Dodaj do ulubionych

Październik 2008

    • hanjan76 Re: Październik 2008 25.08.08, 11:27
      witam,
      czy juz wiecie gdzie rodzicie w październiku we wrocławiu?

      pozdrawiam
      • justyna198390 nocne skurcze 25.08.08, 12:38
        w nocy przeżyłam szok.Miałam bardzo częste skurcze no i teraz od czasu do
        czasu,jadę zaraz go lekarza,ale nie mojego,bo moja gin przyjmuje we środy i
        zobaczymy co mi lekarz powie.Mam nadzieję że nie połozy mnie do szpitala.Dzisiaj
        zaczynam 34 tydzień więc troszkę za wcześnie na poród.Ale pół nocy przez nie nie
        mogłam zasnąć.Martwię się bo jak chodziłam z pierwszym dzieckiem to na jedną noc
        przed porodem tez tak miałam i rozwarcie mi szło i 24 godziny później urodziłam
        synka.Trzymajcie kciuki za mnie i za Oliwkę,jak przyję to dam znac co i jak
        • zimka_s Re: nocne skurcze 25.08.08, 13:59
          Tuneczek a jaka jest przeszkoda, żebyś poszła do fryzjera. To
          ostatnie momenty kiedy możesz znaleźć chwilę tylko dla siebie i
          sprawić sobie jakąś przyjemność. Potem nie będzie czasu.
          • hedom Re: nocne skurcze 25.08.08, 14:12
            Dokładnie,

            Popieram cię zimko_s w 100%.smile
            Ja w piątek właśnie narzuciłam nowy balejaż, potem farba - w sumie
            3,5 godzinki u fryzjera, wieczorem babski wieczór z koleżankami. W
            domu byłam po północysmile. Cały zeszły tydzień (akurat moje dziewczyny
            wyjechały z babcia na wakacje) latałam to tu to tam - kino, galeria
            handlowa, śniadanka, kawki, lunche z koleżankami, etc. A w
            międzyczasie usg, lekarz, badania itp. Swoją drogą to raz poszłam
            sama na taki film "Jak żyć" i okazało się, że to o kobiecie w ciąży
            której mąż był cały czas zajętysmile, a ja taka sama biedulka w kinie,
            jak wychodziłam to wydawało mi się, że ludzie się na mnie gapiąsmile,
            ale film całkiem całkiem może być, polecam.

            Tak na marginesie to w środę rano odebrałam wyniki badań i o mało
            nie umarłam ze strachu! Wyniki beznadziejne, moje nerki w proszku,
            nadające się do natychmiastowej analizy, itp. Powtórka badań i co
            się okazało - w laboratorium się pomylili, zapomnieli o przecinkach,
            no ale co to za różnica 189 czy 18,9wink. Nerwówkę miałam, nie powiem.

            Na wypadek skurczy mam pod ręką no-spę i fenoterol, ale u mnie na
            razie cisza.

            W środę byłam na usg i mój 31 tygodniowy wówczas chłopina ważył ok
            2200.

            Pozdrawiam i szalejcie póki można - ja już planuję wrzesień, dzieci
            do przedszkola i szkoły a ja będę miała całe przedpołudnia dla
            siebie - bajkasmile

            Trzymajcie się i dajcie znać co u Was
            • tuneczek Re: nocne skurcze 25.08.08, 14:21
              macie rację, lepiej teraz bo później rzeczywiście czasu nie będzie,
              ale nawet jeśli zrobię sobie nową fryzurę, to i tak nie ubiorę się
              jeszcze w swój rozmiar ....
        • justyna198390 Re: nocne skurcze 25.08.08, 15:51
          no i dupa,że powiem,jadę zaraz do szpitala,zobaczymy co to będzie.Do usłyszenia
          z a parę dni
          • zimka_s Re: nocne skurcze 26.08.08, 10:44
            Trzymamy kciuki za Justynę i jej maleństwo. Ja chce już na początku
            września skończyć wszystkie zakupy i przygotowania i spokojnie
            czekać. Będę miała czas, żeby jeszcze sobie dogodzić. Chcę żeby mały
            jeszcze poczekał, ale zmęczona już jestem. Nadgarstki strasznie
            bolą, ale za to trochę mniej nogi puchną. Na szczęście bo ostatnio
            tak puchły, że nie mogłam nimi ruszać.
            Ja w piątek byłam w szpitalu. Trochę się przestraszyłam bo mój mały
            rozrabiaka zrobił się na kilka dni zbyt "grzeczny" i zaczęłam się
            martwić. Pojechałam wieczorem. Wysiedziałam się długo, ale dla
            pewności miałam 2 KTG, no i przy drugim pobrykał, lekarz pochwalił,
            że trzymam rękę na pulsie i puścił do domku. I wyobraźcie sobie mój
            rozrabiaka nie lubi upałów. Jak się teraz ochłodziło to tak szaleje,
            że szok. Ciekawe, która z nas pierwsza urodzi. Oczywiście oby szybko
            i bez problemów smile))
            • izaa81 Re: nocne skurcze 26.08.08, 14:15
              ja juz nie dam rady naprawde nie wiem jak moglam chciec trzecie
              dziecko jak mi ciezko w ciazy teraz jakos z mala lzej bylo albo nie
              pamietam ja tez juz wszyko szykuje zeby czekac spokojnie wlasnie z
              kolyski bede prala ten material i prasowala te falbanki wszyko juz
              mam tylko musze poprac ubranka poprasowac ale mi sie nie chce tak mi
              ciezko mam taki wielki brzucho tez bym chcial zeby ten wrzesien
              szybko mina wy wszytkie wczesnie rodzicie a ja musze czekac do 29
              pazdziernika wszytkie juz bedziecie tulic maluszki.......
              • quikm Re: nocne skurcze 26.08.08, 15:07
                Ja byłam w ubiegły czwartek na USG - według OM był to 32 tc, obwód
                główki i brzuszka wskazywał na 34 tc, długość kosci udowej na 36 tc,
                a waga też duża - 2400. Według USG termin przesuwa się z 11
                października na 29 września, a że synek już od 26 tc główką w dół i
                na szyjkę naciska, to się w końcu skróciła no i lekarz kazał leżeć.
                Wczoraj to sie trochę przestraszyłam, bo zaczął mnie boleć krzyż -
                wiecie, tak jak na okres. Wziełam no-spę, poleżałam i po dwóch
                godzinach przeszło. I tak się zastanawiam, czy to już
                prezpowiadające, czy to tylko moja wyobraźnia już szwankuje?? Lepiej
                żeby synek jeszcze przez miesiąc nie wychodził - jego pokój będzie
                skończony dopiero pod koniec tygodnia, potem jeszcze cyklinowanie i
                lakierowanie podłóg, potem to musi wszystko przewietrzyć się, no i
                dopiero kupimy meble dla synka. Więc jak sobie pomyslę, ile pracy
                jeszcze zostało to tak codziennie razem z mężem próbujemy przemówić
                mu do rozumu, żeby lepiej dla wałsnego dobra posiedział jeszcze
                trochę u mamusi w brzuszku - w końcu gdzie będzie mu lepiej???
                • vivianna_82 Re: nocne skurcze 27.08.08, 22:15
                  trzymamy kciuki za Justyne!!!
                  Iza, nie martw sie - nie Ty jedna musisz czekac wink ja wg OM mam termin na 27.10
                  wiec poczekamy razem smile
                  • justyna198390 Re: nocne skurcze 28.08.08, 10:35
                    No i wróciłam,cała i zdrowa.Jak sie okazało,były to skurcze
                    przepowiadające,szyjka długa i twarda. Lekarz nawet powiedział abym odstawiła
                    no-spę,a lekarz który mnie skierował do szpitala,to oprócz mnie wysłał jeszcze 6
                    osób oprócz mnie.No ale odpoczęłam sobie i upewniłam sie że z dzidzią wszystko
                    ok.Tylko szkoda że nie zrobili mi usg,tak bym sobie popatrzyła na moja Oliwię
                    • joanna.bj Re: Musi się udać :) 28.08.08, 11:43
                      Witam! Nie było mnie tu troszkę, ale zaglądam i cieszę się że wszystkie dalej w dwupaku!!!
                      U mnie już była ostra jazda. W środę 20 sierpnia myślałam, że mi się sączą wody, bo mi ciągle mokro było i brzusio mi strasznie twardniał, więc pojechałam do mojego gina. A on mnie do szpitala od razu. W szpitalu jak zrobili KTG to się okazało, że regularne silne skurcze (dziewczyny rodzące obok takich nie miały!) A to dopiero 34 tyg... Więc przeleżałam całą nockę pod KTG i kroplówką z fenoterolem. Dali mi zastrzyki na szybsze dojrzewanie pęcherzyków płucnych u mojej dzidziuni. No i udało się! Zahamowali akcję, szyjka się nie rozwarła, wody stwierdzili, że nie odpływają - w piątek poszłam do domu. Zwiększyli mi dawkę fenoterolu i oczywiście leżeć, leżeć, leżeć...
                      Najprawdopodobniej to chyba ja urodzę pierwsza, bo moja dzidzia ułożona jest pośladkowo i mój gin mówi, że nie będzie mnie męczył do 40 tyg. tylko zrobi cc szybciej (po 38tyg.). Także widzicie termin mam na 3 października a pewnie dzidzia będzie wrześniowa. No chyba, że zrobi nam niespodziankę i na koniec fiknie! Ale najważniejsze dotrzymać do tego 37tyg. a sposób rodzenia to już nie ma znaczenia - byle było wszystko OK.
                      Uważajcie na siebie Mamuśki, bo nie życzę Wam takiego stresu jak my przeszliśmy w zeszłym tygodniu...
                      • zimka_s Re: Musi się udać :) 28.08.08, 11:55
                        Na pewno u wszystkich wszystko się uda. Ale powiem wam, że na samą
                        myśl o tym, że mam czekać do terminu to mi się słabo robi. Wiem, że
                        im dłużej tym lepiej. Ale mnie już tak wszystko boli. Dziś zapytam
                        mojego lekarza, co mi wolno z tym zrobić, a poza tym o majtki
                        poporodowe, no i chcę zapytać czy jeśli zbliżymy się do terminu to
                        czy możemy się ostatni raz kochać. Bo rany...w końcu oszaleję. Do
                        własnego męża nie mogę się dobrać smile))
                        • izaa81 Re: Musi się udać :) 29.08.08, 07:56
                          czesc dziewczyny ...stwierdzilam wczoraj w nocy ze jakies zle
                          fluidy w powietrzu sie unosza .I my wczoraj bylismy w szpitalu
                          dostalam skurczy nie wiedzialm co sie zemna dzieje czy rodze czy tak
                          mnie jakis wirus dopada odczekalam 2 godziny i nic dalej mnie bolal
                          brzuch az poty mnie obczodzily zadzwonilam do lekarza prowadzacego
                          ale go nie bylo bo wyjechal na jakas konferencje czy co powiedzial
                          zeby jechac do nich do szpitala i sie zbadac tak chaotycznie mu
                          tumaczylam co sie zemna dzieje ze nie wiedzial o co chodzi mi do
                          konca zrobili ktg i sie okazalo ze sa skurczyki ale delikatne ale
                          szyjka macicicy zachowana nie zrobili mi usg ale 4 ide do swojego
                          lekarz bo konczy mi sie zwolnienie wiec juz wszytko omowie bede
                          wiedzial it tez doostalam leki od skurczy i mam nadzieje ze bedzie
                          ok ale sie wystraszylam .....a wiecie czym sie najbardziej przejelam
                          ze moj stary sam nc nie przygotuje nie bylam spakowana i nie
                          popralam jeszcze ubranek wczoraj dopiero od kolyski cala obudowe
                          wypralam a i jakie prasowanie mnie czeka tyle falbanek wiec jak
                          wrocilismy do domu polozylismy sie spac i maz zacza gadac z malym i
                          powiedzilam mu ze niech mam najpierw wszytko zrobi co ma zrobic
                          pomalutku i wtedy mozemy sie juz spotkac
                    • nikkool21 Re: nocne skurcze 12.09.08, 11:30
                      Oliwka staje sie teraz modnym imieniemsmileJa tez nazwałam swoja córeczke Oliwka,bo
                      mi i mezowi podobalo się to imie,tesciowie cos skrecza ze to nie ladne imie,ale
                      nie interesuje mnie ich zdanie,nawet jak moj maz dzowni to nie mowi jak dzidzius
                      ,czy kope tylko pyta jak sie moa Oliwka sprawuje,mocno mamusi dokucza,ale
                      najgorsze sa poranki gdy sie budze i wszystko mnie boli watroba itp,bo w nocy
                      moja coreczka wygina sie i kopie gdzie popadnie ,z reszta jak bylam ostatnio a
                      usg to nawet lekarz powiedział ,ze wykonuje akrobatyczne pozy,to ma po
                      mezu,ktory konczy awf ,mam nadzieje ze urode odziedziczy po tatusiu a
                      charakterek po mnie,a tak wogole dziewczyny wy tez macie manie na punkcie
                      kupywania ubrnek dzieciecych?bo ja to chyba oszlalam....smile
              • nikkool21 Re: nocne skurcze 12.09.08, 11:23
                witamsmile ja mam termin na 7 listopada wiec juz wogole wszystkim zazdroszcze,wiem
                co czujesz, jato czuje sie jak ndety balo niby przytylam tylko 8kg ale skora tak
                piecze,do tego nagle musilam zmienic swoje zycie,zawsze w biegu,zapracowana a
                teraz siedze jak kura domowa i gotuje mezowi obiadki, i jak durna czeka do 17
                kiedy wruci do domu bo ile mozna lezec w lozku,do tego moja malutka nie popriera
                nauki, bo jak biore jakies notatki itp to zaczyna mnie tak kopac ze daje sobie
                spokoj,wszyscy sa zdziwnieni ze jestem na 4 roku i nie zamierzam isc na zaoczne
                tylko ciagne dzienne studia,momentami chcilabym juz urodzic ale z drugiej strony
                boje sie porodu,mam leki ze dziecko sie owinie pempowina czy nie dojade na czas
                do szpitala ,w nocy to doslownie czuwam staje bo mam zgage i pije litrami mleko
                i melise...a do tego nie mam ochoty na wspołżycie z mezem i widze ze coraz
                bardziej denerwuje sie jak mu odmawiam...
    • moni79only Re: Październik 2008 29.08.08, 14:52
      jasne,że są!mam terminek na 8go,ale w sumie widzi mi się,że nasza
      Olena przyjdzie na swiat nieco wcześniej,mam zagrożoną
      ciążę.Pozdrawiam!!Moni
      • joanna.bj Re: Musi się udać :) 29.08.08, 15:28
        Ja też nie byłam spakowana jak się zaczęło coś dziać! Więc szybko jakaś koszulka
        do spania, ręcznik i kosmetyki, o sztućcach zapomniałam, więc musieli mi
        dowieźć. A ciuszki małej wyprałam dopiero po powrocie ze szpitala - jeszcze nie
        wyprasowane. Kazali mi leżeć i nic nie robić, ale jak tu wytrzymać? Poproszę
        rodzinkę żeby wyprasowali, co by znowu czegoś sobie nie wywołać...
        A jeśli chodzi o seks, to mój lekarz powiedział, że jak skończę 37tyg. to mogę
        już być niegrzeczna...
        • oscis1 Re: Musi się udać :) 29.08.08, 22:02
          Widze ze hurtowo te twardnienia i skurcze.JA tez to przeszlam w
          33tygodniu,ale nic oprocz magnezu nie dali bo szyjka dluga i
          wszystko pozamykane.Ale codziennie miewam te twardnienia,pije
          magnez,dostalam w razie co cos podobnego do polskiej nospy.
          Ja tez mam termin na 3pazdziernik ale cos czuje ze sie wczesnije
          rozsypie.8 wrzesnia mam termin u gina to zobacze jka sie sprawy maja.
          Nie chcialabym donosic do 40tygodnia,ale tak od 37 byloby dobrze juz
          sie rozpakowywac.
          A miewcie klucia i bole w okolicach kosci lonowej=0Bo ja
          cholerne,brrrrr
          • izaa81 Re: Musi się udać :) 30.08.08, 08:44
            wiecie co my chyba same sobie wywolujemy te dolegliwosc tym ze juz
            nie damy rady chodzic z tymi brzuszkami i ze juz to prawie koniec i
            kazda by chcial miec juz bobasa w ramionach ale jeszcze
            troszke .....a tak wogole to se nie wyobrazam jak to bedzie z dwujka
            dzieci nie wiem jak se dam rade jak moja mala to przyjmie wiecie ze
            to chyba jeszcz do mnie nie dotarlo ale juz coraz bardziej sie boje
            a tak niedawno to wszytko slodko wygladalo ostanio mam nawet jakies
            napady placzu bez powodu i jakies wylonczanie sie ze swiata chyba
            musze
            odpoczac.....
            a propo tych lekow ja tez mam magnez i jakis lek na s.... od
            skurczy z mala w ciazy mialam fenoterol ale po nim mi sie rece
            trzesal i sie wogole dziwnie czulam ,a co do magnezu to nie wiem czy
            mi pomaga dzis w noc mialm kilka razy skurcze lydek a to jest okropne
            • vivianna_82 Re: Musi się udać :) 30.08.08, 12:34
              mi ze skurczy to tez najbardziej dokuczają skurcze łydek wink chociaż ostatnio
              dzieki Bogu! mniej... ale codziennie piję sobie musujący magnez...
              jesli chodzi o brzuszek to nie mam jakichs dokuczliwych skurczy. Czasem mi
              twardnieje - szczególnie po zmęczeniu, czasem troszkę poboli, ale wszystko do
              przejścia... nie biore na to żadnych leków - nospę to chyba ze 3 razy do tej
              pory wzięłam... szyjka długa, prawie 4 cm, zamknięta, twarda, wszystko jest ok
              smile wczoraj byłam na wizycie. Jedyne co to lekarz mi kazal odstawić słodycze,
              ziemniaki, biale pieczywo i produkty z białej maki, niektóre owoce - normalnie
              jak wymieniał to cały moj jadlospis wink a to dlatego że w ciagu 1 miesiaca
              przytylam 4 kilo!!! i to wg niego za dużo sad a poza tym wszystko ok. We wtorek
              idziemy na "duże" usg, popodglądac naszą Julkę - może w końcu uda się jej zrobić
              jakąś ładna fotkę, bo do tej pory skutecznie tego unikała i ostatnie zdjęcie z
              usg mamy z 12 tygodnia! ale za to juz 3 razy mówił ze dziewczynka, więc rózowe
              ciuszki w szafie raczej sie nie zmarnuja wink
              • izaa81 Re: Musi się udać :) 30.08.08, 14:56
                mowisz ze zabronil Ci slodyczy ja bez nich ani rusz wlasnie idziemy
                z mala do sklepu po lody i ciasto ja niewiem czy dalabym rade
                odstawic cokolwiek teraz potem jak karmic bede to prawie nic nie
                bede jadla i ja tez duzo tyje przeciez przetylam przez cala ciaze
                juz 20 kilo w tym miesiacu 3 ja ide 4 wrzesnia nom zobaczymy co moj
                <cipciolok powie tak mowi moja corka na lekarz >ginekolog
                • oscis1 Re: Musi się udać :) 30.08.08, 16:17
                  Mnie na poczatku ciazy odrzucaly slodycze,a teraz nie potrafie bez
                  nich zyc,nie mowiac o ich calkowitej rezygnacji.BYm sie
                  zaplakala.TEz dzo przytylam ale tak jak napisala poprzedniczka,przy
                  karmieniu sobie nie pozwole na wszystko,wiec teraz korzystam ile
                  tylko.
                  A co do plci to do 8mies. mialbyc chlopiec,a ostatnio lekarka mowila
                  ze typuje na dziewczynke.Juz sama nie wiem,mam metlik w glowie.Ale
                  oby zdrowe.
                  • zimka_s Re: Musi się udać :) 31.08.08, 07:32
                    Cześć dziewczyny, wiem, że wszystkie mamy dużo większe problemy niż
                    ten, o którym chcę napisać, ale musze się wygadać. Pamiętacie sprawę
                    wózka, który nam się nie podobał i kupiliśmy inny. No więc
                    oczywiście pocztą pantoflową dotarło to do teściowej. Ale to, że ten
                    wózek w końcu kupiła moja babcia to już nie. I wczoraj mój mąż od
                    swojej matki usłyszał, że skoro jesteśmy tacy bogaci, to czy męża
                    siostra ma nam zostawiać ubranka, czy je sprzedać na allegro. Mąż
                    powiedział, że wcale nie jesteśmy tacy bogaci, że na wózek dała moja
                    babcia. A moja teściowa na to: "Tak, jasne...". Ja już naprawdę nie
                    mogę. Wg rodziny mojego męża nie wolno mi najwyraźniej kupić nic
                    nowego dla mojego dziecka. Dostałam nawet butelki używane i smoczek.
                    Przecież to chore. To jest moje dziecko! Fajnie, że nie muszę
                    wszystkiego kupować, ale dlaczego nie miałabym kupić nic. Nie
                    rozumiem tego. Już sama nie wiem co robić.
                    • vivianna_82 Re: Musi się udać :) 31.08.08, 12:28
                      teściowe to sa stworzenia z innej planety wink
                      nie przejmuj się tak bardzo - może niech mąż sprobuje mamie grzecznie
                      wytlumaczyć, że nie wszystko co oferują Wam inni może się Wampodobac, albo
                      możecie miec inne zdanie na temat róznych rzeczy. I że ogromną frajda dla
                      przyszlych rodziców jest tez kupowanie niektórych rzeczy dla swojego dziecka, a
                      nie tylko liczenie na coś od rodziny...
                      ja mialam to szczęście, że tez dostalam sporo rzeczy od rodziny - po dzieciach
                      siostry mojej mamy. Wszystko trafiło do mojej mamy, która zrobiła pierwszy
                      przegląd, odłozyla rzeczy jej zdaniem dobre, a gorsze i zniszczone oddala dla
                      biednych. Z tych co zostały ja zrobiłam drugi przegląd - co mi się nie podobało
                      to po prostu odkładalam i mwoilam, ze nie chce, albo cos... były też i butelki,
                      co prawda nieużywane, ale już kilkuletnie. I laktator, jakiś taki dziwny, ze nie
                      wiedzialam jak go złozyć. Powiedzialam, że nie chce - że butelki kupiliśmy na
                      razie 2 i jak bedzie trzeba więcej to dokupimy tej samej firmy, a laktator jest
                      jakiś dziwny i jak będzie trzeba to kupimy taki zeby pasowal do butelek które
                      mamy... Na to moja mama powiedziala tylko, że zostawi na wszelki wypadek u
                      siebie (gdybyśmy kiedys przyjechali i czegos brakło wink ) i nie było więcej gadki...
                    • izaa81 Re: Musi się udać 31.08.08, 18:26
                      wiesz brak mi slow ale uwierz mam nie lepsza tesciowa nawet z nia
                      nie gadam moim zdaniem masz sie o kogo martwic napisze brzydko olej
                      ja mysl o dzidzi i rub co uwarzasz za sluszne to wasze dziecko
                      nienerwuj sie smile
                      • zimka_s Re: Musi się udać 31.08.08, 20:58
                        Vivianna ty to chociaż dostałaś nowe butelki. A ja dostałam używane.
                        Bez przesady, ale naprawdę dwie awaryjne butelki to moge sobie
                        kupić. Z teściową niestety żadna rozmowa nic nie da. Sprawdzaliśmy.
                        A najgorsze w tym wszystkim jest to, że teściowa zdaje się obracać
                        przeciwko mnie siostrę męża. Zadzwoniłam dziś rano, żeby wyjaśnić
                        sytuację, była...chłodna, tak bym to określiła. Powiedziałam jej, że
                        jesteśmy jej bardzo wdzięczni za wszystko co dostaliśmy, że ubranek
                        to kupiłam parę mniejszych, bo te od niej to raczej od 3 do 6
                        miesięcy. Ale generalnie czułam się jakbym miała zakaz kupowania
                        czegokolwiek dla mojego dziecka.
                        Izaa ja też nie gadam z moją teściową, to nie pierwsza jej akcja,
                        choć poprzednie były trochę mniejsze, ale nie widuję się z nią i nie
                        gadam.
                        Oboje z mężem chcemy decydować co jest dla naszego dziecka najlepsze.
                        I przykro mi, bo to jego rodzina, a on to bardzo przeżywa.
                    • quikm Re: Musi się udać :) 31.08.08, 20:59
                      Coś takiego na prawde może wkurzyć, ale szkoda Twoicj nerwów. Masz
                      rację - to jest Twoje dziecko i Ty wspólnie z mężem w ostateczności
                      decydujecie, co dziecko będzie używać, a czego nie. Powiedz
                      teściowej, że ubranka bardzo chętnie przyjmiecie, że bardzo się
                      przydadzą, ale rzeczy bardziej osobiste jak smoczki, to nawet nie
                      nalezy uzywać po kimś, bo mozna tylko zaszkodzić. Powiedz jej też
                      (bo może tego nie wiesmile, że kupowanie rzeczy dla dziecka jest dla
                      matki ogromą radością i dlaczegpo masz sie tej przyjemności
                      pozbawić?? Jesli zrozumie to dobrze, a jeśli nie to znaczy, że na
                      prawdę nie masz się czym przejmować, bo to i tak nic nie dasmile
                      Trzymaj sięsmile))
                      • zimka_s Re: Musi się udać :) 01.09.08, 08:20
                        Dzięki dziewczyny. Przykre, że nie możemy się dogadać. Ale
                        najważniejsze, że mąż jest za mną. I maluszek mnie rozwesela. Wiecie
                        ostatnio na szkole rodzenia kiedy położna opowiadała o porodzie i
                        jego cięższych momentach to strasznie zaczął się wiercić, więc
                        stwierdziłam, że się zestresował...hehe.
                        A jak tam wyprawka dziewczyny??
                        • anulka0as Re: Musi się udać :) 01.09.08, 16:45
                          hej dziewczynki ale sie rozpisaliscie no ale juz skonczyłam cale
                          szczesciesmile) wspolczuje wam zbednych nerwow zwiazanych z tesciowa,
                          moja jest 1500km ode mniesmile Pamietam jak na swieta tak sie tylko
                          dowiedziala ze bedzie babcia to tak zaczela przezywac ze musi sobie
                          urlop na pazdziernik rezerwowac bo bedzie trzeba mi pomuc bo ja nie
                          bede miala sily po porodzie i wigule ale moj maz ja troszke zgasil
                          powiedzial tylko "ale ania by chyba wolala zeby to jej mama
                          przyjechala" no i tak tez bedzie moi rodzice przyjezdzaja prawie na
                          dwa miesiace strasznie sie ciesze jeszcze mnie tu nieodwiedzali
                          tylko nie wiem co z tesciami pewnie tez chcieli by zobaczyc maja
                          dzidzie ale wszytskich w domu niepomiescimy, chyba mnie za to
                          znienawidza...
                          • izaa81 Re: Musi się udać :) 01.09.08, 19:35
                            mam nadzieje ze ja bede normalna tesciowa taka jak moja babciabo
                            jest dla swojej synowej zajefajna nigdy nie slyszalam zlego slowa od
                            zadnej z nich fajnie tak.......
                            a co do wypraweki to juz wszytko stoi na swoim miejscu oprucz
                            pieluch tetrowych i pampersiakow i fotelika jeszcze nie mam bo po
                            malej komus oddalismy i nima.i juz powoli bede pakowac sie do
                            szpitala... wieccie ze dzis umnie w miescie <chyba dzis,dzis
                            slyszalam w regionalnej telewixzi>urodzil sie wczesniaczek w 6
                            mesiacu ciazy szok co.... wiec pakuje sie do szpitala sie i odrazu
                            malego pozdrawiam was
                            • vivianna_82 Re: Musi się udać :) 02.09.08, 09:38
                              Ja mam koleżankę, która urodziła sie w 6 miesiącu... jak byłysmy malolatami, to
                              nie robiło to na mnie wrażenia jak mi o tym mówiła - ot, wcześniak i tyle.
                              Rozwijala się normlanie, byla dobra uczennica, a dwa tygodnie temu wyszła za mąż
                              smile dopiero teraz gdy jestem w ciąży, i czytam o róznych rzeczach, to wiem jak
                              wielkie miała szczęście i jak silna była, w dodatku w czasach, kiedy medycyna
                              nie byla aż tak rozwinięta jak teraz!
                              • anulka0as Re: Musi się udać :) 02.09.08, 12:10
                                hej dziewczynki, nio moja kuzynka tez urodzila wczesniaka piala
                                termin prawie jak ja a urodzila w lipcu. Zaduzo nie wiem bo wszyscy
                                ukryli to przede mna zebym sie niemartwila. Mala jest silna
                                oczywiscie w inkubatorze ale zdrowa. My tez duzo przwiezlismy z
                                polski brakuje mi tylko kosmetykow, butelek, wanienki i fotelika ehh
                                jestem zla bo kupilismy ten wozek a polsce i fotelik zamowili taki
                                sam ale przyszedl w innym kolorze no i nie moglam czekac na nastepna
                                dostawe, jak tu jakis kupimy to do stelarza sie niezamontuje a
                                chcialabym;/
                                • czarna_kota Re: Musi się udać :) 02.09.08, 14:06
                                  *Anulka fajnie, ze wrocilas! I jaki w koncu kupiliscie wozek?
                                  Pochwal siesmile

                                  Oj czasu nam zostalo faktycznie juz nie wiele! ja czekam na
                                  lozeczko, juz powinno dotrzec, ale nie masad
                                  Poza tym biore sie za pranie, prasowanie, no i troche jeszcze nam do
                                  kupienia zostalo.

                                  pozdrawiam!
                                  • quikm Re: Musi się udać :) 02.09.08, 14:54
                                    *Anulka - pisałaś, że rodzina do Ciebie przyjedzie po porodzie więc
                                    może dowiozą Wam fotelik, a na ten czas jeśli możecie to pożyczcie
                                    od kogoś.
                                    Co do wyprawki to brakuje nam wózka, wanienki, pieluch tetrowych i
                                    pampersów oraz grubego kocyka. A, no i jeszczde mebli do pokoiku dla
                                    dziecka, ale je kupimy za dwa tyggodnie, jak nam podłoge w pokoiku
                                    zrobią żeby był gdzie ustawic. Większość już mamy, też powoli
                                    zaczynam wszystko prać i prasować. Musze sobie robićprzerwy w
                                    prasowaniu bo po dłuższym staniu brzuch mi twardniejesad
                                    • izaa81 Re: Musi się udać :) 04.09.08, 20:51
                                      mamusie kochane gdzie wy pouciekalyscie wszytkie
                                      jak zdrowka jak wasze dzidziunie moj maly jakis spokojny ostatnio a
                                      ja juz czasmai nie wyrabiam nie dam rady zakupow przynies albo
                                      sprzatam na raty bo mi ciezko jakos z mala jak w ciazy chodzilam
                                      bylo lepiej lzej chyba nie pamietam ale tak mi sie wydaje
                                      • zimka_s Re: Musi się udać :) 05.09.08, 08:29
                                        Mnie też już jest ciężko. W nocy się budzę, bo bolą mnie stawy, rano
                                        ledwo się z łóżka podnoszę. Normalnie własnego ciała nie poznaję.
                                        Wczoraj moje nogi pobiły rekord w opuchliznie. Jeszcze tylko
                                        miesiąc...
                                        • quikm Re: Musi się udać :) 05.09.08, 12:38
                                          Dziś to i ja mam ochotę troszkę pomarudzic.
                                          *zimka - mnie też w nocy budzi potworny ból stwaów rąk, stóp,
                                          ostatnio to i kolana i łokokcie. Budze się ok 4 i nie moge już potem
                                          usnąć, dopiero ok 7 ponownie przysypiam, poczym budzę już na dobre
                                          po 8 i chodze taka cały dzień marudna, niewyspana z bolącą głowąsad
                                          Na dodatek synek przestał już interesować się (czyli kopaćsmile moimi
                                          żebrami, teraz odkrył mojej jajnikisad Często jak sie rozpycha, czy
                                          przekręca, to właśnie uderza mnie po jajnikach co też jest bardzo
                                          blesne.
                                          Dziś wracając z comiesięcznego wykrwawiania się (badń w labsmile
                                          wstąpiłam do apteki i zakupiłam Fridę i termometr - kolejen elementy
                                          wyprawki można odchaczyć na liściesmile)
                                          • justyna198390 Re: Musi się udać :) 05.09.08, 13:12
                                            No mamusie,teraz to zostało nam troszkę pomarudzić.Najgorsze są te
                                            ostatnie tygodnie.Za 6 dni zacznie sie u mnie 9 miesiąć.Zaczynam
                                            mieć sny o porodzie.Dzisiaj sniło mi się że urodziłam przez cesarkę
                                            dziewczynke która wazyła 4350 g.Już powoli nie wyrabiam.Najgorzej
                                            boli mnie spojenie łonowe,a ból pleców ustał.Czekam z
                                            niecierpliwościa kiedy ujrzę swoją córeczkę,właśnie mnie boksuje w
                                            wątrobę,a i bardzo lubi mnie kopnąc w pęcherz czasami nawet az
                                            popuszczę troszkę.Smiesznie to wygląda jak sie obudzi bo cały brzuch
                                            mi chodzi na różne strony.a co do zakupów to zostało mi kupić tylko
                                            kosmetyki,nozyczki,pościel do łóżeczka no i akcesoria do porodu,jak
                                            wkłady i majtki poporodowe
                                            • joanna.bj Re: Musi się udać :) 05.09.08, 17:32
                                              U nas leci 37 tydzień. We wtorek odkładam fenoterol, więc wszystko się może
                                              zdarzyć... Coraz bardziej się stresuję tym wielkim dniem - chcę żeby już szybko
                                              nadszedł, ale boję się, że nie zauważę symptomów porodu - boję się, że mi wody
                                              odejdą a ja tego nie zauważę (np. pod prysznicem)! Będę miała cc, więc samego
                                              porodu się nie boję, bo wiem co mnie czeka, ale jestem coraz bardziej
                                              niespokojna. Dziś mi się śniło, że moje dziecko urodziło się tak duże, że nie
                                              mieściło mi się w wózek!!!
                                              Z wyprawki brakuje mi parę pierdołek - reszta czeka gotowa (choć jeszcze nie
                                              wyprasowana)!
                                              A propos teściowych - to moja mi 100 razy mówiła, że nie mam kupować nowego
                                              wózka, bo szkoda pieniędzy tylko sobie załatwić używany (nawet czyniła ku temu
                                              starania, żeby mi taki załatwić!) Oczywiście zrobiliśmy po swojemu. A
                                              najbardziej mnie wkurzają teksty typu - szkoda, że nie syn, tylko córka. Na
                                              teściów jest tylko jedna rada - pieprzyć ich i robić swoje! Jak chcą niech sie
                                              obrażają - ich strata!
                                              Pozdrawiam wszystkie mamuśki!
                                              • adellka.2 proszę o pomoc 06.09.08, 04:53
                                                Dziewczyny poradzcie ...
                                                Jestem w 37tc termin mam na 1 pazdziernika , w środę byłam na
                                                konsultacji u mojego lekarza
                                                prowadzącego który powiedział mi iż główka dziecka bardzo naciska na
                                                kanał i niedługo w sumie w ciągu tygodnia dwóch mogę urodzić.
                                                Wczoraj zaczęły mi się straszne bóle tzn. ciągle napina mi się
                                                brzuch i mam ból krocza i prawego biodra , ból był taki ze miałam
                                                chyba nawet gorączkę, wzięłam w sumie w ciągu dnia trzy nospy.
                                                Teraz jest 4:00 rano a ja nie mogę spać , brzuch mi się napina ale
                                                nie jest to w sumie takie strasznie bolesne , wygląda to tak :
                                                napięcie chwile trzyma i po ok. 1:00 min puszcza.
                                                Czy mam jechać do szpitala , boli mnie tez krocze ?
                                                Czy jak zaczyna się poród to są właśnie takie skurcze czy są to
                                                silne bóle.
                                                Proszę o pomoc i z góry dziękuję.
                                                • krispii Re: proszę o pomoc 06.09.08, 07:46
                                                  Adelka niestety nie pomogę Ci, bo to moja pierwsza ciąża więc nie wiem jak to
                                                  jest po czym rozpoznać czy to już.
                                                  Wczoraj miałam ten sam problem! w nocy brzuch bolał cały czas jak na miesiączke,
                                                  rano tez bolał, brzuch sie spinał, skurcze, i szczypanie w kroczu...nie
                                                  wiedziałam czy to już czy nie , czy juz jechać na IP czy nie...odczekalam
                                                  troche, poleżałam i ok 13-tej przeszło.
                                                  W kroczu nadal szczypie jak pochodze troche...dlatego wole leżec, aby jeszcze
                                                  troszke wytrzymac chociaż do 37 tyg. czyli jeszcze tydzien.
                                                • hesjja Re: proszę o pomoc 06.09.08, 08:20
                                                  Dziewczyny powiedzcie proszę jak jest z tą szyjką.
                                                  Jestem w 34tc i dwa tyg. temu lekarz powiedział, że
                                                  szyjka ma 1cm ale jest twarda i zamknięta. Mam się
                                                  oszczędzać ale nie robił z tego oszczędzania się lub
                                                  nie większego halo. Potem koleżanka mnie nastraszyła,
                                                  że ona miała przed samym porodem taką szyjkę i
                                                  powinnam leżeć, nie dźwigać itd. No i jestem
                                                  zdezorientowana, bo lekarz lekko do tego podszedł,
                                                  koleżanka się przeraziła... A ja już nie wiem co mam
                                                  robić... zawsze byłam aktywną osobą i ciężko mi się
                                                  ograniczać, zawsze jest coś do zrobienia ale wyrzuty
                                                  sumienia po każdej cięższej robocie mnie dobijają.
                                                  Brzuch mi niepokojąco nie twardnieje, jedyne co to
                                                  czuję szczypanie w pochwię...nie wiem jak to opisać.
                                                  Co o tym myślicie?

                                                  Adellka ja Ci niestety nie pomogę, bo sama jestem
                                                  zielona ale chyba na tym drugim forum ktoś Ci już
                                                  udzielił odpowiedzi.
                                                  • izaa81 Re: proszę o pomoc 06.09.08, 14:59
                                                    hej dziewczyny ja co prawda mam juz jedno dziecko ale nie pamietam
                                                    do konca jak to bylo ale bolal strasznie ja oddychac nie moglam i z
                                                    bolu zginalo mnie wwpol a to ze boli tam na dole to dlatego ze
                                                    dziecko wchodzi w kanal rodny i sie obniza szyjka macicy no tak
                                                    przynajmniej pamietam ze lekarz mi tlumaczyl ja to bym na Twoim
                                                    miejscu poszla zrobila ktg dla twojego spokoju a co do tej szyjki
                                                    macicy to mi sie wydaje ze jak jest juz tak nisko to juz niedlugo
                                                    moja ma jeszcze 4 centymetry i wiem ze jak na 33 tydzien to w normie
                                                    dziewczyny co ma byc to bedzie dzieci nasze wiedza najlepiej kiedy
                                                    sie pojawia powodzenia i zdrowka
                                                  • quikm Re: proszę o pomoc 06.09.08, 15:10
                                                    *adelka - nam na SR położna moiwiła, ż ejak się zacznąłjakies bole i
                                                    nie będziemy pewne czy to juz to , czy dopiero przepowiadjące, to
                                                    żeby zrobić sobie kąpiel w ciepłej (ale nie gorącej wodzie) i jeśli
                                                    po kąpieli przejdą, to znaczy, że jeszcze nie to, a jeśli nie, no
                                                    to czas do szpitala.
                                                    *hesjja - z tą szyjką to chyba zależy i od lekarza i od konketnego
                                                    przypadku. U mnie twardnienie brzucha było od 20 tc, ale ż eszyjka
                                                    była długa, twarda i zamknięta, lekarz nie dawał leków (ewentualnie
                                                    no-spę) i kazał się nie przemęczać. W 26 tc stwierdził, że sy nek
                                                    już główką w dół, a szyjką nadal nic się nie działo. W 32 tc okazało
                                                    się, że szyjka skróciłą się do 2 cm, synek jeszcze bardziej sie
                                                    obnirzł i do tego na USG wyszło, że jest duży. Więc doktor kazał jak
                                                    najwięcej leżeć, jak najmniej chodzić i siedzieć. U mnie według
                                                    lekarza największym problemem jest to, że duże dziecko naciska na
                                                    szyjkę, która może się za szybko zacząć rozwierać, dlatego żeby ją
                                                    odciążyć, powinnam dużo leżeć, co nie znaczy plackiem. Staraj się w
                                                    miarę mozliwości odpoczywać na leżąco a nie siedząco (na zamiast
                                                    siedzieć w fotelu połóż się na kanapie) i jednak ograniczyć pewne
                                                    czynności choćby sprzątanie w domu czy duże zakupy.
                                                  • j04nn4 Re: proszę o pomoc 06.09.08, 15:55
                                                    Ja rodziłam 3 lata temu ale dokładnie pamiętam wszystko, nie z tego
                                                    powodu, że tak aż bolało, ale z tego, że to było wielkie przeżycie i
                                                    chyba nie zapomne tego do końca życia, w moim rozumieniu mimo
                                                    wszystko było to pozytywne przeżycie. Napisze Ci tak, że ja obecnie
                                                    jestem w 34 tyg też mam bóle krocza i miednicy, brzuch twardnieje mi
                                                    około co 20 minut pare sekund i mija. Nie ma co za wcześnie jechać
                                                    na szpital bo to tylko mogą być przepowiadające skórcze
                                                    przygotowujące macice do porodu, a jeżeli poród się zacznie,
                                                    naprawde będziesz wiedziała, że to już i bez zbędnego zamieszania po
                                                    woli na spokojnie udaj się na szpital, nie masz co się obawiać
                                                    dziecko tak szybko nie wyskoczy z brzusia. Jesteś już w 37 tygodniu
                                                    wszystkie porody powyżej 36 tygodnia są traktowane jak narodziny w
                                                    terminie. Pozdrawiam i trzymam kciuki. Asia Maja i 34 tyg Misia
                                                  • hesjja Re: proszę o pomoc 06.09.08, 16:17
                                                    Bardzo dziękuje za odpowiedź. Uspokoiłyście mnie
                                                    trochę ale widzę, że pooszczędzać się też trochę
                                                    trzeba. Za trzy dni idę do lekarza to jeszcze go
                                                    przycisnę wink
                                                  • hedom Re: proszę o pomoc 06.09.08, 23:44
                                                    Hej dziewczyny,

                                                    Mi lekarz powiedział, żeby od 36 tyg już nic nie brać, żadnej nospy
                                                    itp. bo chłopak duży się szykuje a po 36 to juz ok więc nie ma po co
                                                    na siłę przeciągać.
                                                    Jak rodziłam moje 2 córy to w sumie nic mnie wcześniej nie bolało,
                                                    ale z każdą ciążą i porodem jest inaczej. Proponowałabym więc ciepły
                                                    prysznic i gotowość w postaci spakowanej torby - ja moją skończę
                                                    pakować w poniedziałeksmile
                                                    A to moja najgorsza ciąża - przytyłam tyle, że nawet na forum nie
                                                    wypada pisać, zrobiły mi się rozstępy na brzuchu (wcześniej nie
                                                    miałam) i żylaki na nogach, plus oczywiście boli mnie wszystko a
                                                    głównie kręgosłup więc wcale się nie zmartwię jak coś mnie weźmie po
                                                    36tcsmilesmilesmile

                                                    Pozdrawiam,
                                                  • anecc Wrocilam:) 07.09.08, 09:20
                                                    Witajcie dziewczyny!Pare dni temu wyladowalam znow na wyspach po 7-
                                                    miu tygodniach wakacji w PolscesmileNiestety mialam tam slaby kontakt z
                                                    internetem,wiec mam spore zalegloscisad
                                                    Mam nadzieje,ze powolutku to nadrobie.U mnie biegnie juz 36tydzien i
                                                    az uwierzyc nie moge,ze zostal mi raptem miesiac do terminu.Na
                                                    szczescie w Polsce milam kilka wizyt u mojego ginekologa,ktore mnie
                                                    uspokoily.Zyskalam tez serie nowych fotek mojej corci
                                                    (najprawdopodobniej)i dwa filmiki usg.Teraz pozostaje mi liczyc na
                                                    angielska sluzbe zdrowia.Mam nadzieje,ze wszystko bedzie ok.
                                                    Pozdrawiam Was cieplutko!
                                                  • justyna198390 Upał 07.09.08, 13:11
                                                    Witajcie.Mieszkam na mazurach i jak pewnioe w całej Polsce jest strasznie
                                                    gorąco.Nie wychodze z domu bo aż sie boję.Wiatrak chodzi non stop..Z nocy na noc
                                                    coraz gorzej sypiam.Nie mogę znaleźć sobie odpowiedniej pozycji do spania.do
                                                    tego moja córcia strasznie się wierci.Jak pomyślę sobie że przedemną jeszcze
                                                    niespełna 5 tygodni to warjuję,bo już chciałabym ciążę mieć już za sobą.Ledwo
                                                    się ruszam a jeśli muszę sprzątac to na raty.Dobra kończę to moje
                                                    narzekanie.Pozdrawiam
                                                  • anulka0as Re: Upał 07.09.08, 18:36
                                                    hej Dziewczynki, justyna zazdroszcze troszke upalu jakos od tygodnia
                                                    nieiwdzialam slonca non stop pada deszczsad i raczej zimno, dzis
                                                    bylam ostatni dzien w pracy, wypilam jakos dwa lyki szampana na 10
                                                    razysmile niepowinno zaszkodzic ehh dobry bylsmile no i oczywiscie sie
                                                    poryczalam i ledwo do domu dojechalam cala droge łzy ciekly maz sie
                                                    ze mnie smial...
                                                    Dziewczyny zauwazylam ze coraz czesciej twardnieje mi brzuch, nie
                                                    boli ale tak sie napina, to moja pierwsza ciaza czytam duzo ale
                                                    dalej sie boje nie wiem jak rozpoznam ze juzsad maz sie cieszy jak
                                                    mowie ze chyba bede rodzic niebawem, bo juz nie moze wytrzymac (
                                                    chyba ze mnatongue_out ) A i chcialam spytac o te wody kiedy to wiadomo ze
                                                    odchodza, czytalam na necie wiem ze to roznie czasem sie saczy tylko
                                                    czasem dopiero w szpialu odchodza, moze powiecie cos mamusie ktore
                                                    juz rodzily. Mi ciagle mokro mam wrazenie ze z dnia na dzien coraz
                                                    wiecej mam wydzieliny, jejku jak ja juz tesknie za suchymi dniamitongue_out
                                                  • justyna198390 Re: Upał 08.09.08, 11:29
                                                    anulka0as-to jest moja druga ciąża,ale powiem ci że nawet nie wiem kiedy mi wody
                                                    odeszły jak rodziłam pierwsze dziecko,nawet nie czułam,w książeczce napisali że
                                                    2 godziny pred porodem,w czasie skurczu tylko poczułam ogromny ból i takie
                                                    uczucie jakby coś pękło,ale wód nie cułam,może przez to że zwracałam uwagi na to
                                                    bo taaaak mnie bolało.A i u mnie już coraz bardziej mokro,śluz jest taki mokry i
                                                    wogóle czuje że to już niebawem.Dzisiaj zaczęłam 36 tydzień
                                                  • anulka0as Re: Upał 08.09.08, 13:32
                                                    Dzieki justyna za odpowiedz. Ja tez sie czuje jak by sie zblizalo,
                                                    dzis mi sie w nocy snilo ze cieplo bylo sloneczko a ja juz po
                                                    porodzie no i sie dobrze czulam i duzo energii mialam i karmilam
                                                    moja dzidzie przy zachodzie slonca <lol> nie wiem skad takie cos mi
                                                    sie wzielo ehh w pazdzierniku to juz raczej bedzie zimno. No i
                                                    obawiam sie troche tego ze mnie porod rozlozy, jedna kolezanka mi
                                                    opowiadala ze jej tak strasznie sily odjelo ze pare miesiecy sie
                                                    nieruszala prawie. Ja bym tak nie chcialasad Dzis w nocy bolal mnie
                                                    brzuszek jak przy @ no i twardnial...
                                                    Jeszcze miesiac do terminu...
                                                  • anecc poniedzialek:) 08.09.08, 13:46
                                                    Witajcie dziewczyny!
                                                    Anulka nie martw sie na zapas,na pewno wszystko bedzie dobrzesmileJak
                                                    bylam pierwszy raz w ciazy mialam tysiace obaw,teraz mam ich duzo
                                                    mniej,ale wiadomo ze zawsze cos tam nas mniej lub bardziej
                                                    przeraza.Mimo to mysle,ze grunt to optymizm.
                                                    Jesli chodzi o odejscie wod,to tez nie ma sensu sie stresowac.Jesli
                                                    nawet zdarzy sie to w domu(ja tak mialam),to spokojnie zdazysz
                                                    dotrzec szpitala.Szczerze mowiac nadal nie chce mi sie wierzyc,ze
                                                    juz za miesiec moze byc po wszystkim i bedziemy mogly przytulac
                                                    nasze Malenstwasmile
                                                    Pozdrawiam cieplutko!
                                                  • czarna_kota Re: poniedzialek:) 08.09.08, 15:14
                                                    *anecc fajnie ze wrocilas do nassmile Ja tez nie moge uwierzyc ze
                                                    jeszcze tylko miesiac!!
                                                    Mi wody odeszly dopiero w trakcie porodu, ale z tego co wiem, to
                                                    jesli odejda w domu to spokojnie zdazy sie dojechac do szpitala!

                                                    Pozdrawiam Wassmile
                                                  • anecc Re: poniedzialek:) 08.09.08, 16:05
                                                    Tez sie ciesze,ze znow moge poczytac,popisac i nawet czasem
                                                    ponarzekac.Oj dzis akurat troszke mnie zlapal dolek,bo moja mlodsza
                                                    corcia szla pierwszy dzien do szkoly i bylo smutnawo.Ale mam
                                                    nadzieje,ze damy rade...
                                                    Pozdrawiam cieplutko.
                                                  • zimka_s Re: Upał 08.09.08, 13:36
                                                    Dziewczyny ja też się trochę boję, że przegapię jak mi wody odejdą.
                                                    Ale ponieważ dużo dała mi szkoła rodzenia, to nie przejmuję się aż
                                                    tak.
                                                    Mam teraz trochę inny dylemat. Myślę o szczepieniu dziecka. Ponieważ
                                                    nie chcę szczepionki na żółtaczkę którą oferuje szpital. Ale mam
                                                    dwie informacje, każdą inną i nie wiem co zrobić. Na szkole rodzenia
                                                    pediatra stwierdził, że między szczepionką na grypę, a szczepionką
                                                    na żółtaczkę nie może być więcej niż doba odstępu, a z kolei w
                                                    przychodni dziecięcej mówią, że nawet powinien być odstęp. Co wy na
                                                    to? A nie chcę szczepić na żółtaczkę w szpitalu bo chcę dla małego
                                                    lepszą szczepionkę.
                                                  • vivianna_82 Re: Upał 08.09.08, 16:35
                                                    czesc dziewczyny,
                                                    co do szczepionek to ja w ogóle nie pomogę, bo jestem zielona w tym temacie sad a
                                                    to chodzi o szczepionkę dla noworodka, czy starszego dzieciaczka?
                                                    co do porodu - ja mam nadzieje, ze mam przed soba jeszcze z 1,5 miesiaca wink wg
                                                    OM termin na 26-27 pazdziernik, ale wiem ze moze byc wczesniej, byle nie za
                                                    duzo, cobym ze wszystkim zdążyła smile
                                                    tez sie boje ze nie bede wiedziala ze to juz... juz chyba bym wolala zeby mi
                                                    wody odeszly - wtedy moze nie bede miala watpliwosci, bo przy skurczach to moze
                                                    byc roznie,co? no i jak mi maja wody odchodzic, to mam nadzieje ze to bedzie w
                                                    domu smile bo nie wiedzialabym co robic np w sklepie czy gdzies... jedna dziewczyna
                                                    napisala gdzies ze co jesli jej wody odejda np pod prysznicem i w ogole tego nie
                                                    poczuje i tak sie teraz sama nad tym zastanawiam....?
                                                    jejciu, mam nadzieje ze jednak bede wiedziala kiedy sie zacznie ze to wlasnie to
                                                    i ze nie pożre mnie wtedy strach wink
                                                  • joanna.bj Już tuż, tuż 08.09.08, 22:35
                                                    Hello! Ja nawet nie wiem jak długą mam szyjkę - dla mojego lekarza ważne jest,
                                                    że twarda i zamknięta, a nie jaka długa. Jutro mam wizytę - po pobycie w
                                                    szpitalu jeżdżę co tydzień. Pewnie się ze mną umówi na cc (wciąż pośladkowo).
                                                    Już też bym chciała mieć córeczkę po tej stronie brzusia! Coraz mi ciężej a
                                                    najgorsze są nocki - spać nie mogę tak mi niewygodnie... W środę kończę 37 tyg.,
                                                    jutro odstawiam fenoterol więc może na dniach urodzę! Trzymajcie się mamuśki
                                                  • quikm Po wizycie 09.09.08, 10:57
                                                    Byliśmy wczoraj u naszego doktora, no i nie miał dla nas dobrych
                                                    wiadomości - synek jest duży, główką siedzi bardzo nisko w kanale
                                                    rodnym i naciska na szyjkę, która jest skrócona i zaczyna się
                                                    rozwieraćsad Do tego bardzo częste twardnienia brzucha no i już od
                                                    dwóch tygodni mam też bóle krzyżowe. Jestem w 35 tc no i lekarz
                                                    mówił, ze dobrze by było jakby synek zechciał wytrzymać jeszcze dwa
                                                    tygodnie. Tylko jak go do tego przekonać??? Mam jak najwięcej leżeć
                                                    i odpoczywać.
                                                  • zimka_s Re: Po wizycie 09.09.08, 12:17
                                                    Ja też nie wiem, jak moja szyjka, ale leci już 37 tc więc nie ma co
                                                    się stresować.
                                                    Co do szczepionki, to chodzi o szczepienie dla noworodka.
                                                    A co do wód moje kochane to spieszę was uspokoić. Jeśli odejdą wam
                                                    wody to najważniejszy jest ich kolor. Jeśli są "bezbarwne" to
                                                    spokojnie macie 2-3 godziny aby dotrzeć do szpitala. Ja też się
                                                    troszkę boję, że przegapię ten moment, ale nie boję się, że nie
                                                    zdąrzę. Są kobiety, które do szpitala docierają już z
                                                    kilkucentymetrowym rozwarciem. Tak więc głowy do góry, natura jest
                                                    mądra, będzie dobrze.
                                                    Quikm leż i korzystaj z wolnych chwil, bo jak mały przyjdzie na
                                                    świat, to już będzie ciężko o relaks. Pamiętaj nie głaszcz brzucha i
                                                    bądź spokojna, a na pewno mały jeszcze w środku posiedzi, w końcu
                                                    gdzie mu będzie tak dobrze jak tam...smile))
                                                  • oscis1 Re: Po wizycie 09.09.08, 16:21
                                                    Melduje ze nadal w dwupaku,ale glowka bardzo nsko,lekarz nie daje mi
                                                    duzo czasu.Moze sie w kazdej chwili wszystko zaczac.Trzymjcie kciuki
                                                  • patanka Re: Po wizycie 09.09.08, 19:54
                                                    Ja tez wczoraj mialam wizyte. U mnie jest 35 tyg i 4 dni. Narazie
                                                    jeszcze nie rodze. Szyjka zamknieta chociaz nie jest dluga (28 mm).
                                                    Wody płodowe w normie, łozysko ładne, ktg wyszło dobre.
                                                    Jutro mam usg i sie denerwuje bardzo co tam u mojego malego słychać,
                                                    bo ostatnio w 31 tyg. coś nie podobało się lekarce w serduszku
                                                    dziecka (jakaś śladowa niedomykalność). Mówiła, że to nie jest wada
                                                    i żeby sie nie martwić, no ale jak się nie martwić? Trzymajcie za
                                                    nas jutro kciuki.
                                                    Pozdrawiam.
                                                    Ania
                                                  • anulka0as Re: Po wizycie 10.09.08, 17:49
                                                    Tak was czytam i czytam i widze ze juz kazda blisko finiszusmile mnie
                                                    brzuch boi nocami nie mam jak spac bo mi niewygodnie moja niunia juz
                                                    duza i czuje jej wszytskie gnatkismile pozatym to chyba jej juz
                                                    spieczno bo ostatnio badzo napiera na moj pecherz jak nacisnie to
                                                    ledwo wstaje z lozka by dojsc do ubikacjismile
                                                    dziewczynki a ja mam takie inne pytanie czy wy sie jeszcze kochacie?
                                                  • vivianna_82 Re: Po wizycie 10.09.08, 18:20
                                                    No to ja odpowiem jako pierwsza smile
                                                    ze jeszcze się kochamy smile tzn jesli chodzi o seksik, bo jesli o kochanie jako
                                                    uczucie to zawsze i bez przerwy wink hehe
                                                    no a co do seksiku, to jeszcze jest, ale ostatnio faktycznie nieco rzadziej, bo
                                                    ja juz jakos troche nie mam sily... odkad zaczal rosnac brzuszek to zawsze jakos
                                                    tak, ze ja na górze, bo sie balam jak maz na gorze, a potem zaczelo byc tak nie
                                                    wygodnie, a z innymi pozycjami tez jakos nie moglismy sie wpasowac bo mi zawsze
                                                    jakos nie wygodnie no i ze mna na gorze jakos najbardziej wygodnie smile tylko ze
                                                    ja lubie sie przytulac do meza podczas, a teraz jakby nie bylo jest to
                                                    utrudnione sad i męczę się szybciej wink i czasem sie boje czy jeszcze powinnismy,
                                                    czy to jakos nic nie grozi... zapomnialam ostatnio lekarza spytac do kiedy mozna
                                                    bezpiecznie...
                                                    a jak jest z Wami dziewczynki?
                                                  • krispii Po wizycie i... 10.09.08, 18:23
                                                    szyjka już zgładzona, mała strasznie chce już do nas wyjść.
                                                    Od poniedziałku (koniec 37 tyg.)moge normalnie funkcjonować i mogę czekać na
                                                    poród.
                                                    Dr pocieszyła mnie trochę mówiąc, że u mnie może to pójść szybciej bo etap
                                                    skracania szyjki mam już za sobą.
                                                    Oczywiście w razie czego - nawet fałszywego alarmu-mam się udać na IP.
                                                    Była ze mną też moja siostra która ma termin porodu bliźniaków na 12
                                                    października a planowaną cesarke miała na 25 wrzesnia...niestety nie dojdzie
                                                    do 25, bo poród może być lada dzień. Ma leżeć non stop do następnej środy(o
                                                    ile wytrzyma) i robi jej nasza dr cesarkę.
                                                  • quikm Re: Po wizycie 10.09.08, 19:11
                                                    Ja mam ostatnio taka ochotę na seksik, ale niestyty nic z tegosad((
                                                    Lekarz nie pozwala, no chyba że chce juz rodzić (35 tc). Szyjke mam
                                                    skróconą i zaczyna się rozwierać, główka w kanale rodnym, więc
                                                    odrobina przyjemnego wysiłku, do tego naturalne prostaglandyny i
                                                    synek byłby juz z nami, a tego jeszcze nie chcemy. Lekarz kazał mi
                                                    wytrzymac jeszcze dwa tygodnie. Więc zaciskam nogi i leżę, a jak
                                                    sobie pomyślę, że po porodzie jeszcze 6 tygodni połogu i zero seksu,
                                                    to aż mi się przykro robisad((
                                                  • vivianna_82 Re: Po wizycie 10.09.08, 19:24
                                                    no z tymi 6cioma tygodniami to mi sie tez przykro troche robi, ale do mojego B
                                                    to chyba nie do konca dociera jak mu mowie....
                                                  • quikm Re: Po wizycie 10.09.08, 20:04
                                                    No cóż, tak to z facetami czasem bywa. Ale nie martw się, jak się
                                                    zderzy z przykrą rzeczywistością to dotrze do niego raz dwasmile))
                                                  • justyna198390 Re: Po wizycie 10.09.08, 21:54
                                                    A co ja mam powiedzieć,od 22 tygodnia nie ma sexu bo po ostatnim czyli w 22
                                                    tyg.plamiłam i lekarz zabronił...a tak sie chce że aż w uszy szczypie hihi.Ale
                                                    od końca 37 tyg czyli za tydzień dam sie juz ponieśc emocjom,bo juz będzie
                                                    można.Po pierwszym dziecku,jak urodziłam to kochałam się z mężem juz po
                                                    niecałych 3 tygodniach.Bo to aby tylko przestać krwawić i jeśli masz ochotę to
                                                    do dzieła.Ciekawe jak teraz będzie z okresem,bo jak minął mi ten okres 3 tygodni
                                                    połogu,to było 2 tygodnie przerwy i dostałam już okres mimo karmienia
                                                    piersią.Lekarz powiedział że to dobrze bo to lepiej dla organizmu.Tak fajnie
                                                    jest bez tych comiesięcznych dolegliwości...można się przyzwyczaić...
                                                  • quikm Re: Po wizycie 10.09.08, 23:17
                                                    Od 22 tc powiadasz... to nie zazdroszęsmile
                                                    A co do okresu - jak kupowałam ostatnio podpaski, żeby mieć po
                                                    powrocie ze szpitala, to aż mnie cos skręciło w środku na samą myśl
                                                    o comiesięcznym zwijaniu sie z bólu i stosach tabletek
                                                    przeciwbólowych, żeby jakoś przetrwać. Kiedyś lekarz mi mówił,że po
                                                    porodzie dolegliwości bólowe mogą się zmniejszyc i na to szczerze
                                                    mówiąc bardzo liczę.
                                                  • krispii Re: Po wizycie 10.09.08, 23:21
                                                    Ja od 29 tygodnia nic sad a tak chciałoby się sad
                                                    Ale co zrobic ?
                                                    dla malenstwa i to sie zniesie smile
                                                  • tuneczek Re: Po wizycie 11.09.08, 09:43
                                                    my jeszcze się kochamy, ale w ograniczonych pozycjach, bo szybko
                                                    tracę siły smile

                                                    jeśli chodzi o dolegliwości miesiączkowe, to mi po porodzie
                                                    rzeczywiście złagodniały, nie miałam już okropnych bóli
                                                  • zimka_s Re: Po wizycie 11.09.08, 10:08
                                                    Dziewczyny wy to się cieszcie, ja nic nie działam już od 11 tc.
                                                    Pomyślcie sobie co ja przeżywam. Na szczęście niedługo koniec 37 tc
                                                    i myślę sobie, że skoro ciąża już będzie "donoszona" to zaprzęgnę
                                                    męża do małżeńskiej pańszczyzny smile.
                                                  • joanna.bj Re: Po wizycie 11.09.08, 10:30
                                                    A u nas jeśli o bara-bara chodzi to właśnie zaczynamy! HURRA! Mieliśmy
                                                    zabronione od samego początku (pierwsze dziecko poroniłam, a w tej ciąży od
                                                    25tyg. na fenoterolu)). A teraz 37 tyg. skończone i lekarz mówi, że możemy być
                                                    niegrzeczni! Dużo czasu nam nie zostało, bo potem znowu przymusowa przerwa, więc
                                                    musimy się nacieszyć i wyszaleć -jeśli z szaleństwem ma to cokolwiek wspólnego w
                                                    tym stanie! W każdym razie - jak się nie ma co się lubi - to się lubi co się ma!
                                                    Dobre i to!
                                                    Wszystkim niewyżytym mamuśkom życzę przyjemności!
                                                  • anulka0as Re: Po wizycie 11.09.08, 11:24
                                                    witam wszytskichsmile widze ze temat sie wszytskim spodobał, wspolczuje
                                                    tym co niemoga i niemogli...
                                                    Ja mialam takie chwile co to mi sie wogule nie chcialo, wiecie ja tu
                                                    w anglii tu nic nie sprawdzaja w srodku mialam obawy czy tam
                                                    wszystko ok, potem pod czas mialam jakies takie dziwne uczucie ze
                                                    jakos tam inaczej no i nie chcialam, i tak jakos dwa tygodnie temu
                                                    jak bylismy na wakacjach w domku dalam sie poniesc i mi sie znow
                                                    spodobalotongue_out tylko tak mialam obawy bo wiadomo po to wiecej sluzu
                                                    leci no i sie zaczelam bac a co jak to juz ten czop dochodzi, ale
                                                    staramy sie niekonczyc we mnie bo ja sie boje ze uodze wczesniej,
                                                    moj mezus to juz ciagle mowi zebym urodzila chyba tez do niego
                                                    niedociera ze po nie bedzie moznasmile
                                                  • czarna_kota Re: Po wizycie 11.09.08, 12:49
                                                    U mnie pocztek 35tc i mialam wczoraj wizyte. Jestem milo zaskoczona
                                                    bo doktor zrobila mi USG. Dzidziol wazy juz 2200g. i wszystko
                                                    wskazuje na to, ze powinnismy jeszcze wytrzymac "zapakowani" 4
                                                    tygodnie. Za dwa tygodnie kolejna wizyta.

                                                    jesli chodzi o lozkowe igraszki to na poczatku nie mialam zupelnie
                                                    ochoty no i troche sie balam. Od jakiegos czasu ochota mi wrocila i
                                                    choc nie jest za wygodnie to sobie radzimysmile
                                                  • nikkool21 Re: Po wizycie 12.09.08, 11:56
                                                    hehesmileczasami wydaje mi sie ze mezczyzni staja sie zazdrosni,ze boja sie ze jak
                                                    sie dzidzius urodzi to pojda na drugi plan,ja chcialam rodzic z mezem ale teraz
                                                    sie zastanawiam czy powinnam bo boje sie ze zamiast mnie wspierac to tak mnie
                                                    zdenerwuje ze sama go wygonie z sali porodowej...
                                                  • ewazuza Re: Po wizycie 12.09.08, 16:56
                                                    My jeszcze tez,ale teraz chyba troche meza przystopuje bo nie chce urodzic zanim
                                                    sie nie umowie na cc, bo dzidzia caly czas posladkowo.Poza tym,nie wierm jak
                                                    wy,ale ostatnio strasznie mnie wkurza dotykanie moich piersi,mam takie uczucie
                                                    jakby ktos nozem przejechal po talerzu albo kreda po tablicy,wiecie,takie az
                                                    drgawki,fuuu,biedny m...
                                                  • quikm Re: Po wizycie 12.09.08, 18:09
                                                    Co do piersi - odkiedy moje sutki stały się prawie czarne, mąż
                                                    stracił nimi zainteresowanie - mówi, że jak na nie patrzy to od razu
                                                    myśli o synku i że to dla niego no i po prostu przechodzi mu
                                                    ochotasmile Dlatego cały czas się dopytuje, czy aby po porodzie na
                                                    pewno wrócą do dawnej barwy i kiedy to będziesmile)
                                                  • nikkool21 Re: Po wizycie 13.09.08, 08:51
                                                    Mojemu mężowi podobaja sie moje piersi,i boi sie że jak córcia wyssie mnie to
                                                    bede miała male i zwisle,choc nie wiem czemu jak widzi lak lepci mi siara a ja
                                                    specjalnie chce zeby dotkna piersi to odrazu ma odruchy wymiotne,a podczas
                                                    wspolzycia zapomina o malej,to tez czasami musze sprowadzic go na ziemie bo
                                                    mowie mu ze w tym momecie przyciska ja....dziwne nie przeszkadza mu corcia a
                                                    siara lecaca z piersi tak....kto zrozumie naszych mezczyzn?smile
                                                  • anecc Re: Po wizycie 13.09.08, 09:38
                                                    A u mnie poczatek 37 tygodnia i ciagle wierzyc sie nie chce,ze tak
                                                    niewiele czasu pozostalo...
                                                    Co do seksiku,to poki co nie ograniczamy,ale rzeczywiscie trudno o
                                                    wygodewink W poprzednich ciazach(na podtrzymaniu)mialam wiecej
                                                    obaw.Teraz jestem duzo spokojniejsza,ale sil czasem malo.Jak juz
                                                    zapakuje obie corcie do lozek,to czasem sama jestem nieprzytomna...
                                                  • nikkool21 Re: Po wizycie 13.09.08, 08:49
                                                    moj maz zawsze lubil moje piersi,a jak teraz lapie mnie tak bo zaczepia to tez
                                                    mnie boli ,znajoma mowlia mi ze powinno sie hartować piersi,troche w tym
                                                    prady,ale jak boli to jak maż ma wtedy pomóc,ja od 2 miesiecy nie moge ustrzec
                                                    sie od siary,zle sie poloze czy maz mnie przytulii zaraz odrazu leci
                                                    siara....wszyscy mowia ze powinnam sie cieszyc ze bynajmniej nie bede miec
                                                    problemu z karmieniem...
    • opalesia Re: Październik 2008 12.09.08, 16:13
      Witam.
      Mam termin na 17 października. Więc wielkie odliczanie trwa tongue_out
      • joanna.bj Re: Październik 2008 12.09.08, 16:24
        Nasz termin 3 październik - leci 38 tydzień - od 4 dni bez leków wstrzymujących
        - i nic... czekamy wink
    • justyna198390 Re: Październik 2008 12.09.08, 20:58
      W poniedziałek zacznie się 37 tydzień...Umyłam dzisiaj okna,jeszcze tylko umyć
      meble itp,wypastować podłogi mi zostało w pokoiku dla mojej Oliwki,ale to
      dopiero za dwa tygodnie,wtedy wstawię już łóżeczko i z głowy.Wszystko co trzeba
      już mam,oprócz staników do karmienia ale to pewnie w następnym tyugodniu
      kupię,no i fotelik samochodowy,ale kupię go dopiero w październiku.Jak babę w
      ciązy do sklepu wysłać po żeczy dla dziecka to tylko za kieszeń się trzymać.Przy
      pierwszym dziecku nakupowałam tyle niepotrzebnych rzeczy że teraz zrobiłam listę
      najpotrzebniejszych i basta,nie ma co się wygłupiać.Karuzelkę nad łóżeczko moja
      niunia dostanie dopiero na gwiazdkę bo i tak narazie z niej nie będzie żadnego
      porzytku...Jak patrzę na pościel co kupiłam do łóżeczka(żółta w kaczuszki i
      pszczółki) to już widzę moją córcię jak w niej leży.Zaczyna się już wielka
      schiza w oczekiwaniu.Z jednej strony już bym ją do siebie tuliła a z drugiej
      strony jak pomyślę o tych nieprzespanych nocach i o tym wszystkim co jeszcze
      przedemną i to z prawie trzylatkiem obok który pewnie będzie zazdrosny to aż
      mnie ciarki przechodzą.Życzę miłego wekeendu
    • martolinka82 Re: Październik 2008 13.09.08, 11:25
      witam, ja mam termin na 6.10.2008 i strasznie sie tego boje. To jest
      nasze pierwsze dziecko, ale i strach przed zbliżającą się datą jest
      coraz większy. Wraz z mężem mieszkamy w Irlandii i tu właśnie ma
      przyjść na świat nasz synek smile Pozdrawiam wszystkie mamusie wink))
      • izaa81 Re: Październik 2008 13.09.08, 16:01
        hej dziewczyny patrze ze sie rozpisalyscie na ciekawy temat ja
        jestem z wami ostatnio do tylu rozchorowalam sie na
        maksa ...rozlozylo mnie katar straszny mam glowe mi rozsadza spalam
        calymi dniami moje dziecko chyba tez na tym ucierpialo bo jest
        jakies malo ruchliwe.Nic mi sie nie chce i nic juz mnie nie cieszy
        jeszcze ta pogoda okropna......
        a z innej bajku sluchajcie nie wiem jak to jest ale ostatnio byly u
        mnie znajome i powiedzialy mi ze mam brzuch juz nizej ze widac ze
        opada ale mi sie zdaje ze nie... a termin mam na 29 pazdziernika ale
        tak jak chyba wam pisalm chcem urodzic 11 bo maz ma tak urodziny i
        mysle ze to najlepszy prezent 2 pazdziernika bede wiedzial czy
        lekarz zrobi mi cesarke chyba ze sam urodze w co watpie bo maly
        jest duzy i moze wazyc ponad 4 kilo to juz mi sie odechcialo rodzic
        samej i nawiazujac do waszego tematu o sexie tomy nic od jakiegos
        czasu bo lekarz zabronil ale 10 pazdziernika zaczniemy ostro by tego
        11 sie udalo...
        • justyna198390 Re: Październik 2008 13.09.08, 17:22
          Temat bardzo fajny,no bo i przyjemny i do tego dla niektórych z nas zakazany.A
          co zakazane to tym bardziej się chce.Dzisiaj myjąc brodzik pochylałam się i jak
          mąż wszedł do łazienki to juz nie wytrzymał i przyatakował mnie.hihihi,ale był
          delikatny.Trzeba teraz dać się posiąść bo potem 6 tygodni nic....i do tego nie
          zawsze jest sposobność.Jak urodziłam synka,to potem już jak mogliśmy i mąż się
          do mnie pasował to mały wyczówając budził się...i tak było dość często.Tylko
          szybki numerek i koniec.Dopiero po roku jak mały zaczął spać nocami mogliśmy
          poszaleć.
      • nikkool21 Re: Październik 2008 13.09.08, 20:55
        Kazda z nas się boi,ja zawsze jak pomysle o porodzie i bolu to motywuje sie tym
        ze bedzie niunia,ze ujrze swojacoreczke ,ze z mezem polozymy w srodek nasza
        corcie,i bedzie pieknie,zeby byla nagroda musi byc bol,moja mama opowiadała mi
        ze jak mnie urodziła byla zdesperowana,chciala schodzic z lozka,powiedziala ze
        nie da rady ,itp a jak sie urodzilam i mnie ujrzala to zapomniala o
        wszystkim,tak tez bedzie z tobasmilepomysl o tym ze za miesiac bedziesz juz z
        synkiem i mezemy,wybierzecie sie na pierwszy spacer,takie pozytywne myslenie
        jest lepsze niz wmawianie sobie ze najgorsze to urodzic...bedzie dobrzesmile
        • anulka0as Re: Październik 2008 14.09.08, 10:47
          Moja mama tez tak mowi, ze zapomne o bolu i o wszytskim jak tylko
          ujrze swoja niunie, wiec nie ma sie co martwic bedzie dobrzesmile)
          • anulka0as Re: Październik 2008 15.09.08, 14:44
            hej dziewczynki a co tu u nas tak cichutkosad No wiec ja mam jeszcze
            jedno pytaniesmile bo torby pewnie juz macie spakowane, ja mam zamiar
            zrobic to na dniach i wlasnie sie zastanawiam jakie kosmetyki kupic
            dla maluszka? Moze sie podzielicie zdaniem bo ja juz mam metlik w
            glowie koo bym sie niepytala to mowi co innego no a ja sama
            doswiadczenia nie mam...
            pozdrawiam was goraco, ciuszki wszytskie poprane musze sie wziasc za
            prasowanie no i kacik dla mojej dzidzi trzeba wkoncu zrobic w
            sypialni, bo juz sie tak w brzuszku wierci ze cala ja widactongue_out
            • czarna_kota Re: Październik 2008 15.09.08, 17:48
              *Anulka to my mniej wiecej na tym samym etapiesmile Tez mam zamiar na
              dniach sie spakowac a cala suszarka ubranek czeka na wyprasowaniesmile
              Kosmetykow nie kupilam bo tez juz sama nie wiem co wybrac, kazdy
              mowi co innegosad
              Wiekszosc poleca Oliatum, albo Nivea Baby ale tego akurat tutaj nie
              dostanesad(
              Tu najwiecej J&J ale slyszalam wiele opinii ze uczula... ech.... nie
              mam pojeciasad
              • quikm Re: Październik 2008 15.09.08, 19:15
                Co do torby - to ja specjalnie jeszcze nie spakowana. Synek jeszcze
                nie może wychodzić, wiec ja tez sie jeszcze nie szykuję. Pewnie
                spakuje się po wizycie wprzyszły poniedziałek jak usłyszę, że moge
                już normalnie funkcjonowaćsmile
                Co do kosmetyków - posłuchałam się połoznej z SR. Po pierwsze
                mowiła, zeby kosmetyków bardziej leczniczych typu sudocrem, oilatum
                nie uzywac od razu i na codzień, tylko jak pojawią sie problemy. Bo
                jeśli przyzwyczaimy do nich skórę i potem cos sie pojawi, to juz nie
                ma tego czym leczyć. Radziła też, żeby na początek kupować jak
                anjmnijesze opakowania, bo dobór kosmetyków niestety ale jest na
                zasadzie prób i błędów. Mówiła, też, ze jak firmy przynosiły na
                oddział kosmetyki do testowania to najwięcej problemów powodował
                włąśnie J&J, potem Nivea i najmniej Bambino. Ostatnio dostawali
                Hippa i też całkiem niezłe są. I ja tak też zrobiłam - kupiłam
                mydełko i oliwkę Bambino, do pupy Linomag (ale ten zielony który nie
                zawiera tlenku cynku) na codzień i w razie czego kupiłam też
                sudocrem. Muszę kupić jeszcze jakis krem do twarzy od zimna no i to
                będzie na tyle. No i mam też chusteczki do pupy, kupiłam pamepersa,
                ale połozna też radziła, żeby w domu w miarę możliwość jak najwiecej
                pupę porzemywać wodą i wietrzyć, wtedy nie robią się odparzenia.
                Spirytusu do pępka ie kupowałam, bo u nas w szpitalu przy wypisie
                dają receptę na spirytus.
                Ubranka na szczęście mam już poprane i poprasowane, ale na razie
                leżą popakowane w reklamówkach, bo mebelki do pokoiku synka jutro
                dopiero przyjdą, więc sięzacznie układaniesmile)
                • czarna_kota Re: Październik 2008 15.09.08, 19:28
                  Ja tez wiem, ze im mniej tym lepiej jesli chodzi o kosmetyki!
                  Do pupy tez kupilam linomag i sudocrem wrazie czego- przy corci sie
                  przydal.
                  Chusteczki Pampers Sensitive.
                  Przy corce, jak byla mala uzywalam kosmetykow Penaten i bylam bardzo
                  zadowolona!

                  *quikm, sama przyjemnosc takie ukladanie w nowych mebelkachsmile
                  • vivianna_82 Re: Październik 2008 15.09.08, 19:41
                    ja tez zamierzam nie przesadzac z kosmetykami, chociaz jakby tak spojrzec do
                    szuflady... wink
                    mam mydelko (w kostce) i oliwke bambino i krem tez, ale kupilam tez zel do mycia
                    ciala i wlosków nivei... do pupy na razie sudocrem mam, ale skoro mowia zeby
                    uzywac tylko w razie problemow, to dokupie jeszcze linomag... oilatum
                    stwierdzilam ze kupie jakby sie cos dzialo...
                    a ostatnio czytalam, ze patentem na kąpiel jest dodanie tez kilku kropelek
                    oliwki do wody, wtedy ciałko sie nawilża, ale nie az tak jak przy smarowaniu. W
                    sunie to kilka dni wczesniej wpadlam na to sama po swojej kapieli, kiedy cos
                    mnie podkusilo by sobie tak zrobic smile

                    a co do torby - to jeszcze nie jestem spakowana sad(( ale juz sie zastanawiam co
                    tam włożyć... wink i mysle ze niedlugo to zrobie... ale kiedys, na wczesniejszym
                    etapie ciazy to myslalam ze teraz juz bede siedziec na tej torbie wink
                    • anecc Re: Październik 2008 15.09.08, 22:01
                      Martwilam sie,ze tylko ja nie mam spakowanej torby ale widze,ze nie
                      jest tak zlewinkTak czy owak musze sie zmobilizowac,bo wydaje mi
                      sie,ze w poprzednich ciazach bylam bardziej zorganizowana.
                      Jesli chodzi o kosmetyki,to ciagle sie waham,bo najbardziej ufam
                      Nivei,a tu jest zasyp J&J.Sudokrem kupilam w Polsce i to byl blad,bo
                      okazalo sie,ze przeplacilam o 100% w stosunku do angielskiej
                      ceny.Trudno.Nauczka na przyszloscsmile
                      • nikkool21 Re: Październik 2008 16.09.08, 11:48
                        dziewczyny jesteście takie zaangarzowanesmilemi pozostało 5 tyg, i jakos nie moge
                        sie zebrac,naazie mam pelnoubranek,ostatnio wywalilam meza ubrania z komody ,bo
                        przeciesz trzeba gdzies wlozyc niuni ubranka,mam juw duza komode
                        ubranek,oczywiscie mimoze sama nie lubierozu i nie chodze w nim to kupilam mojej
                        corci tyle slicznych ubranek a wiekszosc oczywiscie to kolor rozowy,co do
                        kosmetykow to moja polozna powiedziala mi ze powinno sie ograniczyc,i ze jak juz
                        ide do droeri to zeby sobie lepiej cos kupic, bo malenstwo ma delikatna skorke,z
                        reszta takie malenstwa maja swoj zapah wiec po co ladowac na dziecko
                        chemie,najlepsze sa sprawdzone rzeczy jak bambino..to chyba jedyna firma ktora
                        naprawde nie przynosi uczulenia ,maja delikatny zapach itp....j&j jest moim
                        zdaniem zbyt mocy,akurat ronie w tym roku magistra a jestem na towaroznawstwie
                        wiec moge wam smialo powiedziec ze najlepiej kupic bambino niz j&j...zobaczycie
                        potem jak kotras z was urodzi corke,to taka mala 4-5 lenia dama potrafi sama
                        obsluzyc sie mamusi kosmetyczkasmileja mam gorsze zamartwienie,mam dziwny bol w
                        okolicach pepka-takie jakby ktos mi igle wbija w skore,juz sie uuwilam na piatek
                        do swojej lekarki,mam nadzieje ze o nic wielkiego,ale jakby nie patrzyc przez
                        ten bol zle mi sie spi,i wogole jak sie nie poloze to i tak sie boje ze
                        przycicksam malesnsto...moze to przewrazliwienie ale na zimne wole chuchać ....
                        • zimka_s Re: Październik 2008 16.09.08, 12:57
                          Ale się porospisywałyście.
                          Ja mam torbę spakowaną, ale tylko dlatego, że byłam z mężem u
                          teścia, to kawałek od Warszawy, więc wolałam się ubezpieczyć. Poza
                          tym mam nadzieję, że mały się zbierze niedługo. Nie stosuję żadnego
                          hartowania sutków, bo wg mnie to chore. Wiem, że będą boleć, ale
                          wszystko jest kwestią dobrego przystawienia do piersi.
                          A co do kosmetyków to chyba wszystkie mamy taki sam dylemat. Z tym,
                          że ja kieruję się totalnie intuicją i swoimi doświadczeniami. Tzn
                          uznałam, że oilatum kupię jeśli będzie trzeba, od Bambino dostałam
                          kiedyś sama uczulenia, więc go nie kupię, krem na każdą pogodę Nivea
                          uwielbiam, a J&J uczula, owszem, ale najczęściej w tych "wersjach" z
                          dodatkami. Tzn zwykła oliwka jest ok, ale już te z rumiankiem czy
                          inne mogą uczulić. Poza tym jeśli coś uczuli malucha, to zmienię
                          kosmetyki, a te zużyję sama.
                          • izaa81 pakujemy sie :) 16.09.08, 13:13
                            witam i pozdrawiam .....ok pakujemy sie my mam na mysli nas i nasze
                            pociechy ja jestem spakowana ja a moj maly nie bo do konca nie wiem
                            co spakowac mu do szpitala jak bedziemy wychodzic ja mala swoja
                            rodzilam w maju i bylo prosciej bo byla cudna pogoda i mial
                            delikatna wyprawke a tu nie wiem wyjelam dzis kombinezon pajaca body
                            skarpetki czapke ciepla i ta taka bawelniana i rekawiczki i kocyk i
                            i wlasnie nnie wiem co jeszcze
                            ..... a co do kosmetykow ja z poprzednim dzienkiem urzywalam skarb
                            matki i polecam i oczywiscie bambino a co do sudikremu to slyszalm
                            ze jest na sterydach i lepiej nie ale jak to ze wszytskim rozne sa
                            opinie


                            ps a co do pakowania malego poczekam ...do wieczora zobacze co wy
                            bierzecie ze soba
                            • domenica20 Re: pakujemy sie :) 16.09.08, 13:39
                              witam... ja już jestem spakowana ale tylko dla świętego spokoju żeby teściowa
                              przestała mi ględzić nad uchem...dramat aż chce już jechać do szpitala żeby się
                              tylko od niej uwolnić a nie wiem co będzie po powrocie już gadałam z mężem że ma
                              jej uświadomić że ma zostawić mnie w świętym spokoju, ale wiem że ona tak łatwo
                              się nie da...;-( kiedy wczoraj przyszłam z pracy stwierdziła że...źle sie
                              spakowałam(!!!!) grzebała mi bezczelnie po torbie... bo szlafrok powinien być na
                              wierzchu a nie na dnie...poprostu masakra...a jeszcze od dzisiaj jestem na
                              zwolnieniu i nie moge już więcej jej słuchać...
                              • dosaf Re: pakujemy sie :) 16.09.08, 14:14
                                Witajcie smile
                                Mam termin na 09.10 ale dzidzia jest już duża wiec z USG wychodzi 19.09... Torbę
                                mam już spakowaną od miesiąca. Ogarnięta amokiem przygotowałam listę
                                niezbędników i dokładałam po troszeczku. Jedno wkładałam, inne wyjmowałam.
                                Teraz jednak jedna z Was uświadomiła mi, że jest zimno i muszę zabrać ubranko
                                dla dziecka na wyjście ze szpitala i tak się zastanawiam czy w kombinezoniku nie
                                będzie za ciepło...??
                                Pzdr
                                • joanna.bj Re: pakujemy sie :) 16.09.08, 15:15
                                  Miesiąc temu jak miałam falstart to się pakowałam w biegu - po powrocie
                                  przygotowałam torbę, która jeździ teraz zawsze ze mną w samochodzie. Od razu
                                  wszystko kupiłam, wyprałam, wyprasowałam... I czekam - a tu cisza! Już mogę
                                  rodzić (38tydz. leci) a dzidzia ani myśli wychodzić! Ubranka dla córci też
                                  przygotowałam, ale faktycznie będę musiała coś cieplejszego dołożyć, bo pogoda
                                  się strasznie popsuła.
                                  Co do kosmetyków - to nam położna na szkole rodzenia mówiła, żeby kosmetyki
                                  lecznicze (do pupy z cynkiem, oilatum itp.) stosować dopiero jak się zacznie coś
                                  dziać a jeśli jest ok to zwykłe balsamy i kremiki dla dzidziusiów (i nie
                                  przesadzać z oliwką!). Radziła też by zwracać uwagę, żeby było napisane na nich,
                                  że można stosować od pierwszego dnia życia, bo niektóre można dopiero np. od
                                  3tyg. A co do marek to u niej w szpitalu z j&j różnie bywało, ale nivea i bella
                                  ok. Poza tym dali nam tyle próbek, że oprócz pampersów nie kupuję nic - dopiero
                                  jak te wykorzystam to będę miała pogląd co i jakiej firmy dokupić żeby mojej
                                  niuni służyło. Mojego brata małemu służyły tylko kosmetyki firmy bubchen i
                                  pampersy z belli!
                                  Miłych zakupów!
                                  • quikm Re: pakujemy sie :) 16.09.08, 15:26
                                    Hmmm... tyle się opisałam i gdzieś mi uciekłosad((
                                    To nic, spróbuję jeszcze razsmile
                                    Ja się jeszcze nie pakuję - taka podświadoma zagrywka dla młodego,
                                    że jeszcze nie można mu wychodzićsmile))
                                    Na SR dostaliśmy pełna listę co nalezy zabrać, więc mam ściagawkę
                                    (bo np o sztućcach to bym nie pomyślałasmile) Poradziła nam, zeby
                                    ubrania na wyjście dla dziecka nie brać od razu bo i po co. Spakować
                                    w domu dla siebie i dziecka do osobnej torby i mąż przyjeżdżając po
                                    nas przywiezie. To samo z pampersami - zabrać 10 sztuk na początek,
                                    a potem mąż będzie dowoził.
                                • quikm Re: pakujemy sie :) 16.09.08, 15:17
                                  Ponieważ jeszcze tydzień musze wytrzymać, więc siłą woli zmuszam
                                  malucha żeby jeszcze nie wychodził no i jeszcze się nie spakowałam.
                                  Ale listę rzeczy niezbędnych do szpitala dostaliśmy od położnej na
                                  SR więc wiem co zabrać (okazuje się, że w szpitalu w kótrym chcę
                                  rodzić trzeba nawet mieć własne sztuccesmile)). Poradziła nam również,
                                  żeby od razu nie zabierać ubranka dla dziecka na wyjście - mąż jak
                                  po nas przyjedzie to je przywiezie. Ja zostawię spakowane w osobnej
                                  torbie rzeczy na wyjscie dla siebie i dziecka, żeby chłopina potem
                                  przez pół dnia nie stał przed szafąsmile) Tak samo pampersy dla
                                  dziecka zapakować 10 sztuk, a resztę mąz bedzie donosił, dzięki
                                  temu torba nie będzie taka dużasmile, bo podobno na oddziale szafki sa
                                  bardzo małe i potem jest problem z tymi torbami bo nie ma ich gdzie
                                  upychać.
                                  • czarna_kota Re: pakujemy sie :) 16.09.08, 15:30
                                    Ja dzis bylam na zakupach "do torby"smile Kupilam sobie podklady,
                                    majtki jednorazowe i wkladki laktacyjne. Reszte juz mam. Poza tym
                                    wlasnie sobie przypomnialam, ze zapomnialam kupic kapci! Ale zdazesmile
                                    Ubranka dla dzidzi na wyjscie tez nie biore od razu, maz dowiezie.
                                    Musze jeszcze kupic pampersy, chusteczki, butelke i kosmetyki.
                                    hmmm.... o czyms pewnie zapomnialam....
                                    • czarna_kota Re: pakujemy sie :) 16.09.08, 15:33
                                      *domenica ogromnie Ci wspolczuje tej tesciowejsad( Musi z nia maz
                                      koniecznie porozmawiac!
                                      Zycze powodzenia!!
                                      • anecc Re: pakujemy sie :) 16.09.08, 19:04
                                        Kurcze,obiecuje sobie,ze lada moment przygotuje te torbe...Musze!
                                        Przeciez to juz 37 tydzien,wlasciwie za chwile 38...Jade jutro na
                                        ostatnie zakupy i dosyc tego opieszalstwa,bo i tak mam wrazenie,ze
                                        polowy zapomnewink Poza tym nie do konca wiem czy w tej Anglii jest
                                        choc troche podobnie jak w Polsce.Niby rozmawialam z polozna,ale ja
                                        ciagle im tu slabo ufam.Sam fakt,ze po porodzie mam tam byc ledwie
                                        dobe wydaje mi sie dziwny.Nie zebym lubila przebywac w szpitalu,ale
                                        mysle,ze ze wzgledu na Maluszka lepiej byc pod fachowa
                                        opieka "chwile" dluzej.
                                        Moja znajoma urodzila synka nad ranem,a juz popoludniu byli w
                                        domu.Ja bede rodzila trzeci raz,ale ona debiutowala w roli mamy i
                                        byla przerazona.
                                        • czarna_kota Re: pakujemy sie :) 16.09.08, 19:51
                                          *anecc faktycznie troche dziwne dla nas jest to ich podejscie.
                                          Ostatnio mi polozna mowila, ze jesli to nie pierwszy porod i z matka
                                          i dzieckiem jest wszystko ok, to do domu maga wyjsc po 6 godzinach!!
                                          Jestem w lekkim szokusmile
                                          Smieje sie, ze maz rano pojedzie do pracy a jak wroci wieczorem to
                                          juz bedzie nas w domu wiecejsmile)
                                          • anulka0as Re: pakujemy sie :) 16.09.08, 21:18
                                            hej dziewczynki ale sie rozpisalyscie zaledwie pare godzin mnie nie
                                            bylo tusmile
                                            Wszyscy raczej pisaliscie ze j&j uczula, najlepsze bambino albo
                                            nivea a tu takich nie masad
                                            Jutro ide na zakupy poszukam cos moze znajde a jak nie to planuje
                                            kupic zwyklego j&j
                                            A co do szpitala hmm no zobaczymy wy dziewczynki macie porownanie
                                            dla mnie nowosc bedziesmile tylko martwi mnie ze oni tu podchodza jakby
                                            krocze kobiety nie mialo nic wspolnego z ciaza ani porodem big_grin bo z
                                            tego co slyszalam to niesprawdzaja jak to sie potem goi po
                                            porodzie...
                                            • hedom Re: pakujemy sie :) 17.09.08, 00:21
                                              Hej dziewczyny,

                                              Ja do szpitala biorę oprócz standardowych rzeczy jeszcze: kapcie,
                                              klapki pod prysznic, 2 piżamki dla siebie, 2 pieluszki tetrowe dla
                                              malucha, własny kubek do picia, biustonosz do karmienia, wkładki
                                              laktacyjne, itp. - to tak gdyby któraś zapomniałasmilesmilesmile

                                              Wczoraj byłam na usg - mój mały w 35 tyg. waży ok. 3155g ale łożysko
                                              ciągle 2/3 stopień, szyjka długa więc nic nie wróży rychłego porodu,

                                              Pozdrawiam,
                                              • czarna_kota Re: pakujemy sie :) 17.09.08, 07:52
                                                *anulka ja chyba tez z braku wyboru kupie j&j, moze tu maja jakis
                                                inny hihi bo wszystkie znajome, ktore tu uzywaja J&J to chwala! Ale
                                                kupie tez zolty plyn do kapieli- Tip-to-toe czy jakos tak, bo w
                                                polskich gazetach wyczytala, ze jest od pierwszego dnia.

                                                *hedom u mnie taki zestaw juz gotowy tylko musze kupic kapciesmile

                                                Milego dnia!
                                                • netek22 Re: pakujemy sie :) 17.09.08, 11:44
                                                  hej dziewczyny.
                                                  ja juz wlasciwie jestem spakowana i czekam, bylam w piatek u gin i
                                                  malutka wazy 3184g a to byl 36tc. ale jakos w to nie wierze, bo nie
                                                  mam duzego brzucha i nie moge sobie wyobrazic jak ona sie tam
                                                  miesci. szyjka dluga takze sobie poczekam, a tak bardzo chcialabym
                                                  zobaczyc i przytulic moja corcie, chociaz bardzo sie boje porodu bo
                                                  nie wiem co mnie czeka to moj pierwszy raz.I strasznie sie nudze w
                                                  tym domu, pogada do bani a wszystko juz zrobiłam. A co u Was?
                                                  pozdrawiam

                                                  aneta
                                                • ewazuza Re: pakujemy sie :) 17.09.08, 13:27
                                                  Ja właśnie dzisiaj taki płyn kupiłam, zółty z kranikiem.Nawet nie wiedziałam nie
                                                  cna jego temat ale J&J ufamsmile
                                                  • czarna_kota Re: pakujemy sie :) 17.09.08, 13:40
                                                    Dokladniesmile Zolty z kranikiemsmile) Tez taki kupie.
                                      • domenica20 Re: pakujemy sie :) 17.09.08, 11:42
                                        Oj dzikei jakoś to znosze... ale już wymyśliłam plan i uciekam z domu do mojej
                                        mamy....bo z tamdąd w razie czego bede miała bliżej do szpitala, no cóż życie z
                                        teściową pod jednym dachem to masakra, ale staram sie myślećtylko o dzidzismile
                                        już nie mogę sie jej doczekać...chyba jak większość z was....
                                        pozdrawiam
                            • ewaaa81 Re: pakujemy sie :) 17.09.08, 11:38
                              Hej Dziewczynki! Ja mam termin na 5.10. Torba juz stoi i czeka dzielnie, a wlasciwie dwie.
                              Jedna na czas porodu, a druga po...
                              Wezcie wode mineralna-to podobno podstawa. No i z takich dodatkowych rzeczy warto miec kubek i sztucce, bo z tym roznie bywa w szpitalach...jakis recznik papierowy, chusteczki sie przydadza
                              jesli ktos mysli o porodzie w wodzie-recznik kapielowy
                              Milego pakowania!!! Pozdrawiam i trzymam kciuki
                              • domenica20 Re: pakujemy sie :) 17.09.08, 11:47
                                ewaaa81 ja też mam termin na 5.10 ale bardzobym chciała żeby dzidzia wcześniej
                                wyszła bo już nie moge spać bo jak tylko źle sie położe to dostaje takiego kopa
                                że już sama nie wiem jak mam się układać..smile zreszta nie wiem jak u ciebie ale
                                ja po ostatniej wizycie dowiedziałam sie że u mnie już wszystko przygotowane do
                                porodu, szyjka skrócona itp. więc siedzę i czekam,,,,big_grin
                                • ewaaa81 Re: pakujemy sie :) 17.09.08, 12:57
                                  O! to jedziemy na tym samym wózkusmile))
                                  Ja tez bylam w poniedziałak u lekarza i podobnie wszystko gotowe-malutki dobrze ułożony, jest 1 cm rozwarcia, waga ok 3300, wiec tez czekam jak na szpilkach i mam nadzieje, ze juz niedlugosmile
                                  mam wrazenie,ze ten wrzesien juz trwa z rok
                                  jak sie tak czeka to ten czas zlosliwie w miejscu stajesmile
                                  Ale coz nam pozostaje?...czekac
                                  trzymam za nas kciuki
                                  • vivianna_82 Re: pakujemy sie :) 17.09.08, 14:37
                                    Wam się dłuży, a mi czas tak szybko leci, ze aż mnie przeraza wink

                                    mam takie pytanko - czy swędzą Was sutki? smile
                                    jeśli chodzi o siarę, to dość dawno zaczęła mi leciec, raz z jednej, raz z obu
                                    piersi, potem mialam dość długa przerwe, ostatnio też mi troche leci, ale nie za
                                    dużo i raczej więcej z lewej piersi niz z prawej. I wlasnie swędzi mnie lewy
                                    sutek smile jak to jest u Was?
                                    • anulka0as Re: pakujemy sie :) 17.09.08, 16:13
                                      smile ja juz po zakupach i tez kupilam ten z kranikiemsmile i jeszcze
                                      mleczko myjace tol jakie, lawendowe chyba fajnie pachnie to kiedys
                                      sama uzywalam no i wzielam teraz to do szpitala tez wezme ze bede
                                      sama uzywac no i dzidzie tez tym myc ale niekupilam oliwki,
                                      kolezanka mnie namawiala kurcze no nie wiem a wy bedziecie smarowac
                                      dzidzie oliwka? czy jakims balsamem tylko? nie wiem co kupic...
                                      A co do cyckow to tez mialam czas ze lecialo nawet sporo jak
                                      nacislam a ostatnio to mam wrazenie ze mi zmalaly no i takie sie
                                      zrobily miekkie i nic z nich nie ciekniesad a tu do porodu blisko ale
                                      sa takie no normalne jak kiedys ani niebola ani nic, to normalne?suspicious
                                      • vivianna_82 Re: pakujemy sie :) 17.09.08, 16:37
                                        mnie też nie bolą, ale nie bolały mnie ani przez moment w całej dotychczasowej
                                        ciąży... twarde tez nie są, przez cały ten czas też za bardzo nie urosły sad
                                        mam nadzieje ze jak sie dzidzia urodzi, to wszystko ruszy pełna para wink no tylko
                                        to swędzenie teraz... wink
                                        • anulka0as Re: pakujemy sie :) 17.09.08, 17:00
                                          Ja tam pamietam jak mała bylam to sie mowilo jak swedzi to rosniebig_grin
                                          to moze ci wlasnie rosna jak by nie bylo musza byc jak smoczkismile
                                          • quikm czy ze mną jest cos nie tak??? 17.09.08, 23:26
                                            Tak czytam Wasze posty i widzę, że juz na prawdę nie możecie sie
                                            doczekac swoich pociech, a ja... no cóż, chyba zaczynam panikować.
                                            Jak sobie pomyślę, że to już tak blisko (może nawet za tydzień) to
                                            ogarnia mnie przerażenie, jak czytam w książkach o porodzie i opiece
                                            nad noworodkiem, to ryczę. Nie wiem co się dzieje, jeszcze tydzień
                                            temu z radością prasowałam te malutkie ubranka, a teraz taki
                                            niepokój i strach. Mąż już od dawna nie może się doczekać dziecka,
                                            ciągle powtarza jak to będzie nam we trójke dobrze razem, że damy
                                            sobie radę, a ja mam same wątpliwosci. Nawet raz mu powiedziałam, że
                                            nie miałabym nic przeciwko, żeby synek został u mnie w brzuszku, to
                                            stwierdził że jestem samolubna bo chcę mieć Go tylko dla siebie.
                                            Czy to normalne, że mi takie głupoty do głowy przychodzą???
                                            • oscis1 Re: czy ze mną jest cos nie tak??? 18.09.08, 00:34
                                              Witam, mi tez zostalo okolo 2tyg. choc lekarz stwierdzil ze
                                              prawdopodobnie szybciej urodze.Mam czeste twardnienia brzucha.ETraz
                                              tez nie moge spac ,co kilka minut,nieregularnie ,twardnieje mi
                                              brzuch.Rano zadzwonie do gina i spytam co z tym fantem.Pozatym
                                              zadnych dodatkowych skurczy czy boli.
                                              Bardzo sie martwie czy oby nie mialy one negatywnego wplywu na
                                              dzidzie.Torba juz czeka spakowana wiec co ma byc to bedzie.
                                              Oby przetrwac do jutra,tzn juz tylko do ranasmile
                                            • vivianna_82 Quikm, wszystko jest w porzadku :) 18.09.08, 10:26
                                              na pocieszenie podaje Ci linka do wątku na tym "większym" otwartym forum
                                              paźdzernikowym, gdzie dużo dziewczyn wyraża swoje wątpliwości smile
                                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50484&w=84684602&a=84684602
                                              nie martw się - to normalne, ja tez czasem myślę że czas za szybko leci, że ja
                                              jeszcze nie gotowa,zemoglabym byc w ciąży jeszcze drugie tyle mimo tych
                                              dolegliwości i w ogóle jak fajnie było we dwojke z mężem robić co sie chce,
                                              kiedy chce, a teraz wszystko sie wywroci do gory nogami... taka kolej rzeczy wink
                                              a wczoraj jak mi kolezanka ze studiów napisała, że jest w 4 mies ciąży to jej aż
                                              pozazdrościlam, ze DOPIERO w czwartym miesiącu jest smile
                                              taka nasza babska natura, no i hormonki....
                                              głowa do góry! będzie dobrze! cały czas staram to sobie powtarzać, a pietra tez
                                              mam coraz większego...
                                              • quikm Re: Quikm, wszystko jest w porzadku :) 18.09.08, 11:08
                                                Dobrz wiedzieć, ze nie jestem z tym samasmile
                                                A w nocy, nie dość że spać nie mogłam (usnełam dopiero o 4) to
                                                jeszcze miałam bardzo czeste skurcze, tylko takie bezbolesne. Byle
                                                do poniedziałkowej wizyty u gina wytzymać.Oj, coś mi się widzi że to
                                                już na pradę niedługo...
    • sylwi_a_15 Re: Październik 2008 18.09.08, 11:24
      Cześć,mam pytanko: o co chodzi z wyborem położnej? Czy o to aby ta a nie inna
      osoba przyszła do domu jak się urodzi dzidzia?. Często się słyszy :czy wybrałaś
      już swoją położną???? Ja mam termin na koniec października. Dzięki z góry za
      odpowiedź.
      • domenica20 Re: Październik 2008 18.09.08, 12:04
        witaj. Nie weim jak w większych miastach , ale ja wiem że w momenicie kiedy
        przyjde z maleństwem do domu powinnam zawiadomić położną która przyjdzie do domu
        i coś tam pokaże i sprawdzi w jakich warunkach żyje dziecko. W mojej przychodni
        lekarrza rodzinnego jest do niej nr. telefonu...więc mam to z glłowy. Bo u nas
        jest tylko 1 położna...chyba o to chodzi..smile pozdrawiam
      • anulka0as Re: Październik 2008 18.09.08, 12:07
        hej dziewczynki, mi tez brzuch twardnieje nie boli przy tym, i
        dzidzia aktywniejsza troszke jak ja pam posciska. Mi jeszcze tak
        ponad 3 tyg zostalo. Tez sie troche boje ale u mnie objawia sie to
        tym ze nie chce nic przygotowywac zmusilam sie do wyprania
        wszytskiego no to teraz czeka na prasowanie dokupuje do tej torby
        ale spakowac sie nie chce. Moj maz coraz szczesliwszy wraca z pracy
        i tylko pyta no i jak z nadzieja ze cos powiem w stylu "chyba sie
        zaczya" big_grin i sam mnie pogania ze powinnam juz spakowac ta torbe.
        Jakos tyzien temu jak poszlam na urlop to zaczelam inaczej patrzec
        na to jak sie czuje i troche panikowac ze chya juz niebawem no wiec
        moj m zadowolony ale teraz im blizej tym sie zachowuje bardziej
        normalnie. Wczoraj bylam na miescie z kolezanka to chyba myslam ze
        sie zmeczylam no i cos moze i jak przyszedl z pracy to sie pyta jak
        sie czuje czy bede juz rodzic to popatrzylam na niego ze zdziwieniem
        i powiedzialam jeszcze niebig_grin
        I tak strasznie niemoge spac w nocy!sad( no ale jak dzidzia mnie juz
        nie bedzie gniotla to tez sie niewyspie wiec lepie jak jest w
        brzuszkusmile
        Dziewczynki a wy juz macie ten instynkt wicia gniazdka? Bo u mnie
        siszasmile
      • vivianna_82 Sylwi_a_15 18.09.08, 15:01
        to może tez chodzić o wybranie sobie położnej do porodu- na wylaczność. Żeby
        zajmowala się tylko Toba podczas porodu i Ci pomagała. To jest usluga płatna,
        ale legalna i możliwa chyba w większości szpitali, ale ceny wiadomo - są różne,
        we Wroclawiu to ok 600 zł, a z tego co można poczytać, w W-wie znacznie więcej....
    • olgap78 Re: Październik 2008 18.09.08, 12:02
      Hej ja mam na koniec paźdzernika poczatek listopada smile
      • joanna.bj Re: Październik 2008 18.09.08, 18:14
        Termin 3.10 - i wciąż nic. Noce są dla mnie koszmarne, ale widzę, że nie jestem
        jedyna.
        Jeśli chodzi o położną - to faktycznie może być ta umówiona w szpitalu (za
        dodatkową opłatą) co nawet jak nie ma dyżuru to przyjeżdża jak rodzisz, albo
        położna środowiskowa, która po porodzie pomaga opiekować się maluszkiem i
        sprawdza czy wszystko OK (robi chyba 3 wizyty domowe). Najprościej - po porodzie
        zgłaszasz fakt urodzenia dziecka do przychodni swojego lekarza rodzinnego i oni
        Ci ją przyślą-każda ma swój rejon (szpital też zawiadamia, ale listownie więc
        trochę to potrwa).
        Jeśli chodzi o torbę do szpitala - to jak pisałam jeździ już ze mną od jakiegoś
        czasu. Sztućce, kubek itp. to chyba w każdym szpitalu trzeba mnie swoje
        (przydaje się ręczniczek do wycierania naczyń). W Poznaniu na Lutyckiej kuzynka
        rodziła i mówiła, że wkładki połogowe i pampersy dla dziecka dają i własne
        niepotrzebne, ale warto zabrać te wilgotne chusteczki do wycierania pupy dzidzi.
        Ubranka własne dla malucha też dopiero na wyjście a przez cały pobyt w szpitalu
        dają szpitalne.
        A co tyczy piersi - to ja też mam wrażenie, że mi schudły i jakieś takie
        sflaczałe się zrobiły! Siarka leci mi odrobinkę jak nacisnę. Do połowy ciąży
        bolały mnie ale teraz nie mam żadnych dolegliwości. Mój lekarz i położne z SR
        mówili, żeby sutki smarować oliwką albo jakimś balsamem, żeby nie były suche, bo
        przy karmieniu zaczną pękać i dopiero będzie bolało.
        Trzymajcie się
        • czarna_kota Re: Październik 2008 18.09.08, 18:34
          A ja mam dzis totalnego lenia! Nie robie nic tylko sie obijam i
          ziewamsmile
          Wczoraj caly dzien prasowalam. Musze jeszcze zrobic pranie reczne,
          ale tego nie cierpie i cos zabrac sie nie mogesad
          Takze jakos "wicie gniazda" jeszcze mnie nie dopadlosmile

          Piersi caly czas take same, czyli dosc spore i swedza. I nic mi z
          nich nie leci, czyli tak jak w pierwszej ciazy.
          Brzuch mnie tez swedzi okropnie, a maluch szaleje.

          pozdrawiam!
          • anulka0as Re: Październik 2008 18.09.08, 23:13
            hej dziewczynki no a ja dzis o dziwo sie zabralam do roboty cala
            kuchnie wysprzatalam wszytskie pólki wymylam w szawkach troszke sie
            nazginalam ale pomalutku pomalutku no i skonczonesmile Tylko ze mialam
            w planach cale mieszkanko wysprzatac ale w sumie jeszcze mam sporo
            czasusmile
            czarna kotko a co ty sie przejmujesz w rekach bedziesz prac, ja
            wszytsko do pralki dajesmile
            • zimka_s Re: Październik 2008 19.09.08, 08:46
              Hej. Co do położnej to wcale nie jestem przekonana czy jest w tym
              jakiś sens. Bo owszem zapłacisz, a potem się okaże, że tego dnia co
              rodzisz ona ma dyżur i nie zajmie się tylko tobą, bo ma też inne
              pacjentki.
              Ja byłam wczoraj u mojego lekarza. Powiedział, że szyjkę mam
              rozpulchnioną, więc już niedługo. Dokładnie co powiedział, to nie
              pamiętam, bo się strasznie ucieszyłam i już nie myślałam o niczym
              innym. A dziś wydaje mi się, że czop śluzowy rano zaczął odchodzić,
              tak więc...
              Uff, cieszę się, że to już niedługo smile
              • vivianna_82 Re: Październik 2008 19.09.08, 10:13
                Zimka, z tym płaceniem to zazwyczaj jest tak, że placi się po porodzie już. Tak
                więc jeśli z róznych powodów coś nie wyjdzie, to nie płacisz smile a co do dyżurów,
                to chyba jest tak, ze jesli trafiasz z porodem akurat na dyżur swojej o ona
                zapewnia zastępstwo - albo sobie, żeby mogła być przy Tobie, albo załatwia kogos
                dla Ciebie, żeby był na wyłaczność przy Tobie... zawsze jest jakies rozwiązanie smile
                • czarna_kota Re: Październik 2008 19.09.08, 12:48
                  *Anulka musze wziac z Ciebie przyklad, mojej kuchni tez sie przyda
                  grintowne sprzatanie!!
                  A co do prania, to tez wszystko wypralam w pralce, ale zostalo mi
                  kilka sweterkow, ktore do pralki sie nie nadaja niestetysad
                  • vivianna_82 Akademia zdrowego rozwoju Pampers 19.09.08, 13:55
                    dziewczyny,
                    czy któraś z was była w swoim mieście na czyms takim? znalazłam w necie
                    informację że w ten weekend będzie we wrocławiu i chciałabym męża wyciągnąć,
                    tymbardziej,że będzie to względnie blisko od naszego domu smile ale chciałabym
                    wiedziec jakie są Wasze wrażenia z tej "imprezy" - czy warto?
                    • quikm Re: Akademia zdrowego rozwoju Pampers 19.09.08, 14:34
                      Oj widze dzieczyny, że włączył się Wam już instynkt "wicia
                      gniazda", czyli godzina zero zbliża się wieeelkimi krokamismile))
                      Ja za porządki wezmę się po poniedziałkowej wizycie, jak mi doktor
                      pozwoli.
                      *vivianna - jak akadamia była w moim mieście też chciałam iść, ale
                      niestety było to chyba we wtorek no i mąż nie mógł się wyrwać z
                      pracy, a że było to na drugim końcu miasta, to sobie podarowałam.
                      • anulka0as Re: Akademia zdrowego rozwoju Pampers 19.09.08, 18:14
                        smile witam wszystkich
                        co do tej akademii to widzialam kiedys reklame to moze byc fajnesmile
                        idz viviana i powiesz jak bylosmile
                        A ja dzis bylam na zakupach kupilam dwie butelki, waciki, patyczki,
                        wkladki do stanika i takie pierdulki jeszcze tylko wanienke i
                        siedzonko do auta. Jak bylismy w polsce to moj maz zabardzo nie
                        wnikal dlaczego zalezalo mi na tym siedzonku wszystko mu mowilam ale
                        niesluchal chyba bo dzis sie ocknol w sklepie jak juz prawie
                        wybralismy i jakas pani przejezdzala kolo nas i wlasnie miala wpiete
                        w stelarz a on na to "a tego sie nie da wpiac w nasz:/? " No ocknol
                        sie "tak kochanie zadnego tu nie kupisz ktory by sie dalo. Ale jak
                        bylismy w polsce to nie chcialo ci sie chodzic po sklepach i
                        szukac..." ehh mowie wam tak sie wkuzylam ze prawie sie tam
                        rozplakalam w sklepiesad
                        I bylam dzis u lekarza zwyklego gp brzuch mi wymacala ze dalej boli:
                        ( bo sprawdzala gdzie dzidzia ma głowke. No i zagadalam ze
                        chcialabym umowic sie do ginekologa to popatrzyla na mnie ze
                        zdziwieniem i powiedziala ze niepotrzebuje spotkac sie z nim przed
                        porodem no to ja ze bym chciala sprawdzic przed porodem czy tam
                        wszytsko ok nie mam zadnej infekcji to sie oczywiscie zapierala
                        dalej ze nie musze no a jak opowiem o moich spostrzezeniach poloznej
                        to ona powie czy to ok no i masakra czulam sie jak bym chciala sie
                        spotkac z jakims prezydentem na osobnosci tak go tu bronia nie wiem
                        czym tu ginekolog sie zajmuje bo wszytsko co zwiazane z ciaza
                        zalatwia polozna jak powiesz ze masz infekcje to lekarstwa przypisze
                        ci zwyly kelarz tabletki anty tez przypisuja zwykli.. no trudno mam
                        nadzieje ze jakos tu przezyjesmile)
                        • quikm Re: Akademia zdrowego rozwoju Pampers 19.09.08, 19:11
                          No to faktycznie, dotarłpo do niego w końcu. Ale nie martw się, to
                          raczej normalne. Ja od swojego też nieraz moge o czymś 100 razy
                          gadać, a on i tak za 101 zapyta "ale o co chodzi??"smile)
                          A z dostępem do ginekologa to dla nas w POlsce dośc dziwne jak się
                          tego słucha. Moja kolezanka od 3 lat jest w Londynie no i miała mieć
                          zrobioną cytologię, ale jak się dowiedziała ze to pielęgniarka
                          będzie pobierać materiał to uciekłasmile))
                • zimka_s Re: Październik 2008 19.09.08, 19:49
                  Vivianna być może jest tak jak mówisz, ale nie we wszystkich
                  szpitalach. Ja słyszałam o niejednej takiej sytuacji i niekoniecznie
                  o płaceniu po wszystkim. Nawet chyba w szpitalu, w którym będę
                  rodzić. Położna przyszła do rodzącej, która ją opłaciła i
                  powiedziała, że nie będzie u niej cały czas bo ma dyżur i nie tylko
                  ją ale inne pacjentki. Nie w każdym szpitalu jest tak samo. A wydaje
                  mi się, że im większy szpital, tym więcej pacjentek i ciężej o
                  położną. My zdecydowaliśmy na poród rodzinny więc, na położną już
                  nie będziemy kasy wydawać. Generalnie pomysł fajny, bo to zawsze
                  jednak znana osoba i troszkę inny komfort. Ale ja i tak jestem
                  dobrej myśli. smile
                  • vivianna_82 Re: Październik 2008 19.09.08, 22:03
                    w naszym szpitalu poród rodzinny jest bezplatny...
                    jeśli u Was sytuacja z polożną i zaplatą wygląda tak jak mówisz, to faktycznie
                    nie fajnie...
                    my się jeszcze zastanawiamy nad pojedynczą salą po porodzie - tez dodatkowo
                    płatne, no ale generalnie możemy sobie na to pozwolić. Ja myślę o tym ze względu
                    na męża bardziej - oboje jestesmy niesmiali i w ogole, ale on np krępuje się
                    mnie pocałowac przy innych ludziach, na ulicy czy cos, nawet jak wiadomo ze nikt
                    na to uwagi nie zwróci... więc w takiej sali na pewno czul by się bardziej
                    komfortowo przy pierwszych kontaktach ze swoim dzieckiem smile
                    • quikm Re: Październik 2008 19.09.08, 23:03
                      W naszym szpitalu tez poród rodzinny jest bezpłatny. A ta sala
                      pojedyncza- super sprawa, z chęcią zapłaciłabym za cos takiego, ale
                      u nas nie ma takich luksusówsad(
                      Położnej też nie opłacamy - w tym szpitalu raczej się tego nie
                      praktykuje, a opieka jest na prawdę bardzo dobra. Ja mam cichą
                      nadziję na poród w wodzie, żeby tylko przeciwskazań nie było no i
                      zeby wanna była wolnasmile)
                      • zimka_s Re: Październik 2008 20.09.08, 10:00
                        Powiem wam, że oczywiście wolałabym żeby poród rodzinny był
                        bezpłatny. Ale... no właśnie. Może to dziwnie zabrzmi, ale widzę na
                        co idą pieniądze pozyskiwane właśnie chociażby z porodów rodzinnych
                        i to satysfakcjonujące. Już nawet nie mówię o tym, że jest czysto i
                        schludnie. Ale przede wszystkim o tym, że szpital się rozwija i
                        stara się ocraz bardziej wychodzić naprzeciw oczekiwaniom pacjentek.
                        I we mnie budzi to dużo opytmizmu, bo mam w swoim otoczeniu kilka
                        świeżo upieczonych mam, no i sama byłam w szpitalu i powiem wam, że
                        nie wyobrażam sobie rodzić w innym.
                        A tak naprawdę nie ważne czy płacimy i za co, ważne żeby nasze
                        maluchy były zdrowe. smile
                        • czarna_kota *anulka 20.09.08, 12:18
                          *anulka najwazniejsze, ze maz w koncu "zalapal"smile ech... oni juz
                          tacy sa!
                          Wiem co czujesz na tych ciaglych wizytach tylko u poloznejsad Mnie
                          tez to troche martwilo, ale ostatnio- tydzien temu- wyobraz sobie,
                          mialam wizyte u lekarza i nawet zrobila mi USG! Bylam bardzo
                          zdziwiona i zadowolona. I za tydzien mam kolejna, bo tak jest u nich
                          przewidziane.
                          Widac kazda czesc UK ma swoje zwyczaje. U Ciebie na pewno wszystko
                          jest dobrze! A na kiedy masz termin?? Ja jestem troche
                          zdezorientowana tym co mam zabrac do szpitala, bo tu troche inaczej
                          niz w Pl. No i caly czas sie martwie jak ja sie dostane do szpitala
                          jak sie zacznie a maz bedzie w pracysad Musze jechac do innego miasta
                          20km., a moj maz moze byc akurat w trasiesad Co z tego, ze mam auto
                          pod domem, nie sadze zebym dala rade sie sama zawiesc! smile
                          • anecc Re: Pazdziernik 2008 20.09.08, 14:58
                            Ja tez mam mnostwo obaw jesli chodzi o dotarcie do kliniki.Co prawda
                            mam ja na miejscu,ale to i tak spory kawalek drogi.Maz oczywiscie
                            moze byc w pracy,a jeszcze bardziej przeraza mnie to,ze corcie beda
                            wtedy w szkole i nie bede miala jak ich odebrac.Boze,jak ja mam to
                            zrobic...Wyglada na to,ze moim najwiekszym problemem sa w tej chwili
                            sprawy organizacyjnesad
                            No i tez nie do konca wiem jak bardzo rozni sie szpitalna
                            rzeczywistosc tu od polskiej.Ale mimo to pocieszam sie,ze bedzie
                            dobrzesmile)))
                            • czarna_kota Re: Pazdziernik 2008 20.09.08, 17:06
                              *anecc no wlasnie, te sprawy organizacyjne tez mnie martwiasad Moja
                              corka tez moze byc akurat w szkole... ech... ale damy rade! Nie mamy
                              innego wyjsciasmile
                              W srode mam wizyte, wiec sie dokladnie dowiem co mam miec w torbie.
                              Niby w tych gazetkach co dostalam jest lista, ale co szpital to inne
                              zwyczaje wiec wole sie dowiedziec.

                              pozdrawiam!
                              • anecc Re: Pazdziernik 2008 20.09.08, 18:09
                                Aniu!Wtakim razie pozwole sobie poczekac na wiesci od Twojej
                                poloznej,bo moja niewiele mi powiedziala.Wiadomo
                                ciszki,pieluszki,akcesoria higieniczne.Dosc to wszystko ogolnikowesad
                                Pytala tylko czy zamierzam karmic naturalnie,bo jesli nie to pokarm
                                w szpitalu zapewniaja.
                                Tez trzymam sie tego,ze damy rade!
                                Pozdrawiam cieplo.
                                • anulka0as Re: Pazdziernik 2008 20.09.08, 20:07
                                  witam dziewczynki Aniu to ja tez czekam na wiesci od ciebie, no u
                                  nnie to problemu ze starszym dzieckiem nie ma ale tez sie martwie bo
                                  jam ponad 30km do szpitala bo my mieszkamy na wiosce a szpital w
                                  miescie auto pod domem stoi, ale teraz ledwo do niego wsiadam a co
                                  dopiero z jakimis skurczami i bolami ehh u meza w pracy wiedza ze mi
                                  juz malo zostalo, zadzwonie to przyjedzie tylko jak szybko korki
                                  moga byc a jeszce ostatnio do innego masta go wysylali w godzinach
                                  pracy no ale wszedzie mowia ze to nie tak chop ciup to mysle ze
                                  zdazymy wszytsko bedzie oksmile
                                  A mi coraz czesciej brzuch twardnieje i przy tym zaczyna bolec hmm
                                  pozatym dziewczyny czy wy mi mozecie powiedziec cos o tym czopie bo
                                  on wczensiej odchodzi bo ja juz tyle innych kwestii na ten temat
                                  slyszalam, gesty, zadki, ciemny, jasny juz nic nie wiem...
                                  A co do siedzonka to ostatnio widzialam ze sa tu dwa rodzaje jeden
                                  no to te takie co do reki mozna wziasc one sa od urodzenia, ale byly
                                  tez takie ze sie ich niewyciaga z auta wygladaja jak dla wiekszych
                                  dzieci ale tez pisze ze od urodzenia do 18 miesiaca czy dalej maja
                                  jakas wkladke w srodek dla maluszkow cenowo prawie to samo, w sumie
                                  fajne bo na dluzej starczy to mozna zaoszczedzic ale te do reki
                                  chyba lepsze...
                                  • czarna_kota Re: Pazdziernik 2008 20.09.08, 23:15
                                    Imienniczki moje Kochanesmile
                                    jasne ze wszystko czego sie dowiem to Wam napisze. Tylko chyba w
                                    czwartek bo wtedy mam wizyte u poloznej, a w srode u lekarza. Znajac
                                    zycie polozna bedzie wiecej miala do powiedzenia w tej kwestiismile)
                                    Ja autem jezdze teraz caly czas, ale ze skurczami i w nerwach to...
                                    nie, dziekuje. Zwlaszcza, ze do innego, wiekszego miastasad
                                    Mi brzuch tez twardnieje, najczesciej wieczorami.
                                    Jesli chodzi o czop to ja slyszalam, ze jest galaretowaty i
                                    podbarwiony krwia, ale sama nie wiem, bo w pierwszej ciazy go nie
                                    zauwazylamsad
                                    My mamy taki fotelik, ktory mozna wpinac w stelaz wozka i brac do
                                    reki jak nosidelko. Mysle, ze taki jest wygodniejszy na poczatek.

                                    A ja mam termin wg OM na 8.10. a z USG na 21.10.

                                    pozdrawiam cieplutko!
                                    Dobrej nockismile
                          • joanna.bj Re: z innej beczki... 20.09.08, 15:29
                            My dziś mamy weselisko kuzyna, ale mój M uparł się, że nie jedziemy! Ja jeszcze
                            walczę, bo mam ochotę na wyjście i choć trochę rozrywki, ale chyba nic z tego...
    • netek22 Re: Październik 2008 21.09.08, 14:03
      witajcie, mam pytanko. jestem w 37/38tc od rana strasznie mnie kłuje
      w pochwie , co to moze oznaczac mam nadzieje ze juz blisko dzięki za
      odp i pozdrawiam.Dodam ze to moja pierwsza ciaza i jestem zielona.
      • anulka0as Re: Październik 2008 21.09.08, 18:48
        netek22 ja ci niepomoge bo to moja pierwsza ciaza tezsmile mnie w
        pochwie nic nie kluje ale twardnieje mi brzuch i zaczelam odczuwac
        przy tym bol no to tak jakby byly by te skurcze no a jak bola to
        chyba sie zacznie hehe wczoraj liczylam ale byly co pol godz a potem
        poszlam spac a dzis zyje normalnie ehh a juz myslalamsmile A u mnie 38
        tydz sie zaczyna smile
        • netek22 Re: Październik 2008 21.09.08, 20:03
          u mnie w sumie tez sie zaczyna 38t termin mam na 7 pazdziernika,
          córcia i juz nie moge sie doczekac choc bardzo sie boje.a jak
          odczuwasz to twardnienie brzucha? ja nic nie czuje bo mala sie tak
          wypina ze nie wiem czy to twardnienie. a u ciebie syn czy córcia
          pozdrawiam i dzieki za odpowiedz.
          • anulka0as Re: Październik 2008 22.09.08, 13:44
            hej netek 22 u mnie bedzie corcia no tak mowilismile mam nadzieje bo
            wszytsko mam rozowe gotowesmile to tak mowia ze macica sie stawia czy
            cos no i tak dziwnie bo tak brzuch bardziej sie robi wystajacy i
            jakby bardziej storzkowaty jak leze na boku to tak czuje jakby mi
            sie lekko przesuwal no i sie oku strasznie twardy jak dotkniesz z
            kazdej strony tak jakby piłka tam byla ehh cos w tym stylusmile bo tak
            jak dzidzia sie wypycha to inaczej bo brzusio sie rusza albo krzywy
            w ktoras strone a tak to jakby troszke mniejszy sie robil przy tych
            skurczach taki pileczkowaty bardziejbig_grin
            • joanna.bj Re: Październik 2008 22.09.08, 16:40
              netek - też mi się zdarza poczuć kłucie w pochwie - lekarz mówił, że to może
              dzidzia naciskac na szyjkę. Może zacząć się rozwierać (niestety u mnie jest
              wciąż twarda i zamknięta). A brzuch mi nieprzyjemnie twardnieje od ok.25tyg. A
              nocki są straszne - brzucho jest jak kamień twardy i sztywny - spać nie mogę,
              niewygodnie, krzyże łupią, wszystko drętwieje... ile to jeszcze potrwa? W 34tyg.
              hamowali małą bo chciała wyskakiwać a teraz w 39 tak się zaparła, że jeszcze
              przenoszę!
              Córcia miej litość dla swej matki!!!
              • anulka0as Re: Październik 2008 22.09.08, 16:58
                Joasiu dasz rade jeszcze troszke i wyskoczysmile u mnie tez coraz
                gorzej wszytsko boli ehh
                • czarna_kota Re: Październik 2008 22.09.08, 17:16
                  Ja nie mam na nic silysad No jakas zupelnie do niczego jestemsad
                  A jak troche sie poruszam to kluje mnie bardzo w dole. dzis nie
                  moglam chodzic.
                  a wieczorami brzuch jak kamien.
                  Na szczescie koncoweczka, damy rade Dziewczynysmile)
                  • anecc Re: Październik 2008 22.09.08, 19:02
                    Ja tez lacze sie w boluwink Mecze sie ostatnio nawet kilkoma
                    schodami,a jak na przekor ciagle gdzies sie spiesze.Brzuch
                    twardnieje non stop i czasem nawet mam nadzieje,ze to moje zycie w
                    biegu nieco przyspieszy godzine zero.Ale z mojego doswiadczenia
                    wynika,ze to niekoniecznie ma wplyw.W porzednich ciazach rytm zycia
                    prowadzilam podobny,mimo to starsza corcie urodzilam w 39-tym,a
                    mlodsza w 42-im tygodniu.Wolalabym powtorzyc te pierwsza wersje.Co
                    oznaczalo by powiekszenie rodzinki za pare dnismile Nie jestem pewna
                    swojej gotowosci,ale za 3tygodnie pewnie tez bym nie bylawink))
                    Pozdrawiam dziewczyny Was cieplutko i....czekamy!
                  • netek22 Re: Październik 2008 22.09.08, 19:03
                    musimy dac rade nie ma innej opcji, mnie tez juz wszystko boli a
                    najbardziej to kregoslup masakra. ale nie moge sie juz doczekac jak
                    zobacze moja corcie. musimy byc silne a pozniej nasze dzieciaczki
                    nam to wynagrodza.
                    • quikm Po wizycie... 22.09.08, 22:18
                      to i się dopisuję do narzekań - najgorszy jest włąsnie ucisk w dole
                      no i ból kręgosłupa, ale macie rację - damy radę, a o bólu i
                      niewygodzie szybko zapomnimy.
                      No i jeszcze dowiedziałam się dziś u doktora, że szyjki to ja już
                      nie mam, ale za to mam rozwarcie na 2,5 cm, a że to juz 37 tc, więc
                      moge ponownie powórcić, do pełnej aktywność. Lekarz stwoierdził, że
                      bardziej prawdopodobne jest że wciągu tygodnia coś się wydarzy, niż
                      ze nie będzie nic. Tak więc jutro pakuję torbę i czekam na te
                      prawdziwe skurcze, bo póki co to tylko mam te przepowiadające (czyli
                      słynne twrdnienie brzuchasmile)
                      • justyna198390 38 t.c 22.09.08, 23:00
                        Ja także już czuję skurcze,wczoraj w nocy miałam je przez ok 2
                        godziny i to takie nawet pobolewające i brzuch twardy jak
                        kamień,czuję jak mała mi się wciska bo taaak mnie boli i miednica i
                        spojenie łonowe i stawy biodrowe,normalnie szok.Wczoraj tak mnie
                        prawy staw biodrowy bolał że nie dałam rady zrobić ani jednego
                        kroku.Ale już wytrzymam do końca,nie mam z resztą wyjścia.Łóżeczko
                        dzisiaj mąż skręcił i juz jestem spokojnaże w razie czego już
                        wszystko mam przygotowane
                        • anulka0as Re: 38 t.c 23.09.08, 13:59
                          hej dziewczynki
                          mnie tez tak wlasnie spojenie lonowe i stawy biodrowe strasznie bola
                          ze ledwo chodze nogi to czolgam za soba kurcze i to tak wczoraj;/
                          najlepiej bo jak przed wczoraj sie kladlam spac to cos zaczelam
                          mowic do meza ze odkad do pracy niechodze to i nogi mnie mniej bola
                          i wogule a tu potem rano wstaje i ledwo z lozka zlazlam, a moj maz
                          caly w skowronkach ze mnie tak cos boli i ledwo sie ruszam bo to
                          znaczy ze niebawem urodze wkonczu bo on sie juz tak niemoze
                          doczekacsmile)
                          • zimka_s Re: 38 t.c 23.09.08, 15:09
                            Dziewczyny, ja też się dołączam do narzekań. Boli wszystko i ciągle,
                            najgorzej jest rano i wieczorem. Rano po nocy boli mnie wszystko,
                            zanim się rozruszam to trochę czasu mija, a wieczorem zmęczenie
                            materiału po całym dniu. W nocy wstać, albo przekręcić się z boku na
                            bok, to czyn niemal bohaterski. Mały naciska z każdej strony.
                            Wypatruję już oznak porodu jak zbawienia. No i wydaje mi się, że
                            brzuch zaczął mi się opuszczać, co bardzo mnie cieszy. smile
                          • quikm Re: 38 t.c 23.09.08, 15:13
                            Mój mąż to się ze mnie śmieje, że chodze jak pingwin - ale
                            faktycznie wtedy mnie mniej bolismile Główka jest niziutko i mnie
                            straaasznie uwiera, a jeszcze od rana jakoś dziwnie mnie boli udo
                            ale tak od wewnętrznej strony, taki ból ciagnący. No i na dodatek
                            niewyspana cały czas jestem, bo albo nie moge usnąc, albo budze się
                            nad ranem i zasnąc nie moge, efekt taki, ze w nocy przesypiam 3-4
                            godzsad
                            • anulka0as Re: 38 t.c 23.09.08, 15:59
                              Ja tez w nocy malo spie wstaje ze dwa razy siku i jak wstane ten
                              drugi raz to tak chyba kolo 3 jest 3 3,30 dzidzia szaleje prawie
                              codziennie wiec ja juz taka rozbudzona tylko ;eze i czekam na budzik
                              meza czasem to nawet wstawalam szlam do kompa w nocy napic sie
                              czegos posiedziec lolbig_grin no jak budzik zadzwoni to zwalam go z lozka
                              potem idziemy na sniadanko bo ja ledwo wytrzymuje do tej 5 zeby
                              zjesc wieczorem jem kolo 21 i tak jak nie zjem o tych godzinam to
                              mnie skreca strasznie. tez tak macie? ja kiedys niemusialam jesc
                              kolacji tak poznej a teraz to dwa sniadania obiad i kolacja albo
                              dwiesad maz sie ze mnie smieje ze mam coraz bardziej okraglejsze
                              polikibig_grin no i tez chodze jak pingwinbig_grin wszytsko mnie boli tez! ohh
                              • domenica20 Re: 38 t.c 23.09.08, 16:08
                                porostu, wszstkie z nas połamałobig_grin ja też już ledwo co chodze, od tygodnia
                                jestem na zwolnieniu i czuje się coraz gorzej.. w pracy to przynajmniej sie
                                rozkręcałam a teraz kompletnie NIC mi sie nie chce, wszystko jiuż gotowe czeka
                                na dzidzie, aja najbardziej. wczoraj byłam na kontroli i lekarka powiedziała że
                                główka już jest wiśnięta w kanał i teraz tylko od dzidzi zależy kidy zechce jej
                                się wyjśćsmile a po drugie dała mi takie tabletki homeopatyczne żeby mi się lepiej
                                rodziło...coś tam mówiła o większym spulchnieniu ścianek czy coś... w sumie nie
                                mamnic przeciwko jeśłi chodzi o lepszy komfort rodzenia...
                              • domenica20 homeopatia... 23.09.08, 16:10
                                czy któraś z was zażywa jakieś leki homeopatyczne??? Moja gin. powiedziała że
                                super mi się będzie rodiło a i pokarm napeno dostane...podobno sprawdzone...a
                                same tabletki kosztują 9 zł...
                            • joanna.bj Re: 39 t.c leci 23.09.08, 16:11
                              Widzę, że wszystkim już tak ciężko... Brzusio mi twardnieje coraz częściej ale
                              bez bóli. Jadę wieczorem do gina i mam nadzieję, że na ktg coś wyjdzie...
                              Trzymajcie się Pozdrowionka
                              • hedom Re: 39 t.c leci 23.09.08, 16:33
                                Ale Wam dobrze,
                                Ja mam termin na 22 a z USG na 15 ale najchętniej urodziłabym
                                wcześniej. U mnie oznak zero - 1,5 tygodnia temu szyjka była długa,
                                twarda, zamknięta... Brzuch twardnieje mi niej niż przed miesiącem -
                                i bądź tu człowieku mądry!
                                W poniedziałek wizyta - może coś się zmieniłosmile
                                Pozdrawiam i dawajcie znać jak coś się zacznie...
                                • vivianna_82 Re: 39 t.c leci 23.09.08, 16:42
                                  widze tu juz sie zaczyna u nas odliczanie,kazda narzeka ze boli i sie nie moze
                                  doczekac smile
                                  ja z usg mam na 18.10 termin, ale polozna mowila ze trzymamy sie tego z OM,
                                  czyli 27... w przyszlym tygodniu wybieram sie na wizyte do gina, to zobaczymy
                                  jak to tam w srodku wyglada wszystko... smile
                                  mnie za bardzo w kroku nie boli, nie napiera - tylko czasami chwile, ale raczej
                                  lekko to jest, jesli o chodzenie chodzi to bardziej bola mnie nogi wink
                                  brzuch tez mi twardnieje - szczegolnie jak sie budze to mam wrazenie ze tam w
                                  srodku twarda pilka a nie dziecko wink ale nie jest to twardnienie ktore odczuwam
                                  jako jakis bol czy cos... w ogole mi sie wydaje ze zadnych tam skurczy czy
                                  innych takich nie mam... to dobrze?

                                  Domenica! zainteresowalas mnie tymi tabletkami! jak one sie nazywaja? kupilas
                                  juz? co jest na ulotce napisane? co to w ogole jest?
                                  jesli chodzi o homeopatie, to ja bralam tylko na poczatku ciazy na przeziebienie
                                  oscillococinum, poza tym nic innego nie...
                                  • czarna_kota Re: 39 t.c leci 23.09.08, 18:05
                                    A u mnie termin z OM na 8.10. a z usg na 21.10. Ponoc ten z usg
                                    bardziej prawdopodobny, to jeszcze tak dluuuuugooooooo!! sad((

                                    Jutro wizyta, ciekawe czego sie dowiem?

                                    Jesli chodzi o jedzenie to ja jem kolo 22. bo inaczej zanim zasne to
                                    jestem glodnasmile Poza tym w nocy co sie obudze to podjadam owoce!smile
                                    Ciagle jestem glodna!!
                                    • ewaaa81 Re: 39 t.c leci 23.09.08, 18:20
                                      Ja tam tez na brak apetytu nie narzekam. Dwa śniadanka to podstawa kazdego dniasmile)) twardnienie brzucha,bóle w okolicy spojenia itd tez mi towarzysza. Bylam wczoraj na ktg-i nic sie nie zapowiada, chociaz termin na 05.10...
                                      No i doktorka pobrała mi posiew z szyjki. Podobno warto zrobic przed porodem. U mnie to troche pozno, ale moze zdaze doczekac wynikow. Jak wszystko jest ok to wiadomo juz po 2-3 dniach.
                                      Pozdrawiam!!! Czekamy dalej....
                                      jak któras juz bedzie po niech tu szybko piszesmile))
    • netek22 Re: Październik 2008 23.09.08, 19:06
      cześć ja dzis odebrałam wyniki z wymazu z pochwy i odbytu w kierunku
      GBS i pisze "wzrost pojedynczych kolonii". czy wiecie co to oznacza,
      czy jest oka . wizyte mam w piatek ale chcialabym juz wiedziec. ja
      termin z OM mam na 7.10 a z usg na 2.10 ale cos mi sie wydaje ze
      moja corcia sie do nas nie spieszy, dowiem sie dokladniej w piatek
      to napisze. pozdrawiam was serdecznie i damy rade.
      • anulka0as Re: Październik 2008 23.09.08, 19:49
        hej dziewczynki a ja po wizycie u poloznej, przebadala mnie i
        powiedziala ze dzidzia juz strasznie nisko i porod niebawem az sie
        przerazilam byly dwie bo jakas studentke miala no i jak mi brzusio
        wymacaly to potem sie tak usmiechaly jakbym miala zaczac rodzic za
        chwile a conajmniej na dniach jejku az mi slabo z przerazenia ja nie
        mam jeszcze przygotowane wszystko... Pozatym ostatnio narzekalam ze
        chce sie zbadac u gina no i dzis juz na wstepie polozna sie mnie
        pytala jak to tam wyglada czy dalej chce sprawdzic czy nie ma
        infekcji, powiedzialam ze tak to ona wstala patrzy sie na mnie i
        mowi ze moze sprawdzic hmm nie wiedzialam czy mam tu sciagac majtki
        czy cobig_grin dyskretnie zapytalam jak chce to zrobicbig_grin to dala mi takie
        dziwne urzadzonka musialam isc do wc wsadzic sobie patyczka w krocze
        a potem do pudeleczka no i ona to wysle na badaniesmile taki dzis miala
        dobry chumor jeszcze napisala mi wszytsko co potrzebuje do szpitala
        i powiedziala ze jak bede miala szczescie to wypuszcza mnie 5 min po
        porodzie do domkubig_grin hmm
        • quikm Re: Październik 2008 23.09.08, 19:58
          Dziewczyny, jak ja bym się chciała w końcu najeść!!! Ciągle głodna
          chodzę, bo mam starszną zgagę i do tego ulewania. NIe dość, z emusz
          euważać na to co jem, to jeszcze ile i o której, ale to tez na wiele
          się nie zdajesad( Ostatni posiłek o 18, no i potem do sniadania nic.
          I zdarza mi się, ze się z głodu budze w nocy, ale wiem, że jak
          cokolwiek zjem to już na bank nie bedzie spania, a tak to mam
          nadzieję. Ostatnio podczas snu to tak mi się mocno ulała, że poszło
          mi aż do nosa no i zachłysnełam się. Mąż się niexle przestraszył, że
          mogłam zadusić się treścią własnego żołądka. Przez to niejedzenie,
          od ponad miesiąca ja już właściwie nie tyję (jedyny tego plussmile))
          A najgorsze jest to,że po porodzie jak będę karmić to też na wiele
          jedzeniowych smakołyków pozwolić sobie nie będę mogłasad(((
        • quikm Torba do szpitala 23.09.08, 20:05
          A spakowałyście już torby?? Bo ja jeszcze nie. Mam wrażenie, że jak
          się spakuję to już się zacznie, a chciałabym ze by jeszcze kilka dni
          wytrzymał, tak do weekendusmile
          A i jeszcze jedno - czy Wasi mężczyźni też zadają Wam to głupie
          pytanie kiedy w nocy wstajecie do toalety "gdzie idziesz??" Bo mój
          pyta co noc - robię to od 8 miesięcy, mógłby sie już przyzwyczaić.
          dziś nie wytzymałam i odpowiedziałm mu, że idę rodzić, to się
          obraziłsmile))
          • anulka0as Re: Torba do szpitala 23.09.08, 20:59
            hehe mojemu tez sie pare razy zdarzylo albo jak wstaje to wyciaga
            rece za mna jakby mnie chcial zatrzymac przytulic czy cos a puki nie
            usiadlam to jakos lezy spokojnie oboksmile a torby tez nie mam maz mnie
            juz poganial ze moglabym sie spakowac ale ja sie zawsze pakuje na
            ostatnia chwile jak gdzies wyjezdzamtongue_out
            • nikkool21 Re: Torba do szpitala 23.09.08, 22:09
              mi zostało 5 tyg z om a z usg 4tyg,brzuch twardy jak skala,a niunia wazy
              2050g,a co do meza,to przez 3 tyg byl w delegacji, i sie zdziwi w piatek jak
              zobaczy moj brzuch,bo mi zrobil sie jak banka,i ja jakos juz sie boje
              wspolzyc,wiec cos czuje ze jak przyjedzie i delikatnie powiem mu ze nie moge bo
              sie boje ze wczesniej urodze,to mi tego nie powie ale sie obrazi,ja mialam
              dziwne twardnienie brzucha w 20-23tyg tak sie wystraszylam ze zerwalam w srodku
              nocy meza na rowne nogi,na szczescie to nie bylo nic powaznego,mysle by zaczac
              sie pakowac,a ojemu mezowi w glowie by pojechac do zakopanego na nart,az mnie
              cos bierze,on poprostu chyba sam sie zaczyna bac jak zdaje sbie sprawe ze
              pozostalo mi jeszcze jakies 4 tyg...mi ostatnio mowila kolezanka ze duzy wplywa
              na samopoczucie wywiera pogoda,a jest tak beznadziejnie,ze trudno nam sie dziwic
              ze nazekamy,oby to sie niedlugo zmienilosmile
              • vivianna_82 Re: Torba do szpitala 24.09.08, 09:57
                Quikm! Fajny ten Twój mąż smile mój to się nawet nie budzi jak ja wstaje do toalety
                wink wiec musze byc przygotowana na to, że jak sie zacznie w nocy, to on się sam
                nie domyśli i nie spyta, tylko go będę musiała wytarmowsic ;P
                co do torby - ja nie mogę się zebrać w sobie - pomału składam po jednej rzeczy
                wink w jedno miesjce, już się kilka uzbierało smile ale marudze - albo czegos tam nie
                mam, albo czegos tam nie wiem, albo np za wczesbnie by pakowac kosmetyki bo
                przeciez uzywam, no ale jesli potem zapomne? i takie tam dylematy, wszystko
                chyba po to zeby odciagnąć to w czasie. Tak jak któras z Was chyba napisala -
                wrażenie takie że jeśli spakuję juz torbe, to się zacznie, no a przecież jeszcze
                miesiąc wink ostatnio stwierdziłam, że w ogóle moja torba to za mala i nie ma
                bocznych kieszonek i się nie nadaje, a innej lepszej nie mamy, więc albo musimy
                kupic, albo poprosze mamę, zeby mi przywiozła (na początku października) taką co
                z nia na studia jeździłam. Na to mój mąż lekko zestrachany popatrzył na mnie i
                powiedział "ale na wszelki wypadek spakuj najpierw wszystko do tej co mamy" smile
                no to ją polożyłam obok tych rzeczy i dalej wszystko czeka na swoj czas wink
                a wiecie - co do pogody - jak byliśmy w szpitalu to spytałam położną czy to
                prawda, że czasem pełnia księżyca "zbiera swe owoce" bo można spotkac takie
                opinie co nie (a w X. pełnia ma byc jakos 14 czy 15) smile a ona na to, ze nie wie,
                nie zna się na księżycu wink ale na pewno swoje owoce zbiera zła pogoda, tzn np
                spadki ciśnienia, jak sa jakieś większe, to zglasza się wtedy więcej babek z
                pekniętymi pęcherzami płodowymi...
                no a że teraz jesień, to i takie spadki chyba częstsze...
                • tuneczek Re: Torba do szpitala 24.09.08, 10:44
                  Quikm – ja również pomimo cierpię na „cholerną” zgagę. Nie ważne co
                  zjem i tak ją mam, a najgorzej w nocy.

                  Torby nie mam jeszcze spakowanej, ale większość rzeczy już mam. Gdy
                  nadejdzie godzina O, wtedy wrzucę pewnie wszystko do torby...
                  • anulka0as Re: Torba do szpitala 24.09.08, 12:49
                    No ja pamietam ta zgage ale chyba juz odeszla na dobre teraz czuje
                    wieczny glod wczoraj jadlam z mezem kolacje jakos o 20 kolo 21
                    poszlismy spac a ja o 22 wstalam dalej jesc!! juz spał cale
                    szczescietongue_out no i wiecie co potem zaczelam prasowac ubranka bo
                    jeszzce niegotowe a tak mnie wszoraj wystraszyla ta polozna ze to
                    juz niebawem brzuch mi juz dawno opadl nawet jak gadalam z mama to
                    nic nie mowi ze mam dalej tzymac tylko no to juz w terminie by bylo
                    no umre zaraz z przerazeniasad(((
                  • joanna.bj Re: Torba do szpitala 39tydz. 24.09.08, 12:56
                    Żeby to było takie proste, że spakowanie torby wywołuje poród... Moja torba od miesiąca jeździ ze mną wszędzie - a ja wciąż w dwupaku! Decyzja mojego gina z wczoraj - czekać! Na nic się zdały moje narzekania, że już mi tak ciężko, a dzidzia przecież gotowa do wyjścia (waga z wczoraj 3400g). Kolejna wizyta za tydzień. Termin OM 3.10. usg 27.09. - gin sugeruje się OM.
                    Ze zgagą problemów nie mam - z nocnym siusianiem i M owszem. Ostatnio jak w nocy do WC wstałam, to oczywiście Mężuś też przylazł i powiedział, że czuje się jak w ciąży, bo jak ja idę to mu się też chce! To mu powiedziałam, że ma uważać żeby pokarmu nie dostał! wink
                    To trzymajcie sie kobitki, a ja idę piec placek (może jak się pokręcę to coś się wywoła, bo seks nie pomaga...) wink
                    • justyna198390 pażdziernik 24.09.08, 13:29
                      Byłam dzisiaj u gina.Miałam robione usg.Łożysko ładne,wód jeszcze
                      dużo,tyle że jestem w 38 tygodniu a z usg wychodzi że to 36
                      tydzień.Prawdopodobnie będzie malutko,pewnie nie więcej niz 3
                      kilo.Ale pocieszyła mnie że dzieci w ostatnich 2 tygodniach
                      najwięcej przybierają.Zbadała mnie też na fotole.Szyjka
                      miękka,prawie juz jej nie ma ale mało i wyczówała główkę jak
                      napiera,czyli przygotowuje się na przyjście na świat.Za tydzień
                      znowu wizyta.A co do sexu,to piszą na forach że to dobry
                      przyspieszacz,ale lekarz m ój powiedział że lepiej nie uprawiać już
                      go,bo jak się coś załapie to potem problem będzie.Skurcze miewam już
                      dosyć często więc się chyba się wstrzymam z tym sexiem.A narzekac
                      już nie będę że mnie boli bo każda z nas tak ma i tak wiadomo o co
                      chodzi.Pozdrawiam
                      • domenica20 Re: pażdziernik 24.09.08, 15:49
                        Ja już nie wiem co robić żeby mojego męża zmusić do sexu...sad generalnie kiedy
                        dowiedział się od lekarki że główka jest bardzo nisko wciśnięta w kanał tak się
                        chłopina wystraszył że mnie teraz prawie nie dotyka...a ja mam TAAAKĄ
                        ochote...smile jeszcze jak pomyśle że potem przez 2 mies. nie będziemy nic
                        robić...sad ehhh jakoś to będzie...

                        A co do dzidka to już nawet zaczęłam szybko ze schodów schodzić...haha macie
                        jeszcze jakieś nowości co do wywołania porodu???
                        Moja cioteczka powiedziała że ona wypiła rycyne i w 15 min urodziła ale nie
                        poleca....bo ochydna jest!! ;-D
                        • quikm Re: pażdziernik 24.09.08, 16:50
                          Joanna.bj - twój maz to dopiero się wczuwasmile, ale w sumie jakby
                          dostał pokarmu, to pomyśl sobie jakby fajnie było bo moglibyście w
                          nocy na zmianę karmićsmile))
                          Domenica - sex jest bardzo dobrym naturalnym przyspieszaczem, ale
                          jeżeli odszedł juz czop to lepiej zrezygnować, bo jak juz ktraś z
                          dziewczyn napisała, zwiększa się ryzyko infekcji. Co do innych
                          przyspieszaczy, to jest jeszcze hgerbatka z liści malin - można ją
                          pic od 36 tc, bo zmiękcza szyjkę i wzmaga skurcze. Ja nie
                          próbowałam, ale na SR połóżna o niej mówiła.
                        • czarna_kota po wizycie 24.09.08, 16:51
                          Juz po wizycie. Wszystko ok, maluszek wazy okolo 2800g i z pomiarow
                          wyszedl poczatek 37tc. I nic na razie nie zapowiada zeby mialo cos
                          sie lada moment zaczac. Ale ja mam nadzieje, ze nie bede musiala
                          czekac do terminu!!
                          pozdrawiam!
                          • anecc Re: pazdziernik 25.09.08, 10:30
                            No to mnie dziewczyny troszke uspokoilyscie w sprawie torby,a
                            konkretnie niespakowanej torby.Ja codziennie obiecuje sobie to
                            zrobic i na obiecankach sie konczysad Termin wg OM na 7-ego,a wg USG
                            na 9-ego,wiec obojetnie czego bym sie nie trzymala to juz "za
                            chwile".
                            Niby trzeci porod nie powinien mnie jakos szczegolnie zaskoczyc,ale
                            zobaczymy....
                            Ps.Aniu,odezwij sie koniecznie po wizycie u poloznej.Ciekawe co
                            powie?smile
                            Trzymajcie sie dziewczyny!!!
                            • czarna_kota Re: pazdziernik 25.09.08, 12:23
                              *Aneczko to moze jak wroce i dam Ci znac to razem sie spakujemy?
                              hihi Bo ja tez mam z tym problemy!!
                              U mnie termin wg OM na 8.10. ale ponoc bardziej prawdopodobny jest
                              wg USG czyli 21.10.

                              pozdrawiam Was wszystkie!!
                              • anulka0as Re: pazdziernik 25.09.08, 13:15
                                Witam sie w sloneczny dzien nie wiem co sie z ta pogoda tu stalo ze
                                ciagle swieci slonce a od poniedzialku mialo ciagle padacbig_grin czarna
                                kotko a skad wiesz ile dzidzia wazy znowu robili ci usg czy jak a no
                                i mialam spytac jak to sie stalo ze ci zrobili to usg ty masz je w
                                swojej przychodni? Bo mi to by musieli dac skierowanie ale juz sie
                                na to niezapowiada polozna mi brzuch wymacala i niby wszystko wie:]
                                A co do torby to dziewczynki poczynilam ku niej kroki wczoraj no i
                                polozylam w jedno miejsce pare zeczy ktore musza sie w niej
                                znalescsmile ale jeszcze troche brakuje no i do torby trzeba bedzie
                                wlozyc ale sie zastanawiam jak to zrobic bo jak juz viviana pisala
                                no kosmetykow sie uzywa szamponu szczoteczki do zebow wiec nie wiem
                                jak to wsadzic chyba zrobie liste i powiesze w lazience co trzeba z
                                niej wziasc jak juz czas bedzie bo tak to jeszce zapomnesmile
                                • czarna_kota Re: pazdziernik 25.09.08, 13:24
                                  U nas tez slonecznie, az milosmile

                                  *Anulka, wczoraj mialam wizyte w swojej przychodni i tak jak dwa
                                  tygodnie temu zrobili mi USG. A dzis mam wizyte u poloznej i moze
                                  dowiem sie dokladnie co mam miec w torbiesmile
                                  Rzeczy dla dzidzi, te do szpitala, mam juz przygotowane i tez leza w
                                  jednym miejscu. A inne rzeczy mam spisane na kartce bo jesli
                                  przyjdzie mi sie pakowac w ostatniej chwili to pewnie polowy zapomne.

                                  Odezwe sie pozniej, pasmile
                                  • joanna.bj Re: pazdziernik 25.09.08, 15:51
                                    Co za forumowa frekwencja na końcówce!!!
                                    Ja sprawę kosmetyków rozwiązałam tak, że po prostu mam 2 komplety - jeden użytkuję a drugi czeka w torbie do szpitala - to nie są duże koszty a i tak je zużyjemy później, bo w godzinie zero okaże się że weźmiecie jedyną pastę do zębów a Wasz M zostanie bez...
                                    quikm - u nas na SR położna mówiła, że herbatkę malinową zacząć pić jak już skurcze porodowe się zaczną i po porodzie, bo powoduje obkurczanie macicy, żeby szybciej się "zwinęła". Ale skoro twoja SR mówi, że pomaga też na wywołanie to muszę spróbować!
                                    domenica - nasza córusia ma ułożenie miednicowe więc pupa na dole, więc wyobraź sobie opory mojego męża co do sexu... Lekarz badając mnie powiedział, że już pośladki nisko, i że seks dobry na wywołanie, a mój M stwierdził, że tak z własną córką? Ja się zaczęłam śmiać, że podobno każdy facet marzy o seksie z dwoma kobietami to ma szansę... A że mojemu M to pod paragraf podpada... Więc gin zalecił mi wizytę u sąsiada! wink
                                    Ale jak M zobaczył wczoraj, że zagniatam ciasto to stwierdził, że już naprawdę zdesperowana jestem! (dobrze wie, że nienawidzę piec placków!) No i mam dziś obiecany numerek...
                                    • nikkool21 Re: pazdziernik 25.09.08, 16:27
                                      no joasiu,widze ze twój mąż to zachowuje sie jak mój,choć w jednej kwesti się
                                      rożnia-moj podczas sexu zapomina o niuni,i musze go uspokajac,to chyba dla tego
                                      ze nie mam duzego brzucha,i malo osob wierzy w to ze jestem 35 tyg,generalnie to
                                      faceci boja sie wszystkiego,moj mowi mi w kulko ze bedzie przy porodzie ale cos
                                      czuje ze co do czego bedzie na zewnatrz,nie wiem jak wy dziewczyny,ale po za tym
                                      ze mala wgniata mi sie we wszystkie narzady to nawet dobrze sie czuje,bo moja
                                      kuzynka jak byla w ciazy to przelezala caly 9 miesiac w lozku,bo taka do niczego
                                      byla,a ja dzis bylam na miescie,pochodzilam sobie z mama po sklepach,kupilam
                                      sliczne ubranka dla mojej ksiezniczki,wybralamjuz wozek,lozeczko i posciel,bo
                                      moja mama krzyczy zeby kupic jak sie oliwka urodzi ,bo sa jakies przesady ,z
                                      reszta w sumie ma racje,i tak nikt nie wie ze mam cala komode slicznych
                                      ubranek...ale zauwazylam ze od kilku dni boli mnie krocze,doslownie jakbym mnie
                                      maz wymeczyl,a co smieszniejsze od 3 tyg maz w delegacji,wiec nie wiem co ten
                                      bol znaczy,za tydzien mam wizyte u lekarza wiec sie spytam,kurde moj ginekolog
                                      ma 30 lat wazy z 120kg ale jest fachowcem i taki delikatny,dobrze ze przelamalam
                                      lody i wybralam na prowadzacego mezczyzne a nie kobiete...choc wyczlam ze moj
                                      maz jest nie lubi go,bo dal mi to odczuc po ostatnim usg,ach c ifacecibig_grin
                                      • anulka0as Re: pazdziernik 25.09.08, 18:16
                                        Nikol to krocze to pewnie od chodzeniasmile tez tak mialam a raz sie
                                        wybralam na dlugi spacerek to na drugi dzien ledwo sie ruszylam
                                        czulam sie jakbym caly poprzedni dzien robila szpagatysmile
                                        Widze ze kazdy facet inny hehetongue_out moj to sie chyba przejol ze po
                                        porodzie nie bedzie mozna bo codziennie chce, tylko czasem mu mowie
                                        a potem dziecko bedzie mialo siniaki na glowiesmilebo głowka juz bardzo
                                        nisko.
                                        Głupio sie przyznac ale ja tez sie czasme zastanawiam czy to napewno
                                        bezpieczne bo jak to tam jest jak ta szyjka krotka dzidzia nisko no
                                        i jeszcze mezus sie tam pcha jak to sie tam wszystko miesci...
                                        • quikm Re: pazdziernik 25.09.08, 18:30
                                          Nikkool, bol krocza spowodowany jest tym, że główka jest nisko i po
                                          prostu uciska. Ja też od dwóch tygodni chodzę obolała jak po niezłym
                                          seksiesmile))
                                          No i muszę się pochwalić, że poczyniłam pewne postępy w pakowaniu -
                                          spakowałam kosmetyki (bo ja akurat zawsze mam zapas podstawowych
                                          kosmetków w domu), ni naszykowałam ubranka dla dziecka do szpitala.
                                          Spakowałam też w osobną torbę ubranko na wyjście dla siebie i
                                          dziecka, które mąż później nam dowiezie. Teraz pozostaje jeszcze to
                                          wszystko wrzucić do jednej torbysmile
                                          Wczoraj też skończyliśmy urządzać pokoik dla dziecka - zostały
                                          jeszcze tylko firanki, ale są do odbioru dopiero jutro po południu.
                                          I wiecie co - dzisiejsza noc była pierwszą od kilku tygodni, którą
                                          przespałam!!!!!Rano byłam sama zdziwiona, ale może włąśnie przez to,
                                          że już w zasadzie wszystko naszykowane no i już się tak nie
                                          denerwuję, że z czymś niezdążymy. W każdym bądź razie, mamnadzieję,
                                          że dziś też się wyśpięsmile)
                                          • czarna_kota Re: pazdziernik 25.09.08, 18:47
                                            No to jestemsmile
                                            Dowiedzialam sie dzis, ze glowka juz nisko. To znaczy wczoraj
                                            lekarka tak wpisala w karte ale ja nie do konca rozumiem te
                                            ichniejsze oznaczenia i dzis polozna mnie oswiecilasmile
                                            Poza tym juz wiem co pakowac, ale jakos ciezko mi sie zabrac za to!
                                            Nie mam tylko pampersow i kocyka do szpitala, bo te co mam to jeden
                                            za gruby a drugi za duzy. Musze kupic.
                                            *Qiukm super, ze pokoik gotowy, ale to cieszysmile
                                            Ja mam nadzieje, ze w sobote sie wyspie bo nie trzeba wstawac zeby
                                            zawiesc corke do szkoly, a mi najlepiej sie spi rano jak trzeba
                                            wstwacsmile
                                            Co do boli to mi najbardziej daje sie we znaki kregoslu- zupelnie
                                            nie moge siedziec. I kluje mnie bardzo na dole, nie wiem czy to
                                            szyjka sie otwiera czy spojenie, ale czasem to chodzic nie moge!
                                            A tak w ogole to zupelnie nie mam energii i sily na nicsad
                                            • nikkool21 Re: pazdziernik 25.09.08, 19:53
                                              poprostu musisz teraz duzo siedziec po turecku,mi to pomaga bo wtedy na nic nie
                                              naciskam i mala ma wystarczajaco duzo miejsca,co do spania to niestety ciezko
                                              spac jak co godzine wstaje siusiu,jutro maz wraca po 3 tyg rozlaki i ciekawa
                                              jestem co powie jak zobaczy ze mi brzusio tak urusl,hehe jak mnie zaatkuje to
                                              nie wyjde z tego całotongue_out moj mezulek doszedl do wniosku ze niechce miec juz
                                              wiecej dzieci bo przez te 9 miesiecy przezyl to dwa razy bardziej niz ja,dziwie
                                              sie mu,bo od poczatku ciazy chcial miec syna-podawal sto argumentow czemu chce
                                              miec syna,a kiedy sie dowiedzial w 26 tyg ze to dziewczynka to byl z poaczatku
                                              nie zadowolonya teraz bardzo sie cieszy,choc mam nadzieje ze moj maz zmieni
                                              zdanie i moze kiedys postaramy sie o drugie...
                                              dzis kupilam sliczny kaftanik byl taki sliczny ze nie moglam sie
                                              powstrzymac,mam sporo ubranek ,wszystkie sliczne,ale ten kaftanik jest taki
                                              sliczny ze obiecialam sobie ze wezne go do szpitala i ubiore niunie pierwszy
                                              raz wlasnie w niegosmile
                                            • quikm Re: pazdziernik 25.09.08, 20:01
                                              Czarna_kota - życzę, zebyś się w sobotę wyspała za caaały tydzień,
                                              ale wiesz, że coś w tym jest - ja w najgłębszy sen zapadam jak mąż
                                              wstaje o 7 ranosmile))
                                              A co do bólu, to mnie też tak na dole bolało i myślałam, że to
                                              spojenie. Jak byłam w poniedziałek na wizycie, to powiedziałm o tym
                                              lekarzowi, zabadał mi spojenie i tu się zdziwiłam, bo naciskał mi
                                              tu, gdzie jest owłosienie łonowe i pytał czy to własnie mnie boli,
                                              na to ja, że nie, że dużo niżej, tak bardziej w pochwie, a on na to,
                                              że po prostu główka jest bardzo nisko i napiera i dlatego boli.
                                              Więc Aniu spróbuj zbadać się w ten sposób sama i będziesz wiedziała,
                                              czy to spojenie. Bo czasem faktycznie jest tak, że może dojść do
                                              rozejścia spojenia łonowego.
                                              • czarna_kota Re: pazdziernik 25.09.08, 21:47
                                                *Quikm haha to masz tak samo jak ja- maz o 7. do pracy a ja wtedy
                                                najsmaczniej spiesmile
                                                A z tym bolem to masz racje! To glowka tak mi uciska bo juz jest
                                                dosc nisko. A bol a wklasciwie klucie to czuje tak jakby w pochwie.

                                                Dobrej nocki zyczesmile
                                                • do-a1 Re: pazdziernik 02.10.08, 14:41
                                                  No to może ja też się na koniec dopiszę.Mam termin na 15
                                                  października,drugi poród po 8-letniej przerwie.Od początku
                                                  czytam "październikowy wątek" tylko nie miałam odwagi się dopisać.
                                                  (żeby nie zapeszyć,bo w zeszłym roku jesienią straciłam ciążę).
                                                  • anulka0as Re: pazdziernik 02.10.08, 15:07
                                                    Witam sie dziewczynkismile
                                                    i witam nowe dwie panie to widze ze termin podobny bo ja na 11smile
                                                    Wczoraj jednak niepojechalismy do szpitala bo skurcze mialam moze co
                                                    godzine masakra istna cisza, posiedzialam wczoraj z mezem nad
                                                    ksiazkami poczytalismy sobie o porodach no i ja z nadzieja czekalam
                                                    ze wieczorne skurcze nadejda i pojedziemy ale byla cisza. Ale plus
                                                    jeden mezus bardziej wyszkolonybig_grin A dzisiaj czuje cos mnie bierze
                                                    wiec trzymajcie kciuki zeby nieprzeszlo do wieczorka to jedziemy jak
                                                    moj kochany wroci z pracysmile
    • mik_e październikowe mamy z Łodzi 26.09.08, 02:33
      Witajcie, trochę przerażona zbliżającym sie terminem - 11 października, poszukuję mamuś z Łodzi. Razem może będzie raźniejwink
      • fifiak Re: październikowe mamy z Łodzi 28.09.08, 11:02
        Jestem z mamą z Łodzi. Termin 12 październik, poród szpital Madurowicza. Czekam
        na córeczkę, a mam już 6 letniego Filipka.
        • mik_e Re: październikowe mamy z Łodzi 30.09.08, 00:37
          mój maluszek ma się urodzić w matce polce. Trochę się przeraziłam wizytą
          zwiadowczą w tym szpitalu, znaczy miejscem gdzie odbywają się same porody. Jakby
          kostnica - bez okien, obrzydliwa, zielona glazura, bleeee. Ale już nie będę
          szukała, tym bardziej, że mam zaufanie do lekarki, która mi to miejsce poleciła.
          • glagonia Re: październikowe mamy z Łodzi 02.10.08, 13:07
            O, ja się też dołączam. Mam termin na 10 października i rodzę w Koperniku...
            też mam stres, to będzie mój pierwszy poród...
            pozdrawiam smile
            • dosaf Re: październikowe mamy z Łodzi i okolic... 02.10.08, 15:31
              Witajcie. Mój termin jest na 09.10 więc juz tuż tuż. Chcę rodzic w
              Bielańskim ale zobaczymy czy beda miejsca.
              To moja druga ciąża więc mam nadzieje, że nie będe musiała aż tak
              długo czekać na synusia jak poprzednio (8 dni po terminie), no i że
              nie urośnie zbytnio. Teraz waży już 4000g więc przedłużanie nie jest
              wskazane wink
              Niedawno miałam przeczucie, że urodzi się 01 lub 02.10 ale nici
              wyszły z matczynej intuicji.
              Pozdrawiam wszystkie mamy smile
              • hedom Re: do dosaf 03.10.08, 11:56
                Hej,

                Mój synuś też waży już 4000g a termin z OM mam na 23! Termin z usg
                na 15.10 ale lekarz i tak zdecyduje się chyba wywołać go wcześniej -
                no, chyba że sam łaskawie wyjdziesmile
                Mam nadzieję, że obliczenia z usg nie sprawdzą sie dla nas w 100% i
                że niedługo urodzimy
                Pozdrawiam
                • justyna198390 fałszywy alarm 03.10.08, 17:46
                  Dzisiaj budząc się myślałam że odchodzą mi wody.Pojechałam do
                  szpitala,a to okazał sie bardzo żadki czop śluzowy,chcieli mnie
                  zostawić ale zrobili mi ktg i wszystko ok,szyjka sie jeszcze nie
                  skróciła,więc na własne żądanie opuściłam szpital.I ja dołączam sie
                  do gratulacji.Ja mam termin na 11 października,ciekawe jeszcze ile
                  poczekam...
    • mik_e październikowe mamy z Łodzi 26.09.08, 02:40
      Witajcie, trochę przerażona zbliżającym sie terminem - 11 października,
      poszukuję mamuś z Łodzi. Razem może będzie raźniejwink
    • sylwi_a_15 Re: Październik 2008 26.09.08, 10:24
      cześć dziewczyny. Czy miałyście już robiony test na paciorkowca?, czy wiecie ile
      czeka się na wynik tego badania. Badanie ważne a ja czekam już 6 dni.
      Szymek 36 tc
      • hedom Re: Październik 2008 26.09.08, 11:08
        Hej,

        Ja badanie na paciorkowca będę miała pobrane w poniedziałek - termin
        mam na 15.10. A na wynik czeka się chyba 5 dni?
        Moja druga córka miała paciorkowca - prawdopodobnie złapała właśnie
        ode mnie w czasie porodu i po kilku godzinach miała bardzo poważne
        problemy z oddychaniem - inkubator, roczna rehabilitacja, itp.

        Zobaczymy jak wyniki,
        Pozdrawiam,
        • sylwi_a_15 Re: Październik 2008 26.09.08, 12:17
          no więc właśnie,ja mam termin na 25 października,mam nadzieję że zdążę z
          odebraniem tego wyniku.
          Pozdrawiam
          • aniu-tek1 Re: Październik 2008 26.09.08, 14:00
            witam. mam termin na 15.10, 17 wrzesnia robiłam ten wynik i po tygodniu dzwonili żebym zgłosiła sie na konsultacje. dzisiaj ide. zatem napewno zdązysz odebrać ten wynik. pozdrawiam
            • sylwi_a_15 Re: Październik 2008 26.09.08, 14:58
              dzięki i pozdrawiam
              • vivianna_82 Re: Październik 2008 26.09.08, 16:46
                ja mam termin 27, u lekarza bylam miesiac temu. Nic nie wspominal o tym badaniu.
                Mysle ze na najblizszej wizycie mi zrobi ten wymaz, a jak nic nie powie, to sama
                poprosze. Tylko ze ide dopiero za tydzien w piatek bo tak sie zlozylo indifferent chyba
                ze mi sie moze jeszcze uda przelozyc na srode... ale mam nadzieje ze wynik
                bedzie szybko i ze bedzie ok...
                • anulka0as Re: Październik 2008 26.09.08, 18:58
                  Hej dziewczynki
                  Ale dzis bylo u nas goraco jakby lato wrocilo tydzien temu
                  opalalismy sie nad jeziorkiem a dzis bylam na spacerku w krótkim
                  rekawku jak ładnie sloneczko swiecilo oby sie pogoda utrzymala
                  jeszcze troszke jakby taka byla po porodzie to bedzie mozna szybko z
                  dzidzia wyjscsmile
                  To mowicie ze duzo ruchu przyspieszasmile ja juz mam dosc dzis rano sie
                  obudzilam gorzej zmeczona niz wieczorem kładac sie spac, mała albo
                  cale stopy pchala za powloki brzuszne albo miala taka czkawke ze
                  cała miednica mi skakala wiec chyba sie zabieram za jakies porzadkismile
                  pozdrawiam wszytskich milego wieczorku zycze i weekendu bo moze mnie
                  nie byc jak mezus w domku to nie mam czasu wchodzic na kompasmile papa
                  • joanna.bj Re: Październik 2008 27.09.08, 17:56
                    Pogoda piękna to fakt!
                    Ja dokupiłam wczoraj dywanik do pokoju mojej dziewczynki - i też mi brakują nowe firanki. Przywiozłam nawet od rodziców mój fotel bujany (dostałam go jako dziecko) i największą radochę z niego ma mój M! A jak już o mężu mowa to dziś znowu od niego usłyszałam, czy na pewno dobrze się czuję, a może chora jestem? Zdziwiony zobaczył, że znowu piekę placek! Zastanawiał się gdzie dzidzia mnie uciska, że tak to na mnie wpływa! Najlepsze jest to, że my nawet tych placków nie jemy, bo zanoszę je sąsiadom (tzn. teściom) a my opychamy się czekoladą...
                    Pozdrawiamy
                    Asia i 40tyg. Nadia
                • nudka888 Re: Październik 2008 27.09.08, 22:14
                  Witam ja mam termin na 30 października czyli blisko ciebiesmilemoże ty
                  mi powiesz jakie w sume miałaś robione wyniki i badania bo ja się
                  juz pogubiłam i mam lekkiego nerwa,a do tego mam cukrzyce
                  ciązową.Jeśli któraś z was ma cukrzyce niech też da znać!!!!!!
    • justyna198390 Re: Październik 2008 29.09.08, 13:58
      Mam termin na 11 października,ale już mam dosyć często skurcze.W
      nocy już myślałam że pojadę do szpitala ale przeszły mi ok 3:00 nad
      ranem.w ciągu dnia tez je czuję ale mniej ich jest.Ale wydaje mi się
      że wody płodowe mi sie sączą.Pójdę dzisiaj do apteki kupić te testy
      którymi można sprawdzić czy to wody czy co.Coś czuję że w tym
      tyugodniu się rozsypię.Czy któraś z was tez już czuje że to
      niedługo? Chciałabym aby to się już skończyło,bo wszystko mnie
      boli...
      • netek22 Re: Październik 2008 29.09.08, 14:17
        Cześć ja mam termin na 7.10 w piatek byłam u lekarza i narazie nic-
        czekamy. Też juz nie mam siły a na dodatek nie czuje zadnych
        skurczy, malutka tylko sie rozpycha.Teraz ide w piątek i mam
        nadzieje że coś sie juz rozkreci, bo chcialabym już zobaczyć moją
        córcie, choć bardzo się boję. Pozdrawiam i życze łatwych porodów.
        • hedom Re: Po wizycie 29.09.08, 20:05
          Hej dziewczyny,

          Byłam dziś na wizycie - mały, który jest ponoć dość dużysmile, wcale
          nie szykuje sie do wyjścia. A moja szyjka - masakra - 5cm, twarda i
          zamknięta. A tak chciałabym już urodzić. W środę mam mieć usg pod
          kątem wielkości potomka - zobaczymy jak podrósłsmile. Ewentualnie
          będziemy go jakoś prosić o wcześniejsze wyjście bo to dopiero koniec
          36 tyg. a szacowana szybkim, pobieżnym usg ok. 3500g. To tyle -
          pozdrawiam.
          Dajcie znać jak coś u was będzie się działo.
          • anulka0as Re: Po wizycie 29.09.08, 20:49
            Joasiu ja tez mam termin na 11 i tez cos czujesmile No wiec, cala noc
            mialam skurcze zazwyczja co piec minut niektore bolaly niektore nie
            rano kolo 4 zdecydowalismy ze chyba pora pomyslec o szpitalu no wiec
            zaczelam pakowac torbe, wlozylam posciel do kolyski przyszykowalam
            wszytsko by jakby co wrocic bylobig_grin nawet zaczelam troszke sprzatac
            ehh cala noc niespalam bo liczylam te skurcze no i pisalam na kartce
            pojechalismy do szpitala okazalo sie ze mam 2 cm rozwarcia czyli
            jeszcze zamalo moglam zostac albo wrocic no wolalam wrocic do domku
            aha bo jak bylam w szpitalu to skurcze mialam srednio co 15 min
            chyba ze strachubig_grin no i tak czekamy beda czestrze to mam wrocic do
            szpitala ale narazie sie nierozkreca strasznie musze miec silne co 5
            min. No wiec to chyba bliskobig_grin
            • domenica20 czy to już czy nie już....:-D 30.09.08, 10:28
              po wczorajszej wizycie u gina troszkę sie załamałam okazało sie że większość
              dziwczyn które mają termin na początek Października jużurodziła chociaż główki
              dzidzi miały wysoko....a ja co?? Od 3 tyg. główka wciśnięta w kanał i nic się
              nie dzieje...ale jak wróciłam do domku to zaóważyłam że na podpasce mam taką
              brązową wydzieline całą noc nie spałam bo myślałam że urode a tu nic...

              i czekam skurczy nie mam za często ale już sama nie wiem czy jechać do szpitala
              czy nie?? mój mąż to zbzikował całkowicie tak sie chłopina nie może doczekać....

              aja tym bardziej...

              jechać czy czekać na skurcze??
            • nikkool21 Re: Po wizycie 30.09.08, 10:37
              anulka zazdroszcze cismilejuz niedlugo,a ja wczoraj jak bylam z mezem na zakupach
              to przelamalam lody-wzielam go na stoisko z kosmetykami dla niemowlat i troszke
              wybralam,ku mojemu zdziwieniu maz,uwaznie patrzyl i probowal doradzic mi,jakos
              tak dziwnie sie czulam,:p patrzylam czego mi brakuje z ubranek jeszcze dla
              niuni,kombiznezoniki mam 3 ,w zaleznosci od pogody...coraz bardziej maz osfaja
              sie z mysla ze to juz niedlugo,w sumie 3 tyg rozlaki cos dalo,jak balam sie sexu
              ,tak teraz sama zachecam mezatongue_out dzis od rana zabielam sciany na korytarzu i w
              kuchni i w pokoju dzidzi bo sa biale i sie wiadomo brudza,poszlam do sklepu
              kupilam 10litrowa farbe poprosilam n ieznajomego chlopaka by mi przyniusl farbe
              do mieszknia w sumie to mial 200metrow,i zaczelam malowac,a jak maz uslyszal
              ze maluje to zacza mi krzyczec przez tel z emam nie malowac i klasc sie do
              lozka,ale wes sie tu kladz jak ja teraz mam najwieksza wene do sprzatania jak
              nigdysmilejutro mam wizyte u lekarza moze cos mi ciekawego powie ,bo z wynikuw
              moczu widac ze mam za duzo leukocytowsad
              • zimka_s Re: Po wizycie 30.09.08, 11:01
                Nikkool malowanie to nie jest dobry pomysł. Nie chodzi o to, żebyś
                plackiem leżała, bo ja też latam w nadziei, że mały się wkurzy i
                wyjdzie. Farby mogą być szkodliwe, dla dziecka, bo często zawierają
                ołów. Ja zostawiłam malowanie mężowi.
                Ja dziewczyny mam termin już na niedzielę. Brzuch niby się opuszcza,
                ale nie do końca, czop chyba jeszcze całkiem nie zszedł. Marzy mi
                się, żeby było już po wszystkim. Wszystko gotowe, torba dawno
                spakowana, pokoik gotowy, a tu nic. W czwartek wizyta u ginekologa.
                Po cichu mam nadzieje, że nie doczekam, a jeśłi już to, że mi
                chociaż powie, że szyjki już brak.
                • ewaaa81 Re: Po wizycie 30.09.08, 11:25
                  Ja tez mam termin na niedziele i z tego co pamietam domenica20 tezsmile)) I tez juz bym chciala byc po wszystkim bardzo!!!
                  podobnie mam w czwartek wieczorem podjechac do szpitala na ktg i zobaczymy...pewnie znow wróce do domu i bede czekac...
                  to czekanie jest takie ciezkie...staram sie cieszyc tymi chwilami spokoju, jakos fajnie spedzac czas z mezulkiem. Nie robie az takich generalnych porzadkow jak niektore z Was, bo czeka mnie pod koniec roku przeprowadzka, wiec to bez sensu...
                  a juz o wahaniach nastroju nie wspomne-po dniu optymistycznym nadchodzi smutny i tak ciagle...zeby tylko nie zwariowacwink
                  trzymajmy sie!!! Pozdrawiam goraco!!!
                  • ewaaa81 Re: Po wizycie 30.09.08, 11:27
                    aaa!!!i jeszcze jedno-domenica20-moim zdaniem jedz do szpitalasmilePowodzenia!!!!trzymam kciuki!!!
          • anulka0as Re: Po wizycie 30.09.08, 13:02
            Hej dziewczynki cos niemoglam wczoraj wejsc sie zalogowac na to
            forum;/ no to opowiem dzissmile wczoraj rano bylam w szpitaku bo w nocy
            mialam skurcze co 5 min ale po badaniu puscili mnie do domku bo mam
            rozwarcie na 2cm dopiero a skurcze zanikly jak dojechalam do
            szpitala i tam troche pobylam chyba ze strachubig_grin tak wiec czekamy na
            czestrze skurcze no i mocne bo tamte byly jednostajne ale jedne ze
            sie skrecalam a innych prawie nieczulam tylko widzialam ze brzuch
            sztywny... Ju tak bym chciala miec dzidzie ehhsmile maz mowi zebym
            poczekala do weekendu bo teraz t do pracy chodzismile
            • anulka0as Re: Po wizycie 30.09.08, 13:16
              no a jednak bylo ehh a sprawdzalam i jakby niewyskoczyl moj post no
              trudno macie dwa razysmile
              nikoool a mezus cie poznal z tym wielkim brzusiemsmile wiecie mi sie
              wydaje ze to od seksu mialam te skurcze;/ bo ja ostatnio dlugo nie
              chcialam no ale wkoncu uleglam hehe no i potem odrazu dostalam
              skurczy i cala noc nieprzespana mezus biedny te znie mogl spac i
              uslyszalam "ehh poco ja cie wykochalem" ;D takim fajnym glosikiem
              sie przejolbig_grin ale nie wiem czy to od tego dzien wczensiej
              przestawialismy szafe z dolu do gury niedzwigalam ale pomagalam mu
              skrecac to troszke sie tam nazginalam i takie tam a potem bylismy na
              grzybachtongue_out jakos tak na chwilke przejezdzalismy kolo lasu ze
              znajomymi mialam czekac przy aucie bo poszli na chwile no ale jak to
              tak ma czekac poszlam tez a tam las taki strasznie zarosniety i
              niski ze cochwile albo noga do gury albo sie zgiac trzebabylo no i
              chyba pogniotlam zabardzo dzidziesmile a dzis spokoj maz sie nie chce
              angazowac po ostatniej nocnej akcji i jeszcze dom sam wczoraj
              wysprzatał! i ja nie mam co robic tylko prasowanie zostalo....sad
              • anecc Re: Po wizycie 30.09.08, 13:32
                Alez to ostanie odliczanie jest nerwowe...Chyba kazda z nas mimo
                obaw i strachu chcialaby zeby juz sie zaczelo cos dziacsmile
                Jestem w polowie 39-tygodnia,termin wypada za tydzien i ciagle
                nic.Najbardziej martwie sie zeby nie bylo tak jak w przypadku mojej
                poprzedniej ciazy 42 tydzien....Ale pierwsza corcie urodzilam w 39-
                tym,wiec moze teraz jakas srednia? wink
                Anulka,moj maz tez sobie wydedukowal,ze najlepiej bylo by w
                weekend,bo to wolne,a pozniej wzialby urlop.Ach,ci faceci...Zeby to
                sie tak dalo przewidziec i sterowac!
                Jutro mam jeszcze wizyte u poloznej,mam nadzieje,ze juz
                ostatnia.Ciekawe co tam wyduma???
                Pozdrawiam cieplo!
                • nikkool21 Re: Po wizycie 30.09.08, 15:26
                  anusia jak maz zobaczyl mnie w drzwiach toi zacza sie smiac ze zony pomylił:tongue_outa
                  jak mnie obja to zacza sie smiac,i mowi wyjmuj te poduszkitongue_out a ja do niego ze
                  smiechem rzadnych poduszek nie ma
                  propo farby-dziewczyny ja mialam sie powstrzymac i nie malowac,ale farba nie
                  smierdziala wogole,a jak ja chodze za mezem juz 3 iesiace i on wiecznie w pracy
                  a jak przychodzi weekend to ma na mnie sposob bo wypozycza kilka filmow ,kupuje
                  tone jedzenia-owoce ciastka,i potrafimy przelezec caly weekend w
                  lozku...wczoraj maz zacza mi grymasic ze pieszczoty sa dla mnie przymusem itp.
                  ja mu na to kotku zrozum ,to nie jest tak ze ja nie chce tylko jakos nie mam
                  pociagu,a dzis z rana jak mnie wena o 6 rano złapala to zucilam sie na meza,i
                  piszczał,wogole cos mnie wzielo,i co lepsze mala tak sie fajnie ulozyla ze nie
                  mialam dyskonfortu,a teraz nawet nie hcodze napuchnieta,az sie sobie dziwie...
                  tak sobie mysle i mysle,dzis podskoczylam do siebie na uczelnie ,i wszyscy
                  znjomi z roku zadawali mi do znudzenia pytania,kiedy,jak sie czuje itp....
                  a co lepsze jak parkowalam samochod,to jakis facet obok siedzacy-jakis
                  przedtawiciel ,zacza sie do mnie usmiechac ,doslownie podrywac,ale mu mina
                  zrzedla jak wysiadlam z auta i zobaczyl ze jestem w ciazybig_grinw sumie to dzieki
                  ciazy naprawde poprawily mi sie wlosy-nie wypadaja mi,buzia tez nabrala
                  rumiencow,i naqwet koledzy mojego meza mowial ze wygladam jak laleczka a nie
                  jak ciezarny słono- tak sie na nich popatrzylam ze juz chyba wiecej nie powiedza
                  przy kobiecie w ciazy -ciezarny slon,zabieram sie za skladanie ubranek dla
                  mojej ksiezniczki-choc bede robic to poraz 20tysmile

                  dziewczyny trzymam za was kciuki,ja jeszcze 4 tyg czekam na niuniesmilejutro mam
                  wizyte u mojego ginekologa,ciekawe co mi powiesmile
                  • anulka0as Re: Po wizycie 30.09.08, 16:41
                    hehe a ja wczoraj bylam w pracy na chwilke bo musialam isc do
                    kadr... no i akurat trafilam na przerwe ehh i jak mnie wszyscy
                    zobaczyli to niemogli sie napatrzec jaka jestem wielka tzn ze brzuch
                    bo ogulnie nieprzytylamtongue_out a jeszcze ubana bylam w moje ogrodniczki w
                    ktorych wygladam jak misiobig_grin strasznie mnie pogrubiajasmile No a moj
                    maz tez ostatni dziwnie na mnie patrzy ostatnio zrobilam sobie
                    pasemka no i w domku jestem to sie wysypiam wkoncusmile jak sie zapytam
                    co sie tam na mnie patrzy to odpowiada ze cos ostatnio wyladniaam
                    chyba nie we dokladniesmile a w niedziele pojechalismy na zakupy no i
                    tak jakos taka godzina strasznie duzo osob no i paru znajomych
                    spotkalismy jego z pracy ktorzy niewidzieli mnie jeszcze z
                    brzuszkiem wogule no a ze tak jakos mialam ochote i sie wystroilam
                    do tego sklepu(a mialam jechac w moich kochanych ogrodniczkach) no
                    nawet wygladalam normalnie tylko pileczka pod bluzkasmile a reszta po
                    staremu no i tam cos pogadalismy zawsze chce mi sie smiac bo on przy
                    znajomych to taki dumny tatus jak tyko ktos zagada o moj brzuchsmile a
                    potem poszlismy do innego sklepu a tam pustki byly no i ogladalam
                    buciki dla dzidzi na pulce a maz tak stanol i mierzy mnie z bokususpicious?
                    jak sie spytalam to powiedzial no patrze bo ładnie wygladasz. No
                    przepraszam a jak ja mam wygladac no rozmumiem pilke mam wielka
                    rozwiazanie niebawem ale jak im sie wydaje ze jak mamy wygladacbig_grin
                    • nikkool21 Re: Po wizycie 30.09.08, 17:45
                      ach ci nasi mezowie,dzis swieto chlopaka,moj mial z rana prezecik,i chyba
                      bardzo zadowolony poszedl do pracy, bo zadzwonil przed chwila i mowi ze ma
                      ochote pojsc ze mna i kupic mi bielizne,choc jej tak szybko nie zalozetongue_outbo
                      raczej maz na mysli nie mla stanika do karmienia tylko jakas sexowna
                      bielizne,ostaatnio przyznal mi sie jak kladlismy sie spac ,ze jak nie widzi
                      brzuszka to ma ochote zucic sie na mnie....ale jak sie do mnie przytula i
                      czuje brzuszek to odrazu staje sie delikatny i juz mu nie w glowie namietnosc
                      ...wyjelam z komody sterte gazet -mamo to ja itp,i czytam bo juz nie wiem co ja
                      mam wpakowac do tej torby mojej niuni,cos czuje ze bede sie w biegu zbierac,tym
                      bardziej ze zdecydowala sie ze bede rodzic w swoim rodzinnym miescie ,a to jest
                      od lublina 120km ,maz juz mi zaapelowal ze tydzien przed rozwiazaniem wiezie
                      mnie do moich rodzicow ,bo boi sie ze dostane boli i ze niezdazy mnie dowiesc do
                      szpitala,a jakby nie patrzec to 2 godziny jazdy samochodem,,,sadze ze moja
                      oliwka nie spieszy sie ,i jeszcze ze 4 tyg wytrzyma,choc czasami naslucha sie
                      jak tatus mamusie pol nocy namawia na swinstewaka,to moze miec dosc
                      lezakowania, cały czas mnie to zastanawia ,czy faktyczn ie moja cora rozumie
                      o czym mowimy ,czy taka mala istotka potrafi czuc jak dorosly człowiek?lepiej
                      dla mojej corki zeby nie rozumiala-bo inaczej bedzie uprzedzona do swojego
                      zboczonego tatusia ktory molestuje mamusietongue_out
                      • czarna_kota Re: Po wizycie 30.09.08, 17:58
                        Oj faktycznie pelne napiecia i oczekiwania te ostatnie dni i
                        tygodnie!!
                        Moj maz wlasnie maluje lazienke, a ja mu marudze zebysmy jeszcze w
                        tym tygodniu salon pomalowali! Bo jak weszlam dzis do sklepu i
                        obejrzalam te palety barw to... tak mi sie chce cos zmienic!!!

                        *Anulka to u Ciebie juz chyba bardzo niedlugo! Ale fajniesmile Trzymam
                        kciuki i czekam na wiesci!

                        *anecc czekam na relacje po wizycie u poloznejsmile

                        Dziewczyny, juz nie pamietam coktorej mialam napisac, ale trzymam
                        mocno kciuki i czekam na wiesci!!
                        U mnie zaczyna sie 38tydz. ciekawe ile jeszcze bede musiala czekac!?
                        Maly juz od jakiegos czasu wcisniety w kanal ale... nicsad Czekam...

                        Pozdrawiam goraco!
                        • justyna198390 Re: Po wizycie 30.09.08, 21:50
                          No dziewczyny dobrze wam z tymi pieszczotami.Ja muszę już dać na
                          wstrzymanie bo czop śluzowy mi odchodzi,taki gęsty śluz troszkę
                          brązowy,mogłoby dojśc do jakiegoś zakarzenia,a tego nie chcę...Już
                          nie mogę sie doczekac kiedy moja córcia będzie na świecie,no i
                          wogóle ciężko mi chodzić.Poszłam niedawno na zakupy i nie było mnie
                          z godzinę( a sklep jest o 100 metrów dalej),musiałam kupic
                          wkładki.Mąz myślał że poszłam na drugi koniec miasta bo mnie tak
                          długo nie było.A wiecie jak to jest chodzić z nadbagarzem....I mam
                          jeszcze dylemat...bo jutro mamy 3 rocznicę ślubu a ja nawet nie
                          kupiłam jeszcze prezentu,ale jutro mam wizyte u mojego gina i przy
                          okazji coś kupię(ale co???).Nie mam pomysłu żadnego,a kolacji nie
                          chce mi sie robić bo sie poprostu niechce i koniec...takiego mam
                          lenia smile
                          • nikkool21 Re: Po wizycie 30.09.08, 22:38
                            ja mam dzis 9 miesiecy od naszego slubu,i maz wlasnie mi przypomnialsmile
                          • anulka0as Re: Po wizycie 30.09.08, 22:52
                            Justynka nie wiem co ci doradzic na ta rocznice najlepszym prezentem
                            to by wasza dzidzia bylatongue_out A przypomnij bo niepamietamtongue_out na kiedy
                            masz termin?
                            • justyna198390 Re: Po wizycie 01.10.08, 10:43
                              termin mam na 11 października,a nie czuje żebym dzisiaj urodziła smile
                              • domenica20 Re: Po wizycie 01.10.08, 12:27
                                jednak nie pojechałam do szpitala i chyba dobrze bo cały czas chodze
                                i niec sie nie dzieje... zero skurczy, ale chyba wieczorem z
                                ciekawości pojade na ktg może cosik bedzie
                                dziewczynki z terminem 5.10...smile 3mam kciuki ja już sie nie moge
                                doczekać.... w sumie szyjka skrucona rozwarcie na 2cm i nic?? moja
                                mama mi opowiadała że ona przy 2cm rozwarcia njuż w szpitalu leżała
                                pozrawiam!!!

                                • justyna198390 Re: Po wizycie 01.10.08, 13:49
                                  wróciłam właśnie od mojego ginekologa.Mam iść do szpitala na ktg bo
                                  czuje słabo ruchy...tak sie boję!!!Wieczorem napiszę więcej jeśli
                                  mnie nie zostawią
                                  pappa
                                  • anulka0as Re: Po wizycie 01.10.08, 14:31
                                    witam sie znowsmile
                                    Justynka nie martw sie wszystko bedzie dobrze trzymam kciuki
                                    Kurcze mnie szwagra zona nastraszyla ze ona znaczacych skurczy nie
                                    miala a sie okazalo ze rozwarcie duze sie zrobilo no i sie zaczelo
                                    tzn pomagali. NO i mnie wygania do szpitala zebym pojechala
                                    sprawdzic jak to tam. Kurcze nie wiemsad wiec wczoraj sie troche
                                    nasililo wieczorem skurcze mialam czestrze potem mezus niewytrzymal
                                    hehetongue_out no i w nocy mialam skurcze ale czeste ale nie kazdy tak samo
                                    silny wiec nierobilam paniki zreszta powiedzial ze mnie wykocha ale
                                    musze obiecac ze nie bede jeczec przez cala noctongue_out no to siedzialam
                                    cichotongue_out rano jeszcze troche brzuch pobolewal ale do poludnia
                                    praktycznie wszystko ustalo, czuje sie strasznie glodna dzis i senna
                                    masakra ile ja juz dzis zjadlam! pozatym po tych skurczach troszke
                                    poplamilam czyli rozwarcie napewno wieksze no i nie wiem bo ja mam
                                    praktycznie zero skurczow nie wiem co robicsad
                                    • nikkool21 Re: Po wizycie 01.10.08, 16:54
                                      anulka biedactwo,miejmy nadzieje ze wszystko w porzadku bedzie,ale do lekarza
                                      chyba musisz podjechac,ja jak nigdy dzis z rana znow zaczelam molestowac meza,i
                                      przez to sie spoznil troszke do pracy,maz wychodzac dzis do pacy zacza sie sie
                                      smiac i powiedzila ze nie ma to jak poranny sex z zonasmile i to chyba piersi
                                      najbardziej dokuczaja,bo spie juz nawet w staniku bo tak mi leci mleko,nawet
                                      wkladki laktacyjne zaczelam nosic,maz okreslil moje sutki jak wentylki od
                                      kamaza,popekaly mi i az momentami czuje pieczenie i szczypanie,codziennie
                                      sprawdzam czy nic podejrzanego mi sie nie wydziela i naszczescie nic ,no oprucz
                                      oplawow,ale juz sie rzezwyczailam ze bez wkladki i i wkladek laktacyjnych nie
                                      czuje sie konsfortowo,po wczorajszej naszej rocznicy-bo 9 mieisecy od slubu
                                      doszlismy z mezem do wniosku ze jestesmy jak stare dobre malzenstwo(maz wraca z
                                      pracy,robie mu kolacje ,bierzemy kompiel i idziemy spacsmileale juz zaczyna
                                      marudzic ze dawno wychodzil gdzies na impreze itp...w sumie jestemsmy w jednym
                                      wieku i jego rowiesnicy to bronia magistra i baluja a moj ma
                                      obowiazkiwinkzastanawiam sie co mi jutro powie lekarz,mam nadzieje ze wszystko
                                      bedzie ok,moze moja cora cos przytyla przez 2 tyg bo 2 tyg teu wazyla
                                      2,05kgsadtrzymajcie sie dziewczyny,uwazajcie na niunie,i zdrowka zyczmy sobiesmile
                                      • anulka0as Re: Po wizycie 01.10.08, 18:02
                                        nikola dzieki, maz juz przyszedl no i powiedzialam mu ze chyba
                                        trzeba do szpitala nie mial zadowolonej minki bo jest po pracy a on
                                        to by ccia zeby dzidzia sie urodzila w sobote najlepiej popoludniu
                                        zeby byl wyspanybig_grin I co ty nie masz zadnych skurczy od tego
                                        kochania??? bo ja to sie zwijam, te pierwsze dwie trzy godz po to
                                        mam takie silne skurcze i czeste ze jakby mi sie takie utrzylaly to
                                        bym spokojnie urodzila tylko one coraz zlabsze i widzisz pare godzin
                                        i nie ma...
                                        • vivianna_82 Re: Po wizycie 01.10.08, 19:06
                                          Anulka, ja na twoim miejscu to chyba bym skontrolowała sytuację u lekarza albo
                                          na jakims ktg czy coś...
                                          Ja tez dzisiaj byłam na wizycie.
                                          generalnie wszystko jest ok, ale rozbawił mnie teks mojego lekarza smile
                                          "szyjka zamknieta, 3cm, więc powinna pani urodzic w terminie, ale to nigdy nic
                                          nie wiadomo...może pani urodzić np dziś w nocy..." dowcipnis wink
                                          termin na 27, więc czekamy nadal.... generalnie jakąś miala taką cichą nadzieję
                                          chyba, że szyjka się bardziej skróci (przez cały czas ciąży mialam ok 4cm), bo
                                          chyba im krótsza jest tym szybciej przebiega ta pierwsza część porodu? czy
                                          dobrze główkuje?
                                          teraz co tydzien mam chodzic na ktg i kontrolowac tetno płodu, jakby sie cos
                                          dzialo to tez na wizyte, a za 2 tyg jeszcze na usg z pomiarami i ważeniami...
                                          • nikkool21 Re: Po wizycie 01.10.08, 20:51
                                            anulka,nie iem czemu ale nie mam skurczow,nawet dobrze sie czuje,jedyny minus ze
                                            mala wtedy tak sie napina no i twardnieje mi brzuch,w sumie to brzusia nie mam
                                            wilekiego,i tylko 9 kg,wlasnie tak mnie maz wkurzyl,jak zwykle zgonil wie na
                                            mnie ,bo mial dzis wziasc internet bezprzewodowy w layu,poszedl do salonu pley i
                                            kuzwa czekala z 30 min i sprzedawca pomagal wybierac jakies pani smycz do tel
                                            przez 30min,a moj do mnie zadzownil widzis zjakbys poszla to bys to zalatwila a
                                            tak dzis internetu nie bedzie,i wes tu badz madra wszystko na mojej glowie!!dzis
                                            na kolacje to moj maz chyba sobie pizze zamowi bo na kolacje nie zasluzyl!
                                            dziewczyny mnie zaczyna nurtowac temat moich piersi pokarm strasznie
                                            leci,przeciesz jeszcze mam 4 tyg,i od 2 miesiecy leci mi w duzych ilosciach
                                            pokarm,boje sie ze pokarmie mala ze 3 mieisace i nie bede miec
                                            pokarmu,doslownie czuje sie jak beczka,bo mam miseczke c a tu tyle pokarmu,i do
                                            tego to pieczenie,jutro zapytam lekarza czy wszystko jest w pozadku ze mna,bo
                                            czuje sie jak dojna krowa,a jednoczesnie boje sie ze pokarm mi sie szybko skonczysad
                                            vivianna to bedziemy rodzic w podobnym terminie bo ja mam termin na
                                            30 pazdziernika.,...
                                            anusia ja nie wiem czemu ale jak juz mam skurcz jakis to trwa
                                            3-10sekund,i dziennie mam moze z 5 skurczy,moj lekarz ostatnio mi powiedzila ze
                                            to dobrze ze nie mam jeszcze skurczy bo w naturalnej ciazy rawidlowo skurcze
                                            zaczynaja sie 1-2 tyg przed porodem,w takim razie anusia,juz niedlugo bedziesz
                                            miec niunie w ramionach
                                            dzis tak sobie jechalam busem do rodzicow i jakos taka zamartwiona
                                            bylam ,caly czas zastanawiam sie jak to bedzie,czy dam sobie rade,czy nie
                                            bedzie maz zazdrosny,czy moja malutka odziedziczy po mezu chorobe
                                            genetyczna-fenyloketonurie,tak jakos wiecej egoizmu niz optymizmu
                                          • justyna198390 Re: Po wizycie 01.10.08, 20:53
                                            Byłam na ktg i wszystko ok,serducho wali jak szalone,ale położna o
                                            mnie zapomniała bo zamiast 30 minut to leżałam prawie godzinę.Akurat
                                            przywieźli im kobiete do porodu i tak jakoś im zeszło,a ja leżąc pod
                                            tym ktg mało co nie zasnęłam.Miałam 2 skurcze. Aha i położna
                                            powiedziała mi że dzidzia może być duża,a mój gin tydzień wcześniej
                                            że mała i co tu mysleć??Szkoda że nie zbadali mnie ginekologicznie
                                            to bym wiedziała jaka jest szyjka...Teraz mam iśc w piatek z
                                            wynikiem badać na przeciwciała(mamy z mężem konflikt
                                            serologiczny),położna zbada tętno i mam liczyc ruchy dziecka.Tak już
                                            bym chciała miec poród już za sobą,a tu nic,najgorzej dobija to
                                            czekanie.A i jeszcze pożale się na położną mojego gina,jak badała mi
                                            dzisiaj tętno dziecka,to nawet nie raczył mi pomóc wstac,a jak
                                            wstałam w końcu to złapał mnie skurcz więzadła,a to gorzej boli niż
                                            skurcz macicy.jech jaka znieczulica.
                                          • hedom Re: Po wizycie 01.10.08, 20:57
                                            Hej dziewczyny,

                                            No i proszę - czyżbyśmy wszystkie wytrwały do października?

                                            Ja byłam dziś na USG i lekarz wyliczył, że "mały" waży ok. 4000g
                                            więc mój profesor na przyszłej wizycie w środę podejmie
                                            prawdopodobnie decyzję o wywoływaniu - i dobrze bo do 15 z USG lub
                                            23 z OM to ten mój synuś nieźleby się rozrósł, a cesarki bym nie
                                            chciała.
                                            Czekam jeszcze na wyniki posiewu w kierunku paciorkowca - maja być w
                                            piątek i mam nadzieję, że za tydzień będę się pakować do szpitala.

                                            Co do skurczy, to zawsze możecie podjechac na IP i sprawdzić
                                            sytuację ale raczej bym się nie obawiała, że nagle urodzicie - nie
                                            ma tak dobrzesmile, a słabsze ruchy też mogą być oznaką zbliżającego
                                            się porodu - więc trzymam kciuki i pozdrawiam,
                                            Juz niedługo...
                                            • tuneczek Re: Po wizycie 02.10.08, 09:51
                                              Vivianna u mnie tak samo szyjka zamknięta i ma 3 cm, czyli tak jak
                                              na początku ciąży... normalnie załamka... czyli raczej poród w
                                              terminie, a szkoda liczyłam, że nasz drugi synek raczył będzie
                                              chciał wyjść do nas wcześniej (pierwszy 9 dni po terminie, po próbie
                                              oxy). Mycie okien, seks, wino,maliny... nic nie pomaga, trzeba się
                                              uzbroić w cierpliwość, choć z dnia na dzień mam jej coraz mniej.
                                              • vivianna_82 Re: Po wizycie 02.10.08, 12:48
                                                U mnie od początku ciąży miała 4 cm. czasem nawet ciut więcej - więc jakies tam
                                                minimalne skrócenie jest... zobaczymy jak to wszystko wyjdzie... ja tak sobie
                                                myślę,ze mloda może posiedzieć sobie jeszcze ze dwa tygodnie - w tej chwili mi
                                                się jeszcze nie spieszy - zobaczymy co będę mowić potem wink
    • marzena-jar dziewczynki...ja juz urodziłam 26.09 ;-) 02.10.08, 18:17
      urodziłam....ufffff, to moj 4 poród ale był ciezki, bóle z krzyża.
      Moje maleństwo urodziło się 2 tygodnie wcześniej -termin miałam na
      10.10.08r. Mam w domku 3 synów i teraz przyszła na świat córeczka -
      Milena, waga 3200, wzrost 58cm,jestem najszczęśliwszą mamuśką !!!!
      DZIĘKI BOGU ŻE JUŻ PO WSZYSTKIMwinkpozdrawiam
      • czarna_kota Re: dziewczynki...ja juz urodziłam 26.09 ;-) 02.10.08, 20:41
        Wielkie gratulacje dla pierwszej Mamusi na tym forum!!! I zdrowka
        dla coreczki!!!
        • huczusia Re: dziewczynki...ja juz urodziłam 26.09 ;-) 02.10.08, 20:55
          Serdecznie Gratuluję !
          I życzę dużo pociechy z maleńkiej Córeczki.
          Gratulacje dla dumnych Rodziców i starszych Braci smile))

          P.S.
          Troszkę Ci zazdroszczę, że masz to już za sobą i możesz tulić swoje
          maleństwo wink
          • hedom Re: dziewczynki...ja juz urodziłam 26.09 ;-) 02.10.08, 21:31
            Ja również gratuluję, ale trochę przeraziłaś mnie tym porodem. Ja
            czekam na trzeci, a ostatnio moja koleżanka, która też rodziła
            trzeci raz, równiez nie miała dla mnie pocieszających wieści.

            No cóż, jak widac kolejne porody wcale nie muszą być lżejsze. Mam
            jednak jeszcze nadzieję, że nie będzie tak tragicznie jak za
            pierwszym razemsmile

            My czekamy na synka a w domu dwie pannysmile
            • vivianna_82 Re: dziewczynki...ja juz urodziłam 26.09 ;-) 03.10.08, 09:52
              ja też serdecznie gratuluję całej szczęśliwej Rodzince!!!
              • zimka_s Re: dziewczynki...ja juz urodziłam 26.09 ;-) 03.10.08, 11:16
                Gratulacje. smile
                A ja dziewczyny miałam wczoraj fałszywy alarm. Ale za to jaki...
                Dostałam takich bóli, przechodziły z dołu brzucha na kręgosłup.
                Okropność. Pojechaliśmy na izbę przyjęć. Podłaczyli mnie do ktg...i
                nic. Żadnej czynności skurczowej! A boli dalej. Ale po badaniu
                szyjka ok. 2cm, nie rodzę, to wróciłam do domu. Ale prawie całą noc
                miałam z głowy. Dopiero nad ranem bóle odpuściły.
                Kurczę po co ja was straszę. Da się wytrzymać. Poza tym i tak chcę
                żeby coś się zaczeło dziać smile))
                • marzena-jar Re: dziewczynki...ja juz urodziłam 26.09 ;-) 06.10.08, 19:22
                  dzięki dziewczyny -dopiero dzisiaj siadłam do konpa -na
                  chwilkę,córeczka jest taka śliczna....że uwielbiam patrzeć na nią
                  jak słodko sobie śpi.Pozdrawiam wszystkich i życzę szczęsliwego
                  rozwiazania smile
    • justyna198390 Re: Październik 2008 04.10.08, 14:58
      Czuję,że to już niedługo,czuję skurcze ale jeszcze
      nieregularne,odszedł mi czop podbarwiony krwią...zobaczymy poczekamy
      • zimka_s Po terminie... 06.10.08, 13:49
        Hej dziewczyny...gdzie się wszystkie podziałyście?? Czyżby nam się
        towarzystwo posypało? sad(( Ja jestem oficjalnie po terminie i
        nic...grrr. Tak mnie już wszystko boli... A on dalej nie chce wyjść!
        • czarna_kota Re: Po terminie... 06.10.08, 14:10
          Ja jestem tylko na nic nie mam silysad( Wszystko mnie juz boli a
          czekanie dobijasad(
          Termin wg OM za dwa dni, wg USG za dwa tygodnie! I jak nie
          zwariowac?!
          pozdrawiam cieplutko!!
          • tuneczek Re: Po terminie... 06.10.08, 15:00
            najlepiej to byłoby urodzić przed terminem, wtedy kiedy się tego nie
            spodziewamy.. a tak pozostało nam niestety ale koszmarne czekanie na
            dzidzie....
          • vivianna_82 Re: Po terminie... 06.10.08, 15:12
            Dzisiaj rano się trochę przestraszyłam, już mi po głowie mysli jakieś krążyły,
            ze cos się zaczyna. Ledwo się podnioslam z łóżka, mialam okrutnie twardy brzuch,
            bolało mnie az, Julka się jakoś ustawiła krzywo, że mi taki róg wystawał z boku,
            a w drugim boku coś mnie strasznie kłuło...ledwo się poruszałam... położyłam się
            jeszcze na moment, potem się trochę poruszałam i mi przeszło. Ale coś czuję, że
            to naprawde już niedługo. Doszłam tez do wniosku, że jeśli skurcze porodowe się
            odczuwa w podobny sposób, to wcale nie jest to przyjemne wink moja mama mówi, ze
            brzuch mi sporo opadł, sama chyba tez już nieco to odczuwam bo jakoś tak wisi wink
            oj zobaczymy co przyniosa nastepne dni... może to dzisiaj było dlatego, ze
            ostatnie dni miałam trochę męczace - w sobotę razem ze swoja mamą myłam okna w
            całym mieszkaniu, wieczorem byliśmy w teatrze, a wczoraj popołudniu wizyta u
            znajomych, która tez mnie srasznie wymeczyła - kilka godzin na mega-niewygodnym
            krześle i w ogóle... a jak Wy sie czujecie?
            • netek22 Re: Po terminie... 06.10.08, 16:42
              witajcie, ja mam termin na jutro a z usg na 2pazdziernika i nic sie
              nie dzieje, tez wszystko mnie boli i mam juz dosc tego czekania. to
              moja pierwsza ciaza i za bardzo nie wiem jak sie czuje te skurcze,
              prosze napiszcie jakie to uczucie bo moze ja po prostu nie wiem ze
              to to.dzieki, pozdrawiam serdecznie i zycze duzo cierpliwosci w
              oczekiwaniu na malenstwa.
              aneta


              • anulka0as Re: Po terminie... 06.10.08, 16:55
                Aneta nie martw sie jak sie zacznie to sie zacznie i niepomylisz,
                przyjamniej tak uslyszalam ostatnio w szpitalu, jak pojechalam i
                mialam czeste skurcze a oprucz tego wydzieline podbarwiona krwia...
                Polozna mi powiedziala ze jak sie naprawde zacznie to skurcze beda
                takie ze nie bede mogla chodzic ani oddychac i napewno bede
                wiedziala ze to juz, wiec ja stracilam nadzieje ze urodzesad..
                tydzien temu cos tam sie ruszylo pisalam wam, czeste skurcze,
                krwawienie no a teraz nic tzn mam skurcze ale zadko(brzuch tak
                twardnieje nie musi cie bolec z poczatku tylko tak jakby troszke do
                przodu bardziej wystaje i jest bardzo twardy podczas skurczu) moj
                maz sie smieje ze to cisza przed burza, no zobaczymy termin na 11...
                • netek22 Re: Po terminie... 06.10.08, 17:01
                  dzieki anulka0as mam nadzieje ze to juz niedlugo bo juz nie moge. a
                  mala sie tak wypina ze to strasznie boli no i wtedy brzuch jest tak
                  twardy jakbym polknela pilke.
                  • huczusia Re: Po terminie... 06.10.08, 17:16
                    Oj ! Rozumien Was dziewczyny smile Moja starsza córka urodziła się 10
                    dni po terminie i to tylko dlatego, że dostałam 3 kroplówki z
                    oksytocyną !! Taki był z niej uparciuch sad Pierwszych skurczy w
                    ogóle nie czułam pojechałam sobie na KTG rano przed ważnym
                    egzaminem, żeby mieć później "wolny" dzień, a tam położna mi mówi,
                    że wg aparatury mam silne skurcze i chyba zaraz urodzę smile)
                    A ja NIC nie czułam, później POCZUŁAM, ale urodziłam 2 dni
                    później smile)) I rzeczywiście tych bóli nie da się z niczym pomylić smile)

                    Mam nadzieję, że to maleństwo (termin na 28-30 październik) będzie
                    bardziej chętna do współpracy smile Byłam dzisiaj u pani doktor i
                    swtwierdziła, że szyka się już skraca (WRESZCIE !!!) i wszystko
                    przygotowuje się do porodu, ale poczekamy - zobaczymy smile)) Dużych
                    nadziei sobie nie robię. Pozdrawiam i trzymam kciuki za nas wszyskie.
                    • hedom Re: Po terminie... 06.10.08, 18:18
                      Hej,

                      Ja też jeszcze jestem. Dziś odebrałam wyniki posiewu i wszystko ok.
                      W środe mam wizytę na której mój lekarz zdecyduje co dalej. W zeszłą
                      środę mały ważył już 4kg więc być może będziemy go wywoływać na
                      świat. Mam nadzieję, że najpierw spróbujemy naturalnie wink a dopiero
                      później ewentualnie wywoływanie w szpitalu. Wolałabym tego uniknąć,
                      podobnie jak cesarki, ale jak pomyślę, że mały jest taki duży to już
                      sama nie wiem. A mnie boli wszystko tak jak Was i tez co jakiś czas
                      myślę, że to jużsmile

                      Pozdrawiam i trzymajcie sięsmile
                      • anecc Re: Po terminie... 06.10.08, 19:17
                        I ja jeszcze jestem...Termin na jutro,a z usg na czwartek.Nie dzieje
                        sie nic co moglabym nazwac naglym zwrotem.Brzuszek ciagle
                        wysoko,twardnieje regularnie,ale niczego to nia zmienia.Maluszkowi
                        chyba tam swietniewink W srode mam umowiona wizyte u poloznej.Ludzilam
                        sie,ze juz sie nie spotkamy,ale chyba sie mylilamsad
                        Cierpliwosc trudna to sztuka...
                        Pozdrawiam cieplutko wszystkie wspolnie czekajace.Jakos musimy
                        wytrwacsmile
                        • domenica20 Mamy malutką kruszynke... 06.10.08, 21:01
                          Jest już z nami w domku urodziłam 2.10. w 3 godzinki.
                          dziewczyny 3mam kciuki za was,,,
                          • justyna198390 Re: Mamy malutką kruszynke... 06.10.08, 22:05
                            Jejku,ale wam juz dobrze...a my czekamy z utęsknieniem na nasze
                            niuńki
                          • zimka_s Re: Mamy malutką kruszynke... 07.10.08, 09:08
                            3 godziny to chyba trochę mało. Musiało się wcześniej zacząć. Chyba,
                            że miałaś wywoływany.
                          • zimka_s Re: Mamy malutką kruszynke... 07.10.08, 09:09
                            3 godziny to trochę mało. Pewnie zaczeło się dużo wcześniej.
                            • huczusia Re: Mamy malutką kruszynke... 07.10.08, 09:27
                              Serdeczne gratulacje dla szczęśliwych Mam i pociechy z maleństw.

                              P.S.
                              3 godziny to jest możliwe (ja też tak chcę !!!) zależy jak liczymy
                              czas porodu, moja koleżanka urodziła w czerwcu córeczkę - od
                              pierwszego bolesnego skurczu do momentu kiedy mała wylądowała na
                              brzuchu mamy minęło... 1,5 godziny !!! I to nie był poród wywoływany.
                              • zimka_s Re: Mamy malutką kruszynke... 07.10.08, 09:49
                                No to fakt, zależy jak liczymy. Zdarza się tak, że pierwsza ta
                                najdłuższa faza przbiega prawie niezauważalnie. A to już duża ulga.
                                Pewnie, że i ja bym chciała tak szybko.
                                No i oczywiście GRATULACJE!!!
                                Ja dziś idę na KTG, a potem mój lekarz zdecyduje co robimy dalej, bo
                                już nie bardzo może mi przedłużać zwolnienie, a ja nie chciałabym
                                żeby wysyłał mnie już na macierzyński. A w szpitalu też nie mam
                                ochoty zostać, bo przecież położyłby mnie na patologię.
                                • justyna198390 Re: Mamy malutką kruszynke... 07.10.08, 11:17
                                  Ja moje pierwsze dziecko urodziłam w 3 i pół godziny od momentu
                                  pierwszego skurczu i tez nie był wywoływany
                                  Ciekawe jak będzie tym razem
                          • czarna_kota Re: Mamy malutką kruszynke... 07.10.08, 11:38
                            Gratulacje!!! Tez chce tak szybkosmile
                          • marzena-jar Re: Mamy malutką kruszynke... 09.10.08, 10:13
                            gratulacje smile
                        • wiki11110 Re: Po terminie... 08.10.08, 10:47
                          Ja mam termin na tę sobotę, ale raczej nic z tego nie będzie, bo mała tylko
                          kopie, rozpycha sie i dewastuje mi wnętrzności. Chyba jej tam za dobrze!!
                          Brzuszek niby sie opuścił i jakieś skurcze są ale nieregularne i o różnej sile.
                          Jeśli nic sie nie będzie działo to w sobotę moje pierwsze KTG. Mało tego ona
                          waży już prawie 3800 i rośnie w zastraszającym dla mnie tempie. Jak przenoszę to
                          nie wiem jak urodzę taką kluseczkę, a cesarki panicznie sie boję.
                      • dosaf Re: Po terminie... 07.10.08, 14:15
                        Widzę, za ja i Hedom czekamy na dzieciaczki podobnych rozmiarów...
                        aż się boję. W poniedziałek miałam robione USG w celu zmierzenia
                        oraz zważenia dziecka i powiem Wam, ża jestem w szoku - 4400g!!!!!
                        W czwartek lekarz jeszcze raz zważy i podejmie decyzję czy SN czy CC
                        ale przy takich gabarytach wolę niechciane CC.
                        Pozdrawiam
                        • joanna.bj Mój już rozpakowane ;-) 07.10.08, 15:33
                          Witam! I się chwalę! 02.10.2008r. godz. 9.54 przyszła na świat nasza córunia
                          Nadia - 4110g i 60 cm Naszego Kochanego Szczęścia. Miałam cc więc wyszłam
                          dopiero w niedzielę do domku, a wczorajszy dzień zszedł mi na organizowaniu się
                          z dzidzią. Pozdrawiam wszystkie Mamuśki z dzidziami w brzusiach i tymi już
                          urodzonymi! Będę się starała regularnie tu zaglądać, ale mój ssak ciągle domaga
                          się prowiantu - a cycki bolą... wink
                          • do-a1 Re: Mój już rozpakowane ;-) 07.10.08, 17:08
                            Gratuluję !!! Mnie do terminu pozostał tydzień i specjalnie nic się
                            nie dzieje,od czasu do czasu brzuch twardy...
                            • hedom Re: Gratulacje 07.10.08, 21:57
                              Gratuluję wszystkim mamom i łączę się w cierpieniach z oczekującymi -
                              codziennie mam nadzieję, że coś się rozkręci ale u mnie cisza
                              totalna - mam nadzieję, że to cisza przed burząsmile
                              Jutro wizyta, zobaczymy...
                          • marzena-jar Re: Mój już rozpakowane ;-) 09.10.08, 10:18
                            gratuluję, moja też domaga sie bez przerwy jedzonka - chudnę prawie
                            2 kg na tydzien - waże juz mniej niz przed zajsciem w ciąze smile
                        • hedom Re: Po terminie... 07.10.08, 21:55
                          Hej

                          *Dosaf - 4400??? - no to nieźle. Mój tydzień temu 4000 a ja wizytę
                          mam jutro. Tez jestem ciekawa jaka będzie decyzja - czy czekamy
                          spokojnie do terminu czy wywołujemy wczesniej (czego bym nie
                          chciała) ale cesarki też bym nie bardzo chciała ale i rodzić takiego
                          klocka naturalnie też się nie rwęsmile Juz sama nie wiem. Może nas
                          złapie dziś w nocy i będzie po sprawiesmile

                          Pozdrawiam i daj znać co u Ciebie
                          PS: A to Twoje pierwsze dziecię? Moje 3 więc liczę że będzie trochę
                          łatwiej.
                      • wiki11110 Re: Po terminie... 09.10.08, 11:30
                        Ja mam termin za dwa dni, i zaczynają mi nerwy puszczać. Każdy sie dopytuje
                        kiedy? czy już? jak to nic nie czujesz? Albo co gorsze, O brzuszek masz tak
                        wysoko, że na pewno nie urodzisz prędko. Płakać mi sie chce. Pół ciąży walczyłam
                        ze strachem przed jej utratą, a teraz sie denerwuje, że nic sie nie dzieje. Czy
                        wy też macie taką huśtawkę nastrojów?? Jedynie mąż mnie wspiera choć tak jak ja
                        jest poddenerwowany. A to nasze pierwsze, utęsknione maleństwo.
                        Nie wiem co mam ze sobą zrobić, czym sie zająć?
                        Jak macie jakiś dobry sposób na niemyślenie chętnie skorzystam!!
                        • zimka_s Re: Po terminie... 09.10.08, 12:08
                          A ja dziewczyny, już po wszystkich możliwych terminach, tych z OM i
                          tych z usg. Non stop na ktg jeżdżę, a na dodatek dziś mi lekarz
                          powiedział, że w niedzielę mam się zgłosić do szpitala i położą mnie
                          na patologię ciąży. Tak się zdenerwowałam, że aż mi się ręcę trzęsą.
                          Mam już tylko czarne myśli.
                          • anecc Re: Po terminie... 09.10.08, 14:27
                            Sylwia,glowa do gory! Ja tez jestem po obu terminach(wlasciwie dzi
                            mija ten z usg) i kompletna cisza.Malenstwo wwierca mi sie w rozne
                            miejsca brzucha,ale na zewnatrz sie nie wybiera.
                            Na dodatek w tej mojej Anglii zwyczaje jakies inne,bo wczoraj
                            polozna na spokojnie ustalila mi wizyte na przyszla srodesad
                            Ratunku!!! W piatek zaczne 41-szy tydzien,a cierpliwosci juz
                            resztki...
                            • wiki11110 Re: Po terminie... 09.10.08, 15:08
                              Widzę, że nie tylko mnie wszystko boli. A skądinąd to marne pocieszenie. Z
                              godziny na godzinę mam coraz większego doła. Mało tego już sama nie wiem co mam
                              robić. Twierdzi sie, że w dniu terminu należy zgłosić się do szpitala, gdzie
                              zbadają i zrobią KTG. Ale w sobotę w moim szpitalu nie wykonują KTG bo to odbywa
                              sie w Przychodni przyszpitalnej. Mój gin i położna twierdzą, żebym dopiero w
                              poniedziałek się stawiła chyba, że wyczuję że dziecko jest mniej ruchliwe czy
                              coś. Chyba oszaleję. Tyle sprzecznych informacji a ja głupieję. I nie wiem co
                              mam robić??
      • glagonia urodziłam! 08.10.08, 11:09
        Witajcie dziewczyny,
        piszę aby się pochwalić, mój synek urodzil się 4.10 (termin OM mialam na 10.10).
        Baaardzo balam sie porodu, ale wsz poszlo dobrze, polozna cudowna, jestesmy juz
        w domu i jest super.
        Zycze Wam tez udanych porodow i cudownych zdrowych dzieciaczkow, ktore sprawia
        ze szybko zapomnicie o bolach....
        • justyna198390 Po wizycie 08.10.08, 13:31
          Termin mam na 11 października(sobota)...ale moja córcia wg lekarza
          będzie malutka(trudno),nie badała mnie na fotelu bo mogłoby to
          przyspieszyc poród po masażu szyjki,a lepiej będzie żeby sobie
          pobyła w brzuszku i rosła jeszcze.Jak nie urodzę do soboty to mam
          przyjśc do szpitala na ktg.Czop śluzowy odszedł mi w niedzielę, tak
          że ze 2 tygodnie bez oporów mogłaby jeszcze nie opuszczać
          bezpiecznego gniazda..wszystko było by ok..ale ja już kurcze nie
          daje radyyyyyyyyy.Wszystko mnie boli,do tego mam obrzęki i już bym
          chciała miec to za sobą.Gratuluje przy okazji mamusiom co urodziły.Z
          tego co czytam to macie duże dzieci,a u mnie maleństwo wink
          • sylwi_a_15 Re: Po wizycie 08.10.08, 14:51
            a ile Twoja niunia waży? lekarz określił "malutka" na podstawie usg czy ogólnego
            badania?
            • hedom Re: Jutro idę do szpitala... 08.10.08, 17:04
              Hej dziewczyny,

              Jutro rano mam się zgłosić do szpitala ze względu na dużą wagę
              małego. Chciałam uniknąć wywoływania ale nie chcę też mieć cc. No
              nic, zobaczymy. Trzymajcie za mnie kciuki. Jak wrócę dam znać.

              Powodzenia!!!
              • tarja30 38 tc+2d 08.10.08, 17:30

                rozwarcie mam 4 cm.,dzis rano odszedl czop
                maly wazy 3950
                jak jest u was nierozpakowane mamy?wink
                • czarna_kota Re: 38 tc+2d 08.10.08, 17:48
                  Gratuluje wszystkim, ktore juz tula swoje maluszki!!

                  Trzymam kciuki za te wszystkie, ktore jeszcze oczekuja!!

                  U mnie dzis termin z OM, wg USG za 2tyg i na razie nic sie nie
                  dzieje. Czasem boli mnie brzuch okresowo, skurcze delikatne i
                  rzadkie. Od wczoraj nic nie robie tylko sprzatam bo maz skonczyl
                  malowacsmile Moze to pomozesmile

                  pozdrawiam cieplutko!!
                  • tarja30 Re: 38 tc+2d 08.10.08, 17:59

                    mamy taka sama roznice miedzy dzieciaczkamiwink
                    Moj starszy ma 10 lat
              • anulka0as Re: Jutro idę do szpitala... 08.10.08, 18:19
                witam dziewczynki przede wszystkim gratuluje swierzym mamusiabig_grinD
                jejku tez juc chcesmile termin na 11 czy 12 bo zauwarzylam ze ostatnio
                czesciej mowi o 12 ale to i tak jeden dzien no a ja sie czuje
                normalnie tydzine temu to nawet sie czulam troszke porodowo no a
                teraz zwtczajnie jak miesiac temu ehh;/ dzidzia wielka (dokladnie
                nie wiem ile bo tu juz nierobia puzniej usg, ale mowia ze duza) za
                tydzien mam spotkanie no i jak nic nie bedzie to chca mi zrobic
                masaz szyjki...
            • justyna198390 Re: Po wizycie 08.10.08, 18:05
              na usg mojego gina nie ma wagi ale stwierdziła to po obwodzie główki
              • patanka Ja tez po wizycie 08.10.08, 23:16
                Dzisiaj bylam w szpitalu na ktg i badaniu. Termin z OM mam jutro a z USG 10.10.
                i narazie nic sie nie dzieje. W 7 miesiacu lezalam z ciaza zagrozona w szpitalu,
                a teraz maly nie zabardzo sie garnie do wyjscia. No coz zrobic trzeba cierpliwie
                czekac. Pozdrawiam Was cieplutko i trzymam kciuki za nas wszystkiesmile
        • marzena-jar Re: urodziłam! 09.10.08, 10:16
          gratulacje smile
          • nikkool21 chce moja oliwke juz:) 09.10.08, 15:34
            witajcie dziewczynysmile
            nie odzywalam sie ,bo oczywiscie mialam problemy z internetem,ale w konu jest ok...
            mi zostało 3.5tyg..ale mala coraz bardziej mnie bobarduje,
            ostatnio jaqk bylam u mojego ginekolog i zapytalam o ktg i wyjasnil mi
            wszystko,w moim przypadku nie ma potrzeby robic go bo malutka jest non stop
            aktywna,czasami az za bardzo...
            wczoraj zaczelam sie tak dziwnie czuc po wyjsciu z toalety i spokojnym glosem
            powiedziam mezowi ze cos sie zaczyna juz dziec,on zrobil taka mine ze az w
            oczach mial lzy w oczach,ze jeszcze nie ,ze boi sie,spanikowal,a ja poraz
            pierwszy bylam spokojna,zawsze bylo odwrotnie ja panikowalam a on byl
            spokojny,siedlismy i mowie mu ze jutro pakuje torbe ,ze dokupimy co trzeba
            dzidzi ze porpasuje ubranka
            przeszukalismy cala komode bo moj ksaize podzial gdzies ksiazeczke
            ubezpieczeniowa ale ja znalazl....i moj maz chyba wczoraj uswiadomil sobie to ze
            juz niedlugo naprawde nas przybedzie,przyznala sie ze wydawalo mu sue ze ciaza
            bedzie wiecznie trwac a tu minelo 9 miesiecy
            moja cora tez jest malutka bo lekarz powiedzila mi tydzien temu ze wazy ok
            2400...teraz zaczelam sie czuc domna,bo moje malenstwo z opini lekarza rozwija
            sie prawidlowo,maz placze ,a ja chcialabym wszystko
            zrobic,posprzatac,przemalowac,wymienic,tak chce by moje malenswo juz przyszlo
            na swiatsmiledzis kupilam gazete z plyta na ktorej sa kolysanki ,puscilam je a
            maluk zrbila sie taka grzeczniutka ze chyba z wrazenia usnela,a ja tak sie
            wzruszylam ze lezki szczescie poplynely mi po policzku,
            mamusia gratuluje,a tym ktore wytrwale czekaja na swoje malenstwa mowie
            -bedzie dobrzesmilei juz niedlugo nasze cudne niunie beda obok nassmile
            • justyna198390 olej rycynowy 09.10.08, 16:06
              Witajcie.Łyknęłam dzisiaj 20 ml oleju rycynowego-może pomoże na
              szybszy poród.zobaczymy ile w tym jest prawdy,ale on jest takkkiiii
              ochydny że szok.Po raz drugi go nie wezmę do ust(fuuuuujjj).ale
              czytałam że jest dobry na włosy,skóre paznokcie- w takim celu
              zastosuję go dziisaj po kąpieli na włosy-zobaczymy.
              • anulka0as Re: olej rycynowy 09.10.08, 17:06
                hej dziewczynkismile
                widze ze domowe przyspieszacze poszly w ruchsmile justyna zdaj relacje
                czy pomoglobig_grin mojej bratowej siostra tez lykla i jej pomoglo...
                Nikol tak to ladnie napisalas ze az mi sie lezka zakrecila...
                Ja tez juz bym chciala rozwiazania termin mam na weekend niby mam
                jakies skurcze. Jak ostatnio bylam u poloznej no i powiedzialam ze
                nic sie nie dzieje to powiedziala ze ja nie chce tak zostac na
                zawsze to musze meza wykozystywactongue_out no a jak mu to powtorzylam to
                przed wczoraj jakos sie uchowalam ale wczoraj juz nietongue_out i jak
                pamietam w zeszlym tygodniu po to mialam jakies plamienia no i
                skurcze a teraz czulam sie normalnie ostatnio to juz nawet krwawilam
                p no i sie maz przestraszyl i powiedzial ze wiecej nie mozna a
                wczoraj nic a ja do terminu sie zblizam!
                Anecc a proponowala ci jakies przyzpieszacze bo ja dostalam ulotki o
                jakis zelach co dzialaja na szyjke no i we wtorek sie z nia spotykam
                i mam powiedziec czy chce to masowanie szyjki (stretch & sweep)
                zrobia mi w 41 tyg jesli nieurodze wczesniej, czytalam na agn forum
                ze nawet skuteczne bo baby zaczynaly rodzic po paru godzinach ale ze
                nieprzyjemne no i nawet boli... nie wiem czy sie na to zgodzic pisza
                ze to jest odsysanie czopa sluzowego no i rozciaganie szyjki...
                tobie tez proponowali?
                • czarna_kota Re: olej rycynowy 09.10.08, 18:22
                  Ja wlasnie wrocilam z wizyty u poloznej. Dowiedzialam sie, ze Maly
                  jest duzy a glowka bardzo nisko. Jak sie nic nie wydazy to za
                  tydzien kolejne spotkanie.
                  Anulka, mi na razie polozna o zadnych przyspieszaczach nie mowila bo
                  minal termin tylko z OM a wg USG mam jeszcze ponad tydzien. Ale
                  nastepnym razem na pewno zapytam!

                  U mnie seks jak na razie niczego nie przyspieszyl. A dzis od rana
                  prawie caly czas boli mnie podbrzusze.
                  Czyli czekamy dalej...
              • justyna198390 Re: olej rycynowy 09.10.08, 18:39
                No kobitki,na srakę to pomaga,przeczyściło mnie dokładnie,a
                bóle.....mam co 5 minut jak narazie,zobaczymy czy sie nasilą...dam
                znac jeśli będę jechała do szpitala.Ale jakoś w to wątpie
                • vivianna_82 Re: olej rycynowy 09.10.08, 19:26
                  Justyna, a może to nie olej bezpośrednio Ci podziałał na przeczszczenie,
                  tylko.... smile
                  ponoć jest tak, ze jak się zaczyna cos dziac w kierunku porodu, to czasem
                  lewatywy i inne takie bajery nie sa potrzebne, bo organizm sam sie oczyszcza
                  przygotowując do godziny zero...
                  może u Ciebie to własnie tak zadziałało?
                  • wiki11110 Re: olej rycynowy 09.10.08, 20:10
                    Ja też słyszałam, ze często organizm sam sie oczyszcza i to nie musi być z
                    powodu oleju rycynowego. A ja dzisiaj chyba męża wykorzystam.
                    • justyna198390 Re: olej rycynowy 09.10.08, 20:26
                      oj nie zadziałał,skurcze osłabły i są coraz rzadziej sad Trudno,jak
                      będzie chciała wyjść to nic jej nie powstrzyma.Widocznie jest jej
                      tam dobrze a ja juz nie będę na chama jej poganiać...muszę uzbroić
                      się w cierpliwość.
          • do-a1 Re: urodziłam! 15.10.08, 20:35
            Urodziłam córeczkę 9.10. Prawie 3900g.Poród szybko ok.pół godziny.I
            szczęślie jesteśmy w domku.
    • justyna198390 olej rycynowy 09.10.08, 20:28
      Albo za mała dawka,bo ja wypiłam 20 ml a na forach czytam o 1/4
      szklanki
      • justyna198390 Po fallstarcie... 10.10.08, 10:00
        no dziewczyny.Wylądowałam w szpitalu o północy ze skórczami co 2
        minuty.Bolało jak diabli,szyjka rozwarta jedynie na jeden palec,krew
        leci mi teraz bo sie rozwiera,a bóli od 4:00 rano brak.więc do domku
        przyjechałam.Wg usg waży 3600,łozysko 3 stopnia czyli dojrzałe do
        porodu.W ciągu paru godzin mogę wrócic do szpitala,góra 2 dni.A jak
        wy się czujecie?
    • quikm Jestem wrześniówką!!! 10.10.08, 11:42
      29.09.2008 o godz 13.15 urodziłam synka Oskarasmile NIestety musielismy
      tydzień być w szpistalu ponieważ Oskar miał stan zapalny organizmu,
      bardzo silną żółtaczkę. Dostawał antybiotyk, był pod kroplówka no i
      miał fototerapię. Na szczęście jest już zdrowy i od poniedziałku
      jesteśmy w domu.
      Pozdrawiam wszystkie mamy, które tulą już swoje pociechy oraz te,
      które jeszcze na nie czekająsmile)
      • anecc po terminie 10.10.08, 13:41
        Oba terminy minely no i nadal nic...sad
        Anulka,moja polozna nie zajaknela sie nic o masazach.Powiedziala
        tylko,ze z nia spotkam sie juz w domu,a za tydzien w srode,w klinice
        (bede konczyla 41tydzien)podejma decyzje co dalej i na pewno zrobia
        cos w ciagu 3-4 dni.Ale ja nie wyorazam sobie czekac jeszcze tyle...
    • izaa81 cos jest nie tak 10.10.08, 17:06
      hej kobiety ja dzis sie czuje okropnie nie mam apetytu wogole na
      widok jedzenia mam odruch wymiotny mam takie mdlosci i okropny bol
      glowy i ostro jestem zamulona ze tak powiem jeszcze rano mialm
      biegunke no nie wiem czy to cos sie zaczyna czy poprostu tak sie
      czuje o bolach brzucha nie wspomne bo mam je od dawna czop mi
      kawalkami 2 tydzien juz odchodzi nie wiem co jest ale chyba
      cos.....a tak wogole to dzis chcialm lyknac tego oleju ale chyba sie
      powstrzymam bo tak jest mi niedobrze jak myslicie czy to jakies juz
      umnnie objawy
      • justyna198390 Re: cos jest nie tak 10.10.08, 17:16
        izaa81-to moga byc oznaki.Ja właśnie tak samo wczoraj sie
        czułam,jeszcze przed tym jak łyknęłam oleju.I wiecie co? Odradzam
        go,bo po mimo tego że coś się zaczęło wczoraj,nie jest wart
        cierpienia.Jest po pierwsze obrzydliwy i jak go połknęłam to
        myślałam że zaraz go zwrócę,było mi niedobrze po nim no i okropna
        biegunka(fujj).Do 4 rano miałam skurcze co 2 minuty a potem cisza.
        Mam nadzieję że w nocy nie zacznę znowu bo chcę przespać noc,ale czy
        mi się uda nie wiem.Dzidzia jest gotowa i tylko czekać na jej
        ruch.Powodzenia cierpiącym w skurczach.Ja już miałam przedsmak-bóle
        od brzucha i od krzyża...idzie zwariować.
        • izaa81 Re: cos jest nie tak 10.10.08, 17:41
          justyna198390 a ja myslam ze ty juz urodzilas dzis.....ale wsumie
          jeszcze dzien sie nie skonczyl..... a ja dalej czuje sie okropnie
          wiec to napewno znaczy ze to juz juz juz sie zbliza
          • justyna198390 Re: cos jest nie tak 10.10.08, 18:58
            No niestety nie urodziłam,godzinę temu odszedł mi już cały czop cały
            we krwi,aż się wystraszyłam smile Pewnie dzisiaj w nocy się
            rozkręci albo jutro.W sumie na jutro mam termin.Jutro dam znać jak
            będę jechała do szpitala,chyba że w nocy się zacznie to dopiero jak
            wróce z moją Oliwką do domku.Powodzenia

            I znowu sie zaczynaja skurcze..oj będzie bolało
    • justyna198390 Re: Październik 2008 11.10.08, 11:08
      Niestety nic się nie dzieje.Widocznie dobrze sie siedzi w
      brzuszku.Jak zwykle wekeend i nikt nie odwiedza naszego forum,no to
      miłego wekeendu oraz szybkich i lekkich porodów.Na dzisiaj mam
      termin i nic się nie dzieje..ehhh
      • j04nn4 Re: Październik 2008 11.10.08, 17:55
        eh a ja wcale się nie dziwie, że te nasze maleństwa nie chca wyjść,
        jest jesień i zimno. Komu chce się wyjśćsmile)))) A tak poważnie, ja w
        środe do 3 nad ranem miałam skurcze co 5 minut bolesne, rozwolnienie
        i czop odszedł, już byłam gotowa wracać na porodówkewink, ale po 3 nad
        ranem ustały, taki był efekt badania, po którym mój gin stwierdził,
        że do piątku urodze.Heheheh tu sobota za pasem a mały siedzi i nawet
        mu w głowie wyjście. Co drugi dzień musze jezdzić na ktg także
        skurcze wychodzą co 5 minut i dość silne, ale jak narazie to tylko
        przygotowania. Najbardziej chodzi mi o tętno małego, bo jak to bywa
        przed porodem mniej się rusza a po biciu serduszka widze, że
        wszystko oki. Pozatym od paru dni mam taki wilczy apetyt, że zdążę
        odstawić coś od buzi i już jestem głodna, zjadłabym konia z
        kopytami. To wg książek dziecko kumuluje tłuszczyk przed porodem.
        Także pewnie urodzi mi się drugi żarłoczek jak pierwsza
        córeczka smile)) POzdrawiam Asia 3 letnia Maja i 39 tyg Franek
        • anulka0as Re: Październik 2008 11.10.08, 19:54
          hej dziewczynki a ja termin na dzis i nic a nicsmile nawet skurczy nie
          mam czestych:]
          • oscis1 Re: Październik 2008 12.10.08, 12:25
            Hej kobitki,
            3 pazdziernika,dokladnie w terminie urodzil sie nasz synek Eryk.Wazyl 3760 i
            mierzyl 54cm.Porod ekspresowy.O 20godz bylam w szpitalu poniewaz odeszedl mi
            czop,od 23godz meczyly mnie juz mocne skurcze,a punkt 24godz i 20sekund
            wyskoczyl moj synus.Wszystko dzialo sie tak szybko ze nie zdazylam wziasc
            znieczulenia.Polozna zdazyla ubrac rekawiczki i zlapac malenstwo w swe
            rece.Porod jak z filmu hehe.
            JEstesmy juz w domku,czujemy sie swietnie.ZYcze wam wszytskim tak
            bezproblemowego i szybkiego poczecia.Buziaki
            • zimka_s Re: Październik 2008 12.10.08, 14:18
              Oscis gratulacje smile))
              Ja dziś idę do szpitala. Położą mnie na patologię. Wcale nie mam
              ochoty, bo w domku to jednak przyjemniej, ale jak mus to mus. Wrócę
              już rozmnożona. Oby jak najszybciej. Pozdrawiam.
            • izaa81 Re: Październik 2008 12.10.08, 14:20
              hej ja sie czuje okropnie nie mam apetytu mam odruchy wymiotne
              jakbym byla na poczatku ciazy w nocy niespie bo mam skurcze tak od
              kilku dni czob mi odchodzi juz jakis czas boli mnie brzuch i wogole
              czuje sie jak nie ja i nie wiem co robic maly jest mniej ruchliwy
              ale za to ma czkawke czesto .....tak se pomyslam ze jak dzis mi nie
              przejdzie albo bardziej sie nie rozkreci to jade sie chociaz zbadac
              bo sie denerwuje czy jemu tam nic nie jest...a mam do was pytanie
              czy was tez boli tam wdole tak bardzo mam jakies kucia czuje jakby
              siedzial mi tez na kosci ogonowej a jak kaszle to mam wrazenie ze
              zaraz maly mi wyskoczy tak mnie tam boli
              • izaa81 Re: Październik 2008 12.10.08, 14:24
                a i jeszcze mam straszne bole z krzyza az ten bol idzie mi na nogi
                nie wiem moze ja powinnam dawno jechac sie zbadac
                • justyna198390 Re: Październik 2008 12.10.08, 17:08
                  izaa81 masz to samo co ja miałam,na położnictwie określili to jako
                  skurcze przepowiadające i mogą być właśnie takie bolesne. Od 2
                  godzin znowu czuje skurcze(po trzech dniach),ale póki nie będe miała
                  ich naprawde regularnych i bolesnych nawet nie mam zamiaru się z
                  domu ruszać.cJak nie urodzę to jutro mam iśc do gina na kontrol.
                  Powodzenia i osis wielkie gratulacje(jak my ci zazdrościmy
                  wszystkie).
                  • justyna198390 Re: Październik 2008 12.10.08, 17:09
                    sorki za pomyłkę oscis1
                    • anulka0as Re: Październik 2008 12.10.08, 19:45
                      Ja tez juz sie nieruszam do szpitala ehh bylam dwa razy bo myslalam
                      ze moze juz ale teraz pojade jak juz naprawde bede zdychac i skurcze
                      beda czeste nawet co 3 4 min a co do czopu to nie wiem kiedy mi
                      odchodzil bo pare mialam sytuacji dzis np mam czeste skurcze tez
                      czuje no i znow mam trpszke podbarwiona wydzieline bo od tych
                      skurczy pewnie sie powieksza ehh no nie wiem kiedy urodzesad rodzice
                      przyjechali wszyscy sie na mnie patrza i tylko pytaja czy rodzebig_grin
                      • izaa81 Re: Październik 2008 13.10.08, 07:55
                        a jednak wczoraj pojechalm i zaluje bo lekarz powiedzial ze sa
                        czesto ale tak jak u was dziewczyny ze tak jest i jeszcze troszke
                        moze trzy dni moze tydzien i ze dla dzidziusia to tez duzy stres
                        mialam ktg 1,5 godziny bo.... glupia polozna na izbie mnie
                        nastraszyla podlaczyla mi najpierw i wszytsko ok serduszko bije
                        skurczyki sa itd zaczela po 40 minutach odlanczac a tu zanik tentna
                        szukaszuka i znalezc nie moze ja w ryk oczywiscie szybka akcja
                        lekarz inne polozne i wioza mnie na porodowke na takim lozku
                        jezdzacym a ja mialam takiego stracha i nerwa ze te skurcze to sie
                        potroily chyba zbadal mnie lekarz i tetno wrocilo prawdopodobnie
                        maly tak sie wypial ze nie moglaona znalezc tetna a wiecie com ja
                        przezylam myslam ze go strace a drugi raz bym juz chyba tego nie
                        przezylam potem jak wrocilismy do domu dlugo nie moglam zasnac
                        trzachalam brzucho caly czas zeby tylko sie maly ruszyl tak samo
                        rano musialm go obudzic by normalnie dzien zaczac ale powiedzialm
                        mu ze za te numery ma klapsa .......aa ja w srode na wizyty i bede
                        wiedziala co dalej z nami..pozdrawiam i milego dnia i tygodnia mam
                        nadzieje ze do konca tego juz bedzie nas wiecej
                        • vivianna_82 Re: Październik 2008 13.10.08, 10:59
                          cześć,
                          mi wczoraj zaczął odchodzić czop. najpierw zaczęło się lekko brązowawe
                          plamienie, które wieczorem zniknęło, ale za to póxniej pojawiły się małe kawałki
                          brązowej "galaretki", taki jakby budyń czkoladowy wink
                          dzis rano tez trochę...
                          z innych objawów raczej nie mam zadnych. Brzuch mam niżej juz jakiś czas, choc
                          może ostatnio jeszcze bardziej sie obniżył. Lekko pobolewa, żadnych mocnych ani
                          regularnych skurzcy, które jakoś szczególnie zwróciłyby moją uwage. Ale teraz
                          jak już ten czop odchodzi, to na pewno większą uwage będę zwracac na to co czuję...
                          a wiecie że jutro jest pełnia? smile
                          • izaa81 Re: Październik 2008 13.10.08, 11:36
                            pelnia i co to oznacze ze urodzimy czy jak hhehe....powaznie to cos
                            znaczy
                            • czarna_kota Re: Październik 2008 13.10.08, 11:49
                              *Izaa wspolczuje tych przezycsad ale najwazniejsze ze wszystko ok!!
                              A podczas pelnie rodzi sie wiecej dzieci wiec mamy nadziejesmile

                              U mnie tez ciszasad Zadnych skurczy, czasem brzuch pobolewa i to
                              wszystko! Juz okropnie nam sie dluzy to czekanie!!

                              pozdrawiamsmile
                              • vivianna_82 Re: Październik 2008 13.10.08, 12:19
                                Izaa, to ponoć tak troche jakoś działa, że jak jest pelnia księżyca, to
                                dziewczyny w okolicy terminu mogą urodzic smile
                                zobaczymy jak to się sprawdzi na październikówkach smile
                                nie wiem czy uczestniczysz w zamknietym forum październikowym, ale jesli tak to
                                jest tam nawet wątek o pełni smile
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=65861&w=85832614
                                • anulka0as Re: Październik 2008 13.10.08, 13:56
                                  To ja chce rodzicbig_grinbig_grin jakos od trzech dni jak maz pyta czy rodze i
                                  kiedy bede to mowie ze we wtorek tak jakos termin mialam na sobote
                                  hmm
                                  Izaa strasznie ci wspolczuje takich przezyc to straszne ze takiego
                                  stracha ci wszyscy napedzili, ja sie tez troszke wystraszylam chyba
                                  w sobote rano bo dzidzia zawsze z rana aktywna a tu siedziala cicho
                                  ale pogadalam do niej to leciutko postukala nozkami potem mezus ja
                                  zaczepial ale ona chyba spala bo taka malo ruchliwa byla widzialam
                                  ze maz tez sie leko zmartwil ze niereaguje na niego ale jak ja
                                  dluzej pomeczyl to sie rozbrykala no i dalej bylo oksmile dzis rano
                                  wbijala mi strasznie nozki w zebra ajc bola dalej jak naciskamsmile
    • izaa81 ??????????? 14.10.08, 16:03
      kobiety a wy gdzie sie podzialyscie chyba wszytskie dzis na porodowce
      • vivianna_82 Re: ??????????? 14.10.08, 17:27
        hehe smile też zaglądam tu dzisiaj i pustki...
        ja na razie na porodówce nie jestem - to jest nas już dwie smile nie wiem jak reszta.
        Chociaż nie wiem jak się dalej sytuacja rozwinie. dziś mi odeszła kolejna część
        czopa, tym razem dośc duża... Jakieś skurcze mam chwilami nawet dość mocne - ale
        na zegarek nie patrze wink bo czuję że to nie to smile niemniej jednak, cos się chyba
        pomalutku zaczyna...
        a jak u Was?
    • patanka Urodziłam:) 14.10.08, 19:17
      Miałam termin na 9.10. Odeszły mi wody o 4 rano nastepnego dnia. Porod byl
      troche dlugi bo trwal do 18, ale jakos to przezylam. Urodzil sie nasz piekny
      synek Kamileksmile
      Dziewczyny jak macie mozliwosc bierzcie znieczulenie, bez tego sobie nie
      wyobrazam porodu. Zycze szybkich i lekkich porodow.
      Pozdrawiam
      Ania
    • czarna_kota Re: Październik 2008 14.10.08, 19:37
      U mnie tez cisza, nic sie nie dziejesad

      *patanka gratuluje!!!
      • nikkool21 Re: Październik 2008 14.10.08, 23:53
        witajce dziewczynysmile
        u mnie tez cisza,juz mam dosc pytani znajomych ,czemu jeszcze nie urodzilam,maz
        przezywa,boi sie,a mi brzusio strasznie opadl,czasami to wrecz plaksi jest
        ,moja c ora poprostu potrafi sie akrobatycznie ulozyc,w niedziale zauwazylam ze
        wydzielil mi sie bialo rozowy sluz,delikatny kolor,maz narobil paniki c hcla
        mnie juz wiesc do szpitala abo do moich rodzicow,ale ja go zaczelam uspakajac
        ,na 7 listopada mam termin,a on najchetniej oddalby mnie juz do szpitala bo boi
        sie ze nie zdarzymy i zaczne w drodze rodzic,jakos zaczynam sie dziewczyny
        bac,jak czytam co piszecie o tych czopac h itp,to boje sie pomyslec ze moj maz
        tak to wszystko weznie do serc a,ze niezechce potem drugiego dziecka,a ja tak
        bardzo c hcialabym miec jeszcze synka,malutka wpija mi nozki w zebra,przeciaga
        sie ,krec i a czasami to smiac mi sie chce,bo potrafi w tym samym mmec ie c o
        maz zasnac ,poprostu spiochy na potege,za to jak sie zbudzi to wariuje na
        calego,uciekam spac,jutro mam kolejna wizyte u mojego ginekologa ciekawa jestem
        co mi powe, mam nadzieej ze pozwoli mi isc w sobote na wesele ,bo moj kuzyn sie
        zeni, i usilnie mowie mezowi ze jesli lekarz pozwoli to idziemy i
        koniecsmiledobranc mamuskismile
    • czarna_kota *** Vivianna_82 urodzila Julcie!!! *** 15.10.08, 08:39
      Mamy kolejna Dziewczynkesmile
      O 3:30 urodzila sie Julcia! 3680g i 56cm. Wielkie GRATULACJE!!!

      Jednak pelnia??? smile
      Vivi pojechala wieczorem do szpitala bo miala skurcze co 5 min. ale
      rozwarcie na opuszek. Po badaniu KTG odeslali ja do domu.
      Jak wrocila do domu to o 0:20 odeszly jej wody i zaczela sie
      prawdziwa akcja! Wrocila do szpitala i niby rozwarcie bylo male ale
      tak szybko postepowalo, ze jak przyjechala polozna to bylo juz na 8-
      9cm. I poszlo szybiutkosmile

      Ale super!!!!

      No to kolej na nas Dziewczyny!!!!
      • aniu-tek1 Re: *** Vivianna_82 urodzila Julcie!!! *** 15.10.08, 09:35
        Gratuluje wszystkim świerzym mamusiąwink))

        Ja mam termin na dzisiaj a tu cisza...mojego pierwszego synka urodziłam przed terminem więc tymbarzdiej się niecierpliwie...jestem już wypompowana, oboloała od 6 dziś nie śpie bo miałam skurcze co 10 min i dość bolesne ale oczywiście minęły...

        pozdrawiam i życzę powodzenia przyszłym mamusią
        • rybitka Re: *** Vivianna_82 urodzila Julcie!!! *** 15.10.08, 09:56
          Gratulacje dla świerzej mamy,jak również dla wszystkich pażdziernikowych super mam.Jednocześnie chciałam przeprosić że tak długo tu nie zaglądałam.Miałam bardzo utrudniony dostęp do netu,a praktycznie nie miałam go wcale przez 3miesiące. Ja mam termin na 22.Miałam już dwa razy falstart,w 22 tyg i wtedy założono mi szew.W 27tyg też wylądowałam w szpitalu z silnymi skurczami.Teraz jak czas to nic specjalnego się nie dzieje.Też już nie mam siły dzwigać tego brzucha.Przytyłam 14kilo i tak naprawde już bym chciała urodzić,mimo tego że bardzo się boję.Pozdrawiam jeszcze raz wszystkie mamy,te przyszłe też.
          • czarna_kota Re: *** Vivianna_82 urodzila Julcie!!! *** 15.10.08, 10:30
            *rubitka zobacz jak nas pieknie na samej koncoweczce Vivi
            wyprzedzilasmile Ja mam termin na 21. a z USG minal tydzien temu i nic.
            Zupelnie NIC sie nie dziejesad
            moze nasze dzieci wezma przyklad z Julcismile
            • rybitka Re: *** Vivianna_82 urodzila Julcie!!! *** 15.10.08, 11:22
              O tak.Wszystkim się spieszy,tylko nie naszym.Mam nadzieje że w najbliższych dniach się wszysto wyjaśni i nie będziemy musiały się męczyć z kroplówką.Pzdrawiam i życzę szybkiego i wspaniałego finału.
              • anulka0as Re: *** Vivianna_82 urodzila Julcie!!! *** 15.10.08, 11:48
                Moja sie dopiero niespieszysad termin miala na 11 i co cisza do dzis
                jest mi smutno bo juz chce rodzic, marzylam sobie ze bedzie tak
                jakos naturalnie a tu narazie to sie tylko wywolywanie zapowiada,
                smutno misad
                Vivianus gratuluje ci no tak mnie wyprzedzilassmile wszytskiego
                dobrego, tak ci fajnie ze mozesz juz tulic Julcie.big_grin
              • czarna_kota Re: *** Vivianna_82 urodzila Julcie!!! *** 15.10.08, 11:48
                ja Tobie rowniez zycze zebys nie musiala juz dlugo czekac ORAZ
                SZYBKIEGO I SZCZESLIWEGO finalu!! smile
                pozdrawiam!
                • tuneczek Re: *** Vivianna_82 urodzila Julcie!!! *** 15.10.08, 11:52
                  ogromne gratulacje. Mojemu synkowi się nie spieszy. Termin na 20.10,
                  ale pewnie dotrwam i do 30.10- bo wtedy wywoływanie crying
      • sylwi_a_15 Re: *** Vivianna_82 urodzila Julcie!!! *** 15.10.08, 09:45
        Ja również dołączam się do gratulacji dla mamusi i córusi.

        Ja mam termin na 25.10 i jak do tej pory ani jednej akcji przedporodowej. Brak
        skurczy, brak czopa i czuję się świetnie.
        Lekarz mi powiedział "może być jutro i za miesiąc "

        Kiedy następna pełnia smile
        • hanjan76 Re: *** Vivianna_82 urodzila Julcie!!! *** 15.10.08, 11:49
          Gratulacje, fajnie mieć już to za sobą i mieć już swoją kruszynkę.
          Ja mam termin na jutro, brzuch już opadł jakiś tydzień temu, ale czop nie wyleciał.
          Hej dziewczyny czy rozchodziły się wam kości miednicy?
          Mnie od kilku dni, wieczorami szczególnie dziecko wkręca się niżej i czuje jakby
          ktoś na ułamek sekundy rozciągał mi kości. To dość nieprzyjemne. Czy któraś też
          tak odczuwa?
        • hanjan76 Re: *** Vivianna_82 urodzila Julcie!!! *** 15.10.08, 11:51
          Gratulacje, fajnie mieć już to za sobą i mieć już swoją kruszynkę.
          Ja mam termin na jutro, brzuch już opadł jakiś tydzień temu, ale czop nie wyleciał.
          Hej dziewczyny czy rozchodziły się wam kości miednicy?
          Mnie od kilku dni, wieczorami szczególnie dziecko wkręca się niżej i czuje jakby
          ktoś na ułamek sekundy rozciągał mi kości. To dość nieprzyjemne. Czy któraś też
          tak odczuwa?

          pozdrawiam wszystkie paxdziernikówki
          • izaa81 gratulacje 15.10.08, 12:05
            bardzo gratulujemy jeszcze my razaem.....wrocilam wlasnie od
            mojego ginekologa na ktg skurcze sa czeste i bolesne rozwarcia nie
            ma malemu tam dobrze no ja mam na 27 z miesiaczki ina 26 z usg a
            urodze pewnie 31 znajac zycie juz nie dam rady .....maly nie jest
            taki duzy jak mial byc wazy 3660 to chyba normalnie dziewuszke moja
            urodzilam 3250 ..... dzis cala noc znowu nie przespalm bo zle sie
            czulam skurcze i ten bol w dole brzucha i plecy tak mnie bola a bol
            na nogi promieniuje... lekarz powiedzial tosamo co w niedziele moze
            za 3 dni a moze zatydzien no napewno pani urodzi
      • justyna198390 13,10,2008 15.10.08, 18:05
        Urodziłam przepiękną córeczke.o 01:05 z niedzieli na poniedziałek.
        Ważyła 3350g i 56 cm.Poród był b.bolesny ale szybki.Bóli dostałam o
        22:00 a już o 01:05 Oliwka była na świecie
        • huczusia Gratulacje ! 15.10.08, 18:12
          Gratulacje dla wszystkich świeżo upieczonych MAMUŚ smile))
          Życzę dużo zdrówka i pociechy z maluchów.
          Widzę, że na razie dziewczynki górą !!!smile))

          A wyszstkim "dwupaczkom" jak najszybszego i jak najmniej bolesnego
          porodu.
          Pozdrawiam.
        • izaa81 Re: 13,10,2008 15.10.08, 19:20
          jak Ci fajnie gratulacje zdrowo sie chowajcie pozdrawiam
          • czarna_kota Re: 13,10,2008 15.10.08, 19:26
            Gratuluje Dziewczyny!!!
            Ale Wam super!!!
    • netek22 dziewczyny urodzilam Tatiankę- jest piekna 15.10.08, 17:40
      • nikkool21 czekamy ... 15.10.08, 19:36
        anusia nie smuc sie,pomysl sobie ze twoja niunia proprostu chce jeszcze pobyc u
        ciebie w brzuszkusmileja mamtez bardzo mieszane uczucia,duzo leku,nerwow,stresu,maz
        panikuje i histeryzuje bardziej niz ja,, a ja chce zeby wszystko bylo ok,torbe
        juz spakowalam,zle mysli odganiam w dal,mam taka zgage,i tylko pocieszam sie
        mysla ze moja Oliwka urodzi sie tak jak ja z pieknymi kresonymi czarnymi
        wloskami,ja praktycznie nie mam skurczy,tylko brzuch mi sie deformuje,wczoraj
        jak wrucilam z mezem do mieszknia i sie polozylam to zorbil sie plaski,az maz
        sie przestraszyl,jutro mam wizyte u lekarza bo dzis moj ginekolog mial 3
        cesarki i nie mial jak mnie przjac, ciekawa jestem co mi powie,mam nadzieje ze
        bedizeszystko ok,bo chcilabym w soboite isc na wesele do kuzyna,tak sobie mysle
        dziewczyny ze napawde jetesmy super i odwarzne,bo jak mam tyle znajomych kotre
        sie boja,ktore sa anty bycia matka ,ktore nie chca byc matkami bo maja jakiejs
        glupie wizje...a my jestesmy dzielne,odwazne...smile
    • izaa81 halooo haloo 17.10.08, 11:06
      pazdziernikowe mamuski wy jeszcze jestescie czy wszystkie juz
      tulicie dzidziusie ......ja wczoraj nie moglam zadnego postu
      wyslac ...
      • anulka0as Re: halooo haloo 17.10.08, 19:11
        witajcie ja tez sie wczoraj rozpisalam i niemoglam wyslac. Ja
        jeszcze nieurodzilam sad
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka