Dodaj do ulubionych

SŁONECZNE STARANIA W SIERPNIU, CZ.II

09.08.05, 16:35
Mam nadzieję, że nie macie nic przeciwko rozpoczęciu nowego wątku, a właściwie kontynuacji poprzedniego, ze względu na ogromną liczbę postów i problemy z ich otwieraniem...

Zatem, otwieram drugą część słonecznych, sierpniowych staranek i zapraszam wszystkie Foremeczki do przeskoczenia z części pierwszej, a może i jakieś nowe kobietki się przyłączą?! Zapraszam serdecznie!!!

M.
Obserwuj wątek
    • hortika Re: SŁONECZNE STARANIA W SIERPNIU, CZ.II 09.08.05, 16:38
      to szalejemy teraz na 2 wątki? Martwie sie bo musze już isć od kompa, a jak Was
      jutro nie odnajdę... buuuuu
      • wiinga Re: SŁONECZNE STARANIA W SIERPNIU, CZ.II 09.08.05, 17:37
        To ja na nowym wątku opisze nasza historię:
        było to w czerwcu 1994. Mielno. Obóz dla dzieci procowników UJ. 3 tygodnie szaleństw alkoholowo - miłosnych. To były czasy kiedy obozowi wychowawcy pili w swoich pokojach a my w naszych. Sprawdzali tylko czy na sniadaniu ilośc wychowanków im się zgadza. Ja miałam 16 lat, On 17. Ja " chodziłam" z jego kolegą, a on chyba ze wszystkimi innymi pannami. Ja sie uparłam, że z nim sie nie umówię, bo niby taki "lovelas"hehehe.
        Po obozie oczywiście moja znajomośc z kolega sie urwała, lecz ja jako juz obyta z randkami nastolatka nie chciałam spędzić piatkowego popołudnia sama w domu. Więc wyciągnęłam obozowy notes z kontaktami i zadzwoniłam do czhłopaka a, potem b, c, d wszyscy byli zajęci akurat w ten piątek, no a jak sie pewnie domyślacie wyborem e był mój M.
        Pobralismy sie po 7 latach znajomości i od 4 jesteśmy małżeństwem, a od 13mcy już w trójkę.
    • wiinga Re: SŁONECZNE STARANIA W SIERPNIU, CZ.II 09.08.05, 17:41
      chciałabym jeszcze podciągnąc wątek z piłkarskiego forum mojego M. Skoro juz tyle opowieści o poznaniu, domach, podróżach itp. To moje pytanie brzmi:
      SKĄD SIĘ WZIEŁY WASZE NICKI?

      Mój jest prosty. Mam psa Wingę nazwanego na cześć bohaterki "Sagi O Ludziach Lodu" Wingi, ukochanej Heike'go.smile

      Zwłaszcza interesuje mnie (nie wiedzieć czemu) odpowiedź naszej Cytrusi0)

      • cytrusowa Re: SŁONECZNE STARANIA W SIERPNIU, CZ.II 09.08.05, 17:54
        to sie melduje na nowym wątkusmile
      • gviazdka3 Re: SŁONECZNE STARANIA W SIERPNIU, CZ.II 09.08.05, 19:27
        Hej, widzę, że jednak już dziś buszujecie w drugiej części naszego wątku!
        No to ja też!!!

        Jeśli chodzi o mój nick, to w sumie wybrałam go przypadkiem! Chciałam coś
        anonimowego, a że konto zakładałam bardzo szybko, porozglądałam się po swoim
        pokoju i zauważywszy moją, świecącą nocą gwiazdeczkę na suficie, wpisałam
        "gviazdkę", nr 3, bo sama gviazdka była już zajęta! To tyle! :0)

        M.
    • stokrotka76 Re: SŁONECZNE STARANIA W SIERPNIU, CZ.II 09.08.05, 17:52
      No i dobrze, będzie lepiej działało smile)).
      Ja historię początku naszego związku opisałam jeszcze w starym wątku smile.

      A nick wymyśliłam na potrzeby forum, tak mi jakoś kwiatuszek wpadł do głowy smile
      • ata76 Re: SŁONECZNE STARANIA W SIERPNIU, CZ.II 09.08.05, 18:29
        to też się melduje na nowym wątku!!!

        jeli chodzi o nick, to mój jest bardzo prozaiczny...od imienia..czyli Beata
        • ata76 Re: SŁONECZNE STARANIA W SIERPNIU, CZ.II 09.08.05, 18:33
          a jesli chodzi o historię poznania M, to też niczym nie zaskocze....poznalismy
          się na ognisku..impreza na Jana...on twierdzi, że od razu wiedział, że będę
          Jego żoną...mi zajęło to trochę czasu...w każdym razie w grudniu mi się
          oświadczył, a po dwóch latach byliśmy już małżeństwem...i trwa to już 4
          lata smile))
          okres narzeczeństwa wspominam bardzo dobrze, a teraz jest jeszcze lepiej i oby
          tak było dalej smile)))
          • megi.1 :) 09.08.05, 19:24
            Dziewczyny jak opowiadacie wasze romantyczne historie to od razu jakoś cieplej
            się robi na forum. Już trochę mniej smucą te pojedyńcze kreski na testach gdy
            wkoło tylke miłości która daje nadziejęsmile
            Bardzo Wam dziękuje za wszystkie opowieści a te które jeszcze się nie wpisłay
            to proszę podzielcie się z nami swoimi opowiadaniamismile
            • gviazdka3 Oki, więc moja love story.... 09.08.05, 19:55
              Nie będzie jakaś super romantyczna, ale skoro wszystkie się chwalimy to ja też! wink))

              Studiowałam w Cieszynie, ale jako, że studiowanie nie tylko na nauce polega, miałam tam swoją ulubioną knajpkę, niedaleko akademika, gdzie niemal codziennie wpadałam na piwko, czasem na dwa...smile) A jak knajpka to i fajne towarzystwo, naprawdę miło wspominam tamte imprezki!
              Swojego męża poznałam na drugim roku studiów, po prostu któregoś dnia zjawił się w tym pubie i jeden z naszych wspólnych znajomych nas sobie przedstawił!
              Pierwsze wrażenie jakie wywarł było tragiczne, "patrzy na mnie z góry jak na jakąś idiotkę, zarozumialec jeden!"-pomyślałam sobie... Później była przerwa - sesja na studiach i zakuwanie... I znów się spotkaliśmy na wiosnę - imprezki, coraz częstsze rozmowy, no wiecie... Był świetnym przyjacielem, ale nie myślałam, że mógłby być kimś więcej, podobnie jak Cytrusia nie chciałam się angażować zbyt szybko po zerwaniu z długoletnim chłopakiem... Ale pewnego wieczoru sam zaproponował mi, żebyśmy chociaż spróbowali dać sobie szansę... Spróbowałam wówczas bez przekonania, a teraz kocham go tak bardzo, bardzo, że nie wyobrażam sobie życia bez niego!!! :0)))
              (pobraliśmy się po 3 latach i 3 miesiącach związku i już za kilka dni - 24.08. będziemy obchodzić trzecią rocznicę ślubu!) Brakuje tylko dzidzi...
    • ata76 Re: Lalisia!!!!! 09.08.05, 18:42
      bardzo dziękuje za zdjęcia...śliczne!!!!!!!!
      • stokrotka76 Re: Lalisia!!!!! 09.08.05, 19:02
        Je też dostałam, dzięki smile
      • gviazdka3 Re: Lalisia!!!!! 09.08.05, 22:26
        A ja żadnych fotek nie dostałam, buuuuuuuuuuuuuuuu
    • megi.1 do Jutki 09.08.05, 19:05

      Alicja pojawiła się trzy miesiące po naszym ślubie. Do dziś najcenniejsza
      pamiatka jest dla mnie tamten test ciazowy ktory obwiescil nam ze Alicja jest z
      nami. Pozniej bylo 20 tygodni wzorowej ciazy z nudnosciami i z pierwszymi
      kopniaczkami Alicji. Wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy, że to dziewczynka. W
      piatek w 20 tygodniu bylam na kontrolnej wizycie - wszytsko super. W niedzile
      rano pojawily sie dwie kropelki krwi. Pojechalismy do szpitala. Okazalo sie ze
      moja szyjka macicy sie rozwarla i worek z wodami plodowymi i Alicją jest juz w
      tym rozwarciu.
      Lekarze juz nie pozwolili mi wstac i tak bylo przez dwa tygodnie. Od poczatku
      twierdzili ze potrzebny jest nam cud, a my z mezem o ten cud sie modlilismy.
      Mąż był przy mnie każdego dnia, wzial urlop i spedzal w szpitalu po 8h
      dziennie, karmiac mnie i myjać.

      Byl strach przerazenie... Nasza coreczka była całkiem zdrowym dzieckiem tylko
      moj organizm odmowil posluszenstwa. Trudno sie nie obwiniac w takiej sytuacji
      gdy 24h/dobe oglada sie sufit i boi sie czlowiek glebiej odetchnac zeby to nie
      zaszkodzilo. Codziennie rano moglam posluchac bicia serduszka Alicji,
      codziennie czulam jej kopniaczki. Lekarze postanowili ze jezeli wszystko sie
      unormuje to odciagna troszke wod plodowych i sprobuja zaszyc moja szyjke
      macicy. Niestety 4 dni przed zabiegiem okazalo sie ze pecherz z wodami
      plodowymi jest nieszczelny i juz nic sie nie da zrobic. po dwoch tygodniach
      spedzonych w szpitalu pojechalam na sale porodowa. Alicje urodzilam silami
      natury trzymajac mojego meza za reke. Wiedzielismy juz jednak ze w 22 tygodniu
      lekarze nie beda w stanie jej uratowac. Gdy juz byla z nami moglam ja tylko
      przytulic. Pozniej polozna ja ochrzcila a lekarze zbadali. Alicja żyła pieć
      minut... Byla piekna, maial malutkie paluszki malusienkie paznokcie, meszek na
      glowie. Tak bardzo za nią tesknię...
      • gviazdka3 Re: do Jutki 09.08.05, 19:19
        Jeja, kolejna tak bardzo wzruszająca historia... crying((
        Megi, bardzo, bardzo mi przykro, nic więcej nie potrafię Ci powiedzieć, chyba nawet nic tu nie trzeba mówić....

        M.
      • jutka7 Re: do Jutki 09.08.05, 19:26
        Megi,
        już Ci pisałam, że bardzo mi przykro... nie wiem co mogę dodać, to potworne, że
        takie rzeczy wciąż się zdarzają. Myślałam, ze w połowie ciąży to już nic złego
        stać się nie może. Bądź silna i wielkiej wiary, że teraz czekają Cię już same
        dobre chwile. Ja w to wierzę!
        • megi.1 Re: do Jutki 09.08.05, 19:31
          Nam tez sie wydawalo ze jak pierwszy trymestr za mna i zadnych problemow nie
          bylo to pozostaje nam juz tylko szykowac wyprawke dla maluszka. Niestety bardzo
          sie mylilismy. Teraz przy kolejnej ciazy bede musiala mniec zszyta szyje okolo
          14 tygodnia zeby zapobiec temu rozwarciu. Niestety niewydolnosc ciesniowo
          szyjkowa diagnozuje sie gdy juz wystapi.

          Jutko trzeba w to wierzyć, ze jeszcze bedzie dobrze. Ja wierze ze zobacze tu
          wasze posciki obwieszczajace swiatu ze upragnione dwie kreseczki pojawily sie
          na tescie i ze sama je zobacze. Bedzie dobrze, musi byc!!!
          • jutka7 Re: do Jutki 09.08.05, 19:40
            Mój Boże, dla mnie 2 kreseczki na teście to jeszcze nie będzie dobra nowina, a
            początek stresu czy zarodek przjdzie przez jajowód...

            Ale skoro Wy Kobietki po tragiczniejszych przejściach wierzycie w powodzenie,
            to i mi nie pozostaje nic innego.

            Masz rację, musi być dobrze i już!
            • pszczolaasia Jutka... a my się nie znamy z C.Pozamacicznej????? 09.08.05, 19:45

              • jutka7 Re: Jutka... a my się nie znamy z C.Pozamacicznej 09.08.05, 19:50
                znamy się, znamy Pszczółko smile
                nie chciałam na Ciebie donosić, że tam się pojawiałaś a na naszym wątku nie wink
                • pszczolaasia Re: Jutka... a my się nie znamy z C.Pozamacicznej 09.08.05, 19:57
                  jejsmile)))) ale mało tam też bywałamsmile)) hellołsmile))))jak tam u Ciebie starania?
                  ja jak już pisałam na antykach... jeden cykl właśnie mija, już sie kończy
                  (hiphip hura!!!!!!!!!) jeszcze dwa i do dziełasmile))))))))))) się nie boisz???
                  • jutka7 Re: Jutka... a my się nie znamy z C.Pozamacicznej 09.08.05, 20:35
                    w sumie to się nie boję wink to mój pierwszy cykl starań, jestem spokojna i
                    optymistycznie nastawiona, choć z każdym dniem przesiadując na forum bardziej
                    się nakręcam. pewnie bać się będę jak test wyjdzie pozytywny
                    antyki brałam przez 2 poprzednie cykle, teraz niby po odstawieniu powinno byc
                    mi łatwiej wytworzyć pęcherzyki. zobaczymy smile
                    ale ogólnie jestem bardzo spokojna i wmawiam sobie, ze juz jestem w ciąży smile
                    • pszczolaasia Re: Jutka... a my się nie znamy z C.Pozamacicznej 09.08.05, 20:42
                      ściskam smile)))) i będę wierzyć z Tobąsmile))
            • megi.1 Re: do Jutki 09.08.05, 19:48
              Jutko bedzie dobrze. Zarodek znajdzie sobie u Ciebie zaciszne miejsce w macicy
              i bedzie zdrowo rósł. Musisz tak myslec!!! Większość z nas ma za sobą smutne i
              tragiczne historie, teraz czas na te historie z happy endemsmile
              • jutka7 Re: do Jutki 09.08.05, 20:38
                AMEN smile
                Masz rację Megi, czas na happy endy!




            • ant25 Megi 10.08.05, 10:01
              Ja nie wiem co powiedzieć, tak jak napisała gwiazdka kolejna wzruszajaca
              historia, jak ja mało wiem o życiu jak niewiele doświadczyłam w porównaniu z
              Wami ja nie mam prawa narzekać, ściskam Was z całych sił.
      • stokrotka76 Do Megi 09.08.05, 19:34
        Megi, nie wiedziałam... To straszne, co przeżyłaś...
    • pszczolaasia witam dziewczyny...mam nadzieję, ze mnie 09.08.05, 19:26
      jeszcze pamiętacie.
      przyczyny mojej nieobecności są dwie:
      - praca praca i jeszcze raz praca...
      - po drugie dół. coś za często jestem z nim zaprzyjaźniona. dół tabletkowy,
      pewno hormony jakoś mi nie służą big_grinDD nie będę i nie chcę za bardzo się tutaj
      nad tym rozwodzić, większiść z Was na pewno wie o co chodzi, więc...szkoda słów
      idziemy naprzód!!!!!!!!!
      w głowie mi się poukładało , błagam więc o wybaczenia i dziękuje za pamięć bo
      Atka nieustannie mi donosiła, ze się pytacie i z tego miejsca chciałabym Wam
      podziękowac za troskę i pamięcsmile))))) kiss*****************
      coś czuję, ze będę musiała to wszystko przeczytać, zeby woiedziec o czym
      pisałyście, żeby poznać nowe koleżanki i wiedziec jak mam się Wam przedstawić
      nowe koleżanki smile)))
      oto ja Pszoła- potargana , głośna, rozwrzeszczana, nieokrzesana 31 latka z
      Gdyni. lecę czytać....pokrótce, nie obiecuję, ze wszystko przeczytam.... ale
      spróbujesmile))))))))))))))))))))))))) chyba, zeby ktoś pokrotce mi przedstawił co
      mam o sobie napisac, co zostało napisane hę???? nie pewno nie..ide czytać....
      jeszcze raz prosze o wybaczenie, że mnie tyle nie było, ale same wiecie...
      dzięki Lalisiu i Moniu za fotkismile))))

      w razie czego to ja, jakby ktoś był ciekaw...
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19346882&a=24246336
      • stokrotka76 Re: witam dziewczyny...mam nadzieję, ze mnie 09.08.05, 19:30
        Cześć Pszczółeczko, super, że jesteś!!!
        • megi.1 Re: witam dziewczyny...mam nadzieję, ze mnie 09.08.05, 19:32
          smile)))))))
          Pszczolko dobrze ze jestessmile
      • gviazdka3 Re: witam dziewczyny...mam nadzieję, ze mnie 09.08.05, 19:32
        Najpierw LANIE: A masz!!!! A masz!!! A masz!!!wink

        A teraz witam Cię Pszczółeczko ponownie wśród nas, no bo co tu dużo gadać,
        wciaż tu jesteśmy!!! A jako założycielka wątku rozkazuję Ci nas nie opuszczać
        i pisać swoje zwariowane pościki albo nawet BIG posty!!!

        Buziaczki!!!
        M.
        • pszczolaasia :))))))))))))))) och łzy mi w łoczach stanęłi 09.08.05, 19:39
          że mnie jeszcze kcecie....smile))))))))))))))))) co mam pisać... powiedzcie mi,
          zebym wiedziała... w sensie o czym pisałyście, żebym się mogła
          odwdzięczyćsmile))))))) bójcie się.....
          • stokrotka76 Re: :))))))))))))))) och łzy mi w łoczach stanęłi 09.08.05, 19:41
            Ło matko, Pszczoła! Ja nie nadążałam z czytaniem, hihi smile))
            • pszczolaasia MI TO MÓWISZ???????? 09.08.05, 19:44
              ja ma do nadgonięcia 9 dni- czili 1011 postów, slowami tysiącjedenaście!!!!!
              smile)))))))))))))))
          • megi.1 Re: :))))))))))))))) och łzy mi w łoczach stanęłi 09.08.05, 19:45
            Pszolaasiu ostatnio opisywalysmy swoje romantyczne historie - jak pozalysmy
            swoich mezow. Czekamy na Twoja historiesmile
            • pszczolaasia och...ona nie jest romantyczna wcale:)))))) 09.08.05, 19:56
              więc, tak:
              jako młoda, niewnna (buhahhhahahaa) dziewczyna poszlam do swojej pierwszej
              pracy. otworzył mi drzwi. opadła mi kopara, walonki mi opadły, pokazałam mu
              wszystkie plomby, nie byłam w stanie wydusić slowa, niczego, stalam i
              patrzałam. ten Adonis się mnie pyta, słucham. ja nic. ze zniecierpliwieniem w
              głosie- SŁUCHAM!!! to wydusiłam- eeeee do pracy pryszłam... no ciele po
              prostu... smile))) wprowadził mnie do biura, jeszcze po drodze ochrzaniłl bo
              rzekomo nie sluchalam co mowi, i weszlam do jego "kantorka" do maszynowni, do
              kibla zamiast tam gdzie mialam pracować (tak, tak moje drogie, zaliczyłam trzy
              miejsca!!!! w ciągu 5 seksund- ale cóż oślepiło mnie po prostu!!!). mnie wzięło
              od razu, miłość od pierwszego wejżenia, jego nie, ale cóż. kobiety mają swoje
              sposoby... tym bardziej, że , trochę niemiła sprawa, przyszła talka dzierlatka
              do parcy, kumacie...i założyła się ze mną, że go zdobędzie....
              nie musze Wam tłumaczyć, ze furia i trąby piekielne zagrały we mnie no i się
              założyłam.... wygrałam...Michu sie chwali teraz wszystkim kto chce go słuchać,
              ze jest wygraną w zakładzie, nagrodą.. smile)) czubek...ale mój!!!!
              w każdym razie, ja tam jak nigdy słowa nie mogłam wymówić, jak sie pojawiał na
              horyzoncie, ale podobno tak paczałam na niego (miałam rzekomo jakiś głód w
              oczach czy cóś, nie wiem zupełnie o co chodzi....), ze on nie mogł przejść koło
              mnie obojętniesmile))) doprawdy, nie wiem o czym mowa big_grinDDD
              zaręczyny odbyły się już romantycznie, na plaży w Dębkach, nad morzem,zachód
              słońca..ten wariat miał ze sobą w plecaku kieliszki kryształowe, ze się nie
              zbiły to cud!!!!!!! i tak już sobie żyjemy 9 lat... dziewięć lat... lecę wasze
              historie czytać... czy coś jeszcze chcecie wiedzieć o mnie??????
              • pszczolaasia jezzu ale długie mi wyszło... sorry!!!! 09.08.05, 20:00

                • gviazdka3 Re: jezzu ale długie mi wyszło... sorry!!!! 09.08.05, 20:02
                  Ale i jakie fajowe!!!
                  Wiecie co?! Ja na tym forum to ciągle beczę, raz ze wzruszenia, raz ze śmiechu!!!!!!!
                  :0))))))))))))))))))))))
                  • pszczolaasia ojej a czemu beczysz????? coś się stało smutnego? 09.08.05, 20:03
                    czegoś nie wiem??????
                • pszczolaasia Re: jezzu ale długie mi wyszło... sorry!!!! 09.08.05, 20:02
                  się postarajcie nbie zwracać też uwagi na błędy ortograficzne.... blagam...
    • pszczolaasia Gwiazdeczko a co z Balbinką i Pkanetką??? 09.08.05, 20:07
      Hortinka jak się czuje? ja lecę czytać, ale tak wiesz kcialabym pokrtce
      wiedzieć.... żeby się denerwować, albo i nie...
      • nata_home Re: Gwiazdeczko a co z Balbinką i Pkanetką??? 09.08.05, 20:18
        dołaczam się do was w II CZĘŚCI ,

        sprobuję nadgonić kilka dni nieobecności

        w pt byłam u gina , jestm bardzo zadowolona bardzo długo ze mną rozmawiał i
        tłumaczył, zresztą każdą pacjentkę widać tak traktuje , sympatyczny , młody i
        bardzo przystojny /to trochę krępuje, ale ogólnie super

        gviazdko jak choroba ? dziewczyny uważajcie na siebie wystraczy że ja się nie
        umiem wykaraskac z tych leków ...

        megi czy ty masz aparacik na zębach bo cos wspomniała o ortodoncie ?

        bambonika dziękuję za zdjęcia slicznie wyglądasz,
        a jeśli chodzi o twoje przeżycia i megi, tak strasznie mi przykro , bardzo was
        podziwiam ,

        chciałam zameldowac że mam juz Pachnidło, i Sto lat samotności , i jak sie
        uporam ze sprzątenaiem to sie zabieram za czytanie , tylko nie wiem od czego
        zacząć

        bardzo was wszystkie mocno pozdrawiam !
        • megi.1 nato:) 09.08.05, 20:22
          Nato oboje z mezemy nosimy aparaty ortodontycznesmile
          Tylko ze Marcin bedzie miał zdejmowany już niedługo a ja jeszcze trochę
          pocierpiesmile
          W sumie już się do niego przyzwyczaiłam, mam go od roku.
          Ty tez jestes szczesliwa posiadaczka drucikow?smile
        • stokrotka76 Re: Gwiazdeczko a co z Balbinką i Pkanetką??? 09.08.05, 20:40
          Natka, dzięki za zdjątka! Zmykam oglądać filmy, mężulek wrócił, mamy 2 do
          obejżenia, jutro trza płytki oddać smile))
      • gviazdka3 Re: Gwiazdeczko a co z Balbinką i Pkanetką??? 09.08.05, 20:21
        Płaczę czytając smutne historie naszych Forememeczek, np. Megi i Moniki... crying((

        Myślę, że Balbinka, Hortika, Pkanetka, Zebra i wszystkie inne babeczki wkrótce się tu zjawią!!! :0))) Tylko czekać aż znów zrobi się tu tłoczno!wink Ale tak właśnie ma być!!!

        M.
        • antyka Re: Gwiazdeczko a co z Balbinką i Pkanetką??? 09.08.05, 20:27
          a ja tez bede sie starac w sierpniu, w zasadzie juz sie staram, tylko nagle
          przyjechal do mnie gosc, na dwa tygodnie i ze starania nici sad
          • nata_home do megi , 09.08.05, 22:14
            tak megi tez mam aparacik , kurcze ale jak wy sobie dajecie radę z męzem ,
            pewnie jest śmiesznie smile), ja mam dół juz półtora roku , a górę rok , też się
            przyzwyczaiłam , ale boli po wizycie u pani ort. i wtedy wcinam zazwyczaj
            kaszki i jogurciki , i troche mi dziąsła dziurawi , śpię na brzuszku i wszystko
            mi się przyklejała , no ale już blizej niz dalej ...
            • keri5 Re: do megi , 09.08.05, 22:26
              Nata dziękuje za zdjątka, jesteś bardzo ładna i jesteście sliczną parą!!!

              Megi proszę przyślij mi swoje zdjątka, po tym co stało się z moim kompem
              nie mam już żadnycj twoich.
              • gviazdka3 Natko, 09.08.05, 22:29
                A ja chyba Twoich zdjątek jeszcze nie mam...sad
                Prześlij, proszę cosik na moją skrzyneczkę!:0)

                Dobranoc...
                (jeśli brzusio nie przestanie mnie boleć, będę musiała się szybciej położyć,buu!)
          • keri5 Re: Gwiazdeczko a co z Balbinką i Pkanetką??? 09.08.05, 22:18
            Megi kochana popłakałam się...

            Co do historii to moja jest bardzo banalna, chodziliśmy razem do liceum
            ale ja go nie lubiałam przez te 4 lata, prawie zawsze mnie prześcigał w nauce
            potem razem poszliśmy na studniówkę bo on nie miał pary i ja też (potem
            powiedział mi że bardzo chciał wtedy ze mną pójść) ja go olewałam i nie
            chciałam z nim tańczyć (biduś był) hehe. Na wycieczce przed maturą do
            Częstochowy dotarło do mnie że mi na nim zalezy i robiłam wszystko żeby być
            blisko niego. Jeszcze przed maturą zaczęliśmy chodzić ze sobą, po miesiącu
            powiedzieliśmy sobie "kocham". Zabiegał o mnie przez pół roku a ja byłam jego
            pierwszą dziewczyną. Po dwóch latach ślub i teraz 2 lata po ślubie.
    • pszczolaasia Re: SŁONECZNE STARANIA W SIERPNIU, CZ.II 09.08.05, 22:37
      uprzejmie donoszę, ze się poddałam...dzisiaj tego nie skończę... jestem
      cienias... doprawdy co to za problem przeczytać tysiącjedenaście postów... big_grinDD
      postaram się systematycznei nadrobić zaległoścismile))
      chciałabym podziękować Natce za fotki i Strokrotcesmile))) ściskam dziewczynysmile))
      postaram się nie zaniedbać się już nigdy więcej, bo potem nei ejstem tego w
      stanie nadrobić,a z tego co wyczytałam to ciekawe rzeczy tu opowiadacie
      sobiesmile)) musze to nadrobićsmile)) i tyle nowych dziewczyn doszło..jak ja Was
      szystkei spamiętam.... smile)))))))) dobranocsmile))))))))))
    • stokrotka76 Dzieńdoberek! 10.08.05, 07:23
      Cześć Kobitki! Mogę się dziś pochwalić swoim wykresikiem, hihi, ff zaznaczyło
      owu smile)). Mam nadzieję, że to prawda tym razem, bo to już drugi raz w tym
      cyklu smile. Przytulanka oczywiście były - dzień przed i dzień po (3 dni z kolei
      po, hihi. Brzuszek pobolewa jak na @... Eh, pożyjemy, zobaczymy smile!

      www2.fertilityfriend.com/home/d1cdb
      Życzę wszystkim miłego dzionka!
      • hortika Re: Dzieńdoberek! 10.08.05, 08:24
        Cześć dziewczęta!!!
        fajnie, że pszczoła już wróciła -mam nadzieję, z enie było to jednorazowe
        przyfrunięcie Moja Drhoga...
        dziękuję pięknie za zdjątka nacie i melbie-są fantastyczne!!
        mi też chce się płakać jak czytam niektóre Wasze historie.. Monia Ty anwet o
        tym krwiaku nie myśl -limit nieszczęśliwych wydarzeń masz już za sobą-musisz w
        to wierzyć dziewczyno!!! kiedy usg kolejne?
        obiecałam sobie, że dzisiaj się tylko wpadnę przywitać i zmykam do pracy, bo
        coś sie ostatnio zaniedbuję.. więc do zobaczenia.
        • nata_home Re: Dzieńdoberek! 10.08.05, 08:30
          witam słonecznie w ten słoneczny poranek , od razu człowiekowi lepeiej na
          serduszku, jak słoneczko swieci zycze miłego dnia
        • zebra51 Re: Dzieńdoberek! 10.08.05, 08:31
          Witam w nowym watku smile
          Dziewczyny, tyle wspanialych historii tutaj piszecie. Niektore sa wzruszajace i
          smutne, tak jak Moniki i Megi, a niektore szalone (przoduje w nich Pszczoła).
          Pszczolko, widze, ze nie tylko mi przytrafil sie grom z jasnego nieba w
          sprawach sercowych.
          Cytrusiu, wzielysmy slub tego samego dnie 11.09.2004r. smile)
          Jutko-data slubu, to rowniez data moich urodzin, zdjecia zaraz wysle.
          Moniko, pieknie wygladasz! Dziekuje za zdjecia!
          Gwizdko, Hortiko, Stokrotko, Ergo i wszystkie nie wymienione dziewczyny sciskam
          i pozdrawiam!
          • nika112 Re: Dzieńdoberek! 10.08.05, 09:03
            Witam dziewczyny!
            wróciłam po kilkudniowej przerwie spowodowanej nadmiarem pracy. Mysle ze od
            dzis będzie juz spokojniej. Nawet udało mi się przeczytać wszytkie posty.
            Chociaz nie wiem czy wszystko dobrze spamietałam.

            Jeśli chodzi o moją historię to poznalismy się 14 lutego 2004 roku. Poznała nas
            ze sobą moja koleżanka ze studiów. Już z 8 m-cy wczesniej mówiła mi że ma
            fajnego kuzyna i spytała czy nie chciałabym go poznać. Odpowiedzialam czemu
            nie, ale jakoś nie udalo nam sie spotkac mimo ze bylo kilka okazji. Dopiero
            kiedy pojechalam do niej na weekend wlasnie 14 lutego przyszedl jej kuzyn. Na
            drugi dzien (w niedziele) mielismy sie wszyscy wybrac na spacer, ale on sie nie
            pojawil. Jak sie okazalo pozniej choroba go zmogła. Pojechalam do domu i nawet
            wiele o nim nie myslalam. Zaraz w poniedzialek przyslal mi sms-a ze przeprasza
            ze go nie bylo i takie tam, a w sobote przyjechal niespodziewanie z bukietem
            kwiatów. Od tego czasu widywalismy sie co weekend, poniewaz mieszkalismy w
            innych miejscowościach. W kwietniu zaplanowalismy wspolną wycieczkę do Egiptu i
            tam dostałam pierscionek zaręczynowy. W listopadzie przeprowadzialm się do
            niego. Ten najważniejszy dzien jeszcze przed nami, chociaz staramy sie juz o
            dzidziusia. Oboje bardzo chcemy mieć dziecko, a slub napewno bedzie jeszcze w
            tym roku. Tylko na ustalenie daty musimy poczekac az wroci jego mama z
            zagranicy. Ale to jeszcze tylko kilka dni.smile))

            Wiingo, moj nick tez od imienia psa, mojej bokserki. A Sage o Ludziach Lodu
            przeczytalam dwa razy. Strasznie mi sie podobala. Chyba zadnej innej ksiązki
            nie czytalam po nocach.

            Pozdrawiam was wszystkie.

          • melba7 melduję się na nowym watku 10.08.05, 09:04
            Megi, Moinko-wczoraj w nocy doczytałam poprzedni wątek, popłakałam się i nie
            mogłam nic napisać.Teraz napewno wszystko będzie dobrze- bo musi być i juz!
          • stokrotka76 Re: Dzieńdoberek! 10.08.05, 09:04
            Mam dziś znowu błogą cisze w pracy, aż nie wiem, co ze sobą zrobić....
            Nareszczcie będe mogła zaglądać sobie do Was smile)).
            Mam nieżły mętlik w głowie i zaczynam myśleć tylko, czy @ przyjdzie czy nie
            przyjdzie wink
    • pszczolaasia Re: SŁONECZNE STARANIA W SIERPNIU, CZ.II 10.08.05, 09:05
      witam dzissmile)))) i obiecuje, ze nie na chwilę i jednorazowo, tyle, ze
      wieczorkiem pogadamysmile)
      • stokrotka76 Re: SŁONECZNE STARANIA W SIERPNIU, CZ.II 10.08.05, 09:13
        No dobrze, trzymamy za słowo smile
      • nika112 Re: SŁONECZNE STARANIA W SIERPNIU, CZ.II 10.08.05, 09:14
        Natko, Lalisiu, Moniczko dziekuję Wam za zdjęcia.
        Slicznie wszystkie wyglądacie.
        • jutka7 Re: SŁONECZNE STARANIA W SIERPNIU, CZ.II 10.08.05, 09:23
          Moniczko, bardzo dziękuję za zdjęcia, pieknie razem wyglądacie smile I jak dumnie
          prezentujecie brzuszek! smile) Az się cieplej na duchu robi!

          Witajcie dziewczynki! Muszę dziś popracować, więc będe Was tylko podglądać.
          Miłego dnia!
          • ant25 Re: SŁONECZNE STARANIA W SIERPNIU, CZ.II 10.08.05, 09:34
            Ja równiez witam Pszczółko pewnie jeszcze nie doczytałaś ale czy będziecie na
            długi weekend w Debkach ja jestem od piatku przez cały następny tydzień , może
            jakies małe piwko....
            O czywiście jeżeli będziesz miała takową ochotkę .

            Pozdrowonka za cały dzionek
            • ant25 Re: SŁONECZNE STARANIA W SIERPNIU, CZ.II 10.08.05, 09:45
              Boże Monia ja normalnie rycze ze szczęścia jak patrzę na Wasze zdjęcie,
              cuuuuuuuuuudo brzusio, super rodzice, więcej nie jestwem w stanie napisac...
              Ściskam Cie bardzo mocno,
              Ania
              • pkaneta Re: SŁONECZNE STARANIA W SIERPNIU, CZ.II 10.08.05, 10:21
                Witam Was kochane!! Znalazłam Was - HHUURRRAAAA!!!
                I odrazu witam i ściskam Pszczołę - jak mogłaś nas na tak długo opuścić?? Ale
                to wspaniale że wróciłaś. U mnie pszczółko wszystko po staremu - Cykl bez
                stymulacji i owulacji nie ma - w przyszłym cyklu znowu stymuluję i badam
                drożność a mój J. żołnierzyki. To tak skrót smile))
                Kobitki strasznie mi się podobają Wasze opowieści o poznaniu z Waszymi
                połówkami. Niezwykłe - każda jedna.
                Megi i Moniu - spłakałam się jak nie wiem czytając Wasze historie - to straszne
                jak życie potrafi doświadczać - ale kochane - teraz wsystko będzie dobrze - i
                tak macie myśleć
                Wingo - Historia mojego niku - w zasadzie wpisałam coś zupełnie innego ale
                okazało się zajęte i ten mi się poprostu podpowiedział i tak zostało smile)
                A poza tym Wingo widzę że oprócz wielu innych rzeczy łączy nas także sympatia
                dla Sagi o Ludziach Lodu - oj, ta książka a w zasadzie książki wciągnęły mnie
                bez reszty. Często do nich wracam
                Atko- już wysyłam Ci fotke Karolci - a moje masz??
                Gorąco Was pozdrawiam
                Aneta
        • megi.1 dzien dobry 10.08.05, 09:34
          Natko bardzo dziekuje za zdjęcia.

          Ja dzis chyba tylko na chwilkę bo muszę odwiedzić urząd paszportowy, lekarza no
          i kiedyś muszę też popracowaćsmile.

          Opiszę Wam jeszcze moją romantyczną historięsmile.. Jak już cytrusowa wspomniała
          internet potężnym narzędziem jestsmile! No więc jako studentka politechniki wolny
          czas spędzałam przed komputerem no i tam na irc-u (dla niewtajemniczonych coś
          pomiędzy gg i chatem) poznałam Marcina z politechniki na drugim końcu Polski
          (ja gliwice, marcin gdańsk). Wzajemne rozmowy po pewnym czasie weszły nam w
          nawyk tak, że koleżanki z akademika musiały się troszczyć, żebym nie
          zapominała, że nie samym internetem żyje człowiek ale też od czasu do czasu
          musi coś zjeśćwink. Po tych setkach godzin rozmów doszliśmy do wniosku, że chcemy
          być razem no i warto by śię spotkać smile. Pierwsza randka w połowie drogi czyli w
          stolicysmile. Mój pociąg spóźnił się 2 godziny ale Marcin poczekał. No jak już
          wtedy na mnie poczekał to nie miał wyjścia bo już mu nie pozwoliłam uciecsmile.
          Później były wyjazdy weekendowe, ja do gdańska, pożniej Marcin do Gliwic i tak
          na przemiansmile. Po studiach przeprowadzka do Waszawy. Po roku zaręczyny no i 9
          lipca 2004 roku zostałam żoną mojego ukochanego męża. Jesteśmy już razem 3,5
          roku i znajomi uznają nas za lekko nienormalnych bo z każdym dniem zakochujemy
          się w sobie coraz bardziejsmile. Koniecsmile

          m.
          • stokrotka76 Re: dzien dobry 10.08.05, 09:48
            Megi, to nasz ślub był w waszą pierwszą rocznicę smile))
            • megi.1 Re: dzien dobry 10.08.05, 09:50
              Stokrotko mam wiec nadzieje ze Wasze małżeństwo będzie równie szcześliwe jak
              naszesmile czego Wam z całego serca życzęsmile
              • stokrotka76 Re: dzien dobry 10.08.05, 09:55
                Napewno będzie, jestem o tym przekonana smile. Po tylu latach już nic nie powinno
                mnie zaskoczyć. Myslałam, ż epo slubie nic się nie zmieni, że to tylko
                formalność, ale ku mojemu zaskoczeniu, jest o wiele lepiej, niesamowite!
          • melba7 nasza historia 10.08.05, 09:54
            Cytrusiu, Megi- potwierdzam,internet ma wielką siłę.Poznałam męża na zlocie
            chatowców, nie zaiskrzyło od razu-myslałam,że ot, zwykła znajomość.Dobry kumpel
            i tyle.Pewnego sierpniowego wieczora, na spotkaniu czatowników , otulił mnie
            marynarką, bo było zimno.I otulił skutecznie-zaręczyny i przeprowadzka do mnie w
            grudniu, a w czerwcu następnego roku ślub.Za tydzień będzie trzecia rocznica
            'otulenia'.A mój nick- to nick własnie z chata.
            • melba7 Re: nasza historia 10.08.05, 09:56
              Proszę o zdjęciasmilesmilesmile
    • jutka7 mam pytanie Kobietki 10.08.05, 09:58
      czy znacie takie przypadki, ze po odstawieniu tabletek anty, któraś z Waszych
      znajomych zaszła w ciążę zaraz w 1 cyklu i była to ciąża bliźniacza? Pytam, bo
      sporo słyszałam, ze tak się własnie dzieje, natomiast mój lekarz twierdzi, ze
      to mit.
      co o tym sadzicie?
      • zebra51 Re: mam pytanie Kobietki 10.08.05, 10:15
        No wlasnie....
        Nie znam ani jednego takiego przypadku, a wszystkie moje kumpele zabezpieczaly
        sie tabletkami. Łącznie ze mna...
        Szczerze mowiac to jest dla mnie taka typowa urban legend.
        • jutka7 Re: mam pytanie Kobietki 10.08.05, 10:22
          Zeberko, tez mi sie tak wydaje, choć lekarze często przypisują tabletki, zeby
          osiągnąć taki własnie efekt po ich odstawieniu. Tzn. efekt w postaci ciąży w
          ogóle, niekoniecznie bliźniaczej. A czy Ty lub Twoje koleżanki chciałyście
          zajść od razu po odstawieniu tabletek? Bo z kolei regułą jest odczekanie 3
          miesięcy po ich przyjmowaniu...
          • cytrusowa Megi ireszta 10.08.05, 10:36
            czesc dziewczynki, jestem. pozniej, bo nerwy jeszcze sa - Marcinek mial wypadek
            na rpwerze, na szczescie juz ok.

            Megi - a poiwedz mi, na jakim kierunku twoj marcin studiwal w Gdansku i jaki
            jest rocznik?
            Pytam z ciekawosci, bo ja gdańszczankawink, politechnika mi nie obca byla, wręcz
            dośc bliskasmile
        • balbinka74 Re: Babki 10.08.05, 12:47
          Megi, natko,erga, macie lub miałyscie aparaciki na ząbkach.Jak długo sie nosi
          te błyskotki? Mnie coś się zaczęły ząbki przestawiać, w sumie nie do końca
          dentystka wie dlaczego.Zawsze miałam wzorowy usmiech,a tu masz po 30 taki
          problem.Może orientujecie się, do kiedy w ogóle stosuje sie korekty, bo ja
          chyba trochę za stara jestem..buuu
          • megi.1 Re: Babki 10.08.05, 13:45
            Balbinko ja mam aparacik od roku.
            Nie ma ograniczeń wiekowych jeżeli chodzi o aparaty, chodzą w nich ludzie w
            każdym wieku, nawet po 60-tcesmile teraz jest to wrecz modnie pokazac sie w
            aparaciesmile

            Cutrusowo moj Marcin kończył marketing i zarządzanie, rocznik 78.
            • balbinka74 Re: Babki 10.08.05, 13:52
              Megi dzięki za info.Myślę, ze pewnie mnie ta "przyjemność" nie ominie.Muszę
              jeszcze udać się do kliniki szczękowej, bo mi moja szczena lata , jakaś
              zwichrowana jest( chyba od wyrywania zęba kilka lat temu) i przeskakuje jak
              szalona.Mąż się śmieje, że to kara boska za gadulstwo. Kochana, jeszcze jedno
              pytanko, a jakie ceny tych metalowych uśmiechów?
              • megi.1 Re: Babki 10.08.05, 14:37
                Balbinko ceny sa chyba okolo 1500 i wiecej ale to zalezy od rejonu kraju.
                Slyszalam ze ludzie jada do czech do ortodonty bo tam taniej.
      • eda1282 Re: mam pytanie Kobietki 10.08.05, 10:21
        Witam w środe (już niedługo weekend)
        mam znajomą która zaszła w trakcie brania
        bo jak twierdzi zapomniała wziąść tabletki
        i traf chciał że zafasolkowała
        dzidziuś urodził się zdrowy i ma już 14 m-cy
    • erga4 Re: SŁONECZNE STARANIA W SIERPNIU, CZ.II 10.08.05, 10:30
      I ja melduję się na drugiej części. Nie mogłam wczoraj nic napisać po południu
      bo mój domowy komp powoli umiera - najpierw jeden z dysków a teraz internet..

      Jutka-widzę że mamy podobne historie poznania naszych M. Też na pierwszym roku
      wydawał mi się być cwaniakiem i lovelasem. A jak się poźniej okazało byłam jego
      pierwszą dziewczyną ( i tą jedyną)

      Zeberko, natko - nie mam waszych zdjęć..
      Lalisiu czekam na twoje wakacyjne zdjęcia

      Megi, Natko apropos aparaciku to powinnyście wysłać nam twój żelazny uśmiech :-
      ) Ja też nosiłam aparacik, oj to było dawno - (11 lat temu) byłam pierwszą
      osobą w moim mieście z takim żelastwem smile ale szokowałam wtedy ludzi. Ludzie
      głupieli jak się uśmiechnęłam. Nie wiedzieli cóż to za cudo. Niektórzy złośliwi
      mówili na mnie "terminator". A teraz to już normalna rzecz.

      Monia - ślicznie wyglądasz z tym brzusiem - aż się wzruszyłam. Będzie dobrze!
      nie martw się! wszystkie przykre chwile są już za tobą!

      Cytrusowa a jak to było z twoją internetową znajomością? bo albno przeoczyłam
      albo nie opisałaś szczegółów poznania mężula.
      • zebra51 Re: Erga 10.08.05, 10:32
        juz wyslalam smile
        • keri5 Re: Erga 10.08.05, 10:48
          Ja też proszę Zeberko!!!!!
          • jutka7 Zeberko 10.08.05, 10:58
            dziękuje za zdjęcia. Raczej się nie znamy, ale super wyglądasz smile Tak ciepło i
            przyjemnie, ślicznie!
            Teraz będę się uważniej rozglądała w miejscach publicznych we Wrocku smile
            • zebra51 Re: Zeberko 10.08.05, 11:00
              Sie zarumienilam :smile
      • erga4 Re: SŁONECZNE STARANIA W SIERPNIU, CZ.II 10.08.05, 11:00
        Zeberko, dziękuję za zdjęcia! Same laseczki na tym forum!

        Pszczółko - cieszę sie że znowu jesteś z nami. Brakowało twoich optymistycznych
        pościków! Nie uciekaj tak od nas!

        A co do naszych historyjek to większość widzę antypatii przerodziło się w
        sympatię no i miłość...
        Czyli potwierdza się KTO SIĘ CZUBI TEN SIĘ LUBI.
        • stokrotka76 Re: SŁONECZNE STARANIA W SIERPNIU, CZ.II 10.08.05, 11:09
          No, naprawdę tak jest. Gdyby mi ktoś 7 lat temu powiedział, że będę z moim M
          tyle lat i jeszcze do tego zostanie moim mężem, uznałabym to za niezły dowcip -
          i on pewnie też! A teraz to najukochańsza osoba na świecie smile
          • erga4 Re: SŁONECZNE STARANIA W SIERPNIU, CZ.II 10.08.05, 11:39
            Mi gdyby ktoś to powiedział 7 lat temu to zabiłabym go śmiechem. Zwłaszcza że
            miałam chłopaka- też z naszego roku. Ale po pół roku wszystko się rozpadło.. A
            żeby było weselej to ten mój EX z moim M razem zakwaterowali się w jednym
            pokoju w akademiku!! Wtedy jeszcze nikt nic nie wiedział co się święci.. No
            więc same się domyślacie jaka była śmieszna sytuacja - zwłaszcza jak miałam
            zostać na noc w akedemiku. Łóżko piętrowe.. mój ex na dole a ja z moim M na
            górze. KOMEDIA !!
        • balbinka74 Re: SŁONECZNE STARANIA W SIERPNIU, CZ.II 10.08.05, 12:14
          Witaj pszczoło, ty niedobre stworzenie, jak mogłaś nas na tak długo porzucić!!!!
          Będę bić, bach, bach, bach, po odwłoku!!!!!

          Chciałam się wieczorkiem do was odezwać, ale po przeczytaniu historii megi i
          monisi rozkleiłam się na nowo.
          Małpy jeszcze niet,tempka 37,5 ale brzucho szaleje, zatem pewnie jutro ruszy do
          dzieła .

          Fejne te wasze miłosne historie...a monisku, ani widu, ani słychu....o fince
          już nawet nie wspomnę...

          Keri, megi, cytrusiku,przykro, ze testy pokazały tylko I kreseczkę.

          Jutko, masz rację, że nie ja jedna mam jedną kreseczkę na teście, ale pisząc
          mój post, nie miałam o tym pojęcia, bo zwyczajnie nie przeczytałam wcześniej,
          co wy tam nastukałyście...Może faktycznie przesadzam,ale naprawdę brakuje mi
          już cierpliwości, czasami i nadziei, bo czekam już na maleństwo bardzo długo.
          Gdybym nie poroniła, moje dziecko miałoby już ponad cztery lata.
          Staram się, staram ile tylko sił starczy, by się nie załamywać, ale latka
          lecą.Mam nadzieję, ze żadna z was nie będzie musiala doswiadczać, takiego
          długiego oczekiwania.Właściwie to mój nick powinien brzmiec babciabalbinka.

          A skąd się wzięła balbinka? Mój m. czasami tak do mnie w żartach
          mówi.Wiinga,Pkanetko saga też pochłonęła mnie bez reszty.A "Córy życia"
          czytałyście?

          Wiinguniu, jak synek? mam nadzieję, że śliwka już zmalała?

          Cytrusiku, ale mąż cały?Jak to się stało?



          • cytrusowa Re: SŁONECZNE STARANIA W SIERPNIU, CZ.II 10.08.05, 12:18
            eee, bo tu w nieczech duzo ludzi na rowerach jezdzi, moj M korzysta z pogody
            bezdeszczowej i tez jezdzi. no są wąskie sciezki,a tu sie strasnzie ciagną i
            chcial jedego wyprzedzic - i tamten mu nagle zachamowal czy cos, no i M tez
            musial. i zachamowal na slupku i przelezcial biedak przez rower na glebe
            • balbinka74 Re: SŁONECZNE STARANIA W SIERPNIU, CZ.II 10.08.05, 12:39
              Oj, cytrusiku, nieciekawie to musiało wyglądać....brrrr.

              Pkanetko, nie wiem, czy męzusiowi, wtedy nie wypadną jakieś zawody.Ale jeśli
              góry nie wypalą to może chociaz we wrocku sie spotkamy, mogę dojechać
              autobusikiem. 2- 3 może być.

              Zebra, a ty co o tym myślisz?
          • jutka7 Balbinko 10.08.05, 12:21
            pisząc, ze nie Ty jedna masz 1 kreskę na teście miałam na myśli, ze więcej
            takich smutnych wiadomości nam sie posypało sad i bardzo mi przykro, nie wiem
            dlaczego tak sie dzieje, ale wierze, ze to sie wkrótce zmieni
            a może u Ciebie jeszcze nie wszytsko przesądzone Balbinko?
          • balbinka74 Re: SŁONECZNE STARANIA W SIERPNIU, CZ.II 13.08.05, 15:48
            Megi, nie myśl tak , bo po pupce dostaniesz za te smęcenie!Śierpień będzie i
            twój.A jeśli nam się znowu nie uda, będziemy tworzyły grupke wzajemnej
            adoracji hihihi, no i pszczoła, i natka , i ant, tu będą jeszcze przez
            chwilę! A męża kuruj, kuruj starannie, bo biedaczek musi pomału się regenerować
            na staranka....zatem witaminki i okłady.....no wiesz z czego...hihihi.I ja bedę
            tu co jakis czas zaglądać!

    • kateb007 Witam serdecznie :) 10.08.05, 11:07
      Cześc dziewczynki!

      Ja właściwie zaglądam codziennie do Was i nawet nie jestem w stanie wszystkich
      postów przeczytać. Co za tempo. Teraz jestem na bieżąco z nowym wątkiem, ale na
      jak długo... Trochę pracy, ze 2 godz nieobecności a tu już ze 100 postów do
      nadrobienia smile)

      Jeśli chodzi o moją historię miłosną....
      Mojego męża poznałam na imprezie u niego w domu, chociaż w ogóle go nie znałam.
      Koleżanka zabrała mnie ze sobą chociaż wcale nie chciałam iść. Mówiłam coś Ty
      nikogo nie znam, po co mam tam iść. Ale jakoś mnie przekonała i poszłam.
      Impreza okazała się bardzo fajna a gospodarz bardzo symaptyczny smile)) Potem to
      już jak się domyślacie.. On zadzwonił na drugi dzień, umówiliśmy się do kina,
      kwiaty, spotkania dość częste. Po 4 latach oświadczył mi się podczas wspólnego
      pobytu w Turcji. Zabrał mnie do knajpki w porcie, uklęknął a inni goście w tej
      knajpce zaczęli bić brawo jak to zobaczyli. Był to bardzo romantyczny wieczór
      dla nas. Ślub wzięliśmy rok później - 04.09.2004 a niedługo pierwsza rocznica.
      I też do tego obrazka brakuje tylko jednego małego szczególiku - fasolki!

      A jeśli chodzi o nick to też niezbyt wyszukany - kate (kasia) b - pierwsza
      litera nazwiska 007 - chyba każdy wie smile

      Pozdrawiam i ściskam dziewczyny, postaram się udzielać troszke więcej!

      Ach zapomniałabym, też skromnie proszę o zdjęcia - odwdzięcze się!
      • stokrotka76 Re: Witam serdecznie :) 10.08.05, 11:13
        Mi mój M oświadczył się w dzień Wigilii, przyjechał akurat jak sprzątałam
        chałupę i zastał mnie ze ścierka w ręku. Chciał to zrobić w Wigilię, a że nie
        spędzalismy razem wieczoru, nie wytrzymał i mnie kompletnie zaskoczył. Tylko
        jak mu otwierałam drzwi zastanawiałam się, co on taki wystrojony i
        zdenerwowany. Także zaręczyny były bardzo romantyczne, hihi smile
        • kateb007 Re: Witam serdecznie :) 10.08.05, 11:28
          Super! I o to chodzi żeby był element zaskoczenia. W tym wypadku był smile
          A propos ścierek mopów itp to baaardzo dobrze mi się one kojarzą smile Ostatnio
          się wzięłam za sprzątanie w domu i zrobiło mi się gorąco od machania rękami
          ścierą, więc się rozebrałam. I jak mój mąż wrócił do domu to nie mógł mi się
          oprzeć i przyatakował mnie jak myłam podłogę mopem smile)) Było bardzo przyjemnie
          a z dalszego mycia podłogi zrezygnowałam smile
        • erga4 Re: Witam serdecznie :) 10.08.05, 11:33
          U mnie zaręczyny były dość zwyczajne - sami we dwoje w mieszkaniu studenckim..
          No i ten pierścionek.. sami przygotowaliśmy sobie kolację (obiadokolację) i
          miło spędziliśmy wieczór. Rok później 5.06.2004 byliśmy małżeństwem. I od tego
          czasu staramy sie o powiększenie rodzinki.
        • nata_home Re: Witam serdecznie :) 10.08.05, 11:51
          erga ok zrobię sobie w najbliższym czasie zdjęcie moich ząbków smile) , w pon
          kupiłam nareszcie cyfrówkę więc bedę czasami przesyłać jakies aktualne zdjęcia

          stokrotko mój mąz też mi się oświadczył w Wigilię 2003 , ale to chyba było
          trochę wymuszone przezemnie , bo 30.12 szłam do szpitala na operację
          serduszka do szpitala i głupia wymysliłam sobie że go do mnie nie wpuszczą
          jako kolegę albo chłopaka , więc chciałam miec narzeczonego smile) , ale sie
          teraz z tego śmieję , a i może tak od końca ale powiem wam że poznałam go na
          imprezie na która poszłam z moim chłopakiem Mariuszem , ale wyszłam z niej
          już ; z moim obecnym mężem Łukaszem ,smile), trochę głupio,wyszło ale co ja
          mogę że tak mi się spodobał , a pozatym podobał sie też mojej koleżance więc
          bałam sie że mnie ubiegnie , to wszystko sie wydarzyło 9 latek temu

          wracam do pracy , pozdrawiam NATKA
          • stokrotka76 Re: Witam serdecznie :) 10.08.05, 13:04
            Nata, nasi mężowie oświadczyli się w tym samym dniu, u nas też wszystko się
            odbyło w Wigilię 2003 wink))
            • balbinka74 Re: Witam serdecznie :) 10.08.05, 13:22
              Jutko, kochana,jeżeli spotkanko byłoby we wrocku, to mogłabym bez mezusia, ale
              on samej mnie tak daleko z różnymi przesiadkami nie puści...no i trochę napalił
              się na te górki.

              Pkanetko, jesli w końcu wypalę nam plany, to chętnie skorzystamy z twojego
              zaproszenia.Cmok, cmok cmok dziękuję!!!!!!!!!!!!!!!!!
              • pkaneta Balbinko 10.08.05, 14:28
                Nawet nie wiesz jak się cieszę!!!! A z Jackiem rozmawiałam - czekamy na Was.
                HHUUURRAAAA!!! Już nie mogę się doczekać smile))
    • pkaneta Spotkanie 10.08.05, 11:29
      Jutko, Niko i Balbinko i oczywiście inne chętne kobitki a na jakim etapie są
      plany naszego spotkanka?
      Bo ja się napaliłam smile))
      Czekam na info
      • jutka7 Re: Spotkanie 10.08.05, 11:31
        no ja czekam na Wasze decyzje odnośnie terminu...
        • kateb007 Re: Spotkanie 10.08.05, 11:33
          A gdzie jest propozycja spotkania?
          • pkaneta Re: Spotkanie 10.08.05, 11:36
            W części pierwszej sierpniowych staranek smile))
            Zapraszamy do naszej grupki - mamy ochotkę wybrać się w górki. Kto do nas
            dołączy??
            Czekamy na chętne kobitki i info jaki termin Wam najbardziej odpowiada. Może
            długi wekend??
            • jutka7 Re: Spotkanie 10.08.05, 11:40
              Anetko, ja jeszcze raz podam terminy, w których mogłabym sie spotkać-
              najwczesniejszy to 2-3 wrzesnia, a kolejny dopiero 17-18 wrzesnia. W pozostałe
              weekendy mam zajete bez możliwości odwołania planów. Tak wiec zróbcie jak
              wiekszości będzie pasować bardziej!
              • pkaneta Re: Spotkanie 10.08.05, 11:51
                Jutko w zasadzie 2-3.09 bardzo mi pasuje bo mam cały wekend wolny. Także może
                być ta data - komu jeszcze pasuje??
                • nika112 Re: Spotkanie 10.08.05, 12:16
                  Dziewczyny, mi pasuje 2-3 wrzesnia, tez mam wolne.
                  Mam juz rezerwowac weekend?
                • balbinka74 Re: Spotkanie 10.08.05, 12:28
                  Pkanetko, długi weekendzik odpada, w niedzielę ma do nas przyjechać fachowiec ,
                  by omówić kwestię i finanse tynkowania domku...Poza tym wtedy bedzie straszny
                  nawał turystów w górach...no i szalonych kierowców na drogach, a my musimy
                  sobie z mezulem jeszcze jakiś nocleg wykombinować...no , bo jak zaczniemy
                  gadać, to nie ma szns, byśmy się w dobie zmieściły...hihihi.Ale jeszcze pomyślę.
                  • pkaneta Balbinko 10.08.05, 12:32

                    • pkaneta Re: Balbinko 10.08.05, 12:34
                      Za wcześnie mi się wzięło i wcisnęło smile))
                      Kochana balbinko - niniejszym mam zaszczyt zaprosić Cię na nocleg do mnie. Jak
                      nie pogardzisz lokum nadającym się do generalnego remontu wink)) Mam małe bo małe
                      ale cztery pokoje - pomieścimy się bez problemu. No i wygadamy za wszystkie
                      czasy
                      Pomyśl i wyraź zgodę - proszę, proszę
                      • balbinka74 Re: Pkanetko 10.08.05, 12:58
                        O kurde mol. Pkanetko, bardzo chętnie, ale uzgodnij to najpierw ze swoim
                        Jecentym, bo to zawsze dwie obce osoby w chatce(mój mezulo mało gadatliwy, ale
                        ja nadrabiam za dwoje).
                        • pkaneta Re: Pkanetko 10.08.05, 13:03
                          Balbinko
                          W zasadzie wydaje mi się że mamy podobnych charakterkiem mężów - dadzą sobie
                          radę razem. Mój Jacek napewno się dogada z Twoim mężulem. A prowadzimy w
                          zasadzie dom otwarty - i każdego gościa witamy z otwartymi ramionami smile))
                          To nasze spotkanie nabiera kolorków smile)) Bardzo się cieszę
                          • jutka7 Re: Pkanetko 10.08.05, 13:04
                            A to chcecie się w towarzystwie mężów spotkać? Myślałam, ze same kobietki smile
                            • nika112 Re: Pkanetko 10.08.05, 13:07
                              No właśnie to jak się spotykamy, same czy z drugą połową też?
                              • pkaneta Re: Pkanetko 10.08.05, 14:25
                                A jak Wy uważacie??
                                Jak wspomniałam mojemu Jackowi o możliwości takiego spotkania to bardzo się
                                ucieszył - i chyba nie bardzo wyobraża sobie takiego spotkania bez niego smile))
                                Dajcie znać jak Wy wolicie
                                • nika112 Re: Pkanetko 10.08.05, 14:43
                                  Mi to w zasadzie nie robi różnicy. Chociaż Maciek napewno krzywo by na mnie
                                  patrzył, ze chce gdzies jechac bez niego. A pewnie znalazł by wspólny język z
                                  Waszymi mężami i też dobrze się bawił.
                                  • jutka7 Re: Pkanetko 10.08.05, 14:48
                                    mi też to nie robi róznicy, myślę, ze mój slubny z chęcią na to przystanie
                                    tylko nie wiem czy w ten weekend będzie mógł, może miec jakies spotkanie
                                    pracowe, najwyżej przyjade sama, no problem
                                  • pkaneta Niko 10.08.05, 15:08
                                    Jestem tego pewna- nasi mężowie też się będą fajnie bawić. A może zdradzą sobie
                                    na wzajem sekrety udanego tworzenia fasolinek ?? hihihiwink))
                                    • nika112 Re: Niko 10.08.05, 15:58
                                      Tez mi sie tak wydaje,
                                      no no zapowiada się ciekawe i miłe spotkanie
                                      A kto wie moze wymiana pogladow jakos zawocuje smile)
                                      nie moge sie doczekac!

                          • balbinka74 Re:Spotkanie w górach 10.08.05, 18:38
                            Myślę, ze nasi męzowie na pewno dadzą sobie radę.Mój już jak głupi się cieszy z
                            wyjazdu, no i z męskiego spotkania przede wszystkim...a my kobitki będziemy
                            mogły sobie pogawędzic do woli.....!
      • jutka7 Co Wy na to? 10.08.05, 12:27
        macie ochote sie spotkać np. w górkach pobliskich 2-3 września? Zeberko, tyś z
        moich okolic, chętna jest Anetka i Nika.
        Co z pozostałymi Kobietkami?
        • zebra51 Re: Co Wy na to? 10.08.05, 13:20
          W tych dniach bede sie szkolic, ale kto wie moze sie wyrwe.
      • lalisia78 Re: Spotkanie 10.08.05, 14:04
        nie moge nadarzyc za wami dziewczynysmile jesli jakas jeszcze chce zdjecie niech
        da znac teraz malo was czytam bo jest u nas siostra meza a potem wyjezdzam.
        Jeszcze na dodatek alicja jakas nie wyraznasad
        • eda1282 Re: Spotkanie 10.08.05, 14:15
          głośno krzycze ze ja chce zdjęcie lalisio78
          • jutka7 Re: Spotkanie 10.08.05, 14:17
            ja też chcę, a Twojego Eda też nie mam i Naty nie mam
            poproszę!
      • jutka7 Dziewczynki z Dolnego... 10.08.05, 15:01
        ja oczywiście miałam na myśli weekend 3-4 wrzesnia, nie 2-3, bo w piątek
        oczywiście nie mogę, źle spojrzałam na kalendarz
        mam nadzieję, ze Wy tez myślałyście o sobocie i niedzieli...
        • pkaneta Re: Dziewczynki z Dolnego... 10.08.05, 15:12
          Oczywiści że tak Jutko.
    • kateb007 Niniejszym... 10.08.05, 12:06
      upominam się o zdjęcia od: cytrusowej, finki11, pkanety, naty_home, monisku i
      stokrotki76 o zdjęcia. Wysłałam Wam swoje zdjęcia jakiś czas temu ale nie
      uzyskałam w zamian od Was. Pilss, w wolnej chwili wyślijcie mi bom ciekawa Was!
      Inne piękne panie też prosze o wysłanie zdjęć, odeślę swoje natychmiast!
      Dzięki smile
      • pkaneta Re: Niniejszym... 10.08.05, 12:20
        Kasiu już wysłałam- sprawdź pocztę
        • kateb007 Re: Niniejszym... 10.08.05, 12:27
          Dzięki Anetko za zdjęcia, dostałam. No śliczna ta Twoja córcia! Ja też marzę o
          dziewczynce. Ale synuś też byłby fajny smile
          • pkaneta Re: Niniejszym... 10.08.05, 12:29
            Dzięki smile))))
      • kateb007 Lista c.d. 10.08.05, 12:21
        1. jutka7 - testuje ok. 20 sierpnia (dopiero sad)
        2. eda1282- testuje ok 13 sierpnia ( o ile wytrzymam ale będę się starała)
        3. erga4 - nie testuje - 40 dc owu nie było do tej pory (małpy też nie) 24
        sierpnia-wizyta u gina - szczęściary które wogóle mogą testować sad(((
        4. gviazdka3 - testuję 19.08., no chyba, że nie wytrzymam to wcześniej! wink
        5. balbinka74 - A ja testuję 11( jeśli dotrwam)
        6. keri5 - chyba jutro tzn. 9.08
        7. stokrotka76 - dziś 35 dc, testowanko 18 lub 19.08 - też nie wiem jak u
        mnie z owu...
        8. wiinga - testuje 20.08. - mniej więcej jak Jutka i Gviazdka
        9. gosiashek - test ok 14.08!!!dotrwam!!!
        10. kateb007 - nie testuje, czekam na @ ok. 25.08, chyba że nie przyjdzie smile
        wtedy test...
        • zebra51 Re: Lista c.d. 10.08.05, 12:28
          1. jutka7 - testuje ok. 20 sierpnia (dopiero sad)
          > 2. eda1282- testuje ok 13 sierpnia ( o ile wytrzymam ale będę się starała)
          > 3. erga4 - nie testuje - 40 dc owu nie było do tej pory (małpy też nie) 24
          > sierpnia-wizyta u gina - szczęściary które wogóle mogą testować sad(((
          > 4. gviazdka3 - testuję 19.08., no chyba, że nie wytrzymam to wcześniej! wink
          > 5. balbinka74 - A ja testuję 11( jeśli dotrwam)
          > 6. keri5 - chyba jutro tzn. 9.08
          > 7. stokrotka76 - dziś 35 dc, testowanko 18 lub 19.08 - też nie wiem jak u
          > mnie z owu...
          > 8. wiinga - testuje 20.08. - mniej więcej jak Jutka i Gviazdka
          > 9. gosiashek - test ok 14.08!!!dotrwam!!!
          > 10. kateb007 - nie testuje, czekam na @ ok. 25.08, chyba że nie przyjdzie smile
          > wtedy test...
          > 11. zebra51- zatestuje jesli @ bedzie sie spozniac. Oszczedzam kase i
          psychike wink
          • pkaneta Re: Lista c.d. 10.08.05, 12:31
            Wepchałam się bezczelnie na Twoje miejsce Zeberko - już poprawiam

            > 1. jutka7 - testuje ok. 20 sierpnia (dopiero sad)
            > > 2. eda1282- testuje ok 13 sierpnia ( o ile wytrzymam ale będę się starała
            > )
            > > 3. erga4 - nie testuje - 40 dc owu nie było do tej pory (małpy też nie) 2
            > 4
            > > sierpnia-wizyta u gina - szczęściary które wogóle mogą testować sad(((
            > > 4. gviazdka3 - testuję 19.08., no chyba, że nie wytrzymam to wcześniej! ;
            > )
            > > 5. balbinka74 - A ja testuję 11( jeśli dotrwam)
            > > 6. keri5 - chyba jutro tzn. 9.08
            > > 7. stokrotka76 - dziś 35 dc, testowanko 18 lub 19.08 - też nie wiem jak u
            >
            > > mnie z owu...
            > > 8. wiinga - testuje 20.08. - mniej więcej jak Jutka i Gviazdka
            > > 9. gosiashek - test ok 14.08!!!dotrwam!!!
            > > 10. kateb007 - nie testuje, czekam na @ ok. 25.08, chyba że nie przyjdzie
            > smile
            > > wtedy test...
            > > 11. zebra51- zatestuje jesli @ bedzie sie spozniac. Oszczedzam kase i
            > psychike wink
            > pkaneta- w zasadzie nie mam złudzeń - ale w razie W to testuję 20.08-
            obaczym
            • nika112 Re: Lista c.d. 10.08.05, 13:11
              Odpowiadasz na :
              pkaneta napisała:

              > Wepchałam się bezczelnie na Twoje miejsce Zeberko - już poprawiam
              >
              > > 1. jutka7 - testuje ok. 20 sierpnia (dopiero sad)
              > > > 2. eda1282- testuje ok 13 sierpnia ( o ile wytrzymam ale będę się s
              > tarała
              > > )
              > > > 3. erga4 - nie testuje - 40 dc owu nie było do tej pory (małpy też
              > nie) 2
              > > 4
              > > > sierpnia-wizyta u gina - szczęściary które wogóle mogą testować sad
              > (((
              > > > 4. gviazdka3 - testuję 19.08., no chyba, że nie wytrzymam to wcześn
              > iej! ;
              > > )
              > > > 5. balbinka74 - A ja testuję 11( jeśli dotrwam)
              > > > 6. keri5 - chyba jutro tzn. 9.08
              > > > 7. stokrotka76 - dziś 35 dc, testowanko 18 lub 19.08 - też nie wiem
              > jak u
              > >
              > > > mnie z owu...
              > > > 8. wiinga - testuje 20.08. - mniej więcej jak Jutka i Gviazdka
              > > > 9. gosiashek - test ok 14.08!!!dotrwam!!!
              > > > 10. kateb007 - nie testuje, czekam na @ ok. 25.08, chyba że nie prz
              > yjdzie
              > > smile
              > > > wtedy test...
              > > > 11. zebra51- zatestuje jesli @ bedzie sie spozniac. Oszczedzam kase
              > i
              > > psychike wink
              > > pkaneta- w zasadzie nie mam złudzeń - ale w razie W to testuję 20.08-
              > obaczym
              > 12. Nika112 - właściwie to powinnam 22.08, ale bede testowac jesli @ bedzie
              sie spozniac kilka dni, z powodów jak Zebra
              >

        • pkaneta Re: Lista c.d. 10.08.05, 12:28
          kateb007 napisała:

          > 1. jutka7 - testuje ok. 20 sierpnia (dopiero sad)
          > 2. eda1282- testuje ok 13 sierpnia ( o ile wytrzymam ale będę się starała)
          > 3. erga4 - nie testuje - 40 dc owu nie było do tej pory (małpy też nie) 24
          > sierpnia-wizyta u gina - szczęściary które wogóle mogą testować sad(((
          > 4. gviazdka3 - testuję 19.08., no chyba, że nie wytrzymam to wcześniej! wink
          > 5. balbinka74 - A ja testuję 11( jeśli dotrwam)
          > 6. keri5 - chyba jutro tzn. 9.08
          > 7. stokrotka76 - dziś 35 dc, testowanko 18 lub 19.08 - też nie wiem jak u
          > mnie z owu...
          > 8. wiinga - testuje 20.08. - mniej więcej jak Jutka i Gviazdka
          > 9. gosiashek - test ok 14.08!!!dotrwam!!!
          > 10. kateb007 - nie testuje, czekam na @ ok. 25.08, chyba że nie przyjdzie smile
          > wtedy test...
          > 11. pkaneta- w zasadzie nie mam złudzeń - ale w razie W to testuję 20.08-
          obaczym
          • stokrotka76 Re: Lista c.d. 10.08.05, 13:55
            No to drobna poprawka

            1. jutka7 - testuje ok. 20 sierpnia (dopiero sad)
            2. eda1282- testuje ok 13 sierpnia ( o ile wytrzymam ale będę się starała)
            3. erga4 - nie testuje - 40 dc owu nie było do tej pory (małpy też nie) 24
            sierpnia-wizyta u gina - szczęściary które wogóle mogą testować sad(((
            4. gviazdka3 - testuję 19.08., no chyba, że nie wytrzymam to wcześniej! wink
            5. balbinka74 - A ja testuję 11( jeśli dotrwam)
            6. keri5 - chyba jutro tzn. 9.08
            7. stokrotka76 - dziś 37 dc, testowanko 18 lub 19.08 jak wytrzymam, jak nie to
            15.08 - wygląda na to, że owu była 4 sierpnia smile
            8. wiinga - testuje 20.08. - mniej więcej jak Jutka i Gviazdka
            9. gosiashek - test ok 14.08!!!dotrwam!!!
            10. kateb007 - nie testuje, czekam na @ ok. 25.08, chyba że nie przyjdzie smile
            wtedy test...
            11. pkaneta- w zasadzie nie mam złudzeń - ale w razie W to testuję 20.08-
            obaczym

        • erga4 Do kateb 10.08.05, 13:09
          Ja jeszcze nie mam twoich zdjęć. Czy ja już wysyłałam ci moje?
          • kateb007 Re: Do kateb 10.08.05, 13:17
            Nie, nie mam Twoich zdjęć erga4. To ja też Ci zaraz wyślę.
        • erga4 Jeżeli chodzi o nick balbinko 10.08.05, 13:13
          Wiesz mój mąż nieraz zagląda mi przez ramię o czym piszę i co wy piszecie. Nie
          wiedział jakim nickiem się posługuję. I zaczął zgadywać - był pewien że
          Balbinka to ja - on też tak do mnie mówi smile
          A erga wzięła zię z dawnych lat czatowania w akademiku. (miałam laborki z
          ergonomii i tak jakoś wyszło )
          • eda1282 Re: Jeżeli chodzi o nick balbinko 10.08.05, 13:15
            mój nick wziął się od mojego imienia Edyta a 1282 to data urodzenia tzn. 12-
            1982r
            a Wy kiedy obchodzicie urodziny?
            • keri5 Re: Jeżeli chodzi o nick balbinko 10.08.05, 13:23
              A mój nick - kiedyś bardzo lubiałam serial "Felicity" i spodobało mi się
              imię aktorki która grała główną rolę - Keri Russel a 5 była wolna.

              Ja wrzesień mam zapchany różnymi imprezami - 2.09 - imieniny babci, potem
              urodziny siostrzeńca maćka, potem urodziny chrześnicy męża a potem nasza
              impreza z okazji zakończenia remontu i tak każdy weekend mam zajęty
              a gdzie dokładnie chcecie zrobić to spotkanie?
              • nata_home Re: trzymam kciuki 10.08.05, 13:45
                wszystkie testujące trzymam za was wszystki kciuki , mam nadzieję że będzie was
                dużo!!! , ja moge nawet tu sama zostać jako starająca się
                good luck
                pochwalę wam się że zapisałam się od października na niemiecki , więc zaczynam
                naukę , jestem troszke do tego zmuszona , moja mam po smierci taty wyjechała do
                pracy do Niemiec i tam spotkała swoją nową druga połówkę , jej pracodawca ,żeby
                było smieszniej , no więc kontakt z Niemcami mam dosc częsty i bardzo żle sie
                czuje jak nic nie umiem powiedzieć , ale wiadomo że język i tak mi sie przyda

                kate zaraz wysyłam zdjęcia

                no własnie a gdzie wy planujecie jakies spotkanie ?

                • ant25 Re: trzymam kciuki 10.08.05, 14:18
                  Ale wam dobrze pójdziecie sobie połazić po górach ja też chcę, ale nie dam rady
                  i tak naprawdę była bym z mała mam profesjonalne nosidło ( wtym roku nawet w
                  tym nosidle moja mała zjedzzała ze mna na nartach z Gubałówki było super) ale
                  szybko i długo to się tym chodzić nie da trochę waży 5 godz to max i tak sie
                  pleców nie czuje.
                  A co do mojego nicka kiedyś opisywałam jak to jest bo dziewczyny w końcu
                  myślały że mam na imię Aneta ale napiszę jeszcze raz otóz Ant jest od
                  pierwszych liter od imienia Antoś wybrane imię dla druiego maluszka ( i to
                  wybrane wspólnie - mimo że mój M na razie nie chce się zgodzić) a 25 to moje
                  latka. A mam na imię Ania

                  • ant25 Re: trzymam kciuki 10.08.05, 14:21
                    Dla wyjaśnienia nie to żebym preferowała jakąś płeć dziecka tylko kiedyś
                    przyśnił mi się taki mały blondasek i mówił do mnie czekam na Ciebie mamusiu i
                    dla tego utkwiło mi w głowie że to chłopiec ale jak by miała być druga
                    dziewuszka to też by było super wtedy mój M w babskim gronie nie miałby nic do
                    powiedzenia nawet kot jest dziewczynką
                    • hortika Re: trzymam kciuki 10.08.05, 14:29
                      ale Wam fajnie, że sie spotkacie!! i to jeszcze w górkach... szkoda, że ja za
                      nic nie mogę we wrześniu planować wyjazdów buuuuuu
                      • stokrotka76 Re: trzymam kciuki 10.08.05, 14:30
                        Ja na wyjazd teraz też się nie piszę, górki daleko, ale spotkanie w Warszawce,
                        czemu nie...
                        • megi.1 Re: trzymam kciuki 10.08.05, 14:38
                          Stokrotko moze rzeczywiscie warszawianki umowilyby sie gdzies na kawe i na
                          ploty?smile Ja jestem zasmile
                          • ant25 Re: trzymam kciuki 10.08.05, 14:40
                            No jak w Warszawie to ja tez zgłaszam swoją chęć.
                            • stokrotka76 Re: trzymam kciuki 10.08.05, 14:42
                              I bardzo fajnie, pewnie, że tak!
                              • stokrotka76 Re: trzymam kciuki 10.08.05, 14:46
                                Ostatnio się ze mnie straszny odludek zrobił i domator, a to niezbyt zdrowe smile
                              • megi.1 Re: trzymam kciuki 10.08.05, 14:52
                                No to kujmy żelazo póki gorące: gdzie i kiedy nam pasuje?smile
                                • stokrotka76 Re: trzymam kciuki 10.08.05, 14:57
                                  Najlepiej w weekendzik, tylko ja będę mogła chyba dopiero 3 września... Miejsce
                                  dowolne, gdzieś gdzie można spokojnie posiedzieć, nie ma za dużo dymu i zbyt
                                  głosniej muzy, żeby można było pogadać smile
              • pkaneta Keri 10.08.05, 14:30
                Myślałyśmy o wypadzie w góry Karkonosze - jesienią będą miały dużo uroku. Ale
                myślę że na tym jednym spotkaniu się nie skończy - jak już zaczniemy to ciężko
                nam sie będzie nie spotykać smile))
                • jutka7 Re: Keri 10.08.05, 14:51
                  ale jazda, hi hi smile
                  wygląda na to, ze naprawdę się spotkamy smile
                  no no...
                  • kateb007 Re: Keri 10.08.05, 14:52
                    To i ja wyrażam swą chęć, tylko musze wiedzieć trochę wcześniej bo do Wa-wy mam
                    120 km. Wsiadam w helikopter na kółkach i jestem smile
                  • ant25 spotkanie 10.08.05, 14:55
                    Ok no to teraz pozostaje kiedy i dokładnie gdzie ja mogę po 22.08 miejsce
                    dowolne
                    • eda1282 Re: spotkanie 10.08.05, 14:57
                      spotkanie w wawie
                      gdzie i kiedy?????????

                      • stokrotka76 Re: spotkanie 10.08.05, 14:58
                        Proponuje weekend 3-4 wrzesnia wink
                        • ant25 Re: spotkanie 10.08.05, 15:19
                          dla mnie wrzesień OK, ale gdzie ? Czy standardowo najczęstsze miejsce spotkan
                          czyli Starówka, przynajmniej każdy wie gdzie jest no i w centrum.
                        • bombamonika Re: spotkanie Warszawie 10.08.05, 15:22
                          No to i ja się piszę na to spotkanie.
                          Monika
                          • bombamonika Re: spotkanie Warszawie 10.08.05, 15:24
                            Starówka może być.
                            Jest tam dużo fajnych knajpek.
                            Monika
                          • bombamonika Dziękuję za zdjęcia 10.08.05, 15:34
                            Natko, megi, stokrotko dziekuję Wam za zdjęcia.
                            Monika
                      • kateb007 Re: spotkanie 10.08.05, 14:59
                        Słuchajcie, jeśli moge wtrącić to pasowałby mi sobota, nie za późno i nie za
                        wcześnie. A miejsce to nasze Warszawianki niech proponują, bo ja w Wawie wiem
                        tylko gdzie Latina jest i nic więcej smile (poza Pałacem kultury, Okęciem, i
                        dworcem Głównym...)
                        • agmani Re: spotkanie 10.08.05, 15:44
                          Długo mnie tu nie było i pewnie mnie nie pamiętacie za bardzo, ale w sumie też
                          reflektuję na spotkanie w Wawie! Na Starówce można zarezerwować stolik np. w
                          Gwiazdeczce na Piwnej (Jazz Bistro, pod szklanym dachem), mają takie większe.
                          Lokal nie jest głośny ani przepalony, także mogą przyjść wszystkie, co się
                          doczekały drugiej kreski.
                          A w ogóle to zakapowałam wreszcie (przeliterujmy: w-r-e-s-z-c-i-e), o co biega
                          z tymi zdjęciami. Zaraz wyślę swoje dziewczynom, które mi przysłały zdjęcia, a
                          jak któraś ma jeszcze ochotę zobaczyć Agmani, ukochanego Agmani i sprawcę
                          naszego poznania się, to chętnie prześlę.
                          Co do nicka, to używałam na forum takiego "panieńskiego", ale w temacie
                          przychówku wydawało mi się to z deka kontrowersyjne i też nie chciałam, żeby
                          moje koleżanki z pracy wiedziały zaraz o staraniach. Myślę, że jak się uda, to
                          już zostanie Agmani.
                          pozdry!
          • balbinka74 Re: Jeżeli chodzi o nick balbinko 10.08.05, 18:33
            ergo, zatem nasi mężowie mają wiele wspólnego ze sobą....
    • bombamonika Re: SŁONECZNE STARANIA W SIERPNIU, CZ.II 10.08.05, 15:05
      Dziewczyny
      Ale szalejecie. Nie było mnie tylko pół dnia i już ponad 100 postów?
      Idziecie jak burza.
      Muszę Wam powiedzieć, że ja też jestem fanką Margerit Sandemo i Saga o ludziach
      lodu to moje ulubione książki. czytałam je non stop przez kilka miesięcy w
      dzień i w nocy. Mój mąż na mnie krzyczał bo najchętniej w ogóle bym nie spała.
      Płakałam i śmiałam się razem z bohaterami i pokochałam niektórych.
      A czytałyście Sagę o czarnoksiężniku i O królestwie Światła?
      Kupiłam sobie na allegro wszystkie tomy Sagi o ludziach lodu i zamierzam się za
      nie zabrać za chwilę. Teraz mam dużo czasu.

      Hortiko, kolejną wizytę mam w przyszłą środę i mam nadzieję, że zobaczę tylko
      mojego szkraba na USG bez krwiaka.

      Kateb, my też zaręczyliśmy się w Turcji.

      A jeżeli chodzi o moje zdjęcie to cały plik został w pracy ale jest jedno na
      forum tylko nie znam adresu. Może Gviazdka pomoże bo jej zdjęcia też tam są i
      pszczoły.

      A właśnie pszczółko jak to dobrze, że już jesteś. Brakowało mi Ciebie ty
      szalona kobieto.

      Dziewczyny bardzo dziękuję za ciepłe słowa.
      Myślę, że każda z Was poradziłaby sobie z taką tragedią jak moja i megi.
      My po prostu nie mamy innego wyjścia. Każda z nas zrobi wszystko żeby być mamą.

      Balbinko może jednak się udało.
      Przy pierwszym IUI niewielu kobietom się udaje więc głowa do góry.
      Masz wiele kolejnych szans.
      Ja też płakałam po pierwszym IUI i myślałam, że już nigdy mi sie nie uda.
      A pamiętasz w jakim byłam dołku po kolejnej IUI
      Drudie IUI spisałam na straty po zejściu z fotela.
      A po trzeciej byłam pełna nadziei.
      No i co widziałaś mój kochany brzusio?
      Ty też go będziesz miała jestem pewna.
      Trzeba tylko wierzyć.


      Mam nadzieję, że za chwilę wiadomości o dwóch kreskach zaczną się sypać.
      Trzymamy obydwoje kciuki za Was wszystkie.

      A mój nick to moje panieńskie nazwisko no i imię.

      • zebra51 Re: SŁONECZNE STARANIA W SIERPNIU, CZ.II 10.08.05, 15:20
        Zmykam do domu, a Wy, miłe Panie, macie zakaz pisania do jutra do 8.00.

        wink

        Moniko, przesylam usciski i glaski dla dzidziusia.
    • monisku32 Re: SŁONECZNE STARANIA W SIERPNIU, CZ.II 10.08.05, 15:35
      czesc odnalazlam Was smile na razie jestem odlaczona, za bardzo skoncentrowalam
      sie na sprawie, co jej nie sluzy - chce sie wyluzowac, chodzic na sport, zyc,
      bede tu czasem zagladac oczywiscie, bo Was polubilam smile
      • jutka7 Re: SŁONECZNE STARANIA W SIERPNIU, CZ.II 10.08.05, 15:44
        Hej Monisku,
        zastanawiałam się gdzie Cie wcięło smile A myslałam, ze Ty na luzie to wzięłaś, no
        no smile) Ja tez się przez forum wkręcam, ale już nie umiem bez niego żyć wink
        Pozdrawiam.
        • agmani Re: SŁONECZNE STARANIA W SIERPNIU, CZ.II 10.08.05, 15:49
          To prawda, że to forum strasznie nakręca. Ja też przełączyłam się na tryb
          doskokowy, bo było mi przykro, jak dostałam @. A teraz jakoś tak na luzie
          podchodzę do tematu, zresztą dojrzeliśmy właśnie do skonkretyzowania decyzji o
          ślubie (nie ma jak na odwrót sobie zycie układać) i przeprowadzamy się! W
          googlu jest taka oopcja szukania "goog luck" i postanowiliśmy zastosować ją
          wobec Juniora, a nie się jakoś bardzo starać. Co mnie chyba nie wyklucza z
          forum, prawda?
      • stokrotka76 Re: SŁONECZNE STARANIA W SIERPNIU, CZ.II 10.08.05, 15:47
        Forum bardzo wciąga i szybko można się zżyć, bo wpadaja tu naprawde super
        kobietki smile. Tez się na początku zastanawiałam, czy aby nie za bardzo się przez
        forum skupiam na staraniach i nakręcam... Teraz 3 (długi) cykl staranek,
        jestem już spokojniejsza no i nie wyobrażam sobie, że tu nie zaglądam i nie mam
        wsparcia dziewczyn. A ile rzeczy sie dowiedziałam, o których nie miałam
        pojęcia! Poza tym nie mam w swoim otoczeniu za bardzo z kim na ten temat
        pogadać, a mogłabym cały czas, jestem ostatnio ciut monotematyczna, hihi, a nie
        chcę ciągle M zamęczać, rodziny i przyjaciółki (w pracy cicho sza na ten temat.
        Monisku, trzymam kciuki!
    • pszczolaasia 168???????? miejcie litość...dziołchy...jak ja mam 10.08.05, 15:49
      przeczytać te tysiąc ileś z pierwszej części i 168, bez paru z wczoraj no
      jak??????????????????????? ja musze sobie powtarzać jak mantrę jak sie nazywam,
      awy tu takie płodne jesteście... buuuuuuuuuu.......... lecę zaraz do domu i z
      domu przeczytam i będe na bieżąco komentować, nie ma do was sił..wariatki
      jednesmile))))))))))))))))))) och laski...kcialabym, zeby mnie placili za gadanie
      z wami smile)))))) kissy na resztę dnia, wpadnę wiecdzorkiem i przeczytam coście
      napłodziłysmile))))))))
      p.s. Pszczoła jest od tego, że tak na mnie wołają, na mnie i moją serdeczną
      przyjaciółkę- Pszczółki przyjaciółkismile)))) i podobno jestem jadowita...big_grinDD
      doprawdy, nie wierzcie w tobig_grinDDD
      • jutka7 :((( 10.08.05, 15:56
        źle się czuję, strzyknęło mi dziś rano coś w kręgosłupie, cała jestem połamana,
        w dodatku tempka podwyższona (pewnie przeziębienie idzie) i ogólnie jakaś taka
        rozdrazniona jestem i zniecierpliwiona sad(
        musiałam sobie ponarzekać sad
        • ant25 Re: :((( 10.08.05, 16:00
          KOchana do domku gorąca kapiel potem trzeba poleżeć plackiem na podłodze z
          nogami opartymi na fotelu czy co tam masz pod reką tak aby był kat prosty
          pomiędzy korpusem udami i pod kolanami i tak z 15 min moze być dłużej,
          kręgosłup odpocznie,
          Na zniecierpliwienie to ciepłe mleczko z midem lub meliska
          na narzekanie batonik lub ciasteczko
          zadziała gwarantowane
          Pszczółko ja tez mam z nimi problem jak tylko pozwolę sobie na 2,3 godz przerwy
          to już nie wiem co i jak
          Spotkanie musi byc inaczej zatkamy całe forum musimy się jakoś nagadać
          • jutka7 Re: :((( 10.08.05, 16:04
            Dziękuję za rady Ant smile Spróbuje je po kolei zrealizowac, jak tylko wyjde z tej
            cholernej pracy !!!!!!!!
      • kateb007 Re: 168???????? miejcie litość...dziołchy...jak j 10.08.05, 16:00
        Jedyna rada na to żeby być ciągle na czasie z postami to siedzieć non stop przy
        kompie. Jak odejdziesz na 1 h lub 2 h to już koniec. A nie daj Boże nie ma Cię
        2-3 dni , toś przepadł(a). Dziś byłam na czasie ale właśnie zaraz kończe pracę
        i idę do domu. Jutro znowu nie nadąże z czytaniem, ale w sumie to jest takie
        miłe usiąść rano z kawką w ręku i czytać wasze posty!
        Do zobaczenia dziewczynki.
        • ant25 Re: 168???????? miejcie litość...dziołchy...jak j 10.08.05, 16:02
          Ja też zaraz zmykam i wiecie co przez Was chce mi się przycodzić rano do pracy
          bo was sobie poczytam, niezła prasówka hi hi
          • balbinka74 Re: 168???????? miejcie litość...dziołchy...jak j 10.08.05, 18:31
            Pszczoła, ty nie jęcz tak,trzeba było nas tak zaniedbywać, ja się
            pytam????????????????

            A tak na poważnie... tak sadziłam,że pewnie doły cie powstrzymują...Wiesz,
            sądzę, że ginek mógł ci przepisać złe tablety( myślę o dawce hormonów) dobrze
            byłoby się z nim skontaktować.Nie wiem, czy miał wtedy przed sobą twoje wyniki
            hormonków.Miałam kiedyś istny cyrk z tymi tabletami, albo miałam straszne doły,
            albo cycuchy niczym Sabrina, albo krwawienia nie ustawały.Lepiej sprawdź!
    • agmani Pochwaliłam się 10.08.05, 16:17
      Na tym kompie mam tylko zdjęcia kota. Wysyłka moich zdjęć wieczorem albo jutro.
      Dziewczyny, wpiszcie jak chcecie, bo nie chciałąbym wysyłać tym, co nie chcą.
      • jutka7 Re: Pochwaliłam się 10.08.05, 16:17
        ja chcę
        • eda1282 Re: Pochwaliłam się 10.08.05, 16:18
          ja również
          • eda1282 :-) 10.08.05, 16:23
            Ależ zazdroszcze Tym które mogły już iść do domku a ja w tynm tygodniu do 17
            siedze a po pracy i tak nie do domku
            ale już znalazłam dobre strony tego że nie mam czasu na nic
            przynajmniej czas mi się nie dłuży a do mojego testowania już niedługo

            • eda1282 Re: :-) 10.08.05, 16:30
              czy wszyscy już sobie poszli i ja tu sama zostałam buuu......
              • eda1282 :-) 10.08.05, 16:35
                tak mi się tu samej nudziło więc poszperałam w necie i znalazłoam to:
                www.zamkipolski.com.pl/ to strona która pewnie zainteresuje miłośniczki
                zamków
                • jutka7 Re: :-) 10.08.05, 16:48
                  ja tu jeszcze jestem, ale czuję się coraz gorzej, nie mam siły pisać sad
                  • agmani Re: :-) 10.08.05, 16:50
                    Oj, co się dzieje? Uśmiecham się do ciebie przez całe czeluści internetu.
                    Ja też będę zaglądać do ok. 17.30.
                    • erga4 Re: :-) do Agmani 10.08.05, 17:34
                      Ja też bym chciała zdjęcie kota i jego właścicielki oczywiście smile
                      • balbinka74 Re: :-) do Agmani 10.08.05, 18:18
                        Oczywiście, że o tobie nie zapomniałyśmy!Teraz, koniecznie musisz sie bardziej
                        udzielać, bo będzie pac, pac, po pupce! Ja też chcę twoje zdjęcie, a ty się
                        jeszcze pytasz???????????????Nie wiem tylko, czy moje dotarło, bo jak już kilka
                        razy wspomniałam, coś mi to przesyłanie nie idzie i po kilka razy babkom
                        przesyłałam zanim dotarły.
                    • balbinka74 Re: :-)Monisiu 10.08.05, 22:12
                      Przechodziłaś przez to , co ja i doskonale mnie rozumiesz, wiem.
                      Lekarz powiedział, ze dzięki IUI i temu podglądaniu, mamy znacznie większe
                      szanse.Pisałaś , że po 6 razie szanse znacznie sie zwiększają...tylko,mnie
                      powiedziano w szpitalu, że nie robią więcej niż 6 IUI, bo nie ma
                      sensu....mmmmm, nie wiem co o tym sądzić. Mam tylko nadzieję,że jakoś to
                      przetrwam. Teraz są wakacje i nie mam problemow ze zwolnieniami w pracy,
                      zresztą, mam ok szefa i pewnie nie będzie kręcił nosem, gdy dostanie
                      zwolnionko.Gorsza sprawa z mężem...gdyż będzie potrzebny....wiadomo do
                      czego...i to w godzinach pracy, nie mam zielonego pojęcia co wymyślimy.Jak to
                      mówi pszoła nasza obaczym.
                      Brzucho pobolewa nadal, raz słabiej raz mocniej...chyba małpa rano wybuchnie z
                      podwojoną energią.

                      Monisiu, prześlicznie wyglądacie z mężusiem...widać, ze jesteś dla niego całym
                      światem...A brzusio bardzo optymistycznie mnie nastawia jest śliczniutki!!!
                  • balbinka74 Re: :-)Jutko, 10.08.05, 18:22
                    bidulko, pewnie cie coś łapie, oby to grypa nie była...brrrrr.Możesz też
                    natrzeć się maścią rozgrzewajacą.A dla poprawienia humorku, rzucam ci trochę
                    twojej ulubionej czekoladki......łap!Prawdaze mi się udała no nie???Mlask,
                    mlask, mlask!
                • balbinka74 Re: :-)eda 10.08.05, 18:23
                  ależ ty młodziutka jesteś....!
      • stokrotka76 Re: Pochwaliłam się 10.08.05, 17:16
        Agmani, ja poproszę Twoje zdjątka i kota też bardzo chętnię zobaczę. Uwielbiam
        koty, sama mam kocurka w domku, buraska europejskiego smile))
    • pszczolaasia przeczytałam dokładnie pierwszą stronę:))) 10.08.05, 21:09
      Megi, widzę, ze opowiadacie sobie swoje smutne historie...Moni znam, Balbinki
      znam, Gwiazdeczki też znam...teraz doszla twoja...ja myślę, że jest gdzieś
      limit tego, co nas moze spotkac złego. i mam nadzieję, że to was dotyczy.
      naprawdę. co nas nie zabije, to nas wzmocni. i ja się tej maksymy staram
      trzymać, i z radością wielką widzę, ze Was to nie załamało i będziecie iść
      naprzód... za to Wam się należy chwala i cześć. ściskam Was mocno i serdecznie.
      następna sprawa z poprzedniej strony- Ant wysłałam Ci tel. na priva, i dam Ci
      znać... bo wiesz, tak się dziwnie składa, ze w planach mamy jechać na dlugi
      łikend do Dębeksmile))))) i ja chętniesmile))) co prawda jedziemy z przyjaciółmi,ale
      nic nie stoi na przeszkodzie na pifko się umówićsmile)) widzę, że wróciłaś do
      starań... no nic, jak pojedziemy to się spotkamysmile)))
      kwestia aparatu mnie poruszyła na ząbki- więc tak, mam wadę zgryzu..dużą...no
      cóż..myślę o tym caly czas, ale się wacham, czy za stara nie jestem...ja to ma
      wogle brzydkie zęby,a le za to am czarujący charakter, więc nikt na moje
      brzydkie zeby nie zwraca uwagismile))))
      książki- uwilbiam Władcę Pierścieni... mamy z Michem moim osobistym nawet
      tatuaze na razmieniu związane z tą książką 9nie mylić na Boga z
      filmem!)...Sapkowski, jest moim idolem..Sagę o ludziach lodu czytalam dawno,
      dawno temu i ku mojej rozpaczy nie do końca, bo fajowa byłasmile)) Chmielewska...
      och dużo tego trochę jest...wink)))
      letę czytać drugą stronę idzie mi powoli bo chcę być dokładnasmile))))
      • gviazdka3 Re: przeczytałam dokładnie pierwszą stronę:))) 10.08.05, 21:46
        Hej Pszczoło i inne wieczorne Foremki!!!

        Zaczęłam podobnie jak Ty, no i pierwsza stronka już przeczytana!
        No to jeszcze ok. 200 postów i będę mogła powiedzieć, że na bieżąco
        jestem, hehe!:0)))

        Cieszę się, że nasze zguby już się odnalazły, choć jeszcze kilka
        kobitek gdzieś się zawieruszyło... (m.in. Finka i Monisku) Wracajcie
        do nas laseczki!!!

        Pszczoło i Ant, macie jakiś namiary na fajne pokoiki w Dębkach? Już o to
        pytałam i nie wiem czy nic nie znacie czy po prostu przeoczyłyście tamten
        post... W poniedziałek 15.08. wreszcie jedziemy na nasz urlopik nad morze!
        Wybraliśmy Dębki albo Wicie, ale qrcze, nie wiem czy mamy tak w ciemno jechać czy jak??!!??!! A i jeszcze jak długo tam będziecie, tylko na weekend???

        Dobra, idę czytać drugą stronkę, może po północy uda mi się skończyć....

        Narka!
        M.
        • gviazdka3 Uff, przeczytałam!!!!!!!!!!!!!!!!!! 10.08.05, 22:14
          I teraz już wszystko mi się miesza...wink))

          Widzę, że Monisku jednak pojawiła się na chwilkę, ale Finki jak nie było
          tak nie ma, niestety sad

          Cieszą mnie Wasze plany spotkaniowe w górach i w stolicy, pewnie przegadacie
          wiele godzin, hihihi, plotkarki małe!!! Oczywiście po każdym takim spotkaniu,
          proszę mi tu relację zdać, bo pewnie swoją obecnością nie będę mogła Was
          zaszczycić, buuuuuuuuuuuuu...

          Jutko, mam nadzieję, że nie zaraziłam Cię swoją choróbką wink)) Oczywiście
          wszystkie ćwiczonka na kręgosłup już wykonane, prawda?!

          Muszę Wam powiedzieć, że nie wyobrażam sobie nadrabiania zaległości na forum
          po powrocie z urlopu, matko jak ja się w tym wszystkim połapię????!!!!
          Dziś wpadłam tu nieco później (byłam na wycieczce z Anglikami i uczestnikami
          obozu językowego), a Wy zdążyłyście niemal do 200 dojść, niesamowite!!!
          A i jeszcze się zastanawiam jak oznajmię Wam wynik testowanka, chyba do Moni zadzwonię, jak myślicie?!

          To by było na tyle...
          Dobranoc kobietki!!!
          M.
          • balbinka74 Re: Uff, przeczytałam!!!!!!!!!!!!!!!!!! 10.08.05, 22:31
            Gwiazdeczko, no pewnie, ze nie możesz nas zostawić w niepewności! A Moni na
            pewno nam od razu przekaże co i jak!A gwoli, twojej choroby...to chyba juz
            minęła bezpowrotnie??? A ci Anglicy to chociaz przystojni troszeczkę, skoro
            musisz tyle czasu im poświecać?????hihihi A co na to mężulo?
            • gviazdka3 Balbinko, 10.08.05, 22:41
              Ci Anglicy to piątka 21/22-letnich studentów: 4 laski(Joe, Ellie, Verity, Caroline) i Douglas! Są świetni, bardzo ich polubiłam (zwłaszcza po sobotniej
              dyskotece), przyzwyczaiłam się do nich i będzie mi bardzo smutno jak wyjadą...
              A tak nie chciałam pracować przy tym obozie językowym... Taka ze mnie dziwna
              istotka! wink
      • megi.1 Re: przeczytałam dokładnie pierwszą stronę:))) 10.08.05, 21:50
        Pszczolasiu tak jak już pisałam, większość z nas ma trudne momenty za sobą a
        teraz będą happy end, musimy w to wierzyć!!!

        Co do aparatu to w sumie jest to niezła rzecz. Ja w swojej kolekcji kompleksów
        miałam również zęby i teraz powoli zaczynam wierzyć, że na starość będę mieć
        promienny uśmiech z równymi zębamismile. To podnosi troszkę samoocenę, a mi to
        podniesienie naprawdę się przyda (bo z wysoką samooceną u mnie krucho).

        Z radosnych wieści to bakterie z mojego pęcherza sobie poszły!!!!! I nie
        potrzeban jest druga seria antybiotykusmile Tak więc niech ta @ przychodzi i
        zaczynamy sierpniowe staraniasmile)))

        Jutka co z Toba? Jak się czujesz? U mnie coś mój mąż narzeka, że źle się czuję
        ale mam nadzieję, że go szybko uleczęsmile Mam nadzieję, że i Twój mąż się tobą
        zaopiekujesmile

        Edo czy mogę prosić o Twoje zdjęcia?smile Jeżeli kogoś ominęłam, kto chciał
        zdjęcia ode mnie to proszę o złaszanie się bo już się pogubiłamsmile

        Życzę wszytskim dobrej nocysmile
        m.
        • balbinka74 Re:Megi 10.08.05, 22:20
          Super wiadomości!!!Popijaj sobie jeszcze herbatki z żurawin, to zapobiegniesz
          nawrotowi.
          A ząbki były zawsze moim największym atutem, a tu masz ci los od zeszłego roku
          zaczęły sie dziwnie zachowywac, no i jedyneczki mi się zapadają ku sobie do
          środka. Mam nadzieję, że coś się z tym fantem da zrobić, bo zaczyna mnie to
          wkurzać wrrrr.Kurka, boję sie tylko tej strony finansowej, straszne rzeczy.



        • wiinga 196 postów w 24h!!!!! 10.08.05, 22:24
          Nie było mnie tu dobę i prawie 200 postów przeczytac musiałam. Chyba wszytsko mi się pomyli.

          Dzięki za zainteresowanie stanem zdrowia Bartusia. Jest lepiej, sliwka się jakby spłaszczyła i jest trochę ciemniejsza, ale humorek to ma taki, że dziekuję.

          Widzę, że możnaby tu założyć fanklub Margit Sandemo. Tak, ja też po nocach nie spałam czytając. Co gorsza 1 raz czytałam przed maturą i sie nie uczyłam smile
          Pozostałe sagi też czytałam. Czrnoksiężnik spoko, Królestwo Światła przeciętne, za to Tajemnica Czarnych Rycerzy (najnowsza) całkiem, całkiem.

          Nie ma mowy, zebym odpisała do wszystkich indywidualnie. Za dużo popisałyście. Moze ktos by mi wyjaśnił jak to się robi. Ktos tu pisał, że nauczył sie od innej foremki, też bym sie chętnie nauczyła. Ale ta liczba postów to też moja wina, po co ja pytałam o te niki?smile) Apropos, Cytrusowa chyba sie jeszcze nie przyznała skąd takie trpikalne przezwisko.

          Co do sptkania, to czemu Krakowianki mają nie zrobić własnego? Ja nigdzie dalej sie z moim Bąblem nie wybiorę.

          Pozdrawiam wszytskie, zwłaszcza te z hedna kreseczką.
          Informuję, że w piatek jade na urlop na 2 tygodnie i po powrocie będzie mi tu ktoż musiał wszystko streścić, bo na pewno nie przeczytam.

          U mnie testowanko odbędzie sie na urlopie 9co prawda dużo złudzeń nie mam), ale jakby co to mój mąż tu Was poinformuje 9zostaje i pracuje biedaczek)

          Pa
          • pszczolaasia Re: 196 postów w 24h!!!!! 10.08.05, 22:31
            widzę, ze szyklują się spotkankasmile)) mam nadzieję, że dostaniemy jakieś fotki z
            tych spotkanek????????
            Balbinko- kochana, mój dół nei wynikał z tableteksmile) to był dół, no dół po
            prostu..stres z pracy, tak ogółnie, ze gin się nie zgodził, a ja chcę i tak
            wogle, wiesz...musialam podladowac akumulatorysmile)) tabletki znosze dobrze,
            plamienie się skończyło i jest wporzo. jutro biorę ostatnią tabletkę i czekam
            na @. niech przyjdzie jak najwczęsniej!!!!!!!!! zaklinam ją!!!!!!!!!! bo
            wiesz..jade nad morze, mogłabym się opalać, ale nie...@ ma przyjść, a nie chcę
            pierwszej serii (zresztą pod naciskiem moich e-przyjaciółek) kontynuować od
            razu. ja chce z nimi skonczyć jak najszybciej i do starań!!!!
            nie wiem...nic mi do glowy juz nei przychodzi..wiecie... ściskam was dziewczyny
            w pasie i do jutrasmile))) papatki!!!!!!!!!
        • erga4 Pszczółko 10.08.05, 22:27
          Jeżeli chodzi o aparacik to moja ortodontka mówiła że można w każdym wieku
          prostować - nikt nie jest za stary na stały aparat (podkreślam stały aparat)
          Ona ponoć miała pacjenta 45-letniego.
          Ja miałam 14 lat jak się zdecydowałam na stały aparat ( a rodzice zgodzili się
          go zasponsorować) miałam okropne krzywusy ale za to teraz... rewelacja. Każdy
          kto oglądał moje ślubne zdjęcia zwracał uwagę na piękne prościuteńkie ząbki.
          Też miałam kompleksy dlatego cierpienie związane z prostowaniem dzielnie
          znosiłam. A do tego przykre uwagi zacofanych ludzi.. oj czasami nie było łatwo.
          Teraz ludzie jednak są bardziej zorientowani.
          Kiedyś w kościele jakaś babka podeszła do mnie i zapytała czy to jakiś nowy
          różaniec na zęby...
          Innym razem facet powiedział: no widać niektórzy ludzie nie mają co robić z
          pieniędzmi i dzieciom brylanty na zęby zakładają..
          Oj było kupę zabawnych sytuacji.
          Miłej nocki wszystkim życzę
          • wiinga Re: Pszczółko 10.08.05, 22:32
            Przeczytałam co napisałam. Sorki za tyle błędów, ale nieprzytomna już jestem.
            • balbinka74 Re: Pszczółko 10.08.05, 22:40
              Dobrze, ze wszystko już się wyprostowało! Praca, mów do mnie
              jeszcze....wykończyc się można nerwowo i to przez pseudo kolegów....jak ja
              nienawidzę tych ślizgaczy i d.....włazów brrrr, a na dodatek to ich
              zarozumialstwo....już za 3 tygodnie będę wraczkiem na nowo...chyba, że się
              dzidzia nade mną zlituje i przyjdzie w końcu!
              Dobrze , że z nami jesteś!!!!!!!!!!!
    • gviazdka3 Nata_home i Lalisia 10.08.05, 22:31
      Dziękuję Wam kobietki za fotki!!! :0)))

      Natko, witam wsród blondynek, piękne zdjęcia...

      Moje foteczki chyba już wszyscy mają, prawda?!
      Ja bardzo proszę o zdjątka Agmani, Edy i ...? (qrcze nie wiem czyich
      jeszcze nie mam!)

      Pozdrawiam!!!
      M.
      • pszczolaasia ja już nawet nie dochodzę czyje mam a czyje nie... 10.08.05, 22:33
        jak dostanę to się cieszęsmile))
        • erga4 Dobranoc dziewczynki! 10.08.05, 22:38
          Ja już zmykam do łóżeczka. Rano pojawię się po kawce smile
          • keri5 Re: Dobranoc dziewczynki! 10.08.05, 23:32
            Agmani ja też poproszę.

            Mój m leży w łóżeczku, temperatura go złapała i wogóle chory.

            Byłam dzisiaj u jego siory i wyobraźcie sobie że zaczęłyśmy gadać
            o starankach (ona ma 7 letniego syna i 10miesięczną córeczkę)
            powiedziała mi że im w obu przypadkach udało się za pierwszym razem
            po prostu zdecydowali i zaraz była ciąża...
            • zebra51 Re: W czwartek jestem pierwsza! 11.08.05, 08:14
              Buziaki dla wszystkich kiss
    • pszczolaasia witam:)) 11.08.05, 08:17
      Keri uszy do gory, tak bywa i już..nic na to nie poradzimy.. moja
      siora "pozazdrościła" mi, jak zaszlam w ciąże (po raz raz pierwszy) i już 3
      tygodnie później była w ciaży, bo tak chciała. teraz jest w 7 miesiacu., a ja
      zdążyłam drugi raz zaliczyć stratę. do czego zmierzam...Keri my też będziemy
      matkami, tylko Pan Bóg ćwiczy Nas w cierpliwości...no nic..ponegocjowalabym
      trochę z Nim...i on o tym wie, dlatego nie gada ze mnąwink))))

      Balbinko w kwesti dupowlazów, kuwa ejstem ekspertem..nosz normalnie...mam
      ochotę walnąć tego gościa, takim soczystem kopniakeim w dupe go uraczyć....
      swoją drogą tzreba się od nich uczyć jak mozna komuś wejść w dupę bez mydla,
      zacisnąć kolce ,a osoba ktorej wswzedl w dupę, jest jeszcze z tego
      zadowolonasmile)) uczmy się dziewcznysmile))
      Gwiazdeczko ja jeżdżę zawsze pod namiot. ale ta jest pełnow tej chwili
      pensjonatów, więc myślę, ze nie byłoby problemów ze znalezieniem chacjendy na
      łikend, albo urlopiksmile)))
      • erga4 Re: witam:)) 11.08.05, 08:36
        Witam z poranną kawą!
        Oj pszczółko ty masz rację że Pan Bóg ćwiczy naszą cierpliwość. I chyba
        wybiera te najbardziej niecierpliwe kobitki smile
        Chciałabym mieć takie podejście jak mój M. on ma super cierpliwość! A i do
        kwestii dzidziusia ma bardzo pozytywne podejście. On jest przekonany że w końcu
        się uda. I zamiast się przejmować to on mi powtarza że powinnam cieszyć się
        wolnością i brakiem obowiązków. Bo dzidziuś to w końcu odpowiedzialność na
        dłuuuuugie lata..
      • zebra51 Re: 33tc zostalo jeszcze 49 dni do konca 11.08.05, 08:37
        ..................................................
        Szukalam swojego starego postu. Okazuje sie, ze sygnaturka pod nim przetrwala.

        Najpożniej za 7 tygodni bylabym mamą. Zdolowal mnie ten radosny, zielony,
        bojkowo-komiksowy suwaczek.
        Ide zrobic sobie kawe.
        sad
        • pszczolaasia ja 04.09.... hmmmm... 11.08.05, 08:42

          • zebra51 Kawa wypita, koniec smęcenia 11.08.05, 09:08
            ************************
            • ant25 Re: Kawa wypita, koniec smęcenia 11.08.05, 09:21
              Dzewczynki to ta pogoda nie nastraja optymistycznie, ja też złapałam dołka po
              dzisiejszym śnie, sniło mi się ze obwieszczałam mojemu M ze jestem w ciązy i
              tak mi było błogo z tym uczuciem a tu pac budzik i koniec.
              Po Waszych przeżyciach zdałam sobie sprawę jak bardzo jestem osamotniona w
              swoich starankach, generalnie nie mam bariery fizycznej przynajmniej tak mi się
              wydaje ale psychiczna związanan ze stanowiskiem mojego M ogromna.
              Ja wiem że on nie ma na to ochoty na malucha i tak bardzo się róznie w swoich
              staraniach od Was bo u Was jest jasno oboje chcecie oboje przez to
              przechodzicie a ja sama.
              Ale co tam głowy do góry juz niedługo dłuuuuuuuuuuugi weekend.
          • hortika Re: ja 04.09.... hmmmm... 11.08.05, 09:17
            no to mnie kOchane dołujecie od rana, zresztą niewiele mi dzisiaj trzeba, bo
            humorek kiepski od obudzenia. Ja właściwie już teraz byłabym mamą boszz , mam
            łzy "w obu okach". Ale koniec trzeba isć do przodu..
            Pszczoła nie wiem czy doszłaś juz od tego miejsca w poprzednim wątku gdzi
            mówimy o książkach- i jako super ksiażka fantazy zostaje wymieniona jeszcze
            seria Koło czasu-Roberta Jordana. Ma rzeczywiście duzo miłośników, więc chyba
            warto się za nią zabrać . Nawet chciałam wczoraj zakupić, ale nie wiem która
            książka jest pierwsza z cyklu -prosze o pomoc jak ktoś pamięta.
            Co do spotkanka- to i ja chętnie się przyłączę do warszawianek, tym bardziej,
            ze na starówkę mam hmm dość blisko... tylko ja niestety 3/4 września nie dam
            rady za nic.
            Zrobiłam wczoraj mały krok do przodu i umowiłam się do nowego gina na badanie
            drożności. Drogie to jak diabli, ale trudno.
            • pszczolaasia Hortika tego nie czytalam...:)) 11.08.05, 10:43
              ale, ale zapomnialam, o najważniejszym..sie. przyznam , aco mi tam!!!! jestem
              wielbicielką Harry Pottera jeszcze!!!!!!! chodze nawet od kina na to!!! na
              szczęście mam zaplecze, w formie dzieci moich kuzynow, kuzynek i szwagierkismile))
              nie mają wyboru, muszą chodzić z ciotkąbig_grinDD
              Hortika, mówisz idziesz na to badanie... ja mam cichą nadzieję, ze u mnei
              będzie wporzo, chociaż to coś tam ciagle jestw tym jajowodzie, ale gin+
              ordynator oddziału ginekologi septycznej twierdzą, ze to samo się zwłóknieje i
              nie będzie rzutowac na nic, bo to szczęśliwie przyz samym ujsciu sie
              zagnieździło....
              Ant się zdzwonimy, jak by cosmile)))))
    • stokrotka76 Dzieńdoberek dziewczynki! 11.08.05, 09:10
      Dzionek zapowiadał się ładny, ale coś chłodnawo... Ale mi sie dzis pracować nie
      chce, jak strasznie!!! Jakiś okropny leniuch mnie dopadł, no i ta cisza, nic
      sie nie dzieje... Ojej, jak ja bym chciała gdzieś wyjechać jeszcze, ale narazie
      to niemożliwe. 20 sierpnia będę miała wyjazd, ale słuzbowy, prawie na tydzień sad

      Dziś 38dc i nadal nic, według ff - 7 dzień po owu... Brzuszek nadal pobolewa
      jak na @, ale tak nie za mocno. Staram sie nie nakręcać, ale coś mi to nie
      wychodzi za bardzo...

      Miłego dzionka wszystkim wink))
      • eda1282 Re: Dzieńdoberek dziewczynki! 11.08.05, 09:15
        Dzień Dobry Wszystkim
        Stokrotka ja też mam strasznego lenia ale już od wczoraj dobrze że za pasem
        długi weekend
        a jeżeli chodzi o moje zdjęcia to jeżeli uda mi się je przeeksportować do
        komputera to postaram się nikogo nie pominąć
        a co z tym spotkaniem w wawie bo nie wiem czy mi umknęło czy nic nie zostało
        postanowione?
        • melba7 Re: dzień dobry 11.08.05, 09:31
          witam z pochmurnej Warszawy-szykuje się jakieś spotkanie? 3-4 .09?Super!!
          Buuu...muszę iśc do pracki-najpierw do jednej, potem do drugiej.A tak mi się nie
          chce...
        • stokrotka76 Re: Dzieńdoberek dziewczynki! 11.08.05, 09:44
          Eda, ja mam lenia od przedwczoraj, ale takiego wielkiego, że nawet nie próbuję
          z nim walczyć, choć przedałoby się popracować troszkę, hihi smile
          • jutka7 melduje się na posterunku... 11.08.05, 10:18
            Kochane foremki!
            Widzę, ze większości z nas humorek nie dopisuje, a co tu się dziwić, pogoda w
            srodku lata nie taka być powinna.
            Co do lenia to ja mam go od tygodnia prawie, od kiedy sama w pracy zostałam,
            spokój tu i cisza, dlatego ciągle z Wami siedzę.
            Wspominacie Dziewczynki, ze niektóre już z Was mamami by były... Smutne to i
            straszliwie przykre. Mnie wczoraj w nocy wzięły wspomnienia z ostatnich
            przeżyć, szpitala, operacji, jechania karetką przez miasto, omdlenie, to
            okropne uczucie niemocy itp. Niby człowiek zapomina o tym, ale gdzieś to
            wszystko siedzi w podświadomości i wyłazi w najmniej oczekiwanych momentach.
            Za to w nocy sniło mi się, ze urodziłam synka. Sam poród lekki i przyjemny i
            póxniej bylo tak fajnie z dziduszkiem. Ciekawe jest to, ze jakbym miała
            wybierać to na początek chciałabym córeczkę, a synek snił mi się już 2 raz. No
            ciekawe... smile
            Ok, teraz czytam Wasze posty...
            • cytrusowa Re: melduje się na posterunku... 11.08.05, 10:27
              czesc alseczki, rozchmurzcie sie, ja was prosze.
              zaklinam!!!
              ja wiem, ze pogoda do dupy, tutaj tez, ale mowią, ze od poneidzialku w Polsce ma
              sie ocieplic!!!A to juz cos, prawda?

              moj ranny idzie dzis do pracy, poobijany ale caly na szczescie, do wieczora bede
              z wami!

              buzka

              szkoda, ze nnie zalapie sie na spotkankosad ale licze na foty
              • nika112 Re: melduje się na posterunku... 11.08.05, 10:37
                I ja witam w ten pochmurny dzionek.
                Niestety tez mam lenia i nic mi się nie chce. Oczy mi się zamykają i marzę o
                wyspaniu się. Dobrze ze zaraz dłuższy weekend, troche odespie bo ze względu na
                pogodę z wyjazdu nad jezioro raczej nici.
                Mam nadzieje ze mi przejdzie i nabiore energii do działania.
                Czego i Wam wszystkim życze
                Pozdrawiam
              • pszczolaasia Re: melduje się na posterunku... 11.08.05, 10:43
                sześć Cuyrtuśsmile
              • nata_home Re: melduje się na posterunku... 11.08.05, 10:48
                witam was dziewczynki ,
                ja sie też obudziłam w podłym nastroju bo przyszła do mnie @, i boli mnie
                wszystko, juz miałam plamienia od 4-dni i wkoncu się pojawiło , co oczywiście
                mnie wcale nie zdziwiło bo przeciez staranka zakazane sad(

                martwi mnie teraz że jakos mi się wszytsko poprzestawaiło ,a miałam tak
                regularnie , to pewnie przez te leki ...

                psczolaasia i balbinko , jesli faktycznie chodzi wam po głowie aparat , to
                naprawde namawiam , jęsli wam pozwalaja finanse bo tzreba sie liczyc z tym że
                to kosztowna imprez a, ale WIEK napewno nie powinien byc tu przeszkodą , liczy
                sie komfort psychiczny no i potem ten usmiech smile))) , trzeba byc cierpliwym ,
                ale naprawde polecam ja juz widze różnicę popmimo że jeszcze druciki na ząbkach
                potem tez czeka mnie szlifowanie wybielanie i noszenie tego aparatu na noc ,
                ale , potem będzie super
                moja koleżanka ściągneła aparacik dwa tygodnie temu , i wyglada bardzo fajnie ,
                juz tez sie nie moge doczekac , załozyłysmy sobie we trzy aparaty i czasami
                wygladałysmy na jakims spotkaniu jak fan club aparacików

                pozdrawiam i zyczę miłego dnia /pomimo tej pogody w kratke /
    • jutka7 Re: SŁONECZNE STARANIA W SIERPNIU, CZ.II 11.08.05, 10:53
      Balbinko, dziękuję za czekoladkę. Wiesz jak mi poprawić humor smile)

      Megi, opiekuj sie mężem, szkoda by było zeby na długi weekend sie rozchorował.

      Gviazdko, zazdroszczę Ci tych kontaktów z Angolami. Wiem, Ty pewnie wolałabyś
      moje kontakty z Francuzami, ale teraz powyjeżdżali na urlopy.
      Przed chwilą zastosowałam się do Twoich zaleceń co do ćwiczeń, wczoraj to było
      niemożliwe. Ale przed chwilą zacisnęłam zęby i poruszałam głową we wszystkie
      strony, coś chrupnęło, gorący prąd przeszedł, ale powiększyło sie pole ruszania
      głową. Za chwile znowu spróbuje.
      I wiecie co mi się zrobiło? Obudziłam sie dzis ze spuchniętym okiem, coś jakby
      jęczmień mi się robił. Ja nigdy nie miałam jęczmieni, choć jestem alergiczką.
      Ale to drugi raz mi sie tak zrobiło, jak organizm osłabiony i podziębiony to mi
      okiem wychodzi smile Opryszczkę zwalczyłam, z przeziebieniem walczyłam wczoraj
      aspiryną, to w oko mi wlazło. No też??

      Pszczółko- wyłaź z doła, 2 miechy antyków, które Ci zostały mina szybciutko i
      zanim sie obejrzysz bedziesz działała smile

      Wiinga, a dokąd wyjeżdzasz na urlop? Troche nam sie tu pusto zrobi bez Was
      urlopowiczki. Ale Gviazdko nie zapomnij dać znacjak testy.

      A jakie macie plany na długi weekend?
      • pszczolaasia Re: SŁONECZNE STARANIA W SIERPNIU, CZ.II 11.08.05, 11:04
        nosz wyszlam z dołasmile))) moze weź sobei zapodaj jakąś kuracyjkę witaminową,
        co? widac, ze coś solidnie jesteś Jutko osłabiona....
        mam plan na dlugi łikend się z Ant spotkać i uchlać, ale nie wiadmo co z tego
        wyjdziesmile)))
        • jutka7 Re: SŁONECZNE STARANIA W SIERPNIU, CZ.II 11.08.05, 11:07
          ano tak, w Dębkach smile fajnie Wam smile) To juz do doła nie właź!!!!
          A jesli chodzi o to, co pisalysmy, a czego jeszcze o Tobie nie wiemy Pszczółko
          to Twój zawód, gdzie pracujesz, czy lubisz etc., jakiej muzyki słuchasz, gdzie
          podrózowałaś i... więcej nie pamiętam.
          Pisz Moja Droga!
        • ant25 Re: SŁONECZNE STARANIA W SIERPNIU, CZ.II 11.08.05, 11:20
          No jak to nie wiadomo, przecież ja już zyję tym spotkaniem, będę od jutra w
          Dębkach przez cały nastepny tydzień i będę cierpliwie czekać.
          A co boicie się o pogodę ? spokojna głowa załatwiłam z tymi na górze że ma być
          OK, może jeszcze gwazdka do nas dołaczy? byłoby super
          Moja siostra tam już jest więc nawet opiekę nad mała zorganizowałam na jakiś
          wypadzik wieczorny, co nie wyklucza faktu że muszę się nią pochwalić tak czy
          inaczej.
      • keri5 Re: SŁONECZNE STARANIA W SIERPNIU, CZ.II 11.08.05, 11:09
        Witam witam w ten pochmurny dzionek wink)))

        Pszczolko święte słowa, tez uważam że tu chodzi o cierpliwość i o najbardziej
        własciwy czas. Twoje słowa dodały mi otuchy.

        Erga mój mężuś ma podobne podejście do dzidzi jak twój, szkoda że on
        nie może być w ciąży bo przy takim wyluzowaniu to pewnie od razu by się udało.

        Jutka ja też miałam dzisiaj sen z dzidzią - śniło mi się że jezdziłam po osiedlu
        z wózkiem.

        Ja mam tempki wciąż wysokie już naprawdę nie wiem co jest grane, tak czy
        inaczej czekam na @, ma przyjść w sobotę...


        • stokrotka76 Re: SŁONECZNE STARANIA W SIERPNIU, CZ.II 11.08.05, 11:24
          Keri, a wiesz, kiedy miałaś owu?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka