Dodaj do ulubionych

Irlandia na stałe - pytania.

08.06.04, 12:14
Witam,
rozważamy wyjazd do Irlandii. Mam w związku z tym kilka pytań do osób już tam
mieszkających:
1. Jaki jest przeważający model rodziny w tym kraju? Chodzi mi o to, że mamy
dwoje dzieci a ja raczej nie chciałabym być tylko "przy mężu". Czy są tam
rozpowszechnione punkty opieki dla dwulatka (żłobki/przedszkola)?
2. Czy lepiej (ze względu na ceny) jest wynajmować mieszkanie czy kupić coś
własnego?
3. Ile tam jest urlopu?

Pogodę w miarę obiektywnie mogę sprawdzić na WWW wink. Natomiast interesują
mnie Wasze subiektywne odczucia, jeśli chodzi o życie w tym kraju.

Dziękuję i pozdrawiam,
Dagmara
Obserwuj wątek
    • mama007 Re: Irlandia na stałe - pytania. 08.06.04, 19:29
      dołączam się do pytania smile
    • maja92 Re: Irlandia na stałe - pytania. 14.06.04, 18:21
      dagbe napisała:

      Dagmara moje odpowiedzi znajdziesz po znaku %%%%%
      > Witam,
      > rozważamy wyjazd do Irlandii. Mam w związku z tym kilka pytań do osób już tam
      > mieszkających:
      > 1. Jaki jest przeważający model rodziny w tym kraju? Chodzi mi o to, że mamy
      > dwoje dzieci a ja raczej nie chciałabym być tylko "przy mężu". Czy są tam
      > rozpowszechnione punkty opieki dla dwulatka (żłobki/przedszkola)?

      %%% Typowa irlandzka rodzina to 3 dzieci. Duzo kobiet nie pracuje, ale tez
      przez ostatnie pare lat jest trend kobiet powracajacych do pracy. Czesto koszty
      zycia je zmuszaja. "Creche" to przedszkola dla dzieci od 4 miesiecy az do czasu
      gdy ida do szkoly (max 5 lat) Ja place miesiecznie €760 za miesiac trzylatka w
      creche i €360 za siedmiolatka w opiece pozalekcyjnej.%%%%

      > 2. Czy lepiej (ze względu na ceny) jest wynajmować mieszkanie czy kupić coś
      > własnego?
      %%% Lepiej jest kupic, gdyz mortgage miesiecznie wychodzi taniej niz rent - i
      wartosc domu ciagle rosnie. Trzeba miec 10% wartosci domu - bank lub building
      society da mortgage na 90%. Zdazaja sie i na 95% ale trzeba miec dobrego
      brockera by to zalatwil.%%%%

      > 3. Ile tam jest urlopu?
      %%% Unijne minimum jest 20 dni i to obowiazuje w Irlandii. Rozne firmy daja
      roznie (tez zalezy od wyslugi lat i zajmowanego stanowiska.) U mojego starego
      pracodawcy mialam 25 dni; teraz mam 24 dni, a sa pracownicy w moim dziale co
      maja 22 dni.%%%%
      >
      > Pogodę w miarę obiektywnie mogę sprawdzić na WWW wink. Natomiast interesują
      > mnie Wasze subiektywne odczucia, jeśli chodzi o życie w tym kraju.
      %%%% Zrobilam sie duzo spokojniejsza jak sie to przenioslam. Ludzie zyczliwsi i
      jakosci zycia, pomimo drozyzny, duzo lepsza niz w Polsce. Jestem piec i pol
      roku w Dubline i nie zaluje ani dnia.%%%%
      >
      > Dziękuję i pozdrawiam,
      > Dagmara

      Pozdrowienia,
      • dagbe Re: Irlandia na stałe - pytania. 14.06.04, 21:50
        Maju,
        dziekuję za odpowiedź. Zależalo mi na opinii osoby, która tam mieszka. Nam
        wlasnie chodzi o spokojniejsze miejsce do życia. Mam nadzieję, że również nie
        będę żalować decyzji wink My się wybieramy raczej w okolice Limerick, ale może
        kiedyś spotkamy się w Dublinie na herbatce.

        Pozdrowienia,
        Dagmara
        • maja92 Re: Irlandia na stałe - pytania. 15.06.04, 16:09
          Dagmara,

          O Boze!!! Chcesz spokojnego zycia, a wybierasz sie do Limerick!!! To miasto w
          Irlandii ma przydomek "stab city" - uwazajsmile))) Rewolwer na stanie masz? To
          przezyjeszsmile)))) Trzymaj sie z dala od miejsca zwanego Moyross.

          Herbatka w Dublinie bedzie czekacsmile))
          • mama007 Re: Irlandia na stałe - pytania. 15.06.04, 19:23
            Ja też chcę na herbatkę jeśli przyjedziemy!! smile) ja mam jeszcze takie jedno
            pytanie - nasz znajomy jest w Dungannon (chyba...), to jakieś 100km od Belfastu
            (chyba...) - mam nadzieję, że to miejsce jest bezpieczne...? smile
            no i chciałam jeszcze zapytać o opiekę medyczną - mamy 9.5mies córę, bez
            lekarzy się na pewno nie obejdzie, napisz proszę jak to tam wygląda.
            z góry dzięki
            pozdrawiam
            Aga
          • dagbe Re: Irlandia na stałe - pytania. 16.06.04, 10:29
            Maja,
            ale mnie wystraszyłaś wink Tak to jest, jak wiedzę czerpie się tylko z internetu.
            Pracę mamy mieć w Shannon. Operuję nazwą Limerick, bo to większe miasto w
            okolicy. Wygląda na to, że miasta portowe na całym świecie są tak
            samo "bezpieczne"... Jakoś to przeżyjemy, w Polsce też mieszkamy na Wybrzeżu.
            Rozważaliśmy wyjazd do USA, ale jakoś mam uprzedzenie do tego kraju i wolałabym
            Irlandię. Teraz jednak trochę się waham... Nie mam rewolweru, ale znam Aikido wink
            Nie wiem, jak mój starszy syn zniesie przeprowadzkę. Ma teraz 10 lat i jest
            uczony angielskiego, ale raczej się do przedmiotu nie przykłada sad
            Twoje dzieci były pewnie na tyle małe, że nie miały kłopotu z aklimatyzacją w
            nowym miejscu.

            Pozdrawiam,
            Dagmara
            • maja92 Re: Irlandia na stałe - pytania. 16.06.04, 16:45
              Shannon brzmi duzo lepiej!!! Przepiekne miejsce i chyba najspokojniejsze w
              calej Irlandii (moze oprocz West Cork) Przyjezdzaj - nawet jezeli Limerick jest
              znany jako "stab city" to i tak jest o wiele spokojniejszy niz najbardziej
              spokojna wioska w Stanach. I w Irlandii mow, ze mieszkasz w Shannon - nie w
              Limerick - lepsza okolicasmile)))

              Moje dziecko mialo 16 miesiecy jak sie przeprowadzilismy, a drugie urodzilo sie
              juz tutaj. Z dziesieciolatkiem bedziesz miala troche problemu, ale widzialam
              Polskie dzieci w tym wieku adoptujace sie w przeciagu trzech, czterech
              miesiecy. Musisz byc bardzo cierpliwa na poczatku i robic razem z nimi zadania
              domowe. Na pewno znajdziesz kogos w sasiedztwie, kto bedzie sie interesowal jak
              sobie radzisz, czy Ci moze w czyms pomoc i takie pogawedki przekonaja Twoje
              dziecko do mowienia, nie tylko w szkole. Moja znajoma tak robila ze swoimi
              synami i teraz po dwoch latach chlopaki "spikuja" bez problemu - maja nawet
              akcent z west Dublin.

              Asia pytala sie o opieke zdrowotna:
              Panstwowa istnieje, ale jest szczatkowa. Wszyscy chodza do lekarza rodzinnego
              (GP) ktory leczy wszystko. On/ona tez decyduje czy trzeba odwiedzic
              specialiste, czy nie. Moj GP szczepi, leczy, pobiera krew, daje zastrzyki -
              robi prawie wszystko i nikt w rodzinie nie narzeka. Ekonomicznie tez sie
              bardziej oplaca: GP kosztuje ok €45 za wizyte (zalezy od regionu) a specialista
              wola ponad €100 - wiec wszyscy omijaja specialistow jak moga.
              Inna kultura tez panuje w Irlandii w odniesieniu do aptekarzy. Jezeli wiesz, ze
              cos Ci dolego idzesz do Pharmacy i tam aptekarz Ci doradzi lekarstwa lub jest w
              stanie powiedziec, ze potrzebujesz wizyty u GP. Z przeziebieniami, zapaleniem
              oka lub ucha, swedzaca skora itp. Irlandczycy najpierw leca do Pharmacy. Ot
              taki zwyczaj.

              Pytajcie jeszcze: jak wiem to powiem, jak nie - to niesmile)))
              • asku100 Re: Irlandia na stałe - pytania. 16.06.04, 23:43
                To znów ja dziekuje za informacje o żłobkach i lekarzach, mam jeszcze takie
                małe pytanko do Ciebie Maju, jaką opinie ma dzielnica Dublina Ballsbridge,
                jesli cos wiesz to napisz, bo tam własnie mamy mieszkać już niedługo a i czy
                utrzymanie samochodu tam jest bardzo kosztowne, ktoś mi mówił o jakis opłatach,
                zastanawiamy sie czy brać samochód...pozdrawiam Asia
                • mama007 Re: Irlandia na stałe - pytania. 17.06.04, 09:31
                  ja mam trochę informacji na temat aut - po pierwsze naszymi niewygodnie się
                  jeździ smile znajomy napisał mi, że porządne używane auto można kupić za 800-1000
                  funtów, ale opłaty roczne za samochód to drugie tyle sad
                  kurcze, a my dalej nie wiemy czy jechać...
                  mam pytanie Maju jeszcze jedno - pewnie się nie orientujesz, ale warto
                  spróbować - nie wiesz jaka jest sytuacja portów? statków rybackich? floty? jest
                  tam praca tak samo jak na lądzie?
                  pozdrawiam
                  aga
              • dagbe Re: Irlandia na stałe - pytania. 16.06.04, 23:49
                Maju!
                Wykorzystam Cię na maksa wink
                Jakie u Was (chyba tak już mogę napisać?) są gniazdka i napięcie w sieci? Czy
                warto z Polski ciągnąć jakieś sprzęty AGD?
                Mój synek na wszystko reaguje bardzo emocjonalnie i spodziewam się "ostrej
                jazdy" z jego aklimatyzacją w nowym miejscu. Trochę żaluję, że nie wynieśliśmy
                się wcześniej.
                Ta opieka zdrowotna też mnie troche niepokoi. Chyba kupię sobie Encyklopedię
                Zdrowia wink Nie przypuszczalam, że może być bardziej szczątkowa niż w Polsce.
                Teraz dopiero zauważam, ile mam dobrych rzeczy w Polsce: rewelacyjny pediatra,
                dobra szkola, sprawdzone przedszkole... Na szczęście my teraz rzadko chorujemy
                a i w Irlandii też są dobre szkoly smile Przynajmniej się moje chlopaki języka
                porządnie nauczą (i to nie jednego - podobno irlandzki jest obowiazkowy w
                szkole). Mlodszy już teraz wiecej mówi po angielsku niż po polsku (ma 2 lata)smile

                Pozdrowienia,
                Dagmara
                • maugosia Re: Irlandia na stałe - pytania. 18.06.04, 18:27
                  moze tez w czyms pomoge smile
                  dawno tu, z przyczyn niezaleznych, nie zagladalam, ale wydaje mi sie, ze juz
                  kilka razy sie spotkalysmy na forum?
                  moj maz pracuje w shannon - mieszkamy kilkanascie km na polnoc w ennis (ktore
                  cieszy sie tak dobra slawa, jak limerick zla smile)
                  ///gniazdka i napięcie w sieci?/// - czesc urzadzen mamy z Polski, niektore
                  sprzety kupione tutaj maja gniazdka polskie - uzywamy przejsciowek.
                  opieka zdrowotna jest BEZNADZIEJNA - my, podobnie jak nasi znajomi, leczymy sie
                  z Polsce, gdzie przynajmniej mozna zrobic to prywatnie.
                  Przedszkola sa przepelnione, czasami jest trudno o miejsce, nie maja najczesciej
                  zadnych terenow zielonych, wiec dzieci przez caly dzien siedza w malych salkach.
                  Widzialam posilki skladajace sie z chipsow i mrozonych paluszkow rybnych tudziez
                  zabawianie dzieci poprzez wlaczenie tv, brrr
                  ale zeby tak nie narzekac (Irlandczycy nigdy nie narzekaja! - to nasza polska
                  specjalnosc smile) - mieszkam w Irlandii od prawie 5 lat i nie zaluje tego czasu.

                  pozdrawiam
                  maugosia
                  www.maugosia.republika.pl
                  • dagbe Re: Irlandia na stałe - pytania. 18.06.04, 21:44
                    Witaj, Maugosiu!
                    Milo Cię widzieć smile Spotkalysmy się przy okazji zbierania materialów do Twojej
                    książki "Z dzieckiem po świecie". Niestety nie udalo mi się wtedy Tobie pomóc,
                    za co bardzo przepraszam. Książkę kupilam - bardzo nam się już przydala.

                    Również myślalam o zamieszkaniu w Ennis. Znalazlam tam przez internet ladny
                    domek dla nas i szkolę dla starszego syna wink Na punkcie edukacji dzieci mam
                    hopla z przerzutką. Chyba się sama tym zajmę, chociaz nie mam kwalifikacji ani
                    cierpliwosci wink

                    Czy są w Ennis jakieś zajęcia pozalekcyjne dla dzieci? W Polsce starszy chodzi
                    na basen i Aikido a mlodszy na basen i zajęcia muzyczne.

                    Na szczęście dużo nie chorujemy, ale spytam naszego pediatrę, czy nie planuje
                    przenieść praktyki do Irlandii wink Ma specjalizację medycyny rodzinnej, więc
                    wszyscy bylibyśmy "obstawieni". Ale raczej nie bedzie chcial sad

                    Mam mnóstwo wątpliwości. Jak je ubiorę w slowa, to Cię jeszcze popytam.

                    Dziekuję za pomoc.

                    Pozdrowienia,
                    Dagmara
                    • maja92 Re: Irlandia na stałe - pytania. 19.06.04, 12:12
                      Dziewczyny odpowiadam grupowo:

                      Ballsbridge - jedna z lepszych dzielnic Dublina - mnie moze by bylo stac tylko
                      na kupno lazienki w Ballsbridge - o reszcie domu nie bylo by mowywink))

                      Samochod - w Republice ceny sa inne niz w Polnocnej Irlandii. Tutaj za €1000 to
                      kupi sie raczej grata. Irlandczycy nie zajmuja sie tak samochodami jak Polacy.
                      Tutaj czasami i 5 letnie auto jest w stanie zlomowiskowym. Oplaty jesczcze
                      gorsze: ubezpieczenie na rok ponad €1000 i tez podatek drogowy, ktorego w
                      Polsce juz dawno nie ma. W tamtym tygodniu zaplacilam €391 za rok. Wieksza
                      pojemnosc - wiekszy podatek. Radzilabym Wam przyjechac polskim samochodem, a
                      pozniej jak sie wam wszystko unormuje, sprzedac polski i kupic tutejszy. Na
                      poczatek bedzie to duzy i bezsensowny wydatek. Ostatnio widzialam juz sporo
                      polskich samochodow w Dublinie.

                      A co do opieki lekarskiej. Mojego starszego syna rodzilam w Polsce mlodszego w
                      Irlandii. Mam duzo lepsze doswiadczenie z Dublina. To chyba wszystko jest ocena
                      obiektywna. Na konowala mozna trafic wszedzie - bez znaczenia w jakim sie jest
                      kraju. Ja cala moja rodzine lecze w Dublinie - nikt jeszcze nie umarl. Dentysta
                      ma duzo lepszy sprzet, niz moja dentystka w Bydgoszczy.

                      Jezeli chodzi o frytki w creche i cala diete w Irlandii. Zapomnijcie o polskich
                      obiadkach w wszelkiego rodzaju stolowkach: szkolnych nie szkolnych.
                      Przygotujcie sie, ze 200 GRAM truskawek bedzie Was kosztowac w Irlandii €2.5.
                      TANIE OWOCE I WARZYWA - przepraszam, a co to takiego?? wink)))))

                      Wszystko kwestia szczescia i pzrystosowania. Jeszcze nie bylam w Polsce. W
                      Lipcu jade po raz pierwszy od 1998 roku. Przyzwyczailam sie do zycia bez
                      polskiego zwyczaju, kuchni itp.

                      AAAA - twarogu tez tu nie ma - sernika najedzcie sie teraz poki mozeciesmile)))
                      • maja92 Re: Irlandia na stałe - pytania. 19.06.04, 12:18
                        Dagmara,

                        Zapomnialam o pradzie - jest taki sam jak w Polsce tylko bedziesz musiala
                        wymienic wtyczki. Mysmy przywiezli cale mieszkanie z Polski - wszystko
                        dzialalo. Tutaj roznica jest tylko z wyczkami - maja one wbudowane
                        bezpieczniki, gdzyz w Irlandii (tak samo jak w UK) w okablowaniu elektrycznym
                        domu nie ma trzeciego kabla zwanego "ziemia" lub "zerem".

                        Chyba teraz nie zapomnialam o niczym.
                        • dagbe Re: Irlandia na stałe - pytania. 19.06.04, 22:43
                          Cale szczęście, że nie lubię sernika. Ale dla mojego męża może to być poważny
                          argument po stronie minusów wink Ale i tak nadal plusów jest więcej.
                          A jak z zajęciami pozaszkolnymi? Jest tam coś takiego?

                          Pozdrawiam,
                          Dagmara
                          • ewunia_uk Re: Irlandia na stałe - pytania. 20.06.04, 13:12
                            Co do sera na sernik, to z powodzeniem mozna uzywac sera Ricotta (do dostania w
                            wiekszych supermarketach i delikatesach wloskich). Wychodzi jeszcze lepszy
                            sernik niz z polskiego twarogu, bo leciutki jak mgielka.

                            Ja co prawda nie mieszkam w Irlandii, tylko w UK, ale do Irlandii jezdzimy pare
                            razy w roku. Wiekszosc artykulow spozywczych jest tam drozsza niz w UK, po
                            wejsciu Euro ceny jeszcze bardziej wyjechaly w gore. Robiac podobne zakupy w
                            supermarkecie w Irlandii, wydaje ok. 15 - 20% wiecej niz w UK, a przeciez UK
                            nie jest najtanszym krajem!

                            Tyle co do minusow, poza tym jest to wspaniale miejsce na ziemi. Podoba mi sie
                            tez to, ze do ochrony srodowiska podchodza tam bardziej rzeczowo niz w UK, np.
                            za torebki plastikowe w sklepach trzeba placic, no i w pubach, barach,
                            restauracjach od kwietnia 2004 nie wolno palic - co dla mnie jako niepalacej
                            jest duzym plusem.
                            • dagbe Re: Irlandia na stałe - pytania. 20.06.04, 19:55
                              Witaj, Ewunia!
                              Dla mnie zakaz palenia w pubach (slyszalam, że nawet jest respektowany) to też
                              duży plus. W Polsce pubów nie odwiedzam, bo po takiej wizycie choruję nawet
                              jeśli nie pilam napojów wyskokowych.

                              Pozdrowienia,
                              Dagmara
                              • maugosia Re: Irlandia na stałe - pytania. 21.06.04, 11:24
                                z opoznieniem i krociutko - poprawie sie pozniej smile
                                w eenis jest masa zajec dodatkowych dla dzieci - bardziej co prawda orientuje
                                sie w tematyce dziewczecej: jest taniec irlandzki, hip-hop, balet etc, ale takze
                                basen dla dzieci, sztuki walki, garncarstwo, zajecia teatralne, plastyczne,
                                chor, popoludniowa szkola muzyczna, na pewno pilka nozna, hurling, harcerstwo -
                                oplaty za semestr w granicach 120-200 euro. lub 5-10 euro za godzine, muzyka do 20.
                                Bylam ostatnio w pubie - miodzio - wczesniej byl siny dym dookola, wszystkie
                                rzeczy wlacznie z kurtka trzeba bylo po powrocie do domu prac - smrod
                                niebotyczny... - teraz rewelacja - za zlamanie zakazu moga dolozyc kare w
                                wysokosci do 3000 euro smile)

                                ciekawa jestem jaka szkole wybralas i czym sie kierowalas?
                                jesli masz bardziej szczegolowe pytania pisz na priva - maugosia_s@hotmail.com
                                • dagbe Re: Irlandia na stałe - pytania. 21.06.04, 16:15
                                  > ciekawa jestem jaka szkole wybralas i czym sie kierowalas?

                                  www.esatclear.ie/~alacrity/educate/
                                  Znalazłam ją w internecie. Budynek szkolny wygląda podobnie to naszej obecnej
                                  szkoły. Nasza szkoła też ma swoje miejsce w internecie:
                                  republika.pl/pssniedz/
                                  W Galerii są zdjęcia "Podchody w klasie III" - to właśnie nasza klasa.

                                  Wracajac do Ennis. Na WWW twierdzą, że szkoła jest wielonarodowa, więc mój syn
                                  nie byłby jedynym "innym". Poza tym ważna jest dla mnie współpraca na styku
                                  szkoła-rodzice a ten aspekt jest też wspomniany w opisie.
                                  Oczywiście zanim się zdecydujemy, musimy szkołę odwiedzić osobiście. Pewnie też
                                  przy okazji odwiedzimy inne miejsca. A może możesz coś polecić?

                                  Pozdrowienia,
                                  Dagmara
                                  • maugosia Re: Irlandia na stałe - pytania. 30.06.04, 14:19
                                    hej Dagmara
                                    przepraszam za opoznienie, ale mielismy mala komplikacje - mateusz zachorowal na
                                    zapalenie pluc i tydzien spedzilismy w szpitalu. a tam internetu niet.
                                    wracajac do szkoly - znam ja ze slyszenia - rozwazalam nawet przeniesienie tam
                                    Sary - ale jesienia 2003 dzieci uczyly sie w barakach, szkola byla w trakcie
                                    budowy, poza tym to dokladnie po drugiej stronie ennis - na piechote ok. 50
                                    minut. my mieszkamy na poludniu, od strony shannon i niestety mamy tylko 1
                                    samochod. Szkola do ktorej chodzi Sara rowniez jest wielonarodowa - jak zreszta
                                    kazda inna w ennis smile - jest tu najwieksze zageszczenie uchodzcow w calej
                                    irlandii - i co za tym idzie mnostwo dzieci z Nigerii, Ruandy, Somalii,
                                    Slowacji, Rumunii, Iranu, Kuby etc.
                                    Dla takich dzieci sa specjalne dodatkowe zajecia z jezyka angielskiego - chyba
                                    w kazdej szkole. Piszesz o wspolpracy szkola-rodzice - irlandzka szkola
                                    przewiduje dwa pietnsto-minutowe spotkania w roku smile Reszta to kwestia szczescia
                                    - my go ostatnio nie mielismy...
                                    kiedy planujesz przeprowadzke? zapraszam do nas smile
                                    pozdrawiam
                                    m
                                    • dagbe Re: Irlandia na stałe - pytania. 01.07.04, 10:17
                                      Maugosiu!
                                      Dziękuję za odpowiedź! Mam nadzieję, że Mateusz (syn? mąż?) czuje się dobrze.
                                      Też mamy Mateusza w rodzinie smile Tak ma na imię mój pierworodny. Chciałam nazwać
                                      Maciej (po tacie) i wołać na niego Junior ale Senior się nie zgodził...
                                      Z przyczyn obiektywnych chcielibyśmy wyjechać jak najszybciej, ale ostatnio
                                      jakby zabrakło energii przy załatwianiu wyjazdu sad Może się uda na przełomie
                                      roku, żeby uprościć sprawy podatkowe.
                                      Nasza Podstawówka nas rozpieściła pod względem integracji z rodzicami wink Jest
                                      rewelacyjna nawet jak na polskie warunki. Tego będę najbardziej żałować, gdy
                                      się przeniesiemy. Ale z drugiej strony - wartości nauki języka angielskiego w
                                      Irlandii nie da się przecenić. Czy dzieci obcokrajowców chodzące tam do szkoły
                                      również mają obowiązek nauczyć się języka irlandzkiego?
                                      Zobaczymy, jak to będzie. Chciałabym już mieć tą przeprowadzkę za sobą.

                                      Pozdrowienia,
                                      Dagmara
                                      • maugosia Re: Irlandia na stałe - pytania. 01.07.04, 13:38
                                        mateusz to moj 2,5 letni syn smile czuje sie lepiej, dzieki. Przy okazji powinnam
                                        poprawic swoja opinie na temat irlandzkiej sluzby zdrowia smile

                                        Irlandzki jest w szkolnym programie, ale poziom, przynajmniej na poczatku
                                        edukacji, jest nikly.
                                        pozdrawiam
                                        m
                                        • maja92 Re: Irlandia na stałe - pytania. 01.07.04, 14:56
                                          Dagmara,

                                          Gdy zapisywalam Remiego do szkoly mialam wybor i nie musialam posylac Go na
                                          lekcje irlandzkiego. Zawsze sie pytaja obcokrajowcow. Remi uczy sie Gaelic od
                                          ponad dwoch lat i jest szczesliwy - my tez, szczegolnie gdy jedziemy na Dingle
                                          lub do Connemary, gdzie ludzie tylko mowia po irlandzku i Twoja najmniejsza
                                          probe mowienia w Gealic przyjmuja z duzym usmiechem.
                                          Przez to, ze w domu mowimy po polsku, a caly dzien Remi ma po angielsku - w
                                          szkole i z opiekunka - Jego poziom przyswajania Gealic jest rewelacyjny jak na
                                          siedmiolatka. Nauczycielka chwali Go, ze jest najlepszy w klasie.
                                          Jezyk zawsze sie przyda - nawet jezeli jest tak unikatowy, a Remi jest
                                          szczesliwy, ze nie jest uznawany w klasie jako ktos inny - kto wylamuje sie z
                                          normy.

                                          Pozdrowienia,
                      • zapytajnick Twarog w Irlandii 12.09.04, 17:13
                        Ja dostalam twarog w litewskim sklepie.
                        Oto adres:
                        LITUANICA
                        56 Amiens Street
                        Dublin 1

                        Maja tam tez szczaw w sloikach (dzisiaj robie szczawowa wiec zobaczymy jak
                        bedzie smakowala, wszystkie produkty firmy 'Rolnik', sezamki itp

                        pozdrawiam
                        Gosia & 39 tygodni (Maja)
                        • maja92 Re: Twarog w Irlandii 13.09.04, 10:54
                          Gosia,

                          Wielkie dzieki!!!
                          Wybiore sie raz do centrum by poszukac tego sklepu. Ale wtedy bede miala inny
                          dylemat - czy ja jeszcze potrafie upiec sernik? wink)))))))))
                          Mam nadzieje, ze niedlugo to i ktos otworzy polski sklep!! Podobno od 1 maja
                          naplynelo dodatkowe 12 tysiecy rodakow wiec popyt by taki sklep mial
                          zapewnionysmile))))

                          Jak tam brzucho??
                          (Moj Remi trzy dni przed urodzeniem byl jeszcze Martynkasmile)))) Mozesz sobie
                          wyobrazic moje zdziwienie przy porodziewink )
                          • zapytajnick Re: Twarog w Irlandii 13.09.04, 12:52
                            Maja,

                            Co do sklepu to tez mam taka cicha nadzieje. Mysle, ze to kwestia czasu i taki
                            sklep sie pojawi. Jakby jeszcze ktos chleb polski sprzedawal; szcegolnie
                            razowego mi sie chce hm....
                            Ja twarog jem na kanapkach, juz i tak mam tyle dodatkowych kilogramow, ze
                            sernik jest zupelnie zbednywink.
                            Brzuch rosnie nadal. Mam juz dosc ciezkie skurcze, ale nieregularne niestety.
                            Dzisiaj meczyly mnie od 5 do 7 rano. Juz zaczelam liczyc czas pomiedzy nimi,
                            ale niestety jeszcze musze uzbroic sie w cierpliwosc...

                            Maja, czyli bylysmy w tych samych miejscach ale w rozym czasiewink. Ja w
                            Bydgoszczy pracowalam okolo 2 lat, po pobycie w Hilversum (prawie rok). LT to
                            byl klient dla mojej poprzedniej firmy. Moze znamy tez same osoby!!!
                            Niesamowite... i teraz w Dublinie....

                            Jakbys miala ochote to zapraszam na kawe zapytajnick@gazeta.pl

                            Gosia & 39 tygodni (prawdopodobnie Maja wink))


    • dagbe Re: Irlandia na stałe - pytania. 29.07.04, 13:25
      Dziewczyny!
      Dziękuję Wam bardzo za wszystkie odpowiedzi i rady.
      Narazie jednak nasz wyjazd na stałe został odsunięty na "nie-wiadomo-kiedy" sad

      Pozdrowienia,
      Dagmara
    • chardonnay_79 Re: Irlandia na stałe - pytania. 07.09.04, 16:56
      W koncu znalazlam informacje na temat wyjazdu z dzieckiem do Irlandii smile))
      Jeszcze tylko jedno mnie zastanawia.. czy jako matka samotnie wychowująca
      dziecko mam prawo do jakichs znizek? (np w przedszkolu?) albo gdzie moge
      dowiedziec sie czegos wiecej pod tym kątem?
      No i czy jest to realne- sama z dzieckiem- trzeba przeciez pracowac??

      Dziękuję
      (też) Dagmara smile
      • maja92 Re: Irlandia na stałe - pytania. 07.09.04, 17:27
        Dagmara,

        W przedszkolu nie bedziesz miala zadnych znizek, gdyz wszystkie sa prywatne i
        status rodzicow ich nie interesuje.
        Jedynie wszystkie social benefits oferowane przez panstwo sa duzo lepsze dla
        matek samotnie wychowujacych dzieci niz przy pelnej rodzinie. Dlatego wiele
        mlodych par w Irlandii nie pobiera sie gdy maja male dzieci by lepiej
        skorzystac na opiece socjalnejsmile)))
        Oprocz "child benefit", ktory dostaje kazda matka, bedziesz duuuzo mniej
        placila podatku dochodowego, a takze jest pomoc w karcie medycznej i paru
        innych rzeczach.
        Od 1 maja tego roku problem jest tylko taki, ze nie bedziesz mogla skorzystac z
        tych wszystkich udogodnien od razu lecz dopiero po dwoch latach. Irlandczycy
        zmienili zasady przyznawania wszystkich "social benefits" dla obcokrajowcow od
        momentu poszerzenia Unii. Musisz sie wykazac udokumentowanym pobytem w kraju, a
        takze placeniu podatkow (PRSA i PAYE) - minimum dwa lata.

        Pozdrowienia,
        • chardonnay_79 Re: Irlandia na stałe - pytania. 08.09.04, 14:19
          strasznie Ci dziękuję Maju za tyle ważnych informacjismile
          Ale będzie z tym trochę problemu.. bo narazie chciałam jechać tylko na rok.
          Chciałam iść do pracy no i podszlifować język oraz nawiązać kontakty na
          przyszłość. Muszę jednak wrócić i dokończyć studia(ostatni rok). Zależy mi też
          na posłaniu dziecka do przedszkola bądż na kurs języka - zresztą to jedyna
          szansa żeby mieć czas na pracę.. Może jeszcze jakaś rada dla kogoś w mojej
          sytuacji? smile Bardzo mi na tym zależy bo w Polsce nic mnie nie czeka.. Z resztą
          studiuję stosunki międzynarodowe wieć trochę doświadczenia się przyda smile
          Jak już tam dotrę to się odwdzięczę smile)
          Pozdrawiam serdecznie
          Dagmara
          • maja92 Re: Irlandia na stałe - pytania. 10.09.04, 14:21
            Dagmaro,

            Obawiam sie ze bedziesz miala bardzo ciezko.

            Jezeli szukasz poracy tylko na rok, to nie znajdziesz nic za "pozadne"
            pieniadze. Patrzac na ceny w Dublinie:

            Mieszkanie (1 bed apartment) okolo €900 (tanio!!!).
            Creche (przedszkole) okolo €800 (srednio).
            Rachunki (tel, gaz, elekt.) okolo €100 miesiecznie (srednio)
            Jedzenie €80 na tydzien????? (my na czteroosobowa rodzine wydajemy okolo €150
            na tydzien)
            Bilet autobusowy miesieczny €70
            Plus inne.....
            Musialabys miec ponad €2200 miesiecznie na reke, co znaczy musialabys znalezc
            prace za co najmniej €40000 rocznie (przed podatkiem - wszystkie oferty pracy
            maja podawane zarobki przed podatkiem). Obawiam sie, ze nikt Ci takich
            pieniedzy nie da jezeli nie masz doswiadczenia. Zwykle stanowska jak Accounting
            Associate sa za okolo €23000 na rok. Accountin Team Leader moze miec okolo €30-
            37 tys. ane na to stanowisko juz trzeba sie czyms wykazac. Bedeac na studiach
            bedziesz traktowana jako "graduate" - obawiam sie €21000 maksimum - ale zycze
            powodzenia i nam nadzeje, ze nie mam racji....
            Moze lepszym rozwiazaniem byloby zajmowaniem sie dziecmi we wlasnym domu. Duzo
            Irlandek wlasnie w ten sposob sobie dorabia, gdy maja wlasne dzieci i siedza w
            domu. W Irlandii matkom, ktore maja wiecej niz dwojke malych dzieci nie oplaca
            sie chodzic do pracy, gdyz opieka przedszkolna jest bardzo droga i zjada cala
            pensje - jezeli pracujesz na "niskim stanowsku". Biora sobie wiec do opieki
            dodatkowe dzieci i tak sobie dorabiaja siedzac w domu.
            Kompletnie nie wiem, co Ci poradzic, bo bedzie Ci baaaardzooo ciezko samej z
            dzieckiem...
            Jake masz zamiary jezeli choci o miejsce pracy?

            Pozdrowienia,
            • chardonnay_79 Re: Irlandia na stałe - pytania. 12.09.04, 13:53
              Witaj Maju smile
              Jak zwykle wyczerpująca odpowiedz- jeszcze raz dziękuję! smile
              Przemyslalam sprawe i wyglada to nastepujaco:
              zostaje jeszcze na rok-koncze studia. Wracam do pracy- to jezeli chodzi o
              doswiadczenie. No i obowiazkowo szlifowac jezyk!
              Skoro czlonkowie UE maja te same prawa, nie chce jechac "do garów".
              Poza tym znam jeszcze niemiecki. Jezeli chodzi o stanowisko.. pracowalam w
              biurze nie wiem jak to "ładnie" nazwac-sekretarka-asystentka. W kazdym razie
              odpowiedzialna funkcja w firmie mi przypadla( na takie samo stanowisko bede
              chciala wrocic).
              jezeli chodzi o bawienie dzieci to tez nie jest zly pomysl-pracowalam w
              niemczech jako au-pair smile plus moje wlasne terazsmile)
              Jedyne co nademną wisi to prawo jazdy. Musze zdac egzamin!
              Chciałam zapytac jak Tobie powodzi i podoba sie w Irlandii?
              Pozdrwiam cieplutko smile
              Dagmara
              • maja92 Re: Irlandia na stałe - pytania. 13.09.04, 11:03
                Dagmara,

                zycze powodzenia!! Lepiej skoncz studia teraz - bedzie z glowywink))
                Wiem z wlasnego doswiadczenia, ze jak zacznie sie odkladac egzaminy to cos co
                mozna by bylo skonczyc w trzy lata, ja juz robie piaty rok i konca nie widac.
                Prawko tez wyrob - zycie jest wtedy duzo latwiejsze - a jezeli chcesz pracowac
                jako PA to na pewno posiadanie takiego jest wielkim atutem.
                Popatrz sobie tutaj na wakaty dla Personal Assistant i inne, to sie
                zorientujesz na co mozesz liczyc:
                www.irishjobs.ie/
                W Irlandii jest OK. Na pewno zycie jest spokojniejsze niz w Polsce.

                Pozdrowienia,
                • chardonnay_79 Re: Irlandia na stałe - pytania. 13.09.04, 21:09
                  Witaj Maju!

                  Powodzenie owszem przyda sie smile Ale mam sporo czasu zeby nauczyc sie rownie
                  potrzebnych rzeczy do wyjazdu. Angielski-podstawa, wiec szlifuje. No i to
                  nieszczesne prawko. Zawsze wiedzialam ze chce stad wyjechac. Narazie jednak
                  niewiele krajow otworzylo sie dla innych panstw UE. A ja szukam czegos
                  legalnego. Poza tym Irlandia to przepiekny kraj smile) Szkoda tylko ze taki
                  drogi ;/ a patriotyzmem jeszcze nikt sie nie najadl.
                  Nie wiem czy zagladasz czasami na formum stronki www.mojairlandia.pl ?
                  Poznalam tam tez pare ciekawych osob, no i czytam jak sie rodakom ukladasmile
                  Pozdrawiam serdeczniesmile
                  Dagmara
                • chardonnay_79 Re: Irlandia na stałe - pytania. 15.09.04, 12:42
                  Witaj Maju.
                  Ja mam jeszcze pytanko. Bylam na stronie ktora mi polecilas w poszukiwaniu PA.
                  Niektore firmy w Additional benefits oferuja creche. Co to znaczy? Ze oni
                  oplacaja creche? Czy maja swoje "firmowe" smile
                  Pozdrawiam
                  Dagmara
                  • maja92 Re: Irlandia na stałe - pytania. 15.09.04, 15:40
                    chardonnay_79 napisała:

                    > Witaj Maju.
                    > Ja mam jeszcze pytanko. Bylam na stronie ktora mi polecilas w poszukiwaniu
                    PA.
                    > Niektore firmy w Additional benefits oferuja creche. Co to znaczy? Ze oni
                    > oplacaja creche? Czy maja swoje "firmowe" smile
                    > Pozdrawiam
                    > Dagmara
                    %%%%%%%%%%
                    Dagmara,

                    W 99% przypadkow znaczy to, ze gdzies w poblizu jest creche i firma dotuje je.
                    W Leopardstown Business Park, Dublin 18 np. jest creche na parterze jednego z
                    biurowcow i wszystkie firmy okoliczne skladaja sie jakis procent na jego
                    utrzymanie w zaleznosci od liczby pracownikow korzystajacych z tego creche. To
                    znaczy, ze Ty jako pracownik placisz €750 miesiecznie za creche, gdy osoba
                    z "doskoku" placi jakies €800 (cent z tamtego roku - co wrzesien sa
                    korygowane). Czasami mozna znalezc lepsze i tansze przedszkole "z doskoku" niz
                    to dotowane.
                    Jeszcze nie spotkalam sie z firma, ktora by miala swoje, firmowe przedszkole.

                    Pozdrowienia,
                    • chardonnay_79 Re: Irlandia na stałe - pytania. 15.09.04, 19:02
                      Piszac firmowe mialam na mysli ze gdzies albo w poblizu albo w tym samym
                      budynkusmile) W kazdym badz razie przedszkola w Irladnii sa strasznie drogie i
                      szukam jakiegos wyjscia bo jak sama pisalas bedzie mi ciezko. Nie nastawiam sie
                      ze bedzie lekko. Mam silna motywacje i potrafie ciezko pracowac. Ale cala
                      wyplate na creche wydac to lekka przesada.. W Polsce jest tak ze samotna matka
                      ma znizke albo w ogole nie placi. Ale pewnie o tym wieszsmile
                      Przekonuje mnie jednak fakt spokojniejszego zycia. Poza tym tam pracodawcy nie
                      chca wywijac sie od placenia podatku za pracownika trzymajac go na czarno!
                      Pozdrawiam serdecznie smile
                      • maja92 Re: Irlandia na stałe - pytania. 16.09.04, 13:56
                        chardonnay_79 napisała:

                        > Piszac firmowe mialam na mysli ze gdzies albo w poblizu albo w tym samym
                        > budynkusmile) W kazdym badz razie przedszkola w Irladnii sa strasznie drogie i
                        > szukam jakiegos wyjscia bo jak sama pisalas bedzie mi ciezko. Nie nastawiam
                        sie
                        >
                        > ze bedzie lekko. Mam silna motywacje i potrafie ciezko pracowac. Ale cala
                        > wyplate na creche wydac to lekka przesada.. W Polsce jest tak ze samotna
                        matka
                        > ma znizke albo w ogole nie placi. Ale pewnie o tym wieszsmile
                        %%%

                        A nie wiedzialm - myslalam, ze przedszkola w PL tez juz sa w jakims stopniu
                        sprywatyzowane.
                        W Irlandii jak juz bedziesz miala uprawnienia do swiadczen socjalnych dla
                        samotnej matki - bedzie Ci sie zylo latwiej. Bedziesz musiala pojsc do biura
                        socjalnego i przedstawic swoje wydatki/rachunki a oni przyznaja Ci miesieczna
                        zapomoge. Dziewczyny - samotne matki, ktore znam maja tak oplacany rent,
                        dodatek do rachunku za gaz i maja medical card. Takze placa mniej podatku
                        dochodowego.
                        %%%%%
                        > Przekonuje mnie jednak fakt spokojniejszego zycia. Poza tym tam pracodawcy
                        nie
                        > chca wywijac sie od placenia podatku za pracownika trzymajac go na czarno!
                        > Pozdrawiam serdecznie smile
                        %%%%
                        Nie wiem, czy gdzies to pisalam wczesniej, ale w Irlandii nie ma zwolnien
                        lekarskich na dzieci. Jezeli masz chore dziecko i musisz sie opiekowac nim w
                        domu, to musisz to wziac z wlasnego urlopu.
                        Niestety ustawodawstwo w Irlandii jeszcze jest w glebokich latach 70-tych gdy
                        matki nie pracowaly zawodowo - i nie ma na to regulacjisad(( Dobrze wtedy miec
                        zaprzyjazniona osobe co siedzi w domu i mozna jej podrzucic dziecko z katarem
                        (bo takich nie chca w creche) lub gdy dziecko jest bardziej chore - tra osoba
                        moze przyjsc do Ciebie. A na poczatku bedziesz miala przeboje z aklimatyzacja:
                        jak nie zapalenie ucha, to zapalenie gardla, i inne kaszle i katarysmile))) Tak
                        bylo przynajmniej z Remim, gdy tu przyjechalismy.

                        Pozdrowienia,
                        • chardonnay_79 Re: Irlandia na stałe - pytania. 16.09.04, 18:32
                          To u nas jezeli chodzi o przedszkola to w lesie jestesmy!
                          Ale to ze dzieci chorych nie przyjmuja to mi sie podoba! U nas niestety matki
                          nie moga sobie pozwolic na opuszczanie pracy bo jest tysiac chetnych na to
                          miejsce..wiec zostawiaja chore dziecko +3 syropy i ida do pracy! Smutne ale
                          prawdziwe.
                          Jeszcze sie nie dogrzebalam informacji jezeli chodzi o sluzbe zdrowia, ale na
                          pewno to zrobie smile
                          Pozdrawiam
                          Dagmara
    • aniajak Re: Irlandia na stałe - pytania. 14.09.04, 10:58
      Witam,
      mam pytanie do tych, który dobrze znają realia życia w Irlandii /stolica/.

      1. Czy z jednej średniej pęsji jest w stanie utrzymać się rodzina z jednym
      maleńkim dzieckiem (obecnie jeszcze w brzuszku u mamy)? Jeśli możecie podać
      podstawowe koszyt codziennego życia, średnie miesięczne wydatki / opłaty...?

      2. Czy trudno o pracę na 1/2 etatu dla kobiety (wykształcenie wyższe, język na
      średnim poziomie, umiem i kocham układać kwiaty, wszystkie rodzaje bukietów
      (min ślubne), kompozycje ipt)?

      Pozdrawiam Ania
      • maja92 Re: Irlandia na stałe - pytania. 14.09.04, 15:10
        Ania,

        1.
        To wszystko zalezy od tego na co jest sie przygotowanym i do czego jest sie
        przyzwyczajonym.
        Wynajecie jakiegos 2 bed w Dublinie (zalezy od dzielnicy) nie bedzie mniej niz
        €1000 na miesiac. Rachunki (tel, gaz, prad, kablowka) - (woda w Dublinie jest
        za darmo) okolo €100 - €150 sezon grzewczy i BEZ GADANIA z Polska godzinami
        przez telefon!!!! (i zalezy na co masz ogrzewanie. Jak do tej pory gazowe jest
        w Irlandii najtansze, a elektryczne najdrozsze) Okolo €100 na tydzien w Tesco
        (w tym paczka pieluch okolo €15)
        Lekarz (GP) €45 za wizyte, ubezpieczenie na zycie €40 (okolo - zalezy jakie)
        Prywatne VHI lub BUPA (z dzieckiem TRZEBA miec - wiem z doswiadczenia!!!) okolo
        €70 na miesiac dla 2 doroslych i dziecka - zalezy od opcji.
        Wtedy oplaty roczne (zawsze przypadaja wtedy kiedy nie mam kasysmile)) : smieci
        €310, TV licencja €152, Ubezpieczenie domu okolo €600 (zalezy jakie)... i
        zawsze cos jeszcze wypadnie: dentysta, buty, szkola, prezenty urodzinowe,
        popsuta pralka (minimum €300 na nowa) wyjazd do Polski????? Chociaz ten ostatni
        teraz juz tanszy odkad Aer Lingus otworzyl bezposrednie loty do Polski.

        Majac okolo €30000 na rok bedzie bardzo skromnie.

        2.
        Kiedys z praca na pol etatu nie bylo wcale problemu. Prawda jest taka, ze od 1
        maja jest od zatrzesienia ludzi z rozszerzonej Europy i to zmienilo rynek
        diametralnie. Teraz to tylko trzeba miec szczescie.
        Jedna rzecz - moze Ci sie nie oplacac praca na pol etatu majac male dziecko -
        wiecej zaplacisz za Creche (przedszkole) niz zarobisz.

        Jezeli o czyms zapomnialam - daj znac.....

        Pozdrowienia,
    • gonta Re: Irlandia na stałe - pytania. 18.10.04, 10:26
      Witam.
      Mam prosbe do mam z Dublina.
      Moglbyscie mi podac adresy www, gdzie znajduja sie ogloszenia mieszkaniowe?
      I w ogole, gazety jakiekolwiek z owymi ogloszeniami.
      W zasadzie najbardziej interesuje mnie Dun Loaghire.

      Pozdrawiam.
      Magda.
      • gonta Re: Irlandia na stałe - pytania. 18.10.04, 10:55
        Dun Laoghaire - taka errata. =)
        • maja92 Re: Irlandia na stałe - pytania. 18.10.04, 11:50
          Gonta,

          Sprawdz:

          www.myhome.ie oraz www.nicemove.ie oraz www.niceone.com
          Ta ostatnia to irlandzka przegladarka.

          Bardzo duzo ogloszen jest zawsze w Evening Herald, ale nie wiem czy oni maja
          strone internetowa - to taka "drugiego gatunku" gazeta dzienna. Moze sprawdz na
          Yahoo(??)

          Pozdrowienia,
          • gonta Re: Irlandia na stałe - pytania. 18.10.04, 15:50
            Thx. =)

            A gazety dzienne to nie problem, bo mja Polowka mieszka obecniew Dublinie, wiec
            podrzuce mu pare istotnych nazw.
            • chardonnay_79 Re: Irlandia na stałe - pytania. 02.11.04, 11:16
              witam serdeczniesmile

              nie bylo mnie czas jakis co nie oznacza ze zrezygnowalam z wyjazdu do Irlandiismile
              tylko ciagle poszukuje nowych informacji i czytam opinie tych ktorzy juz tam
              sa..
              A co u Ciebie Maju slychac? smile)
              ahh.. mam jeszcze pytanie: ile lat musi miec brzdac zeby go poslac wyzej niz
              przedszkole? i jakie to moga byc koszty?

              pozdrawiam
              Dagmara
              • maja92 Re: Irlandia na stałe - pytania. 02.11.04, 15:40
                Dagmara,

                Creche sa dla dzieci od 5 miesiecy do 4/5 lat. Od 4 roku zycia mozesz wyslac
                dziecko do szkoly (jezeli konczy 4 lata najpozniej w czerwcu, przed wakacjami
                zanim rozpocznie szkole), a po szkole do "kids club". Remi chodzi do takiego
                kids club po szkole i place €420 na miesiac.

                Mniejsze dziecko (3/4 lata - zanim pojdzie do szkoly) mozesz wyslac do "play
                school". Codziennie od 9:00 do 12:00 i to (zalezy od miejsca) kosztuje okolo
                €100 na miesiac. Wiem, ze tez sa play schools prowadzone przez community
                centres nawet za €20 na miesiac. Ta opcja niestety nie pozwoli Ci na prace na
                caly etat. Jedyna nadzieja, ze uda Ci sie znalezc mame, ktora by odbierala
                takze Twoje dziecko i opiekowala sie nim zanim wrocisz z pracy. Takie
                rozwiazanie z reguly jest tansze niz creche.

                Opieka nad dzieckiem w Irlandii jest wielkim problemem - niestety;-(((
                Moze (ale to jest tylko moja propozycja - nie obrazaj sie nie musi Ci sie
                spodobac) - przyjedz z babcia, lub ciotka, lub kuzynka na pierwsze 2/3 miesiace
                by zajely sie Twoim dzieckiem zanim sie nie ustawisz i zorientujesz w sytuacji.
                Wyzywienie drugiej doroslej osoby jest tansze niz oplacenie przedszkola.

                Pozdrowienia,
                • chardonnay_79 Re: Irlandia na stałe - pytania. 04.11.04, 09:50
                  Maju- napewno sie nie obrazesmile)
                  ale o tym nawet nie ma co myslec..wszyscy pracuja i na pewno nie mysla o
                  wyjezdzie za granice. Mam tam juz znajomych ale nie chce prosic nikogo o pomoc
                  i obciazac swoja osoba..
                  wiem ze bedzie ciezko ale kto powiedzial ze ma byc latwosmile
                  powiedz mi jeszcze czy za szkole sie tez tyle placi jak za creche?
                  Z tego co sie orientuje jest tam sporo takich mam ktore zajmuja sie dodatkowo
                  opieka nad czyims dzieckiem.. wiec jest nadzieja smile)
                  pozdrawiam
                  • maja92 Re: Irlandia na stałe - pytania. 04.11.04, 13:07
                    Za National Schools nie placisz. Wiadomo - od czasu do czasu poprosza by do
                    czegos doplacic. Jedynie placisz za komitet rodzicielski - zaleznie od szkoly -
                    okolo €100 na rok.

                    Community Schools tez sa za darmo, ale tam dziecka nie wysylaj.

                    Sa tez private schools i tam sie gruuubo placi.

                    Pozdrowienia,
    • xjoannax Re: Irlandia na stałe - pytania. 09.11.04, 16:39
      a jam pytanie odnośnie poziomu znajomości języka ... czy wymagany jest biegły w
      mowie i piśmie żeby znaleźć dobrą pracę - kwalifikacje mam, angielski też się
      wydaje być dobry (no ale nie biegły) - jak szybko można dorównać do poziomu
      przy założeniu że się jest zdeterminowanym (tzn, że się chcesmile . Czy pracodawcy
      akceptując obcokrajowca akcepują jego niższy poziom znajomości ang.

      pozdr.
      • maja92 Re: Irlandia na stałe - pytania. 10.11.04, 11:30
        Wszystko zalezy jaka prace chcesz wykonywac. Mozesz tez zostac przyjeta do call
        centre ze wzgledu wlasnie na jezyk polski.
        Moze nie dostaniesz od razu white collar job ale na pewno blue - nie powinno
        byc problemu. Jeszcze w Irlandii jest wazny Twoj job experience, a nie jezyk.
        Chociaz musisz sie spieszyc, bo od maja naplynelo baaarrrdzo duzo (ponad 30tys
        w tym polowa Polakow) emigrantow z nowej Europy, ze pracodawcy zaczynaja
        podnosic poprzeczke, za coraz nizsze pieniadze. Poniewaz w Irlandii mieszka
        tylko 3 i pol mln osob to "nowa" konkurencja jest bardzo widoczna.

        Pozdrowienia,
        • xjoannax Re: Irlandia na stałe - pytania. 10.11.04, 15:33
          witam

          dzięki za info

          zbieram ich coraz więcej .. sama wychowuję 3,5 letniego malucha i .. szczytne
          plany. Experience - mam, wiem co chiałabym robić, angielski niezły choc nie
          biegły i chyba trochę ambicji i odwagi.. a poza tym chęć czegoś nowego, innego

          Czy Ty też zaczynałaś tam sama?

          Z czym napewno muszę się bardzo liczyć ?
          • maja92 Re: Irlandia na stałe - pytania. 10.11.04, 15:59
            xjoannax napisała:

            > witam
            >
            > dzięki za info
            >
            > zbieram ich coraz więcej .. sama wychowuję 3,5 letniego malucha i .. szczytne
            > plany. Experience - mam, wiem co chiałabym robić, angielski niezły choc nie
            > biegły i chyba trochę ambicji i odwagi.. a poza tym chęć czegoś nowego,
            innego
            >
            > Czy Ty też zaczynałaś tam sama?
            >
            > Z czym napewno muszę się bardzo liczyć ?
            %%%%%%%%
            Z czy sie trzeba liczyc? To juz miej wiecej bylo wyjasnione wczesniejwink))))
            Koszty, koszty, koszty......i to, ze jestes zdana tylko na siebie, tak
            naprawde, naprawde i ciezko uczuciowo, az sie zaaklimatyzujeszwink))

            Poprobuj z Polski powysylac swoje CV. W zadne hotelarstwo sie nie laduj, bo to
            najnizej platna praca i ciezko z tego getta sie wydostac. Jezeli chcesz jakies
            konkrety, to daj znac w jakim kierunku. Niestety nie moge nikomu zalatwic
            pracy, ale znajac troche reali tutaj moge Cie pokierowac.

            Ja, cale moje szczescie, przyjechalam tutaj z mezem i z dzieckiem. I nie
            musialam zaczynac od poczatku. Bylam intercompany transfer.

            Pozdrowienia,
            • xjoannax Re: Irlandia na stałe - pytania. 13.11.04, 20:26
              właśnie przygotowuję swoje CV - też myślałam o próbie moich mozliwości narazie
              na odległość ... Czy mogłabyś mi określić ile potrzebuje zarobić miesięcznie
              czy rocznie ...wiem, ze tam inaczej się określa płace, żebym mogła
              1. opłacić przedszkole (a propos czy przedszkola są czynne w godzinach pracy ..
              tj. 9-17.30 .. czy muszę się liczyć z dodatkowymi opłatami wynajęcia kogoś do
              przyprowadzania malucha i czekania na mój powrót)
              2. wynająć apartment
              3. wyżywić się smile .. i jeszcze cos zostalo na nieprzewidywane wypadki (lekarz
              itp.)

              Asia
              • madzik777 Re: Irlandia na stałe - pytania. 16.11.04, 22:29
                Witam wszystkich!!!
                Moj maz pracuje w Irlandii, ja narazie jestem w Polsce i wychowuje nasza 2 i
                pol miesieczna coreczke. Wiem ze czeka nas podjecie decyzji- co dalej????
                Sklaniamy sie raczej ku temu zebym dojechala do Dublina. Jestem pelna obaw.
                Mysle, ze poczekam az nasza coreczka skonczy rok (chodzi mi glownie o opieke
                lekarska, szczepienia itd.) Fajnie ze jest takie forum, bo skonfrontuje sobie
                wasze opinie z opinia mojego meza na temat zycia w tym kraju. Zaluje tylko ze
                mam malo konkretny zawod- jestem socjologiem, obecnie pracuje w biurze zarzadu
                w dosc duzej firmie. Musze podszlifowac swoj angileski, bo juz od 4 lat nie
                mialam kontaktu z tym jezykiem. Podobno w tym jezyku dogadam sie tylko w
                Dublinie, bo poza nim to juz zupelnie inny akcent jest i trzeba znac bardzo
                dobrze angielski zeby zrozumiec i wiedziec o co chodzi, czy to prawda???? No i
                tak troche zmartwilam sie tym, ze mimo wszystko na poczatku bardziej bedzie mi
                sie oplacac niepracowac i wychowywac coreczke w domu. Jestem raczej typem
                pracoholika, a przebywanie w domu (jestem w tej chwili na macierzynskim)
                delikatnie mowiac mi nie sluzywink
                Pozdrawiam!!!!
                • maja92 Re: Irlandia na stałe - pytania. 18.11.04, 11:03
                  Asia,

                  Creche sa otwarte od 8:00 do 18:00. To standard. Czasami uda sie znalezc cos
                  otwartego troche wczesniej lub troche pozniej zamykane, ale max pol godziny
                  roznicy.

                  Wydaje mi sie, ze 30/33 tys € na rok jest minimum, ktore musialabys miec, ale
                  sama wychowujac dziecko i majac wszystkie oplaty na swojej glowie to to minimum
                  starczy Ci na ciezkie zycie - zapomnij o biletach do Polski i sponsorowaniu
                  komukolwiek przyjazdow.

                  Na reszte Twoich pytan, ile co kosztuje jest napisane gdzies ponizej.

                  Pozdrowienia,
                  • edta1 majeczko jeszcze parę pytań 19.11.04, 10:36
                    mój mąż dostał w Irlandii pracę, znalazł ją przez internet, wynajął maleńki domek 2 maluśkie pokoiki, kuchnia, łazienka za 600 eu, to może tanio ale to na wsi ja chcę do niego jechać z 3 miesięczną córeczką, ale nie wiem czy na kolejne szczepienie będę musiała wrócić do Polski, czy mogę je wykonać w Irlandii. No i jak do tego podejść czy iść prywatnie czy z ubezpieczenia męża czy jeszcze jakoś inaczej. Mieszkanie jest w okolicach Killkeny co wiesz o tym mieście?Nie ma internetu w tym domku czy można jakoś go zorganizować, zamówić i telefonu też nie ma. I czy znasz jakieś firmy przez które najtaniej można przesłać takie rzeczy jak komputer, wózeczek z Polski do Irlandii.
                    Pozdrawiam
                    • maja92 Edta1 19.11.04, 14:52
                      Jezeli chodzi o szczepienia dla Malenstwa to zrob, gdzie chcesz - nie ma
                      roznicy. Jedynie w Irlandii nie szczepi sie na zoltaczke (Hep B) i bedziesz
                      musiala za ta zaplacic jako nie standardowa, ale znowu w Irlandii standardowo
                      szczepi sie na Meningitis C (zapalenie opon mozgowych) co nie jest standardem w
                      PL. (Przynajmniej nie bylo w 1998 roku jak z Polski wyjezdzalam.) W Eire musisz
                      miec szczepionke na zapalenie opon mozgowych, poniewaz tutaj wystepuje ono
                      czesciej niz w PL. Mozesz isc panstwowo (dzieci do 14 lat maja panstwowa opieke
                      zabezpieczona) lub prywatnie - za szczepienia sie nie placi i prywatnemu GP
                      poniewaz sa za darmo. Jedynie GP moze wziasc za usluge wykonania szczepienia,
                      ale nie za sama szczepionke. Tego juz niestety nie pamietam, ale mi sie wydaje,
                      ze Jono wszczystkie szczepienia mial robione przez GP za darmo tylko placilam
                      za Hyp B. Jedynie musisz najpierw zarejestrowac Was wszystkich w Irlandii.
                      Jezeli Twoj maz ma prace to napewno juz wystapil o swoj PPS. Musisz miec taki i
                      dla siebie i dla Malenstwa. Lekarz bedzie chcial PPS Twojej Malej by zapisac w
                      centralnym systemie jakie szczepienia Malenstwo mialo. To jest bez znaczenia
                      czy prywatnie czy panstwowo. Tutaj dzieci PPS maja od urodzenia. Jezeli chcesz
                      robic szczepienia w Eire to tylko wez papiery co Malenstwo mialo juz w Polsce.
                      Jezeli chodzi o telefon: Twoj maz musi zadzwonic do Eirecom na numer 1901 by Go
                      podlaczyli. Internet moze miec z lini telefonicznej lub moze od Eirecom lub
                      innych dostawcow wziac broadband. To jest okolo €30 na miesiac. My w domu nie
                      mamy broadband tylko wpinamy sie do gniazdka telefonicznego, bo broadband nam
                      sie nie oplaca. Jestesmy na internecie moze 1 godz. dziennie i place okolo €25
                      z rachunkiem telefonicznym raz na 2 miesiace. Nie wiem czy Twoj maz nie bedzie
                      musial zaplacic okolo €200 jako nowy abonament, chba ze tam juz jest gniazdko
                      tylko jest nieaktywne. To musi sprawdzic z Eircom.
                      Killkeny jest przepieknym miasteczkiem. Chyba ma okolo 30 tys ludzi. Piekny
                      zamek - bylismy z chlopakami pare razy. Dwie godziny jazdy od Dublina. Spodoba
                      Ci sie. Ludzie bede duzo milsi niz w Dublinie, chodziaz ja nie nazekamwink
                      Wozek z PL wez ze soba na samolot. Wlasnie wrocilam z 3 dniowego pobytu w
                      Poznaniu i nie wiem czy oplaca Ci sie przewozic rzeczy. Ciuchy w PL kosztuja
                      tyle samo jak w Eire. Moze staniki Triumf sa troche tansze, ale reszta....
                      Sprawdz ceny komputerow : www.dell.ie
                      Moze lepiej sprzedac w Polce i kupic tutaj nowy niz placic za transport.
                      Powiem szczerze nie znam zadnych tanich firm. 6 lat temu przewozila mnie jakas
                      holenderska firma, ale placil za mnie zaklad pracy takze nawet nie wiem ile to
                      bylo i jak sie mialo cenowo do konkurencji. Wiem ze ceny TV, radia i innego
                      sprzetu sa porownywalne z PL - roznica minimalna. Jezeli bedziesz miala
                      zaplacic np. €3000 za transport z PL to lepiej kup tutaj nowe, chyba, ze
                      bedziesz miala transport zaplacony przez kogos innego... To lepiej przekalkuluj.
                      To strona jednego ze sklepow z "white goods" i hifi:
                      www.powercity.ie/
                      Pozdrowienia,
                      • chardonnay_79 XjoannaX 19.11.04, 16:54
                        Na poczatku przywitam sie z Mająsmile) Widze ze cieszysz sie coraz wiekszym
                        autorytetemsmile to moze zajrzysz na stronke www.mojairlandia.pl -na forum. Tam
                        tez jest duzo zagubionych duszyczek smile) Pozdrawiam serdecznie.

                        Witam Asię.. chcialam sie przylaczyc do rozmowy bo widze ze masz taka sama
                        sytuacje jak ja..tzn chcesz sie wybrac sama z dzieckiem( moja cora ma 3 latkasmile
                        Jezeli masz ochote to napisz dgm@interia.pl -chetnie nawiaze kontakt z kims w
                        takiej sytuacji..bo przyznam szczerze myslalam ze tylko ja chce sie porwac na
                        cos takiego tongue_out
                        Pozdrowienia smile
                        Dagmara
                      • edta1 Re: Edta1 19.11.04, 17:07
                        Dzięki Maja, że jeszcze chce ci się odpowiadać. Uspokoiłaś mnie z tym szczepieniem. Kurcze komputer wolałabym mieć tam swój to całkiem niezły sprzęt poszukam jeszcze firm wysyłkowych ale na 3000 euro mnie nie stać, a po za tym za taką kasę na 100% kupiłabym sobie nowy i to super sprzęt. Ludzie podobno są tam faktycznie bardzo mili, i Polaków też już sporo mąż spotkał. Postaramy się na pewno o internet bo bez tego to jak bez ręki, chciałam jeszcze spytać czy to 600 euro za domek dwa malutkie pokoiki jakieś 10 m2 i 12 m2 bez ogródka na wsi (powiedzmy w małym miasteczku)to nie jest za dużo, widziałam ogłoszenie Killkeny 800 euro domek 3 sypialnie i zastanawiam się czy to ten domek w Killkeny jest jakiś podejrzanie tani czy to jest normalna cena. Jakie są tam zarobki dla ludzi po studiach pracujących w swoim zawodzie czy 30000 to mało czy 40000 to bardzo dużo . Piszesz, że 30000 euro rocznie starcza na skromne życie, to ile zarabiają Irlanczycy 40000, 50000. Chodzi mi o to jaki trzeba mieć dochód, żeby pozwolić sobie na samochód i jakieś fajne spore mieszkanko i wakacje.
                        Pozdrawiam i jeszcze raz dzięki za odpowiedź.
                        • maja92 Dziewczyny... 19.11.04, 17:58
                          Boze Drogi, ze mnie zaden autorytet - ja tylko pisze o czym wiem, przez co sama
                          i moja rodzina przeszla przez ostatnie 6 lat zycia w Dublinie. Na pewno sa
                          jeszcze sytuacje ktorych nie potrafie wyjasnic, bo przez nie nie przechodzilam.

                          W Irlandii zarabia sie tyle ile dyktuje rynek - zadne wyksztalcenie nie ma z
                          tym nic do rzeczy. Jezeli masz studia + kwalifikacje ACCA lub CIMA + co
                          najmniej 5 lat pracy w ksiegowosci mozesz zarabiac 60 tys Euro. Inzynier
                          mechaniki, bez znaczenia na pochodzenie, raczej nie zarobi wiecej podstawowej
                          pensji niz 35 tys Europ rocznie, bo tyle placi za to rynek. Moga byc wyjatki,
                          ale to nie znaczy, ze to regula.
                          Sprwadzcie sobie tutaj:
                          www.irishjobs.ie
                          Ceny za wynajem w Killkeny wgladaja raczej normalnie - wszystko zalezy od
                          standardu domu, jakie osiedle, czy daleko od sklepow - tak samo przypuszczam
                          wycenia sie wynajem w Polsce.
                          Jezeli chodzi o samochody:
                          www.cbg.ie/
                          Kredyt na samochod na €11 tys na 3 lata to okolo €360 na miesiac do splaty -
                          wszystko zalezy jakie masz wydatki, na co cie stac, ile masz po potraceniu
                          podatkow.
                          Ludzie roznie sobie radza - jezeli oboje zarabia po €30K to OK - jedna pensja
                          idzie na oplaty, a droga na oszczednosci i przyjemnosci. Jezeli jest sie samemu
                          i zarabia €30K to od razu jest ciezej. Poprostu staram sie podawac Wam sumy w
                          miare realistyczne i bedzie fajnie jezeli uda Wam sie na czyms "zaoszczedzic",
                          ale prawda nie jest ze wszystko zalezy od indywidualnego podejscia i miejsca w
                          ktorym sie znajdziesz. Jezeli ktos, kto zarabia tyle samo co ja, sobie kupil
                          dom 10 lat temu na moim osiedlu i placi okolo €300 ma miesiac mortgage to moze
                          sobie na wiecej pozwolic niz ja, ktora kupila dom 3 lata temu i moj mortgage
                          jest €1200 ma miesiac, bo on ma dodatkowe €900 w kieszeni.
                          Wszystko zalezy od indywidualnego podejscia i od tego w jakiej jestes branzy i
                          jakie masz doswiadczenie.
                          Polskie statystyki, jak srednia pensja krajowa w Irlandii nie istnieja. Prosze,
                          przestancie myslec w ten sposob.


                          I nie jestem AUTORYTETEM - ja tylko mieszkam tutaj przez 6 lat i to, ze ja bym
                          nie przezyla za €40K, bo mam taki a nie inny styl zycia, nie znaczy ze Wam by
                          sie udalowink))))Ja lubie jezdzic takim samochodem, a nie innym i lubie jezdzic
                          na wakacje i na zakupy i nie zrezygnuje z tego latwo.

                          Pozdrowienia,
                          • jagienkaa Re: Dziewczyny... 19.11.04, 18:42
                            Co do tego inżyniera mechanika, to dzieli się na dwie grupy: inżynier jako
                            robotnik np hydraulik lub jako projektant instalacji. I ten drugi zarobi na
                            pewno więcej niż 35000 euro.
                            • chardonnay_79 Re: Dziewczyny... 19.11.04, 22:42
                              smile))
                              Ja cenie ludzi- a juz szczegolnie kiedy wiedza wiecej ode mnie.. i uzywaja tej
                              wiedzy w sposob wlasciwy smile
                              Tak wiec dziekuje Maju ze jestes i ze dzielisz sie swoja wiedza.

                              A apropo zarobkow to wlasnie tez ostatnio zauwazylam( z przykroscia) ze
                              ksiegowi niezla kase robia.. a niestety bo nigdy nie mialam glowy do cyferek a
                              umysl mam raczej humanistyczny.. ale z kazdej cechy da sie zrobic zaletesmile Np
                              dzieki temu szybko ucze sie jezykow..tylko czasmi potrzebna marchewka (lub
                              kij) suspicious
                              pozdrawiam cieplutko smile)
                            • maja92 Re: Dziewczyny... 20.11.04, 12:51
                              jagienkaa napisała:

                              > Co do tego inżyniera mechanika, to dzieli się na dwie grupy: inżynier jako
                              > robotnik np hydraulik lub jako projektant instalacji. I ten drugi zarobi na
                              > pewno więcej niż 35000 euro.
                              %%%%%%%%%
                              Jagienka, moj maz pracuje w biurze inzynieryjnym jednej z firm produkcyjnych -
                              na pewno nie jest hydraulikiemwink)) Wczyscy chlopacy tam maja po €35K
                              podstawowej.
                              Musisz pamietac, ze Irlandia nie jest krajem przemyslowym i nie ma takiego
                              duzego zapotrzebowania na inzynierow mechanikow jak np. UK. Ostatnio pare
                              amerykanskich firm farmaceutycznych pootwieralo tutaj swoje fabryki, ale oni
                              szukaja chemikow z wyksztalcemiem i placa okolo €40/50K - zalezy od stanowiska
                              i czy jest to Dublin, czy zachod Eire.

                              Mozesz sie zdziwic ile maja hydraulicy pracujacy polprywatniewink))))

                              Pozdrawiam,
                              • edta1 Re: Dziewczyny... 20.11.04, 17:26
                                maju92 ja też ci bardzo dziękuję za każdą odpowiedź. Te moje pytania są wynikiem tego, że jak komuś tu proponują 30 000 e rocznie to jest zachwycony ale kiedy poczytałam twoje wyliczenia z perspektywy Irlandii to trochę się przeraziłam, że to bardzo mało i że nie wyżyjemy z tego. Dodam, że mój mąż jest architektem. W Polsce architekci zarabiają często mniej niż lekarze bo jest spora nadprodukcja architektów w naszym pięknym kraju.
                                pozdrawiam
                                • madzik777 Re: Dziewczyny... 20.11.04, 23:37
                                  edta1 pisalas ze masz dobry komputer i chcialabys go wziac ze soba. Ale
                                  przeciez nie musisz brac ze soba calego pudla. Komputer to poszczegolne czesci
                                  i to one sa tu istotne a nie zajmuja wiele miejsca. A sama obudowe i monitor
                                  mozan juz dokupic na miejscu.
                                • maja92 Re: Dziewczyny... 22.11.04, 10:38
                                  edta1 napisała:

                                  > maju92 ja też ci bardzo dziękuję za każdą odpowiedź. Te moje pytania są
                                  wynikie
                                  > m tego, że jak komuś tu proponują 30 000 e rocznie to jest zachwycony ale
                                  kiedy
                                  > poczytałam twoje wyliczenia z perspektywy Irlandii to trochę się
                                  przeraziłam,
                                  > że to bardzo mało i że nie wyżyjemy z tego. Dodam, że mój mąż jest
                                  architektem.
                                  > W Polsce architekci zarabiają często mniej niż lekarze bo jest spora
                                  nadproduk
                                  > cja architektów w naszym pięknym kraju.
                                  > pozdrawiam
                                  %%%%%%%%%%%%%%%
                                  €30K dla architekta to malo;-(((
                                  Nawet lekarze-rezydenci (zaraz po studiach, dopiero zaczynajacy staz na
                                  konsultanta) maja wiecej niz to;-(((
                                  Okolo €28K jest placone Part qualified accountant tylko z dyplomem technicznym.
                                  Troche tanio sie Twoj malzonek sprzedal. Czy wyscie najpierw sprawdzili jakie
                                  sa zarobki w Irlandii zanim przyjeliscie oferte?
                                  Cos nie chce mi sie wierzyc, ze tutaj architekci tylko tyle zarabiaja widzac od
                                  czasu do czasu co niektorych.....

                                  Pozdrowiania,
                                  • asku100 Re: Dziewczyny... 22.11.04, 12:03
                                    Chciałam powiedzieć ze mój mąż też ma 30 000 jako architekt , i znamy co
                                    najmniej 6 osób z tej samej branzy którzy mają ponizej tej stawki. A pozatym w
                                    polsce jest tak beznadziejnie jesli chodzi o architektów , ze nie dziwie sie ze
                                    kazdy próbuje sie jakoś zaczepić nawet za tak beznadziejne pieniądze jak
                                    piszecie, chyba od czegos trzeba zacząć.
                                    • maja92 Re: Dziewczyny... 22.11.04, 12:39
                                      Asku - long no see!!! jak mawiaja w Eire.

                                      Pewnie, ze jest dobrze miec od czegos zaczac. Zaczepic sie na pare miesiecy i
                                      wtedy zaczac szukac juz na miejscu.

                                      Z tego co mi wychodzi, to €30K rocznie, to €2090 miesiecznie na reke. Jest
                                      zawsze od czego zaczac.

                                      Jak u Ciebie? Ostatni raz odezwalas sie w Czerwcu? Jakies zmiany od tego czasu??

                                      Pozdrowienia,
                                  • edta1 Re: Dziewczyny... 22.11.04, 15:48
                                    widzisz Maju potwierdza się co sama pisałaś parę postów wyżej, nieważne wyższe wykształcenie ważne jest to ile teraz za ciebie płaca na rynku, a polscy architekci mogliby po brzegi wypełnić Irlandię, wiem co mówię u nas wydziałów architektury jak mrówek, Kraków, Wrocław, Białystok, Gliwice, Warszaw itd itd mam nadzieję, że za jakiś miesiąc i ja znajdę pracę bo ja dla odmiany też jestem architektem. Mam pytanko od czego zależy w Irlandii ubezpieczenie samochodu i jakie są stawki roczne w zależności od tych warunków (czyli pewnie ważna jest pojemność silnika lata jako kierowca, a może rocznik)
                                    pozdrawiam
                                    • asku100 Re: Dziewczyny... 22.11.04, 16:48
                                      Potwierdzam w Polsce Architektów jak mrówek a jeszcze powstają prywatne studia
                                      inzynierskie dla architektów, pozdrowienia edta1 ja w naszym zawodzie zaczynam
                                      poszukiwania pracy od stycznia , moze sie spodkamy.
                                    • maja92 Ubezbieczenia samochodowe;-))))))))))))))))))))))) 22.11.04, 17:47
                                      NIE WIEM jakie sa stawki roczne - powiem inaczej - z kosmosuwink))))))))
                                      Tego w Irlandii nikt nie wiewink))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

                                      Po pierwsze ubezpiecza sie osobe. Czyli wiek, plec, jak dlugo ma prawo jazdy,
                                      ile lat bez wypadku itp.
                                      Po drugie samochod: klasa samochodu (czy to np. Opel Corsa, czy Opel Vectra)
                                      silnik, rodzaj silnika (np. Audi A6 1.8 bedzie mniej niz Audi A6 1.8 Turbo)
                                      Po trzecie miejsce: Ubezpieczenie teoretycznie tej samej osoby z tym samym
                                      samochodem w Dublinie bedzie drozsze niz np. w Donegalu.
                                      Po czwarte jaki rodzaj ubezpieczenia: Third party + theft - najtansze (cos jak
                                      OC), Fully comprehensive - drozsze (cos jak AC), fully comprehensive + open
                                      policy - najdrozsze.
                                      W Irlandii istnieje powodztwo cywilne jezeli chodzi o ubezpieczenia
                                      samochodowe, czyli przy wypadku zawsze jest rozprawa sadowa, a to kosztuje w
                                      zwiazku z tym ubezpieczenia sa bardzo drogie - wartosc samochodu jest
                                      najnizszym w tym czynnikiem.

                                      Wszystkie inne ubezpieczenia oprocz "open" nie pozwalaja byle komu jezdzic
                                      samochodem, tak jak w Polsce. W Polsce wystarczy, ze ubezpieczysz samochod i
                                      ktokolwiek moze go prowadzic, kto ma prawo jazdy. W Irlandii ubezbiecza sie
                                      osoby a nie samochody, tzn. jezeli ja bym miala third party + theft i tylko
                                      moje imie byloby na polisie ubezpieczeniowej, to moj maz by nie mogl tego
                                      samochodu prowadzic - nie bylby ubezpieczony. Czesto jezeli ktos ma fully
                                      comprehensive to osoba dodatkowa (nie wymieniona na polisie) z waznym prawo
                                      jazdy moze prowadzic samochod jako third party. Jezeli masz "open" wszyscy
                                      prowadzacy wtedy z waznym prawo jazdy sa fully covered. Za kazde dodatkowe imie
                                      na polisie dodatkowo sie placi (i to czasami slono;-(( )

                                      Czy juz zamieszalam????? wink)))))))))))))))))))))))

                                      Czesto sie zdaza z mlodymi ludzmi, co maja po 21-26 lat, ze jezdza jakas stara
                                      rozwalona Fiesta za €1000, a placa €3000 ubezpieczenia i to jeszcze tego
                                      najtanszego.

                                      Pozdrowienia,
                                      • edta1 Re: Ubezbieczenia samochodowe;-)))))))))))))))))) 22.11.04, 18:31
                                        taaaa słyszałam coś w ten deseń to brzmi bardzo kiepsko, a czy jest możliwość płacenia ubezpieczenia w ratach? Asku ja też będę szukać w styczniu roboty jak rozumiem tak jak ty w Irlandii, życzę powodzenia, ja pewnia gdzieś w okolicach Killkeny.
                                        pozdrawiam
                              • madzik777 Re: Dziewczyny... 23.11.04, 11:27
                                Jestem zla na meza. On tak chce zebysmy przyjechaly do Irlandii, ze nie
                                przemawiaja do niego zadne argumenty przeciw. Wspomnialam mu o naszych
                                rozmowach tu na forum i realiach zycia tam, ale on skwitowal to tylko jednym
                                zdaniem- poradzimy sobie, nie jest tak zle. Lece do niego w styczniu na 2
                                tygodnie z moja coreczka wiec zobacze na miejscu jak to jest kolorowo. Maz jest
                                informatykiem i pracuje w swoim zawodzie wiec moze rzeczywiscie jest ok. Tylko
                                on w rozmowach o pieniadzach operuje kwotami za godzine a nie rocznymi. Jakie
                                sa srednie stawki godzinowe w Irlandii jezeli ktoras z Was sie orientuje???? I
                                czy 15 euro na godz. to duzo, srednio, czy malo????
                                • chardonnay_79 Re: Dziewczyny... 23.11.04, 12:40
                                  witam was dziewczyny... i odbiegne od tematu na chwile. Chcialam bardzo pogadac
                                  z xjoannax ale widac juz sie nie pokazuje sad Czy wiecie cos wiecej? Jakis
                                  namiar? Bo w koncu trafilam na jakis slad a raczej osobe w podobnej sytuacji..
                                  i kamien w wode sad

                                  A wracajac do tematu zarobkow...za 15 na godzine to poszlabym pracowac w
                                  ciemno wink))) tylko zalezy jeszcze ile tych godzin jest.
                                  pozdrawiam smile
                                  • xjoannax xjoannax JESTEM!!!!!! 24.11.04, 12:43
                                    wysłałam Ci maila .... będzie szansa pogadania
                                    smilesmilesmile niezłe poszukiwania
                                    pozdrawiam Was wszystkie!!!!!
                                    • chardonnay_79 Re: xjoannax JESTEM!!!!!! 25.11.04, 12:47
                                      hehehe smile) no juz mialam psy goncze wyslac tongue_out
                                      dziekuje za @..juz odpowiedzialam.

                                      Maju jeszcze pytanko do Ciebie (a jak!!) smile)
                                      tłumaczylas jakies papiery przed wyjazdem? zaswiadczenia z pracy? ze szkoly? bo
                                      na slowo honoru chyba sie nie da..? tongue_out
                                      pozdrawiam serdecznie dziewczyny smile
                                      • maja92 Tlumaczenia 26.11.04, 11:41
                                        Prawda jest, ze uslugi w Irlandii sa znacznie drozsze niz w Polsce, wiec moze
                                        warto szkolne dyplomy i akt urodzenia dla dziecka przetlumaczyc.
                                        W Irlandii bardziej sie ludziom ufa niz w Polsce, z reguly Ci wierza, ze co
                                        napisalas o sobie, jest prawda. Ja osobiscie jedynie musialam przetlumaczyc do
                                        tej pory (i to zaraz po przyjezdze) moj akt malzenski dla biura emigracyjnego,
                                        by mogli zarejestrowac mojego meza. Ale to byl rok 1998 i byly wizy i work
                                        permit'ywink)))))

                                        Pozdrowienia,
                                • maja92 Stawki i dalej....... 24.11.04, 13:55
                                  €15 na godzine to jest srednio. Przypuszczam, ze tydzien pracy Twojego meza to
                                  pomiedzy 37,5 do 39 godzin.
                                  I pewnie, ze zawsze jest rada na kazdy problemwink)) Moi znajomi ostatnio wyszli
                                  z zalozenia, ze jak nie wypali to najwyzej sie spakuja i wroca z powrotem
                                  bogatsi w doswiadczenia. Jezeli tylko jest do czego wracac to probojwink))

                                  Ubezpieczenia samochodowe: zalezy od ubezpieczalni - niektore nie godza sie na
                                  raty. AXA np. zgadza sie na 5 miesiecy i 10 miesiecy, ale za to dodatkowo placi
                                  sie procent. Czyli jezeli nalicza Ci €1200, to €300 bedziesz musiala zaplacic
                                  od razu, a reszte w ratach + np. 5%

                                  Pozdrawiam,
                              • jagienkaa Re: Dziewczyny... 23.11.04, 13:59
                                Mój mąż jest tzw electrical engineer (projektant instalacji) i zarabia ponad
                                35k rocznie...ale jest associate. Więc jak widać co branża to inna płaca.
                                • edta1 podatki ? 28.11.04, 16:02
                                  mój mąż płaci 29% podatku, to jakoś sporo jak to jest z tymi podatkami w Irlandii.Czy twój mąz Asku też tyle płaci. Maja wyliczyłaś, że 30000 rocznie daje 2090 miesięcznie od czego zależy przyjęty podatek? Dzięki za info o ubezpieczeniach samochodowych.
                                  pozdrawiam
                                  • maja92 Re: podatki ? 29.11.04, 10:56
                                    Podatki w Eire na ten rok to:
                                    €1520 rocznie mozna zarobic bez podatku
                                    Od zarobku rocznego do €28000 potraca sie 20%
                                    Od zarobku rocznego powyzej €28000 potraca sie 42%
                                    Twoj maz powinien miec Tax Credit Form, gdzie wszystko indywidualnie dla niego
                                    jest rozpisane.

                                    Za 3 dni ma byc ogloszony budzet na 2005 - jest nadzieja, ze podniosa prog
                                    podatkowy.

                                    Gdy bedziesz juz w Irlandii i dostaniesz swoj PPS, a ciagle bedziesz bez pracy,
                                    to Twoj maz bedzie sie mog ubiegac o tax credits dla jedynej osoby w
                                    malzenstwie pracujacej. Wtedy prog podatkowy przesuwa sie do €35000 (Chyba!!!! -
                                    nie jestem pewna).

                                    Pozdrowienia,
                                    • xjoannax A co z podatkami dla samotnej mamy ? 29.11.04, 15:20
                                      no właśnie, czy samotnie wychowując dziecko (i zarabiając więcej niż przewiduje
                                      zwolnienie od podatku) mogę liczyć na niskie podatki.. a może w ogóle ich nie
                                      będę płacić smilesmilesmile

                                      pozdr.


                                      Asia
                                      • maja92 Re: A co z podatkami dla samotnej mamy ? 29.11.04, 17:51
                                        Nie wiem.
                                        Moze cos znajdziesz tutaj:

                                        www.oasis.gov.ie/
                                        Z tego co wiem, po 1 maja tego roku, wszystkie "przywileje" socjalne dla nowych
                                        emigrantow nie sa dostepne od razu, ale po ukonczeniu dwoch lat jako rezydent
                                        na wyspie.

                                        Mozesz sie zapytac w swoim Tax Office gdy przyjedziesz - w twarz nie dadza,
                                        najwyzej powiedza "nie" wink))))
                                        Np. jest zasilek na dziecko dla kazdej matki w wysokosci €132 na miesiac i
                                        kazda matka go dostawala jak leci dopoki dzieci nie skonczyly 16 lat lub
                                        jeszcze sie uczylywink)) Teraz sprawdzaja, kiedy przyjechalo sie do kraju i
                                        kiedy dziecko pojawilo sie w Eire - po 1 maja kaza czekac dwa lata na te
                                        pieniadze. Nie wiem jak jest z ulgami dla samotnych matek, ale jezeli sa jakies
                                        swiadczenia socjalne to obawiam sie, ze bedziesz musiala na nie poczekac.

                                        W Irlandii z reguly wola zebrac caly podatek od podatnikow, a najwyzej dac
                                        ludziom pomoc w swiadczeniach socjalnych. Ulg podatkowych jest bardzo malo w
                                        porownaniu z tym co pamietam z Polski, ale przypuszczam, ze Polska tez sie
                                        zmienila.

                                        Pozdrowienia,
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka