hanjan76 Re: Październik 2008 25.08.08, 11:27 witam, czy juz wiecie gdzie rodzicie w październiku we wrocławiu? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
justyna198390 nocne skurcze 25.08.08, 12:38 w nocy przeżyłam szok.Miałam bardzo częste skurcze no i teraz od czasu do czasu,jadę zaraz go lekarza,ale nie mojego,bo moja gin przyjmuje we środy i zobaczymy co mi lekarz powie.Mam nadzieję że nie połozy mnie do szpitala.Dzisiaj zaczynam 34 tydzień więc troszkę za wcześnie na poród.Ale pół nocy przez nie nie mogłam zasnąć.Martwię się bo jak chodziłam z pierwszym dzieckiem to na jedną noc przed porodem tez tak miałam i rozwarcie mi szło i 24 godziny później urodziłam synka.Trzymajcie kciuki za mnie i za Oliwkę,jak przyję to dam znac co i jak Odpowiedz Link Zgłoś
zimka_s Re: nocne skurcze 25.08.08, 13:59 Tuneczek a jaka jest przeszkoda, żebyś poszła do fryzjera. To ostatnie momenty kiedy możesz znaleźć chwilę tylko dla siebie i sprawić sobie jakąś przyjemność. Potem nie będzie czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
hedom Re: nocne skurcze 25.08.08, 14:12 Dokładnie, Popieram cię zimko_s w 100%. Ja w piątek właśnie narzuciłam nowy balejaż, potem farba - w sumie 3,5 godzinki u fryzjera, wieczorem babski wieczór z koleżankami. W domu byłam po północy. Cały zeszły tydzień (akurat moje dziewczyny wyjechały z babcia na wakacje) latałam to tu to tam - kino, galeria handlowa, śniadanka, kawki, lunche z koleżankami, etc. A w międzyczasie usg, lekarz, badania itp. Swoją drogą to raz poszłam sama na taki film "Jak żyć" i okazało się, że to o kobiecie w ciąży której mąż był cały czas zajęty, a ja taka sama biedulka w kinie, jak wychodziłam to wydawało mi się, że ludzie się na mnie gapią, ale film całkiem całkiem może być, polecam. Tak na marginesie to w środę rano odebrałam wyniki badań i o mało nie umarłam ze strachu! Wyniki beznadziejne, moje nerki w proszku, nadające się do natychmiastowej analizy, itp. Powtórka badań i co się okazało - w laboratorium się pomylili, zapomnieli o przecinkach, no ale co to za różnica 189 czy 18,9. Nerwówkę miałam, nie powiem. Na wypadek skurczy mam pod ręką no-spę i fenoterol, ale u mnie na razie cisza. W środę byłam na usg i mój 31 tygodniowy wówczas chłopina ważył ok 2200. Pozdrawiam i szalejcie póki można - ja już planuję wrzesień, dzieci do przedszkola i szkoły a ja będę miała całe przedpołudnia dla siebie - bajka Trzymajcie się i dajcie znać co u Was Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek Re: nocne skurcze 25.08.08, 14:21 macie rację, lepiej teraz bo później rzeczywiście czasu nie będzie, ale nawet jeśli zrobię sobie nową fryzurę, to i tak nie ubiorę się jeszcze w swój rozmiar .... Odpowiedz Link Zgłoś
justyna198390 Re: nocne skurcze 25.08.08, 15:51 no i dupa,że powiem,jadę zaraz do szpitala,zobaczymy co to będzie.Do usłyszenia z a parę dni Odpowiedz Link Zgłoś
zimka_s Re: nocne skurcze 26.08.08, 10:44 Trzymamy kciuki za Justynę i jej maleństwo. Ja chce już na początku września skończyć wszystkie zakupy i przygotowania i spokojnie czekać. Będę miała czas, żeby jeszcze sobie dogodzić. Chcę żeby mały jeszcze poczekał, ale zmęczona już jestem. Nadgarstki strasznie bolą, ale za to trochę mniej nogi puchną. Na szczęście bo ostatnio tak puchły, że nie mogłam nimi ruszać. Ja w piątek byłam w szpitalu. Trochę się przestraszyłam bo mój mały rozrabiaka zrobił się na kilka dni zbyt "grzeczny" i zaczęłam się martwić. Pojechałam wieczorem. Wysiedziałam się długo, ale dla pewności miałam 2 KTG, no i przy drugim pobrykał, lekarz pochwalił, że trzymam rękę na pulsie i puścił do domku. I wyobraźcie sobie mój rozrabiaka nie lubi upałów. Jak się teraz ochłodziło to tak szaleje, że szok. Ciekawe, która z nas pierwsza urodzi. Oczywiście oby szybko i bez problemów )) Odpowiedz Link Zgłoś
izaa81 Re: nocne skurcze 26.08.08, 14:15 ja juz nie dam rady naprawde nie wiem jak moglam chciec trzecie dziecko jak mi ciezko w ciazy teraz jakos z mala lzej bylo albo nie pamietam ja tez juz wszyko szykuje zeby czekac spokojnie wlasnie z kolyski bede prala ten material i prasowala te falbanki wszyko juz mam tylko musze poprac ubranka poprasowac ale mi sie nie chce tak mi ciezko mam taki wielki brzucho tez bym chcial zeby ten wrzesien szybko mina wy wszytkie wczesnie rodzicie a ja musze czekac do 29 pazdziernika wszytkie juz bedziecie tulic maluszki....... Odpowiedz Link Zgłoś
quikm Re: nocne skurcze 26.08.08, 15:07 Ja byłam w ubiegły czwartek na USG - według OM był to 32 tc, obwód główki i brzuszka wskazywał na 34 tc, długość kosci udowej na 36 tc, a waga też duża - 2400. Według USG termin przesuwa się z 11 października na 29 września, a że synek już od 26 tc główką w dół i na szyjkę naciska, to się w końcu skróciła no i lekarz kazał leżeć. Wczoraj to sie trochę przestraszyłam, bo zaczął mnie boleć krzyż - wiecie, tak jak na okres. Wziełam no-spę, poleżałam i po dwóch godzinach przeszło. I tak się zastanawiam, czy to już prezpowiadające, czy to tylko moja wyobraźnia już szwankuje?? Lepiej żeby synek jeszcze przez miesiąc nie wychodził - jego pokój będzie skończony dopiero pod koniec tygodnia, potem jeszcze cyklinowanie i lakierowanie podłóg, potem to musi wszystko przewietrzyć się, no i dopiero kupimy meble dla synka. Więc jak sobie pomyslę, ile pracy jeszcze zostało to tak codziennie razem z mężem próbujemy przemówić mu do rozumu, żeby lepiej dla wałsnego dobra posiedział jeszcze trochę u mamusi w brzuszku - w końcu gdzie będzie mu lepiej??? Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: nocne skurcze 27.08.08, 22:15 trzymamy kciuki za Justyne!!! Iza, nie martw sie - nie Ty jedna musisz czekac ja wg OM mam termin na 27.10 wiec poczekamy razem Odpowiedz Link Zgłoś
justyna198390 Re: nocne skurcze 28.08.08, 10:35 No i wróciłam,cała i zdrowa.Jak sie okazało,były to skurcze przepowiadające,szyjka długa i twarda. Lekarz nawet powiedział abym odstawiła no-spę,a lekarz który mnie skierował do szpitala,to oprócz mnie wysłał jeszcze 6 osób oprócz mnie.No ale odpoczęłam sobie i upewniłam sie że z dzidzią wszystko ok.Tylko szkoda że nie zrobili mi usg,tak bym sobie popatrzyła na moja Oliwię Odpowiedz Link Zgłoś
joanna.bj Re: Musi się udać :) 28.08.08, 11:43 Witam! Nie było mnie tu troszkę, ale zaglądam i cieszę się że wszystkie dalej w dwupaku!!! U mnie już była ostra jazda. W środę 20 sierpnia myślałam, że mi się sączą wody, bo mi ciągle mokro było i brzusio mi strasznie twardniał, więc pojechałam do mojego gina. A on mnie do szpitala od razu. W szpitalu jak zrobili KTG to się okazało, że regularne silne skurcze (dziewczyny rodzące obok takich nie miały!) A to dopiero 34 tyg... Więc przeleżałam całą nockę pod KTG i kroplówką z fenoterolem. Dali mi zastrzyki na szybsze dojrzewanie pęcherzyków płucnych u mojej dzidziuni. No i udało się! Zahamowali akcję, szyjka się nie rozwarła, wody stwierdzili, że nie odpływają - w piątek poszłam do domu. Zwiększyli mi dawkę fenoterolu i oczywiście leżeć, leżeć, leżeć... Najprawdopodobniej to chyba ja urodzę pierwsza, bo moja dzidzia ułożona jest pośladkowo i mój gin mówi, że nie będzie mnie męczył do 40 tyg. tylko zrobi cc szybciej (po 38tyg.). Także widzicie termin mam na 3 października a pewnie dzidzia będzie wrześniowa. No chyba, że zrobi nam niespodziankę i na koniec fiknie! Ale najważniejsze dotrzymać do tego 37tyg. a sposób rodzenia to już nie ma znaczenia - byle było wszystko OK. Uważajcie na siebie Mamuśki, bo nie życzę Wam takiego stresu jak my przeszliśmy w zeszłym tygodniu... Odpowiedz Link Zgłoś
zimka_s Re: Musi się udać :) 28.08.08, 11:55 Na pewno u wszystkich wszystko się uda. Ale powiem wam, że na samą myśl o tym, że mam czekać do terminu to mi się słabo robi. Wiem, że im dłużej tym lepiej. Ale mnie już tak wszystko boli. Dziś zapytam mojego lekarza, co mi wolno z tym zrobić, a poza tym o majtki poporodowe, no i chcę zapytać czy jeśli zbliżymy się do terminu to czy możemy się ostatni raz kochać. Bo rany...w końcu oszaleję. Do własnego męża nie mogę się dobrać )) Odpowiedz Link Zgłoś
izaa81 Re: Musi się udać :) 29.08.08, 07:56 czesc dziewczyny ...stwierdzilam wczoraj w nocy ze jakies zle fluidy w powietrzu sie unosza .I my wczoraj bylismy w szpitalu dostalam skurczy nie wiedzialm co sie zemna dzieje czy rodze czy tak mnie jakis wirus dopada odczekalam 2 godziny i nic dalej mnie bolal brzuch az poty mnie obczodzily zadzwonilam do lekarza prowadzacego ale go nie bylo bo wyjechal na jakas konferencje czy co powiedzial zeby jechac do nich do szpitala i sie zbadac tak chaotycznie mu tumaczylam co sie zemna dzieje ze nie wiedzial o co chodzi mi do konca zrobili ktg i sie okazalo ze sa skurczyki ale delikatne ale szyjka macicicy zachowana nie zrobili mi usg ale 4 ide do swojego lekarz bo konczy mi sie zwolnienie wiec juz wszytko omowie bede wiedzial it tez doostalam leki od skurczy i mam nadzieje ze bedzie ok ale sie wystraszylam .....a wiecie czym sie najbardziej przejelam ze moj stary sam nc nie przygotuje nie bylam spakowana i nie popralam jeszcze ubranek wczoraj dopiero od kolyski cala obudowe wypralam a i jakie prasowanie mnie czeka tyle falbanek wiec jak wrocilismy do domu polozylismy sie spac i maz zacza gadac z malym i powiedzilam mu ze niech mam najpierw wszytko zrobi co ma zrobic pomalutku i wtedy mozemy sie juz spotkac Odpowiedz Link Zgłoś
nikkool21 Re: nocne skurcze 12.09.08, 11:30 Oliwka staje sie teraz modnym imieniemJa tez nazwałam swoja córeczke Oliwka,bo mi i mezowi podobalo się to imie,tesciowie cos skrecza ze to nie ladne imie,ale nie interesuje mnie ich zdanie,nawet jak moj maz dzowni to nie mowi jak dzidzius ,czy kope tylko pyta jak sie moa Oliwka sprawuje,mocno mamusi dokucza,ale najgorsze sa poranki gdy sie budze i wszystko mnie boli watroba itp,bo w nocy moja coreczka wygina sie i kopie gdzie popadnie ,z reszta jak bylam ostatnio a usg to nawet lekarz powiedział ,ze wykonuje akrobatyczne pozy,to ma po mezu,ktory konczy awf ,mam nadzieje ze urode odziedziczy po tatusiu a charakterek po mnie,a tak wogole dziewczyny wy tez macie manie na punkcie kupywania ubrnek dzieciecych?bo ja to chyba oszlalam.... Odpowiedz Link Zgłoś
nikkool21 Re: nocne skurcze 12.09.08, 11:23 witam ja mam termin na 7 listopada wiec juz wogole wszystkim zazdroszcze,wiem co czujesz, jato czuje sie jak ndety balo niby przytylam tylko 8kg ale skora tak piecze,do tego nagle musilam zmienic swoje zycie,zawsze w biegu,zapracowana a teraz siedze jak kura domowa i gotuje mezowi obiadki, i jak durna czeka do 17 kiedy wruci do domu bo ile mozna lezec w lozku,do tego moja malutka nie popriera nauki, bo jak biore jakies notatki itp to zaczyna mnie tak kopac ze daje sobie spokoj,wszyscy sa zdziwnieni ze jestem na 4 roku i nie zamierzam isc na zaoczne tylko ciagne dzienne studia,momentami chcilabym juz urodzic ale z drugiej strony boje sie porodu,mam leki ze dziecko sie owinie pempowina czy nie dojade na czas do szpitala ,w nocy to doslownie czuwam staje bo mam zgage i pije litrami mleko i melise...a do tego nie mam ochoty na wspołżycie z mezem i widze ze coraz bardziej denerwuje sie jak mu odmawiam... Odpowiedz Link Zgłoś
moni79only Re: Październik 2008 29.08.08, 14:52 jasne,że są!mam terminek na 8go,ale w sumie widzi mi się,że nasza Olena przyjdzie na swiat nieco wcześniej,mam zagrożoną ciążę.Pozdrawiam!!Moni Odpowiedz Link Zgłoś
joanna.bj Re: Musi się udać :) 29.08.08, 15:28 Ja też nie byłam spakowana jak się zaczęło coś dziać! Więc szybko jakaś koszulka do spania, ręcznik i kosmetyki, o sztućcach zapomniałam, więc musieli mi dowieźć. A ciuszki małej wyprałam dopiero po powrocie ze szpitala - jeszcze nie wyprasowane. Kazali mi leżeć i nic nie robić, ale jak tu wytrzymać? Poproszę rodzinkę żeby wyprasowali, co by znowu czegoś sobie nie wywołać... A jeśli chodzi o seks, to mój lekarz powiedział, że jak skończę 37tyg. to mogę już być niegrzeczna... Odpowiedz Link Zgłoś
oscis1 Re: Musi się udać :) 29.08.08, 22:02 Widze ze hurtowo te twardnienia i skurcze.JA tez to przeszlam w 33tygodniu,ale nic oprocz magnezu nie dali bo szyjka dluga i wszystko pozamykane.Ale codziennie miewam te twardnienia,pije magnez,dostalam w razie co cos podobnego do polskiej nospy. Ja tez mam termin na 3pazdziernik ale cos czuje ze sie wczesnije rozsypie.8 wrzesnia mam termin u gina to zobacze jka sie sprawy maja. Nie chcialabym donosic do 40tygodnia,ale tak od 37 byloby dobrze juz sie rozpakowywac. A miewcie klucia i bole w okolicach kosci lonowej=0Bo ja cholerne,brrrrr Odpowiedz Link Zgłoś
izaa81 Re: Musi się udać :) 30.08.08, 08:44 wiecie co my chyba same sobie wywolujemy te dolegliwosc tym ze juz nie damy rady chodzic z tymi brzuszkami i ze juz to prawie koniec i kazda by chcial miec juz bobasa w ramionach ale jeszcze troszke .....a tak wogole to se nie wyobrazam jak to bedzie z dwujka dzieci nie wiem jak se dam rade jak moja mala to przyjmie wiecie ze to chyba jeszcz do mnie nie dotarlo ale juz coraz bardziej sie boje a tak niedawno to wszytko slodko wygladalo ostanio mam nawet jakies napady placzu bez powodu i jakies wylonczanie sie ze swiata chyba musze odpoczac..... a propo tych lekow ja tez mam magnez i jakis lek na s.... od skurczy z mala w ciazy mialam fenoterol ale po nim mi sie rece trzesal i sie wogole dziwnie czulam ,a co do magnezu to nie wiem czy mi pomaga dzis w noc mialm kilka razy skurcze lydek a to jest okropne Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Musi się udać :) 30.08.08, 12:34 mi ze skurczy to tez najbardziej dokuczają skurcze łydek chociaż ostatnio dzieki Bogu! mniej... ale codziennie piję sobie musujący magnez... jesli chodzi o brzuszek to nie mam jakichs dokuczliwych skurczy. Czasem mi twardnieje - szczególnie po zmęczeniu, czasem troszkę poboli, ale wszystko do przejścia... nie biore na to żadnych leków - nospę to chyba ze 3 razy do tej pory wzięłam... szyjka długa, prawie 4 cm, zamknięta, twarda, wszystko jest ok wczoraj byłam na wizycie. Jedyne co to lekarz mi kazal odstawić słodycze, ziemniaki, biale pieczywo i produkty z białej maki, niektóre owoce - normalnie jak wymieniał to cały moj jadlospis a to dlatego że w ciagu 1 miesiaca przytylam 4 kilo!!! i to wg niego za dużo a poza tym wszystko ok. We wtorek idziemy na "duże" usg, popodglądac naszą Julkę - może w końcu uda się jej zrobić jakąś ładna fotkę, bo do tej pory skutecznie tego unikała i ostatnie zdjęcie z usg mamy z 12 tygodnia! ale za to juz 3 razy mówił ze dziewczynka, więc rózowe ciuszki w szafie raczej sie nie zmarnuja Odpowiedz Link Zgłoś
izaa81 Re: Musi się udać :) 30.08.08, 14:56 mowisz ze zabronil Ci slodyczy ja bez nich ani rusz wlasnie idziemy z mala do sklepu po lody i ciasto ja niewiem czy dalabym rade odstawic cokolwiek teraz potem jak karmic bede to prawie nic nie bede jadla i ja tez duzo tyje przeciez przetylam przez cala ciaze juz 20 kilo w tym miesiacu 3 ja ide 4 wrzesnia nom zobaczymy co moj <cipciolok powie tak mowi moja corka na lekarz >ginekolog Odpowiedz Link Zgłoś
oscis1 Re: Musi się udać :) 30.08.08, 16:17 Mnie na poczatku ciazy odrzucaly slodycze,a teraz nie potrafie bez nich zyc,nie mowiac o ich calkowitej rezygnacji.BYm sie zaplakala.TEz dzo przytylam ale tak jak napisala poprzedniczka,przy karmieniu sobie nie pozwole na wszystko,wiec teraz korzystam ile tylko. A co do plci to do 8mies. mialbyc chlopiec,a ostatnio lekarka mowila ze typuje na dziewczynke.Juz sama nie wiem,mam metlik w glowie.Ale oby zdrowe. Odpowiedz Link Zgłoś
zimka_s Re: Musi się udać :) 31.08.08, 07:32 Cześć dziewczyny, wiem, że wszystkie mamy dużo większe problemy niż ten, o którym chcę napisać, ale musze się wygadać. Pamiętacie sprawę wózka, który nam się nie podobał i kupiliśmy inny. No więc oczywiście pocztą pantoflową dotarło to do teściowej. Ale to, że ten wózek w końcu kupiła moja babcia to już nie. I wczoraj mój mąż od swojej matki usłyszał, że skoro jesteśmy tacy bogaci, to czy męża siostra ma nam zostawiać ubranka, czy je sprzedać na allegro. Mąż powiedział, że wcale nie jesteśmy tacy bogaci, że na wózek dała moja babcia. A moja teściowa na to: "Tak, jasne...". Ja już naprawdę nie mogę. Wg rodziny mojego męża nie wolno mi najwyraźniej kupić nic nowego dla mojego dziecka. Dostałam nawet butelki używane i smoczek. Przecież to chore. To jest moje dziecko! Fajnie, że nie muszę wszystkiego kupować, ale dlaczego nie miałabym kupić nic. Nie rozumiem tego. Już sama nie wiem co robić. Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Musi się udać :) 31.08.08, 12:28 teściowe to sa stworzenia z innej planety nie przejmuj się tak bardzo - może niech mąż sprobuje mamie grzecznie wytlumaczyć, że nie wszystko co oferują Wam inni może się Wampodobac, albo możecie miec inne zdanie na temat róznych rzeczy. I że ogromną frajda dla przyszlych rodziców jest tez kupowanie niektórych rzeczy dla swojego dziecka, a nie tylko liczenie na coś od rodziny... ja mialam to szczęście, że tez dostalam sporo rzeczy od rodziny - po dzieciach siostry mojej mamy. Wszystko trafiło do mojej mamy, która zrobiła pierwszy przegląd, odłozyla rzeczy jej zdaniem dobre, a gorsze i zniszczone oddala dla biednych. Z tych co zostały ja zrobiłam drugi przegląd - co mi się nie podobało to po prostu odkładalam i mwoilam, ze nie chce, albo cos... były też i butelki, co prawda nieużywane, ale już kilkuletnie. I laktator, jakiś taki dziwny, ze nie wiedzialam jak go złozyć. Powiedzialam, że nie chce - że butelki kupiliśmy na razie 2 i jak bedzie trzeba więcej to dokupimy tej samej firmy, a laktator jest jakiś dziwny i jak będzie trzeba to kupimy taki zeby pasowal do butelek które mamy... Na to moja mama powiedziala tylko, że zostawi na wszelki wypadek u siebie (gdybyśmy kiedys przyjechali i czegos brakło ) i nie było więcej gadki... Odpowiedz Link Zgłoś
izaa81 Re: Musi się udać 31.08.08, 18:26 wiesz brak mi slow ale uwierz mam nie lepsza tesciowa nawet z nia nie gadam moim zdaniem masz sie o kogo martwic napisze brzydko olej ja mysl o dzidzi i rub co uwarzasz za sluszne to wasze dziecko nienerwuj sie Odpowiedz Link Zgłoś
zimka_s Re: Musi się udać 31.08.08, 20:58 Vivianna ty to chociaż dostałaś nowe butelki. A ja dostałam używane. Bez przesady, ale naprawdę dwie awaryjne butelki to moge sobie kupić. Z teściową niestety żadna rozmowa nic nie da. Sprawdzaliśmy. A najgorsze w tym wszystkim jest to, że teściowa zdaje się obracać przeciwko mnie siostrę męża. Zadzwoniłam dziś rano, żeby wyjaśnić sytuację, była...chłodna, tak bym to określiła. Powiedziałam jej, że jesteśmy jej bardzo wdzięczni za wszystko co dostaliśmy, że ubranek to kupiłam parę mniejszych, bo te od niej to raczej od 3 do 6 miesięcy. Ale generalnie czułam się jakbym miała zakaz kupowania czegokolwiek dla mojego dziecka. Izaa ja też nie gadam z moją teściową, to nie pierwsza jej akcja, choć poprzednie były trochę mniejsze, ale nie widuję się z nią i nie gadam. Oboje z mężem chcemy decydować co jest dla naszego dziecka najlepsze. I przykro mi, bo to jego rodzina, a on to bardzo przeżywa. Odpowiedz Link Zgłoś
quikm Re: Musi się udać :) 31.08.08, 20:59 Coś takiego na prawde może wkurzyć, ale szkoda Twoicj nerwów. Masz rację - to jest Twoje dziecko i Ty wspólnie z mężem w ostateczności decydujecie, co dziecko będzie używać, a czego nie. Powiedz teściowej, że ubranka bardzo chętnie przyjmiecie, że bardzo się przydadzą, ale rzeczy bardziej osobiste jak smoczki, to nawet nie nalezy uzywać po kimś, bo mozna tylko zaszkodzić. Powiedz jej też (bo może tego nie wie, że kupowanie rzeczy dla dziecka jest dla matki ogromą radością i dlaczegpo masz sie tej przyjemności pozbawić?? Jesli zrozumie to dobrze, a jeśli nie to znaczy, że na prawdę nie masz się czym przejmować, bo to i tak nic nie da Trzymaj się)) Odpowiedz Link Zgłoś
zimka_s Re: Musi się udać :) 01.09.08, 08:20 Dzięki dziewczyny. Przykre, że nie możemy się dogadać. Ale najważniejsze, że mąż jest za mną. I maluszek mnie rozwesela. Wiecie ostatnio na szkole rodzenia kiedy położna opowiadała o porodzie i jego cięższych momentach to strasznie zaczął się wiercić, więc stwierdziłam, że się zestresował...hehe. A jak tam wyprawka dziewczyny?? Odpowiedz Link Zgłoś
anulka0as Re: Musi się udać :) 01.09.08, 16:45 hej dziewczynki ale sie rozpisaliscie no ale juz skonczyłam cale szczescie) wspolczuje wam zbednych nerwow zwiazanych z tesciowa, moja jest 1500km ode mnie Pamietam jak na swieta tak sie tylko dowiedziala ze bedzie babcia to tak zaczela przezywac ze musi sobie urlop na pazdziernik rezerwowac bo bedzie trzeba mi pomuc bo ja nie bede miala sily po porodzie i wigule ale moj maz ja troszke zgasil powiedzial tylko "ale ania by chyba wolala zeby to jej mama przyjechala" no i tak tez bedzie moi rodzice przyjezdzaja prawie na dwa miesiace strasznie sie ciesze jeszcze mnie tu nieodwiedzali tylko nie wiem co z tesciami pewnie tez chcieli by zobaczyc maja dzidzie ale wszytskich w domu niepomiescimy, chyba mnie za to znienawidza... Odpowiedz Link Zgłoś
izaa81 Re: Musi się udać :) 01.09.08, 19:35 mam nadzieje ze ja bede normalna tesciowa taka jak moja babciabo jest dla swojej synowej zajefajna nigdy nie slyszalam zlego slowa od zadnej z nich fajnie tak....... a co do wypraweki to juz wszytko stoi na swoim miejscu oprucz pieluch tetrowych i pampersiakow i fotelika jeszcze nie mam bo po malej komus oddalismy i nima.i juz powoli bede pakowac sie do szpitala... wieccie ze dzis umnie w miescie <chyba dzis,dzis slyszalam w regionalnej telewixzi>urodzil sie wczesniaczek w 6 mesiacu ciazy szok co.... wiec pakuje sie do szpitala sie i odrazu malego pozdrawiam was Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Musi się udać :) 02.09.08, 09:38 Ja mam koleżankę, która urodziła sie w 6 miesiącu... jak byłysmy malolatami, to nie robiło to na mnie wrażenia jak mi o tym mówiła - ot, wcześniak i tyle. Rozwijala się normlanie, byla dobra uczennica, a dwa tygodnie temu wyszła za mąż dopiero teraz gdy jestem w ciąży, i czytam o róznych rzeczach, to wiem jak wielkie miała szczęście i jak silna była, w dodatku w czasach, kiedy medycyna nie byla aż tak rozwinięta jak teraz! Odpowiedz Link Zgłoś
anulka0as Re: Musi się udać :) 02.09.08, 12:10 hej dziewczynki, nio moja kuzynka tez urodzila wczesniaka piala termin prawie jak ja a urodzila w lipcu. Zaduzo nie wiem bo wszyscy ukryli to przede mna zebym sie niemartwila. Mala jest silna oczywiscie w inkubatorze ale zdrowa. My tez duzo przwiezlismy z polski brakuje mi tylko kosmetykow, butelek, wanienki i fotelika ehh jestem zla bo kupilismy ten wozek a polsce i fotelik zamowili taki sam ale przyszedl w innym kolorze no i nie moglam czekac na nastepna dostawe, jak tu jakis kupimy to do stelarza sie niezamontuje a chcialabym;/ Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Musi się udać :) 02.09.08, 14:06 *Anulka fajnie, ze wrocilas! I jaki w koncu kupiliscie wozek? Pochwal sie Oj czasu nam zostalo faktycznie juz nie wiele! ja czekam na lozeczko, juz powinno dotrzec, ale nie ma Poza tym biore sie za pranie, prasowanie, no i troche jeszcze nam do kupienia zostalo. pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
quikm Re: Musi się udać :) 02.09.08, 14:54 *Anulka - pisałaś, że rodzina do Ciebie przyjedzie po porodzie więc może dowiozą Wam fotelik, a na ten czas jeśli możecie to pożyczcie od kogoś. Co do wyprawki to brakuje nam wózka, wanienki, pieluch tetrowych i pampersów oraz grubego kocyka. A, no i jeszczde mebli do pokoiku dla dziecka, ale je kupimy za dwa tyggodnie, jak nam podłoge w pokoiku zrobią żeby był gdzie ustawic. Większość już mamy, też powoli zaczynam wszystko prać i prasować. Musze sobie robićprzerwy w prasowaniu bo po dłuższym staniu brzuch mi twardnieje Odpowiedz Link Zgłoś
izaa81 Re: Musi się udać :) 04.09.08, 20:51 mamusie kochane gdzie wy pouciekalyscie wszytkie jak zdrowka jak wasze dzidziunie moj maly jakis spokojny ostatnio a ja juz czasmai nie wyrabiam nie dam rady zakupow przynies albo sprzatam na raty bo mi ciezko jakos z mala jak w ciazy chodzilam bylo lepiej lzej chyba nie pamietam ale tak mi sie wydaje Odpowiedz Link Zgłoś
zimka_s Re: Musi się udać :) 05.09.08, 08:29 Mnie też już jest ciężko. W nocy się budzę, bo bolą mnie stawy, rano ledwo się z łóżka podnoszę. Normalnie własnego ciała nie poznaję. Wczoraj moje nogi pobiły rekord w opuchliznie. Jeszcze tylko miesiąc... Odpowiedz Link Zgłoś
quikm Re: Musi się udać :) 05.09.08, 12:38 Dziś to i ja mam ochotę troszkę pomarudzic. *zimka - mnie też w nocy budzi potworny ból stwaów rąk, stóp, ostatnio to i kolana i łokokcie. Budze się ok 4 i nie moge już potem usnąć, dopiero ok 7 ponownie przysypiam, poczym budzę już na dobre po 8 i chodze taka cały dzień marudna, niewyspana z bolącą głową Na dodatek synek przestał już interesować się (czyli kopać moimi żebrami, teraz odkrył mojej jajniki Często jak sie rozpycha, czy przekręca, to właśnie uderza mnie po jajnikach co też jest bardzo blesne. Dziś wracając z comiesięcznego wykrwawiania się (badń w lab wstąpiłam do apteki i zakupiłam Fridę i termometr - kolejen elementy wyprawki można odchaczyć na liście) Odpowiedz Link Zgłoś
justyna198390 Re: Musi się udać :) 05.09.08, 13:12 No mamusie,teraz to zostało nam troszkę pomarudzić.Najgorsze są te ostatnie tygodnie.Za 6 dni zacznie sie u mnie 9 miesiąć.Zaczynam mieć sny o porodzie.Dzisiaj sniło mi się że urodziłam przez cesarkę dziewczynke która wazyła 4350 g.Już powoli nie wyrabiam.Najgorzej boli mnie spojenie łonowe,a ból pleców ustał.Czekam z niecierpliwościa kiedy ujrzę swoją córeczkę,właśnie mnie boksuje w wątrobę,a i bardzo lubi mnie kopnąc w pęcherz czasami nawet az popuszczę troszkę.Smiesznie to wygląda jak sie obudzi bo cały brzuch mi chodzi na różne strony.a co do zakupów to zostało mi kupić tylko kosmetyki,nozyczki,pościel do łóżeczka no i akcesoria do porodu,jak wkłady i majtki poporodowe Odpowiedz Link Zgłoś
joanna.bj Re: Musi się udać :) 05.09.08, 17:32 U nas leci 37 tydzień. We wtorek odkładam fenoterol, więc wszystko się może zdarzyć... Coraz bardziej się stresuję tym wielkim dniem - chcę żeby już szybko nadszedł, ale boję się, że nie zauważę symptomów porodu - boję się, że mi wody odejdą a ja tego nie zauważę (np. pod prysznicem)! Będę miała cc, więc samego porodu się nie boję, bo wiem co mnie czeka, ale jestem coraz bardziej niespokojna. Dziś mi się śniło, że moje dziecko urodziło się tak duże, że nie mieściło mi się w wózek!!! Z wyprawki brakuje mi parę pierdołek - reszta czeka gotowa (choć jeszcze nie wyprasowana)! A propos teściowych - to moja mi 100 razy mówiła, że nie mam kupować nowego wózka, bo szkoda pieniędzy tylko sobie załatwić używany (nawet czyniła ku temu starania, żeby mi taki załatwić!) Oczywiście zrobiliśmy po swojemu. A najbardziej mnie wkurzają teksty typu - szkoda, że nie syn, tylko córka. Na teściów jest tylko jedna rada - pieprzyć ich i robić swoje! Jak chcą niech sie obrażają - ich strata! Pozdrawiam wszystkie mamuśki! Odpowiedz Link Zgłoś
adellka.2 proszę o pomoc 06.09.08, 04:53 Dziewczyny poradzcie ... Jestem w 37tc termin mam na 1 pazdziernika , w środę byłam na konsultacji u mojego lekarza prowadzącego który powiedział mi iż główka dziecka bardzo naciska na kanał i niedługo w sumie w ciągu tygodnia dwóch mogę urodzić. Wczoraj zaczęły mi się straszne bóle tzn. ciągle napina mi się brzuch i mam ból krocza i prawego biodra , ból był taki ze miałam chyba nawet gorączkę, wzięłam w sumie w ciągu dnia trzy nospy. Teraz jest 4:00 rano a ja nie mogę spać , brzuch mi się napina ale nie jest to w sumie takie strasznie bolesne , wygląda to tak : napięcie chwile trzyma i po ok. 1:00 min puszcza. Czy mam jechać do szpitala , boli mnie tez krocze ? Czy jak zaczyna się poród to są właśnie takie skurcze czy są to silne bóle. Proszę o pomoc i z góry dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: proszę o pomoc 06.09.08, 07:46 Adelka niestety nie pomogę Ci, bo to moja pierwsza ciąża więc nie wiem jak to jest po czym rozpoznać czy to już. Wczoraj miałam ten sam problem! w nocy brzuch bolał cały czas jak na miesiączke, rano tez bolał, brzuch sie spinał, skurcze, i szczypanie w kroczu...nie wiedziałam czy to już czy nie , czy juz jechać na IP czy nie...odczekalam troche, poleżałam i ok 13-tej przeszło. W kroczu nadal szczypie jak pochodze troche...dlatego wole leżec, aby jeszcze troszke wytrzymac chociaż do 37 tyg. czyli jeszcze tydzien. Odpowiedz Link Zgłoś
hesjja Re: proszę o pomoc 06.09.08, 08:20 Dziewczyny powiedzcie proszę jak jest z tą szyjką. Jestem w 34tc i dwa tyg. temu lekarz powiedział, że szyjka ma 1cm ale jest twarda i zamknięta. Mam się oszczędzać ale nie robił z tego oszczędzania się lub nie większego halo. Potem koleżanka mnie nastraszyła, że ona miała przed samym porodem taką szyjkę i powinnam leżeć, nie dźwigać itd. No i jestem zdezorientowana, bo lekarz lekko do tego podszedł, koleżanka się przeraziła... A ja już nie wiem co mam robić... zawsze byłam aktywną osobą i ciężko mi się ograniczać, zawsze jest coś do zrobienia ale wyrzuty sumienia po każdej cięższej robocie mnie dobijają. Brzuch mi niepokojąco nie twardnieje, jedyne co to czuję szczypanie w pochwię...nie wiem jak to opisać. Co o tym myślicie? Adellka ja Ci niestety nie pomogę, bo sama jestem zielona ale chyba na tym drugim forum ktoś Ci już udzielił odpowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
izaa81 Re: proszę o pomoc 06.09.08, 14:59 hej dziewczyny ja co prawda mam juz jedno dziecko ale nie pamietam do konca jak to bylo ale bolal strasznie ja oddychac nie moglam i z bolu zginalo mnie wwpol a to ze boli tam na dole to dlatego ze dziecko wchodzi w kanal rodny i sie obniza szyjka macicy no tak przynajmniej pamietam ze lekarz mi tlumaczyl ja to bym na Twoim miejscu poszla zrobila ktg dla twojego spokoju a co do tej szyjki macicy to mi sie wydaje ze jak jest juz tak nisko to juz niedlugo moja ma jeszcze 4 centymetry i wiem ze jak na 33 tydzien to w normie dziewczyny co ma byc to bedzie dzieci nasze wiedza najlepiej kiedy sie pojawia powodzenia i zdrowka Odpowiedz Link Zgłoś
quikm Re: proszę o pomoc 06.09.08, 15:10 *adelka - nam na SR położna moiwiła, ż ejak się zacznąłjakies bole i nie będziemy pewne czy to juz to , czy dopiero przepowiadjące, to żeby zrobić sobie kąpiel w ciepłej (ale nie gorącej wodzie) i jeśli po kąpieli przejdą, to znaczy, że jeszcze nie to, a jeśli nie, no to czas do szpitala. *hesjja - z tą szyjką to chyba zależy i od lekarza i od konketnego przypadku. U mnie twardnienie brzucha było od 20 tc, ale ż eszyjka była długa, twarda i zamknięta, lekarz nie dawał leków (ewentualnie no-spę) i kazał się nie przemęczać. W 26 tc stwierdził, że sy nek już główką w dół, a szyjką nadal nic się nie działo. W 32 tc okazało się, że szyjka skróciłą się do 2 cm, synek jeszcze bardziej sie obnirzł i do tego na USG wyszło, że jest duży. Więc doktor kazał jak najwięcej leżeć, jak najmniej chodzić i siedzieć. U mnie według lekarza największym problemem jest to, że duże dziecko naciska na szyjkę, która może się za szybko zacząć rozwierać, dlatego żeby ją odciążyć, powinnam dużo leżeć, co nie znaczy plackiem. Staraj się w miarę mozliwości odpoczywać na leżąco a nie siedząco (na zamiast siedzieć w fotelu połóż się na kanapie) i jednak ograniczyć pewne czynności choćby sprzątanie w domu czy duże zakupy. Odpowiedz Link Zgłoś
j04nn4 Re: proszę o pomoc 06.09.08, 15:55 Ja rodziłam 3 lata temu ale dokładnie pamiętam wszystko, nie z tego powodu, że tak aż bolało, ale z tego, że to było wielkie przeżycie i chyba nie zapomne tego do końca życia, w moim rozumieniu mimo wszystko było to pozytywne przeżycie. Napisze Ci tak, że ja obecnie jestem w 34 tyg też mam bóle krocza i miednicy, brzuch twardnieje mi około co 20 minut pare sekund i mija. Nie ma co za wcześnie jechać na szpital bo to tylko mogą być przepowiadające skórcze przygotowujące macice do porodu, a jeżeli poród się zacznie, naprawde będziesz wiedziała, że to już i bez zbędnego zamieszania po woli na spokojnie udaj się na szpital, nie masz co się obawiać dziecko tak szybko nie wyskoczy z brzusia. Jesteś już w 37 tygodniu wszystkie porody powyżej 36 tygodnia są traktowane jak narodziny w terminie. Pozdrawiam i trzymam kciuki. Asia Maja i 34 tyg Misia Odpowiedz Link Zgłoś
hesjja Re: proszę o pomoc 06.09.08, 16:17 Bardzo dziękuje za odpowiedź. Uspokoiłyście mnie trochę ale widzę, że pooszczędzać się też trochę trzeba. Za trzy dni idę do lekarza to jeszcze go przycisnę Odpowiedz Link Zgłoś
hedom Re: proszę o pomoc 06.09.08, 23:44 Hej dziewczyny, Mi lekarz powiedział, żeby od 36 tyg już nic nie brać, żadnej nospy itp. bo chłopak duży się szykuje a po 36 to juz ok więc nie ma po co na siłę przeciągać. Jak rodziłam moje 2 córy to w sumie nic mnie wcześniej nie bolało, ale z każdą ciążą i porodem jest inaczej. Proponowałabym więc ciepły prysznic i gotowość w postaci spakowanej torby - ja moją skończę pakować w poniedziałek A to moja najgorsza ciąża - przytyłam tyle, że nawet na forum nie wypada pisać, zrobiły mi się rozstępy na brzuchu (wcześniej nie miałam) i żylaki na nogach, plus oczywiście boli mnie wszystko a głównie kręgosłup więc wcale się nie zmartwię jak coś mnie weźmie po 36tc Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
anecc Wrocilam:) 07.09.08, 09:20 Witajcie dziewczyny!Pare dni temu wyladowalam znow na wyspach po 7- miu tygodniach wakacji w PolsceNiestety mialam tam slaby kontakt z internetem,wiec mam spore zaleglosci Mam nadzieje,ze powolutku to nadrobie.U mnie biegnie juz 36tydzien i az uwierzyc nie moge,ze zostal mi raptem miesiac do terminu.Na szczescie w Polsce milam kilka wizyt u mojego ginekologa,ktore mnie uspokoily.Zyskalam tez serie nowych fotek mojej corci (najprawdopodobniej)i dwa filmiki usg.Teraz pozostaje mi liczyc na angielska sluzbe zdrowia.Mam nadzieje,ze wszystko bedzie ok. Pozdrawiam Was cieplutko! Odpowiedz Link Zgłoś
justyna198390 Upał 07.09.08, 13:11 Witajcie.Mieszkam na mazurach i jak pewnioe w całej Polsce jest strasznie gorąco.Nie wychodze z domu bo aż sie boję.Wiatrak chodzi non stop..Z nocy na noc coraz gorzej sypiam.Nie mogę znaleźć sobie odpowiedniej pozycji do spania.do tego moja córcia strasznie się wierci.Jak pomyślę sobie że przedemną jeszcze niespełna 5 tygodni to warjuję,bo już chciałabym ciążę mieć już za sobą.Ledwo się ruszam a jeśli muszę sprzątac to na raty.Dobra kończę to moje narzekanie.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
anulka0as Re: Upał 07.09.08, 18:36 hej Dziewczynki, justyna zazdroszcze troszke upalu jakos od tygodnia nieiwdzialam slonca non stop pada deszcz i raczej zimno, dzis bylam ostatni dzien w pracy, wypilam jakos dwa lyki szampana na 10 razy niepowinno zaszkodzic ehh dobry byl no i oczywiscie sie poryczalam i ledwo do domu dojechalam cala droge łzy ciekly maz sie ze mnie smial... Dziewczyny zauwazylam ze coraz czesciej twardnieje mi brzuch, nie boli ale tak sie napina, to moja pierwsza ciaza czytam duzo ale dalej sie boje nie wiem jak rozpoznam ze juz maz sie cieszy jak mowie ze chyba bede rodzic niebawem, bo juz nie moze wytrzymac ( chyba ze mna ) A i chcialam spytac o te wody kiedy to wiadomo ze odchodza, czytalam na necie wiem ze to roznie czasem sie saczy tylko czasem dopiero w szpialu odchodza, moze powiecie cos mamusie ktore juz rodzily. Mi ciagle mokro mam wrazenie ze z dnia na dzien coraz wiecej mam wydzieliny, jejku jak ja juz tesknie za suchymi dniami Odpowiedz Link Zgłoś
justyna198390 Re: Upał 08.09.08, 11:29 anulka0as-to jest moja druga ciąża,ale powiem ci że nawet nie wiem kiedy mi wody odeszły jak rodziłam pierwsze dziecko,nawet nie czułam,w książeczce napisali że 2 godziny pred porodem,w czasie skurczu tylko poczułam ogromny ból i takie uczucie jakby coś pękło,ale wód nie cułam,może przez to że zwracałam uwagi na to bo taaaak mnie bolało.A i u mnie już coraz bardziej mokro,śluz jest taki mokry i wogóle czuje że to już niebawem.Dzisiaj zaczęłam 36 tydzień Odpowiedz Link Zgłoś
anulka0as Re: Upał 08.09.08, 13:32 Dzieki justyna za odpowiedz. Ja tez sie czuje jak by sie zblizalo, dzis mi sie w nocy snilo ze cieplo bylo sloneczko a ja juz po porodzie no i sie dobrze czulam i duzo energii mialam i karmilam moja dzidzie przy zachodzie slonca <lol> nie wiem skad takie cos mi sie wzielo ehh w pazdzierniku to juz raczej bedzie zimno. No i obawiam sie troche tego ze mnie porod rozlozy, jedna kolezanka mi opowiadala ze jej tak strasznie sily odjelo ze pare miesiecy sie nieruszala prawie. Ja bym tak nie chciala Dzis w nocy bolal mnie brzuszek jak przy @ no i twardnial... Jeszcze miesiac do terminu... Odpowiedz Link Zgłoś
anecc poniedzialek:) 08.09.08, 13:46 Witajcie dziewczyny! Anulka nie martw sie na zapas,na pewno wszystko bedzie dobrzeJak bylam pierwszy raz w ciazy mialam tysiace obaw,teraz mam ich duzo mniej,ale wiadomo ze zawsze cos tam nas mniej lub bardziej przeraza.Mimo to mysle,ze grunt to optymizm. Jesli chodzi o odejscie wod,to tez nie ma sensu sie stresowac.Jesli nawet zdarzy sie to w domu(ja tak mialam),to spokojnie zdazysz dotrzec szpitala.Szczerze mowiac nadal nie chce mi sie wierzyc,ze juz za miesiec moze byc po wszystkim i bedziemy mogly przytulac nasze Malenstwa Pozdrawiam cieplutko! Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: poniedzialek:) 08.09.08, 15:14 *anecc fajnie ze wrocilas do nas Ja tez nie moge uwierzyc ze jeszcze tylko miesiac!! Mi wody odeszly dopiero w trakcie porodu, ale z tego co wiem, to jesli odejda w domu to spokojnie zdazy sie dojechac do szpitala! Pozdrawiam Was Odpowiedz Link Zgłoś
anecc Re: poniedzialek:) 08.09.08, 16:05 Tez sie ciesze,ze znow moge poczytac,popisac i nawet czasem ponarzekac.Oj dzis akurat troszke mnie zlapal dolek,bo moja mlodsza corcia szla pierwszy dzien do szkoly i bylo smutnawo.Ale mam nadzieje,ze damy rade... Pozdrawiam cieplutko. Odpowiedz Link Zgłoś
zimka_s Re: Upał 08.09.08, 13:36 Dziewczyny ja też się trochę boję, że przegapię jak mi wody odejdą. Ale ponieważ dużo dała mi szkoła rodzenia, to nie przejmuję się aż tak. Mam teraz trochę inny dylemat. Myślę o szczepieniu dziecka. Ponieważ nie chcę szczepionki na żółtaczkę którą oferuje szpital. Ale mam dwie informacje, każdą inną i nie wiem co zrobić. Na szkole rodzenia pediatra stwierdził, że między szczepionką na grypę, a szczepionką na żółtaczkę nie może być więcej niż doba odstępu, a z kolei w przychodni dziecięcej mówią, że nawet powinien być odstęp. Co wy na to? A nie chcę szczepić na żółtaczkę w szpitalu bo chcę dla małego lepszą szczepionkę. Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Upał 08.09.08, 16:35 czesc dziewczyny, co do szczepionek to ja w ogóle nie pomogę, bo jestem zielona w tym temacie a to chodzi o szczepionkę dla noworodka, czy starszego dzieciaczka? co do porodu - ja mam nadzieje, ze mam przed soba jeszcze z 1,5 miesiaca wg OM termin na 26-27 pazdziernik, ale wiem ze moze byc wczesniej, byle nie za duzo, cobym ze wszystkim zdążyła tez sie boje ze nie bede wiedziala ze to juz... juz chyba bym wolala zeby mi wody odeszly - wtedy moze nie bede miala watpliwosci, bo przy skurczach to moze byc roznie,co? no i jak mi maja wody odchodzic, to mam nadzieje ze to bedzie w domu bo nie wiedzialabym co robic np w sklepie czy gdzies... jedna dziewczyna napisala gdzies ze co jesli jej wody odejda np pod prysznicem i w ogole tego nie poczuje i tak sie teraz sama nad tym zastanawiam....? jejciu, mam nadzieje ze jednak bede wiedziala kiedy sie zacznie ze to wlasnie to i ze nie pożre mnie wtedy strach Odpowiedz Link Zgłoś
joanna.bj Już tuż, tuż 08.09.08, 22:35 Hello! Ja nawet nie wiem jak długą mam szyjkę - dla mojego lekarza ważne jest, że twarda i zamknięta, a nie jaka długa. Jutro mam wizytę - po pobycie w szpitalu jeżdżę co tydzień. Pewnie się ze mną umówi na cc (wciąż pośladkowo). Już też bym chciała mieć córeczkę po tej stronie brzusia! Coraz mi ciężej a najgorsze są nocki - spać nie mogę tak mi niewygodnie... W środę kończę 37 tyg., jutro odstawiam fenoterol więc może na dniach urodzę! Trzymajcie się mamuśki Odpowiedz Link Zgłoś
quikm Po wizycie 09.09.08, 10:57 Byliśmy wczoraj u naszego doktora, no i nie miał dla nas dobrych wiadomości - synek jest duży, główką siedzi bardzo nisko w kanale rodnym i naciska na szyjkę, która jest skrócona i zaczyna się rozwierać Do tego bardzo częste twardnienia brzucha no i już od dwóch tygodni mam też bóle krzyżowe. Jestem w 35 tc no i lekarz mówił, ze dobrze by było jakby synek zechciał wytrzymać jeszcze dwa tygodnie. Tylko jak go do tego przekonać??? Mam jak najwięcej leżeć i odpoczywać. Odpowiedz Link Zgłoś
zimka_s Re: Po wizycie 09.09.08, 12:17 Ja też nie wiem, jak moja szyjka, ale leci już 37 tc więc nie ma co się stresować. Co do szczepionki, to chodzi o szczepienie dla noworodka. A co do wód moje kochane to spieszę was uspokoić. Jeśli odejdą wam wody to najważniejszy jest ich kolor. Jeśli są "bezbarwne" to spokojnie macie 2-3 godziny aby dotrzeć do szpitala. Ja też się troszkę boję, że przegapię ten moment, ale nie boję się, że nie zdąrzę. Są kobiety, które do szpitala docierają już z kilkucentymetrowym rozwarciem. Tak więc głowy do góry, natura jest mądra, będzie dobrze. Quikm leż i korzystaj z wolnych chwil, bo jak mały przyjdzie na świat, to już będzie ciężko o relaks. Pamiętaj nie głaszcz brzucha i bądź spokojna, a na pewno mały jeszcze w środku posiedzi, w końcu gdzie mu będzie tak dobrze jak tam...)) Odpowiedz Link Zgłoś
oscis1 Re: Po wizycie 09.09.08, 16:21 Melduje ze nadal w dwupaku,ale glowka bardzo nsko,lekarz nie daje mi duzo czasu.Moze sie w kazdej chwili wszystko zaczac.Trzymjcie kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
patanka Re: Po wizycie 09.09.08, 19:54 Ja tez wczoraj mialam wizyte. U mnie jest 35 tyg i 4 dni. Narazie jeszcze nie rodze. Szyjka zamknieta chociaz nie jest dluga (28 mm). Wody płodowe w normie, łozysko ładne, ktg wyszło dobre. Jutro mam usg i sie denerwuje bardzo co tam u mojego malego słychać, bo ostatnio w 31 tyg. coś nie podobało się lekarce w serduszku dziecka (jakaś śladowa niedomykalność). Mówiła, że to nie jest wada i żeby sie nie martwić, no ale jak się nie martwić? Trzymajcie za nas jutro kciuki. Pozdrawiam. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
anulka0as Re: Po wizycie 10.09.08, 17:49 Tak was czytam i czytam i widze ze juz kazda blisko finiszu mnie brzuch boi nocami nie mam jak spac bo mi niewygodnie moja niunia juz duza i czuje jej wszytskie gnatki pozatym to chyba jej juz spieczno bo ostatnio badzo napiera na moj pecherz jak nacisnie to ledwo wstaje z lozka by dojsc do ubikacji dziewczynki a ja mam takie inne pytanie czy wy sie jeszcze kochacie? Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Po wizycie 10.09.08, 18:20 No to ja odpowiem jako pierwsza ze jeszcze się kochamy tzn jesli chodzi o seksik, bo jesli o kochanie jako uczucie to zawsze i bez przerwy hehe no a co do seksiku, to jeszcze jest, ale ostatnio faktycznie nieco rzadziej, bo ja juz jakos troche nie mam sily... odkad zaczal rosnac brzuszek to zawsze jakos tak, ze ja na górze, bo sie balam jak maz na gorze, a potem zaczelo byc tak nie wygodnie, a z innymi pozycjami tez jakos nie moglismy sie wpasowac bo mi zawsze jakos nie wygodnie no i ze mna na gorze jakos najbardziej wygodnie tylko ze ja lubie sie przytulac do meza podczas, a teraz jakby nie bylo jest to utrudnione i męczę się szybciej i czasem sie boje czy jeszcze powinnismy, czy to jakos nic nie grozi... zapomnialam ostatnio lekarza spytac do kiedy mozna bezpiecznie... a jak jest z Wami dziewczynki? Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Po wizycie i... 10.09.08, 18:23 szyjka już zgładzona, mała strasznie chce już do nas wyjść. Od poniedziałku (koniec 37 tyg.)moge normalnie funkcjonować i mogę czekać na poród. Dr pocieszyła mnie trochę mówiąc, że u mnie może to pójść szybciej bo etap skracania szyjki mam już za sobą. Oczywiście w razie czego - nawet fałszywego alarmu-mam się udać na IP. Była ze mną też moja siostra która ma termin porodu bliźniaków na 12 października a planowaną cesarke miała na 25 wrzesnia...niestety nie dojdzie do 25, bo poród może być lada dzień. Ma leżeć non stop do następnej środy(o ile wytrzyma) i robi jej nasza dr cesarkę. Odpowiedz Link Zgłoś
quikm Re: Po wizycie 10.09.08, 19:11 Ja mam ostatnio taka ochotę na seksik, ale niestyty nic z tego(( Lekarz nie pozwala, no chyba że chce juz rodzić (35 tc). Szyjke mam skróconą i zaczyna się rozwierać, główka w kanale rodnym, więc odrobina przyjemnego wysiłku, do tego naturalne prostaglandyny i synek byłby juz z nami, a tego jeszcze nie chcemy. Lekarz kazał mi wytrzymac jeszcze dwa tygodnie. Więc zaciskam nogi i leżę, a jak sobie pomyślę, że po porodzie jeszcze 6 tygodni połogu i zero seksu, to aż mi się przykro robi(( Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Po wizycie 10.09.08, 19:24 no z tymi 6cioma tygodniami to mi sie tez przykro troche robi, ale do mojego B to chyba nie do konca dociera jak mu mowie.... Odpowiedz Link Zgłoś
quikm Re: Po wizycie 10.09.08, 20:04 No cóż, tak to z facetami czasem bywa. Ale nie martw się, jak się zderzy z przykrą rzeczywistością to dotrze do niego raz dwa)) Odpowiedz Link Zgłoś
justyna198390 Re: Po wizycie 10.09.08, 21:54 A co ja mam powiedzieć,od 22 tygodnia nie ma sexu bo po ostatnim czyli w 22 tyg.plamiłam i lekarz zabronił...a tak sie chce że aż w uszy szczypie hihi.Ale od końca 37 tyg czyli za tydzień dam sie juz ponieśc emocjom,bo juz będzie można.Po pierwszym dziecku,jak urodziłam to kochałam się z mężem juz po niecałych 3 tygodniach.Bo to aby tylko przestać krwawić i jeśli masz ochotę to do dzieła.Ciekawe jak teraz będzie z okresem,bo jak minął mi ten okres 3 tygodni połogu,to było 2 tygodnie przerwy i dostałam już okres mimo karmienia piersią.Lekarz powiedział że to dobrze bo to lepiej dla organizmu.Tak fajnie jest bez tych comiesięcznych dolegliwości...można się przyzwyczaić... Odpowiedz Link Zgłoś
quikm Re: Po wizycie 10.09.08, 23:17 Od 22 tc powiadasz... to nie zazdroszę A co do okresu - jak kupowałam ostatnio podpaski, żeby mieć po powrocie ze szpitala, to aż mnie cos skręciło w środku na samą myśl o comiesięcznym zwijaniu sie z bólu i stosach tabletek przeciwbólowych, żeby jakoś przetrwać. Kiedyś lekarz mi mówił,że po porodzie dolegliwości bólowe mogą się zmniejszyc i na to szczerze mówiąc bardzo liczę. Odpowiedz Link Zgłoś
krispii Re: Po wizycie 10.09.08, 23:21 Ja od 29 tygodnia nic a tak chciałoby się Ale co zrobic ? dla malenstwa i to sie zniesie Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek Re: Po wizycie 11.09.08, 09:43 my jeszcze się kochamy, ale w ograniczonych pozycjach, bo szybko tracę siły jeśli chodzi o dolegliwości miesiączkowe, to mi po porodzie rzeczywiście złagodniały, nie miałam już okropnych bóli Odpowiedz Link Zgłoś
zimka_s Re: Po wizycie 11.09.08, 10:08 Dziewczyny wy to się cieszcie, ja nic nie działam już od 11 tc. Pomyślcie sobie co ja przeżywam. Na szczęście niedługo koniec 37 tc i myślę sobie, że skoro ciąża już będzie "donoszona" to zaprzęgnę męża do małżeńskiej pańszczyzny . Odpowiedz Link Zgłoś
joanna.bj Re: Po wizycie 11.09.08, 10:30 A u nas jeśli o bara-bara chodzi to właśnie zaczynamy! HURRA! Mieliśmy zabronione od samego początku (pierwsze dziecko poroniłam, a w tej ciąży od 25tyg. na fenoterolu)). A teraz 37 tyg. skończone i lekarz mówi, że możemy być niegrzeczni! Dużo czasu nam nie zostało, bo potem znowu przymusowa przerwa, więc musimy się nacieszyć i wyszaleć -jeśli z szaleństwem ma to cokolwiek wspólnego w tym stanie! W każdym razie - jak się nie ma co się lubi - to się lubi co się ma! Dobre i to! Wszystkim niewyżytym mamuśkom życzę przyjemności! Odpowiedz Link Zgłoś
anulka0as Re: Po wizycie 11.09.08, 11:24 witam wszytskich widze ze temat sie wszytskim spodobał, wspolczuje tym co niemoga i niemogli... Ja mialam takie chwile co to mi sie wogule nie chcialo, wiecie ja tu w anglii tu nic nie sprawdzaja w srodku mialam obawy czy tam wszystko ok, potem pod czas mialam jakies takie dziwne uczucie ze jakos tam inaczej no i nie chcialam, i tak jakos dwa tygodnie temu jak bylismy na wakacjach w domku dalam sie poniesc i mi sie znow spodobalo tylko tak mialam obawy bo wiadomo po to wiecej sluzu leci no i sie zaczelam bac a co jak to juz ten czop dochodzi, ale staramy sie niekonczyc we mnie bo ja sie boje ze uodze wczesniej, moj mezus to juz ciagle mowi zebym urodzila chyba tez do niego niedociera ze po nie bedzie mozna Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Po wizycie 11.09.08, 12:49 U mnie pocztek 35tc i mialam wczoraj wizyte. Jestem milo zaskoczona bo doktor zrobila mi USG. Dzidziol wazy juz 2200g. i wszystko wskazuje na to, ze powinnismy jeszcze wytrzymac "zapakowani" 4 tygodnie. Za dwa tygodnie kolejna wizyta. jesli chodzi o lozkowe igraszki to na poczatku nie mialam zupelnie ochoty no i troche sie balam. Od jakiegos czasu ochota mi wrocila i choc nie jest za wygodnie to sobie radzimy Odpowiedz Link Zgłoś
nikkool21 Re: Po wizycie 12.09.08, 11:56 heheczasami wydaje mi sie ze mezczyzni staja sie zazdrosni,ze boja sie ze jak sie dzidzius urodzi to pojda na drugi plan,ja chcialam rodzic z mezem ale teraz sie zastanawiam czy powinnam bo boje sie ze zamiast mnie wspierac to tak mnie zdenerwuje ze sama go wygonie z sali porodowej... Odpowiedz Link Zgłoś
ewazuza Re: Po wizycie 12.09.08, 16:56 My jeszcze tez,ale teraz chyba troche meza przystopuje bo nie chce urodzic zanim sie nie umowie na cc, bo dzidzia caly czas posladkowo.Poza tym,nie wierm jak wy,ale ostatnio strasznie mnie wkurza dotykanie moich piersi,mam takie uczucie jakby ktos nozem przejechal po talerzu albo kreda po tablicy,wiecie,takie az drgawki,fuuu,biedny m... Odpowiedz Link Zgłoś
quikm Re: Po wizycie 12.09.08, 18:09 Co do piersi - odkiedy moje sutki stały się prawie czarne, mąż stracił nimi zainteresowanie - mówi, że jak na nie patrzy to od razu myśli o synku i że to dla niego no i po prostu przechodzi mu ochota Dlatego cały czas się dopytuje, czy aby po porodzie na pewno wrócą do dawnej barwy i kiedy to będzie) Odpowiedz Link Zgłoś
nikkool21 Re: Po wizycie 13.09.08, 08:51 Mojemu mężowi podobaja sie moje piersi,i boi sie że jak córcia wyssie mnie to bede miała male i zwisle,choc nie wiem czemu jak widzi lak lepci mi siara a ja specjalnie chce zeby dotkna piersi to odrazu ma odruchy wymiotne,a podczas wspolzycia zapomina o malej,to tez czasami musze sprowadzic go na ziemie bo mowie mu ze w tym momecie przyciska ja....dziwne nie przeszkadza mu corcia a siara lecaca z piersi tak....kto zrozumie naszych mezczyzn? Odpowiedz Link Zgłoś
anecc Re: Po wizycie 13.09.08, 09:38 A u mnie poczatek 37 tygodnia i ciagle wierzyc sie nie chce,ze tak niewiele czasu pozostalo... Co do seksiku,to poki co nie ograniczamy,ale rzeczywiscie trudno o wygode W poprzednich ciazach(na podtrzymaniu)mialam wiecej obaw.Teraz jestem duzo spokojniejsza,ale sil czasem malo.Jak juz zapakuje obie corcie do lozek,to czasem sama jestem nieprzytomna... Odpowiedz Link Zgłoś
nikkool21 Re: Po wizycie 13.09.08, 08:49 moj maz zawsze lubil moje piersi,a jak teraz lapie mnie tak bo zaczepia to tez mnie boli ,znajoma mowlia mi ze powinno sie hartować piersi,troche w tym prady,ale jak boli to jak maż ma wtedy pomóc,ja od 2 miesiecy nie moge ustrzec sie od siary,zle sie poloze czy maz mnie przytulii zaraz odrazu leci siara....wszyscy mowia ze powinnam sie cieszyc ze bynajmniej nie bede miec problemu z karmieniem... Odpowiedz Link Zgłoś
opalesia Re: Październik 2008 12.09.08, 16:13 Witam. Mam termin na 17 października. Więc wielkie odliczanie trwa Odpowiedz Link Zgłoś
joanna.bj Re: Październik 2008 12.09.08, 16:24 Nasz termin 3 październik - leci 38 tydzień - od 4 dni bez leków wstrzymujących - i nic... czekamy Odpowiedz Link Zgłoś
justyna198390 Re: Październik 2008 12.09.08, 20:58 W poniedziałek zacznie się 37 tydzień...Umyłam dzisiaj okna,jeszcze tylko umyć meble itp,wypastować podłogi mi zostało w pokoiku dla mojej Oliwki,ale to dopiero za dwa tygodnie,wtedy wstawię już łóżeczko i z głowy.Wszystko co trzeba już mam,oprócz staników do karmienia ale to pewnie w następnym tyugodniu kupię,no i fotelik samochodowy,ale kupię go dopiero w październiku.Jak babę w ciązy do sklepu wysłać po żeczy dla dziecka to tylko za kieszeń się trzymać.Przy pierwszym dziecku nakupowałam tyle niepotrzebnych rzeczy że teraz zrobiłam listę najpotrzebniejszych i basta,nie ma co się wygłupiać.Karuzelkę nad łóżeczko moja niunia dostanie dopiero na gwiazdkę bo i tak narazie z niej nie będzie żadnego porzytku...Jak patrzę na pościel co kupiłam do łóżeczka(żółta w kaczuszki i pszczółki) to już widzę moją córcię jak w niej leży.Zaczyna się już wielka schiza w oczekiwaniu.Z jednej strony już bym ją do siebie tuliła a z drugiej strony jak pomyślę o tych nieprzespanych nocach i o tym wszystkim co jeszcze przedemną i to z prawie trzylatkiem obok który pewnie będzie zazdrosny to aż mnie ciarki przechodzą.Życzę miłego wekeendu Odpowiedz Link Zgłoś
martolinka82 Re: Październik 2008 13.09.08, 11:25 witam, ja mam termin na 6.10.2008 i strasznie sie tego boje. To jest nasze pierwsze dziecko, ale i strach przed zbliżającą się datą jest coraz większy. Wraz z mężem mieszkamy w Irlandii i tu właśnie ma przyjść na świat nasz synek Pozdrawiam wszystkie mamusie )) Odpowiedz Link Zgłoś
izaa81 Re: Październik 2008 13.09.08, 16:01 hej dziewczyny patrze ze sie rozpisalyscie na ciekawy temat ja jestem z wami ostatnio do tylu rozchorowalam sie na maksa ...rozlozylo mnie katar straszny mam glowe mi rozsadza spalam calymi dniami moje dziecko chyba tez na tym ucierpialo bo jest jakies malo ruchliwe.Nic mi sie nie chce i nic juz mnie nie cieszy jeszcze ta pogoda okropna...... a z innej bajku sluchajcie nie wiem jak to jest ale ostatnio byly u mnie znajome i powiedzialy mi ze mam brzuch juz nizej ze widac ze opada ale mi sie zdaje ze nie... a termin mam na 29 pazdziernika ale tak jak chyba wam pisalm chcem urodzic 11 bo maz ma tak urodziny i mysle ze to najlepszy prezent 2 pazdziernika bede wiedzial czy lekarz zrobi mi cesarke chyba ze sam urodze w co watpie bo maly jest duzy i moze wazyc ponad 4 kilo to juz mi sie odechcialo rodzic samej i nawiazujac do waszego tematu o sexie tomy nic od jakiegos czasu bo lekarz zabronil ale 10 pazdziernika zaczniemy ostro by tego 11 sie udalo... Odpowiedz Link Zgłoś
justyna198390 Re: Październik 2008 13.09.08, 17:22 Temat bardzo fajny,no bo i przyjemny i do tego dla niektórych z nas zakazany.A co zakazane to tym bardziej się chce.Dzisiaj myjąc brodzik pochylałam się i jak mąż wszedł do łazienki to juz nie wytrzymał i przyatakował mnie.hihihi,ale był delikatny.Trzeba teraz dać się posiąść bo potem 6 tygodni nic....i do tego nie zawsze jest sposobność.Jak urodziłam synka,to potem już jak mogliśmy i mąż się do mnie pasował to mały wyczówając budził się...i tak było dość często.Tylko szybki numerek i koniec.Dopiero po roku jak mały zaczął spać nocami mogliśmy poszaleć. Odpowiedz Link Zgłoś
nikkool21 Re: Październik 2008 13.09.08, 20:55 Kazda z nas się boi,ja zawsze jak pomysle o porodzie i bolu to motywuje sie tym ze bedzie niunia,ze ujrze swojacoreczke ,ze z mezem polozymy w srodek nasza corcie,i bedzie pieknie,zeby byla nagroda musi byc bol,moja mama opowiadała mi ze jak mnie urodziła byla zdesperowana,chciala schodzic z lozka,powiedziala ze nie da rady ,itp a jak sie urodzilam i mnie ujrzala to zapomniala o wszystkim,tak tez bedzie z tobapomysl o tym ze za miesiac bedziesz juz z synkiem i mezemy,wybierzecie sie na pierwszy spacer,takie pozytywne myslenie jest lepsze niz wmawianie sobie ze najgorsze to urodzic...bedzie dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
anulka0as Re: Październik 2008 14.09.08, 10:47 Moja mama tez tak mowi, ze zapomne o bolu i o wszytskim jak tylko ujrze swoja niunie, wiec nie ma sie co martwic bedzie dobrze) Odpowiedz Link Zgłoś
anulka0as Re: Październik 2008 15.09.08, 14:44 hej dziewczynki a co tu u nas tak cichutko No wiec ja mam jeszcze jedno pytanie bo torby pewnie juz macie spakowane, ja mam zamiar zrobic to na dniach i wlasnie sie zastanawiam jakie kosmetyki kupic dla maluszka? Moze sie podzielicie zdaniem bo ja juz mam metlik w glowie koo bym sie niepytala to mowi co innego no a ja sama doswiadczenia nie mam... pozdrawiam was goraco, ciuszki wszytskie poprane musze sie wziasc za prasowanie no i kacik dla mojej dzidzi trzeba wkoncu zrobic w sypialni, bo juz sie tak w brzuszku wierci ze cala ja widac Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Październik 2008 15.09.08, 17:48 *Anulka to my mniej wiecej na tym samym etapie Tez mam zamiar na dniach sie spakowac a cala suszarka ubranek czeka na wyprasowanie Kosmetykow nie kupilam bo tez juz sama nie wiem co wybrac, kazdy mowi co innego Wiekszosc poleca Oliatum, albo Nivea Baby ale tego akurat tutaj nie dostane( Tu najwiecej J&J ale slyszalam wiele opinii ze uczula... ech.... nie mam pojecia Odpowiedz Link Zgłoś
quikm Re: Październik 2008 15.09.08, 19:15 Co do torby - to ja specjalnie jeszcze nie spakowana. Synek jeszcze nie może wychodzić, wiec ja tez sie jeszcze nie szykuję. Pewnie spakuje się po wizycie wprzyszły poniedziałek jak usłyszę, że moge już normalnie funkcjonować Co do kosmetyków - posłuchałam się połoznej z SR. Po pierwsze mowiła, zeby kosmetyków bardziej leczniczych typu sudocrem, oilatum nie uzywac od razu i na codzień, tylko jak pojawią sie problemy. Bo jeśli przyzwyczaimy do nich skórę i potem cos sie pojawi, to juz nie ma tego czym leczyć. Radziła też, żeby na początek kupować jak anjmnijesze opakowania, bo dobór kosmetyków niestety ale jest na zasadzie prób i błędów. Mówiła, też, ze jak firmy przynosiły na oddział kosmetyki do testowania to najwięcej problemów powodował włąśnie J&J, potem Nivea i najmniej Bambino. Ostatnio dostawali Hippa i też całkiem niezłe są. I ja tak też zrobiłam - kupiłam mydełko i oliwkę Bambino, do pupy Linomag (ale ten zielony który nie zawiera tlenku cynku) na codzień i w razie czego kupiłam też sudocrem. Muszę kupić jeszcze jakis krem do twarzy od zimna no i to będzie na tyle. No i mam też chusteczki do pupy, kupiłam pamepersa, ale połozna też radziła, żeby w domu w miarę możliwość jak najwiecej pupę porzemywać wodą i wietrzyć, wtedy nie robią się odparzenia. Spirytusu do pępka ie kupowałam, bo u nas w szpitalu przy wypisie dają receptę na spirytus. Ubranka na szczęście mam już poprane i poprasowane, ale na razie leżą popakowane w reklamówkach, bo mebelki do pokoiku synka jutro dopiero przyjdą, więc sięzacznie układanie) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Październik 2008 15.09.08, 19:28 Ja tez wiem, ze im mniej tym lepiej jesli chodzi o kosmetyki! Do pupy tez kupilam linomag i sudocrem wrazie czego- przy corci sie przydal. Chusteczki Pampers Sensitive. Przy corce, jak byla mala uzywalam kosmetykow Penaten i bylam bardzo zadowolona! *quikm, sama przyjemnosc takie ukladanie w nowych mebelkach Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Październik 2008 15.09.08, 19:41 ja tez zamierzam nie przesadzac z kosmetykami, chociaz jakby tak spojrzec do szuflady... mam mydelko (w kostce) i oliwke bambino i krem tez, ale kupilam tez zel do mycia ciala i wlosków nivei... do pupy na razie sudocrem mam, ale skoro mowia zeby uzywac tylko w razie problemow, to dokupie jeszcze linomag... oilatum stwierdzilam ze kupie jakby sie cos dzialo... a ostatnio czytalam, ze patentem na kąpiel jest dodanie tez kilku kropelek oliwki do wody, wtedy ciałko sie nawilża, ale nie az tak jak przy smarowaniu. W sunie to kilka dni wczesniej wpadlam na to sama po swojej kapieli, kiedy cos mnie podkusilo by sobie tak zrobic a co do torby - to jeszcze nie jestem spakowana (( ale juz sie zastanawiam co tam włożyć... i mysle ze niedlugo to zrobie... ale kiedys, na wczesniejszym etapie ciazy to myslalam ze teraz juz bede siedziec na tej torbie Odpowiedz Link Zgłoś
anecc Re: Październik 2008 15.09.08, 22:01 Martwilam sie,ze tylko ja nie mam spakowanej torby ale widze,ze nie jest tak zleTak czy owak musze sie zmobilizowac,bo wydaje mi sie,ze w poprzednich ciazach bylam bardziej zorganizowana. Jesli chodzi o kosmetyki,to ciagle sie waham,bo najbardziej ufam Nivei,a tu jest zasyp J&J.Sudokrem kupilam w Polsce i to byl blad,bo okazalo sie,ze przeplacilam o 100% w stosunku do angielskiej ceny.Trudno.Nauczka na przyszlosc Odpowiedz Link Zgłoś
nikkool21 Re: Październik 2008 16.09.08, 11:48 dziewczyny jesteście takie zaangarzowanemi pozostało 5 tyg, i jakos nie moge sie zebrac,naazie mam pelnoubranek,ostatnio wywalilam meza ubrania z komody ,bo przeciesz trzeba gdzies wlozyc niuni ubranka,mam juw duza komode ubranek,oczywiscie mimoze sama nie lubierozu i nie chodze w nim to kupilam mojej corci tyle slicznych ubranek a wiekszosc oczywiscie to kolor rozowy,co do kosmetykow to moja polozna powiedziala mi ze powinno sie ograniczyc,i ze jak juz ide do droeri to zeby sobie lepiej cos kupic, bo malenstwo ma delikatna skorke,z reszta takie malenstwa maja swoj zapah wiec po co ladowac na dziecko chemie,najlepsze sa sprawdzone rzeczy jak bambino..to chyba jedyna firma ktora naprawde nie przynosi uczulenia ,maja delikatny zapach itp....j&j jest moim zdaniem zbyt mocy,akurat ronie w tym roku magistra a jestem na towaroznawstwie wiec moge wam smialo powiedziec ze najlepiej kupic bambino niz j&j...zobaczycie potem jak kotras z was urodzi corke,to taka mala 4-5 lenia dama potrafi sama obsluzyc sie mamusi kosmetyczkaja mam gorsze zamartwienie,mam dziwny bol w okolicach pepka-takie jakby ktos mi igle wbija w skore,juz sie uuwilam na piatek do swojej lekarki,mam nadzieje ze o nic wielkiego,ale jakby nie patrzyc przez ten bol zle mi sie spi,i wogole jak sie nie poloze to i tak sie boje ze przycicksam malesnsto...moze to przewrazliwienie ale na zimne wole chuchać .... Odpowiedz Link Zgłoś
zimka_s Re: Październik 2008 16.09.08, 12:57 Ale się porospisywałyście. Ja mam torbę spakowaną, ale tylko dlatego, że byłam z mężem u teścia, to kawałek od Warszawy, więc wolałam się ubezpieczyć. Poza tym mam nadzieję, że mały się zbierze niedługo. Nie stosuję żadnego hartowania sutków, bo wg mnie to chore. Wiem, że będą boleć, ale wszystko jest kwestią dobrego przystawienia do piersi. A co do kosmetyków to chyba wszystkie mamy taki sam dylemat. Z tym, że ja kieruję się totalnie intuicją i swoimi doświadczeniami. Tzn uznałam, że oilatum kupię jeśli będzie trzeba, od Bambino dostałam kiedyś sama uczulenia, więc go nie kupię, krem na każdą pogodę Nivea uwielbiam, a J&J uczula, owszem, ale najczęściej w tych "wersjach" z dodatkami. Tzn zwykła oliwka jest ok, ale już te z rumiankiem czy inne mogą uczulić. Poza tym jeśli coś uczuli malucha, to zmienię kosmetyki, a te zużyję sama. Odpowiedz Link Zgłoś
izaa81 pakujemy sie :) 16.09.08, 13:13 witam i pozdrawiam .....ok pakujemy sie my mam na mysli nas i nasze pociechy ja jestem spakowana ja a moj maly nie bo do konca nie wiem co spakowac mu do szpitala jak bedziemy wychodzic ja mala swoja rodzilam w maju i bylo prosciej bo byla cudna pogoda i mial delikatna wyprawke a tu nie wiem wyjelam dzis kombinezon pajaca body skarpetki czapke ciepla i ta taka bawelniana i rekawiczki i kocyk i i wlasnie nnie wiem co jeszcze ..... a co do kosmetykow ja z poprzednim dzienkiem urzywalam skarb matki i polecam i oczywiscie bambino a co do sudikremu to slyszalm ze jest na sterydach i lepiej nie ale jak to ze wszytskim rozne sa opinie ps a co do pakowania malego poczekam ...do wieczora zobacze co wy bierzecie ze soba Odpowiedz Link Zgłoś
domenica20 Re: pakujemy sie :) 16.09.08, 13:39 witam... ja już jestem spakowana ale tylko dla świętego spokoju żeby teściowa przestała mi ględzić nad uchem...dramat aż chce już jechać do szpitala żeby się tylko od niej uwolnić a nie wiem co będzie po powrocie już gadałam z mężem że ma jej uświadomić że ma zostawić mnie w świętym spokoju, ale wiem że ona tak łatwo się nie da...;-( kiedy wczoraj przyszłam z pracy stwierdziła że...źle sie spakowałam(!!!!) grzebała mi bezczelnie po torbie... bo szlafrok powinien być na wierzchu a nie na dnie...poprostu masakra...a jeszcze od dzisiaj jestem na zwolnieniu i nie moge już więcej jej słuchać... Odpowiedz Link Zgłoś
dosaf Re: pakujemy sie :) 16.09.08, 14:14 Witajcie Mam termin na 09.10 ale dzidzia jest już duża wiec z USG wychodzi 19.09... Torbę mam już spakowaną od miesiąca. Ogarnięta amokiem przygotowałam listę niezbędników i dokładałam po troszeczku. Jedno wkładałam, inne wyjmowałam. Teraz jednak jedna z Was uświadomiła mi, że jest zimno i muszę zabrać ubranko dla dziecka na wyjście ze szpitala i tak się zastanawiam czy w kombinezoniku nie będzie za ciepło...?? Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
joanna.bj Re: pakujemy sie :) 16.09.08, 15:15 Miesiąc temu jak miałam falstart to się pakowałam w biegu - po powrocie przygotowałam torbę, która jeździ teraz zawsze ze mną w samochodzie. Od razu wszystko kupiłam, wyprałam, wyprasowałam... I czekam - a tu cisza! Już mogę rodzić (38tydz. leci) a dzidzia ani myśli wychodzić! Ubranka dla córci też przygotowałam, ale faktycznie będę musiała coś cieplejszego dołożyć, bo pogoda się strasznie popsuła. Co do kosmetyków - to nam położna na szkole rodzenia mówiła, żeby kosmetyki lecznicze (do pupy z cynkiem, oilatum itp.) stosować dopiero jak się zacznie coś dziać a jeśli jest ok to zwykłe balsamy i kremiki dla dzidziusiów (i nie przesadzać z oliwką!). Radziła też by zwracać uwagę, żeby było napisane na nich, że można stosować od pierwszego dnia życia, bo niektóre można dopiero np. od 3tyg. A co do marek to u niej w szpitalu z j&j różnie bywało, ale nivea i bella ok. Poza tym dali nam tyle próbek, że oprócz pampersów nie kupuję nic - dopiero jak te wykorzystam to będę miała pogląd co i jakiej firmy dokupić żeby mojej niuni służyło. Mojego brata małemu służyły tylko kosmetyki firmy bubchen i pampersy z belli! Miłych zakupów! Odpowiedz Link Zgłoś
quikm Re: pakujemy sie :) 16.09.08, 15:26 Hmmm... tyle się opisałam i gdzieś mi uciekło(( To nic, spróbuję jeszcze raz Ja się jeszcze nie pakuję - taka podświadoma zagrywka dla młodego, że jeszcze nie można mu wychodzić)) Na SR dostaliśmy pełna listę co nalezy zabrać, więc mam ściagawkę (bo np o sztućcach to bym nie pomyślała) Poradziła nam, zeby ubrania na wyjście dla dziecka nie brać od razu bo i po co. Spakować w domu dla siebie i dziecka do osobnej torby i mąż przyjeżdżając po nas przywiezie. To samo z pampersami - zabrać 10 sztuk na początek, a potem mąż będzie dowoził. Odpowiedz Link Zgłoś
quikm Re: pakujemy sie :) 16.09.08, 15:17 Ponieważ jeszcze tydzień musze wytrzymać, więc siłą woli zmuszam malucha żeby jeszcze nie wychodził no i jeszcze się nie spakowałam. Ale listę rzeczy niezbędnych do szpitala dostaliśmy od położnej na SR więc wiem co zabrać (okazuje się, że w szpitalu w kótrym chcę rodzić trzeba nawet mieć własne sztucce)). Poradziła nam również, żeby od razu nie zabierać ubranka dla dziecka na wyjście - mąż jak po nas przyjedzie to je przywiezie. Ja zostawię spakowane w osobnej torbie rzeczy na wyjscie dla siebie i dziecka, żeby chłopina potem przez pół dnia nie stał przed szafą) Tak samo pampersy dla dziecka zapakować 10 sztuk, a resztę mąz bedzie donosił, dzięki temu torba nie będzie taka duża, bo podobno na oddziale szafki sa bardzo małe i potem jest problem z tymi torbami bo nie ma ich gdzie upychać. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: pakujemy sie :) 16.09.08, 15:30 Ja dzis bylam na zakupach "do torby" Kupilam sobie podklady, majtki jednorazowe i wkladki laktacyjne. Reszte juz mam. Poza tym wlasnie sobie przypomnialam, ze zapomnialam kupic kapci! Ale zdaze Ubranka dla dzidzi na wyjscie tez nie biore od razu, maz dowiezie. Musze jeszcze kupic pampersy, chusteczki, butelke i kosmetyki. hmmm.... o czyms pewnie zapomnialam.... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: pakujemy sie :) 16.09.08, 15:33 *domenica ogromnie Ci wspolczuje tej tesciowej( Musi z nia maz koniecznie porozmawiac! Zycze powodzenia!! Odpowiedz Link Zgłoś
anecc Re: pakujemy sie :) 16.09.08, 19:04 Kurcze,obiecuje sobie,ze lada moment przygotuje te torbe...Musze! Przeciez to juz 37 tydzien,wlasciwie za chwile 38...Jade jutro na ostatnie zakupy i dosyc tego opieszalstwa,bo i tak mam wrazenie,ze polowy zapomne Poza tym nie do konca wiem czy w tej Anglii jest choc troche podobnie jak w Polsce.Niby rozmawialam z polozna,ale ja ciagle im tu slabo ufam.Sam fakt,ze po porodzie mam tam byc ledwie dobe wydaje mi sie dziwny.Nie zebym lubila przebywac w szpitalu,ale mysle,ze ze wzgledu na Maluszka lepiej byc pod fachowa opieka "chwile" dluzej. Moja znajoma urodzila synka nad ranem,a juz popoludniu byli w domu.Ja bede rodzila trzeci raz,ale ona debiutowala w roli mamy i byla przerazona. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: pakujemy sie :) 16.09.08, 19:51 *anecc faktycznie troche dziwne dla nas jest to ich podejscie. Ostatnio mi polozna mowila, ze jesli to nie pierwszy porod i z matka i dzieckiem jest wszystko ok, to do domu maga wyjsc po 6 godzinach!! Jestem w lekkim szoku Smieje sie, ze maz rano pojedzie do pracy a jak wroci wieczorem to juz bedzie nas w domu wiecej) Odpowiedz Link Zgłoś
anulka0as Re: pakujemy sie :) 16.09.08, 21:18 hej dziewczynki ale sie rozpisalyscie zaledwie pare godzin mnie nie bylo tu Wszyscy raczej pisaliscie ze j&j uczula, najlepsze bambino albo nivea a tu takich nie ma Jutro ide na zakupy poszukam cos moze znajde a jak nie to planuje kupic zwyklego j&j A co do szpitala hmm no zobaczymy wy dziewczynki macie porownanie dla mnie nowosc bedzie tylko martwi mnie ze oni tu podchodza jakby krocze kobiety nie mialo nic wspolnego z ciaza ani porodem bo z tego co slyszalam to niesprawdzaja jak to sie potem goi po porodzie... Odpowiedz Link Zgłoś
hedom Re: pakujemy sie :) 17.09.08, 00:21 Hej dziewczyny, Ja do szpitala biorę oprócz standardowych rzeczy jeszcze: kapcie, klapki pod prysznic, 2 piżamki dla siebie, 2 pieluszki tetrowe dla malucha, własny kubek do picia, biustonosz do karmienia, wkładki laktacyjne, itp. - to tak gdyby któraś zapomniała Wczoraj byłam na usg - mój mały w 35 tyg. waży ok. 3155g ale łożysko ciągle 2/3 stopień, szyjka długa więc nic nie wróży rychłego porodu, Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: pakujemy sie :) 17.09.08, 07:52 *anulka ja chyba tez z braku wyboru kupie j&j, moze tu maja jakis inny hihi bo wszystkie znajome, ktore tu uzywaja J&J to chwala! Ale kupie tez zolty plyn do kapieli- Tip-to-toe czy jakos tak, bo w polskich gazetach wyczytala, ze jest od pierwszego dnia. *hedom u mnie taki zestaw juz gotowy tylko musze kupic kapcie Milego dnia! Odpowiedz Link Zgłoś
netek22 Re: pakujemy sie :) 17.09.08, 11:44 hej dziewczyny. ja juz wlasciwie jestem spakowana i czekam, bylam w piatek u gin i malutka wazy 3184g a to byl 36tc. ale jakos w to nie wierze, bo nie mam duzego brzucha i nie moge sobie wyobrazic jak ona sie tam miesci. szyjka dluga takze sobie poczekam, a tak bardzo chcialabym zobaczyc i przytulic moja corcie, chociaz bardzo sie boje porodu bo nie wiem co mnie czeka to moj pierwszy raz.I strasznie sie nudze w tym domu, pogada do bani a wszystko juz zrobiłam. A co u Was? pozdrawiam aneta Odpowiedz Link Zgłoś
ewazuza Re: pakujemy sie :) 17.09.08, 13:27 Ja właśnie dzisiaj taki płyn kupiłam, zółty z kranikiem.Nawet nie wiedziałam nie cna jego temat ale J&J ufam Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: pakujemy sie :) 17.09.08, 13:40 Dokladnie Zolty z kranikiem) Tez taki kupie. Odpowiedz Link Zgłoś
domenica20 Re: pakujemy sie :) 17.09.08, 11:42 Oj dzikei jakoś to znosze... ale już wymyśliłam plan i uciekam z domu do mojej mamy....bo z tamdąd w razie czego bede miała bliżej do szpitala, no cóż życie z teściową pod jednym dachem to masakra, ale staram sie myślećtylko o dzidzi już nie mogę sie jej doczekać...chyba jak większość z was.... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ewaaa81 Re: pakujemy sie :) 17.09.08, 11:38 Hej Dziewczynki! Ja mam termin na 5.10. Torba juz stoi i czeka dzielnie, a wlasciwie dwie. Jedna na czas porodu, a druga po... Wezcie wode mineralna-to podobno podstawa. No i z takich dodatkowych rzeczy warto miec kubek i sztucce, bo z tym roznie bywa w szpitalach...jakis recznik papierowy, chusteczki sie przydadza jesli ktos mysli o porodzie w wodzie-recznik kapielowy Milego pakowania!!! Pozdrawiam i trzymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
domenica20 Re: pakujemy sie :) 17.09.08, 11:47 ewaaa81 ja też mam termin na 5.10 ale bardzobym chciała żeby dzidzia wcześniej wyszła bo już nie moge spać bo jak tylko źle sie położe to dostaje takiego kopa że już sama nie wiem jak mam się układać.. zreszta nie wiem jak u ciebie ale ja po ostatniej wizycie dowiedziałam sie że u mnie już wszystko przygotowane do porodu, szyjka skrócona itp. więc siedzę i czekam,,,, Odpowiedz Link Zgłoś
ewaaa81 Re: pakujemy sie :) 17.09.08, 12:57 O! to jedziemy na tym samym wózku)) Ja tez bylam w poniedziałak u lekarza i podobnie wszystko gotowe-malutki dobrze ułożony, jest 1 cm rozwarcia, waga ok 3300, wiec tez czekam jak na szpilkach i mam nadzieje, ze juz niedlugo mam wrazenie,ze ten wrzesien juz trwa z rok jak sie tak czeka to ten czas zlosliwie w miejscu staje Ale coz nam pozostaje?...czekac trzymam za nas kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: pakujemy sie :) 17.09.08, 14:37 Wam się dłuży, a mi czas tak szybko leci, ze aż mnie przeraza mam takie pytanko - czy swędzą Was sutki? jeśli chodzi o siarę, to dość dawno zaczęła mi leciec, raz z jednej, raz z obu piersi, potem mialam dość długa przerwe, ostatnio też mi troche leci, ale nie za dużo i raczej więcej z lewej piersi niz z prawej. I wlasnie swędzi mnie lewy sutek jak to jest u Was? Odpowiedz Link Zgłoś
anulka0as Re: pakujemy sie :) 17.09.08, 16:13 ja juz po zakupach i tez kupilam ten z kranikiem i jeszcze mleczko myjace tol jakie, lawendowe chyba fajnie pachnie to kiedys sama uzywalam no i wzielam teraz to do szpitala tez wezme ze bede sama uzywac no i dzidzie tez tym myc ale niekupilam oliwki, kolezanka mnie namawiala kurcze no nie wiem a wy bedziecie smarowac dzidzie oliwka? czy jakims balsamem tylko? nie wiem co kupic... A co do cyckow to tez mialam czas ze lecialo nawet sporo jak nacislam a ostatnio to mam wrazenie ze mi zmalaly no i takie sie zrobily miekkie i nic z nich nie cieknie a tu do porodu blisko ale sa takie no normalne jak kiedys ani niebola ani nic, to normalne? Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: pakujemy sie :) 17.09.08, 16:37 mnie też nie bolą, ale nie bolały mnie ani przez moment w całej dotychczasowej ciąży... twarde tez nie są, przez cały ten czas też za bardzo nie urosły mam nadzieje ze jak sie dzidzia urodzi, to wszystko ruszy pełna para no tylko to swędzenie teraz... Odpowiedz Link Zgłoś
anulka0as Re: pakujemy sie :) 17.09.08, 17:00 Ja tam pamietam jak mała bylam to sie mowilo jak swedzi to rosnie to moze ci wlasnie rosna jak by nie bylo musza byc jak smoczki Odpowiedz Link Zgłoś
quikm czy ze mną jest cos nie tak??? 17.09.08, 23:26 Tak czytam Wasze posty i widzę, że juz na prawdę nie możecie sie doczekac swoich pociech, a ja... no cóż, chyba zaczynam panikować. Jak sobie pomyślę, że to już tak blisko (może nawet za tydzień) to ogarnia mnie przerażenie, jak czytam w książkach o porodzie i opiece nad noworodkiem, to ryczę. Nie wiem co się dzieje, jeszcze tydzień temu z radością prasowałam te malutkie ubranka, a teraz taki niepokój i strach. Mąż już od dawna nie może się doczekać dziecka, ciągle powtarza jak to będzie nam we trójke dobrze razem, że damy sobie radę, a ja mam same wątpliwosci. Nawet raz mu powiedziałam, że nie miałabym nic przeciwko, żeby synek został u mnie w brzuszku, to stwierdził że jestem samolubna bo chcę mieć Go tylko dla siebie. Czy to normalne, że mi takie głupoty do głowy przychodzą??? Odpowiedz Link Zgłoś
oscis1 Re: czy ze mną jest cos nie tak??? 18.09.08, 00:34 Witam, mi tez zostalo okolo 2tyg. choc lekarz stwierdzil ze prawdopodobnie szybciej urodze.Mam czeste twardnienia brzucha.ETraz tez nie moge spac ,co kilka minut,nieregularnie ,twardnieje mi brzuch.Rano zadzwonie do gina i spytam co z tym fantem.Pozatym zadnych dodatkowych skurczy czy boli. Bardzo sie martwie czy oby nie mialy one negatywnego wplywu na dzidzie.Torba juz czeka spakowana wiec co ma byc to bedzie. Oby przetrwac do jutra,tzn juz tylko do rana Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Quikm, wszystko jest w porzadku :) 18.09.08, 10:26 na pocieszenie podaje Ci linka do wątku na tym "większym" otwartym forum paźdzernikowym, gdzie dużo dziewczyn wyraża swoje wątpliwości forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50484&w=84684602&a=84684602 nie martw się - to normalne, ja tez czasem myślę że czas za szybko leci, że ja jeszcze nie gotowa,zemoglabym byc w ciąży jeszcze drugie tyle mimo tych dolegliwości i w ogóle jak fajnie było we dwojke z mężem robić co sie chce, kiedy chce, a teraz wszystko sie wywroci do gory nogami... taka kolej rzeczy a wczoraj jak mi kolezanka ze studiów napisała, że jest w 4 mies ciąży to jej aż pozazdrościlam, ze DOPIERO w czwartym miesiącu jest taka nasza babska natura, no i hormonki.... głowa do góry! będzie dobrze! cały czas staram to sobie powtarzać, a pietra tez mam coraz większego... Odpowiedz Link Zgłoś
quikm Re: Quikm, wszystko jest w porzadku :) 18.09.08, 11:08 Dobrz wiedzieć, ze nie jestem z tym sama A w nocy, nie dość że spać nie mogłam (usnełam dopiero o 4) to jeszcze miałam bardzo czeste skurcze, tylko takie bezbolesne. Byle do poniedziałkowej wizyty u gina wytzymać.Oj, coś mi się widzi że to już na pradę niedługo... Odpowiedz Link Zgłoś
sylwi_a_15 Re: Październik 2008 18.09.08, 11:24 Cześć,mam pytanko: o co chodzi z wyborem położnej? Czy o to aby ta a nie inna osoba przyszła do domu jak się urodzi dzidzia?. Często się słyszy :czy wybrałaś już swoją położną???? Ja mam termin na koniec października. Dzięki z góry za odpowiedź. Odpowiedz Link Zgłoś
domenica20 Re: Październik 2008 18.09.08, 12:04 witaj. Nie weim jak w większych miastach , ale ja wiem że w momenicie kiedy przyjde z maleństwem do domu powinnam zawiadomić położną która przyjdzie do domu i coś tam pokaże i sprawdzi w jakich warunkach żyje dziecko. W mojej przychodni lekarrza rodzinnego jest do niej nr. telefonu...więc mam to z glłowy. Bo u nas jest tylko 1 położna...chyba o to chodzi.. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
anulka0as Re: Październik 2008 18.09.08, 12:07 hej dziewczynki, mi tez brzuch twardnieje nie boli przy tym, i dzidzia aktywniejsza troszke jak ja pam posciska. Mi jeszcze tak ponad 3 tyg zostalo. Tez sie troche boje ale u mnie objawia sie to tym ze nie chce nic przygotowywac zmusilam sie do wyprania wszytskiego no to teraz czeka na prasowanie dokupuje do tej torby ale spakowac sie nie chce. Moj maz coraz szczesliwszy wraca z pracy i tylko pyta no i jak z nadzieja ze cos powiem w stylu "chyba sie zaczya" i sam mnie pogania ze powinnam juz spakowac ta torbe. Jakos tyzien temu jak poszlam na urlop to zaczelam inaczej patrzec na to jak sie czuje i troche panikowac ze chya juz niebawem no wiec moj m zadowolony ale teraz im blizej tym sie zachowuje bardziej normalnie. Wczoraj bylam na miescie z kolezanka to chyba myslam ze sie zmeczylam no i cos moze i jak przyszedl z pracy to sie pyta jak sie czuje czy bede juz rodzic to popatrzylam na niego ze zdziwieniem i powiedzialam jeszcze nie I tak strasznie niemoge spac w nocy!( no ale jak dzidzia mnie juz nie bedzie gniotla to tez sie niewyspie wiec lepie jak jest w brzuszku Dziewczynki a wy juz macie ten instynkt wicia gniazdka? Bo u mnie sisza Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Sylwi_a_15 18.09.08, 15:01 to może tez chodzić o wybranie sobie położnej do porodu- na wylaczność. Żeby zajmowala się tylko Toba podczas porodu i Ci pomagała. To jest usluga płatna, ale legalna i możliwa chyba w większości szpitali, ale ceny wiadomo - są różne, we Wroclawiu to ok 600 zł, a z tego co można poczytać, w W-wie znacznie więcej.... Odpowiedz Link Zgłoś
olgap78 Re: Październik 2008 18.09.08, 12:02 Hej ja mam na koniec paźdzernika poczatek listopada Odpowiedz Link Zgłoś
joanna.bj Re: Październik 2008 18.09.08, 18:14 Termin 3.10 - i wciąż nic. Noce są dla mnie koszmarne, ale widzę, że nie jestem jedyna. Jeśli chodzi o położną - to faktycznie może być ta umówiona w szpitalu (za dodatkową opłatą) co nawet jak nie ma dyżuru to przyjeżdża jak rodzisz, albo położna środowiskowa, która po porodzie pomaga opiekować się maluszkiem i sprawdza czy wszystko OK (robi chyba 3 wizyty domowe). Najprościej - po porodzie zgłaszasz fakt urodzenia dziecka do przychodni swojego lekarza rodzinnego i oni Ci ją przyślą-każda ma swój rejon (szpital też zawiadamia, ale listownie więc trochę to potrwa). Jeśli chodzi o torbę do szpitala - to jak pisałam jeździ już ze mną od jakiegoś czasu. Sztućce, kubek itp. to chyba w każdym szpitalu trzeba mnie swoje (przydaje się ręczniczek do wycierania naczyń). W Poznaniu na Lutyckiej kuzynka rodziła i mówiła, że wkładki połogowe i pampersy dla dziecka dają i własne niepotrzebne, ale warto zabrać te wilgotne chusteczki do wycierania pupy dzidzi. Ubranka własne dla malucha też dopiero na wyjście a przez cały pobyt w szpitalu dają szpitalne. A co tyczy piersi - to ja też mam wrażenie, że mi schudły i jakieś takie sflaczałe się zrobiły! Siarka leci mi odrobinkę jak nacisnę. Do połowy ciąży bolały mnie ale teraz nie mam żadnych dolegliwości. Mój lekarz i położne z SR mówili, żeby sutki smarować oliwką albo jakimś balsamem, żeby nie były suche, bo przy karmieniu zaczną pękać i dopiero będzie bolało. Trzymajcie się Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Październik 2008 18.09.08, 18:34 A ja mam dzis totalnego lenia! Nie robie nic tylko sie obijam i ziewam Wczoraj caly dzien prasowalam. Musze jeszcze zrobic pranie reczne, ale tego nie cierpie i cos zabrac sie nie moge Takze jakos "wicie gniazda" jeszcze mnie nie dopadlo Piersi caly czas take same, czyli dosc spore i swedza. I nic mi z nich nie leci, czyli tak jak w pierwszej ciazy. Brzuch mnie tez swedzi okropnie, a maluch szaleje. pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
anulka0as Re: Październik 2008 18.09.08, 23:13 hej dziewczynki no a ja dzis o dziwo sie zabralam do roboty cala kuchnie wysprzatalam wszytskie pólki wymylam w szawkach troszke sie nazginalam ale pomalutku pomalutku no i skonczone Tylko ze mialam w planach cale mieszkanko wysprzatac ale w sumie jeszcze mam sporo czasu czarna kotko a co ty sie przejmujesz w rekach bedziesz prac, ja wszytsko do pralki daje Odpowiedz Link Zgłoś
zimka_s Re: Październik 2008 19.09.08, 08:46 Hej. Co do położnej to wcale nie jestem przekonana czy jest w tym jakiś sens. Bo owszem zapłacisz, a potem się okaże, że tego dnia co rodzisz ona ma dyżur i nie zajmie się tylko tobą, bo ma też inne pacjentki. Ja byłam wczoraj u mojego lekarza. Powiedział, że szyjkę mam rozpulchnioną, więc już niedługo. Dokładnie co powiedział, to nie pamiętam, bo się strasznie ucieszyłam i już nie myślałam o niczym innym. A dziś wydaje mi się, że czop śluzowy rano zaczął odchodzić, tak więc... Uff, cieszę się, że to już niedługo Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Październik 2008 19.09.08, 10:13 Zimka, z tym płaceniem to zazwyczaj jest tak, że placi się po porodzie już. Tak więc jeśli z róznych powodów coś nie wyjdzie, to nie płacisz a co do dyżurów, to chyba jest tak, ze jesli trafiasz z porodem akurat na dyżur swojej o ona zapewnia zastępstwo - albo sobie, żeby mogła być przy Tobie, albo załatwia kogos dla Ciebie, żeby był na wyłaczność przy Tobie... zawsze jest jakies rozwiązanie Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Październik 2008 19.09.08, 12:48 *Anulka musze wziac z Ciebie przyklad, mojej kuchni tez sie przyda grintowne sprzatanie!! A co do prania, to tez wszystko wypralam w pralce, ale zostalo mi kilka sweterkow, ktore do pralki sie nie nadaja niestety Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Akademia zdrowego rozwoju Pampers 19.09.08, 13:55 dziewczyny, czy któraś z was była w swoim mieście na czyms takim? znalazłam w necie informację że w ten weekend będzie we wrocławiu i chciałabym męża wyciągnąć, tymbardziej,że będzie to względnie blisko od naszego domu ale chciałabym wiedziec jakie są Wasze wrażenia z tej "imprezy" - czy warto? Odpowiedz Link Zgłoś
quikm Re: Akademia zdrowego rozwoju Pampers 19.09.08, 14:34 Oj widze dzieczyny, że włączył się Wam już instynkt "wicia gniazda", czyli godzina zero zbliża się wieeelkimi krokami)) Ja za porządki wezmę się po poniedziałkowej wizycie, jak mi doktor pozwoli. *vivianna - jak akadamia była w moim mieście też chciałam iść, ale niestety było to chyba we wtorek no i mąż nie mógł się wyrwać z pracy, a że było to na drugim końcu miasta, to sobie podarowałam. Odpowiedz Link Zgłoś
anulka0as Re: Akademia zdrowego rozwoju Pampers 19.09.08, 18:14 witam wszystkich co do tej akademii to widzialam kiedys reklame to moze byc fajne idz viviana i powiesz jak bylo A ja dzis bylam na zakupach kupilam dwie butelki, waciki, patyczki, wkladki do stanika i takie pierdulki jeszcze tylko wanienke i siedzonko do auta. Jak bylismy w polsce to moj maz zabardzo nie wnikal dlaczego zalezalo mi na tym siedzonku wszystko mu mowilam ale niesluchal chyba bo dzis sie ocknol w sklepie jak juz prawie wybralismy i jakas pani przejezdzala kolo nas i wlasnie miala wpiete w stelarz a on na to "a tego sie nie da wpiac w nasz:/? " No ocknol sie "tak kochanie zadnego tu nie kupisz ktory by sie dalo. Ale jak bylismy w polsce to nie chcialo ci sie chodzic po sklepach i szukac..." ehh mowie wam tak sie wkuzylam ze prawie sie tam rozplakalam w sklepie I bylam dzis u lekarza zwyklego gp brzuch mi wymacala ze dalej boli: ( bo sprawdzala gdzie dzidzia ma głowke. No i zagadalam ze chcialabym umowic sie do ginekologa to popatrzyla na mnie ze zdziwieniem i powiedziala ze niepotrzebuje spotkac sie z nim przed porodem no to ja ze bym chciala sprawdzic przed porodem czy tam wszytsko ok nie mam zadnej infekcji to sie oczywiscie zapierala dalej ze nie musze no a jak opowiem o moich spostrzezeniach poloznej to ona powie czy to ok no i masakra czulam sie jak bym chciala sie spotkac z jakims prezydentem na osobnosci tak go tu bronia nie wiem czym tu ginekolog sie zajmuje bo wszytsko co zwiazane z ciaza zalatwia polozna jak powiesz ze masz infekcje to lekarstwa przypisze ci zwyly kelarz tabletki anty tez przypisuja zwykli.. no trudno mam nadzieje ze jakos tu przezyje) Odpowiedz Link Zgłoś
quikm Re: Akademia zdrowego rozwoju Pampers 19.09.08, 19:11 No to faktycznie, dotarłpo do niego w końcu. Ale nie martw się, to raczej normalne. Ja od swojego też nieraz moge o czymś 100 razy gadać, a on i tak za 101 zapyta "ale o co chodzi??") A z dostępem do ginekologa to dla nas w POlsce dośc dziwne jak się tego słucha. Moja kolezanka od 3 lat jest w Londynie no i miała mieć zrobioną cytologię, ale jak się dowiedziała ze to pielęgniarka będzie pobierać materiał to uciekła)) Odpowiedz Link Zgłoś
zimka_s Re: Październik 2008 19.09.08, 19:49 Vivianna być może jest tak jak mówisz, ale nie we wszystkich szpitalach. Ja słyszałam o niejednej takiej sytuacji i niekoniecznie o płaceniu po wszystkim. Nawet chyba w szpitalu, w którym będę rodzić. Położna przyszła do rodzącej, która ją opłaciła i powiedziała, że nie będzie u niej cały czas bo ma dyżur i nie tylko ją ale inne pacjentki. Nie w każdym szpitalu jest tak samo. A wydaje mi się, że im większy szpital, tym więcej pacjentek i ciężej o położną. My zdecydowaliśmy na poród rodzinny więc, na położną już nie będziemy kasy wydawać. Generalnie pomysł fajny, bo to zawsze jednak znana osoba i troszkę inny komfort. Ale ja i tak jestem dobrej myśli. Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Październik 2008 19.09.08, 22:03 w naszym szpitalu poród rodzinny jest bezplatny... jeśli u Was sytuacja z polożną i zaplatą wygląda tak jak mówisz, to faktycznie nie fajnie... my się jeszcze zastanawiamy nad pojedynczą salą po porodzie - tez dodatkowo płatne, no ale generalnie możemy sobie na to pozwolić. Ja myślę o tym ze względu na męża bardziej - oboje jestesmy niesmiali i w ogole, ale on np krępuje się mnie pocałowac przy innych ludziach, na ulicy czy cos, nawet jak wiadomo ze nikt na to uwagi nie zwróci... więc w takiej sali na pewno czul by się bardziej komfortowo przy pierwszych kontaktach ze swoim dzieckiem Odpowiedz Link Zgłoś
quikm Re: Październik 2008 19.09.08, 23:03 W naszym szpitalu tez poród rodzinny jest bezpłatny. A ta sala pojedyncza- super sprawa, z chęcią zapłaciłabym za cos takiego, ale u nas nie ma takich luksusów( Położnej też nie opłacamy - w tym szpitalu raczej się tego nie praktykuje, a opieka jest na prawdę bardzo dobra. Ja mam cichą nadziję na poród w wodzie, żeby tylko przeciwskazań nie było no i zeby wanna była wolna) Odpowiedz Link Zgłoś
zimka_s Re: Październik 2008 20.09.08, 10:00 Powiem wam, że oczywiście wolałabym żeby poród rodzinny był bezpłatny. Ale... no właśnie. Może to dziwnie zabrzmi, ale widzę na co idą pieniądze pozyskiwane właśnie chociażby z porodów rodzinnych i to satysfakcjonujące. Już nawet nie mówię o tym, że jest czysto i schludnie. Ale przede wszystkim o tym, że szpital się rozwija i stara się ocraz bardziej wychodzić naprzeciw oczekiwaniom pacjentek. I we mnie budzi to dużo opytmizmu, bo mam w swoim otoczeniu kilka świeżo upieczonych mam, no i sama byłam w szpitalu i powiem wam, że nie wyobrażam sobie rodzić w innym. A tak naprawdę nie ważne czy płacimy i za co, ważne żeby nasze maluchy były zdrowe. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota *anulka 20.09.08, 12:18 *anulka najwazniejsze, ze maz w koncu "zalapal" ech... oni juz tacy sa! Wiem co czujesz na tych ciaglych wizytach tylko u poloznej Mnie tez to troche martwilo, ale ostatnio- tydzien temu- wyobraz sobie, mialam wizyte u lekarza i nawet zrobila mi USG! Bylam bardzo zdziwiona i zadowolona. I za tydzien mam kolejna, bo tak jest u nich przewidziane. Widac kazda czesc UK ma swoje zwyczaje. U Ciebie na pewno wszystko jest dobrze! A na kiedy masz termin?? Ja jestem troche zdezorientowana tym co mam zabrac do szpitala, bo tu troche inaczej niz w Pl. No i caly czas sie martwie jak ja sie dostane do szpitala jak sie zacznie a maz bedzie w pracy Musze jechac do innego miasta 20km., a moj maz moze byc akurat w trasie Co z tego, ze mam auto pod domem, nie sadze zebym dala rade sie sama zawiesc! Odpowiedz Link Zgłoś
anecc Re: Pazdziernik 2008 20.09.08, 14:58 Ja tez mam mnostwo obaw jesli chodzi o dotarcie do kliniki.Co prawda mam ja na miejscu,ale to i tak spory kawalek drogi.Maz oczywiscie moze byc w pracy,a jeszcze bardziej przeraza mnie to,ze corcie beda wtedy w szkole i nie bede miala jak ich odebrac.Boze,jak ja mam to zrobic...Wyglada na to,ze moim najwiekszym problemem sa w tej chwili sprawy organizacyjne No i tez nie do konca wiem jak bardzo rozni sie szpitalna rzeczywistosc tu od polskiej.Ale mimo to pocieszam sie,ze bedzie dobrze))) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pazdziernik 2008 20.09.08, 17:06 *anecc no wlasnie, te sprawy organizacyjne tez mnie martwia Moja corka tez moze byc akurat w szkole... ech... ale damy rade! Nie mamy innego wyjscia W srode mam wizyte, wiec sie dokladnie dowiem co mam miec w torbie. Niby w tych gazetkach co dostalam jest lista, ale co szpital to inne zwyczaje wiec wole sie dowiedziec. pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
anecc Re: Pazdziernik 2008 20.09.08, 18:09 Aniu!Wtakim razie pozwole sobie poczekac na wiesci od Twojej poloznej,bo moja niewiele mi powiedziala.Wiadomo ciszki,pieluszki,akcesoria higieniczne.Dosc to wszystko ogolnikowe Pytala tylko czy zamierzam karmic naturalnie,bo jesli nie to pokarm w szpitalu zapewniaja. Tez trzymam sie tego,ze damy rade! Pozdrawiam cieplo. Odpowiedz Link Zgłoś
anulka0as Re: Pazdziernik 2008 20.09.08, 20:07 witam dziewczynki Aniu to ja tez czekam na wiesci od ciebie, no u nnie to problemu ze starszym dzieckiem nie ma ale tez sie martwie bo jam ponad 30km do szpitala bo my mieszkamy na wiosce a szpital w miescie auto pod domem stoi, ale teraz ledwo do niego wsiadam a co dopiero z jakimis skurczami i bolami ehh u meza w pracy wiedza ze mi juz malo zostalo, zadzwonie to przyjedzie tylko jak szybko korki moga byc a jeszce ostatnio do innego masta go wysylali w godzinach pracy no ale wszedzie mowia ze to nie tak chop ciup to mysle ze zdazymy wszytsko bedzie ok A mi coraz czesciej brzuch twardnieje i przy tym zaczyna bolec hmm pozatym dziewczyny czy wy mi mozecie powiedziec cos o tym czopie bo on wczensiej odchodzi bo ja juz tyle innych kwestii na ten temat slyszalam, gesty, zadki, ciemny, jasny juz nic nie wiem... A co do siedzonka to ostatnio widzialam ze sa tu dwa rodzaje jeden no to te takie co do reki mozna wziasc one sa od urodzenia, ale byly tez takie ze sie ich niewyciaga z auta wygladaja jak dla wiekszych dzieci ale tez pisze ze od urodzenia do 18 miesiaca czy dalej maja jakas wkladke w srodek dla maluszkow cenowo prawie to samo, w sumie fajne bo na dluzej starczy to mozna zaoszczedzic ale te do reki chyba lepsze... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pazdziernik 2008 20.09.08, 23:15 Imienniczki moje Kochane jasne ze wszystko czego sie dowiem to Wam napisze. Tylko chyba w czwartek bo wtedy mam wizyte u poloznej, a w srode u lekarza. Znajac zycie polozna bedzie wiecej miala do powiedzenia w tej kwestii) Ja autem jezdze teraz caly czas, ale ze skurczami i w nerwach to... nie, dziekuje. Zwlaszcza, ze do innego, wiekszego miasta Mi brzuch tez twardnieje, najczesciej wieczorami. Jesli chodzi o czop to ja slyszalam, ze jest galaretowaty i podbarwiony krwia, ale sama nie wiem, bo w pierwszej ciazy go nie zauwazylam My mamy taki fotelik, ktory mozna wpinac w stelaz wozka i brac do reki jak nosidelko. Mysle, ze taki jest wygodniejszy na poczatek. A ja mam termin wg OM na 8.10. a z USG na 21.10. pozdrawiam cieplutko! Dobrej nocki Odpowiedz Link Zgłoś
joanna.bj Re: z innej beczki... 20.09.08, 15:29 My dziś mamy weselisko kuzyna, ale mój M uparł się, że nie jedziemy! Ja jeszcze walczę, bo mam ochotę na wyjście i choć trochę rozrywki, ale chyba nic z tego... Odpowiedz Link Zgłoś
netek22 Re: Październik 2008 21.09.08, 14:03 witajcie, mam pytanko. jestem w 37/38tc od rana strasznie mnie kłuje w pochwie , co to moze oznaczac mam nadzieje ze juz blisko dzięki za odp i pozdrawiam.Dodam ze to moja pierwsza ciaza i jestem zielona. Odpowiedz Link Zgłoś
anulka0as Re: Październik 2008 21.09.08, 18:48 netek22 ja ci niepomoge bo to moja pierwsza ciaza tez mnie w pochwie nic nie kluje ale twardnieje mi brzuch i zaczelam odczuwac przy tym bol no to tak jakby byly by te skurcze no a jak bola to chyba sie zacznie hehe wczoraj liczylam ale byly co pol godz a potem poszlam spac a dzis zyje normalnie ehh a juz myslalam A u mnie 38 tydz sie zaczyna Odpowiedz Link Zgłoś
netek22 Re: Październik 2008 21.09.08, 20:03 u mnie w sumie tez sie zaczyna 38t termin mam na 7 pazdziernika, córcia i juz nie moge sie doczekac choc bardzo sie boje.a jak odczuwasz to twardnienie brzucha? ja nic nie czuje bo mala sie tak wypina ze nie wiem czy to twardnienie. a u ciebie syn czy córcia pozdrawiam i dzieki za odpowiedz. Odpowiedz Link Zgłoś
anulka0as Re: Październik 2008 22.09.08, 13:44 hej netek 22 u mnie bedzie corcia no tak mowili mam nadzieje bo wszytsko mam rozowe gotowe to tak mowia ze macica sie stawia czy cos no i tak dziwnie bo tak brzuch bardziej sie robi wystajacy i jakby bardziej storzkowaty jak leze na boku to tak czuje jakby mi sie lekko przesuwal no i sie oku strasznie twardy jak dotkniesz z kazdej strony tak jakby piłka tam byla ehh cos w tym stylu bo tak jak dzidzia sie wypycha to inaczej bo brzusio sie rusza albo krzywy w ktoras strone a tak to jakby troszke mniejszy sie robil przy tych skurczach taki pileczkowaty bardziej Odpowiedz Link Zgłoś
joanna.bj Re: Październik 2008 22.09.08, 16:40 netek - też mi się zdarza poczuć kłucie w pochwie - lekarz mówił, że to może dzidzia naciskac na szyjkę. Może zacząć się rozwierać (niestety u mnie jest wciąż twarda i zamknięta). A brzuch mi nieprzyjemnie twardnieje od ok.25tyg. A nocki są straszne - brzucho jest jak kamień twardy i sztywny - spać nie mogę, niewygodnie, krzyże łupią, wszystko drętwieje... ile to jeszcze potrwa? W 34tyg. hamowali małą bo chciała wyskakiwać a teraz w 39 tak się zaparła, że jeszcze przenoszę! Córcia miej litość dla swej matki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
anulka0as Re: Październik 2008 22.09.08, 16:58 Joasiu dasz rade jeszcze troszke i wyskoczy u mnie tez coraz gorzej wszytsko boli ehh Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Październik 2008 22.09.08, 17:16 Ja nie mam na nic sily No jakas zupelnie do niczego jestem A jak troche sie poruszam to kluje mnie bardzo w dole. dzis nie moglam chodzic. a wieczorami brzuch jak kamien. Na szczescie koncoweczka, damy rade Dziewczyny) Odpowiedz Link Zgłoś
anecc Re: Październik 2008 22.09.08, 19:02 Ja tez lacze sie w bolu Mecze sie ostatnio nawet kilkoma schodami,a jak na przekor ciagle gdzies sie spiesze.Brzuch twardnieje non stop i czasem nawet mam nadzieje,ze to moje zycie w biegu nieco przyspieszy godzine zero.Ale z mojego doswiadczenia wynika,ze to niekoniecznie ma wplyw.W porzednich ciazach rytm zycia prowadzilam podobny,mimo to starsza corcie urodzilam w 39-tym,a mlodsza w 42-im tygodniu.Wolalabym powtorzyc te pierwsza wersje.Co oznaczalo by powiekszenie rodzinki za pare dni Nie jestem pewna swojej gotowosci,ale za 3tygodnie pewnie tez bym nie byla)) Pozdrawiam dziewczyny Was cieplutko i....czekamy! Odpowiedz Link Zgłoś
netek22 Re: Październik 2008 22.09.08, 19:03 musimy dac rade nie ma innej opcji, mnie tez juz wszystko boli a najbardziej to kregoslup masakra. ale nie moge sie juz doczekac jak zobacze moja corcie. musimy byc silne a pozniej nasze dzieciaczki nam to wynagrodza. Odpowiedz Link Zgłoś
quikm Po wizycie... 22.09.08, 22:18 to i się dopisuję do narzekań - najgorszy jest włąsnie ucisk w dole no i ból kręgosłupa, ale macie rację - damy radę, a o bólu i niewygodzie szybko zapomnimy. No i jeszcze dowiedziałam się dziś u doktora, że szyjki to ja już nie mam, ale za to mam rozwarcie na 2,5 cm, a że to juz 37 tc, więc moge ponownie powórcić, do pełnej aktywność. Lekarz stwoierdził, że bardziej prawdopodobne jest że wciągu tygodnia coś się wydarzy, niż ze nie będzie nic. Tak więc jutro pakuję torbę i czekam na te prawdziwe skurcze, bo póki co to tylko mam te przepowiadające (czyli słynne twrdnienie brzucha) Odpowiedz Link Zgłoś
justyna198390 38 t.c 22.09.08, 23:00 Ja także już czuję skurcze,wczoraj w nocy miałam je przez ok 2 godziny i to takie nawet pobolewające i brzuch twardy jak kamień,czuję jak mała mi się wciska bo taaak mnie boli i miednica i spojenie łonowe i stawy biodrowe,normalnie szok.Wczoraj tak mnie prawy staw biodrowy bolał że nie dałam rady zrobić ani jednego kroku.Ale już wytrzymam do końca,nie mam z resztą wyjścia.Łóżeczko dzisiaj mąż skręcił i juz jestem spokojnaże w razie czego już wszystko mam przygotowane Odpowiedz Link Zgłoś
anulka0as Re: 38 t.c 23.09.08, 13:59 hej dziewczynki mnie tez tak wlasnie spojenie lonowe i stawy biodrowe strasznie bola ze ledwo chodze nogi to czolgam za soba kurcze i to tak wczoraj;/ najlepiej bo jak przed wczoraj sie kladlam spac to cos zaczelam mowic do meza ze odkad do pracy niechodze to i nogi mnie mniej bola i wogule a tu potem rano wstaje i ledwo z lozka zlazlam, a moj maz caly w skowronkach ze mnie tak cos boli i ledwo sie ruszam bo to znaczy ze niebawem urodze wkonczu bo on sie juz tak niemoze doczekac) Odpowiedz Link Zgłoś
zimka_s Re: 38 t.c 23.09.08, 15:09 Dziewczyny, ja też się dołączam do narzekań. Boli wszystko i ciągle, najgorzej jest rano i wieczorem. Rano po nocy boli mnie wszystko, zanim się rozruszam to trochę czasu mija, a wieczorem zmęczenie materiału po całym dniu. W nocy wstać, albo przekręcić się z boku na bok, to czyn niemal bohaterski. Mały naciska z każdej strony. Wypatruję już oznak porodu jak zbawienia. No i wydaje mi się, że brzuch zaczął mi się opuszczać, co bardzo mnie cieszy. Odpowiedz Link Zgłoś
quikm Re: 38 t.c 23.09.08, 15:13 Mój mąż to się ze mnie śmieje, że chodze jak pingwin - ale faktycznie wtedy mnie mniej boli Główka jest niziutko i mnie straaasznie uwiera, a jeszcze od rana jakoś dziwnie mnie boli udo ale tak od wewnętrznej strony, taki ból ciagnący. No i na dodatek niewyspana cały czas jestem, bo albo nie moge usnąc, albo budze się nad ranem i zasnąc nie moge, efekt taki, ze w nocy przesypiam 3-4 godz Odpowiedz Link Zgłoś
anulka0as Re: 38 t.c 23.09.08, 15:59 Ja tez w nocy malo spie wstaje ze dwa razy siku i jak wstane ten drugi raz to tak chyba kolo 3 jest 3 3,30 dzidzia szaleje prawie codziennie wiec ja juz taka rozbudzona tylko ;eze i czekam na budzik meza czasem to nawet wstawalam szlam do kompa w nocy napic sie czegos posiedziec lol no jak budzik zadzwoni to zwalam go z lozka potem idziemy na sniadanko bo ja ledwo wytrzymuje do tej 5 zeby zjesc wieczorem jem kolo 21 i tak jak nie zjem o tych godzinam to mnie skreca strasznie. tez tak macie? ja kiedys niemusialam jesc kolacji tak poznej a teraz to dwa sniadania obiad i kolacja albo dwie maz sie ze mnie smieje ze mam coraz bardziej okraglejsze poliki no i tez chodze jak pingwin wszytsko mnie boli tez! ohh Odpowiedz Link Zgłoś
domenica20 Re: 38 t.c 23.09.08, 16:08 porostu, wszstkie z nas połamało ja też już ledwo co chodze, od tygodnia jestem na zwolnieniu i czuje się coraz gorzej.. w pracy to przynajmniej sie rozkręcałam a teraz kompletnie NIC mi sie nie chce, wszystko jiuż gotowe czeka na dzidzie, aja najbardziej. wczoraj byłam na kontroli i lekarka powiedziała że główka już jest wiśnięta w kanał i teraz tylko od dzidzi zależy kidy zechce jej się wyjść a po drugie dała mi takie tabletki homeopatyczne żeby mi się lepiej rodziło...coś tam mówiła o większym spulchnieniu ścianek czy coś... w sumie nie mamnic przeciwko jeśłi chodzi o lepszy komfort rodzenia... Odpowiedz Link Zgłoś
domenica20 homeopatia... 23.09.08, 16:10 czy któraś z was zażywa jakieś leki homeopatyczne??? Moja gin. powiedziała że super mi się będzie rodiło a i pokarm napeno dostane...podobno sprawdzone...a same tabletki kosztują 9 zł... Odpowiedz Link Zgłoś
joanna.bj Re: 39 t.c leci 23.09.08, 16:11 Widzę, że wszystkim już tak ciężko... Brzusio mi twardnieje coraz częściej ale bez bóli. Jadę wieczorem do gina i mam nadzieję, że na ktg coś wyjdzie... Trzymajcie się Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
hedom Re: 39 t.c leci 23.09.08, 16:33 Ale Wam dobrze, Ja mam termin na 22 a z USG na 15 ale najchętniej urodziłabym wcześniej. U mnie oznak zero - 1,5 tygodnia temu szyjka była długa, twarda, zamknięta... Brzuch twardnieje mi niej niż przed miesiącem - i bądź tu człowieku mądry! W poniedziałek wizyta - może coś się zmieniło Pozdrawiam i dawajcie znać jak coś się zacznie... Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: 39 t.c leci 23.09.08, 16:42 widze tu juz sie zaczyna u nas odliczanie,kazda narzeka ze boli i sie nie moze doczekac ja z usg mam na 18.10 termin, ale polozna mowila ze trzymamy sie tego z OM, czyli 27... w przyszlym tygodniu wybieram sie na wizyte do gina, to zobaczymy jak to tam w srodku wyglada wszystko... mnie za bardzo w kroku nie boli, nie napiera - tylko czasami chwile, ale raczej lekko to jest, jesli o chodzenie chodzi to bardziej bola mnie nogi brzuch tez mi twardnieje - szczegolnie jak sie budze to mam wrazenie ze tam w srodku twarda pilka a nie dziecko ale nie jest to twardnienie ktore odczuwam jako jakis bol czy cos... w ogole mi sie wydaje ze zadnych tam skurczy czy innych takich nie mam... to dobrze? Domenica! zainteresowalas mnie tymi tabletkami! jak one sie nazywaja? kupilas juz? co jest na ulotce napisane? co to w ogole jest? jesli chodzi o homeopatie, to ja bralam tylko na poczatku ciazy na przeziebienie oscillococinum, poza tym nic innego nie... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: 39 t.c leci 23.09.08, 18:05 A u mnie termin z OM na 8.10. a z usg na 21.10. Ponoc ten z usg bardziej prawdopodobny, to jeszcze tak dluuuuugooooooo!! (( Jutro wizyta, ciekawe czego sie dowiem? Jesli chodzi o jedzenie to ja jem kolo 22. bo inaczej zanim zasne to jestem glodna Poza tym w nocy co sie obudze to podjadam owoce! Ciagle jestem glodna!! Odpowiedz Link Zgłoś
ewaaa81 Re: 39 t.c leci 23.09.08, 18:20 Ja tam tez na brak apetytu nie narzekam. Dwa śniadanka to podstawa kazdego dnia)) twardnienie brzucha,bóle w okolicy spojenia itd tez mi towarzysza. Bylam wczoraj na ktg-i nic sie nie zapowiada, chociaz termin na 05.10... No i doktorka pobrała mi posiew z szyjki. Podobno warto zrobic przed porodem. U mnie to troche pozno, ale moze zdaze doczekac wynikow. Jak wszystko jest ok to wiadomo juz po 2-3 dniach. Pozdrawiam!!! Czekamy dalej.... jak któras juz bedzie po niech tu szybko pisze)) Odpowiedz Link Zgłoś
netek22 Re: Październik 2008 23.09.08, 19:06 cześć ja dzis odebrałam wyniki z wymazu z pochwy i odbytu w kierunku GBS i pisze "wzrost pojedynczych kolonii". czy wiecie co to oznacza, czy jest oka . wizyte mam w piatek ale chcialabym juz wiedziec. ja termin z OM mam na 7.10 a z usg na 2.10 ale cos mi sie wydaje ze moja corcia sie do nas nie spieszy, dowiem sie dokladniej w piatek to napisze. pozdrawiam was serdecznie i damy rade. Odpowiedz Link Zgłoś
anulka0as Re: Październik 2008 23.09.08, 19:49 hej dziewczynki a ja po wizycie u poloznej, przebadala mnie i powiedziala ze dzidzia juz strasznie nisko i porod niebawem az sie przerazilam byly dwie bo jakas studentke miala no i jak mi brzusio wymacaly to potem sie tak usmiechaly jakbym miala zaczac rodzic za chwile a conajmniej na dniach jejku az mi slabo z przerazenia ja nie mam jeszcze przygotowane wszystko... Pozatym ostatnio narzekalam ze chce sie zbadac u gina no i dzis juz na wstepie polozna sie mnie pytala jak to tam wyglada czy dalej chce sprawdzic czy nie ma infekcji, powiedzialam ze tak to ona wstala patrzy sie na mnie i mowi ze moze sprawdzic hmm nie wiedzialam czy mam tu sciagac majtki czy co dyskretnie zapytalam jak chce to zrobic to dala mi takie dziwne urzadzonka musialam isc do wc wsadzic sobie patyczka w krocze a potem do pudeleczka no i ona to wysle na badanie taki dzis miala dobry chumor jeszcze napisala mi wszytsko co potrzebuje do szpitala i powiedziala ze jak bede miala szczescie to wypuszcza mnie 5 min po porodzie do domku hmm Odpowiedz Link Zgłoś
quikm Re: Październik 2008 23.09.08, 19:58 Dziewczyny, jak ja bym się chciała w końcu najeść!!! Ciągle głodna chodzę, bo mam starszną zgagę i do tego ulewania. NIe dość, z emusz euważać na to co jem, to jeszcze ile i o której, ale to tez na wiele się nie zdaje( Ostatni posiłek o 18, no i potem do sniadania nic. I zdarza mi się, ze się z głodu budze w nocy, ale wiem, że jak cokolwiek zjem to już na bank nie bedzie spania, a tak to mam nadzieję. Ostatnio podczas snu to tak mi się mocno ulała, że poszło mi aż do nosa no i zachłysnełam się. Mąż się niexle przestraszył, że mogłam zadusić się treścią własnego żołądka. Przez to niejedzenie, od ponad miesiąca ja już właściwie nie tyję (jedyny tego plus)) A najgorsze jest to,że po porodzie jak będę karmić to też na wiele jedzeniowych smakołyków pozwolić sobie nie będę mogła((( Odpowiedz Link Zgłoś
quikm Torba do szpitala 23.09.08, 20:05 A spakowałyście już torby?? Bo ja jeszcze nie. Mam wrażenie, że jak się spakuję to już się zacznie, a chciałabym ze by jeszcze kilka dni wytrzymał, tak do weekendu A i jeszcze jedno - czy Wasi mężczyźni też zadają Wam to głupie pytanie kiedy w nocy wstajecie do toalety "gdzie idziesz??" Bo mój pyta co noc - robię to od 8 miesięcy, mógłby sie już przyzwyczaić. dziś nie wytzymałam i odpowiedziałm mu, że idę rodzić, to się obraził)) Odpowiedz Link Zgłoś
anulka0as Re: Torba do szpitala 23.09.08, 20:59 hehe mojemu tez sie pare razy zdarzylo albo jak wstaje to wyciaga rece za mna jakby mnie chcial zatrzymac przytulic czy cos a puki nie usiadlam to jakos lezy spokojnie obok a torby tez nie mam maz mnie juz poganial ze moglabym sie spakowac ale ja sie zawsze pakuje na ostatnia chwile jak gdzies wyjezdzam Odpowiedz Link Zgłoś
nikkool21 Re: Torba do szpitala 23.09.08, 22:09 mi zostało 5 tyg z om a z usg 4tyg,brzuch twardy jak skala,a niunia wazy 2050g,a co do meza,to przez 3 tyg byl w delegacji, i sie zdziwi w piatek jak zobaczy moj brzuch,bo mi zrobil sie jak banka,i ja jakos juz sie boje wspolzyc,wiec cos czuje ze jak przyjedzie i delikatnie powiem mu ze nie moge bo sie boje ze wczesniej urodze,to mi tego nie powie ale sie obrazi,ja mialam dziwne twardnienie brzucha w 20-23tyg tak sie wystraszylam ze zerwalam w srodku nocy meza na rowne nogi,na szczescie to nie bylo nic powaznego,mysle by zaczac sie pakowac,a ojemu mezowi w glowie by pojechac do zakopanego na nart,az mnie cos bierze,on poprostu chyba sam sie zaczyna bac jak zdaje sbie sprawe ze pozostalo mi jeszcze jakies 4 tyg...mi ostatnio mowila kolezanka ze duzy wplywa na samopoczucie wywiera pogoda,a jest tak beznadziejnie,ze trudno nam sie dziwic ze nazekamy,oby to sie niedlugo zmienilo Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Torba do szpitala 24.09.08, 09:57 Quikm! Fajny ten Twój mąż mój to się nawet nie budzi jak ja wstaje do toalety wiec musze byc przygotowana na to, że jak sie zacznie w nocy, to on się sam nie domyśli i nie spyta, tylko go będę musiała wytarmowsic ;P co do torby - ja nie mogę się zebrać w sobie - pomału składam po jednej rzeczy w jedno miesjce, już się kilka uzbierało ale marudze - albo czegos tam nie mam, albo czegos tam nie wiem, albo np za wczesbnie by pakowac kosmetyki bo przeciez uzywam, no ale jesli potem zapomne? i takie tam dylematy, wszystko chyba po to zeby odciagnąć to w czasie. Tak jak któras z Was chyba napisala - wrażenie takie że jeśli spakuję juz torbe, to się zacznie, no a przecież jeszcze miesiąc ostatnio stwierdziłam, że w ogóle moja torba to za mala i nie ma bocznych kieszonek i się nie nadaje, a innej lepszej nie mamy, więc albo musimy kupic, albo poprosze mamę, zeby mi przywiozła (na początku października) taką co z nia na studia jeździłam. Na to mój mąż lekko zestrachany popatrzył na mnie i powiedział "ale na wszelki wypadek spakuj najpierw wszystko do tej co mamy" no to ją polożyłam obok tych rzeczy i dalej wszystko czeka na swoj czas a wiecie - co do pogody - jak byliśmy w szpitalu to spytałam położną czy to prawda, że czasem pełnia księżyca "zbiera swe owoce" bo można spotkac takie opinie co nie (a w X. pełnia ma byc jakos 14 czy 15) a ona na to, ze nie wie, nie zna się na księżycu ale na pewno swoje owoce zbiera zła pogoda, tzn np spadki ciśnienia, jak sa jakieś większe, to zglasza się wtedy więcej babek z pekniętymi pęcherzami płodowymi... no a że teraz jesień, to i takie spadki chyba częstsze... Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek Re: Torba do szpitala 24.09.08, 10:44 Quikm – ja również pomimo cierpię na „cholerną” zgagę. Nie ważne co zjem i tak ją mam, a najgorzej w nocy. Torby nie mam jeszcze spakowanej, ale większość rzeczy już mam. Gdy nadejdzie godzina O, wtedy wrzucę pewnie wszystko do torby... Odpowiedz Link Zgłoś
anulka0as Re: Torba do szpitala 24.09.08, 12:49 No ja pamietam ta zgage ale chyba juz odeszla na dobre teraz czuje wieczny glod wczoraj jadlam z mezem kolacje jakos o 20 kolo 21 poszlismy spac a ja o 22 wstalam dalej jesc!! juz spał cale szczescie no i wiecie co potem zaczelam prasowac ubranka bo jeszzce niegotowe a tak mnie wszoraj wystraszyla ta polozna ze to juz niebawem brzuch mi juz dawno opadl nawet jak gadalam z mama to nic nie mowi ze mam dalej tzymac tylko no to juz w terminie by bylo no umre zaraz z przerazenia((( Odpowiedz Link Zgłoś
joanna.bj Re: Torba do szpitala 39tydz. 24.09.08, 12:56 Żeby to było takie proste, że spakowanie torby wywołuje poród... Moja torba od miesiąca jeździ ze mną wszędzie - a ja wciąż w dwupaku! Decyzja mojego gina z wczoraj - czekać! Na nic się zdały moje narzekania, że już mi tak ciężko, a dzidzia przecież gotowa do wyjścia (waga z wczoraj 3400g). Kolejna wizyta za tydzień. Termin OM 3.10. usg 27.09. - gin sugeruje się OM. Ze zgagą problemów nie mam - z nocnym siusianiem i M owszem. Ostatnio jak w nocy do WC wstałam, to oczywiście Mężuś też przylazł i powiedział, że czuje się jak w ciąży, bo jak ja idę to mu się też chce! To mu powiedziałam, że ma uważać żeby pokarmu nie dostał! To trzymajcie sie kobitki, a ja idę piec placek (może jak się pokręcę to coś się wywoła, bo seks nie pomaga...) Odpowiedz Link Zgłoś
justyna198390 pażdziernik 24.09.08, 13:29 Byłam dzisiaj u gina.Miałam robione usg.Łożysko ładne,wód jeszcze dużo,tyle że jestem w 38 tygodniu a z usg wychodzi że to 36 tydzień.Prawdopodobnie będzie malutko,pewnie nie więcej niz 3 kilo.Ale pocieszyła mnie że dzieci w ostatnich 2 tygodniach najwięcej przybierają.Zbadała mnie też na fotole.Szyjka miękka,prawie juz jej nie ma ale mało i wyczówała główkę jak napiera,czyli przygotowuje się na przyjście na świat.Za tydzień znowu wizyta.A co do sexu,to piszą na forach że to dobry przyspieszacz,ale lekarz m ój powiedział że lepiej nie uprawiać już go,bo jak się coś załapie to potem problem będzie.Skurcze miewam już dosyć często więc się chyba się wstrzymam z tym sexiem.A narzekac już nie będę że mnie boli bo każda z nas tak ma i tak wiadomo o co chodzi.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
domenica20 Re: pażdziernik 24.09.08, 15:49 Ja już nie wiem co robić żeby mojego męża zmusić do sexu... generalnie kiedy dowiedział się od lekarki że główka jest bardzo nisko wciśnięta w kanał tak się chłopina wystraszył że mnie teraz prawie nie dotyka...a ja mam TAAAKĄ ochote... jeszcze jak pomyśle że potem przez 2 mies. nie będziemy nic robić... ehhh jakoś to będzie... A co do dzidka to już nawet zaczęłam szybko ze schodów schodzić...haha macie jeszcze jakieś nowości co do wywołania porodu??? Moja cioteczka powiedziała że ona wypiła rycyne i w 15 min urodziła ale nie poleca....bo ochydna jest!! ;-D Odpowiedz Link Zgłoś
quikm Re: pażdziernik 24.09.08, 16:50 Joanna.bj - twój maz to dopiero się wczuwa, ale w sumie jakby dostał pokarmu, to pomyśl sobie jakby fajnie było bo moglibyście w nocy na zmianę karmić)) Domenica - sex jest bardzo dobrym naturalnym przyspieszaczem, ale jeżeli odszedł juz czop to lepiej zrezygnować, bo jak juz ktraś z dziewczyn napisała, zwiększa się ryzyko infekcji. Co do innych przyspieszaczy, to jest jeszcze hgerbatka z liści malin - można ją pic od 36 tc, bo zmiękcza szyjkę i wzmaga skurcze. Ja nie próbowałam, ale na SR połóżna o niej mówiła. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota po wizycie 24.09.08, 16:51 Juz po wizycie. Wszystko ok, maluszek wazy okolo 2800g i z pomiarow wyszedl poczatek 37tc. I nic na razie nie zapowiada zeby mialo cos sie lada moment zaczac. Ale ja mam nadzieje, ze nie bede musiala czekac do terminu!! pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
anecc Re: pazdziernik 25.09.08, 10:30 No to mnie dziewczyny troszke uspokoilyscie w sprawie torby,a konkretnie niespakowanej torby.Ja codziennie obiecuje sobie to zrobic i na obiecankach sie konczy Termin wg OM na 7-ego,a wg USG na 9-ego,wiec obojetnie czego bym sie nie trzymala to juz "za chwile". Niby trzeci porod nie powinien mnie jakos szczegolnie zaskoczyc,ale zobaczymy.... Ps.Aniu,odezwij sie koniecznie po wizycie u poloznej.Ciekawe co powie? Trzymajcie sie dziewczyny!!! Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: pazdziernik 25.09.08, 12:23 *Aneczko to moze jak wroce i dam Ci znac to razem sie spakujemy? hihi Bo ja tez mam z tym problemy!! U mnie termin wg OM na 8.10. ale ponoc bardziej prawdopodobny jest wg USG czyli 21.10. pozdrawiam Was wszystkie!! Odpowiedz Link Zgłoś
anulka0as Re: pazdziernik 25.09.08, 13:15 Witam sie w sloneczny dzien nie wiem co sie z ta pogoda tu stalo ze ciagle swieci slonce a od poniedzialku mialo ciagle padac czarna kotko a skad wiesz ile dzidzia wazy znowu robili ci usg czy jak a no i mialam spytac jak to sie stalo ze ci zrobili to usg ty masz je w swojej przychodni? Bo mi to by musieli dac skierowanie ale juz sie na to niezapowiada polozna mi brzuch wymacala i niby wszystko wie:] A co do torby to dziewczynki poczynilam ku niej kroki wczoraj no i polozylam w jedno miejsce pare zeczy ktore musza sie w niej znalesc ale jeszcze troche brakuje no i do torby trzeba bedzie wlozyc ale sie zastanawiam jak to zrobic bo jak juz viviana pisala no kosmetykow sie uzywa szamponu szczoteczki do zebow wiec nie wiem jak to wsadzic chyba zrobie liste i powiesze w lazience co trzeba z niej wziasc jak juz czas bedzie bo tak to jeszce zapomne Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: pazdziernik 25.09.08, 13:24 U nas tez slonecznie, az milo *Anulka, wczoraj mialam wizyte w swojej przychodni i tak jak dwa tygodnie temu zrobili mi USG. A dzis mam wizyte u poloznej i moze dowiem sie dokladnie co mam miec w torbie Rzeczy dla dzidzi, te do szpitala, mam juz przygotowane i tez leza w jednym miejscu. A inne rzeczy mam spisane na kartce bo jesli przyjdzie mi sie pakowac w ostatniej chwili to pewnie polowy zapomne. Odezwe sie pozniej, pa Odpowiedz Link Zgłoś
joanna.bj Re: pazdziernik 25.09.08, 15:51 Co za forumowa frekwencja na końcówce!!! Ja sprawę kosmetyków rozwiązałam tak, że po prostu mam 2 komplety - jeden użytkuję a drugi czeka w torbie do szpitala - to nie są duże koszty a i tak je zużyjemy później, bo w godzinie zero okaże się że weźmiecie jedyną pastę do zębów a Wasz M zostanie bez... quikm - u nas na SR położna mówiła, że herbatkę malinową zacząć pić jak już skurcze porodowe się zaczną i po porodzie, bo powoduje obkurczanie macicy, żeby szybciej się "zwinęła". Ale skoro twoja SR mówi, że pomaga też na wywołanie to muszę spróbować! domenica - nasza córusia ma ułożenie miednicowe więc pupa na dole, więc wyobraź sobie opory mojego męża co do sexu... Lekarz badając mnie powiedział, że już pośladki nisko, i że seks dobry na wywołanie, a mój M stwierdził, że tak z własną córką? Ja się zaczęłam śmiać, że podobno każdy facet marzy o seksie z dwoma kobietami to ma szansę... A że mojemu M to pod paragraf podpada... Więc gin zalecił mi wizytę u sąsiada! Ale jak M zobaczył wczoraj, że zagniatam ciasto to stwierdził, że już naprawdę zdesperowana jestem! (dobrze wie, że nienawidzę piec placków!) No i mam dziś obiecany numerek... Odpowiedz Link Zgłoś
nikkool21 Re: pazdziernik 25.09.08, 16:27 no joasiu,widze ze twój mąż to zachowuje sie jak mój,choć w jednej kwesti się rożnia-moj podczas sexu zapomina o niuni,i musze go uspokajac,to chyba dla tego ze nie mam duzego brzucha,i malo osob wierzy w to ze jestem 35 tyg,generalnie to faceci boja sie wszystkiego,moj mowi mi w kulko ze bedzie przy porodzie ale cos czuje ze co do czego bedzie na zewnatrz,nie wiem jak wy dziewczyny,ale po za tym ze mala wgniata mi sie we wszystkie narzady to nawet dobrze sie czuje,bo moja kuzynka jak byla w ciazy to przelezala caly 9 miesiac w lozku,bo taka do niczego byla,a ja dzis bylam na miescie,pochodzilam sobie z mama po sklepach,kupilam sliczne ubranka dla mojej ksiezniczki,wybralamjuz wozek,lozeczko i posciel,bo moja mama krzyczy zeby kupic jak sie oliwka urodzi ,bo sa jakies przesady ,z reszta w sumie ma racje,i tak nikt nie wie ze mam cala komode slicznych ubranek...ale zauwazylam ze od kilku dni boli mnie krocze,doslownie jakbym mnie maz wymeczyl,a co smieszniejsze od 3 tyg maz w delegacji,wiec nie wiem co ten bol znaczy,za tydzien mam wizyte u lekarza wiec sie spytam,kurde moj ginekolog ma 30 lat wazy z 120kg ale jest fachowcem i taki delikatny,dobrze ze przelamalam lody i wybralam na prowadzacego mezczyzne a nie kobiete...choc wyczlam ze moj maz jest nie lubi go,bo dal mi to odczuc po ostatnim usg,ach c ifaceci Odpowiedz Link Zgłoś
anulka0as Re: pazdziernik 25.09.08, 18:16 Nikol to krocze to pewnie od chodzenia tez tak mialam a raz sie wybralam na dlugi spacerek to na drugi dzien ledwo sie ruszylam czulam sie jakbym caly poprzedni dzien robila szpagaty Widze ze kazdy facet inny hehe moj to sie chyba przejol ze po porodzie nie bedzie mozna bo codziennie chce, tylko czasem mu mowie a potem dziecko bedzie mialo siniaki na glowiebo głowka juz bardzo nisko. Głupio sie przyznac ale ja tez sie czasme zastanawiam czy to napewno bezpieczne bo jak to tam jest jak ta szyjka krotka dzidzia nisko no i jeszcze mezus sie tam pcha jak to sie tam wszystko miesci... Odpowiedz Link Zgłoś
quikm Re: pazdziernik 25.09.08, 18:30 Nikkool, bol krocza spowodowany jest tym, że główka jest nisko i po prostu uciska. Ja też od dwóch tygodni chodzę obolała jak po niezłym seksie)) No i muszę się pochwalić, że poczyniłam pewne postępy w pakowaniu - spakowałam kosmetyki (bo ja akurat zawsze mam zapas podstawowych kosmetków w domu), ni naszykowałam ubranka dla dziecka do szpitala. Spakowałam też w osobną torbę ubranko na wyjście dla siebie i dziecka, które mąż później nam dowiezie. Teraz pozostaje jeszcze to wszystko wrzucić do jednej torby Wczoraj też skończyliśmy urządzać pokoik dla dziecka - zostały jeszcze tylko firanki, ale są do odbioru dopiero jutro po południu. I wiecie co - dzisiejsza noc była pierwszą od kilku tygodni, którą przespałam!!!!!Rano byłam sama zdziwiona, ale może włąśnie przez to, że już w zasadzie wszystko naszykowane no i już się tak nie denerwuję, że z czymś niezdążymy. W każdym bądź razie, mamnadzieję, że dziś też się wyśpię) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: pazdziernik 25.09.08, 18:47 No to jestem Dowiedzialam sie dzis, ze glowka juz nisko. To znaczy wczoraj lekarka tak wpisala w karte ale ja nie do konca rozumiem te ichniejsze oznaczenia i dzis polozna mnie oswiecila Poza tym juz wiem co pakowac, ale jakos ciezko mi sie zabrac za to! Nie mam tylko pampersow i kocyka do szpitala, bo te co mam to jeden za gruby a drugi za duzy. Musze kupic. *Qiukm super, ze pokoik gotowy, ale to cieszy Ja mam nadzieje, ze w sobote sie wyspie bo nie trzeba wstawac zeby zawiesc corke do szkoly, a mi najlepiej sie spi rano jak trzeba wstwac Co do boli to mi najbardziej daje sie we znaki kregoslu- zupelnie nie moge siedziec. I kluje mnie bardzo na dole, nie wiem czy to szyjka sie otwiera czy spojenie, ale czasem to chodzic nie moge! A tak w ogole to zupelnie nie mam energii i sily na nic Odpowiedz Link Zgłoś
nikkool21 Re: pazdziernik 25.09.08, 19:53 poprostu musisz teraz duzo siedziec po turecku,mi to pomaga bo wtedy na nic nie naciskam i mala ma wystarczajaco duzo miejsca,co do spania to niestety ciezko spac jak co godzine wstaje siusiu,jutro maz wraca po 3 tyg rozlaki i ciekawa jestem co powie jak zobaczy ze mi brzusio tak urusl,hehe jak mnie zaatkuje to nie wyjde z tego cało moj mezulek doszedl do wniosku ze niechce miec juz wiecej dzieci bo przez te 9 miesiecy przezyl to dwa razy bardziej niz ja,dziwie sie mu,bo od poczatku ciazy chcial miec syna-podawal sto argumentow czemu chce miec syna,a kiedy sie dowiedzial w 26 tyg ze to dziewczynka to byl z poaczatku nie zadowolonya teraz bardzo sie cieszy,choc mam nadzieje ze moj maz zmieni zdanie i moze kiedys postaramy sie o drugie... dzis kupilam sliczny kaftanik byl taki sliczny ze nie moglam sie powstrzymac,mam sporo ubranek ,wszystkie sliczne,ale ten kaftanik jest taki sliczny ze obiecialam sobie ze wezne go do szpitala i ubiore niunie pierwszy raz wlasnie w niego Odpowiedz Link Zgłoś
quikm Re: pazdziernik 25.09.08, 20:01 Czarna_kota - życzę, zebyś się w sobotę wyspała za caaały tydzień, ale wiesz, że coś w tym jest - ja w najgłębszy sen zapadam jak mąż wstaje o 7 rano)) A co do bólu, to mnie też tak na dole bolało i myślałam, że to spojenie. Jak byłam w poniedziałek na wizycie, to powiedziałm o tym lekarzowi, zabadał mi spojenie i tu się zdziwiłam, bo naciskał mi tu, gdzie jest owłosienie łonowe i pytał czy to własnie mnie boli, na to ja, że nie, że dużo niżej, tak bardziej w pochwie, a on na to, że po prostu główka jest bardzo nisko i napiera i dlatego boli. Więc Aniu spróbuj zbadać się w ten sposób sama i będziesz wiedziała, czy to spojenie. Bo czasem faktycznie jest tak, że może dojść do rozejścia spojenia łonowego. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: pazdziernik 25.09.08, 21:47 *Quikm haha to masz tak samo jak ja- maz o 7. do pracy a ja wtedy najsmaczniej spie A z tym bolem to masz racje! To glowka tak mi uciska bo juz jest dosc nisko. A bol a wklasciwie klucie to czuje tak jakby w pochwie. Dobrej nocki zycze Odpowiedz Link Zgłoś
do-a1 Re: pazdziernik 02.10.08, 14:41 No to może ja też się na koniec dopiszę.Mam termin na 15 października,drugi poród po 8-letniej przerwie.Od początku czytam "październikowy wątek" tylko nie miałam odwagi się dopisać. (żeby nie zapeszyć,bo w zeszłym roku jesienią straciłam ciążę). Odpowiedz Link Zgłoś
anulka0as Re: pazdziernik 02.10.08, 15:07 Witam sie dziewczynki i witam nowe dwie panie to widze ze termin podobny bo ja na 11 Wczoraj jednak niepojechalismy do szpitala bo skurcze mialam moze co godzine masakra istna cisza, posiedzialam wczoraj z mezem nad ksiazkami poczytalismy sobie o porodach no i ja z nadzieja czekalam ze wieczorne skurcze nadejda i pojedziemy ale byla cisza. Ale plus jeden mezus bardziej wyszkolony A dzisiaj czuje cos mnie bierze wiec trzymajcie kciuki zeby nieprzeszlo do wieczorka to jedziemy jak moj kochany wroci z pracy Odpowiedz Link Zgłoś
mik_e październikowe mamy z Łodzi 26.09.08, 02:33 Witajcie, trochę przerażona zbliżającym sie terminem - 11 października, poszukuję mamuś z Łodzi. Razem może będzie raźniej Odpowiedz Link Zgłoś
fifiak Re: październikowe mamy z Łodzi 28.09.08, 11:02 Jestem z mamą z Łodzi. Termin 12 październik, poród szpital Madurowicza. Czekam na córeczkę, a mam już 6 letniego Filipka. Odpowiedz Link Zgłoś
mik_e Re: październikowe mamy z Łodzi 30.09.08, 00:37 mój maluszek ma się urodzić w matce polce. Trochę się przeraziłam wizytą zwiadowczą w tym szpitalu, znaczy miejscem gdzie odbywają się same porody. Jakby kostnica - bez okien, obrzydliwa, zielona glazura, bleeee. Ale już nie będę szukała, tym bardziej, że mam zaufanie do lekarki, która mi to miejsce poleciła. Odpowiedz Link Zgłoś
glagonia Re: październikowe mamy z Łodzi 02.10.08, 13:07 O, ja się też dołączam. Mam termin na 10 października i rodzę w Koperniku... też mam stres, to będzie mój pierwszy poród... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dosaf Re: październikowe mamy z Łodzi i okolic... 02.10.08, 15:31 Witajcie. Mój termin jest na 09.10 więc juz tuż tuż. Chcę rodzic w Bielańskim ale zobaczymy czy beda miejsca. To moja druga ciąża więc mam nadzieje, że nie będe musiała aż tak długo czekać na synusia jak poprzednio (8 dni po terminie), no i że nie urośnie zbytnio. Teraz waży już 4000g więc przedłużanie nie jest wskazane Niedawno miałam przeczucie, że urodzi się 01 lub 02.10 ale nici wyszły z matczynej intuicji. Pozdrawiam wszystkie mamy Odpowiedz Link Zgłoś
hedom Re: do dosaf 03.10.08, 11:56 Hej, Mój synuś też waży już 4000g a termin z OM mam na 23! Termin z usg na 15.10 ale lekarz i tak zdecyduje się chyba wywołać go wcześniej - no, chyba że sam łaskawie wyjdzie Mam nadzieję, że obliczenia z usg nie sprawdzą sie dla nas w 100% i że niedługo urodzimy Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
justyna198390 fałszywy alarm 03.10.08, 17:46 Dzisiaj budząc się myślałam że odchodzą mi wody.Pojechałam do szpitala,a to okazał sie bardzo żadki czop śluzowy,chcieli mnie zostawić ale zrobili mi ktg i wszystko ok,szyjka sie jeszcze nie skróciła,więc na własne żądanie opuściłam szpital.I ja dołączam sie do gratulacji.Ja mam termin na 11 października,ciekawe jeszcze ile poczekam... Odpowiedz Link Zgłoś
mik_e październikowe mamy z Łodzi 26.09.08, 02:40 Witajcie, trochę przerażona zbliżającym sie terminem - 11 października, poszukuję mamuś z Łodzi. Razem może będzie raźniej Odpowiedz Link Zgłoś
sylwi_a_15 Re: Październik 2008 26.09.08, 10:24 cześć dziewczyny. Czy miałyście już robiony test na paciorkowca?, czy wiecie ile czeka się na wynik tego badania. Badanie ważne a ja czekam już 6 dni. Szymek 36 tc Odpowiedz Link Zgłoś
hedom Re: Październik 2008 26.09.08, 11:08 Hej, Ja badanie na paciorkowca będę miała pobrane w poniedziałek - termin mam na 15.10. A na wynik czeka się chyba 5 dni? Moja druga córka miała paciorkowca - prawdopodobnie złapała właśnie ode mnie w czasie porodu i po kilku godzinach miała bardzo poważne problemy z oddychaniem - inkubator, roczna rehabilitacja, itp. Zobaczymy jak wyniki, Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
sylwi_a_15 Re: Październik 2008 26.09.08, 12:17 no więc właśnie,ja mam termin na 25 października,mam nadzieję że zdążę z odebraniem tego wyniku. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aniu-tek1 Re: Październik 2008 26.09.08, 14:00 witam. mam termin na 15.10, 17 wrzesnia robiłam ten wynik i po tygodniu dzwonili żebym zgłosiła sie na konsultacje. dzisiaj ide. zatem napewno zdązysz odebrać ten wynik. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Październik 2008 26.09.08, 16:46 ja mam termin 27, u lekarza bylam miesiac temu. Nic nie wspominal o tym badaniu. Mysle ze na najblizszej wizycie mi zrobi ten wymaz, a jak nic nie powie, to sama poprosze. Tylko ze ide dopiero za tydzien w piatek bo tak sie zlozylo chyba ze mi sie moze jeszcze uda przelozyc na srode... ale mam nadzieje ze wynik bedzie szybko i ze bedzie ok... Odpowiedz Link Zgłoś
anulka0as Re: Październik 2008 26.09.08, 18:58 Hej dziewczynki Ale dzis bylo u nas goraco jakby lato wrocilo tydzien temu opalalismy sie nad jeziorkiem a dzis bylam na spacerku w krótkim rekawku jak ładnie sloneczko swiecilo oby sie pogoda utrzymala jeszcze troszke jakby taka byla po porodzie to bedzie mozna szybko z dzidzia wyjsc To mowicie ze duzo ruchu przyspiesza ja juz mam dosc dzis rano sie obudzilam gorzej zmeczona niz wieczorem kładac sie spac, mała albo cale stopy pchala za powloki brzuszne albo miala taka czkawke ze cała miednica mi skakala wiec chyba sie zabieram za jakies porzadki pozdrawiam wszytskich milego wieczorku zycze i weekendu bo moze mnie nie byc jak mezus w domku to nie mam czasu wchodzic na kompa papa Odpowiedz Link Zgłoś
joanna.bj Re: Październik 2008 27.09.08, 17:56 Pogoda piękna to fakt! Ja dokupiłam wczoraj dywanik do pokoju mojej dziewczynki - i też mi brakują nowe firanki. Przywiozłam nawet od rodziców mój fotel bujany (dostałam go jako dziecko) i największą radochę z niego ma mój M! A jak już o mężu mowa to dziś znowu od niego usłyszałam, czy na pewno dobrze się czuję, a może chora jestem? Zdziwiony zobaczył, że znowu piekę placek! Zastanawiał się gdzie dzidzia mnie uciska, że tak to na mnie wpływa! Najlepsze jest to, że my nawet tych placków nie jemy, bo zanoszę je sąsiadom (tzn. teściom) a my opychamy się czekoladą... Pozdrawiamy Asia i 40tyg. Nadia Odpowiedz Link Zgłoś
nudka888 Re: Październik 2008 27.09.08, 22:14 Witam ja mam termin na 30 października czyli blisko ciebiemoże ty mi powiesz jakie w sume miałaś robione wyniki i badania bo ja się juz pogubiłam i mam lekkiego nerwa,a do tego mam cukrzyce ciązową.Jeśli któraś z was ma cukrzyce niech też da znać!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
justyna198390 Re: Październik 2008 29.09.08, 13:58 Mam termin na 11 października,ale już mam dosyć często skurcze.W nocy już myślałam że pojadę do szpitala ale przeszły mi ok 3:00 nad ranem.w ciągu dnia tez je czuję ale mniej ich jest.Ale wydaje mi się że wody płodowe mi sie sączą.Pójdę dzisiaj do apteki kupić te testy którymi można sprawdzić czy to wody czy co.Coś czuję że w tym tyugodniu się rozsypię.Czy któraś z was tez już czuje że to niedługo? Chciałabym aby to się już skończyło,bo wszystko mnie boli... Odpowiedz Link Zgłoś
netek22 Re: Październik 2008 29.09.08, 14:17 Cześć ja mam termin na 7.10 w piatek byłam u lekarza i narazie nic- czekamy. Też juz nie mam siły a na dodatek nie czuje zadnych skurczy, malutka tylko sie rozpycha.Teraz ide w piątek i mam nadzieje że coś sie juz rozkreci, bo chcialabym już zobaczyć moją córcie, choć bardzo się boję. Pozdrawiam i życze łatwych porodów. Odpowiedz Link Zgłoś
hedom Re: Po wizycie 29.09.08, 20:05 Hej dziewczyny, Byłam dziś na wizycie - mały, który jest ponoć dość duży, wcale nie szykuje sie do wyjścia. A moja szyjka - masakra - 5cm, twarda i zamknięta. A tak chciałabym już urodzić. W środę mam mieć usg pod kątem wielkości potomka - zobaczymy jak podrósł. Ewentualnie będziemy go jakoś prosić o wcześniejsze wyjście bo to dopiero koniec 36 tyg. a szacowana szybkim, pobieżnym usg ok. 3500g. To tyle - pozdrawiam. Dajcie znać jak coś u was będzie się działo. Odpowiedz Link Zgłoś
anulka0as Re: Po wizycie 29.09.08, 20:49 Joasiu ja tez mam termin na 11 i tez cos czuje No wiec, cala noc mialam skurcze zazwyczja co piec minut niektore bolaly niektore nie rano kolo 4 zdecydowalismy ze chyba pora pomyslec o szpitalu no wiec zaczelam pakowac torbe, wlozylam posciel do kolyski przyszykowalam wszytsko by jakby co wrocic bylo nawet zaczelam troszke sprzatac ehh cala noc niespalam bo liczylam te skurcze no i pisalam na kartce pojechalismy do szpitala okazalo sie ze mam 2 cm rozwarcia czyli jeszcze zamalo moglam zostac albo wrocic no wolalam wrocic do domku aha bo jak bylam w szpitalu to skurcze mialam srednio co 15 min chyba ze strachu no i tak czekamy beda czestrze to mam wrocic do szpitala ale narazie sie nierozkreca strasznie musze miec silne co 5 min. No wiec to chyba blisko Odpowiedz Link Zgłoś
domenica20 czy to już czy nie już....:-D 30.09.08, 10:28 po wczorajszej wizycie u gina troszkę sie załamałam okazało sie że większość dziwczyn które mają termin na początek Października jużurodziła chociaż główki dzidzi miały wysoko....a ja co?? Od 3 tyg. główka wciśnięta w kanał i nic się nie dzieje...ale jak wróciłam do domku to zaóważyłam że na podpasce mam taką brązową wydzieline całą noc nie spałam bo myślałam że urode a tu nic... i czekam skurczy nie mam za często ale już sama nie wiem czy jechać do szpitala czy nie?? mój mąż to zbzikował całkowicie tak sie chłopina nie może doczekać.... aja tym bardziej... jechać czy czekać na skurcze?? Odpowiedz Link Zgłoś
nikkool21 Re: Po wizycie 30.09.08, 10:37 anulka zazdroszcze cijuz niedlugo,a ja wczoraj jak bylam z mezem na zakupach to przelamalam lody-wzielam go na stoisko z kosmetykami dla niemowlat i troszke wybralam,ku mojemu zdziwieniu maz,uwaznie patrzyl i probowal doradzic mi,jakos tak dziwnie sie czulam,:p patrzylam czego mi brakuje z ubranek jeszcze dla niuni,kombiznezoniki mam 3 ,w zaleznosci od pogody...coraz bardziej maz osfaja sie z mysla ze to juz niedlugo,w sumie 3 tyg rozlaki cos dalo,jak balam sie sexu ,tak teraz sama zachecam meza dzis od rana zabielam sciany na korytarzu i w kuchni i w pokoju dzidzi bo sa biale i sie wiadomo brudza,poszlam do sklepu kupilam 10litrowa farbe poprosilam n ieznajomego chlopaka by mi przyniusl farbe do mieszknia w sumie to mial 200metrow,i zaczelam malowac,a jak maz uslyszal ze maluje to zacza mi krzyczec przez tel z emam nie malowac i klasc sie do lozka,ale wes sie tu kladz jak ja teraz mam najwieksza wene do sprzatania jak nigdyjutro mam wizyte u lekarza moze cos mi ciekawego powie ,bo z wynikuw moczu widac ze mam za duzo leukocytow Odpowiedz Link Zgłoś
zimka_s Re: Po wizycie 30.09.08, 11:01 Nikkool malowanie to nie jest dobry pomysł. Nie chodzi o to, żebyś plackiem leżała, bo ja też latam w nadziei, że mały się wkurzy i wyjdzie. Farby mogą być szkodliwe, dla dziecka, bo często zawierają ołów. Ja zostawiłam malowanie mężowi. Ja dziewczyny mam termin już na niedzielę. Brzuch niby się opuszcza, ale nie do końca, czop chyba jeszcze całkiem nie zszedł. Marzy mi się, żeby było już po wszystkim. Wszystko gotowe, torba dawno spakowana, pokoik gotowy, a tu nic. W czwartek wizyta u ginekologa. Po cichu mam nadzieje, że nie doczekam, a jeśłi już to, że mi chociaż powie, że szyjki już brak. Odpowiedz Link Zgłoś
ewaaa81 Re: Po wizycie 30.09.08, 11:25 Ja tez mam termin na niedziele i z tego co pamietam domenica20 tez)) I tez juz bym chciala byc po wszystkim bardzo!!! podobnie mam w czwartek wieczorem podjechac do szpitala na ktg i zobaczymy...pewnie znow wróce do domu i bede czekac... to czekanie jest takie ciezkie...staram sie cieszyc tymi chwilami spokoju, jakos fajnie spedzac czas z mezulkiem. Nie robie az takich generalnych porzadkow jak niektore z Was, bo czeka mnie pod koniec roku przeprowadzka, wiec to bez sensu... a juz o wahaniach nastroju nie wspomne-po dniu optymistycznym nadchodzi smutny i tak ciagle...zeby tylko nie zwariowac trzymajmy sie!!! Pozdrawiam goraco!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ewaaa81 Re: Po wizycie 30.09.08, 11:27 aaa!!!i jeszcze jedno-domenica20-moim zdaniem jedz do szpitalaPowodzenia!!!!trzymam kciuki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
anulka0as Re: Po wizycie 30.09.08, 13:02 Hej dziewczynki cos niemoglam wczoraj wejsc sie zalogowac na to forum;/ no to opowiem dzis wczoraj rano bylam w szpitaku bo w nocy mialam skurcze co 5 min ale po badaniu puscili mnie do domku bo mam rozwarcie na 2cm dopiero a skurcze zanikly jak dojechalam do szpitala i tam troche pobylam chyba ze strachu tak wiec czekamy na czestrze skurcze no i mocne bo tamte byly jednostajne ale jedne ze sie skrecalam a innych prawie nieczulam tylko widzialam ze brzuch sztywny... Ju tak bym chciala miec dzidzie ehh maz mowi zebym poczekala do weekendu bo teraz t do pracy chodzi Odpowiedz Link Zgłoś
anulka0as Re: Po wizycie 30.09.08, 13:16 no a jednak bylo ehh a sprawdzalam i jakby niewyskoczyl moj post no trudno macie dwa razy nikoool a mezus cie poznal z tym wielkim brzusiem wiecie mi sie wydaje ze to od seksu mialam te skurcze;/ bo ja ostatnio dlugo nie chcialam no ale wkoncu uleglam hehe no i potem odrazu dostalam skurczy i cala noc nieprzespana mezus biedny te znie mogl spac i uslyszalam "ehh poco ja cie wykochalem" ;D takim fajnym glosikiem sie przejol ale nie wiem czy to od tego dzien wczensiej przestawialismy szafe z dolu do gury niedzwigalam ale pomagalam mu skrecac to troszke sie tam nazginalam i takie tam a potem bylismy na grzybach jakos tak na chwilke przejezdzalismy kolo lasu ze znajomymi mialam czekac przy aucie bo poszli na chwile no ale jak to tak ma czekac poszlam tez a tam las taki strasznie zarosniety i niski ze cochwile albo noga do gury albo sie zgiac trzebabylo no i chyba pogniotlam zabardzo dzidzie a dzis spokoj maz sie nie chce angazowac po ostatniej nocnej akcji i jeszcze dom sam wczoraj wysprzatał! i ja nie mam co robic tylko prasowanie zostalo.... Odpowiedz Link Zgłoś
anecc Re: Po wizycie 30.09.08, 13:32 Alez to ostanie odliczanie jest nerwowe...Chyba kazda z nas mimo obaw i strachu chcialaby zeby juz sie zaczelo cos dziac Jestem w polowie 39-tygodnia,termin wypada za tydzien i ciagle nic.Najbardziej martwie sie zeby nie bylo tak jak w przypadku mojej poprzedniej ciazy 42 tydzien....Ale pierwsza corcie urodzilam w 39- tym,wiec moze teraz jakas srednia? Anulka,moj maz tez sobie wydedukowal,ze najlepiej bylo by w weekend,bo to wolne,a pozniej wzialby urlop.Ach,ci faceci...Zeby to sie tak dalo przewidziec i sterowac! Jutro mam jeszcze wizyte u poloznej,mam nadzieje,ze juz ostatnia.Ciekawe co tam wyduma??? Pozdrawiam cieplo! Odpowiedz Link Zgłoś
nikkool21 Re: Po wizycie 30.09.08, 15:26 anusia jak maz zobaczyl mnie w drzwiach toi zacza sie smiac ze zony pomylił:a jak mnie obja to zacza sie smiac,i mowi wyjmuj te poduszki a ja do niego ze smiechem rzadnych poduszek nie ma propo farby-dziewczyny ja mialam sie powstrzymac i nie malowac,ale farba nie smierdziala wogole,a jak ja chodze za mezem juz 3 iesiace i on wiecznie w pracy a jak przychodzi weekend to ma na mnie sposob bo wypozycza kilka filmow ,kupuje tone jedzenia-owoce ciastka,i potrafimy przelezec caly weekend w lozku...wczoraj maz zacza mi grymasic ze pieszczoty sa dla mnie przymusem itp. ja mu na to kotku zrozum ,to nie jest tak ze ja nie chce tylko jakos nie mam pociagu,a dzis z rana jak mnie wena o 6 rano złapala to zucilam sie na meza,i piszczał,wogole cos mnie wzielo,i co lepsze mala tak sie fajnie ulozyla ze nie mialam dyskonfortu,a teraz nawet nie hcodze napuchnieta,az sie sobie dziwie... tak sobie mysle i mysle,dzis podskoczylam do siebie na uczelnie ,i wszyscy znjomi z roku zadawali mi do znudzenia pytania,kiedy,jak sie czuje itp.... a co lepsze jak parkowalam samochod,to jakis facet obok siedzacy-jakis przedtawiciel ,zacza sie do mnie usmiechac ,doslownie podrywac,ale mu mina zrzedla jak wysiadlam z auta i zobaczyl ze jestem w ciazyw sumie to dzieki ciazy naprawde poprawily mi sie wlosy-nie wypadaja mi,buzia tez nabrala rumiencow,i naqwet koledzy mojego meza mowial ze wygladam jak laleczka a nie jak ciezarny słono- tak sie na nich popatrzylam ze juz chyba wiecej nie powiedza przy kobiecie w ciazy -ciezarny slon,zabieram sie za skladanie ubranek dla mojej ksiezniczki-choc bede robic to poraz 20ty dziewczyny trzymam za was kciuki,ja jeszcze 4 tyg czekam na niuniejutro mam wizyte u mojego ginekologa,ciekawe co mi powie Odpowiedz Link Zgłoś
anulka0as Re: Po wizycie 30.09.08, 16:41 hehe a ja wczoraj bylam w pracy na chwilke bo musialam isc do kadr... no i akurat trafilam na przerwe ehh i jak mnie wszyscy zobaczyli to niemogli sie napatrzec jaka jestem wielka tzn ze brzuch bo ogulnie nieprzytylam a jeszcze ubana bylam w moje ogrodniczki w ktorych wygladam jak misio strasznie mnie pogrubiaja No a moj maz tez ostatni dziwnie na mnie patrzy ostatnio zrobilam sobie pasemka no i w domku jestem to sie wysypiam wkoncu jak sie zapytam co sie tam na mnie patrzy to odpowiada ze cos ostatnio wyladniaam chyba nie we dokladnie a w niedziele pojechalismy na zakupy no i tak jakos taka godzina strasznie duzo osob no i paru znajomych spotkalismy jego z pracy ktorzy niewidzieli mnie jeszcze z brzuszkiem wogule no a ze tak jakos mialam ochote i sie wystroilam do tego sklepu(a mialam jechac w moich kochanych ogrodniczkach) no nawet wygladalam normalnie tylko pileczka pod bluzka a reszta po staremu no i tam cos pogadalismy zawsze chce mi sie smiac bo on przy znajomych to taki dumny tatus jak tyko ktos zagada o moj brzuch a potem poszlismy do innego sklepu a tam pustki byly no i ogladalam buciki dla dzidzi na pulce a maz tak stanol i mierzy mnie z boku? jak sie spytalam to powiedzial no patrze bo ładnie wygladasz. No przepraszam a jak ja mam wygladac no rozmumiem pilke mam wielka rozwiazanie niebawem ale jak im sie wydaje ze jak mamy wygladac Odpowiedz Link Zgłoś
nikkool21 Re: Po wizycie 30.09.08, 17:45 ach ci nasi mezowie,dzis swieto chlopaka,moj mial z rana prezecik,i chyba bardzo zadowolony poszedl do pracy, bo zadzwonil przed chwila i mowi ze ma ochote pojsc ze mna i kupic mi bielizne,choc jej tak szybko nie zalozebo raczej maz na mysli nie mla stanika do karmienia tylko jakas sexowna bielizne,ostaatnio przyznal mi sie jak kladlismy sie spac ,ze jak nie widzi brzuszka to ma ochote zucic sie na mnie....ale jak sie do mnie przytula i czuje brzuszek to odrazu staje sie delikatny i juz mu nie w glowie namietnosc ...wyjelam z komody sterte gazet -mamo to ja itp,i czytam bo juz nie wiem co ja mam wpakowac do tej torby mojej niuni,cos czuje ze bede sie w biegu zbierac,tym bardziej ze zdecydowala sie ze bede rodzic w swoim rodzinnym miescie ,a to jest od lublina 120km ,maz juz mi zaapelowal ze tydzien przed rozwiazaniem wiezie mnie do moich rodzicow ,bo boi sie ze dostane boli i ze niezdazy mnie dowiesc do szpitala,a jakby nie patrzec to 2 godziny jazdy samochodem,,,sadze ze moja oliwka nie spieszy sie ,i jeszcze ze 4 tyg wytrzyma,choc czasami naslucha sie jak tatus mamusie pol nocy namawia na swinstewaka,to moze miec dosc lezakowania, cały czas mnie to zastanawia ,czy faktyczn ie moja cora rozumie o czym mowimy ,czy taka mala istotka potrafi czuc jak dorosly człowiek?lepiej dla mojej corki zeby nie rozumiala-bo inaczej bedzie uprzedzona do swojego zboczonego tatusia ktory molestuje mamusie Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Po wizycie 30.09.08, 17:58 Oj faktycznie pelne napiecia i oczekiwania te ostatnie dni i tygodnie!! Moj maz wlasnie maluje lazienke, a ja mu marudze zebysmy jeszcze w tym tygodniu salon pomalowali! Bo jak weszlam dzis do sklepu i obejrzalam te palety barw to... tak mi sie chce cos zmienic!!! *Anulka to u Ciebie juz chyba bardzo niedlugo! Ale fajnie Trzymam kciuki i czekam na wiesci! *anecc czekam na relacje po wizycie u poloznej Dziewczyny, juz nie pamietam coktorej mialam napisac, ale trzymam mocno kciuki i czekam na wiesci!! U mnie zaczyna sie 38tydz. ciekawe ile jeszcze bede musiala czekac!? Maly juz od jakiegos czasu wcisniety w kanal ale... nic Czekam... Pozdrawiam goraco! Odpowiedz Link Zgłoś
justyna198390 Re: Po wizycie 30.09.08, 21:50 No dziewczyny dobrze wam z tymi pieszczotami.Ja muszę już dać na wstrzymanie bo czop śluzowy mi odchodzi,taki gęsty śluz troszkę brązowy,mogłoby dojśc do jakiegoś zakarzenia,a tego nie chcę...Już nie mogę sie doczekac kiedy moja córcia będzie na świecie,no i wogóle ciężko mi chodzić.Poszłam niedawno na zakupy i nie było mnie z godzinę( a sklep jest o 100 metrów dalej),musiałam kupic wkładki.Mąz myślał że poszłam na drugi koniec miasta bo mnie tak długo nie było.A wiecie jak to jest chodzić z nadbagarzem....I mam jeszcze dylemat...bo jutro mamy 3 rocznicę ślubu a ja nawet nie kupiłam jeszcze prezentu,ale jutro mam wizyte u mojego gina i przy okazji coś kupię(ale co???).Nie mam pomysłu żadnego,a kolacji nie chce mi sie robić bo sie poprostu niechce i koniec...takiego mam lenia Odpowiedz Link Zgłoś
nikkool21 Re: Po wizycie 30.09.08, 22:38 ja mam dzis 9 miesiecy od naszego slubu,i maz wlasnie mi przypomnial Odpowiedz Link Zgłoś
anulka0as Re: Po wizycie 30.09.08, 22:52 Justynka nie wiem co ci doradzic na ta rocznice najlepszym prezentem to by wasza dzidzia byla A przypomnij bo niepamietam na kiedy masz termin? Odpowiedz Link Zgłoś
justyna198390 Re: Po wizycie 01.10.08, 10:43 termin mam na 11 października,a nie czuje żebym dzisiaj urodziła Odpowiedz Link Zgłoś
domenica20 Re: Po wizycie 01.10.08, 12:27 jednak nie pojechałam do szpitala i chyba dobrze bo cały czas chodze i niec sie nie dzieje... zero skurczy, ale chyba wieczorem z ciekawości pojade na ktg może cosik bedzie dziewczynki z terminem 5.10... 3mam kciuki ja już sie nie moge doczekać.... w sumie szyjka skrucona rozwarcie na 2cm i nic?? moja mama mi opowiadała że ona przy 2cm rozwarcia njuż w szpitalu leżała pozrawiam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
justyna198390 Re: Po wizycie 01.10.08, 13:49 wróciłam właśnie od mojego ginekologa.Mam iść do szpitala na ktg bo czuje słabo ruchy...tak sie boję!!!Wieczorem napiszę więcej jeśli mnie nie zostawią pappa Odpowiedz Link Zgłoś
anulka0as Re: Po wizycie 01.10.08, 14:31 witam sie znow Justynka nie martw sie wszystko bedzie dobrze trzymam kciuki Kurcze mnie szwagra zona nastraszyla ze ona znaczacych skurczy nie miala a sie okazalo ze rozwarcie duze sie zrobilo no i sie zaczelo tzn pomagali. NO i mnie wygania do szpitala zebym pojechala sprawdzic jak to tam. Kurcze nie wiem wiec wczoraj sie troche nasililo wieczorem skurcze mialam czestrze potem mezus niewytrzymal hehe no i w nocy mialam skurcze ale czeste ale nie kazdy tak samo silny wiec nierobilam paniki zreszta powiedzial ze mnie wykocha ale musze obiecac ze nie bede jeczec przez cala noc no to siedzialam cicho rano jeszcze troche brzuch pobolewal ale do poludnia praktycznie wszystko ustalo, czuje sie strasznie glodna dzis i senna masakra ile ja juz dzis zjadlam! pozatym po tych skurczach troszke poplamilam czyli rozwarcie napewno wieksze no i nie wiem bo ja mam praktycznie zero skurczow nie wiem co robic Odpowiedz Link Zgłoś
nikkool21 Re: Po wizycie 01.10.08, 16:54 anulka biedactwo,miejmy nadzieje ze wszystko w porzadku bedzie,ale do lekarza chyba musisz podjechac,ja jak nigdy dzis z rana znow zaczelam molestowac meza,i przez to sie spoznil troszke do pracy,maz wychodzac dzis do pacy zacza sie sie smiac i powiedzila ze nie ma to jak poranny sex z zona i to chyba piersi najbardziej dokuczaja,bo spie juz nawet w staniku bo tak mi leci mleko,nawet wkladki laktacyjne zaczelam nosic,maz okreslil moje sutki jak wentylki od kamaza,popekaly mi i az momentami czuje pieczenie i szczypanie,codziennie sprawdzam czy nic podejrzanego mi sie nie wydziela i naszczescie nic ,no oprucz oplawow,ale juz sie rzezwyczailam ze bez wkladki i i wkladek laktacyjnych nie czuje sie konsfortowo,po wczorajszej naszej rocznicy-bo 9 mieisecy od slubu doszlismy z mezem do wniosku ze jestesmy jak stare dobre malzenstwo(maz wraca z pracy,robie mu kolacje ,bierzemy kompiel i idziemy spacale juz zaczyna marudzic ze dawno wychodzil gdzies na impreze itp...w sumie jestemsmy w jednym wieku i jego rowiesnicy to bronia magistra i baluja a moj ma obowiazkizastanawiam sie co mi jutro powie lekarz,mam nadzieje ze wszystko bedzie ok,moze moja cora cos przytyla przez 2 tyg bo 2 tyg teu wazyla 2,05kgtrzymajcie sie dziewczyny,uwazajcie na niunie,i zdrowka zyczmy sobie Odpowiedz Link Zgłoś
anulka0as Re: Po wizycie 01.10.08, 18:02 nikola dzieki, maz juz przyszedl no i powiedzialam mu ze chyba trzeba do szpitala nie mial zadowolonej minki bo jest po pracy a on to by ccia zeby dzidzia sie urodzila w sobote najlepiej popoludniu zeby byl wyspany I co ty nie masz zadnych skurczy od tego kochania??? bo ja to sie zwijam, te pierwsze dwie trzy godz po to mam takie silne skurcze i czeste ze jakby mi sie takie utrzylaly to bym spokojnie urodzila tylko one coraz zlabsze i widzisz pare godzin i nie ma... Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Po wizycie 01.10.08, 19:06 Anulka, ja na twoim miejscu to chyba bym skontrolowała sytuację u lekarza albo na jakims ktg czy coś... Ja tez dzisiaj byłam na wizycie. generalnie wszystko jest ok, ale rozbawił mnie teks mojego lekarza "szyjka zamknieta, 3cm, więc powinna pani urodzic w terminie, ale to nigdy nic nie wiadomo...może pani urodzić np dziś w nocy..." dowcipnis termin na 27, więc czekamy nadal.... generalnie jakąś miala taką cichą nadzieję chyba, że szyjka się bardziej skróci (przez cały czas ciąży mialam ok 4cm), bo chyba im krótsza jest tym szybciej przebiega ta pierwsza część porodu? czy dobrze główkuje? teraz co tydzien mam chodzic na ktg i kontrolowac tetno płodu, jakby sie cos dzialo to tez na wizyte, a za 2 tyg jeszcze na usg z pomiarami i ważeniami... Odpowiedz Link Zgłoś
nikkool21 Re: Po wizycie 01.10.08, 20:51 anulka,nie iem czemu ale nie mam skurczow,nawet dobrze sie czuje,jedyny minus ze mala wtedy tak sie napina no i twardnieje mi brzuch,w sumie to brzusia nie mam wilekiego,i tylko 9 kg,wlasnie tak mnie maz wkurzyl,jak zwykle zgonil wie na mnie ,bo mial dzis wziasc internet bezprzewodowy w layu,poszedl do salonu pley i kuzwa czekala z 30 min i sprzedawca pomagal wybierac jakies pani smycz do tel przez 30min,a moj do mnie zadzownil widzis zjakbys poszla to bys to zalatwila a tak dzis internetu nie bedzie,i wes tu badz madra wszystko na mojej glowie!!dzis na kolacje to moj maz chyba sobie pizze zamowi bo na kolacje nie zasluzyl! dziewczyny mnie zaczyna nurtowac temat moich piersi pokarm strasznie leci,przeciesz jeszcze mam 4 tyg,i od 2 miesiecy leci mi w duzych ilosciach pokarm,boje sie ze pokarmie mala ze 3 mieisace i nie bede miec pokarmu,doslownie czuje sie jak beczka,bo mam miseczke c a tu tyle pokarmu,i do tego to pieczenie,jutro zapytam lekarza czy wszystko jest w pozadku ze mna,bo czuje sie jak dojna krowa,a jednoczesnie boje sie ze pokarm mi sie szybko skonczy vivianna to bedziemy rodzic w podobnym terminie bo ja mam termin na 30 pazdziernika.,... anusia ja nie wiem czemu ale jak juz mam skurcz jakis to trwa 3-10sekund,i dziennie mam moze z 5 skurczy,moj lekarz ostatnio mi powiedzila ze to dobrze ze nie mam jeszcze skurczy bo w naturalnej ciazy rawidlowo skurcze zaczynaja sie 1-2 tyg przed porodem,w takim razie anusia,juz niedlugo bedziesz miec niunie w ramionach dzis tak sobie jechalam busem do rodzicow i jakos taka zamartwiona bylam ,caly czas zastanawiam sie jak to bedzie,czy dam sobie rade,czy nie bedzie maz zazdrosny,czy moja malutka odziedziczy po mezu chorobe genetyczna-fenyloketonurie,tak jakos wiecej egoizmu niz optymizmu Odpowiedz Link Zgłoś
justyna198390 Re: Po wizycie 01.10.08, 20:53 Byłam na ktg i wszystko ok,serducho wali jak szalone,ale położna o mnie zapomniała bo zamiast 30 minut to leżałam prawie godzinę.Akurat przywieźli im kobiete do porodu i tak jakoś im zeszło,a ja leżąc pod tym ktg mało co nie zasnęłam.Miałam 2 skurcze. Aha i położna powiedziała mi że dzidzia może być duża,a mój gin tydzień wcześniej że mała i co tu mysleć??Szkoda że nie zbadali mnie ginekologicznie to bym wiedziała jaka jest szyjka...Teraz mam iśc w piatek z wynikiem badać na przeciwciała(mamy z mężem konflikt serologiczny),położna zbada tętno i mam liczyc ruchy dziecka.Tak już bym chciała miec poród już za sobą,a tu nic,najgorzej dobija to czekanie.A i jeszcze pożale się na położną mojego gina,jak badała mi dzisiaj tętno dziecka,to nawet nie raczył mi pomóc wstac,a jak wstałam w końcu to złapał mnie skurcz więzadła,a to gorzej boli niż skurcz macicy.jech jaka znieczulica. Odpowiedz Link Zgłoś
hedom Re: Po wizycie 01.10.08, 20:57 Hej dziewczyny, No i proszę - czyżbyśmy wszystkie wytrwały do października? Ja byłam dziś na USG i lekarz wyliczył, że "mały" waży ok. 4000g więc mój profesor na przyszłej wizycie w środę podejmie prawdopodobnie decyzję o wywoływaniu - i dobrze bo do 15 z USG lub 23 z OM to ten mój synuś nieźleby się rozrósł, a cesarki bym nie chciała. Czekam jeszcze na wyniki posiewu w kierunku paciorkowca - maja być w piątek i mam nadzieję, że za tydzień będę się pakować do szpitala. Co do skurczy, to zawsze możecie podjechac na IP i sprawdzić sytuację ale raczej bym się nie obawiała, że nagle urodzicie - nie ma tak dobrze, a słabsze ruchy też mogą być oznaką zbliżającego się porodu - więc trzymam kciuki i pozdrawiam, Juz niedługo... Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek Re: Po wizycie 02.10.08, 09:51 Vivianna u mnie tak samo szyjka zamknięta i ma 3 cm, czyli tak jak na początku ciąży... normalnie załamka... czyli raczej poród w terminie, a szkoda liczyłam, że nasz drugi synek raczył będzie chciał wyjść do nas wcześniej (pierwszy 9 dni po terminie, po próbie oxy). Mycie okien, seks, wino,maliny... nic nie pomaga, trzeba się uzbroić w cierpliwość, choć z dnia na dzień mam jej coraz mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Po wizycie 02.10.08, 12:48 U mnie od początku ciąży miała 4 cm. czasem nawet ciut więcej - więc jakies tam minimalne skrócenie jest... zobaczymy jak to wszystko wyjdzie... ja tak sobie myślę,ze mloda może posiedzieć sobie jeszcze ze dwa tygodnie - w tej chwili mi się jeszcze nie spieszy - zobaczymy co będę mowić potem Odpowiedz Link Zgłoś
marzena-jar dziewczynki...ja juz urodziłam 26.09 ;-) 02.10.08, 18:17 urodziłam....ufffff, to moj 4 poród ale był ciezki, bóle z krzyża. Moje maleństwo urodziło się 2 tygodnie wcześniej -termin miałam na 10.10.08r. Mam w domku 3 synów i teraz przyszła na świat córeczka - Milena, waga 3200, wzrost 58cm,jestem najszczęśliwszą mamuśką !!!! DZIĘKI BOGU ŻE JUŻ PO WSZYSTKIMpozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: dziewczynki...ja juz urodziłam 26.09 ;-) 02.10.08, 20:41 Wielkie gratulacje dla pierwszej Mamusi na tym forum!!! I zdrowka dla coreczki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
huczusia Re: dziewczynki...ja juz urodziłam 26.09 ;-) 02.10.08, 20:55 Serdecznie Gratuluję ! I życzę dużo pociechy z maleńkiej Córeczki. Gratulacje dla dumnych Rodziców i starszych Braci )) P.S. Troszkę Ci zazdroszczę, że masz to już za sobą i możesz tulić swoje maleństwo Odpowiedz Link Zgłoś
hedom Re: dziewczynki...ja juz urodziłam 26.09 ;-) 02.10.08, 21:31 Ja również gratuluję, ale trochę przeraziłaś mnie tym porodem. Ja czekam na trzeci, a ostatnio moja koleżanka, która też rodziła trzeci raz, równiez nie miała dla mnie pocieszających wieści. No cóż, jak widac kolejne porody wcale nie muszą być lżejsze. Mam jednak jeszcze nadzieję, że nie będzie tak tragicznie jak za pierwszym razem My czekamy na synka a w domu dwie panny Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: dziewczynki...ja juz urodziłam 26.09 ;-) 03.10.08, 09:52 ja też serdecznie gratuluję całej szczęśliwej Rodzince!!! Odpowiedz Link Zgłoś
zimka_s Re: dziewczynki...ja juz urodziłam 26.09 ;-) 03.10.08, 11:16 Gratulacje. A ja dziewczyny miałam wczoraj fałszywy alarm. Ale za to jaki... Dostałam takich bóli, przechodziły z dołu brzucha na kręgosłup. Okropność. Pojechaliśmy na izbę przyjęć. Podłaczyli mnie do ktg...i nic. Żadnej czynności skurczowej! A boli dalej. Ale po badaniu szyjka ok. 2cm, nie rodzę, to wróciłam do domu. Ale prawie całą noc miałam z głowy. Dopiero nad ranem bóle odpuściły. Kurczę po co ja was straszę. Da się wytrzymać. Poza tym i tak chcę żeby coś się zaczeło dziać )) Odpowiedz Link Zgłoś
marzena-jar Re: dziewczynki...ja juz urodziłam 26.09 ;-) 06.10.08, 19:22 dzięki dziewczyny -dopiero dzisiaj siadłam do konpa -na chwilkę,córeczka jest taka śliczna....że uwielbiam patrzeć na nią jak słodko sobie śpi.Pozdrawiam wszystkich i życzę szczęsliwego rozwiazania Odpowiedz Link Zgłoś
justyna198390 Re: Październik 2008 04.10.08, 14:58 Czuję,że to już niedługo,czuję skurcze ale jeszcze nieregularne,odszedł mi czop podbarwiony krwią...zobaczymy poczekamy Odpowiedz Link Zgłoś
zimka_s Po terminie... 06.10.08, 13:49 Hej dziewczyny...gdzie się wszystkie podziałyście?? Czyżby nam się towarzystwo posypało? (( Ja jestem oficjalnie po terminie i nic...grrr. Tak mnie już wszystko boli... A on dalej nie chce wyjść! Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Po terminie... 06.10.08, 14:10 Ja jestem tylko na nic nie mam sily( Wszystko mnie juz boli a czekanie dobija( Termin wg OM za dwa dni, wg USG za dwa tygodnie! I jak nie zwariowac?! pozdrawiam cieplutko!! Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek Re: Po terminie... 06.10.08, 15:00 najlepiej to byłoby urodzić przed terminem, wtedy kiedy się tego nie spodziewamy.. a tak pozostało nam niestety ale koszmarne czekanie na dzidzie.... Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Po terminie... 06.10.08, 15:12 Dzisiaj rano się trochę przestraszyłam, już mi po głowie mysli jakieś krążyły, ze cos się zaczyna. Ledwo się podnioslam z łóżka, mialam okrutnie twardy brzuch, bolało mnie az, Julka się jakoś ustawiła krzywo, że mi taki róg wystawał z boku, a w drugim boku coś mnie strasznie kłuło...ledwo się poruszałam... położyłam się jeszcze na moment, potem się trochę poruszałam i mi przeszło. Ale coś czuję, że to naprawde już niedługo. Doszłam tez do wniosku, że jeśli skurcze porodowe się odczuwa w podobny sposób, to wcale nie jest to przyjemne moja mama mówi, ze brzuch mi sporo opadł, sama chyba tez już nieco to odczuwam bo jakoś tak wisi oj zobaczymy co przyniosa nastepne dni... może to dzisiaj było dlatego, ze ostatnie dni miałam trochę męczace - w sobotę razem ze swoja mamą myłam okna w całym mieszkaniu, wieczorem byliśmy w teatrze, a wczoraj popołudniu wizyta u znajomych, która tez mnie srasznie wymeczyła - kilka godzin na mega-niewygodnym krześle i w ogóle... a jak Wy sie czujecie? Odpowiedz Link Zgłoś
netek22 Re: Po terminie... 06.10.08, 16:42 witajcie, ja mam termin na jutro a z usg na 2pazdziernika i nic sie nie dzieje, tez wszystko mnie boli i mam juz dosc tego czekania. to moja pierwsza ciaza i za bardzo nie wiem jak sie czuje te skurcze, prosze napiszcie jakie to uczucie bo moze ja po prostu nie wiem ze to to.dzieki, pozdrawiam serdecznie i zycze duzo cierpliwosci w oczekiwaniu na malenstwa. aneta Odpowiedz Link Zgłoś
anulka0as Re: Po terminie... 06.10.08, 16:55 Aneta nie martw sie jak sie zacznie to sie zacznie i niepomylisz, przyjamniej tak uslyszalam ostatnio w szpitalu, jak pojechalam i mialam czeste skurcze a oprucz tego wydzieline podbarwiona krwia... Polozna mi powiedziala ze jak sie naprawde zacznie to skurcze beda takie ze nie bede mogla chodzic ani oddychac i napewno bede wiedziala ze to juz, wiec ja stracilam nadzieje ze urodze.. tydzien temu cos tam sie ruszylo pisalam wam, czeste skurcze, krwawienie no a teraz nic tzn mam skurcze ale zadko(brzuch tak twardnieje nie musi cie bolec z poczatku tylko tak jakby troszke do przodu bardziej wystaje i jest bardzo twardy podczas skurczu) moj maz sie smieje ze to cisza przed burza, no zobaczymy termin na 11... Odpowiedz Link Zgłoś
netek22 Re: Po terminie... 06.10.08, 17:01 dzieki anulka0as mam nadzieje ze to juz niedlugo bo juz nie moge. a mala sie tak wypina ze to strasznie boli no i wtedy brzuch jest tak twardy jakbym polknela pilke. Odpowiedz Link Zgłoś
huczusia Re: Po terminie... 06.10.08, 17:16 Oj ! Rozumien Was dziewczyny Moja starsza córka urodziła się 10 dni po terminie i to tylko dlatego, że dostałam 3 kroplówki z oksytocyną !! Taki był z niej uparciuch Pierwszych skurczy w ogóle nie czułam pojechałam sobie na KTG rano przed ważnym egzaminem, żeby mieć później "wolny" dzień, a tam położna mi mówi, że wg aparatury mam silne skurcze i chyba zaraz urodzę ) A ja NIC nie czułam, później POCZUŁAM, ale urodziłam 2 dni później )) I rzeczywiście tych bóli nie da się z niczym pomylić ) Mam nadzieję, że to maleństwo (termin na 28-30 październik) będzie bardziej chętna do współpracy Byłam dzisiaj u pani doktor i swtwierdziła, że szyka się już skraca (WRESZCIE !!!) i wszystko przygotowuje się do porodu, ale poczekamy - zobaczymy )) Dużych nadziei sobie nie robię. Pozdrawiam i trzymam kciuki za nas wszyskie. Odpowiedz Link Zgłoś
hedom Re: Po terminie... 06.10.08, 18:18 Hej, Ja też jeszcze jestem. Dziś odebrałam wyniki posiewu i wszystko ok. W środe mam wizytę na której mój lekarz zdecyduje co dalej. W zeszłą środę mały ważył już 4kg więc być może będziemy go wywoływać na świat. Mam nadzieję, że najpierw spróbujemy naturalnie a dopiero później ewentualnie wywoływanie w szpitalu. Wolałabym tego uniknąć, podobnie jak cesarki, ale jak pomyślę, że mały jest taki duży to już sama nie wiem. A mnie boli wszystko tak jak Was i tez co jakiś czas myślę, że to już Pozdrawiam i trzymajcie się Odpowiedz Link Zgłoś
anecc Re: Po terminie... 06.10.08, 19:17 I ja jeszcze jestem...Termin na jutro,a z usg na czwartek.Nie dzieje sie nic co moglabym nazwac naglym zwrotem.Brzuszek ciagle wysoko,twardnieje regularnie,ale niczego to nia zmienia.Maluszkowi chyba tam swietnie W srode mam umowiona wizyte u poloznej.Ludzilam sie,ze juz sie nie spotkamy,ale chyba sie mylilam Cierpliwosc trudna to sztuka... Pozdrawiam cieplutko wszystkie wspolnie czekajace.Jakos musimy wytrwac Odpowiedz Link Zgłoś
domenica20 Mamy malutką kruszynke... 06.10.08, 21:01 Jest już z nami w domku urodziłam 2.10. w 3 godzinki. dziewczyny 3mam kciuki za was,,, Odpowiedz Link Zgłoś
justyna198390 Re: Mamy malutką kruszynke... 06.10.08, 22:05 Jejku,ale wam juz dobrze...a my czekamy z utęsknieniem na nasze niuńki Odpowiedz Link Zgłoś
zimka_s Re: Mamy malutką kruszynke... 07.10.08, 09:08 3 godziny to chyba trochę mało. Musiało się wcześniej zacząć. Chyba, że miałaś wywoływany. Odpowiedz Link Zgłoś
zimka_s Re: Mamy malutką kruszynke... 07.10.08, 09:09 3 godziny to trochę mało. Pewnie zaczeło się dużo wcześniej. Odpowiedz Link Zgłoś
huczusia Re: Mamy malutką kruszynke... 07.10.08, 09:27 Serdeczne gratulacje dla szczęśliwych Mam i pociechy z maleństw. P.S. 3 godziny to jest możliwe (ja też tak chcę !!!) zależy jak liczymy czas porodu, moja koleżanka urodziła w czerwcu córeczkę - od pierwszego bolesnego skurczu do momentu kiedy mała wylądowała na brzuchu mamy minęło... 1,5 godziny !!! I to nie był poród wywoływany. Odpowiedz Link Zgłoś
zimka_s Re: Mamy malutką kruszynke... 07.10.08, 09:49 No to fakt, zależy jak liczymy. Zdarza się tak, że pierwsza ta najdłuższa faza przbiega prawie niezauważalnie. A to już duża ulga. Pewnie, że i ja bym chciała tak szybko. No i oczywiście GRATULACJE!!! Ja dziś idę na KTG, a potem mój lekarz zdecyduje co robimy dalej, bo już nie bardzo może mi przedłużać zwolnienie, a ja nie chciałabym żeby wysyłał mnie już na macierzyński. A w szpitalu też nie mam ochoty zostać, bo przecież położyłby mnie na patologię. Odpowiedz Link Zgłoś
justyna198390 Re: Mamy malutką kruszynke... 07.10.08, 11:17 Ja moje pierwsze dziecko urodziłam w 3 i pół godziny od momentu pierwszego skurczu i tez nie był wywoływany Ciekawe jak będzie tym razem Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Mamy malutką kruszynke... 07.10.08, 11:38 Gratulacje!!! Tez chce tak szybko Odpowiedz Link Zgłoś
wiki11110 Re: Po terminie... 08.10.08, 10:47 Ja mam termin na tę sobotę, ale raczej nic z tego nie będzie, bo mała tylko kopie, rozpycha sie i dewastuje mi wnętrzności. Chyba jej tam za dobrze!! Brzuszek niby sie opuścił i jakieś skurcze są ale nieregularne i o różnej sile. Jeśli nic sie nie będzie działo to w sobotę moje pierwsze KTG. Mało tego ona waży już prawie 3800 i rośnie w zastraszającym dla mnie tempie. Jak przenoszę to nie wiem jak urodzę taką kluseczkę, a cesarki panicznie sie boję. Odpowiedz Link Zgłoś
dosaf Re: Po terminie... 07.10.08, 14:15 Widzę, za ja i Hedom czekamy na dzieciaczki podobnych rozmiarów... aż się boję. W poniedziałek miałam robione USG w celu zmierzenia oraz zważenia dziecka i powiem Wam, ża jestem w szoku - 4400g!!!!! W czwartek lekarz jeszcze raz zważy i podejmie decyzję czy SN czy CC ale przy takich gabarytach wolę niechciane CC. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
joanna.bj Mój już rozpakowane ;-) 07.10.08, 15:33 Witam! I się chwalę! 02.10.2008r. godz. 9.54 przyszła na świat nasza córunia Nadia - 4110g i 60 cm Naszego Kochanego Szczęścia. Miałam cc więc wyszłam dopiero w niedzielę do domku, a wczorajszy dzień zszedł mi na organizowaniu się z dzidzią. Pozdrawiam wszystkie Mamuśki z dzidziami w brzusiach i tymi już urodzonymi! Będę się starała regularnie tu zaglądać, ale mój ssak ciągle domaga się prowiantu - a cycki bolą... Odpowiedz Link Zgłoś
do-a1 Re: Mój już rozpakowane ;-) 07.10.08, 17:08 Gratuluję !!! Mnie do terminu pozostał tydzień i specjalnie nic się nie dzieje,od czasu do czasu brzuch twardy... Odpowiedz Link Zgłoś
hedom Re: Gratulacje 07.10.08, 21:57 Gratuluję wszystkim mamom i łączę się w cierpieniach z oczekującymi - codziennie mam nadzieję, że coś się rozkręci ale u mnie cisza totalna - mam nadzieję, że to cisza przed burzą Jutro wizyta, zobaczymy... Odpowiedz Link Zgłoś
marzena-jar Re: Mój już rozpakowane ;-) 09.10.08, 10:18 gratuluję, moja też domaga sie bez przerwy jedzonka - chudnę prawie 2 kg na tydzien - waże juz mniej niz przed zajsciem w ciąze Odpowiedz Link Zgłoś
hedom Re: Po terminie... 07.10.08, 21:55 Hej *Dosaf - 4400??? - no to nieźle. Mój tydzień temu 4000 a ja wizytę mam jutro. Tez jestem ciekawa jaka będzie decyzja - czy czekamy spokojnie do terminu czy wywołujemy wczesniej (czego bym nie chciała) ale cesarki też bym nie bardzo chciała ale i rodzić takiego klocka naturalnie też się nie rwę Juz sama nie wiem. Może nas złapie dziś w nocy i będzie po sprawie Pozdrawiam i daj znać co u Ciebie PS: A to Twoje pierwsze dziecię? Moje 3 więc liczę że będzie trochę łatwiej. Odpowiedz Link Zgłoś
wiki11110 Re: Po terminie... 09.10.08, 11:30 Ja mam termin za dwa dni, i zaczynają mi nerwy puszczać. Każdy sie dopytuje kiedy? czy już? jak to nic nie czujesz? Albo co gorsze, O brzuszek masz tak wysoko, że na pewno nie urodzisz prędko. Płakać mi sie chce. Pół ciąży walczyłam ze strachem przed jej utratą, a teraz sie denerwuje, że nic sie nie dzieje. Czy wy też macie taką huśtawkę nastrojów?? Jedynie mąż mnie wspiera choć tak jak ja jest poddenerwowany. A to nasze pierwsze, utęsknione maleństwo. Nie wiem co mam ze sobą zrobić, czym sie zająć? Jak macie jakiś dobry sposób na niemyślenie chętnie skorzystam!! Odpowiedz Link Zgłoś
zimka_s Re: Po terminie... 09.10.08, 12:08 A ja dziewczyny, już po wszystkich możliwych terminach, tych z OM i tych z usg. Non stop na ktg jeżdżę, a na dodatek dziś mi lekarz powiedział, że w niedzielę mam się zgłosić do szpitala i położą mnie na patologię ciąży. Tak się zdenerwowałam, że aż mi się ręcę trzęsą. Mam już tylko czarne myśli. Odpowiedz Link Zgłoś
anecc Re: Po terminie... 09.10.08, 14:27 Sylwia,glowa do gory! Ja tez jestem po obu terminach(wlasciwie dzi mija ten z usg) i kompletna cisza.Malenstwo wwierca mi sie w rozne miejsca brzucha,ale na zewnatrz sie nie wybiera. Na dodatek w tej mojej Anglii zwyczaje jakies inne,bo wczoraj polozna na spokojnie ustalila mi wizyte na przyszla srode Ratunku!!! W piatek zaczne 41-szy tydzien,a cierpliwosci juz resztki... Odpowiedz Link Zgłoś
wiki11110 Re: Po terminie... 09.10.08, 15:08 Widzę, że nie tylko mnie wszystko boli. A skądinąd to marne pocieszenie. Z godziny na godzinę mam coraz większego doła. Mało tego już sama nie wiem co mam robić. Twierdzi sie, że w dniu terminu należy zgłosić się do szpitala, gdzie zbadają i zrobią KTG. Ale w sobotę w moim szpitalu nie wykonują KTG bo to odbywa sie w Przychodni przyszpitalnej. Mój gin i położna twierdzą, żebym dopiero w poniedziałek się stawiła chyba, że wyczuję że dziecko jest mniej ruchliwe czy coś. Chyba oszaleję. Tyle sprzecznych informacji a ja głupieję. I nie wiem co mam robić?? Odpowiedz Link Zgłoś
glagonia urodziłam! 08.10.08, 11:09 Witajcie dziewczyny, piszę aby się pochwalić, mój synek urodzil się 4.10 (termin OM mialam na 10.10). Baaardzo balam sie porodu, ale wsz poszlo dobrze, polozna cudowna, jestesmy juz w domu i jest super. Zycze Wam tez udanych porodow i cudownych zdrowych dzieciaczkow, ktore sprawia ze szybko zapomnicie o bolach.... Odpowiedz Link Zgłoś
justyna198390 Po wizycie 08.10.08, 13:31 Termin mam na 11 października(sobota)...ale moja córcia wg lekarza będzie malutka(trudno),nie badała mnie na fotelu bo mogłoby to przyspieszyc poród po masażu szyjki,a lepiej będzie żeby sobie pobyła w brzuszku i rosła jeszcze.Jak nie urodzę do soboty to mam przyjśc do szpitala na ktg.Czop śluzowy odszedł mi w niedzielę, tak że ze 2 tygodnie bez oporów mogłaby jeszcze nie opuszczać bezpiecznego gniazda..wszystko było by ok..ale ja już kurcze nie daje radyyyyyyyyy.Wszystko mnie boli,do tego mam obrzęki i już bym chciała miec to za sobą.Gratuluje przy okazji mamusiom co urodziły.Z tego co czytam to macie duże dzieci,a u mnie maleństwo Odpowiedz Link Zgłoś
sylwi_a_15 Re: Po wizycie 08.10.08, 14:51 a ile Twoja niunia waży? lekarz określił "malutka" na podstawie usg czy ogólnego badania? Odpowiedz Link Zgłoś
hedom Re: Jutro idę do szpitala... 08.10.08, 17:04 Hej dziewczyny, Jutro rano mam się zgłosić do szpitala ze względu na dużą wagę małego. Chciałam uniknąć wywoływania ale nie chcę też mieć cc. No nic, zobaczymy. Trzymajcie za mnie kciuki. Jak wrócę dam znać. Powodzenia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
tarja30 38 tc+2d 08.10.08, 17:30 rozwarcie mam 4 cm.,dzis rano odszedl czop maly wazy 3950 jak jest u was nierozpakowane mamy? Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: 38 tc+2d 08.10.08, 17:48 Gratuluje wszystkim, ktore juz tula swoje maluszki!! Trzymam kciuki za te wszystkie, ktore jeszcze oczekuja!! U mnie dzis termin z OM, wg USG za 2tyg i na razie nic sie nie dzieje. Czasem boli mnie brzuch okresowo, skurcze delikatne i rzadkie. Od wczoraj nic nie robie tylko sprzatam bo maz skonczyl malowac Moze to pomoze pozdrawiam cieplutko!! Odpowiedz Link Zgłoś
tarja30 Re: 38 tc+2d 08.10.08, 17:59 mamy taka sama roznice miedzy dzieciaczkami Moj starszy ma 10 lat Odpowiedz Link Zgłoś
anulka0as Re: Jutro idę do szpitala... 08.10.08, 18:19 witam dziewczynki przede wszystkim gratuluje swierzym mamusiaD jejku tez juc chce termin na 11 czy 12 bo zauwarzylam ze ostatnio czesciej mowi o 12 ale to i tak jeden dzien no a ja sie czuje normalnie tydzine temu to nawet sie czulam troszke porodowo no a teraz zwtczajnie jak miesiac temu ehh;/ dzidzia wielka (dokladnie nie wiem ile bo tu juz nierobia puzniej usg, ale mowia ze duza) za tydzien mam spotkanie no i jak nic nie bedzie to chca mi zrobic masaz szyjki... Odpowiedz Link Zgłoś
justyna198390 Re: Po wizycie 08.10.08, 18:05 na usg mojego gina nie ma wagi ale stwierdziła to po obwodzie główki Odpowiedz Link Zgłoś
patanka Ja tez po wizycie 08.10.08, 23:16 Dzisiaj bylam w szpitalu na ktg i badaniu. Termin z OM mam jutro a z USG 10.10. i narazie nic sie nie dzieje. W 7 miesiacu lezalam z ciaza zagrozona w szpitalu, a teraz maly nie zabardzo sie garnie do wyjscia. No coz zrobic trzeba cierpliwie czekac. Pozdrawiam Was cieplutko i trzymam kciuki za nas wszystkie Odpowiedz Link Zgłoś
nikkool21 chce moja oliwke juz:) 09.10.08, 15:34 witajcie dziewczyny nie odzywalam sie ,bo oczywiscie mialam problemy z internetem,ale w konu jest ok... mi zostało 3.5tyg..ale mala coraz bardziej mnie bobarduje, ostatnio jaqk bylam u mojego ginekolog i zapytalam o ktg i wyjasnil mi wszystko,w moim przypadku nie ma potrzeby robic go bo malutka jest non stop aktywna,czasami az za bardzo... wczoraj zaczelam sie tak dziwnie czuc po wyjsciu z toalety i spokojnym glosem powiedziam mezowi ze cos sie zaczyna juz dziec,on zrobil taka mine ze az w oczach mial lzy w oczach,ze jeszcze nie ,ze boi sie,spanikowal,a ja poraz pierwszy bylam spokojna,zawsze bylo odwrotnie ja panikowalam a on byl spokojny,siedlismy i mowie mu ze jutro pakuje torbe ,ze dokupimy co trzeba dzidzi ze porpasuje ubranka przeszukalismy cala komode bo moj ksaize podzial gdzies ksiazeczke ubezpieczeniowa ale ja znalazl....i moj maz chyba wczoraj uswiadomil sobie to ze juz niedlugo naprawde nas przybedzie,przyznala sie ze wydawalo mu sue ze ciaza bedzie wiecznie trwac a tu minelo 9 miesiecy moja cora tez jest malutka bo lekarz powiedzila mi tydzien temu ze wazy ok 2400...teraz zaczelam sie czuc domna,bo moje malenstwo z opini lekarza rozwija sie prawidlowo,maz placze ,a ja chcialabym wszystko zrobic,posprzatac,przemalowac,wymienic,tak chce by moje malenswo juz przyszlo na swiatdzis kupilam gazete z plyta na ktorej sa kolysanki ,puscilam je a maluk zrbila sie taka grzeczniutka ze chyba z wrazenia usnela,a ja tak sie wzruszylam ze lezki szczescie poplynely mi po policzku, mamusia gratuluje,a tym ktore wytrwale czekaja na swoje malenstwa mowie -bedzie dobrzei juz niedlugo nasze cudne niunie beda obok nas Odpowiedz Link Zgłoś
justyna198390 olej rycynowy 09.10.08, 16:06 Witajcie.Łyknęłam dzisiaj 20 ml oleju rycynowego-może pomoże na szybszy poród.zobaczymy ile w tym jest prawdy,ale on jest takkkiiii ochydny że szok.Po raz drugi go nie wezmę do ust(fuuuuujjj).ale czytałam że jest dobry na włosy,skóre paznokcie- w takim celu zastosuję go dziisaj po kąpieli na włosy-zobaczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
anulka0as Re: olej rycynowy 09.10.08, 17:06 hej dziewczynki widze ze domowe przyspieszacze poszly w ruch justyna zdaj relacje czy pomoglo mojej bratowej siostra tez lykla i jej pomoglo... Nikol tak to ladnie napisalas ze az mi sie lezka zakrecila... Ja tez juz bym chciala rozwiazania termin mam na weekend niby mam jakies skurcze. Jak ostatnio bylam u poloznej no i powiedzialam ze nic sie nie dzieje to powiedziala ze ja nie chce tak zostac na zawsze to musze meza wykozystywac no a jak mu to powtorzylam to przed wczoraj jakos sie uchowalam ale wczoraj juz nie i jak pamietam w zeszlym tygodniu po to mialam jakies plamienia no i skurcze a teraz czulam sie normalnie ostatnio to juz nawet krwawilam p no i sie maz przestraszyl i powiedzial ze wiecej nie mozna a wczoraj nic a ja do terminu sie zblizam! Anecc a proponowala ci jakies przyzpieszacze bo ja dostalam ulotki o jakis zelach co dzialaja na szyjke no i we wtorek sie z nia spotykam i mam powiedziec czy chce to masowanie szyjki (stretch & sweep) zrobia mi w 41 tyg jesli nieurodze wczesniej, czytalam na agn forum ze nawet skuteczne bo baby zaczynaly rodzic po paru godzinach ale ze nieprzyjemne no i nawet boli... nie wiem czy sie na to zgodzic pisza ze to jest odsysanie czopa sluzowego no i rozciaganie szyjki... tobie tez proponowali? Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: olej rycynowy 09.10.08, 18:22 Ja wlasnie wrocilam z wizyty u poloznej. Dowiedzialam sie, ze Maly jest duzy a glowka bardzo nisko. Jak sie nic nie wydazy to za tydzien kolejne spotkanie. Anulka, mi na razie polozna o zadnych przyspieszaczach nie mowila bo minal termin tylko z OM a wg USG mam jeszcze ponad tydzien. Ale nastepnym razem na pewno zapytam! U mnie seks jak na razie niczego nie przyspieszyl. A dzis od rana prawie caly czas boli mnie podbrzusze. Czyli czekamy dalej... Odpowiedz Link Zgłoś
justyna198390 Re: olej rycynowy 09.10.08, 18:39 No kobitki,na srakę to pomaga,przeczyściło mnie dokładnie,a bóle.....mam co 5 minut jak narazie,zobaczymy czy sie nasilą...dam znac jeśli będę jechała do szpitala.Ale jakoś w to wątpie Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: olej rycynowy 09.10.08, 19:26 Justyna, a może to nie olej bezpośrednio Ci podziałał na przeczszczenie, tylko.... ponoć jest tak, ze jak się zaczyna cos dziac w kierunku porodu, to czasem lewatywy i inne takie bajery nie sa potrzebne, bo organizm sam sie oczyszcza przygotowując do godziny zero... może u Ciebie to własnie tak zadziałało? Odpowiedz Link Zgłoś
wiki11110 Re: olej rycynowy 09.10.08, 20:10 Ja też słyszałam, ze często organizm sam sie oczyszcza i to nie musi być z powodu oleju rycynowego. A ja dzisiaj chyba męża wykorzystam. Odpowiedz Link Zgłoś
justyna198390 Re: olej rycynowy 09.10.08, 20:26 oj nie zadziałał,skurcze osłabły i są coraz rzadziej Trudno,jak będzie chciała wyjść to nic jej nie powstrzyma.Widocznie jest jej tam dobrze a ja juz nie będę na chama jej poganiać...muszę uzbroić się w cierpliwość. Odpowiedz Link Zgłoś
do-a1 Re: urodziłam! 15.10.08, 20:35 Urodziłam córeczkę 9.10. Prawie 3900g.Poród szybko ok.pół godziny.I szczęślie jesteśmy w domku. Odpowiedz Link Zgłoś
justyna198390 olej rycynowy 09.10.08, 20:28 Albo za mała dawka,bo ja wypiłam 20 ml a na forach czytam o 1/4 szklanki Odpowiedz Link Zgłoś
justyna198390 Po fallstarcie... 10.10.08, 10:00 no dziewczyny.Wylądowałam w szpitalu o północy ze skórczami co 2 minuty.Bolało jak diabli,szyjka rozwarta jedynie na jeden palec,krew leci mi teraz bo sie rozwiera,a bóli od 4:00 rano brak.więc do domku przyjechałam.Wg usg waży 3600,łozysko 3 stopnia czyli dojrzałe do porodu.W ciągu paru godzin mogę wrócic do szpitala,góra 2 dni.A jak wy się czujecie? Odpowiedz Link Zgłoś
quikm Jestem wrześniówką!!! 10.10.08, 11:42 29.09.2008 o godz 13.15 urodziłam synka Oskara NIestety musielismy tydzień być w szpistalu ponieważ Oskar miał stan zapalny organizmu, bardzo silną żółtaczkę. Dostawał antybiotyk, był pod kroplówka no i miał fototerapię. Na szczęście jest już zdrowy i od poniedziałku jesteśmy w domu. Pozdrawiam wszystkie mamy, które tulą już swoje pociechy oraz te, które jeszcze na nie czekają) Odpowiedz Link Zgłoś
anecc po terminie 10.10.08, 13:41 Oba terminy minely no i nadal nic... Anulka,moja polozna nie zajaknela sie nic o masazach.Powiedziala tylko,ze z nia spotkam sie juz w domu,a za tydzien w srode,w klinice (bede konczyla 41tydzien)podejma decyzje co dalej i na pewno zrobia cos w ciagu 3-4 dni.Ale ja nie wyorazam sobie czekac jeszcze tyle... Odpowiedz Link Zgłoś
izaa81 cos jest nie tak 10.10.08, 17:06 hej kobiety ja dzis sie czuje okropnie nie mam apetytu wogole na widok jedzenia mam odruch wymiotny mam takie mdlosci i okropny bol glowy i ostro jestem zamulona ze tak powiem jeszcze rano mialm biegunke no nie wiem czy to cos sie zaczyna czy poprostu tak sie czuje o bolach brzucha nie wspomne bo mam je od dawna czop mi kawalkami 2 tydzien juz odchodzi nie wiem co jest ale chyba cos.....a tak wogole to dzis chcialm lyknac tego oleju ale chyba sie powstrzymam bo tak jest mi niedobrze jak myslicie czy to jakies juz umnnie objawy Odpowiedz Link Zgłoś
justyna198390 Re: cos jest nie tak 10.10.08, 17:16 izaa81-to moga byc oznaki.Ja właśnie tak samo wczoraj sie czułam,jeszcze przed tym jak łyknęłam oleju.I wiecie co? Odradzam go,bo po mimo tego że coś się zaczęło wczoraj,nie jest wart cierpienia.Jest po pierwsze obrzydliwy i jak go połknęłam to myślałam że zaraz go zwrócę,było mi niedobrze po nim no i okropna biegunka(fujj).Do 4 rano miałam skurcze co 2 minuty a potem cisza. Mam nadzieję że w nocy nie zacznę znowu bo chcę przespać noc,ale czy mi się uda nie wiem.Dzidzia jest gotowa i tylko czekać na jej ruch.Powodzenia cierpiącym w skurczach.Ja już miałam przedsmak-bóle od brzucha i od krzyża...idzie zwariować. Odpowiedz Link Zgłoś
izaa81 Re: cos jest nie tak 10.10.08, 17:41 justyna198390 a ja myslam ze ty juz urodzilas dzis.....ale wsumie jeszcze dzien sie nie skonczyl..... a ja dalej czuje sie okropnie wiec to napewno znaczy ze to juz juz juz sie zbliza Odpowiedz Link Zgłoś
justyna198390 Re: cos jest nie tak 10.10.08, 18:58 No niestety nie urodziłam,godzinę temu odszedł mi już cały czop cały we krwi,aż się wystraszyłam Pewnie dzisiaj w nocy się rozkręci albo jutro.W sumie na jutro mam termin.Jutro dam znać jak będę jechała do szpitala,chyba że w nocy się zacznie to dopiero jak wróce z moją Oliwką do domku.Powodzenia I znowu sie zaczynaja skurcze..oj będzie bolało Odpowiedz Link Zgłoś
justyna198390 Re: Październik 2008 11.10.08, 11:08 Niestety nic się nie dzieje.Widocznie dobrze sie siedzi w brzuszku.Jak zwykle wekeend i nikt nie odwiedza naszego forum,no to miłego wekeendu oraz szybkich i lekkich porodów.Na dzisiaj mam termin i nic się nie dzieje..ehhh Odpowiedz Link Zgłoś
j04nn4 Re: Październik 2008 11.10.08, 17:55 eh a ja wcale się nie dziwie, że te nasze maleństwa nie chca wyjść, jest jesień i zimno. Komu chce się wyjść)))) A tak poważnie, ja w środe do 3 nad ranem miałam skurcze co 5 minut bolesne, rozwolnienie i czop odszedł, już byłam gotowa wracać na porodówke, ale po 3 nad ranem ustały, taki był efekt badania, po którym mój gin stwierdził, że do piątku urodze.Heheheh tu sobota za pasem a mały siedzi i nawet mu w głowie wyjście. Co drugi dzień musze jezdzić na ktg także skurcze wychodzą co 5 minut i dość silne, ale jak narazie to tylko przygotowania. Najbardziej chodzi mi o tętno małego, bo jak to bywa przed porodem mniej się rusza a po biciu serduszka widze, że wszystko oki. Pozatym od paru dni mam taki wilczy apetyt, że zdążę odstawić coś od buzi i już jestem głodna, zjadłabym konia z kopytami. To wg książek dziecko kumuluje tłuszczyk przed porodem. Także pewnie urodzi mi się drugi żarłoczek jak pierwsza córeczka )) POzdrawiam Asia 3 letnia Maja i 39 tyg Franek Odpowiedz Link Zgłoś
anulka0as Re: Październik 2008 11.10.08, 19:54 hej dziewczynki a ja termin na dzis i nic a nic nawet skurczy nie mam czestych:] Odpowiedz Link Zgłoś
oscis1 Re: Październik 2008 12.10.08, 12:25 Hej kobitki, 3 pazdziernika,dokladnie w terminie urodzil sie nasz synek Eryk.Wazyl 3760 i mierzyl 54cm.Porod ekspresowy.O 20godz bylam w szpitalu poniewaz odeszedl mi czop,od 23godz meczyly mnie juz mocne skurcze,a punkt 24godz i 20sekund wyskoczyl moj synus.Wszystko dzialo sie tak szybko ze nie zdazylam wziasc znieczulenia.Polozna zdazyla ubrac rekawiczki i zlapac malenstwo w swe rece.Porod jak z filmu hehe. JEstesmy juz w domku,czujemy sie swietnie.ZYcze wam wszytskim tak bezproblemowego i szybkiego poczecia.Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
zimka_s Re: Październik 2008 12.10.08, 14:18 Oscis gratulacje )) Ja dziś idę do szpitala. Położą mnie na patologię. Wcale nie mam ochoty, bo w domku to jednak przyjemniej, ale jak mus to mus. Wrócę już rozmnożona. Oby jak najszybciej. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
izaa81 Re: Październik 2008 12.10.08, 14:20 hej ja sie czuje okropnie nie mam apetytu mam odruchy wymiotne jakbym byla na poczatku ciazy w nocy niespie bo mam skurcze tak od kilku dni czob mi odchodzi juz jakis czas boli mnie brzuch i wogole czuje sie jak nie ja i nie wiem co robic maly jest mniej ruchliwy ale za to ma czkawke czesto .....tak se pomyslam ze jak dzis mi nie przejdzie albo bardziej sie nie rozkreci to jade sie chociaz zbadac bo sie denerwuje czy jemu tam nic nie jest...a mam do was pytanie czy was tez boli tam wdole tak bardzo mam jakies kucia czuje jakby siedzial mi tez na kosci ogonowej a jak kaszle to mam wrazenie ze zaraz maly mi wyskoczy tak mnie tam boli Odpowiedz Link Zgłoś
izaa81 Re: Październik 2008 12.10.08, 14:24 a i jeszcze mam straszne bole z krzyza az ten bol idzie mi na nogi nie wiem moze ja powinnam dawno jechac sie zbadac Odpowiedz Link Zgłoś
justyna198390 Re: Październik 2008 12.10.08, 17:08 izaa81 masz to samo co ja miałam,na położnictwie określili to jako skurcze przepowiadające i mogą być właśnie takie bolesne. Od 2 godzin znowu czuje skurcze(po trzech dniach),ale póki nie będe miała ich naprawde regularnych i bolesnych nawet nie mam zamiaru się z domu ruszać.cJak nie urodzę to jutro mam iśc do gina na kontrol. Powodzenia i osis wielkie gratulacje(jak my ci zazdrościmy wszystkie). Odpowiedz Link Zgłoś
anulka0as Re: Październik 2008 12.10.08, 19:45 Ja tez juz sie nieruszam do szpitala ehh bylam dwa razy bo myslalam ze moze juz ale teraz pojade jak juz naprawde bede zdychac i skurcze beda czeste nawet co 3 4 min a co do czopu to nie wiem kiedy mi odchodzil bo pare mialam sytuacji dzis np mam czeste skurcze tez czuje no i znow mam trpszke podbarwiona wydzieline bo od tych skurczy pewnie sie powieksza ehh no nie wiem kiedy urodze rodzice przyjechali wszyscy sie na mnie patrza i tylko pytaja czy rodze Odpowiedz Link Zgłoś
izaa81 Re: Październik 2008 13.10.08, 07:55 a jednak wczoraj pojechalm i zaluje bo lekarz powiedzial ze sa czesto ale tak jak u was dziewczyny ze tak jest i jeszcze troszke moze trzy dni moze tydzien i ze dla dzidziusia to tez duzy stres mialam ktg 1,5 godziny bo.... glupia polozna na izbie mnie nastraszyla podlaczyla mi najpierw i wszytsko ok serduszko bije skurczyki sa itd zaczela po 40 minutach odlanczac a tu zanik tentna szukaszuka i znalezc nie moze ja w ryk oczywiscie szybka akcja lekarz inne polozne i wioza mnie na porodowke na takim lozku jezdzacym a ja mialam takiego stracha i nerwa ze te skurcze to sie potroily chyba zbadal mnie lekarz i tetno wrocilo prawdopodobnie maly tak sie wypial ze nie moglaona znalezc tetna a wiecie com ja przezylam myslam ze go strace a drugi raz bym juz chyba tego nie przezylam potem jak wrocilismy do domu dlugo nie moglam zasnac trzachalam brzucho caly czas zeby tylko sie maly ruszyl tak samo rano musialm go obudzic by normalnie dzien zaczac ale powiedzialm mu ze za te numery ma klapsa .......aa ja w srode na wizyty i bede wiedziala co dalej z nami..pozdrawiam i milego dnia i tygodnia mam nadzieje ze do konca tego juz bedzie nas wiecej Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Październik 2008 13.10.08, 10:59 cześć, mi wczoraj zaczął odchodzić czop. najpierw zaczęło się lekko brązowawe plamienie, które wieczorem zniknęło, ale za to póxniej pojawiły się małe kawałki brązowej "galaretki", taki jakby budyń czkoladowy dzis rano tez trochę... z innych objawów raczej nie mam zadnych. Brzuch mam niżej juz jakiś czas, choc może ostatnio jeszcze bardziej sie obniżył. Lekko pobolewa, żadnych mocnych ani regularnych skurzcy, które jakoś szczególnie zwróciłyby moją uwage. Ale teraz jak już ten czop odchodzi, to na pewno większą uwage będę zwracac na to co czuję... a wiecie że jutro jest pełnia? Odpowiedz Link Zgłoś
izaa81 Re: Październik 2008 13.10.08, 11:36 pelnia i co to oznacze ze urodzimy czy jak hhehe....powaznie to cos znaczy Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Październik 2008 13.10.08, 11:49 *Izaa wspolczuje tych przezyc ale najwazniejsze ze wszystko ok!! A podczas pelnie rodzi sie wiecej dzieci wiec mamy nadzieje U mnie tez cisza Zadnych skurczy, czasem brzuch pobolewa i to wszystko! Juz okropnie nam sie dluzy to czekanie!! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Październik 2008 13.10.08, 12:19 Izaa, to ponoć tak troche jakoś działa, że jak jest pelnia księżyca, to dziewczyny w okolicy terminu mogą urodzic zobaczymy jak to się sprawdzi na październikówkach nie wiem czy uczestniczysz w zamknietym forum październikowym, ale jesli tak to jest tam nawet wątek o pełni forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=65861&w=85832614 Odpowiedz Link Zgłoś
anulka0as Re: Październik 2008 13.10.08, 13:56 To ja chce rodzic jakos od trzech dni jak maz pyta czy rodze i kiedy bede to mowie ze we wtorek tak jakos termin mialam na sobote hmm Izaa strasznie ci wspolczuje takich przezyc to straszne ze takiego stracha ci wszyscy napedzili, ja sie tez troszke wystraszylam chyba w sobote rano bo dzidzia zawsze z rana aktywna a tu siedziala cicho ale pogadalam do niej to leciutko postukala nozkami potem mezus ja zaczepial ale ona chyba spala bo taka malo ruchliwa byla widzialam ze maz tez sie leko zmartwil ze niereaguje na niego ale jak ja dluzej pomeczyl to sie rozbrykala no i dalej bylo ok dzis rano wbijala mi strasznie nozki w zebra ajc bola dalej jak naciskam Odpowiedz Link Zgłoś
izaa81 ??????????? 14.10.08, 16:03 kobiety a wy gdzie sie podzialyscie chyba wszytskie dzis na porodowce Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: ??????????? 14.10.08, 17:27 hehe też zaglądam tu dzisiaj i pustki... ja na razie na porodówce nie jestem - to jest nas już dwie nie wiem jak reszta. Chociaż nie wiem jak się dalej sytuacja rozwinie. dziś mi odeszła kolejna część czopa, tym razem dośc duża... Jakieś skurcze mam chwilami nawet dość mocne - ale na zegarek nie patrze bo czuję że to nie to niemniej jednak, cos się chyba pomalutku zaczyna... a jak u Was? Odpowiedz Link Zgłoś
patanka Urodziłam:) 14.10.08, 19:17 Miałam termin na 9.10. Odeszły mi wody o 4 rano nastepnego dnia. Porod byl troche dlugi bo trwal do 18, ale jakos to przezylam. Urodzil sie nasz piekny synek Kamilek Dziewczyny jak macie mozliwosc bierzcie znieczulenie, bez tego sobie nie wyobrazam porodu. Zycze szybkich i lekkich porodow. Pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Październik 2008 14.10.08, 19:37 U mnie tez cisza, nic sie nie dzieje *patanka gratuluje!!! Odpowiedz Link Zgłoś
nikkool21 Re: Październik 2008 14.10.08, 23:53 witajce dziewczyny u mnie tez cisza,juz mam dosc pytani znajomych ,czemu jeszcze nie urodzilam,maz przezywa,boi sie,a mi brzusio strasznie opadl,czasami to wrecz plaksi jest ,moja c ora poprostu potrafi sie akrobatycznie ulozyc,w niedziale zauwazylam ze wydzielil mi sie bialo rozowy sluz,delikatny kolor,maz narobil paniki c hcla mnie juz wiesc do szpitala abo do moich rodzicow,ale ja go zaczelam uspakajac ,na 7 listopada mam termin,a on najchetniej oddalby mnie juz do szpitala bo boi sie ze nie zdarzymy i zaczne w drodze rodzic,jakos zaczynam sie dziewczyny bac,jak czytam co piszecie o tych czopac h itp,to boje sie pomyslec ze moj maz tak to wszystko weznie do serc a,ze niezechce potem drugiego dziecka,a ja tak bardzo c hcialabym miec jeszcze synka,malutka wpija mi nozki w zebra,przeciaga sie ,krec i a czasami to smiac mi sie chce,bo potrafi w tym samym mmec ie c o maz zasnac ,poprostu spiochy na potege,za to jak sie zbudzi to wariuje na calego,uciekam spac,jutro mam kolejna wizyte u mojego ginekologa ciekawa jestem co mi powe, mam nadzieej ze pozwoli mi isc w sobote na wesele ,bo moj kuzyn sie zeni, i usilnie mowie mezowi ze jesli lekarz pozwoli to idziemy i koniecdobranc mamuski Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota *** Vivianna_82 urodzila Julcie!!! *** 15.10.08, 08:39 Mamy kolejna Dziewczynke O 3:30 urodzila sie Julcia! 3680g i 56cm. Wielkie GRATULACJE!!! Jednak pelnia??? Vivi pojechala wieczorem do szpitala bo miala skurcze co 5 min. ale rozwarcie na opuszek. Po badaniu KTG odeslali ja do domu. Jak wrocila do domu to o 0:20 odeszly jej wody i zaczela sie prawdziwa akcja! Wrocila do szpitala i niby rozwarcie bylo male ale tak szybko postepowalo, ze jak przyjechala polozna to bylo juz na 8- 9cm. I poszlo szybiutko Ale super!!!! No to kolej na nas Dziewczyny!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aniu-tek1 Re: *** Vivianna_82 urodzila Julcie!!! *** 15.10.08, 09:35 Gratuluje wszystkim świerzym mamusią)) Ja mam termin na dzisiaj a tu cisza...mojego pierwszego synka urodziłam przed terminem więc tymbarzdiej się niecierpliwie...jestem już wypompowana, oboloała od 6 dziś nie śpie bo miałam skurcze co 10 min i dość bolesne ale oczywiście minęły... pozdrawiam i życzę powodzenia przyszłym mamusią Odpowiedz Link Zgłoś
rybitka Re: *** Vivianna_82 urodzila Julcie!!! *** 15.10.08, 09:56 Gratulacje dla świerzej mamy,jak również dla wszystkich pażdziernikowych super mam.Jednocześnie chciałam przeprosić że tak długo tu nie zaglądałam.Miałam bardzo utrudniony dostęp do netu,a praktycznie nie miałam go wcale przez 3miesiące. Ja mam termin na 22.Miałam już dwa razy falstart,w 22 tyg i wtedy założono mi szew.W 27tyg też wylądowałam w szpitalu z silnymi skurczami.Teraz jak czas to nic specjalnego się nie dzieje.Też już nie mam siły dzwigać tego brzucha.Przytyłam 14kilo i tak naprawde już bym chciała urodzić,mimo tego że bardzo się boję.Pozdrawiam jeszcze raz wszystkie mamy,te przyszłe też. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: *** Vivianna_82 urodzila Julcie!!! *** 15.10.08, 10:30 *rubitka zobacz jak nas pieknie na samej koncoweczce Vivi wyprzedzila Ja mam termin na 21. a z USG minal tydzien temu i nic. Zupelnie NIC sie nie dzieje moze nasze dzieci wezma przyklad z Julci Odpowiedz Link Zgłoś
rybitka Re: *** Vivianna_82 urodzila Julcie!!! *** 15.10.08, 11:22 O tak.Wszystkim się spieszy,tylko nie naszym.Mam nadzieje że w najbliższych dniach się wszysto wyjaśni i nie będziemy musiały się męczyć z kroplówką.Pzdrawiam i życzę szybkiego i wspaniałego finału. Odpowiedz Link Zgłoś
anulka0as Re: *** Vivianna_82 urodzila Julcie!!! *** 15.10.08, 11:48 Moja sie dopiero niespieszy termin miala na 11 i co cisza do dzis jest mi smutno bo juz chce rodzic, marzylam sobie ze bedzie tak jakos naturalnie a tu narazie to sie tylko wywolywanie zapowiada, smutno mi Vivianus gratuluje ci no tak mnie wyprzedzilas wszytskiego dobrego, tak ci fajnie ze mozesz juz tulic Julcie. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: *** Vivianna_82 urodzila Julcie!!! *** 15.10.08, 11:48 ja Tobie rowniez zycze zebys nie musiala juz dlugo czekac ORAZ SZYBKIEGO I SZCZESLIWEGO finalu!! pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek Re: *** Vivianna_82 urodzila Julcie!!! *** 15.10.08, 11:52 ogromne gratulacje. Mojemu synkowi się nie spieszy. Termin na 20.10, ale pewnie dotrwam i do 30.10- bo wtedy wywoływanie Odpowiedz Link Zgłoś
sylwi_a_15 Re: *** Vivianna_82 urodzila Julcie!!! *** 15.10.08, 09:45 Ja również dołączam się do gratulacji dla mamusi i córusi. Ja mam termin na 25.10 i jak do tej pory ani jednej akcji przedporodowej. Brak skurczy, brak czopa i czuję się świetnie. Lekarz mi powiedział "może być jutro i za miesiąc " Kiedy następna pełnia Odpowiedz Link Zgłoś
hanjan76 Re: *** Vivianna_82 urodzila Julcie!!! *** 15.10.08, 11:49 Gratulacje, fajnie mieć już to za sobą i mieć już swoją kruszynkę. Ja mam termin na jutro, brzuch już opadł jakiś tydzień temu, ale czop nie wyleciał. Hej dziewczyny czy rozchodziły się wam kości miednicy? Mnie od kilku dni, wieczorami szczególnie dziecko wkręca się niżej i czuje jakby ktoś na ułamek sekundy rozciągał mi kości. To dość nieprzyjemne. Czy któraś też tak odczuwa? Odpowiedz Link Zgłoś
hanjan76 Re: *** Vivianna_82 urodzila Julcie!!! *** 15.10.08, 11:51 Gratulacje, fajnie mieć już to za sobą i mieć już swoją kruszynkę. Ja mam termin na jutro, brzuch już opadł jakiś tydzień temu, ale czop nie wyleciał. Hej dziewczyny czy rozchodziły się wam kości miednicy? Mnie od kilku dni, wieczorami szczególnie dziecko wkręca się niżej i czuje jakby ktoś na ułamek sekundy rozciągał mi kości. To dość nieprzyjemne. Czy któraś też tak odczuwa? pozdrawiam wszystkie paxdziernikówki Odpowiedz Link Zgłoś
izaa81 gratulacje 15.10.08, 12:05 bardzo gratulujemy jeszcze my razaem.....wrocilam wlasnie od mojego ginekologa na ktg skurcze sa czeste i bolesne rozwarcia nie ma malemu tam dobrze no ja mam na 27 z miesiaczki ina 26 z usg a urodze pewnie 31 znajac zycie juz nie dam rady .....maly nie jest taki duzy jak mial byc wazy 3660 to chyba normalnie dziewuszke moja urodzilam 3250 ..... dzis cala noc znowu nie przespalm bo zle sie czulam skurcze i ten bol w dole brzucha i plecy tak mnie bola a bol na nogi promieniuje... lekarz powiedzial tosamo co w niedziele moze za 3 dni a moze zatydzien no napewno pani urodzi Odpowiedz Link Zgłoś
justyna198390 13,10,2008 15.10.08, 18:05 Urodziłam przepiękną córeczke.o 01:05 z niedzieli na poniedziałek. Ważyła 3350g i 56 cm.Poród był b.bolesny ale szybki.Bóli dostałam o 22:00 a już o 01:05 Oliwka była na świecie Odpowiedz Link Zgłoś
huczusia Gratulacje ! 15.10.08, 18:12 Gratulacje dla wszystkich świeżo upieczonych MAMUŚ )) Życzę dużo zdrówka i pociechy z maluchów. Widzę, że na razie dziewczynki górą !!!)) A wyszstkim "dwupaczkom" jak najszybszego i jak najmniej bolesnego porodu. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
izaa81 Re: 13,10,2008 15.10.08, 19:20 jak Ci fajnie gratulacje zdrowo sie chowajcie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: 13,10,2008 15.10.08, 19:26 Gratuluje Dziewczyny!!! Ale Wam super!!! Odpowiedz Link Zgłoś
nikkool21 czekamy ... 15.10.08, 19:36 anusia nie smuc sie,pomysl sobie ze twoja niunia proprostu chce jeszcze pobyc u ciebie w brzuszkuja mamtez bardzo mieszane uczucia,duzo leku,nerwow,stresu,maz panikuje i histeryzuje bardziej niz ja,, a ja chce zeby wszystko bylo ok,torbe juz spakowalam,zle mysli odganiam w dal,mam taka zgage,i tylko pocieszam sie mysla ze moja Oliwka urodzi sie tak jak ja z pieknymi kresonymi czarnymi wloskami,ja praktycznie nie mam skurczy,tylko brzuch mi sie deformuje,wczoraj jak wrucilam z mezem do mieszknia i sie polozylam to zorbil sie plaski,az maz sie przestraszyl,jutro mam wizyte u lekarza bo dzis moj ginekolog mial 3 cesarki i nie mial jak mnie przjac, ciekawa jestem co mi powie,mam nadzieje ze bedizeszystko ok,bo chcilabym w soboite isc na wesele do kuzyna,tak sobie mysle dziewczyny ze napawde jetesmy super i odwarzne,bo jak mam tyle znajomych kotre sie boja,ktore sa anty bycia matka ,ktore nie chca byc matkami bo maja jakiejs glupie wizje...a my jestesmy dzielne,odwazne... Odpowiedz Link Zgłoś
izaa81 halooo haloo 17.10.08, 11:06 pazdziernikowe mamuski wy jeszcze jestescie czy wszystkie juz tulicie dzidziusie ......ja wczoraj nie moglam zadnego postu wyslac ... Odpowiedz Link Zgłoś
anulka0as Re: halooo haloo 17.10.08, 19:11 witajcie ja tez sie wczoraj rozpisalam i niemoglam wyslac. Ja jeszcze nieurodzilam Odpowiedz Link Zgłoś