czarna_kota sroda- nowe wiesci!! 07.05.08, 07:30 Witam o poranku Wlasnie dostalam wiadomosc od Ani) Szyjka sie wydluzyla, skurczy coarz mniej, Oli wazy 1100g i nie ma sladu po plamce w sercu!!! Bardzo sie ciesze, ze takimi wiadomosciami zaczal sie dzien) *Patunia, wspaniale wiadomosci! Ciesze sie razem z Toba! Ide dalej spac bo glowa mnie boli, a zreszta po co mam juz wstawac Milego dnia!! Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: sroda- nowe wiesci!! 07.05.08, 07:43 No i oczywiscie Ania goraco Was pozdrawia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: sroda- nowe wiesci!! 07.05.08, 09:49 Super ze u Ani wszystko w porzadku wiedzialam ze tak bedzie ))) Patunia - to cudowne uczucie uslyszeć bicie serduszka - rozumiem co czujesz ))) witam się środowo! Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: sroda- nowe wiesci!! 07.05.08, 10:41 Witam się i ja środowo )) Kota dzieki za wieści od Ani, wiedziałam że tak bedzie SUper, Super )) Pozdrów ją )) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: sroda- nowe wiesci!! 07.05.08, 11:37 Pozdrowilam, oczywiscie Ma nadzieje, ze niebawem Ja wypuszcza do domku. Tez wiedzialam, ze wszystko bedzie dobrze! No przeciez musi byc!! *Agus, jak tam u Ciebie? Cykl dobiega konca? Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: sroda- nowe wiesci!! 07.05.08, 11:57 Witam szybciutko Cieszę się, że z Anią wszystko w porządku, przecież musi być dobrze. * Pati super, że u Ciebie wszystko ok. Fajnie słyszeć te rytmy serduszka My niebawem wybieramy się do Castoramy, oj nie chcę mi się. Też głowa mi dziś dokucza, może coś z ciśnieniem albo coś... Miłego dnia dziewczynki Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: sroda- nowe wiesci!! 07.05.08, 12:54 Jejku, ale się zestresowałam wiadomościami o Anamabe. Cieszę sie,że juz wszystko ok. Kaczuszko kochana, zaglądaj do nas częściej, tęsknimy za Tobą strasznie! Kotko zdjęcia super Brzusio rzeczywiście już duży, a dzidzia sliczna Ja dopiero za jakiś czas podeślę zdjecia z wesela, bo nie wzięlismy swojego aparatu i musze poczekac aż znajomi przysla nam zdjęcia. Weselicho było super, jedzonko pyszne i nawet troszkę potańczyłam przy wolniejszych piosenkach Ogólnie weekend był bardzo fajny, ale chyba troszke sie przeforsowałam, bo brzusio wieczorami dawał mi sie we znaki. No i wymioty wróciły Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: sroda- nowe wiesci!! 07.05.08, 14:42 Super Aneczko, ze juz wrocilas i ze wesele udane! Oby te mdlosci minely Ci jak najszybciej! Na zdjecia czekam cierpliwie My pojechalysmy dzis troche do centrum bo mala cos sobie chciala kupic. Wrocilam z kolejna porcja nowych katalogow z wozkami hehe Lato w pelni wiec jest bosko, ale okazalo sie, ze musze koniecznie kupic sobie letnie bluzeczki bo ja wszystkie mam takie do pasa i teraz nie ma mowy zebym mogla je ubrac!! Albo wychodzi mi brzuch, albo w biuscie sie nie mieszcze(( Glowa dalej mnie boli.... Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 podsłuchiwanie bobasa! 07.05.08, 16:19 Zobaczcie Laseczki co znalazłam www.allegro.pl/item321514087_summer_heart_posluchaj_serca_swego_dziecka_.html www.allegro.pl/item321518378_baby_sounds_posluchaj_serca_swego_dziecka_.html co prawda aukcje zakończone ale z tego co widać urządzonka nie zostały sprzedane, wiec może byłaby możliwość, zeby też użytkownik wystawił je jeszcze raz? no i jeszcze mały minusik - gdzieś czytałam, że to działa dopiero po 20 tygodniu... ale zawsze coś muszę pogadac z mężem czy nie ma 2 stówek na zbyciu Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: podsłuchiwanie bobasa! 07.05.08, 17:16 Aniagor bardzo się cieszę że wesele udane ja już szykuje się na kolejne bedzie w październiku )) Uwielbiam wesela z dobrą orkiestrą i super żarełkiem ))Oczywiście w doborowym towarzystwie))To teraz musisz się oszczędzać w końcu tyle emocji, teraz wskazany spokój )) Vivi może to fajny gadżet ale szczerze powiem że mi było by szkoda kasy, bo w 21 tyg to dzidziol się już nieźle rusza i człowiek wie że jest wszystko dobrze, już lepszy jest stetoskop bo można nim wczesniej wysłuchac serduszko. A ja znowu dzisja do pracy ale już zaczyna się luźniej bo jutro zejde i mam 3 dni wolnego do niedzieli )) A jutro moja starsza córka kończy 14 lat jak to szybko zleciało aż mi się wierzyć nie chce że mam w domu taką pannę )))) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: podsłuchiwanie bobasa! 07.05.08, 17:17 Tutaj w sklepach dla dzieci sa takie "podsluchiwacze" musze zobaczyc ile kosztuja. No i trzeba sie zapytac kogos kto to ma, czy faktycznie jest takie super. Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: podsłuchiwanie bobasa! 07.05.08, 18:14 no to fakt, że dobrze by było poznac jakąś opinię... a co do stetoskopu - to poinie są podzielone na jakims watku czytałam, ale to był paźdzernikowy, więc może po prostu za wcześnie, żeby już stetoskopem podsłuchać? Aga, Ty masz sprawdzony stetoskop? słyszałaś serduszko? a w tym urzadzonku podoba mi się jeszcze to, że można sobie ten dźwięk nagrac )) Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: podsłuchiwanie bobasa! 07.05.08, 19:38 Ojej ale się tutaj działo! Cieszę się że u Anamabe już lepiej i niech wraca tutaj do nas jak najszybciej. Myślimy o Was Aniu! A na naszym wątku już nie może stać się nic złego U mnie cały czas uporczywy kaszel i żadnych innych objawów. Mam do ssania Tandum verdeP, ale już kilka dni mnie ten kaszel męczy. Chyba powinnam iść jednak do lekarza Życzę miłego wieczorku dziewczynki Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: podsłuchiwanie bobasa! 07.05.08, 20:57 Holcia idź do lekarza niech sprawdzi czy na oskrzelach czegoś nie ma. Vivi co do stetoskopu to nie jest taka prosta sparwa coś nim wysłuchać, a już szczególnie maluszka, który pływa sobie i nie ukrywa sie zaraz pod powłokami brzuszka, a jak jeszcze mama ma troszkę tłuszczyku to jeszcze większa trudnośc, ale napewno mozna usłyszeć dzidzię szybciej niż w 21 tyg.Ja w ciązach z dziewczynami nie miałam potrzeby używać niczego wiedziałam ze wszytko będzie dobrze, zresztą pomimo że niby nie jest taka stara ale jednak inaczej wtedy chodziło się w ciązy. I jesli kiedyś mi się jeszcze uda to mam zamiar przyjąc taktykę jak z dziewczynami bez shiz i wymyslania co i rusz kłopotów. Zobaczymy jak mi pójdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: podsłuchiwanie bobasa! 07.05.08, 21:08 Witam wieczorową porą Całkiem niedawno wróciliśmy z wyjazdu do centrum handlowego, padam z nóg. Jeszcze szybciutko coś zjem, kąpiel i do łóżka. A jutro już na pewno będę odpoczywać... Jeśli chodzi o stetoskop i inne gadżety do podsłuchiwania maleństwa to ja też nie czułam takiej potrzeby by myśleć o zakupie. Wierzę, że jest wszystko ok a po za tym dzidzia nieźle kopie... * Aniu cieszę się, że wesele udane. My mamy dwa w czerwcu ale niestety nie idziemy. To będzie prawie 9 miesiąc a niestety ale jest to ok 120 km od Warszawy i ja się troszkę boję jechać... * Aga ale dorosłą masz już córę Wszystkiego najlepszego dla niej * Kotka daj znać co wypatrzyłaś w tych katalogach Dobrej nocki i kolorowych snów * A ktoś wie gdzie nasza Mimiczka??? Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: podsłuchiwanie bobasa! 07.05.08, 21:58 jeszcze przemyślimy z mężem sprawe zakupu tego urządzonka do 20 tygodnia mamy jeszcze "chwilę", w każdym razie - tu nie chodzi o to, żeby sprawdzac co rusz czy wszystko jest (to nie jest przecież ktg czy coś w tym stylu), ani żeby wyszukiwac sztuczne problemy czy cos... ja bardziej myślę o tym w kategoriach przyjemności posłuchania tego co dzieje się w moim brzuchu Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota czwartek 08.05.08, 08:36 Witam slonecznie! *Holciu idz jednak lepiej do lekarza, bedziesz spokojniejsza! *Iwonko, udane zakupy? Poszalalas w sklepach? Ja mysle, ze z tym urzadzeniem do podsluchiwanie dzidzi to niepotrzebny wydatek. Po 20 tygodniu juz sie na tyle czuje dzidzie, ze to jest wystarczajaca radosc i dowod, ze tam jest i ze wszystko ok Co do wozkow, to nic ciekawego nie znalazlam. Dalej najbardziej podoba mi sie Bolder! I Jane Nomad, ale sa juz w nowej kolorystyce a ta poprzednia bardziej mi sie podoba. A reszta to same tutejsze wynalazki- Mamas&Papas z malutkimi kolkami i jeszcze jakies, nie pamietam bo nie ciekawe. Milego dnia Kochane! Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: czwartek 08.05.08, 09:25 Aaaaa zapomnialam napisac, ze dostalam juz zaproszenie ze szpitala na usg. To bedzie takie juz konkretne z wazeniem, mierzeniem... cos jak genetyczne. 23.06. znow mam na co czekac) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: czwartek 08.05.08, 09:30 Witam i ja Niestety ale poszaleć nie poszalałam, nawet nie miałam ochoty. Bardziej skupiliśmy się na rzeczach potrzebnych nam do domku na działce (lakier do podłogi, olej do tarasów itp) niż na ubraniach. Jedynie mężuś kupił sobie jedną bluzeczke... A dziś wstaliśmy i nie mamy pomysłu jak zaplanować sobie dzień. Chyba obydwojgu nic się nie chcę (a już na pewno mnie).. Ale chyba muszę się zmusić bo inaczej wieczór nas zastanie. Idę wstawić pranie a później pewnie odkurzę. No i kawkę muszę wypić bo coś głowa mi dokucza. Miłego dnia oczywiście wszystkim życzę) Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: czwartek 08.05.08, 10:54 to i ja się witam czwartkowo - Aga wszystkiego NAJ NAJ NAJ dla Twojej Córci! bo to dzisiaj, prawda? )) ja właśnie kończę spożywać zdrowe śniadanko ostatnio mnie ciągnie do sera białego, jogurtów itp - więc dzisiaj zaszalałam i zrobiłam sobie mix 3 kanapek z czego 2 z serem białym (jedna z pomidorkiem, druga z dżemem), a do tego musli w jogurcie i chyba zaraz pęknę Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: czwartek 08.05.08, 10:55 Witam i ja Coś strasznie słaba dzisiaj jestem, chyba za długo spałam. Chciałam się wybrać na miasto w poszukiwaniu jakiś fajnych bluzeczek, ale chyba zrezygnuję, moze wybiore się w sobotę z mężem.Spodenki ciążowe juz kupiłam i teraz trzeba poszukać bluzek Mój mąż dzisiaj po pracy idzie wyrwać zęba, więc zmykam do sklepu kupić jakąs kaszkę i biszkopty Będę dzisiaj miała dziecko w domu Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: czwartek 08.05.08, 11:05 Aniu a w jakim sklepie zaopatrzyłaś się w spodenki jeśli można spytać? Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: czwartek 08.05.08, 11:18 *Agus, NAJlepsze zyczenia dla corci!!! *Vivi, to masz tak jak ja Ja tez serowo- jogurtowa jestem A juz kanapki z zoltym serem i pomidorkiem to moj nr jeden! *Aniu, powodzenia dla meza! A Ty odpoczywaj. A jakie te spodnie kupilas? *Iwonko, jak nie masz sily to zrobcie sobie dzien blogiego lenistwa Milo tak czasem. A my idziemy na spacer do mojej kolezanki, ktora ma corke- kolezanke mojej corci, wiec bedzie milo. Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: czwartek 08.05.08, 11:38 Spodnie kupiłam w Nysie w zeszłym tygodniu, z cieniutkiego ciemnego dzinsu, proste klasyczne. Zapłacilam troszkę mniej niz we Wrocku, bo 139zl. Muszę tylko troche skrocic nogawki, bo oczywiście za długie Iwonko dzisiaj chyba jakiś leniwy dzień, bo mi tez nic się nie chce... Chyba wam jeszcze nie pisałam, że w czerwcu wyprowadzamy sie do moich rodziców. Mąż przez miesiąc pomęczy sie z dojeżdzaniem do pracy, a pózniej już będzie mógł pracowac w domu. Z jednej strony sie cieszę, bo mam dość siedzenia w mieszkaniu, sąsiedzi doprowadzają mnie do szału, a tam będę sie wylegiwać na ogrodzie. Ale z drugiej strony uwielbiam Wrocław i tutaj mieszka większość naszych znajomych, będzie mi się nudzić u rodziców. No ale cóż, nie wyobrazam sobie siedzieć z dzieckiem w kawalerce w bloku, skoro rodzice mają 3 wolne pokoje... No i z męża pensji i tak nie dalibysmy tutaj rady Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: czwartek 08.05.08, 11:47 Aniu - z dzieckiem na pewno nie będziesz się nudzić u rodziców, a jeszczena pewno będziesz zadowolona, że masz jakąś pomoc a możesz mi powiedzieć co to za sklep jest w Nysie i mniej więcej w którym miejscu? nie znam Nysy zbyt dobrze, ale w okresie letnim czasem jeździmy nad jeziorko do Głebinowa, więc jeśli to jakiś fajny sklep, to może warto by tam zajrzeć? warto? Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: czwartek 08.05.08, 11:54 Sklep jest na ul.Celnej jeśli dobrze pamiętam. Jest tam obok siebie kilka sklepów z rzeczami dla dzieci i właśnie w jednym są też ubrania ciążowe-chyba nazywa się Mikado, ale nie jestem pewna Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: czwartek 08.05.08, 11:57 Aha, nie ma tam zbyt wielkiego wyboru jeśli chodzi wlaśnie o ubrania ciążowe, ale ogólnie w Nysie jest mnóstwo sklepów z przeróżnymi rzeczami dla dzieci i jest taniej niż we Wrocławiu. Np.oglądaliśmy wózki i przeważnie były około 400zl tańsze Ja sie tam napewno wybiorę jak będę kompletować wyprawkę Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: czwartek 08.05.08, 12:54 Ania, super że napisałaś, że są w Nysie takie sklepy może w okresie wakacyjnym też mi się uda tam wpaść, boprzecież lipiec- sierpień, to już można zacząć kupować, prawda? a wózki takie jak x-lander, czy implast boolder też tam można znaleźć? powiedz mi - te sklepy są gdzieś w okolicy rynku, czy trzeba już lepiej znać Nysę, żeby je znaleźć? Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: czwartek 08.05.08, 12:59 x-landera napewno widziałam w którymś sklepie, a wszystkie są w centrum, więc znajdziesz bez problemu Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: czwartek 08.05.08, 12:59 *Nasza Anamabe juz czuje sie dobrze, brzuszek nie szaleje, odlaczyli kroplowke i prawdopodobnie jutro wyjdzie do domu!! *Aneczko, to super ze przeprowadzicie sie do rodzicow. Na pewno nie bedziesz sie nudzic, a do tego bedziesz miala pomoc. Co do spodni to ja kupilam w New Looku, z tego co pamietam jest we Wroclawiu, jedne dzinsy dlugie czarne, prostu kroj, drugie w kolorze troche powycieranego dzinsu, takie za kolana z mnostwem kieszeni. Jedne i drugie z wstawionymi gumkami w pasie i do tego jeszcze regulowana szerokosc. Czas na buzeczki bo nie mam w co sie ubrac( Dobra zmykam bo corka juz w butach na dworze) Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: czwartek 08.05.08, 12:59 Witam Was czwartkowo )) Bardzo dziekuje za życzenia dla córy )))U nas popołudniu wielka imprezka ponieważ moja córa urodziła sie w urodziny mojej mamy więc dziewczyny dziś świetują razem Nika 14, moja mama 55, a do tego moja siora ma bierzmowanie )) Kościól mnie ominie bo mam zebranie w szkole u Kory a potem smigam na imprezkę )) Vivi co do tego podsłuchiwania to zobaczysz jak dzidziol zacznie kopać to już Ci to urządzonko nie będzie potrzebne bo gołym uchem słychać co tam się dzieje )) A potem to nawet widać jak brzuchol faluje )))Jak rodziłam Korę to Nika miała prawie 5 lat uwielbiała podsłuchiwac młodą, bawaiła się z nią pukała, stukała a ta jej odpowiadała była zabawa ))) Aniagor odpoczywaj i powodzenia dla męzusia. Mam nadzieję że u rodziców bedzie się Wam dobrze mieszkało )) A u nas z kolei jest dużo drożej niż we Wrocku i jeszcze na dodatek nie ma nic fajnego. Ja moje dziewczyny ubieram we Wrocku, u nas kupuje coś sporadzycznie jak się poprostu coś fajnego trafi. Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: czwartek 08.05.08, 15:31 Ja właśnie zjadłam obiadek- kurczaka z młodymi ziemniaczkami i mizerią, mniam mniam Teraz się chyba na troszke położę i poleniuchuję, a co Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: czwartek 08.05.08, 16:54 Ania zrobiłaś mi chętkę na te młode ziemniaczki i mizerię )) Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: czwartek 08.05.08, 19:52 *Aga* najlepsze życzenia dla Twojej córki !!! Cieszę się że u naszej Anamabe już dużo lepiej i że niedługo do nas wróci. A ja dzisiaj miałam dzień cały w ruchu. Rano byłam w przychodni u lekarza. dostałam wybór antybiotyk albo homeopatia. No i teraz razem z córką bierzemy te granulki i kropelki. Mam nadzieję, że pomogą. A potem byłam w mojej pracy odwiedzić koleżanki. To była moja pierwsza wizyta w pracy od listopada. Pisałam Wam kiedyś o fatalnej atmosferze jaka u nas panuje i o okropnej szefowej. A dzisiaj akurat jej nie było . Dlatego zdecydowałam się i pojechałam. A teraz muszę poleżeć bo nie przyzwyczajona jestem już do takiego ruchu niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: czwartek 08.05.08, 19:53 A ja też bym zjadła młodych ziemniaczków z mizerią!!! mniam,mniam,mniam Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: czwartek 08.05.08, 22:59 dziewczyny, jestem zalamana...padl dysk w moim komputerze... rano myslalam ze to tylko sie cos przestawilo i sie nie chce urochomic, i ze mezul jak przyjdzie z pracy to raz dwa napawi - w cagu dnia korzystalam z jego kompa. On przyszedl, zaczal kombinowac i nic nie dzialalo cokolwiek by nie porbowal - amba przelaczyl moj dysk do swojego kompa - nie rozpoznaje, albo wyskakuje ze uszkodzony i zaleca formata ((( a tam mam WSZYSTKO!!! przede wszystkiem WSZYSTKIE foty, wszystkie pliki, wszystkie dokumenty - FOTY !!!! nie zgrywane na plyty od jakiegos 2006 roku... jestem zalamana! probujemy odzyskac co nie co jakimis programami, ale wrzuca wszystko do jednego woa, duzo w ogole nie wyglada tak jak powinno, a wszystko jakies inne nazwy, a przeciez tego jest tysiace! mialam wszystko elegancko poukladane w foldery, podpisane datami i w ogole - wszystkie foty, slub, pies od malego, wszystkie wypady, imprezy, wakacje, kazdy wyjazd, kazde wydarzenie, budowa od zera do teraz, podpisane datami ((( porażka, nie wiem co robic! czy szukac jakiejs firmy dzyskujacej dane? ile to moze kosztowac i czy ma to sens? zalamka... (( Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: czwartek 08.05.08, 23:04 Ja chciałam powiedzieć tylko dobranoc * Vivi współczuję Ci tej sytuacji, ale niestety nie pomogę bo się kompletnie nie znam Ale myślę, że nie wszystko stracone, coś pewnie wymyslisz... Trzymam kciuki! Ja jutro będę dopiero po południu bo rano jadę na badania a później mam jeszcze parę rzeczy do załatwienia. A i w poniedziałek jedziemy na Hel) Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: czwartek 09.05.08, 08:37 Vivi, ja niestety nie pomoge, bo się na tym nie znam, ale popytaj wśród znajomych facetów, może ktoś potrafi odzyskiwać. Iwonka, ale zazdroszczę wyjazdu! Ja właśnie wróciłam z badan. Zrobiłam tylko mocz i morfologię. Chcialam też toxoplazmozę, ale sierota nie wzięłam więcej pieniędzy... Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Piątek 09.05.08, 09:15 Witajcie w piątek *Vivi* bardzo mi przykro z powodu tego co się stało. Może nie wszystko jeszcze stracone... Wiesz, ja też się tego obawiam, bo zdjęcia mamy tylko w kompie. Cały czas marudzę mężowi, żeby je pozgrywał na płyty, ale on wiecznie nie ma czasu. Chyba ja muszę się nauczyć i sama to zrobię. A my właśnie jemy śniadanko. Piękna pogoda jest u nas, słoneczko świeci i wybieramy się na ogródek. Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Piątek 09.05.08, 09:26 We Wrocku tez piękna pogoda, zaraz sobie pójdę na spacerek Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Piątek 09.05.08, 11:37 Witajcie u nas też pięknie )) A ja zaczynam dostrzegac plusy bycia kierowcą, po każdej imprezie czuje się na drugi dzień bardzo dobrze )))Bo znowu byłam kierowcą i nawet pojeździłam sobie WW pasatem combi wielkie autko a jakiego ma kopa )))I wszyscy w szoku że bez strachu wsiadam do nieznanego samochodu i to jeszcze takiego dużego. w tatmtym tygodniu Sławek miał pozyczonego wielkiego busa Iveco ale nie udało mi się nim przejechać (((Może jeszcze kiedyś .... Oczywiście imprezka była udana i jeszcze raz dzikuję za życzenia w imieniu mojej córki. A 15 drugie urodzinki )) A ja zaraz jadę po młodą, potem muszę zrobić obiadek, a popołudniu jedziemy odebrać sukienkę, mamy dwie próby z grania i w kościele i tak nam minie dzień ))) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Piątek 09.05.08, 11:40 Witajcie! *Vivi strasznie Ci wspolczuje Rozumiem jaka to strata bo tez to mnie kiedys spotkalo Ja sie niestety na tym nie znam, ale pewnie uda sie odzyskac dane! Teraz informatycy wszystko potrafia! Trzymam kciuki! A u nas dla odmiany pogoda sie popsula i pada od rana( Ale ja juz jakos ten deszcze przezyje, zeby tylko w Polsce bylo pieknie w niedziele bo dwoje dzieci z mojej rodziny ma Komunie i im sie nalezy piekna pogoda! Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Piątek 09.05.08, 12:01 Kota niech wszytskie niedziele w maju beda piekne )) Vivi nam kiedys padł dysk i udało sie w serwisie odzyskac fotki i dokumenty))Mam nadzieję że u Was też tak bedzie )) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Piątek 09.05.08, 12:15 *Agus, masz racje niech wszystkie beda piekne! A zreszta po co sie rozdrabiac niech caly maj bedzie pikeny!!! I czerwiec tez) I wakacje) I widze, ze Ty tak jak ja uwielbiasz duze auta Przyjaciolka moja ma corse i zawsze sie dziwi, ze ja takim "potworem" jezdze A ja wlasnie dziwnie sie czuje w jej autku) Jak mi maz zaproponowal, ze kupi dla mnie cos mniejszego bo wszedzie zaparkuje itp to nawet nie chcialam sluchac! Bo van byl zawsze moim marzeniem Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 re: 09.05.08, 12:27 ja tez kiedys jezdzilam corsą to moje pierwsze autko i mam do niego sentyment, ale po ślubie zakupiliśmy sobie mini vana opla zafirę - troszkę ze względu na naszego piesa no ale też ze względu na plany rodzinne teraz nie wyobrażam sobie żebyśmy się mogli przesiąść do małego auta...chociaż parkowanie śmiganie po mieście to jest argument ale powtarzam sobie, ze jak małe auto, to moze kieeedyś, ajko drugie, a nie jako nasze główne auto, bo to nie przejdzie już ach dziewczyny, jaka mieszanka uczuć we mnie dzisiaj przez ten dysk : ((( piszecie ze Wam sie udalo w serwisach odzyskac - mozecie mi powiedziec czy to bylo w jakichs zwyklych serwisach komputerowych czy w firmach zajmujacych sie typowo odzyskiem danych, ile Was to kosztowalo (mniej wiecej) i czy te foty i dokumenty odzyskalyscie w takich folderach itp jak byly zapisane na dysku? Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota nowa wiadomosc:) 09.05.08, 12:52 *Ania wychodzi jutro ze szpitala! Wszystko jest dobrze! Przesyla Wam wszystkim buziaczki i pozdrowienia!! Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: nowa wiadomosc:) 09.05.08, 13:47 Kota Super wieści od Ani )) Bardzo się cieszę. Co do pogody popieram )) Co do aut ja mam stare renualt clio jexdzi mi się bardzo dobrze pomimo jego wieku, mąż obecnie jeździ starym escortem combi jak dla mnie za mulasty ale ja jeżdżę nim sporadycznie. Na nic leszpego nas na razie nie stać, dwa auta musimy mieć. Van też mi się marzy ale jeszcze bardziej marzy mi się jakieś "jeep" typu Nissan Navara )) Jak Sławek był przedstawicielem handlowym to mieliśmy firmowego focusa combi bardzo bylismy zadowoleni z tego auta jeździło mi się nim super )) Vivi co do odzyskiwania danych robilismy to w normalnym serwisie mój Sławek zawsze tam wozi kompa jak mu sie coś przytrafi, dane były odzyskane w całości i bez zmian. Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: nowa wiadomosc:) 09.05.08, 14:37 Kotko dzięki za wiadomość. Teraz już musi być wszystko dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: nowa wiadomosc:) 09.05.08, 14:40 *Agus, masz racje jeepy sa super! Ale wolelismy Vana (mamy Volksvagena Sharana) ze wzgledu na wicej miejsca w srodku, no i moze byc siedmiosobowy. A jak musielismy przewiesc dwa psy w transportowkach plus bagaze to sprawdzil sie iedealnie! Moja siostra ma focusa, masz racje jest fajny. *Vivi, nam zawsze pomagal kolega informatyk, ale w serwisie na pewno odzyskaja Twoje dane! Trzymam kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: nowa wiadomosc:) 09.05.08, 17:49 wiecie co sie stalo??? okazalo sie ze to ni ten dysk glowny padl tylko drugi i on blokowal calego kompa, a my wczoraj nie wpadlismy na to! jejku jak sie ciesze!!! wszystko ocalało! a teraz bede zgrywac wszystkie foty na plyty i dokladie opisywac!!! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: nowa wiadomosc:) 09.05.08, 19:08 Dotrałam i ja * Vivi cieszę się, że wszystko odzyskałaś. Wiedziałam, że Ci się to uda Super... * Super, że Ania jutro wychodzi do domki i z Olim wszystko ok. Czekamy na nią Oj mnie też się marzy jeep Albo taki prawdziwy jeep albo nissan navara. Ale cieżko będzie te marzenia zrealizować... Oj ciężko. Ja dziś jakaś padnięta jestem , rano wyszliśmy z domku, pojechaliśmy na badania (tam mi się zeszło bo robiłam krzywą cukrową), później kupilismy bilety na pociąg a później jeszcze parę innych rzeczy. I jak wróciłam to poszłam spać. A teraz czekam aż mężuś zrobi coś pysznego Jedziemy już na pewno w poniedziałek rano a wracamy w piątek w nocy. Cieszę się... Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: nowa wiadomosc:) 09.05.08, 20:04 widać dziś nie jest mi dane cieszyć się zbyt długo... dostałam smsa od kolezanki... ta znajoma co Wam niedawno pisałam, że ją samochód potrącił na spacerze tydzień temu.. dzisiaj odeszła strasznie mi smutno ((( Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: nowa wiadomosc:) 09.05.08, 20:50 OJ *Vivi strasznie mi przykro( Jakie to zycie jest kruche.... *Iwonko ale Ci wspaniale! Zazdroszcze Ci tego Helu) Zycze wspanialej pogody i udanego wypoczynku!! Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 09.05.08, 20:03 widać dziś nie jest mi dane cieszyć się zbyt długo... dostałam smsa od kolezanki... ta znajoma co Wam niedawno pisałam, że ją samochód potrącił na spacerze tydzień temu.. dzisiaj odeszła strasznie mi smutno ((( Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 09.05.08, 21:29 Vivi bardzo mi przykro ale nie byłabym sobą jakbym nie dodała czegoś raczej brutalnego ale cóż takie jest zycie i powiem Ci że jakby miała żyć jak roslinka to lepiej że odeszła, bo pewnei ona sama takiego zycia by nie chciał - bo co to za życie ??? Meka, ból dla wszystkich - choć to bardzo smutne i zawsze cięzko mi się jest pogodzić ze śmiercią młodych ludzi i dzieci((( Więc jak widac musimy się cieszyć z tego co mamy i doceniać każdą chwilę, bo życie jest bardzo kruche. Iwonka miłej podróży i udanego wypoczynku, trzymam kciuki żeby pogoda dopisała. Kota pewnei My z rozsądku też wybralibyśmy vana ale co tam pomarzyć można i widze że nie tylko ja mam takie ciągoty ))) samochodowe. Mi to jeszczemarzy się motor lub quad. Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Sobota 10.05.08, 10:53 Witam sie sobotnio. Widzę że ja wczoraj zamknełam drzwi to i dziś otwieram, bo reszta chyba się gdzieś zgubiła... U nas piekna pogoda a My na 17 idziemy do nzajomych na parapetówke ))) A jutro wraca brutalna rzeczywistośc i idę do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Sobota 10.05.08, 12:31 I ja witam w sobote! U nas pogoda bez rewelacji ale nie jest zle *Aga udanej imprezki!! A reszta gdzie?? Sobotnie lenistwo?? Mimika znow nie moze sie polaczyc z internetem, ale pozdrawia! Milej soboty!! Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Z domku :)) 10.05.08, 13:18 Witajcie Kochane ) Strasznie sie za Wami stesknilam przez ten tydzien. Dziekuje za wszystkie dobre mysli i zyczenia. No i oczywiscie Kotce za przekazywanie Wam wiadomosci. Juz Ci pisalam Aniu, ale mialas nosa...) I tak mezus przywiozl nas dzisiaj do domku. Brzuch przestal szalec, choc od czasu do czasu jeszcze pojawiaja sie skorcze i caly czas musze brac leki na powstrzymanie. Moj A. smial sie ze mnie ze mam teraz przymusowe wakacje. Chcieli mi juz nawet zakladac szef, bo szyjka sie skrocila i jest leciutko otwarta, ale w zwiazku z tym ze od poniedzialku nic sie nie zmienilo, stwierdzili ze lepiej nie ingerowac. Mam odpoczywac, nie stresowac sie, nie uprawiac sportu, "postarac sie unikac seksu" jak to powiedziala polozna. ) We wtorek mam sie stawic u swojej gin po kolejne zwolnienie i leki. Troszke nam to wszystko napedzilo stracha, ale nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo...Poprawki pracy moge spokojnie zrobic w domu, przynajmneij szef nie bedzie mnie denerwowal dodatkowymi zadaniami. Po za tym znam juz wszystkie pielegniarki, lekarzy i polozne i ze gdyby przyszlo mi rodzic w Bayreuth to super bo wszyscy sa bardzo mili i zaangazowani. Obejrzalam sobie porodowke, bo bylam tam 3 razy dziennie na badaniach. ) Rzeczywiscie opieka jest naprawde super, wszystkie polozne tez. No i naogladalam se slicznych maluszkow. )) *Vivi strasznie mi przykro z powodu Twojej kolezanki. ( NIestety zycie bywa okrutne...( Co do tego "podsluchu" to ja podzielam zdanie Agi. Od 20 tygodnia maluch jest na tyle ruchliwy ze nie bedziesz go potrzebowala, a powiem Ci w sekrecie...Ja swojego podsluchiwalam 3 razy dziennie ostatnio i musze przyznac, ze on tego nie lubi. ) Za kazdym razem probowal sie chowac, a jak sie nie dalo to boksowal przysawki, ktore mialam na brzuchu. ) *Agus, spoznione zyczenia dla corci. ) *Iwonka, milego weekendu. ) *Holcia, Pati dzieki jeszcze raz za kciuki. ) *Aniagor, ciesze sie ze wesele sie udalo. ) *Mimi, wracaj bo juz strasznie sie stesknilam za Twoim narzekaniem. ) Buziaczki dla Wszystkich. ) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Z domku :)) 10.05.08, 13:48 Jak sie ciesze Aneczko, ze wrocilas do nas!! Ale to dobrze, ze bylysmy w kontakcie bo bysmy sie tu strasznie zamartwialy bez wiesci od Ciebie( Dobrze, ze juz wszystko sie unormowalo i tak juz ma byc do konca! Teraz musisz zwolnic i wiecej odpoczywac. Widocznie Oli sie troche zezlosci, ze mamusia zyje za intensywnie Fajnie, ze juz sie tak zapoznalas ze szpitalem i calym personelem i wiesz, ze trafisz w dobre rece. Wspaniale miec taki komfort psychiczny! Pozdrawiam Cie goraco! Milego odpoczywania wreszcie w domku Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Z domku :)) 10.05.08, 14:40 Aniu cieszę sie bardzo, że wszystko już ok i jestes w domciu Odpoczywaj sobie a wszystko bedzie dobrze, jak pisała Kotka-widocznie musisz troszkę zwolnic i bardziej sie oszczędzać. My byliśmy dzisiaj na długim spacerku, a jutro idziemy na zawody wioślarskie pokibicować drużynie z Politechniki, w której moj mąż kiedys pływał Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Z domku :)) 10.05.08, 16:24 Witam i ja sobotnio * Aniu cieszę się, że wróciłaś do domku. Teraz odpoczywaj i dbaj o siebie a na pewno będzie dobrze. Po Twoim przypadku widać, że nie można niczego ignorować i należy wszystko sprawdzić... * Vivi bardzo mi przykro z powodu Twojej znajomej, ale w dużej części zgadzam się z tym co napisała Aga. Niestety życie bywa okrutne... * Aga udanej imprezki oczywiście życzę Ja dziś zaczęłam pakowanie, bo jutro idziemy na imieniny teścia i nie byłoby na to czasu. I właściwie niedawno skończyłam prasować, teraz mężuś robi obiad a ja odpoczywam i już myślę jak będę tęsknić za psiakiem Ale wiem, że będzie mu tu lepiej niż miałby jechać z nami. Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Z domku :)) 10.05.08, 16:46 Witajcie Dziewczę ta Anamabe - BARDZO się cieszę że do nas wróciłas przepraszam, że ja tak dzisiaj cicho siedze, ale taki dzień - ładna ogoda, więc siedzieiśmy na budowie - i tesciowa przyjechala, to wiecie jak jest a jeszcze dojedzie jej siostra dzisiaj ale nawet sobie poopalałyśmy nogi na naszym nowym balkonie! )) a wieczorkiem idziemy do kina na komedię. Wiecie - jeśli chodzi o tą moją znajomą, to też w zasadzie zgadzam się z tym co napisała Aga...niemniej jednak, to wszystko jest tak trudne do zrozumienia - patrze na jej ślubne zdjęcia na naszej klasie, na zdjęcia z dwóch sylwestrów które spędzaliśmy w jednym gronie (mniej więcej tak się poznaliśmy, bo jak wspominałam, to szwagierka mojej bliskiej koleżanki), po prostu mi się to w głowie nie miesci, nie potrafie tego zrozumieć, nie umiem sobie wyobrazić, ze Jej już nie ma...cały czas mi Ona w głowie siedzi - żywa, smiejąca się, zawsze uśmiechnięta...nawet nie próbuję wyobrazić sobie co czuje Jej Rodzina, w szczególności Tomek, Jej mąż, skoro nam - znajomym i to wcale nie bliskim, jest tak trudno się pogodzić z tym co się stało... Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Z domku :)) 10.05.08, 17:29 Dziewczynki, powiedzcie mi co bierzecie na twardnienie brzucha, bo ja mam dzisiaj strasznie twardy i nie wiem czy brać jakąś nospę czy coś Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Z domku :)) 10.05.08, 17:55 *Aniu chodzi Ci o wzdecia, tak? Tez mialam z tym problem na poczatku, ale nic nie bralam. Wiem ze w Polsce dziewczyny biora nospe, ale tutaj sie jej nie stosuje wiec nic nie mialam. *Iwonko wlasnie mialam pytac czy jedziecie z piesiem. Lepiej, ze zostaje, nie bedzie sie meczyl. A Ty ciesz sie urlopem! Ja musialam prawie pol roku przezyc bez psow!! Jeszcze raz zycze wspanialego wypoczynku! Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Z domku :)) 10.05.08, 18:14 Dzięki Kotko, mam takie rozkurczowe delikatniejsze niż nospa, więc sobie wezmę. A nie wiem czy to od wzdęć tak twardnieje brzuszek? Miłego wieczorku życzę Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Z domku :)) 10.05.08, 20:32 Anamabe bardzo się cieszę że już jestescie z nami, teraz musisz zwolnić tempo żeby dotrwać do terminu, uważaj na Was i oszczędzaj się. Wypoczywaj póki możesz )) Vivi cóż strasznie jest cięzko pogodzić się ze stratą młodych ludzi kiedy życie jeszcze przed nimi, bardzo mi przykro i wierzę że nie może Ci to wyjśc z głowy - nie pocieszę Cię tak szybko nie wychodzi i chyba wcale nie wychodzi tylko się wycisza (( Iwonka jeszcze raz udanego wypoczynku a psiak da radę )) Imprezki nie było bo koleżance do której szlismy zmarł wujek (( cóż życie.... Tylko teraz to chyba pójdziemy do nich w czerwcu, ale co sie odwlecze to nei uciecze. u nas dziś piekna pogoda była i nasadziłam surfinie w doniczkach, powoli powoli zabieramy sie za ogród ale kiedy ten ugór bedzie ogrodem moich marzeń to nie wiem....... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Z domku :)) 10.05.08, 21:20 * Aniu można brać nospę, ale ja biorę już na prawdę w ostateczności. Najpierw próbuje się położyć i odpocząć * Piesek jedzie do moich rodziców, jutro wieczorem go zabiorą. Już tam był jak byliśmy w Pradze i w Zakopanem. Najgorsza jest pierwsza noc, podobno często szczeka. Moi rodzice mieszkają na parterze (my na 3 piętrze) i tak reaguje na każdy szmer i głośniejsze odgłosy za oknem. Ale dadzą sobie z nim radę, uwielbiają go * Mój mężuś wziął się dziś do roboty i maluje pokój, tzn niby kończy. Ale i tak zostanie jeszcze zielony kolor na dole do pomalowania. A ja myślę co by tu jeszcze zabrać * Aga szkoda, że imprezki nie było... ale wierzę, że i tak miło spędzisz wieczór. Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Z domku :)) 10.05.08, 21:25 U nas zawsze jest miło )) Ja smigam po necie mąz obok pracuje, dziewczyny oglądają Jak Oni śpiewają )))Szkoda ale cóż takie życie. Nasz zawsze jeździ do teściowej jest tam grzeczniutki i nawet za bardzo nie tęskni za to jak wracamy to jest dziki szał i nie opuszcza nas na krok))Bo wiadomo nie ma jak w domu )) Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Z domku :)) 11.05.08, 07:07 Witam Niedzielenie ) U nas dzisiaj znowu piekna pogoda zaierzam wyciagnac wiec mezusia do parku.) Aniagor, powodow twardnienia brzucha jest kilka od infekcji bakteryjnej, przez klopoty z ukladem trawiennym az po przedwczesne skorcze. Nie chce Cie straszyc, ale ja bym Ci radzila zadzwonic do swojego lekarza po weekendzie i umowic sie na wizyte. Mi tez brzuch twardnial prawie od samego poczatku, teraz wiem ze to nic dobrego. Czasem to poprostu przemeczenie, ale lepiej to sprawdzic. Mi lekarka kazala brac magnez na poczatku u nas nie ma nospy. ) Aga, przykro mi ze imprezka nie wypalila, mam nadzieje ze u WAs pogoda taka jak u nas i znajdziecie cos milego do zrobienia dzisiaj. ) Iwonka, milego wyjazdu. ) A piesio, no coz troche za Wami poteskni, ale za to jak wrocicie bedzie sie bardzo cieszyl.) Udanej niedzieli.) Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Z domku :)) 11.05.08, 09:02 Wklilam kilka nowych fotek ) fotoforum.gazeta.pl/72,2,883,73936536,79396716,0,2.html?wv.x=2&v=2 Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Z domku :)) 11.05.08, 09:52 Aneczko, ale zgrabny ten twój brzusio I w ogóle szczuplutka jesteś. Mi już zaczyna pupa rosnąc... W środę i tak ide do lekarza, więc już poczekam. To 12tc bedzie, czy lekarz powinien już zbadać przezierność karkową? Robię zaraz kanapki i zmykamy na zawody, przy okazji mały piknik Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Z domku :)) 11.05.08, 10:38 Dzieki Aniu. ) Moja waga ostatnio przystopowala troche, a za ostatnie dni w szpitalu schudlam kilogram. Nie martwie sie tym bo brzusio wyraznie rosnie, a przynajmniej nie puchne jeszcze. Dobrze, ze bedziesz w srode u lekarza. Tak przeziernosc karkowa bada sie pomiedzy 12tym a 14tym tygodniem, ale czesto lekarze umawiaja sie specjalnie na to badanie, bo nigdy nie wiadomo jak maluszek sie ulozy i czasem trzeba troche poskakac w zwiazku z czym zajmuje to dluzej. ) Udanego pikniku ). Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Z domku :)) 11.05.08, 20:05 U nas pogoda piekna ale ja dziś byłam w pracy więc jakoś z niej za bardzo nie skorzystałam(( Anamabe cudny brzusio )) Muszę się kurowac bo mam chore gardło przyplatało mi się zap. krtani lub nagłośni (( Głosu już prawie nie mam, rodzina bedzie zadowolona ))) Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Z domku :)) 11.05.08, 20:13 Cześć Dzieczynki! puściutko tu dzisiaj pewnie wszystkie korzystacie z uroków pogody nie wiem jak u Was, ale u nas dzisiaj prawie lato )) wczoraj przyjechała do nas tesciowa, a wieczorem jeszcze dojechała jej siostra. Dzisiaj poszliśmy rano do kościółka, a potem jeszcze z rodzinką (w wieku tesciowej mniej wiecej ;]) do ogrodu botanicznego piękne słonko, kolorowe roślinki, smaczne lody wiec było miło )) w drodze powrotnej jeszcze skorzystaliśmy z okazji i wjechaliśmy na wieżę katedry podziwiać panorame Wrocławia, potem pokazać cioci budowę ( miedzyczasie popadał deszcz) a potem obiadek, który własciwie już był obiadokolacją.,.. no i tak minął cały dzień ale miły był teraz teściowa z ciocią poszły do jakiejś rodzinki, a my z mężulem idziemy jakiś film oglądać Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Z domku :)) 11.05.08, 21:29 Witajcie wieczorkiem U nas dzis byla piekna pogoda! Caly dzien spedzilismy na plazy. Piekna niedziela *Vivi, super ze tak milo spedzilas dzien. A wroclawski ogrod botaniczny latem jest cudny! *Aniagor, dobrze ze idzies do lekarza w srode, bedziesz spokojniejsza. *Aga, kuruj sie. Moze grzane piwko na gardelko?) *Anamabe, cudny brzuszek!! TY dalej taka szczyplutka, slicznie wygladasz! A ja, jak tak dalej pojdzie to niedlugo bede wstydzila sie Wam pokazywac swoje zdjecia hehe Ale na razie sie nie martwie... moze jutro podesle jakies z dzis. Milego wieczorku!! Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Poniedzialek 12.05.08, 07:46 WItajcie U nas dzisiaj znowu jest wolne, bo mamy Zielone Swiatki. ) Pogoda dalej dopisuje mam nadzieje, ze znowu uda nam sie wyrwac do parku. Wczoraj bylismy troche i nawet zdazylam lapnac troche slonca. Potem odwiedzil nas jeszcze znajomy, a wieczorkiem to juz tylko sie byczylismy. Dziekuje Wam kochane za wszystkie komplementy. Kotka Ty sie nie martw ja tez sie na poczatku martwilam, ze za szybko mi waga rosnie, ale potem jakos zwolnila. Z reszta Ty i tak taka szczuplutka jestes, ze nie bedzie nic po tobie widac.) Jak bylam w szpitalu moja sasiadka zapytala mnie ile zdazylam przytyc, jak jej powiedzialam ze prawie 10 kg to ona rzucila komentarz "Ale slodko". Naprawde nie wiedzialam o co jej chodzi, dopiero jak zobaczyla moja mine powiedziala mi ze w pierwszej ciazy przytyla 39 kilogramow. Wyobrazacie sobie? Przy tym 20 kilo to bardzo normalny przybytek masy. Vivi, milego goszczenia sie zycze. ) Aga, a Tobie zdrowka. ) Wstyd sie przyznac, ale ja tez jestem krzykacz. Mysle jednak, ze rodzinka szybko zateskni za Twoim glosem.) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Poniedzialek 12.05.08, 10:41 Witajcie A u nas dzis po wolnym tygodniu trzeba bylo wstac i jechac do szkoly, oj ciezko bylo po takiem lenistwie Sloneczko juz sie niesmialo wychyla zza chmurek wiec mysle, ze bedzie ladnie. *Anamabe, dzieki za pocieszenie. W sumie to ja sie jakos waga nie martwie, bo za pierwszym razem szybko schudlam i mam nadzieje, ze teraz tez tak bedzie Jestem tylko w szoku, ze teraz brzuch o wiele szybciej mi rosnie. Milego dnia zycze!! Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Poniedzialek 12.05.08, 10:52 A we Wrocławiu lato Troszkę ogarnęłam mieszkanie i zaraz jadę odebrac wyniki badań. Ja sie jakoś specjalnie wagą nie przejmuję, tylko powoli przestaję się mieścic w moje stare ubrania i będę musiała kupić sporo nowych... Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Poniedzialek 12.05.08, 10:54 Witajcie poniedziałkowo ))) U nas piekna pogoda i stało się to co było nie uniknione głosu brak, teraz pomilczę kilka dni i wszystko wróci do normy ))) Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Poniedzialek 12.05.08, 11:14 Hej! ja tylko na chwileczkę, się przywitam i wychodzimy na spacerek *Aga* przykro mi z powodu choroby, mam nadzieję, że szybko głosik wróci. *Kotko* dziękuję za fotki, sa super!, brzuszek robi się okrąglutki :- ), i jak tam u Was pięknie!!! *Anamabe* cieszę się, ze jesteś z nami, ale odpoczywaj kochana jak najwięcej. No to lecę. Pogoda wspaniała i szkoda siedzieć w domku. Pa,pa Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Poniedzialek 12.05.08, 11:23 *holciu, milego spacerku! *Agus, wiem jak Ci ciezko milczec( Dla mnie taka choroba to najwieksza kara hehe Jak czasem w nerwach powiem do meza: "nie odzywam sie do Ciebie!" to on z nadzieja w glosie odpowieda: "Serio? jak dlugo??" *Anamabe, tak tak oszczedzaj sie teraz! Bedziemy Cie pilnowac dzieki za mile slowa! ja tez chyba sie gdzies przejde, moze do miasta... na razie musze sie zmobilizowac Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Poniedzialek 12.05.08, 11:30 Witajcie poniedziałkowo. Zgadzam się z Aniagor - we wro dzisiaj lato )) az się żyć chce! teściowa pojechała z siostrą w odwiedziny do jakiejś rodzinki, więc mamy "luz" do jutra ja zaraz chyba wyskoczę sobie do sklepu, na cos popatrzec, mój B własnie dostał podwyżkę a ja w tym tygodniu idę do lekarza sprawdzić czy u Lokatora wszystko gra chyba dobrze zaczyna się tydzień? Kotka, dzięki za fotki świetnie wyglądasz!!! zazdroszczę Ci tej plaży! Aga,. strasznie mi przykro z powodu Twojego głosu! ja nie wiem co bym zrobiła nie mogąc mówić... ale mój B może przez chwilę by sie cieszył, że mu nie nawijam Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Poniedzialek 12.05.08, 12:16 *Vivi hahaha to u Was jak u nas) nasze milczenie jest na wage zlota dla naszych mezow hihihi Ale ja niestety nie jestem w stanie dac mu tej radosci)) Tez sie chyba przejde po sklepach... Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Poniedzialek 12.05.08, 12:39 Odpoczywam, odpoczywam Kochane, ale dziekuje za przypominanie mi. ) Kotka sliczne zdjecia, ja tez zazdroszcze Wam plazy.) Vivi, udanego polowania. Holcia, ja tez zaraz uciekam do parku bo u nas tez lato, tzn. maz mnie zawiezie i odbierze za jakies 1,5 godziny, bo sam jedzie w tym czasie na silownie. ) Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Poniedzialek 12.05.08, 14:16 Kotko, ja nie dostałam zdjęć. Matko, ale mnie wkurzyła baba w tramwaju. Siedzę sobie grzecznie na miejscu dla kobiety w ciązy, wchodzi kobieta lat około 50. Chłopak, który siedział za mną od razu jej ustapił, ale nie - ona staje nade mną i wali tekstem "Zejdz dziecko". Ja jej na to grzecznie, że niestety nie ustapie, bo jestem w ciąży, zresztą za mną jest wolne. Ona do mnie "Nie żartuj sobie gó..aro" i zaczęła komentować na cały tramwaj jacy to młodzi ludzie niewychowani, a ona tak innych szanuje, szczegolnie kobiety. Powiedziałam jej, że właśnie widać jak szanuje.... No a kobieta dalej swoje teksty. Po chwili chłopak, który jej ustapił wkurzył sie i powiedział żeby sie zamknęła i usiadła na d... bo ma miejsce. Wiem, że takich ludzi powinno sie ignorować, ale ciśnienie mi podniosła... Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Poniedzialek 12.05.08, 16:15 no wcale się nie dziwie Aniu że Ci podniosła ciśnienie... taki baby są mega-wkurzające! Dziewczynki, zapisalam się na wizytę na środe )) ciekawe co tam zobaczymy tym razem... Wiecie, moje polowanie po sklepach całkiem udane. Jeden zakup był całkiem zamierzony - kupiłam sobie białe rybaczki w CUBUSie - wcześniej kupiłam takie same zielone i stwierdziłam, że sa bardzo fajne, na gumce i że warto, więc dokupiłam drugie białe. A kolorów jest dużo róznych jakby ktoś był zainteresowany a potem zostałam bardzo mile zaskoczona w sklepie po którym się tego w ogóle nie spodziewałam! W Terranowie (w pasażu grunwaldkim- to dla Wrocławianek Aniagor - jakbys była zainteresowana) sa spodnie, lniane, fajne, przewiewne, z takim bawełnianym pasem jak w ciążowych (!) tylko nie pod sam biust i kosztuja 50 zeta! rozmiary od xxxs, do s ale nie są złe, bo ja w tą s-ke weszłam chciałam m-ke dla porównania, ale nie było więc zdecydowałam się na s-kę bo jak dla mnie to naprawdę fajne spodenki Aniagor - TY jesteś szczuplutka, więc gdybyś była zainteresowana, to na pewno znajdziesz rozmiar dla siebie. A kolory tez rózne, - ja kupilam biale, a były jeszcze brązowe, bezowe i czarne. Ale fajnie własnie takie spodnie chciałam Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Poniedzialek 12.05.08, 16:25 Dzięki Vivi, zajrzę tam jutro Ja na wizytę też w środę i trochę sie denerwuję, bo moje wyniki morfologii nie są chyba zbyt dobre, bo kilka rzeczy nie mieści mi się w normie Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Poniedzialek 12.05.08, 16:22 Dziewczynki, jeśli chcecie, to ja też moge Wam wysłac kilka ostatnich fotek... liste maili, mogę odgapić od Kotki ale czy wszystkie dostałyście? Aniagor-jaki jest Twój adres? Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Poniedzialek 12.05.08, 17:14 *Aneczko, dobrze ze podalas adres bo ja wlasnie jakims cudem Twojego nie mam( Zaraz Ci przesle to co dziewczynom Nie dziewie sie, ze sie wkurzylas! Mnie tez do szalu doprowadzaja takie babska (inaczej tego nazwac nie mozna)! Dobry byl ten chlopak co "pomogl" tej kobiecie usiasc Juz sobie wyobrazam ta scene hehe *Vivi no jasne ze chcemy fotki)) Slij Kochana! Super, ze zakupy udane! Licze na takie informacje od Ciebie jak przyjade Zreszta jestesmy umowione *Trzymam mocno kciuki za WASZE srodowe wizyty!!!!!! A ja tez cos kupilam hehe Milam kupic sobie jakies bluzeczki i... kupilam jeden pajacyk dla dzidzi i trzy body A te body to dlatego, ze sa smieszne! Na jednym jest napisane "My mum is the best", na drugim "My dad is the best" a na trzecim: "Probably the best baby on the world" hahaha A teraz jem frytki! Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Poniedzialek 12.05.08, 19:07 Kotko zdjęcia dotarły.Super!! A brzusio już rzeczywiscie robi sie okraglutki Vivi czekamy na twoje fotki. Ja może w weekend cos popstrykam to wam przeslę Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Poniedzialek 12.05.08, 19:49 *Vivi! Cudne zjecia! Pieknie wygladasz wrecz kwitnaco! Te kwiatki, mimo ze piekne, bledna przy Tobie Sluzy Ci ten stan. A brzusio jaki juz sliczny, zaokraglony *Aniagor, czekamy teraz na Twoje fotki) Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Poniedzialek 12.05.08, 19:51 Kota dzięki! WOW! aż się zaczerwieniłam po takich komplementach... Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Poniedzialek 12.05.08, 22:36 Ja zgadzam się z Kotką! Super wygladasz! A roślinki też piękne... zawsze chciałam pojechac do wrocławskiego ogrodu botanicznego. Vivi a masz więcej fotek z ogrodu? U nas właśnie otworzyli "ogród botaniczny", ale to nieporozumienie niestety, bo to żaden ogród botaniczny Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Poniedzialek 12.05.08, 23:31 Holcia - chodzi Ci o fotki ogrodu jako miejsca, czy mnie w ogrodzie? dziewczyny, przez Was normalnie obrosne w piórka, hehe a jeśli chodzi o fotki (miejsca, roślinek itp) to coś tam mam. Mimo, że mieszkamy bardzo blisko niego, to nie bywamy tam zbyt często, ale jak już to ja zawsze mam aparat i jest to tez dla nas takie troszkę wyjatkowe miejsce bo nie wiem czy Wam się chwaliłam. Jakieś 3,5 roku temu.... po kilku randkach i pewnej sobotniej imprezie, pewien B. zaprosił mnie na niedzielny spacer do ogrodu botanicznego i chodziliśmy po nim już trzymając się za ręce (przełom był na tej sobotniej imprezie:]), to był BARDZO miły niedzielny spacer, a rok później, tez w niedzielę (tylko pogoda była inna), ten sam B. w tym samym ogrodzie na pewnej ławeczce poprosił mnie o rękę )) no więc jest to takie nasze miejsce troszkę )) Holcia - jeśli chcesz, to mogę jutro powybierac kilka fotek jeszcze i Ci podesłac Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Poniedzialek 12.05.08, 23:57 Vivi to rzeczywiście jest Wasze wyjątkowe miejsce! A zdjęcia bardzo bym chciała zobaczyć, najlepiej wszystkie, te na których Ty jesteś i te roślinkami. A ogród botaniczny we Wrocławiu jest niedaleko zoologicznego? Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Wtorek 13.05.08, 09:17 Witajcie wtorkowo śpiochy!!! u nas się dzisiaj pogoda popsuła - niby nie pada, ale jest tylko 13 stopni i nie widać słonka (( ja zaraz zmykam do parku zpiesem na przechadzke mała, a ptem śniadanko... Holcia, potem przejrzę fotki dla Ciebie mam kilka jesiennych (własnie z dnia naszych zaręczyn) i trochę letnich - z wczoraj i ostatniego wypadu 2 lata temu ;P te letnie oczywiście obfitują w kolorowe kwiatki ale w jesieni tez jest tam ładnie a jeśli chodzi o umiejscowienie - nie zupełnie jest obok zoo, ale w prawie sąsiadujących częściach miasta. Botanik jest w śródmieściu, a zoo na biskupinie, koło hali ludowej (jesli się troszkę orientujesz)... ale tez znowuż nie jest az tak bardzo daleko jakby było w dwóch róznych końcach miasta Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Wtorek 13.05.08, 10:14 Vivi, ja sie powtórzę-wyglądasz super!!! I brzusio już taki fajniusi My się juz od jakiegoś czasu wybieramy do botanicznego, ale cos nam nie wychodzi. Przez najbliższe 2 weekendy nie będzie nas we Wrocku. Jutro przylatuje moja siostra i jadę z nią do rodziców na kilka dni, a w nastepny długi weekend też sie wybierzemy do rodziców albo teściów. Ja dzisiaj troszke pospałam, wstałam przed chwilą Teraz szybciutko zrobie sobie śniadanko bo ma przyjść koleżanka na ploteczki i chyba wybierzemy sie do pasażu, zajrzę do Terranowy Miłego dnia życzę Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Wtorek 13.05.08, 10:14 Czesc we wtorek A ja dzis wstalam o 6:30 bo T. jechal wczesniej do pracy, ale jakos nie mialam mocy zeby do Was napisac *Vivi moze sloneczko jeszcze u Was zaswieci i zrobi sie ciepluko! A zdjecia mi mozesz tez wyslac, jesli chcesz oczywiscie Bo ja chetnie poogladam. U nas znow pieknie, slonecznie i goraco. Mam dzis ambitny plan powyrywac troche chwastow z ogrodka bo az wstyd taki zapuszczony ale co mi z tego wyjdzie.... zobaczymy.... Milego dzionka Dziewczyny!! Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Wtorek 13.05.08, 11:43 Holcia, Kotka, wysłałam Wam fotki roślinek i nietylko z naszego botanika trochę ich jest, więc duże maile - gdybyście miały poblem, to dajcie znać, rozdrobnię jeszcze bardziej Faktycznie, słonko jednek wyszło zza chmurek. Jakoś straciłam humorek trochę. Rozmawiałam ze sowja mamą...ona jest taka specyficzna, nic złego nie miała na myśli, ale jakoś mnie zniechęciła do wszystkiego, bo przekonywała mnie, ze nie poradze sobie z przeprowadzką, bo jeszcze nie wiem czym to pachnie... tak to na mnie zadziałało, bo gdzies jakoś wiem, że ma rację. Został nam miesiąc, a ja praktycznie w lesie z pakowaniem - spakowałam tylko 3 szafki swoich ubrań... a gratów mamy w domu co nie miara tylko jakoś naprawde nie mogę sie do tego zabrać, a poza tym ciagle cos się dzieje, gdzies biegamy, coś załatwiamy, a tego się nie da tak hop-siup w ciągu wolnych pięciu minut, tylko trzeba przysiąść konkretnie... po cichu sobie postanawiam, że poprosze B żeby mi kartony z piwnicy przyniósł i od przyszłego tygodnia biorę się za to ostro. Zaczynam od kuchni i szafy w przedpokoju... jak to zrobić zeby wtrwac w tym postanowieniu??? Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Wtorek 13.05.08, 11:43 U nas też dzisiaj chłodniej, ale słoneczko świeci. Właśnie zrobiłam sobie kawkę, a do kawki ... moje ulubione ostatnio rafaello. Vivi dziękuję za fotki. Ja chcę do tego ogrodu do Wrocławia !!!!!!!!!!!!!!!! Tam jest cudownie!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Wtorek 13.05.08, 11:53 Vivi nie martw sie, dasz radę Ja też do niczego nie mogę sie zabrać wcześniej, a pozniej dostaję takiego speeda, że idzie mi raz dwa. My też wyprowadzamy sie za miesiąc, ale narazie o tym nie myslę. A jeszcze musimy zrobić mały remoncik u rodziców przed przeprowadzką, mąż nie ma na nic czasu, bo po pracy siedzi nad pracą magisterską. Ale jakos to będzie Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Wtorek 13.05.08, 11:53 nie zaprzeczę to naprawde fajne miejsce, ale jak jest ładna pogoda to sa tam TŁUMY ludzi, ale i tak jest miło )) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Wtorek 13.05.08, 12:15 *Vivi dzieki za zdjecia!! Przepiekne! Widze, ze macie talent do fotografowania, prawdziwe "oko" do zdjec! A wroclawski ogrod botaniczny jest bajeczny! Ostatni raz bylam tam rok temu, ale z corcia na wycieczce klasowej jako opiekun Vivi, ja Ci wspolczuje tego pakowania! Ja nie cierpie sie pakowac nawet jak na wakacje wyjezdzam! Samo zajecie pakowania jest dla mnie koszmarne! Tylko ja mam zawsze ten problem, ze caly czas mam wrazenie, ze o czyms zapomnialam, a raczej jestem tego pewna! Tobie Vivi ten problem odpada, bo musisz zabrac wszystko! )) Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Wtorek 13.05.08, 12:46 Witajcie )) U nas też dzisiaj chłodniej i chmurki są. Ale i tak jest pieknie. Dziekuję za fotki, ślicznie wyglądacie. I muszę Wam powiedziec że bedzie mnie mniej, bo mój zapał starankowy opadł do 0. Wczoraj przyszła moja @ spóźniona 5 -6 dni i mam podstawy, żeby twierdzić że kolejna ciąża poleciała ((( Nie robiłam testu, ale znam swój organizm aż za dobrze, nic Wam nie pisałam bo, ale teraz już mogę napisać. Mam zamiar 26.05 iśc do gina, żeby sprawdził czy wszystko jest oki i pogadać z nim jak on to widzi i czy są wogóle jakieś szanse żeby cos zakiełkowało na dłużej. Bo zaczynam mieć tego dosyć, psychika trochę siada a to dla nikogo nie jest dobre, ani dla mnie ani dla mojej rodziny. Fizycznie też sie dziś czuję nie za dobrze, ale to przejdzie gorzej z psychika dlatego musze iśc do gina na poważana rozmowę. Całuję Was i trzymajcie się zdrowo. Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Wtorek 13.05.08, 13:15 Aguś strasznie mi przykro Masz rację, idz do lekarza, moze trzeba zrobic jakies badanka. Ja myslę, że jeszcze uda wam się zmajstrować dzieciaczka i to pewnie wtedy, kiedy najmniej się tego będziecie spodziewać Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Marudka sie melduje.... 13.05.08, 13:23 ....i dalej i jeszcze więcej marudzis obiecuje) *u nas róznie, Miska ok.wg oststniego USG przekroczyła sporo ponad kg,rosnie ,moje cukry są w normie i jest ok.ale od weekendu czuję sie kiepskawo-brzuch pobolewa i penwie niebawem znów wyladuję u dr... *Anamabe, tak się cieszę że z Olim wszystko w porządku i że wróciłas do domku Kochana....dopiero teraz poczytałam o Twoim pobycie w szpitalu ale nie panikuje bo wróciaś. dbaj o Was.... *Aga - mam nadzieję, że rozmowa z ginem pomoże i wszystko wyjasni. ściskam Cie mocno Kochana by wszystko ułozyło sie po Twojej myśli. rozumiem, że będzie Ciebie tu mniej ale trudno mi się z tym pogodzić bo wnosisz tyle mądrości na naszych pogaduchach....jednak szanuję Twoje decyzje i będę tu czekać na Ciebie * Kotka, Ty juz wiesz co.....prawda?a i chcę zdjęcia bo nie dostałam.... * Vivi, Twoje zdjęcia też chcę!!!!!! *a w ogóle mam handrę i wczoraj pokłóciłam sie z Mężem i rzuciłam talerzem o podłoge i się rozbił w drobny mak, i pokrzyczałam sobie i poryczałam-taka głupia jestem ostatnio....a dzis było małe przytulanko pierwsze od listopada - ale takie pseudoprzytulanko,ale jak to miło przytulic sie ..... Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Marudka sie melduje.... 13.05.08, 14:38 Mimika, jak to miło Cię widzieć spowrotem właśnie ida do Ciebie moje fotki Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Marudka sie melduje.... 13.05.08, 15:29 My tez sie meldujemy juz po wizycie. Generalnie wszystko jest ok dzisiaj nie bylo widac skorczy, ale ciagle mam brac leki i odpoczywac. Dostalam kolejne zwolnienie i zapowiedz ze do pracy juz nie wroce. Szyjka ma w sumie prawie 5 cm ale 3 cm sa juz lekko otwarte, pozostale dwa jesczze "trzymaja". Od tych lekow przez tydzien schudlam 2 kg, ale brzuch rosnie i Oli kopie coraz wiecej wiec sie nie martwie. Coraz bardziej wystaje mi pileczka. )W piatek mam sie znowu stawic na wizyte bo doktor chce zobaczyc jak na mnie wplywa pobyt w domu. Moj A. oczywiscie musial sie na mnie poskarzyc, ze na siebie nie uwazam co oczywiscie nie jest prawda. ) Potem bylismy jeszcze na malych zakupach kupilismy pare ubranek dla maluszka i z grubsza chyba mamy juz wiekszosc tego co potrzebne przynajmniej na poczatek. W sobote moj mezus ma oficjalne rozdanie dyplomow i bal dzisiaj udalo nam sie w pol godziny kupic sukienke dla mnie. Jestem bardzo zadowolona, jest prosta, czarna, dluga, odcinana pod piersiami z super lejacego zwiewnego materialu. Po weekendzie podesle Wam zdjecia. ) *Agus, strasznie mi przykro. ( Dobrze ze idziesz do lekarza. Powtorze za Mimi, rozumiem, ze bedzie Cie mniej ale szkoda bo Ty jestes tu naszym "glosem rozsadku". Mimo wszystko wierze, ze wszystko sie ulozy i dzidzia do Was jescze zawita, pewnei tak jak ANia napisala w "najmniej oczekiwaym momencie". *Vivi, dziekuje za zdjecia, sa przecudne, a Twoj brzusio juz tez taki fajniutki. ) U nas dzisiaj jeszcze bardzo letnio, chociaz zapowiadali burze. Podobno w czwartek dopiero sloneczko ma sie schowac, ale i tak bedzie cieplo. My dzisiaj mamy kurs rodzenia. Moja polozna jak mnie dzisiaj zobaczyla u lekarza, to tak mnie wysciskala jakbym z zaswiatow wrocila. ) NIe spodziewalam sie az takiej reakcji. ) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Marudka sie melduje.... 13.05.08, 17:07 *Anamabe ciesze sie, ze wszystko dobrze. Jestes pod doskonala opieka i sama wiesz, ze musisz sie oszczedzac. To dobrze, ze dostalas zwolnienie z pracy. Stres i nerwy nie sa Ci potrzebne. *Agus, bardzo mi przykro Dobrze ze idziesz do lekarza. A dzidzi na pewno sie jeszcze doczekacie! Smutno nam tu bedzie bez Ciebie nasza ostojo rozsadku, szybko wracaj *Mimi wreszcie dotarlas do nas!! Zdjecia juz wyslane. U nas upal niesamowity! Ledwo sie dowloklam do domu jak poszlam po mala do szkoly. Ale ja kocham taka pogode Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Marudka sie melduje.... 13.05.08, 18:44 Mimi cieszę się, że znowu jesteś z nami. Aneczko to dobrze, że masz zwolnienie, spokojnie sobie dokończysz pracę i odpoczniesz Vivi byłam w Terranovie i kupiłam brązowe spodenki, super są i świetnie leżą. Znalazłam tam tez śliczną czarna bluzeczkę za 25zl Chyba będę tam częściej zaglądać, dzięki za info Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Marudka sie melduje.... 13.05.08, 18:48 czarna bluzeczkę mówisz? a jak ona wygląda? moze bym tam jutro zajrzała jeszcze... czarnej bluzeczki nie mam z krótkim rękawem, a jak w czwartek będzie taka pogoda to by mi się przydała, bo jest pogrzeb tej znajomej co zmarła na skutek wypadku możesz mi mniej więcej napisac gdzie ona lezała i jak wygląda? Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Marudka sie melduje.... 13.05.08, 21:57 Nie powiem ci dokładnie gdzie wisiała, bo przyniósł mi ją mój Misiek do przymierzalni. Jest odcinana pod biustem i rozszerzana, rękawki lekko przymarszczone, dekolt dosyć spory, ale wykończony koronką. Ogólnie bardzo fajna i do eleganckich spodni i do jeansów. Wydaje mi sie, że gdzieś na ścianie po lewej stronie, kawałeczek za kasą. Mam nadzieję, że znajdziesz Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Marudka sie melduje.... 13.05.08, 22:02 dzięki jutro spróbuję tam wyskoczyc , ale nie wiem czy mi stres przed wizytą na to pozwoli, hehe pooza tym ciocia (siostra teściowej) wyjeżdża już i obiecałam ja na pks podrzucić, ale jak coś to na pewno popołudniu podjadę... będę ostro szukać... Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: Marudka sie melduje.... 13.05.08, 22:07 ale pustki....pozdrawiam wieczorowo....dziś miałam lenia na maksa...cały dzień znowu byłam dziewczyną w piżamie) dopiero wzięłam prysznic,a robiłam to od rana)i w ogóle jakas senna chodzę od kilku dni. a na dodatek jak czesalam włosy zauważylam jakieś świnstwo na szyi. nie wiem, czy to kurzajka czy co ale boli jak cholerka. takia ociupinka ledwo trzymająca sie ale przyrosnięta do skóry. Jejku, skąd te paskudztwa sie mnie czepiają. wciąż coś... co to może być?boli...jutro idę na zastrzyk więc może dr pierwszego kontaktu mi powie... Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: Marudka sie melduje.... 13.05.08, 22:34 dzięki dziewczyny za ffotki)Koteczko, tylko zazdrościć takiej mozliwości relaksu. Vivi,ogród cudo a psiak to labrador tak? moja ulubiona i wymarzona rasa,kiedys kupię sobie takiego psa) -- Monika - Marudka ) Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Sroda...chyba..;) 14.05.08, 07:19 Dzien Dobry Spiochy ) Bardzo dziwne uczucie tak wstawac rano i nie musiec isc do pracy, powoli zaczynam tracic rachube jaki mamy dzien tygodnia, ale tez powoli zaczynam sie przyzwyzajac do tego stanu. Jak na razie sie nie nudze. ) Niestety raczej nie moge spac dluzej jak do 6tej. ) Wczoraj bylismy znowu na kursie rodzenia. Bardzo fajna sprawa, goraco polecam. Przy okazji dowiedzielismy sie jak tutaj wyglada porod. Opisze Wam bo dla mnie to byla ciekawostka. No wiec jak juz sa dosc regularne skorcze dzwoni sie do poloznej (obojetnie jaka to pora dnia), a ona umawia sie z toba w ganbinecie lekarskim, nie w szpitalu. No chyba, ze z wywiadu wyjdzie jej, ze juz malo czasu zostalo, bo wtedy od razu spotyka sie ja w szpitalu. W gabinecie ona robi ctg i bada rodzaca. Jezeli stwierdzi, ze wszystko bedzie jescze dlugo trwalo, moze odeslac taka kobitke do domu na godzine dwie. Jezeli taka kobietka lekko panikuje, ona jedzie z nia do domu. Jak juz wszystko zaczyna sie robic powazne, albo dzwoni sie do niej jescze raz, albo jedzie razem z nia do szpitala.) Ciekawostka nic za to nie placimy, wszystko oplaca ubezpieczenie, taki kurs tez. Oczywisice moze sie zdarzyc, ze ona wlasnie jest w trakcie odbierania innego porodu i wtedy niestety ma sie pecha. Musze przyznac, ze bardzo mi sie takie podejscie podoba. ) Z ciekawostek to widzielismy jeszcze film z porodu. ) Smieszne uczucie chyba coraz bardziej dochodzi do nas, ze Oli niedlugo uz bedzie z nami. ) *Mimi, to pewnei jakas podrazniona brodawka, ale zapytaj jak bedziesz u lekarza. Niedawno pisalas o przytulankach...widzisz zmiana warty Wam wolno, a nam nie do 36 tygodnia. ) Milego dnia Kobietki. ) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Sroda...chyba..;) 14.05.08, 08:16 Dziendoberek No tak, juz sroda... na pewno *Anamabe podziwiam Cie, ze wstajesz tak wczesnie! Ja jakos nigdy nie moge wstac, dopiero jak musze czyli kolo 7. Tutaj opieka jest bardzo podobna jak u Ciebie. Tez ze wszystkim zwraca sie do poloznej. Polozne to chyba lepiej wyksztalcone jak lekarze Mi tez sie bardzo to podejscie podoba. Jak bylam ostatnio to dowiedzialam sie, ze moge brac udzial w zajeciach na basenie dla kobiet w ciazy (od chyba 23. tyg) i zajeciach z jogi (chyba po 28. tyg, ale nie pamietam). Chyba sie skusze, moze byc fajnie. Zadzwonia do mnie. A film z produ ogladalam ostatnio i to razem z moja Kinga(!) na Discovery Sciens. Byl cudny. Pokazywal "od srodka" co robi dzidzia. Polecam! *Trzymam kciuki za dzisiejsze wizyty!!! Wspanialego dnia dziewczyny!! Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Sroda...chyba..;) 14.05.08, 09:02 Anamabe ja tez podziwiam, że wstajesz tak wcześnie Ja bym sobie jeszcze spała, ale moja siostra zaraz przyjedzie z lotniska. Dziewczyny zazdroszczę Wam takiej opieki. Ja się troche boję, bo nie chcę rodzić za żadne skarby w Opolu, a nie wiem czy zdążę dojechać od rodziców do Wrocławia... Vivi, trzymam kciuki za wizyte twoją i moją Nie wiem czy zdążę tutaj zajrzec po lekarzu, jesli nie, to napiszę dopiero w niedzielę. Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Sroda...chyba..;) 14.05.08, 09:05 Kotko, jak masz okazję to korzystaj Ja strasznie chciałabym chodzić na jogę Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Sroda...chyba..;) 14.05.08, 09:34 Ja tam bym z checia pospala, ale jakos mi ostatnio nie wychodzi. ) *Kotko, pewnie, ze korzystaj. ) Ja tez chcialam chodzic na gimnastyke w wodzie, ale teraz to juz moge zapomniec. *Aniagor, bedzie dobrze polscy lekarze tez sa ok. Mysle, ze zdazysz dojechac, a jak nie to wszystko bedzie tak szybko sie toczylo, ze bedzie Ci wszystko jedno. ) Z reszta my niestety tez pewnie zmienimy miejsce zamieszkania przed...zobaczymy. Ja tez trzymam kciuki za wizyty i czekam na relacje... A ja juz zdazylam sie poklocic z moim A. i to o jakas zupelna pie.., az zagrozil ze mnie odwiezie do szpitala...dobre sobie...( Na dodatek to oczywiscie "ja wszystkiemu jestem winna", bo przeciez zawsze musze pamietac, ze on tonu z pretensjami uzywa nawet jak nie ma pretensji. Oj, dlaczego ja zawsze musze pamietac, ze on mnie nie probuje atakowac...Walcze z tym tonem od samego poczatku, ale widac jakos marnie mi wychodzi.( Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Sroda...chyba..;) 14.05.08, 09:47 Anamabe, to chyba coś krąży w powietrzu bo ja sie wczoraj pokłóciłam z moim Miśkiem. W Opolu nie chce rodzić, bo tam można tylko na leżąco i ogólnie nie jest ciekawie z opieką. Kuzynki i znajome, które tam rodziły mówią, że wszędzie tylko nie w tym szpitalu. Autostradą szybko mykniemy do Wrocka jakby coś Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Sroda...chyba..;) 14.05.08, 10:01 Aniagor, ja tez musze sie przznac, ze jesli bedziemy mieszkac gdzies niedaleko to bede chciala przyjechac tutaj rodzic. ) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Sroda...chyba..;) 14.05.08, 13:13 *Aniagor, a jak daleko masz od rodzicow do Wroclawia?? Bo ja jechalam rodzic do Wroclawia 100km i wszystko bylo ok. Nie martw sie na zapas Teraz tez mam kawalek do szpitala. Ja ostatnio sie nie sprzeczam z moim T. bo moja "ciazowa bezmyslnosc i glupota" tylko go rozbraja) Ciagle nie wiem gdzie mam kluczyki od auta, nie pamietam gdzie auto na parkingu, jak pojde do skalpu to zapomne o najwazniejszych rzeczach itp A ostatnio T. dzwoni to mnie z pracy i pyta czy mu naladowalam telefon tak jak obiecalam. Ja mowie, ze oczywiscie cala noc sie ladowal, a on ze to ciekawe bo mu "piszczy". No i sie okazalo, ze podlaczylam, jasne tylko jakos nie wpadlam na pomysl zeby ladowarke wlaczyc do pradu hehehe A poza tym to jestem padnieta bo upal dzis a ja poszlam z kolezanka polazic Chyba przeceniam swoje mozliwosci. Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Sroda...chyba..;) 14.05.08, 14:18 Cześć dziewczynki! u nas tez pięknie dziś rano wyskoczyłam do sklepu - Aniagor, kupiłam sobie inną bluzeczkę, a własciwie taka bardziej tuniczke czarną, tylko niestety już nie po 20 zł Przed chwila odstawiałam ciocię na pks, a teraz cóz - już mi tylko pozostało przygotowac się do wizyty? i co? oczywiście łapie mnie stres... poza tym przed chwilą podniosło mi się lekko cisnienie. Zamawialiśmy klimatyzację do nowego mieszkanka - daaawnoo...w marcu jeszcze. Miała być zamontowana w ciągu miesiaca - czyli do 15 kweitnia. Ten termin nam odpowiadał, bo chcieliśmy się z tym uporac, jako "brudną robotą" (przewiercanie się na wylot na balkon albo innego pokoju - łacznie w 4 miejscach) w czasie, kiedy ekipy tam działały przy ścianach - gładziowanie, malowanie i inne takie...przy okazji by wszystko zamaskowali i ładnie pięknie. Tymczasem nasze urządzenia utknęły gdzies po drodze i nie sa zamontowane do dziś. A ściany skonczone, pomalowane, ekipy wyszły, już kładzie się podłoga. Firma taka, że jak się do nich nie zadzwoni to sami nie poinformują co jest halo. A miesiąc opóźnienia to już sporo, nie? no więc ja powidziałam do B że ja tam dzisiaj zadzwonię. Zadzwoniłam. Pan powiedział, że jutro odbierają urządzenia i umówimy się montaz. Jak gdyby nigdy nic, jakgdyby w terminie...no wiec ja uprzejmie się wszystkiego wypytałam a na koniec pytam czy możemy liczyć na jakies rozliczenie tego miesiąca opóźnienia. A pan do mnie nadal jak gdyby nigdy nic - "to znaczy?" noz k...a! W końcu płacąc gruba kasę za to od ręki - od razucałość bez zabawy w zaliczki, mamy prawo oczekiwać tego, ze skoro pan własnoręcznie podpisuje sie pod terminem 15.04 to wtedy to będzie, nie? no ale oczywiście ja zbyt uprzejma jestem, i tego już nie powiedziałam. Powiedziałam tylko, że prawdopodobnie dla nas to sa dodatkowe koszty że ekipy będziemy musieli drugi raz wołac, ze miało być miesiać temu. A on mi na to, że postarają się to zrobic jak najmniej inwazyjnie, a jeśli coś wyjdzie, że trzeba będzie maskować, to jakoś się wtedy rozliczymy. Mogłabym być ostrzejsza, wrrr... co za firma! i co za ja! że nie potrafię zbluzgac kolesia jak mi lezy na wątrobie! Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Sroda...chyba..;) 14.05.08, 17:12 Witajcie w srodę! Vivi współczuję szczerze problemów z róznymi firmami i wykonawcami. Wiem coś o tym, ale u nas to zawsze takie sprawy załatwia mój M... a on to jest bardzo "pyskaty" i ja nie muszę juz nic wtedy mówić i robić. Moja "córeczka tatusia" z tatusiem na angielskim a ja mam chwilkę, żeby chociaż się z Wami przywitać. Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Sroda...chyba..;) 14.05.08, 17:22 Hej dziewczynki, ja już po wizycie. Dziecię niestety sie nie ujawniło. Szyjka ok - 4 cm - lekarz pokazał mi ją na usg, ale ja tam jej nie widziałam ;P w ogóle znowu mi robił usg dopochwowe, chyba ze względu na tą szyjkę- ja to sie chyba nie doczekam az mi po brzuchu pojeździ, hehe no i mówi, ze generalnie na tym etapie (17 tydz) się raczej dziecka nie ogląda, że dopiero za miesiąc jakiś na dokładniejszym usg, przezbrzusznym, a tym dopochwowym to trudno jest objąć całego dzidziusia, bo już jest dość duży no i ciężko coś wypatrzyc. Więc nawet nie zmierzył naszego szkraba no i mówi, że nie wie jaka płeć, bo nie specjalnie ku temu ułożone. Ale widziałam ucho i rączkę, jak sobie smerał po główce i super było widac żeberka i kręgosłup cieszę się, że wszystko jest o, ale troszkę zawiedziona jestem, że się nie ujawniło nic no i nie dostaliśmy nowej fotki też Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Sroda...chyba..;) 14.05.08, 17:42 *Vivi najwazniejsze ze wszystko jest dobrze!! Ciesze sie bardzo! A za miesiac na usg zobaczysz za to o wiele wiecej Ja mam za ponad miesiac, juz czekam ) A wiecie, chyba w koncu zaczynam czuc ruchy mojej dzidzi!! Chyba to juz to Na razie jeszcze tylko czasami i takie delikatne popukiwania ale chyba juz Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: Sroda...chyba..;) 14.05.08, 17:56 witajcie Kochane!!!! Vivi - cieszę się, że jest z dzidzią ok...a jeszcze się napatrzysz na fotki i doczekasz posmerania głowicą usg po brzuszku....)Koteczka, ale miłe uczucie prawda????? ja do dzis pamiętam jak pierwszy raz Miśka puknęła) a teraz to pływa i wypycha sie aż czasami boli.... Brzucho nadal mi dokucza i nie wiem, czy jutro do ginka sie wybiorę...a tak dla pewności) poza tym biegam co chwilę do wc,chyba Młoda uciska na pęcherz, ale jutro robie badanie moczu...a z miłych rzeczy - dzis kumpela obdarowała mnie 10 paczkami body w rozmiarze 56 i 62....zakupionymi w biedronce po 7 zł za 2szt. a potem sama sobie kupiłam szal z materiału na wiosne - jesień cudnie zielony i klapki - japonki pod prysznic za 3zł...ale jestem chwalipieta.... Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Sroda...chyba..;) 14.05.08, 17:59 Kotko, to super! A który to już tydzień u Ciebie? Vivi, pamiętam jak nasza Natalka długo nie chciała się ujawnić A mój M był bardzo ciekawy! Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Sroda...chyba..;) 14.05.08, 18:36 Vivi cieszę się, że wszystko ok i chwalę się, że u mnie też Czekalismy 40 minut aż dzidzia jakoś się ustawi, bo cały czas fikała koziołki W końcu się chyba trochę zmęczyła i dała sie zmierzyć, wszystkie parametry w porządku. Ale zdjęcie dostalismy tylko takie niewyrazne jak się akurat pupą wypięła Ulżyło mi strasznie, bo bardzo się denerwowałam, mój Misiek myślał, że zemdleję w poczekalni. Zmykam kochane, odezwę się w niedzielę Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: Sroda...chyba..;) 14.05.08, 18:39 Aniagorek, dobrze ze w poczekalni nie zemdlałaś,maluszka zobaczyłaś i nam tu sie zameldowałas....a duzy ten Twój maluszek???? Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Sroda...chyba..;) 14.05.08, 18:48 42mm od główki do pupy, komputer pokazał 12 tydzień i lekarz stwierdził, że wymiar taki jaki powinien być. Acha, tylko szyjka macicy trochę krótka, ale podobno taka już moja uroda, żadnych śladów rozwierania nie ma. Ale na wszelki wypadek zakaz seksiku i to prawdopodobnie do końca Dobra zmykam, bo mnie mąż zaraz zamorduje. Buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Sroda...chyba..;) 14.05.08, 18:45 *Aniagor bardzo sie ciesze!! Teraz juz mozesz odetchnac *Holciu, u mnie poczatek 18.tyg. A nie pamietam kiedy poczulam ruchy w pierwszej ciazy. A jak Ty sie czujesz?? Ile Ci jeszcze zostalo bo sie pogubilam My z Kinga nie wiedzielismy do konca co bedzie, chcielismy miec niespodzianke. Ale ja wiedzialam, czulam ze bedzie dziewczynka! Teraz nie mam przeczuc Holciu Tomus bedzie u Ciebie? Juz postanowione? U nas dla chlopca dalej NIC *Mimiczko bardzo dobrze, ze sie chwalisz! ja tez sie chwale jak cos kupie) Na pewno wszystko juz u Ciebie jest dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Sroda...chyba..;) 14.05.08, 19:57 Kotko - to na pewno są ruchy Dzidziusia , poza tym w kolejnej ciąży odczuwa się je szybciej. U mnie to się sprawdziło. ja jestem teraz na początku 30 tygodnia, termin mam na 30 lipca i dociera do mnie, że to już niedługo. Tym bardziej, że rozmawiałam już z lekarzem o cc. Nastawiam się tak po 20 lipca. Jeny jak ten czas leci! A jeśli chodzi o imię, to u nas nic się nie zmieniło. Natalka cały czas mówi o braciszku Tomek, a ja mam cichą nadzieję, że będzie Antoś albo Adaś. Ale szanse są marne bo mojemu M też podoba się Tomasz. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Sroda...chyba..;) 14.05.08, 20:06 *Holciu, to dobrze jednak zapamietalam Tak mi sie wydawalo ze koniec lipca a imie Tomasz uwielbiam! Zreszta juz kiedys pisalam, ze mam trzech Tomkow wsrod najblizszych Moja cora mowi caly czas do brzucha Tosia Tosia fajnie brzmi, ale ja caly czas mam mieszane uczucia do pelnej wersji tego imienia, Antonina.... hmm.... Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: Sroda...chyba..;) 14.05.08, 20:13 Tomek - hm, mam mile wspomnienia z tym imieniem....i sentyment wielki do Tomciów....a Toskę ostatnio poznałam jedną,ma 3 lata i jest rozkoszna!!!! ja tez myślałam nad Tosią ale Mężuś nie chciała Antoniny właśnie!!!! a ja mam termin na 27 lipca. dlaczego Holcia masz mieć cc??? Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Sroda...chyba..;) 14.05.08, 20:23 Ja w sumie nie mam żadnych skojarzeń z imieniem Tomek. Znam kilku i sa ok No a jeśli chodzi o cc, to ja chcę je mieć z powodu STRACHU. Pisałam Wam kiedyś, a po rozmowie z lekarzem w sumie wspólnie doszliśmy do takiego wniosku, że u mnie najlepszym wyjściem będzie cc. Natalkę chciałam urodzić, ale się nie udało, mam raczej małą sprzężną i skończyło się cc po 30 godzinach od odejścia wód. Bardzo boję się ryzykować, bo wtedy mieliśmy dużo szczęścia chyba. Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Czwartek :)) 15.05.08, 08:12 Ale sie rozgadalyscie wczoraj weczorkiem...i dobrze. ) Vivi, Aniagor bardzo sie ciesze, ze wizyty sie udaly i z maluszkai wszystko ok. Vivi, to prawda szczegolowe usg jest ok.22 tygodnia wtedy te lekarze probuja wypatrzyc plec. To dobrze ze lekarz ogada szyjke za kazdym razem, 4 cm ti super wynik. ) Kotka, super ze czujesz dzidzie, to bardzo przyjemne uczucie takie pierwsze pokanie. ) Ja teraz czasem moge wyczuc juz nozke pod skora. ) Holcia, pewnie ze tak skoro sie boisz to rob cc i sie nie zastanawiaj bo nie ma nic gorszego w trakcie porodu niz spralizowana strachem kobieta, ktora nie wspolpracuje. Nam polozna obiecala, ze nikt nie bedzie czekal az tak dlugo jezeli porod sie przeciaga, to tez robia cc i po krzyku. Ja bym jednak chciala urodzic sama, ale zobaczymy. ) Mimi, a chwal sie kochana ). Ja chyba w piatek po wizycie tez pobuszuje troche po sklepach. Musze jeszcze dokupic mala czarna torebke na sobote i chce kupic jakies letnie, lekkie spodnie. A jeszcze jedno, chcialam Ci napisac ze dolaczylam do dziewczyn w pizamach. ) Wczoraj przebralam sie dopiero wieczorem jak wychodzilismy do znajomych na kolacje. Dzisiaj tez nie zamierzam sie od razu przebierac, bo mamy mieszkanie na poddaszu i przy taiej pogodzie szorty i koszulka to najbardziej komfortowy stroj. ) Buziaczki i milego dnia Wszystkim.) Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Czwartek :)) 15.05.08, 11:17 Witajcie czwartkowo. Dla mnie dziś smutny czwartek i od rana jakos mi ciężko na sercu... juz nawet mi sie śniło, że jedziemy na ten pogrzeb (( jakie to życie jest kruche i nieprzywidywalne... Ktoś wymyślił, żeby na pogrzeb dla Patrycji zamiast jakichs wiązanek czy coś przynieśc róze - faceci czerwone a kobiety herbaciane - nie wiem czy to tylko pomysł dla tych młodszych, czy dla wszystkich. Poszłam do kwiaciarni kupić te róze, bardzo miła pani zagadywała do mnie radośnie uśmiechala się, a mi stanęła w gardle jakaś gula i dużo wysiłku kosztowało mnie by się do niej uśmiechnąć.... eeech... smutno mi to będzie ciężki dzień przepraszam Was bardzo dziewczynki ze tak smucę... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Czwartek :)) 15.05.08, 12:21 Witajcie! *Vivi rozumiem, ze jest Ci bardzo smutno i ciezko Pogrzeb zawsze jest przygnebiajacy a juz tak mlodej osoby.... Wiem co czujesz, przykro mi, ze musisz to przezywac A ten pomysl z rozami.... az mnie cos scisnelo... *Anamabe u nas tez goraco i stroj taki domowy, wygodny najlepszy Wlasnie zobaczylam, ze wczoraj opalil mi sie dekolt Musze dzis ubrac inna bluzke zeby to wyrownac bo troche glupio wyglada *Holciu, jak sie tak bardzo boisz, nic dziewnego po takich wspomnieniach z pierwszego porodu, to dobrze ze zdecydowalas sie na cesarke. Bedziesz spokojna. A dzis ja sie pochwale bo kupilam sobie dwie bluzeczki, wreszcie Takie jak tuniczki odcinane pod biustem. Wreszcie mam cos normalnego do ubrania Ciekawe jak tam nasza *Iwonka spedza czas nad morzem.... Zycze milego dnia! Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Czwartek :)) 15.05.08, 15:38 Vivi ja tez doskonale rozumiem, ze jest Ci ciezko...to okropne zegnac taka mloda osobe.( Kotezko ciesze sie, ze zakupy sie udaly. My tez wlasnie wrocilismy z zakopow. Ja kupilam jasne, lniane spodnie, mezusiowi kupilismy 2 pary szortow. Dokupilam czarna torebke na sobotni bal i cieple skarpetki do szpitalnej torby. ) Czyli wypad sie udal. ) Do tego bylam w pracy, skopiowalam swoje dane, oddalam poprawione publikacje i swoja prace doktorska. A teraz leze na kanapie i juz nic mi sie nie chce. ) Nie wiem jak u Was ale u nas ciagle letnio, wlasnie zaczyna sie burza. Ja bardzo lubie takie letnie burze. ) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Czwartek :)) 15.05.08, 16:01 Ciesz sie Aneczko, ze zakupy udane! Teraz odpoczywaj. Tez lubie letnie burze, oby nie za czesto U nas caly czas upal! cudnie.... Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 :)))))))))))))))))))))) 15.05.08, 21:03 Ja tak co jakiś czas wpadam i Wam tyłki zawracam, ale czytam Was systematycznie no prawie sytsematycznie Ja dziś już po USG tym ważniejszym, ciąża 13 tygodniowa, maluszek 6 cm, wszystko jak najbardziej dobrze, mój nie fikał za wiele chyba spał, no i najważniejsze, a może przymiarka do najważniejszego )) TO CHYBA DZIEWCZYNKA !!! Jak ja się cieszę. Robił mi USG dobry specjalista, on podobno się rzadko myli, mam nadzieję że u mnie się nie pomylił i mam malutką lokatorkę w brzuszku ) Dziś jeste super happy i zaraz powinam iść spać ale chyba nie usnę Trzymajcie się dziewczynki Ana odpoczywaj jeszcze się nawstajesz rano ) Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: :)))))))))))))))))))))) 16.05.08, 09:44 Rozpoczynam runde piatkowa. ) Ja juz jestem po kolejnej kontroli, nastepna w srode, a potem jak wszystko bedzie ok to co tydzien. Szyjka niby sie nie skrocila, ale mialam wrazenie, ze jakb troszke bardziej sie otworzyla. Caly czas lekarze zastanawiaja sie co ze mna zrobic, czy zalozyc szew czy nie, ale podobno raczej sklaniaja sie na nie. Zobaczymy... Dzisiaj przyjezdzaja do nas tesciowie, bo jutro mezus ma oficjalne rozdanie dyplomow. Dom wyglada okropnie, ale A. obiecal ze posprzata i niestety bedzie musial to zrobic bo ja mam zakaz ). Pati bardzo sie ciesze, ze z maluszkiem wszystko w porzadku, mam nadzieje, ze plec sie nie zmieni i bedziesz miala upragniona dziewuszke. ) Milego dnia.) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: :)))))))))))))))))))))) 16.05.08, 10:17 Witam piatkowo) *Patunia! bardzo sie ciesze razem z Toba! najwazniejsze ze dzidzia dobrze sie rozwija a jak do tego jeszcze bedzie dziewczynka... super! Bedziecie mieli parke Trzymaj sie i zagladaj do nas czesciej) *Anamabe, trzymam kciuki zeby Twoja szyjka wytrzymala bez szwu do terminu!! Masz racje nie sprzataj tylko odpoczywaj! Milego dnia! Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: :)))))))))))))))))))))) 16.05.08, 11:45 Ja tez się przywitam w piątek Wczoraj zajrzałam wieczorem, ale byłam taka padnięta, że nic nie napisałam. Chyba przeliczyłam moje siły, bo najpierw byłam u kosmetyczki i mam "nowe" brwi,a potem podjechaliśmy do miasta kupić garnitur mojemu M. On jest chrzestnym na tej komuni co w niedzielę jedziemy i stwierdził, że chce nowy (taki w paski). Garnitur oczywiście nie kupiony, M coś marudził w sklepie. Za to byliśmy w Reserved i jak zwykle moja córka obkupiona! Była wyprzedaż kurteczek takich przejściowych wiosenno-jesiennych i kupiliśmy jej dwie (jedna taka na wyrost) i kamizelkę z polarem. A ja się namierzyłam sukienek z odcinanym stanem (chyba z pięć), ale żadna nie pasowała. Oj mam już duży brzusio! Myślałam, ze kupię coś nowego na niedzielę . Mam takie dwie sukienki jeszcze sprzed ciąży ale niby się nadają. No ale nie wyglądam w nich tak jak bym chciała. Ech szkoda... *Patunia* to super wiadomości ! no i jeszcze CÓRECZKA !!! *Anamabe* Ty teraz leż kochana i odpoczywaj, Oli jest najważniejszy, a Mężuś sobie poradzi ze wszystkim sam. Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: :)))))))))))))))))))))) 16.05.08, 13:00 Holcia - na pewno coś znajdziesz i będziesz wygladac w niedzielę super )) Anamabe - odpoczywaj kochana, a maż na pewno super posprząta Pati - gratuluje córeczki! powiedzcie mi - kiedy ja przestanę dostawać złe wiadomości? co to za miesiąc ten maj??? napisał do mnie mój bliski kolega, przyjaciel... brał ślub niecałe dwa miesiące po nas. Bawiliśmy się na ich weselu, skończyliśmy jak się rano robiło. Super żona, bardzo sympatyczna i wogóle taka fajna z nich para. Po ślubie wyjechali do Anglii - najpierw ona, a on dołaczył do niej po kilku miesiacach. Praca, kupili mieszkanie... a on mi dziś pisze, że jego małżeństwo to była fikcja. Że ona zdradzała go odkąd przyjechala do tej Anglii, 3 miesiące po ślubie... teraz chce rozwodu. On nie umie sobie z tym poradzic, nadal ją kocha. Prosi bym sie za nich pomodliła i o nic nie pytała... no az mi się goraco zrobiło jak to czytałam! co się dzieje na tym świecie??? a mój pies właśnie się zhaftał w przedpokoju... bleee... no żyć nie umierać po prostu... aa, i jeszcze dzisiaj zaliczyłam wizytę u dentysty, bo jeden ząb mam jakis lewy chyba i juz drugi raz mi z niego plomba wypadła... Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: :)))))))))))))))))))))) 16.05.08, 20:12 Ale puściutko tutaj !!! Gdzie jesteście? U nas była burza, uwielbiam takie powietrze po burzy... właśnie otworzyłam okna w pokoju i wietrzę. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Wróciłam:) 17.05.08, 00:12 Jestem już w domku, ale się za Wami stęskniłam. Szybciutko się witam i mówię dobranoc. Jutro nadrobię zaległości Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota sobota:) 17.05.08, 08:30 Witam w sobote *Iwonko, ciesze sie, ze juz wrocilas! Smutno bylo bez Ciebie( Opowiadaj koniecznie jak bylo *Holciu, tez uwielbiam powietrze po burzy Witam sie szybciutko i zmykam bo niedlugo idziemy do kosciola. Dzis tu Komunia i moja Kinga bedzie spiewac na mszy. Milej soboty! Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: sobota:) 17.05.08, 14:06 Dzień dobry Kochane! *Iwonko* fajnie, że wróciłaś cała i zdrowa. Opowoiadaj nam teraz jak było! A ja dzisiaj cały dzień biegam. Najpierw pobranie krwi i test obciążenia glukozą, a potem pojechaliśmy do Auchan bo tam jest Orsay. No i kupiłam sobie dwie sukienki bo nie mogłam się zdecydować na kolor (ale jedną oddam bo można tam oddawać) i do tego bolerko. Mogę powiedzieć że zakupy udane, a przymierzyłam chyba z 15 sukienek! Teraz leżę i odpoczywam, ale chyba nie uda mi się tak długo leniuchować, bo Natalka chce koniecznie na dwór. A dzisiaj piękna pogoda u nas! Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: sobota:) 17.05.08, 14:24 *Holciu super, ze zakupy udane! Czekam na Twoje zdjecia z imprezy A ja z kawka odpoczywam po koscioku i sprzataniu. Objadu dzis nie robie bo planujemy grila U nas slonka dzis nie ma, ale jest cieplutko. Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: sobota:) 17.05.08, 15:50 Ja tez czekam na relacje Iwonki, fotki Holci i w ogóle co tam jeszcze macie )) Kotka, dzieuję za maila - bardzo sympatyczny ten pps )) u nas dzisiaj pracowity dzien. Byliśmy w ikei, po bramke na naszego piesa do nowego mieszkania, musieliśmy kupić 2 i bedziemy kombinować, bo przejście szerokie, a lepiej żeby on mial swoje wydzielone ( i oddzielone) miejsce od reszty mieszkania jak nas nie bedzie w domu, bo za duzo tam otwartej przestrzeni bez dzrwi ale myślę, że z tych bramek cos ładnego wykombinujemy POtem zaszliśmy do tesco, do empiku, do dobi... oczywiście pełne torby zakupów, jak to zwykle my a kupiliśmy jeszcze sobie stolik i krzesełka na balkon - już się nie mogę doczekac aż się przy nim kawki napiję! )) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: sobota:) 17.05.08, 16:15 *Vivi ciesze sie, ze sie podobal, bardzo optymistyczny dlatego wyslalam Fajnie, ze zakupy udane! Z bramka dobry pomysl tez nad tym myslelismy, ale u nas sporo drzwi wiec zamykamy niektore pomieszczenia jak wychodzimy. My mielismy dzis podjechac do takiego duzego sklepu dzieciecego (nie w naszym miescie) poogladac wozki, ale skoro T. jeszcze w pracy to pewnie nic z tego dzis nie wyjdzie Koniecznie musze obejrzec tego Nomada, bo caly czas mi w glowie siedzi) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: sobota:) 17.05.08, 21:02 Dopiero teraz mam troszkę czasu by do Was zajrzeć, rano rodzice przywieźli pieska, później spacer, a o 15 przyszli znajomi na obiad i niedawno wyszli. A ja padam... Nad morzem było super Pogoda nam dopisała, mój M jest lepiej opalony niż nie raz wracał. Mnie jakoś słońce specjalnie nie brało. Objadlam się gofrów i lodów. Tych pysznych świderków Dużo spacerowaliśmy, oglądaliśmy... Nie bylo dużo ludzi ale to też plus. Brak kolejek. A i pokój też trafił nam się super. Ogólnie wyjazd udany Jak już znajdę chwilkę to wyślę Wam fotki Pewnie najwcześniej w poniedziałek bo jutro jedziemy w gości na obiadek * Kotka Ty to chyba nie masz powodów narzekać na wagę, przynajmniej na zdjęciach które dostałam nic nie widać oprócz brzuszka * Vivi Twoje fotki też super, takie fajne kolorowe i brzuszek już ładny Super, że dzisiejsze zakupy się udały... * Aguś, szkoda że nie udało się, ale wierzę że rozmowa z Twoim ginem przyniesie efekty i będzie już tylko dobrze Miłego wieczoru Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Niedziela 18.05.08, 09:51 Witam w niedzielny poranek Piję kawkę i zbieramy się do wyjścia. Jedziemy do teściowej na obiad. Miłego dzionka dziewczynki Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Niedziela 18.05.08, 13:53 A ja teraz pije kawke i przyszlam Wam powiedziec dzien dobry i zyczyc milej niedzieli) Wczoraj objadlam sie polskiej(!!!) kielbaski z grilla az sie ruszac nie moglam hehe Ale byla pyszna) dzis pogoda ladna i blogie lenistwo. *Iwonko bardzo sie ciesze, ze jestes zadowolona z wyjazdu. Czekam na fotki! A o tych lodach kreconych to nawet nie mow) Milej niedzieli! Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Niedziela 18.05.08, 18:28 Ja tez sie witam, tesciowie pojechali juz do domu. Bal sie udal, ale ja wytrzymalam tylko do konca czesc oficjalnej. Jutro podesle Wam fotke. Teraz odpoczywamy. ) Buziaczki i udanej niedzieli. Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Niedziela 18.05.08, 19:51 Anamabe - dzięki za fotke! ślicznie wyglądaliście )) a mogę spytać ile Ty masz lat? bo na wszystkich zdjęciach, a na tym w szczególności wyglądasz tak młodziutko, że normalnie pozazdrościć )) puściutko tu dzisiaj nie? moze weekendowanie ostro trwa, u nas tez trochę, ale niestety pogoda OKROPNA (( pada od rana, ale bylismy w kinie, a potem weszliśmy do saturna po przedłużacz - kupiliśmy wagę pendrive'a dla B. latarkę, aparat na tesciowej na urodziny, do tego baterie ładowarkę, pokrowiec i inne takie, i jeszcze...pierwszy zestaw buteleczek avent dla maleństwa ze sterylizatorem do mikrofalówek a przedłużacza nie kupiliśmy, hehe wiecie co - jest taki wątek na forum, laska napisała o "złym" spososbie liczenia tygodi ciązy, bo sie nie zaczyna w 1 dniu okresu tylko po zapłodnieniu i zagnieżdżeniu. I uparta strasznie jest, dyskusja rozgorzała, wszyscy jej tłumacza, ona sama się gubijuż chyba w tym co pisze ale uparcie trwa przy swoim, hehe czytałyście może? Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Poniedzialek 19.05.08, 08:37 No i mamy nowy tydzien. ) Vivi, slicznie dziekuje za komplement. Co do mojego wieku to nie tajemnica, zakladajac ze "82" w Twoim nicku to rocznik ja jestem starsza od Ciebie o dwa lata, w grudniu skoncze 28.) Co do watku nie czytalam, czasem ludzie sa tak uparci ze zadne tlumaczenia nie pomagaja. ) My wczoraj oboje bylismy tak padnieci po weekendzie, ze nie robilismy praktycznie nic po tym jak tesciowie pojechali do domu. Dzisiaj trzeba wstawic jakies pranie chociaz. ) Wieczorem mamy kolejne spotkanie w szkole rodzenia, tym razem "Wieczor par" ciekawe czego tym razem sie dowiemy ). Udanego tygodnia Laseczki. ) Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Poniedzialek 19.05.08, 09:52 Aneczko pięknie wyglądaliscie, Tobie bardzo pasuje brzusio Ja niedlugo będę wyglądała jak mała kuleczka, niby waga stoi w miejscu, ale zauważyłam, że kształty zaczynaja mi się zmieniac, szczególnie z tyłu hehe... My przyjechaliśmy wczoraj wieczorem i już nie mieliśmy siły do was zajrzeć. Długo znowu we Wrocku nie posiedzimy, w srodę jedziemy do koleżanki na urodziny, a pózniej do rodziców. Mam nadzieje, że uda nam sie pomalować przez weekend pokój, bo juz pora coś przygotować. Ja chyba zostane tam przez 2 tygodnie, a mój Misiek będzie sobie tutaj pisał pracę, bo przy mnie coś nie potrafi się zabrać Patuniu kochana, cieszę się, że z dzidzią wszystko w porzadku i zycze z całego serca tej dziewczynki Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Poniedzialek 19.05.08, 10:38 Witajcie poniedziałkowo Aniugor, to moze Ty tez podziel się jakimiś fotkami? )) wiecie co - tak się bojowo nastawiałam dzisiaj na kolejny telefon do firmy od klimatyzacji. Bo w zesżłym tygodniu od mojego telefonu już do nas nie zadzwonili. I normalnie po 8 sie obudziłam i obmyślałam co im powiem i jak im nawrzuucam, kiedy mi facet z nowu powie, że nie ma urządzen jeszcze. A tu ja dzwonie, a on mi mówi, że w środe montaż. Aż mnie zatkało, hehe i czuje niedosyt ale dobrze, że w koncu to bedzie zrobione... Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Poniedzialek 19.05.08, 11:45 Vivi narazie nie mam żadnych zdjęć, ale przydałoby się zrobić nowe brzuszka Jak coś popstrykam, to napewno wam wyślę Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Poniedzialek 19.05.08, 13:32 Witam i ja Niedawno wróciłam do domku i jestem padnięta, byłam po wwyniki badań, później zawiozłam męża telefon do serwisu, a później blender do reklamacji. Oj zeszło mi się, a i tak wszystkiego nie załatwiłam. Jutro muszę jechać zawieźć dokumenty do Zusu. Ale za to wczoraj udało nam się wybrać ostatecznie wózek i łóżeczko turystyczne. Teraz zostało tylko zamówić... * Vivi ja też nieraz tak mam, że bojowo się nastawię i nie uda mi się spozytkować energii Ale dobrze, że chociaż sprawa będzie załatwiona... * Anamabe to prawda, że bardzo ładnie wyglądałaś. My pod koniec czerwca mamy chrzciny u męża siostry i aż boje się pomyśleć jak to będzie ze mną i co ja zalożę... Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: Poniedzialek 19.05.08, 18:29 fotoforum.gazeta.pl/72,2,883,77735242,79763718.html fotoforum.gazeta.pl/72,2,883,77735242,79763647.html To moje dzisiejsze fotki i fotki z USG mojego skarba Trzymajcie się cieplutko, a czy czasem czytacie ploteczki, tam cuda się dzieją bo Grocholcia chyba będzie mamą, super co Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Poniedzialek 19.05.08, 21:41 * Pati brzuszek już u Ciebie widać Fajniutki... już nie pamiętam jak mój był taki mały. A czemu dzisiaj tak tu pusto? Gdzie jest Kotka, Mimika??? Dobrej nocki Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Wtorek :)) 20.05.08, 07:58 Witajcie ) to juz prawie tradycja, ze to ja rozpoczynam nowy dzien. ) Dzisiaj nasza mala wredotka obudzila mnie kolo piatej, za zadne skarby nie chcial spac, tak sie rozpychal, ze i z mojego spania niewiele wyszlo. ) Wczoraj znowu byismy na kursie. Tym razem bylo o oddychaniu i jeszcze raz o tym jak wyglada porod i jak wazne jest wsparcie obojetnie czy w postaci taty czy np. siostry. Polozna powiedziala nam jeszcze jedna bardzo wazna rzecz. Zaden lekarz nie da gwarancji, ale wiekszosc z nich przy dzisiejszym sprzecie potrafi w trakcie zwyklego usg zobaczyc, ze maluszek ma zespol downa, czasem juz w 11 - 12 tygodniu. Polozna jeszcze raz uspokoila nas, powiedziala ze odkad pracuje w tym gabinecie nie zdazylo sie zeby na swiat przyszlo nieoczekiwanie chore dziecko, ze gdyby cos bylo nie tak juz dawno bysmy wiedzieli. ) Pati super brzuszek i maluszek .)) Musze pogratulowac Grochalci, alez to cudna wiadomosc...)))) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Wtorek :)) 20.05.08, 09:54 Znów pystki... Ja przed chwilką wróciłam z Zusu, musiałam złożyć dokumenty o zasiłek bo pensję będą mi płacić do 15 czerwca. A teraz zbieram się z Elmo do fryzjera. Strasznie zarósł.. A póxniej obiecałam mamie, że ją odwiedzę. I tak minie dzien... * Anamabe ja w tej ciąży nie chodzę do szkoły rodzenia bo w wtedy chodziłam. I też uważam, że jest to świetna sprawa i dużo pomaga. Przynajmniej psychicznie... * Ja też dziś w nocy słabo spałam, zaczęły mnie łapać skurcze łydek. Ale takich mocnych to jeszcze nie miałam, budziłam się z bólem. Ale dzwoniłam już do swojej gin, mam zażywać magnez i czekać na poprawę. Oby nastąpiła Dziś postanowiłam wziąć torbę od mamy i zacząć się powoli pakować. Tzn kupić rzeczy dla siebie do szpitala i wybrać wyprawkę dla maluszka... Coraz mniej czasu zostało a ja wciąż mam przeczucie, że urodzę wcześniej. Miłego dnia dziewuszki Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia anamabe:) 20.05.08, 10:10 Ty zagladnęłas do mnie, to ja zaglądam do Ciebie internet maly, forum tez, nic sie nie ukryje zaciskaj mocno piastki...ale to bardzo mocno!!!!! dziekuje za gratulacje... ściskam serdecznie. i Ciebie i patunie usmialam sie z jej wypowiedzi.. Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: anamabe:) 20.05.08, 10:41 Grochalciu, ja tez Ci serdecznie G R A T U L U J Ę !!!! bardzo się ciesze i mam nadzieje, ze wszystko bedzie ok Anamabe - dobrze uslyszec taka wiadomosc ze gdyby bylo cos nie tak, to dawno by bylo wiadomo to tylko utwierdza w tym ze jest wszystko super! a tu mały rozrabiaka Ci sie szykuje i pobudki wczesnoporanne Iwonka - mnie tez od kilku dni łapia skurcze łydek, wczesniej tylko od czasu do czasu, a przez ostatnie jakies 3 nce pod rzad. wczoraj to juz nawet wieczorem czułam ze dzisiaj będzie ból w nocy. I jak sie to sie boje nogi wyprostowac (podswiadomie) bo wtedy najczesciej łapie. A dzisiaj sie obudzilam i syczalam z Bólu to az mój B sie wystraszyl ze cos sie dzieje... dlatego dziś przy sniadanku rozpuszczalny magnez juz był ze mną mam nadzieję, że szybko pomoze. Ja nie dzwonilam do swojego gin, bo wiedzialam ze na te skurcze to magnez trzeba, tylko teraz sie zastanawiam - jak czesto powinnam go pic? Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 20.05.08, 11:40 jestem...miło, że pytacie o mnie...ja mam oststnio kiepski czas, dlatego nie zaglądałam. jakas handra mnie dopadła i nie chciałam smęcić.... *w czwartek byłam na niespodziewanej wizycie, bolała brzuch ale wszystko ok. ktg ok, Miska ok-ma 1250 a 1400-tak wychodzi z pomiarów.szyjka i łozysko ok.. *Anamabe - śliczne zdjęcie dziękuje) wygladasz pieknie...ja chciałam na szkołę rodzenia ale nie moge ze względu na ciązę zagrożoną...żałuje...a co do Zespołu Downa itd.ja wciąz myslę czy Miśka cała i zdrowa, teraz zwłaszcza gdy coraz blizej...mi termin przesunął się juz na 27 lipca... *Iwonka, fajnie że wyjazd udany,cieszę się Kochana...a co do torby- ja na początku czerwca zamierzam być spakowana,liste wyprawkowa mam zrobioną więc tylko trzeba się zabrać...tez mam przeczucie, że urodzę wcześniej, a wczoraj pani ginekolog-dietetyk powiedziała, że mam być przygotowana na połowe lipca - wtedy ciąża juz bedzie donoszona... *Grochalciu - nie wiesz,jak się cieszę....cudowna wiadomość... *Patunia,ja chcę zdjęcia bo nie dostałam!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 20.05.08, 11:47 Odsawiłam psa do fryzjera i teraz jem drugie śniadanko. Niedługo zbieram się po niego, znów go nie poznam ALe wracając kupiłam sobie koszulę do szpitala, co prawda mam jakieś ale takie nijakie... * Grochalciu ja też się ogromnie cieszę i mam nadzieję, że tym razem żadne złe rzeczy Ci się nie przytrafią i Twój synek będzie miał braciszka lub siostrzyczkę * Mimiczko ja odnośnie wózka mam dla Ciebie małą informację, jak oglądaliśmy kolorystykę z nowej kolekcji to zauważyłam że został zmieniony system zamykania budki w gondoli. Ta wcześniej była dość głośna a teraz zamyka się wciskając taki guzik z boku. Bez żadnego odgłosu, nie obudzi maleństwa. Dowiedz się i przypilnuj byś też taką otrzymała... Ale szybko mi te dni mijają... Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 20.05.08, 12:01 ja juz mam 3 koszule z allegro i sa sliczne) ale teraz zamierzam kupis nówkę własnie do szpitala.kupiłam juz szlafrok ale jest za gruby - a latem sie uduszę więc dokuupie cieńszy w lipcu...moze potem powrzucamy nasze "wyprawki"by się upewnic że mamy wszystko??? Iwonka, my mamy kolorystykę college green chyba z ubiegłej kolekcji...a wózek juz w magazynie sklepowym na nas czeka więc dupcia blada jakby co...ale budki istotnie składaja się głosno.... Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 20.05.08, 13:37 Ja wlasnie wrocilam z uniwerku gdzie odebralam swoja prace po poprawkach. Zaraz zabieram sie za ich nanoszenie, a jutro chce ja oddac profesorowi. A propos Profesora on jest niemozliwy najchetniej zarzucil by mnie tysiacem zadan. Powiedzial dzisiaj, ze "najlepiej by bylo" jakbym pojawila sie jutro na seinarium wydzialowym o 8mej rano. Cale szczescie nawet nie musialam zmyslac bo i tak mam wizyte u lekarza. Na dodatek probowal mi wcisnac zastepstwo na jego wykladzie, bo go nie ma w przyszlym tygdoniu. Oj, nie moge sie tam za czesto pokazywac... A ja wlasnie zajadam makaron z truskawkami.) Juz bardzo dawno za mna "chodzil".) Mimi, a marudz sobie kochana ile checesz, jeszcze raz napisze, ze od tego tu jestesmy. Z Misia napewno wszystko bedzie dobrze. ) Co do szkoly rodzenia, szkoda, ale to rzeczywiscie bardziej wsparcie psychiczne niz cokolwiek innego. Najwazniejsze jest ze jestes pod stala opieka lekarska. ) Co do skorczy w lydkach, to mi zdarzaja sie bardzo rzadko, ale przy tych ilosciach magnezu jakie lykam to nic dziwnego. ) Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe ****Grochalcia**** 20.05.08, 13:41 Kochana, oczywisice, ze zaciskam piastki. Powiem Ci nawet, ze we dwojke bedziemy je zaciskac )). Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 20.05.08, 13:57 Witajcie!!! Dziękuję za śliczne fotki. Patunia - jaki słodki brzusio juz u Ciebie. Anamabe - pięknie wyglądasz I współczuję Ci szczerze tego profesorka. No i gratulacje dla Grochalci !!! i spokojnej bezproblemowej ciąży życzę! U mnie jakoś ostatnio dziwnie. Synek mało się rusza a ja się denerwuję. Zaczęło się od tego badania z glukozą w sobotę. Po tym badaniu bardzo chciało mi się spać i ledwie żyłam. W niedzielę byliśmy na komunii i tam też byłam zmęczona. Dobrze, że dzisiaj mam wizytę u gina to się zapytam o MALUSZKA. Życzę miłego dnia! Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 20.05.08, 16:09 Holcia, trzymam kciuki za wizyte, ale napewno wszystko jest ok. Kolezanka ze szpitalnego pokoju zdradzila mi maly sekret...Lekarka powiedziala jej, ze jezeli maluch malo sie rusza, a Ty zaczynasz sie denerwowac, wystarczy polozyc reke na brzuchu, na pepku, poczekac 5 min i wtedy maluch zaczyna dawac o sobie znac. Sprawdzilam, dziala...) Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 20.05.08, 16:52 Mimika fotki sa w linkach które wklejłam w swojej ostatniej wypowiedzi Grocholcia może rzeczywiście ta wypowiedz moja smiesznie zabrzmiała ale byla szczera i naprawde Ci gratuluję, Ty kobitka do zachodzenia w ciążę jesteś pierwszorzędna pyk myk i już :0) Teraz oby szczęsliwie tego Ci życzę ) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 20.05.08, 17:25 Witajcie! Nie dalam rady wczoraj do Was zajrzec Mielismy caly dzien zajety- zalatwianie papierkowych spraw, urzedy... nie cierpie tego! A wieczorem mielismy gosci. dzis w koncu sie udalo wlaczyc komputer *Anamabe, slicznie wygladasz, pozazdroscic! *Patunia, u Ciebie tez juz sliczny brzuszek *Grochalciu! Gratuluje i mocno kciuki trzymam!!! U nas dzis pogoda sie popsula Jest szaro i zimno( Ide poczytac co tam jeszcze naskrobalyscie)) Pozdrawiam goraco! Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 21.05.08, 01:22 Witajcie już w środę! Miałam wejść na forum rano i wszystko Wan napisać, ale nie mogę spać przez mojego Maluszka. Jest bardzo ruchliwy i kopie mnie w pęcherz. Próbowałam juz nawet Go uśpić i chodziłam po pokoju. Na razie się uspokoił może się udało i zasnął. A dopiero martwiłam się , że się słabo rusza hehehehe No więc jestem po wizycie i wszystko jest ok! Szyjka ponad 3 cm, łożysko w porządku, ktg też, Synek rośnie jak na drożdżach !!! (to słowa gina) i waży teraz około 1800g. Przewidywana waga porodowa to ponad 4 kg. Znowu rozmawiałam z lekarzem o porodzie i mam mieć cc w 39 tc. Dostałam żelazo bo wyniki mi spadły, ale lekarz powiedział, że to normalne bo dzidziuś rośnie i ze mnie ciągnie wszystko co się da. Mam bardzo dobry nastrój, bo po wizycie pojechaliśmy do apteki (akurat do Auchan bo mój M chciał tam zatankować auto) i znowu byłam w Orsayu i kupiłam sobie sukienkę ciążową (przecenioną za 49 zł) i lnianie rybaczki na takim ściągaczu (jak ciążowe). Zakupy się udały i jeszcze moje ulubione lody pomarańczowe zaliczyłam ! mniam, mniam Oj niestety nie zasnął, znowu czuję kopniaki No to D O B R A N O C , bo już naprawdę bardzo późno się zrobiło!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Środa:)) 21.05.08, 10:17 o Jejku, ja zaczynam???? Wy Kobiety, gdzie jesteście???? w sumie to Holcia zaczęła w nocy) super, że wszystko z Tomciem ok....i jakie chłopisko) ale Ci zazdroszcę cc... *KOteczko, dobrze że coś napisałaś bom martwiła się bardzo.... * a mogę pomarudzić? wiecie - jestem przerazona powoli .... jak dobrze pójdzie to za 2 m-ce mogę być juz mama) boję sie panicznie wszystkiego-szpitala, porodu, opieki nad Miśką-ja nic nie umiem!!!! nie umiem pewnie nawet przewinąć dobrze, wykąpać, karmic - nic...jak ja sobie poradzę??? przerażaja mnie kolki, płacz-ja nie będę umiała pomóc maluszkowi....głupol jestem,co?ale komu mam marudzić??? Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Środa:)) 21.05.08, 10:31 Mimisiu kochana, przy pierwszym dziecku to normalne Też się trochę denerwuję, czy będę wiedziała co i jak robić, ale podobno kobieta po porodzie instynktownie wie jak radzić sobie z maluszkiem Także nie martw sie, napewno dasz sobie radę. Holciu to rzeczywiście już chłopisko w Twoim brzuszku siedzi Ja wczoraj nie miałam internetu, więc nie miałam jak tutaj zajrzeć. Po południu już jadę do rodziców i nie wiem jak bez Was wytrzymam przez 2 tygodnie Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Środa:)) 21.05.08, 10:34 Mimisia, w razie czego będziesz nas tutaj molestować i bedziemy sobie doradzać Hihi, ja mam dobrze, bo jak urodzę to Wy juz będziecie doświadczonymi mamami Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Środa:)) 21.05.08, 12:28 I ja sie witam, choc dzisiaj z opoznieniem. Dopiero wrocilismy od lekarza. Strasznie dlugo nam zeszlo bo wyslali nie na kontrole do kardiologa, bo bolala mnie noga i uparli sie sprawdic czy nie mam jakiegos zatoru. Nie mam! To pewnie nerwobol przez mojego profesorka. ) Wszystko jest ok, szyjka w porzadku, skorczy nie bylo, ale mam dalej odpoczywac. ) Maly rosnie jak na drozdzach, dzisiaj wazyl 1700 g. ) *No widzisz Holciu, Tomcio sie przejal ze mama sie martwi i postanowila czesciej dawac znac o sobie. ) *Mimi Kochana, ja tez sie boje..Chociaz "boje" to chyba nieprawidlowe okreslenie, ale mam takie same watpliwosci jak Ty. Nie martw sie damy rade, w koncu nie jestesmy same, mamy jeszcze tatusiow pod reka. ) *Aniagor, milego pobytu, bedziemy za Toba tesknic. ) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Środa:)) 21.05.08, 12:45 Próbowałam już trochę wcześniej się odezwać, ale strona mi coś padła. * Holcia super, że Tomcio zdrowy i taki duży * Anamabe, cieszę sie, że u Ciebie wszystko ok. Super Widzisz odpoczynek nie idzie na marne... Twój Oli też już wielki * Mimi a ja mam odwrotnie, ja już bym chciała by synek był z nami Oj bardzo... wiem, że sobie poradzimy, przecież instynkt nie pozwoli nam zginąć * Aniu ja też się przyłączam do życzeń odnośnie miłego weekendu Tak piszecie o tych Usg a ja nie mogę doczekać się swojego, a jeszcze tydzień... już tak dawno nie widziałam swojego synka Dziś byłam w sklepie i poczyniłam kolejne zakupy do torby, tzn kupiłam kapcie, biustonosz do karmienia, wkładki laktacyjne i inne higieniczne duperele. Oby tak dalej A teraz troszkę odpoczywam, zmęczona już jestem a jeszcze mam trochę rzeczy do załatwienia... i czekam aż sernik się upiecze Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: Środa:)) 21.05.08, 13:06 *Anamabe - no widzę, że kandydaci na mężów dla MIśki rosną jak na drożdżach) pieknie,pieknie, oby tak dalej....a ja sie więc zastanawiam, czy Miska nie za mała? tydzień temu waqżyła od 1250 do 1400, a Wasze chłopaki takie duże....czemu ona taka malutka???? *Aniagor - 2 tygodnie??? no ładne rzeczy nam tu wyprawiasz, a powaznie wypoczywaj.... a i przygotujcie się na 100000 pytań po narodzinach Miski - życzysz - masz Kochana) * Iwonka,gratuluje zakupów....fajnie, ze choć Ty jesteś taka optymistką) ja mam listę wyprawkową i jak juz pisałam zaczynam pakowanie na początku czerwca...wrzucę potem listę i podpowiedzcie , co jeszcze mam dokupić itd... Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Środa:)) 21.05.08, 13:12 Iwonka, prześlij kawałeczek sernika Mam dzisiaj strasznego lenia i nie mogę się zabrać za pakowanie... Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: Środa:)) 21.05.08, 13:14 a w d... z cukrzyca i dietą - też chcę seeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeerniczka spróbować!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ! ślij Iwonka, slij......................albo błagam , nie pisz jak smakował) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Środa:)) 21.05.08, 13:49 Na razie się studzi ale na Wasze życzenie przesyłam dla każdej po duuużym kawałku Smacznego!!! Jutro przyjeżdzają do nas znajomi i tak pomyślałam, że może coś upiekę... * Mimi ja to chyba boję się tego, że właśnie czegoś nie zdąże przygotować, kupić, spakować się... na razie postawiłam torbę pod łóżkiem i co mi się przypomni to do niej wrzucam. Wczoraj widziałam fajny szlafrok, nie kupiłam bo stwierdziłam, że nie będzie mi w sierpniu potrzebny a dziś myślę, że chyba jednak sobie go zafunduję A co tam... był bawełniany, czyli nie gruby i może i w domu mi się przyda. Ja listy żadnej nie mam, kupuję to co mi do głowy przyjdzie A i pamiętaj o kremie na brodawki (mi mąż musiał kupić pierwszego dnia pobytu w szpitalu, polecam bepanten). Na razie szperam na allego, muszę kupić pieluchy tetrowe (te co mam już jakieś zniszczone są) i ręczniczek bo nie mam. Może możesz polecić jeśli już kupowałaś? Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Środa:)) 21.05.08, 14:03 Piszcie dziewczynki co kupujecie, ja będę sobie zapisywać Biorę się za obiadek, już najwyzsza pora. A o serniczek poproszę mamę, bo ja piec niestety nie umiem, nigdy mi to nie wychodzi Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Środa:)) 21.05.08, 14:06 Aniu ja też nigdy nic nie robiłam, ale ostatnio coraz więcej próbuje i nawet mi to wychodzi. Znalazłam taki przepis, że na pewno by Ci wyszedł Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Środa:)) 21.05.08, 14:06 Witajcie!!! Musiałam napisać bo nie byłabym sobą. Bo czytam regularnie. Bardzo się cieszę że dzieciaki rosną i wszytsko u nich wporządku. Do pisania zmobilizowała mnie Mimi bo przecież trzeba dziewczyne uspokoić ))) Co do wielkości Miśki nic się nie martw poprostu jest dziewczynką i dlatego pewnie jest mniejsza od chłopaków ale to raczej norma, po drugie przy Twojej cukrzycy to akurta bardzo dobrze że młoda nie jest za wielka ))) Świadczy to o tym że wszytsko gra )) Myslę że o wiele gorzej by było jakby była duża. Co do opieki to przedewszytskim spokój i opanowanie bo dzidziol jest wyczulony na psychikę mamusi. Moja zasada jest jedna SPOKOJNA MAMA = SPOKOJNE DZIECKO. Co do płaczu dzieci płaczą i nie ma w tym nic dziwnego, naprawdę nic im nie bedzie jak troche popłaczą i się powściekają. Popatrzcie na siebie czy się nie wściekacie bo to lub tamto. Dziecko to taki mały dorosły a że swoje niezadowolenie wyraża przez wrzask, inaczej jeszcze nie potrafi ))) Trzymam za Was kciuki i jeszcze jedno dziecka nie można sie bać, to taki mały człowiek któremu bardzo trudno zrobić krzywdę ( oczywiście mówie tu o normalnej pielęgnacji ). Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Środa:)) 21.05.08, 14:15 Witaj Aguś Cieszę się, że znów dodałaś coś od siebie Jak zwykle nic dodać nic ująć... jestem za!!! I pamiętaj by dać znać po wizycie u gina... Całuję Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Środa:)) 21.05.08, 14:24 W koncu dotarlam, mialam troche jezdzenia od rana *Agus, jak to milo, ze czytasz i do nas zagladasz! caly czas o Tobie mysle i zycze.... czego Ty sobie zyczysz!!! I jak zwykle Twoje nieocenione, madre rady! Co my bysmy bez Ciebie zrobily??!! *Mimiczko, Aga ma oczywiescie racje!! Jak sie dzidzia urodzi, bedziesz wiedziala co i jak robic i na pewno nie erobisz corci krzywdy!!! Ja jak urodzilam Kinie tez sie okropnie balam bo bylam mloda i nie mialam zielonego pojecia o zajmowaniu sie dzickiem! Ale wszystko poszlo gladko i u Ciebie tez tak bedzie! *Holciu! bardzo sie ciesze, ze Tomaszek tak slicznie rosnie i ze wszystko jest dobrze! *Anamabe jak to dobrze, ze U Ciebie i synusia tez wszystko ok. Nie ma to jak odpoczynek! A o swoim szefie to staraj sie nawet nie myslec *Aniagor, juz za Toba tesknie(( Udanego, mielgo wyjazdu zycze!! *Iwonko, fajnie ze juz masz tyle nakupione. Ja sie nie moge doczekac zakupow A powiedz Kochana, ustatliliscie juz imie??? Bo nie chwalilas sie( Tez mnie ostatnio ciagnie do slodkiego, a do niedawna nawet nie patrzylam w strone slodyczy! A moja Toska juz tez codzoennie daje o sobie znac) Ale to cudowne uczucie jak tak puka! Juz zapomnialam jak to bylo.... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Środa:)) 21.05.08, 14:35 * Kotka to jest właśnie kolejny temat, który mnie nurtuje i dręczy. Niestety nie mamy Nawet nie mamy ustalonej jakieś wersji... czekam na olśnienie! Dobra idę z psiakiem, przestało padać to należy mu się spacer. Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Środa:)) 21.05.08, 14:51 witajcie dziewczynki w ten ponury i mokry dzień! dotarłam i ja - zabiegana dzisiaj jestem, do domu tylko wchodze i wychodzę, ale teraz już weszłam chyba na dłużej, bo trzeba by jakiś obiadek zrobić Wiecie co - ja tez się boję tego, że nie będe potrafiła czegoś zrobić przy dzidzi, albo nie będę wiedziała o co mu/jej chodzi i jak pomóc... albo że nie będe umiała sobie czasu zorganizować i mój mąż będzie głodny chodził, albo ciagle będziemy zamawiac jakies jedzenie, bo nie znajdę czasu na to by je zrobic, albo posprzatac mieszkanie, albo że nie będę umiała karmić piersią. W ogóle karmienie to mi się co jakiś czas śni, że nie umiem się ułożyć tak, żeby mi i dziecku było wygodnie, albo cos w tym stylu, hehe a dzisiaj tez miałam jakiś dziwny sen. Że urodziłam dziecko i nie wiem czemu moja mama je wazyła - ale to już jakby nie było w szpitalu tylko gdzieś w domu czy gdzieś - sama nie wiem, ale nie szpital. No i moja mama waży a tam się pokazuje 8,2 kg. Byłam w szoku, że takie ciążkie, ale mówię do mamy, że cos źle zrobiła i sama ważę no i mi wyszło że 2,7. I mówię do mamy - widzisz, to przeciez nierealne było że 8,2 kg, bo jak sie dzieci rodzą ponad 4 kilo to są duże, a co dopiero 8 i to jest przeciez malutkie, no a ja ważyłam 2,9 więc podobnie. A dzieciątko naprawde malutkie było - bo mieściło mi się w dłogi! hehe. I kąpałam je trzymając na dłoni, właściwie to tak jakby tylko na tej części co palce są - maleńkie jak jakiś chomik czy coś. I tak nie bardzo umiałam wykapać, bo takie malutkie i przewrócić na druga strone, czy coś, miałam wrażenie, że zaraz mi się wyslizgnie... dziwny sen.... a co do wyprawki i pakowania torby do szpitala - chętnie poczytam i porobie notatki jak wrzucicie tu swoje listy w tym temacie )) a co do samego porodu - na razie jakś jeszcze o tym nie myślę. Tylko jest we mnie czasem taka jakaś obawa, ze ten czas tak szybko płynie, że nie zdążę nacieszyć sie ciążą, a dzidziuś się urodzi jak jeszcze nie będe na to gotowa - psychicznie a tymczasem czasem wieczorem jak polżę reke na brzuchu to czuję jakies takie smyrgnięcia czy stuknięcia, ale to tylko takie pojedyńcze, i tylko jak trzymam ręke na brzuchu - B tez to poczuł. Ale tak normalnie to jeszcze nic nie czuje (( czy Wy tez miałyście jakos tak na początku? czy to znaczy, że już niedługo poczuję normalnie? bo ja juz bym tak chciała poczuc.... Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Środa:)) 21.05.08, 14:47 Iwonko jak przeniesiemy sie do rodzicow to napewno zaczne piec, bo moja mama wyjeżdza do pracy, a tato, brat i mój mężuś napewno mi nie darują Kotko ja tez ostatnio mam ciagle ochotę na słodkie, szczegolnie na lody... A zakupow nie mogę się doczekać, chociaz wielkich jakiś nie będziemy robić. Koleżanka odda nam łóżeczko po swojej córci i sporo ubranek, kuzynka tez sporo rzeczy. Moja mama juz gromadzi ubranka, więc nam zostanie chyba tylko wózek i jakieś kosmetyki Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Środa:)) 21.05.08, 15:19 * Ania zawsze zostaną jakieś rzeczy do kupienia, nie martw się, nie zabraknie dla Ciebie * Vivi Ty to masz sny I chyba wyobraźnię... myślę, że możesz czuć maluszka, ja też na początku czułam takie coś czego nie umiałam zidentyfikować. Teraz czasami jak kopnie, to boli że hej. Wyszłam na spacer i znów zaczęło kropić A niedługo znów muszę wychodzić. Coś mi telefon nawala i muszę go oddać do serwisu, przy okazji oddam mamy bo też nie działa... A póżniej musimy zrobić jakieś zakupy na jutro, bo to ostatnia szansa a jutro goście... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Środa:)) 21.05.08, 15:38 *Aniu, na pewno zostanie cos dla Ciebie do kupienia) O to sie nie martw) *Vivi, ale masz sny) Mi tez ostatnio straszne glupoty sie snia! nie martw sie Kochana, na pewno ze wszystkim sobie poradzisz! Ja nie mialam tylko pojecia jak dzidzie wykapac! Bylo to dla mnie niewyobrazalne Ale raz przyjechala siostra i mi pokazala i juz bylo ok. Zobaczysz, ze wszystko bedziesz wiedziala, tak sama z siebie a jak nie to smialo pytaj! Co do ruchow dzidzi to ja takie wyrazniejsze czuje dopiero od kilku dni, wiec nic sie nie martw Twoja dzidzia jest troche mlodsza U mnie najbardziej dziala jak troche posiedze bez ruchu i do tego zjem jeszcze cos slodkiego. dzidzia natychmiast sie "odzywa" *Iwonko, nie dziwie sie ze masz problem z imieniem! My imienia dla chlopca tez nie mamy( nawet propozycji....( Zmykam bo musze wyjsc z pasmi i jechac do szkoly po mala.... do pozniej Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Środa:)) 21.05.08, 16:33 Wizyta u gina umówiona na 26.05 g.14;40 obiecuje że zdam relację. Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Środa:)) 21.05.08, 16:59 Dziewczynki ja sie żegnam. Życzę wszystkim miłego weekendu Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Środa:)) 21.05.08, 17:51 Ale sie gwarno zrobilo, az milo. ) *Agus super, ze sie odezwalas, chcialam Mimi to samo napisac, ale z ust fachowca brzmi jeszcze bardziej przekonujaco. ) Ja przypuszczam, ze Oli jest spory bo w rodzinie meza wszystkie dzieci (oprocz blizniaczek )rodzily sie ponad 4 kilo. Mam nadzieje, ze az tak sie nie rozpedzi. ) *Vivi, ja tez mam takie szalone sny, to podobno normalne w ciazy. I rzeczywiscie czesciej sni mi sie karmienie niz porod, jakbym sie tego bardziej bala. Co do tego ze moze nie bedziesz gotowa...watpie matka natura jest bardzo madra i tak to wszystko rozwiazala, ze pod koniec ciazy marzy sie o tym zeby maluch juz byl na swiecie, przynajmneij tak slyszalam. ) Co do ruchow to rzeczywiscie na poczatku to takie pukanie i drapanie od srodka, sama nie wiem kiedy to sie zmienilo. Teraz juz wyraznie czuje jak maly kopie, albo sie przesuwa, a po za tym widac bo brzuch faluje. Najfajniej jest jak mozna wyczuc np. ze to co wystawia to nozka. ) *Iwonka, ja juz mam wlasciwie wszystko kupione, zostalo tylko poprac i spakowac do torby, mam zamiar zrobic to w przyszlym tygodniu. ) Pytanie: probowalas np. uspokajac maluszka muzyka?? Albo Holcia?? Ja jeszcze nie probowalam, bo dopiero przyszlo mi do glowy....ciekawa jestem czy to dziala? *Kotka, co do slodyczy to mi ostatnio po raz pierwszy od poczatku ciazy zachcialo sie czekoladady i to nie jakiejs tam tylko Nutelli, ktorej nie jadlam odkad mialam chyba 12 lat. ) *Aniagor, udanego pobytu. ) Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Środa:)) 21.05.08, 20:58 Co do wielkosci dzidziola to My oboje z mężem ( czego po mnie dziś nie widać ) ważylismy sobie sporo ja 4 kilo, Sławek był jeszcze większy 4350. I moje dziewczyny też były niczego sobie strasza 3870, a młoda 4150 więc widać prawidłowośc ))nawetz tym że kolejne dziecko większe ))) Jakoś za długo nie mogłam nie pisac bo czytałam na bierząco )) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Środa:)) 21.05.08, 21:05 *Agusiu, bardzo sie ciesze, ze nie mozesz nie pisac do nas My tu nie mozemy funkcjonowac bez Twoich madrych rad!! Caluski Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Czwartek:)) 22.05.08, 00:11 witam o pólnocy miłe Panie) Aguś, uspokajaczu mój) dzięki za miłe i mądre słowa, jak zwykle - masz rację i mnie wyciszyłas i uspokoiłaś,widzisz - jesteś niezbedna....tak, muszę zrozumieć że każde maleństwo rozwija się inaczej i się nie denerwować....Anamabe,a mówiąc o wyciszaniu to Miśka ostatnio słuchała Kołysanek i była cichutko jak mrówka ale zauważyłam, ze lubi głosna i energiczna muzykę - wtedy fika ...oststnio polubiła FEEL i słuchamy ich nieustannie...Iwonka, ja zamawiałam pieluchy flanelowe na allegro a ręczniki mam BabyOno- chyba jakoś tak, fajne też z allegro.w ogóle mam juz sporo wyprawki- od wanienki i stelaża,przez pościel,łóżeczko , kocyki.nie kupuje tylko za wiele ciuszków bo mam dostać od koleżanek, w czerwcu kończe kompletować wyprawkę.acha, mąż obiecał, że przerobi mi te kołysanki na mp3 i wyślę wam powoli po kilka nagrań ...fajne...ależ ja Was lubię...a wogóle to marze o porodzie przez cc i pewnie jestem głupia, ale marzenia to nic,ja modlę sie o to... Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: Czwartek:)) 22.05.08, 00:16 ach, Iwonka - widziałam dzis nowe mutsy, masz rację fajny sposób skadania budki i fajna wersja spacerowki,ale to było na stelazu z piankowymi kołami...i gondola fajniej wykończona.ale trudno, ja juz zamówiłam tamtą wersje więc teraz to d...blada. Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: Czwartek:)) 22.05.08, 10:36 No, gdzie jesteście????????????????????????????????/ Tylko Holcia na posterunku? pewnie w Kosciółku??/ja się wybieram jak mężus wstanie po nocce.ale nie pójdę na procesję niestety(nie dałabym rady. a w ogóle gardło mnie boli i podziębiona jestem. dobre, co? siedzę w domu, głównie w łózku a choroba mnie dopada...ach. A Holuś, dokumenty i jedzonko/picie/aparat-rzecz jasna... Helenka? bo mnie bardzo, ale Miśce byłoby teraz przykro chyba gdyby Helenka została... Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Czwartek:)) 22.05.08, 10:58 WItajcie My w koncu sie dzisiaj wyspalismy od niepamietnych czasow. )) Mimi, wlasnie czytajac Twoja liste ze brakuje nam jeszcze kilka drobiazgow jak np. szczotka dla maluszka...ale to juz pikus.) Co do porodu to ja chcialabym urodzic naturalnie, ale zobaczymy jak to bedzie...) Dzisiaj znowu przyjezdzaja tesciowie, a jutro jedziemy razem do Karlowych Warow na weekend, gdzie spotykamy moich rodzicow. To byl nasz prezent dla rodzicow z okazji naszego slubu, trzeba go w koncu wykorzysac. )) Pogoda sie chyba poprawia, mam nadzieje, ze bedzie ladna. Postaram sie jeszcze do Was dzisiaj zajrzec. ) Buziaczki i milego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Czwartek:)) 22.05.08, 11:40 A ja sie znow nie wyspalam( U nas normalny dzien i musialam mala wyprawic i zawiesc do szkoly *mimiczko super ta lista!!! I dzieki dziewczyny za uzupelnienie Jak to fajnie, ze mnie to czeka troche pozniej, bede odgapiac) A ja przy Kindze nie uzywalam zupelnie pieluszek tetrowych, to znaczy tylko do wycierania buzi i do kapieli. *Anamabe nie bylam w Karlowych Warach ale slyszalam, ze jest tam pieknie! Trzymam kciuki za pogode. Caluski dla Was na mily dzien! Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Czwartek:)) 22.05.08, 12:44 A ja już po Kościele i po 1/4 procesji bo poszłam sobie do domku, a Natalka z tatusiem zostali. Piję kawkę i zapraszam na jabłecznik (od mojej Mamy) mniam,mniam Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 wyprawka świrka :)) 22.05.08, 00:26 WYPRAWKA 1.Torba do szpitala – rzeczy moje : - 2 koszule nocne - laczki i klapki pod prysznic - 1 stanik do karmienia - wkładki laktacyjne - majtki jednorazowe - podpaski duże - ręcznik papierowy - ręczniki 2 – duży i średni - chusteczki do higieny intymnej Cleanic - 2x - szlafrok - kosmetyczka z kosmetykami - suszarka - krem na brodawki - laktator - skarpetki, - Tamtum Rosa i butelka po wodzie mineralnej. - szare mydło - biały jeleń 2.Torba do szpitala – Michalina : - krem na odparzenia,szczotka do włosów - chusteczki nawilżające - skarpetki 2 pary - rękawiczki – niedrapki – 2 pary - czapeczka bawełniana - 2 pieluszki tetrowe 3.Wyprawka – spis potrzebnych rzeczy : - wózek - łóżeczko + materac - przewijak na łóżeczko - pościel 2 komplety - wkład do pościeli - podkład-folia na materac do łóżeczka - - kocyk 2 - cieńki i grubszy - pieluszki flanelowe 8 szt. - pieluszki tetrowe - rożek - podkłady do przewijania - ręcznik z kapturkiem – - wanienka i stelaz - kosmetyki dla Misi-NiveaBaby - termometr do kąpieli - specjalna gąbka do wanienki - wyprofilowana - smoczki - zestaw do pielęgnacji – nożyczki itd.,cążki,szczotka do włosów, - aspirator Frida + woda morska do nosa dla niemowląt - spirytus 70 % i waciki - gencjana do pępka - proszek do prania i płyn d/płukania dla dzieci – 2 szt. - pampersy - chusteczki nawilżające /sensitiv - woreczki – paklanki na pieluchy - śliniaczek - butelki i smoczki - szczotka do mycia butelek - termoopakowanie na butelki - pojemnik na butelki - kosmetyczka duża na kosmetyki dla Miśki - poduszka do karmienia - - koło poporodowe - termofor dla Misi - rękawiczki 2 pary - skarpetki 3 par - czapeczki – bawełniana i grubsza - kaftaniki – 3 roz.56 i 3 roz.62 - body krótki rękaw – 3 roz.56 i 3 roz.62 - body długi rękaw – 3 roz.56 i 3 roz.62 - body na naramkach – 3 roz.56 i 3 roz.62 - rampersy(body z nogawkami) – 3 roz.56 i 3 roz.62 - pajacyki – 3 roz.56 i 3 roz.62 - śpiochy – 3 roz.56 i 3 roz.62 - pół-śpiochy – 3 roz.56 i 3 roz.62 - laktator - wkładki laktacyjne - stanik do karmienia - majtki jednorazowe - podpaski duże-podkłady poporodowe - krem na brodawki - saszetki Tamtum Rosa – wiem, połowa pewnie niepotrzebna, a o potrzebnych zaponiałam.jakby co, czekam na prpozycje - co jeszcze.... Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: wyprawka świrka :)) 22.05.08, 09:47 Dzień dobry!!! Oj Mimi dłuuuuuga ta Twoja lista wyprawkowa. Z tego co mi się jeszcze przypomniało to: *parafina ciekła (zamiast loiwki) do smarowania Maluszka, REWELACJA bo nie uczula * sól fizjologiczna np. do przemywania oczek, noska Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: wyprawka świrka :)) 22.05.08, 09:57 ... c d * woda do picia z dozownikiem * kubek, sztućce * APARAT FOT, KAMERA * zegarek (żeby sprawdzać skurcze) * lewatywa-zestaw jednorazowy (ja biorę, z doświadczenia wiem, że warto) * dowód osobisty, książeczka Rum, Karta Ciąży, pieniądze (poród rodzinny-sala) * kanapki dla męża, batonik * mała poduszka JASIEK Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: wyprawka świrka :)) 22.05.08, 14:09 hej Laseczki! fajna ta lista ta część do szpitala sobie spisałam, bo w ogóle nie myślałam o tym wczesniej, oraz tą część dla mamy poporodzie, bo jak na razie to ja robiłam tylko liste potrzebnych rzeczy dla Dzidzi. I w sumie bardzo podobna lista mi wyszła. Wszystko co Mimiczka napisala miałam u siebie praktycznie, tylko jeszcze także sól fizjologiczna, maść na odparzenia, herbatka na kolkę, termometr do ciała i z bajerów - elektryczna niania i karulzela nad łóżeczko i poscielka do wózka. I to chyba tyle. Z ciuszków jeszcze myślę nad kombinezonikiem, bo to druga połowa listopada, tylko nie wiem czy jest sens kupować wcześniej, bo przeciez nie wiadomo jaka pogoda bedzie, ani jaka duża Dzidzia - no i nie od razu na dwór idzie, nie? więc chyba z tym sie wstrzymam a na wyjście ze szpitala można jakos opatulić kocykami, chyba? Mimiczka, odnośnie tej muzyki - t że Ci Dzidzia fika przy ostrzejszej, to moze wcale nie jest znak że Jej się podoba, tylko własnie na odwrót? niespokojna muzyka, to niespokojna Miśka i dlatego fika? w sumie nigdy do końca nie będziemy wiedzieć czy dziecko fika z pozytywnego entuzjazmu czy innego... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: wyprawka świrka :)) 22.05.08, 16:46 Witam i ja Już po obiadku i czekamy na znajomych... * Mimi długa ta lista, ja połowy rzeczy nie mam bo chyba nie są aż tak potrzebne, np butelki, sterylizatory itd. Nastawiam się na karmienie piersią I wierzę, że się uda...!!! Ja dodam od siebie ręcznik kuchenny (zamiast papieru toaletowego) i pomadkę bezbarwną (bardzo wysychają usta). Zgadzam się z Holcią co do parafiny, tylko my używaliśmy jej do kąpieli (tak nam polecono na szkole rodzenia), kilka kropelek i oliwka nie potrzebna. Też się zastanawiałam nad tymi ręcznikami baby ono i chyba je zamówię skoro polecasz Pieluszki flanelowe co prawda mam, ale może dokupię ze trzy nowe. A i jeszcze mi się przypomniało coś odnosnie tej gąbki do wanienki, podobno zbierają się w niej zarazki i po każdej kąpieli trzeba ją dobrze wypłukać i wysuszyć a przed kąpielą wyparzyć. Słyszałam, że lepsze są takie plastykowe foczki... Ale się rozpisałam A jeśli chodzi o wózek to myślę, że możesz zapytać czy byłaby szansa na ten sam kolor ale w nowej wersji. Myślę, że mogłoby się udać. Przynajmniej warto spróbować * Vivi, kombinezon zimowy i tak trzeba kupić większy, ja rodziłam w grudniu i miałam taki 62 cm i starczył na całą zimę. Ale myślę, że w listopadzie poradzisz sobie bez niego A pościeli do wózka nie miałam i nie mam... uważam, że jest niepotrzebna. I tak taki maluszek nie może spać na poduszcze, a zamiast kołdry lepszy kocyk i np śpiworek. $ * Anamabe udanej wycieczki Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: wyprawka świrka :)) 22.05.08, 16:52 Przypomnniałam sobie, że przydały mi się jeszcze osłonki na piersi Do kupienia w aptece, miałam Avent i tylko dzięki nim przetrwałam ten trudny początek Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: wyprawka świrka :)) 22.05.08, 17:19 Ja paru rzeczy z tej wyprawki nie mialam i teraz tez nie bede kupowac dopiero jak beda potrzebne np. butelki, sterylizatory. Mialam jedna butelke i moja corcia NIGDY z niej nie jadla. Karmilam ja tylko piersia a pozniej lyzeczka bo z butelki za zadne skarby nie jadla Krem do piersi i oslonki sa faktycznie niezbedne! A tej parafiny to nie uzywalam Bedziecie musialy i podpowiedziec Zreszta takie rzeczy bede musiala kupic jak bede w Polsce bo tu moge nie dostac. Poscieli do wozka tez nie mialam. Wystarczy przescieradelko, kocyk czy spiworek, zwlaszcza jak dzidzia urodzi sie- tak jak u mie- juz w zimnym miesiacu. *Vivi kombinezonik mozesz spokojnie kupic wiekszy. Ja nawet ostatnio widzialam sliczny na 62cm, ale byl typowo "dziewczynski" wiec poczekam Odwiozlam mala na urodzinki i odpoczywam z kawka bo dzis sie za bardzo nasprzatalam Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: wyprawka świrka :)) 22.05.08, 18:21 Dziewczynki, widzę, że z Wami to ja tu nie zgine a powiedzcie mi jeszcze - myślicie że jak kupie ten kombinezonik rozm 62 o ja się dzidzia urodzi w drugiej połowie października, to wystarczy na cała zimę? bo ja juz tak myślałam, żeby nie kupować od razu, tylko poczekac, zobaczyć jak duża będzie dzidzia i wtedy kupić bo może 68 byłby lepszy... Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: wyprawka świrka :)) 22.05.08, 18:30 Ja juz mowie milego weekendu, bo niedlugo dojada goscie i nie bede miala jak do Was zajrzec. ) && Ania && dziecko.haczewski.pl/suwaczek/2007/10/30/34.png Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: wyprawka świrka :)) 22.05.08, 18:36 *Anamabe Tobie rowniez milego weekendu i udanej wycieczki!! *Vivi jesli chcesz zeby kombinezonik starczyl Ci na dluzej to poczekaj z zakupem. zobaczysz jaka dzidzia bedzie duza. A jesli chodzi o przywiezienie dzidzi ze szpitala, to ja dla Kingi (a urodzila sie w grudniu) nie mialam kombinezonu. Miala cieple ubranko, gruby sweterek i zawinieta byla w cieplutki spiworek. takze kombinezon od samego poczatku nie jest potrzebny. I pewnie, ze nie zginiesz Wszystkie bedziemy sie na wzajem wspierac Ja tez licze na rady mlodych mamus bo u mnie minela cala epoka hihihi) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 PIĄTEK 23.05.08, 07:54 To dziś ja pierwsza się witam Wstałam rano bo mąż wcześniej do pracy pojechał, po południu jedziemy na działeczkę. Trzeba kontynuować prace A zaraz jade do banku. * Vivi dużo zależy jakiej firmy kombinezon kupisz. Bo niestety ale rozmiary nie są sobie równe. Zawyżoną rozmiarówkę ma H&M. Tam 56 to nieraz 68 innych firm Tak już mają... ja przyznam się, że już mam kombinezon na zimę, tylko nie pamiętam czy 68 czy 74. Ale była okazja i kupiłam, właśnie w H&M. * A z parafiną to nie ma nic trudnego, to jest w takiej buteleczce jak woda utleniona. Wlewa się kilka kropelek do wanienki i wystarczy. Nie potrzebna oliwka bo to super natłuszcza skórę. Ja wczoraj też za dużo rzeczy zrobiłam, a jeszcze wizyta znajomych. Ale dziś już lepiej, chociaż pogoda śpiąca. Znajomi przyjechali z córcią (1,5 roku) i pies nie odstępował jej na krok. Nawet spać się mu odechciało... Dobra, szykuję się do wyjścia. Miłego dnia kobitki Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: PIĄTEK 23.05.08, 10:32 Witajcie piątkowo dziewczynki! iwonka - dzięki za podpowiedź, ja jeszcze się nie orientuję w jakiej firmie jaka rozmiarówka... miłego wyjazdu na działeczke życze a my też dzisiaj jedziemy do rodziców - więc przez weekend nie będę do Was zaglądać, a dzisiaj tez mniej, bo chcę szybciutko posprzatać mieszkanko, potem się wykapac i spakować, a mężul wcześniej z pracy sie wyrwie, a chcę jak najszybciej wyjechać. Wieczorkiem utęsknione spotkanie ze znajomymi - jak ja dawno ich nie widziałam! już się ciesze no i pogoda się poprawia, wiec to dobrze wróży tez )) Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: PIĄTEK 23.05.08, 10:37 witam dziewczynki) ciesze się, że moja wyprawka sie komus może przyda) dzieki za wskazówki i dopiski....tak, o wielu rzeczach nie wspomniałam - jak np. spiworek ale to kupimy juz we wrześniu...a butelki - jasne, jak się okaże ze będą potrzebne...a dzis mężus kupił mi rano w sklepjie szare mydło w płynie - super!!! Miłych wyjazdów i wypoczynku) ja dzis to jade do dr internisty bo przeziębienie mnie dopadło i gardło boli,,,lepiej to sprawdzić bo w weekend przychodnie zamkiete... Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: PIĄTEK 23.05.08, 11:37 Witam! *Mimi* ja też chcę szare mydło w płynie! muszę poszukać u nas. Czytałam Twój wątek na sierpniówkach. Wiesz ja też nigdy nie umiałam się upominać o swoje, a ostatnio się zmieniłam. W Auchan zapytałam panią z obsługi czy jest kasa dla ciężarnych i pani zaprowadziła mnie do zamkniętej kasy, którą specjalnie dla mnie otworzono (też byłamz mężem). A w Tesco podeszłam do kasy dla niepełnosprawnych i ciężarnych. Kasowany był jeden klient i czekała para z wielkim koszem zakupów. Zapytałam czy mnie przepuszczą. Zrobili wielkie oczy i odeszli do innej kasy bez słowa. No cóż, ja zawsze ciężarnym ustępowałam. Wczoraj wybraliśmy się do mojej koleżanki, która też jest w ciąży, ma termin na wrześńia. U niej to właśnie połowa ciąży i wcale nie ma brzucha i nic nie przytyła. Dosłownie nic nie widać, no może tak jak po większym obiedzie Ja przy niej wyglądam jakbym pięcioraczki miała! Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: PIĄTEK 23.05.08, 11:51 mi mężuś kupił w markecie) podobno super w połogu, to prawda? zarówno po sn jak i po cc do mycia rany i krocza...a pani w aptece powiedziała, ze jeszcze płyn z kory dębu i tamtum rosa... a Ty pieknie i zgrabnie na pewno wyglądasz w ciązy tez , zreszta widziałam fotki... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: PIĄTEK 23.05.08, 12:10 Ja juz po malych zakupach. Pogoda zrobila sie bardzo ladna i mam nadzieje zostanie taka na weekend Macie racje dziewczyny, trzeba sie upominac o swoje! Tak trzymac! Ja tez zawsze bylam taka, ze wszystkim ustepowalam i grzecznie czekalam na swoja kolej, ale sie okazuje, ze nie warto! I kolejna rzecz do dopisania na liste zakupow w Polsce- szare mydlo w plynie Milego dnia dziewczyny!! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: PIĄTEK 23.05.08, 15:12 Wróciłam, mam chwilę na zjedzenie czegoś (oj zglodniałam) i niedługo ruszam dalej w trasę... * nam na szkole rodzenia mówili, że dobrze używać płynu do higieny intymnej tego samego co wcześniej. O szarym mydle to szczerze powiem, że nie słyszałam. Idę jeść Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: PIĄTEK 23.05.08, 22:41 Ale pusto dzisiaj A ja bez Męża bo wyjechał na 3 dni na targi i wróci w niedzielę późnym wieczorem. A teraz to w ogóle przez cały niesiąc będzie prawie co wekend na jakieś targi jechał. * * * D O B R A N O C * * * Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: PIĄTEK 24.05.08, 00:01 Oj to smutne weekendy przed Toba Holciu( Ale na pewno nie bedziesz sie nudzic *D*O*B*R*A*N*O*C* Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: S O B O T A 24.05.08, 10:26 Dzień dobry Kochane! Przed mną kolejny dzień bez męża. Ładna pogoda u nas, więc na pewno większość dnia spędzimy w ogródku. A ja wczoraj zajrzałam w kalendarz i okazało się, że skoro mam się umówić na cc w 39 tygodniu, to za dwa miesiące już Tomcio będzie z nami!!! 39 tydizeń ciąży zaczyna się u mnie 16 lipca a kończy 22 lipca. Jeny dociera do mnie, że to już naprawdę niedługo. Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Niedziela 25.05.08, 19:34 Nawet nie podejrzewalam, ze bede pierwsza. ) Wrocilismy, bylo bardzo fajnie, ale meczaco. Drugi weekend pod rzad z tesciami to jednak troche duzo, choc ich lubie. Teraz odpoczywamy, jak dostane reszte zdjec to cos Wam podesle. Buzka...) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Poniedziałek... 26.05.08, 08:55 Melduję się po weekendzie. Oj nie dopisuje nam pogoda jak jedziemy na działkę, a dziś tak ładnie się zapowiada... A Wy gdzie pouciekałyście?? Ja biorę się za małe porządki a później wybieram się do banku, mam parę rzeczy do załatwienia na dziś. Miłego dnia oczywiście życzę Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Poniedziałek... 26.05.08, 09:37 My tez juz po malych porzadkach. ) Wieczorem mamy szkole rodzenia, pranie z rzeczami Oliego wstawione, a ja chyba teraz poleniuchuje, bo wypoczynku weekendowym. ) Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Poniedziałek... 26.05.08, 11:23 Witajcie dziewczyny i Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Matki )) U nas już po Komunii impreza się udała, pogoda była więc wszytsko poszło gładko )) A na 14:40 idę do gina. Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Poniedziałek... 26.05.08, 12:13 Witajcie !!! Cieszę się, ze już wróciłyście, tak tu pusto było *Aga* daj znać jak po wizycie u gina A u nas pogoda się zepsuła, niby ciepło, ale wiatr wieje. Ostatnio gorzej się czuję, niedobrze mi jakoś... Myślę, że to przez żelazo, które biorę od kilku dni. Łykam na czczo i popijam sokiem i kładę się z powrotem do łóżka, ale i tak mnie mdli coś. Miłego Dnia Matki życzę !!! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Poniedziałek... 26.05.08, 13:27 Wróciłam, ale gorąco dziś. A nie mogło być tak wczoraj? * Holcia ja w poprzedniej ciąży brałam żelazo, ale łykałam je wieczorem przed snem, właśnie dlatego by uniknąć mdłości, które miałam rano... Powiem Ci, że mi też jakos bywa niedobrze, ale da się wytrzymać. Juz tak niewiele nam zostało... * Aga ja też czekam na wieści Ja do torby dziś dokupiłam szlafrok, taki jak wam pisałam, grubszy bawełniany. Mam nadzieje, że przyda się nie tylko w szpitalu Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Poniedziałek... 26.05.08, 15:06 Witajcie!! Wszystkoego NAJ z okazji Dnia Mamy)) U nas dzis tez pogoda piekna, ale dzien zwariowany bo niby w szkole wolne ale moja mala musiala isc do szkoly na probe, pozniej cos jeszcze i tak jezdze od rana tam i z powrotem. Zaraz znowu musze po nia jechac... *Aga czekam na wiesci z wizyty!! *Holciu, mi tez bylo w pierwszej ciazy niedobrze po zelazie Ciesze sie, ze juz jestescie po weekendzie!! A powiedzcie mi, czy Wy tez na poczatku czulyscie ruchy zawsze w tym samym miejscu?? Bo ja tak jakos mam. Czuje codziennie, nawet kilka razy dziennie, ale zawsze po lewej stronie ponizej pempka. To tak moze byc? Milego popoludnia Kochane!! Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Poniedziałek... 26.05.08, 17:07 I jestem po wizycie. Powinnam sie cieszyć bo wszystko jest w jak najlpeszym porządku, jajniki pracują pieknie, sluzówka przygotowana cytologia prawidłowa gin uważa że w tym cyklu powinnam zajśc. Pogadalismy trochę oczywiście decyzję czy sie starać czy nie musze podjąc sama - z medycznego punktu widzenia czyli po badaniu i Usg nie mam żadnych przeszkód, oczywiście znowu usłyszałam że być może to męskie płody nie chcą u mnie zamieszkac ale tego się raczej nigdy nie dowiemy. Można by było zrobić badania gentyczne ( zapomniałam jak to się nazywało ) ale raczej jest bardzo małe prawdopodobieństwo że tam coś wyjdzie bo mamy dwie zdrowe córy. Czyli w sumie dalej nic nie wiem - ale najważnijesze że wszytsko jest wporządku, teraz czeka nas upojny sex i niech sie dzieje co chce. Oczywiście pogadaliśmy o moim rozsądku i gin stwierdził że to bardzo dobre podejście. Nie ma się co zadręczać bo to nikomu nie jest potrzebne - i ja to bardzo dobrze wiem. Nic to czekam sobie co bedzie to bedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Poniedziałek... 26.05.08, 18:27 Cześć dziewczynki !!! i ja się witam po weekendzie, i ja życzę Wam wszystkiego naj z okazji Dnia Mamy )) ja dziś miałam niezły dzień. Od rana na budowie bo kończyli montować klimę - przed chwilą wróciłam. 6 godzin siedziałam na jednym krześle przeczytałam pół książki, tym samym ją kończąc. POtem przyszedł z pracy B, więc skoczyłam po coś do jedzenia, i do końca czekaliśmy razem. A weekendowy wypad do domu się udał no tylko ta brzydka pogoda.... ale czas wrócić do życia i do forum weekendowych Waszych postów nie było dużo, więc zaległości nadrobiłam już wczoraj Hol-cia! dzieuję za fajnego maila )) myślę, że coś w tym jest Aga - ja myślę, że z tych Waszych upojnych nocy na pewno coś będzie jeszcze raz pozdrawiam Was wszystkie! ide nadrabiać reszte forumowych zwległości a potem z piesem, kąpiel i może jakiś filmik z mężulem... Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe WTOREK 27.05.08, 08:53 Witajcie Mam nadzieje, ze dzisiaj bede miala troche lepszy dzien niz wczoraj, bo wczoraj bylam jakos nie do zycia. To chyba byl pierwszy dzien odkad jestem w domu na zwolnieniu, kiedy nie mialam zadnych powaznych zadan do wypelnienia... W kazdym razie nic mi sie nie chcialo i caly dzien bylam jakos rozdraniona, moze to jeszcze zmeczenie po wypoczynku. Za to dzisiaj...zaraz zabieram sie do prasowania rzeczy Oliego, a wieczorem robimy grilla. ) Pogoda tez dzisiaj ladna, zpowidali nawet do 30 stopni. *Agus ciesze sie ze wizyta wypadla pozytywnie i zaciskam kciuki za powodzenie "misji". ) Odpowiedz Link Zgłoś
lala2214 Re: WTOREK 27.05.08, 10:45 Witam!!! Czy moge sie przyłączyć do Waszych pogaduszek?? Od jakiegoś czasu Was podglądam ale nigdy nic nie pisałam. Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: WTOREK 27.05.08, 10:58 Lala! fajnie, że się tu odezwałaś! jeśli o mnie chodzi to witam serdecznie )) a myślę, że reszta dziewczyn też nie będzie miała nic przeciwko temu byś się przyłaczyła )) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: WTOREK 27.05.08, 11:07 Witajcie! ja wczoraj tez bylam do niczego Caly wieczor przespalam co mi sie nie zdaza!! *Aga, bardzo sie ciesze ze wszytsko u Ciebie dobrze! No to zycze upojnego i owocnego cyklu) *Lala witaj, napisz nam cos wiecej o sobie. Milego dnia wszytskim zycze! Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: WTOREK 27.05.08, 11:08 Witam sie w kolejny dzień tygodnia i mojej laby ))) Witam nowa koleżankę i pisz coś o sobie .... A gdzie reszta naszej brygady, widze że ładan pogoda wygania od kompa. Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: WTOREK 27.05.08, 11:09 Ja tez witam serdecznie Lala ). Napisz nam troche o sobie zebysmy sie mogly lepiej poznac. Odpowiedz Link Zgłoś
lala2214 Re: WTOREK 27.05.08, 11:20 Dziękuje za miłe przyjęcie. Jestem z pomorza, mam 23lata i jestem w 18tc z czego strasznie sie ciesze. Nie wiem co więcej napisać o sobie, jak macie jakieś pytania to na pewno odpowiem Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: WTOREK 27.05.08, 11:25 I ja się przywitam we wtorek. Widzę, że mamy nową koleżankę na Pogaduchach. Witaj Lala !!! Czekam aż napiszesz nam coś więcej o sobie A ja wczoraj taka padnięta byłam, że nawet wieczorkiem nie zajrzałam do Was. Po południu byliśmy na zakupach w markecie, a potem zwyczajnie zasnęłam z moją Natalką. Właśnie wczoraj były ogłoszone wyniki przyjęcia do przedszkola, no i Natalkę przyjęli do Maluszków. O jeny, ale ona łzy w oczach miała wtedy i powiedziała, że bardzo nie chce chodzić do przedszkola. Jeszcze przed zaśnięciem o tym wciąż mówiła i prosiła, żeby ją wypisać. Oj chyba jednak nie pójdzie, bo mój wspaniałomyślny M jej powiedział, że nie musi iść teraz. Nie mam siły nawet się denerwować. Boję się tylko jak sobie poradzę z dwójką dzieci cały dzień sama w domu (bo mój M dłuuugo pracuje). Zobaczymy... Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: WTOREK 27.05.08, 11:55 Holcia a może spróbuj z nią porozmawiać, zachęcić do przedszkola, pokazac jej plusy. A można u was składać wizyty żeby mała zobaczyła jak tam jest. Może spróbuj jej obiecać że na poczatku może chodzić na kilka godzin. Trzymam kciuki za powodzenie misji przedszkole. Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: WTOREK 27.05.08, 12:25 Holcia, pomyślałam tak samo jak Aga porozmawiaj z córeczką na spokojnie, żeby wiedziała, że do nicego jej nie będziecie zmuszać, ale np pójdźcie z nią na kilka chwil, żeby zobaczyła ile tam jest dzieci i róznych zabawek jak już przyjdzie czas chodzenia do przedszkola, to niech idzie na poczatek na kilka chwil - kilka godzin i umówcie się tak, ze pochodzi kilka dni i zobaczy czy jej się spodoba a pewnie się spodoba i sama będzie chciała chodzić no chyba, że jest takim małym dzikuskiem jak ja byłam - nawet w zerówce płakałam że nie chcę chodzić i że chcę do mamy ;P a w 1 klasie na rozpoczęciu roku też nie chciałam iść do dzieci (które już znałam z zerówki) tylko chciałam stać w parze z mamą )) a mama opowiadała mi, że jak zaczynałam chodzić do przedszkola, to przez jakiś czas, codziennie po powrocie kiedy mama się pytała jak było i co robiłam to odpowiadałam, ze "siedziałam za kreską" po kilku dniach mama się zaniepokoiła, że moja ja taka niegrzeczna jestem i siedzę za jakąś kreską za karę, więc wybrała się do przedszkola spytac co jest halo a pani w przedszkolu powiedziała,że ja się bardzo wstydzę i nie chcę się bawić z innymi dziećmi tylko siadam pod szafą. A kawałek za tą szafą było łączenie wykładziny na podłodze i to była ta kreska, hehe z tego co wiem, to mój mężul też był bardzo nieśmiały i wstydliwy, zresztą jest do tej pory, więc jak nasze dziecko zsumuje te nasze cechy to niezły cyrk będzie hehe Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: WTOREK 27.05.08, 12:40 *Holciu, jesli mozna to fajnie by bylo jakbys mogla pojsc najpierw na troche z Natalka do przedszkola, najlepiej jak beda sie dzieci bawily na podworku. Pewnie szybko jej sie spodoba! Zaprzyjazni sie z dziecmi i szybciutko osmieli Z moja Kinga poczatki byly tez ciezkie, tylko ona dla odmiany bardzo chciala isc a jak poszla to caly dzien plakala. Ale po kilku dniach juz nie chciala z przedszkola wychodzic! *Vivi, a moze Twoja dzidzia bedzie dla odmiany odwazna za Was oboje? Nic sie nie martw *Lala, a my to sie chyba "znamy" z Pazdziernikowego forum) Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: WTOREK 27.05.08, 12:29 Aga my rozmawiamy o przedszkolu już od roku chyba, bo mój siostrzeniec chodzi (1.5 roku starszy) i kuzynki-sąsiadki córka (2 lata starsza). Rozmowy są ok, opowiadam jej jak tam jest fajnie i wesoło, no ale dzieci Natalce mówią co innego No i nie ukrywam, że moim największym przeciwnikiem w Misji PRZEDSZKOLE jest niestety mój mąż. On uważa, że Natalka jest jeszcze malutka a poza tym to córeczka tatusia. Ja i tak zamierzam co najmniej rok nie wracać do pracy i opiekować się Tomkiem... , no może się uda właśnie tak na kilka godzin chociaż. Odpowiedz Link Zgłoś
lala2214 Re: WTOREK 27.05.08, 12:45 No jesli Twój Mąż nie jest Twoim sprzymierzeńcem to faktycznie masz ciężki orzech do zgryzienia. Może zacznij od przekonania Męża a potem zajmij sie Małą, bo inaczej ciężko będzie z wygraną... Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: WTOREK 27.05.08, 13:13 Dzięki dziewczyny. Wszystkie macie rację. Od dzisiaj zaczynam przekonywanie męża. On nie chodził do przedszkola, tylko do zerówki i bardzo tęsknił. A ja chodziłam do przedszkola i byłam taka jak Vivi, bardzo nieśmiała i płaczliwa. Mój tata bardzo się udzielał w przedszkolu a ja prawie wciąż u pani na kolanach siedziałam. U nas jest jeszcze problem z jedzeniem w przedszkolu. Natalka to straszny niejadek i jest na diecie. No ale nie będę już Wam tak marudzić. ooo czyli KOtka i Lala rodzą w październiku !!! No i Vivi chyba też. Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: WTOREK 27.05.08, 13:29 Tak, Holciu, ja też paźdzernikówką jestem a z Lalą się znamyjeszcze z innego wątku oprócz paźdzernikowego bo ze "Staraczek z naszej paczki", który pierwotnie nazywał się "grudniowymi staraniami" )) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: WTOREK 27.05.08, 13:39 *Holciu tak, my to pazdziernikowe mamy bedziemy I bedziemy kozystac z Waszych doswiadczen Wracajac do przedszkola (i wcale nam sie marudzisz!!!) to ja poszlam dopiero do zerowki i przeplakalam polowe Kinge wyslalam dlatego wczesniej zeby w zerowce juz byla "zaprawiona w bojach" I jesc moja cora nauczyla sie dopierow przedszkolu! Wczesniej to byl koszmar, nic nie jadla!! A w przedszklu zaczelo jej wszystko smakowac Bedzie dobrze, zobaczysz! Odpowiedz Link Zgłoś
lala2214 Re: WTOREK 27.05.08, 13:44 Zgadza sie zostaniemy październikowymi Mamami!!! Viv u Staraczek to my jeszcze z paroma innymi dziewczynami jesteśmy weterankami... bo zaczęłyśmy właśnie od grudniowych starań... Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: WTOREK 27.05.08, 14:39 Ale tu sie gwarno zrobilo...A ja zowu mam lenia. Tzn. poprasowalam male ubranka, spakowalam torbe a teraz niby odpczywam, ale jakos kiepsko mi idzie to odpoczywanie. Chyba musze sobie wymyslic jakies zajecie bo zwariuje. Generalnych porzadkow robic nie moge, z reszta nie ma wielkiego sensu, bo i tak czeka nas przeprowadzka...Ale Wam marudze, ja sie po prostu sie nie nadaje do takiego trybu zycia. Zebym chociaz mogla na basen chodzic...hmmm... Holciu, ja bardzo lubilam chodzic do przeczkola, chociaz bylam tylko w zerowce, ale co racja to racja, zacznij od meza. Powinien rozumiec, ze nie bedzie latwo z dwojka, po za tym dzieciaki w przeczkolu bardzo szybko sie rozwijaja, wiec o by wyszlo Waszej malej tylko na dobre ) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: WTOREK 27.05.08, 16:18 Dotarłam... oj zwariowany mam dziś dzień, już kolejny pod rząd. A jeszcze czeka mnie jedno wyjście z domu. * Ja też witam nową koleżankę * Aguś nie miałam jeszcze okazji napisać, że cieszę się że wizyta nie przyniosła żadnych niemiłych niespodzianek i życzę powodzenia jak to ładnie dziewczyny określiły "misji" * Anamabe ja też nie potarfię leżeć bezczynnie, koleżanki i mąż śmieją się, że mam ADHD. Ciągle wynajduje sobie coś do roboty... a dziś zakupiłam kilka kolejnych ciuszków dla synka. I wiecie co, zaczęłam myśleć co zrobię gdyby okazało się, że będzie to dziewczynka Jutro mam USG i mam nadzieję, że płeć się nie zmieni... * Holcia ja też jestem za przedszkolem Tzn za tym by jakoś przekonać męża a później Natalkę. Na pewno wyjdzie jej to na dobre... Idę coś zjeść zanim znów wyjdę... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: WTOREK 27.05.08, 16:45 To widze, ze my tu w wiekszoscie takie co to nie potrafia na miejscu usiedziec A ja zrobilam ryz zapiekany z jablkami i cynamonem i nie moge przestac jesc!! Juz od dawana mialam ochote na cos takiego! Tylko jak ja bede niedlugo wygladac jak bede sobie tak dogadzac hehe Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: WTOREK 27.05.08, 16:57 E tam, na pewno będziesz wyglądać super Kotka po porodzie wszystko zgubisz... ja już przestałam się martwić wagą, nawet po powrocie znad morza unikam wagi Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: WTOREK 27.05.08, 17:20 * Iwonka, mi tez niedawno pzyszlo do glowy to samo, ) choc nie wydaje mi sie, bo maly kilka razy juz nam sie "pokazywal". ) A swoja droga to denerwuje mnie, ze prawie wszystkie ciuszki sa albo rozowe, albo niebieskie. Jest tyle fanych kolorow... * Kotka, co do jedzenia, to ja tez z nudow sobie dogadzam, az sie boje co to jutro bedzie jak stane na wage...ale co tam jak na razie nie jest tragicznie, potem bede gubic. Ryz z jablkami i cynamonem uwielbiam, ale ostatnio w szpitalu uswiadomiono mnie, ze cynamon tez moze wywolywac skorcze, wiec biorac pod uwage moje przygody, raczej poczekam z ta rozkosza jeszcze...) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: WTOREK 27.05.08, 17:42 *Anamabe to dobrze, ze mi powiedzialas z tym cynamonem. Teraz sie najadlam i dosc Zgadzam sie z Toba, z tymi kolorami to uparli sie na rozowy i niebieski! Tez mnie to denerwuje Jakby innych, neutralnych nie bylo!! A ostatnio widzialam piekny, polarowy pajacyk i na pewno bym kupila gdyby nie to,ze byl tylko rozowy!!! Jak sie nie dowiem pod koniec czerwca to nie wiem co bede kupowac... Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: WTOREK 27.05.08, 17:46 Cześć dziewczynki Witam nową koleżankę )) holcia zapisuje Natalke do przedszkola a ja myśle aby Patryka wypisać chyba, choćby na rok, bo nie mam już siły on tak często choruje że boję się o dalsze efekty tego chodzenia do przedszkola, bo same przedszkole to super sprawa. Patryk bardzo się rozwinął przez ten rok (no może dwa miesiące na 10 chodzeni ) U nas stara bieda, tzn ja znów na zwolnieniu, bo trohę pobolewa mnie brzuch na bokach i czuję że to przez zbyt szybki tryb życia, pewnie to zwolnienie pociągne już do końca. Moja mała gwiazdeczka się coraz częściej odzywa, dziś już dosyć zgrabnie się rozpychała, cudowne uczucie wrócić do tego ) A za tydzień wizyta ehh, trochę mnie strach znów nachodzi. U mnie teraz kuchnie robią, śliczna jest. Mój mąż teraz robi za sprzątaczkę, dobrze niech się chłopak spełnia ) Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: WTOREK 27.05.08, 18:30 Oj Patunia tego też się boję, że Natalka zacznie chorować( a zacznie na 100% - bo wszystkie dzieci chorują) i że będzie narażać kilkutygodniowego braciszka Mój mąż mówi żeby ją puścić od stycznia 2009. to chyba nie jest głupi pomysł. Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: WTOREK 27.05.08, 22:45 To ja znowu się pomądrze a co mi tam ))) Patunia ja bym młodego nie wypisywała z przedszkola, wiem że choróbska to cięzka sprawa dla rodzica ale cóż jak dziecko ma skłonności to kiedys trzeba to przezyć i powiem Wam że im wczesnije tym lepiej, z roku na rok młody będzie miał coraz większą odpornośc i jak zacznie się szkoła bedzie mieli choroby za sobą ( przerobiłam z młodszą córą, poszła do przedszkola od września w maju skończyła 3 lata ) 1 rok chorowała co najmniej raz w m-cu, a potem było coraz lepiej. I teraz się cieszę że jak poszła do szkoły to mamy ten etap za sobą bo w szkole trudno nadrabiac zaległości. Cóż są dzieci które muszą swoje odchorować (( Ze straszą nie mieliśmy problemu choć to alregiczka na maxa, młoda też ale w znacznie miniejszym stopniu jednak odpornośc starsza ma o wiele lepszą. Holciu zacznij od męza i nie popieram stycznia już argumentuje - teraz jak pójdzie bedzie dużo nowych dzieci, w styczniu grupa będzie już dośc z grana i ciężko jej bedzie się tam odnaleźć.Bo dzieciaki szybko zapominają że kiedyś same płakały za mamą. Bedziesz w domu więc będziesz miała komfort i bedzies ją mogła zostawiać na kilka godzin a nie na cały dzień - zycze powodzenia w podjętych decyzjach. U nas było tak : starsza poszła do przedszkola bo musiała, a że to było złote dziecko więc przełykała łzy i leciała do sali, zawsze musileismy ją odbierać punktulanie - choć lubiła przedszkole, lae ona do dziś lubi z nami przebywać, ciągnie się wszędzie z nami, nie lubi jak gdzieś idziemy sami albo wyjeżdżamy - taki typ, ciągle się śmiejemy kiedy to się skończy )))) Młoda chciała iśc do przedszkola i zawsze przychodzilismy po nią za szybko, do dziś w szkole uwilebia siedzieć na świetlicy, uwielbia jeździć z nami czy bez nas, nigdy nie było z nią problemów żeby ja gdzieś zostawić - całkiem inna )))) To się napisałam, mam nadzieję że nie zanudziłam. Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe :)) 28.05.08, 08:30 Witam Serdecznie ) U nas dzisiaj znowu zapowiada sie upalny dzien, troche mi zal ze nie moge pojsc na basen w taka pogode, ale coz...) Grill sie udal, a dzisiaj mamy kolejna kontrole. Cale szczescie moja stala lekarka uwija sie bardzo sprawnie, wiec nie powinno to zajac wiecej jak godzine. ) Pati, ciesze sie, ze maluszek daje o sobie znac i trzymam kciuki za wizyte. Holcia, ja jak zwykle zgadzam sie z Aga, choc przyznaje ze takie argumenty nie przyszly by mi do glowy, ale co ja tam wiem. ) Kotka, Ty sie tym cynamonem nie przejmuj, bo nie wydaje mi sie zeby mial az takie silne dzialanie, ale dobrze pamietac. ) Mimi, a gdzie Ty sie podziewasz Marudko?? Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: :)) 28.05.08, 09:09 Dzień dobry! A u nas wieje dzisiaj, ale jest słoneczko. * Anamabe * macie z Olim tam bardzo dobrą opiekę Z tym przedszkolem to rzeczywiście są argumenty i ZA i PRZECIW. Moja koleżanka właśnie tak dała dziecko do przedszkola (od lutego chyba). Inne dzieciaki już się wypłakały i wychorowały i była bardzo zadowolona, bo jej synek mówił: "Wiesz mamo w przedszkolu nikt nie płacze ". No i mały wcale tak bardzo nie chorował. No ale dzieci są różne. No właśnie gdzie jest nasza Mimika? Czyżby znowu jej internet padł...? Zaczynam się martwić! Mimi wracaj !!! Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: :)) 28.05.08, 11:10 Zawsze wszytskie są plusy i minusy tak jest z każdą decyzją. Cóż nasze życie składa sie z wyborów. Co do choróbsk to już wyżej pisałam, mam przykład domowy. I wiem że młoda i tak by chorowała i tak bo jak siedziała w domu to też była podatna, straszą to ominęło. Może dlatego że mam dwie tak różne dziewczyny wiem że bardzo dużo zależy od dziecka. Moja Nika bardzo ciężko zmienia otoczenia i dla niej wejście w starą grupę było by koszmarem. Za to młoda nie ma problemów i jak chodziłyśmy żeby zobaczyć przedszkole to po dwóch dniach zanała wszystkie dzieci, panie itp. Zresztą teraz mielismy przykład bo młoda szła do Komunii z parafii a do szkoły chodzi gdzie indziej, po próbach zna wszystkie dzieci - taki typ. Bardzo otwarty na nowe i uwielbiający nowe znajomości. Nika sie martwiła jak ona pójdzie do tej Komunii z nowymi dziećmi, bo ona to by nie poszła ))))) Myślę holciu że musicie z mężem porozmawiać poważnie i podjąc dobrą dla Was i dla Waszej córeczki decyzję )) Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: :)) 28.05.08, 11:14 O tak sie rozpisałam że zapomniałam sie przywitać ale mi wstyd. Cały czas pytam gdzie resta towarzystwa, mam nadzieję że to pogoda odgoniła wszystkich od kompa. A u nas dziś wieje że łeb urywa. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: :)) 28.05.08, 11:25 Witajcie! U nas dzis pochmurno i chlodno, zepsula sie pogoda *Anamabe *Patunia trzymam kciuki za wizyty!!!! *Aga jak zwykle udzielila samych madrych rad! Z tym chorowaniem, to ja tez pisalam, ze wolalam Kinge poslac do przedszkola zeby sie "wychorowala" zeby juz zerowke mogla w miare normalnie przechodzic. I tak bylo. *MImiczka sie do mnie odezwala! Podczytuje nas ale cos nie ma ostatnio weny do pisania Ale pamieta o nas *Mimiczko, tesknimy za Toba!!! Zagladaj do nas bo nam Ciebie brakuje!!! milego dnia! Odpowiedz Link Zgłoś
lala2214 Re: :)) 28.05.08, 11:31 Witam środowo!!! Jak ten czas mi szybko leci, wydaje mi sie, że niedziela była wczoraj a dziś od razu jest środa. U nas też ładna, słoneczna pogoda z lekkim wiaterkiem, nie stety ja w pracy i patrząc przez okno myśle sobie jakby teraz super schło moje pranie ale to nic, wróce po 15 do domu i jeszcze zdąże wyprać i wywiesić na dwór. Straszne nudy dziś tu mam, więc wyciągnęłam kartke i zrobiłam sobie liste rzeczy jakie potrzebuje by skompletować wyprawke. Co prawda mam jeszcze troche czasu i znając mnie to jeszcze zamieszcze tam kilka poprawek ale lubie być przygotowana a nie zaskakiwana. Teraz powoli kupuje ubranka typu body, śpiszki itd. tak po trochu by móc sie bardziej nacieszyć każdym kolejnym zakupem. A na końcu wybierzemy sie z mężem i zrobimy takie duże zakupy typu łóżeczko, materacyk, pościel, kocyki itd. Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: :)) 28.05.08, 12:38 Mimi Ty tu wracaj i pisz co ci tam na duszy leży )) Odpowiedz Link Zgłoś
miriana Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 28.05.08, 13:48 Kochane moje, czy myślicie że można spokojnie używać balsamu Johnson's Holiday Skin? Jestem taka blada... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 28.05.08, 14:18 Witam dziewczynki Późno do Was ostatnio zaglądam bo mamy bardzo dużo rzeczy na głowie. Jak nam wypali to co planujemy to w przyszłym tygodniu Wam się pochwalę. Na razie wolę nie zapeszać... Całkiem niedawno wróciłam do domu a wieczorem czeka mnie USG. Już się nie mogę doczekać, ale przyznam że się boję... tak dawno nie podglądałam swojego maluszka. A przed chwilką zmobilizowana wczorajszym praniem Anamabe wybrałam rzeczy do szpitala i naszykowałam do prania. Zawsze to krok do przodu. * Aga Ty normalnie jesteś jak wujek dobra rada!!! Wszystko wiesz i zawsze coś mądrego napiszesz! * Mimi, czekamy! I wiesz, że możesz napisać nawet jak nastrój Ci nie dopisuje. Postaramy się pomóc * A za cynamonem to ja nie przepadam Ale za to ostatnio pochłaniam truskawki Pychota! Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 28.05.08, 14:36 Hej Dziewczynki, zaglądam do Was dzisiaj dość czesto, ale jakoś nic dzisiaj nie pisałam...nie wiedziałam co zabrałam się trochę chyba za pakowanie. Chociaż to co zrobiłam to kropla w morzu - spakowałam raptem komplet kufli do piwa, ozdobne lampki na wino które dostaliśmy w prezencie ślubnym i wszystkie kieliszki jakie mieliśmy - niektóre komplety, a niektóre po 2-3 sztuki, hehe z jakiś dodatków do trunków na przykład. Stwierdziłam, że z tych rzeczy pakuję wszystko, bo szkoda mi od razu wyrzucić, a jak się przeprowadzimy to zobaczę ile będzie miejsca w nowej kuchni i najwyżej wtedy się porozdaje, albo wyrzuci. Niby takie nic, a zajęło mi to trochę czasu - owijanie każdego w gazetę, a co cenniejsze w folię bąbelkową - i zrobiły się 4 kartoniki - takie nie za duże 2 po butach na kieliszki i dwa trochę większe. Popakowałabym jeszcze, ale kartonów większych w domu nie mam...są w piwnicy - mężul obiecał że mi przyniesie - trwa to już ze 3 tygodnie to przynoszenie, hehe przez to pakowanie nie mam żadnego pomysłu na obiad, i ani nawet chęci by coś przygotowac...otworzę chyba jakąś zupkę od mamy i będzie jak już się wziełam do roboty to muszę korzystać póki mam wenę, zamiast stać przy kuchence i pichcić, co nie? )) tak się pocieszam... no, to popisałam troszkę, a teraz chyba się sama przejdę do tej piwnicy po kartony... Iwonka - zgadzam się z Tobą - Aga zawsze coś mądrego napisze ale ja bym ją raczej nazwała Ciocią Dobra Rada )))) a nie wujkiem Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 28.05.08, 14:42 Hej Juz jestesmy. ) Rzeczywiscie opieke mamy super. ) Dzisiaj mam od rana lekkie skorcze, na ctg tez byly dlatego doktor kazala i przyjsc jeszcze raz w piatek na kontrole, ale generalnie z szyjka nic sie nie dzieje, wiec to raczej nic takiego. Potem bylismy jeszcze na chwile u mnie w pracy bo maja problem ze sprzetem na ktorym pracowalam, niestety nie udalo mi sie nic madrego wymyslic. *Iwonka strasznie mnie zaciekawilas...Trzymam kciuki za wizyte, napewno wszystko jest super. ) *Mimi wroc!!! *Co do tego balsamu...ja mysle ze nie ma przeciwskazan. ) *Holcia, macie twardy orzech do zgyzienia, trzymam kciuki. ) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 28.05.08, 15:14 I oby nadal to był chłopiec Wczoraj znów powróciliśmy do tematu imienia i pustka Już trace nadzieję, że coś wybierzemy... Mąż wystrzelił z Rysiem a dziś z Tadziem Nie wiem co mu do głowy przyszło! Jeszcze Rysio to jako tako, ale Tadzik? * Anamabe cieszę się, że szyjka stoi w miejscu Odpoczynek wychodzi Ci na dobre * Ja dokładnie taki sam balsam stosowałam i nie widze żadnych przeciwskazań... * Holcia, masz rację - może lepiej ciocia dobra rada. Odpowiedz Link Zgłoś
miriana Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 28.05.08, 16:12 Rozumiem, że żadnych przebarwień nie mialyście? Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 28.05.08, 15:16 A i jeszcze jedno, wierzę że pomożecie Po koniec czerwca mamy chrzciny, mąż jest chrzestnym u swojej siostry. Chcemy coś kupic tylko nie wiem co... tzn chciałabym kupic coś co będzie pamiątka (patrzyłam na łyżeczki i smoczki srebrne, ale nie przekonują mnie) i może coś z zabawek... czekam na Wasze pomysły Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 28.05.08, 16:25 Nie to żebym się tam upominała, ale to ja napisałam o Cioci Dobra Rada )) a co do chrztu - mój mąż jest chrzestnym synka swojego kuzyna. Przed chrztem pytaliśmy po prostu rodziców co chcieliby byśmy kupili małemu. Mieliśmy kilka pomysłów, ale oni chcieli tradycyjnie - medalik z Panem Jezusem (dla dziewczynek z Matką Boską się kupuje). To na pewno jest pamiątka. Choć my mieliśmy jeszcze praktyczne pomysły - np wypasione krzesełko do karmienia - przydaje się odkąd dzidzia potrafi siedzieć do nawet 3 roku życia i nie tylko do jedzenia może spytajcie rodziców co by im się przydało, albo czy mają jakieś preferencje co do typu prezentu. U nas tak jak wspomniałam - rodzice woleli pamiątkę niż praktyczny prezent Mama chłopca wspomniała wtedy coś o tym, że krzesełko dostał od babci jak się urodził - w praniu wyszło na to, że babcia kupiła zwykłe jakies tam drewniane, którego maluch za bardzo nie polubił, więc się nie sprawdzało, a jak jego mamie pokazywałam w sklepie o czym my myśleliśmy, to chyba trochę żałowała, że nie chciała tymbardziej że u nich raczej krucho z kasą i nie bardzo mogą sobie pozwolić by co rusz kupowac jakieś bajery więc jak mieli jedno krzesełko to drugiego nie kupowali. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 28.05.08, 17:34 *Anamabe, bardzo sie ciesze ze u Ciebie wszystko dobrze! Odpoczywaj dalej *Iwonko trzymam kciuki, ale na pewno wszystko ok! A zaciekawilas mnie bardzo.... sie nie moge juz doczekac kiedy poznamy ta tajemnice) *Vivi niewazne ile zrobilas, najwazniejsze ze powolutku zaczynasz pakowanie! Lepiej po troszke jak masz ochote niz pozniej wszystko na raz! *Iwonko, co do prezentu to mysle, ze skoro to bliska rodzina to mozesz siostre podpytac. Mysle, ze krzeselko do karmienia jest super pomyslem jesli nie maja! Kinga dostala na urodziny od moich rodzicow takie, ktore pozniej sie rozklada i jest stolik z krzeselkiem- rewelacja! Bardzo dlugo sluzylo jej do jedzenia a pozniej pisania, malowania. Zapytaj, tak bedzie najlepiej!! A ja dzis "zaszalalam" Kupilam dwa pajacyki w neutralnych kolrkach i sweterek z bluzeczka- troche bardziej meski, ale to nic! Sreasznie mi sie spodobaly i nie moglam sie oprzec) A imie dla chlopca tez u nas stanowi wciaz problem( Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 28.05.08, 18:12 KOtka, fajnie że znalazłaś w końcu coś neutralnego a sweterkiem się nie przejmuj - kiedyś z B widzieliśmy jeden taki błekitny - rozpinany na guziczki mi się wydał bardziej chłopięcy, a B powiedział, że chłopięcy wygląda jak jest zapięty, a jak się jeden guziczek na górze rozepnie to już wygląda jak dziewczęcy tak więc zawsze jest sposób chociaż my wtedy tego sweterka nie wzięliśmy )) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 28.05.08, 18:30 *Vivi, a mi cora powiedziala, ze dziewczynka tez moze taki nosic bo jej sie podoba czyli ok, jestem spokojna Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 28.05.08, 21:40 Ej tam dziewczyny nie przesadzajcie wcale tak madra nie jestem poprostu mam njastrze dzieci i pracuje w miejscu gdzie można troche doświadczenia nabrać. To tylko samo zycie )) Kota fajne masz zdjęcia na N-K ciekawe co ty na tych plakatch robisz??? ))) Iwonka trzymam kciuki i już czekam na info )) Oczywiście na wieści z wizyty tez czekam ale wiem że wszytsko jest wporządku )) Anamabe wypoczywaj bo to teraz najwaznijesze )) Vivi powoli powoli i się spakujesz ))) Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 29.05.08, 08:44 Dzien Dobry ) Mnie jak zwykle zbudzil glod. ) Cale szczescie poranki sa jeszcze w miare chlodne. U nas dzisiaj znowu zapowiadaja do 32 stopni, powoli zaczynam sie gotowac w naszym mieszkanku na poddaszu. Wzoraj popralismy reszte rzeczy, wiec dzisiaj czeka mnie troche prasowania i chce sie z tym uwinac zanim temperatura sie podniesie. *Agus, odpoczywam ) nawet lekark apowiedziala, ze po szyjce widac, ze to dziala. ) *Kotka, ja tez sie ciesze, ze zakupy sie udaly.) *Co do pomyslu na prezent na chrzciny, to ja chyba nic madrego nie wymysle, tez uwazam ze najlepiej podpytac rodzicow. ) Milego dnia Wszystkim zycze. ) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 29.05.08, 09:05 Witajcie U mnie też szykuje się kolejny gorący dzien a ja znów mam rundę po miescie. Już mam trochę dość ale jeszcze dziś i odpocznę... A na Usg wszystko ok. Mały waży 1780g (przewidywany termin wg usg 24.07 a waga urodzeniowa 3700). Trochę dużo mi się wydaje ale ważne, że rośnie. Kolejny raz nie chciał nam pokazzć buźki Lekarz na 100% nie potwierdził, że chłopak bo klejnoty też ukryl. Co prawda widział coś co nazwał jądrem i workiem mosznowym ale nie siurkiem I wiecie co, pojawił się typ imenia - Filip Co Wy na to??? A co prezentu, już pytaliśmy siostrę męża i powiedziała, że zupełna dowolność. A o krzesełku to ja już myślę od momentu kiedy chrzciliśmy swoją córcię. Też chciałam taki prezent... teraz chyba kupimy Chicco Polly. Widziałam w sklepie i mi się podoba Łańcuszek na pewno kupi teściowa, więc nawet się nie wychylam. Dokupimy srebrny mały obrazek (nawet wczoraj widzieliśmy w sklepie) i chyba już... w sumie jeszcze troszkę czasu. * Kotka tym męskim sweterkiem się nie przejmuj Na pewno będzie pasował i na córcię i na synka Ja wczoraj kupiłam bluzę, nie wiedziałam czy to chłopięca czy dziewczęca ale tak mi się spodobała, że kupiłam. Mąż też nie wiedział, więc na pewno będzie pasować Miłego dnia kobitki zmykam do sklepu a później będę z kawką Odpowiedz Link Zgłoś
lala2214 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 29.05.08, 09:14 Witam!! Iwonka mi też bardzo sie podoba imie Filip ale nie stety mój Mężul ma małe opory, na razie zostało na Dawidku ale jeszcze wszystko może sie zmienić.... Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 29.05.08, 09:29 Witajcie czwartkowo do mnie szczerze mówiąc imię Filip malo przemawia, ale za to - gdybym była chłopcem to rodzice by mnie tak nazwali, bo mojej mamie się bardzo to imię podobało u nas też dzisiaj piękna pogoda. Ja zaraz lecę z piesem do parku, a potem się biorę za sprzątanko. Chcę wszystko dzisiaj zrobić, bo jutro przyjeżdżają do mnie dwie koleżanki i mamy babski dzień w planach. Facet jednej z nich rano musi być we wro na jakimś zgrupowaniu z pracy, a one się z nim zabieraja i do mnie no a popołudniu faceci może dołączą i pójdziemy na jakiś obiadek czy coś...w każdym razie jutro to mnie mało uraczycie na forum - będziecie tęsknić? no ale dzisiaj jeszcze jestem... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 29.05.08, 10:06 Wróciłam ze sklepu. Jak zwykle działały dwie kasy a kolejki dość duże... Teraz mam już kawkę i zjadłam słodką bułeczkę. Zbieram siły na popołudniowe wojaże. Filip to jeszcze nie ostateczna wersja ale chyba jedyny typ, który i ja i mąż jesteśmy w stanie zaakceptować. Zobaczymy... Vivi pewnie, że będziemy tęsknić Ale przyznam, że miło Ci się dzien zapowiada. Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 29.05.08, 11:38 I ja się witam z kawką. Mam taki grafik na czerwiec że bedą chyba chodzić na rzęsach i już chcę lipiec(((Nie mam ani jednej nocki, więc w pierwszym i ostatnim tygodniu pracuję co drugi dzień na 12, a od 9.06 do 19.06 mam 8 bo zastepuje oddziałową i w tym czasie mamy jeszcze audit buuuuu. * Iwonka co do Filipa synek mojej przyjaciólki ma tak na imię, a że My razem pracujemy to oczywiście jak sa u nas dzieci to gadamy o imionach czy pasują to dzeicka czy są fajne czy durnowate wiadomo jak to w pracy )) Zawsze się śmiałyśmy że Filip to z konopi wyskoczył, potem ona zaszła w ciąże długo nic im dla chłopca nie przychodziło do głowy i w końcu jakoś ją naszło że Filip jak mi powiedziała to aż smiechem parsknęłam, potem sie oswoiłam a teraz nie wyobrażam sobie żeby młody mógł mieć inaczej na imię dodam że też jest lipcowy ))) Co do ubranek powiem Wam że ja lubię dziewczynki w takich troszkę męskich ciuszkasz w drugą stronę nie przechodzi )) * Vivi to bardzo fajny dzień Ci się jutro zapowiada. Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 29.05.08, 12:44 A ja wlasnie robie chlodnik, a do tego mlodziutkie ziemniaczki. ) *Iwonka, mnie sie Filip podoba, ale najwazniejsze zeby Wam sie podobalo. ) A co do wagi, to nie przejmuj sie za bardzo, w koncu te pomiary sa obarczone calkiem nie malym bledem, najwazniejsze ze maly rosie. ) A nasz wczoraj znowu pokazal "klejnoty", nie daje nam zapomniec. ) *Lala, Dawid to tez fajne imie. ) *Vivi, jasne, ze bedziemy tesknic, ale fajny dzien Ci sie zapowiada. ) *Aga, wspolczuje napietego grafika, a jak tam u Was z pogoda?? Tez tak goraco jak u nas? Odpowiedz Link Zgłoś
lala2214 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 29.05.08, 12:52 Anamabe mi Dawid sie bardzo podoba i Mężowi też, więc na razie na tym pozostało no chyba, że zmieni sie płeć albo wpadnie nam jakieś inne imie w uszy. I nawet jak czasami głaszcze sie po brzuszku to pyta czy Dawidek kopie?? Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 29.05.08, 16:43 W koncu dotarlam i ja Znow mielismy troche zalatwiania dzis, ale na szczescie juz z glowy! Wyciagnelam dzis meza do sklepu z wozkami. I wyobrazcie sobie, ze jak na razie mojemu mezowi najbardziej spodobal sie Mutsy Ja go tez pierwszy raz ogladalam tak dokladnie na zywo i musze powiedziec, ze na mnie tez zrobil bardzo dobre wrazenie. Jest super skretny i leciutki. No zobaczymy co bedzie dalej.... *Iwonko imie Filip bardzo mi sie podoba, a najwazniejsze ze Wam sie podoba!! *Lala a moja kolezanka urodzila niecaly rok temu Dawidka Zmykam ogarnac kuchnie bo caly dzien w biegu. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 29.05.08, 21:29 Witam wieczorową porą Ciężki dzień za mną, ale jutro już będzie lepiej. Więcej czasu na odpoczynek * Kotka a jaki Mutsy widziałaś? Tzn mam na myśli stelaż... A propo wózka to nasz przyjdzie w przyszłym tygodniu. Też mutsy, 4rider w kolorze granatowym. Fajowy * Aga współczuje nadchodzącego miesiąca, ale zanim się obejrzysz będzie lipiec * Anamabe ja też lubię chłodnik A co imienia dziś sobie tak powtarzam Filip, Filip i chyba się oswajam z tym imieniem i pewnie tak zostanie Idę się kąpać. * Mimiczko gdzie Ty się podziewasz???? Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 29.05.08, 22:13 *Iwonko Ty sie tak nie przemeczaj!! Jutro melduj tu nam jak odpoczywasz) A ja to jeszcze nie bardzo obeznana w tych mutsy jestem, ale chyba to byl urban rider- popraw mnie jak sie myle- mial przednie kola na takiej jakby osobnej, ruchomej osi... hmmm... nie wiem czy dobrze to wytlumaczylam( *Anamabe ja tez uwielbiam chlodnik!! *Aga tez Ci zycze zeby szybko Ci czerwiec minal!! *Vivi, baw sie dobrze!! Jasne ze bedziemy tesknic!! Ide z psami na spacerek. Slodkich snow Dziewczyny!! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 29.05.08, 22:24 Urban rider to ma tylną oś skrętną, a 4rider ma właśnie skrętne z przodu. I te kółka przednie są mniejsze i on jest dużo bardziej zwrotny. Ja wcześniej miałam urbana a teraz zamówiliśmy 4ridera. Można nim zawrócić w miejscu Zobacz sobie na stronie www.mutsy.nl A jutro już mam wyjście, dzwonili dziś że blender jest do odbioru z naprawy. Tydzień temu reklamowałam i już gotowy Ale to tak długo chyba mi się nie zejdzie z tym... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 P I Ą T E K - Hurra!!! 30.05.08, 07:39 Witam w słoneczny poranek Ja już po spacerku a teraz siedzę i myślę od czego mam zacząć dzisiejszy dzień... Miłego dnia dziewczynki Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: P I Ą T E K - Hurra!!! 30.05.08, 08:49 Witajcie! ja juz tez po spacerku z psami, teraz jem sniadanko i zaraz musze budzic mala do szkoly. *Iwonko dzieki za wyjasnienie, ja mowilam ze ja sie nie znam I dzieki za stronke, mialam wlasnie dzis sie Ciebie pytac czy nie masz przypadkiem adresu! Czytasz w moich myslach! A Filip juz mi bardzo do Twojego synka pasuje Milego piatku! Wroce pozniej z kawka Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: P I Ą T E K - Hurra!!! 30.05.08, 09:00 To ja też idę zrobić sobie kawkę I chyba później wezmę się za prasowanie bo przez ten zwariowany tydzień uzbierało się Kotka jedyne zastrzeżenie do tej strony to to, że kolory niestety ale różnią się baaardzo od tych na żywo Ale to pewnie w większości tak jest... Odpowiedz Link Zgłoś
lala2214 Re: P I Ą T E K - Hurra!!! 30.05.08, 09:11 Witajcie!! U mnie zapowiada sie upalny dzień!!! Nie stety ja od 7 w pracy i miałam taką kołomyje że nie wiedziałam gdzie ręce włożyć, teraz na szczęście sie troche uspokoiło. Jeszcze tylko tydzień i potem będe odpoczywać!!! Kawke zrobiłam sobie jak tylko przyjechałam nie stety nie dało rade jej wypić i prawie cały kubek stoi zimnej. Miłego dzionka!!! Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: P I Ą T E K - Hurra!!! 30.05.08, 10:55 Juz jestem, zaraz ide po kawke Z tymi kolorami to tak zawsze jest, ze inaczej wygladaja na zywo Ja ogladalam wczoraj zielony- cudny! Tylko nie wiem czy to z tej nowej kolorystyki czy nie. Zaraz obejrze ta stronke. Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: P I Ą T E K - Hurra!!! 30.05.08, 11:03 Witam sie i ja piatkowo )) Pewnei mi czerwiec szybko minie bo albo bedę w pracy albo będę spać bo poranne wstawanie to jest moja zmora (( Już jestem chora z tego powodu muszę wstać 16 razy koło 6 rano((( U nas też piekna pogoda )) Zaraz jadę do małej na basen a potem biorę sie za porządki bo na weekend przyjeżdżają znajomi ))) Co do wózków u mnie zosatły na palcu boju dwa Mutsy ( tylko nie wiem z którą ramą ) i Casualplay S4 - powalona jestem, wiem ale co tam za marzenia nic się nie płaci )))) To zyczę miłego piątku. A czytałaysicie że Grohalcia wczoraj zaczęła krwawić (( wieczorem miała jechac na Usg, , mam nadzieję że nic złego się nie wydarzy, a nasze kciuki i dobre mysli mogą jej pomóc. Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: P I Ą T E K - Hurra!!! 30.05.08, 11:11 Już wiem że Kasi wszystko dobrze)) ale co tam kciuki nie zaszkodzą. Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: P I Ą T E K - Hurra!!! 30.05.08, 11:30 Ja tez sie witam. My juz jestesmy po kolejnej wizycie, wszystko jest ok w zwiazku z czym nastepna dopiero za 11 dni. ) Nie wiem czy Grochalcia nas czyta, zaraz zajrze jeszcze do niej...Jak lezalam w szpitalu do mojego pokoju trafila kobietka w 13 tygodniu. Krwawila strasznie, wylecialo z niej 1,5 litra krwi, ale z malenstwem wszystko bylo w porzadku. Po kilku dniach wypisali ja do domu. Widzialam ja jeszcze kilka razy u lekarza i wszystko gra.) Wniosek z tego nie kazde krwawienie musi sie zle skonczyc i mysle, ze u Grochalci tez bedzie dobrze. ) A kciuki trzymam. ) Aga, jasne, ze za marzenia sie nie placi i fajnie takowe miec. ) Wspolczuje porannego wstawania, chociaz ja raczej nie mialam z tym wiekszego problemu. ) U nas dzisiaj kolejny goracy dzien. ) Iwonka, moje ADHD to przy Twoim nic...) Tylko sie nie przemeczaj. ) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: P I Ą T E K - Hurra!!! 30.05.08, 15:57 Ale mi się zeszło Ok 11 przyjechali rodzice bo musieli coś ode mnie zabrać, posiedzieli chwilkę, dałam im paragon by odebrali mi blender bo mieli po drodze a ja poszłam do koleżanki. I niedawno wróciłam.. wyszłyśmy do sklepu i zeszło nam się chyba ze 2 godziny. A nic oprócz jedzenia nie kupiłam Ona jedynie krawat dla męża... oj lepiej siedzieć w domu. Teraz zamierzam poleżakować Prasowanie nie ucieknie... * Ja też trzymam kciuki za Grochalcię i wierzę, że będzie wszysytko ok * Kotka jeśli taki ciemny zielony to pewnie ten sam co zamówiła Mimiczka, on jest ze starej kolekcji. Nowa to ta z napisem team. Ja dziś zamówiłam cały komplet I czekam aż przyjdzie... * Anamabe super, że wizyta przyniosła dobre wieści Odpoczynek nie idzie na marne A nad ADHD to trzeba chyba zacząć pracować... * Aga ja też oddzwyczaiłam się od wstawania tak rano i współczuję Ci. Ciężko będzie... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: P I Ą T E K - Hurra!!! 30.05.08, 20:49 Mnie tez dzis zeszlo! Zabralam Kinie ze szkoly i pojechalysmy do znajomych- ona do swojej kolezanki ja do swojej Ja dopiero wrocilam a mloda zostala u nich na noc bo sie nabawic nie mogly) *Iwonko Ty odpoczywaj Kochana, bo szalejesz ostatnio!! A ten wozek o ile pamietam to mial napis team i byl dosc jasny ten kolor, aaaa sama nie wiem Iwonko zamowilas caly komplet czyli trzy czesci, tak? Powiedz ile zaplacilas, bo chce porownac. *Anamabe nam przepadla dzis. Mam nadzieje, ze odpoczywasz a nie gdzies biegasz Milego wieczorku! Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: P I Ą T E K - Hurra!!! 30.05.08, 21:37 Witajcie dziwczynki! u mnie dzisiaj był piekny letni dzień pogoda się udała w sam raz na przyjazd psiapsiółek i babskie spacerowanie najpierw pokazałam im nowe mieszkanie, potem mój zakuty łeb - zapomniałam z nowego kluczy do starego i musiałam wracać spod windy spowrotem na budowe a potem relaksowałyśmy się w ogrodzie botanicznym później to już dołaczyli do nas faceci, poszliśmy na obiadek na wrocławskim rynku, potem dwie rundki na około, żeby się ułożyło a potem na pyszne lody )) później jeszcze z meżulem musiałam pojechać do sklepu załatwić pewną sprawę, więc cały dzisiejszy dzień czuję w nogach... chyba poproszę o masaż ))) ale generalnie fajny był dzien dzisiaj Anamabe - super że wszystko w porządku Cieszę się tez że u Grochalci dobrze i mam nadzieję, że tak będzie do konca Aga - ja tez nie cierpię porannego wstawania, a marzenia zawsze są fajne jest na co czekać Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota *SOBOTA* 31.05.08, 08:25 Witam w sobote Mnie obudzilo sloneczko, dzien zapowiada sie piekny! Udanego weekendu wszystkim zycze!! Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: *SOBOTA* 31.05.08, 08:44 Witam i ja ) i zaraz zabieram sie do smazenia nalesnikow. U nas, cale szczescie, dzisiaj troche sie ochlodzilo bo wczoraj bylo ponad 30 stopni. Wczoraj zniknelam, bo chlopaki urzadzili u nas "sztab centralny". ) Caly dzien odsylali podania o prace wiec nie mialam dostepu do internetu. Dzisiaj pewnie powtorka z rozrywki. Milego weekendu. ) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: *SOBOTA* 31.05.08, 09:18 Ja też tylko na chwilkę bo zaraz idziemy malować pokoik synka Mam ambitny plan zrobić tam w końcu porządek bo ten bałagan już mnie męczy! * Vivi super, że dzień się udał. Na prawdę miałaś dużo atrakcji... * Kotka, ja zamówiłam stelaż, gondolę, spacerówkę, adaptery do fotelika, parasolkę (ładna, kwadratowa), spiworek (pasuje do gondoli i do spacerówki, teń tańszy) i torbę (wtedy mi jej bardzo brakowało). Ceny końcowej jeszcze nie znam, ale sam wózek bez tych dodatków ok 2200. Jak płacisz gotówką dają 10% rabatu więc ok 2000. Adaptery do maxi cosi ok 100, torba 160, spiworek 140. Chyba tak to wygląda... no i do tego trzeba doliczyć fotelik. My zdecydowaliśmy się na maxicosi cabrio - velvet morning (ma ładny welurowy materiał). Miłego dzionka dziewczynki Gonię męża do roboty... Odpowiedz Link Zgłoś
lala2214 Re: *SOBOTA* 31.05.08, 10:22 Witajcie sobotnio!! Ja jak zwykle w pracy, na szczęście tylko do 14. Dziś koniec miesiąca, więc jest zawsze troche pracy, ale zrobiłam szybko trasy i od razu wzięłam sie za raporty i rozliczenia, noi właściwie już skończyłam. Patrze na zegarek a tu 10, myślałam że mi to dłużej zejdzie a tym czasem uwinęłam sie z tym w mig. Teraz mam jeszcze do zrobienia wypłaty noi wtedy troche luzu. Mam nadzieje, że ten przyszły tydzień zleci bardzo szybko i w końcu troche odpoczne. Na dodatek rano puściła mi sie krew z nosa, to chyba przemęczenie... A w domu czeka mnie jeszcze prasowanie i chce zrobić leczo, no chyba że teściowa mnie uprzedzi i sama zrobi, co nie będzie niczym zaskakującym...och.. Jeśli chodzi o mnie to wózek bedzie ostatnią rzeczą jaką kupimy dla małego i to chyba dopiero po porodzie.... Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: *SOBOTA* 31.05.08, 16:51 cześć laseczki! ja dzisiaj znowu zmęczona byl;iśmy z meżulem na zakupach, więc kilka reklamówek róznych rzeczy - chemia, spożywka itp...i kilka godzin poleciało. Kupiliśmy dużą zabawkę dla naszegod zicka (z okazji dnia dziecka chyba ;] ) ale taką, która jeszcze po urodzeniu ze dwa lata postoi zanim sie pobawi a kupiliśmy ja tylko dlatego, że super nam się skojarzyła z branżą męża tak jak są autka i piętorwe garaże po których sobie mogą jeździć, uliczki do zjeżdżania itp, to dzisiaj zobaczyliśmy taką niby rzeczkę z łódeczkami, śluzami i jazami jak B zobaczył tą rzeke i te śluzy to od razu się uśmiechnął i ja tez nie protestowałam, bo wiedziałam, że to jego temat i drugi raz możemy nie trafić na takie coś a on już sobie wyobraża "będę mu tłumaczył - to jest śluza, tak się podnosi, tu płynie woda i tato takie coś projektuje itp" a ja - "a jak będzie dziewczynka?" "na opakowaniu dziewczynka też była narysowana, też jej się będzie podobało" ale najbardziej to sie chyba podoba tatusiowi Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: *SOBOTA* 31.05.08, 19:25 hahaha *Vivi, dobre) Ci Tatusiowie sa niesamowici skads to znam U nas pogoda piekna, a teraz gril sie rozpala. *Iwonko czyli mniej wiecej wyjdzie chyba tele samo. jak na razie to jedyny wozek, ktory sie mojemu T. podoba. Tylko musze jeszcze zalapac roznice w tych stelazach, mowisz ze 4rider lepszy, tak? Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: *SOBOTA* 31.05.08, 20:38 * Kotka to Twój mąż jest taki sam jak mój Mój o innym wózku nawet nie chciał słyszeć... ten urban rider może ładniej wygląda ale trudniej się nim manewruje. Tym 4 rider można nawet zakręcić w miejscu a komfort jeżdzenia taki sam. Jeśli nie będziesz musiała go nosić to polecam Ci 4ridera ale na pompowanych kołach (występuje tez w wersji z piankowymi - 2 kg lżejszy stelaż). * Vivi znam ten ból Nasi mężowie to takie duże dzieci... A ja dziś znów nie mam siły, pojechalismy do Ikea z myślą, że kupimy komodę na rzeczy maluszka i nic z tego. Owszem wybraliśmy i komodę i szafę, ale nie było takiego nakładanego przewijaka i sprzedawca nawet nie wiedział czy jeszcze będą. Zrezygnowaliśmy i wróciliśmy do domu po kilku godzinach z kocykiem i dywanikiem. A mebli jak nie było tak i nie ma... a ja leżę na łózku i nie mogę się ruszać taka jestem zmęczona. I zła! Wam za to życzę miłego wieczoru Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: *SOBOTA* 31.05.08, 20:56 *Iwonko dzieki za rady! Wlasnie poogladalam te mutsy i juz widze roznice Kola zdecydowanie duze pompowane! Szkoda ze zakupy sie nie udaly Odpoczywaj teraz! A jak pokoik, pomalowany? Jak bedzie gotowy to licze na zdjecia A ja wlasnie zasypiam na stojaco nie wiem co sie dzieje taka spiaczka mnie napadla Maz z corcia i kolega robia porzadki w ogrodzie a ja ucieklam do domu bo zaczelam strasznie kichac od koszonej trawy!! Nigdy tego nie mialam ech..... Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe *Niedziela* 01.06.08, 07:17 Witajcie ) U nas zapowiada sie kolejny piekny dzien. Wczoraj bardzo spontanicznie zdecydowalismy sie na wyjazd nad jezioro i spedzilismy tam wlasciwie caly dzien. Nawet udalo mi sie zlapac troche slonca, choc wcale nie bylo za goraco. Bylismy we trojke z kolega meza ze studiow, ktory zdecydowal sie sprobowac wake-boardingu (cos podobnego do nart wodnych tylko na desce i ciagnie nie motorowka, a specjalny wyciag). Mezul po kontuzji tez niestety nie mogl sprobowac, wiec z utesknieniem wpatrywalismy sie w postepy kolegi. W takich chwilach troche tesknie za kontrola nad wlasnym cialem. ) Nic to, w przyszlym roku pojedziemy na jakies fajne wakacje w trojeczke. ) *Vivi, moj A tez ciagle gada jak to on bedzie z malym w pilke gral, tatusiowie juz tak maja...cale szczescie to niegrozne..raczej bardzo sympatyczne. )) *Kotka, widze, ze temat wozkow jest Ci coraz blizszy. ) *Lala, a w jakiej branzy Ty wlasciwie pracujesz? Mieszkasz w Polsce? *Iwonka, Ty sie tak nie przemeczaj biedaku. Nie martw sie znajdziecie jeszcze meble dla maluszka. ) Milego dnia Kobietki. ) Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: *Niedziela* 01.06.08, 16:01 alez tu puściutko... to pewnie przez to piękne lato )) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: *Niedziela* 01.06.08, 17:21 Ja też się z Wami szybciutko przywitam Oj ale mam od wczoraj podły nastrój, sama na siebie jestem zła. Snuję się po domu i co jakiś czas mam łzy w oczach... to przez te meble i przez to, że czas ucieka a my wciąż w lesie. Już bym chciała mieć wszystko gotowe... a bajzel jak był tak jest! Owszem mąż pomalował ale zostały listwy przypodłogowe do przykręcenia i takie paski z Kubusiem do przyklejenia. Oj zlość mnie rozpiera... * Anamabe super, że wycieczka się udała Ja to unikam słońca bo od razu zaczynam źle się czuć... Na spacer chodzę do lasu, tam więcej powietrza * Kotka w ciąży różne nowe dolegliwości dają znać o sobie. Oj szkoda, że już niedziela się kończy. Cieżki tydzień przede mną... Miłego wieczoru Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: *Niedziela* 01.06.08, 20:14 To ja Wam tylko powiem dzień dobry bo bardzo udanym i imprezowym weekendzie, teraz czeka mnie cięzki tydzień w pracy choć następne będą jeszcze gorsze(( Więc pewnie bedzie mnie tu mniej. A na następny weekend jedziemy do wrocka więc znowu bedzie dość imprezowo ))) * Iwonka nic się nie martw dacie radę, choć ja wiem że to bardzo wkurza jak człowiek sobie coś umysli a tu klops. * Kotka widze że temat wózek jest coraz bardziej zgłebiony )) * Anamabe Ty to prowadzisz rozrywkowe życie i tak trzymaj, cieszę się że u Was wszytsko wporządku. * Vivi życie na dwa domy jest bardzo męczące)) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: *Niedziela* 01.06.08, 21:51 Witam i ja Dopiero teraz bo caly dzien spedzilismy na blogim lenistwie na plazy Bylo bosko!! Dziewczyny z tatusiami kapaly sie w oceanie a ja z kolezanka odpoczywalysmy. Zyc nie umierac! A dekold i plecy to sobie niezle spieklam! *Iwonko nie martw sie! Dasz rade ze wszystkim, jeszcze macie czas! Usmiechnij sie *Anamabe super ze tak milo spedzasz czas! *Agus to fajnie, ze poimprezowalas A tydzien szybko minie i znow bedzie weekend) Ide sie kapac......... papa Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Nowy tydzien :) 02.06.08, 09:25 Dzien Dobry ) No i mamy poniedzialek. ) Wiekszych planow na ten tydzien brak, ale zawsze mozna cos wymyslic. Rzeczywisice ciekawy byl tamten tydzien. Po prostu staramy sie korzystac, bo potem nie bedzemy juz mieli tyle czasu, ani dla siebie ani na rozrywki. ) *Iwonka, to ja Cie pociesze..Ty przynajmniej masz pokoik. ) Jeszcze troszke i wszystko bedzie gotowe, za to my...Rzeczy dla malucha kupione, poprane, poprasowane...staram sie nie myslec ale coraz bardziej meczy mnie fakt, ze nawet nie wiem gdzie bedziemy jak Oli przyjdzie na swiat.( Mamy jeszcze dwa miesiace, naprawde malo czasu, a tu jescze tyle do zrobienia i niestety malo to wszystko mozna przyspieszyc... *Kotka, o Tobie i oceanie myslalam zaly czas bedac nad jeziorkiem. Brakuje mi morza...studiujac 5 lat mieszkalam w Gdansku i morze mialam w zasiegu reki...Nic to moze w przyszlym roku uda nam sie wybrac na jakies nadmorskie wakacje. ) Milego dnia wszystkim. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Nowy tydzien :) 02.06.08, 10:03 To i ja się szybciutko przywitam * Kotka zazdroszczę Ci tego oceanu pod ręką Uwielbiam morze i takie leżakowanie na plaży... * Aga trzymam kciuki by szybko te ciężkie dni minęły * Anamabe, wiem że nie mam jeszcze tak źle ale to chyba jakieś zmęczenie i hormony dają znać u mnie! Oby szybko to minęło bo już sama mam siebie dość. Wiecie co, chyba nie tyle mnie wkurza to że jeszcze nie mamy wszystkiego i to co sobie zaplanowałam się nie udało. Chyba bardziej irytyuje mnie fakt, że mój mąż tak spokojnie do wszystkiego podchodzi i do niczego się nie garnie... Oj leń z niego! Wczoraj jak mu powiedziałm bardziej dosadnie co o tym myślę to i posprzątał trochę ten bałagan i nawet listwy założył! Zostały jeszcze te naklejki na ściane, trzy obrazki, które ostatnio sam kupił i te nieszczęsne meble A ich chyba na razie mieć nie będziemy bo mąż stwierdził, że nie jest przekonany czy na pewno mamy na nie kasę... Jak już wiecie w tym miesiącu mamy jeszcze chrzciny, a to troszke będzie nas kosztować i inny wydatek związany z naszym nowym pomysłem. Tak więc nie będę się już denerwować tylko muszę zrobić przegląd szafy i komody tak by znalazło się trochę miejsca dla maluszka... A w nosie, nie będę się z nim sprzeczać bo nie mam siły. Oj troszkę pomarudziłam... Idę myć włosy... Miłego dnia dziewczynki Odpowiedz Link Zgłoś
lala2214 Re: Nowy tydzien :) 02.06.08, 11:14 Dzień Dobry w nowym tygodniu i miesiącu!!! Kurcze szkoda, że ten weekend tak szybko zleciał, tak mi sie rano nie chciało wstać do pracy... Anamabe mieszkam w Polsce na pomorzu. A pracuje w branży dystrybucyjnej, dokładnie to pracuje w firmie zajmującej sie dystrybucją piwa, wina i napoi. A z racji tego gdzie mieszakam możecie sobie wyobrazić co sie dzieje u nas z sezonie. Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Nowy tydzien :) 02.06.08, 12:41 Cześć dziewczynki! Lala, ja nawet nie próbuje sobie wyobrazić ile masz pracy w sezonie... U nas dzisiaj znowu pięna pogoda - no lato wp ełni po prostu aż szkoda w domu siediec, chociaż na dworze upał że hoho byłam dzisiaj rano na morfologii to i do kilku sklepów zajrzałam i znowuż kupiłam sobie bluzeczkę. A weszłam popatrzeć za krótkimi spodenkami na gumce. Ale spodenki okazały się takie sobie, a bluzeczka ok. Ostatnio mi ją B. pokazywał i mówił, ze mu się takie podobają, ale ja nie byłam przekonana, czy ona dobrze brzuszek zakryje, bo to taka koszulowa, oczywiście nie typowo ciążowa, ale odcinana pod biustem no i mało rozciągliwa. Ale obiecałam mu że przymierzę następnym razem no to dzisiaj przymierzyłam, wzięłam od razu rozmiar większą, i jest ok ciekawe czy B zauważy że ją kupiłam Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Nowy tydzien :) 02.06.08, 12:46 *Iwonka, wiesz co faceci sa inni. ) To my dostajemy dawke hormonow, ktora nas napedza i to my mamy syndrom wicia gniazda. Faceci tez go maja tylko u nich jakby pojawia sie on z opozieniem. Dopoki maluch jest jeszcze w brzuszku wydaje im sie ze maja jescze mnostwo czasu. ) Glowa do gory juz niedlugo humor Ci sie poprawi, juz niewiele Wam zostalo. ) *Agus, wspolczuje nawalu pracy szczegolnie, ze pogoda pewnie i u WAs dopisuje, ale mysle, ze to moze miec tez pozytywny efekt. A wlasnie jak daleko jest Twoj cykl?? ) *Lala, no to rzeczywiscie macie kupe roboty, wspolczuje, ale za to masz bisko nad morze ). Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Nowy tydzien :) 02.06.08, 13:02 Witajcie! Oj pieka nas dzis plecki troszke, ale to nic i tak jestem zadowolona A pieknej pogody ciag dalszy! *Anamabe dacie na pewno rade ze wszystkim! A jak czasu malo to tym bardziej czlowiek potrafi sie zmobilizowac Wierze, ze brakuje Ci morza. My w Polsce mielismy do morza 500km, wiec teraz cieszymy sie ile sie da, tym ze jest tak blisko *Iwonko masz racje, nie denerwuj sie, szkoda Twojego zdrowia! A mezczyzni po prostu sa inni Moj ma to samo, niestety Musze w koncu tupnac noga, krzyknac zeby dotarlo, ze cos trzeba zrobic. ech... *Lala wyobrazam sobie co sie w takiej firmie teraz dzieje! Ale juz niedlugo odpoczniesz od pracy, tak?? Milego dnia Kochane!! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Nowy tydzien :) 02.06.08, 13:19 Wróciłam ze spaceru i padam. Pies nawet po schodach nie miał siły wejść, okropnie gorąco... A ja zbieram się do wyjścia, mam jedną sprawę do załatwienia a później wizyta u lekarza. Ciekawe czy ta moje latanie nie wpłynęło jakoś na szyjkę. Mam nadzieję, że nie... * Kotka, dobrze, że nie tylko ja muszę tupać!!! Ostatnio mój mąż to w ogóle wszystko widzi w czarnych barwach. Brak mu optymizmu... * Lala, ja tam morza Ci zazdroszczę * Vivi, tak to już często bywa. Kupujemy to czego nie planowaliśmy Ale ważne, ze jesteś zadowolona... Dobra dziewczynki, szykuję się do wyjścia Odpowiedz Link Zgłoś
lala2214 Re: Nowy tydzien :) 02.06.08, 14:37 Do morza mam ze 20km i z tego bardzo sie ciesze. Zimą jest u nas normalnie martwica za to latem masakra, na półwyspie jest normalnie bar na barze, zresztą tak jest w każdej przymorskiej miejscowości. Tak Kotko pracuje tylko do końca tego tygodnia i potem będe odpoczywać. Za 20 min kończe prace i do domciu na obiadek. Pozdrawiam... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Nowy tydzien :) 02.06.08, 18:31 *Iwonko a dlugo tak jeszcze bedziesz biegac?! Kiedy Ty odpoczniesz Kochana?! *Lala to super!! A ten tydzien szybko minie Ja dzis na objad zrobilam chlodnik i ziemniaczki bo nic innego nie zjem w taki upal! A T. mial dzis wolne wiec robot ogrodowych ciag dalszy. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Nowy tydzien :) 02.06.08, 21:25 Juz po wizycie, no mam troszkę ograniczyć właśnie bieganie bo nie jest do końca kolorowo... obiecałam, ze od przyszłego tygodnia będę odpoczywać No i mam slabą morfologię i zaczynam brać witaminki. A i ten nasz synek to podobno całkiem spory jak na ten wiek! Oj zaczynam się bać... Idę się kąpać i spać... jutro znów muszę wyjść o 7. Jadę do pracy pozałatwiać parę spraw. Będę więc po południu. Miłego wieczoru Kochane Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Nowy tydzien :) 02.06.08, 22:13 Ja tylko powiem dzień dobry. * Iwonka czyżby nasi męzowie się zmówili moj teżma ostatnio jakis pezymizm, bardzo tego nielubię bo wtedy muszę dzielis się z nim swoim optymizmem. Co do cyklu to jestem gdzies tak koło 20 dnia, ale myslę że tak intensywna praca nic dobrego nie wróży, bo ja jestem Xle nastawiona i marzę tylko o jednym żeby czerwiec się już skończył. * Kotka widziałam na N-K jak córa dobrze się bawiła ja też zadroszczę tego morza. A teraz idę już spać. Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Nowy tydzien :) 02.06.08, 22:52 No to ja też się chociaż przywitam. Ostatnio nie miałam na nic czasu. Mąż znowu miał targi (pisałam Wam kiedyś). Teraz były to targi w okolicy a to oznacza że mamy w domu wtedy dużo pracy. Piekłam z Mamą ciasta i rogaliki na te targi ... i w ogóle bardzo zmęczona jestem tym słońcem. Iwonko podziwiam Ciebie, że Ty tak biegasz! No ale przeczytałam właśnie, że teraz będziesz odpoczywać. Mi teraz jakoś ciężko się zrobiło i te upały mnie męczą. A do tego jeszcze katar alergiczny. Ech szkoda gadać! Spokojnej nocki życzę wszystkim !!! Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Wtorek 03.06.08, 08:33 Witajcie U nas dzisiaj w koncu spadl deszcz, ktory zapowidali juz od piatku. Ciesze sie bo troszke sie ochlodzilo. Lubie jak jest goraco, ale rzeczywiscie tez juz mialam dosyc tych upalow. *Iwonka, sprobuj juz wczesniej zaczac sie oszczedzac, wiem ze masz duzo spraw do zalatwienia, ale sama wiesz, ze pewnych rzeczy sie nie przeskoczy. *Aga, glowa do gory, czerwiec szybko zleci i optymizm wroci. ) *Holcia, to rzeczywisicie mialas male urwanie glowy, teraz odpocznij. Milego dnia. ) Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Wtorek 03.06.08, 08:52 witajcie wtorkowo! U nas dzisiaj upału ciąg dalszy. Coś mnie obudziło na ulicy - bo śpimy oczywiście przy otwartym oknie i spojrząłam kątek oka na zegarek. Myślałam, ze to już 9:20 więc szybko się dobudziłam,a tu się okazało, ze dopiero po 8 ale z ciepła już mis ię nie chciało zasypiać od nowa. Ale chyba czas przenieść się do innego pokoju - w którym jest klimatyzacja mężul mnie namawia od soboty, a ja się na razie wzbraniałam, bo tam jest mniejsze łóżko i pewnie mi będzie niewygodnie ale na nowym mieszkanku już niedługo będzie duuuże łóóózko i klima w każdym pokoju ale generalnie to ja staram się nie narzekac na te upały. W końcu chciałam by było już lato jak było zimno i brzydko to narzekałam, że kiedy w końcu będzie to słońce więc teraz staram się cieszyć z tego że nie jest szaro buro. Ale wiecie co - marzy mi się morze - tak jak Anamabe. Lali i Kotce można pozazdrościć naprawdę. Mi się tak marzy, że wczoraj zaczęłam się zastanawiać, czy po przeprowadzce nie dalibyśmy rady wyskoczyć choć na tydzien... tylko, że akurat jak skończymy przeprowadzkę, to przyjeżdża rodzinka z Hiszpanii i nie chcemy by były jakieś żale że oni na miesiąc przyjeżdżają a my wyjeżdżamy wtedy. A tak to czasem bywa. No a potem już będzie sierpień. Nie wiem jaka będzie pogoda, jak się będę czuła. Czy zniosłabym taką długą podróż pociągiem? bo autem to chyba na pewno nie, bo to ja jestem kierowcą... poza tym mężul już nie ma urlopu, musiałby brać bezpłatny, a akurat zmienia mu się dyrektor i nie wiadomo jaki ten nowy będzie, no a wiadomo, że wakacje wakacjami, ale jak się dzidzia urodzi, to dobrze by było, żeby wtedy sobie wziął troche wolnego, nie? no i oto takie moje poranne dylematy... ;P miłego dnia dla wszystkich! Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Wtorek 03.06.08, 10:44 Witajcie !!! Ale u nas gorąco !!! Wy tutaj tak o morzu i o urlopach... ja tez bym chciała, a w tym roku z wyjazdu nad morze nici Najbardziej zawiedziona jest moja córka, no bo dla niej taki wyjazd nad morze to jest RAJ na Ziemi - piasek i woda i całe dnie z rodzicami (bo tatuś to ciągle w pracy jest do późna). Tak sobie myślę, że dla dzieciaczków tak do 5 lat to najlepsze wakacje - taplanie się w wodzie i nasze piaszczyste plaże... Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Wtorek 03.06.08, 12:22 Witajcie )) Dobrze że pogoda mnie rozpieszcza bo cała reszta to jakis koszmar. Pracuję w czerwcu jak oszalała,nie mma auta bo męża gruchot znów się zepsuł i jeździ moim, w związku z tym że ma duże zaległości do jak jestem w domu to on pracuje od rana do wieczora więc wszytsko na mojej głowie to jeszcze młoda ma kolejny dół w muzycznej i chyba tym razem skończy się na wypisaniu ze szkoły bo nie chce jej się uczyć na egzamin a ja nie mam za bardzo siły i ochoty stac nad nią jak kat. Oj juz chcę wakacje i niech ten czerwiec już się kończy. Nie maszej marudki to ja pomarudziłam. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Wtorek 03.06.08, 14:13 Dotarłam... jak wyszłam o 7 rano tak teraz wróciłam. I nie mam siły. Już mam strój sportowy i do powrotu męża odpoczywam A później mamy w planach małe zakupy spożywcze. * Holcia mnie też dokucza katar sienny I nie potrafię się go pozbyć... * Aga marudź ile chcesz Przecież po to tu jestesmy! Musimy się wspierać nawzajem. * Vivi ja dziś przez ten upał pół nocy nie przespałam, też lubię słońce ale to co się teraz dzieje na dworze to już dla mnie za dużo. Też chcę deszczu!!! Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Wtorek 03.06.08, 14:17 Dopiero dotarlam, witajcie Dzis dzien mam zabiegany od rana i tak bedzie do wieczora Cos widze, ze poczatek czerwca nikogo nie rozpieszcza U nas wczoraj wieczorem troszke popadalo i od razu bylo czym oddychac, ale dzis znow upal. Na szczescie ja uwielbiam upaly i jeszcze dobrze je znosze *Aga, to chyba wszystkie dzieci przechodza takie dolki moja cora tez juz ma dosc bo drugi tydzien codziennie proby do spektaklu! Ale na szczescie dzis wieczorem juz wystep, jutro powtorka i bedzie mogla odpoczac! *Holciu wyobrazam sobie jaka jestes wykonczona Na szczescie juz niedlugo *Iwonko mam nadzieje, ze tak jak obiecalas biegasz jeszcze tylko w tym tygodniu!! *Vivi ja tez sie ostatnio budze bardzo wczesnie. Wydaje mi sie, ze pewnie juz ranek i czekam na budzik o 7. a okazuje sie, ze to dopiero 5.! A z urlopem nam tez w tym roku nic nie wyjdzie Wole zeby maz wzial sobie wolne w pazdzierniku jak bedzie taka potrzeba. A w lipcu lece do Polski tylko z corka, ale to nie urlop Po takim wypadzie to dopiero bede musiala odpoczywac Pozdrawiam Was wszystkie goraco!! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Wtorek 03.06.08, 14:39 * Kotka ja też mam taką nadzieję, że słowa dotrzymam Chociaż dziś oczywiście nie załatwiłam wszystkiego w pracy, jakoś nie pisane mi jest załatwić coś od ręki A na długo przylatujesz do rodzinnego kraju?? Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Wtorek 03.06.08, 15:09 *Iwonko ja tez tak niestety mam, ze za wszystki musze sie nachodzic! Nie wiem jeszcze na ile przylecimy, ale chyba nie na dlugo bo pozniej bede sie troche bala latac( No ale zobaczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Wtorek 03.06.08, 15:33 Coś wam powiem śmiesznego, jak byłam w sklepie kupiłam srek homogenizowany i teraz pomyślałam, że sobie go zjem. I co? Nie mogę go znaleźć Na pewno miałam go w kasie, ale co dalej... nie mam pojęcia co z nim zrobiłam. Kotka ja tam w ogóle boje się latać a w ciąży to już chyba stres byłby podwójny. Ale za to moja szwagierka latała kilka razy i nie miało to żadnego wpływu na ciążę... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Wtorek 03.06.08, 16:42 *Iwonko haha znalazlas juz serek?? ja mam tak samo, moj maz to juz nawet nie komentuje mojego "zakrecenia" Co do latania, to ja lubie latac, ale w pozniejszej ciazy to juz sie bede troche bala. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Wtorek 03.06.08, 17:10 Niestety nie znalazłam i już straciłam nadzieję, że jest gdzieś w domu. Może po drodze go zgubiłam Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Wtorek 03.06.08, 17:53 Iwonka, narobiłas mi chyba smaka na ten serek szkoda, że się zgubił. Ja wczoraj o mało nie zostawiłam w warzywniaku pomidorów i bananów tak się zajełam truskawkami )) a latać tez lubię - to znaczy - nie mam zbyt wielkiego doświadczenia. Mam za sobą raptem 4 loty i t nie za długie - jeden do Hiszpanii i z powrotem - na komunię mojego chrześniaka 2 lata temu, a drugi kilka miesięcy później do Egiptu w podróz poślubną - oczywiście też w obie strony mam stresa na początku, ale start ogólnie bardzo mi się podoba, gorzej przygotowywanie do lądowania, wtedy mój błednik szaleje z deka, ale nie jest źle - chętnie bym się przeleciała a ja się dzisiaj wziełam za pakowanie. Z kuchni wyjść nie mogę! nie wiedziałam, że naczynia leżąc w szafce nie używane tak się brudzą ;P miałam pierwotny plan myć je przed pakowaniem a potem czyściutkie wkładać do szafek na nowym mieszkanku, ale doszłam do wniosku, że tam będzie zmywarka, więc będzie ostre testowanie jak już się zamontuje z kartonów do zmywary i dopiero do szafek a póki co siedzę i zawijam w gazety, niczym świstak w sreberka kartonów i kartoników przybywa, a w szafkach efekt wcale nie jest oszałamiający - a to dopiero kuchnia!!! no i trzeba tez pare rzeczy zostawić, cobyśmy się mieli z czego wody napić, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Wtorek 03.06.08, 18:00 Vivi a do kiedy zamierzacie się przeprowadzić? Ja nie wyobrażam sobie pakowania, chociaż ma to swoje plusy. Od razu robi się przegląd rzeczy i niektórych zbędnych można się szybciutko pozbyć Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Wtorek 03.06.08, 18:11 Iwonka, do końca tego tygodnia jeszcze tam robi parkieciarz. POtem możemy pomału wchodzić, pomału tez zaczną zjeżdżać meble. A obecne mieszkanie musimy opuścić do końca miesiąca. Więc nie ma zmiłuj trza się pakować, choć też tego nie cierpię! Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Wtorek 03.06.08, 18:33 *Vivi wow! to juz doslownie "za chwile" sie przenosicie!! Wyobrazam sobie, ze sie doczekac nie mozesz, tylko to pakowanie... wspolczuje! Ja nawet na kilkudniowy wyjazd niecierpie sie pakowac a co dopiero przy przeprowadzce!! Ale z drugiej strony jak milo jest szykowac nowe gniazdko) Zawijaj sobie "nasz Swistaczku" ) zmykam.... Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 :) 03.06.08, 21:52 Pakowanie jak ja nie lubię pakować , a nie dawno wyszłam z tego bólu a le też już mam śliczną kuchnię tylko okna nie ma kto umyć, bo moja pomoc domowa (w postaci męża) jest teraz bardzo zapracowana. A ja dzis byłam na wizycie u mojej gin, posłuchałam mojego maluszka jak mu serduszko bije , obejrzała mnie dokładnie bo brzuch mnie troszkę pobolewał, szyjka długa szczelnie zamknięta, dzidzia rośnie, więc mnie nic nie pozostaje jak się cieszyć. A od trzech dni mam straszny kaszel, suchy, takie napady kaszlu nigdy nie miałam, zwłaszcza w nocy. Moja gin kazała mi brać na noc tihocodin, ale ię troszkę boję bo tam straszne rzeczy piszą na ulotce, ehh a kaszel mnie męczy Kotka jak Ty ślicznie wyglądasz, brzuszek masz taki zgrabniutki, super, zresztą Vivi też ma fajowy brzuszek U mnie dopiero się zaokrągla, a waga w sumie stoi w miejscu, dobrze bardzo mnie to cieszy. Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 wróciłam do Was...u mnie źle... 03.06.08, 22:10 czytałam regularnie,ale mam tak podły nastrój ze nie chciałam Was męczyć... jest mi źle,bardzo, nie mogęd sobie poradzić z handrą. a dzis miałam wizytee i nie jest dobrze niestety ale na noc nie bede Wam psuć humoru...napisze rano...i doktor mnie wkur...sttasznie i dóóóóóóóóóóóóóóóóóóóól mi sie powiekszył....KOCHAM WAS I DOBRZE ZE WAS MAM.....znów rycze.... Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: wróciłam do Was...u mnie źle... 03.06.08, 22:43 Mimiczko, co sie dzieje? coby nie było - jesteśmy z Tobą... trzymaj się kochana i opowiedz nam o co chodzi Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: wróciłam do Was...u mnie źle... 04.06.08, 07:13 Mimi, Ty sie nie wyglupiaj tylko pisz co Ci na sercu lezy. W koncu wlasnie od tego tu jestesmy. Co do handry Kochana, to nie wiem czy moge tak napisac z racji mojego krotkiego "stazu" na zwolnieniu, ale moge doskonale zrozumiec, ze od samego siedzenia w domu czlowiek handry dostaje. Ja juz powoli wariuje...Nie cierpie takiej bezczynnosci. Z nudow przeszukuje co chwile lodowke, az strach sie bac. Musze sobie cos wymylic, jakies szydelkowanie czy cos... To byla taka mala dygresja...Pisz szybciutko co Cie tak z rownowagi wyprowadzilo... Vivi, ja tez nie cierpie pakowania, ale jestem tak zdesperowana, ze chetnie bym Ci pomogla. Fajnie, ze juz niedlugo na nowym mieszkanku bedziecie. Pati, gratuluje nowej kuchnii ciesze sie, ze u Ciebie i maluszka wszystko gra. ) Milego dnia. ) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: wróciłam do Was...u mnie źle... 04.06.08, 09:22 Mimi, przecież wiesz, że jesteśmy tu po to by się wspierać. Pisz co Ci leży na wątrobie, może dzięki temu Ci się polepszy To chyba rzeczywiście to długie siedzenie w domu tak działa, ja w weekend też przechodziłam kryzys. Płakałam przez pół dnia. Pomyśl tylko, że juz tak mało Ci zostało i Michasia będzie już z Tobą Już tak niewiele zostało... * Pati super, że kuchnia już skończona I że maluszek rośnie zdrowo... * Vivi to czeka Cię pracowity miesiąc Jednka warto... Miłego dnia Ja idę troszkę ogarnąć i będę myśleć co dalej... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: wróciłam do Was...u mnie źle... 04.06.08, 10:00 A ja w końcu usiadłam Mam małą kawkę i kubek truskawek. Zamierzam troszkę odpocząc bo popołudnie znów ciężkie się zapowiada... * Jak ja lubię ostatnio truskawki Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: wróciłam do Was...u mnie źle... 04.06.08, 10:04 Jedz truskaweczki ile wlezie ja też ostatnio codziennie wcinam kubek albo dwa - najlepsze z bita smietana a trzeba sie najadac teraz bo w przyszlym roku to nie wiadomo Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota sroda! 04.06.08, 10:41 Jestem i ja Jeszcze nie z kawka ale ze sniadankiem *Mimiczka, pisz nam tu szybko co Ci na sercu lezy! Od tego tu jestesmy zeby sie wspierac!! Juz niedlugo twoje Sloneczko bedzie z Toba) *Pati bardzo sie ciesze, ze u Ciebie i dzidzi wszystko dobrze! dziekuje za mile slowa i czekam na Twoje fotki *Iwonka, *Vivi jedzcie truskawki ile sie da! Tez tak mialam w poprzedniej ciazy- jadlam ogromne ilosci! I moze dzieki temu Kinga nie miala uczulenia na truskawki *Anamabe chyba takie doly to wszystkich dopadaja I czasem powody sa.... dziwne! Ja np. przechodzilam takie zalamanie po porodzie Siedzialam nam lozeczkiem, patrzylam na dzidzie i wylam! Jak kretynka jakas!! I nie potrafilam powiedziec czemu Okropne to bylo! na szczescie szybko minelo. Milego dnia zycze! Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: sroda! 04.06.08, 11:05 Ja tez wsuwam truskawki. ) Dzisiaj zakupilam jeszcze koszyczek moreli, mniam...Nuda jest najgorsza, ale dzisiaj jest lepiej bo jest juz jakis plan.) Wieczorkiem wychodzmy na pizze. ) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: sroda! 04.06.08, 11:11 * Anamabe pizzę też lubie Oj i nabieram smaka na nią... Obiecałam, że coś wam powiem w tym tygodniu i chyba już mogę. Dziś podpisujemy umowę przedwstępną z deweloperem. Kupujemy nowe mieszkanko, tzn to chcemy sprzedać jak tamto będzie już gotowe... jeszcze tylko kilka ciężkich dni w oczekiwaniu na decyzję kredytową i będę szczęśliwa I wtedy odpocznę... (obym zdążyła przed porodem). Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: sroda! 04.06.08, 11:20 *Iwonko!! To wspaniale! bardzo sie ciesze i zaciskam kciuki zeby sie wszystko udalo po Waszej mysli!!! Juz sie nie dziwie, ze jestes taka zabiegana, ale mam nadzieje niedlugo odpoczniesz Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: sroda! 04.06.08, 11:28 No własnie wszystkie formalności spadły na mnie, maż do wieczora w pracy i ja muszę załatwiać. Ale jak już dostaniemy decyzję to bedę skakac z radości ale ja mam pomysły! Teraz idę do sklepu, banku i do pateki Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: sroda! 04.06.08, 11:36 Iwonko, to super wiadomosc. ) Trzymam kciuki zeby wszystkie formalnosci poszly jak po masle. ) Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: sroda! 04.06.08, 11:55 Iwonka! to super! i też trzymam kciuki, żeby było mało latania z papierkami. Bo z tego co pamiętam jak my kupowaliśmy mieszkanko prawie 2 lata temu (do do którego teraz się będziemy przenosić) to byliśmy BARDZO częstymi gośćmi w banku, bo co chwilę trzeba było coś donieść ale życzę by u Ciebie poszło sprawniej )) Dziewczyny, mam takie pytanko - czy wycieka Wam już z piersi siara? albo inaczej - kiedy Wam zaczęła wyciekać? wczoraj czytałam kilka wątków na ten tematy i sama odpisywałam, że u mnie nic takiego się jeszcze nie dzieje, aż tu wieczorem zauważyłam plamki na koszulce i potem rano kilka małych na pidzamie. Nie wiem jakiego koloru jest wyciek,no bo zauważyłam go tylko w postaci plamek, ale za to zastanawia mnie jedno - jest to tylko z jednej piersi - czy to normalne? a dzisiaj w dzien już jakby nic nie ma - tylko wczoraj wieczorem i w nocy. Jak było z tym u Was? Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: sroda! 04.06.08, 12:45 Vivi, jak dla mnie to to jest normalne. U mnie tez wczesnie siara sie pojawila, gdzies tak okolo 4-5 miesiaca, od tamtej pory czasem sie pojawia, a czasem nic nie ma, raz w jednej raz w drugiej piersi. Ja bym nie brala do glowy. ) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: sroda! 04.06.08, 12:50 *Vivi odpisalam Ci juz na "pazdzierniku" Dziewczyny, a powiedzcie mi w jakiej dawce bierzecie magnez? Ja musze zaczac brac bo dzis w nocy juz mialam taki skurcz w nogach, ze normalnie wylam( Dowiedzialam sie tez, ze w Polsce, w moim miescie lekarza do ktorego kiedys chodzilam ma usg 4D! moze sie wybiore jak polece, tylko nie wiem od ktorego tygodnia najlepiej robic takie usg? Zeby juz bylo ladnie widac?? Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: sroda! 04.06.08, 12:55 * Vivi ja też tak mam jak Anamabe, raz jest siara raz jej nie ma. Tak szczerze powiem, ze nie zwracam na nią mocno uwagi. * Kotka z tego co mi mówił lekarz to najlepiej tak po 24 tc, blizej 28tc. Później juz dzidzia jest duza i nie miesci sie na ekranie w calości Byłam na spacerze z psiakiem i kupiłam kolejny kilogram truskawek Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: sroda! 04.06.08, 13:13 Dzięki dziewczynki za odpowiedzi a co do usg 4d Kotka, to ja też słyszałam, że po 20 tyg... z tego co wywnioskowałam z rozmowy z lekarzem podczas tego większego usg w 13 tyg to on na przykład robi połaczone z tym połówkowym. Tylko, że on jakoś nie używa tych nazw "genetyczne" "połówkowe" itp, tylko mówi "położnicze", no więc mówił mi, ze na drugim położniczym po 20 tyg to będzie ładniej widać na 4d, więc będzie można zrobić jakies ładniejsze ujęcia fotek, nagrać na płytkę itp no więc w przyszłym tygodniu planuję iść na wizytę jeszcze a potem się już zapisac na to usg Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: sroda! 04.06.08, 13:28 Dzieki dziewczyny! Czyli by pasowalo bo ja bede w Polsce na pewno po 23.tygodniu, a za 3 tygodnie mam tutaj usg. *Vivi jak bedziesz juz wiedziala kiedy idziesz to napisz! A dzidzia moja szaleje coraz bardziej Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: sroda! 04.06.08, 14:18 Kotka, na wizytę to ja się zapiszę na przyszła środę albo czwartek. Co prawda byłam 15 maja i miało być za miesiąc, ale jakoś się nie mogę doczekać, więc pójdę ciut wcześniej, żeby szybciej było tez to usg. A o tym kiedy ono będzie, to będę wiedziała dopiero po tej wizycie w przyszłym tygodniu Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: sroda! 04.06.08, 15:33 Dziewczynki trzymajcie kciuki. Jadę po męża a później do dewelopera podpisać umowę, a później do banku zostawić im wniosek... mam nadzieję, że dziś mnie niczym nie zaskoczą i wszystko będzie ok. Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: sroda! 04.06.08, 17:04 powodzenia! trzymam kciuki! daj znać jak wrócisz Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe czwartek :) 05.06.08, 08:04 Witajcie ) Na poczatek do naszej Marudki...**Mimi** odezwij sie wredotko, mialas nam napisac o co chodzi, my sie tu martwimy a Ty nic. Chyba udalo mi sie wyszpiegowac czym sie martisz na sierpniowkach. Odpisalam Ci tez tam. Pisze jeszcze raz, takie rozbieznosci w pomiarach maluszkach nie sa niczym nadzwyczajnym, poptrz chociazby na moje. Wiem, ze sie martwisz ze wzgledu na cukrzyce, ale napewno wszystko jest w porzadku. Jezeli tak spedza Ci to sen z powiek idz do innego lekarza na usg, jestem pewna, ze powie Ci ze nie ma sie co martwic. Napisz tez czy masz dalej skorcze...Kochana jedno Ci powiem na tym etapie chocby Michalinka miala urodzic sie dzisiaj nic jej nie bedzie, wiec nie zamartwiaj sie juz tak Kochana. ) I pisz!!! *Koka ja biore bardzo duzo magnezu, ze wzgledu na moj szalejacy brzuch: 3 x 2 tabletki, kazda 40 mg magnezu. *Iwonka, napisz jak wczoraj poszlo. ) U nas dzisiaj znowu sie rozpogodzilo, moze wybierzemy sie potem do miasta na jakies male zakupy, bo musimy troche mez ubrac. ) Jutro mija rok od naszego slubu cywilnego, wieczorem mamy zarezerwowany stolik na kolacje przy swiecach. ) Sami nie wiemy kiedy mamy rocznice swietowac, ale chyba bedziemy liczyc od cywilnego. ) Nasz Oli od wczoraj tam fika koziolki, ze ledwo udalo mi sie przespac noc, po za tym mam wrazenie, ze probuje wyszukac najbardziej nie wygodna dla mnie pozycje. ) Milego dnia. ) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: czwartek :) 05.06.08, 08:55 Witajcie * Mimi to prawda, obiecałaś że się odezwiesz i co? Czekamy tu... * Anamabe ale uroczysty wieczór przed Toba Fajnie, taka romantyczna kolacja. Ciekawe jak wczorajsza pizza... my też jedliśmy, ale w domu bo późno wróciliśmy i nie miałam już siły A umowę podpisaliśmy, mieszkanko niby będzie nasze ale tak na prawdę dopóki nie dostaniemy chociażby jednej pozytywnej decyzji z banku to spokojna nie będę... a mówią, że to nawet dwa tygodnie może potrwać: ( Ciężkie dni... ale dziś jestem już dobrej myśli. Teraz idę odkurzyć, ma przyjść koleżanka na plotki... Miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: czwartek :) 05.06.08, 09:04 Iwonka, pizza byla z kamiennego pieca i tak dobra, ze oczywisice wcisnelam w siebie cala, a potem caly wieczor meczyla mnie zgaga. ) Ciesze sie bardzo, ze umowa podpisana, trzymam kciuki zebyscie nie musieli za dlugo czekac na decyzje z banku i zebys juz w koncu mogla odetchnac z ulga i odpoczac. ) Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: czwartek :) 05.06.08, 09:07 Witam i ja czwartkowo też czekam na jakieś wieści od Mimiczki, Iwonka, nie martw się, na pewno wszystko będzie ok a na kiedy planowane jest wybudowanie Waszego nowego mieszkanka? Anamabe - romantycznie się zapowiada tylko we dwoje czy z jakimiś znajomymi? Odpowiedz Link Zgłoś
lala2214 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 05.06.08, 09:21 Cześć Dziewczynki!!! U mnie zapowiada sie dziś ciekawy dzień, a właściwie popołudnie. Do 15 jestem w pracy, potem szybciutko do domku zjeść obiadek i jade na babskie spotkanie. W Liceum zawsze trzymałyśmy sie we cztery, nie stety jedna z dziewczyn wyjechała do Angli i zerwała z nami kontakt. Teraz przyjechała na tydzień do Polski i postanowiłyśmy sie do niej odezwać i zaprosić na spotkanie, mam nadzieje, że przyjdzie, a z drugiej strony jak nie to nie... Z pozostałymi dwiema dziewczynami utrzymuje kontakt, a od kąd po ślubie przeprwadziłam sie i w ich strony jest mi znacznie łatwiej (bo bliżej)no nie licząc pracy. Na szczęście jeszcze dwa dni i odpoczywam i mamy nadzieje, że teraz będziemy sie widywać częściej. Tyle że na forum chyba będe rzadziej, bo w domu nie będe miała takiego dostępu do kompa, chyba że mój mąż okaże sie BArdzo Kochany i kupi mi na urodzinki, które są już nie długo laptopa... Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 05.06.08, 09:26 *Vivi, tylko we dwoje. ) Niewykluczone, ze po kolacji dolaczymy do znajomych, ale to sie jeszcze okaze. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 05.06.08, 09:29 * Lala udanego popołudnia życzę Lubię takie babskie spotkania i pogaduszki... * Vivi termin zakończenia budowy to 11.09 więc jeszcze troszkę. Z drugiej strony wiem, że szybko zleci. Tym bardziej, ze gdzies na wiosnę musimy zacząć nad sprzedażą tego by się wyrobić ze wszystkim. Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 05.06.08, 10:36 Nie wiem jak duże macie mieszkanko do sprzedania ani w jakim mieście. POwiem Citak, że u nas planowany termin odbioru nowego był 12.2008 i obecne mieszkanie zgłosiliśmy do sprzedazy we wrześniu. Przez pierwsze jakieś 2-3 tygodnie była cisza, a potem zaczęli przychodzić ludzi oglądac, ale każdy kręcił nosem, że termin wydania dopiero około marca (wzięliśmy sobie 3 mies na wykończenie). W listopadzie okazało się, że mieszkanie dostaniemy dopiero w marcu, wiec musieliśmy znowu przesunąć termin wydania na maj-czerwiec. Ale pod sam koniec zeszłego roku przyszła pani która się zdecydowała i której się nie spieszyło i na początku tego roku podpisaliśmy umowę. Więc teoretycznie teraz nie mieszkamy u siebie my sprzedawaliśmy mieszkanko przez agencję nieruchomości na wyłaczność i w sumie nie żałujemy. Oni się wszystkim zajmowali, wszelkim załatwianiem papierków itp a my tylko podpisywaliśmy, teraz jak będziemy wydawać mieszkanie, przepisywać umowy na prąd, gaz itp, to tez agencja z nami to będzie załatwiać. To jest duże ułatwienie. Jeżeli mieszkacie w większym mieście, to może na wiosne jeszcze za wcześnie ze sprzedażą? chyba że chcecie sprzedać wcześniej, a jeszcze po drodze gdzies mieszkać ale też trzeba sięl iczyć z tym, że deweloperzy bardzo często teraz mają obsuwy i możecie mieszkanie tak naprawdę dostać dopiero w 2010 + wykończenie, to trochę zajmie ale na pewno wszystko się uda łatwo załatwić powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 05.06.08, 11:45 * Vivi dzieki za cenne rady No widzę, że nie tylko wpadliśmy na taki pomysł. Chcemy od razu przeprowadzić się do nowego, ale chcemy to zrobić jak najszybciej bo będzie ciężko z płatnościa tak wysokich rat. Zakładam, że w styczniu 2010 będzie już taka mozliwość. ja to troszkę się boję, że nie uda nam się szybko sprzedać mieszkania i chyba dletgo myślałam o wiosnie. Ale może rzeczywiście za wcześnie, i odłożymy to na po wakacjach. A teraz mieszkam w Warszawie a mieszkanie mamy 65 m. Też myślę, że jak juz przyjdzie pora to zgłosimy się do jakiejś agencji i niech ona się tym zajmuje bo tak będzie na pewno łatwiej... Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 05.06.08, 11:52 Cześć dziewczyny! Dawno mnie coś nie było u Was. Widzę, że tu temat przeprowadzek ! Cieszę się Iwonko i zycze powodzenia w załatwianiu formalności! Anamabe byłam na Sierpniówkach, bardzo dobrze napisałaś tam dziewczynom o tych wymiarach, ja uważam tak samo i miałam tak samo w ciąży z Natalką. Mówiłam to przedwczoraj naszej Marudce. Mam nadzieję, że to ją uspokoiło i że niedługo do nas wróci. Mimi czekamy tutaj na Ciebie!!! życzę miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 jestem i juz nie odejdę:)) 05.06.08, 14:29 dziekuje, że mam tu swoje miejsce!!! i że mnie chcecie choc marudze i rycze...tak macie racje , to chyba ciągłe siedzenie w domu, mało kontaktu ze światem, zdana na pomoc męża i tylko jego towarzystwo i towarzystwo telewizora...i depresja przedporodowa gotowa...rycze kazdego dnia, wciąz mi sie cos nie podoba, z równowagi mnie wyprowadza każda bzdura dosłownie. a teraz newsy) byłam na wizycie, jak czytałyscie na sirpniówkach zmartwiłam sie tymi rozbieznościami w wymiarach i wczoraj pojechałam na kontrole do znajomej pani dr i okazało sie, że wyniki sa w porządku . zrobiła mi biometrie chyba ze 3 razy i oglądala mała i mierzyła z 20 minut by mnie uspokoić i powiedziała, ze mój gin zrobił badanie niedokładnie i pospiesznie i dlatego miałam prawo do zdenerwowania...i dodała, ze lepiej mierzyc 10x niz sie stresowac bo stres nie słuzy... Ale głównie martwie sie tym, ze główka Małej jaest za nisko i strasznie napiera na szyjke i dr powiedział, ze mam byc praktycznie gotowa ...dobrze tylko, ze szyjka trzyma i jest długa ale przy główce ułozonej tak niziutko moze i szyjka nie wytrzymać.wazne by wytrzymać do 34 - 35 tyg. wtedy mała bedzie juz silniejsza....i stąd mój podły nastrój...znów nakaz leżenia.ale Mała ma 2 kg więc rośnie dobrze,to niskie połozenie główki boli mnie strasznie - praktycznie nie moge normalnie funkcjonować...każdy obrót jej główki jest tak bolesny, ze zwijam sie z bółu.biorę magnez i leżę.a tu tyle spraw na glowie, zakupy, wyprawkę dokończyć trzeba itd.niby mam liste i w ogóle ale wiecie jak to jet, mąz niby wie co kupic ale jak sama nie zobaczę to nie bede zadowolona.w sobote pakuje torbe do szpitala,wole chociaz to miec przygotowane...tylko boje sie,juz każdego dnia - mąż w pracy, ja wciąz sama,a jak zacznie sie cos dziać i będę sama...och dziewczynki. a poza tym mój dr tak mnie wkur... obiecywał, ze jak bedziemy chcieli poocy przy załatwieniu szpitala to nam pomoze - bo sam w szpitalu nie pracuje. a wie, jaka jestem panikara i że wolałabym miec pewność że mnie przyjma do szpitala, który wybrałam( a ostatnio wciąz zamykaja tam oddział)a On dał nam do zrozumienia, ze mamy radzć sobie sami, ze jestem uparta bo chcę akurat tam, a przeciez jak zacznie sie akcja porodowa to zawsze gdieś znajde miejsce...tak, ja panikara mam jeździc i szukać miejsca gdzie urodzę...zawiodłam sie na nim bo znamy sie 12 lat, lubie Go, jest dobrym lekarzem.wiem ,ze nie tylko mnie ma jako pacjentkę ale ...ach tam, a place mu niemało...mój mąż jest tak zły na niego, że namawia mnie na zmiane dr ale zmienić dr pod koniec ciązy - troche bezsensu... ale was zamęczyłam, przepraszam.... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: jestem i juz nie odejdę:)) 05.06.08, 14:39 Ale się cieszę, że się odezwałaś! Od razu wiedziałam, że wszystko z Twoją Misią jest w porządku a tymi pomiarami nie warto się martwić. Ja do swoich jakoś mocno nie przywiązywałam uwagi, lekarz powiedział, że jest ok to ok Wiem, że jest Ci ciężko, że masz prawo mieć już dość, że chciałabyś by był już lipiej ale wytrzymaj jeszcze troszkę Pomyśl, że już tak niewiele Ci zostało, że już niedługo wszystko się zmieni Michasia Ci wszystko wynagrodzi, zobaczysz! U mnie też główka nisko ale szyjka w miarę trzyma. Mi lekarka powiedziała, że muszę wytrzymać jeszcze do końca miesiąca. Wierzę, że się uda! A wyprawką to się nie martw, przecież już prawie wszystko masz. A dużo rzeczy będziesz mogła dokupić sama z małą po porodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: jestem i juz nie odejdę:)) 05.06.08, 15:11 ach te główki ) a ja oststnio myslę nad zmianą imienia dla córci) kiedys w żartach, jak kopala nazwałam Ją Heleną - i tak się wszystkim spodobała Helenka, ze nawet z Mężem łapiemy sie nad tym,że mówimy do brzucha Helenka, albo wlasnie Helena jak sie za mocno wierci głową i daje mi popalić) a mój mąż dostał własnie oremus,że hej. jest w pracy i umawialismy się że odbiera ode mnie każdy telefon ,zwłaszcza teraz itd.a On, jak zwykle nie odbiera.dzwonilam 17 razy a On oddzwonił po 30 minutach i pyta " co chciałaś"???? o kurna mać ...więc poszła taka wiązanka, ze strach... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: jestem i juz nie odejdę:)) 05.06.08, 15:25 *Mimiczko Kochana!!! Jak dobrze, ze jestes!! I tak jak napisalas wiecej nam nie znikaj!! Obiecujesz??!! My tu nie mozemy siedziec i myslec co sie z Toba dzieje Brakuje nam Ciebie i Twojego "marudkowania", ktore jest zupelnie normalne Wiedzialam, ze na pewno wszystko jest dobrze!! Przykro, ze tak zawiodlas sie na lekarzu, ale i tak bywa Najwazniejsze, ze z corcia wszystko ok i juz niedlugo bedziesz miala ja przy sobie A ja sobie nie wyobrazam juz zeby Twoja corcia miala nie byc Michasia!! Juz sie tak przyzwyczailam, ze inne imie mi nie pasuje) A mnie sie dzis snilo- sny jak to sny strasznie glupie sa, ale Wam powiem Przyjechalam juz z dzidzia ze szpitala i wszyscy sie nas pytaja czy chlopczyk czy dziewczynka, a ja mowie ze nie wiem bo nie zapytalam!!!! hahaha Dopiero czekalam az sie obudzi i wtedy zajrzalam w pampersa Okazalo sie, ze chlopczyk! I ja mowie do meza: "I jak my go nazwiemy??" a on na to: "a to nie mamy imienia dla chlopca?" hahaha Obudzialam sie i sama do siebie sie smialam Ale troche prawdy jest w tym snie, imienia dla chlopca brak Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: jestem i juz nie odejdę:)) 05.06.08, 16:14 Z facetami to już tak jest! Ja już staram się nie denerwować bo to nic przecież nie da. Do nich zawsze wszystko dociera z opóźnieniem! Taka ich natura... * Kotka a imię dla dziewczynki macie? Jakie? Ciekawe co u naszej zapracowanej Agi Mam nadzieję, że jakoś sobie radzi... A ja skończyłam myć podłogę Tzn trudno to nazwać myciem, musiałam zdrapać to co kapnęło mężowi na podłogę podczas malowania a nie trafiło na folię. Uff, dobrze że skończyłam. Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: jestem i juz nie odejdę:)) 05.06.08, 16:33 Mimi, bardzo sie ciesze, ze jestes. ) Widzisz, mowilysmy Ci, ze bedzie dobrze. Co do wyprawki to sie nie przejmuj dasz rade. Moja torba stoi spakowana juz od ponad tygodnia, tak na wszelki wypadek. Co do glowki nisko...to polozna w szkole rodzenia powiedziala nam tak. Zazwyczaj ze "schodzeniem" glowki zwiazane sa specyficzne bole-sokrcze. Czesto trwa to ok. dwoch dni, glowka mocno napiera i kobiecie jest naprawde niewygodnie, podobno zazwyczaj akcja porodowa zaczyna sie 4 tygodnie po takich bolach. Co do gina...jezeli mu nie ufasz i zle sie u niego czujesz, to moze lepiej zmien, lepiej pozno niz potem sie dodatkowo denerwowac. A co do facetow...no coz tak jak dziewczyny napisaly, trzeba na nich brac poprawke. ) Do michalinki ja tez juz sie przyzwyczailam, ale jezeli Wam Helenka pasuje bardziej, to niech bedzie Helenka. My wlasnie wrocilismy z miasta, bylismy na zakupach, ale jedyne co kupilismy to klapki dla meza, (oczywiscie) truskawki i czeresnie. Teraz leze na kanapie, wcinam czeresnie i zaraz bede ogladac kolejne odcinki Hous'a. Znacie ten serial? Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: jestem i juz nie odejdę:)) 05.06.08, 16:35 Acha, Kotka super sen. ) Ja tez jestem ciekawa imienia dla dziewczynki. ) Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: jestem i juz nie odejdę:)) 05.06.08, 16:53 Anamabe, 4 tygodnie ??? jejku...to za chwile...ja takie bóle miewam od jakiegoś czasu,czyli niebawem bedzie córcia...Helenka byc może) ale czy to imie nie jest staroświeckie?śmieszne?Mozna móić Lenka... ten serial to o dr? jeśli to ogladam na AXN) a Koteczko - ciekawe jakie to imię) a dla synka wciąz nr jeden to u mnie - Gucio) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: jestem i juz nie odejdę:)) 05.06.08, 16:57 * Anamabe ja też uwielbiam czereśnie Ale u nas jakieś takie brzydkie jeszcze są... ale za to truskawki pyszne Ja właśnie na spółke z moim psem zjadłam spory kawałek arbuza Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: jestem i juz nie odejdę:)) 05.06.08, 17:18 Mimi, 4 tygodnie to jeszcze kupa czasu i najwazniejsze ze wtedy bylabys juz w 37 tygodniu wiec wszystko gra. ) Helene, moze i brzmi troche staroswiecko, ale teraz przeciez takie imiona sa modne. Pewnie i tak zdecydujecie jak ja pierwszy raz zobaczycie czy to Helenka czy Michasia. ) Iwonka, ja tez sie dzisiaj zastanawialam nad arbuzem, ale zrezygnowalam, bo nie udalo mi sie tutaj jescze "trafic" dobrego. ) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 05.06.08, 11:52 Witajcie w czwartek U nas dzis znow sloneczko, az milo *Mimiczko odezwij sie koniecznie!! Czekamy! I sluchaj madrych kolezanek! Anamabe wie co mowi!! Na pewno wszystko jest dobrze! *Iwonko trzymam mocno kciuki zebys jak najszybciej dostala pozytywna decuzje z banku i mogla w koncu odetchnac! *Anamabe wszystkiego NAJlepszego z okazji rocznicy!! I wspanialego wieczoru zycze! *Lala udanego spotkania z kolezankami! Ale fajnie, ja tez sie juz takich babskich pogaduszek nie moge doczekac!! My wczoraj bylismy w teatrze na spektaklu przygotowanym przez Kingi szkole. Bylo super! A najlepsze, ze cale przedstawienie nasz maluch tak sie wiercil, ze nie moglam spokojnie ogladac Az sie sama do siebie smialam) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 05.06.08, 14:18 Oj znów puściutko tu... ja już po drugim śniadanku i oglądam jakiś głupi film. Chyba po to by nie szukać sobie nic do zrobienia. Chociaż muszę umyć podłogę po sobotnim malowaniu I jeszcze jedna rzecz, dziś dowieźli do sklepu blaty do przewijania nakładane na komodę I chyba w końcu udało mi się przekonać męża by pojechał po nią Tylko czy oby się nie rozmyśli... od razu humor mi się poprawił) Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 05.06.08, 18:23 Mimiczka, cieszę się że wróciłaś mam nadzieję, że Twoja córcia poczeka cierpliwie do odpowiedniego dla siebie czasu i oszczędzi mamusi nerwów a co do imienia - jeśli macie 2 wersje to ostatecznie możecie zdecydować jak już zobaczycie mała - na pewno któreś Wam będzie bardziej pasowało Anamabe - u nas tez jest ten serial, nie tylko na AXN ale nawet w TVP leci! czasem z mężęm oglądamy, ale nie to żebyśmy byli jakimis fanami - tak-o tylko jak się akurat trafi, wiec nawet nie wiem kiedy i na którym programie dokładnie leci Kotka, jakby to powiedział Czesio (znacie Czesia? ) zajebiaszczy sen a imię dla dziewczynki jakie macie? jak czytałam o Twoim śnie, to mi się przypomniało, jak moja teściowa opowiadała, jak rodziła mojego B to miała cesarke, bo juz miała swoje latka i jakies komplikacje były. No a kiedyś wiecie jak szczelnie zawijali dzieci. No to jak się obudziła, to jej powiedzieli że chłopiec i przynieśli już gotowe zawiniątko no ale co ona będzie na słowo wierzyć - i porozwijała, coby sprawdzić a potem lekarz coś tam się lekko burzył, że "już pani musiała grzebać!"... masakra tamte dawniejsze czasy...ja sobie nie wyobrażam ciąży bez usg i w ogóle - słuchanie trąbką a potem nawet nie pozwolą zajrzeć w becik a mój tato to mnie oglądał przez specjalny telewizor na izbie przyjęć, bo nie można było postronnym na oddział wchodzić. Komedia. teraz mamy znacznie lepiej, mimo całego narzekania na służbę zdrowia Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 05.06.08, 19:19 jejciuu ale sie najadlam! Ledwo sie ruszam Ugotowalam fasolke szparagowa, kalafior i brokuly a do tego rybka- pychota! *Mimiczko, dziewczyny dobrze mowia, zobaczycie corcie to zdecydujecie ktore imie bardziej pasuje. *Iwonko moje psy tez lubia arbuzy *Anamabe przesliczne zdjecie! Slicznie wygladasz, ale juz Ci pisalam Tez bym zjadla czeresnie, ale tutaj takie brzydkie A arbuzy najlepsze zawsze kupuje w Lidlu *Vivi masz racje, kiedys to byly czasy! Cale szczescie, ze teraz jest inaczej bo sobie nie wyobrazam zeby mi dziecko przynosili tylko na karmienie i zajrzec nie pozwolili!! Jesli chodzi o imie dla dziewczynki to Kinga wymyslila Tosie. Nawet nam sie spodobalo A ze co do immych pomyslow nie jestesmy zgodni to na razie zostaje Tosia. Co bedzie pozniej... zobaczymy Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 05.06.08, 19:59 Jakie zdjęcie Anamabe???? ja tez chcę! a Tosia,Toska - juz Ci kiedys pisałam - mnie się b.podoba!!! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 05.06.08, 20:23 * Kotka, a już myślałam, ze tylko mój pies jest jakiś dziwny Mnie Tosia baaardzo się podoba. Jestem za!!! Antoś też jest fajne, ale tu był spór z męzem. Fasolkę szparagową też uwielbiam Ale ja jestem łakomczuch... u mnie jeszcze nie ma, tzn widziałam jakies dwa tyg temu ale cena była jak za zboże i odpuściłam. I wciąż czekam aż się pojawi... Mój mężuś pojechał właśnie po mebelki do Ikea) Tak jak wam pisałam dowieźli nakładkę na komodę i już nie miał jak się wykręcić. Cieszę się Tylko ciekawe kiedy ją skręci... * Mimi, zawsze córcia może mieć dwa imiona. Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 05.06.08, 20:44 Iwonka, a jaką komodę z ikei dla dzidzi będziecie mieć? taka typowo dziecinną? my mamy teraz w sypielani komodę MALM czy jakoś tak z trzema głebokimi szufladami i wymyśliłam sobie, że na nią położę przewijak i będzie ok, łózeczko i regalik jakiś w podobnym kolorze. I chciałabym jakąś szafę jeszcze, tylko ostatnio jak łaziliśmy po ikei to nie mogłam nic odpowiedniego znaleźć, bo wszystkie są z drążkami na rzeczy wiszące, a wiadomo - przy małym dziecku to przede wszystkim półeczki są ważne. Muszę poszperać dokładniej w katalogu. Kotka- odnośnie wątku wózkowego na październiku - widzę, że mamy troche podobny gust no tylko mi te mutsy jakoś tak nie szczególnie podchodzą Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 05.06.08, 20:46 ny ostatnio kupilismy szafe w Ikea.mamy teraz wesołe miasteczko bo wszystko w innym kolorze prawie.ale co tam, wazne by sie pomieścić) a mówiąc o skręcaniu mebli - to było piekło) Mąz przeklinał i wyzywał bo ja go wręcz zmuszalam do szybkiego montazu szafy ,inaczej by stała w powijakach do sierpnia.gdyz mój mąż uwielbia słowo - już, zaraz, za chwile.... a jak dwa imiona - to juz myślałam - Helenka Monika) Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 05.06.08, 21:15 Mimi, a czy to była szafa z półeczkami czy z drążkami? Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 05.06.08, 21:29 Wpadam do was dziewczynki jakoś zyję choc jest cięzko, życie ma u nas takie tempo że urlop w tym roku bedzie naprawdę bardzo zasłuzony ( jesli mój mąż wogóle sobie zrobi urlop ). Jutro do pracy, a wieczorem podróż do Wrocka i od rana w sobote praca na drugi etat - jak ja kocham tego mojego wariata co mi funduje takie atrakcje ))) Co do cyklu to już wiem że kolejny do śmieci choc do @ jeszcze z 6 dni (+,-) to i tak wiem że nic z tego nie bedzie i powoli zaczynam się coraz bardziej oswajać i godzić z myślą że zostaniemy na stanie 2+2. Iwonka trzymam kciuki za nowe mieszkanie i umowę w banku. Mimi a Tobie jak bys była bliżej to sprałabym tyłek i nawet brzuch by Ci nie pomógł. Ja wiem że jest cięzko że siedzenie w domu może konia zabić itp. - to wszytko kapuje, ale żeby sie przejmowac wymiarami i wagą to już lekka przesada, pisałam że dzieciaki są różne, że różnie rosną itp - pisałam a ty co dalej swoje....... Pracujesz w przedszkolu to czy Ty choc raz widziałaś cały rocznik dzieciaków z taką samą waga i wzrostem ?????? A że lekarz Cię wkurzył to już inna kwestia )))) Kogo nie wymieniłam serdecznie pozdrawiam ale widocznie nie miałam o co się do Was czepić ))) Pozdrawiam gorąco i ostrzegema z czasem mogę być coraz większa jedza z racji braku snu )) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 05.06.08, 21:39 *Agus, nawet jak bedziesz "jedza" w co watpie to i tak Cie bedziemy kochac i czekac na Twoje slowa) I jak zwykle masz racje z tym co napisalas Mimice!! *Iwonko super, ze bedziesz miala ta wymarzona komode! A jak juz bedzie w domu to w koncu maz skreci) *Vivi tez to zauwazylam, co ja jakis wozek obejrze i wpadnie mi w oko to zaraz Ty o nim piszesz hehe fajnie U nas na razie numer 1. jest mutsy! moj maz wszystkie do niego porownuje i nic mu sie juz nie podoba Ja troche nie moglam sie przekonac do pelnej wersji imienia Tosia- Antonina, ale juz mi sie podoba A Antos jakos nie bardzo Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 05.06.08, 21:53 Hmm.. mąz już wraca. Kupił nie tylko komodę z przewijakiem ale od razu szafę z tej serii. * Vivi my kupilismy z serii Leksvik czy jakoś tak. Jest to seria dziecięca ale taka która pasuje też dla starszego dziecka. Późnije można dokupić tapczan i inne bajery. I przede wszystkim porównując ceny to nie są takie drogie jak inne typowo dziecięce meble. A szafa w środku bardzo mi się podoba, jest mały drążek (są takie małe fajne wieszaczki), półki i na dole szuflada. Nie wiem czy szerokość przewijaka takiego nakładanego będzie ok na taką zwykłą komode, ja bym się chyba bała że spadnie. Ale masz jeszcze czas to możesz sobie na spokojnie popatrzeć. W tej naszej jak ta nakładka - przewijka już nie jest potrzebna to się zdejmuje i zostaje zwykła komoda. * Kotka widze, że Twój mąż to tak jak mój. Wszystko porównywał do mutsy aż i ja nabrałam przekonania i przestałam szukać. U Ciebie pewnie też tak się skończy Antoś mi właśnie całkiem się podoba, ale tylko Antoś bo Antoni już raczej nie... * Aguś ja tam powiem jedno - dopóki @ nie ma to szanse są zawsze. Przecież różne przypadki już się zdarzaly i okazywało się, że są dwie kreseczki! Czego oczywiście Tobie z całego serca życzę * Mimi, Monika też mi się podoba Kurde o ile łatwiej z tymi dziewczęcymi imionami. Ja nadal nie mam przekonania do Filipa i do brzucha mówię cały czas tak samo - Duduś Ale fajnie, że już jutro piątek Miłego wieczoru Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 05.06.08, 22:00 Co do imion mi się też Tosia bardzo podoba, Antoś mniej ale myslę że to kwestia przyzywczajenia. Bo już o Filipie pisałam )))przyzwyczaiłam się i teraz to imie nie jest dla mnie takie starsznie jak było kiedyś )) Może kiedyś w końcu wam zdradzę moje typy, powiem Wam tylko że są bardzo odległe od Waszych hihihi. A teraz idę spać bo jutro do pracy ((( Odpowiedz Link Zgłoś
mini-mini-1 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 05.06.08, 22:37 Witam po długiej przerwie, pamiętacie mnie jeszcze? u nas 25 tydzień. bliźniaki rosną i kopią na zmianę także jest wesoło- mój pierworodny twierdzi, że grają w brzuchu w piłkę. pozdrawiam serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 05.06.08, 23:36 Mimi, niedawno myślałam o Tobie i Twoich bliźniakach fajnie, ze się pojawiłaś! mam nadzieję, że teraz nie znikniesz!!! Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 05.06.08, 23:51 *mini-mini jak milo Cie widziec!! Tesknimy za Toba zagladaj do nas czesciej!! *Iwonko ja wierze, ze jak juz pokoik bedzie u Was gotowy to zobacze go na zdjeciach Z tego co piszesz juz wiem, ze bedzie sliczny! Ciesze sie bardzo, ze podoba Wam sie Tosia! Wasze zdanie jest dla mnie bardzo wazne! Iwonko Filip to sliczne imie i na pewno sie przyzwyczaisz zanim synus sie urodzi My mowilismy caly czas do brzucha Ktosiek, ale jak ostatnio przeczytalam, ze teraz ma dlugosc i wage jak dorodny banan to mowimy "chiquita"- nie wiem czy tak to sie pisze, ale wiecie o co chodzi *Agus zdradz nam koniecznie swoje imionowe typy!! Dobrej nocki Dziewczyny!! Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 06.06.08, 07:49 Dzien Dobry ) Dzisiaj mija rok odkad jestem mezatka, strasznie szybko zlecialo ). A Wy sie rozgadalyscie wczoraj. ) *Agus, fajnie, ze znalazlas chwile zeby do nas zajrzec. Wspolczuje Ci bardzo urwania glowy, ale za to jak juz bedziesz mogla odpoczac...to dopiero bedzie wypoczynek, po ciezkich trudach. ) Ja tam uwazam jak Iwonka, do poki nie ma malpy..czekamy.) A typow imionowych tez jestem bardzo ciekawa.) *Kotka, dziekuje Ci Kochana za komplementy. ) Mnie sie Tosia tez podoba, choc kiedys mialam nauczycielke o tym imieniu i zastanawialam sie kto ja tak nazwal.) Swoja droga bardzo fajna kobietka.) Teraz takie imiona sa popularne i jakby znowu sie "osluchaly".) *Iwonka, gratuluje zakupu mebli. ) Pokoik juz prawie gotowy. A Ty sie martwilas. ) *Mini-mini, witaj! Widzialam Twoj komentarz na naszej klasie, dziekuje slicznie. ) Fajnie ze blizniaki daja o sobie znac. ) Wiesz juz jakiej plci sa? *Mimi, Kotka miala na mysli moje zdjecia na naszej-klasie...Hmmm chyba Ciebie jescze nie mam w kontaktach, zaraz sprobuje poszukac. ) A mnie wczoraj maly tak kopal, ze mialam serdecznie dosc, ) a tu jeszcze 8 tygodni. Na dodatek mam wrazenie, ze ostatnio ma nowe zajecie: "jakby sie tu wypiac zeby mamie bylo niewygodnie". ) Po prostu zaczyna mu sie robic ciasno. )) Milego dnia Kochane. ) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 06.06.08, 09:04 Witam * Po pierwsze Anamabe życzę Ci wszystkiego dobrego w tą Waszą tak ważną rocznicę Dopiero jak przeczytałam to uswiadomiłam sobie, ze u nas też rocznica już całkiem blisko... A co do tych kopniaków to ja wczoraj też już miałam dość, czasami aż mi powietrza brakuje... oj od razu widać, że faceci od początku dają w kość. * Mini witamy Opowiadaj nam szybciutko co u Ciebie i jak sie czujesz... i nie uciekaj już * Kotka, jak tylko mebelki zostaną skręcone, i pokoik dokończony to fotki wyślę. Wczoraj zaczeliśmy skręcać komodę, ale w pewnym momencie trzeba było użyć młotka a była już prawie północ i odpuściliśmy ze względu na sąsiadów... * Aguś ja też chce poznać imiona! Miłego dnia dziewczynki Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 piątek :) 06.06.08, 09:40 wszystkiego NAJ NAJ NAJ dla Anamabe! życzę Tobie i Twojego mężowi dużo dużo miłości ))) u nas tez niedługo rocznica - za 2 miesiące bez jednego dnia 5 sierpnia ale to już będzie 2ga... ))) Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: piątek :) 06.06.08, 10:18 Dziekuje Kochane. Juz sie nie moge doczekac wieczornego wyjscia. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: piątek :) 06.06.08, 10:20 Wcale się nie dziwię Ja też muszę pomyśleć by jakoś naszą rocznicę uczcić. A to juz za 5 dni Gdyby nie Ty to pewnie bym zapomniała) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: piątek :) 06.06.08, 10:52 Witajcie *Anamabe wszystkiego NAJ z okazji rocznicy!! Zebyscie sie zawsze kochali i byli szczesliwi!! Nasza rocznica za miesiac, ale juz 10.! *Iwonko a Wasza 11.06.? U nas swieto 12.06.- zaczelismy sie tego dnia spotykac i to moje urodziny Juz sobie wyobrazam jak Wasi synkowie juz kopia! pamietam co bylo u mnie pod koniec Milego dnia Kochane!! Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: piątek :) 06.06.08, 11:13 Iwonka, wcale sie nie dziwie latwo jest zapomniec w takim natloku spraw jakie ostatnio mialas na glowie. Widze, ze szykuja nam sie okazje do swietowania, ) Wrzucilam nowe fotki do foto forum. ) fotoforum.gazeta.pl/72,2,883,73936536,73936536,0,2.html?wv.x=2&v=2 Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: piątek :) 06.06.08, 11:53 * Anamabe śliczne fotki I brzusio oczywiście też... i znów dodam to samo, ale ty szczuplutka jesteś * Kotka u nas 11.06 minie 3 lata od ślubu, ale ten czas szybko leci... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: piątek :) 06.06.08, 12:35 *Anamabe sliczny brzusio Jejku Ty chyba nigdzie nie przytylas, tylko brzuszek urosl *Oj leci ten czas Iwonko, ze szok..... Odpowiedz Link Zgłoś
mini-mini-1 Re: piątek :) 06.06.08, 13:06 witam i życzę wszystkiego naj, dużo miłości i szczęścia dla Was i Waszych mężów. my również jutro świętujemy rocznicę ślubu tyle ze już 11. u nas będzie parka chłopczyk chyba Maks, a dziewczynka Kornelia, Rozalia lub Emilia??? spory trwają! Anamabe- masz sliczny zgrabny brzuszek, mój w 25 tygodniu jest większy od Twojego. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: piątek :) 06.06.08, 13:28 *mini- mini dla Was rowniez wszystkiego NAJ! NAJ! NAJ! Przede wszystkim milosci, szczescia i zdrowia!! To Wy macie rok dluzszy staz niz my Jejku jak ten czas leci.... I nie ma co sie dziwic, ze brzuszek masz wiekszy Kiedy podeslesz nam swoje zdjecia? Bardzo chce zobaczyc jak wygladasz!! Super, ze bedzie parka!! U nas jednym z typow dla chlopca jest wlasnie Maks a drugim Kornel, no ale jeszcze nic na pewno Kornelia, Rozalia, Emilia- sliczne imiona, mnie tez sie bardzo podobaja!! caluski dla Ciebie* Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: piątek :) 06.06.08, 13:33 mini-mini przylacyam sie do zyczen. 11 lat to juz szmat czasu, oby tak dalej. ) Super, ze bedziecie mieli parke . Co do brzusia, to tak jak Kotka napisala, nie ma sie co dziwic bo w koncu masz dwojke lokatorow. ) Kotka, przytylam, przytylam, ale nie jest zle. ) Odpowiedz Link Zgłoś
mini-mini-1 Re: piątek :) 06.06.08, 13:37 nie wiem jak zamieścić linka do fotoforum, tam są zamieszczone zdjęcia moich dzidziusiów z ostatniego usg. (fotoforum wrzesień) przytyłam już sporo bo ostatnia waga to 12 kg na plusie a teraz idę na wizytę 12 czerwca i aż nie chcę wiedzieć ile znowu do przodu. mój Kuba nie chce słyszeć o Maksiu, ale ja się uparłam.dla dziewczynki też mu się te imiona nie podobają. tłumaczę mu ze dla niego wybrałam takie ładne imię i te dla bliźniaków są ładne.mam nadzieję ze zaakceptuje w koncu. jak mi ktoś pomoze to wkleję linka. pozdrowionka. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: piątek :) 06.06.08, 13:52 *mini- mini znalazlam zdjecia! Sliczne te Twoje dzieciaczki Tutaj podaje link, chyba zadziala: fotoforum.gazeta.pl/72,2,883,74755633,80511194.html?wv.x=2 A jak sie Kochana czujesz?? Kubus na pewno zaakceptuje Wasz wybor imion. Moja Kinga sama wybrala dla siostry, a dla chlopca jak na razie tez jej sie nic nie podoba Dobrze, ze jeszcze sporo czasu! Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: piątek :) 06.06.08, 14:19 Ja życzę wszystkim parom które na dniach będą obchodzić swoje roznice dużo dużo miłości i szczęścia )) Mini-mini, widziałam dzieciaczki na linku od Kotki śliczne a są gdzieś fotki Twoje? tzn Ty i brzuszek? Kota - to jednak macie jakieś-tam typy dla chłopca, a mówisz,że nic - zawsze to jakiś pierwszy krok Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: piątek :) 06.06.08, 14:39 * Emilka to też mój typ dla dziewczynki Bardzo mi się podoba... * Mini ja tez jestem ciekawa jaki Ty masz brzuszek Podeślij jakąś fotkę... Wiecie co, położyłam się na chwilkę bo bolała mnie głowa i zasnęłam. Dopiero teraz się ocknęłam... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: piątek :) 06.06.08, 14:56 *mini-mini czekamy na twoje fotki i brzuszka, koniecznie podeslij *Vivi w sumie to sa takie typy niezobowiazujace, nie mamy zadnego imienia do ktorego bylibysmy przekonani na 100% Jak mi sie cos podoba to mezowi nie, i odwrotnie A jak mi sie cos podoba to tez nie az tak zebym sie uparla mowie Ci, straszny problem.... *Iwonko dobrze ze pospalas, na zdrowie Ja juz mala przywiozlam i tez najchetniej bym sie polozyla bo za oknem pada okropnie i ciezki jakis dzien Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: piątek :) 06.06.08, 15:38 Ja też zwalam dziś wszystko na pogodę! Z tymi typami imion to Kotka masz dokładnie to samo jak ja, jak mi się coś podoba to mężowi nie i odwrotnie. Na razie temat ucichł i chyba każde z nas oswaja się z Filipem A ja zbieram się do wyjścia, muszę odebrać mamie telefon z serwisu, kupić psu kropelki od kleszczy a później jedziemy do centrum handlowego obejrzeć nasz typ krzesełka do karmienia... może wyciągnę męża na pizzę Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: piątek :) 06.06.08, 16:19 Ja tez sobie pospalam. ) Myslalam, ze moze jak zasne bol glowy mi przejdzie, ale jakos nie bardzo zadzialalo...pewnie to rzeczywiscie ta pogoda. Mini, ja tez czekam na zdjecia brzuszka. A kilogramami sie nie przejmuj, bo przy dwojeczce jest ich po prostu wiecej. U mnie tez waga rosla szybko w drugim trymestrze, za to w trzecim troche przystopowala.) Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: piątek :) 06.06.08, 17:37 To ja tylko na chwileczkę - teklagraficzny skrót : Mini bardzo sie ciesze że jesteś i że u Was wszystko gra, gratuluje parki co do imion moja młoda to Kornelia, Rozalia )))ale uważaj bo to diabeł nie dziewczyna. Wszystkim świetującym parą duzo zdrowia szczęscia i miłości, a nam w styczniu stukneła 14 rocznica slubu a razem to jesteśmy lat 17 idę od Was bo stara jestem hihihi. Mimika mam nadzieję że sms-esy doszły dwa byłam w pracy i myslałam szybciej niż pisałam. A teraz lece się zbierać i pakowac rodzinkę do Wrocka, pewnie odezwę się w niedziele. Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: piątek :) 06.06.08, 17:59 witam piątkowo) mam dobry humor, dzis nie będę marudzić,HA HA HA!!! ale nie wiem, jak to przezyjecie Kochaniutkie??? *Mini - witam Cie serdecznie) blixniaki obejrzalam- cudne) *Anambe,znalezałam Cie na NK - ach, jak Ty piekna mamusia jesteś) *Aga, doszły,dziekuje) *Koteczka i inne panie z pomysłami na imiona - mi się tam wszystkie Wasze wybory podobają bo bezwzględu na imiona dzieciaki będą suuuuuuuuuuuuuuuuuuper!!!! a jak - przyzwyczaicie się do Helenki??? bo dzis mi jeszcze wpadło w ucho - Lucynka-Lusia-Lutka...jak nie marudzę to kombinuję) *Vivi- pytałas o szafę - mamy taka 3 - drzwiową,z pólkami i z drugiej strony na wieszaki. nie pasuje nam do niczego,ale pojemna) *Ach i najwazniejsze - Rocznicówki Moje Najmilsze - wszystkiego Naj Wam zyczę) ja też moge dołaczyć do Waszego grona bo 21 czerwca - minie nam 12 lat znajomosci i póki co to dla nas data rocznicowa) jakoś nie dotarło do nas, że datą wazną będzie 25 kwietnia - dzień slubu... * a dzis była u mnie koleżanka i przyniosła mi spodnie ciążowe - duuuuuuuuuuuuuuuuuuuże i za duże na mnie ale i tak bedę w nich chodziła bo są tak luźne że aż miło..napisałam chodziła??? leżała raczej) *Mówiłam Wam, ze Was Uwielbiam???? -------------------------------- Monika - Marudka ) Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: piątek :) 06.06.08, 20:45 Dziewczynki, gdybyście chciały zerknąć, to na foto październikowym forum wrzuciłam dzisiejsze fotki swojego brzucha fotoforum.gazeta.pl/72,2,883,77096889,80528085.html Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: piątek :) 06.06.08, 22:31 *Vivi sliczny brzuszek! taki juz okraglutki, a tak sie nie moglas doczekac Ladnie dzidzia rosnie! *Mimiczko ciesze sie, ze dzis tak optymistycznie patrzysz na swiat I tak ma byc!!! A mi smutno bo przeczytalam dzis co sie przydazylo kolezance u nas na "pazdziernikowkach" i nie moge o niczym innym myslec Dobrej nocy Dziewczyny!! Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Sobota :) 07.06.08, 07:47 Witajcie weeekendowo Wczorajsza kolacja super sie udala, zrobilismy podsumowanie roku i zgodnie stwierdzilismy, ze nie zalujemy ). Powspominalismy troche poczatki...ach milo bylo. ) *Vivi, sliczny brzuszek ladnie sie juz zaokraglil. ) *Mimi, ale od Ciebie optymizmem powialo...tak trzymac. ) *Aga, trzymaj sie kochana. ) *Kotka, nie wiem co ta sie wydazylo...ale mam nadzieje, ze dzisiaj bedziesz juz miala lepszy humor. A ja zaraz ide smazyc nalesniki, bo prawie mi sie przysnily, a do tego mamy truskawki i bita smietane...mniamm..) Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Sobota :) 07.06.08, 08:31 Kotka, doczytalam na forum pazdziernikowym...to straszne. ( Wcale sie nie dziwie, ze nie moglas przestac myslec...(( Odpowiedz Link Zgłoś
lala2214 Re: Sobota :) 07.06.08, 09:04 Witajcie moje Kochane... A ja dziś jestem ostatni dzień w pracy, nawet nie wiecie jak ja sie ciesze, że w końcu będe mogła odpocząć, poleniuchować i poprostu pobyć w domu.... Nie stety do Was będe zaglądać rzadziej ale będe sie starać śledzić co tam u Was.... Kotko ja mam urodziny 15 czerwca, czyli trzy dni po Tobie... My swoją rocznice mamy we wrześniu, a jesteśmy ze sobą pięć lat, choć znamy sie jeszcze dłużej... U mnie znowu śliczna pogoda, lato prawie w pełni i jutro jak też będzie tak ładnie to mam w planie wyciągnąć męża na plaże na jakiś dłuższy spacer. Wam też życze udanego i pogodnego weekendu.... Emilia Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Sobota :) 07.06.08, 12:16 Witam slonecznie bo za oknem pieknie *Anamabe ciesze sie, ze wieczor sie udal, na pewno bylo przemilo A Ty widze spania nawet w niedziele nie masz! ja pospalam dzis do 9. Dzis troszke mi lepiej, ale i tak gleboko to we mnie utkwilo *Lala to bedziemy swietowac razem Zycze Ci laptopa na urodzinki, zebys mogla byc z nami czesto) Milego dnia zycze! Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Sobota :) 07.06.08, 13:08 Tak Kotkeczko, nawet w sobote maly nie daje mi pospac dluzej. ) Za to zaraz utne sobie drzemke, bo zakupy juz zrobione, a mieszkanie ogarne jak mezus wybedzie na silownie. Wieczorkiem idziemy do znajomego na mecz, bo mistrzostwa Europy sie zaczynaja. ) Milego weekendu wszystkim zycze. ) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Sobota :) 07.06.08, 16:20 Dotarlam do Was i witam w sobotnie popołudnie * Vivi przyłączam się do opinii dziewczyn, brzuszek już całkiem całkiem * Anamabe ja też dziś myślałam o naleśnikach z truskawkami ale chyba do nich nie dojdze bo już mi się nie chcę ich smażyć * Lala odpoczywaj kochana I melduj się co jakiś czas... * Mimiczko super, że humorek dopisuje Oby tak zostało już na dłużej! My dziś dokończyliśmy pokoik!!! Już chyba wszystko zrobiliśmy, skręciliśmy wszystkie mebelki, nakleiliśmy Kubusia i powiesiliśmy obrazki. Już jest tak ładnie i czyściutko Teraz pozostało poprać i poprasować rzeczy! Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Sobota :) 07.06.08, 17:17 Dziewczynki, dziekuje za pozotywne slowa na temat mojego brzuszka powiem Wam szczerze,ze ja zobaczylam na te fotki to swterdzilam ze jest wielki - z mojego punktu widzenia i jak patrze w lustro to wyglada zupelnie inaczej -Iwonka, ja bym BARDZO chciala zobaczyc fotki pokoiku jaki urządziliście Dzidziusiowi - my na razie mamy tylko żółte ściany, a reszta pomysłów przed nami, więc może nas zainspirujesz? -Kotka, ja też czytałam na paźdzernikówkach o tej tragedii...to naprawdę straszne - przypomniala mi sie taka sytuacja mojej kolezanki z liceum. Wyszla za maz dokladnie w tym samym dniu i o tej samej godzinie co ja (tylko w sasiedniej miejscowosci) i od razu zaczynali starania o dzidziusia. Pierwsza ciaze poronila. Po jakims czasie zaszla ponownie - tym razem byla to ciaza bliźniacza - pewnie po lekach tak wyszlo,bo w rodzinie ie mieli zadnych blizniat. Byla to ciaza wysokiego ryzyka i prawie caly czas musiala lezec, a w piatym miesiacu urodzila dwie martwe dziewczynki (( nie wyobrazam sobie co musza takie mamy przezywac w takiej sytuacji. To na pewno musi byc bardzo trudne, ale ja teraz szczegolnie staram sie nie brac tych wiadomosci za bardzo do siebie, nie zatrzymywac na nich mysli, bo tylko bym schizowała zaraz... a wiadomo jakie mysli w takiej sytuacji przychodza do glowy... a u mnie dzisiaj pracowita sobota, choc nie specjalnie wyszlo tak, ze przerwa w pakowaniu rano pojechalismy do castoramy po kilka rzeczy, potem zawiozlam B na do nowego mieszkanka, by cos tam przykrecal a ja sama wyskoczylam na zakupy. A teraz staram sie odgruzowac ten syf ktory sie w ostatnie dni zrobil przez to pakowanie, zeby chociaz mozna bylo odkurzyc, b w ciagu ostatnich kilku dni mnostwo kłaków psa sie nazbieralo - nie daj Boże ktos by przyszedl na kawe no i nie jest latwe to odgruzowanie - na szczescie juz uporalam sie z kuchnia, a ona byla najgorsza! nawet nie bylo jak przy stole siasc,a le teraz troche miejsca sie zrobilo, lece sprzatac dalej! mam nadzieje ze B chociaz odkurzy jak wroci, bo mimo ze w dobrej formie jestem, to chyba bym juz padla i nie miala sily do Was zajrzec... ;P Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Sobota :) 07.06.08, 18:07 Widzę, że nie tylko ja mam pracowity dzień My zjedliśmy obiadek i jedziemy znów do Ikea, zostało nam kilka drobiazgów do kupienia. A zdjęcia na pewno wyślę, tylko najpierw je zrobię Dobrze, ze mój pies nie gubi kłaków bo chyba bym dwa razy dziennie musiała odkurzać * Vivi nie szalej za mocno! Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Sobota :) 07.06.08, 19:56 *Iwonko to super, ze pokoik juz gotowy! A tak sie martwilas Udanych zakupow!! *Vivi nie przemeczaj sie Kochana!! ja wiem, ze masz teraz mnostwo do zrobienia, ale nie szalej, oszczedzaj sie troche) Dostalam smsa od Mimiki, mam Was pozdrowic, ale nie wejdzie dzis na forum bo lezy. mala tak mocno fika, ze wszystko ja boli A ja mam dzis taki dzien, ze w sumie poza ugotowaniem objadu nic nie zrobilam- lenistwo jakies mnie dopadlo!! Milego wieczoru Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Niedziela 08.06.08, 08:09 Hej Spiochy ) U nas po wczorajszej burzy dzisiaj znowu sie rozpogodzilo, wiec mam nadzieje, ze zaliczymy jakis spacerek. ) Ja oprocz sniadania i obiadu, tez wczoraj nic nie zrobilam, bo jakos brzuch mi dokuczal. w ogole nie moglam sobie miejsca znalesc. Dzisiaj znowu mamy dzien pod znakiem pilki noznej...i wazny mecz Polska - Niemcy. Tak bym chciala, zeby nasi choc raz Niemcom dokopali...) ale o sie pewnei nie wydarzy, no coz zawsze mam chociaz jedna druzyne do kibicowania. ) *Iwonka, super, ze skonczyliscie juz pokoik. Ja tez chce zobaczyc zdjecia. ) *Vivi, nie przemeczaj sie, balagan moze poczekac. *Koteczko, dzieki za wiesci od Mimi, mam nadzieje, ze dzisiaj juz jest lepiej. ) *Lala, milego wypoczynku.) A ja zycze wszystkim udanej Niedzieli. ) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Niedziela 08.06.08, 08:59 Ja tylko na chwileczkę, chciałam powiedzieć dzień dobry i życzyć miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Niedziela 08.06.08, 14:06 To i ja przyszlam powiedziec dzien dobry I zyczyc Wam udanej niedzieli! Nam sie mloda wczoraj rozlozyla, cala noc miala goraczke i ma zawalone gardlo ech... Buziaczki dla Was Kochane Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Niedziela 08.06.08, 14:19 * Kotka zdrówka dla córci życzę I uważaj na siebie byś i Ty się nie rozłożyła... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Niedziela 08.06.08, 14:47 *Iwonko, Dzieki Kochana! Mam nadzieje, ze to nic powaznego ani zarazliwego!! Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Niedziela 08.06.08, 15:41 Witajcie niedzielnie dziewczynki. Jak u Was z pogodą? u nas aż tak pięknie nie jest - teraz już się przejasniło i nawet świeci słonko, więc jest ok, ale rano było szrao buro i duszno. W kościele mi się słabo zrobiło, aż się wystraszyłam,ale na szczęście obyło się bez wychodzenia na zewnątrz... Jako, że wczoraj miałam pracowity dzien, to dziś zarządziłam relaks chociaż ogrom roboty przed nami wciąż mnie przeraża... no ale mąż się uparł, że chce w nowym mieszkanku powiesić szafkę w wc, wiec o? ja mówię - nie może zawisnąć na brudnych kafelkach, no to posprzątałam całe wc - i tyle było mojego relaksu ale nie jest źle, teraz on coś tam jeszcze grzebie, a ja już w domu (starym ) odpoczywam...a wieczorem idziemy na opowieści z Narnii - wszyscy na mecz, a my na film dla dzieci ale ja bardzo chcę zobaczyć go, bo kilka scen było kręconych w moich rodzinnych stronach a nasz futbolowy patriotyzm objawił się tym, że wywiesiliśmy na balkonie flagę z tyskiego, a jak wrócimy z kina, to sprawdzimy wynik a jak tam u Was z kibicowaniem? Anamabe już wiem - ogląda a reszta? Anamabe - tym razem niestety bałagan za bardzo nie poczeka do końca miesiąca musimy zdać mieszkanie, a roboty jeszcze MNÓSTWO! Kota - uważaj na siebie kochana, cobyś się nie zaraziła, a córka niech szybko wraca do zdrowia! poza tym zaraz mnie coś weźmie, w budynku na przeciwko jest pies - taki wilczurowaty, który chyba podczas nieobecności właściwieli szczeka potwornie i wyje! Hau, Hau, auuuuuuuuuuu !!! i tak godzinami potrafi - w tygodniu koncert zaczyna się przed 8 rano! i teraz też wyje... ja nie wiem jak wytrzymują ich bezpośredni sąsiedzi. U nas to słychac tylko jak jest ciepło - wiadomo - każdy ma okna otwarte, a zimą nie słyszymy, ale tamci co tam mieszkają...... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: piątek :) 09.06.08, 11:45 Dziewczynki fotki już poszły Niestety nie mam zbyt dużego talentu do fotografowania i wyszły tak sobie... * Holcia ja też mam katar, właściwie przez cały rok. Może rzeczywiście wypróbuje tych Twoich propozycji A wagą i ludźmi to Ty kochana się nie przejmuj. Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Poniedziałek:)) 09.06.08, 00:57 witam) jakoś nie mogę spać - mecz przegrany - moja córcia lepiej kopie,ale generalnie nie grali źle - szczęścia zabrakło) ale cieszy mnie Kubica - jestem fanką F1 i marze by pojechać kiedyś na tor i poczuć "smród"spalin i opon i usłyszeć hałas....marzę o tym!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! a ja jak wiecie - leze i ledwo zipie...jest coraz gorzej - Młoda tak uciska że praktycznie nie funkcjonuję( jest mi lepiej tylko z poduszka pod pupą) boli jak sie rusza i mam wrazenie,ze mi zaraz wypadnie - jest tak nisko...denerwuję się(chyba pójdę wcześniej na wizytę - tylko wciaż myslimy nad zmianą lekarza - poradzcie.... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Poniedziałek:)) 09.06.08, 07:16 Witajcie w poniedziałkowy, słoneczny poranek Oglądalam jak nigdy mecz i jestem trochę rozczarowana Chociaz od początku nie dawałam im szansy na wygraną... ale cóż, może z Austrią im się uda. * Mimiczko współczuję Ci tych bóli, u mnie wczoraj też mały okropnie się ruszał. W ogóle ostatnio te jego ruchy bolą, szczególnie te na dole. Pomyśl, ze dziś zaczyna się kolejny tydzień, kolejny tydzień córci w brzuszku i na pewno dasz radę. Już tak nie wiele zostało... A jesli chodzi o lekarza, to ja chyba bym zmieniła. W poprzedniej ciąży też zmieniłam przed samym porodem, zdążyłam pójść na jedną wizytę. A zrobiłam to właśnie ze względu na szpital... warto spróbować. Ale jestem śpiąca... Miłego dnia i tygodnia Kochane Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Poniedziałek:)) 09.06.08, 07:28 Witajcie Ja tez juz na nogach, a raczej na kanapie ze sniadaniem. ) Meczu szkoda, ale ja uwazam, ze nie grali najlepiej. No coz, zaleta tego, ze jestem w Niemczech, jest to ze zawsze moge kibicowac jeszcze jednej druzynie. ) *Mimi, a kiedy masz planowana wizyte? Moze sprobuj sie umowic do tej lekarki, ktora robila Ci ostatnie usg. Mozesz po prostu jeszcze raz do niej pojsc i zobaczysz sama, czy chcesz jeszcze zmieniac lekarza. Co do Twojego starego doktorka...to wiesz co...on oczywiscie nie powinien sie tak zachowac, ale lekarze tez czasem maja gorszy dzien. Ja bym poszla moze najpierw do niej, a potem planowo do niego jeszcze raz i zobaczyla. *Kotka, mam nadzieje, ze corcia juz sie lepiej czuje. Uwazaj na siebie. ) Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Poniedziałek:)) 09.06.08, 08:44 witajcie poniedziałkowo - znowu obudził mnie pies z naprzeciwka ulicy no szału można dostać naprawdę... mimiczka, dla Ciebie to na pewno ciężka decyzja, skoro ciągle chodziłas do jednego, ale jeśli by to miało pomóc, to raz możesz spróbować iść do kogoś innego i porównać, bo może tak jak pisze Anamabe - miał gorszy dzien? my nie oglądaliśmy meczu. Jak wyszliśmy z Narnii, to tez akurat się skończył i rozwrzeszczeni kibice wychodzili ze swoich sal projekcyjnych. Mówię do męża "choć zobaczymy jaki wynik" bo na korytarzu tez jakieś telewizory są, alejemu się nie chciało,wten naszych uszu doszedł śpiew "Nic się nie stało, Polacy nic się nie stało, nic się nie staaaaałoooo...." no to już nie musieliśmy sprawdzać ;P Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Poniedziałek:)) 09.06.08, 09:19 Witajcie w nowym tygodniu! u nas dzisiaj ma byc prawdziwe gorące lato (najcieplej w całej Polsce) Wczoraj byliśmy u moich teściów , pojechaliśmy tam, bo mój M chciał się pochwalić przed rodzinką nowym samochodem (bo kupił ostatnio). Więc po Kościele i po obiadku pojechaliśmy. Okazało się, że półroczna dziewczynka szwagierki jest chora i ma założony wenflon. Niby jest w szpitalu, ale ponieważ pielęgniarką tam jest siostra mojego M to tak załatwili, że tylko ten antybiotyk w zastrzyku Mała dostaje i wożą ją na te wstrzyknięcia. Ale się trochę zdenerwowałam, ze mąż się wcześniej nie dowiedział jaka jest sytuacja. Wszyscy pytali mnie ile już przytyłam i były dziwne miny jak mówiłam, że 10 kg, no bo jedna szwagierka przytyła w ciąży 27 kg a druga chyba ponad 30 kg ! Nawaiasem mówiąc ja z Ntalką też przytyłam prawie 20 kg ! A w ogóle to mam coraz większe wrażenie, że mnie tam nie lubią No ale nie będę marudzić O meczu się nie wypowiadam, bo nie oglądałam, ale czytałam recenzje. Mimi - jeśli chodzi o lekarza, to warto się nad tym poważnie zastanowić. A jakbyś zmieniała to na którego? na tą lekarkę od usg czy na tego doktorka z POlnej co masz z Nim rodzić? Ja bym chyba wybrała tego z Polnej. Życzę miłęgo dnia ! Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Poniedziałek:)) 09.06.08, 09:37 Holcia, a czemu mieliby Cię nie lubić? przecież fajna babka jestes... Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Poniedziałek:)) 09.06.08, 09:58 Holcia, nie bierz do glowy. Ja tez czasem mam wrazenie, ze niektorzy ludzie tylko czekaja kiedy w koncu zamienie sie w hiopopotama... Mam taka jedna kolezanke, ktora sama juz by chciala miec dziecko, ale jakos nie moze przekonac meza. Utrzymujemy teraz wlasciwie tylko kontakt mailowy, ale mi cisnienie podnosi sie po kazdym mailu od niej. Jestem pewna, ze ona nie robi tego specjalnie...ale np. bardzo dlugo probowala mnie przekonac, ze w ciazy jest ciezko. Moze nie doslownie, ale pisala np. "jestem bardzo zmeczona praca, stres daje mi sie we znaki, ale co ja tam bede pisac pewnie ty czujesz sie duzo gorzej", a ja sie czulam super. )Teraz w kazdym mailu pyta, czy jest mi ciezko siedziec w domu...Jasne, tym bardziej ze juz jej napisalam, ze powoli wariuje. Do sedna, chcialam tylko napisac, ze pewni ludzie sami sobie nie zdaja sprawy jak ich komentarze brzmia, wiec nie warto tego do glowy brac. 10 kg to super wynik ) ja mam juz ze 12 na koncie. ) Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Poniedziałek:)) 09.06.08, 10:40 Dzięki dziewczyny za dobre słowa Anamabe widzę, że mnie rozumiesz doskonale. No a 12 kg to też niezły wynik! A teraz zmiana tematu. Pisałam Wam kiedyś o mojej alergii, że z nosa cieknie i oczy mi łzawią. Chyba Kotka miała podobny problem. Chciałam tylko napisać, że od wczoraj używam kropli do oczu HOMEOPTIC a do nosa NOSALLER, no i to działa !!! * Iwonko* ja też chcę zobaczyć śliczny pokoik Waszego Filipka Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor wróciłam :) 09.06.08, 12:17 Ale się za Wami stęskniłam... Przyjechaliśmy wczoraj wieczorem, ale poszliśmy do znajomych na mecz, a dzisiaj chciałam najpierw nadrobić zaleglości w czytaniu i troszkę mi to zajęło Cieszę się bardzo, że u was i u Dzidziolków wszystko ok. Moje dolegliwosci w końcu ustapiły i właściwie teraz w ogóle nie czuję, że jestem w ciąży. Już zaczynam się troche denerwować czy to normalne, ale w środę idę do lekarza i mam nadzieje, że wszystko jest w porządku. Zaczynam normalnie jeść i pewnie w końcu przytyję, bo narazie moje stałe 42kg U rodziców trochę sobie odpoczęłam, ale złapało mnie chorobsko, na szcęście udało sie wyleczyć jakimiś łagodnymi syropkami i maminym rosołkiem. Teraz zajadam sobie truskaweczki i czereśnie, bo przywiozłam cały wielki koszyk od mamy Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: wróciłam :) 09.06.08, 13:35 Qrcze, od rana nie moge sie tu dostac( Na szczescie mala temperatury juz nie ma i czuje sie lepiej. Oby tak dalej! dzieki Wam za dobre slowa! Mecz ogladalismy, szkoda, ze taki wynik Na wiele nie liczylam ale mialam nadzieje choc na remis Ale Kubica wygral wiec jest sie z czego cieszyc!! Mimi, nie wiedzialam ze Ty masz takie hobby?! *Holciu Kochana, nie przejmuj sie! Niektorzy ludzie staja sie niemili i zlosliwi z zazdrosci, czasem nie wiadomo nawet o co! A czasem zupelnie nieswaidomie robia komus przykrosc Nie mysl o tym! Ty super Kobitka jestes i tak trzymac!! Dobrze, ze znalazlas lek na swoje dolegliwosci! *Mimiczko faktycznie masz problem Musisz sama to przemyslec. Ale jak sie zrazilas do swojego lekarza, to ja rozumiem, ze teraz juz inaczej na niego patrzysz Tylko moze on faktycznie mial zly dzien? A z drugiej strony zmiana lekarza na krotko przed porodem to tez nic zlego! Najwazniejsze zebys Ty byla zadowolona! *Vivi wspolczuje tych psich spiewow! Na szczescie juz niedlugo bedziesz od nich daleko *Aneczko jak dobrze ze juz jestes! Bardzo sie ciesze, ze czujesz sie dobrze!! *Iwonko dziekuje za zdjecia- sliczne! Pokoik cudny, a Ty wygladasz bardzo ladnie!! Pozdrawiam Was wszystkie bardzo goraco!! Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: wróciłam :) 09.06.08, 13:42 Iwonka, pokoik bomba, Ty wygladasz super. ) Koteczko, ciesze sie ze juz lepiej i Ty dobrze sie czujesz. ) Aniagor, witaj!! ) Ja wasnie skonczylam pol kilo czeresni...) Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: wróciłam :) 09.06.08, 13:58 Aniagor, super że już jesteś!!! )) ja też mam smaka na czereśnie i truskawki ostatnio wczoraj kupiłam zapas truskawek - czereśni nie wiem czemu mniej, więc oszczędzamy z B. ale do tego jeszcze zielony groszek taki do łuskania - uwielbiam! )) Kotka - dobrze, ze z córcią już lepiej moze to tylko takie chwilowe... Iwonka - dzęki za fotki! wyglądasz świetnie! i pokoik też super - tak myślałam, ze to te mebelki z Ikei super ten dekor z kubusiem puchatkiem i obrazem tygdryska! a za regalikiem masz taką fakną zmyślną niedużą wnękę, którą można super wykorzystać, albo zrobić jakieś półeczki np drewniane, albo zawiesić tam takie coś - nie wiem jak to się nazywa, ale w Ikei i i takich podobnych sklepach można dostać - taką długą jakby siatke na zabawki, to taka siatkowa rurka, w środku tez przedzielana takimi niby-półeczkami w sam raz miejsce na takie coś a ja dzisiaj miałam nieco pracowite południe. POjechałam na budowę sprzątnąć nową kuchnię - to naczy pozmywać kafelki na ścianie i podłodze i umyć okno, bo w przyszłym tygodniu będą już mebelki, więc trzeba było troszkę przygotować miałam ambitny plan zrobić trochę więcej, ale jak skończyłam tą kuchnię i już się miałam zabierać za coś innego, ale stwierdziłam, ze mi się nie chce i ide odpoczac do domu, poczekac aż B przyjdzie z pracy, a potem znowu rozjazdy, bo trzeba popłacić za kolejne rzeczy... no i wróciłam ale kuchnia zrobiona Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: wróciłam :) 09.06.08, 14:13 Iwonko, tez poproszę zdjecia Ja wyślę wam wieczorem jakieś fotki. Dziewczyny, może to pytanie zabrzmi głupio, ale czym się różni pajacyk od śpioszek? Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: wróciłam :) 09.06.08, 14:17 Vivi, nie szalej z tym pakowaniem i sprzataniem My musimy się wyprowadzić do 20-go i nie mam pojecia za co sie zabrać Nagromadziło nam sie tutaj mnóstwo rzeczy, a ja nienawidze się pakować... Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: wróciłam :) 09.06.08, 14:26 Ania, śpioszki to są takie jakby spodenki na szelkach (ze stopkami) i do śpioszek trzeba jeszcze bluzeczkę, a pajacyk to jest całość - razem z rękawkami dobrze pamiętam, że Wy się przenosicie do rodziców? czyli nie będzie Cie już we wro? ale dostep do neta bedziesz miala? Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: wróciłam :) 09.06.08, 14:38 Tak myslałam, że tym sie różnią Tak, przenosimy się do rodziców i niestety jest tam problem z założeniem internetu. Musimy kupic bezprzewodowy, ale brat ostatnio brał na próbę i kiepsko działał. Coś wykombinujemy, bo mąż będzie pracował przez internet, więc napewno będę tutaj zaglądać Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: wróciłam :) 09.06.08, 15:15 *Vivi Ty kochana nie przesadzaj z tym sprzataniem! ja wiem, ze musisz, ale jedna kuchania na dzien to zdecydowanie wystarczy! Dobrze, ze za nic wiecej sie nie bralas!! *Aniagor wspolczuje Tobie tez tego pakowania i przeprowadzania No i cale szczescie, se bedziesz miala internet!! Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: Poniedziałek:)) 09.06.08, 22:41 witam wieczorowo...a więc Mała cały dzień grzeczna jak cholera a teraz szaleje ze mam ochote zawyć...dzieki za rady odnosnie dr - zdecydowalismy, ze za tydzień idziemy oststni raz przed porodem do naszego dr ale juz nie poruszamy tematu szpitala gdyz potem przechodzimy pod opieke tej dr , która robiła nam usg i zostajemy do porodu...i juz mi lekko, ze wszystko sie ułozy) Iwonka - zdjecia cudne...Ty piekna a pokoju to zazderoszczę i mam nadzieje, ze kiedys tez taki bede miała dla Dziecia swego>>> Holus - głowa do góry) A ja przytyłam nie wiele- jakieś 7 kg,ale teraz jem jak wariatka więc pewnie waga mi skoczy) A teraz oglądam Kogel Mogel - uwielbiam ten film i piosenke "szukaj mnie...". Ach, Koteczka - tak, F1 to moja ulubiona dyscyplina sportu) uwielbiam oglądać transmisję) i najbardziej chciałabym pojechać do Monako na wyscig.... A dzis przyjechał mój Mutsy...cuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuudo!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Poniedziałek:)) 09.06.08, 23:19 a co do jedzenie, to wiecie... mąż mi dzisiaj dowalił... zrobiłam kolacyjkę, kanapeczki - standard a potem truskaweczkiw miseczkę i bita śmietanka - na deserek. Truskaweczek końcówka była, więc porcje trochę większe wyszły, bo nie chciałam już zostawiać sztuk kilku no i zjadłam cała swoją miskę z apetytem, niepocieszona tylko, że bita śmietana się skończyła i ledwo wykrzesałam z niej resztki. A mężul zjadł pół swojej porcji i odstawił. No to ja zdziwiona - "nie jesz juz?" - "jak chcesz to zjedz, ja juz nie chcę" - odpowiedział - "nie jestem już głodny". Ja łapiąc za jego miskę - "ale truskawki nie są na głód tylko na deser - na pewno nie chcesz?" - "na pewno, ja nie potrafię się tak obżerać jak Ty..." no myślałam że go walnę!!! "obżerać tak jak ja???" - "yyy...nooo...tak jak Ty TERAZ" - z naciskiem na teraz - nie wiem - myślał, że to 'teraz' go wybroni? ech, faceci )) Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Wtorek:)) 10.06.08, 06:20 Witajcie, ja znowu nie moge spac...staram sie traktowac to jako treninig przed narodzinami malucha, w koncu wtedy za duzo snu na mnie nie czeka. ) Ja wczoraj umowilam sie z koleznka z pracy, wlasciwie moja szefowa , na lody w ramach wyrwania sie z domu. ) Bylo bardzo sympatycznie, no i uslyszalam co sie u nas na wydziale dzieje...tam szalenstwo jak zwykle. Do tego przyniosla i moja niby pzeczytana przez profesora prace, musze ja skrocic, ale co tam i tak nic nie mam do roboty. ) Potem zaliczylismy jeszcze grila u kolegi meza czyli wieczor byl bardzo rozrywkowy. Dzisiaj mamy kolejna wizyte, jestem bardzo ciekawa jak maly podrosl, bo mi sie powoli wydaje, ze zaczyna brakowac mu miejsca w moim brzuchu. ) *Mimi, rzeczywiscie malutko przylas. ) Jedz na zdrowie nie wydaje mi sie zebys miala jeszcze duzo nabrac. ) Supe, ze Wasze "autko" doszlo. ) Ciesze sie, ze lzej Ci po podjetej decyzji w zwiazku z lekarzem. ) *Vivi, takimi komentarzami sie nie przejmuj, ciesz sie ze jeszcze masz miejsce w zoladku. ) Ja jestem pelna przez 3 godziny po nawet malej porcji , przez co wydaje mi sie, ze jem bardzo duzo. Waga tez rosnie...ee tam. ) w koncu w ciazy jestesmy. ) Wczoraj uslyszalam bardzo ciekawy komplement. Spotkalam Polke, mieszkalysmy w jednym akademiku. Stwierdzila, ze "w ogole nie wygladam jakbym byla w ciazy, bo mam tylko brzuszek i jestem taka ladna". ) Ciekawe podejscie, ale milo mi sie zrobilo. Milego dnia KOchane, zamelduje sie po powrocie od doktorka. Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Wtorek:)) 10.06.08, 08:31 Anamabe bedziemy czekać na wieści. Vivi nie przejmuj sie, faceci już tacy są. Moj tez mi mówi, że ciagle się obżeram, a ja po prostu jem często, ale po troszkę. Tylko, że mój Misiek się cieszy, ze będę miała "fajną dużą pupę" Mimi cieszę się, że decyzja w sprawie gina podjęta, myślę, że na dobre wam to wyjdzie. Ja dzisiaj wstałam wcześnie rano, bo chciałam zrobic odczyn Coombsa. No i troche się zdenerwowałam, bo okazało się, że robia tylko w piatek. Szkoda tylko, że pani z laboratorium mnie o tym nie poinformowala jak ostatnio pytałam. No i miałam jutro pokazać wyniki ginowi, ech trudno, zobaczy za miesiąc. Zjadłam śniadanko i chyba sie położę jeszcze na chwilę. Pozniej trzeba się wziąść za pakowanie, a wieczorkiem idziemy na "Opowieści z Narnii" Milego dnia wszystkim zyczę Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Wtorek:)) 10.06.08, 08:35 Anamabe, bo kobieta w ciązy powinna ważyc 100kg, chodzić w szlafroku i mieć pełno pryszczy Też już usłyszałam, że poza brzuszkiem nie widać, że jestem w ciąży. No i zaczęłam sie zastanawiać gdzie jeszcze powinno być widać... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Wtorek:)) 10.06.08, 08:54 Witajcie dziewczynki ale gorąco, znów cięzki dzień przede mną. Mam problemy z normalnym funkcjonowaniem w taką pogodę, coraz ciężej ją znoszę... * Anamabe czekamy na wieści z wizyty. Ciekawe ile Oli już waży. Ja swojego to pewnie jakoś w lipcu dopiero zobaczę * Mimiczko fajnie, że fura dotarła Ja też się nie mogę doczekać aż nasz dotrze. A nawet nie wiem, na jakim etapie jest zamówienie bo koleżanka to wszystko załatwia. * Aniagor współczuje Ci tej przeprowadzki, ale pewnie spokojniej będziesz tam miała. I duży ogród A nas wczoraj odwiedzili znajomi, zaprosili nas na ślub i na wesele. Fajnie, ale chyba nie pójdziemy. Strasznie daleko, 120 km od nas i to za 3 tygodnie... i chyba będę się bała. Miłgeo dnia dziewczynki A truskawki to i ja lubię Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Wtorek:)) 10.06.08, 09:08 Zapomniałam podziękować za same pochwały Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Wtorek:)) 10.06.08, 09:38 Dzień dobry we wtorek !!! *Iwonko* śliczne fotki, fajny brzuszek i pokoik taki słodki. *Aniu* masz rację z tymi pryszczami i szlafrokiem A u nas też dzisiaj upalnie, a ja w żadną starą kieckę na cienkich ramiączkach się nie mieszczę! Muszę szybko sobie kupić i jeszcze dokupić taką koszulę na cienkich ramiączkach do karmienia, bo jak nadal będzie tak gorąco... to spuszczę ramiączko i pierś do karmienia gotowa życzę miłego dnia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Wtorek:)) 10.06.08, 09:13 Iwonko ja tez chyba bym sie bała jechac na to wesele... Czekam na twoje zdjecia Chciałam wczoraj wysłać wam moje fotki, ale mąż nie wziął kompa z pracy. Napewno w najbliższych dniach coś prześlę. Miałam sie połozyć, ale coś mi nie wyszło, moze koło południa sie zdrzemnę. A teraz wcinam truskawki Też muszę się powoli rozglądać za wózkiem... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Wtorek:)) 10.06.08, 09:36 Aniu zaraz Ci wyślę Gdyby to wesele było u nas, na miejscu to nawet bym się nie zastanawiała. Ale taki kawał drogi... mimo, że to taki bliski kolega to chyba będzie trzeba odmówić. Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Wtorek:)) 10.06.08, 09:37 Witajcie wtorkowo! u nas znowu piękny dzionek, zaraz mykm z piesem do parku, a potem muszę kupic sobie coś na śniadanko, bo chlebek się skończył Iwonka - my też mamy w tym roku wesela, i to dwa i każde po ok 120 km od Wrocławia - jedno 12 lipca, a drugie 15 sierpnia. Planujemy być na obu no ale TY jesteś dalej w ciąży niż ja...ja tylko już się zaczynam zastanawiać w c się ubiorę? nie obejdzie się bez wyprawy po sklepach, strach się bać, jak mi B zacznie marudzić. Na początku ciąży widziałam w CUBUSie taką fajną bluzeczkę jasną, przeszywaną błyszczącą nitką, zbieraną pod szyją na takiej jakby srebrnej tasiemce, zupełnie luźna. Oczywiście wpadła mi w oko i pomyślałam o tych weselach, ale stwierdziła, że za wcześnie by ją wtedy kupować, bo nie wiadomo jaki będę miała brzuszek do lata. Wtedy nie miałam żadnego. A teraz co? Oczywiście jej już nie ma....wrrr... wiec trzeba szukac innych pomysłów... Aniagor - jak coś to ja tez czekam na Twoje fotki a opowieści z Narnii polecam - lubię takie filmy oglądaliśmy z mężem wtedy kiedy wszyscy oglądali mecz na sali były AŻ 4 osoby na filmie! łacznie z nami 4 a ten film jest mi szczególnie bliski, bo kilka scen kręcono w moich rodzinnych stronach - w Górach Stołowych - w rezerwacie Błedne Skały - jest taki moment, kiedy wydaje się tym dzieciakom, że się zgubiły, a Piotrek mówi, ze w Narnii nie były urwisk czy czegoś takiego - to ujęcie było w jednym z moich ulubionych miejsc w Błednych Skałach, gdzie mam zdjęcie chyba nawet nie jedno )) w każdym razie film polecam! ależ się rozpisałam...o to lecę z piesem. Do zaś! Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Wtorek:)) 10.06.08, 09:52 Iwonka super wyglądasz, a brzusio juz taki duzy Pokoik poprostu cudny, tez bym taki chciała dla maluszka Dziewczyny, a która jako pierwsza powinna rodzić? Holcia? Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Wtorek:)) 10.06.08, 10:00 Aniu ten brzuszek to prawie miesiąc temu taki był. Teraz już jest większy Chyba Holcia, chociaż nie wiem bo wszystkie mamy podobne terminy z miesiączki na początek sierpnia. Chociaż ja słyszałam, że nie dotrwam do tej daty i że dobrze by było bym wytrzymała do połowy lipca. U Mimiczki też podobnie. Ale wszystko zależy od naszych maluszków kiedy będą chciały być juz z nami A ja dziś postanowiłam nadrobić zaległości w porządkach. Umyłam okno w kuchni bo już prawie nie byl nic przez nie widać, a teraz idę trochę poprasować. Wszystkiego pewnie nie dam rady - zaczęłam prac ubranka maluszka - ale zacząć trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: Wtorek:)) 10.06.08, 10:38 hej) wstałam, opchałam sie bułkami ze szczypiorem i leże ) męzus spi po nocce, słońce daje czadu prosto w okna i konam z upału, a jakby tego było mało - młoda wali z całej siły - jejky,jaka twarda ta jej głowa) Anamabe - pisałs mi , że szyjka ci sie poprawiła - ja martwie sie by mi sie od nacisku nie skróciła,ale co tam. w czwartek koncze 33 tc wiec juz niedługo. tak, chyba Holcia ma pierwsza ową porodowa przyjemnośc - ja mam byc gotowa od 14 lipca bo wtedy juz bedzie donoszona ciaza,ale kto wie czy damy rade...ide do tego nowego dr i bedziemy rozmawiali o porodzie.ach,znów mam jakies upławy - i swedzi( a jak to z tymi truskawkami bo dzis naczytałm sie na sierpniówkach, ze moga uczulać...a ja jem kilogram dziennie prawie... poślę wam fotki wieczorem) Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Wtorek:)) 10.06.08, 10:48 Juz jestem. ) Maluch rosnie, dzisiaj wazyl juz 2100g jak tak dalej pojdzie to dobijemy do 4 kg. ) Najwazniejsze, ze rosnie planowo znaczy jest mu dobrze u mnie w brzuszku. Mialam 2 skorcze na ktg, ale z szyjka wszystko jest ok jest nawet dlusza niz byla, glowka nisko, ale sie nie wciska w kanal. Jeszcze 2-3 tygodnie i powoli bedziemy odstawiac leki i wtedy zobaczymy co dalej. ) Troche spadlo mi zelazo, ale na tym etapie to nic dziwnego no i musze zaczac je lykac. Takze u nas wszystko super. A zaraz jedziemy nad jeziorko, bo pogoda super, mezus czeka na odpowiedzi w sprawie pracy wiec trzeba korzystac. ) Aniagor, to prawda, 100 kg, szlafrok, pryszcze, najlepiej jeszcze papiloty, wory pod oczami, przetluszczone wlosy itd.itp ). Czekam na zdjecia. ) Moze powinnysmy taka "rozklapciala" sesje zdjeciowa zorganizowac. ) Milego dnia. ) Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: Wtorek:)) 10.06.08, 10:58 Bravo dla Oliego) ale miłe wieści nam przyniosłać) jakby moja babcia powiedziała - chłop, jak dąb a j...jak żołędzie)miłego jeziorkowania ) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Wtorek:)) 10.06.08, 11:10 Hi hi hi dobre powiedzenie... * Anamabe super, że u Oliego wszystko ok. 2 kg to juz poważna waga Udanej wycieczki nad jeziorko * Mimiczko nasze maleństwa mają już chyba mało miejsca i dlatego kazdy ruch można tak odczuć. Przypominając sobie tamtą ciąże to mogę powiedzieć jedno - wtedy to byla bajka. Nic mnie nie bolało, nic nie dokuczało... a teraz, ciągle narzekam. A te ruchy to na prawdę potrafią być bolesne. Szczególnie właśnie wieczorem Kiedy chce odpoczać to się zaczyna. Ale damy radę Dobrze, że szyjka u Ciebie trzyma, nic się nie martw. Już przecież tak mało nam zostało... A nad truskawkami to ja bym nawet się nie zastanawiała Ja też jem W takich ilościach na jakie mam ochotę... Moja gin twierdzi, że wszystko może uczulać. Nawet marchew, która rośnie przy drodze i nie ma co popadać w paranoję. Smacznego! Na dziś zakończyłam przyjemność prasowania, idę zrobić sobie kawkę, przygotować porcję truskawek (z serkiem homogenizowanym) i będę się relaksować Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Wtorek:)) 10.06.08, 11:17 Mimi, ale się uśmiałam z tego tekstu U mnie w mieszkaniu też sauna, wzięłam się za pakowanie rzeczy w kuchni, ale opornie mi idzie... Anamabe rzeczywiście Oli juz duży Jestem ciekawa czy moja dzidzia duzo urosła, jutro się okaże Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Wtorek:)) 10.06.08, 11:34 Ale gwarno tu dzisiaj fajnie, ze Oli ma się dobrze no i duży chłopak już !!! Jeśli chodzi o truskawki to ja też jem bo uwielbiam i mam wielką ochotę na czereśnie ale w tym roku udało mi się pojeść tylko jeden raz. Mimi a swędzenie to tak jak Ci kiedyś pisałam, nawroty będą bo grzybicy bardzo trudno się pozbyć A co do tego która z nas pierwsza urodzi, to wszystko jest możliwe. Wg terminu to chyba ja, bo mam na 30 lipca wg OM, no a na cc umawiam się w 39 tc między 15 a 22 lipca. No ale nasze (Iwonki, Mimiki, Anamabe i moja) ciąże będą donoszone już za miesiąc, więc wszystko moze się zdarzyć Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Wtorek:)) 10.06.08, 11:36 Jejuuuuu!!! ale sie rozgadalyscie dzis)) Witajcie!! *Anamabe! super ze Oli tak wspaniale rosnie i ze wszystko pieknie! No to teraz relaksuj sie nad jeziorkiem) *Mimiczko ciesze sie, ze decyzja podjeta! Na pewno wlasciwa! *Aniagor, masz racje rozdeptane kapcie, 100kg i pryszcze) hehe ale sie usmialam) Moj maz tez sie cieszy, ze rosne) *Vivi moj maz to specjalnie mi tak dogryza, ale dlatego ze ja sie z tego smieje Mowi:" jedz, jedz na zdrowko moje sloniatko" A mi sie to podoba! W koncu w ciazy jestem, nie?! I do jedyna okazja dla mnie zeby uslyszec, ze jestem gruba bo zawsze mialam tendencje w druga strone( A truskawki jedzcie na zdrowie!! I wszystko na co macie ochote, ograniczenia beda pozniej jak bedziecie piersia karmic!! Kogo pominelam, przepraszam ide doczytac reszte. Ale wszystkie Was mocno sciskam i milego dnia zycze!! Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Wtorek:)) 10.06.08, 11:57 No gwarno tu dzisiaj - nie da się ukryć Anamabe - fajnie, że Oli tak ładnie rośnie - tekst Mimiki obrazuje idealnie sytuację Alez ten czas szybko leci! jak do Was dołaczałam, to nie wiem czy ktorą już była zafasolkowana, czy staranka były, ale zaraz już będziecie miały przy sobie swoje maleństwa, zresztą ja też mam brzuzek coraz większy, więc ani się obejrze a do Was dołaczę... mam tylko nadzieję, że przy tych małych kochanych pożeraczach czasu znajdziecie czasem chwilkę by nasz wątek nie upadł )) a ja mam wizyte w piątek. Też już bym chciała zobaczyć swojego Lokatora no i sie dowiedziec kto to - ale nie wiem czy mi doktor zrobi usg przez brzuch, bo to tylko comiesieczna wizyta kontrolna, wiec pewnie badanie szyjki itp, jakies badania teraz na pewno, no a wkrótce duże usg... ale mam nadzieje ze cos tam zobacze mimo wszystko Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Wtorek:)) 10.06.08, 12:07 *Holciu! jak ten czas leci, ja nie moge uwierzyc!! Wy to juz "za chwilke" bedziecie mialy dzidzie a dopiero byla radosc z kreseczek na tescie Jak to fajnie wiedziec, ze za miesiac juz Wasze ciaze beda donoszone! Jak Wy wszystkie pojdziecie rodzic w tym samym czasie to strasznie pusto sie tu zrobi Ale jakie beda emocje w tym lipcu!!! ) *Vivi bedziemy pilnowac watek jak dziewczyny zniknal na chwilke No i tez mam nadzieje, ze z dziecmi na rekach tez bedziemy tu zagladac... Vivi ja tez juz bym bardzo chciala wiedziec kto tam mieszka Powiedzicie mi, ze jestem nienormalna bo jak sobie sama mowie to do mnie nie dociera hehe Poszla dzis do skelpu z dzieciecymi rzeczami i... kupilam dwa sweterki- jeden typowo chlopiecy, ale w takim dziewczynka tez moze chodzic; a drugi rozowy w kwiatuszki!! No takiego to juz chlopcu nie ubiore hehe No i po co kupialm??!! nie dalam rady sobie odmowic!!! jak sie dzidzia urodzi to polowa ubranek bedzie nie dla niej hehe Bede rozdawac Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Wtorek:)) 10.06.08, 13:56 Kotka, ja z tego właśnie powodu ostatnio omijam dziecięce sklepy szerokim łukiem bo już bym STRASZNIE chciała kupować co nieco, ale właśnie nie wiem jakie, a o ile prostsze to będzie jak będę wiedzieć (oby!), no a po drugie przeprowadzka właśnie na dniach, wiec normlanie odliczam dni - i już zapowiadam B że jak tylko mniej wiecej się rozpakujemy, to zabieram go do kilku sklepów "chociaż na oglądanie" hehe Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Wtorek:)) 10.06.08, 14:37 *Vivi kochana, ja Cie rozumiem, ze bez sensu kupowac przed przeprowadzka! Ale na szczescie juz niedlugo I juz Cie normalnie widze jak idziesz "poogladac" )) Ja ostatnio wyczytalam, ze tutaj lekarze nie sa chetni zeby zdradzac plec( Wiec pewnie bede musiala czekac do lipca o ile dzidzia sie pokaze w calej okazalosci Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Wtorek:)) 10.06.08, 14:49 * Kotka jak będzie córcia to oba się przydadzą a jak synek to zawsze komuś zrobisz prezent Doskonale Was rozumiem, ze ciężko się powstrzymać. Ja już mam tyle ciuszków, że sama się zastanawiam czy zdążę je wszystkie synkowi założyć Ale co tam... czemu mam sobie żałować jak często trafiam jakieś okazje * Vivi ja też nie wierzę w to Twoje oglądanie Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Wtorek:)) 10.06.08, 15:18 ja też nie wierze dlatego było w cudzysłowiu, hehe ważne żeby B uwierzył - przynajmniej zanim dojdziemy do sklepu. jak już dojdziemy to go ładnie poproszę, że może kupimy kilka rzeczy, to będzie o kilka mniej potem chociaż jak się uprze, to sama nic nie zdziałam, a on uparty potrafi być ;P a argumentem pewnie będzie to, że większa kaska bedzie dopiero w sierpniu... no ale zobaczymy - na razie musimy się przeprowadzić i rozpakowac trochę... Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Wtorek:)) 10.06.08, 15:18 Mam ten sam problem z ubrankami. Kuzynka ma mnóstwo rzeczy po swojej córeczce, ale prawie wszystko różowe. Nie chcę narazie brać, bo jak bedzie chłopak to co ja z nimi zrobie? Może jutro dzidzia się ujawni Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Wtorek:)) 10.06.08, 16:24 * Vivi ale przecież nie musicie kupować od razu kilku rzeczy Przecież nawet jeden mały ciuszek może sprawić tyle radości a wcale nie zrujnuje domowego budżetu * Aniu trzymam kciuki byś poznała płeć dzidzi Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Wtorek:)) 10.06.08, 17:22 *Aniu ja tez trzymam kciuki za wizyte!! *Iwonko a ja czuje ze z iloscia tych najmniejszych body to juz przesadzilam( Ale co tam, tak milo jest kupowac a jak cos nie bedzie pasowac to rozdam A lepiej kupowac po troche niz pozniej wszystko na raz!! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Wtorek:)) 10.06.08, 17:36 Tez wychodziłam do takiego wniosku, że lepiej mieć więcej niż co chwilę prać. I co? Aż trudno mi opisać ilośc tych ubranek Powtarzam sobie, że już więcej takich malutkich nie kupuje (tym bardziej że podobno mały ma byc całkiem spory) i za każdym razem coś mi się tak spodoba, ze kieruję się do kasy Ale wcale nie żałuje... po porodzie nie będzie już czasu na takie przyjemności. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Wtorek:)) 10.06.08, 18:04 *Iwonko, masz calkowita racje!! Od przybytku glowa nie boli a jaka przyjemnosc kupowania i wygoda pozniej) Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: Wtorek:)) 10.06.08, 22:08 Codziennie Was czytam i cieszę się z każdego Waszego szczęścia, oby tak dalej dziwczynki. Nie pisze często bo w sumie ja nie jestem taka rozgadana jak Wy , zreszta mam tyle na głowie że włączam tylko wieczorkiem kompa aby troszkę sie zrelaksować ) A mój Patryś już 4 dobę bierze antybiotyk, znowu , złapał jakieś paskudne zapalenie gardła i przez dwa dni z nim walczyłam syropkami, inhalacjami i nurofenem ale gorączka co 5 godzin dobijała do 40 st więc odpuściłam wreście i podałam antybiotyk i teraz już jest dobrze, ma nadzieję że to koniec tych chorób na ten rok, ehh A u mnie też dobrze, mała się rusza, może nie codziennie, ale czuję ją znakomicie. A co do ubranek to ja podkupuję takie różowe, no cóż moja chęc jest większa od zrowego rozsądku, trudno potem będę się martwić, a poza tym mam nadzieję że zstanie już tak jak jest i będzie córeczka ) Jak by co pełne kartony męskich ciuszków stoją na strychu, ale mam nadzieję że oddam je dobrym ludziom a zostawi sobie tylko takie uniwersalne i czysto dziewczęce, ahh marzenia ) Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: Wtorek:)) 10.06.08, 22:55 witaj patunia,ciesze się że w brzuszku sie maleństwo rusza) bidulek z tego Twego synka, chorobom mówimy nie!!!!a cos Ty taka zalatana jesteś??? co do ciuszków, mam troszke nowych,troszeczke, kilka sztuk-nie licze body z biedronki, których nazbierałam 34 sztuki - dostawałm w prezencie)ale mam ciuszki po córkach kolezanki,fajne ale jednak nowe cieszą najbardziej..jak wstane z łózka - pędzę na zakupy... dzis spakowałm torbe - mąż spakował wg wskazówek i listy...jego znaja juz wszedzie) pani mgr z apteki nawet dała nam nr telefonu,gdymym czegos potrzebowała mam dzwonic,zamówic i przysłać męża) zaczynam być zazdrosna,jak wyrwie się mężulo do np.sklepu - 3 godziny go nie ma!!!wciąz gada z obcymi babami!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Wtorek:)) 10.06.08, 23:07 *Patunia wspolczuje, ze synus tak choruje( U nas bylo to samo jak Kinia byla mniej wiecej w jego wieku. Niedlugo to minie, zobaczysz! Ciesze sie, ze malutka juz szaleje! I nie dziwie sie, ze kupujesz rozowe ubranka, tez bym tak robila jakbym znala plec) *Mimiczko, Ty sie ciesz ze maz taki zaradny i kontaktowy Zreszta moj tez taki, ze obojetnie gdzie pojdzie to wszystko zalatwi i wszystkie panie usmiechniete i uprzejme) - *Ania Jesienna Niespodzianka Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: Wtorek:)) 10.06.08, 23:22 jak ja nie znoszę różowego, brrrrrrrrrrrr) wszyscy znajomi i rodzina maja zakaz kupowania ciuszków w tym kolorze) ale ja dziwoląg jestem) Moja córcia ( Misia lub Helenka) będzie miała wiekszośc zieleni, brazów,pomarańczy itd. rózowy mógłby nie istniec.... a mąz - taaaa, zaradny,tylko ze mając liste nigdy nie kupi tego, co na niej było, ale przyniesie wszystko inne) Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Wtorek:)) 10.06.08, 23:37 Widzę, ze nie śpicie jeszcze koleżanki! A ja zasnęłam z Natalką, wykąpałam się i znowu się kładę do łóżeczka. A co do kolorów to ja nie przepadałam kiedyś za niebieskim, a większość ubranek dla chłopców właśnie w takim kolorze jest. I co? i zaczyna mi się podobac ten kolor! Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Sroda :) 11.06.08, 07:03 Jak zwykle witam Was porannie. Dzisiaj mialam mocne postanowienie nie wstawac z lozka, ale Oli kopie juz od 5.45, a teraz tak mi zaczelo burczec w brzuchu z glodu, ze sie poddalam. Zjem sniadanie i sprobuje sie jeszcze raz polozyc, bo nie moge powiedziec zebym sie wyspala. ) Wczorajszy dzien minal nam bardzo milo. Chlopaki umeczyli sie na wakeboarding, a ja krecac filmy i pstrykajac zdjecia z ich prob.) Potem byla wspolna kolacja u kolegi i znowu mecze.) Dzisiaj trzeba troche mieszkanie ogarnac, bo juz patrzec nie moge. Widze, ze sie rozgadalscie wczoraj, super. ) *Mimi, bardzo mi sie podobalo powiedzenie Twojej babci. ) Co do kolorow, to ja generlanie nie mam nic do rozowego, ale jak widze dziewczynki od stop do glow ubrane tylko w ten "swinsko-rozowy" kolor, lacznie ze spineczkami, bucikami itd...to tez robi mi sie jakos nieswojo. Po za tym drazni mnie wlasnie to, ze wszystkie male ubranka sa albo rozowe albo niebieskie, ale juz o tym pisalam. *Iwonka, pewnie, ze lepiej jest miec troche wiecej i mniej prac...Chyba musimy jeszcze cos dokupic. ) Body mamy pod dostatkiem, ale przydaloby sie jeszcze troche spioszkow. ) *Pati, przykro mi, ze Twoj synek taki chorowity, mam nadzieje, ze juz niedlugo wyzdrowieje i bedziecie mieli troche spokoju. ) *Aniagor, trzymam kciuki za wizyte i czekam na relacje. ) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Sroda :) 11.06.08, 08:58 Witajcie dziewczynki Właśnie zjadłam śniadanko i ustalam sobie plan dnia... chyba za dużo dziś nie zrobię, humor kiepski mam od wczoraj wieczorem, po za tym brzuch mi jakoś dokucza... ciężki dzień się zapowiada Co do śpioszków to przyznam się, że nie mam żadnych. Nie lubię ich, wolę pajacyki i tych mam troszkę. Mój mąż po za tym lubi ubranka takie poważniejsze - dzięki temu mam kilka sweterków, dwie koszule (słodkie) i kilka innych dorosłych ubranek. Co do koloru to rzeczywiście dla chłopców większość ubranek jest w niebieskim, troszkę takich mam ale starałam się kupować inne... * Aniu, czekamy na wieści z wizyty! * Pati zdrówka dla synka życzę Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Sroda :) 11.06.08, 09:49 Patunia życzę zdrowka dla twojego synusia, może rzeczywiście wkrótce z tego wyrosnie. Jak ja bym chciała tez juz poczuć ruchy dzidziolka... Jeśli chodzi o różowy, to ja tez nieszczególnie przepadam. Jeśli będzie córcia, to ewentualnie założę jakąś różową bluzeczkę. Ostatnio oglądałam ciuszki w Smyku i mozna tam znalezć ubranka nie tylko różowe i niebieskie Wizytę mam dopiero o 17, więc jescze sporo czasu, ale zaczynam się już denerwować Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: Sroda :) 11.06.08, 09:58 to i ja witam Was serdecznie,nie "różowo".nie poslałam fotek bo nie umiem skopiować z aparatu na komputer ale może mężus mi wieczorem pomoże-dzis ma jak stwierdził - dzień wolny,nic nie robi w domu tylko spi..biedny, ma ze mna przechlapane...ale za to jakie szczęście go niebawem czeka - zamiast jednej Marudki będą w domu dwie!!!! Anamabe - aż zazdroszczę wczorajszego dnia) Ania, nie denewruj sie, na pewno wszystko ok. daj znac po wizycie...zaxiskam kciukasy) a teraz ide poleżeć i potem wrócę) pa kochane,pa... Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Kobieta idzie spać:)) 11.06.08, 10:23 "Kobieta idzie spac" Rodzice oglądali TV i mama powiedziala: "Jest juz pozno, jestem zmęczona, pojdę spac". Poszla do kuchni zrobic kanapki dla nas na jutrzejszy lunch, wyplukala kolby kukurydzy, wyjęla mięso z lodowki na jutrzejszą kolację, sprawdzila ile jest platkow sniadaniowych w puszce, nasypala cukru do cukierniczki, polozyla lyzki i miseczki na stole i przygotowala ekspres do zaparzenia kawy na jutro rano. Potem wlozyla juz upraną odziez do suszarki, zaladowala nową partię do pralki, uprasowala koszulę i przyszyla guzik. Sprzątnęla ze stolu pozostawioną grę, postawila telefon na ladowarkę i odlozyla ksiązkę telefoniczną do szuflady. Podlala kwiaty, oproznila kosze na smieci i powiesila ręcznik do wysuszenia. Potem ziewnęla, przeciągnęla się i poszla do sypialni. Zatrzymala się przy biurku i napisala kartkę do nauczyciela, odliczyla trochę kasy na wycieczkę w teren i wyciągnęla podręcznik schowany pod krzeslem. Podpisala kartkę urodzinową dla przyjaciolki, zaadresowala kopertę i nakleila znaczek oraz zapisala, co kupic w sklepie spozywczym. Obie kartki polozyla obok torebki. Potem Mama zmyla twarz mleczkiem "trzy w jednym", posmarowala się kremem "na noc i przeciwstarzeniu", umyla zęby i opilowala paznokcie. Ojciec zawolal: "Myslalem, ze poszlas do lozka". "Wlasnie idę"- odpowiedziala Mama. Wlala trochę wody do miski psa i wypuscila kota na dwor, potem sprawdzila czy drzwi są zamknięte iczy swiatlo na zewnątrz jest zapalone. Zajrzala do pokoju kazdego dziecka, wylączyla lampki i telewizory, powiesila koszulki, wrzucila brudne skarpety do kosza i krotko pogadala z jednym z dzieci, jeszcze odrabiającym lekcje. W swoim pokoju Mama nastawila budzenie, wylozyla ubranie na jutro, naprawila stojak na buty. Dopisala 3 rzeczy do listy 6 najwazniejszych czynnosci do wykonania. Pomodlila się i wyobrazila sobie, ze osiągnęla swoje cele. W tym samym czasie Tata wylączyl telewizor i oznajmil "w powietrze": "Idę spac". Co tez bez namyslu uczynil. Cos nadzwyczajnego w tej historii? Zastanawiasz się, dlaczego kobiety zyją dluzej? "BO JESTESMY SKONSTRUOWANE NA DLUGI PRZEBIEG".... (i nie mozemy umrzec wczesniej, bo tyle mamy jeszcze do zrobienia!!!) Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Kobieta idzie spać:)) 11.06.08, 10:36 Super Mimi ) bardzo mi sie podoba ta histryjka. ) I tak z mojej drzemki po sniadaniu nic nie wyszlo. Jak juz zjadlam, polozylam sie do lozka i czytajac ksiazke powoli zaczelam zasypiac..zadzwonil dzwonek do drzwi. Dzwonek, ktory normalnie bardzo czesto nie dziala...brrr...Na dodatek to byl tylko sasiad, ktory zapomnial kluczy i zatrzasnall drzwi. Wsciec sie mozna...Teraz zabralam sie za porzadki w kuchni. Chce powoli sprzatac mieszkanie, moze jak sie zmecze zasne... *Iwonka, odpoczywaj Kochana jak sie zle czujesz. ) Ach, wczoraj udalo nam sie kupic pysznego arbuza. ) Mam jeszcze kawalek na dzisiaj. ) *Aniagor, jeszcze troszeczke i bedziesz narzekac jak my na silne kopniaki. ) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Kobieta idzie spać:)) 11.06.08, 11:18 Witajcie Kochane!! U mnie dzis nie za ciekawie bo od wczoraj boli mnie glowa Wstalam o 5. z bolem, pozniej sie polozylam ale jak musialam wstac po 7. okazalo sie, ze jest niewiele lepiej Za oknem szaro i pada... Mam zamiar dzis posprzatac bo tez troche sie nazbieralo *Aniagor trzymam kciuki za wizyte!! na pewno wszystko jest dobrze! *Aniago super mialas dzionek. Tylko szkoda, ze wyspac sie nie mozesz. *Mimi bardzo prawdziwa ta historyjka *Iwonko odpocznij jak nie czujesz sie najlepiej! Zrob sobie wolny dzien Ja w sumie lubie wszystkie kolory. Kiedys niecierpialam czerwonego ale juz polubilam. Rozowy tez jest ok, ale tak jak napisala Anamabe- w rozsadnych ilosciach! I denerwuje mnie, ze wiekszosc rzeczy w sklepach rozowe lub niebieskie! A ja tak bardzo lubie zielony!! Milego dnia!! Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Kobieta idzie spać:)) 11.06.08, 14:02 Kotko mam nadzieje, że głowa już nie boli. Dzisiaj pakowanie idzie mi lepiej niż wczoraj, przynajmniej widać jakieś efekty Ugotuję sobie zaraz kalafiorka. Wprawdzie zrobiłam spagetti i to w takiej ilości, ze będziemy jeść trzy dni, ale narazie coś nie mam ochoty Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota pustki srodowe:( 11.06.08, 13:59 Pochowaly sie gdzies moje kolezanki dzis A mnie glowa dalej boli juz mam dosc!! jestem do niczego(( Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: pustki srodowe:( 11.06.08, 15:17 Ja zaglądam co jakiś czas ale mam dziś kiepski nastrój i nie mam nawet energii na pisanie Też mnie głowa zaczęła boleć, chyba coś z pogodą się dzieje... kończę robić obiad (tzn. jego część) i chyba się położę... a co mi szkodzi! Kotka nie tylko Ty jesteś dzis do niczego! Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: pustki srodowe:( 11.06.08, 15:47 ja tez dzisiaj mialam kiepski nastroj po wczorajszym wieczorze, wiec tez nie mialam weny do pisania, ale wszystko czytalam traz nastroj juz ok, ale zaraz idziemy na budowe-przychodzi facet do drzwi, my bedziemy sprzatac i jeszcze wpadnie do pomocy kumpela z ktora sie dawno nie widzialam Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: pustki srodowe:( 11.06.08, 18:51 Dziewczynki ja już po wizycie. Wszystko super, dzidzia ma 75mm. Tylko szyjka troszeczkę skrócona, więc dalej mam sie nie przemęczać. Na następną wizyte mam się zgłosić dopiero pod koniec lipca. Co tutaj takie pustki? Idę coś zjeść Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: pustki srodowe:( 11.06.08, 18:58 Aha, dzidzia sie niestety nie ujawniła Założyła nóżki po turecku i nie chciała nic pokazać... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: pustki srodowe:( 11.06.08, 19:25 Aneczko, bardzo sie ciesze ze wszystko dobrze i dzidzia slicznie rosnie!!! A Ty sie oszczedzaj Kochana! Ja nie mam dzis na nic sily Caly dzien glowa mi nie daje zyc( Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: pustki srodowe:( 11.06.08, 22:59 Ja dzisiaj wysprzatalam kuchnie, a potem w koncu udalo mi sie przysnac. Dopiero wrocilismy z ogladnia pilki od kolegi. Aniu, ciesze sie bardzo, ze dzidzia zdrowo rosnie. ) Oszedzaj sie. Kotka, a Ty kochana wez moze jakis apap albo paracetamol jak Cie tak glowa meczy. Mam nadzieje, ze juz Ci przeszlo. ) Dobranoc Dziewczyny. ) Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 czwartek:)) 12.06.08, 00:09 witam wszystkie. w dzień nie miałam nastroju na pisanie,tez mnie jakoś nostalgia czy cuś dopadło. aniu - dzięki za dobre wieści z wizyty) Koteczka - weź, jak radzi anamabe - apap, lepiej weź i się nie męcz. ja tez cerpiałam z powodu bóli głowy przed ciążą, potem na początku wyłam z bólu ale teraz od II semestru - spokój! Anamabe,ja tez dziś dzień meczowy miałam...a dziś Polska gra,hm... Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: czwartek:)) 12.06.08, 08:00 Kochana Aneczko! Z okazji urodzinek życzę dużo szczęścia, samych pieknych,pogodnych dni, zdrowego Dzidziusia (bo sliczny będzie napewno-po mamusi ) i wszystkiego naj...!!! Ściskam Cię mocno! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: czwartek:)) 12.06.08, 08:41 Witam i ja * Koteczko ja również przyłączam się do życzeń, wszystkiego dobrego Kochana! Dużo zdrówka i samych radości, zdrowego i ślicznego maleństa i wszystkiego co tylko sobie zapragniesz * Aniu, cieszę się, że Twoja dzidzia tak ładnie rośnie i wszystko jest ok. * Anamabe ja tez powinnam posprzątać kuchnie, a może pójde w Twoje śliady i zrobię to dziś * Mimiczko widzę, że nie tylko ja miałam wczoraj ten gorszy dzień. Oby dziś było lepiej! Ja dziś mam troszkę rzeczy w planach, muszę jechać do pracy po jakieś głupie zaświadczenie, później mam wizytę u internisty a później wrócę do domku Dziś kurier dostarczy krzesełko do karmienia - to co zamówiliśmy w formie prezentu na chrzciny, ciekawe jak wielka będzie to paczka Miłego dnia kochane Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: czwartek:)) 12.06.08, 08:46 Iwonko widzę, że ty jednak cały czas biegasz Ja dzisiaj idę na zakupki, chcę kupić chociaz jakiś drobiazg dla dzidzi, bo już mnie strasznie korci Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: czwartek:)) 12.06.08, 09:34 No niestety co chwilę coś nowego wychodzi do załatwienia, a że mąż pracuje do wieczora to spada to na mnie Ale mam nadzieję, że znajdę jeszcze kilka luźnych dni na odpoczynek... Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: czwartek:)) 12.06.08, 09:42 Witajcie Mi w koncu udalo sie przespac 8 godzin w nocy. ) Nie zebym nie musiala do toalety wstawac, ale jak sie dzisiaj obudzilam i zobaczylam, ze na zegarku juz 8, to az mi sie milo zrobilo. ) Dzisiaj w planach ciag dalszy sprzatania, no i musze zaczac nanosic poprawki w pracy bo dostalam ja spowrotem. A wieczorkiem znowu mecze. ) *Koteczko, wszystkiego NAJ, zdrowka, szczescia i spokojnego oczekiwania na zdrowego maluszka, bo tak jak Ania napisala sliczny i tak bedzie. ) *Iwonko, a Tobie tak bez okazji zycze chwili odpoczyku. ) *Aniagor, udanych zakupow. ) *Mimi, ja takie dolki zawsze na pogode zwalam, u nas znowu sie popsula, ale moze dzieki temu udalo mi sie wyspac. Ciekawe co tam u naszej zapracowanej Agi...No i fajnie by bylo uslyszec cos od Kaczusi, Madzi i Mariny... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: czwartek:)) 12.06.08, 09:57 Aga to już jakoś do końca cyklu się zbliża, oby @ nie było Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: czwartek:)) 12.06.08, 10:33 Kota Najmilejsza - MOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOC BUZIAKÓW!!!!! fajnych prezentów) i zdrowej dzidzi) Kaczuszka bawi obecnie w Polsce) może w lipcu podejmie kolejną próbę,teraz korzysta z zycia i odwiedza rodzinę i znajomych) Madzia,hm...pewnie niedługo do nas zawita,jak to Madzia A wiecie, szlak mnie trafił bo znowu kontuzja w polskim zespole na dzisiejszy mecz!!!! poślijmy moze naszych"kopaczy"brzuszkowych, oni pokaże jak sie kopie) Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: czwartek:)) 12.06.08, 10:35 Aga,cytuję "pracuje ciężko, oglada mecze,na nic innego nie ma czasu,dzięuje za pamięć i pozdrawia". Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: czwartek:)) 12.06.08, 11:36 * Mimi dziękujemy za relację Proszę oczywiście wszystkie od nas pozdrowić... Ja już byłam na małych zakupach a teraz wstawiłam ciasto, tak jakoś mnie naszło na coś dobrego i słodkiego. Tylko czy wyjdzie... To nasi mają jakiegoś pecha, ciągle komuś coś dolega! Ale i tak wierzę, że im się uda. Dziś maja większe szanse niż w niedzielę... Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: czwartek:)) 12.06.08, 11:41 Iwonka, znowu robisz smaka na ciacho... Ale bym zjadła jakieś dobre... Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: czwartek:)) 12.06.08, 11:44 Mimi, dziekuje za relacje i przesylam pozdrowienia. ) Rzeczywiscie nasz Oli tak kopie w trakcie kazdego meczu jakby chcial pomoc. W kazdym razie trzymamy kciuki, za obydwa nasze zespoly dzisiaj. ) Iwonka, ja ciasto bede piekla jutro, bo mamy ostatnie spotkanie w szkole rodzenia i postanowilismy spedzic je "na slodko". A Twoje na 100 % wyjdzie, dlaczego mialoby nie wyjsc. ) Ja wlasnie pije kawke i zabieram sie za korekte pracy. ) Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: czwartek:)) 12.06.08, 12:09 witajcie dziewczynki - już czwartek, jak ten czas leci! a jutro wizyta ciekawe jaka będzie tym razem... mąż ma urlop - w związku z przeprowadzką, odstawiłam go na budowę, bo meble do sypialni mają przyjść, a ja coś w domu jeszcze popakuję...no ale jeszcze musiałam do Was zajrzeć ja tez się BARDZO MOCNO przyłaczam do życzeń dla Kotki )) wszystkiego NAJ NAJ NAJ!!! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: czwartek:)) 12.06.08, 13:48 Właśnie a gdzie nasza Kotka??? Ja powoli kończe ciasto, jakoś długo mi się z nim zeszło. A w między czasie się okazało, że mam za niską tortownicę do tej ilości składników, musiałam ją sztucznie przedłużyć Będzie miało chyba 15 cm wysokości... ale mi się nie chcę jechać do pracy Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: czwartek:)) 12.06.08, 14:25 Iwonka, ja już slinotoku dostałam... Normalnie zaraz biegnę na pociąg i wpraszam się do ciebie na to ciacho Kupiłam śliczne zielone spioszki z białą bluzeczką, z takiego jakby polarka, na grudzień akurat Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: czwartek:)) 12.06.08, 14:28 * Aniu czyli zakupy się udały Super... A na ciasto oczywiście zapraszam Tylko na razie galaretka musi się ścisnąć... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: czwartek:)) 12.06.08, 15:02 No tak O tym już nie pomyslałam... dobra ja zmykam, jadę do pracy a później do internisty. A później może wyciagnę męża na jakieś dobre jedzonko I wrócimy pewnie na mecz... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Dziekuje Bardzo!!!! 12.06.08, 15:04 Dziewczyny Moje Kochane!!! dziekuje Wam WSZYSTKIM bardzo z calego serca za pamiec i tak piekne zyczenia!!! Az sie wzruszylam... tak mi sie cieplo na sercu zrobilo... JESTESCIE WSPANIALE! *Dziekuje, ze jestescie!!!* A moj maz z Kinga wparowala mi dzis do sypialni o 2. w nocy bo wtedy sie urodzilam z kwiatami i zyczeniami Ale mi zrobili niespodzianke! A rano mialam kolezanke na kawce *Iwonko juz sobie wyobrazam jakie pycha bedzie to Twoje ciasto.... Takie mi sie marzy)) *Aniagor, ciesze sie ze zakupy udane! To ubranko na pewno jest sliczne Wszystkie Was mocno caluje i jeszcze raz bardzo dziekuje!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Dziekuje Bardzo!!!! 12.06.08, 15:51 aaaaa.... i jeszcze bardzo Wam dziekuje za troske. Wczoraj wieczorem w koncu glowa mnie przestala bolec, ale dopiero jak wzielam paracetamol bo nie wiedzialam czy apap moge Na szczescie dzs- odpukac- nie boli) Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Dziekuje Bardzo!!!! 12.06.08, 16:32 Kotka, skladnik aktywny apapu to paracetamol ). Nastepnym razem nie mecz sie tak dlugo , ja tez zawsze niepotrzebnie przeciagam i potem mecze sie tylko nei wiem po co... Super niespodzianke Ci mezus i corcia zrobili. ) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Dziekuje Bardzo!!!! 12.06.08, 17:09 *Anamabe to mam tak samo- zwlekam ze wzieciem tabletki i mecze sie niepotrzebnie Wiem, ze apap to paracetamol ale z dodatkiem i myslalam, ze moge tylko sam paracetamol, bo np. dziecku moge podac paracetamol a apap nie! Teraz juz wiem Zawiozlam Kinge na urodziny i mam chwile wolna Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Dziekuje Bardzo!!!! 12.06.08, 17:19 Dziewczyny dzieki za pamięć żyję ale padam na pysk, poprostu poranne wstawanie to dla mnie zabójstwo i tyle. Wczoraj zasnęłam na 1 meczu w przerwie dobrze że bramka wpdała po 15 minutach drugiej połowy to się obudziłam - ale to bardzo zły znak (( Co do cyklu to już wczesniej pisałam że z niego nici. Znam swój organizm chyba aż za dobrze. I coraz częsciej łapię się na tym że chyba czas kończyc tę grę. * Kotka jeszcze raz wszytskiego najlepszego ))) Wszystkim Wam życze dużo zdrówka i dobrego humoru. Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Sędzia.... 12.06.08, 23:13 najpierw mnie chłopcy drażnili swoją postawą,ale w Ii połowie - aż miło sie na chłopców patrzyło...ale sędzie zrobił swoje,szkoda mi chłopaków.... Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Piatek :) 13.06.08, 06:42 Dzisiaj obudzil mnie sms od kolezanki, zeby chociaz cos waznego w nim bylo..hmmm...za to mam duzo czasu na upieczenie szarlotki. ) Co do meczy, to bylam strasznie zla wczoraj. Najpierw Niemcy wrabali i to z jakim hukiem...a potem jeszcze i Polacy i to tak bez sensu. ( Z punktu widzenia mitrzostw, niezle sie dzieje... *Aga, jaki koniec gry daj spokoj...Ja ciagle wierze, ze sie uda. ) Milego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Piatek :) 13.06.08, 08:35 Witam Oj mi też jest ich żal Taka głupia i niespodziewana sytuacja, a tak zmienia naszą sytuację... szkoda, sędzia nie zachowal się ok. * Anamabe, hmm szarlotkę też lubię * Aguś super, że nasz odwiedziłaś! Już połowa miesiąca, jeszcze troszkę i odpoczniesz kochana. A jeśli chodzi o tą grę to uważam, podobnie jak Anmabe Uda się! Nasz wątek ma cudowną moc! Jakoś głowa mnie coś zaczęła boleć, a w planach mam odwiedziny mamy. Męczy mnie już jakiś czas, że do niej wcale nie przyjeżdzam... Fajnie, że już dziś piątek Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Piatek :) 13.06.08, 09:27 Ze mnie tam żadna kibicka, ale końcówkę meczu wczoraj obejrzałam sędzia kalosz - jak to się mówi, nie? nie sądzę byśmy jakoś olśniewająco wygrali z Chorwacją, no ale wierzyć trzeba... zaczynamy piątek moje kochane. Wczoraj przywieźli nam wypoczynek i już sobie na nim wypoczywałam - FAJNY jest przywieźli też meble do sypialni, ale jeszcze wszystkich nie złożyli. Dziś przywiozą meble do dużego pokoju i "biura" B. A o 16 wizyta Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Piatek :) 13.06.08, 09:31 Jak ja uwielbiam moich sąsiadów, nie ma to jak włączyć wiertarkę o 5 rano... Coś czuje, że będę miała dzisiaj ciężki dzień, a po południu jedziemy jeszcze do teściów... Aga, co ty w ogóle piszesz, jaki koniec gry. Ja tam myslę, że niedługo zobaczysz dwie krechy Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: Piatek :) 13.06.08, 09:31 hej) mowiąc o słodkościach - ja własnie jem bułeczki z nutellą")) mniam, mniam.jakoś oststnio, mimo cukrzycy dosładzam sobie zycie,w końcu musze przetrwać napięcie i lęk przedporodowy,prawda? *Aga, nie mówimy o zakończeniu gry dopóki wszystko przed Toba Kochana...ja tam popieram słowa poprzedniczek i twierdzę, że jest wsród nas cudowna moc - jeszcze nie jedna niespodzianka nas tu czeka) zobaczycie,uwierzcie mi.... *a dziś idę na rozmowę do nowego dr - tak ogólnie pogadać o szpitalu itd. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Piatek :) 13.06.08, 09:55 * Mimi trzymam kciuki za powodzenie akcji * Vivi super, że już wasza przeproadzka zbliża się do końca Jak pomyślę, że mnie to czeka za jakieś półtora roku to aż się boję... Ja też się nastawiam na poważną rozmowę z moją gin na kolejnej wizycie, ostatnio coraz częściej popadam w jakieś lęki, że mnie gdzieś odeslą (wczoraj znów słyszałam, że odsyłali do innych miast). Nie wyobrazam sobie tego... a po za tym zaczęłam się bać porodu, nie wiem czemu, tamten wspominam całkiem dobrze a teraz dostaję dreszczy. Ja chyba się wykończę do czasu kiedy urodzę... czasami żałuję, że nie mam żadnych wskazań do cc. Chociaż wiem, że to wcale nie jest lepsze rozwiązanie. Sorki, ze wam tak przynudzam... A nutellę to już któryś dzień z kolei zapominam kupić Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: Piatek :) 13.06.08, 10:26 Iwonka, nie przynudzasz - ja schizy i leki mam oooooooooooooooooooooooooooogromne.u nas tez wciąz oddział zamykają i dlatego musze przed porodem iść do dr z tego szpitala - to wredne zagranie ale dobro Małej najważniejsze,,,jak sobie pomysle, że zaczęłabym rodzić a tu brak miejsca i jechac gdzie indziej - to juz mam ciarki... a co do cc - ja tam wskazań tez nie mam ale chciałabym mieć...jak juz wam tu pisałam) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Piatek :) 13.06.08, 10:47 A ja byłam taka spokojna, jeszcze całkiem niedawno... a to chyba ten fakt, że brakuje miejsc tak na mnie działa. I to, że mały ma być całkiem spory I zaczynam się bać... Jednak sama pewność, że Cię akurat przyjmą daję jakiś komfort psychiczny. Zobaczymy co wyniknie na następnej wizycie... nie ukrywam, że zapytam o cc, ale prawie jestem pewna, że nic z tego nie wyjdzie chciałabym być bardziej optymistycznie nastawiona, ale nie umiem. Ostanio to chyba o niczym innym nie myślę Oj ciężka ta końcówka tej ciąży... Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Piatek :) 13.06.08, 11:01 A ja nie chciałabym cc za żadne skarby. Chociaż lekarz mówił, że jak dziecko będzie duże to raczej będę miała, bo jestem za drobna Jak dobrze pójdzie, to moze uda mi się urodzić w nowej klinice z połączonych dwóch szpitali- Dyrekcyjnej i Chałubińskiego. To tak dla Vivi bardziej piszę Lekarz poleca mi właśnie te dwa szpitale, bo mają najlepszych specjalistów. A ty Vivi juz coś wybrałaś? Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Piatek :) 13.06.08, 11:42 Aniu, ja generalnie na szpitalach we wro za bardzo się nie znam - tyle co uda mi się gdzieś zasłyszeć lub przeczytać. Z lekarzem jeszcze nie rozmawiałam. Ja generalnie myślałam o Kamińskiego. Ponoć nie jest tam najgorzej, a w wakacje znowu remont będzie, wiec w paźdzerniku będzie świeżo mam też namiary na kilka połoznych z tamtego szpitala. O dyrekcyjnej generalnie nie słyszałam najlepszych opinii, a Chałubińskiego jest strasznie daleko...jakby mnie wzięło w godzinach szczytu to chyba bym umarła ze strachu także generalnie skłaniam się ku Kamińskiego... ale wiadomo - to się jeszcze może zmienić. A Ty jednak planujesz rodzić we wro? Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Piatek :) 13.06.08, 11:57 Tak, chcę we Wrocku i bardzo by mi pasowało jakby juz otworzyli porodówkę na Borowskiej, bo tam by mi było najlepiej dojechać. A jak nie, to będę się pchać na Chałubińskiego. Tylko tez się boję, że jak akurat wypadnie na godziny szczytu, to mogę nie zdązyć Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Piatek :) 13.06.08, 14:34 Ja znow ostatania sie melduje, ale od rana mialam troche biegania i zalatwiania Meczu komentowac nie bede....((( *Iwonko, Mimiczko wspolczuje Wam tych stresow przedporodowych zwiazanych min. z brakiem miejsc( Ale w koncowce takie stresowanie jest chyba normalne i kazda kobiete dopada! Ja jednak wiem, ze bedzie u Was wszystko dobrze, sprawnie i bez najmniejszych problemow!!! *Vivi ale fajnie, ze juz tak blisko konca remontu! Trzymam kciuki za wizyte!! *Aga o zadnym koncu gry nie ma mowy) Zobaczysz.... *Aniagor, ja musze potwierdzic ze na Dyrekcyjnej mieli i maja swietnych specjalistow! Od mojego porodu minelo sporo czasu, ale dobre opinie slyszalam calkiem niedawno! A odlegloscia sie nie martw bo ja jechalam do szpitala do porodu ponad 100km i wyjechalam jak mialam juz niezle bole Zmykam na razie bo musze "odgruzowac" Kingi pokoj bo ma przyjsc do niej kolezanka) Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Piatek :) 13.06.08, 14:43 Ja tez będę miała właśnie 100km Zyczę wszystkim miłego weekendu, odezwę się w niedzielę Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Piatek :) 13.06.08, 15:36 Juz jestesmy po ostatnich zajeciach w szkole rodzenia, teraz zostal juz tylko "egzamin z praktyki". ) Dziewczyny, to chyba normalne, ze im blizej porod tym wiecej sie o nim mysli. Ja do tej pory wlasciwie sie nie balam...tzn. balam sie karmienia piersia i odpowiedzialnowsci za "nowa" istotke, ale samego porodu nie. Teraz zaczynam powoli rozmylsac szczegolnie, ze Oli raczej do malutkich nalezec nie bedzie. Jak nam powiedziala polozna, teraz i tak juz nie ma odwrotu, co ma byc to bedzie i bedzie dobrze. Wazne jest to, ze maja klinike dla noworodkow i ze mozna dziecie oddac pielegniarkom pod opieke, gdybym np. nie miala sily i chciala chwile odpoczac Co do szpitala, to zdecydowanie chce urodzic tutaj (w nastepna sobote jeszcze raz beda nas oprowadzac i wszystko pokazywac). Co do lekarza, to szczerze powiedziawszy jest mi wszystko jedno kto to bedzie. Ok, znam lekarza z naszej kliniki. Mojej lekarki przy porodzie nie bedzie, ale za to mam nadzieje bedzie nasza polozna...jak nie to swiat tez sie nie zawali bo reszta tez jest w porzadku. ) Teraz mamy nowy problem...Maz szuka pracy, ze jest okrutnie ambitny i wybral sobie nie lada braze nie jest to proste. Dzisiaj przyszly 3 odpowiedzi odmowne...i on juz oczywiscie zaczyna w siebie watpic. Nie bardzo wiem jak mam go pocieszc, jestem pewna, ze prace znajdzie i to taka ktora bedzie mu pasowala...Tak juz jest, ze trzeba sie liczyc z takimi odpowiedziami, tylko jak mam go przekonac, ze wszystko robi dobrze....Na dodatek widze, ze jest mu ciezko, bo tu dziecie w drodze i chcialby szybko cos znalesc. Jedno co moglam zrobic, to juz mu zapowiedzialam, ze nie bedziemmy sie raczej przeprowadzac przed porodem, ze lepiej zebysmy byli w Bayreuth, najwyzej bedziemy musieli przez jakis czas oplacac dwa mieszkania, co jeszcze i tak nie jest takie tragiczne. Mam nadzieje, ze to troche zmniejszy presje...potem mozemy sie spokojnie powoli przeprowadzic. Probowalam juz mu tlumaczyc, ze przeciez nie jest zle. Mamy oszczednosci, ja bede ciagle dostawac pieniadze, poradzimy sobie, ale widze jak sie biedak meczy. Stad tez to moje sprzatanie, zaczynam powoli organizowac miejsce na lozeczko itd. itp. Ale sie rozpisalam..przepraszam, ze Wam tak marudze, ale ciezko mi patrzec jak on sie tak meczy.... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Piatek :) 13.06.08, 15:49 *Aneczko nie przepraszaj, ze sie rozpisalas! Od tego tutaj jestesmy zeby czasem wysluchac a czasem sie wygadac) Wspolczuje Ci pocieszania meza w takiej sytuacji bo to bardzo trudne. Mezczyzni tak juz maja w naturze, ze wymarzona prace biora sobie za punkt honoru, za jakby potwierdzenie swojej meskosci wiec jak cos nie idzie po ich mysli to jest dramat( I chyba kazdy przez to przechodzi Na pewno Twoj maz szybko znajdzie wymarzona prace! A nasza rola w takiej sytuacji to caly czas przekonywac mezow, ze sa najlepsi!! Zycze Wam aby jak najszybciej wszystko sie ulozylo, zeby Twoj maz mogl spokojnie odetchnac a przy okazji i Ty)) Stres przed porodem to normalne, ale bardzo dobrze, ze masz wybrany swietny szpital i wspaniala opieke! I na pewno wszystko bedzie dobrze!!! jade do szkoly..... Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Piatek :) 13.06.08, 19:10 Anamabe - to chyba normalne ze Twoj mąż się troszke gryzie, ale na pewno wkrótce znajdzie cos super w ogole fajnie, ze Wam wysylaja odpowiedzi odmowne nawet. U nas w PL to sie czeka i czeka i czeka. I tak sobie mozna czekac, ale nie dadza znac co i jak. Nawet jak juz zaprosza na rozmowe, to potem nie zadzwonia czy sie przeszlo dalej. Tzn - jesli sie przeszlo to dzwonia i zapraszaja, a jak nie to cisza.... a tak to Twój mąż może mieć pewność,że przynajmniej jego podanie zostało zauważone Ja wróciłam od lekarza krótka wizyta dzisiaj była, ale owocna po wizycie nie zdążyłam Wam nic napisać, bo zaraz zadzwonili montażyści conam sypialnię składają i musieliśmy jechać na budowe. Przyjechał kuzyn B, teraz oni sobie tam siedzą przy flaszce a ja wróciłam do domu coś jeszcze popakować chwile i do Was napisać. A oni piją za zdrowie Julki bo pan doktor dzisiaj powiedział że" to jeszcze nie na pewno, ale raczej wygląda na dziewczynkę" w końcu miałam usg przez brzuch! ale dopochwowo też - żeby sprawdzić szyjkę - jest ok, zwarta, zamknięta i długa na 4,5 cm to mnie ucieszyło, bo przy moim aktualnym tempie życia w związku z przeprowadzką, to bardzo dobra wiadomość fotki nowej nie dostaliśmy, w sumie żadnego fajnego ujęcia nie było, bo to ten gorszy sprzęt, ale najważniejsze że wszystko ok w ogóle jak usłyszałąm, że dziewczynka to się ucieszyłam bo mi generalnie naprawdę obojętnie, ale popatrzyłam na B bo wiedziałam, ze on chciał chłopca. Ale uśmiechał się, choć potem przyznał, jak spytałam czy zawiedziony, że trochę tak, ale jest ok. A w domu hormonki mi zagrały i w ogóle miałam krótką hustawkę i jakiegos małego dołka, że on się pewnie nie cieszy, że córeczka. Ale pocieszał mnie, ze owszem, chciał chłopca, ale z córeczki też się bardzo cieszy. No i chyba faktycznie, bo teraz jak siedza tam z tym kuzyne, to "zdrowie Julki" a jak Julka cos tam, a Julka to czy tamto więc chyba od razu imię się gruntuje, mimo, że mieliśmy kilka innych rezerwowych no i generalnie już chyba się troszkę uspokoiłam z tą moją obawą co do radości tatusia mam nadzieję, że będzie z tego "księżniczka tatusia" )) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Piatek :) 13.06.08, 20:03 *Vivi bardzo sie ciesze, ze wszystko u Ciebie jak najlepiej i ze bedzie prawdopodbnie corcia) A mezem sie Kochana nie martw bo tatusiowie to pozniej sa zakochani bez pamieci w swoich coreczkach!! Moja tez jest calkowita tatusia- corusia I na pewno moj maz bylby szczesliwy jakby druga tez byla corcia Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 ja tez po wizycie:)) 13.06.08, 21:48 byłam u nowego dr , który ma prowadzic ciążę do porodu.jest fajny i miły i kompetentny,ale wiecie - trudno mi było z nim gadac bo to jednak nie mój doktorek) najwazniejsze ze pogadaliśmy,zaprosił nas na ktg po n-li,obejrzal szyjke - troszke sie skróciła ale jest zamknieta itd. poznał tez córcie) mała waży 2160 i wszystkie wymiary w normie. głowka nadal nisko,ale nie zagraża tak bardzo jak oststnio - leżeć i sie oszczędzać... najwazniejsze ze mam komfotr psychiczny)i rozmawialismy o porodzie - myślę że jest bardzo elastyczny i otwarty na propozycje... Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: piątek:)) 13.06.08, 09:52 chciałam zrobic suwaczek,a tak dopiero odkryłam że może umiem - zobaczymy... Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: piątek:)) 13.06.08, 09:54 no i nie umiem( ale co tam, popróbowałam... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Poniedziałek 16.06.08, 09:01 Witam poniedziałkowo Kolejny tydzień przed nami... Ten zły nastrój jest cały czas ze mną i nawet nie wiem co napisać. Pozostaje mi życzyć miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Gdzie jesteście???????????????????????? ??????????? 14.06.08, 09:35 idę spać - pusto, wstaje rano - pusto ( gdzie sie podziałyscie? pewnie nikt mnie nie lubi( i nie chce ze mna pisać(buuuuuuuuu Miłego dnia...ja zaczynam z nutellą i tak też zakończyłam - musze sobie dosłodzić zycie skoro nikt mnie tu nie lubi) Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Gdzie jesteście???????????????????????? ????? 14.06.08, 12:00 To ja tylko powiem dzień dobry bo na nic więcej nie mam czasu (( Widzę że było o porodach i może jak tylko znajdę chwilke przekaże wam mój pogląd na ten temat )) A teraz zmykam odgruzować dom. Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Gdzie jesteście???????????????????????? ???? 14.06.08, 13:25 Aga, czekamy z niecierpliwością Ty zawsze mądrze do nas mówisz )) Ja też mówie "cześć" i znikam dalej - troszkę dzisiaj nosimy do nowego mieszkanka, tzn nosi mąż z kuzynem, a ja kierowcą jestem. Próbowałam dzisiaj przekonać B żeby wsiadł za kierownicę i się kawałek przejechał - żebyście go widziały - strach w oczach jak u dziecka i nie dał się namówić "po co ryzykować" - tak mówił . Ale obiecał, że jak pojedziemy do rodziców to tam pojeździmy - bo spokojniejsza okolica. Pozostaje mi wierzyć i prezekonywać go że da radę Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Gdzie jesteście???????????????????????? ??? 14.06.08, 15:01 Jestem ). Dzisiaj dluzej pospalismy, potem bylo sniadanko i zakupy, teraz ciasto rabarbarowe sie piecze. ) Dziekuje dziewczyny za dobre mysli i rady. Dzisiaj mezus juz w troche lepszym humorze. Ja w niego bardzo mocno wierze, tylko on sam ma z tym problem, ale nic to damy rade. ) Mimi, biedaku jaka Ty "niekochana" jestes. ) Dosladzaj sobie zycie, a ja i tak Cie lubie. ) Agus, ja tez jestem bardzo ciekawa Twojego punktu widzenia na temat porodow. ) Vivi, milego "przewozenia". ) Informuje, ze od poniedzialku do srody bedziemy bez internetu, bo zmieniamy operatora. Nie wiem jak to przezyjemy...) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Gdzie jesteście???????????????????????? ?? 14.06.08, 16:20 No to i ja w koncu dotarlam) rano pojechalismy na zakupy bo maz ma dzis wolne, pozniej mala z tatusiem sprzatala ogrodek a ja sprzatalam auto bo jutro chcemy jechac na wycieczke do Dublina. *Mimiczko Kochana, bardzo Cie lubie tylko cos pory mamy inne na forum( Ciesze sie, ze zadowolona jestes z nowego lekarza. *Anamabe na pewno maz tez niebawem w siebie uwierzy A jak my przezyjemy bez Ciebie trzy dni??!! (( Pozdrawiam Was wszystkie goraco!!! Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Gdzie jesteście???????????????????????? ? 14.06.08, 17:08 Ja jestem w domu i niemiałam dostępu do internetu Ale za Wami tęskniłam!!! A teraz teź tylko na chwilkę weszłam, żeby się przywitać i zobaczyć co u Was Kochane. No i przeczytałam caaałe zaległosći i nic nie pamiętam. *Kotko* przesyłam Ci spóźnione ale szczere życzenia urodzinowe ) *Anamabe* puściutko tu będzie bez Ciebie A u mnie remont, tzn. ten remontu mnie to trwa już kilka miesięcy hehehhee! No ale teraz mój M wpadł na pomysł, ze od razu zmienimy grzejniki w pokojach i pomalujemy, bo właściwy remont dotyczy strychu (bo tam mają być pokoje) - ale niestety nie zdążymy do porodu. Jeny ile jest kurzu wszędzie !!! Aż chce mi się płakać !!! Ale nie będę Wam tak marudzić życzę miłego popołudnia i pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Gdzie jesteście???????????????????????? 14.06.08, 19:01 Ach, zapomnialam... *Vivi, ciesze sie bardzo, ze u Ciebie i Juklki wszystko w porzadku. ) Fajnie, ze bedziecie mieli corcie, a meem sie nie przejmuj i tak swiata nie bedzie po za nia widzial. *Mimi, wsza malutka tez juz taka malutka nie jest. ) Dobrze, ze nie jest juz tak nisko i szyjka trzyma. Holcia wspolczuje remontu, ale za to jak potem milo bedzie. ) Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: Gdzie jesteście???????????????????????? 14.06.08, 20:35 Julki to fajne babeczki) moja chrześniaczka i córcia przyjaciólki to Julki - fajne, madre dziewczyny!!! a mężowie pewnie gdzież tam minutke zawiedzeni - mój niby tez nie ale zrobił pamietam dziwną- smutna minkę,ale odrazu zakochał się) Holcia, trzymam kciuki za remoncik) Anamabe- ja się zastanawiam kiedy Mała urosnie? przecież to tylko z 5 tygodni więc czy i kiedy dobije do 3kg? a nasza córcia to raczej juz Helenka)idealnie pasuje do nazwiska - tez na H. napisze wam w mailach jak brzmi) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Gdzie jesteście???????????????????????? 14.06.08, 22:36 *Holciu wspolczuje Ci serdecznie remontu( Ale pomysl jak pozniej bedzie slicznie....) Trzymaj sie Kochana i niczym sie nie przejmuj *Mimi Twoja corcia juz jest duza a teraz bedzie przybierac jeszcze szybciej Milego wieczorku i udanej niedzieli!! Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Gdzie jesteście???????????????????????? 14.06.08, 23:06 hej dziewczynki! witam z wieczora i pomału żegnam, bo zaraz uciekam do psania. Jestem zmęczona jak koń po wyścigu, ale średnio zadowolona z tego dnia jeśli chodzi o efektywność pracy. Miałam wrażenie, ze tylko jeździłam z miejsca na miejsce marnując czas. le co zrobić jak B nie siądzie za kierownicą potem musieliśmy podjechać do sklepu po kilka rzeczy, potem jeszcze na chwilkę na "budowę" (nie mogę odzwyczaić się od tego określenia, a jak B pyta czy mam klucze od domu to pytam od którego ) i tak minął dzień... mam nadzieję, że jutro - mimo, że niedziela, to uda mi się coś zrobić... wiecie - tak sobie dzisiaj zaległam na nowej kanapie, a potem na nowym łóżku w sypialni i patrzyłam na to nasze nowe mieszkanko i już bym chciała tam być a jeszcze przed nami TYLE pracy. B cały czas mówi że końcówka. Czy to naprawdę trzeba by kobietą, żeby widzieć, że wcale nie ? w starym mieszkaniu jeszcze kupe pakowania i sprzatania. W nowymtez pełno brudu. Ale dałam się przekonać namowom mojej mamy i "pozwoliłam" jej przyjechac przyjedzie we wtorek i trochę pomoże, bo sama bym chyba faktycznie nie dała rady. A B do sprzatania zbyt wielkiego talentu nie ma i mam wrażenie że jak coś robi, to muszę go pilnować i mówić co i jak, żeby zrobił to dobrze mam nadzieję, że szybko to wszystko pójdzie, bo już bym chciała zobaczyć jak to jest tam na nowym być tak od rana do następnego rana a tak się błakamy między jednym a drugim ach sobie podywagowałam... aha, jeszcze napiszę Wam o dzisiejszej kwestii wózka bo chcąc nie chcąc ciągle widzę gdzieć x-landery xa. No normalnie jakby wszyscy go mieli i jak jest w wersji głebokiej to niemalże zaglądam do środka jak duży jest dzidziuś i ile ma jeszcze miejsca i ciągle mówię do B - "widziałeś? super wózek, nie? jak myślisz ile miał miesięcy? a miejsca nie za mało? no bo wiesz - nasze to będzie w zimie - kombinezon, śpiworek...". No to w końcu mnie B dzisiaj podsumował: "to jak uważasz, że jest za mały to po co ciągle na niego patrzysz i onim mówisz?" )) no to mu odpowiedziałam "bo jest najlepszy" na to on "to ja już nie wiem o co ci chodzi" ;P no i ja sama chyba nie wiem. Z jednej strony obawiam się tej wielkości gondolki, a z drugiej nie potrafię przekonać do czegokolwiek innego...no bo te wozki są takie super no i jak tak sobie patrzę na inne wielofunkcyjne, nawet choćby chicco czy coś w tym stylu, to one tez mają gondolki o bardzo podobnych wymiarach! więc chyba nie może być aż tak źle, prawda? przepraszam, że się tak strasznie rozpisałam... jakie moje wieczorno-sobotnie przemyślenia dobranoc dziewczynki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Niedziela 15.06.08, 08:41 A ja sie witam niedzielnie. Na dzisiaj nie mamy zadnych wiekszych planow , pewnie zaliczymy jakis spacerek, ja mam troche prasowania no i trzeba wykorzystac ostatni dzien przed zmiana internetu i jeszcze cos w sieci poogladac. ) Milego dnia Kochane. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Niedziela 15.06.08, 19:50 Cześć dziewczynki ja tak szybciutko chciałam się przywitać weekendowo... mam bardzo kiepski nastrój, chyba jakaś depresja przedporodowa mnie dopada, więc nie będę wam tu smęcić. * Cieszę się, że Mimi u Ciebie i u Helenki wszystko ok. * Vivi, tak jak dziewczyny już pisały maż na pewno przyzwyczai się do córci. Mój jak dowiedział się, że będzie syn to tez nie był za bardzo zadowolony. Nie dogodzi im... * Anamabe dobrze, że nas ostrzegłaś bo byśmy się martwiły do środy. Miłego wieczoru Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Niedziela 15.06.08, 21:40 Dziewczynki wysłałam Wam zdjecia brzusia Odezwę się jutro, bo padam juz dzisiaj Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Poniedziałek 16.06.08, 09:16 Witam poniedziałkowo Kolejny tydzień przed nami... Ten fatalny nastrój jest cały czas ze mną i nawet nie wiem co napisać. Pozostaje mi życzyć miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Poniedziałek 16.06.08, 09:50 Iwonko, moze to pogoda tak na Ciebie wpływa. Wyjdzie słoneczko, to poczujesz sie lepiej Ja miałam dosyć męczacy weekend, bo jak zwykle ciągle w trasie. W piątek byliśmy u teściów, w sobotę u babci i prababci męża, a wczoraj u moich rodziców. Już nie mam siły na takie rzeczy, dzisiaj sobie odpoczywam i nic nie robię Muszę się pochwalić, że zostane nie tylko mamusią, ale też ciocią, bo moja siostra też jest w ciąży Mimi cieszę się bardzo, że jesteś zadowolona z nowego gina. Anamabe Twój mąż szybko coś znajdzie, chociaż teraz napewno jest mu ciężko, bo Oli zjawi się lada chwila. Faceci czują sie odpowiedzialni za zapewnienie rodzince dobrych warunków, u nas było podobnie jak zaczynaliśmy starania, bo mąż tez jeszcze nie pracował. Ale szybciutko znalazł pracę i to lepszą niz się spodziewaliśmy. U Was napewno też tak będzie Vivi gratuluję córeczki Wprawdzie u nas sie nie pokazała dzidzia, ale lekarz już drugi raz mówił, że ciałko jest drobne,a główka w sam raz, a z doświadczenia wie, że tak zazwyczaj jest u dziewczynek Zobaczymy. W sumie musimy zrównoważyć ilość dziewczynek na forum, bo chłopaków już kilku jest Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 16.06.08, 10:12 Witajcie pochmurnie) u nas pochmurno. i szaro , moze Iwonka to ta aura wlasnie? ale pozwalam sie smucić i nastrój mieć mdły - bo sama go doswiadczam więc rozumiem, ze mozna takowy mieć... przesyłam moc buziaczków dla ciebie>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> Aniagor - no pięknie wyglądasz,pieknie)i piesio uriczy) Anamabe - juz tęsknię A ja dzis ide na ktg,dam znać bo cały weekend bóle miesiaczkowe dokuczały... ale główka chyba wyżej bo juz mi tak nie dokucza,chociaż coś... Na sierpniówkach temat - odnośnie zachowania rodziny w związku z narodzinami dzieci- i większośc pisze, ze u nich szaleństwo, a u mnie nie!!! mam wrażenie że nikt sie nie interesuje . nikt nie pyta czy w czyms pomóc, jak dajemy radę jak ja leże, czy moze coś kupic - nie jestem materialistka ale oprócz brata i szwagirki nie dostalismy od nikogo nic...smutno mi troszkę( Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 16.06.08, 10:40 Mimiczko dziękuję za fluidki, mam nadzieję, że pomogą Nic się nie martw, u mnie jest tak jak u Ciebie. My też nie dostaliśmy nic. W tamtej ciąży moi rodzice dołożyli nam do wózka, uparli się że to dziadkowie kupują wózek, ale nie chcieliśmy całej kwoty i dali pół. Później co jakiś czas coś kupowali... natomiast treściowie, hmm... inna kwestia. Córcia nie dostała od nich nic oprócz grzechotki i misia pluszowego. Tak więc tym razem już się przyzwyczaiłam i nie oczekuję niczego... tzn moja mama np myśli, że to jeszcze bardzo dużo czasu. Zdziwiona była jak jej powiedziałam, że kupiłam pieluchy (a po co tak wcześnie?). Natomiast u teściowej sytuacja się zmieniła - jej córka urodziła dziecko - i tu sytuacja się odwróciła, kupiła już łóżeczko, posciel... ja na nic się nie nastawiam. Nauczyłam sobie radzić samej Tak więc, nie martw sie! Nie jesteś sama... * Aniagor ja nie dostałam fotek! Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 16.06.08, 11:05 Iwonko sprawdz na gazetowej poczcie. Mimi u nas jest tak, że prezenty daje się dopiero przy odwiedzinach po porodzie. Także narazie i tak musze kupić całą wyprawkę sama, trochę to bez sensu, no ale... Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 16.06.08, 11:07 cześć dziewczynki. Aura faktycznie smutnawa. Wczoraj kilka razy spadł ulewny deszcz, ale taki chwilowy. My mieliśmy dzien rozjazdowy a na koniec, jak mieliśmy już tylko na chwilę podjechać na budowę - zawiezc kuchenkę (bo dziś montaż kuchni) to przy właczaniu silnika - trzask, coś strzeliło i...stwierdziłam że nie pojadę, kierownica sie zablokowała i koniec. Nie mam siły , nie dam rady, auto zepsute. No i B niósl tą kuchenkę (płytę elektryczną) na piechotę - dobrze że daleko nie mamy. A dzisiaj rano pobudka i od razu do warsztatu -jakoś kręciłam tą kierownicą - najgorzej w takich miejscach gdzie się kręci prawie w miejscu - to mi B musiał pomagać, bo w czasie jazdy po ulicy jakoś szło - zerwało sie jakies koło które napędza pompę wspomagania kierownicy. Sama część ok 600 zł... a jeszcze B powiedział panu, że bardzo nam zależy na czasie i jak się uda szybko zrobić (dziś lub jutro) to dostaną z bonusem...no to się szarpniemy, no ale przeprowadzka - auto nam teraz bardzo potrzebne... Dziewczynki, jeśli chodzi o rodzine i jej nastawienie do naszej dzidzi - hmm... moja mama ciągle się pyta co i jak, każe mi na siebie uważać itp - nawet jutro przyjeżdża pomóc w porządkach przy przeprowadzce - uparła się jakieś tam ciuszki ma juz uskładane, bo kupuje od dawna. Teściowa chyba nie, przynajmniej nic o tym nie wiem, ale zobaczymy co będzie potem. W każdym razie na wkład w większe elementy wyprawki się nie nastawiamy, zresztą generalnie chyba nie potrzebujemy ale wiadomo że to zawsze miło może u Was się rudzy, jak już dzidzia będzie na świecie...? Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 16.06.08, 11:09 aaa, no i bym zapomniała - Ania, bardzo dziękuję za fotki ładnie się brzuszek zaokragla )) i psinka tez słodka Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 16.06.08, 11:30 Coś zakręcona dzisiaj jestem, zapomniałam wsypać proszek do pralki i oczywiście zorientowałam się, jak juz się wyprało... Musiałam włączyć jeszcze raz Vivi z tymi samochodami to juz tak jest, my też musielismy ostatnio sporo w nasz włozyć Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 16.06.08, 11:36 Jescze jestem z Wami. ) Hmm..pewnie jutro nam internet wylacza, poki co bede korzystac. ) Co do szalenstwa w rodzinie...Hmmm...moi rodzice przezywaja bardzo, ale objawia sie to raczej troska o mnie. Co prawda jak bylismy u nich to tata rzucil sie w wir zakupow w zwiazku z czym mamy wozek i lozeczko turystyczne, ale generalnie to wszystko. Tesciowie, sprezentowali nam posciel do lozeczka, wiem ze to byla ich odpowiedz na zakupy poczynione przez moich rodzicow. Ich zasoby finansowe sa ostatnio raczej ograniczone, bo niedawno skonczyli budowe domu, dlatego bardzo sie ciesze, ze troszke uspokoili swoje sumienie nie szarpiac sie przy tym zbytnio. Nie wiem ja jakos nie oczekuje teraz wcale niewiadomo jakich zakupow od dziadkow, wiem ze potem beda wnusia rozpieszczac. )) *Iwonka, przykro mi ze masz taki humorek, moze to rzeczywiscie pogoda, mam nadzieje, ze niedlugo Ci przejdzie. ) *Aniagor, slicznie wygladasz, brzuszek super, bardzo Ci ciaza pasuje. ) *Mimi, daj znac jak tam po wizycie. Porozmawiaj powaznie z Helenka, niech jeszcze troszke poczeka. ) *Vivi, wspolczuje tego ganiania, ale pomysl, ze juz niedlugoe bedziecie na nowym mieszkanku. Super, ze masz taka pomoc. )) Milego dnia. ) Odpowiedz Link Zgłoś
lala2214 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 16.06.08, 11:49 Witam!! Ale mnie już długo u Was nie było... Czarna Kotko wszystkiego najlepszego z okazji urodzin, są to spóźnione ale szczere życzenia. Nie stety nie mogłam sie szybciej dostac do netu by złożyc Ci życzenia w czwartek. Mam nadzieje że uda mi sie nadrobic zaległosci w czytaniu. Pozdrawiam.... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 16.06.08, 12:02 * Aniu zdjęcia dostałamym i podpisuję się pod tym co napisały dziewczyny, super wyglądasz! * Vivi, współczuję tego ganiania i chyba zaczynam być coraz bardziej przerażona, że mnie też to czeka * Anamabe super, że jestes jeszcze z nami Mój humor to już chyba ze zmęczenia taki jest, bo na pogodę to nie mogę narzekać. Już mam dość tego mojego stanu, już bym chciała by był chociaż koniec lipca... a tu jeszcze tyle czasu. Za długo w tym domu siedzę i pada mi na głowę Tylko wychodzić gdzieś dalej też już nie bardzo mam siłę, i tak źle i tak niedobrze. Do tego zrobiłam się straszną zołzą dla mojego męża i przez to zaczęliśmy się sprzeczać. Ogólnie jestem do niczego.... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 16.06.08, 16:47 Witajcie Kochane!! Ale jestem zdeptana i umeczona, nie mam doslownie na nic sily( Wczoraj pojechalismy na calu dzien na wycieczke do Dublina i pol dnia spedzilismy w zoo Bylo super, ale chyba za duzo na raz. A dzis zamiast odpoczywac pojechalismy do centrum handlowego... i juz mam dosc!! Siedze i nie ruszam sie z miejsca, no chyba ze zamienie fotel na lozko) *Iwonko szkoda,ze masz zly humor To na pewno chwilowe! Wysylam usciski) *Aniagor sliczny brzusio I piesio cudny *Lala dziekuje za zyczenia i pamiec!!! ja Tobie rowniez zycze wszystkiego NAJ! NAJ! NAJwspanialszego!!! *Vivi wierze, jak Ci jest teraz ciezko, ale juz niedlugo Odpoczniesz na nowym mieszkanku i poczujesz sie cudownie *Anamabe dobrze,ze jeszcze sie zameldowalas) *Mimi nie smuc sie Kochana! My jestesmy zdala od calej rodziny wiec tez nie mozemy liczyc na pomoc! Ale co tam! damy rade) Sciskam Was wszystkie mocno**** Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 16.06.08, 18:05 Widzę, że cisza zapanowała Ja tez się dzisiaj nabiegałam po sklepach, ale kupiłam 3 body z długim rękawkiem A teraz puszczamy sobie z mężusiem filmik. Miłego wieczorku życzę Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 16.06.08, 21:47 Witam w przerwie meczu Jak zawsze nasi nie popisują się, oby coś się zmieniło po przerwie... Ja też dziś byłam na zakupach, kupiłam sobie bluzkę na chrzciny i kilka ubranek dla małego Tylko, że już większe kupuje bo tych małych mam pół komody * Kotka Ty też nie możesz usiedzieć w miejscu Odpoczywaj Kochana! Miłego wieczoru Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 wtorek:)) 17.06.08, 00:36 * żegnamy chłopaków( cóz, jak zwykle nie udało sie.... * ktg - prawidłowe, zapis w porządku,ale wiecie jakie chwile grozy przezylismy? 4 razy w ciągu 50 minut - znikała lampka informujaca o serduchu Młodej(po prostu przerwa ( ja panika, mąz blady.po badaniu okazało sie że Helątko Nasze za bardzo sie obracało i stąd te przerwy.a ja juz myslałam o najgorszym) nastepne ktg za tydzień a we czwartek - wizyta. *Helenka generalnie nikomu sie nie podoba( a ja juz jestem zakochana w tym imieniu,pisałam wam co mi odbiło z Michaliną??? otóż - oststnio w serialu Na dobre i nazłe - była dziewczyna o imieniu Michalina, Misia i miała Zespól Downa więc moze jestem głupia ale tak sie nakręciłam,że nie mogłam dłużej do brzucha mówic Misia,osioł ze mnie ale jakos tak,,,co tak mówiłam to miałam przed oczyma serialową bohaterke - była urocza ale.... a oto zdrobnienia jakimi posługująsie mamy helenek - pytałam na forum - helena helenka, helka,hela, helunia,helusia,helutek,i moje ulubione helątko:}} * Iwonka, rozumiem co czujesz, ja siedzę a raczej leże od listopada więc dopiero mi na mózg siada...czasem mam dość...a sprzeczki z męzolem - codzienność niestety(a wiesz, dzis odebraliśmy wózek.gondola juz w nowej wersji z cichym składaniem budki,ale mam problem - czy gondole mutsy na stelazu są twardo isztywno zamocowane? bo u nas po osadzeniu na stelaz delikatnie sie rusza góra-dól...koleżanka twierdzi że to normalne bo skoro ona zawieszona na środku tylko to musi tak sie jakby "chwiać".wiesz cos na ten temat, czy jechać do sklepu???/ *dobrej nocy Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: wtorek:)) 17.06.08, 08:35 Mimi mi bardzo sie Helenka podoba My jeszcze nie mamy za bardzo pomysłu na imię. Dla dziewczynki podoba nam sie Ola, Paulinka, Natalka, a dla chłopca narazie żadnych opcji. Sąsiedzi nie dali mi dzisiaj za długo pospać, juz przed 7 strasznie się tłukili, więc wstałam. Pokrzątałam się trochę po mieszkaniu, może za chwilę się jeszcze położę Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: wtorek:)) 17.06.08, 08:39 Witajcie U mnie za oknem szaro i buro ale co tam... wolę tak niż upał * Mimiczko z tego co pamiętam to ta budka tak się rusza, ja swojego wózka jeszcze nie mam więc nie mogę sprawdzić na 100% ale na pewno jest ok Super, że ktg jest ok. Ja od kilku dni też mam bóle brzucha, takie miesiączkowe a od wczoraj pobolewa mnie krzyż A wizyta dopiero w poniedziałek. Zobaczę jak nie przejdzie dziś to podjadę do szpitala.... Mnie Helenka się podoba Chyba bardziej niż mój pomysł - Filip Zupełnie nie potarfię tak mówić... A ten odcinek na dobre i na złe też oglądałam. No właśnie, kolejny mój problem to wózek. Mam już wybrany od dawna, koleżanka miała mi załatwić taniej, no i co? załatwia od początku czerwca i wózka nie ma... pojawiają sie jakieś problemy i zaczynam się denerwować, że nic z tego nie będzie a ja zostanę na lodzie bo raczej od ręki to go nie kupię. Kurde nie lubię takich sytuacji Miłego dnia dziewczynki Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: wtorek:)) 17.06.08, 13:50 *ania, ja kazdego dnia teraz mam pobudke o 4,55 bo mężus wychodzi do pracy i juz nie mogę zasnąć( a woólle to powiem Wam szczerzr ze od listopada leże w domu do gory d...i sie nie wyspałam!!!! chyba tylko kilka razy pospałam jak byłam sama w ciągu dnia...kiedy ja sie wyspie, niebawem przecież bezsenne i ciężkie nocki) *co do imienia,mnie z twoich propozycji najbardziej podoba się Ola- Olka, Olcia,Oleńka - miałam kilka dzieciaczków w p-lu otym imieniu i wszystkie był świetne,takie wesołe śmieszki) Filipa znam jednego - intelektualista ale za to przystojniak) mnie się to imie podoba Iwonka... * jak Twój brzuch? dokucza? daj znać... * a juz wiem co z ta gondolą Mutsy - ona fabrycznie sie rusza- koleboce - bo trzyma sie tylko na środku - tak pan z serwisu powiedział i w sklepie pan - obdzwoniłam wszystko) to Ry jeszcze nie masz wózka? myslałam, że juz dawno zamówiony u tej koleżanki...dowiedz sie , co i jak bo my troszke czekalismy na przesyłke z firmy do sklepu...a czas ucieka... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: wtorek:)) 17.06.08, 14:12 * Mimi ja mam tak samo, tzn z tym snem. Odkąd jestem na zwolnieniu to chyba się nie wyspałam, i wcale nie mam za dużo czasu wolnego. Codziennie coś... dziś mam jeszcze w planach wizytę u księdza, muszę wziąć zaświadczenie, ze mąż może być chrzestnym. On nie ma kiedy iść i muszę ja... Kurde no właśnie nie wiem co z tym wózkiem, zaraz do niej napiszę co i jak bo wiem, że jest problem np ze stelażem. A nie chciałabym zostać bez wózka... cholercia! Tak to już jest, można liczyć tylko na siebie. Lubię mieć wszystko zaplanowane i poukładane. Tak na prawdę to nie mamy jeszcze fotelika, ale ten to dostępny jest od ręki i to chyba nie będzie problem. Brakuje mi jeszcze kilku rzeczy - ale je zamówiłam trzy tyg temu i przez strajk poczty wciąż do mnie nie dotarły. Ja nie znam żadnego Filipa i może stąd moje obawy... w sumie żadnego innego pomysłu nie mamy więc pewnie tak zostanie. A i jeszcze jedno, wczoraj kupiłam męża chrześnicy super spódniczkę - ogrodniczkę i bolerko Kurde, jakie ładne są ciuszki dla dziewczynek... nie mogłam sie oprzeć Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: wtorek:)) 17.06.08, 14:13 Iwonka, Mimi ma rację-rusz sprawę wózka, bo czas leci. Ja tutaj fatalnie sypiam, bo mamy właśnie bardzo głośnych sąsiadów. A teraz w dzień nie ma szans się zdrzemnąc, bo remontują balkony w naszym bloku i cały czas jest głośno. Przed chwilą dzwoniła do mnie koleżanka i mówiła, że mam nie kupować zadnych ciuszkow, bo szykuje mi rzeczy po swojej córci. Chyba rzeczywiście narazie się wstrzymam i zobaczę co ona ma Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: wtorek:)) 17.06.08, 14:14 A może podsuniecie jeszcze jakieś propozycje imion? Bo ja dla chłopca nie mam żadnego pomysłu Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: wtorek:)) 17.06.08, 14:25 * Aniu to tak jak i ja U nas pomysł Filipa pojawił się całkiem niedawno... dla chłopca jakoś dużo trudniej, nie mogliśmy znaleźć porozumienia z mężem. A i jeszcze jedno - zastanawiam się nad jeszcze jedną wersją - Hubert. Co Wy na to? Tylko zdrobnienia nie bardzo mi do głowy przychodza. A co do wózka napisałam smsa do koleżanki i czekam... Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: wtorek:)) 17.06.08, 14:33 Filip mi sie bardziej podoba A Huberta tez nie wiem jak zdrobnić, Hubuś, Hubek, bez sensu troche Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: wtorek:)) 17.06.08, 14:43 No właśnie, po za tym bardziej twardo brzmi... Och jakie to problemy mają rodzice zanim maleństwo sie urodzi Ale mam dziś dzień leniucha! Najpierw drzemka w dzień, teraz gapię się bez sensu w telewizor i siedzę z laptopem na kolanach... ale co tam! jeden dzień taki mogę mieć. Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: wtorek:)) 17.06.08, 15:50 *Kacprom mówię - nie) w p-lu Kacprów od groma i nie mozna zdrabniać, ale chłopcy - przedszkolacy o tym imieniu sa rozkoszni ) *Filip-jest ok,jak pisałam,a Huberta znam w wersji przedszkolnej - Hubi,Hubciu,Bercik) *Tosia - pieknie!!!!! ale Antonina? Antonia? w każdej wersji ładnie i dostojnie) * a w ogóle to mój mąz mnie tak zdrzaźnił, że szok!!!!! ja leże sama całymi dniami a on dzis wymyslił, że z mamą ma coś do załatwienia- mam zawsze ma coś ważnego,przecież zona z zagrażającym porodem może poczekać-jak zawsze!!!! i najpierw do niej pojedzie, potem na przegląd auta i dopiero wróci...wyszedł o 5 rano i wróci ok.19 - własnie z nerwów ryczę!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: wtorek:)) 17.06.08, 16:03 Mimiczko nie złość się i nie denerwuj bo Helenka na pewno nie będzie dumna z mamy Doskonale Cię rozumiem bo mój codziennie wraca po 19, co prawda wychodzi przed 8 ale to i tak cały dzień. Postaraj się zająć czymś przyjemnym i nie płacz już Z facetami to już tak jest, niestety... Ściskam mocno I uciekam do księdza... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: wtorek:)) 17.06.08, 18:44 *Mimiczko nie placz i nie zlosc sie bo Helenka sie bedzie denerwowac!! Mojego meza tez nie ma calymi dniami( Wyjezdza po 7. a wraca czesto dopiero po 20.( U nas Tosia bedzie Antonina) A ja ide na pizze bo wlasnie maz zrobil..... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: wtorek:)) 17.06.08, 14:40 Witajcie Kochane!! U nas tez szaro, buro, zimno i pada( Maz dzis w domu wiec zjedlismy sniadanko jak zawiozlam mala do szkoly a pozniej sie polozylam "na chwile" bo bolal mnie kregoslup i... wlasnie wstalam *Mimi bardzo sie ciesze, ze wszystko na ktg dobrze! A ja jestem zakochana w imieniu Michasia U Kini w przedszkolu byla taka malutka, sliczna i slodziutka Michasia i wszyscy ja uwielbiali Helenka tez ladnie *Iwonko mi sie Filip bardzo podoba! Hubert tez ladnie ale ja osobiscie zdecydowanie wole Filipa *Aniu moja corcia bylaby Ola bo to sliczne imie, ale juz moja siostrzenica sie tak nazywa wiec... Moja za to ma na drugie Aleksandra A dla chlopca u nas dalej problem Nie mamy zadnego imienia A jesli bedzie corcia to na 99% Tosia Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: wtorek:)) 17.06.08, 14:41 Dla chlopca podobal nam sie Kacper, ale wlasnie problem ze zdrobnieniem Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: wtorek:)) 17.06.08, 15:01 Mnie Kacper też się podoba, ale to jedno z popularniejszych teraz imion. W pierwszej piątce nadawanych. * Kotka ja też dziś na chwilkę się położyłam I do tej pory po "tej chwilce" nie doszłam jeszcze do siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
mini-mini-1 Re: wtorek:)) 17.06.08, 20:19 witam, znowu mnie długo nie było . tym razem byłam na wypoczynku w szpitalu. dostałam skurczy i zaczęłam plamić. do tego mam cukrzycę ciązową- kłuję sobie palce po 7 razy dziennie- koszmarek! dzisiaj wróciłam do domu, niestety muszę leżeć. mąż wyjechał - jestem sama i mam mega doła. dzieci nieźle kopią, ważą ponad 800g. pozdrawiam i do jutra! teraz idę grzecznie leżeć. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: wtorek:)) 17.06.08, 21:03 *mini-mini dobrze, ze sie odezwalas! Wspolczuje przezyc, na szczescie juz jestes w domku wiec pewnie wszystko dobrze! lez grzecznie Kochana i zagladaj do nas w miare mozliwosci pozdrowienia! Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: wtorek:)) 17.06.08, 22:17 Melduje się Wasza "zakurzona" Holcia Remont wcale się nie posuwa, bo mąż robi wszytsko sam (taka zosia- samosia), chodzi do pracy, no a dzisiaj pojechał ze mną na wizytę do lekarza. U gina wszystko ok. Ktg w porządku, poród się podobno nie zbliża, kolejna wizyta za 4 tygodnie, ale za dwa tygodnie ktg. Tomuś waży około 2870 g i znowu jest główką w dół. * Mini* dbaj o siebie i o Maluszki. Na pewno nie jest Ci lekko, ale jak kazali leżeć to leż kochana. * Mimi* rozumiem Cię doskonale, ja teraz mam Natalkę i jest inaczej, ale pamiętam jak się czułam jak leżałam wtedy właśnie z nią w ciąży. Czekałam na mojego M, bo myślałam, że zwariuję do tego leżenia, a on miał zawsze milion innych rzeczzy do załatwienia. Pamiętam jak raz nie wytrzymałam i zrobiłam wielką awanturę. A co do ciuszków to to prawda, że dla dziewczynek są wprost cudowne ! Z tego powodu szafa mojej córeczki się nie domyka i jeszcze napiszę o imionach. Też uważam, że dla dziewczynki łatwiej wybrać, no ale jeśli dla chłopca to wolę Filipka niż Huberta. Bo właśnie problem ze zdrobnieniem. U nas w rodzinie jest Albert i mówią do niego Bercik, do huberta tez tak można. A czy wiecie jak jest z popularnością imienia Tomasz? gdzie to sprawdzić? Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: wtorek:)) 18.06.08, 09:57 Mini-Mini leż i odpoczywaj, wszystko będzie dobrze. Dzieciaczki szybko rosną i nim się obejrzysz będziesz je miała przy sobie A jak masz doła i chcesz się wyżalić, to zapraszamy Holciu mój Misiek tez jest taki, że wszystko chce zrobić sam. Musimy zrobić remoncik u rodziców, wprawdzie nieduzy, ale jestem ciekawa kiedy on sie za to wezmie, bo mojemu tacie nie pozwola nic zrobić... A tacie sie nudzi i z chęcią by coś podłubał dla wnuczka Ale my mamy jeszcze sporo czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Sroda:)) 18.06.08, 10:29 Witajcie w srode *Holciu wspolczuje ciagle trwajacego remontu Ale pewnie juz niedlugo koniec!! Ciesze sie, ze Tomus tak slicznie rosnie Jesli chodzi o imie to chyba obecnie nie jest zbyt popularne, ale zobacz na forum - "wszystko o imionach", tam Ci dziewczyny wszystko powiedza) U nas pogoda jeszcze nie moze sie zdecyudowac jak dzis bedzie... na razie slonce walczy z chmurami) Milego dnia zycze!! Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 18.06.08, 13:52 Cześć dziewczyny ) Jak dobrze przeczytać, że u Was wszystko dobrze się toczy Zdrowie i humorki dopisują i goraco życzę Wam, kochane, żeby tak właśnie dalej się toczyło. Koto droga wyczytałam, że miałaś urodziny, zatem spóźnione, ale najszczersze życzenia - wszystkiego dobrego! A w szcególności zdrowego dzieciątka! ) Mimi, co ja widzę, zmieniłaś imię swojej córci? No proszę. A już myślałam, że jednak będzie Michalinka. Helenka też ładnie, ale ja zostaję przy Michalince. Ostatnio nawet rozmawiałyśmy z Madzią o tym - może jej się Michalinka trafi U mnie na razie bez zmian. Jestem teraz w Polsce, zbliża się małpa. Na początku lipca będzie owu i wizyta w klinice. Zobaczymy. Może kiedyś wreszcie się uda. Może polski klimat okaże się sprzyjający. Mieszkanka na razie nie kupiliśmy, bo wciąż użeramy się papierologią i sprawami urzędowymi. Przed moim wyjazdem do Polski też nie było sensu się za to brać. Wracam do domu po zabiegu i ruszamy na poszukiwanie swoich kątów. Życzcie szczęścia. Obiecuję zaglądać częściej. Bo też często o Was myślę. I trzymam kciuki za szczęście każdej z Was. Jeszcze raz wszystkiego co najlepsze, moje drogie!) Kaczucha. Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 18.06.08, 14:12 Kochana Kaczuszko, cieszę się bardzo, że się odezwałaś Będę mocno zaciskać kciukasy, musi się udać! Ja coś dzisiaj kiepsko sie czuję, trochę pobolewa mnie brzuch, więc cały czas leżę... Pakowanie zostawiam mężowi na wieczór, jutro ma wpaść kuzynka z chłopakiem nam pomóc, także jakoś to będzie Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 18.06.08, 14:43 *Kaczusiu!!! bardzo sie ciesze, ze zajrzalas! Bardzo sie za Toba stesknilam Caly czas o Tobie mysle i kciuki zaciskam! Wierze, ze niedlugo Ci sie uda!! Dziekuje bardzo za zyczenia Udanego, owocnego pobytu w Polsce zycze!! Caluski przesylam gorace *Aniu to lez jak sie zle czujesz, odpoczywaj. Pakowanie nie ucieknie Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Pogaduchy u Kaczuchy III 19.06.08, 09:26 Patuniu, już posłałam Ci zdjęcia Wczoraj odkryłam, że nabawiłam się uczulenia na kalafior, dostałam wysypki na brzuchu po zjedzeniu. A zawsze tak lubiałam Gdzie poznikałyście kochane? Idę sobie zrobić jakieś dobre śniadanko Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota czwartek.... 19.06.08, 10:43 A ja witam ze sniadankiem) *Aneczko jak sie dzis czujesz?? poza uczuleniem Mnie jakis czas temu wysypalo po pomidorach, ale na szczescie szybko przeszlo! Dziewczyny, gdzie jestescie??!! *anamabe, bez internetu *Iwonko a Ty gdzie?? *Vivi pewnie nie masz na nic czasu w wirze przeprowadzki( *Mimi jak sie masz?? Milego dnia wszystkim Wam zycze!! Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: czwartek.... 19.06.08, 11:04 Już troszke lepiej niz wczoraj, ale dalej pobolewa mnie prawy bok i się zastanawiam co to może być. Może macica mi tam gdzieś uciska Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: czwartek.... 19.06.08, 11:12 *Aniu ja tez wczoraj popoludniu zle sie poczulam, rozbolal mnie brzuch. Ale polozylam sie i przeszlo. Takie juz te ciazowe uroki... Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: czwartek.... 19.06.08, 11:22 No właśnie wiem Nie boli bardzo, więc nie panikuję tylko sobie odpoczywam. Mój mężuś miał wczoraj jakiegoś powera i juz zapakował większość rzeczy do samochodu, więc nawet nie mam za bardzo co robić Pózniej tylko nastawię jakiś szybki obiadek. Kotko powiedz mi jak zobaczyłaś dwie kreski to poszłaś do lekarza pierwszego kontaktu i on cię skierował do położnej? I jak to dalej wyglądało? Bo moja siostra wczoraj dzwoniła i nie wie czy iść do polskiego lekarza czy zdać się na tamtejszą służbę zdrowia Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: czwartek.... 19.06.08, 11:36 *Aneczko tutaj wlasnie tak to wyglada. Najpierw trzeba isc do lekarza pierwszego kontaktu, a tam umawiaja Cie na wizyte do poloznej, ale ta wizyta bedzie raczej nie wczesniej niz w 8.tygodniu. A lekarz na pierwszej wizycie i polozna to wierza Ci na slowo, ze jestes w ciazy! Pytaja czy sie robilo test i to wszystko. Oni maja zupelnie inne podejscie ale nie jest zle) Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: czwartek.... 19.06.08, 11:44 Mowiłam jej, żeby sie spotkała z położną i zobaczyła jak to wygląda, ale ona coś mało przekonana Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: czwartek.... 19.06.08, 11:56 Polozne sa tu rewelacyjne i bardzo wyuczone. A jesli chce tutaj rodzic to chyba jakies tutejsze procedury musza byc zachowane, niestety. Ale sama najlepirj sie dowie, bo z tego co pamietam to Twoja siostra jest w Irlandii a ja na tej samej wyspie, ale juz w UK i sa pewne roznice. Niech sie nie martwi wszystko bedzie dobrze! Moja kolezanka niedawno urodzila w Irlandii i jest bardzo zadowolona z opieki. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: czwartek.... 19.06.08, 16:26 Jestem Przepraszam, ze tak zniknęłam bez słowa ale to nie było planowane... * Kaczuszko super, że się odezwałaś Na prawdę myślimy o Tobie i życzę Ci by ta wizyta w ojczystym kraju zakończyła się dla Ciebie jak najbardziej pomyślnie. Wszystkiego dobrego Kochana I zaglądaj do nas częściej... * Mini dobrze, że plamienia ustały i już jesteś w domku. Trzymaj się i melduj na bieżąco co u Ciebie * Holcia mnie również się wydaję, że imię Tomek bardzo popularne obecnie nie jest... a remontem się nie martw Na pewno zdążycie na czas. A teraz opowiem Wam czemu zniknęłam... tzn nic specjalnego ale miałam znów kilka rzeczy do załatwienia. Najpierw byłam na badaniach, później wpadłam na pomysł, że pójdę do fryzjera i tam spędziłam 3 godziny. Później szybka kawa u koleżanki, wizyta u księdza po zaświadczenie dla męza a na koniec pojechałam z mężem po obrazek-pamiątkę na chrzciny. A i na koniec wizyta na poczcie... i wczoraj wróciłam o 19.30 do domu i padłam... a dziś rano pojechałam do mamy i niedawno wróciłam. Jeszcze tylko wizyta w pralni mnie czeka i mam wolne. Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: czwartek.... 19.06.08, 16:32 Oj Iwonko, ty cały czas tysiąc rzeczy na głowie i ciągle biegasz Odpocznij troszkę Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Jestem :)) 19.06.08, 17:04 Witajcie ) Strasznie sie za Wami stesknilam...Przeczytalam wszystko, polowe juz zapomnialam...) My bardzo spontanicznie zdecydowalismy pojechac do tesciow w odwiedziny. Mezus juz powoli wariowal w domu od tego czekania, wiec sama zaproponowalam, zeby do ich pojechac...zmienic troche klimat. Pisze do Was juz z nad Mozeli. ) Musze przyznac, ze troszke mialam stracha przed podroza, ale to byl juz ostatni gwizdek. Na wszelki wypadek torba szpitalna lezy w bagazniku...We wtorek bylismy u lekarza. Maly lezy glowka w dol i chyba juz sie powoli szykuje do wyjscia, ale generalnie wszystko bylo super. Szyjka tez w porzadku. We wtorek moge zmniejszyc dawke lekow, potem w niedziele jeszcze bardziej zredukowac, a od konca 36 tygodnia mam je w ogole odstawic. Szyjke bedziemy mierzyc jeszcze tylko raz na nastepnej wizycie, a potem niech sie dzieje co chce...Dlatego dopoki jestem na lekach raczej nic nie powinno sie wydarzyc, ale jak je odstawie musimy byc w gotowosci. ) *Aniagor co do meskich imion my tez mielismy problem...mi sie podobaja takie nietypowie jak Kaj albo Ivo, tylko ze takie imiona ciezko sie zdrabnia, a to niestety problem. Mikolaj mi sie tez podoba, ale podobno jest ich teraz strasznie duzo w Polsce. Ach, Natan jeszcze...Szukajcie, a znajdziecie. ) *Mimi, Iwonka jak tam Wasze bole?? *Kaczusiu Kochana, super, ze do nas zajrzalas. Ja oczywiscie tez zaciskam kciuki za powodzenie akcji. ) No i zagladaj do nas czesciej. ) Buziaki dla Wszystkich. ) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Jestem :)) 19.06.08, 17:44 Oj sama się zastanawiam czy zdąże jeszcze odpocząć przed porodem W sobotę jedziemy do męża siostry na urodzinowy obiad, w niedzielę chrzciny, w poniedziałek lekarz, we wtorek mojego taty imieniny... i tak zleci kolejny tydzień... * Anamabe pewnie, że jak masz jeszcze możliwość to odpoczywaj i korzystaj z wyjazdu ile się da Jeśli chodzi o mój brzuch to niestety ale skurcze nadal są... dzwoniłam do swojej gin i powiedziała, że mam odpoczywać a jeśli będą częściej i bardziej bolesne to mam jechać do szpitala. Szczerze przyznam, że się boję izby przyjęć dlatego czekam do poniedziałkowej wizyty... w sumie to będzie już 35tc. Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Jestem :)) 19.06.08, 18:23 Iwonko, jak mowi moja babcia: "szanuj sie". ) Wyczytalam, ze na tym etapie ciazy takie skorcze-bole to juz nic dziwnego i wcale nie musza oznaczac, ze to "juz", ale rzeczywiscie jezeli beda bardziej bolesne powinnas sie udac do szpitala. Doskonale rozumiem, ze nie chcesz tam za wczesnie wyladowac. ) Przyszly tydzien bardzo rozrywkowo Wam sie zapowiada. ) Koteczko, jestem juz z Wami. ) W prawdzie nie z domku, ale jednak. Mam nadzieje, ze sms doszedl. Buziaki ) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Jestem :)) 19.06.08, 18:35 *Aneczko to chyba jakas telepatia hihi Ja do Ciebie pisze a Ty juz tutaj Ciesze sie, ze juz jestes z nami i ze wypoczywasz! A ja przed chwila zrobilam sobie nowe zdjecia i porownalam z Twoimi i... jestem w szoku!! Anus, ja mam dwa razy wiekszy brzuch niz Ty w tym okresie!! Ty bylas i jestes taka szczuplutka....) Ale co tam, mam nadzieje, ze u dzidzi wsztystko ok to moge byc nawet sloniem hihi Usg mam w poniedzialek!!! Pozniej Wam podesle Wam te fotki.... *Iwonko Ty chyba bedziesz biegac do samego porodu) Ja tez tak mialam Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Jestem :)) 19.06.08, 19:10 Kotko, Patuniu sliczne brzuszki Jestem w szoku, że tak szybko rośniemy, wydaje mi się ze dopiero zobaczyłam 2 kreski, a tu juz prawie półmetek... Anamabe cieszę się,że wszystko ok. Odpoczywaj póki jeszcze możesz Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Jestem :)) 19.06.08, 19:26 ))) Brzuszki wasze widzę w wyobraźni. Już niedługo zaczniecie hurtowo rodzić - jedna po drugiej. Kto pierwszy? Mimi? Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Jestem :)) 19.06.08, 19:35 *Kaczusiu! jak milo ze jestes W lipcu to tu faktycznie bedzie goraco bo dziewczyny maja bardzo zblizone terminy) Jak Kochana pobyt w Polsce?? Ja sie doczekac nie moge wyjazdu do Polski! Lecimy w polowie lipca Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Jestem :)) 19.06.08, 19:44 Ja też się cieszę, ze tu na pogaduchach tak miło, że zawsze można wrócić i przyłączyć się do rozmowy ) I jeszcze jest się pamiętanym hihi Świetne jesteście, dziewczyny! Pobyt mija bardzo miło. Miałam już jedno wesele w rodzinie, teraz szykuję się na drugie. Poza tym dużo rozjazdów, odwiedzin i spotkań. No i obijam się po mieście, sprawdzam, co się zmieniło. No i jeszcze ten zabieg się zbliża, za około 12-15 dni, bo dziś popłynęłam. Fajnie Kota, że jedziesz do kraju. Na pewno tęsknisz. Ja tu odzyskuję równowagę, tylko za mężem się tęskni. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Jestem :)) 19.06.08, 19:52 *Kaczusiu, ja juz nawet pisac nie bede jak bardzo kciuki zaciskam i jak mysle o Tobie!!! Ja tez lece sama, to z naczy z mala a maz zostaje bo ktos musi pilnowac zwierzynca) Nie moge sie najbardziej doczekac ploteczek z przyjaciolkami) Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Jestem :)) 19.06.08, 19:59 Kaczuszko jak miałybysmy Cie nie pamiętać, skoro poznałyśmy się dzięki Tobie? Myślę,że pobyt w Polsce dobrze Ci zrobi i do męża wrócisz z małym lokatorem w brzuszku Będziemy wszystkie baaaardzo mocno zaciskać kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Jestem :)) 19.06.08, 23:01 Koteczko, slicznie wygladasz, do twarzy Ci z brzuszkiem i wcale nie jestes gruba. ) Drugi brzuszek podobno szybciej rosnie, ja dlugo czekalam az moj zacznie na dobre wygladac "ciazowo". ) Pati, u Ciebie tez juz ladnie brzuszek widac. ) Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 piątek:)) 20.06.08, 00:54 witam.... żyje... brzucho boli.... dziś byłam u gina - szyjka zamknieta, jest -o ile zrozumiałam - głeboko i trzyma....nie wiemy skąd te bóle( Helątko - wypieło dupcię i juz i nie dawała sie mierzyć,ale jakos tam mniej więcej - waży - 2160- a 2460 - nic nie rozumiem,,,skąd te podwójne wskaxniki wagi???/tzn. że waży między tyle a tyle?bo na wydruku mam _ jakieś FW - hadlock 1-2160- a FW - hadlock 2 - 2460.. co to jest? głupia nie spytałam) no głupia...nadal leżenie... dr twierdzi że dotrwam najwyżej do 37tc...a więc zaczęłam sie cholernie bać - sorki za określenie ale tak czuję.... Kaczuszka - witaj...Ty wiesz jak sie cieszę,że jesteś i zaciskam) Pati i Kota - foty urocze) Anamabe - wróciłaś - super!!!!trzymaj się dzielnie z Olim...widzę że też musisz być gotowa... Iwona - zwolnij)i Ty się prawie szykujesz...a co z wózkiem? Aniagorek - odpoczywaj) a ja właśnie obżeram sie Milką....a co...zabijam mysli porodowe...mam wskazanie do cc.pojawił mi sie znowu wstrętny brodawczak - zwiazany z wirusem HPV i chyba lepiej bedzie dla Helenki jak przyjdzie na świat przez cc,ale jeszcze zdecydją w szpitalu... Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: piątek:)) 20.06.08, 08:45 Kochane, co z tymi wskaxnikami wagi na usg? o które pytałam nocą? coś "kumacie'? Iwonka - dasz radę...trzymam kciuki by siły wróciły) a wiesz że nasz stelaz juz wymieniony na nowy po 2 dnach? mąz stwierdził, ze krzywo stoi i pognał do serwisu z pretensjami i dostał nowy) a w ogóle to koła-felgi w mutsy sa plastykowe wiesz? niby napisane że szprycha aluminiowa ale felgi plastyk, mąz zdziwił się bardzo ale pan ho w serwisie uświadomił...Kota-a to mój stelaż - 4rider next mutsy ; dino.sklep.pl/nowy/4-rider-next-mutsy-formula-safe2go-podwoziegondolafotelik-p-2045.html tylko jak wiesz mam zielony i sama gondolkę)pozdrów Vivi. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Iwonko! 20.06.08, 09:37 *Iwonko wyslalam do Ciebie tez, nie wiem gdzie sie zagubily( Zaraz sle jeszcze raz! Szkoda, ze tak sie zle czujesz, wspolczuje Ale moze za to przez weekend nie bedziesz biegac tylko w koncu odpoczniesz?!) Jade zawiesc Kinie do szkoly i niedlugo wroce.... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Iwonko! 20.06.08, 09:41 *Iwonko, wyslalam raz jeszcze, na o2. daj znac czy doszly Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Iwonko! 20.06.08, 10:42 Witajcie U nas tez dzisiaj zapowiada sie piekny dzien, mam nadzieje, ze moze uda nam sie na jakis spacerek wyskoczyc. Na razie maz walczy lopata w ogrodzie tesciow, a ja zdazylam juz wyskoczyc do sklepu. Wrocilam z czeresniami, poduszka z pestkami wisni dla maluszka i bluzeczka dla siebie. ) Wczoraj Niemcy bardzo pozytywnie zaskoczyli mnie swoja gra i zasluzenie wygrali z Portugalia...Ech, chcialabym moc kiedys tak o polskiej reprezentacji napisac. Zaraz zabieram sie do pracy, musze skrocic moja pprace doktorska. *Kaczusiu Kochana, a ja Ci zycze zeby wszystko ulozylo sie po Waszej mysli. No i oczywiscie milego wypoczynku w Polsce. ) *Mimi, ty moja kochana panikaro ). Na moj gust wskazniki wagi sa rozne, bo Helenka sie wiercila i nie dala sie dokladnie zmierzyc. Jak wiesz waga jest wyliczana przez komuter z wymiarow malucha, wiec jezeli lekarz nie mial mozliwosci spokojnie jej zmierzyc, to raz mu wyszlo tak, a za drugim razem inaczej. Pisalam Ci juz o moich pomiarach szyjki, dwoch lekarzy w ciagu tego samego dnia ja mierzylo i wyszly im naprawde spore roznice. Lekarz tlumaczyl mi wtedy, ze to zalezy od "operatora", bo mozna poczatek i koniec ustawic w bardzo rozny sposob. Wniosek: blagam nie przejmuj sie, bo to w niczym nie pomaga, najwazniejsze, ze malutka zdrowo rosnie. ) A co do cc to czy Ty nie chcialas jej miec? Pamietam, ze Iwonka chciala...Tak ja tez musze powoli sie szykowac, mysle ze wytrzymamy jeszcze ze dwa tygodnie, ale szyjka powoli sie skraca. *Koteczko, dziekujemy za wiadomosci od Vivi i oczywiscie pozdrawiam. Moze sie zdrzemnij Kochana, po tej porannej pobudce. *Iwonko, odpoczywaj!! Trzymam kciuki zeby wszystko z wozeczkiem sie udalo. ) *Aniagor, milego weekendu. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota piatek:) 20.06.08, 10:59 *anamabe ciesze sie, ze jestes z nami w dobrym samopoczuciu i humorku Oj, marza mi sie czeresnie, ale polskie bo tu sa marne( A ja wlasnie wywiesilam pol ogrodu prania i zaczal padac deszcz!! No po prostu swietnie!! ( Masz racje, ze chyba powinnam sie polozyc bo inaczej nie doczekam wieczora) *Aniagor udanego weekendu!! *Mimi, Ania ma racje!! nic sie nie martw! Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: piątek:)) 20.06.08, 10:54 Anamabe, ja nie panikuje tylko sie zastanawiam bo zawsze mam dwa pomiary od kiedy tylko zaczął dr je robić) więc zastanawiam sie własnie dlaczego, ale moze masz rację... U nas pięknie....................było teraz pachnie letnim deszczem... ale apetyt na czeresnie mam ach...ale ja sama do sklepu i w ogóle z domku sie nie ruszam więc muszę obejść się smakiem az mężus wróci... tak, Niemcy dobrze grali ale ja zawsze lubiłam portugalie - oprócz BOSKIEGO Ronaldo - którego nie znoszę!!!! a miłościa do Portugalii pałałam ze względu na FIGO) Co do cc to tak, chciałam nawet) muszę pogadać z doktorkiem co i jak z tym cc... Odpowiedz Link Zgłoś