Dodaj do ulubionych

poison ivy, oak, sumac......

27.07.02, 18:09
znacie TO?
jak walczyc z efektami zetkniecia?
jak rozpoznac w lesie, krzakach?
kurcze niesamowite zielsko .......
Obserwuj wątek
    • Gość: PawelD Re: poison ivy, oak, sumac...... IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 27.07.02, 20:16
      zajrzyj
      fl.essortment.com/coloniccleansin_recf.htm
      pod ,,skin"

      a oak to dab (z ogonkiem jak Dabrowski)

      nie slyszalem by kiedykolwiek szkodzil...

      pozdr
      Pawel
      • aniutek Re: poison ivy, oak, sumac...... 27.07.02, 20:36
        Gość portalu: PawelD napisał(a):

        > zajrzyj
        > <a href="http://fl.essortment.com/coloniccleansin_recf.htm"target="_blank">fl.e
        > ssortment.com/coloniccleansin_recf.htm</a>
        > pod ,,skin"
        >
        > a oak to dab (z ogonkiem jak Dabrowski)
        >
        > nie slyszalem by kiedykolwiek szkodzil...
        >
        > pozdr
        > Pawel


        dzieki bardzo : )
        ta roslina bywa w roznych odmianach no i tak mamy poison oak- pewnie rosnie w poblizu
        debow ? nie wiem, ale swedzi okrutnie, kolega niemal zwariowal- cale cialo w swedzacych
        bablach, juz 2 tydzien.....nic nie pomaga lacznie z antybiotykiem.

        • Gość: Jankes Re: poison ivy, oak, sumac...... IP: *.oc.oc.cox.net 27.07.02, 21:23

          Poison Oak popularny bardzo w Kalifornii, tak jak Poison Ivy na polnocnym
          wschodzie.

          Jankes
          • Gość: PawelD Re: poison ivy, oak, sumac...... IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 27.07.02, 21:55
            aha...
            a nie mowilem, ze lepiej w Australii?
            tu nie ma takiego swinstwa wink

            OK - nie mowilem
            i sa inne (ale nie znam smile))

            ppozdrowko

            P.
            • cornkey Re: poison ivy, oak, sumac...... 27.07.02, 22:11
              prosta sprawa ise tego pozbyc ale trzeba bywac na forum chciec porade
              zastosowac. Po kolei, jak sie dostanie:

              1. Zmyc woda i nie trzec. Nie wcierac np reka czy drapiac przez koszule. Mogila.

              2. Nie nawachac sie tego z dymem ogniska. Wyrywa sie roslinki, na stos, pali
              sie, plonie ognisko w lesie.... i nagle sie dusi gosc. Szpital i to szybko,
              zlapal w pluca, namiot tlenowy, mogila.

              3. Lekarz... strata czasu.

              4. Nie uzywac calamine czy podobnego kitu.

              5. Nie drapac 'bo swedzi' jak sie zrobi rana z tego podrapywania.... mogila.

              6. If it's three let it be. jak ma 3 listki to sp..c w druga strone.

              7. Nie uzywac prednizonu co z checia zapisuje lekarz z triumfalnym usmieszkiem
              ze 'no problem'. Problem bedzie jak byl tylko wiekszy i innego rodzaju.


              A wiec CO DZIALA???

              odpowiedz bedzie pozniej jak sie watek rozwinie i rady, moga byc z Kraju Much,
              sie wyczerpia.
              • aniutek Re: poison ivy, oak, sumac...... 27.07.02, 22:44
                no dobra cornkey lekcje odrobiles heheheh
                badz czlowiekiem, nadawaj co dziala, czlek od zmyslow odchodzi... a moze juz go mozg
                swedzi i piecze????
                • cornkey here it is 28.07.02, 00:03
                  jest tylko jeden problem: on juz pewnie to rozdrapal i w tym sek. Jak juz
                  rozdrapal to nie wiem czy metode mozna stosowac. A metoda jest:

                  pod kran (prysznic) z goraca woda i ZWIEKSZAC temperature. Az nie mozna
                  wytrzymac. Jak stopniowo sie to robi to mzona dosc z temperatura nawet wysoko,
                  postac troche i na zewnarz. Za chwile ustaje swedzenie 9histaminy dzialaja) i
                  facet zaczyna sie czuc jako nowo narodzony.
                  Podaj progres czym sie to skonczy. Lekarze najpierw go zaprdnizonuja, potem
                  zmienia na inny steroid, potem dojda do wnisoku ze wenetrznie jest uczulony na
                  steroid ale krem zewnetrzny (steroidowy) mozna. Potem taki fachman dermatolog
                  zmieni zdanie i powie ze wenetrznie jednak mozna brac ale nie mozna sie
                  smarowac... Potem powie ze nalepiej skierowanie do kliniki uniwersyteckiej bo
                  tam alleluja maja komore ultrafioletowa... w tym momencie facet jest prawie
                  wykonczony tymi steroidami. Dwa tygodnie kliniki i smarowanie przez
                  pielegniarke tylko zaleczy zeby go wypchnac na ulice. Po przysciu do domu znowu
                  wyskakuje... lekarze rozkladaja rece, profesor dermatolog nie wie co powiedziec
                  i mowi o nerwach... a kto by nie byl nerwowy po ich kuracji...

                  a wystarczylo sie op..c goraca woda na samym poczatku...

                  pomiedzy poison ivy a goraca woda.
                  • Gość: aniutek Re: here it is IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 28.07.02, 00:52
                    hehehehe dzieki za kuracje, biedak w robocie tymczasem.
                    mam nadzieje,ze do wieczora wytrzyma i poleje sie ukropem, jesli ma pomoc....
                    on juz zdesperowany na maxa, chwilami wydaje mi sie ,ze rozum traci...
                    • Gość: jot-23 Re: here it is IP: *.dyn.optonline.net 28.07.02, 01:10
                      Gość portalu: aniutek napisał(a):

                      > hehehehe dzieki za kuracje, biedak w robocie tymczasem.
                      > mam nadzieje,ze do wieczora wytrzyma i poleje sie ukropem, jesli ma
                      pomoc....
                      > on juz zdesperowany na maxa, chwilami wydaje mi sie ,ze rozum traci...

                      haha, to beda jaja... jak sie dowie ze medicine man z forum zalecil na dwie
                      maryski do wrzatku smile))))
                      • Gość: jot-23 Re: here it is IP: *.dyn.optonline.net 28.07.02, 01:16
                        aniutek, sa dwie szkoly : jedna mowi ze najlepsza rada to woda goraca a druga
                        ze zimna!

                        poisonivy.aesir.com/cures.html
                        • aniutek Re: here it is 28.07.02, 01:21
                          Gość portalu: jot-23 napisał(a):

                          > aniutek, sa dwie szkoly : jedna mowi ze najlepsza rada to woda goraca a druga
                          > ze zimna!

                          hehehe jak to bylo.... pruszkowska i wolominska?
                      • Gość: aniutek Re: here it is IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 28.07.02, 01:20
                        Gość portalu: jot-23 napisał(a):

                        > Gość portalu: aniutek napisał(a):
                        >
                        > > hehehehe dzieki za kuracje, biedak w robocie tymczasem.
                        > > mam nadzieje,ze do wieczora wytrzyma i poleje sie ukropem, jesli ma
                        > pomoc....
                        > > on juz zdesperowany na maxa, chwilami wydaje mi sie ,ze rozum traci...
                        >
                        > haha, to beda jaja... jak sie dowie ze medicine man z forum zalecil na dwie
                        > maryski do wrzatku smile))))

                        smiej sie, smiej jot,a czy miales z ta roslina przyjemnosc?

                        chlop juz wszystkiego probowal, lacznie z antybiotykiem, masciami, plynami
                        wysoko i nisko %... cierpi okrutnie hmmm trudno bedzie mial jaja na twardowink
                        • Gość: jot-23 Re: here it is IP: *.dyn.optonline.net 28.07.02, 01:23
                          Gość portalu: aniutek napisał(a):

                          > smiej sie, smiej jot,a czy miales z ta roslina przyjemnosc?
                          >
                          > chlop juz wszystkiego probowal, lacznie z antybiotykiem, masciami, plynami
                          > wysoko i nisko %... cierpi okrutnie hmmm trudno bedzie mial jaja na twardowink

                          na wode juz chyba za pozno, kolo mnie rosna cale zagony poison ivy, trzeba
                          wiedziec jak wyglada...nigdy mi sie nie udalo wdepnac w to. kolega postanowil
                          sobie pewnego dnia wykosic chwasty z zarosnietego yardu smile))) trzymalo go z
                          tydzien, na steroidach byl, wygladal jak ciezki przypadek luszczycy, ale zyje.
                          nie wszyscy maja uczulenie na steroidy...ale poczytaj sobie "warnings" na
                          pudelku , najlepsze jest ze powoduje "sudden death in mini pigs".
                  • cornkey Re: here it is 28.07.02, 03:42
                    o zimnej nie slyszalem ale ma senss: chodzi o to zeby organizl zaregowal na
                    ekstremalna temperature wytwarzajac histaminy w sposob naturalny.

                    Ras dostalem i uzywalem te wszystkie calaminy i calaminopodobne. Malo mnie nie
                    trafilo i ciagnelo sie to tygodniami coraz bardziej rozwlekajac. Drugim razem
                    dostalem i poszedlem do lekarza. Mam dla pana swietne lekarstwo: prednizon. Nie
                    wykupilem bo przeczytalem dzialania uboczne: roller coster i podobno klopot
                    przy wysiadaniu... Lekarza trafilo jak powiedzialem ze samo przeszlo i nie
                    wykupilem cudownego leku.

                    A przeszlo bo kolega mi zdradzil interes i zastrzegal sie ze mu glupi ze mi to
                    mowi. On lapie co roku i wypracowal sobie metode leczenia... wielkie mmu
                    dzieki, bo u mnie po kilkakrotnym sparzeniu wyleczylo sie...hahahahaha

                    co ciekawe, teraz laze po tym poison ivy caly czas, wielokrotnie boso i nic mi
                    nie jest. Czyzbym sie uodpornil? ale na poczatku 3 listki wprawialy mnie w
                    dziki strach. remember: if it's three let it be.




                    • Gość: nereida Re: here it is IP: *.proxy.aol.com 28.07.02, 18:33
                      Aniutek,moj syn jest uczulony na to swinstwo i juz od 6 lat kilka razy do roku
                      ( latem oczywiscie) walcze z tym uczuleniem,tak jazk ktos powiedzial CUDU nie
                      ma,podobno sa zastrzyki dla osob uczulonych...jak to dziala ,nie wiem...nigdy
                      na nie zdecydowalam sie,najgorsze w tym to jest to ,ze u mego syna zawsze
                      atakowana jest twarz,dzieciak wyglada strasznie,ma znieksztalcona buzie od tych
                      swedzacych babli.Nie mozemy z nim jechac do parku,lasu,na biwak,bo wystarczy ze
                      przejdzie obok tej roslinki ,wiatr zawieje i juz jest reakcja.Wypisze Ci jakie
                      leki ja stosuje,moze pomoze twemu koledze.Domeboro-proszek do rozpuszczenia w
                      wodzie,wysusza skore i lagodzi swedzenie,Caladryl-lotion do
                      smarowania,Hydrocortisone-do smarowania, oraz Methylprednisolone -
                      corticosteroids,b.silne tabletki.....w sumie nie wiem co pomaga najbardziej bo
                      w tym samym czasie aplikuje dziecku prawie wszytko.....o jeszcze mu robie
                      kapiele w wannie , w ktorej rozpuszczam specjale kosmetyczne platki owsiane
                      kupione w drogerii,,zapomnialam jak one sie nazywaja..tez lagodzi mu
                      skore..Zapomnialam dodac ,ze moj syn uczulony jest na poison ivy...ladna a taka
                      niebezpieczna roslinka...
                      Ktos sugerowal goraca kapiel...nastepnym razem ( odpukuje w niemalowane ) o ile
                      syn wytrzyma sprobuje mu to zrobic...
                      Aniutek pozdrow kumpla i zabron mu drapania sie...ta droga przenosi sie to
                      swinstwo po calym cielewink)
                      pozdrawiamsmile)
                      • aniutek dziekuje bardzo 28.07.02, 22:08
                        dzieki wszystkim za pomoc.
                        chlop sie polal goraca woda gdzie mogl i wytrzymal i.... troche pomoglo- twierdzi,ze
                        bardziej niz wszystkie smarowidla i tabletki. opuchlizna jakby mniejsza i nie swedzi go tak
                        strasznie.
                        poczytalam troche na ten temat, ostrzezenie o nie paleniu tego swinstwa zapamietam do
                        konca zycia....i w krzaczory nie wleze za nic.
                        pozdrawiam,
                        aniutek
                        ps Kolega zapodal sobie ivy na wydmach 2 tygodnie temu!!!! uwazajcie wiec i tam
                        • cornkey Nereida 28.07.02, 22:29
                          koniecznie sproboj te goraca wode - oodstaw te prochy . Z buzia nie wiem bo
                          przeciez parzyc nie mozna bo to jednak twarz ale nie wiadomo co gorsze. Moze
                          tak ostrozniej i z zimna woda jak tu ktos wyszukal? Efekt powinien by ten sam.

                          Aniutek. Miesze sie ze mu pomoglo. Ja mialem jakies swedzenie dzis rano a bylem
                          kolo tego i automatycznie zdalem sobie sprawe CO JA ROBIE!!! Lape pod kran,
                          sparzylem raz i - zapomnialem o sprawie az do teraz...
                        • maz_aniutka nie sluchajcie aniutka 28.07.02, 23:57
                          ona jak zwykle klamie...pieprzy wam ze to kolega a w rzeczywistosci to Ona
                          chodzi opuchnieta ...wlazla w krzaki ze swoim dupskiem i natknela sie na
                          ivy ..ot cala prawda.
                          aniutku nie swiruj tylko sie w koncu przyznaj..przeciez masz tutaj samych
                          dobrych znajomych wiec nie ma sie czego wstydzic...Twoj spasiony brzuch jest
                          bardziej obrzydliwy niz zwykle przypadkowe zetkniecie z ivy.

                          • cornak Re: nie sluchajcie aniutka 29.07.02, 05:40
                            mezu, nie przesadzaj. Jak ci sie zona znudzila to ja sprzedaj na weekend. Ja ja
                            kupie od ciebie. Cena?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka