Witam serdecznie

podczytuje Was juz od dluzszego czasu (staramy sie z mezem od lata) w wielu
kwestiach oswiecilyscie mnie i szczerze mowiac dzieki Wam wlasciwie prawie dwa
tygodnie temu zobaczylam II kreski na swoim tescie

Do radosci podchodze
ostroznie, bo raz juz je widzialam i skonczylo sie ciaza biochemiczna
poroniona tydzien pozniej, wiec teraz przede wszystkim sie boje, a cieszyc sie
bede pozniej, jesli lekarz wszystko potwierdzi (ide do niego za poltora
tygodnia, to powinien byc 6 tydzien). Mimo leku odwazylam sie zbada bete i
dostalam wynik 215,00. Powiedzcie mi prosze, czy to normalny poziom jak na 3
wg mnie tc? W sobote ide na powtorke, mam nadzieje ze bedzie roslo, tylko na
tym wykazie z wynikiem podane sa jednostki od 4 tygodnia i poziom zaczyna sie
od 4700 wiec troche mi mina zrzedla... nie mam pojecia jak szybko fasolka moze
paczkowac... Bede wdzieczna za wszelkie slowa wyjasnienia