Dodaj do ulubionych

Zaprosilam siostre.....

IP: *.mega.tmns.net.au 13.01.04, 11:21
przyjezdza do Oz, po raz pierwszy w zyciu. Ucieszylam sie bardzo. Mial byc
miesiac, nie zalatwila urlopu zostaly wiec dwa tygodnie, minus trzy dni na
podroz.
Nie zdolalam wytlumaczyc jej szalenstwa zwiazanego z podrozowaniem z zimy w
pelnie lata z 10cio godzinnym przesunieciem czasowym i 24 godzinnym lotem +
pare godzin na postoje/czekanie.
Mam teraz dylemat; czy oby sie nie wykonczy? i co ja teraz mam jej w tej
Australii pokazac?
Wygadalam sie; a poza tym nie mozna sie klocic ze starsza siostra; wie
lepiej.

Pzd
Obserwuj wątek
    • fcuk-me Re: Zaprosilam siostre..... 13.01.04, 14:49
      Nie zawracaj dupy pierdolami.
      • starypierdola Re: Zaprosilam siostre..... 13.01.04, 16:01
        Poslij ja na plaze i masz z glowy. Zeby sie tylko nie poparzyla!
        Szkoda ze nie ma Luizy, ona by siostrze wytlumaczyla i pomogla!
        A swoja droga tak sie zawsze konczy jak chcesz ludziom/krewnym nieba
        przychylic!
        SP
        • Gość: Starypierdola Re: Zaprosilam siostre..... IP: *.oc.oc.cox.net 13.01.04, 16:37
          Jasnowidzem jestes czy tylko tak sobie pierdolisz Drugi Baranie?


          Kan z oz stac cie na lepsze posty. Popraw sie dupcia.
          Chyba ze Pierdola ma racje i chcesz ponarzekac na rodzine publicznie.
          • starypierdola "chudy" staryp...dola czyli plagiator. 13.01.04, 22:56
            Popatrz jak nam sie tu Meksykanin z Koziej Wolki podszywa pod nie swoj nick ...

            A tak prawda a bogiem to zabierz ja do Blue mountains na weekend, pierwszego
            tygodnia daj jej pojezdzic promami, na Manly i na inne plaze, niech zobaczy
            Rocks i downtown; a na drugi pojedzcie na trzy-cztery dni na jakas wyspe.

            Powinna wytrzymac. Pod warunkiem ze nie bedzie jadla meat pies!!

            SP
    • basia553 Re: Zaprosilam siostre..... 13.01.04, 19:29
      Wiem, nie mnie zaprosilas, ale jak by mnie ktos do Australii zaprosil tylko do
      lezenia na plazy, to bym sie wkurzyla. Owszem, plaza tez, ale przeciez jest u
      Was naprawde wiele ciekawych rzeczy dla Europejczyka. Sama flora, ktöra i w
      ogrodzie botanicznym i w naturze mozna podziwiac! Ja bym np. bardzo chciala
      wtedy Sydney zobaczyc. Moja kolezanka z pracy byla w zeszlym roku u rodziny
      u Was i potem godzinami ogladalysmy album ze zdjeciami röznych ciekawostek.
      • karelia Re: Zaprosilam siostre..... 13.01.04, 19:42

      • starypierdola Re: Zaprosilam siostre..... 13.01.04, 22:59
        Basia, to tak jak z tym zimnen w Ameryce. Australia to KONTYNENT i maja rozne
        klimaty i krajobrazy. Polnocna Norwegia ws. Sycylia.
        Tylko wszedzie daleko. Z Sydney do Ayers Rock dalej niz z Mannheim do Moskwy.
        SP
    • dreptak2k Re: Zaprosilam siostre..... 13.01.04, 23:15
      Wez ja na wycieczke po Central Coast. Tylko w Australii mozna jechac z Brooklyn
      do Manhattan poprzez Toronto!

      Nia zapomnij o Gorach Blekitnych!
    • donk Pokaz jej program w TV. To po polsku. ntxt 13.01.04, 23:19
      Gość portalu: Kan_z_oz napisał(a):

      > przyjezdza do Oz, po raz pierwszy w zyciu. Ucieszylam sie bardzo. Mial byc
      > miesiac, nie zalatwila urlopu zostaly wiec dwa tygodnie, minus trzy dni na
      > podroz.
      > Nie zdolalam wytlumaczyc jej szalenstwa zwiazanego z podrozowaniem z zimy w
      > pelnie lata z 10cio godzinnym przesunieciem czasowym i 24 godzinnym lotem +
      > pare godzin na postoje/czekanie.
      > Mam teraz dylemat; czy oby sie nie wykonczy? i co ja teraz mam jej w tej
      > Australii pokazac?
      > Wygadalam sie; a poza tym nie mozna sie klocic ze starsza siostra; wie
      > lepiej.
      >
      > Pzd
      • Gość: VIP-1 hi donkey IP: 142.240.200.* 14.01.04, 00:48
        osiol jak na osla przystalo
        oslej rady udzielil, hehehe
        • Gość: Kan_z_oz Re: hi donkey IP: *.mega.tmns.net.au 14.01.04, 04:44
          Skorzystam z rad dziewczyn; plaza tylko jeden dzien, reszta to bedzie
          zwiedzanie, zwiedzanie az padniemy. Odwiedzimy tez Brooklyn i Toronto.

          A co to za historia z Starypierdola i Strypierdola tlustym drukiem?
          Rozmnazacie sie?

          i co sie stalo z Luiza?

          Pzd
          • donk Re: hi VIP-ie klosetowy! 15.01.04, 11:56
            Dam ci dzisiaj spokoj weszydupo.
            Dzisiaj mam dobry dzien,
            Zarobilem rano prawie 3000 $, panie VIP-ie, hahahaha panie VIP-ie z 4%-towa
            podwyzka. buaaaaaaa

            Psmirk: Zmien nicka na parobek, to dam ci spokoj.
            Buzka.



            Gość portalu: Kan_z_oz napisał(a):

            > Skorzystam z rad dziewczyn; plaza tylko jeden dzien, reszta to bedzie
            > zwiedzanie, zwiedzanie az padniemy. Odwiedzimy tez Brooklyn i Toronto.
            >
            > A co to za historia z Starypierdola i Strypierdola tlustym drukiem?
            > Rozmnazacie sie?
            >
            > i co sie stalo z Luiza?
            >
            > Pzd
            • Gość: VIP-1 $3000, HEHEHE IP: *.mt.sfl.net 15.01.04, 13:43
              tyle to ty cymbale rocznie z zasilku dostajesz
              a z rana to $3 na kawe wyzebrales, hehehe
              • donk HEHEHE 15.01.04, 13:49
                Takie buraki jak ty nawet cos takiego nie potrafia sobie nawet wyobrazic co? A
                w sumie jest to naprawde gowno. Ale nawet to, to sa dla ciebie za wysokie
                progi. hehehehehehehe VIP



                Gość portalu: VIP-1 napisał(a):

                > tyle to ty cymbale rocznie z zasilku dostajesz
                > a z rana to $3 na kawe wyzebrales, hehehe
    • judge_judy Re: Zaprosilam siostre..... 14.01.04, 04:58
      Gość portalu: Kan_z_oz napisał(a):
      > Mam teraz dylemat; czy oby sie nie wykonczy? i co ja teraz mam jej w tej
      > Australii pokazac?
      > Wygadalam sie; a poza tym nie mozna sie klocic ze starsza siostra; wie
      > lepiej.
      >
      > Pzd
      Zabierz ja do Grinpointa albo do Jackowa. W tej Australii tez musza byc jakies
      ladne getta do zwiedzenia.
      • Gość: Kan_z_oz Re: Zaprosilam siostre..... IP: *.mega.tmns.net.au 14.01.04, 05:42
        Zapomnialabym; Cabrramatta, czyli maly Sajgon zostaje dodany do listy.
        Jest tez pare dzielnic gdzie mieszkaja aborygeni i mauri, (wstep w nocy
        zabroniony). Mieszkancy tychze dzielnic maja zamontowane zamki w sypialniach
        (na wypadek wlamania, zlodzieje okradaja tylko loungeroom, bez zaklocania
        spokoju w sypialniach). Moze to zbyt drastyczne?
        Szkoda, ze nie mamy polskiej dzielnicy.
        Pzd
        • Gość: pijar Aborygenow - tych prawdziwych - musisz jej pokazac IP: *.nsw.bigpond.net.au 14.01.04, 07:58
          Cabramatta to strata czasu chyba, ze chcesz zalatwic tania 'maryche'.
          Natomiast wrzucanie do jednego wora Abos i Maorysow to ublizanie tym ostatnim.
          Maorysi, albo inni 'wyspiarze', paraja sie przeciez praca - Aborygeni nigdy.
          Chcesz pokazac siostrze druga strone australijskiego medalu, to odwiedz z nia
          jakis budynek 'Housing Commission', ale taki gdzie kwateruja naszych kochanych
          Aborygenow. Sucha noga po klatce schodowej nie przejdziesz - szczyny wszedzie i
          to nie kocie, choc podobnie cuchna. A dla wzrokowcow - napastliwe malarstwo
          scienne. Jak chcesz to podam ci adres - niezle polozenie, nieopodal zatoki
          Little Bay (oraz wiezienia o tej samej nazwie), ktora to zatoka przeszla do
          historii sztuki, po tym jak ja artysta Christo opakowal - w latach bodaj 60-
          tych - w folie plastykowa. Odpowiednie zdjecie wraz z opisem tego wydarzenia
          artystycznego znajdziesz chocby w dostepnej w Polsce ksiazce 'Sztuka
          konceptualna' (autor: U.Czartoryska).
          • judge_judy Re: Aborygeni - czy dostaja odszkodowania? 19.01.04, 20:27
            Gość portalu: pijar napisał(a):

            > Cabramatta to strata czasu chyba, ze chcesz zalatwic tania 'maryche'.
            > Natomiast wrzucanie do jednego wora Abos i Maorysow to ublizanie tym
            ostatnim.
            > Maorysi, albo inni 'wyspiarze', paraja sie przeciez praca - Aborygeni nigdy.
            > Chcesz pokazac siostrze druga strone australijskiego medalu, to odwiedz z nia
            > jakis budynek 'Housing Commission', ale taki gdzie kwateruja naszych
            kochanych
            > Aborygenow. Sucha noga po klatce schodowej nie przejdziesz - szczyny wszedzie
            i
            >
            > to nie kocie, choc podobnie cuchna. A dla wzrokowcow - napastliwe malarstwo
            > scienne. Jak chcesz to podam ci adres - niezle polozenie, nieopodal zatoki
            > Little Bay (oraz wiezienia o tej samej nazwie), ktora to zatoka przeszla do

            Wlasnie zobaczylam film "rabbit-proof fence", wyglada na to ze Auralijczycy
            maja wewnetrzne wyrzuty sumienia za zle traktowanie Aborygenow, czy rzad zbiera
            podatki na ich prezerwacje, no i odszkodowania? Jak to tam w tej Australii
            naprawde jest?
          • judge_judy Re: Aborygenow - tych prawdziwych - musisz jej po 19.01.04, 20:28
            Gość portalu: pijar napisał(a):

            > Cabramatta to strata czasu chyba, ze chcesz zalatwic tania 'maryche'.
            > Natomiast wrzucanie do jednego wora Abos i Maorysow to ublizanie tym
            ostatnim.
            > Maorysi, albo inni 'wyspiarze', paraja sie przeciez praca - Aborygeni nigdy.
            > Chcesz pokazac siostrze druga strone australijskiego medalu, to odwiedz z nia
            > jakis budynek 'Housing Commission', ale taki gdzie kwateruja naszych
            kochanych
            > Aborygenow. Sucha noga po klatce schodowej nie przejdziesz - szczyny wszedzie
            i
            >
            > to nie kocie, choc podobnie cuchna. A dla wzrokowcow - napastliwe malarstwo
            > scienne. Jak chcesz to podam ci adres - niezle polozenie, nieopodal zatoki
            > Little Bay (oraz wiezienia o tej samej nazwie), ktora to zatoka przeszla do
            > historii sztuki, po tym jak ja artysta Christo opakowal - w latach bodaj 60-
            > tych - w folie plastykowa. Odpowiednie zdjecie wraz z opisem tego wydarzenia
            > artystycznego znajdziesz chocby w dostepnej w Polsce ksiazce 'Sztuka
            > konceptualna' (autor: U.Czartoryska).
    • larson Re: Zaprosilam siostre..... 14.01.04, 11:31
      > Nie zdolalam wytlumaczyc jej szalenstwa zwiazanego z podrozowaniem z zimy w
      > pelnie lata z 10cio godzinnym przesunieciem czasowym i 24 godzinnym lotem +
      > pare godzin na postoje/czekanie.

