizyt szczerze, tego
            czekania, badania (brr) i w ogóle. Ale co właściwie można się dowiedzieć na
            takiej wizycie? Mam takie wrażenie, że nic specjalnego oprócz ogólnego bla,
            bla. A czego ja właściwie oczekiwałam?
            Wiem czepiam się, ale bardzo się boję i mam jakieś koślawe przeczucia.
            Nic to weekend przed nami, moze troszkę odpoczniemy,
            pozdrowienia
            kasia
            • rengii Re: I wizyta 05.11.04, 14:14
              Zawsze trzeba być dobrej myśli Katiko. Koślawe przeczucia - precz!
              • cruk USG 05.11.04, 16:43
                czesc dziewczyny..
                dzis mam nastroj jak pogoda, wiec moge troche pomarudzic, tym bardziej ze od 2
                dni mialam wyjazdowe seminarium, niby luz, ale dzis zadzwonil szef i wsadzil
                mnie na konika, ktorego gwiznal do galopu po zadzie..taki mi urzadzil stresik,
                ze sie poryczalam w kiblu a zamiast zjesc obiad jak biali ludzie, musialam
                wykonac tysiace tel bo czekal na potwierdzenie ze zalatwie co mi zlecil..mam
                ochote wyc albo cos rozwalic...generalnie czeka mnie weekend w pracy i jesli
                tak dalej pojdzie, zrobie cos, co sama potepiam, z premedytacja, dla swietego
                spokoju poprosze o L4...

                wczoraj wrocilam z tego *** seminarium, by przezyc najpiekniejsze chwile w
                zyciu, tzn pierwsze USG. Dzidzia jest zdrowa, rozwija sie dzielnie, prawidlowo,
                ma cale 25mm dlugosci i 9 tydzien oraz 2 dni big_grinDDD
                serduszko pulsowalo kochane i z mezem przezylismy ogromne wzruszenie!
                mam zdjecia i "dochodzilam do siebie" a raczej z niebostanoblogoslowionego caly
                bozy wieczor. Rozeslalam mailem zdjecia do "dziadkow", bo cyfrowo je
                powielilismy!

                Ogromnie mi przykro azalea z powodu Malenstwa sad( ja tez sie tego bardzo
                balam..i boje, chociaz staram sie nie myslec...szczegolnie ze ponoc genetyka i
                sposob przechodzenia ciaz przez mamy/babcie etc ma rowniez ponoc wplyw - a moja
                mama przechodzila z ciazami gehenne, blizniacza stracila w 7 miesiacy i nie
                uratowano malenstw, a ciaza ze mna to byl koszmar, podczas porodu lekarze
                debatowali nad mama kogo ratowac, ustaly jej bole porodowe i "uparla" sie po
                tym co uslyszala, ze mnie urodzi, lekarze byli w szoku ze chyba sila woli
                urodzila. Przyplacila to 3 miesiecznym pobytem w szitalu, podczas gdy mnie
                wypisali po kilku dniach z 10 punktami na 10..Jedynie ciaze z moja siostra
                przeszla super.
              • jaiza Do Iwony o USG i nie tylko 05.11.04, 16:54
                Tamto USG w 7 tygodniu miałam przez pochwę, podobnie jak w pierwszej ciazy w 11
                tygodniu. Jak dzidziuń jest maleńki to tak lepiej widać. Mój gin robił to
                bardzo delikatnie i nic mnie nie bolało, nie maiałam tez krwawienia. Głowicę
                (tak to chyba się nazywa) włozył przy samym wylocie pochwy. Ale lekarze są
                różni. Pamiętam przy pierwszej ciazy jak byłam w szpitalu w 26 tygodniu to
                niektórzy tak mocno badali (tzn. nie USG, tylko normalnie), ze zaciskałam zęby
                z bólu i plamiłam, a poszłam z powodu plamienia...
                Dla informacji: moze się zdarzyc po stosunku lub badaniu, ze się troszeńkę
                plami - tak na różowo - szyjka jest delikatna i tak reaguje, więc w razie czego
                nie martwcie się.
                Mam więc nadzieję Iwona, że Twój gin nalezy do delikatnych. Nie martw sie.

                U mnie koniec 10 tygodnia, tez jestem rozmemłana, nie mogę utrzymac porzadku w
                domu, zwłaszcza, ze mój Łukaś roznosi ciagle swoje zabawki, kruszy ciastolinę
                itd. I coś nie mam apetytu. Spać tez mi się chce, ale nie mogę - Łukaszek
                chodzi spać o 22 a wstaje o 7 a przy nim nie potrafię. To tyle. I.
                • dziewczynka_bez_zapalek dopisuję się :P 06.11.04, 12:34
                  termin na 20 czerwiec wink))))))) poniedziałek 1 wizyta u ginekologa wink))))
                  • ewucha28 Re: dopisuję się :P 06.11.04, 15:32
                    termin wg OM 7-8.06.05r wg.USG 12.06.05r-Witajcie
                    • olina77 różnica w terminie wg OM i USG 07.11.04, 13:46
                      Ile nas już jest! Fajnie, przyjemniej w grupie!

                      W piątek byłam na usg. Wg OM jestem w 9 tc, a wg usg to 6,5tc. Lekarz
                      powiedział, że musiałam coś pokręcić z miesiączką. Jak to jest możliwe?
                      Miałyście coś takiego? Sorry, ale miesiączki nie mogłam nie zauważyć, ani tym
                      bardziej pomylić z czymś innym. Od miesięcy wszystko notowałam i dokładnie
                      wiedziałam kiedy miałam owulację! Co o tym sądzicie? Mógł on się aż tak walnąć
                      w badaniu? Sprzęt miał ponoś dość stary.
                      • lolo09 Re: różnica w terminie wg OM i USG 07.11.04, 20:47
                        hej
                        jesli jestes pewna owu to musial zle zmierzyc (jak sprzest nie jest doskonały
                        to pomiar tez moze byc niemiarodajny). na tym etapie liczy sie kazdy mm. mi w
                        pierwszej ciązy tez tak wyszło a potem mały był duzy i wyprzedził termin z om.
                        teraz tez pani doktor zle mi zmierzyła (pisałam juz o tym) i tez mam różnicę
                        (wg niej 1,5 tyg, a jak sobie sama pomierzyłam to 3 dni). czytałam tez jak inne
                        dziewczyny pisały o takich różnicach własnie w 7-9 tyg a potem w 12 fasolki
                        nadganiały i zwykle było ok. jeśli dzidzia rośnie i bije jej serducho to jest
                        ok. musisz spokojnie (choc to trudne) poczekac do następnego usg, bo to na
                        koniec 12tyd jest najwazniejsze.

                        pozdrawiam
                        • olina77 Re: różnica w terminie wg OM i USG 07.11.04, 21:27
                          Dięki serdeczne lolo09. Uspokoiłaś mnie. Idę na ponowne usg do prywatnego na
                          nowy sprzęt właśnie w 12 tc, także mam nadzieję wszystko wyjaśni się.

                          Zapomniałam napisać jeszcze o jednej rzeczy. Lekarz powiedział, że zarodek ma
                          bardzo cienką błonkę/osłonkę. Ale że to nic strasznego. Czy to jest częste?
                          Martwić się?
                          • olina77 do lolo09 07.11.04, 21:28
                            No i oczywiście również serdecznie pozdrawiam! smile
                          • iwona077 Re: USG 08.11.04, 14:38
                            Mam pytanie ponowne, jak miałas robione to usg w 9t, dopochwowo czy normalnie.
                            Ja jutro ide na moje pierwsze usg i troche sie boję. A teraz to nie wiem jak
                            bedzie dopochwowo, czy wpuścić męża. HIhihi. Pozdrowionka.
                            • lolo09 Re: USG 08.11.04, 14:50
                              ja miałam dopochwowo i w 1 ciąży też tak az do połowy 4 miesiąca.
                              wtedy właśnie gin powiedział ze mogę zabrać męża bo będzie fajnie widać. mąż
                              stoi obok ekranu, w który także patrzy gin, więć możesz go spokojnie zabrać

                              pozdrawiam i miłych wrażeń życzę
                            • olina77 Re: USG 08.11.04, 22:22
                              W 9tc robił mi już usg normalnie i było wszystko widać. Jak miałam dopochwowe w
                              6tc to mąż stał obok i patrzył z ginem na monitor (teraz zresztą też). Super
                              przeżycie!
                              Nie denerwuj się! Przecież to wasze pierwsze spotkanie i jest piękne, mimo, że
                              jeszcze nie oko w oko smile
                              Pozdrawiam i powodzenia!
    • azalea muszę się pożegnać :((( - reaktywacja - przeklejam 08.11.04, 10:14
      Pisałam ten wątek przekonana, że już po wszystkim ... chciałabym wyjaśnić
      dokładnie, co się dzieje. W ciązy teoretycznie jestem nadal, choć USG z uporem
      wskazuje cały czas 6 tydzień, według OM powinien być początek 10 sad(( serduszka
      nie widać, byłam już u 2 różnych lekarzy, robiłam HCG z krwi - też wskazuje na
      6 tydzień. Nie rozumiem lekarzy, cały czas każą mi czekać, chociaż sytuacja
      jest oczywista sad(( Jestem w zawieszeniu już 2 tydzień, to jest wykańczające.
      Byłam pewna, że skierują mnie na zabieg w zeszłym tygodniu, dlatego się
      pożegnałam. Może trochę nabałaganiłam, ale wybaczcie - jestem w koszmarnym
      stanie, teraz mam czekać do soboty i iśc na USG do szpitala. Nie
      przypuszczałam, że lekarze przy takim zaawansowanym postepie diagnostycznym tak
      mogą trzymać w niepewności sad(( Najlepszy sprzęt i badania okazują się
      niemiarodajne. A słowa: "proszę sobie nie robić nadziei" zabijają bardziej, niż
      najgorsza pewność sad(( Więc dziewczyny, jeżeli usłyszycie, że jest wszystko OK,
      to cieszcie się ile sił. To są najpiękniejsze słowa ....
      Pozdrawiam Was wszystkie mocno
      Azalea - w zawieszeniu do soboty sad(( Ale już pożegnana.

    • zafiron Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 08.11.04, 12:42
      Witam!!
      Na 29 czerwca mamy termin pierwszej naszej kruszynki.
      Ucieszylismy sie sie bardzo. Wyszlo za 3-cim razem. Troszke jestesmy
      zestresowani, bo to nasze pierwsze dzieciatko.
      Czuje sie w sumie dobrze, mdlosci mam czasem ale po jedzeniu. I nie moge
      patrzec na mieso winkMaz tez ma juz obiawy ciazowe, chyba mu sie udzielilo ode
      mnie wink Jak poprawil mnie moj lekarz jak do niego poszlismy: oboje panstwo
      jestescie w ciazy wink USG mi zrobil w 5-tym tygodniu zeby sprawdzic czy ciaza
      nie jest pozamaciczna, bo mialam wczesniej troche roznych problemow
      ginekologicznych. Widzialam pecherzyk ciazaowy, jak stwierdzil, dobrze
      zagniezdzony.
      Na druga wizyte ide w ten piatek i tez mi zrobi usg bo ma byc juz widac
      serduszko wink doczekac sie nie moge. Szkoda tylko ze maz nie pojdzie bo musi
      jechac na delegacje na 3 dni ;-(
      Ciesze sie ze tyle nas tu jest i jakos mi sie razniej zrobilo.
      W pracy juz powiedzialam, bo moj szef nie ma nic przeciwko. Zreszta sam
      uwielbia dzieci, wiec tego stresu juz nie mam. Rodzice tez juz wiedza i ciesza
      sie okropnie wink
      Pozdawiam wszystkie czerwcowe mamusie (i nie tylko czerwcowe) musze sie do
      pracy zbierac niedlugo.
      Buziaczki ;-****
      • jaiza witajcie "nowe" i stare" kobietki 08.11.04, 21:05
        U mnie wczoraj powiało grozą, idę wysiurać się a tam na majtach wielka różowa
        plama. Dzwonię do gina, każe wziąć luteinę i leżeć oraz obserwować, jeśli się
        pogorszy jechać wieczorem do szpitala. Dzis byłam u niego. Na szczęście
        krwawienie ustało, mam łykać progesteron i leżeć. Dostałam zwolnienie na 3
        tygodnie. Na dzień jeżdżę więc do rodziców. Trzymajcie kciuki, dziewczyny.

        Przy dzisiejszej wizycie pytałam o badania USG, min. przeziernośc karku. Lekarz
        stwierdził, że umie zbadać ten fałd karkowy, ale że wynik jest niemairodajny,
        bo np. przy powyzej 2,5 mm 20% dzieci może mieć zespół Dawna, przy 4 mm, 60%,
        powyżej 80%. I co zrobić w takich sytacjach. Nigdy nie mamy pewnosci po której
        stronie jest w razie czego nasze dziecko i tylko się zamartwiamy. Przy okazji
        dowiedziałam się, że przy tych wielkosciach w mm zawsze moze wystapić jakiś
        błąd. I np. lekarz musi powiedzieć, ze coś jest nieprawidłowo, a to tylko wina
        złego pomiaru, a musi, żeby później pacjentka w razie czego nie ciągała go po
        sądach. Itd. idp. Tak, że Dziewczyny nie przejmujcie się, jesli coś Wam źle
        wychodzi, powtórzcie badanie na innym sprzęcie u innego lekarza. Poza tym na
        pewno w Waszym mieście jest lekarz znany z tego, że dobrze robi USG.
        Olina, Azalea, nie martwcie się więc, pewnie się okaże, że wszystko w porzadku.
        Azalea, jesli nie krwawisz to dzidziuń żyje w Tobie, przecież, gdyby było
        inaczej, to byś poroniła. Zanajdź innego lekarza.

        Do dziewczyn na progestronie: nie przerywajcie do 20 tygodnia brania tabletek,
        ja przerwałam, bo niby wszystko było ok, i co, zaczęłam plamić. To tyle, I.
        • olina77 Re: witajcie "nowe" i stare" kobietki 08.11.04, 22:28
          jaiza nie martw się. Grunt to pozytywne nastawienie. Ja nie myślę o tym co mi
          powiedział - będzie dobrze, bo czemu nie ma być? Generalnie to mnie zastrzelił
          tekstem, że jak mam zakrzepicę to powinniśmy pomyśleć o adopcji a nie o ciąży!!!
          Jestem na duphastonie, dobrze czy źle? Nie bardzo wiem po co kazał mi to brać.

          Pozdrawiam i trzymaj się cieplutko (ja od miesiąca leżę i już umieram z nudów -
          a tak zostanie do końca; także jak masz 3 tygodnie to tylko się cieszyć).
        • lolo09 trzymaj się jaiza 08.11.04, 22:36
          trzymaj się jaiza
          będzie dobrze bo to przecież ty wymyśliłaś tytuł tego wątku
          pozdrawiam i jak mozesz to pisz cio i jak smile)))))
        • rengii Re: witajcie "nowe" i stare" kobietki 09.11.04, 09:02
          Jaiza, będzie dobrze. A zresztą przeciez Ty doskonale o tym wiesz, prawda?
          Wypoczywaj i nie przemęczaj się. Ja przez 2 tygodnie leniuchowałam a wczoraj
          wróciłam do pracy. Teraz wdrażam się... czytając forum smile
          A może w takim razie lepiej w ogóle nie badać fałdu karkowego?
        • cruk 3mam kciuki! 09.11.04, 10:35
          jaiza, nie poddawaj sie zlym myslom, dobry duszku naszego grona..

          dzis wczesnie rano kiepsko sie czulam, meczyly mnie mdlosci (ale nie wymioty) i
          nie dawaly spac, po wstaniu dlugo nie moglam sie doprowadzic do pionu..

          ale ostatnio generalnie czuje wiecej energii, nie spie juz tak duzo jak na
          poczatku, nie czuje sie tak zmeczona.

          tydzien temu ogladalismy malenstwo na pierwszym USG i bijace serduszko. Wg USG
          i OM Malenstwo ma tyle samo, czyli 9 tygodni i kilka dni.

          Badanie bylo przeprowadzone wewnetrznie, tak jak wczesniejsze USG ktore zanim
          bylam w ciazy mialam robione. Roznica zadna. Bezbolesnie, nieinwazyjnie, bez
          problemow "po" (typu krwawienie).

          Musze zrobic jeszcze krzywa cukru, ale poniewaz to 2h na czczo, a ja rano
          ostatnio zaliczam "windy" w przelyku, poczekam do weekendu przed planowana
          wizyta tj przed 25 listopada. Moze sie zmniejsza dolegliwosci i latwiej mi
          bedzie "przezyc" smile)

          Znow wrocila jakas infekcja pochwy, chociaz u mnie obie w ciazy przebiegaly
          bezobjawowo praktycznie, zadnego swedzenia, zadnego uprzykrzania, po prostu
          zmieniala sie ilosc i lekko zabarwienie sluzu (gestszy i bardziej mleczny,
          lekko czasem maslany kolor, ale baardzo delikatnie maslany).

          W pracy mam za to galop, bo nalozyly mi sie terminy projektow i
          wyskoczyla "niespodzianka"...ale staram sie opracowywac taktyke tumiwisizmu
          wewnetrznego, splywania kaczkowego oraz ZEN smile

          usciski dla Wszystkich
          • magdapik Re: 3mam kciuki! 09.11.04, 14:48
            Nie martw się Jaiza. Statystycznie przecież bardzo dużo kobiet plami w 1
            trymestrze. Musi być dobrze. Ważne, że plamienia ustały. A ja "niemądra" na
            własną rękę zmniejszyłam sobie o połowę dawkę Duphastonu. Na razie nic mi nie
            jest, ale dziś idę do gina to zapytam co z tym dalej robić.

            No właśnie. Dziś mam wizytę i to najważniejsze dla mnie USG. Mam nadzieję
            zobaczyć najpierw bijące serduszko, bo przecież to się najbardziej zawsze rzuca
            w oczy patrząc na monitor. Różnie się nastawiam. Jestem raczej pesymistką niż
            optymistką w tych sprawach. Rano powiedziałam mężowi, że po dzisiejszej wizycie
            albo idę na zabieg, albo będę najszczęśliwsza na świecie. Innej możliwoście nie
            ma. On oczywiście stwierdził, że w grę wchodzi tylko ta druga opcja.
            Napiszę pewnie dopiero jutro bo dziś wrócę późno wieczorem i czeka mnie jeszcze
            usypianie mojej Agulki.
            • jaiza Re: 3mam kciuki! 10.11.04, 09:41
              Dziekuję Dziewczyny za słowa otuchy. Czytając je, aż się wzruszyłam ;D

              Czuje sie dobrze, to krwawienie to był jednorazowy incydent. Mam nadzieje, że
              tak zostanie. Na USG idę dopiero w piątek. Zobaczymy więc co u Dzidziunia. Mam
              zamiar zabrać kasetę VHS, żeby go nagrać. Biore luteine i poleguje, chociaż
              dzisiaj jestesmy już u siebie w domu. Łukasz własnie ogląda Reksia. Dzwoniłam
              do pracy, prosiłam, by zastępstawa na razie nie szykowali, bo mam nadzieję
              popracować, chociaz ten jeden semestr. Praca jest lekka, w sumie z 15 godzin
              tygodniowo. Można się więc oderwać od życia domowego, wyjść do ludzi i nie
              liczyc kolejnych dni do końca ciąży.

              Magapik. Czekamy na relację z USG. Co z Tobą? Miałaś napisać.
              Dziewczyny, dajcie znać co u Was. I.
              • zafiron Re: 3mam kciuki! 10.11.04, 10:15
                Ciesze sie ze juz lepiej u Ciebie i plamienie ustalo.
                Ja tez ide w piatek na usg i troche sie denerwuje.
                Pozdrawiam.
            • magdapik Po drugim USG 10.11.04, 09:47
              Jestem po wizycie. Opiszę wam w skrócie jak ona przebigła. Sama do tej pory
              niezwykle miło wspominam wczorajszy wieczór.
              Weszłam do gabinetu pełna niepokoju. Ginu też dał po sobie poznać, że po
              poprzedniej wizycie może dziś nieciekawie (nie było widać serduszka). A swoją
              drogą nic mi nie powiedział wtedy. W każdym razie na początek USG. Leżę tak na
              tej leżance i obserwuję jego minę. Przez kilkanaście sekund nic nie mówił,
              wyraz twarzy też niczego nie zdradzał. No to myślę, jakby było ok to by nie
              trzymał mnie w niepewności. Po chwili przekręcił monitor w moją stronę. Od razu
              zauważyłam. Serduszko wyraźnie biło. Kamień spadł mi z serca. Pytam dlaczego
              ostatnio nie było tego serduszka. Widać było, żo on sam nie bardzo wie.
              Najpierw powiedział, że ta ciąża była jeszcze bardzo wczesna, ale jak zmierzył
              maluszka to stwierdził, że jak najbardziej teraz odpowiada swojemu wiekowi w
              związku z tym musiał się pewnie brzuszkiem tak przykleić do ścianki, że nie
              było widać. Trochę nie chce mi sie w to wierzyć, ale cóż najważniejsze, że jest
              wszystko ok. Maluszek ma 21 mm i rozwija się prawidłowo. Duphaston mam już
              odstawić. Brać kwas foliowy i powoli włączać feminatal (bo to przecież moja
              trzecia ciąża). Chociaż stwierdził, że jak mam nudności to lepiej z witaminami
              poczekać do 12-13 tyg. Dostałam zdjęcie maluszka i teraz szczęśliwa pokazuję go
              wszystkim. Mam się zgłosić na kolejną wizytę z morfologią i moczem za miesiąc.
              Wróciłam do domu jak na skrzydłach. Teraz wreszcie mogę zacząć coś planować, bo
              do tej pory byłm zawieszona jakby w próżni i nic mi się nie chciało robić,
              myśleć.
              Pozdrawiam Was wszystkie i Wasze fasolki też.
              • olina77 dobrze, że jest dobrze 10.11.04, 10:39
                Strasznie miło się czyta, że u wszystkich dziewczyn po kolei jest wszystko ok.

                Ja cały czas mam kłucia w dole brzucha (jajniki, miednica???). Za każdym razem
                jak się podnoszę lub zmieniam bok w łóżku - kłucie. Lekarz to zbył milczeniem,
                tak jakby w ogóle nie słyszał, a mnie to niepokoi. Stwierdziłam, że idę do
                prywatnego (do tej pory chodziłam do poradni K). Ale termin mam dopiero na 3
                grudnia. Kurczę, a jak coś jest nie tak??? Czy wy też macie coś takiego?

                Czy na USG trzeba brać ze sobą kasetę? Nie mają do sprzedania? A nagrywają na
                płyty? Bo my videa dawno nie mamy smile padło

                Pozdrawiam wszystkie przyszłe Mamusie

                • serducho_m Re: dobrze, że jest dobrze 15.11.04, 15:01
                  czy te klucia masz tak jakby w pachwinach? po obu stronach brzucha? pamietaj ze
                  tam sa sciegna ktore musza sie naciagac. przy raptownych zmianach pozycji,
                  kichnieciu, kaszlnieciu moze tak bolec - mnie tez boli, i w pierwszej ciazy
                  tez tak bylo, lekarz mi wlasnietlumaczy ze to sciegna/wiezadla sie naciagaja
                  • cruk klucia 26.11.04, 20:48
                    oo witam w klubie...

                    mam lekka "schize", gdy zbiera sie na kichanie, bo potrafi mnie nieprzyjemnie
                    klujnac uncertain

                    mnie lekarz uspokajal, ze to naturalne, bo organizm wewnetrznie sie przeobraza
                    i zwiazane jest to z przemieszczaniem sie organow, rozciaganiem etc.

                    mozna to porownac do klucia w jajnikach..
                    • muszelka04 Re: klucia, bóle i te inne 27.11.04, 11:12
                      Witajcie,
                      u mnie z tymi kłuciami przy kichaniu jest podobnie, czasem jak mnie nagle
                      poderwie przy kichnięciu, to mnie tak zakłuje jakbym dostała od dzidzi
                      solidnego kopniaka (chociaż jeszcze ich nie znam) i tez te kłucia odczuwam
                      bardziej z boku, jakby jajniki, ale po tym co Cruk napisała mniej się tymi
                      kłuciami przejmuję i też myślę, że ma to związek ze zmianami jakie zaszły tam w
                      środku, ale dzięki Cruk za poruszenie tematu

                      tak myślałam o tych porządkach i chyba dam sobie spokój z myciem okien,
                      postaram się najwyżej troche lepiej posprzątac mieszkanie i ubrać choinke, a
                      tego nie mogę się już najbardziej doczekać smile) uwielbiam te święta
                      nie będę się więc aż tak bardzo przejmować porządkami tym bardziej, że na
                      święta też, podobnie jak Sgosia5, raz jezdzimy do jednych rodziców, a raz do
                      drugich, teraz wypada na teściów i mam nadzieję, że pojedziemy, bo na
                      Wszystkich Świętych też mieliśmy jechać, a krwiak pokrzyżował nam plany

                      czy bierzecie jeszcze Duphaston?? bo ja jutro biore ostatnią tabletkę, wg
                      zaleceń lekarza oczywiście, bo powiedzial, że musimy powoli odstawiać te
                      wszystkie leki, ale tak długo go brałam, że aż sie teraz dziwnie czuję, żeby
                      nie powiedzieć boję, oczywiście dalej biorę kwas foliowy, sporadycznie no-spę,
                      profilaktycznie rutinoscorbin, no i od niedawna witaminki (feminatal)
                      macie jeszcze bóle w dole brzucha?? bo mnie wczoraj, to nawet bardzo pobolewał,
                      no i oczywiście ratowałam się no-spą, ale myślę, ze to przez "latanie" po
                      mieszkaniu i sprzątanie
                      uczepiłam się tematu bóli, ale dzisiaj znowu boli mnie głowa, chyba przez tą
                      pogodę, wolałabym nie brać od razu paracetamolu, ale często tak się kończy, bo
                      tak mnie kłuje w skroni i to zawsze w prawej, może macie jakieś swoje
                      sprawdzone sposoby na bóle głowy??

                      co do badań na toxo to miałam je robione rok temu po poronieniu (IgG<5,0;
                      IgM=0,52) i teraz lekarz też tamte wyniki brał pod uwagę, ale nie robiłam już
                      nowych i sama nie wiem jak często je trzeba robić, ale pamiętam, że były dość
                      drogie, bo płaciłam ok 80-90 zł
                      za to powiem na pewno lekarzowi, że chcę, żeby pobrał wymaz z kanału szyjki
                      macicy na posiew, bo tyle się złego naczytałam na innych forach o skutkach
                      nierobienia tego badania, ale to dopiero w połowie grudnia, bo wtedy mam
                      wizytę, już nie mogę się doczekać, aż znowu zpbaczę dzidzię smile)
                      pozdrawiam w pochmurno-listopadową pogodę
                      • olina77 Re: klucia, bóle i te inne 27.11.04, 17:30
                        Ja posiew zrobiłam sobie sama, tak mnie jaiza nastraszyła (dziękuję i gorąco
                        pozdawiam!). W aptece kupiłam taką fiolkę/tulejkę z jakąś mazią na końcu i
                        długim "patyczkiem do ucha". Trzeba go sobie włożyć TAM, pokręcić i wsadzić w
                        tą fiolkę z mazią. Mąż zaniósł do laboratorium, koszt u mnie 50 zł , czas 4
                        dni. Jak pójdę do gina 3 grudnia to już z wynikiem.

                        Okna to u mnie wyglądają makabrycznie. Mieszkamy na nowym osiedlu i na około
                        cały czas jest bodowa kolejnych bloków. Jak w wakacje umyłam, to po tygodniu
                        wyglądałay tak samo. Od tamtej pory nie ruszałam ich - już prawie nic nie
                        widać smile)) Biedny mąż będzie miał z nimi sporo czarnej roboty.

                        Choinkę to już bym najchętniej postawiła (pierwsza w naszym mieszkanku!).
                        Prawdę mówiąc ozdoby na parapety to już wyciągnęłam z tydzień temu. Uwielbiam
                        Boże Narodzenie!!! Z gotowaniem nie będę miała problemu. Też jeździmy na zmianę
                        do teściów i rodziców.

                        A bóle takie jak na okres, a nawet gorsze kłucia to mam cały czas. Portafię się
                        obudzić jak zmieniam bok przez sen. A jak stoję to zginają mnie w pół. Normalne?

                        Rety, też się rozpisałam. Już nie nudzę smile))
                        Pozdrawiam wszystkie babeczki i fasoleczki!
                        ---
                        truskawka
              • iwona077 Re: Po drugim USG 10.11.04, 10:57
                Ciesze się, że wszystko jest ok. I myslę, że tak będzie do końca.
                Ja też dzisiaj wybieram sie na usg i w tej ciazy jest to pierwsze. Boję się czy
                wszystko bedzie dobrze, ale chyba te obawy to każda z nas ma.

                Jaiza trzymaj się. Dobrze że to plamienie to jednorazowy incydent.

                Pozdrawiam i trzymam kciuki za wszystki czerwcóweczki.
                • rengii Re: Po drugim USG 10.11.04, 21:19
                  Cieszę się, że tyle dobrych wieści i że U Ciebie Jaiza juz koniec plamień i ż
                  eplanujesz powrót do pracy. Ja właśnie od poniedziałku pracuje i bardzo się z
                  tego cieszę bo jak siedziałam 2 tyg w domu to juz kota dostawałam smile))
                  poza tym u mnie waga na razie stoi, za to kilka centymetrów w talii przybyło.
                  Musiałam zlikwidować zaszewki, które zrobiłam w spodniach i mam przynajmniej w
                  czym chodzić smile Ale chyba juz niedługo sprawie sobie jakies ciążóweczki bo
                  musze nosić luźne rzeczy bo inaczej, jak mam bardziej opiete to pępek mnie
                  boli. Mdłości w dalszym ciagu brak i mam nadzieje, że juz sie nie pojawią.
                  W poniedziałek ide na drugie usg - sprawdzić czy mam jeszcze paskude-krwiaka
                  czy juz go nie ma.
                  A teraz przede mna cztery dni wolnego i jutrzejsze odwiedziny rodziców i
                  siostry z rodzinką. Ciasto juz upiekłam a jutro mój M zrobi lazanię i bedziemy
                  sie gościć.
                  pozdrawiam wszystkie dziewczyny.
    • rugatek Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 10.11.04, 21:56
      Witam
      Dawno nie zagladałam ale to dlatego że nic się nie dzieje. W sobote mam wizyte
      no i mam nadzieję że pare spraw wyjasnie. Niestety od 3 dni mam jakies
      pieczenie sad(( POza tym mdłości w standardzie. Troche się boję wizyty bo akurat
      mój ginek nie popusci i na pewno bedziemy robic np przeziernośc karkową jak nie
      teraz to nastepnym razem, a ja wcale nie wiem czy mam ochote wiedziec, że cos
      jest np powyzej normy. Z drugiej strony mam pewność ze niczego nie przegapi. w
      ogóle to tak jak jaiza nawołuje do posiewów tak ja cały czas twierdze że trzeba
      zrobic dobre USG połówkowe. Mój synek miał wade nerek i gdyby nie takie badanie
      to nie wiedzielibyśmy do dzisiaj, wyniki moczu są i były książkowe.
      JAiza dzięki za podpowiedź z tym posiewem pewno sobie zafunduję bo i tak za
      wszystkie badania sama płacę sad((
      Eh cos jakis taki jesienny nastrój mnie dopadł, a jeszcze mężus mi sałatkę
      wszamał sad(
      Pozdrawiam w każdym bądź razie i gratuluje wszystkim "nowym"
      • jaiza Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 11.11.04, 12:14
        Dziękuję jeszcze raz, że Dziewczyny myślicie o mnie.
        Cieszę sie bardzo, że u Was wszystko w porządku, zwłaszcza, ze na USG u
        Magdypik Dzidziun jest i okazał się zdrowy. Chciałoby sie napisać : "a nie
        mówiłam". Widzę tez, ze niebawem sypną sie nowe wiadomosci, bo kazda z Was
        wybiera sie na USG. Co do kasety to u nas trzeba mieć swoją. Mam 3 nagrania
        Łukaszka i to fajna pamiątka. DVD jeszcze nie nagrywają.
        Co do mnie to czuję sie dobrze, nic a nic nie plamię, biorę tę paskudną
        luteine.
        Magdapik, nie wiem, czy odstawienie duphastonu to dobry pomysł. Obserwuj się.

        Znów pojawiło się swędzenie sromu. Gin powiedział, że w pochwie ok, ale srom
        zaczerwieniony. Wymaz tez nic nie wykazał. Smaruje więc clotrimazolem i kupiłam
        sobie ginekologiczny płyn do higieny intymnej, będę chyba tez prasowac majtki,
        bo juz sama nie wiem co robic. To tyle, trzymajcie się, byle do czerwca smile. I.
    • sgosia5 Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 11.11.04, 12:11
      Witam po dłuższej przerwie! Właściwie nic sie nie działo, tylko stan mojego
      rozmemłania zaczął osiągać apogeum, plus straszne mdłości od rana do wieczora
      (a myślałam, że w drugiej ciąży będzie łatwiej...). Na dodatek moja córcia
      złapała wirusa i właśnie kończzy jej się gigantyczny katar. Jak łatwo było
      przewidzieć oboje z mężem przechwyciliśmy choróbsko i oboje walczymy z bólem
      gardła, katarem i ogólnym rozbiciem. Leczę się sposobami babcinymi plus
      Rutinoscorbin i Bioparox na gardło i mam nadzieję, że już jutro będzie lepiej,
      bo wszyscy chorzy w domu w tym dziecko, to ponad moje siły. Całe szczęście, że
      mała nie jest zbyt uciążliwa, nawet podoba jej się jak leżymy w łóżku i nic
      innego nie robimy.
      Juz miałam odwołać wczorajszą wizytę u gina ale ciekawość wzięła górę, jakoś
      sie przemogliśmy i pojechaliśmy wszyscy razem. na szczęście wszystko w
      porządku - dzidzia 22mm, przezierność 1,1, cytologia I - lepiej byc nie mogło,
      więc mogę "spokojnie" chorowac dalej.
      Pozdrawiam! Trzymajcie kciuki za mnie i za moją siostrę (termin na 13.VI),
      która chyba nie dołączy do forum, bo nie ma w domu kompa a siedzi na zwolnieniu
      i tez walczy z zapaleniem zatoksad i niezbyt dobrym samopoczuciem.
      • serducho_m Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 12.11.04, 04:43
        witam serdecznie - i od razu z pytaniem - sa chyba dwa watki czerwcowe czy mi
        sie w oczach jakos tak porobilo? no ale nic to.
        Malenkie ma skonczone 9 tyg i 2 dni, ja czuje sie w miare - ciazowo, plamienie
        mam nadizeje juz za mna, ciagle jeszcze sie troche boje, ale dzisiejsze USG
        pokazalo Babelka i bijace 180/min serduszko, wyniki krwi tez ok... w pierwszej
        ciazy tez byly plamy wiec moze juz taki moj urok? zobaczymy.
        jak wspomnialam - to moja druga ciaza, pierwszy Bajbus to Oliwka 15 miesiecysmile
        ciekawe czy bedzie miec Braciszka czy Siostrzyczke? smile
        pozdrawiamy!
    • gracet ciążowe ubranka dla letnich mamusiek 12.11.04, 10:43
      do zaoferowania pozostały jeszcze:
      1. spódnica - ogrodniczka, bardzo jasny beż, z kilkoma możliwościami
      zwiększenia rozmiaru, firmy mothercare
      2. komplecik bluzeczka bez rękawów + szorty, białe w granatową delikatną kratę
      3. sukieneczka przed kolano, odcinana pod biustem z bardzo przewiewnego
      materiału, czarna we wzorki
      4. bluzka z długimi rękawkami, rozszeżanymi na dole i ciekawym dekoltem,
      czarna, z materiału lekko gniecionego, doskonale eksponuje rosnący brzuszek -
      uwielbiałam jąsmile
      5. sztruksy granatowe, na gumie, na wzrost 165 cm
      6. ogrodniczki jeansowe

      Życzę powodzeniasmile

      • olina77 Re: ciążowe ubranka dla letnich mamusiek 12.11.04, 20:20
        Gracet co chodzi z tymi ubrankami?

        Latam po stronach z ciuchami dla ciężarnych i ... chyba będę musiała sama sobie
        szyć, albo w prześcieradle latac smile
        Nie biorą pod uwagę, że puszyste też mogą być w ciąży sad((
        Może jest tu jakaś puszysta, która już miała taki problem i znalazła
        rozwiązanie?

        ----
        truskawka
        • grekaa Re: ciążowe ubranka dla letnich mamusiek 13.11.04, 10:12
          smile
          mam dosyć puszystą przyjaciółkę, która w ciąży była chyba szersza niż dłuższasmile
          i jak sobie radziła?
          ano biegała po ciucholandach i zbierała co większe okazy

          pozdrawiam i życzę poiwodzeniasmile
    • rugatek Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 12.11.04, 22:09
      No ja do najchudszych tez nie należę, ale udało mi się jeszcze w poprzedniej
      ciązy kupić spodnie w które zmiesciłby się słoń, więc moze it ym razem się uda.
      • jaiza o USG i nie tylko 13.11.04, 09:27
        Co do ubrań, to tak jak pisałam zaopatrzyłam się w zwykłym sklepie z odzieżą
        sztruksową a były tam i spodnie w rozmiarze 42 baaardzo szerokie i jeszcze
        rozszerzajace się wraz z rosnącym brzuszkiem. Ja wziełam 40, a w tych 42
        utopiłam sie po prostu. Zawsze też pozostaje udanie sie do krawcowej.
        Moja waga też dziwnie się zachowuje. Już panikowałam, że z 62 przybrałam do 66.
        Wczoraj aż bałam się wejść i zważyc. Cóż zobaczyłam? 64. Te rewelacje powoduje
        chyba luteina - przez miesiąc jej nie brałam. Brzuszek za to mam dośc widoczny.

        Wczoraj byłam na USG, dzidziuń akurat leżał sobie na pleckach, majtając słodko
        rączkami i nóżkami (mam to nagrane na VHS). Niestety nie znam dokładnych
        rozmiarów, bo gin mi nie zapisał, a akurat liczby są w dolnym rogu ekranu,
        gdzie obraz jest zmazany. Wiem tylko, bo to powiedział, ze długośc ma na 11
        tydzień i 5 dni a obwód główki na 12 tygodni. A jestem w 10 tygodniu i 6 dniu.
        Mozna pomysleć, że duzy, ale trzeba wziąć pod uwagę, jak pisałam, ze pomiary są
        szacunkowe i to moze być błąd.

        Czekam na wieści od Was, zwłaszcza od Azalei, bo z tego co pamiętam dziś ma
        mieć to USG rozstrzygające co dalej. Myslę o Tobie!!!! Musi być dobrze. I.
        • olina77 czerwone gardło 14.11.04, 11:41
          Dziewczyny ratunku! Obudziłam się dziś rano z zawalonym gardłem. Nie mogę
          przełykać śliny, gardło jest koloru prześlicznie purpurowego i dosyć nieźle
          kaszlę. Zrobiłam sobie płukanie Gagarinem i ssę Cholineks.
          Co robić? Co mogę brać? Wiem, że jak pójdę do naszej lekarki ogólnej to mi
          przywali antybiotyk (zawsze daje).
          ---
          truskawka
          • sgosia5 Re: czerwone gardło 14.11.04, 17:36
            No to witam w klubie! Mnie ten paskudny wirus trzyma już prawie tydzień, ale
            nareszcie jest troche lepiej. Nie wiem czy można brać cholinex ale na pewno
            tantuum verde i to najlepiej w sprayu, choć tabletki sa chyba bardziej
            skuteczne. Ja brałam jeszcze rutinoscorbin, alliofil (to jest czosnek w
            tabletkach), piłam dużo wody z miodem i cytryną albo z sokiem malinowym. Po
            kilku dniach do bólu gardła u mnie dołączył gigantyczny katar, więc starałam
            się "przetykac" nos taką solą morską w sprayu - nazywa się sterimar i jest b.
            dobra (nawet dla niemowlątwink. Zresztą jak pójdziesz do lekarza to na pewno ci
            coś doradzi, bo antybiotyki w ciąży chyba raczej nie wchodzą w grę. Ja brałam
            razem z moim również zawirusowanym mężem Bioparox, który ma działanie
            przeciwbakteryjne ale nie jest antybiotykiem i można go brać w ciąży. Jest to
            taki inhalator, który stosuje się na gardło i/lub do nosa w zależności od
            potrzeb, ale jest na receptę.
            Więcej rad znajdziesz na forum Ciąża jak wrzucisz w wyszukiwarkę
            np.przeziebienie albo gardło. U mnie niestety płukanie gardła nie wchodziło w
            grę, bo od rana do wieczora nie opuszczają mnie mdłościsad
            Życzę powodzenia i szybkiego powrotu do zdrowia!
            • lolo09 Re: czerwone gardło 14.11.04, 18:49
              hej

              ja bym jednak poszla do lekarza. wyczytalam gdzies na forum ze zaniedbane
              infekcje w poczatkowej ciazy moga okazac sie grozne potem. jesli to infekcja
              wirusowa to domowe sposoby pomoga jednak jesli bakteryjna to lekarz musi cos
              poradzic bo organizm sam moze nie dac rady. sa w koncu leki antybiotyko podobne
              ktore mozna stosowac nawet u niemowlat.

              poki co lez i wypoczywaj no i np czosnek z miodem itp a jutro konsultacja u
              lekarza nie zaszkodzi.

              pozdrawiam i zdrowka zycze
              • olina77 Re: czerwone gardło 14.11.04, 19:16
                Czuję się coraz gorzej... doszedł katar. A to płukanie gardła faktycznie
                uciążliwe. Wszystko mi podchodz. Bioparox mam (mój tata ostatnio to brał i mu
                zostało) także zastosuję. Trochę mnie przestraszyłaś Lolo09. Ta moja lekarka
                jest beznadziejna (zawsze się pyta chorego co ma przepisać!). Muszę coś
                wymyślić...

                Dziewczyny dzięki za rady!
                ---
                truskawka
                • lolo09 do olina77 15.11.04, 22:07
                  hej
                  absolutnie nie chciałam cie przestraszyc smile))))))))(napisalam co wyczytalam a i
                  tez bylam tym zdziwiona). chodzilo mi tylko o to abys poszla na konsultacje. 3
                  tyg temu moj maz mnie nie sluchal przez tydzien az w koncu opadl z sil i
                  wezwalam mu lekarza. infekcja bakteryjna narosla dostal antybiotyk i po 3
                  dniach ozyl .
                  jestem z tym troche zwiazana zawodowo wiec to takie zboczenie.
                  ja tez na poczzatku ciazy mialam infekcje wiec poprosilam tylko znajomego aby
                  mnie przebadal, bylo to przeziebienie, mleko i czosnek pomogly i po 3 dniach
                  przeszlo.

                  pozdrawiam
            • zafiron Małe sprostowanie ;-) 14.11.04, 22:29
              Bioparox jest antybiotykiem wink tylko o dzialaniu miejscowym i nie wchlania sie
              do krwioobiegu. Rzeczywiscie mozna go stosowac w ciazy. Nie wszystkie
              antybiotyki sa przeciwskazane w ciazy i jesli jest koniecznosc to mozna je
              zastosowac. Sa to głownie antybiotyki z grupy betalaktamow (Duomox, Ceclor,
              Zinnat itp). Jesli lekarz uzna za stosowne je zastosowac to mozna spokojnie je
              brac i nie bac sie o zdrowie maleństa.
              Co do tabletek do ssania Cholinex nie byl najszczesliwszym wyborem ;-( Tantum
              Verde jest bezpieczniejsze. Spray tez jest polecany, ewentualnie tanszy jest
              Hascosept odpowiednik polski.
              No i wspierajcie sie kochane domowymi metodami. Pozdrawiam i zdrowiejcie
              szybciutko.
              • sgosia5 Re: Małe sprostowanie ;-) 15.11.04, 10:58
                No tak, lekarzem to ja nie jestem, na pewno warto poradzić się specjalisty
                przed zaaplikowaniem sobie poważniejszych leków, czego ja niestety nie
                zrobilam, bo zawsze wydaje mi się, że jak lek bezpieczny to moge go brać,
                zresztą brałam bioparox w poprzedniej ciąży a jak mnie bolało gardło pomimo
                stosowania tabletek to wolałam się "sztachnąć" parę razy niż męczyć przez
                czwartek. No i jest lepiej, ale przestrzegam przed naśladowaniem mnie! Ja nie
                cierpię chodzić do lekarzy! Zwłaszcza jak muszę wstać bladym świtem, bo potem
                mąż idzie do pracy i nie mialby kto zostać z małą.
    • azalea No to ja już wiem... :((( 14.11.04, 20:14
      Niestety, przewidywania lekarzy i przeczucia moje sie potwierdziły - jutro
      szpital, we wtorek zabieg sad(( Miałam duzo czasu, żeby przejść przez wszystkie
      etapy żalu, smutku, pretensji do całego świata itd... Teraz jestem w miarę
      spokojna i pogodzona z losem - tak bywa, niestety... sad(( Nic na to nie
      poradzę, ciąża w 6 tyg. przestała sie rozwijać. Jest to okrutne, jedynie czym
      się "pocieszam" (co nie jest właściwym określeniem) to tym, że moje dziecko nie
      umarło, bo serduszko mu nigdy nie zaczęło bić...
      Trzymajcie za mnie kciuki we wtorek, ja się żegnam, ale będę Wam kibicować do
      czerwca. Uważajcie na siebie, papa
      Azalea
    • rugatek Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 14.11.04, 23:07
      Hej ja tez byłam wczoraj na USG i moja dzidzia tez jest dosyc spora. Wychodzi o
      5 dni więcej niz z terminu OM, i o 10 wiecej niż z pierwszego USG (no ale wtedy
      była tylko mała kropeczka) Serduszko ładnie bije 160/min. Dostałąm tez krem
      Gyno-Pevaryl na to swędzenie, więc juz w ogóle dobrze mi. Pan doktor bardzo
      mocno podgladał co jest miedzy nogami, ale oczywiście za wcześnie żeby cos mi
      powiedział wink))
      Olina, sgosia wiem że sa jakies antybiotyki, które mozna brac w ciąży, ale
      wirusa się chyba antybiotykiem nie wyleczy. W każdym badź razie zycze szybkiego
      powrotu do zdrowia.
      • jaiza Czuję ruchy Dzidzunia!!! 15.11.04, 11:01
        Tak, czuję ruchy dzidziunia. Sama jestem w szoku, że tak wcześnie. Od kilku
        dni, ale nie pisałam, bo wydawało mi się to nie możliwe. Łukaszka poczułam w 16
        tygodniu. Podobno (tak wyczytałam) drugie dziecko czuje się wcześniej. Jest to
        takie delikatne stukanie. Czuje je póki co tylko, gdy lezę na placach (podobno
        Dzidzia tego nie lubi i się buntuje). Nie katuje jej tym połozeniem zbyt
        często, ale miło poczuć taki stuk - puk.
        Spróbujcie, może kórejs z Was też się uda. I.
        • iwona077 Re: Czuję ruchy Dzidzunia!!! 15.11.04, 11:40
          Cześć Wam!
          Jestem po usg i jestesmy już spokojni.
          Najpierw co zrobiłam to wpatrywałam sie w monitor czy widzę serduszko. To
          maleństwo takie małe, że na początku nie widziałam. Powiedziałam lekarzowi to
          sie zaśmiał i powiedział, że bije i specjalnie zrobił zbliżenie, żebym była
          spokojna. Dzieciątko rozwija się odpowiednio do swojego wieku 11tc. Ma 41 mm i
          serduszko bije 166/min. Stwierdził, ze pięknie widac kość nosowa i zbadał
          grugość karku i wszystko jest ok. Na tym etapie, żadne wady genetyczne nie
          wystąpiły i powiedział, że raczej nie wystąpią. Wszystkim nam życze, abysmy
          miały dobre wyniki i zdrowe dzidzie.
          Jaiza co do Twoich ruchów dzidziusia, to przez pare ostatnich dni jak leżę na
          plecach też czuję jakieś takie smyranie. Myślałam, że to tylko przelewanie sie
          wody, bo na ruchy wydawało mi się za wcześnie. Ale może to własnie ruchy?
          Czasami mam takie skurcze w dole brzucha, czy tez tak czasami masz? Troche mnie
          to niepokoi i boję się, żeby wszystko było w porządku. Będę musiała porozmawiać
          o tym z moją lekarką.
          Pozdrawiam Was wszystkie.

        • lolo09 Re: Czuję ruchy Dzidzunia!!! 15.11.04, 22:16
          wiesz co jaiza ..... mi tez od kilku dni tak sie wydaje i tez tylko na plecach
          nie jestem tylkodo konca pewna czy to nie ruchy robaczkowe jelit??????
          ale przyjemne smile)))))
          pozdrawiam a za 4 tyg to juz cos pewnie bedzie, ja ytez damiana poczulam w 16 tc
    • rugatek Do azalei 14.11.04, 23:07
      Przykro mi bardzo. Mocno cię przytulam
      • jaiza Do Azalei 15.11.04, 10:56
        Mnie też bardzo przykro ..... Trzymaj się jakoś .....
        • rengii Do Azalei 15.11.04, 11:29
          Azalea - mi tez bardzo przykro. Trzymaj się...
          • iwona077 Re: Do Azalei 15.11.04, 11:41
            Azalea - przykro mi bardzo, że tak sie stało. Trzymaj się....
            • ania19752 Re: Do Azalei 15.11.04, 12:00
              Azalei jest mi niezmiernie przykro, ale trzymaj się bardzo dzielnie.
              • lolo09 Re: Do Azalei 15.11.04, 22:20
                ja tez sie dołączam sad(((((
                zagladaj do nas jak juz sie otrzasniesz
    • ania19752 Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 15.11.04, 12:11
      Witam po dłuższej przerwie. Czytam sobie wasze posty i cieszę się, że u
      wszystkich dziewczyn jest w miarę ok. U mnie czas lecie powoli do przodu.
      Brzuszek zaczyna się robić widoczny, waga do przodu ok. 1,5 kg. Cały czas męczą
      mnie nudności, na szczęście obywa się bez wymiotów. Moja córcia znowu ma katar.
      W nocy śpi bardzo niespokojnie i robi za małego "boskera", kopie i wierci się.
      A niestety śpimy razem we trójkę. Ja cały czas jestem zmęczona, ale to już jest
      chyba wynik wczesnego wstawania. Codziennie wyjeżdżam z Natalią do przedszkola
      ok. 6.20. Powórt też zazwyczaj dość późno.
      Dzisiaj w pracy powiedziałam mojemu szefowi, że jestem w ciąży. Na pewno był
      trochę zaskoczony, ale pogratulował. To chyba była jedna z trudniejszych rzeczy
      jaka mnie czekała do zrobienia w najbliższych dniach. Ale jest to już za mną,
      nawet się cieszę.
      Jutro mam wizytę u ginekologa. Opiszę jak było w czwartek.

      Pozdrawiam wszystkie mamusie.
      Ania (Natalia 15.03.2001, maleństwo 15.06.2005).
      • rengii Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 15.11.04, 19:15
        Dziewczyny, ja juz po drugim usg. Jak wiecie w pierwszym okazało się, że mam
        krwiaka i odwarstwienie trofoblastu. NIe brałam leków nie leżałam. dzis
        poszlismy razem z moim M zobaczyc jak się sprawy mają. Okazało się, że wszystko
        ok - płód o widocznych zarysach. Ma fajny nosek, rączki i nóżki. Drapał sie po
        główce i machał rączką. Ma juz całe 5 cm czyli 11 tydzień i 5 dzień - dokładnie
        tak jak moje wyliczenia. Nie ma juz krwiaka i odklejania. Fajne uczucie
        zobaczyc po raz pierwszy maleństwo smile) Az się łzy zakręciły smile Tym bardziej,
        że razem na nie patrzyliśmy. Teraz w środe wizyta u gina i pewnie następna za
        miesiąc. Ciekawa jestem kiedy będzie widać czy chlopaczek czy dziewczynka.
        Pozdrawiam gorąco.
        Tylko na nieszczęście złapał mnie paskudny kaszel i kuruje sie mikstura z
        czosnku, cytryny i miodu. Do tego jeszcze syrop z cebuli. Wyobrażacie sobie
        jaka jestem teraz "aromatyczna"? wink
        • muszelka04 Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 15.11.04, 19:39
          Cześć czerwcóweczki, dawno się nie odzywałam, ale cały czas czytałam co u Was.
          Jak przeczytałam Rengii, Twój ostatni post, to tak jakbym czytała o sobie. Tzn.
          prawie, bo jestem po trzytygodniowym leżeniu, na poprzednim USG wyszło mi, że
          mam krwiaka i leżałam cały ten czas pod kocykiem przerażona i drżaca o
          maleństwo, brałam duphaston i co drugi dzień chodziłam na zastrzyk (Biogonadyl).
          Dzisiaj byliśmy na wizycie u lekarza i na USG było mi tak samo cudownie jak
          Tobie Rengii, patrzyliśmy z mężem na maleństwo, ma 5 cm, a u mnie jest 11
          tydzień i 4 dzień. Jakie to było cudowne, jestem dzisiaj taka szczęśliwa i
          duuuuuuużo spokojniejsza. Życie jest piękne !!!!!!!! Było widać główkę, nóżki i
          rączki, no i serduszko pięknie mrugało do nas. Lekarz powiedział, że mam się
          oczywiście oszczędzać, ale nie musze już leżeć. Następna wizyta za miesiąc i
          wtedy mam mieć już robione to USG "po brzuszku". Już znowu nie mogę się
          doczekać.
          Na początku ciąży też się przeziębiłam. Lekarz przepisał mi rutinoscorbin,
          witaminę C i wapno. Poleżałam dwa dni w łóżku, miałąm też gorączkę i piłam
          mleko z miodem i masłem i przeszło w mig.
          Wam też przeziębione czerwcóweczki życzę szybkiego polepszenia i pozdrawiam
          wszystkie.
          P.S Jaiza pisała, że czuje ruchy dziecka, ja jeszcze nie, bo to moja pierwsza
          ciąża, ale nie mogę sie już doczekać.
          Pa, pa.
          • rengii Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 15.11.04, 20:10
            Muszelko04, rzeczywiscie mamy podobne przejścia za soba. Ciesze się, że i u
            Ciebie wszystko Ok. smile To i termin porodu mamy podobny! ja mam na Dzień
            Dziecka smile. Ciekawa jestem czy u Ciebie już brzuszek się rysuje? No i czy na
            wadze coś przybyło? U mnie na razie waga tak jakby stoi w miejsu, ale spodnie
            już za ciasne pod talią smile
            • muszelka04 Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 16.11.04, 11:37
              U mnie t.p. przypada na 4 czerwca. Od jakiegoś czasu zauważylam, że rano po
              nocy mam zaokrąglony brzuszek, a nie już taki płaski jak kiedyś, a w ciagu dnia
              jak sobie podjem, to robi się nawet spory. W swoich normalnych spodniach już
              się nie zapinam, więc sprawiłam sobie typowo ciążowe. Z wagą na pewno się
              ruszyło, tylko ciężko mi oszacować ile dokładnie przybyło od początku ciąży, bo
              jestem osobą szczupłą i nigdy nie kontrolowałam systemateycznie swojej wagi,
              ale to było zazwyczaj niewiele ponad 50 kg. W 8 tc miałam 55,6 kg, a teraz mam
              56,4. Więc coś już urosło.smile)
              Ogólnie czuję się dużo lepiej, chociaż jeszcze mam mdłości i wymioty potrafią
              też mnie jeszcze zaskoczyć. Dzisiaj rano np "wyfrunęła" nagle zupa mleczna,
              którą jadłam, a zawsze była niezawodna. A z tego, że nie musze już leżeć, to
              najbardziej cieszy się mąż, bo bidulek biegał koło mnie i robił wszystko w domu
              przez te 3 tyg.smile)
              A co lubicie jeść najbardziej ?? Bo dla mnie najlepsze jest wszystko co kwaśne
              i wczoraj tak się najadłam bigosem i jeszcze poprawiłam kiszoną kapustą, że
              myślałam, że mnie rozsadzi. Ciekawe, czy ma to jakiś związek z płcią dziecka??
              Jak myślicie??
              Pozdrawiam "bratnią duszyczkę"-Rengii i pozostałe czerwcóweczki. Buziaczek
              • rengii Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 16.11.04, 18:41
                Muszelka napisąła, że bardzo smakuje jej kiszona kapusta. Ja przyłączam się
                również. Dziś kupiłam pół kilo i zanim zrobiołam surówke to już połowy nie
                było smile Poza tym to smakuje mi miąsko i ostrzejsze potrawy. Jakos nie mam
                specjalnych zachcianek i "smaków" a i na słodycze brak apetytu. Nie mówię, że
                tych ostatnich nie podjadam. smile Troche muszę, bo inaczej mój M wyglądałby
                bardziej ciążowo ode mnie smile
                • muszelka04 Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 17.11.04, 12:06
                  A ja znowu się czymś martwię sad(
                  Tym razem przez moją nieuwagę wczoraj mój piesek nacisnął mnie z boku brzuszka.
                  Sunia chciała sie pobawić ze mną i nacisnęła mnie łapką, a sama waży 30 kg. W
                  sumie nie nacisnęła mnie na brzuch, tylko nieco powyżej pachwiny i teraz mnie
                  trochę pobolewa tak jakbym czuła jajnik. Myślicie, że to mogło zaszkodzić
                  malenstwu?? Poradzcie pliss.
                  Na ile w ogóle nasze maleństwa są narażone na takie "ataki" z zewnątrz??
                  • muszelka04 Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 17.11.04, 14:11
                    To znowu ja. Postanowiłam się aż tak nie zamartwiać, bo pewnie nic złego się
                    nie stało, ale mimo to zadzwoniłam do mojego gina, bo na szczęście mogę do
                    niego zadzwonić o każdej porze. Powiedział, że jeśli nie ma krwawień, to
                    dziecku nic nie powinno się stać tym bardziej, że jeszcze nie ma rozwiniętego
                    łożyska. Moze jakieś niepezpieczeństwo byłoby w bardziej zaawansowanej ciąży,
                    bo groziłoby to np. odklejaniem się łożyska. Trochę zrobiło mi się lżej na
                    duchu, chociaż będę całkiem spokojna jak przejdzie ból i będę po kolejnym
                    badaniu, ale na pocieszenie otworzyłam sobie słoik ogórków kiszonych i tak mi
                    szybko zniknął, że właśnie zaczynam drugi. Hi, hi. Ale pyszny kwasiorek.
                    • zafiron nie moge spac!!!! Co mam robic?? 18.11.04, 13:08
                      Ostatnimi dniami dopadla mnie bezsennosc. Zupelnie nie wiem z jakiego powodu.
                      Klade sie spac kolo 10-11 a zasypiam o 2 i budze sie o 5,30. Jestem wykonczona,
                      zmeczona a spac nie moge. Juz ryczec mi sie chce w nocy. Nie pomagaja spacery
                      wieczorem przed snem a na ziolowe herbatki nie moge patrzec. Poza tym mdlosci
                      to mam od rana do wieczora. Pozdrawiam. ( Moze dzis uda mi sie zasnac)
                      • muszelka04 Re: nie moge spac!!!! Co mam robic??+ wyprawka 18.11.04, 13:27
                        A ja się zastanawiałam nad kupieniem pewnej rzeczy, która myślę, że również
                        należy do wyprawki dla dziecka, a może i przy okazji pomogłaby Zafiron w
                        zasypianiu. Mam na myśli jakąś grająca zabawkę z melodyjką-kołysanką.
                        Słyszałam, że słuchanie takiej melodyjki przed zaśnięciem powoduje, że dziecko
                        słyszy ją przez brzuszek i zasypia i później pomaga to przy usypianiu maluszka
                        kiedy się już urodzi. Może przy okazji pomogłoby to w zasypianiu tym, które
                        cierpią na bezsenność.smile) Co Wy na to?? Może te z Was, które już mają dzieci,
                        mają w tym temacie jakieś doświadczenia??
                        • sgosia5 Re: nie moge spac!!!! Co mam robic??+ wyprawka 18.11.04, 17:19
                          Z tą pozytywką to nie wiem, możliwe, że zadziała, ale podobno takie nocne
                          pobudki maja przygotowac nas do wstawania w nocy do maluszka. Ja też się ciągle
                          budzę ok. 4-5 ale ostatnio jakoś szybciej udaje mi się zasnąć. W poprzedniej
                          ciąży też się tak budziłam, a nawet wcześniej bo musialam od 6 miesiąca co
                          kilka godzin brać tabletkę "przeciwskurczową", natomiast mała mogła przespać od
                          urodzenia prawie całą noc, więc wygląda na to,że troche na darmo sie męczyłam.
                      • olina77 Re: nie moge spac!!!! Co mam robic?? 19.11.04, 12:40
                        Ja mam ten sam problem. Niby śpię, alę czuję się jakbym leżała całą noc
                        przewracając się z boku na bok. Do 4x wstaję na siusiu, napić się albo ... umyć
                        zęby (muszę i już)! Jestem już tak zmęczona, że przysypiam w dzień.
                        Rozumiem cię, ale ja jeszcze nie znalazłam dla siebie sposobu na bezsenne noce.
                        Powodzenia! Jak coś wymyślisz - napisz!
                        ---
                        truskawka
          • cruk raport :-) 16.11.04, 08:54
            Hej dziewczyny..
            ja jestem niestety zmeczona.. ostatnio nalozyly mi sie terminy projektow i w
            zeszla srode bylam w pracy o 22, w czwartek (11-go) caly dzien na telefonie z
            szefami i podwykonawcami, laptop w domu na kolanach, w piatek w pracy, sobota
            pod telefonem, w niedziele w pracy, wczoraj mialam 2 konferencje prasowe i
            jakas gale na ktorej nasza firma odbierala nagrody. Przyjechalam do domu i
            padlam. Spalam 13h. Czuje sie zmeczona, poranne nudnosci ktore przechodzily i
            lagodnialy dokuczaja mi nawet w nocy sad

            Poniewaz mam jeszcze jeden duzy projekt do skonczenia na poczatku grudnia
            jest "final",stwierdzilam ze nie bede udawac dzielniejszej niz jestem i
            poprosze o zwolnienie lekarskie od tego 10 grudnia dajmy na to do konca
            miesiaca...

            Fizycznie, poza zmeczeniem i nudnosciami czuje sie dobrze. Wczoraj mialam rano
            maly kryzys, pobolewalo mnie podbrzusze.

            Jutro ide do pani dr ze szpitala w ktorym chce rodzic (5 tygodni czekalam na
            wizyte uncertain), a w przyszly czwartek prywatnie do mojej pani gin, bo w weekend
            czeka mnie jeszcze krzywa cukru do zrobienia.

            Wg naszych wyliczen mamy 10,5 tygodnia smile

            Trzymam za Was kciuki, usciski dla Was wszystkich.
            Alazea..ogromnie mi przykro sad((( Cale stada cieplych mysli
            • jaiza Re: raport :-) 17.11.04, 13:34
              Biedna jesteś, ale nie daj się tak i zwolnij!!!
            • sgosia5 Re: raport :-) 18.11.04, 17:26
              Troche póżno, ale serdecznie Cię podziwiam!
              Ja ostatnio nie daje rady czasem nawet zrobić sobie czegos do jedzenia, że nie
              wspomnę o zmywaniu naczyń, gotowaniu czy prasowaniu (bo tym się ostatnio
              głównie zajmujęsmile. Padam po prostu na łóżko i leżę.
      • olina77 teraz mam katar 15.11.04, 19:22
        Dzisiaj gardłowo czuję się lepiej (już nie boli przy przełykaniu śliny). Za to
        katar - prześliczny! Mam tak zapchany nos, że nie mogę oddychać. Inhalacja,
        krople nie pomagają. Nawet babciny smalec posmarowany pod nosem nie pomaga.
        Muszę oddychać ustami, schnie mi język i podniebienie i nie mogę spać. Koszmar!
        Macie coś super działającego na katar?

        Dzięki za wsparcie. Siedzę sama większość dnia i tak mi się miło robi jak
        czytam co u was nowego i że się marwicie o chore ciężarówki smile
        sgosia5 nie daj się choróbsku!
        ---
        truskawka
        • magdapik Ciałko żółte 16.11.04, 11:45
          Naprawdę nie wiem co Ci olina77 poradzić w sprawie kataru. Jeżeli chodzi o
          krople to chyba nie za bardzo. Ja bym postwiła na czosnek. Mój lekarz zresztą
          poleca go na każde przeziębienie. I to nie ząbek ale od kilku do kilkunastu
          dziennie. Ja sama jak mnie coś na początku ciąży łapało to dałam radę tylko max
          3 ząbki. Najlepiej zagotować w mleku i pić duszkiem. Poza tym cytryna, sok
          malinowy i ogólnie dużo pić.

          Ja mam z kolei inny problem. Chciałabym się Was dziewczyny zapytać czy u Was
          też jest widoczne jeszcze CIAŁKO ŻÓŁTE. Jakoś w poprzednich ciążach lekarz nie
          zwracał na to uwagi. Przynajmniej mi nic nie mówił, a ostatnio powiedział że to
          okrągłe obok główki maluszka to właśnie ciałko żółte i żebym sie tym nie
          martwiła. Było ono naprawdę duże w porównaniu do główki. A jak jest u Was?
          Domyślam się że może na tej podstawie kazał mi odstawić ten Duphaston. Kiedyś
          dawno czytałam, że po przejęciu roli przez łożysko ciałko najczęściej zanika,
          ale są również kobiety u których obserwuje się to ciałko nawet do końca ciąży.
          Martwi mnie to trochę bo z jednej strony może to i dobrze, że mam więcej
          hormonów ciążowych, ale z drugiej boję się, że te moje nudności będą mnie
          trzymać do ostatniego tygodnia bo i podobno tak się zdarza. Przy następnej
          wizycie na pewno już się coś na ten temat dowiem, ale do tej pory to mnie zżera
          ciekawość, a jakoś nic na ten temat nie mogę nigdzie znaleźć.

          Pozdrawiam wszystkie chore i te zdrowe oczywiście też.
          • olina77 Re: Ciałko żółte 16.11.04, 12:01
            Co do czosnku, to generalnie uwielbiam, ale nie teraz. Sama myśl mnie o czosnku
            przyprawia mnie o mdłości. Ale postaram się...

            O ciałku żółtym wiem to co sama kiedyś przeczytałaś "po przejęciu roli przez
            łożysko ciałko najczęściej zanika" - to samo powiedział mi lekarz. Samo uzna
            kiedy ma zniknąć. Ja miałam ostatnie usg w 9tc i ciałko żółte było obecne.
            Myślę, że nie powinnaś się tym martwić. Przecież lekarz powiedział, że jest
            dobrze.
            A te mdłości.... coś strasznego!
            Pozdrawiam!
            ---
            truskawka
        • sgosia5 Re: teraz mam katar 16.11.04, 13:08
          Witam! Ja już czuję się troche lepiej, choć choroba jakoś mnie calkiem jeszcze
          nie opuściła. Za to jestem strasznie osłabiona, najchętniej leżałabym cały
          dzień. Liczę dni do 12 tyg. bo może choć te okropne mdłości mnie opuszczą.
          Mnie na katar pomagał troche sterimar (roztwór soli morskiej w sprayu) albo
          kropelki homeopatyczne, które pani dr przepisała mojemu dziecku Euphorbium
          Compositum (niestety prawie 30zł). A już radykalnie nos mi sie odetkał po
          Bioparoxie ale niestety przez trzy dni miałam strasznie wysuszoną śluzówkę choć
          wzięłam B. do nosa tylko raz!
          • olina77 Re: teraz mam katar 16.11.04, 18:17
            sgosia5 ja też czuję się trochę lepiej. Za forumową namową (głównie lolo09)
            poszłam do lekarza. Na szczęście to tylko przeziębienie, nic wirusowego. Dalej
            mam brać Bioparox, rutinoskorbin i dopisał wapno i syrop sosnowy.

            ---
            truskawka
            • lolo09 Re: teraz mam katar 16.11.04, 21:58
              bardzo sie ciesze ze to tylko przeziebienie
              zatem powinno za 2,3 dni przejsc
              pozdrawiam i zdrowka zycze
      • lolo09 koniec I trymestru, usg, przeziernośc i takie tam 17.11.04, 22:18
        witam wszystkie stare i nowe mamusie

        dzis bylam na usg i wszystko ok
        dzidzia strasznie sie wiercila ale w koncu udalo sie zrobic stpo klatke. ma 5,5
        cm co odpowiada 12w4d, a wg owu to 11w4d, a om 12w2d. zmierzyl mi tez gin
        przeziernosc i jest ok bo 1,5cm. widzialm nerki, 2 rece , 2 nogi smile)))itp.
        wszystko na swoim miejscu tylko zoladka nie bardzo bylo widac ale zadnych
        pluynow tez nadto nie bylo wiec jest ok.
        dowiedzialm sie tez ze raczej urodze w maju smile)
        po pierwsze termin wg om to 30.05 i moj gin nie wpisal go na karte ciazy bo:
        w polsce blednie przyjmuja do szpitala dopiero w 40tc + tydzien czyli 41. zanim
        zrobia badania i wywoływanie to juz jest 42 tc a to jest niekorzystne dla
        maluszka. zatem jesli do 30.05 nie urodze to gin wpisze mi krotszy cykl tak aby
        przyjeli mnie do szpitala w 40tc bo najkorzystniej jest jak dizdzia rodzi sie
        miedzy 38a40tc. wyglada wiec na to ze jak dzidzia sie nie zmobilizuje sama do
        30.05 to na pewno urodzi sie z poczatkiem czerwca.
        jesli chodzi o posiew z szyjki to bedziemy go robic na nastepnej wizycie lub w
        polowie (tak moj gin robi rutynowo). bedziemy oznaczac tez wtedu chlamydię.
        w poniedzialek bede tez miala badania krwi na test PAPPA. Gin powiedzial mi ze
        poniewaz mam prawie 30 lat to nie jest to konieczne badanie, ale on zaleca.
        uznalam zatem ze zrobie. zawsze lepiekj wiedziec czy wszystko ok.
        dostalam jeszcze natamycyne dopochwowo na 20 dni bo z cytologii wyszlo ze
        przyplataly sie jakies grzybki.
        najwazniejsze jednak ze szyjka jest zwarta i dluga, wiec moze da rade bez szwu.
        zatem jeszcze 5 dni i KONIEC I TRYMESTRU.smile)))))

        samopoczucie tez juz ok. powrocily sily witalne. waga 2 kg do przodu (czyli
        srodek 0-4kg na I trymestr).

        jaziza co do twojego jedzienia to sie nie martw, ja tez obiadow razcej nie jem,
        od miesa odrzucilo mnie zupelnie. glownie warzywa i owoce i duzo picia, co
        przelozylo sie na odczyn moczu obojetny i ciezar wlasciwy troche maly. dzidzia
        i tak wyje co bedzie chciala, a braki zostana nam na starość. ja mawia moja
        pani profesor potem kobita ma 50 lat i dziwi sie skad ta osteoporoza smile)))
        od jutra zaczynam tez lykac prenatal.

        w pracy tez juz powiedzialm. zaskkoczenia nie bylo bo szef wiedzial ze planuje
        i nawet mowil ze to dobrze bo on z bratem ma za duza roznice. za to kumpela z
        pokoju wlasnie zaczyna strania i liczy ze moje fluidki jej pomoga.

        to na razie tyle buziaczki dla wszystkich smile)))))))))))
        trzymajcie sie cieplutko bo w piatek ma padac snieg
      • andrzejowa Re: Do Anyny 18.11.04, 10:53
        Wyslalam Ci maila z przeprosinami na gazetowego maila. Mam nadzieje, ze przeczytasz. Pozdrawiam, gosia
    • monika_oli wita się spóźnialska ;P 16.11.04, 13:19
      Witam i pozdrawiam gorąco wszystkie przyszłe czerwcowe Mamusie i ich Maleństwa
      oraz oczywiście Tatusiów (jeśli tacy tu zaglądają).

      Monika - mama Oliwii (ur.12.05.2003) i Maleństwa (termin ok.24.06.2005 - wg
      eDzieckowego kalkulatora)
      • romilka Re: wita się spóźnialska ;P 16.11.04, 15:33
        Witam!!!!!!!! Dołaczam do czerwcowek!!pisałam o swoim szczesciu na innych
        forach ale u was tez chce sie pochwalic!! Termin 24 czerwca 2005,mam 25 lat i
        mieszkam w Miedzylesiu,jestem nauczycielka w-fu i bardzo szczesliwa żoną!! smile
        Pozdrawiam wszystkie dziewczyny!
        Gdyby ktos chciał pogadac to moj nr gg 1835153

        Romi-Dzidzia
      • rengii Re: wita się spóźnialska ;P 16.11.04, 18:37
        Monika_oli witamy. Jeszcze ładnych pare miesięcy przed nami, więc cóż znaczy
        te "króciutkie" spóźnienie smile
    • jaiza specjalista na telefon 17.11.04, 13:31
      Wczoraj kupiłam czasopismo o dzieciach i tam jest napisane, że 6 grudnia w
      godzinach 16 - 18 pod bezpłatnym nr telef. 0 800 120 375 będzie dyzurowała pani
      ginekolog położnik IM i DZ w Wa- wie dr n. med. Alicja Ceran. Piszę to, bo może
      któraś będzie miała potrzebę.

      Co do innych spraw, to strasznie się cieszę, że Rengii i Muszelce zniknęły te
      paskudne krwiaki i że wszystko jest ok.

      Ania19752 mamy podobną przyjemność - też spimy we trójkę z Łukaszkiem. Do 2 lat
      spał w łóżeczku, a później mu się jakoś odwidziało. Może i byśmy sie pokusili o
      odzwyczajnie, ale i tak niebawem w łóżeczku zadomowi sie Maluch, a poza tym w
      naszym łóżku Łukasz przesypia całą noc bez przebudzenia, za jakiś rok się
      przeprowadzamy do większengo mieszkania .. . czyli przyczyn wspólnego spania
      jest kilka. Jest jednak problem - zdarzyło się tak 2 razy, że mnie Łukasz
      kopnął w nocy w brzuch, niby nie mocno, ale umierałam ze strachu, podobnie jak
      Muszelka, czy nic się nie stało. Chyba nic, bo czuję się ok i dzidziuń się
      rusza. Teraz staram się spać na drugim boku - plecami do Młodego a jak już cała
      cierpne i muszę się odwrócić to na brzuch kładę sobie poduszkę. Ciekawe jak
      długo tak wytrzymam.

      Co do ciałka żółtego - to ja też jeszcze mam - było widać na USG, przy Łukaszku
      tez miałam w tym okresie i żaden z ginów nie widział w tym nic patologicznego.

      Poza tym nie mam apetytu, co ugotuje na obiad - to nie chce mi się tego jeść,
      nie moge patrzeć na soki, owoce i słodycze. Ostatnio zajadam pierogi z kapusta
      i też chyba ugotuję sobie bigos. Trochę się tym martwię, bo boję sie, że nie
      dostarczam wszystkich składników dzidziunowi jedząc kanapki i popijając woda
      mineralną. Mam nadzieję, że to minie...
      To tyle, cieszę się, że tak czesto zaglądacie na forum, mimo kilku
      altermnatywnych. I.
      • olina77 ciałko żółte 17.11.04, 17:13
        Wczoraj gdzieś przeczytałam, że ciałko żółte jest co najmniej do 16 tc. Także
        bez obaw, że jeszcze jest.

        Ja się czuję dzisiaj dużo lepiej. Przeziębienie powoli mija.
        ---
        truskawka
        • sylkon Hej Czerwcóweczki!!! 17.11.04, 19:06
          Dawno tu nie zaglądałam, jednak wracam do formy i postaram się poprawić.
          Naprawdę zaczynam czuć się lepiej, udaje mi się myśleć i funkcjonować w miarę
          dobrze już przed południem, przybywa mi energii i w sobotę udało mi się
          doprowadzić dom do jako takiej używalności. Nawet wybrałam się w niedziele do
          teatru i zaczynam zastanawiać się nad kompletowaniem wyprawki dla dzieciątka.
          Wiem, że jest wiele przesądów z tym związane, ale nie przejmuję się nimi. Tak
          naprawdę od roku mamy dla maleństwa łóżeczko i kojec - łóżeczko turystyczne, po
          moich siostrzeńcach, które przechowujemy u mojej mamy. Nie będziemy mieć
          problemu z wyprawką, gdyż mamy bardzo dużą rodzinę, która przekazuje sobie
          ubranka, mebelki czy inny sprzęt (w bardzo dobrym stanie). Niektórym może się
          wydać, że to jednak za wcześnie, w końcu jeszcze pół roku przed nami, ale na
          wiosnę możemy nie miec ani czasu ani energi, bo zaczynamy budowę domu. A Wy co
          o tym myślicie? Zaczełyście, zaczniecie jeszcze w ciąży, czy czekacie do
          rozwiązania? S.
          P.S. miałam dziś dziwne mrowienie w brzuchu i po przeczytaniu listu JAIZY,
          zaczynam się poważnie zastanawiac.... ale myślicie, że to możliwe pod koniec 11
          tygodnia?pozdrawiam.
          • jaiza o wyprawce 18.11.04, 11:17
            W poprzedniej ciąży zaczęłasm kupować ubranka - wózek itp. ok. 7 mies. ciaży.
            Byłam nieco podekscytowa, wyjmowałam co jakiś czas te piękności i się
            rozkoszowałam. Jak Łukasz leżał 6 tygodni po porodzie w szpitalu to z jednej
            strony te wszytkire rzeczy napawały mnie smutkiem, że z nich jeszcze nie
            korzystamy a z drugiej dawały nadzieję, że w końcu nasze dziecko znajdzie się w
            domu. Pamiętam, ze nawet mówiłam mu, zeby szybko zdrowiał, bo czeka na niego
            słonik, łóżeczko itd. Teraz wiele rzeczy czeka na Maleństwo po Łukaszku, te
            małe są prawie jak nowe, bo dziecko szybko wyrasta. Pamiętajcie więc, by nie
            kupować za wiele w małych rozmiarach, a w ogóle w 56, bo może się zdarzyć, ze
            już przy urodzeniu dziecko będzie duże.
            Nie wierzę w żadne przesądy, co ma być to będzie.
            Ja nie miałam ubrań po znajomych, wszystko kupowałam sama, co jakieś 3 mies.
            jeździeliśmy do Auchan i hurtowo robilismy tam zakupy, wtedy, 3 lata temu były
            tam piękne i tanie ubranka niemowlece. Na Boże Narodzenie Łukasiu miał śliczny
            pajacyk ciemno zielony z małymi aplikacjami - reniferkami, na Wielkanoc za to
            był żółty jak kurczaczek. Teraz patrzyłam i sie pogorszyło i cenowo i
            jakościowo. I.
          • olina77 Re: Hej Czerwcóweczki!!! 18.11.04, 12:15
            Czytałam na innym forum, że koszt wyprawki to min 1500 zł, jeśli się kupuje
            najtańsze i używane sprzęty. Dyskusja była dość nieprzyjemna, prawie że z
            ubliżaniem sobie. Max cena jaką podała jakaś dziewczyna to było w okolicy 4
            tys. Tak czy siak na pewno trochę trzeba będzie wydać. Nie będzie nas stać, że
            by wszystko kupić naraz, więc chyba jak się zacznie II trymestr zaczniemy
            powoli wypełniać mieszkanie malutkimi sprzętami i ciuszkami.
            ---
            truskawka
            • monika_oli Re: Hej Czerwcóweczki!!! - wyprawka 18.11.04, 12:41
              My tak robiliśmy kiedy czekaliśmy na Olcię. Teraz jesteśmy w o tyle lepszej
              sytuacji że większość rzeczy już mamy. Z części z nich korzysta mój bratanek,
              ale on też szybko rośnie, więc do czerwca je odzyskamysmile Zastanawiam się tylko
              nad kupnem podwójnego wózka - dla Oli i Maleństwa. Chociaż córcia jest świetnym
              piechurem, ale nie wiem czy jej się nie odmieni i czy też nie zechce być wożona.
            • lolo09 Re: Hej Czerwcóweczki!!! 18.11.04, 17:43
              hej
              zgadzam sie z jaiza
              nic w rozmiarze 56
              moj maly jak sie urodzil to mial 58. wiekszosc rzeczy komletowaklam od 7 mc,
              teraz prawie wszystko mam. nie kupujvcie w ogole za wiele. ja dostalam troche
              od kumpeli, duzo przyniesli znajomi i rodzina jak odwiedzali damiana. tak
              naprawde po 3 miesiacach z wszystkiego wyrosl. dopiero rozmiar 74-80 sluzyl ok
              9 miesiecy.
              cala wyprawka to ok 2000 (wozek, nosidelko, lozeczko, posciel, wanienka,
              ciuszki.
              zatem jak ktos moze to pozyczyc lub kupic uzuwane bo te rzeczy sluza raptem rok
              wiec nie sa zniszczone, a potem mozna sprzedac lub czekaja na rodzenstwo.
              pozdrawiam
          • cruk ;-)))) 18.11.04, 20:38
            heej smile)

            bylam wczoraj u gin w szpitalu, polecana przez 2 moje kolezanki, obu uratowala
            dzidzie (cesarki) wlasciwa decyzja a jedna rodzila z komplikacjami, wielce
            sobie ja chwalily smile

            pani dr faktycznie ogromnie ciepla, mloda babeczka, otwarta, komunikatywna i
            rozsadna. Przyszlam do niej z pakietem wynikow i badan, tym milej sie czulam
            gdy zareagowala z sympatia.

            Smialysmy sie ze do niej kolejka ciezarowek, jak na granicy Bialoruskiej smile))

            Zachwycala sie wynikami morfologii etc, zdziwila ze tamta pani dr z kliniki
            kazala mi juz zrobic krzywa cukru (ze ponoc w 22 tyg. sie robi), kazala zrobic
            morfologie i sprawidzic poziom indeksow toxo, oraz USG na przelomie miesiecy,
            by sprawdzic przeziernosc. Bardzo mnie pozytywnie nastawila a ogromnie sie
            oburzyla w temacie pracy i zmeczenia, bo powiedzialam jej ze zaniepokoily mnie
            bole podbrzusza, takie klujace i niezbyt optymistyczne. No ale co robic.
            Okazalo sie natomiast, ze mimo braku wymiotow schudlam kilogram. Moze to nie
            duzo i nie malo, ale skwitowala ze to efekt stresu sad(((

            Pocieszam sie ze niedlugo grudzien i zamkne projekt na razie cwicze asertywnosc
            i nie dam sie wmanewrowac w jakies zawalanie dodatkowa robota.

            Za tydzien ide do gin z kliniki i ustale kolejne badania bo by robic badania w
            porach jakie chce i jak mi wygodniej, wolna reke mam w klinice, tu za nic nie
            place, w szpitalu wiadomo - koleeejki, sprzet jaki jest taki jest itp.
            Chcialabym to jakos pogodzic, bo prowadzaca wolalabym gin ze szpitala ktory
            wybralam.

            sciskam Was optymistycznie!
            • lolo09 Re: ;-)))) 18.11.04, 21:58
              no to wyglada ze super trafiłas smile))))
              krzywa cukrowa jest faktycznie po polowie (miedzy 22 a 26 tc)
              pozdrawiam i relaxu zyczę
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka