justysia111 Re: Łódź 2005/2006 30.04.06, 14:38 witam, chciałbyjm sie do was przyłączyć.Może parę słów o sobie - mam29 lat , w sierpniu spodziewam sie bliźniaków, chyba chłopców( jeden na 100%).Jestem po zapłodnieniu in vitro.mam właśnie problem z porodem.Mój lekarz prowadzący ciążę niestety nie zajmuje sie odbieraniem porodów.skierował mnie do szpitala Madurowicza.nie ukrywam,że jestem przerażona.nie znam tam żadnego lekarza, liczę na cc, ale to nie ode mnie zależy ta decyzja. Mam też pytanie do Łodzianek.ja sama Łódź odwiedzam tylko w dniu wizyty, mieszkam 60 km od Łodzi.Czy może orientujecie się gdzie jest duży wybór wózków bliźniaczych?pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
justin301 do kolejnej imienniczki 30.04.06, 17:27 Znam bardzo fajnego lekarza z Madurowicza, który niewątpliwie przyjmuje tam porody. Jak chcesz mogę dać ci namiary na priva. Jak był strajk to mial 10 porodów w tym 6 cc . Odpowiedz Link Zgłoś
jelonek72 Re: do kolejnej imienniczki 30.04.06, 21:50 Witaj kolejna Justyno ależ wysyp heheheh z madurowicza polecam dr Wilińskiego - wspaniały człowiek Odpowiedz Link Zgłoś
justin301 Re: do kolejnej imienniczki 01.05.06, 15:37 A ja Sosnowskiego - pracuje też w Salve. Odpowiedz Link Zgłoś
coronella do justysia111 01.05.06, 19:02 Hej!! W Łodzi jest generalnie kiepski wybór wózków, a tym bardziej bliżniaczych. Ja polecam Słonia na Brukowej 6 (czy 8??) i bardzo polecam niemiecki ebay!!! Ja tam bardzo duzo kupuje, ceny duuzo nizsze niz w PL, jakośc super, i taaaaki wybór!! Odpowiedz Link Zgłoś
sayyes Re: do kolejnej imienniczki- i o spotkaniu 02.05.06, 16:38 I ja witam kolejną imienniczke A zdawalo mi sie, ze justyna to nie takie znow popularne imie Jelonku, mam probki kolorow materialowe, rzeczywiscie roznią sie od tych na stronie- na podstawie probek zdecydowalam sie na 2590- bo to wlasnie taki bardziej bordo niz róż, no i siedzonko w paski mi sie podoba. Tez podobają mi sie raczej te jasne, ale to jednak malo praktyczne. Chyba w koncu kupimy tego spirita, jeszcze nie zamowiony, ale mąż mnie pogania. tak realnie to nie tak duzo sami do tego doplacimy, Emilka przy okazji kazdej prawie wizyty u dziadkow dostaje jakies pieniazki, troche juz uzbierala Dziewczyny, co z tym spotkaniem? Bo ja zdecydowanie niecodziennie moge tu zagladac- nie wiem czy sie szykowac na sobote? Kto bedzie? Julianowski? Odpowiedz Link Zgłoś
doominikaa Re: do kolejnej imienniczki- i o spotkaniu 03.05.06, 21:12 ja się piszę na Julianowski w sobotę, co powiecie na godz 12? tylko zupełnie nie wiem, gdzie, bo tam nigdy nie byłam... zaproponujcie jakiś punkt, łatwy do odnalezienia )) Odpowiedz Link Zgłoś
jelonek72 Re: do kolejnej imienniczki- i o spotkaniu 03.05.06, 21:35 słuchajcie , ja na 12-ta w sobotę chętnie, tylko ,że nie wiem czy przypadkiem nie będziemy jechać do Wa-wy po wózek, musimy czekać na telefon ze sklepu- tak wic ja określę się w piatek pod wieczór a chyba najbardziej charakterystycznym punktem jest muszla koncertowa - więc może tam ? Odpowiedz Link Zgłoś
doominikaa justin, 03.05.06, 21:42 doczytałam na wrześniu, że chodzisz na basen już, gdzie chodzisz i kiedy? może "przypadkiem" na siebie wpadniemy?? )) Odpowiedz Link Zgłoś
sayyes o spotkaniu 04.05.06, 10:14 To i ja bede w sobote, choc czarno to widze- umowilam sie wczoraj w julianowskim z kolezanką i nie moge powiedziec, ze moja mała dała nam specjalnie pospacerowac. No ale przynajmniej was zobacze- a potem bede uspokajac Emilke Jestesmy wlasnie po szczepieniu, moje połroczne dziecko (wazy 8400) tym razem marudzilo, a juz przywyklam, ze na szczepieniach nie placze Zaczelismy wlasnie rozszerzac diete- uznalam, ze juz czas, bo jak jej dalam banana i jablko do polizania- to myslalam, ze mi to wyrwie z reki i cale pożre, no i placz,gdy zabieralam. Zaczelam od marchewki dwa dni temu- az sie wyrywa, zeby jesc. Wszystko oczywiscie upackane, mam nadzieje, ze jakos zejdą te plamy Odpowiedz Link Zgłoś
jelonek72 Re: o spotkaniu 04.05.06, 12:36 Dziewczyny , jednak odezwali sie z Wa-wy i w sobotę jedziemy po wózek - szkoda bo chciałam się z Wami spotkac , ale z drugiej strony świetnie, bo w końcu będziemy mieć wózek z prawdziwego zdarzenia ! No coż ja dołączę z jaśkiem przy kolejnym spotkanku. Sayyes - alez Wam zazdroszcze tego jedzenia - my od 1,5 mniesiąca próbujemy wprowadzić nowe jedzonko i póki co marnie idzie. Najpierw dostał gigantycznej wysypki i trzeba było odstawić wszystko, przejśc na nutramigen i dopiero jak ustąpiło to zaczynac wprowadzanie od początku. Teraz daję marchewkę , jabłko i kleik kukurydziany i powiem Wam ,ze nimy ok, na poczatku bez objawów ubocznych przy każdym z wyżej wymienionych produktów , ale z czasem pojawiają się plamska na buzi ... i ja wtedy sie zamartwiem , znów przez kilka dni idzie tylko nutramigen i jak sie wyłagodzi to od nowa powoli po kolei . A Jasio ma już olbrzymią ochote na inne jedzonka, aż sie trzęsie jak widzi słoik z marchewą albo jabłko , zjada ze smakiem i zawsze mu mało ( no bo kurecze ja musze non stop dozowac ) i wydziera się strasznie jak kończy się przewidziana na dany dzień porcyjka. Odpowiedz Link Zgłoś
doominikaa Re: o spotkaniu 05.05.06, 21:21 no cóż, nic nie piszecie o spotkanku, ja się przespaceruję do julianowskiego, ajk kogoś spotkam, to będzie super. Będę z kobylastym beżowo - bordowym wózkiem. do zobaczenia Odpowiedz Link Zgłoś
sayyes spotkanie dzisiejsze 06.05.06, 08:43 No coż, to i ja sie przespaceruje (rozumiem, ze o 12-ej pod muszlą koncertową), spotkam przynajmniej Dominikę Ilonka usprawiedliwiona, a co z reszta? Ja chyba wezmę tylko fotelik na stelażu, zeby mi mala dala choc troche pospacerowac, malo charakterystyczny, bo szary Co do jedzonka, to karmienie dobrze nam idzie, ale wczoraj zauwazylam u malej parę jakby plam, troche jak pokrzywka taka w paru miejscach, no i sie dziwie. Po marchewce? Dotychczas na moim mleku nie wyglądalo, zeby byla na cokolwiek uczulona. Plamy pojawily sie wczoraj wieczorem, a dzis ich nie ma. Hmm... Odpowiedz Link Zgłoś
coronella Re: spotkanie dzisiejsze 06.05.06, 09:39 Paweł niestety goraczkuje. Od 5 dni ma dość wysoka temp. Wczoraj było w miarę dobrze, nic nie pisałam, myslalam, ze do dzisiaj mu przejdzie. Ale wstał z temp 37,8 a więc niestety nie przyjdziemy na spotkanie (((( A szkoda, bo tak blisko ode mnie!!! Jelonku, mysimy szybko zorganizować nastepne!!! Chce koniecznie zobaczyć wózek! A i ja będe miała sie czym pochwalić Odpowiedz Link Zgłoś
doominikaa Re: spotkanie dzisiejsze 06.05.06, 20:10 chciałam powiedzieć, że Emilka jest cudna, mamy całe jedno zdjęcie wspólne z Mateuszem: foto.onet.pl/mojalbum/zdjecie.html?no=10&id=50183&zid=598376&r=0 Odpowiedz Link Zgłoś
doominikaa Re: spotkanie dzisiejsze 06.05.06, 20:17 chciałam Wam powiedzieć, ze Emilka jest śliczna, proszę sobie obejrzeć, niewiele co prawda widać, nie chcieli coś pozować... foto.onet.pl/mojalbum/zdjecie.html?no=10&id=50183&zid=598376&r=0 Odpowiedz Link Zgłoś
doominikaa Re: spotkanie dzisiejsze 06.05.06, 20:17 nie ma to jak dwa razy to samo napisać... Odpowiedz Link Zgłoś
jelonek72 Re: spotkanie dzisiejsze 07.05.06, 20:07 jak nic to nic , a jak coś to juz zazwyczaj wszystko na raz No więc powiem Wam że minęło mnie spotkanie z Wami , minęło mnie także spotaknie z dziewczynami z drugiego forum MNM, na którym się czasem udzielam - bo wszyscy zdecydowali się na spotkanko w tą sobotkę No coż mam nadzieję że z racji wiosenki spotkan będzie teraz coraz więcej i w końcu i my się gdzies pojawimy. W sobotkę jak mówiłam odebraliśmy wózek wóżio pięęęękny - dla mnie bomba całkowita, tylko że oczywiście ani nie jest mały , ani nie jest lekki dziś próbowałam się z nim stargac z 2 piętra i zmachałam się jak mops - trzeba będzie przywyknąć Jedyny mankament jest dla mnie taki ,że teraz nie będę go mogła tak po prostu zostawić na dole w klatce schodowej , bo złodziejstwa pełno a on już 170 zł ( jak nasz poprzedni wózek) nie kosztował Próbowałam go dziś także wcisnąc do mojego matizka, no i znów cała operacja logistyczna , pota zalewał mi oczy - ale nic to!!!!!!! grunt że Jasio zdaje się być zadowolony z wozu Odpowiedz Link Zgłoś
doominikaa Re: spotkanie dzisiejsze 07.05.06, 21:49 Razem z Sayyes, rozmawiałyśm o ząbkach - zgodziłyśmy się, ze wszyscy zgodnie interpretują wszelkie objawy życia malców, gdzieś od 4 miesiąca, jako ząbkowanie. Ślini się - zęby, birze łapkę do buzi - zęby, jest kupa - zęby, nie ma jej - zgadnijcie co.... no i cóż? dziś, równo 8 miesięcy po urodzeniu, Mateuszowi pojawił się pierwszy ząbek!! Jako, ze jedna z Babć w piątek dokonała interpretacji jakiegoś nowego dżwięku, będzie jutro triumfować, zapewne usłyszymy: A nie mówiłam???.... Odpowiedz Link Zgłoś
malowska Re: spotkanie dzisiejsze 08.05.06, 10:32 Witam Ja jestem oczekującą mamusią Mo termin to listopad 2006. Mam do Was wszystkich pytanie - czy któraś miała moze robione usg w Palmie u dr Szulc? Mam do niej skierowanie ale słyszałam nieciekawe opinie i zastanawiam sie czy nie iść gdzieś prywatnie. Będę wdzieczna za wszelkie info. Odpowiedz Link Zgłoś
sayyes Re: spotkanie dzisiejsze 08.05.06, 10:54 My wozeczek mamy juz zamowiony, niedlugo będzie- na zywo widzial go tylko moj mąż, wiec doczekac sie nie moge- zwlaszcza ze mala w gondoli jeździc nie chce (cwiczy brzuszki usilując sie podniesc, co jej oczywiscie nie wychodzi). Na spotkanko sobotnie wzielam ją w foteliku, ale i tak marudzila. Szkoda, ze tak malo nas bylo, a ja dotarlam tak spozniona, ze wcale nie bylam pewna czy Dominika jeszcze bedzie. Mateuszek Dominiki jest super- pyzaty, usmiechniety, i takie harce wyczynia, ze mialam przedsmak tego, co mnie czeka za dwa miesiace (bo moje dziecie też raczej z tych bardziej ruchliwych). Zdjątko cos mi sie nie otwiera- szkoda- bo na tym jednym, co ja zrobilam, troche malo dzieci widac. Odpowiedz Link Zgłoś
qpiska Do łodzkich mamusiek z dzieciaczkami ze stycznia06 08.05.06, 11:33 dziewczyny baaaardzo serdecznie zapraszam na forum STYCZEŃ 2006!!!! Jestem tam jedyną łodzianką i troszkę tak mi smutno Serdecznie zapraszam!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jelonek72 ząbki Mateusza i wózek Sayyes 08.05.06, 17:23 Dominika,pogratuluj Mateuszowi pierwszego zęba czy wg Ciebie ( a nie interpretacji całego otoczenia) były jakieś objawy ząbkowania Mateusza? bo u nas ciągle łyse dziąsła a dziś własnie Jasio kończy siedem miechów - więc myślę że już niedługo czeka nas akcja kieł Justysia a gdzie zamówiliście w końcu Wasz wózek ? Ja z mojego jestem zadowolona , tylko choleres jasnens ciężki ten grzmot okropnie, praktycznie dalej o samodzielnych wyprawach mowy nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
p_kol1 Re: Okropne problemy w pracy 08.05.06, 19:25 Witam po długiej przerwie. Odkąd wróciłam do pracy (7 godzin przy komputerze) nie mam ochoty siadać przy nim po południu. Ciekawa jestem czy tez macie problem w pracy z powodu dziecka. Całe moje kierownictwo tak sie na mnie ciezko wyrzywa ze nie ma dnia bez łez. Niewiem juz co robic. Najchętniej bym odeszla ale potrzebuje tej pracy (przede wszystkim pieniędzy). Czemu kierownictwo (chce dodadac ze to same kobiety, a jedna z nich 2,5 roku temu urodzila dziecko) tak sie znęca. Jak juz nie ma sie do czego doczepic to słysze uwagi ze pracuje godzine krócej i jak dlugo zamierzam karmic piersią bo tylko inni pracownicy na tym cierpią. Przeciez mi sie nalezy godzina na karmienie. Gdzie są nasze prawa. Wiem ze powiecie ze to normalne w firmach prywatnych, ale ja pracuje w budżetówce. Ostatnio nawet usłyszalam ze ciąża i poród 50% szarych komórek mi zabrała. Niewiem co robic, przeciez jak to zgłosze to i tak nie wygram z budżetówką. Ale moze troche o Oliwierku. Rośnie oględnie, najmniej na wadze przybiera. Ma ok. 80 cm a wazy zaledwie 8,5 kg. Ma 8 miesięcy. Lekarka mówi ze na dlugość rosnie a na szerokość przyjdzie pozniej pora. Je bez zmian, tylko wtedy gdy spi. No chyba ze jest to zupka z mieskiem to potrafi zjesc kazda ilość. Jak jestem w pracy babcia karmi do kaszką, deserkami, soczkami (półpłynnymi aby mozna bylo dac przez smoczek "na spiocha" Kupilismy nowy lekki wozeczek na wiosne i lato, bo nasza stara spacerówka jest troche za duza i za cięzka (zostawiamy ja na zime). Wozeczek to parasolka Inglesina Trip. wazy 6,2 kg. Pozdrawiam wszystkie kolezanki. A na najblizszy spacerek tez sie chętnie umówie. Odpowiedz Link Zgłoś
p_kol1 Re: Gdzie te zeby 08.05.06, 19:28 Aha moj Oliwier skonczyl juz 8 miesięcy a wciaz nie ma zebów. Gdzie one sa??? Pewnie jak bede miala urlop to mu wyjndzie 5 na raz, zebym odczula. Odpowiedz Link Zgłoś
doominikaa Re: Gdzie te zeby 08.05.06, 21:07 o zębach - Mateusz dziękuje za gratulacje, naszym zdaniem od jakiegoś czasu zaczynał nagle bez powodu płakać, tak samo jak czasem płacze jak się uderzy, i uspokajał się po posmarowaniu dziąsełek dentinoxem, później już sam paszczę otwierał jak się zbliżałm z żelkiem do niego. ale żadnej temperatury, czy innych objawów nie mieliśmy. Po prostu w niedzielę zobaczyłam biały punkcik na dole... Spadam, jutro jedziemy do Mrągowa ))) To a'propos pracy - jeżdżę na szkolenia z Mateuszem i drugą osobą, za którą płaćę (przedtem było w miarę spoko, bo 15 zł za noc, ale teraz jest jakiś wypasoiny wyjazd do hotelu, gdzie kazali mi dopłacić, UWAGA, ponad 800 zł na 4 dni (osiemset, nie kliknęłam jednego zera za dużo) Ale na razie muszę pochwalić moją firmę, przyjazna matkom karmiącym (tzn bezpośredni przełożeni, bo jak widać nie wszycsy myślą o takich jak ja... pozdrawiam, trzymajcie się Odpowiedz Link Zgłoś
justin301 praca 08.05.06, 23:25 Paulina, ja nie wiem dlaczego baby są takie wredne. Możesz sie skarżyć ale to nic nie da raczej. Staraj się tym nie przejmować. A karmić karm nawet do 4 lat, kodeks nie mówi, że możesz do roku to robić. Straszna sie tym paniom krzywda dzieje, no no myślałby kto. Co do mojej pracy to do niej nie wracam - miałam ostanio małointeresującą rozmowę. Zapytano mnie czy nie chciałabym się przypadkiem zwolnić - ja teraz mam opiekę na Boryska i powiedziałam im, że w swoim czasie napisze wniosek o wychowawczy. Znalazłam ogłoszenie idealne dla mnie - jak się nie odezwą to się wyprowadzam z Łodzi i to zupełnie poważnie. Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Re: Okropne problemy w pracy 09.05.06, 09:25 Przykro mi, ze masz takie problemy w pracy. Ja akurat na swoją nie mogę narzekać (no może poza kwestią finansową, ale w budżetówce to raczej normalne), atmosfera jest fajna, ciepła. Może dlatego, że ja głównie z chłopakami pracuję? Gratulacjhe dla wszystkich zębnych i bezzębnych dzieciaczków. My mamy 8 i pół miesiąca i 4 zeby Mój synek jest o tyle oryginalny, ze mu zęby wychodzą parami. Najpierw dolne jedynki, teraz górne idą. Przy dolnych nie było żadnych oznak. Przy górnych być może był marudny (choć nie jestem pewna czy to z tego powodu). Żeli na ząbki na razie nie stosuję. Ostatnio przechodzimy lęk separacyjny i poza mamą właściwie nikt nie istnieje i ja bym w tym widziała powód marudzenia, ale może sie mylę... Odpowiedz Link Zgłoś
sayyes Re: Okropne problemy w pracy i do Jelonka 09.05.06, 11:11 No tak, polityka prorodzinna w naszych zakladach pracy to... Nóż sie w kieszeni otwiera. Ja do swojej tez nie wracam i to glownie ze względu na szefową. Na razie odsuwam jeszcze od siebie poszukiwania nowej pracy, moze na jesieni, wroce pewnie do prowadzenia szkolen- jezeli bede mogla jeździc z małą i z mezem (no, to glownie od meze zalezy, a on czasu ma niewiele, bo przeciez nikt mi za nich dodatkowo nie zaplaci), bo zamierzam karmic jak najdluzej. Dominika- no zobacz, jednak jest ząbek Apropos mysli przewodniej naszego sobotniego spotkania Jelonku- zamowilismy w takim warszawskim sklepie Piotrus Pan, mają tez sklep internetowy, bo jeździc po wozek to mi sie nie chce. Tam bylo najtaniej i z folią, a w tym Swiecie dziecka, gdzie mąż wozek oglądal, to ceny chyba najwyzsze- z tego,co ja znalazlam. Byc moze odbierzemy go w hurtowni we Wloclawku, jadąc nad morze, a jak sie nie wyrobią do tego czasu (zamowilam kolor, ktory muszą sprowadzic, proponowali mi te bardziej chodliwe, ktore mają na miejscu, ale jak juz zamawiam taki wozek, to niech on bedzie dokladnie taki, jak chce), to przyslą. Tez nie bedzie to wozek najlzejszy, prawie 14 kg, ale zalezalo mi na tych duzych kolach, a takie wozki, z tego, co sie zorientowalam, są zwykle jeszcze ciezsze. Odpowiedz Link Zgłoś
coronella wózek cd.. 09.05.06, 11:55 ja będę monotematyczna Ale własnie zmieniam wózek (sayyes- sprzedałam moje czarne cudo) i zamówiłam taki: www.hartan.de/produkte/groesser.php?artnummer=2520-27-547&artnr=2520-27-545 Hartan VIP Lekki (ok 8-9 kg) super mały po złozeniu, i dla odmiany 4 kołowy. Jelonku i sayyes, kiedy spotkanie?? ))) A Justynko, jaki Ty zamowiłas wózek? Bo z głowy mi wyleciało... teutonie tez ? Odpowiedz Link Zgłoś
jelonek72 praca, zęby i problem z piciem 09.05.06, 16:53 Wkurza mnie kiedy słyszę o takich wsólpracownikach i pracodawcach co to się czepiają młodych matek. Wg to bezmyślni ludzie, bo to właśnie my wychowujemy teraz pokolenia które będzie pracowac na ich emerytury. Barany jedne!!!! A tak swoją drogą, ja to zadziora jestem , i twoim miejscu p_kol1 postraszyłabym tych patafianów nową władzą wszak jest prorodzinna i ustawy obronna dla matek chcą wprowadzać.No ale z drugiej strony to już wtedy wkracza się na wojenną ścieżkę ... a czepia się Ciebie szefostwo czy współpracownicy ? Ja na szczęście nie mam co narzekac - moi szefowie są wspaniali. Praktycznie pracuję tak jak chcę , mam wolną rękę co do godzin - pracuję na 1/2 etatu , na własne życzenie , bo nie wyobrażałam sobie zostawić Jaśka na dłużej.Mogłabym z czystym sumieniem polecić ich jako pracodawców. Zęby - u nas objawów zębowych brak , to znaczy są miliony objawów interpretowanych przez wszystkich jako ząbkowanie , ale trwa to już od 4 miesięcy więc jakoś tak sceptycznie podchodze do tych wszelkich "krakań". No a teraz słuchajcie mam problem mój Jasiek nie chce pić nic oprócz Nutramigenu !!!! Nie chce wody, ani wody z glukozą , ani herbatki, ani soczku jabłkowego, rzadko mi sie uda wziąć go z zaskoczenia i napoić jakimiś 30-60ml soczku. Nutramigen prosze bardzo , w każdej ilości, ale wszędzie piszą ,że jak je modyfikowane to powinien być dopajany , a tu nic i co ja mam zrobić?!?!?!Pocieszam się trochę faktem ,ze jakby miał pragnienie to by pił, ale ... czy tak byłoby faktycznie ? Czy Wasze dzieciaczki piją ? a na spacerek prosze bardzo - może w najbliższą sobotkę ? Odpowiedz Link Zgłoś
sayyes Re: wózek cd.. i do Coronelli 10.05.06, 19:28 No wiesz co, Dorotka, czarne cudo fajne bylo!- chyba jednak jestes maniaczka wózkowa Hehe, ja tez, bo nie kazdy by wydal tyle na wozek, ale mam chyba lekkiego fioła na tym punkcie- dobrze, ze nie wszystko dla dziecka musze miec takie naj, bo bysmy z torbami poszli Inna sprawa, ze ten co zamowilas też prezentuje sie super, nawet nie znam tej marki. Ja zamowilam w koncu Teutonię Spirit S3, jednak postawilam na trojkolowca Powinien byc najpozniej w poniedzialek. Co do spotkania, to moze zaproponuje- ten weekend mam bowiem zajęty, przyszly szykuje mi sie wolny, to moze 20-go(sobota) albo 21-go? Julianowski moze byc, tym chetniej mąż mnie zawiezie Odpowiedz Link Zgłoś
coronella mam juz wózek!! i spotkanie :) 12.05.06, 14:30 mam juz swój wózek! BOSKI!!!! taki lekki, i taki zwrotny! A jakie resory! Chodze i zachwycam sie )) Na spotkanie w Julianowskim za tydzien TAK!!! chetnie przyjde!! Dzieciaki juz sie wychorowaly Ja nawet i w tzgodniu moge. Odpowiedz Link Zgłoś
jelonek72 Re: mam juz wózek!! i spotkanie :) 12.05.06, 16:06 Coronellko - alez mnie zaciekawiłaś swoim wózkiem , zwłaszcza ta opinia o lekkości - koniecznie musze go zobaczyć Ja tez reflektuje na spotkanie za tydzień - w tygodniu to ja mogłabym dopiero po 14-ej a zazwyczaj wtedy Jasio już nie śpi, a póki co jeżdżenie w spacerówce zbytnio go nie zachwyca ( mam nadzieję że mu się odmieni) Jutro u nas wielkie zlewanie piwa , mój mąż na urodziny ode mnie dostał koncentrat piwny, już właśnie przefrmetował i jutro trzeba 23 litry rozlac do butelek - oj podejrzewam że będzie się działo Odpowiedz Link Zgłoś
coronella Re: mam juz wózek!! i spotkanie :) 12.05.06, 20:07 Jelonku, ale mi smaka narobilas!!! Tym piwem Moze przyniesiesz na spotkanie na sprobowanie? nie pilam jeszcze takiego domowego piwa, ciekawa jestem bardzo jak smakuje. Ja piwoszem nie jestem, ale takie domowe musi byc dobre )) A wozek- jestem po pierwszym spacerze, spisal sie rewelacyjnie Bedziemy sie chwalic i ogladac na spotkaniu, ja waszych teutonii tez jestem ciekawa. Sayyes, a kiedy Ty bedziesz miec limuzyne? Kilka zdjec tej mojej: img256.imageshack.us/img256/5844/dscf14512mt.jpg img252.imageshack.us/img252/9021/dscf14526ga.jpg img252.imageshack.us/img252/4041/dscf14578bn.jpg img252.imageshack.us/img252/4728/dscf14629tv.jpg img252.imageshack.us/img252/8615/dscf14593av.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
coronella Jelonku 13.05.06, 09:43 teraz dopiero doczytałam o Jaśkowym uwielbieniu do Nutramigenu Moje dzieci tez takie były, nicniepijące. Dominika na piersi, wiec nie martwilam sie, ale Paweł tez długi czas pił tylko mleko. Z tym, ze on do tego nic jesc nie chcial, tylko mleko i mleko. Wychodziłam z zalozenia, ze jak nie chce wody, to znaczy ze nie chce mu sie pic. I nie zmuszalam. Dzisiaj (ma juz 10 m-cy) pije juz wszystko, wode, herbatki (rumiankową) a mleko tylko 2-3 razy dziennie. Soków dalej nie lubi, więc nie daję. Odpowiedz Link Zgłoś
jelonek72 do Coronelki 13.05.06, 11:05 Na piwo możemy sie umówić ale gdzieś za ok miesiąc - takie domowe piwko,najpierw stoi w baniaku przez tydzien i fermentuje , potem rozlewa się do butelek i dodaje miarkę cukru, kapsluje i trzeba odczekać ze 4 tyg żeby nabrało mocy i smaku - generalnie w butlach może stać do 2 lat i ponoc im dłużej stoi tym lepsze - ale ja nie wiem bo u nas zazwyczaj już po miesiącu zaczynana jest seria i dosyć szybko topnieje w oczach( a mało tego nie jest bo z jednej puszki koncentratu wychodzi 46 butelek)- moj mąż i męzowie z naszej paczki znajomych to maniacy piwa , i potem jakieś letnie grilowanko i piwna piwniczka sie opróżnia A jutro wstawiamy dodatkowe , kolejne piwo - pszeniczne , wiec ty razem za miesiac bedzie niezła bateria Troche mnie pocieszyłas z tym niepiciem dzieciaków - ja też mam nadzieję ,ze skoro nie chce pić to znaczy że nie ma pragnienia... a co do jedzenia , też ostatnimi czasy kiepsko.Nie wspomnę że po wszystkim co dostanie Jasio ma czerwone policzki i pryszcze na szyjce, ale też dodatkowo ostatnio nic nie chce oprócz Nutramigenu ... a takie miałam plany tyle chciałam żeby popróbował,zeby mu samkowało: tak to zycie werifikuje zapędy rodziców Pozostaje mi tylko wierzyć ,że kiedyś mu to minie i będzie smakował bezkarnie różne różności Odpowiedz Link Zgłoś
doominikaa wróciłam 13.05.06, 22:49 właśnie, godzinę temu wróciliśmy z urlopo-szkolenia z Mazur, gdzie mój syn zaczął raczkować!! tydzień temu był bezzębnym pełzakiem, a teraz nie dość, że ma jenego ostrego jak szpileczka, to jeszcze raczkuje! dla mnie sobota w Julianowskim ok Odpowiedz Link Zgłoś
justin301 nie bądźmy obojetne 15.05.06, 22:58 Jest aukcja dla chorego Szymonka. Mam prośbe o wasze zaangazowanie w miarę możliwości. I o przesyłanie tego linku dalej po znajomych. Bardzo na was liczę. aukcja.onet.pl/show_item.php?item=104373790 Niewielkim wysiłkiem mżna baardzo pomóc. Odpowiedz Link Zgłoś
sayyes Ja tez wróciłam. I spotkanie 16.05.06, 10:44 I ja wrocilam- krotki wypad do Gdanska, Emilka zniosla podroz nadspodziewanie dobrze, ale oczywiscie robilismy dlugie postoje. Poniewaz udalo nam sie odebrac nasz nowy wózek po drodze, we Wloclawku (czyli czekalismy jedynie tydzien na niego), pierwszy spacer byl nad morzem. Wozkiem jestem zachwycona- kola ma bardzo duze- niepompowane, co zmniejsza ciężar, bardzo szerokie- po wertepach po prostu sunie; po plazowym glebokim piasku tez jakos jedzie, choc tu to chyba kazdy wozek mialby trudnosci- ale przynajmniej nie musialam go niesc, jak niektorzy. Tak więc wózio w terenie sie sprawdzil, a o to mi chodzilo. W ogole mam wrazenie, ze po Gdansku jeździ znacznie wiecej ciekawych wozkow niz po Lodzi- jako maniaczka wozkowa zwracam na to uwage. Czyli rozumiem, ze spotkanko w sobote, 20-go? O tej samej porze, w poludnie? Przy muszli?- to chyba dobre miejsce, zeby posiedziec (moja Emila tez niechetnie jeździ w wozku, gdy nie jest spiąca). Ja pewnie bede w Julianowskim tez w tygodniu, o ile mąż mnie podwiezie. Dorotko- moze wypatrze twojego hartana Odpowiedz Link Zgłoś
coronella sayyes 16.05.06, 16:53 daj znac jak bedziesz jechac! jakims smsem, czy tu, na forum, zgarne dzieciaki i tez sie przejde, jesli pogoda pozwoli. My najczesciej okupujemy pl zabaw, ten przy wyjsciu (przy Zgierskiej) Odpowiedz Link Zgłoś
sayyes coronella 17.05.06, 16:16 Jasne, wysle Ci sms-ka- tyle, ze to nie bedzie z duzym wyprzedzeniem, bo po prostu jestem uzalezniona od sytuacji w pracy mojego męża. Na razie nie planowalam, bo pogoda taka niepewna- tam mam troche za daleko od domu, zeby uciekac przed ulewą Umowilam sie tez na to samo z justynafx, ktora teraz jest w lodzi (bo tak to na dzialce sobie siedziala), ale na sobotnie spotkanie raczej nie dotrze (ja juz zamowilam u męża "transport", oby pogoda dopisala). Mnie sie ostatnio bardziej spodobal ten drugi plac zabaw- wsrod sosenek i wiekszy- ale w sumie, gdy mala nie spi, to mnie wszystko jedno (bo jak spi, to czesto musze chodzic z wózkiem, zeby podtrzymac ten stan jak najdluzej),Emila jest raczej towarzyskim dzieckiem. Odpowiedz Link Zgłoś
sayyes Re: co z jutrzejszym spotkaniem? 20.05.06, 09:53 Ja bede. W nadziei, ze bedzie nas wiecej Dominika? Jelonek? Pogoda troche niepewna, ale w poludnie nie powinno padac. Odpowiedz Link Zgłoś
coronella Re: co z jutrzejszym spotkaniem? 20.05.06, 10:08 no to ja tez bede. A napisz mi jeszcze raz gdzie dokladnie sie spotykamy? o 12:00 tak? Odpowiedz Link Zgłoś
jelonek72 a propos spotkania 20.05.06, 22:03 nie wiem czy sie w koncu odbylo , czy nie - my w kazdym razie nie dotarlismy,bo mój synek wszystko dzis postawił na głowie , zasnął w całkowicie nie swojej godzinie i spał do 12.30, zanim go nakarmilam byla 13-ta, i juz sie nie wybralam przepraszam ale siła wyższa Odpowiedz Link Zgłoś
coronella Re: a propos spotkania 20.05.06, 22:30 no była Justynka z Emilką i Dorota z Pawełkiem )) Justynka ma fotke. Pogoda była taka sobie, i niezle nas zmoczyło, ale mysle, ze sezon spacerowy dopiero sie zaczyna i jeszcze nie raz sie umówimy. Odpowiedz Link Zgłoś
sayyes Re: a propos spotkania 21.05.06, 12:02 No tak, spotkanie znow wyszlo raczej kameralnie, ale ciągle licze, ze wyjdzie nam w ktoryms momencie wiekszy "zlot" dzieciaczkowy. Zmoczylo nas, to prawda, dobrze, ze to juz wlasciwie pod koniec spotkania. Ja natomiast zaczelam juz sezon wyjazdowy, teraz jade na pare dni do rodzicow, pewnie coraz trudniej mi sie bedzie umowic, ale zobaczymy Odpowiedz Link Zgłoś
justin301 pomoc dla Szymonka 21.05.06, 15:50 Dziewczyny moze dorzucicie choćby 2 zl albo nabędziecie korale po 5 zl za sztukę? Można dokonać drobnej wpłaty na konto i uzyskac prawo dodopisu podaktu ( 1 procent za 2006 rok dopieo w 2007 roku do odzyskania ale jest taka możliwość ). www.szymek.kafund.pl/ aukcja.onet.pl/show_item.php?item=104373790 Odpowiedz Link Zgłoś
olinek11 Re: Łódź 2005/2006 21.05.06, 16:12 Czesc mamusie z dzidziami i brzuszkami.Jestem tu po raz pierwszy ale mam nadzieje ze znajde tu bratnie dusze do pogadania.Nosze brzuszek juz 17tydzien,czy ktos moglby mi cos powiedziec o szpitalu Madurowicza,czy warto sie na niego zdecydowac?Coreczke rodzilam w Matce Polce ale to bylo prawie cztery lata temu a czasy sie zmieniaja.Dziekuje za pomoc i Serdecznie Was wszystkie Pozdrawiam!! Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
coronella Re: Łódź 2005/2006 21.05.06, 17:12 cześć Olinku Tu większość już z dzidziusiami przy boku Ale mamy nadzieję, że będą się przyłaczac nowe przyszłe mamy. Ja akurat w Rydygierze rodziłam, więc ze szpitalem nie pomogę. Ale pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
justin301 Re: Łódź 2005/2006 21.05.06, 20:57 Ja znam stamtąd dr Sosnowskiego = pracuje w Salve. Odpowiedz Link Zgłoś
jelonek72 Re: Łódź 2005/2006 22.05.06, 12:49 witaj Olinku wśród nas o madurowiczu wiem tylko tyle, co udało mi się zauważyć podczas kilkudniowego pobytu w lipcu 2005 - ogołnie oki, personel na porodowym bardzo miły, sale do rodzenia pojedyńcze,kameralne i ładne - polecam dr Wilińskiego - rodziłam z nim w Jordanie - czysta przyjemność Odpowiedz Link Zgłoś
pati.er Re: Łódź 2005/2006 25.05.06, 11:43 też chcę rodzic w Rydygierze (22.06.06) jeśli możecie wyrazi opinie na temat tego szpitala będę bardzo wdzięczna. poprzedni poród odbył się w Jordanie przez cc a teraz mam potężnego pietra bo mam rodzi naturalnie Odpowiedz Link Zgłoś
pati.er Re: Łódź 2005/2006 25.05.06, 11:54 co wiecie na temat Rydygiera? niedługo tam rodzę i chcę pozna opinie pacjentek o tym szpitalu Odpowiedz Link Zgłoś
jelonek72 polozna z CZMP 25.05.06, 12:56 Skubaniutka , mam namiary na panią Ewę Duszyńską , ale ona chyba jest na II odziale porodowym - jesli chcesz namiary to moge wysłać na priva, ewentualnie mozesz się z nią zdzwonić i dowiedzieć . Odpowiedz Link Zgłoś
skubaniutka Re: polozna z CZMP 25.05.06, 23:43 dzięki, ale chodzi właśnie o I blok porodowy... zresztą gadaliśmy z mężem i ustaliliśmy że skoro mogę w każdej chwili wywalić Go za drzwi to chyba jakoś przeżyję bez położnej Odpowiedz Link Zgłoś
jelonek72 poszukuję pracownika z jęz.włoskim 25.05.06, 12:58 Słuchajcie, do mojej firmy poszukuję osoby z jęz.włoskim,na stanowisko asystenta/asystentki w dziale handlowym - jeśli macie kogoś to prosze o kontakt ze mna na priva pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
skubaniutka położne...? 23.05.06, 11:31 hej dziewczyny! nie mogę znaleźć nigdzie namiarów na dobrą położną z CZMP jestem w Poradni Patologii Ciąży (na szczęście nie ze względu na kłopoty tylko na terminy wizyt ) to się jakoś wiąże z blokien porodowym (ale jak???) byłabym niezmiernie wdzięczna za wskazówki, kontakt etc ) Pozdrawiam wszystkie mamy z Łodzi! Odpowiedz Link Zgłoś
skubaniutka Re: położne...? 23.05.06, 11:58 Aha już wiem na pewno że będęna Bloku Porodowym I czy znacie dobrą położną która tam pracuje? Odpowiedz Link Zgłoś
sayyes Re: Łódź 2005/2006 05.06.06, 10:51 Hm, chyba nasz watek umiera śmiercią naturalną. Szkoda Odpowiedz Link Zgłoś
doominikaa Re: Łódź 2005/2006 05.06.06, 20:53 z mojej strony chwilowy... coraz lepiej sobie radzę z pracą i domem, ale do dawnej formy mi dlaeko Młody jest żywszy z dnia na dzień, stopniowo przemeblowuję mieszkanie, bo już bardzo sprawnie raczkuje i jest wszędzie na raz (myślałam, że to niemożliwe, a jednak...), więc po kąpaniu i usypianiu (właśnie teraz) jestem umordowana jak koń po westernie... za to co sobota jestem w julianowskim, bardzo nam się ten park podoba. Więc jeśli któraś z Was też tam bywa - chętnie się spotkam Odpowiedz Link Zgłoś
coronella Re: Łódź 2005/2006 06.06.06, 08:34 ja bywam, chociaz ostatnio pogody zniechęcają. Ale na najbliższą sobote mozemy sie jakos umówić. Odpowiedz Link Zgłoś
sayyes Re: Łódź 2005/2006 07.06.06, 10:05 Pogody zniechecają, dlatego ja chwilowo zaniechalam wycieczek do julianowskiego- w poblizu domu sprawniej mi wychodzi uciekanie przed deszczem. Ale bardzo licze na pogode, bo juz w piatek jedziemy nad morze (Karwia). Z nowosci- Emila ma juz dwa ząbki, pełza coraz sprawniej- zwlaszcza jak sie wzmocni jej motywacje, tzn. polozy gdzies dalej obiekt, ktory oczywiscie nie jest zabawką, a najlepiej jest telefonem komorkowym lub książką wzglednie gazetą Nadal nie lubi zostawac sama- olewa wtedy zabawki i pelznie w kierunku, gdzie "zniknęła" mama, pokrzykując- coby mnie szybciej przywolac. Ale to raczej nie lęki separacyjne, bo z tatą lub dziadkami chetnie zostanie. Czasem mi sie marzy, ze moje dziecko pobawi sie samo, chocby 10 minut- ale jak ją biore ze sobą do kuchni i probuje sie czyms zająć, czasem trzeba, to musze jej podawac nową zabawke srednio co pol minuty, bo wyrzuca i marudzi- oczywiscie inaczej jest, jak ja sie z nią razem tą zabawką pobawie. Odpowiedz Link Zgłoś
madda71 niedziela w ZOO 07.06.06, 10:35 zagladam do Was czasem,mam nadzieje,ze nie macie za zle w niedziele kolo 11 w ZOO maja byc jakies atrakcje dla dzieci zwiazane pewnie jeszcze z DD. dokladnie nie wiem co tam proponuja. jakby byla pogoda to sie chyba skusze. Odpowiedz Link Zgłoś
sayyes Re: niedziela w ZOO 07.06.06, 10:48 Za złe? Alez zaglądaj i pisz jak najczesciej! Odpowiedz Link Zgłoś
sayyes Re: Łódź 2005/2006 19.06.06, 10:13 Nie wiem, czy ktos tu jeszcze zagląda- nie bylo mnie 10 dni (pojechalismy nad morze- bylo super!) i zadnych wpisow. Moze tez jestescie w rozjazdach. Ja niemal od razu ruszam teraz do rodzicow na tydzien. A potem znow nad morze. Tym razem do Łeby, 10-14 lipca Krzys ma szkolenie i razem jedziemy, pewnie juz nawet 9-o. A moze ktoras z was mialaby tez ochote pojechac do leby? Bo jest okazja, mąz moj wynegocjowal dla grupy szkoleniowej niezlą cene, jak za hotel 3- gwiazdkowy, bodajze 60 zl od osoby, normalnie jest znacznie wiecej a wszystko w najlepszym standardzie.I blisko morza. Jakby co, dajcie znac, dowiem sie szczegolow. A moje dziecko zaczelo odmawiac innego jedzenia poza mleczkiem, ostro prostestuje juz od pierwszej lyzki- a przeciez bylo duuuzo lepiej. Nawet jablka mi nie je, a zawsze lubila... Odpowiedz Link Zgłoś
doominikaa Re: Łódź 2005/2006 19.06.06, 15:15 ja faktycznie bylam w rozjazdach... my wybraliśmy góry, było super, aż szkoda wracać... a Mateusz jest już tak ruchliwy, ze na moment nie można go z oka spuścić już całe mieszkanie zabezpieczone (tak myślę, choć pewnie się jeszcze nie raz zdziwię) on w tempie torpedy zasuwa po chałupie i kombinuje jak może, zeby chodzić. Plecy nam odpadają od biegania za nim, ale jest słooodko! Odpowiedz Link Zgłoś
jelonek72 powrót po "latach" 22.06.06, 22:42 hej dziewczyny a tez mało tu zaglądam, bo ostatnio co popołudni jeżdzimy dookoła Łodzi w poszukiwaniu działki albo obejrzeć działki... powaliło nas totalnie, bo stwierdziliśmy,ze trzeba sie rozejrzeć za większym mieszkankiem- jak się rozejrzeliśmy , to się okazało,że ceny nowych mieszkań są koszmarne i równie dobrze możemy porywać się na zakup działki i budowę domu. No i niewiele myśląc zaczęliśmy poszukiwania działeczki. Najlepsze jest oczywiście to ,że głownym sponsorem naszych zakupów ma być jakiś bank, który z koleji my będziemy dożywotnio "utrzymywać". Ale skoro mamy już wydawać kasę to chociaż zrealizujmy sobi ejakieś marzenia. Jasiek coraz fajniejszy , od bożego ciała raczkuje i gania po domu jak szalony, trzeba uprzątać wszystko co da się ściągnąc , no i zaczęły się sinaki na kolanach i głowie ...mam nadziję,że żaden nadgorliwy sasiad nie zgłosi nas na policję, bo dziecko posiniazone Sayyes my chcemy pojechac nad morze w 1 tyg sierpnia, ale jeszcze nie jest to nic pewnego - jeśli powiodą się nasze plany działkowe , to nie bedzie nas stać na kurorty , i pojedziemy grzecznie na tanie-spanie do babci na Mazury . A propos jak gdzieś zobaczycie działeczkę do sprzedania, takie 1000 m2 to dajcie znac: Odpowiedz Link Zgłoś
sayyes Re: powrót po "latach" 28.06.06, 18:35 Melduje sie, coby wątek podniesc, bo na forum czas letni panuje, jak widac. Zresztą ja tez ciagle w rozjazdach, wlasnie wrocilam od rodzicow, za tydzien nad morze. Jelonku, fajny pomysl z tą dzialeczką, my natomiast w trybie ciaglym szukamy mieszkania- oczywiscie gdybysmy mieli mnostwo kasy, nie byloby to takim problemem. Moje małe nadal niewiele je poza moim mlekiem,a konczymy wlasnie 8 miesiecy. Dalam jej ostatnio truskawek i poziomek przetartych, z wlasnego ogrodka- "normy" mowią, ze powinnam pozniej to zrobic, ale pozniej to tych owocow nie bedzie- ale sie krzywila. Zjadla troszke dopiero po zmieszaniu z jabluszkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
justin301 jelonku!! 29.06.06, 22:32 Czy ta propozycja pracy u Ciebie w firmie jest nadal aktualna - chodzi mi o tę osobę z włoskim - jak tak to napisz prosze na priva. Odpowiedz Link Zgłoś
jelonek72 Re: jelonku!! 30.06.06, 21:40 Justin- juz nie ,przynajmniej na razie , znalazłam super dziewczyne i mam nadzieję,ze popracuje ze mna dłuzej. Ale u nas co trochę,ostatnio , zmienia sie kadra asystencka - właśnie odchodzi druga asystentka,z drugiego działu, od lipca przychodzi nowa ...zobaczym ile się utrzyma .Od razu zaznaczam ,że nie jest to "wina" pracy że osoby odchodzą, tylko "wina" tychże osób, które nic nie potrafią,ale wymagania już na starcie jak dla prezesa U nas ciąg dalszy poszukiwania działki i kombinacje alpejskie z kredytami,\szukamy najkorzystniejszych ofert bo kieszenie puste ale marzenia wieeelkie. Jasiek od bozego ciala raczkuje , lata po całym domu i już nie ma dla niego rzeczy niemożliwych. Poza tym wspina się już na wszystko co się da i chodzi za rączki. Jak w takim tempie to sie będzie rozwijać to już wkrótce będzie normalnie chodził ( już teraz mu niwiele brakuje). Wreszcie wyszedł ( na razie do połowy) pierwszy ząbek - dolna jedynka - na szczęście całkowicie bezobjawowo.Jasiek rozumie już dużo , cmoka i kiwa głową kiedy coś mu się podoba i protestuje ,kiedy np chcę mu zabrać zabawkę. Jest wesołym dzieciaczkiem,do ludzi raczej ufny i pogodny - nie ma większych lęków. Co Wam będę pisać - jest bosk (podobnie jak dla Was Wasze maluchy)! My jeszcze cały lipiec siedziy w Lodzi a na rozjazdy jedziemy w sierpniu - tyg na mazurach i 1 tydz nad morzem - mało , ale dobre i to . pozdrawiam wszystkich serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Re: Łódź 2005/2006 17.07.06, 10:56 Spadamy w doł, to podciągam i przy okazji pochwalę się - moja siostra w sobotę urodziła dziewczynkę Odpowiedz Link Zgłoś
yg_gy Re: Łódź 2005/2006 17.07.06, 23:20 U mnie to dopiero powrót po latach. Pisałam trochę jeszcze w ciąży, ale potem dzieci, praca, przeprowadzka i nie na wszystko wystarczyło czasu. Moje bliźniaki niedługo skończą 11 miesięcy i mogę stwierdzić, że pierwszy szok już minął. A propos działki. Ostatnio widziałam ładne 1000 m do sprzedania w Dobieszkowie.Postaram się spisać nr tel, jeśli byłabyś tym zainteresowana. Pozdrawiam - YGGY Odpowiedz Link Zgłoś
jelonek72 po przerwie 20.07.06, 11:35 halo halo , ale podupadł nasz wątek - mam nadzieję ,że wszystko z racji wakacji ( nawet rymuję)... u nas nic nowego i góra nowego jak to z małym dzieckiem , jasio już szaleje a nie raczkuje, poza tym znacznie częściej niż raczkowanie wybiera wspinanie się na różniste przedmioty i dreptanie koło nich. Zaczął wychodzić drugi ząbek , ale też na szczęście bez dodatkowcy atrakcji - można powiedzieć ,że ząbkownaie mamy spoko Niestety z jedzeniem ciągle coś nie tak , jemy praktycznie tylko Nutramigen (i to nawet bardzo chętnie) , poza tym co trochę próbuję z jakimiś rzeczami i niestety zazwyczaj dostaje po nich wysypek już nie mam co mu dawać , i tak do końca nie jestem pewna co jest sprawdzone -bo np przed miesiącem jadł pieknie zupke warzywną, i nic mu nie było , teraz po przerwie tygodniowej znów ją dostał i go wysypało ... już nie pojmuję o co w tym wszystkim chodzi. Za 2 tygiodnie jedziemy na pierwsze wakacje - już się cieszę, chociaż przeraża mnie nieco wizja zachowania mego synka i samej podróży - znów jak rumuński tabor, samochód zapakowany po dach a my na betach w środku pozdrawiam wszystkie mamy i dzieciaczki Odpowiedz Link Zgłoś
sayyes Re: po przerwie 22.07.06, 10:45 I ja po dlugiej przerwie, bo z dostepem do sieci kiepsko, a w rozjazdach (samochod zaladowany po dach- skąd ja to znam...) jestem ciągle. Teraz wrocilismy z leby, chwilowo jestem u rodzicow i znow ruszamy nad morze 6-go sierpnia bodajze. Wpadlam na chwile, wiec nie bede sie rozpisywac, ale podupadający wątek chcialam podniesc Odpowiedz Link Zgłoś
doominikaa Re: po przerwie 17.08.06, 22:02 no koleżanki, już po rozjazdach wakacyjnych? co tam u Was ciekawego? Mój grubas kombinuje jakby tu chodzić, wyróśł z uczulenia na mleko i jajka (jupi!!!) ale z piersi to by mógł ciągnąć całą dobę... zębów sześć, rozrabiaka taki, ze aż się boję... byliśmy dziś w MAnufakturze tam gdzie jest taki nieduży placyk zabaw dal maluchów, a ten, pomimo, ze był zdecydowanie najmłodszy, tak się tam rządził i rozpychał, ze nie wiedziałam, czy nie dostanę opr od innych rodziców... no zbój mi rośnie a to kilka jego zdjęć z wakacji: foto.onet.pl/albumy/album.html?id=52157&q=mateusza&k=6 napiszcie słówko, co u Was, nie wierzę że taki fajny wątek miałby tak po prostu zdechnąć... pozdrawiam ciepło Dominika Odpowiedz Link Zgłoś
jelonek72 po wakacjach 19.08.06, 10:36 hej hej - my już po wakacjach, bylismy tydzien na Mazurach i tydzień nad morzem. Pogoda oki, nie było upałów i dobrze , bo z Jaśkiem nie dalibyśmy rady, było kilka dni deszczowych ,ale ogólnie więcej świecił niż padało. Jasio sprawował się całkiem oki na tych swoich pierwszych wakacjach, najgorsze były tylko dojazdy , bo nie dawał rady w foteliku, ryczał i nie pomagały postoje i sto tysięcy zabaw wymyślanych na prętce (aż mi zwoje w mózgu strzelały). Bałam się że będzie jadł piasek na plaży , ale nie - bawił się ładnie, wciągał jedynie jakieś patyczki Woda go nie ciągnęła , bo była raczej zimna - stanął raz nóżką i potem już omijał z daleka. Jasiek skończył 10 miechów ,łazi bardzo stabilnie za jedną rączkę , uwielbia kopać i ganiać za piłką . Piłka jest nr1 , zaraz za są pieski pozdrawiam wsjech Odpowiedz Link Zgłoś
sayyes Re: po wakacjach 25.08.06, 19:30 No, ja prawde mowiąc juz myslalam, ze wątek zdechł. My jeszcze ciągle w trakcie rozjazdow- juz nawet nie pamietam ile razy Emilka byla nad morzem- 4 czy 5. Niedlugo znow jedziemy- jak męzowi szkolenie wypali. Z nowosci to- znależlismy wreszcie mieszkanie, pewnie koniec pazdziernika bedziemy sie przeprowadzac- okolice pojezierskiej. Nie bardzo niestety moge sie chwalic rozwojem malutkiej, jest troche w tyle, nawet mysle czy nie wybrac sie do neurologa, podejrzewalam ją kiedys o wzmozone napiecie miesniowe. Aha- i jesc nadal nie chce! Tylko cycuś i cycuś Odpowiedz Link Zgłoś