      Szalenstwo? W ciagu ostatnich trzech miesiecy musialem z AU jechac do Europy 4
      razy, z czego 3 razy na JEDEN dzien. Za tydzien znowu a za trzy jeszcze raz.
      Kwestia przyzwyczajenia i tabletek Jet-Ease.

      A moja siostra przyjechala do mnie z dokladnie takim samym pobytem - dwa
      tygodnie od wylotu do przylotu. I fajnie bylo. skoro nadajesz z NSW to
      skusilbym sie tez na Gory Blekitne + Jenolan Caves, Hunter Valley,
      pare 'coastal walks' w Sydney itp.

      pzdr
    • ozpol Kan jesli siostra starsza i wszystko wie, to.. 14.01.04, 12:56
      poprostu nazbieraj roznych ulotek reklamowych o Sydney i okolicy np do 200km,
      moze i w to wliczyc Canberre (to 330) i ona niech zdecyduje co chce zobaczyc.
      Wy bedziecie jako firma transportowa i zywieniowa.
      2 tygodnie to wg mnie zaduzo na samo Sydney ale jesli zaliczycie okolice to
      sie napewno nie bedzie nudzic. Polecam wyprawe do Bathurst - typowe miasto
      kolonialne tego kontynetu z malym skansenem poszukiwania zlota, choc Sofala
      pomoze wrocic w czasie o okolo 140 lat.
      Plaze i okolice polecam, bo nasze plaze sa najlepsze na swiecie i nie musicie
      lezec na nich godzinami.
      Dobrej zabawy zycze
      • oralhella dwa pedaly nagle sie pojawily 14.01.04, 13:54
        Larson i ozpol.
    • Gość: Zegarek czasu Re: Zaprosilam siostre..... IP: *.ip-pluggen.com 14.01.04, 14:42
      Mam nadzieje, ze masz prywatny samolot albo chociaz helikopter zeby siostrze
      pokazac to wszystko co nasi kochani dyskutanci zaproponowali...
      Gdybys podala namiar na miejscowosc w ktorej mieszkasz, to byloby jakis sens
      pytac o porade!
      Ile i co pokazesz zalezy tez od tego ile masz pieniedzy, niestety taka jest
      przykra prawda.
      A gdybys miala pieniadze, to polecam zamieszkanie wraz z siostra pare dni w
      Sydney w hotelu szesciogwiazdkowym polozonym na wyspie, w ktorym noc kosztuje
      10 000 dolarow. Mam nawet link do tego hotelu w razie potrzeby... sama z tego
      hotelu nie mam potrzeby korzystac, bo w Australii dotad nie bylam.
      • Gość: Kan_z_oz Re: Zaprosilam siostre..... IP: *.mega.tmns.net.au 15.01.04, 09:48
        Sorry Zegarek, gdzie moje maniery. Mieszkam w Sydney. Nie mysle bym mogla
        skorzystac z niego ale zaciekawilo mnie o jakim hotelu mowisz? i na jakiej
        wyspie.

        Czy ktos moze mi wytlumaczyc o co chodzi 'Helli'

        Pdz z Sydney
        • Gość: Cycus Re: Zaprosilam siostre..... IP: 203.27.214.* 17.01.04, 02:46
          Wyslij ja na Kings Cross, $20 od pociagniecia-zarobi majatek, biala, nie tlusta
          nie ma konkurencji co majmniej 50 facetow dziennie, nie trac okazji...
        • Gość: zegarek Re: Zaprosilam siostre..... IP: *.ip-pluggen.com 17.01.04, 12:47
          Moze sie w czyms pomylilam, ale link dot.hotelu dostarcze Ci kiedy go znajde.
          • Gość: Kan_z_oz Re: Zaprosilam siostre..... IP: *.mega.tmns.net.au 19.01.04, 11:01
            Wize otrzymala korespondencyjnie. Oplata + paszport wyslany do W-wy, wbili
            pieczatke i odeslali. Zadnych kolejek, wypraw Na Saska Kepe, zajelo to im 6
            tygodni ze Swietami BN i Nowym Rokiem, jestem pod wrazeniem.

            Pzd z Sydney
    • Gość: zegarek Re: Zaprosilam siostre..... IP: *.ip-pluggen.com 19.01.04, 20:12
      www.jumeirahinternational.com/ji_site/index.asp
      To wlasnie ten hotel. Przypomina swym ksztaltem filharmonie w Sydney i jakos
      mi sie to wszystko pomieszalo...
      Niestety, lezy on w Dubaju, wiec raczej ciezko go bedzie siostrze pokazac...

      Link ten nie pokazuje calej wspanialosci hotelu, ktory jest
      siedmiogwiazdkowy, jedyny w swoim rodzaju na swiecie.
    • luiza-w-ogrodzie Re: Zaprosilam siostre..... 19.01.04, 22:18
      Jesli siostra jest tak napalona na wakacje w Australii, to lot i zmiana
      klimatu oraz stref czasowych jej nie zaszkodza.
      Dwa tygodnie czasu? Proponuje pokazac turystce sydnejskie plaze (turystyczne
      Manly, oddalona Palm Beach), Gory Blekitne (Katoomba, Blackheath, Jenolan
      Caves), Jervis Bay na poludniu albo The Entrance na polnocy.

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
      .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
      • Gość: Kan_z_oz Re: Zaprosilam siostre..... IP: *.mega.tmns.net.au 21.01.04, 02:10
        Judy napisala; Wlasnie zobaczylam film "rabbit-proof fence", wyglada na to ze
        Auralijczycy maja wewnetrzne wyrzuty sumienia za zle traktowanie Aborygenow,
        czy rzad zbiera podatki na ich prezerwacje, no i odszkodowania? Jak to tam w
        tej Australii naprawde jest?

        Oficjalna data zakonczenie polityki Bialej Australii to 1973 rok. 1978 to rok
        gdy usunieto ostanie przepisy z prawa emigracyjnego ktore dyskryminowaly
        niektore rasy. Przepisy odnosnie dyskryminacji Aborygenow nalezaly zawsze do
        ostatnich ktore byly zmieniane. Jest wiec duza grupa ludzi ktora zaznala
        sporej dyskryminacji w tym kraju. Szkoly publiczne tylko w koncu lat 70tych
        przestaly stosowac segregacje rasowa. Sprawa jest prosta; Aborygeni
        nie 'kochaja' australijczykow i vice versa. Wielu starszych urzednikow nie
        tylko pamieta te late ale byli wykonawcami dawniejszych polityk. Uplynie
        jeszcze troche czasu.
        Sa dotacje,pomoc finansowa, zwroty ziem itp. ale to nie tylko o to chodzi.
        Aborygeni mieszkajacy w duzych miastach, nie radza sobie. Sa oderwani od
        ziemi, tradycji i naleza najczesciej do najgorszego elementu, ktoremu jest
        trudno pomoc gdyz tej pomocy nie chca. Dostaja pieniadze, ktore natychmiast
        przepijaja, domy/mieszkanie sa w stanie, ze nawet zwierzeta zyja lepiej.
        Ci mieszkajacy w swoich grupach, kultywuja tradycje i zwyczaje, wciaz majac
        rozliczne problemy jak np: zdrowotne; choroby cywilizacyjne i bialego
        czlowieka zabija ich znacznie wczesniej niz bialych (40-50lat)
        Pzd

    • Gość: pijar Czy pokazalas juz siostrze Hills Hoist? IP: *.nsw.bigpond.net.au 25.01.04, 04:09
      Dla niezorientowanych podaje iz jest to krzyzak do wieszania mokrej bielizny, a
      wyglada tak, jak ten wystawiony na sprzedaz poprzez eBay:
      cgi.ebay.com.au/ws/eBayISAPI.dll?ViewItem&item=2375568579&category=300#ebayphotohosting

      Spotkasz go na kazdym backyardzie we wszystkich 'suburbiach' w Australii. Jest
      autentycznym wkladem Australii (obok boomerang'u i didjeridoo) do dziedzictwa
      swiatowej techniki i kultury. Wynalazl go facet nazwiskiem Lance Hill w 1945, a
      opatentowal w 1956 roku. Hills Hoist powinien zajac miejsce Union Jack w lewym
      gornym rogu naszej narodowej flagi Australii, uzupelniajac w ten sposob Krzyz
      Poludnia..
      • lymeryk VIVE LE AUTRALIA LIBRE! 25.01.04, 04:31
        Gość portalu: pijar napisał(a):

        > Dla niezorientowanych podaje iz jest to krzyzak do wieszania mokrej
        bielizny, a
        >
        > wyglada tak, jak ten wystawiony na sprzedaz poprzez eBay:
        > cgi.ebay.com.au/ws/eBayISAPI.dll?ViewItem&item=2375568579&category=300#ebayphotohosting
        >
        > Spotkasz go na kazdym backyardzie we wszystkich 'suburbiach' w Australii.
        Jest
        > autentycznym wkladem Australii (obok boomerang'u i didjeridoo) do
        dziedzictwa
        > swiatowej techniki i kultury. Wynalazl go facet nazwiskiem Lance Hill w
        1945, a
        >
        > opatentowal w 1956 roku. Hills Hoist powinien zajac miejsce Union Jack w
        lewym
        > gornym rogu naszej narodowej flagi Australii, uzupelniajac w ten sposob
        Krzyz
        > Poludnia..

        oczywiscie!
        pierwszy raz zobaczylem ten krzyzak 20 lat temu w BRDeutschland
        i wywolal we mnie gleboki kompleks nizszosci sad
        polnische Wirtschaft to co slyszalem z kazdym razem jak mowilem,
        ze jestem z Polski
        anyway, dzieki za wywolanie tych wspomnien
        jak na razie 10centow i nikt nie kupuje
        co sie stalo z poczuciem czystosci w Australii?
        VIVE LE AUSTRALIA LIBRE!
        • Gość: pijar VIVA POLONIA! IP: *.nsw.bigpond.net.au 25.01.04, 04:47
          A my Polacy wcale nie gorsi od Ozich, bo czy ty wiesz, ze Polska byla
          najwiekszym na swiecie eksporterem zeliwnych zelazek na dusze do krajow takich
          jak Nigeria? I to jeszcze w latach 70-tych, za Edwarda Wielkiego, ktorego syn
          jest profesorem odlewnikiem. Co ja mowie, pewnie nadal eksportuja te zelazka.
      • Gość: joanna Re: Czy pokazalas juz siostrze Hills Hoist? IP: *.cg.shawcable.net 25.01.04, 04:32
        no i bardzo fajny wynalazek. w krajach cywilizowanych wiekszosc ludzi uzywa
        suszarek, mysle ze w australii tez. jakbym nie miala suszarki still wolalabym
        suszyc pranie na "takim czyms" niz na niedogrzanym kaloryferze, albo na
        linkach na balkonie, za kratami zreszta bo z parterow kradna.
        • Gość: pijar Re: Czy pokazalas juz siostrze Hills Hoist? IP: *.nsw.bigpond.net.au 25.01.04, 04:50
          a czy ja mowie, ze nie fajny? jest bardzo wydajny w suszeniu (ten krzyzak kreci
          sie wokol osi na wietrze), a przy tym 'environmentally friendly'
          • Gość: joanna Re: Czy pokazalas juz siostrze Hills Hoist? IP: *.cg.shawcable.net 25.01.04, 05:04
            wiem w kanadzie tez sa. nie jestem australijka ale jak bym byla to bym ci sie
            kazala od flagi odwalic. : ) jak jestes taki kreatywny to pomysl o swojej
            starej bialo czerwonaj. taka nudna bez symbolizmu. takie monaco do gory nogami.
            • Gość: pijar Sniadanie psa! IP: *.nsw.bigpond.net.au 25.01.04, 05:19
              A czy ty wiesz jak kilka dni temu w przemowie do inwestorow jeden z najbardziej
              kreatywnych menedzerow, CEO australijskiej firmy biotechnologicznej ResMed,
              okreslil aktualna flage Australii? Sniadanie psa! Powiedzial dokladnie: 'We
              have the Aussie flag but our athletes wear green and gold, no child at school
              knows how to draw it properly, it's just a dog's breakfast. '
              Polskie dzieci przynajmniej nie maja zadnych problemow z narysowaniem flagi
              swojego kraju.
              • Gość: joanna Re: Sniadanie psa! IP: *.cg.shawcable.net 25.01.04, 06:21
                jakbys pisal z czestochowy to jeszcze by mozna gdzies bylo dostrzec twoj tok
                myslenia. ty chyba jestes jak ten nieszczesliwy piesek co na dobrego pana
                trafil a za ta suka co go urodzila i w swiat wygnala jeszcze teskni. ja wiem
                ze psia suka w swiat szczeniaka nie wygna. ale twoja wygonila. podla dla
                ciebie byla. a ty teraz panu ze zlosci po komnatach szczysz. nie ladnie.
            • lymeryk Re: Czy pokazalas juz siostrze Hills Hoist? 25.01.04, 05:21
              Gość portalu: joanna napisał(a):

              > wiem w kanadzie tez sa. nie jestem australijka ale jak bym byla to bym ci
              sie
              > kazala od flagi odwalic. : ) jak jestes taki kreatywny to pomysl o swojej
              > starej bialo czerwonaj. taka nudna bez symbolizmu. takie monaco do gory
              nogami

              nudna?
              nawet z orlem i korona? (czy wiedzialas o tym?)
              a kanadyjska przeciez bardzo podobna
              wole juz orla niz ten zwiedly listek
              ha, amerykanska ma 3 kolory i jest bardzo skomplikowana
              • Gość: joanna do lymeryk IP: *.cg.shawcable.net 25.01.04, 06:00
                na polskiej nie ma ani orla ani korony, a na kanadyjskiej nie ma zwiedlego
                liscia. co jest lymeryk himeryk. muszki w nosie znowu? czy to twoj evil
                twin. : )
                • lymeryk Re: do joasia 25.01.04, 06:13
                  Gość portalu: joanna napisał(a):

                  > na polskiej nie ma ani orla ani korony, a na kanadyjskiej nie ma zwiedlego
                  > liscia. co jest lymeryk himeryk. muszki w nosie znowu? czy to twoj evil
                  > twin. : )

                  co ty z tymi muszkami, one aka mosquitos dopiero latem i sa duzo za duze
                  aby wleciec do nosa, przynajmniej mojego
                  a tu dla przypomnienia
                  store.yahoo.com/united-states-flag/poland.html
                  • Gość: joanna Re: do joasia IP: *.cg.shawcable.net 25.01.04, 06:35
                    nie upieram sie bo nie wiem ktora jest oficjalna, ale jesli ta z ptaszkiem to
                    dlaczego takiej nie ma przy polskich konsulatach, na mundurach, na strojach
                    reprezentacji polski np. na olimpiadzie? to tak jak na niemieckiej czasem
                    zobaczysz czarnego ptaka, ale to chyba nie oficjalna flaga. zwiedlego liscia
                    jednak nigdzie na fladze nie widzialam. : ) za to piekny klonowy jest na
                    kanadyjskiej fladze zawsze.
                    • lymeryk Re: do joasia 25.01.04, 07:21
                      no faktycznie z tym orlem to jest niejasna sprawa
                      znalazlem troche info tutaj
                      www.polish-flag.com/indexPL.html
                      ale podobno za granica wlasnie flaga z orlem powinna byc uzywana
                      tak wiec pogon te konsulaty

                      oczywiscie flaga kanadyjska jest piekna i hymn tez
                      www.singforcanada.ca/anthem.html
                      sam jestem Canadian (i nietylko) i jestem z tego dumny smile)

                      pzdr
                      • Gość: joanna do lymeryk IP: *.cg.shawcable.net 25.01.04, 07:45
                        z tego linku wynika ze ta z orlem jest (powinna byc) oficjalna. zaraz a od
                        czego to wszystko sie zaczelo? aha....no ale wazne ze z tymi flagami
                        wyjasnione. a w calgary gwizdzi i jest -30 w wietrze. : ) aby do lata.

                        pozdrawiwm rowniez
                        • Gość: Kan_z_oz Re: do lymeryk IP: *.mega.tmns.net.au 25.01.04, 08:32
                          Obejrzy 'hoist' jak pojdzie powiesic pranie.
                          Melduje, ze przylatuje 3 lutego rano, a raczej o swicie. Urlop
                          juz 'zorganizowalam', zostalo jeszcze pare dni stukania i potem znikam.
                          Staremu nie udalo sie zalatwic urlopu i do tego wylatuje na tydzien do
                          Brisbane. Mowi, ze firma przelozyla konferencje. Yep, what a coincidence.
                          Zostawia nam swoj samochod 'Eleonore', o rany ale poszalejemy.
                          Pzd z Sydney
                      • Gość: zegare Re: do joasia IP: *.ip-pluggen.com 25.01.04, 11:45
                        Wlasnie "podobno ma byc z orlem".
                        Orzel to emblemat Polski i ma wisiec na scianie, a nie falowac na wietrze...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka