Dodaj do ulubionych

zebrania dla nowych rodziców w przedszkolach

12.05.05, 18:22
Niedługo czeka mnie pierwsze zebranie z nowymi rodzicami w moim przedszkolu.
Jest to zazwyczaj pierwszy prawdziwy kontakt. Z jednej strony zachęcam do
uczestniczenia w takich zebraniach ale z drugiej chciałabym rozpocząć wątek
dzielenia się opiniami na ich temat. Opisania co się podobało, co nie, jakie
są pierwsze odczucia. Byłoby to dla mnie dobre źródło wiedzy i chetnie
wykrzystalabym je w swojej pracy. Zawsze zależy mi żeby te spotkania były jak
najlepiej i fachowo przeprowadzone. Jednak nigdy nie dostanę odpowiedzi od
własnych uczesników zebrania, a Państwa opinie napewno dadzą mi dużo do
myslenia i autorefleksji. Jeśli spotkania się nie podobały to nie namawiam do
podawania numeru przedszkola, bo i po co? Jednak jeśłi były dobre, proszę
pozielcie się z innymi rodzicami, w jakim to przedszkolu. Te informacje
przydadzą się rodzicom, którzy wybierają się do przedszkola za rok. Będa też
pochwalą dla organizatorów zebrań. A wierzcie mi, dużo dyrektorów tu po cichu
zagląda.
Obserwuj wątek
    • ewitek01 Re: zebrania dla nowych rodziców w przedszkolach 12.05.05, 19:49
      w naszym przedszkolu (do którego syn się nie dostał) pierwsze zebranie odbyło
      się 10 kwietnia, w dniu wywieszenia list, o godzinie 17; i tak się zastanawiam
      kto na to zebranie poszedł - czyżby wybrani rodzice już wcześniej wiedzieli że
      ich dzieci zostaną przyjęte ?
      • linusia_75 Re: zebrania dla nowych rodziców w przedszkolach 13.05.05, 09:26
        spotkanie interacyjne dla rodziców z dziećmi odbyło się w czerwcu. zaproszenie
        dostaliśmy do domu pocztą. na początku panie poprowadziły zajęcia dla dzieci i
        rodziców, potem był mały poczęstunek i zwiedzanie przedszkola . po zajęciach
        dzieci wyszły na plac zabaw, a za nimi rodzice z paniami, gdzie odbył sie quiz
        sto pytań do ...
        dla mnie najważniejsza była możliwość poznania wszystkich pań łacznie z panią
        woźną i pomocą wychowawcy oddelegowanych do maluchów oraz mozliwość podzielenia
        się z innymi rodzicami pozornie superważnymi, a banalnymi jak sie potem okazało
        wątpliwościami typu mój jeszcze nie umie sam jeść, a moja kupę tylko w pampersa ...
        bradzo mi się podobało to spotkanie, panie i ja i dziecko polubiliśmy od
        początku i tak jest po dziś dzień.
        pozdrawiam i życzę powodzenia.
        linusia
    • monidob Re: zebrania dla nowych rodziców w przedszkolach 13.05.05, 15:09
      W "moim" przedszolu (warszawa, jedna z tzw. dzielnic sypialnianych) zebranie
      trwało chyba 2.5 i było może nie totalną ale jednak porażką :
      - trochę ponieważ pani dyr jest osobą specyficzną - jakaś nieumiejętność
      wystąpień publicznych i prowadzenia dialogu i nawet sprawy oczywiste i sensowne
      mówiła w sposób budzący mój instynktowny opór - no ale to z cyklu wrażęń
      emocjonalnych, a może ja jestem specyficzna - trudno to podawać jako argument .
      Z konkretów to mam takie zastzreżenia:
      - spotkanie było poświecone omówieniu prowadzenia zadań adaptacyjnych w
      czerwcu - dowiedzieliśmy się ze możemy pzryjść z dziećmi w tych i tych
      godzinach, dzieci są wtedy pod naszą opieką i mamy się skupić (my Rodzice) na
      nauczeniu dzieci że nie niszczy się mienia pzredszkolnego - w szcególności
      cennych i rzadkich nasadzeń (to słowa pani dyr), bo adaptacja ma się odbywać
      głownie w ogródku i nie bawi w cześci dla starszaków
      - pani dyr pzryszła z panią pzryszłą wychowawczynią. Pani przyszła Wych. nie
      została pzredstawiona - sama nie odezwała się słowem w trakcie zebrania
      Dowiedzieliśmy się że będą jeszcze pani pomoc wych i pani wożna - też ani
      pokazane ani pzredstawione.To jest mój największy żal chyba - o tę panią Wych.
      - nie dowiedziałam się na co pzreznaczone są opłaty np. co to za ciało Rada
      Rodziców (może dla zaawansowanych w bojach z edukacją to trywialne ale MY
      dopiero startujemy) i dlaczego musi ono składac się na kredki i teatrzyk (po
      50 zł zresztą co wydaje mi się nieco pzresadzone) , na co pzreznaczana jest
      opłata stała a już broń boże że dzieci uczęszczające do 13 są zwolnione z
      opłaty stałej
      - nie dowiedziałam się,pomimo pytania - jak będzie wyglądał dzień dziecka w
      pzredszkolu (ramowo) - pani dyr skupiłą się na tym że wrzesień to miesiąc
      adaptacji i że wtedy sukcesem będzie jak cokolwiek się uda
      - na pytanie jak rozwiązuje się problem że dziecko chce zjeść coś na co jest
      uczulone (widzi że inne dzieci jedzą i też chce) usłyszałam że pani Wych ma
      duża siłę pzrekonywania i na pewno coś wymyśli - pani Wych ani nie potwierdziłą
      ani nie zaprzeczyła - pzryznam że nie pzrekonała mnie ta odpowiedź
      -pani dyr mówiła że dzieci nie powinny mieć łąńcuszków kolczyków bo
      niebezpieczne tymczasem pani pzryszła wych miała długi ozdobny łańcuszek - może
      mało znaczące ale w konteksie wyżej opisanych zastrzeżęń od razu mnie zezliło
      podobnie jak jej biała spódniczka w kontekscie opowieści o tym że dzieci bedą
      brudne i mają prawo być brudne - byleby zadowolone (to ostatnie to już czysta
      zlośliwość ale proszę mi uwierzyć jak mam zaufać - o co prosi przedszkole- dość
      pzrypadkowej pani Wych to zaczynam zwracać uwagę nawet na kolor jej spódniczki)
      - spotkanie odbywało się w sali gdzie dzieci bea się bawić , co nie zostało
      powiedziane (można się było domyślić z pólsłowek) - nie pokazano rodzicom gdzie
      dzieci bedą się bawić gdzie spać i jeść itp. - niby skladajac podania
      podglądaliśmy co nieco -ale pzrydałaby się taka oficjalna wycieczka - z rzeczy
      na które pzredszkole nie ma wpływu ( a może się myle ???) raptem dwie toalety
      na 25 dzieciaczków - mnie sie wydaje jakby za mało, z rzeczy na króre
      przedszkole ma wpływ dekoracja przypięta szpilkami na tablicy na wysokości
      łapek dziecka
      Podsumowując - gdyby nie głębokie pzrekonanie że Małej pzredszkole jest
      potzrebe ze względów rozwojowych,żeby nauczyła się żyć i bawić wśród innych
      dzieci i że tzreba spróbowac zanim potępię w czambuł - to zrezygnowałabym po
      tym zebraniu. Aha na moim osiedlu jest to niby najlepsze pzredszkole
      Przepraszam za literówki Pozdrawiam M.
      -
      • przedszkole2 do Monidob 13.05.05, 18:08
        Dzięki za wyczerpujący opis. Proszę jednak nie zniechęcać się tak do
        przedszkola. Nie kazdy umie super prowadzić tego typu spotkania, a może okazać
        się super organizatorem i świetnie prowadzić placówkę.
        Dodam w sprawie opłaty na Radę R. *0 zł., ktore będzie Pani wpłacac na tzw.
        opłtę stałą odprowadzamyw całości do miasta. W bieżącym roku budżety jakie dało
        nam miasto są opłakane. W wielu dzielnicach w paragrafie na zakup pomocy
        dydaktycznych ( czyli też kredek, kleju, plasteliny , itd. ) na dziecko, na
        caly rok pojawiala się kwota 30zł, 15 zł, a wiem, że nawet 0 !!! Gdyby nie
        chojnośc rodziców w przedszkolu nie działoby się nic. Żadnych imprez,
        teatrzyków, wyjazdów i do tego w marcu dzieci nie mialyby czym i na czym
        rysować i malować!
        I jeszcze w sprawie brudnych ale szczęśliwych dzieci. CHodzi zapewne o to, że
        rodzice ubierają dzieciaczkiw drogie extra ciuchy, a potem odbierając je z
        przedszkola często słychać na powitanie : jak Ty się wybrudziłeś! Dzieci
        doświadczają, uczą się samoobsługi przy jedzeniu, pracują na materialne
        plastyczny ( farby, klej ), bawią się wpiasku, itd. To, że dziecko jest brudne
        to nie jest problem, to powód do szczęścia, że dziecko dobrze się bawiło i ma
        za sobą ciekawy dzień. Tak więc lepiej założyć coś gorszego, nad czym nie
        będziemy płakać jak się wybrudzi. Zapewne o tym myślała pani dyrektor. A biała
        spódniczka ? Chciala zwyczajnie ładnie wygladać. Ja zawsze mówię, że mój strój
        na zebraniach pokazuje mój stosunek do zebranych.
        W sprawie co nauczycielka zrobi gdy dziecko będzie chciało jeść..., ja też nie
        umiałabym konkretnie odpowiedzieć. Nauczycielka nie zna jeszcze dziecka, a tak
        na sucho trudno powiedzieć jaka metoda byłaby skuteczna.
        Co do reszty Pani wypowiedzi to nie będę krytykować ani bronić. Liczy sie Pani
        opinia, a dla mnie jako dyrektora jest to bardzo ciekawe i pouczające.
        • monidob Re: do Monidob 16.05.05, 08:44
          Pani dyrektor - dzięki że pani pzreczytała moją przydługą epistołę - sprawa
          białej spódniczki to margines, mnie zupełnie nie pzreszkadza że moję dziecię
          będzie brudne i dlaczego będzie brudne moja pani dyr też o tym mówiła i
          zrozumiałam to - tylko dla mnie to była niespójność: pani Wych wystrojona i
          jak Ona chce utzrymać ten piękny ubór bawiąc się z dziecmi - jeśli dzieci bedą
          brudne to ona raczej też - choć trochę. Ja przynajmniej bawiac sie z moim
          dzieckiem nie ubieram się w najladniejszą spodniczkę bo zwykle a to słodki i
          brudny buziak a to brudna łapka itp. Ale może ma Pani rację że ubrała się tak
          wyjątkowo na zebranie...Podsumowując ja chciałam: wycieczki po przedszkolu,
          przedstawienia się i kilku słów o sobie ze strony Pani Wych, przedstawienia
          pzrez Dyr zasad finasowania pobytu dziecka w przedszkolu .
          Aha jeszcze jedno - pani Dyr prosiła nas o pytania - Rodzice zadali parę pytań
          ale według pani Dyr te najważniejsze nie padły co skomentowała - ale ja PAństwu
          nie bedę podpowiadała . CZy ja mam za duże wymagania i szukam dziury w całym ?
          CZy Pani też tak odpowiada Rodzicom? Pozdr. M.
          • emka13 Re: do Monidob 16.05.05, 09:23
            Jak róznie mozna odczytać czyjąs osobe czy intencję - mówie o "białej
            spódniczce nauczycielki".
            Ciekawa jestem, co by powiedzieli rodzice, gdyby wychowawczyni przyszła na
            zebranie w ciuchach pomalowanych farbami czy poplamionych przedszkolna zupką na
            dowód, ze pani zajmuje sie intensywnie dziecmi.
            Przecież to paranoja - ubiór był odpowiedni do sytuacji: zapewne wiekszosc mam
            rónież zdjeła fartuszki kuchenne idac do przedszkola na PIERWSZE ZEBRANIE W
            SPRAWIE WAZNEJ DLA ICH DZIECKA.
            A moze nauczycielka wygladała za ładnie i to o to chodzi?
    • maak3 Re: zebrania dla nowych rodziców w przedszkolach 13.05.05, 19:34
      >Jednak nigdy nie dostanę odpowiedzi od
      > własnych uczesników zebrania,

      to niech Pani rozda karteczki i poprosi o informacje zwrotne - to dosc prosty i
      praktykowany sposob na uzyskanie oceny dotyczacej tego co sie dobrze zrobilo,
      co zle i jakie maja uczestnicy oczekiwania, a potem niech pani da wiaderko
      smile)) koszyczek i pozbiera ANONIMOWE inforamcje zwrotne
      ale bedzie miala Pani lekture smile)
      i jeszcze niech Pani powie o tym ,zeby sie rodzice nie bali pisac tego co
      naprawde mysla, bo to ma przzeciez sluzyc ich dzieciom


      • przedszkole2 do maak3 13.05.05, 20:15
        wielkie dzięki za podpowiedź. Okazuje się, że nisko mnie pani ocenia. Uważa
        Pani, że będąc wiele lat dyrektorem i jeszcze więcej nauczycielem nie znam
        takich technik? Jednak żeby dowiedzieć sie jak wypadlo zebranie musiałbym
        zrobić bardzo dlugą ankietę. Nie chodzi mi o ogólny pogląd, czyli dobrze - żle;
        wyczerpująco - czy nie, czego brakowało, a co było niepotrzebne, czy ocenę na
        skali - to za mało, przynajmniej dla mnie. No i takie techniki stosowałam i
        stosuje wielokrotnie. CHodzi o szczegóły. Co denerwuje rodziców, co ich
        uspakaja, co może dla mnie jest oczywiste, a dla nich obce ? Jak widać z
        poniższych wypowiedzi ( mimo, że jest ich tylko kilka ) rodzice zwracają uwagę
        na takie rzeczy, ktore nawet nie wpadłyby mi do głowy. No coż, ale dziękuję za
        troskę.
        • maak3 Re: do maak3 14.05.05, 13:28
          skoro napisala Pani, ze ,,nigdy sie nie dowiem co mysla rodzice" to faktycznie
          pomyslalam
          >uwaza
          > Pani, że będąc wiele lat dyrektorem i jeszcze więcej nauczycielem nie znam
          > takich technik?
          >Jednak żeby dowiedzieć sie jak wypadlo zebranie musiałbym
          > zrobić bardzo dlugą ankiet
          po pierwsze bardzo trudno jest zrobi rzeletelna ankiete zgodne z
          metodologicznymi wymogami (czytalam taka ,,domorosla" w przedszkolu mojego
          syna - tragedia sad
          po drugie ankieta jest z gruntu nudna
          co innego kiedy rodzice musza napisac pare slow od samych siebie i nie czuc sie
          ocenianymi...

          ja na zebraniu chcialabym sie dowiedziec procz spraw organizacyjnych, bo to
          oczywiste
          1. metody wychowawcze stosowane w przedszkolu i sposob egzekowania polecen
          przez nauczycieli (bardzo dokladny - a nie ,,ja sobie poradze'', bo to co
          zobyczylam w kilku przedszkolach napawa mnie groza brrrr)
          2.w jaki sposob przedszkole pomoze dziecku sie zaadaptowac w przedszkolu
          3. jak bedzie zorganizowana opieka nad dziecimi w sytuacji choroby nauczyciela
          i oczekiwalabym, by dzieci poznaly te osobe
          4.w jakie umiejetnosci chce wyposazyc przedszkole dzieci w tym roku szkolnym
          i na razie tyle mi przychodzi do glowy
          w przyszlym tygodniu zdam relacje pt. jak bylo na zebraniu i jak nauczyciele
          przetrzymali moje pytania smile)))
          i niech sie Pani nie martwi ide z nastawieniem pozytywnym smile)))
          • maak3 Re: po zebraniu 18.05.05, 22:47
            byłam na zebraniu
            jestem zadowolona z zebrania, z reszty - zobaczymy w praniu smile
            na wszystkie pytania - te w poście wyżej - otrzymałam odpowiedzi
            pani opowiedziała o rytmie dnia dzieci, o ksiązeczkowych i ołowkowo -
            kredkowych wymaganiach, opowiedziała o swoich pomysłach,
            baaaardzo spodoabało mi sie to że jeszcze w tym roku szkolnym dzieci mogą
            przyjść i poznac panią, i pobawić się z dziecmi - dla mnie super


    • mamajul Re: zebrania dla nowych rodziców w przedszkolach 16.05.05, 11:41
      Czy myślicie, ze mogę wprosić się na zebranie do przedszkola, w którym jestesmy
      na liście rezerwowej i dostaliśmy pozwolenie na uczestnictwo w dniach
      adaptacyjnych??
      • renatas4 do monidob 16.05.05, 12:04
        Czy możesz podać, które przedszkole zrobiło na tobie złe wrażenie? Czy na
        Ursynowie?
        • monidob Re: do renatas4 17.05.05, 08:31
          Nie, nie martw się zupełnie inny kierunek
      • ewitek01 Re: zebrania dla nowych rodziców w przedszkolach 16.05.05, 14:43
        pewnie że możesz !
    • kaskazuza Re: zebrania dla nowych rodziców w przedszkolach 16.05.05, 15:09
      Jako, że "nasza" pani dyrektor czasami tutaj chyba zagląda (przyznała się, że
      podczytuje forum, jak sądzę to właśnie). Przekażę w takiej półanonimowej formie,
      że mnie zebranie bardzo się podobało. Poza suchymi informacjami dotyczącymi
      tego, co muszę przygotować zanim Zu pójdzie do przedszkola, pozwoliło mi na
      ułożenie sobie w głowie na co w pierwszej kolejności zwrócić uwagę przy
      "usamodzielnianiu" córki. Poza tym poznałam przynajmniej częśc rodziców dzieci,
      które będą z córką w grupie.
      Trochę tylko żałuję, że nie poznałam przyszłej nauczycielki Zu. A najbardziej
      to, że się o to nie zapytałam wink

      Teraz z niecierpliwością oczekuję na dni adaptacyjne.
      • campalla Re: zebrania dla nowych rodziców w przedszkolach 16.05.05, 15:22
        Kasiu super! Napisz tylko jeszcze taki drobiazg, które to przedszkole... smile
        • kaskazuza Re: zebrania dla nowych rodziców w przedszkolach 18.05.05, 13:34
          Święta racja smile

          Przedszkole numer 70 w Warszawie smile
    • dada27 Re: zebrania dla nowych rodziców w przedszkolach 16.05.05, 17:07
      Witam! Za tydzień wybieram się na pierwsze spotkanie rodziców. Stąd wiąże się
      moje pytanie. Dzisiaj została wywieszona lista przyjętych dzieci do przedszkola
      do którego złożyłam podanie. Zainteresowała mnie duża liczba przyjętych
      trzylatków - 44 osoby (w tym moja córka). Wiem, że docelowo ma być tylko jedna
      grupa trzylatków. Jak to rozumieć? Jaka jest dopuszczalna
      maksymalna ilość dzieci w jednej grupie? Jakie są przepisy i gdzie szukać
      tych przepisów. Proszę Panią dyrektor o odpowiedź. Chcę się dobrze
      przygotować na to pierwsze zebranie rodzicówsmile

      • aniaop Re: zebrania dla nowych rodziców w przedszkolach 17.05.05, 10:25
        Ja juz po zebraniu i generalnie jestem zadowolona. Zebranie bylo prowadzone
        najpierw przez pania dyr a potem glos zabraly obie nauczycielki przyszlej
        pierwszej grupy.
        Na zebraniu podano program ramowego dnia w przedszkolu, podano i omowiono
        dokladnie oplaty (oczywiscie od razu musielismy zadeklarowac nadprogramowe
        skladki, ale co zrobic skoro dotacji brak.)Szczegolowo zostal omowiony program
        szerokiej oferty zajec adaptacyjnych, kwestia wyprawki oraz kilka cennych rad
        na temat rozstania a dzieckiem.
        Sporo przydatnych informacji, wiec spotkanie bylo cenne.
        Przedszkole jest stare, wiec lokalowo nie spodziewalam sie rewelacji, ale w
        wakacje bedzie maly remoncik.
        Jedyne co mnie zaniepokoilo to to, ze maluszki w pierwszej grupie nie myja
        zebow, ale dyrekcja od razu powiedziala, ze mozemy to zmienic, no i obie
        wychowawczynie sa bardzo mlodziutkie, z niewielkim doswiadczeniem, ale za to
        reprezentuja nowe trendy pedagogiczne. W indywidualnej rozmowie sympatyczne
        bardzo, wiec mam nadzieje, ze bedzie dobrze.
        Pozdrawiam
    • karola40 Re: zebrania dla nowych rodziców w przedszkolach 20.05.05, 10:00
      Witam serdecznie,
      jesteśmy po zebraniu w przedszkolu. Było bardzo sympatycznie. Omówiony został
      ramowo dzień, zajęcia dodatkowe, temat jedzonka, wycieczek, imprez
      przedszkolnych, zajęć adaptacyjnych (w czerwcu), wyprawki, cenne rady
      dot. "rozstania" z dzieckiem we wrześniu, opieki i podejścia do dziecka, krótko
      statut i opłaty. Pani dyrektor odpowiadała na wszelkie możliwe pytania,
      obejrzeliśmy całe przedszkole. Zostaliśmy poinformowani, że we wrześniu
      odbędzie się zebranie z panią wychowawczynią. Nasze dzieci wraz z rodzicami
      zostały zaproszone na piknik przedszkolny z okazji Dnia Dziecka na którym ma
      być wiele atrakcji.
      Jak dla mnie sptkanie było wartościowe i zrobiło bardzo dobre wrażenie (dzięki
      pani dyrektor).
    • muszka11 Re: zebrania dla nowych rodziców w przedszkolach 21.05.05, 12:07
      Wprawdzie na takim zebraniu byłam kilka lat temu albe było kompletne.
      Dowiedziałam się dużo, jak przygotować dziecko do przedszkola i adaptacji,
      poznalam dzień w przedszkolu, co mam przynieś pierwszego dnia, itd. Też nie
      było na zebraniu nauczycielki tylko dyrektorka, co napoczątku mnie
      zaniepokoiło. Jednak okazało się, że w czasie spotkań adaptacyjnych była okazja
      porozmawiać z nauczycielką, nawet okazało się to lepsze bo był to kontakt
      indywidualny. Uważam , że to lepszy pomysł bo o czym mogłaby ta pani powiedzieć
      więcej niż powiedziała dyrektorka? A tak mogłam zapytać jak widzi moje dziecko
      w grupie, porozmawiać o własnych wątpliwościach i obawach.
      • monidob Re: poprawiło się 01.07.05, 10:16
        Ponieważ swego czasu napisałam tu małoentuzjastyczny post o wrażeniach z
        zebrania muszę gwoli sprawiedliwości napisać że rzeczywistośc wyglada nie
        najgorzej. Jesteśmy po zajęciach adaptacyjnych - pani dyr nadal jest
        specyficzna i burzy mi krew ale pocieszam sie że bedzie miała niewielki kontakt
        z moją córą, pani Wych wydaje się całkiem OK i głownie o to chodzi. Z kolejnych
        rozmów wyszło mi że 75% rodziców nie interesują sprawy które mnie wydają się
        oczywiste np. gdzie i co dzieci bedą jadły dlatego też pani dyr nie przyszło do
        głowy informować o tym rodziców na zebraniu no i tak powoli rozsupłujemy rózne
        supełki . Pozdr. M.
        • dziubek170 Re: poprawiło się 01.07.05, 22:45
          Byłam całkiem niedawno na zebraniu i pierwszy raz zdarzyło się / a mam
          doświadczenia ze starszymi dziecmi / że powiedziano na zebraniu o adaptacji , o
          potrzebach dziecka i umiejętnościach jaki winny posiadać dzieci . Wszystko to w
          prostej formie pogadanki - personel był przygotowany , podobało sie daję
          usmiech lub sloneczko jako ocene . pa
    • mille7 nie byłam, bo ..... nic nie wiedziałam 05.07.05, 00:32
      o tym, że moje 3letnie dziecko zostało przyjęte do przedszkola dowiedziałam się
      PRZEZ PRZYPADEK (rozmawiając z jakąś obcą mamą i Jej córką). Okazało się, że
      lista przyjętych dzieci już DAWNO została wywieszona i odbyło się spotkanie
      rodziców.
      Na razie widzę same minusy tego przedszola i jestem przestraszona sytuacją:
      1/ j.w - ciekawa jestem ilu było rodziców. Odnoszę wrażenie, że miejskie
      przedszkola nie mają konkurencji, są przepełnione i dlatego nie dbają o
      swoich "klientów".
      2/ brak okresu adaptacyjnego !! ( jedna z pań przedszolanek z którą
      mam "przypadkowy" kontakt tłumaczyła mi, że nie mają takiego zwyczaju, że jak
      przyjdzie każde dziecko z rodzicem to będzie tłok i takie tam.
      3/ oczywiście postawiłam na swoim i wprosiłam się do przedszokla - i kolejny
      minus, to powierzchnia pomieszczenia w którym ma przebywać 25 ! trzylatów ( nie
      wiem ile ma metrów 2 ale jest małe jak na taką liczbę dzieci. Tam będą bawić
      się , jeść , spać
      4/ brak zajęć dodatkowych dla 3 latków (rytmika, angielski i.in.) - a takie
      informacje mogłam wyczytać na ulotce informującej o przedszolu

      Jedynie dwie rzeczy mnie pocieszają: może będzie dobra atmosfera i dziecko
      będzie zadowolone lub też zabiorę dziecko i "przezimuje w domu" a w kwietniu
      poszukam nowego.
      • gazela012 Re: nie byłam, bo ..... nic nie wiedziałam 07.07.05, 16:13
        Aż mnie walnęło gdzie ty mieszkasz że nie ma rytmiki u maluszków . Najwiecej
        efektów przynosi praca z maluchami i najwięcej satysfakcji . Angielski u
        maluchów bym sobie odpuściła bo niektóre nie potrafia sie porozumiwać .Zajęcia
        adaptacyjne to nie tylko zabawa z innymi dziecmi ale tez poznanie przedszkola .
        Mozna to tak poukładać by rodzice przychodzili kolejno np wg listy lub cos kolo
        tego . Ja bylam w przedszkolu a maly nie chciał wyjsc a jest to przedszkole
        maleńkie. Umówiłam się i poszłam bez problemu . Boję sie duzych sal bo w malych
        jak w domu ale duże przedszkole ma więcej pomieszczeń i sal . pa
        • mille7 Re: nie byłam, bo ..... nic nie wiedziałam 08.07.05, 00:37
          więc możesz sobie wyobrazić moje zdziwienie i zaskoczenie taką sytuacją.
          Jeżeli przedszkola nie informują rozdiców pisemnie czy telefonicznie wytarczy o
          tym powiedzieć żebym się sama dowiadywała.
          Moja córka już chodzi na angielski, ogląda bajki po angielsku i widać/słychać
          efekty - więc dalej będziemy chodzić. Jetem ciekawa jakie będą zajęcia , bo nic
          nie wiem.
          Co do pomieszczenia to przeraża mnie tak duża liczba dzieci na tak małym
          metrażu. Małe przytulne przedszkole - tak ale nie dzieciaki "ubite na tak małym
          metrażu".
          Podobno wg zaleceń jest 1,2 m na dziecko. czyli 25 dzieci na 30m2? to
          zdecydowanie za mało. Wyobrażasz sobie taką ilość dzieci na takim metrażu?
          Może mi się trochę rozjaśni po kolejnym zebraniu - mam taką nadzieję.
          gdzie ja mieszkam? też się czasami zastanawiam. Gdańsk wita Was smile
          • maurika Re:zebrania dla rodziców 09.07.05, 22:32
            Witam,

            wątek o zebranaich dla rodziców zauważyłam dziś więc szybciutko dodaję swoją
            opinię. Nasz Junior do warszawsskiego przedszkola na Ursynowie(prywatne..podobno
            elitarne..) chodzi od 4 miesięcy. Spotkanie z dyrekcją odbylo się dwa, może trzy
            tygodnie temu. Wrażenia..zdecydowanie na duże NIE. Pan dyrektor nie umiał w
            ogóle prowadzić zebrania,nawiązać kontaktu z rodzicami, nie umiał odpowiedzieć
            na podstawowe pytania rodziców..kiedy problem był istotny stwierdził, że "nie
            będzie się tłumaczył". Nie pozwalał zadawać pytan bo "wytrąca go to z rytmu..".
            Zauważyłam, że dzieci nie są ważne a opinie rodziców raczej nie są mile
            widziane...Z wrażenie nie mogłam nic powiedzieć wink)) To już drugie nasze
            przedazkole(musieliśmy zmienić ze względu na przeprowadzkę) i różnica jest
            zdecydowana. W pierwszym przedszkolu zawsze moglismy liczyć na pomoc i kontakt z
            przedszkolem tu jest zupełnie inaczej. O wszystko trzeba się dopytywać...ale to
            temat na inny postwink)) Generalnie, okazało się na zebraniu, że jak nam się nie
            podoba to możemy sobie poszukac nowego przedszkola. Czy takie podejście jest ok
            w innych przedszkolach?

            pozdrawiam,

            Maurika

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka