up61974 Muszę się wygadać - nie wiem co zrobić... 14.11.05, 14:24 Za dwa miesiące mam termin porodu....I boję się jak diabli, tak w ogóle chcę cesarkę...Miałam jedną i chcę drugą. Byłam dziś u mojej lekarki, niestety nie pracuje w żadnym szpitalu z porodówką Podpytałam ją co ona sądzi na temat moich możliwości porodowych, stwierdziła że najprawdopodobniej skończy sie cesarką, ale 100% pewności nie ma. Trzeba czekać na akcję i zdecyduje oczywiście lekarz w szpitalu. Coraz bardziej skłaniałam sie ku porodowi na Zamenhoffa, bo tam bez problemu cesarkę mogłabym raczej mieć, tylko trochę szkoda kasy. Po dzisiejszej wizycie u lekarza znów stanęłam w kropce. Nie chcę czekać do akcji, bo boję się że powtórzy się sytuacja jak przy pierwszym porodzie. Trzy tygodnie w szpitalu, trzy wywoływania porodu okwiecone przeróżnymi badaniami, niekoniecznie przyjemnymi, w końcu i tak cesarka. No i nie wiem co zrobić, czy dla własnego spokoju iść na Zamenhoffa i mieć sprawę unormowaną mniej więcej, czy okupić to wielokrotnie większym stresem, ale oddać się losowi??? Przepraszam, że może to i głupio wszystko napisałam, ale jakoś tak we mnie to siedzi i musiałam sie wygadać. Może i co poniektóre mnie zwinczują za taki tok myślenia, a może ja wyciągnę jakieś wnioski....Ciekawa jestem waszych opinii. POZDR Odpowiedz Link Zgłoś
zizi1978 Re: Muszę się wygadać - nie wiem co zrobić... 14.11.05, 15:11 Nie bardzo wiem co Ci doradzić, bo ja bede rodziła po raz pierwszy. Naczytałam sie tyle, ze jak ktos miał juz cesarke to poród naturalny za drugim razem nie wchodzi w grę...ale najwiodoczniej nie koniecznie. Ja na poczatku ciązy myślałam tylko o cesarce, wydawało mi sie ze nie przezyje porodu natruralnego. A teraz mam zupełnie inne podejscie. Chce spróbować naturalnie, jak sie uda ok, a jak nie to bedzie cesarka. Nie mysle w ogole o porodzie, o bólu itp. Nie wiem dlaczego...moze dlatego ze jeszcze mam troche czasu (2,5 miesiaca)a może dlatego ,ze jeszcze sie o tym namyśle Chodze do lekarza prywatnie. On pracuje też w PSK i na Zamenchoffa i najśmieszniejsze jest to, ze namawia mnie do porodu w PSK. Mimo tego "zaklepałam" sobie termin na Zamenhoffa, bo boje sie szpitala...ale coraz mniej. Mysle sobie, ze najważniejsze jest dziecko a tylko w szpital dysponuje odpowiednim sprzetem. Z drugiej strony, prywatnie bedziesz miała komfort, na pewno nie beda męczyli Ciebie ani maleństwa. Na pewno wszystko bedzie dobrzeTrzymaj sie cieplutko i daj znac o końcowym wyborze Odpowiedz Link Zgłoś
ania278 Re: Muszę się wygadać - nie wiem co zrobić... 14.11.05, 17:45 Ja nie chce nic Ci radzic, sama musisz zdecydowac jak sie skonczy Twoja ciąża. Powiem Ci tak, ja gdybym byla po 1 cesarce to tez na pewno chcialabym kolejną. Poszlabym pewnie na wizyte do dobrego lekarza pracujacego na Zamenhofa i powiedziala co i jak i zobaczyla co mi poradzi. Na pewno nie jestem zwolenniczką teorii :ze jak juz porod to trzeba sie męczyc i cierpiec w bólach... to moje zdanie Odpowiedz Link Zgłoś
up61974 Re: Muszę się wygadać - nie wiem co zrobić... 14.11.05, 20:07 Dzięki...Bardzo mnie podniosło na duchu, że żadna z Was dwóch: zizi i ania nie okazała się zapartą zwolenniczką porodu naturalnego, bo tego się trochę bałam...Ja przy pierwszym razie nie brałam w ogóle pod uwagę rozwiązania przez cc. Ale wyszło jak wyszło... Ty ZIZI chodzisz na Zamenhoffa na wizyty, może mi podpowiesz jakiegoś lekarza, bo ja byłam tam raz na usg u dr Święca, nie wiem czy on przyjmuje też, czy tylko usg?? Wybieram się tam za miesiąc na usg właśnie, ale moze i wizytę udało by mi sie od razu umówić. Jednak moje myśli są bliżej kliniki prywatnej, choć decyzja niepodjęta jeszcze... Dzięki i pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: Muszę się wygadać - nie wiem co zrobić... 14.11.05, 20:30 up, a tak w ogóle to ile czasu minęło od pierwszego porodu? Odpowiedz Link Zgłoś
up61974 do villem0 14.11.05, 21:11 no w sumie trochę minęło...5 lat...Czy to coś zmienia??? Odpowiedz Link Zgłoś
polcia7 Re: do up 14.11.05, 21:52 Cześć! Ja miałam cesarkę 7lat temu (8 dni po terminie na patologię, indukcja porodu, po 12 godz.sn zakończony cięciem, aby ratowac dziecko). Obecnie w lipcu czekałam,aż akcja sie zacznie i znów 6 dni po terminie na patologię, ale tam po dwóch dniach zdecydowali o cesarce.(a bo nic się nie dzieje, to nie chcieli wywoływać i dzięki im za to). Bo ledwo zdażyli, jeszcze z godzina to z dzieckiem byłoby juz bardzo kiepsko (dostał 7pkt)- to słowa lekarki która robiła cięcie. Do tej pory nie mogę sobie wybaczyć tego,że dałam sie lekarzowi z Warszawskiej namówic na czekanie na rozpoczęcie akcji i próbę porodu sn. Mam nadzieję,że to nie odbije się na małym. Teraz ppo fakcie wiem,że poszłabym tam gdzie o czasie miałabym cesarke i już. Pozdrawiam i życzę powodzenia!! Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: do villem0 14.11.05, 22:26 Zapytałam, bo wiem, że do 3 lat po cesarce to na bank robią druga cesarkę, bo boją się pęknięcia macicy przy porodzie. Tak nam mówiła p. Tereska w szkole rodzenia. U Ciebie już sporo minęło. Dogadasz się z lekarzami, dobrze będzie Odpowiedz Link Zgłoś
zizi1978 Re: Muszę się wygadać - nie wiem co zrobić... 14.11.05, 22:10 Up szczerze powiedziawszy nie mam zielonego pojecia kogo mogłabym Ci polecic z lekarzy pracujacych na Zamenhoffa, bo ja chodze tam tylko do jednego Słyszłam, ze na USG warto umówić sie do dr Lenczewskiego. Jeżeli chodzi o dr Święca,jesli byłaś u niego juz na usg i byłaś zadowolona, to moze warto spróbować jeszcze raz Sadze, ze jesli robił Ci tam USG to na pewno tez powinien przyjmowac na normalne wizyty. Dobrze by było gdybyś zadzwoniła tam upewniła sie dla własnego spokoju Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: Muszę się wygadać - nie wiem co zrobić... 14.11.05, 22:28 Up, a skoro jesteś zdecydowana na wizyty prywatne to nie mogłabyś iść prywatnie do Kurzątkowskiego? Jest zast. ordynatora na Warszawskiej Odpowiedz Link Zgłoś
up61974 Re: Muszę się wygadać - nie wiem co zrobić... 15.11.05, 07:47 Jeszcze raz bardzo dziekuję za odpowiedzi. Pozbieram myśli i coś zacznę działać...Trochę mi pomogłyście, to już wiem... Oczywiście o ostatecznej decyzji i rozwiązaniu powiem tu na pewno POZDR Odpowiedz Link Zgłoś
bmatoszko aerobik w białymstoku?! 15.11.05, 12:28 kochane dziewczyny!!! czy może któraś słyszała o zajęciach aerobiku dla ciężarnych? w gre wchodzi tez aquaerobik, zaczęłam 5 miesiąc i chciałabym trochę poćwiczyć a na samotne spacery nie mam jakoś chęci Odpowiedz Link Zgłoś
bmatoszko rzeczywiście ruchy?! 16.11.05, 11:07 od poniedziałku leci mi 18tc i jestem prawie pewna że od 3 dni czuję moją dzidzię, ponieważ to jest zupełnie coś innego jak wzdęcia, burczenie w brzuchu itp, czuję codziennie wieczorem 18-20, i tylko wtedy gdy przez 15 min sie nie ruszam, (wczoraj w wannie czytałam książkę)są to dość wyraźne bąbelki, kopniaczki w dole brzucha, to moja pierwsza ciąża i od "książkowego 16 tyg" czekałam na nie z niecierpliwością, jeszcze przez kilka dni POOBSERWUJĘ i napiszę czy miałam rację, a co Wy o tym myślicie? Odpowiedz Link Zgłoś
mama-marty1 Re: rzeczywiście ruchy?! 16.11.05, 12:22 tak to sa kopniaczki Twego maleństa i teraz bedziesz je odczuwała coraz mocniejPozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ania278 Re: rzeczywiście ruchy?! 16.11.05, 18:40 bmatoszko to gratuluje ))))))) ja tez od paru dni uwaznie sie wsluchuje i moooooooze byc ze tez juz cos czuje bo pare razy poczulam cos dziwnego, co prawda sa to bardzo slabe "sygnaly" ale moze jednak to to??? ogolnie to nie mam teraz komputera wiec siedze u siostry, ale moze za pare dni przwioze juz bede go miala. ok baby, lece do domu pozdrowka papa Odpowiedz Link Zgłoś
ania278 Re: rzeczywiście ruchy?! 16.11.05, 18:45 jutro rano jade na "kłucie" (( buuu zeby znowu nie zrobili mi krwiaka na rece Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 18.11.05, 10:10 Spadłyśmy na drugą stronę. Starać się kobiety Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 18.11.05, 10:11 A tak w ogóle to gdzie znów jest anet???? Zaczynam 38tc. Aaaaaaaaa!!! Odpowiedz Link Zgłoś
anet77 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 18.11.05, 13:08 Jestem, jestem. Wątek śledzę, tylko jakoś ostatnio nie mam o czym pisac. Próbowałam odstawić leki, które mam od wymiotów ale już 2 próby skończyły się niepowodzeniem a tu już koniec 4 miesiąca sie zbliża. Zastanawiam się jak długo to jeszcze potrwa. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 18.11.05, 16:47 anet, biedactwo, Ty nadal się zmagasz z tymi wymiotami?? Współczuję Ci strasznie Ja sie chyba podziębiłam, ale nic dziwnego, jak się lata po mieszkaniu, gdzie poprzykręcaliśmy do 0 wszystkie kaloryfery tylko w majtkach i podkoszulku a na dworze 0 st. C Poza tym mam obcisłą zimową kurtkę i teraz się w niej nie mieszczę (zapinam się, ale komicznie wyglądam, jak wąż z "Małego Księcia") i biegam w wiosenno-jesiennej :] To teraz kicham Z tego co widzę to chyba jestem tu kolejna do rodzenia?? Skurcze już mam od jakiegoś czasu, ale jestem spokojna, bo wszystko przygotowane Odzywajcie się Odpowiedz Link Zgłoś
ewa.40 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 18.11.05, 21:41 Zaczęłam 30 tydzień, mam ogromny brzuch i +15kg. Kto da więcej? lilypie.com/days/060127/1/21/1/ Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 18.11.05, 21:45 ewo, wielki to względne pojęcie U mnie zaczął się 38 tc, mam 13 kg na plusie i 20 cm w talii więcej. Nie jest źle Odpowiedz Link Zgłoś
anet77 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 19.11.05, 11:13 Ja to raczej nie mogę się z Wami lictyowac bo w 15 tygodniu mam niewidocznego jeszcze brzusia a na plusie raptem 1 kg, bo przez dłuższy czas waga mi spadała, doiero niedawno wróciłam do swojej wyjściowej wagi. Wymioty jeszcze są ale już nie tak silne ale apetyt też niezbyt mi dopisuje. Najbardziej martwi mnie to, że nie mogę jeść mięsa. Zupełnie mi mięso nie idzie, dosłownie rośnie w ustach. Wyniki morfologii też mam słabe, może własnie przez to mięsko. Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 19.11.05, 14:30 anet, a jak tolerujesz jajka? One są też bardzo wartościowe, więc jeśli możesz to jedz. Poza tym polecam Ci dużo strączków (fasola, soczewica, cieciorka), brokułów i ogólnie warzyw. Które wyniki masz słabe? Hgb czy coś jeszcze? Jeśli chodzi o żelazo, to kilka stron wcześniej podawałam przepisy na poprawienie, u mnie super się sprawdziły Pisz, może coś więcej Ci doradzę, bo akurat siedzę w takiej fajnej metodzie żywienia, której zawdzięczam trzymanie się w karbach (ilościowo jem ile chcę, nie licze kalorii a dziecku daję wszystko co potrzebne), bo na zwyczajnym jedzeniu miałabym już grubo ponad 20 kg na plusie. Poza tym chlebek razowy (Kraska świetny piecze, sama go wcinam). Jak tolerujesz pasztety? Jeśli dobrze, to może warto pokusić się o upieczenie, albo poprosić kogoś z bliskich? Zastanowię się jeszcze nad innymi opcjami i jak chcesz to trochę Ci popiszę U mnie morfologia ostatnio znów się poprawiła. Hgb poszło z 12,2 na 12,4. Lekarka bardzo zadowolona Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
magda.mich Re: Przyszłe mamy z Białegostku 20.11.05, 00:15 Hej Villem! Zaglądam u czasem, patrzę jak wam brzuszki rosną, hihihihi Kurcze, u Ciebie już końcówka, a jeszcze niedawno widziałyśmy się w przychodni i to ja byłam przed rozsypką. Mój Mati w pon. kończy 3 m-ce, kawał chłopa już z niego. Bez reszty jestem w nim rozkochana. Teraz jak mam dwójkę dzieci, to śmiało mogę powiedzieć, że i trójkę mogłabym mieć Pod warunkiem oczywiście 6-ki w totka! No kochana, trzymam kciukasy za Ciebie, życzę szybciutkiego porodu. Podrawiam cieplutko! I oczywiście resztę brzuchatek też Odpowiedz Link Zgłoś
zizi1978 Re: do Villemo 20.11.05, 13:08 Kochana niapisz cosik wiecej o tej metodzie zywieniowejKończe 30 tydzień i jak na razie mam około 11 kg do przodu. Za chwilke nie wejdę w spodnie ciążowe Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
anet77 Re: do Villemo 21.11.05, 10:23 Z moja morfologią to jest tak, ze wszystkie wartości poszły mi w dół, jedne tylko bardziej, inne mniej ale wszystko spadło. Co do jajek to jeszcze niedawno dość dobrze mi szły ale ostatnio już też nie. A pasztecik to fakt zawsze lubiłam i teraz czasami jeszcze zjem. Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: do Villemo 21.11.05, 12:52 zizi, zapraszam na forum.montignac.com.pl Pochodź po działach, zapoznaj się pokrótce z zasadami. Może to wygląda skomplikowanie, ale wchodzi w krew. Ja jestem na tym od 2 lat. Przez pierwsze pół roku schudłam 35 kg W skrócie: trzeba wywalić ziemniaki we wszelkiej postaci, kukurydzę, kaszę manną, zwykłe makarony (są pyszne makarony durum, twarde) a przede wszystkim CUKIER. To się nazywa Metoda Montignaca. Długo by tłumaczyć. Jakby co to jestem na tym forum pod tym samym nickiem. Mamy tam swój dział "ciężarówek" (Bocianie sprawki) a tam ekspertka koryguje menu (dla ciężarnych nie jest tak restrykcyjne) brzuchatych i mam karmiących Poza tym gadamy sobie w takim wcale nie małym gronie przyszłych i już obecnych mam. Chociażby pod tym względem to dla mnie kopalnia wiedzy, bo nie musiałam czytać książek o dzieciach i pielęgnacji, bo wszystkie informacje mam od doświadczonych mam Jakby co to zagaduj mnie na gg: 669333 Nie liczymy kalorii anet, polecam Ci pasztecik domowej roboty, bo tam rzeczywiście można dać dużo wątróbki (żelazo), no i wiadomo co się je Próbowałaś surowych brokułów? Niektórzy ich niecierpią a ja uwielbiam Tnę na małe różyczki, dodaję paprykę, pomidora, pekinkę i polewam sosem winegret z dużą ilością cytryny (żelazo z brokułów z wit. C z cytryny rewelacyjnie się wchłania). Teraz już nie ma borówek amerykańskich i malin, one mają bardzo dużo żelaza. Pomyśl o białku roślinnym, jeśli nie wchodzi Ci mięso. Polecam Ci zieloną i pomarańczową soczewicę (na Jurowieckiej w budkach przy stadionie 4 zł za kg - zielona i 8 zł - czerwona). Zieloną możesz gotować (jakbyś chciała instrukcję to zapraszam choćby na gg ) a czerwoną gotować do zup, jest świetna jako zagęszczacz zup Rano na czczo sok z buraków czerwonych z sokiem ze świeżego grejpfruta. Można pokombinować Jak u Ciebie z nabiałem? Orzechy pojadaj, suszone owoce (figi mają bardzo duże ilości wapnia): morele, figi, śliwki. Wszystko da się obejść Chleb pełnoziarnisty ma bardzo dużo witamin z grupy B, czy to taki świeży z piekarni czy deski żytnie wasy Przyzwyczaiłam się do desek, bo od chlebka pupa mi rośnie Chociaż czasem zajdę do Kraski i skuszę się na pełnoziarnisty żytni )) Dużo by jeszcze pisać, ale dość na ten jeden raz Odpowiedz Link Zgłoś
ania278 Re: do Villemo 29.11.05, 13:14 ja na usg ide za tydzien, Bmatoszko, ale ci fajnie ze juz wiesz ! wielkie gratulacje! )))))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
asia2512 Re: do Villemo 21.11.05, 14:09 ja mam 28 tc i 5,8kg do przodu, a czuje sie gruba Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: do Villemo 21.11.05, 15:56 No wiesz, to kwestia w dużej mierze naszej psychiki. Ważę bardzo dużo (Magda mnie zna, widziała więc wie, że nie ściemniam ) a czuję się pełna energii i może nie lekka ale nie gruba i ociężała. O nie Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 21.11.05, 12:58 Cześć Magda Przekonałam się jak szybko ten czas leci Przeleciało strasznie szybko. Niby niedawno był I i II tr a tu już ubranka dla Wojtka uprane i uprasowane, wszystko poszykowane, torba do szpitala stoi spakowana :] Dziś pani w warzywniaku zmartwiła się podając mi ciężką siatę z warzywami, ale pocieszyłam ją, że do domu mam niedaleko i może nie urodzę w drodze Nie takie rzeczy my z Młodym ) Zdrowia Wam życzę przede wszystkim i zaglądaj do nas Odpowiedz Link Zgłoś
karolina988 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 21.11.05, 13:59 Witam! Czy któraś z Was zna Janinę Żeszko-Kulesza-ginekolog.Przyjmuje na ulicy Malmeda (tak jest na pieczątce)a ja chodzę do niej na ul. Słonimską.Byłam już dwa razy,jest bardzo miła,wizyta trwa krótko ale wszystkiego można się dowiedzieć,tylko że zapomniałam z tego wszystkiego zapytać jej czy pracuje w jakimś szpitalu.Może jest ktoś kto chodzi do niej???Po za tym chciałabym się dowiedzieć jakie są warunki w szpitalu na warszawskiej.Rodziłam tam 7 lat temu i było strasznie.Na sali leżało nas 8 babek,wszędzie brudno jak to w starym szpitalu,wszystko wyglądało jak na filmie wojennym,płakałam 4 dni że chcę do domu ale miałam cesarkę i musiałam trochę poleżeć.aha -bez dzieciaczków obok(w sokóce dziecko jest razem z mamą,położne przychodzą zmieniać pieluszki i podawać do karmienia) Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 21.11.05, 15:58 Karolina, przejdź się na połóg na Warszawską (II piętro, nowe skrzydło) to zobaczysz Leśna Góra się nie umywa z warunkami do tego co jest teraz Odpowiedz Link Zgłoś
asia2512 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 21.11.05, 14:07 ja chodze do lekarza na Warszawska i jestem zadowolona. Teraz nie moge sie doczekac usg, zeby powiedzieli jaka bedzie plec. Odpowiedz Link Zgłoś
karolina988 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 21.11.05, 14:29 ...widzę dobre opinie o tym szpitalu,ale po tym co przeszłam trudno mi w to uwierzyć,rodziłam 10 godzin w ciągłych bólach a w ostatniej chwili kiedy dziecku zanikało tętno zdecydowali się na cięcie.Jakiś lekarz przyszedł zaledwie 2 razy,położna co 2 godziny,żadnych środków przeciwbólowych,pielęgniarka wredna,miłego słowa nie powiedziała...W takiej sytuacji nie wiem co mam robić,gdzie rodzić najlepiej?Myślałam o Sokółce ale za daleko więc muszę wybrać któryś z białostockich szpitali... Odpowiedz Link Zgłoś
karolina988 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 21.11.05, 14:35 Jeszcze jedno...może banalne pytanie. poprzednim razem do szpitala oczywiście zawiozł mnie mąż, tym razem nie wiem jak to będzie bo jest za granicą i nie wiem czy zdąży przyjechac.Będzie się starał ok 2 tygodnie wcześniej,ale jak zacznie się jeszcze wcześniej będę musiała jechać sama na porodówkę,dzwonić wtedy po karetkę?Czy jechać taksówką?Co w takiej sytuacji? Odpowiedz Link Zgłoś
kmalczyk Re: Przyszłe mamy z Białegostku 21.11.05, 15:03 witam was dziewczyny pisze pierwszy raz. jestem w 11 tygodniu czuje sie swietnie nie mecza mnie wymioty poprostu jakbym nie byla w ciazy. mam do was pytania. W jakim szpitalu bedziecie rodzic bo ja chyba w PSK i wlasnie slyszlam ze opinie sa bardzo negatywne i nie doradzaja tam rodzic. chodze prywatnie do dr Gacuty jest wporzadku, i ona wlasnie pracuje w psk i tam skieruje mnie napewno na porod ale strasznie sie boje chociaz to jeszcze duzo czasu?gdzie kupujecie cuchy ciazowe? I do jakiej szkoly rodzenia doradzacie chodzic? pozdrawiam i czekam na odopiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 21.11.05, 16:12 Pisałam, że dużo mnie tu ostatnio, ale to się zmieni 1. Szpital: kwestia gustu, jeśli Gacuta poprowadzi Ci poród to możesz iść do PSK. Mają podobno remontować porodówkę i połóg tylko jeszcze nie wiadomo kiedy Może już będziesz miała tam komfortowe warunki porównywalne do Warszawskiej 2. Ciuchy ciążowe: Lipowa (schodkami w dół koło sphinxa), Waryńskiego w puszystej pani (naprzeciwko Pożegnania z Afryką), CH Park (nie pamiętam nr-u lokalu, ale wiem, że tu bliżej torów, na rogu, też z większą odzieżą), Legionowa. 3. Szkoła rodzenia zdecydowanie na Warszawskiej. "Wpisowe" to tylko papier toaletowy i ręczniki papierowe Ćwiczysz ile razy chcesz, wykłady prowadzone przez sympatycznych i kompetentnych ludzi (lekarze, położne), ćwiczenia w parach przygotowujące do porodu, nauka kąpieli dziecka. Jak widzisz spora gama rzeczy i nie musisz płacić Zapisujemy się do niej około 28tc. A przede wszystkim gratuluję maleństwa i braku dolegliwości i witam w naszym małym gronie Będzie komu ciągnąć wątek ))) Odpowiedz Link Zgłoś
zadowolona_80 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 23.11.05, 19:38 Witam, ja jestem w tygodniu 12 i też chodze do dr Gacuty Może pogadamy, ale najchetniej meilowo, bo ja pzreglądam stare posty i nie wiem, czy tu jeszcze wrócę. zadowolona_80@NOSPAM.gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 23.11.05, 21:05 Zastanawiam się co w naszych postach jest takiego, by nie chcieć tu wrócić? Przepraszam, ale rozbawił mnie ten post... Odpowiedz Link Zgłoś
virago6 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 29.11.05, 18:40 Szkoła rodzenia tylko na Warszawskiej. Polecam gorąco. Nic tak mi w trakcie ciąży nie pomogło.Miłe położne klimatyzacja i świetna atmosfera. Nie znam osoby, która by narzekała. Odpowiedz Link Zgłoś
up61974 Do virago6 30.11.05, 07:51 O matko świeta, ależeś mnie zmartwiła z tym gronkowcem....Ja właśnie z uwagi na cc zdecydowałam sie na Zamenhoffa, a teraz to jestem w kropce ogromnej... I znów nie wiem co robić. Ale z drugiej strony, to na Warszawskiej też jest gronkowiec.....Już sama nie wiem co robić.... A TY rodziłaś tam naturalnie??? I jeszcze mi powiedz czy ta Twoja koleżanka która zaraziła sie tym świństwem to tylko ona, czy maluch też??? POZDR Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 21.11.05, 16:03 To w takim razie szpital na Warszawskiej przez te 7 lat przeszedł rewolucję Kilka kobiet z tego forum rodziło tam niedawno i opinie były bardzo dobre. Chodzę do lekarki do przychodni przyszpitalnej i bardzo ją sobie chwalę. Niedawno koleżanka trafiła na porodówkę i mówiła, że położne są przemiłe. PSK też ma swoich zwolenników, chociaż ja po leżeniu na ichniej patologii ciąży nie chcę tam iść, bo mam niemiłe wspomnienia. A czym jechać. Karetka wiezie tam gdzie ostry dyżur a taksówka tam gdzie chcesz Jak zajedziesz taksówką to nawet jeśli będzie tępy dyżur to Cię przyjmą Odpowiedz Link Zgłoś
mama-marty1 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 21.11.05, 16:23 No nie wiem czy podczas tempego dyzuru przyjma,ja rodziłam i właśnie pojechałam na Warszawska odesłali mnie do PSK bo mieli właśnie tempy dyżur.Byłam zaskoczona dobrze że to był pierwszy poród i miałam duuużo czasu Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 21.11.05, 16:28 mamo marty, niedawno mieliśmy wykład w szkole rodzenia i dr powiedział, że trzeba się po prostu uprzeć i już Znam taką jedną co tak zrobiła Czasem mają przestoje na połogu, dlatego próbują odsyłać, ale nie mogą tak naprawdę Odpowiedz Link Zgłoś
karolina988 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 21.11.05, 16:47 Dziękuję bardzo za odpowiedź(moje pytanie o to czym jechać jednak nie było takie głupie) Odpowiedz Link Zgłoś
ania278 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 21.11.05, 16:59 oooo! czytalam nasz watek ok 13:00 a teraz 17:00 i napisalyscie juz tyle postow! u mnie w porządku dzidzia kopie ,juz jestem pewna na 200%; wczoraj wieczorem to chyba tanczyl w brzuchu . kolezanka juz prawie 2 tyg lezy na warszawskiej bo nic sie nie dzieje,i nie chce urodzic. a nic sie z nia nie dzieje,jest zdrowa, wiec czemu jej nie wypiszą?toz dziewczyna zanudzi sie na smierc od tego lezenia! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 21.11.05, 17:18 Aniu, a ta koleżanka jest już po terminie porodu? Może się nie zanudzi, telewizorki pozakładali na monety <hihihi> A na połogu nie ma tv, bo firma stwierdziła, że mamy nie mają czasu na oglądanie i im się nie opłaca. A to sobie wykombinowali <buahahahahaha!> Odpowiedz Link Zgłoś
ania278 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 21.11.05, 18:33 termin miala na 11 listopada wiec juz po terminie ja myslalam ze ona juz od dawna pieluszki zmienia a sie okazuje ze jeszscze z brzuchem "pomyka" Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 21.11.05, 20:08 Ho ho, to ja się nie dziwię, że ją w szpitalu trzymają. tyle po terminie też bym jej nie puszczała na krok Mam nadzieję, że mi Wojtek nie wytnie takiego numeru :] Bo to wypadałoby zaraz przed Świętami. Aaaaaaaaa!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ania278 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 21.11.05, 22:41 no ale skoro tyle po terminie to albo niech wywolują OXYtocynką albo by ja wypisali wczesniej i kazali sie pokazywac co 2(??) dni -sama nie wiem... a tak lezec aby lezec od daty terminu i nic...? Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 21.11.05, 17:15 Pewnie, że nie było głupie! Jak widzisz, jest ogromna różnica Odpowiedz Link Zgłoś
kmalczyk Re: Przyszłe mamy z Białegostku 22.11.05, 09:51 witam bardzo sie ciesze za odpowiezi duzo sie dowiedzialam dziekuje. dzisiaj wizyta u lekarza pojawil sie problemik u mnie mam ta toxopazmoze bo wyniki wyszly pozytywne wystraszylam sie bardzo. i co teraz bedzie? A jesli chodzi o szkole rodzenia to najlepiej kiedy sie zapisac w ktorym tygodniu i czy przyjmuja wszystkich. pozdrawiam pa Odpowiedz Link Zgłoś
anet77 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 22.11.05, 10:49 Widze, ze sporo dziewczyn chodzi do przychodni przy szpitalu na warszawskiej. Może któraś tak jak ja chodzi do dr Lipskiego? I widze też, ze większość także tak samo jak ja decyduje się na poród w tym szpitalu. Ja to już szczerze mówiąc jestem przyzwyczajona do tego szpitala, bo już tyle razy zaliczyłam patalogię I mam nadzieję, ze jak nie będą mieli ostrago dyżuru to przyjmą swoją stałą klientkę Na patologię też mnie przyjmowali jak nie było ostrego dyżuru jak jechałam do nich nawet bez skierowania tylko z poprzednim wypisem. Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 22.11.05, 11:55 Mnie moja dr ma wypisać na wszelki wypadek skierowanie Ale jakby nie zdążyła (wizyta 1 grudnia) to mam i tak przyjechać i powinni przyjąć, bo "swoje" pacjentki przyjmują anet, ostatnio się uśmiałam. Przyzwyczaiłam się, że w rejestracji zachodząc po kartę nie muszę podawać nazwiska, bo pielęgniarki mnie pamiętają. Ostatnio jedna z nich pyta: pani K. pamięta mnie pani z patologii, prawda? - pamiętam - odpowiadam - a pamięta pani jaka wtedy byłam szczupła a teraz jak się spasłam? Pomyślałam szybko nad dyplomatyczną odpowiedzią: aż takich szczegółów to niestety nie pamiętam A potem jak już wychodziłam z przychodni to z naprzeciwka szła pielęgniarka, którą pierwszy raz na oczy widziałam. Uśmiechnęła się do mnie, poklepała po brzuszku i zapytała: to jak tam zdrówko? I jak ja mam iść gdzie indziej? Czuję się tam bez mała jak w domu <rotfl> Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 22.11.05, 11:50 czy toxo przechodziłaś czy przechodzisz? bo to istotna różnica. Miałaś oznaczane IgG i IgM? Wynik konsultowałaś już z lekarzem, czy to są Twoje interpretacje? Coś Ci wrzucę: IgG (-), IgM (-) – oznacza brak kontaktu z chorobą. Nie jest sie odpornym i mozliwe jest zakazenie. Należy unikać źródeł zakażenia przed zajściem w ciążę IgG (+), IgM (-) – oznacza to ,że osoba ta zetknęła się z zarazkiem już wcześniej i jest to późna faza toczącego się zakażenia lub przeciwciała pochodzą z zakażenia dawno przebytego. Niezwykle ważne jest odróżnienie tych dwóch sytuacji. W tym celu należy ponownie oznaczyć poziom przeciwciał po 3 tygodniach. Jeżeli wzrośnie to mamy do czynienia z fazą przewlekłą zakażenia ( należy stosować leczenie i kontrolowac wynik przed zajsciem w ciążę) Jeżeli spadnie lub nie zmieni się to zakażenie zostało już przebyte i osoba taka nie zachoruje ponownie. Nie ma potrzeby powtarzania badań przed planowaną ciążą. IgG (-), IgM (+) – jest to wynik nieswoisty, kontrola za trzy tygodnie, jeżeli wynik taki sam leczenei nie jest wymagane, wskazana kontrola za trzy miesiące. IgG (+), IgM (+) – oznacza że było (lub właśnie jest) świeże zakażenie daną chorobą, przy obecności objawów należy rozpocząć leczenie. Przy braku objawów należy powtórzyć badanie po trzech tygodniach. Zachowaj spokój Chociaż wiem jakie to abstrakcyjne pojęcie: spokój w ciąży Do szkoły rodzenia najlepiej zapisać się koło 28tc, przyjmują wszystkich Nawet nie trzeba mieć ze sobą żadnych dokumentów, podajesz tylko kilka swoich danych i już. Będzie dobrze. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kmalczyk Re: Przyszłe mamy z Białegostku 22.11.05, 14:05 IgG (+), IgM (+) u mnie wlasnie jest i jedno i drugie pozytywne i bardzo sie obawiam tym.chociaz mam male wskazniki ale jednak cos jest. bedzie trzeba powturzyc badanie. a do lekarza wlasnie sie wybieram i poinformuje co powie. pozdrawiam brrrrrrr boje sie... Odpowiedz Link Zgłoś
anet77 do wilem0 23.11.05, 09:40 To patrzę wilem0, że Ty z Warszawską patalogią jestes tak samo związana jak ja Może nawet kiedyś lezałyśmy w tym samym czasie, bo ja w sumie to juz 5 razy w tym roku tam leżałam, to jest szansa, ze mogłyśmy się spotkać Mnie też już tam znają, tez jak w domu się czuję, dlatego i na poród tam się nastawiam. Cieszę się, że przyjmują swoje pacjentki bez problemu, bo na patologię też zawsze bez problemu wracałam nawet bez skierowania, więc licze też na to, że dadzą mi tam urodzić. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: do wilem0 23.11.05, 11:28 anet, leżałam tam 4 razy, ostatni raz w ubiegłym roku, w połowie listopada. W tej ciąży na szczęście mnie to ominęło. Myślę, że rozpoznają mnie głównie dlatego, że mam dość charakterystyczny wygląd ) Zastanawiałam się nad pewną sprawą, czy przyszłe mamusie i te które już urodziły a bywały tutaj miałyby ochotę na jakieś spotkanie? Nic nikomu nie narzucam, sama nie wiem nawet czy teraz będę mogła, bo nie znam dnia ani godziny Ale zastanówcie się nad tym Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
anet77 Re: do wilem0 23.11.05, 11:43 Jeśli o mnie chodzi to nie ma sprawy, bo nie pracuję więc mam czas. I tak całymi dniami sama siedze w domu, bo mąż późno wraca z pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: do wilem0 23.11.05, 12:48 anet, a na jakim osiedlu mieszkasz? Ja mieszkam na dziesięcinach :-] Odpowiedz Link Zgłoś
anet77 Re: do wilem0 23.11.05, 15:13 No to nie tak daleko ode mnie Ja na Wysokim Stoczku, zaraz przy Stokrotce. Odpowiedz Link Zgłoś
flowee Re: do anet77 23.11.05, 16:29 hejka! Annet czyżbyś mieszkała na ul Wysoki Stoczek?- może nawet 15,15a,15b? BO jeśli tak to jesteśmy sąsiadkami. Pozdrawiam Flowee Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: do wilem0 23.11.05, 21:06 Jakbyś chciała kompankę do spacerów to pisz Odpowiedz Link Zgłoś
anet77 Re: do wilem0 24.11.05, 09:12 Nie, mieszkam na Kołłątaja, w tych nowych kolorowych blokach z cegły, zaraz przy Stokrotce. A co do spacerów to bardzo chętnie, bo mąż całymi dniami w pracy to nie mam z kim spacerować tylko narazie to i z moim samopoczuciem różnie jeszcze bywa, czasami mdłości tak dokuczają, ze cięzko do sklepu wyskoczyć. Pozdrawim Odpowiedz Link Zgłoś
magda.mich Re: do wilem0 26.11.05, 22:34 Warto do Was zaglądać dziewczyny, widzę, że wszystkie po sąsiedzku Wychodzi na to, że w połowie drogi od Villem do Anett mieszkam ja . Co do spotkanka to się piszę, jeśli chcecie, tylko że czasem trudno mi dotrzymać umówionego terminu, głównie godzinki (czytaj:nieprzewidywalny niemowlak. A na Kołątaj to często do sklepiku po pieczywko chodzę (tego firmowego, tylko nie pamiętam której piekarni...). Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
anet77 Re: do wilem0 28.11.05, 10:30 No to patrzę, ze same sąsiadki Kiedyś może spotkamy się na spacerku z wózkami. Ale fajnie byłoby jeszcze teraz się spotkać. Patrzę , ze coś nie widać Vilem00, czyżby coś się działo? Może dzidzia postanowiła wcześniej pojawić się na świecie? Volem00 odezwij się. Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: do wilem0 28.11.05, 16:09 jeszcze nie ale ledwo zipię, bo chyba Wojtek uciska mi żyłę główną i często słabnę. dlatego najczęściej leżę na boku I śpię, i śpię, i śpię. Zawarliśmy z Wojtkiem pakt o "rozwiązaniu" )))) jemu jest już ciasno i wierci się niemożliwie i mnie cięzko. ciężko mi powiedzieć kiedy to się stanie ale może dociągnę do 1 grudnia Odpowiedz Link Zgłoś
ewa.x Re: Przyszłe mamy z Białegostku 28.11.05, 11:04 Witam, i ja dołączam do grona przyszłych mam. Termin na kwiecień, chłopak - a w domu juz prawie 8-letnia dziewczynka Pozdrawaim ciepło, Ewa. Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 28.11.05, 16:11 Ewa HURRA!!!!! ))))))))))) "Kolejna witaj zmiano" Tylko macie nam tu nie zaniedbywać wątku Odpowiedz Link Zgłoś
karolina988 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 28.11.05, 20:39 Witam! Z NOWEGO MIASTA JEST KTOŚ? OKOLICE DUBOIS,PUŁASKIEGO??? Odpowiedz Link Zgłoś
bmatoszko Re: Przyszłe mamy z Białegostku 29.11.05, 08:10 wczoraj byłam na usg - i CHŁOPIEC!!! wystawił sie jak nie wiem kto.... wszystkie pomiary w normie, dziewczyny nie odtrącajcie Dojlid)) buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 29.11.05, 09:43 Gratulacje!!! ))))))))))))))))))) A dlaczego miałybyśmy odtrącać Dojlidy?? Odpowiedz Link Zgłoś
ania278 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 29.11.05, 13:13 a ja prawie ze srodmiescia Odpowiedz Link Zgłoś
bmatoszko Re: Przyszłe mamy z Białegostku 30.11.05, 12:37 czasem żałuje że nie mieszkam w okolicach Wysokiego Stoczku bo miałamym kolezanki na wiosenno-letnie spacerki, a Dojlidy sa tak daleko... ale męża rodzina mieszka na swobodnej to już coś Odpowiedz Link Zgłoś
niunia_ania Re: Przyszłe mamy z Białegostku 01.12.05, 14:06 Witam przyszłe mamy. Dr Bielecki przy porodzie sprawdzał mi rozwarcie... niezapomniane wrażenia. Strasznie nieprzyjemne. To u niego potwierdziłam ciążę, ale tylko dlatego,że nie było Skotnickiego i on był w zastępstwie. Na porodówce, kiedy chodziłam i lało się ze mnie (wody płodowe), złośliwie pytał czy ja na pewno rodzę. Dla niego nie wyglądałm na rodzącą. Był także przy porodzie, jakiś lekarz jest zawsze chyba, i psół mi wygląd sali eco. Żałuję, że to on miał dyżur. Jeśli mówimy o tym samym lekarzu( niski w okularach) to nie polecam. Poród w psk bez zastrzeżeń. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bmatoszko szkoła rodzenia od stycznia?!? 30.11.05, 12:41 która z Was będzie zapisywac się do szkoły rodzenia na Warszawską od stycznia bo ja w styczniu zacznę 25 tydz i podobno czas o tym pomyśleć, byłoby fajnie zgadać sie w kilka )) Odpowiedz Link Zgłoś
zizi1978 Re: szkoła rodzenia od stycznia?!? 30.11.05, 13:04 Ja chodze już do szkoły rodzenia na Warszawską i polecam jak najbardziej zapisac sie tamBmatoszko być może spotkamy sie na zajeciach Co prawda ternim mam na koniec stycznia,więc planuje jeszcze w styczniu tam pochodzić, ale kto wie Dzis prowadzą p.Ewa stwierdziła patrząć na mój brzuch, ze będzie DUŻE dziecko Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: szkoła rodzenia od stycznia?!? 30.11.05, 14:53 zizi, może się spotkałyśmy w szkole rodzenia? Ostatnio byłam z koleżanką w piątek o 10.30, była p. Ewa. Byłyśmy jedynymi w terminie i uczyłyśmy się przeć Odpowiedz Link Zgłoś
anet77 Re: szkoła rodzenia od stycznia?!? 30.11.05, 15:20 Ja to chyba dopiero na luty się załapię do szkoły rodzenia, bo podobno od 28 tygodnia można, więc w lutym wypada ale tez wybieram się do szkoły rodzenia na warszawską. Dziewczyny a tak propo to w którym miejscu dokładnie jest ta szkoła rodzenia, moze znacie dokładny adres? Odpowiedz Link Zgłoś
zizi1978 Re: szkoła rodzenia od stycznia?!? 30.11.05, 20:12 Vilemoo chyba sie nie spotkałysmyJa byłam dzis dopiero na pierwszych zajęciach prowadzonych przez p.Ewę. Wiem, ze najlepiej uczęszczać na zajecia 2 razy w tygodniu, ale jakoś nie bardzo moge sie jeszcze przemóc i do tej pory byłam 3 razy, po jednym razie w tygodniu. Właśnie zastanawiam sie czy nie pójść w piatek na 10.30. Vilemoo będziesz? Anet77 dokłandy adres szkoły to Warszawska 43/45. Przyznam sie , ze jadąc po raz pierwszy na zajecia autem przegapiłam numerację i musiałam 3 razy zawracać. Ale tak to bywa z kobietą za kólkiemNajprosciej tłumacząc: wyobraź sobie, że idziesz od Gołębia w strone koscioła Sw. Wojciecha. Po lewej stronie jezdni jest księgarnia (medyczna chyba)za nią jest taka mała uliczka, wchodzisz w nią i idziesz prosto przed siebie.Po prawej stronie tej uliczki stoi budynek, w jakims żółtawym kolorze. Pierwsze drzwi jakie zobaczysz w tym budynku bedą w kolorze białym i one własnie poprowadzą Cie do szkoły rodzenia Mam nadzieje, ze moja "mapka" pomoże Ci jako tako Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: szkoła rodzenia od stycznia?!? 30.11.05, 21:06 zizi, w piątek to raczej nie, bo autka nie będę miała do dyspozycji. Wybieram się jutro na 16 Wiecie co, śmiesznie dziś było. Przyśnił mi się dziś sam imć Kobylec i powiedział, że za tydzień mam się stawić do porodu. Zapytałam go tylko jak będę rodzić a ten powiedział swoim tonem: NATURALNIE. Będzie śmiesznie jak się sprawdzi ten termin i poród. Ale się uśmiałam z samego snu ))))))))))) No no, sam ordynator pofatygował się na konsultacje do mojego snu hihihihihihi Odpowiedz Link Zgłoś
anet77 Re: szkoła rodzenia od stycznia?!? 01.12.05, 10:10 To faktycznie ciekawy sen, pewnie dużo o tym myslisz. A tak propo to ja wolałabym, zeby na konsultację przyszedł w moim snie jego zastępca Kurzątkowski, jakoś ten Kobylec nie robi na mnie zbyt dobrego wrażenia. Co do mapki do szkoły to mniej więcej zrozumiałam i sądzę, ze trafię, dziekuję za wskazówki. Odpowiedz Link Zgłoś
ania278 Re: szkoła rodzenia od stycznia?!? 01.12.05, 12:49 baby a znacie kogos z psk kto przyjmuje w poradni przyszpitalnej, ktos w miare kompetentny i do kogo sie nie czeka po 3 miesiące (jak do Gacuty!-wrrrrr). wiekszosc z was jest z warszawskiej ale ja juz mam karte w psk i jednak narazie wole tam zostac. mam juz polmetek i wypada sie przejsc z wynikami na wizyte. na usg chodze na parkowa ale tylko na usg, bo szkoda mi kasy wywalac na reszte- dlatego psk. Odpowiedz Link Zgłoś
olamortel Re: szkoła rodzenia od stycznia?!? 01.12.05, 13:20 wlasnie widze ze wszystkie dziewczyny chca rodzic na warszawskiej.ja jednak decyduje sie w PSK a dlatego ze nie wazne jest dla mnie kolor scian, piekne podlogi czy glazura a opieka!!w kazdym szpitalu moga sie zdarzyc nieprzyjemne polozne a to ze warszawska ma lepszy budynek to nie znaczy ze opieke tez.w takim momencie jak porod najwazniejsze jest aby dziecko bylo zdrowe i bylo przy matce.a drugi powod to ja chodze do lekarza z psk(dr Bielecki) i jestem zadowlona,on ma swoja poradnie na osiedlu Bacieczki przyjmuje nawet do 22 i w soboty tez,mają wsoja szkole rodzenia z ktoprej jestem zadowlona i opieke polożnych równiez(jdna z nich pracuje w psk)polecam naprawde Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: szkoła rodzenia od stycznia?!? 01.12.05, 21:34 No właśnie Warszawska ze względu na opiekę. Leżałam na patologii w PSK i mam dość. Doświadczyłam ich "opieki". Pies z kulawą nogą się mną nie zajął, mogłam tak leżeć i leżec. Jeśli będzie trzeba urodzę w PSK, ale jeśli Warszawska mnie przyjmie to idę tam. Odpowiedz Link Zgłoś
anet77 Re: szkoła rodzenia od stycznia?!? 02.12.05, 09:02 Podzielam zdanie vilem00. Lezałam w obu tych szpitalach i ze względu również na lepszą moim zdaniem opieke decyduję się na warszawską. Nie kolor ścian zadecydował o moim wyborze ale te ważniejsze dla mnie sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
olamortel Re: szkoła rodzenia od stycznia?!? 01.12.05, 13:20 a na usg tez chodze na parkową bo doktor lesniewicz bardzo dokladnie opisuje wyniki badania Odpowiedz Link Zgłoś
ania278 Re: szkoła rodzenia od stycznia?!? 01.12.05, 13:54 po 1 parkowa ma dobry sprzet do usg a po drugie lesniewicz jest dobrym fachowcem. w psk usg jest tragiczne, potwierdza to nawet moja znajoma ktora tam pracuje na gin. szpital psk jako taki piekny nie jest, ale jako osrodek jest dobry. Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: szkoła rodzenia od stycznia?!? 01.12.05, 21:31 anet, wierz mi, czuję do niego taką antypatię, że mi się chyba na złość przyśnił :-] Odpowiedz Link Zgłoś
anet77 Re: szkoła rodzenia od stycznia?!? 02.12.05, 09:04 A już myślałam, ze to tylko ja mam takie odczucia Odpowiedz Link Zgłoś
ulcia30 Re: szkoła rodzenia od stycznia?!? 02.12.05, 09:52 Hej, czytam już Was jakiś czas, ale piszę dopiero teraz. Okropnie się czuję, nic mi się nie chce (pisać na forum też ), mdłości okropne. To moja druga ciąża, mam już 3 letnią córeczkę, wtedy miałam więcej energii. Jeszcze miesiąc i może przejdzie. To już 10. tydzień. Z zazdrością patrzę na pokaźne brzuszki mam w terminie. Pozdrówki serdeczne Odpowiedz Link Zgłoś
bmatoszko PSK 02.12.05, 11:36 ja zdecydowałam sie na warszawską ze względu na b.dobre opinie, kulturę i również warunki, a ostatnio gdy dowiedziałam się jak położna powiedziała biorąc płaczącego noworodka do przewinięcia to aż mi włos stanął na głowie, cytuje: " czego wrzeszczysz mały głupku", słyszały to inne matki, mam nadzieje że skarga na nią została napisana! Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: PSK 02.12.05, 13:18 Wiecie, w tym PSK to w ogóle ten personel jakiś dziwny. Miałam okazję być na kilku oddziałach i dziwnie jest. Lekarze mają tysiące swoich spraw i nie mają czasu dla pacjenta, czasem nikt nic nie wie, czeski film. Pielęgniarki opryskliwe (oczywiście nie wszystkie!). Chodzę do hematologa w przychodni obok psk a tam pięlęgniarka terroryzuje pacjentów. Ostatnio była inna to ludzie byli zdezorientowani, że ona jest MIŁA! Bo ta co zazwyczaj to brrr... Tak zazwyczaj to się nie przejmuję, bo i tak ze swoim (uwaga, słodzę) życzliwym uśmiechem wyciągnę to o co mi chodzi, ale jak zdarzy mi się gorszy dzień to takie osoby doprowadzają mnie do płaczu ze złości. Faktem jest, że psk to w końcu szpital kliniczny, czyli o bardzo wysokim standardzie medycznym. Chociaż patrząc na to co tam się dzieje to najczęściej w to wątpię, bo co po sprzęcie skoro ktoś go nie wykorzysta kiedy zachodzi rzeczywista potrzeba. Rok temu trafiłam na chirurgiczną izbę przyjęć (ze skierowaniem od lekarza rodzinnego i prośbą o usg jamy brzusznej) z atakiem kolki jelitowej. Gdy się tylko dowiedzieli, że jestem we wczesnej ciąży to zepchnęli mnie od razu na patologię nie robiąc tego usg, jakbym była trędowata. Oby się mnie pozbyć. Na gin izbie przyjęć lekarka mnie zbadała i napisała takie cuda, że ostro musiałam to prostować na oddziale, sama zaskoczona jej diagnozą (nieprawdziwą). Na oddziale trafiłam do sali Urbana (niestety) i leżałam, leżałam... Chyba za 2 dni zrobił mi usg a wypisując pomylił grupę krwi w wypisie. Na szczęście zauważyłam pomyłkę to przeprawił warcząc na stażystę "bałwan nawet nie umie pisać poprawnie". Odpowiedz Link Zgłoś
west55 Re: PSK 05.12.05, 14:31 witajcie ja rodzilam w psk w kwietnu i potwierdzam to co sie dzieje tam jest okronie. jedyne co dalo mi to wszystko znosic byla coreczka. tam jest syf okropny mnie wypisano z infekcią doktor gacuta jak to zobaczyla to zaglowe sie zlapala ale ja to malo moja kolezanka tak smo rodzila i dostala jakąś bakterie do tej pory zastszyki dostaje a personel okropny jak dostwalam krew 3 jednostki to dostalam drgawek i mialo wolno leciec ale jak zjawila sie nocna zmiana pielegniarek to jedna powiedziala ze nie bedzie sie cackac ze tak wolno leci no i znowu dostalam drgawek. albo takie teksty do kolezanki jej coreczka lezala inkubatorze bo miala malenka wage i gdy pytala sie jak zdrowie czy waga corki to pielegniarka wypalila to trzeba bylo urodzic z normalna waga a nie sie dopytywac i glowe jej zawracac. tak tam jest ja nastepnym razem wszedzie urodze tylko nie tam. pozdrawiam zycze zdrowia i szczesliwego rozwiazania Odpowiedz Link Zgłoś
olamortel Re: PSK 08.12.05, 10:58 ja wlasnie wczoraj zostalam wypisana z patologii.czekam na dzidzie bo po zrobieniu usg wyszlo ze ciaza jest donoszona i moz spokojnie sie rodzic, wolalam czekac w domku ale to dlatego zeby jeszcze co nieco posprzatac.dziwia mnie zastrzezenia do opieki na oddzialach przynajmniej patologii.moze zmienie zdanie o poloznictwie jak juz urodze. jedyne co mnie przyprawilo o łzy to doktor URBAN.jeszcze tak hamskiego lekarza nie widzialam,potrakytowal mnie jk jakąs walnięta osobe ktora nic nie wie o swojej ciazy.wszystkie pacjentki leza i martwia sie o swoje dzidziusie a on wszystkim mowi ze sa zdrowe i czego tam lezą.cale szczescie ze na porodowce bywa rzadko.położne mówią ze wiele dziewczyn przez niego płacze. co do opieki poloznych nie mam zastzrezen, wszystko odbywa sie normalnie.pracowalam kiedys w podobnej instytucji i wiem ze nie zawsze jest czas zeby wszystko zrobic od razu, ze ktos ma zły dzien i moze odburknąc czy palnąć jakąś głupotę,Tak to jest w szpitalach, duzo pacjentów,jeszcze wkurzajacy ordynator,trzeba to zrozumiec, a jesli ktoras jest niezadowolona lub sie boi to powinna rodzic prywatnie, tam obsluga miła, jedzonko pyszne,skaczą nad matka i dzieckiem,wtedy nie bedzie zastrzezen.Najgorsze w tym ze nie maja odpowiedniego sprzetu i jesli cos pojdzie nie tak to i tak wasza dzidzia trafi do szpitala, a wy niesety bedziecie myusialy poznac smak szpitala do ktorego trafiaja setki ludzi, różnych ludzi. dla mnie nie sa wazne firaneczki w oknach, kolorowe sciany tylko to zeby dzidzia bylA zdrowa!!!!!!a wy patzre tylko piszecie o tych scianach i kafelkach i dwu osobowych salach.Jak trafi sie jakas "urocza"wspolmieszkająca pacjentka to wspolczuje kilku dni lezenia bez odzywania się. Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: szkoła rodzenia od stycznia?!? 02.12.05, 13:03 Cześć Ula Do końca I trymestru to tylko spałam i czytałam książki. Kurz się w domu poniewierał, mąż sam sobie gotował obiady amnie się niiiiiiic nie chciało. Potem skończyło się i dostałam takiego kopa energetycznego, że jeszcze dziś na nim lecę.... do porodu Może by dziś okna umyć? Taka piękna pogoda Kartki świąteczne wypisuję, bo potem mogę nie zdążyć. Dziewczyny, jeśli tylko możecie to chodźcie regularnie do szkoły rodzenia na ćwiczenia itp. Nie mówiąc już o tym jak fajnie jest się poruszać to w dodatku świetnie to działa na psychikę kobiety w ciąży Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: szkoła rodzenia od stycznia?!? 02.12.05, 12:58 anet, wyrażę się dyplomatycznie: ci, którzy czują do niego sympatię są w mniejszości Słuchało się tego czy tamtego i to nie chodzi tylko o pacjentów. A ja wczoraj znów parłam P. Ewa uczy tego fantastycznie! Ostatnio moim marzeniem jest, aby trafić na jej dyżur jak już zacznę rodzić Cudwna kobieta i położna Odpowiedz Link Zgłoś
anet77 Re: szkoła rodzenia od stycznia?!? 02.12.05, 13:18 Jak czytam Wasze wypowiedzi to już bym chętnie poleciała do tej szkoły rodzenia, szkoda, ze jeszcze za wcześnie. Ochotę jednak mam ogromną. Odpowiedz Link Zgłoś
karolina988 Re: szkoła rodzenia od stycznia?!? 02.12.05, 17:41 Witam! Mam pytanie w związku z USG.Moja bratowa kiedy chodzila na te badanie, lekarz zalecił jej przed , wypicie dużej ilości wody,ja idę dopiero we wtorek , ale czy naprawdę przed USG pije się dużo wody?Lekarz nic mi na ten temat nie powiedział.Proszę o odpowiedź... Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: szkoła rodzenia od stycznia?!? 02.12.05, 18:52 Jeśli to ciążowe USG to w żadnym wypadku Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 05.12.05, 11:24 Ejże, nie spać, pisać U mnie bez zmian póki co, ale to się może w każdej chwili zmienić Jutro idę na KTG do przychodni, jeśli wcześniej nie trafię tam rodzić Meldować się, pisać Odpowiedz Link Zgłoś
anet77 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 05.12.05, 12:26 No to vilem00 trzymam za Ciebie kciuki. A u mnie coraz lepiej, juz słabsze są mdłości chcoaiż jeszcze są, mimo, ze to już 18 tydzien się zaczął. Odpowiedz Link Zgłoś
gruba_dynia Re: Przyszłe mamy z Białegostku 06.12.05, 00:19 Witam Białystok, KEN, 9 tydzień Podczytuje Was od jakiegoś czasu, ale mam straszny spadek formy, że nawet pisać mi się nie chce Mogę tylko potwierdzić to co ktoś napisał przede mną. Totalne zniechęcenie do wszystkiego + mdłości + dołek Odpowiedz Link Zgłoś
ania278 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 06.12.05, 16:35 Bosh, za godzine niecala mam umowione usg, idziemy z mezem. No i moze sie dowiemy kto mi w brzuszku rosnie? ależ sie denerwuje... Odpowiedz Link Zgłoś
bmatoszko ania278 06.12.05, 19:06 czekam z niecierpliwością kogo masz w brzuszku, my z mężem wiemy że u nas jest PIOTRUŚ, od razu po wizycie poszliśmy na kolację, pisz jak najszybciej jak było na usg, pozdr beata Odpowiedz Link Zgłoś
ania278 Re: ania278 06.12.05, 19:25 ))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) normalnie skacze z radosci tak samo jak w dzien gdy sie dowiedzialam o ciąży dzidzia zdrowa serduszko bije, nawet dr paluszki nam policzyl i pokazal. tyle ze mam nisko usadowione lozysko i przez to dzidzia nie moze przekrecic sie na lewą strone i glowke ma po tej stronie gdzie u mnie wyrostek a nozki z mojej lewej; i jest za wąsko zeby fiknąc koziolka na drugi bok (( mam nadzieje ze z czasem lozysko sie podniesie do gory a co nam wyszlo z badania? oczywiscie roznie to w zyciu bywa ale wierze ze dr Lesniewicz sie nie myli i co mowil to okaze sie prawdą maz byl ze mna przy badaniu, mial nadzieje jednak ze wyjdzie.... powiedzial ze od razu bedzie sie staral zeby drugi to juz byl chlop! ps. chcielismy dzis zrobic sobie wlasnie taki prezent Mikolajkowy Odpowiedz Link Zgłoś
karolina988 Re: ania278 06.12.05, 20:20 Witam! Może wiecie w którym szpitalu pracuje dr.Święc(Świenc-nie wiem jak się pisze).Byłam dziś u niego na USG na ul.Słonimskiej,ale z głowy mi wyleciało.Ma ok 40 lat,nie za wysoki ,trochę siwy i łysawy,w okularach... Odpowiedz Link Zgłoś
ewa.40 Re: ania278 07.12.05, 13:53 Cześć, wiem, że pracuje jeszcze w Klinice na Zamenhoffa, tam też robi usg, tylko na o wiele lepszym sprzęcie, a czy dodatkowo jeszcze w szpitalu to nie wiem, pozdrawiam lilypie.com/days/060127/1/21/1/ Odpowiedz Link Zgłoś
anet77 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 09.12.05, 08:29 Hej dziewczyny a co to tu tak cicho? Watek nam spada, zaraz przeskoczy na druga stronę. Ja byłam u lekarza i narazie jest dobrze, wymioty juz odeszly, tylko mdli ciagle ale licze na to że i to niebawem minie i apetyt się poprawi. Za 2 tygodnie idę na usg to może poznam już płeć. Ciekawi mnie to trochę, bo tak jakoś czuję się na dziewczynkę, ze chciałabym sprawdzić czy sie nie mylę. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ewa.x Re: Przyszłe mamy z Białegostku 09.12.05, 09:46 Hej, któraś z Was ma termin na kwiecień? Mój (prawdopodobnie) chłopak potrafi już nieźle mi dokopać. Wracam do łóżka, bo mam od czasu do czasu skurcze i gina nakazała poleżeć i nospę łykać. -- Pozdrawiam, ewa.x Odpowiedz Link Zgłoś
kmalczyk Re: Przyszłe mamy z Białegostku 09.12.05, 14:30 no wlasnie dziewczyny spada nam watek piszcie.U mnie jest wszystko ok i oby tak dalej bylo pozdawiam wszystkoich pa Odpowiedz Link Zgłoś
bmatoszko zakupy dla dzidzi- kwiecień się zbliża 09.12.05, 16:27 co prawda nie zamierzam jeszcze kupowac ale chciałabym pochodzić i popatrzec gdzie sa w białym najnizsze ceny, otóż będę potrzebowała wózka, myślałam o graco, model Quattro Deluxe lub Q. Tour, ten drugi w fartlandii kosztuje ponad 700 a w sklepie internetowym znalazłam za 555 zł w tym przesyłka, ale wolałabym kupić w białymstoku jeżeli trafie na podobną cenę Odpowiedz Link Zgłoś
magda.mich Villem !!!!!! urodziłaś?? 09.12.05, 21:01 Zaglądam tu często i czekam na wieści od Ciebie! jakoś długo Cię nie ma, więc chyba tulisz już swego bąbla Odpowiedz Link Zgłoś
flowee Re: Villem !!!!!! urodziłaś?? 09.12.05, 21:26 Hejka! jestem Koleżanką Villem i dzisiaj z nią rozmawiałam. Villem jest w szpitalu i oczekuje na narodziny swojego synka.Czuje się dobrze tylko Maleńki jakoś się nie spieszy.Może jutro? Pozdrawiam Flowee Odpowiedz Link Zgłoś
anet77 Re: Villem !!!!!! urodziłaś?? 10.12.05, 09:00 No to fajnie. Trzymamy kciuki za villem. Odpowiedz Link Zgłoś
up61974 Re: zakupy dla dzidzi- kwiecień się zbliża 10.12.05, 18:17 Polecam Hurtownię Bambino na Handlowej. Oni mają najniższe ceny jak sie zorientowałam... Myśle że wystarczy jak powiem że upatrzony w Fartlandii kombinezonik kosztował 145zł, w BABY (na Upalnej tez) - ten sam 119zł. A w Bambino kupiłam go za 102zł!!!! Fartlandia ma bardzo duzą marżę. Tylko w Bambino nie wiem jak jest z wózkami, Stoja tam głównie ARO, ale napewno dowiesz sie na miejscu . Udanych zakupów. POZDR Odpowiedz Link Zgłoś
bmatoszko Re: zakupy dla dzidzi- kwiecień się zbliża 10.12.05, 22:16 dzięki up, koniecznie tam zajadę, może inne dziewczyny mi tez coś podpowiedzą? Odpowiedz Link Zgłoś
anet77 Re: zakupy dla dzidzi- kwiecień się zbliża 12.12.05, 10:44 Co do wózków to ktoś mi mówił o hurtowni na Baranowickiej, czy gdzieś w tamtych rejonach. Podobno mają najniższe ceny ale nie wiem bo nie byłam. Moja siostra w tamtym roku kupowała wózek na kawaleryjskiej, mają duży wybór i ceny tez korzystne. Łóżeczko też tam kupowali tylko nie wiem czy łóżeczek to jest większy wybór, zapłacili wtedy jakieś 90 zł za łóżeczko na kółkach i z przyczepianymi tymi płozami do kołysania. Odpowiedz Link Zgłoś
up61974 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 13.12.05, 09:07 wątek nam spada.... Wczoraj przeżyłam chwile grozy o dzidzię i cała rodzinę. Staliśmy na czerwonym świetle, kiedy z szybkością dość sporą wpił sie w nas samochód... Najpewniej pijanego kierowcy, bo zwiał od razu z miejsca wypadku. Nasz samochód skasowany cały tył, na szczęście synowi, który siedział z tyłu nic się nie stało oprócz wielkiego przestrachu,mąż lekko obity. Ja mam obitą twarz, bo uderzyłam sie sama nie wiem w co. Jak już widziałam że z małym i mężem jest w porządku zaczęłam wsłuchiwać sie w swoj brzuch. To 34 tydzień... Na szczęście nic sie chyba nie stało. Dzidziuś sie rusza, a zadne skurcze nie dokuczają, dobrze ze nie byłam za kierownicą... W tym całym nieszczęściu szczęsliwe jest to, że uciekinier zgubił swoją tablicę rejestracyjną. Mam nadzieję, że poniesie zasłużoną karę... Odpowiedz Link Zgłoś
anet77 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 13.12.05, 10:09 Dobrze, ze to tylko tak się skończyło. Ale z tą tablica to nieźle ktoś sie wwalił. Dobrze mu tak. Odpowiedz Link Zgłoś
bmatoszko do up!!! 13.12.05, 12:43 bardzo mi przykro, że tacy debile jeżdża po naszych drogach wiem coś o tym bo sama mam jeżdże od 10 lat ale na szczęście nie miałam takich "emocji", ale chce tez napisać żze taka chistoria przydarzyła sie mojej przyjaciółce, która jechała z małym synkiem 2l. i stuknął w nia z tyłu samochód, chłopak był pijany ale nie zwiał, jezdziła potem do psychologa sama i z synkiem i złożyła 2 wnioski o odszkodowanie do sądu, napisane przez adwokata po 20000 kazdy i napewno kase dostanie ale pewnie nie w takiej wysokości i dobrze h... niech płaci skoro nie umie jeździć, a wam pieniążki za bezzprzecznie sie należą, pomysl o tym, ja bym napewno tak postąpiła bo bym dupkowi nie darowała, jak chcesz to dam ci namiar tego prawnika a wziął tylko za napisanie wniosków, powodzenia TRZYMAJCIE SIE CIEPŁO Odpowiedz Link Zgłoś
up61974 Re: do up!!! 13.12.05, 14:14 Dzieki bmatoszko, narazie sama nie wiem co mam robić, o pieniądzach to myślę na końcu. A tak w ogóle policja go zastała w domu, zalanego oczywiście. Tylko że on się upiera że samochód mu skradli !!! I to nie gó..arz jakiś, ale facet 50 lat, a taki durny... No i nie wiadomo czy mu udowodnią. Tylko nie wiem z tego wszystkiego czy znaleźli jego samochód, bo jak mądrze kłamie to gdzieś indziej powinien ustawić samochód, nie?? a wjeżdżał w swoją ulicę...Swobodną zresztą...bo to było w tych rejonach... Ale będę miała na uwadze to co powiedziałaś, dzięki bardzo, POZDR Odpowiedz Link Zgłoś
zizi1978 Re: do up!!! 13.12.05, 15:44 Nie sadze aby zeznania Twoje i męża zostały podważone przez jakiegoś pijaka. Przynajmniej taką mam nadzieję. Takich wariatów nie mało jeździ po naszych drogach,a kary dla nich sa smieszne. Niech mowi, ze mu ukradli, predzej czy później szydło wyjdzie z worka.Ja mam prawko od niedawna, jak tylko dostałam wsiadłam za kołko i wiem, ze na drodze trzeba uważać nie tylko na to jak sie samemu jeździ ale też na innych. I to jest własnie straszne. Mam nadzieję, ze spotka go zasłużona kara!!! A tak poza tematem Up to widzę , ze mamy ten sam termin porodu Na 28.01.06 nie mylę sie? Może chodzisz na warszawską, do szkoły rodzenia??? Odpowiedz Link Zgłoś
up61974 do zizi1978 13.12.05, 19:49 Ale fajnie, ze jest ktoś jeszcze z tym samym terminem Nie nie chodzę do szkoły rodzenia. Postanowiłam rodzić na Zamenhoffa, chcę cesarkę, bo miałam pierwszą. I za pierwszym razem trochę sie namęczyłam i należałam 3 tygodnie, zawiedziona strasznie, że przy pierwszej indukcji nie koniecznie trzeba urodzić...Teraz chcę tego oszczędzić sobie, nie z egoizmu raczej, ale wiem ze i tak skończy się cesarką, bo dzidziuś duży. I brak akcji porodowej za pierwszym razem w duzym stopniu może sie powtórzyć. Ale za pierwszym razem tez nie chodziłam do szkoły rodzenia, jakoś nie pomyślałam nawet... A jak sie czujesz?? Brzuszek duży?? Ile wazy twój dzidziuś??bo mój 2,7kg POZDR Odpowiedz Link Zgłoś
zizi1978 Re: do up61974 13.12.05, 20:22 Samopoczucie nie jest najgorsze, ale przyznam szczerze, ze jest mi coraz cięzejAle na Warszawska chodzę. To moje pierwsze dziecko wiec pomyslałam, ze warto zapisać sie do szkoly rodzenia, tym bardziej ze jest bezpałatna. Jesli chodzi o wielkośc brzucha to wydaje mi sie, ze aż taki duży nie jest, a lekazr powiedziła na ostatnij wizycie (w 32tc) ze wyglada wlasnie na 32tc. Wowczas mała ważyła 1,9kg. Nie wiem czy to nie za mało, ale lekarz stwierdził, ze jak na ten tydzień to w sam razJa się nadal zastanawiam sie gdzie rodzić... Chciałabym zeby prywatne kliniki dysponowały sprzętem takim jaki maja do dyspozycji szpitale wtedy nie miałabym problemu....a tak mysle i mysle.... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
up61974 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 15.12.05, 13:50 HOP, HOP!! Kobietki, mało brakowało a wątek by nam spadł na drugą stronę.... Piszcie coś!! Co prawda pogoda nie nastraja do pisania, lecz do spania raczej, ale...Dawać znać o sobie Była tu jakaś koleżanka villem0, co u niej?? Gratulować już??? POZDR Odpowiedz Link Zgłoś
flowee Re: Przyszłe mamy z Białegostku 15.12.05, 19:12 Hejka! Z tego co wiem to Villem jeszcze nie urodziła(miała dać mi znać). Maluszek w ogóle nie myśli o wychodzeniu. Pozdrawiam Flowee Odpowiedz Link Zgłoś
up61974 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 15.12.05, 19:25 Przypomniało mi się jak 5 lat temu poszłam sobie rodzić pewna jak nic że szast prast i już. A dzidziuś jak sie uparł to sie uparł 3 indukcje nie pomogły... Przeleżałam 2 tygodnie i zeby nie cc, to nie wiem.... I tak mu zostało...Cały czas ma swoje zdanie - to prawda że charakter kształtuje się już w łonie matki Odpowiedz Link Zgłoś
flowee VIllem0 urodziła!!! 18.12.05, 11:21 Hejka Villem urodziła wczoraj(17 grudnia wieczorem), przez cesarskie cięcie, Wojtusia. Chłopczyk waży 4700 i ma 61 cm długości. Zarówno Wojtuś jak i jego Mama czują się dobrze i pozdrawiają Was. Flowee Odpowiedz Link Zgłoś
bmatoszko Re: VIllem0 urodziła!!! 18.12.05, 13:44 super !!! gratulacje !!! ale Wojtus jest duzy, prawdziwy chłopak, ciekawe czy mój Piotrus bedzie taki?!?! Odpowiedz Link Zgłoś
up61974 Re: VIllem0 urodziła!!! 18.12.05, 19:59 GRATULACJE!!! Ależ wielki chłopak!!! Szczęśliwości z mamusiowania oraz cudnych świąt życzy up Odpowiedz Link Zgłoś
niunia_ania Re: VIllem0 urodziła!!! 18.12.05, 21:46 Serdecznie gratuluję i życzę dużo, dużo dobrego. Villem0, zuch dziewczyna! Odpowiedz Link Zgłoś
gosia673 Re: VIllem0 urodziła!!! 18.12.05, 22:44 GRATULACJE!!! Ależ wielki chłopak...i jaki "wysoki"! Villem0 jeszcze raz gratulacje!!! Wszystkiego dobrego i szybkiego powrotu do formy!!! Małgorzatka z córeczkami! Odpowiedz Link Zgłoś
ewa.40 Re: VIllem0 urodziła!!! 19.12.05, 09:56 Brawo Villem0, kawał chłopa z niego! jak wydobrzejesz to opisz nam wszysko. Trzymajcie się cieplutko i wspaniałych, rodzinnych Świąt Ewa i lilypie.com/days/060127/1/21/1/ Odpowiedz Link Zgłoś
anet77 Re: VIllem0 urodziła!!! 19.12.05, 10:07 No faktycznie chłopak spory. Gratulacje mamusi i czekamy na relacje jak bedziesz miała chwilkę. A tymczasem wesołych świąt. Pozdrawiam Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
zizi1978 Re: VIllem0 urodziła!!! 19.12.05, 11:25 GRATULACJE!!!!! Dla Mamy i Synka oczywiścieWszystkiego naj, naj, naj Villem0 pobiłaś moją mamę Ja ważyłam 4600, ale miałam 62 cm długości Pozdrawiam i jeszcze raz wszystkiego najlepszego. Odpowiedz Link Zgłoś
ania278 Re: VIllem0 urodziła!!! 19.12.05, 18:57 GRATULUJE!!! i witamy po tej stronie brzuszka )) Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: VIllem0 urodziła!!! 20.12.05, 17:54 Dziewczyny, dziękuję 2 tyg. w szpitalu, 3 indukcje, uchh... Dziś wróciłam, dochodzę do siebie, jak dojdę to więcej opiszę, ale jedno Wam powiem: Warszawska jest rewelacyjna, a raczej tamtejszy szpital i personel!! Nie mogłam uwierzyć, że tak świetnie się nami zajęli, nie usłyszałam od nikogo złego słowa. Mnóstwo badań, troska, opieka. No super!!! Buziaki i do następnego :cmok: Odpowiedz Link Zgłoś
konwersja witam :) 20.12.05, 14:57 Witam wszystkie Forumowiczki To już 29 tc Jak na razie wszystko przebiega bez większych komplikacji, choć wcześniej maleńkie problemy były... Obecnie jestem na zwolnieniu lekarskim i leniuchuję trochę w domku, ale już wkrótce wybieram się na Warszawską do szkoły rodzenia (nie wiem nawet czy nie od stycznia, bo do końca grudnia planuję sobie odchorować tę paskudną wirusówkę, którą niedawno złapałam - tydzień na antybiotyku niestety nie pomógł). Cieszę się, że można tu "spotkać" mnóstwo białostoczanek Pozdrawiam serdecznie... Odpowiedz Link Zgłoś
bmatoszko Re: witam :) 20.12.05, 15:55 witam, ja na warszawska po raz pierwszy wybieram sie w 2-3 tyg stycznia, moze sie spotkamy, czekam na relacje jak tam jest, pa Odpowiedz Link Zgłoś
anet77 przychodnia na warszawskiej 21.12.05, 09:08 Dziewczyny wczoraj dowiedziałam się z nieoficjelnego źródła, ze mój lekarz Lipski odchodzi ze szpitala i z przychodni i teraz mam problem. Koniecznie chcę zostać w tej przychodni przy szpitalu, bo tu też chce rodzić i zastanawiam się do którego lekarza przepisać się, bo nie wiem czy ktoś przejmie jego pacjentki czy bedzie mozna samemu wybrać. Może któraś coś mi doradzi, ja jeszcze skłaniam się do Kurzątkowskiego ale nie wiem czy mnie do niego tak bez problemu przepiszą. Mam jeszcze cichą nadzieję, ze z tym odejściem Lipskiego to tylko bójda, bo facet super. Pozdrawiam i dziękuję za odpowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
konwersja Re: przychodnia na warszawskiej 21.12.05, 10:49 Niestety nic mi nie wiadomo na ten temat... Ja nadal się męczę ze swoim lekarzem z Transportowej, ale już jestem coraz bliżej zmian. Miesiąc temu byłam na USG genetycznym na Zamenhoffa i badał mnie jakiś taki świetny lekarz, u którego czułam się jak ktoś naprawdę ważny z kimś bardziej wyjątkowym w brzuszku. Wszystko wytłumaczył, powiedział co i jak, nie straszył, nie narzekał, ja i mąż zauważyliśmy, że wie co mówi i robi... Niedługo znowu się wybiorę do niego, aby sprawdzić jeden maleńki parametr, który wtedy nie tak do końca się zgadzał, a od którego zależy czy nasze maleństwo będzie zupełnie zdrowe. Wierzę, że będzie zdrowe Trzymaj się anet77, na pewno będzie dobrze... Może podczas najbliższej wizyty dowiesz się czegoś więcej o swoim lekarzu i o tym, co można zrobić, gdy on odejdzie z pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
anet77 Re: przychodnia na warszawskiej 21.12.05, 11:26 Lipski teraz podobno tez tylko na zamenhoffa będzie ale ja chce chodzić do kogoś w przychodni przy szpitalu na warszawskiej, bo tam chce rodzić. Tez byłam na usg na Zamenhoffa ale u Lipskiego, dobre usg tam mają Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: przychodnia na warszawskiej 21.12.05, 13:05 anet, jeśli Lipski rzeczywiście odchodzi to powinni Cię bez problemu przepisać. Jeśli chcesz iść do Kurzątkowskiego to zapisz się na wizytę przynajmniej 3 tyg. wcześniej, bo u niego jest sporo pacjentek. Polecam Ci też swoją dr Korfel A to nasz Wojtek Zdjęcie trochę żółte, bo balansu nie ustawiłam, ale potem się poprawię teleinfo.pb.bialystok.pl/basiek/wojtek/smerfus.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
anet77 Re: przychodnia na warszawskiej 21.12.05, 15:05 własnie chciałam Ciebie villem0 zapytac do kogo chodziłas ale myślałam, ze moze nie masz teraz za bardzo czasu odpisywac na posty. Słyszałam o tej lekarce i tez o niej myślę, dzięki za radę. Nie chce w ciemno zapisac sie do byle kogo. Odpowiedz Link Zgłoś
magda.mich Do Villem !!!! 21.12.05, 16:54 Gratulacje kochana!!!! Wszystkiego najlepszego dla Ciebie i maluszka (hohoho, nie taki maluszek !!! ))niech rośnie zdrowo !!! Mam nadzieję, że wiosną spotkamy się na jakimś spacerku? Plany trochę odległe, ale co tam Odpowiedz Link Zgłoś
mala805 Re: przychodnia na warszawskiej 25.12.05, 15:09 Witam. Czytam wszystkie Wasze wypowiedzi na tym forum. Trochę zaniepokoiła mnie wiadomość o odejściu dr Lipskiego z Warszawskiej. Jestem w 37 tyg ciąży. Ze względu na wadę wzroku mam przeciwskazania do porodu naturalnego. Z powodu trudności z dojazdem do Białegostoku, mam swojego lekarza w mojej mieścinie. Poza tym chodziłam także do dr Lipskiego, bo chcę rodzić na Warszawskiej. Byłam dwukrotnie w ciągu tego miesiąca na wizycie na Zamenhoffa u dr Lipskiego. Teraz na przełomie roku mam się zjawić także i umówić się na termin cc. Wcześniej do mnie mówił, żebym zjawiła się na Zamenhoffa, a teraz stwierdził, że jak mi jest wygodniej. Przed Świętami chciałam telefonicznie umówic się na wizytę na Warszawską na termin styczniowy. W rejestracji poinformowano mnie że na styczeń jeszcze nie zapisują, bo nie wiadomo w jakie dni będzie przyjmował dr Lipski. Teraz to już nie wiem co mam myśleć...... proszę o radę(termin mam na 15 stycznia - więc czasu niewiele zostało) Odpowiedz Link Zgłoś
anet77 do mala805 27.12.05, 09:19 Jak to na styczeń nie wiadomo jak Lipski będize przyjmował, jeżeli ja mam umówioną wizytę na 4 stycznia a to jest środa? A umawiałam sie od razu po ostatniej wizycie, bo miałam przyjśc za 4 tygodnie i wszystkie pacjentki z tego dnia na 4 były normalnie umawiane. A propo dr Lipskiego to skoro tak bliska jesteś terminu porodu to on na Zamenhofa będzie przyjmował, to tam możesz do niego chodzić. Ale jeszcze moze to tylko plotki, ja na to licze, pójde 4 stycznia to moze się czegoś dowiem. Odpowiedz Link Zgłoś
mala805 Re: do mala805 27.12.05, 09:27 Witam, dzisiaj troszeczkę się wyjasniło....tylko niestety nie tak jak chciałam. Dzisiaj Pani w rejestracji powiedziała, ze zapisują na styczeń i najbliższy termin jest 11 stycznia - dla mnie to trochę za późno. Więc umówiłam się z dr Lipskim na Zamenhoffa na jutro. Zatem wszystko powinno już do końca się wyjaśnić. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
anet77 Re: do mala805 27.12.05, 11:02 ojej, 11 styczeń to wtorek a ja na 4 mam to środa, ale chyba będzie wtedy w środę, skoro nie aj jedna jestem do niego zapisana, bo moze faktycznie teraz będzie we wtorki przyjmował Odpowiedz Link Zgłoś
anet77 Re: do mala805 27.12.05, 11:03 o sory, to juz następny rok bedzie a ja na obecny popatrzyłam ale ze mnie ciapa Odpowiedz Link Zgłoś
mala805 Re: do mala805 27.12.05, 11:14 W rejestracji powiedziano mi, ze być moze zmieni sie dzień tygodnia wizyt - ale jak narazie to zapisują na środę. Po Nowym Roku trzeba dowiadywać się. Jutro po wizycie na pewno dam znać. Chociaż wydaje mi się, zę jest to plotka - i bardzo dobrze by byłoA 11 stycznia to pewnie zobaczę się z dr Lipskim ale w szpitalu, a nie na wizycie...... Odpowiedz Link Zgłoś
anet77 Re: do mala805 27.12.05, 11:32 A czemu sądzisz, że wszpitalu z nim się spotkasz?coś nie tak? to jak sie dowiesz czegoś czy on odchodzi czy zostaje to daj znać, bo ja już też martwię sie i się orionruję w razie czego do kogo potem sie przepisać a koniecznie chcę kogoś od ciąży wysokiego ryzyka, bo po moich przejściach to lepiej mieć za ostrożnego lekarza niz lekko podchodzącego do wszystkiego Odpowiedz Link Zgłoś
mala805 Re: do mala805 27.12.05, 11:39 Termin porodu mam na 15 stycznia. Mam mieć planowaną cc ze względu na wadę wzroku. Na jutrzejszej wizycie mam zamiar umówić się na konkretny termin - tak to jest robione w przypadku planowanej cc. Ale mam jakies przeczucie że to zacznie się wczesniej. Junior wazy juz ponad 3,2kg, poza tym na ostatnim usg dr Lipski stwierdził, że moze maleństwo nie chciec czekac do 15 styczniaPoza tym chciałabym rodzić na Warszawskiej, do PSK raczej nie mam zaufania, a w prywatnej klinice chyba nie ma sensu rodzić - przynajmniej ja tak uważam...... Dlatego trochę zmartwiła mnie informacja o odejściu Lipskiego z Warszawskiej Odpowiedz Link Zgłoś
anet77 Re: do mala805 27.12.05, 11:49 to nie masz co sie martwić, bo on podobno od lutego odchodzi, to Ciebie akurat do końca doprowadzi. No ja tez nastawiam się na poród na warszawskiej, w PSK leżałam w tym roku i bardzo źle wspominam, tez nie mam zaufania do tego szpitala i personelu. A co do prywatnych klinik to tez nie widzę w tym większego sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
mala805 Re: do mala805 27.12.05, 11:53 Dzięki za pocieszenie.... chyba za bardzo zaczęłam panikować A co się u Ciebie dzieje, ze masz ciążę wysokiego ryzyka? Bo u mnie poza wskazaniami do cc jest raczej ok. Okres ciąży przeszłam bez żadnych przykrych niespodzianek - na początku zero nudności i wymiotów, wyniki raczej książkowe i waga też. Od połowy ciąży miałam tylko ucisk na wątrobę - co jest chyba normalne i w końcu można się do tego przyzwyczaić Odpowiedz Link Zgłoś
anet77 Re: do mala805 27.12.05, 12:06 Wiesz ja poprzednią ciąże poroniłam. W tej na początku stwierdzono krwiaka i podejrzewano, ze moze być martwa, bo nie było słychac serduszka na pirwszym usg, wiec od razu znalazłam sie w szpitalu. Do 16 tygodnia brałam najpierw duphaston a potem luteinę dopochwowo, ciagle jestem na jakiś lekach. Potem miałam bardzi silne wymioty, odwodniłam sie i 2 razy leżałam pod kroplówkami w spzitalu. tabletki na wymioty wcale mi nei pomagały, to walili mi zastrzyki, po których jeszcze teraz mam guzy na pupie, tak więc moja ciąża nie jest bezproblemowa, wiec zależy mi na dobrym lekarzu. U mnie to tak jest, ze jak ide na wizytę to biore na wszelki wypadek piżamę, bo czesto laduję w szpitalu po wizycie, juz sie przyzwyczaiłam, ze ciągle cos jest nie tak. A patologię to juz znam na wylot, tak samo cały personel Teraz znowu mam słabe wyniki morfologii, poprzednie miałam już słabe a ostatnio odebrałam to jeszcze gorsze ciekawe co Lipski na nie powie i tak ciagle cos u mnie nie tak. Odpowiedz Link Zgłoś
mala805 Re: do mala805 27.12.05, 12:16 Współczuje Tobie naprawdę.....ale wszystko będzie dobrze, który to tydzień u Ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
anet77 Re: do mala805 27.12.05, 12:26 U mnie już 21 tydzień się zaczął ale mdłości ciagle jeszcze mam i czasami wymiotuję ale juz tylko czasami. Odpowiedz Link Zgłoś
mala805 Re: do mala805 27.12.05, 12:32 To jeszcze trochę czasu zostało.....ale już teraz powinno być lepiej....trzymam kciuki i pozdrawiam (a wiadomo czy maleństwo to on czy ona?? ) Odpowiedz Link Zgłoś
anet77 Re: do mala805 27.12.05, 12:42 Jak byłam na usg przed świętami to dr Nowak powiedział, że najprawdopodobniej to mała kobietka rośnie Odpowiedz Link Zgłoś
mala805 Re: do mala805 27.12.05, 13:24 Moje gratulacje.......Ja noszę najprawdopodobniej juniora - a mąż się śmieje że to przez to, że grałam na wypadzie majowym z nimi w piłkę nożną (a nie wiedziałam jeszcze, że zagnieździł się u mnie malutki ludzik ) Odpowiedz Link Zgłoś
anet77 Re: do mala805 27.12.05, 14:17 No to super! Ja na początku ciągle słyszałam o dziewczynkach, wszystkie ciężarne dziewczynek sie spodziewały a teraz ciągle o chłopcach słysze. Ale to dobrze, bo już się obawiałam, ze bedzie duża przewaga dziewczynek i potem mężów sobie nie poznajdują Równiez gratuluje i życze szybkiego i lekkiego rozwiązania. Napisz później jak było na warszawskiej i który lekarz robił cesarke. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: do mala805 27.12.05, 16:20 Mnie cesarkę robił dr Wróblewski i dr Gołaszewski. Bardzo fachowo mnie "poskładali" minęło 10 dni i czuję się póki co tak jakbym nigdy nie miała cesarki A Warszawska pierwsza klasa! Dziewczyny tylko ciągle tam tej podłogi nie wymienili. Jak leżałam to mieli od 12 grudnia robić ale przełożyli na po świętach. Mala, jeśli zależy Ci bardzo na Warszawskiej to dowiedz się co i jak i w razie czego kładź się na patologię, bo jak leżałam to mówiono, że w czasie remontu tylko pacjentki z patologii będą mogły rodzić. Buziaki A tu mój Wojtek w trzech ujęciach. Póki co na leżąco teleinfo.pb.bialystok.pl/basiek/wojtek/ Odpowiedz Link Zgłoś
anet77 Re: do mala805 27.12.05, 16:38 O to nie znam tych lekarzy ale dobrze wiedziec w razie się trafi. Ja to tez jestem na warszawska nastawiona i w razie czego to nawet moge kłasc sie wczesniej na patologię, zeby tylko tam rodzić i tak już tam sie wylezałam to jak w domu Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: do mala805 27.12.05, 16:55 anet, dr Gołaszewski pracuje na oddziale ginekologii, akurat wtedy miał nadzór, więc mnie ciął A dr Wróblewskiego pierwszy raz na oczy widziałam i dowiedziałam się, że ktoś taki tam pracuje, ale jest super człowiekiem W ogóle obsada porodówki jest dobra. Dr Bartłomiejczuk to bardzo sympatyczna i fachowa lekarka a poza tym ciepła i dobra kobieta. Bardzo mnie wsparła medycznie i duchowo w pewnych ciężkich dla mnie chwilach i za to będę jej zawsze wdzięczna 3x byłam na porodówce, niezły staż jak na jedno dziecko :] Widać, że na Warszawskiej personel się stara i jak się nie ma nie wiadomo jakich wymagań to jest bardzo sympatycznie. Bardzo miło wspominam ten szpital i ludzi, z którymi miałam tam styczność. anet, a pamiętasz z patologii s. Kasię? Z tej to dopiero równa babka Odpowiedz Link Zgłoś
anet77 Re: do mala805 27.12.05, 17:01 Pielęgniarki to bardziej znam po wyglądzie niz po imionach a lekarzy to po nazwiskach ale fakt personel w tym szpitalu jest dobry i sympatyczny, nie to co w PSK i opieka też narzekac nie można, ja mam same pozytywne wspomniania z patologii. Moze jedynie Kobylec Odpowiedz Link Zgłoś
mala805 Re: do mala805 27.12.05, 19:03 Dzięki dziewczyny za informacje. Jutro będę u dr Lipskiego, zapytam sie o remont na Warszawskiej. Planowany poród mam na około 15 stycznia - jest szansa, że do tej pory wyrobią się?? Dzisiaj dzwoniąc do rejestracji, pielęgniarka (bardzo miłym głosem) poinformowała mnie, że jakby coś się działo i jestem pacjentką dr Lipskiego to mam przyjeżdżać na Warszawską. Odpowiedz Link Zgłoś
mala805 Re: do mala805 27.12.05, 19:12 Villem0 mam do Ciebie kilka pytań - dotyczy cc. Z tego co pisałaś, to czujesz się dobrze - z czego się bardzo coeszę. U Ciebie było cc planowane czy nie? Miałaś zoo czy ogólne znieczulenie? Po jakim czasie wstałaś na nogi i po ilu dniach wyszłas ze szpitala? Mam jeszcze tuzin innych pytań, ale te teraz przyszły mi akurat do głowyZ góry dzięki za odpowiedź Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: do mala805 27.12.05, 19:40 mala, cc było u mnie i planowane i nie miałam 3 indukcje i nie poszło naturalnie to po 3 wiedziałam, że idę pod nóż. No i poszłam. Wcześniej był duży nacisk na poród naturalny ze względu na moje problemy żylne, ale natura nie zadziałała w tym czasie prawidłowo i trzeba było ciąć ze względu na bezpieczeństwo dziecka (8 dni po terminie). Miałam znieczulenie ogólne, też ze względu na żylaki. Nie było tak źle z narkozą. Wybudziłam się jeszcze na stole, po przewiezieniu na salę podano mi tlen dzięki któremu szybko oprzytomniałam Wstałam na nogi następnego dnia po podaniu kilku flaszek kroplówek i odłączeniu cewnika. To tak po południu. Ciężko było, ale trzeba się przełamać i rozchodzić ten ból, bo w przeciwnym wypadku można tak leżeć i leżeć i do niczego dobrego to nie prowadzi. Trzeba ostrożnie wstawać i chodzić. Najlepiej aby wtedy była przy Tobie bliska osoba i asystowała. Poza tym po odłączeniu cewnika musisz w ciągu 8 godzin wysikać się. Jeśli nic się nie dzieje z pacjentką i dzieckiem to wypuszczają na 3 dobę Acha, uwaga praktyczna. Na połogu pielęgniarki zajmują się wszystkim przy dziecku. Praktycznie nie dotykasz się do dziecka przy kąpaniu, przewijaniu, jak trzeba to dokarmią (matka może się nie zgodzić na dokarmianie). Wykorzystuj ten czas na wypoczynek i sen. Przyda CI się w pierwszych dobach w domu. Możesz sobie spać, leżeć, spacerować i karmić malucha piersią ile chcesz. Teraz juz jestem mądrzejsza, gdybym wcześniej o tym wiedziała to teraz może nie miałąbym problemów z karmieniem Jak Ci coś przyjdzie na myśl to pytaj śmiało Odpowiedz Link Zgłoś
mala805 Re: do mala805 27.12.05, 20:13 Dzięki za odpowiedź. Własnie kolejne pytanie, które mi się nasuwa na myśl - dotyczy karmienia. Słyszałam że po cc są problemy - jak właściwie jest u Ciebie,z czym to jest związane, gdzie tkwi błąd? Poza tym kolejne pytanie dotyczy już opisywanej wczesniej torby do szpitala - co według Ciebie powinno się znaleźć w niej jeśli chodzi o poród przez cc. Mam nadzieję, że przyjmą mnie na Warszawską, bo PSK jakos się boję....tak w ogóle to pozdrowienia i buziaki dla maleństwa Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: do mala805 27.12.05, 22:19 Torba do szpitala standardowa Ręczniki (ciemne najlepiej), podkłady gin., staniki, wkładki laktacyjne, majtki jednorazowe, kosmetyczka. Koszul nie bierz. Do porodu można tylko w ichnich koszulach a na połóg szkoda, bo często je trzeba zmieniać. Dla dziecka wrzuć pampersy, bo z pieluchami mają problem i czasem brakuje. Poza tym kapcie i szlafrok. Duuuużo wody mineralnej, jeśli chcesz to ziółka hippa dla kobiet karmiących. Jakbyś potem czegoś potrzebowała to doniosą Jeść i tak nie będziesz mogła przez dobę po cesarce a na drugą dobę dieta półpłynna Po cc są problemy czasami z pokarmem, z jego ilością. Czasem przychodzi dopiero na 3 dobę a czasem jeszcze później. Nie należy się tym stresować i przystawiać szybko dziecko do piersi i leżeć tak i leżeć Niech ssie. Jak psychicznie wrzucisz na luz to dziecko pobudzi Ci wytwarzanie pokarmu i szybciej przyjdzie. Jeśli dziecko będzie płakać z głodu to niech dokarmią butlą, ale nadal przystawiaj je do piersi. Ja ten problem już mam za sobą, u nas chodzi o coś innego. Technikę mamy złą i nie wiem gdzie tkwi błąd Odpowiedz Link Zgłoś
mala805 Re: do mala805 28.12.05, 08:20 Dzięki Villem0 Bardzo bym chciała karmić piersią - więc postaram się wrzucic na luz Mam przykre wspomnienia z okresu karminia sprzed pół roku - wtedy to moja kumpelę woziłam po lekarzach, az na końcu na oddział chirurgiczny, bo zrobił się jej ropień. U niej mała tez chyba nie umiała ssać, jeszcze do tego koleżanka złapała zapalenie pęcherza - brała antybiotyk, miała łyżeczkowanie.Chciałabym tego uniknąć....No ale nie będe wyprzedzała czasu - teraz najważniejsze jest przygotowanie się do cc i żeby junior był zdrowy Poza tym Villem0 czy po cc Twój synek był razem z Tobą na sali i położne przychodziły do niego? Z Twojego opisu torby wynika, że nie musze brać ze soba ubranek dla maluszka - tylko wyprawkę na wypis? Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: do mala805 28.12.05, 12:12 mala, wyprawkę dla małego niech Ci doniosą przed wypisem Po przewiezieniu do sali za kilka minut przynieśli mi Wojtka i od tej pory już byliśmy razem Pielęgniarki przychodziły do niego normalnie, jak do każdego innego dziecka, czyli przewinąć, wykąpać, nakarmić Ubranek się nie bierze, bo szpital ma swoje kaftaniki i pieluchy W czasie pobytu w szpitalu będzie przebywał w kokoniku takim jak na zdjęciu Wojtka teleinfo.pb.bialystok.pl/basiek/wojtek/inkubator.jpg Te kokoniki są świetne też w domu, więc warto poprosić o nauczenie zawijania w nie dziecko, bo maluch ma nieskoordynowane ruchy rąk, które go rozpraszają w tej fazie rozwoju i przez to jest bardziej niespokojny. Po zawinięciu zazwyczaj uspokaja się mala, pamiętaj aby jak najszybciej po cc przystawić małego do piersi i często to robić. Poproś pielęgniarkę, mi pomagały, bo jest ciężko z bolącą raną, no i co tu gadać, debiutujące jesteśmy w tej roli i same musimy się tego uczyć Mój mały okazał się leniem, dlatego tak się denerwuje przy piersi, bo się rozleniwił i nie chce mu się ssać dobrze. Popracujemy nad tym. Pochwalę się, bo tak mi się fajnie zrobiło. Dziś wcisnęłam się w dżinsy sprzed ciąży! Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
mala805 Re: do mala805 28.12.05, 13:40 Dzięki jeszcze raz villem0 za wszystkie wskazówki i gratuluję - masz ślicznego synka Zatem po cc czeka mnie trochę wysłku - jak najszybciej wstać i jak najszybciej przystawic pocieche do piersi. Ale najbardziej obawiam się, że nie będe mogła karmić. Do terminu zostało mi jeszcze dwa tygodnie - a dzisiaj miałam zły zapis ktg (podwyższone tętno 160, potem mały dostał czkwaki, a jak się uspokoił to było prawie w normie- trochę sie niepokoję - zobaczę co powie na to dr Lipski.... trzymajcie kciuki. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: do mala805 28.12.05, 15:38 mala, a leżałaś w czasie ktg na plecach czy na boku? Mój mały strasznie się denerwował jak leżałam na plecach i zaraz tętno skakało. Odpowiedz Link Zgłoś
mala805 Re: do mala805 28.12.05, 15:50 Villem0 leżałam na plecach - to fakt. Pierwsze KTG miałam robione też na plecach i było ok, a teraz nie. Mały był zdenerwowany bo kręcił sie cały czas, a potem jeszcze czkawka go dopadła. Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: do mala805 28.12.05, 19:55 Jeśli zazwyczaj leżysz na boku to przy ktg też proś byś mogła tak leżeć. W przychodni się nie zgodzili to był taki zapis, że wylądowałam w szpitalu a tam nie było problemu i zapisy były OK. Odpowiedz Link Zgłoś
mala805 do villem0 28.12.05, 20:01 Rzeczywiście w ogóle nie leżę na plecach, odzwyczaiłam się. Jutro idę na ponowne KTG, zobaczymy jaki bedzie wynik. Miałam robione dzisiaj USG z przepływami dopplera - lekarz stwierdził, że jest wszystko ok, ale zalecił powtórzenie KTG. Mam nadzieję, że jutro u brdząca serducho będzie biło jak należy, bo szczerze mówiąc trochę zdenerwowałam się. villem0 dzięki za wszystkie wskazówki i podpowiedzi. Jestem juz umówiona na termin cc, chyba że zacznie się wcześnie...... Jak to właściwie jest- po cc wychodzi się na trzecią dobę na czwartą? Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: do villem0 28.12.05, 22:17 mala, jak wszystko jest OK z pacjentką i dzieckiem to na 3 dobę A na kiedy masz już umówiony termin? Wiesz, bałam się panicznie cesarki a teraz widze, że niepotrzebnie. Tylko pamiętaj, wstawaj na nogi po odłączeniu kroplówek i cewnika. Osoba asekurująca wskazana, bo mnie kręciło się w głowie i jakaś słaba się czułam. Jak proponują zastrzyki przeciwbólowe to bierz bez gadania. Lepiej wziaść i zacząć chodzić niż nie brać, leżeć i zwijać się z bólu. Nawet, gdy będziesz już wypisywana to możesz iść do dyżurki i poprosić o zastrzyk aby mieć spokój w domu. Myślałam, że połknę w domu kilka pudeł apapu a nie wzięłam ani jednego! A z ktg pamiętaj, na boku i niech Ci nie chrzanią, że na plecach lepiej skurcze wyczuwalne. Jak są skurcze to i na boku aparat wyłapie a dziecko nie będzie się denerwować i odczyt będzie prawidłowy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mala805 Re: do villem0 29.12.05, 08:28 Witam, termin cc mam ustalony na 13 stycznia - tzn wtedy mam zgłosić sie na patologię, pewnie cc bedzie 14 stycznia. Maj mi juz na miejscu porobić wszystkie wyniki i dr Lipski powiedział że to on poprowadzi operację. Jesli chodzi o KTG to dzisiaj ide na kontrolę - i powiem że chce miec robione na boku, mam nadzieję że to jest przyczyną tego przyspieszonego tempa u juniora. Czyli jak jest wszystko ok to jeszcze zostało mi dwa tygodnie. Dzięki villem0 za wszystkie informacje i życzę wszystkiego naj. Trzymajcie się zdrowy i Ty i Twój synek Odpowiedz Link Zgłoś
kokardka_80 Re: do mala805 28.12.05, 10:32 Hej mała, mam pytanie w związku z planowanym u Ciebie cc ze względu na wadę wzroku? Jak przebiega cała "procedura" uzyskania aprobaty lekarza na ten poród i czy taki sposób rodzenia jest konieczny przy wadzie wzroku około -5? Odpowiedz Link Zgłoś
mala805 Re: do kokardka_80 28.12.05, 13:35 Hej kokardka_80. U mnie to była dziwna sytuacja - moze niezbyt standardowa. Mam wrodzoną wadę wzroku - niedowidzenie oka lewego, a rezultat jest taki, że w sumie widze tylko na jedno oko. Moja wada jest już nie do skorygowania, zatem nie noszę okularów. Podczas wizyty u ginekologa nie mówiłam nic o tym, niedawno znajoma zapytała się mnie czy byłam u okulisty i czy nie mam przeciwskazań do porodu naturalnego. I własnie wtedy poszłam do okulisty (było to miesiąc temu). Podczas wizyty dowiedziałam się, że wysiłek podczas porodu naturalnego przy częstych skokach ciśnienia w gałkach ocznych oraz takiej wadzie wzorku jaką mam, moze spowodować (ale nie musi) utratę wzroku. Nie jest to na 100% pewne, ale braku komplikacji okulista nie mógł mi zagwarantować. Zatem dostałam takie zaświadczenie, które pokazałam swojemu ginekologowi i ten stwierdził, że będę miała planowane cc. Z tego co wcześniej czytałam to wiem, że sa problemy z otrzymaniem takiego zaświadczenia, okuliści nie chcą ich wydawać. W takim przypadku chyba trzeba prosić o zaświadczenie o braku przeciwskazań do porodu naturalnego - jesli wtedy nie będzie chciał wydać to znaczy, że unika odpowiedzialności i coś kręci.... Najlepiej jednak poradzić się swojego ginekologa. Odpowiedz Link Zgłoś
kokardka_80 Re: do kokardka_80 28.12.05, 15:20 Dzięki mała za odpowiedź. Mam tylko jeszcze jedno pytanko, czy możesz mi podać jakis kontakt do tego lekarza, u którego byłaś w zwiazku z wadą wzroku? Pozdrowionka! Odpowiedz Link Zgłoś
mala805 Re: do kokardka_80 28.12.05, 15:36 Kokardka to jest lekarz z mojej przychodni. Jeśli chcesz dokładniejsze dane to może podaj mi swojego maila - bo nie chcę na tym forum robić jakiejs specjalnej akcji promującej wydawanie zaświadczeń do cc Odpowiedz Link Zgłoś
kokardka_80 Re: do kokardka_80 29.12.05, 10:43 Mała, oto mój meil: kokardka_80@gazeta.pl Dzieki za info Odpowiedz Link Zgłoś
ewa.40 Wskazania okulistyczne do cc 28.12.05, 18:40 Dzisiaj byłam u okulistki, zbadać siatkówkę oczu.Mam postępującą wadę wzroku(-7 i -5,5), 2 porody sn i teraz trzecia ciąża i ogromny dylemat: jak i gdzie rodzić.Myślałam o Parkowej i porodzie ze znieczuleniem. Ale niestety, po dzisiejszym badaniu mam zaświadczenie z rozpoznaniem :"obwodowe zwyrodnienie siatkówki -wskazanie względne do skrócenia II-go okresu porodu ze względów okulistycznych". I teraz następny zgryz: robic cięcie w jednej z prywatnych klinik czy na Warszawskiej. Jak to się organizacyjnie załatwia, nie mam tam swojego lekarza, wystarczy zajść na Izbę Przyjęć i się zapisać na termin cięcia? Mam termin na 29.I.2006 ale jakoś czuję, że będzie wcześniej, mała bardzo ruchliwa, brzuch wielki(+17kg)i już opadł. Czekam na dobre rady i sugestie Odpowiedz Link Zgłoś
mala805 do ewa.40 28.12.05, 19:14 ewa nie chce Tobie radzić co masz zrobić. W sumie ja od samego początku byłam zdecydowana na poród nawet naturalny na Warszawskiej. Nie jestem z Białegostoku, zatem chodziłam do lekarza w moim miasteczku, ale asekuracyjnie także zapisywałam się od czasu do czasu na wizytę do lekarza na Warszawskiej, oczywiście nic nie kręciłam - o tej sytuacji wiedziała moja doktor, jak i lekarz z Warszawskiej. Porozmawiaj ze swoim lekarzem i zapytaj się gdzie on daje skierowanie czy do PSK czy na Warszawską, jeśli chodzisz na Parkową lub na Zamenhoffa, większość z nich pracuje także w szpitalu. Zatem chyba najpierw powinnas zapytac się swojego lekarza. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: do ewa.40 28.12.05, 20:00 Ewa, tez Ci nie chcę radzić, ale pewnie czytałaś o mojej cesarce na Warszawskiej. Jestem bardzo zadowolona z zabiegu jak i z opieki na połogu. Ładnie mnie potraktowali, ładnie mnie pocięli i zszyli Jeśli zdecydujesz się na Warszawską to chyba najlepiej będzie umówić się na wizytę u jednego z lekarzy stamtąd i nie owijając w bawełnę powiedzieć co i jak. Przecież do nich chodzi tylko jakiś mały procent pacjentek a rodzi o wiele więcej, więc nie jesteś jedyna Jak ten czas leci swoją drogą Odpowiedz Link Zgłoś
kokardka_80 Re: Wskazania okulistyczne do cc 29.12.05, 10:51 Ewo, jeśli na zaświadczeniu masz napisane o skróceniu drugiej fazy porodu, to nie musi to być cc. Przy znieczuleniu takim "w kręgosłup", czyli chyba zewnątrzoponowym chodzi własnie o to, aby w tej II fazie nie czuć bólów. Koniecznie porozmawiaj z lekarzem prowadzącym. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
anet77 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 23.12.05, 09:36 Oj dziewczyny, post nam spada. Pisać! Chyba zajęte bardzo jesteście przygotowaniami do świąt, ze tak zaniedbujecie nasz post. Wczoraj byłam na usg i wszystko jest w porządku: serduszko, nerki, żołądek, kregosłup itd. Nie bardzo maluch chciał nam sie pokazać ale przez chwilę mignął i dr Nowak twierdzi, ze najprawdopodobniej to kobietka. Tak więc usg mam w porządku ale w co nie moge uwierzyć to znowu spadła mi morfologia. Nie wiem dlaczego, bo juz jem w miarę normalnie i po tych silnych wymiotach chyba juz powinnam odzyskać formę. Pozdrawiam i odzywajcie się. Odpowiedz Link Zgłoś
ania278 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 23.12.05, 12:06 odzywamy sie odzywamy, bo faktycznie zrobilysmy sie tylko od "czytania" a nie "produkowania" nowych postow. anet77, a ktory u ciebie juz tydzien? u mnie tez wyszla babeczka z czego sie b. ciesze! i zostalo mi sie do konca juz mniej niz polowa! ! pozdrawiam i zycze Wesolych Swiąt nam wszystkim, Odpowiedz Link Zgłoś
anet77 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 23.12.05, 12:27 U mnie jutro zaczyna się już 21 tydzień, szybko czas leci, też już połmetek mam za sobą. Jak tak wokoło słucham to większość dziewczynek ma się urodzić. Hej dziewczyny dawajcie jakiś facetów, prszecież nasze panny muszą mieć w czym wybierac jak podrosną Ja również wszystkim życze wesołych i miło spędzonych świąt i aby mikołaj o Was pamiętał i hojnie obdarzył. Przede wszystkim dużo zdrówka i zdrowych dzidziusiów, niech zdrowo kopią. Odpowiedz Link Zgłoś
magda.mich Re: Przyszłe mamy z Białegostku 23.12.05, 15:54 no, kochana, a mój kawaler....chyba niezły, co?? )))) zerknij na zdjęcie w sygnaturce)) co prawda jeszcze synowej nie szukam, ale.....kto wie, kto wie )) Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 23.12.05, 18:13 Chciałabym zauważyć, że u mnie też przystojniak rośnie Spokojnych, radosnych, bez trosk i kłopotów i zdrowych Świąt Bożego Narodzenia wszystkim kobietom, które tu zaglądają, piszą i kibicują Odpowiedz Link Zgłoś
up61974 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 23.12.05, 12:43 No i ja zajrzałam w przerwie między faszerowaniem ryb itp. U mnie jest chłopak!!!!!! I mam buziaczek śliczny na usg!!!Tak sie ładnie pokazał i uśmiechnął sie nawet!!! Zostało mi jeszcze.....tylko 5 tygodni!!!! A na Święta wszystkim WAM wszystkiego co najlepsze, przede wszystkim zdrowych dzidziusiów i łatwych porodów. WESOŁYCH I SPOKOJNYCH ŚWIĄT!!! PS. Korzystać z uroków stołu, w granicach rozsadku oczywiscie, bo przy karmieniu sobie nie poszalejemy POZDR )) Odpowiedz Link Zgłoś
zizi1978 Wesołych Świąt:) 23.12.05, 19:58 Świąt prawdziwie świątecznych, ciepłych w sercu, zimowych na zewnątrz, pachnących choinką, jaśniejących pierwszą gwiazdką, co daje nadzieję na następny rok. Świąt wypełnionych radością i miłością, niosących spokój i odpoczynek. Nowego Roku spełniającego wszelkie marzenia, pełnego optymizmu, wiary, szczęścia i powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
up61974 Dr Lenczewski.... 27.12.05, 14:19 Czy któraś z Was zna tego lekarza?? Jakies opinie może??? Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: Dr Lenczewski.... 27.12.05, 16:21 Nie znam osobiście, ale słyszałam o nim same dobre opinie Odpowiedz Link Zgłoś
up61974 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 27.12.05, 21:33 Ale sie uśmiałam właśnie...Ide sobie do kompa z gotowym pytaniem do villem0 o znieczuleie i na którą dobę wypuścili ze szpitala, a tu..... niespodzianka gotowa odpowiedź... mala805 mnie wyprzedziłaś A tak w ogóle villem0 osobiste gratulacje, Wojtuś śliczny Zazdroszczę Ci że masz juz maleństwo przy sobie, ale u mnie jeszcze 3-4 tygodnie i mam nadzieję, że juz tez będę miała mojego Bartusia w ramionach... Zdecydowałam się na Zamenhoffa jednak, ale terminu jeszcze nie znam...POZDR Odpowiedz Link Zgłoś
up61974 do villem0 27.12.05, 21:41 Przypadkiem złapałam Cie na innym forum, masz jakieś problemy z karmieniem?? Jakie?? Może coś poradzę Ci na szybko. Ja jako takich nie miałam oprócz tradycyjnego zastoju i pierwszego malucha karmiłam 1rok i 8m-cy, też po cc. Napisz jak możesz co sie dzieje. POZDR Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: do villem0 27.12.05, 22:10 up, pokarm mam, leci jak trzeba (tak mi się przynajmniej wydaje) ale mały źle się przysysa i nie wiem co zrobić aby to poprawić. Może wisieć u cyca godzinami a jak odstawię to ryczy głodny. Dokarmimy butlą i jest spokój, zasypia. Coś robimy nie tak, tylko nie wiem co. Odpowiedz Link Zgłoś
up61974 Re: do villem0 28.12.05, 07:55 miałam też podobnie i wpadłam na coś takiego że jak mały trzymał cyca to ja ściskałam pierś (jak pompkę ścisnąć i poczekac żeby połknął) ponad otoczką brodawki z dołu i góry żeby wycisnąć mu pokarm, którego nie mógł wyciągnąć. Można przetrenować na sucho, tzn bez dzidzi, żeby zobaczyć jak to jest, gdzie ścisnąć żeby leciało jak najlepiej, no i będziesz wiedziała ile wycieka, zeby łłyczek nie był zbyt wielki. I mój parę razy połykał z apetytem, po tym przestawałam to on automatycznie dosysał się wyżej i bardziej. Bo w tym wszystkim chodzi o to żeby mały wziął cyca razem z otoczką brodawki... Ja nie dokarmiałam wcale. Trenowaliśmy właśnie w ten sposób i po 2-3 tygodniach miał już taką wprawę że ho ho. Spróbuj tak i zobacz jak pójdzie. Ale oczywiście do specjalisty pójdź, na pewno doradzi co i jak. Ważne jest też żeby sie nie poddać i być tylko jednej myśli: karmić i już! POWODZENIA i daj znać o efektach POZDR Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: do villem0 28.12.05, 12:15 up, dziękuję Ci bardzo. To cenne co napisałaś Będziemy próbować. Zwłaszcza, że dziś pogadałam ze swoją lekarką, która stwierdziła, że zdenerwowanie małego to norma. Zazdroszczę tym, którym karmienie nie sprawiało od początku trudności. Może nam się też uda? Odpowiedz Link Zgłoś
up61974 Re: do villem0 28.12.05, 12:32 Uda sie na pewno, tylko sie sama nie zablokuj, bo niestety jak sie mama zniechęci to już krok od porażki. Ale wydaje mi się że Ty chcesz karmić Więc uszy do góry, TRZYMAM KCIUKI pozdr no i odzywaj się nadal Aha najlepiej opróżniać po równo obie piersi przy jednym karmieniu. Czyli troche ztej troche z drugiej. Żeby zastój sie nie zrobił, ale mam nadzieję że Cie ominie Odpowiedz Link Zgłoś
magda.mich Re: do villem0 28.12.05, 23:47 Villem, jeśli podejrzewasz, że wasze kłopoty z karmieniem są od strony czysto technicznej - źle chwyta brodawkę, to może udajcie się do poradni laktacyjnej, jest chyba też na ul. NMP, na TBS-ach. chyba nie doczytałam wcześniejszych twoich postów, nie bardzo wiem, w czym tkwi problem. A czy twój synuś jak ssie pierś, to ma górną i dolną wargę wywiniętą na zewnątrz? Czy jakby zaciśniętą na piersi?? Ważne, aby chwycił znaczną część brodawki i właśnie miał wywinięty dzióbek Ale co ja piszę, pewnie, to wiesz Życzę wytrwałości, staraj sie nie dokarmiać, bo cięęęęężo to przerwać. Pozdrawiam Ciebie i Wojtusia Odpowiedz Link Zgłoś
up61974 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 28.12.05, 21:23 A ja dziś odebrałam wyniki i niby wszystko OK, ale mam za wysoki cukier po obciążeniu glukozą (165, a górna granica to 140) Jutro idę na ponowne badanie, mam nadzieję że teraz wynik będzie dobry. Ale zmartwiłam się... Poza tym kompletuję torbę i wyprawkę maluchowi już przygotowałam. Coraz bliżej do rozwiązania. Od którego tygodnia chodzicie na KTG i jak często?? Odpowiedz Link Zgłoś
karola691 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 29.12.05, 10:55 Hej czy któraś z was się orientuje czy jak chodzę do prywatnego lekarza który nie pracuje na warszawskiej to czy bez problemu przyjmą mnie tam żeby rodzić? Nigdy nie chodziłam tam do przychodni, ani żadnego lekarza stamtąd. Mam termin na 1 stycznia i bardzo bym chciała rodzić właśnie tam. Z góry dzięki za odp. Odpowiedz Link Zgłoś
anet77 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 29.12.05, 11:02 Jak będą akurat mieli ostry dużur to Cię przyjmą, chyba, ze akurat remont ten bedzie i miejsc bedzie brakowało ale jak ostrego nie bedzie to moga odesłać do PSK. Dlatego ja chodzę tam do przychodzni, zeby potem z porodem nie było problemu, bo tez tam chcę rodzić. Jako ich pacjentka jak z czymś przyjeżdżam to i na patologię przyjmują mnie jak ostrego nie mają, więc licze na to, ze i do porodu tak będzie Odpowiedz Link Zgłoś
mala805 do anet 29.12.05, 18:51 Byłam wczoraj na wizycie u dr Lipskiego, zapytalam się o jego rzekome odejście z Wasrzawskiej. On tylko się zasmiał - powiedział że słyszał takie wiadomości. Umówiłam się z nim na cc na konkretny termin, nie wspominał nic o remoncie i o tym ze nie przyjma mnie. Potwierdził, ze to on wykona cc i to na Warszawskiej. Zatem chyba nie ma co się martwić, że dr Lipski odejdzie ze szpitala. Odpowiedz Link Zgłoś
anet77 Re: do anet 30.12.05, 11:05 No to kamień spadł mi z serca. Tylko ja słyszałam, ze on od lutego odchodzi, mam nadzieję, ze to jednak tylko plotki. Mam u niego wizytę na 4 stycznia to zobaczymy jak na następną będzie kazał mi przyjść. A z ta cesarką to umawiałaś się z nim jakoś, zeby to on robił? Bo ja nawet jakbym miała poród naturalny to tez chicałabym żeby lipski był a nie jakiś obcy lekarz, zawsze to raźniej. Dzięki za dobre wiadomości i pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
mama-marty1 Dr.Dąbrowski-zna go ktoś??? 29.12.05, 17:24 Może wiecie coś na jego temat??? Z góry dziękuję za info)) Odpowiedz Link Zgłoś
konwersja dziwna wizyta 30.12.05, 02:13 Już ponad dwa miesiące nie byłam z wizytą u lekarza... Najpierw przygotowania do wesela, potem nowa praca, zmiana nazwiska, plątanina w papierach i setki, tysiące innych spraw. Jeszcze do tej pory niestety nie udało mi się uzyskać książeczki ubezpieczeniowej, żebym mogła spokojnie udać się na wizytę kontrolną. Od kilku dni zaczęłam puchnąć Nogi, ręce, twarz... Mam niesamowite problemy z chodzeniem, ponieważ stopy mnie bolą niemiłosiernie. Z domowymi porządkami ostatnio również było ciężko, bo ból rąk daje mi się we znaki. Podczas nocnych pobudek do wc ten dziwny ból i drętwienie nie ustępuje, a opuchlizna nie schodzi. Tak bardzo się zaczęłam męczyć, aż w końcu przejęty mąż mnie zawiózł na Zamenhoffa. Zdesperowana poszłam do lekarza, który akurat był wolny (przyjął mnie jakiś pan L. którego nazwiska niestety nie dosłyszałam). Na pierwszy rzut oka niesamowity z niego luzak... Ubrany był w jakiś sweter i dżinsy, a na głowie miał burzę nieuczesanych włosów. Powiedziałam mu o swoim samopoczuciu i o tym, że jest mi trochę ciężko, trochę się boję o maleństwo... A on jakby w ogóle żył w innym świecie Stwierdził, że to normalne, a moja opuchlizna wcale nie jest taka wielka (tylko jak on to zobaczył przez spodnie?). Powiedział, że mam zrobić krew, mocz i cukrzycę (tylko gdzie?, jak?, co ze skierowaniem?, a wizyta kontrolna?). Na żadne z moich pytań nie odpowiedział... Zrobił mi szybkie USG, po czym stwierdził, że wody płodowe są w wystarczających ilościach, maleństwo ułożone prawidłowo i nawet jej serduszko bije. Wszystko trwało zaledwie kilka minut, a potem na korytarzu kobiety zmierzyły mi ciśnienie i stwierdziły, że jest książkowe (zawsze miałam bardzo niziutkie, czyli coś się zmieniło). Wcale nie czuję się mądrzejsza przez tą wizytę Ani trochę nie ustąpił niepokój... Nadal cierpliwie czekam na papiery... Tylko co dalej? ----------------- tickers.baby-gaga.com/p/dev070pr___.png Odpowiedz Link Zgłoś
anet77 Re: dziwna wizyta 30.12.05, 11:16 Nie znam za bardzo na Zamenhofa lekarzy, wiem, ze lipski tma pracuje ale to raczej nie było on bo nie jego sposób traktowania takich problemów i ta burza na głowie mi nie pasuje Idź do innego lekarza, jesli na Zamenhofa to moze własnie do Lipskiego? Facet sympatyczny i zawse powaznie podchodzi do wszystkich problemów. ja chodze do neigo na warszawska ale byłam tez tam na Zamenhofa. Z ta ciążą juz 3 razy kładł mnie do szpitala, nie bagatelizuje poważnych dolegliwości i jest bardzo dokładny. Inych lekarzy tam nie mogę Ci polecić bo po prostu nie znam. Podobno Nowak jeszcze tam przyjmuje ale ja miałam z nim do czynienia tylko przy usg na warszawskiej, nie wiem jakim jest lekarzem. Odpowiedz Link Zgłoś
konwersja Re: dziwna wizyta 31.12.05, 00:47 Dzięki serdeczne... Już od 4 stycznia będę miała książeczkę ubezpieczeniową, to przepiszę się na Warszawską. Może w końcu też uda mi się zapisać do szkoły rodzenia, o ile wyniki mi na to pozwolą. Jak na razie staram się dużo odpoczywać i nie ślizgać się po chodnikach (dzisiaj z tą mżawką i ślizgawicą na ulicach nie było zbyt wesoło...). A jak Wasze samopoczucie? Jeszcze tylko Picolo zakupići można jużwkraczać w nowiuteńki roczek Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: dziwna wizyta 31.12.05, 15:28 My wkraczamy w Nowy Rok z piwem karmi, podobnno świetne na laktację i chyba coś w tym jest, bo mleko mi leci nawet samo :] Dużo zdrowia Wam życzę i lekkich rozwiązań No i pociechy z Waszych maluchów Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
anet77 pytanie o cc 31.12.05, 13:58 Dziewczyny kolezanka prosiła mnie, zeby popytać jak jest z cc w przypadku grubszych osób, bo ją szwagierka nastraszyła, ze grybsze osoby tną wzdłuż i bardzo ja to przeraziło. Czy któras coś słyszała na ten temat? Bo ja przyznam się, ze nic o tym nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: pytanie o cc 31.12.05, 15:32 anet, ekhem, niech szwagierka głupot nie wygaduje. Ja jestem grubszą osobą i byłam cięta normalnie. Pięknie się goi i oby w środku tez się pięknie goiło i było ok. Czego to ludzie nie wygadują aby "uprzyjemnić" życie ciężarówkom Odpowiedz Link Zgłoś
ewa.40 Nowy Rok 01.01.06, 09:52 Witajcie wszystkie w Nowym Roku,jakoś dotrwałyśmy do stycznia, wszystkiego naj....i lekkich porodów bez stresu i komplikacji lilypie.com/days/060127/1/21/1/ Odpowiedz Link Zgłoś
anet77 Re: pytanie o cc 01.01.06, 15:17 Mi to tez tak sie wydawało i nie wiem czemu ta koleżanka od razu tak sie tym przejęła, bo po pierwsze moim zdaniem wcale nie jest taka gruba a po drugie narazie nic nie wskazuje, zeby miała mieć cesarkę. Tamta ja wystraszyła i biedna na zapas się martwi. Dzię,i za odpowiedź. Pozdrawiam i wszystkiego dobrego w Nowym Roku. Odpowiedz Link Zgłoś
mama-marty1 Jeszcze tak niesmiało... 01.01.06, 17:00 ...i po raz kolejny zresztą witam się z Wami)).24 dostałam dwie kreseczki na teście ciążowym.No cóż ,że nie dziele się tą wiadomością z rodziną to z kims musze no nie.Ostatnia @ była 26 listopada,czyli obecnie jest 5 tydz.Do lekarza na razie sie nie wybiera,wizyte mam na 19 stycznia.Dziewczyny trzymajcie kciuki za nas,żeby tym razem sie udało.Pozdrawiam w Nowym Roku i zyczę szczęśliwych rozwiazań)) Odpowiedz Link Zgłoś
up61974 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 01.01.06, 18:33 WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO W NOWYM ROCZKU!!!!!!! POZDR Odpowiedz Link Zgłoś
ania278 do mama-marty1 01.01.06, 23:42 TRZYMAM MOCNO KCIUKI ZEBY WSZYSTKO BYLO OK!!!!!!!!!!!! I GRATULUJE! Odpowiedz Link Zgłoś
konwersja Re: do mama-marty1 02.01.06, 09:11 Trzymam kciuki I pozdrawiam serdecznie... Na pewno wszystko będzie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
anet77 Re: do mama-marty1 02.01.06, 11:03 Zobaczysz, ze tym razem będzie wszystko dobrze. Wiem co czujesz, bo pierwszą ciążę poroniłam a druga tez mi źle sie zaczęła, ciagle były jakieś problemy i po szpitalach nalezałam sie ale teraz jest 22 tydzień i juz jestem dobrej myśli. U Ciebie tez wszystko dobrze sie skończy, trzymam kciuki i powodzenia życzę. A przepraszam jeszcze, gratulacje! Odpowiedz Link Zgłoś
zizi1978 Pytanie dot. Warszawskiej... 02.01.06, 11:35 Witam Dziewczynki Po pierwsze wszystkiego najlepszego w Nowym Roku! Po drugie mam pytanie dot. szpitala na Warszawskiej. Lekarz prowadzacy ciążę zalecił mi robienie raz w tygodniu KTG, dodatkowo też stopień czystości. Powiedział, ze KTG moge zrobić bezpłatnie na Warszawskiej i w Gigancie. I tak sie zastanawiam, czy trzeba wcześniej sie umawiać na KTG np. na Warszawskiej? A co ze stopniem czystości? Tez mi zrobią bez problemu, czy muszę zapisać sie na wizytę do jakiegoś lekarza? Proszę pomóżcie! Dodam może, ze całą ciąze prowadziłam "prywatnie", dlatego nie bardzo sie orientuję, co i jak w państwowych przychodniach... Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: Pytanie dot. Warszawskiej... 02.01.06, 17:39 zizi, jeśli masz skierowanie to możesz iść na Warszawską i próbować,ale tak jakoś dziwnie ten lekarz Ci przedstawił. Przynajmniej dostałaś skierowania na ktg i stopień czystości? St. czyst. to u niego w gabinecie powinno być można zrobić. Musisz zadzwonić na Warszawską i dowiedzieć się sama jak to jest, bo ciężko mi powiedzieć cokolwiek Odpowiedz Link Zgłoś
zizi1978 Re: Pytanie dot. Warszawskiej... 02.01.06, 20:01 Villem0 skierowanie nie dostałam. Dzwoniłam na Warszawską i stopien czystości mozna zrobic odpłatanie za 6zł i wynik jest w kilka minutNatomiast KTG odpłatnie nie wykonują, ale jutro pojdę osobiście i zorioentuję się co i jak. Villem0 mam jeszcze jedno pytanie. Jaką polecasz połozną z warszawskiej? Z tego co sie orientuję prowadziłaś tam ciążę.... Z góry dziękuję za odp. Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: Pytanie dot. Warszawskiej... 02.01.06, 21:26 zizi, nie wiem jaką polecam, bo poznałam tam ich kilka (3 razy na porodówce przez cały dzień 8-20). Nie znam ich nazwisk, nawet imion Ale bardzo miło je wspominam, bo wszystkie były w porządku. Mogę Ci polecić p. Ewę, która prowadzi zajęcia w szkole rodzenia, ale akurat nie trafiłam na nią nigdy na porodówce Odpowiedz Link Zgłoś
mama-marty1 Re: do mama-marty1 03.01.06, 12:03 dziewczyny bardzo dziękuje))no mam taka nadzieję,ze tym razem sie uda.Narazie jest wszystko dobrze i oby tak dalej.Teraz czekam na wizyte u gina i będę o wiele spokojniejsza.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bmatoszko Re: do mama-marty1 03.01.06, 13:36 bardzo się ciesze że się odezwałaś, pamietam jak 6 m-cy temu "razem" zaczynałyśmy pogaduchy i ciągle czekałam że jeszcze podzielisz się z nami wspaniałą nowiną, BARDZO SERDECZNE GRATULACJE I DUŻO POMYŚLNOŚCI W NOWYM ROKU, ale dostałaś prezencik!!!)))) Odpowiedz Link Zgłoś
mama-marty1 Re: do mama-marty1 03.01.06, 13:58 no ja tez pamietam i mam nadzieje,ze szybko stąd nie uciekne.A Wy ja sie czujecie,jak Twój synek??? o ile dobrze pamietam Odpowiedz Link Zgłoś
up61974 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 03.01.06, 14:58 Witam mamuśki w Nowym Roku... A mnie jakaś chandra dopadła....I niedobrze mi z tym... Za 3 tygodnie +/- będzie dzidzia, a we mnie rozkwitają coraz to nowe obawy, niekoniecznie uzasadnione. Boję się i porodu i żeby wszystko było dobrze i tak ogólnie... Jakaś drażliwa jestem ostatnio, siły mi brakuje a muszę jeszcze być w pracy.. tak to jest być ksiegową, niestety... Muszę się wziąć w garść.. Rodzna mnie wspiera jak najbardziej, ale i tak jakieś strachy wokół mnie.... A propo villem0, jak tam postępuje karmienie?? Mam nadzieję że po problemie... napisz... POZDR Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 03.01.06, 15:15 up, dziękuję za pamięć Z karmieniem nie jest może idealnie, bo butla ciągle w ruchu, ale mniej a więcej jest cyca. Wojtek nauczył się dobrze ssać i jest nam razem fajnie tak leżeć Pokarm jest i dbam aby był nadal (pozytywne psychiczne nastawienie, luz, picie większych ilości płynów). Obecnie jestem w fazie testowania na Wojtku różnych produktów. Znósł dzielnie ser żółty, majonez, kakao, jaja. Dziś zjadłam mały jogurt i póki co jest ok. Potem wprowadzę mleko i ser biały, bo chcę wrócić do swojej metody odżywiania A humorami się nie przejmuj, to hormony i tyle U mnie się po porodzie rozszalały ale pomógł spokój, spacery, relaks i wsparcie męża Ale fajnie, będziesz miała malucha już niedługo Nie wyobrażam sobie już życia bez tego naszego żółwika (bo rzuca się na cyca jak zółw na liść sałaty :-] ). Pozdrawiam wszystkie Odpowiedz Link Zgłoś
zizi1978 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 03.01.06, 16:50 Up, glowa do góry. Jakos damy radę Ja też nie moge doczekać sie swojego maleństwa, ale na samą myśl o porodzie wpadam w panikę. Najgorsze, że jeszcze nie zdecydowałam sie, gdzie chcę rodzić i czuję, ze bedzie tak, ze wyladuję w PSK.Po ostatnim USG termin wychodzi mi na 22.01, ale lekarz powiedział, ze jak sie zacznie wczesniej poród to nie ma co "powstrzymywać" tylko w taxi i do szpitalaDziś miałam sie spotkać z jedną położną z Warszawskiej, ale cos jej wypadło i ide tam jutro. Up, z tego co pamietam rodzisz na Zamenhofa...?Tak? Wczoraj zadzwoniła do mnie koleżanka i powiedziała, ze jej kolegi zona ostatnio tam rodziła i wyszła z gronkowcem. Nie wiem, na ile to wiarygodna wiadomośc, ale wygląda na to, ze te świństwo wszędzie juz garsuje Odpowiedz Link Zgłoś
balbis81 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 03.01.06, 21:46 dziewczyny muszę zrobić USG, chcę prywatnie. Jestem w 7-8 tygodniu ciąży. Myślę o Parkowej, czy któraś z Was tam robiła , ile kosztuje i czy długo się czeka??? Odpowiedz Link Zgłoś
ania278 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 04.01.06, 08:18 czesc, ja chodze na usg na Parkowa, moge ci polecic wlasnie to miejsce. koszt to 50zl.zadzwon do poradni i sie umow, jak nie ma kolejki to moga cie przyjac tego samego lub nastepnego dnia, przynajmniej tak bylo w moim przypadku. lekarz (Leśniewicz) jest bardzo OK )) Odpowiedz Link Zgłoś