Dodaj do ulubionych

pomoc w toalecie

13.02.07, 10:06
Mój synek ma 4 latka, chodzi do przedszkola od roku. I ma mały-wielki
problem, bo nie potrafi po skorzystaniu z toalety wytrzeć sobie pupki. Może
to się wydawać śmieszne, ale dla nas nie jest. Czy czterolatek musi sam sobie
znakomicie radzić w takiej sytuacji??? Synek wolałby, żeby Pani pomogła mu
doprowadzić się do porządku, ale Pani uważa, że powinien sam i mały ma z tego
owodu nieprzyjemności. Ubrudzone majtki i dyskomfort powodują, żę boi się
załatwiać w przedszkolu i wstrzymuje czasem nawet aż do powrotu do domu. Czy
nie sądzicie, że dzieciom w tym wieku powinien pomagać w toalecie dorosły???
( Nie mówię przecież o siusianiu, czy myciu rączek). Przecież tak
samodzielności też nie nauczymy! Proszę o rady i opinie
Obserwuj wątek
    • estra1 Re: pomoc w toalecie 13.02.07, 11:01
      Oczywiście,że panie powinny mu pomóc,mój czterolatek też jeszcze sobie pupy nie
      umie podetrzeć,co prawda zawsze grubsze potrzeby załatwia w domu,ale nie
      wyobrażam sobie żeby w razie kłopotów panie wożne,miały jakies wątki.Co to
      znaczy,że Pani uważa,że powinien sam?a jeśli nie umie to ma pół dnia chodzic
      zafajdany?ejże ja na twoim miejscu trochę bym "nadymiła".Czy w waszym
      przedszkolu to panie wycieraja pupy dzieciom?czy nie ma pań wożnych?w naszym
      przedszkolu są panie które stoją przy toalecie i w razie problemów pomagają
      dzieciom,właśnie wytrzeć pupę,lub podciągnąć spodnie...
    • ewita80 Re: pomoc w toalecie 13.02.07, 20:28
      Uważam, że powinien sam sobie radzić. W razie potrzeby powinna w tym pomóc
      woźna. Dzieci są bardzo dobrymi obserwatorami - mogą szybko załważyć że jeśli
      wożna pomaga jakiemuś dziecku to czemu i jemu też nie. I grono dzieci może się
      powiększyć. Tylko że jak w grupie jest około 28 dzieci - jak wszystkim pomagać
      z tym problemem.
      • bydz Re: pomoc w toalecie 14.02.07, 00:25
        Niestety panie nie mają obowiązku pomagać dzieciom wycierać pupy, a wręcz mają
        to zakazane (oczywiście dla nich to super) bo to MOLESTOWANIE. Oczywiście to
        głupota, ale w obydwu pzredszkolach jakie zaliczyłąm tak jest. Mój synek dalej
        przychodzi czasami do domu z czymś przyczepionym do pupy, cuchnie
        niemiłosiernie. Nie wiem co będzie w lato, bardzo się stara ale wtedy jest
        jeszcze bardziej umazany.
        • scher Re: pomoc w toalecie 17.02.07, 10:03
          bydz napisała:

          > Niestety panie nie mają obowiązku pomagać dzieciom wycierać pupy, a wręcz
          > mają to zakazane (oczywiście dla nich to super) bo to MOLESTOWANIE.

          Głupota do sześcianu!
          • dronka3 Re: pomoc w toalecie 17.02.07, 20:49
            nie mów tak. nauczyciele wpadają w paranoję i obawiają się takich oskarżeń. niestety to wina rodziców, którzy do tego doprowadzają.
            • scher Re: pomoc w toalecie 18.02.07, 08:23
              dronka3 napisała:

              > nauczyciele wpadają w paranoję

              No właśnie.
          • bydz Re: pomoc w toalecie 02.03.07, 22:32
            To nie "moja" głupota, tylko informacja pani dyrektor przekazana rodzicom na
            zebraniu, tak jak zakaz noszenia paprów przez maluchy, przynoszenia smoczków i
            wiele innych.
    • mirandag Re: pomoc w toalecie 14.02.07, 02:12
      Dziecko w tym wieku jeszcze ma dość krótkie i mało sprawne rączki. Mój
      czterolatek nauczył się samoobsługi dość szybko dzięki nawilżanym chusteczkom
      (tym dla niemowlaków). Bez większych problemów taką miękką mokrą chusteczką
      wycierał sobie pupę, początkowo zużywał ich strasznie dużo, bo dokładna bestia
      wycierała tyłek tak długo, aż na chusteczce nie pozostawał najmniejszy ślad
      kupy. Teraz ma taką wprawę, że przeszedł na zwykły papier, a ja jestem w
      łazience persona non grata. Spróbuj namówić panie w przedszkolu na takie
      chusteczki, przypuszczam, że znalazłabyś jeszcze kilku rodziców, którzy by cię
      poparli zwłaszcza w grupie trzylatków.
      • estra1 Re: pomoc w toalecie 14.02.07, 11:18
        U nas panie wożne wycieraję pupy,jak inaczej poradziły by sobie takie maluchy,3
        a czasami niespełna 3 letnie?Nie rozumiem,jakie molestowanie?o czym Wy piszecie?
        naprawde są gdzieś takie rozporządzenia żeby dzieciom nie wycierać tyłków,toż
        to chore.To chyba raczej wymysł Pań dla ich wygody.
    • ewita80 Re: pomoc w toalecie 14.02.07, 18:04
      Pani woźnej i nauczycielowi wolno położyc tylko ręke na ramieniu - wszystko
      inne może zostać uznane za molestowanie.Niestety - więć personel boi się
      kontaktui fizycznego z dzieckiem tj. podcierania pupy. Nawet branie na ręce i
      sadzanie na kolanach może być źle odebrane.
      • estra1 Re: pomoc w toalecie 15.02.07, 09:16
        No to moje dziecko chodzi na szczeście do normalnego przedszkola,panie pomagają
        podcierać pupy,przytulają,sadzająsobie na kolanach,i niech tak zostanie....
      • scher Re: pomoc w toalecie 17.02.07, 10:03
        ewita80 napisała:

        > Pani woźnej i nauczycielowi wolno położyc tylko ręke na ramieniu - wszystko
        > inne może zostać uznane za molestowanie.Niestety - więć personel boi się
        > kontaktui fizycznego z dzieckiem tj. podcierania pupy. Nawet branie na ręce i
        > sadzanie na kolanach może być źle odebrane.

        Jesteś pewna, że wiesz, co piszesz?
        • agamamaani Re: pomoc w toalecie 02.03.07, 13:43
          cher napisał:

          > ewita80 napisała:
          >
          > > Pani woźnej i nauczycielowi wolno położyc tylko ręke na ramieniu - wszyst
          > ko
          > > inne może zostać uznane za molestowanie.Niestety - więć personel boi się
          > > kontaktui fizycznego z dzieckiem tj. podcierania pupy. Nawet branie na rę
          > ce i
          > > sadzanie na kolanach może być źle odebrane.
          >
          > Jesteś pewna, że wiesz, co piszesz?
          >

          niestety to prawda.. w naszym przedszkolu panie się pytały czy mogą Ani pomagać
          w toalecie, i czy omgą ją przytulać!! przepisy są mocno rystrykcyne ..
          a moja miała 2,5 roczku jak poszła więc z samodzielnością nocnikową jeszcze nie
          dokonca była osowjona - sama się załatwiała owszem ale podtarcie się było
          kłopotliwe.. więc poprosiłam panie o pomoc i nic nie miały przeciwko.
          • scher Re: pomoc w toalecie 02.03.07, 21:18
            agamamaani napisała:

            > niestety to prawda.

            Guzik prawda. Warto odrózniać zjawiska.

            > w naszym przedszkolu panie się pytały czy mogą Ani pomagać w toalecie

            Poradziłbym im więcej zdrowego rozsądku i kierowania się własnymi obserwacjami
            potrzeb dziecka. No i więcej pewności siebie w podejmowaniu decyzji co do
            dziecka.

            > i czy omgą ją przytulać!!

            To już zakrawa na paranoję.

            > przepisy są mocno rystrykcyne.

            Możesz je zacytować, skoro tak twierdzisz?
            Ja ZNAM przepisy i wiem, co piszę.
    • mikuna Re: pomoc w toalecie 15.02.07, 10:21
      Ja widywałam w przedszkolach dzieci z pieluchami. Nie mówcie tylko, że pieluszki
      też panie nie zmienią, bo to molestowanie.
      A moim zdaniem 4-latkowi jak najbardziej jest jeszcze potrzebna pomoc przy
      wycieraniu pupy. W naszym przedszkolu nie ma z tym problemów.
    • pacsirta Re: pomoc w toalecie 15.02.07, 12:27
      A co ja mam zrobić, jeżeli moje dziecko zgodnie ze zwyczajem panującym w naszym
      domu, nie ogranicza się jedynie do podcierania pupy, ale ma zawsze mytą przy
      pomocy rurki bidetowej? A w przedszkolu umyć można najwyżej ręce i buzię w
      umywalce, na inne rzeczy warunków nie ma. Moje dziecko nie założy majteczek na
      nieumytą pupę, dlatego grubsze potrzeby załatwia zawsze w domu. Ale ma stres,
      bo co będzie, jak zachce się kupę?
      • mouse1001 Re: pomoc w toalecie 16.02.07, 13:25
        A może jeszcze wanna z jacuzzi? No i chór, orkiestra i soliści Teatru Wielkiego,
        bo bez tego nie zaśnie. A obiadek na chińskiej porcelanie? Gdyby głupota miała
        skrzydła niektóre mamy fruwałyby jak gołębice.
        • kwakwa33 Re: pomoc w toalecie 02.03.07, 15:58
          MYcie pupy jest po prostu higieniczne. Nie widzę powodu żeby tak ostro się
          wypowiadać w obec osoby która uczy swoje dziecko higieny. I tak jest już wiele
          utrudnień.. Co by szkodziło montować w przedszkolach bidety? Koszt nie tak
          wielki a korzyćć duża.
    • kejt35 Re: pomoc w toalecie 15.02.07, 20:59
      W przedszkolu mojego synka ( 3l. i 5 m-cy) nie ma z tym żadnego problemu, panie
      wycierają i już, jak kto chce, papierem albo nawilżanymi chusteczkami. W grupie
      są także dzieci ponad 4-letnie, ale nie wymaga się od nich samodzielnego
      wycierania pupy.
      • mamunnia Re: pomoc w toalecie 16.02.07, 10:25
        Dzieki za wasze opinie. Panie woźne są w przedszkolu, ale wygląda na to, że ich
        obowiązki ograniczaja się jedynie do podania posiłków i przygotowania spania.
        Jeśli chodzi o przytulanie dzieci to ja nie mam z tym problemów, niech
        przytulają, głaszczą a nawert daja buziaki jak dziecko ma ochotę. Już niedługo
        rodzice nie będą mogli okazywać czułości dzieciom bo to molestowanie. Ja chcę
        tylko, żeby moje dziecko czuło się w przedszkolu dobrze, a nie miało codziennie
        rano stresa, że zachce mu sie kupkę po śniadaniu i nie będzie mogło sobie z tym
        poradzić.
    • maaja7 Re: pomoc w toalecie 16.02.07, 18:18
      moim zdaniem twoje dziecko powinno radzić sobie samo przecież w momencie kiedy
      zapisujesz je do przedszkola wymagana jest samodzielność ja pracuję w grupie
      trzylatków i u mnie wszystkie dzieci potrafią same sobie wytrzeć pupę
      • estra1 Re: pomoc w toalecie 16.02.07, 20:16
        Cóż za genialne trzylatki,a w przedszkolu mojego syna w maluchach zdarzają się
        jeszcze dzieci 'pampersowe",a i tym bez pampersa też przydarzają
        się "wpadki",więc prosze nie pisz bzdur że trzylatek wytrze sobie pupę,i nie
        mówię tu o rozmazywaniu kupska,ale o DOKŁADNYM wytarciu.Sprawa nie podlega
        dyskusji,jeżeli jest taka potrzeba obowiązkiem pani wożnej jest pomóc dziecku i
        tyle.
      • kwakwa33 Re: pomoc w toalecie 02.03.07, 16:05
        A może powinny radzić sobie same w momencie urodzenia?? Jeśli rzeczywiście
        jesteś woźną w grupie trzylatków, to zapewne nie sprawdziłaś nigdy jak
        dokładnie taki trzylatek pupę potrafi wytrzeć.. Na szczęście moja
        trzyipółletnia córeczka chodzi do przedszkola gdzie nie musi czekać na woźną,
        bo i pani Dyrektor potrafi pójść z dzieckiem do toalety żeby mu pomóc. NIe
        migają się panie od pracy i nie szukają pretekstu żeby dziecko zostawić na
        pastwę odparzonej brudne pupy.
        Pozdrawiam, życzę przemyśleń i większej chęci do pracy. I więcej serca
        oczywiście.
    • maaja7 Re: pomoc w toalecie 16.02.07, 20:49
      do przedszkola w którym ja pracuje nie są przyjmowane dzieci z pampersami i
      chodzi o to, że one są genialne tylko widać, że rodzice dobrze je przygotowali
      do przedszkola , a tak w ogóle to myślisz, że pani woźna nie ma nić innego do
      robienia tylko siedzi i czekam aż komuś zachce się kupę
      • estra1 Re: pomoc w toalecie 16.02.07, 21:28
        Tak wlasnie jest w przedszkolu mojego syna,są dwie Panie wożne ajedna stoi
        właśnie przy toalecie,i pomaga w potrzebie i nie widze w tym nic
        nadzwyczajnego.Uchowaj Boże przed przedszkolem w którym pracujesz....
    • maaja7 Re: pomoc w toalecie 16.02.07, 21:57
      na szczęście u mnie w przedszkolu rodzice są zupełnie innego zdania i potrafią
      zrozumieć że dzieci muszą uczyć się samodzielności, bo właśnie od tego jest jest
      przedszkole, żeby czegoś nauczyć dziecka, a nie go we wszystkim wyręczać
      • mikuna Re: pomoc w toalecie 16.02.07, 22:28
        To w końcu przedszkole ma uczyć, czy dziecko ma przyjść do przedszkola nauczone?
        bo pogubiłam się w postach.
        Dziecko przede wszystkim musi czuć się w przedszkolu dobrze, musi mieć pewność,
        że w razie potrzeby otrzyma pomoc. Mój synek sam wyciera sobie pupę, ale jestem
        spokojna, kiedy spędza czas w przedszkolu, bo wiem, że jest otoczony opieką pań
        przedszkolanek z prawdziwego zdarzenia. Wiem, że kiedy poprosi o pomoc, to ją
        dostanie. Dla naszych pań nie jest problemem wytarcie pupy, pomoc przy jedzeniu
        czy wysmarkaniu nosa.
        Sporo 3-latków nie jest jeszcze tak sprawnych manualnie, aby samodzielnie,
        dokładnie wyczyścić pupę. Mój synek mimo wspólnego zaangażowania dopiero od
        niedawna potrafi zrobić to porządnie. Dziecko należy uczyć zarówno w domu jak i
        w przedszkolu. A kiedy dziecko tego potrzebuje dać mu czas, a nie stresować.
      • kama3570 Re: pomoc w toalecie 16.02.07, 23:13
        taa ciekawe,czy jak dziecko przychodzi do domu z przyschniętym g...nem,to
        rodzice są takiego samego zdania,a trzylatek nie jest w stanie dokladnie
        wytrzeć sobie pupy,bo ma po prostu za krótkie ręce.
        • mama303 Re: pomoc w toalecie 17.02.07, 20:40
          kama3570 napisała:

          > taa ciekawe,czy jak dziecko przychodzi do domu z przyschniętym g...nem,to
          > rodzice są takiego samego zdania,a trzylatek nie jest w stanie dokladnie
          > wytrzeć sobie pupy,bo ma po prostu za krótkie ręce.
          Rodzice maja w domu jednego trzylatka a Pani w przedszkolu ma ich 20. No nie
          chciałabym byc nauczycielka w przedszkolu i podcierac pupe codziennie 20
          dzieciakom. Co innego jak trafi sie jakaś wpadka a co innego codzień podcierać
          wszystkim dzieciom pupy.
    • maaja7 Re: pomoc w toalecie 16.02.07, 22:41
      chodzi że są pewne rzeczy, które dziecko przychodząc do przedszkola powinno mieć
      opanowane, a innych się dopiero uczy, dla mnie też nie jest problem nakarmić
      dziecko czy pomóc mu przy innych rzeczach, ale chodzi mi o to,żeby dziecka
      dziecka we wszystkim nie wyręczać. czyli jak to wcześniej trzylatki nie są
      jakimiś geniuszami, bo jak się z dzieckiem pracuje też to można go nauczyć
      wycierania pupy.
      • kwakwa33 Re: pomoc w toalecie 02.03.07, 16:10
        Maju
        Nakarmić to jeszcze jesteś gotowa, a jedzenie jest przecież łatwiejsze do
        opanowanie przez trzylatka, ale wytrzeć pupy to nie bo to jest fuuj.
        Pani woźna do zwolnienia!
    • bazylea1 Re: pomoc w toalecie 22.02.07, 10:36
      moj syn jest ogólnie samodzielny ale nie umie porządnie wytrzec pupy bo to po
      prostu przekracza jego mozliwosci techniczne-za krótkie ręce sad no i stało się,
      nie chciał robic w przedskzolu kupy i wstrzymywał do powrotu do domu i dorobił
      sie nawykowego zaparcia sad(((( dzis miał mąż rano porozmawiac z paniami czy
      mogą jednak mu pomóc w razie potrzeby. a poza tym martwie sie o młodszego syna
      który idąc do przedszkola nie bedzie miał 3 lat, czy jemu tez nie pomoga w
      razie potrzeby????
      • kea100 Re: pomoc w toalecie 22.02.07, 10:42
        Jeżeli trafi do takiego przedszkola jak moj syn,gdzie nie ma z tym problemu to
        napewno uzyska pomoc,jeżeli zaś do takiego gdzie panie uważaja że nie są od
        wycierania pup to klops...
    • mamaliska Re: pomoc w toalecie 01.03.07, 22:39
      no niesamowite- mój synek jeszcze do przedszkola nie chodzi, nie wyobrazałam
      sobie, ze mogę trafić na przedszkole, w ktorym pani pupy nie pomoże
      wytrzeć...Przecież to są małe dzieciaczki!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka