Dodaj do ulubionych

KOWALSKI amigo mio

31.12.02, 15:51
Wytlumacz mi do cholery w koncu ten zwiazek miedzy VWP i wydawaniem polskich
paszportow w Polsce.
Uczciwie sie poddalam i nie probuje odgadnac.
A Twoj post w ktorym o tym dyskutowalismy prawdopodobnie ch...j strzelil. bo
nie moge sie go doszukac.
Obserwuj wątek
    • Gość: John Kowalski Podaje odpowiedz... IP: *.wpt.ptd.net 31.12.02, 17:12
      herrmenegilda napisała:

      > Wytlumacz mi do cholery w koncu ten zwiazek miedzy VWP i wydawaniem polskich
      > paszportow w Polsce.
      > Uczciwie sie poddalam i nie probuje odgadnac.
      > A Twoj post w ktorym o tym dyskutowalismy prawdopodobnie ch...j strzelil. bo
      > nie moge sie go doszukac.

      Droga herrmenegildo,

      Wyglada na to ze administracja tego forum wyciela caly moj watek (nie poraz
      pierwszy i pewnie nie poraz ostatni) w ktorym wczoraj w nocy zamiescilem dla
      Ciebie odpowiedz. Odpowiedz byla w formie linku do bardzo dobrej wypowiedzi
      Wolnego, ktory wyjasnia wszystko w lepszy sposob niz ja bym to zrobil. Oto ten
      link jeszcze raz:
      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=44&w=4096380&a=4101174
      Najlepsze zyczenia Noworoczne!
      • herrmenegilda Re: Podaje odpowiedz... 31.12.02, 17:31
        Dziekuje.
        Z tego co wiem o VWP warunkiem zakwalifokowania sie jakiegos kraju do niego
        jest to, by mniej niz 1 % turystow (lub mniej) odwiedzajacych US przedluzalo
        nielegalnie pobyt w tym kraju.
        Czyli, 99% lub wiecej musi powrocic w terminie.
        Ustalic to, czy 99% wyjechalo w terminie jest proste. Po prostu musza oddac
        forme I-94 przed uplywem daty wbitej w ten dokument przy wjezdzie do USA.
        Jesli kraj osiagnal ten "rezultat" w jakims tam momencie okreslonym w VWP , to
        znosi sie po prostu wize wjazdowa do USA dla obywateli tegoz kraju.
        Polskie kombinacje, polegajace na tym, ze I-94 sie "gubi", wystepuje o nowy
        paszport po powrocie do Polski by nie blyskac datami wjazdu- wyjazdy przy
        ponownym staraniu sie o wize ( do ktorej kandyddat sie nie kwalifikuje bo
        popelnij przestepstwo wizowe wczesniej) i inne zabiegi nie maja tu wiekszego
        znaczenia, bo wazne jest, czy 99% WYJECHALO w terminie, czy nie.
        Tak wiec akurat polskie paszport, polskie wladze, polskie tricki i polska
        cwaniacka "madrosc" chyba na niewiele sie zdadza tutaj?
        I wizy dalej beda. Na szczescie ?
        Rowniez zycze Happy NY !
        • Gość: John Kowalski Masz racje. IP: *.wpt.ptd.net 31.12.02, 18:44
          herrmenegilda napisała:

          > Polskie kombinacje, polegajace na tym, ze I-94 sie "gubi", wystepuje o nowy
          > paszport po powrocie do Polski by nie blyskac datami wjazdu- wyjazdy przy
          > ponownym staraniu sie o wize ( do ktorej kandyddat sie nie kwalifikuje bo
          > popelnij przestepstwo wizowe wczesniej) i inne zabiegi nie maja tu wiekszego
          > znaczenia, bo wazne jest, czy 99% WYJECHALO w terminie, czy nie.
          > Tak wiec akurat polskie paszport, polskie wladze, polskie tricki i polska
          > cwaniacka "madrosc" chyba na niewiele sie zdadza tutaj?
          > I wizy dalej beda. Na szczescie ?
          > Rowniez zycze Happy NY !

          Zgadzam sie w 100%

          Jak jednak pisalem w wycietym przez admina watku, wladze polskie, tak jak i
          caly narod nad Wisla, maja swoja slowianska mentalnosc ktora kaze im dzialac
          wedlug specyficznych wierzen. Jest to swiete przeswiadczenie ze narod polski
          jest jedynym w swoim rodzaju narodem ktory zasluguje na specjalne wzgledy.
          Przedmurze, opoka, Chrystus narodow, narod wybrany, opieka NMP, bohaterzy
          powstania warszawskiego, takie slogany maja byc znane na calym swiecie i
          respektowane. W zwiazku z tym oczekuje sie jakis "gestow" i ulgowego
          traktowania przez caly swiat a szczegolnie przez USA. Szczegolnie silnie
          zakorzeniona jest praktyka wychodzenia z nieproszonym "gestem" ze strony
          administracji w Polsce i w konsekwencji butne oczekiwanie na odwzajemnienie
          tego gestu "gestem" takim jaki sobie wladze w Warszawie upodobaly. Najlepszym
          przykladem jest tu sprawa zniesienia wiz dla Amerykanow i obecne butne odzywki
          marszalka sejmu RP domagajace sie podobnego "gestu" ze strony USA. Przed tym
          mielismy symboliczny "gest" samego prezydenta RP ofiarujacego pomoc w walce z
          terroryzmem dla USA - w postaci slabo wyszkolonej i wyposazonej armii polskiej,
          no ale licza sie gesty. Na poziomie szarych zjadaczy chleba, przed kilkoma
          dniami mielismy tez przyklad podobnej reakcji, nie dalej niz na tym forum,
          gdzie ktos na wiadomosc o kupnie samolotow F16 przez Polske, natychmiast
          wylecial z wiadomoscia typu "to teraz oczekujemy od pana (pewnie prezydent
          Bush) dalszych gestow jak zniesienie wiz...".

          Sytuacja z prawdopodobnym donoszeniem do INS na nielegalnych przez konsulat w
          NYC jest niczym innym jak podobnym "gestem" w stosunku do administracji
          amerykanskiej. Nikt przy zdrowym rozsadku nie bedzie wierzyl ze akcja taka
          przyniesie usuniecie 70,000 nielegalnie przebywajacych w USA Polakow. Wladze w
          Warszawie rozumieja tez ze bylaby to katastrofa gospodarcza dla Polski, gdyby
          taka liczba osob po powrocie nagle zaczela pobierac zasilek dla bezrobotnych.
          Ale w wierzeniu ludzi z konsulatu i ich mocodawcow w Warszawie, jest to "gest"
          ktory powinien byc odwzajemniony innym gestem w postaci ulgowego podejscia do
          rozpatrzenia polskiej kandydatury do VWP.

          Jak widac "gestykulacja" zajmuje wysoka pozycje w hierarchii wartosci w
          narodzie polskim. Cale szczescie ze te wartosci nie sa dzielone przez
          administracje amerykanska, ktora kieruje sie scislymi przepisami dotyczacymi
          VWP. Wizy dla Polakow byly, sa i dlugo jeszcze beda.
          • herrmenegilda Re: Masz racje. 31.12.02, 18:50
            OK.
            Nie zwrocilem uwagi na to:

            "Sytuacja z prawdopodobnym donoszeniem do INS na nielegalnych przez konsulat w
            NYC jest niczym innym jak podobnym "gestem" w stosunku do administracji
            amerykanskiej. Nikt przy zdrowym rozsadku nie bedzie wierzyl ze akcja taka
            przyniesie usuniecie 70,000 nielegalnie przebywajacych w USA Polakow. "

            A moze nie chialo mi sie to pomiescic w pale ?
            Z d rugiej strony:
            Dlaczego tna te watki? W teorie spiskowe nie wierze jakos....
            • Gość: student Johnie Kowalski prosze nie uogolniac narodu polski IP: *.ipt.aol.com 31.12.02, 19:45
              gdyz jakos nie czuje sie ogolem. Zastosowalem sie zgodnie do prawa Urzedu
              Imigracyjnego, wysylajac wszystkie konieczne dokumenty i uzasadnienia, o ktore
              mnie proszono. NIE PRACUJE NIE LEGANIE - bo prawo mi na to nie pozwala !!! A ja
              przeciez szanuje prawo innego kraju. I wiesz co: dostalem nowy druczek I-94.

              Zatem prosze zawsze dodac, piszac o narodzie polskim sadnie uogolniam), gdyz w
              przeciwnym przypadku czuje sie urazony tym co piszesz O NAS Polakach, w tym
              takze i o Sobie. Z tego co kojarze, nadal posiadasz paszport z "kura w
              koronie", zatem do momentu kiedy jestes Polakiem w dokumentach, jestes nim i
              wydaje sie byc glupie pisanie tych wszystkich komentarzy o nas.

              Inna sprawa jest to, ze dziubiesz do czegos co w rzeczywistosci nie powinno Cie
              nijak interesowac i obchodzic. Tak bardzo kipi w Tobie nienawisc do wszystkiego
              co polskie, iz jedyne co mozesz uczynic to wypisywanie Swojego zalu na lamach
              forym GW. Moja rada, wymaz z zycia wszystko co polskie, nazwisko na -ski -ka
              zamien na McDonald - to takie amerykanskie. Zapomnij o kraju nad Wisla,
              najlepszym rozwiazaniem bylby zanik pamiec - zaczalbys zycie od nowa - jak
              nowonarodzony, ze swiadomoscia bycia AMERYKANINEM od dziecka.

              Naczytalem sie juz dosyc Twoich watkow, TAK TO PRAWDA: wladza w Polsce jest
              taka a nie inna, ale prosze nie obrazaj nas wszystkich, chyba nie sadzisz, iz
              na 38 milionow rodakow nie ma ani jednego prawowitego, uczynnego, goscinnego,
              milego i zyczliwego Polaka, ktory nie koniecznie chce wyjechac do U.S.A.

              Johnie Kowalski, wyjechales spory czas temu tutaj. Byly to zupelnie inne czasy,
              inni ludzie, inne zasady - wielu z Was zalapalo sie w ten sposob na ucieczke z
              kraju, gdzie nie bylo dobrze, baaaa bylo bardzo zle - ja pamietam tylko kartki,
              stanie w kolejkach za miesem i kawa - to cala historia mojego komunistycznego
              zycia. Niestety bylem zbyt maly i glupi, aby widziec, ze jest zle - myslalem,
              ze tak byc musi.

              Teraz widze, ze jest dobrze ale moze byc jeszcze lepiej. I tutaj pragne zwrocic
              Twoja uwage na to, iz zdarzaja sie czasami przypadki (JA), iz ktos chce tutaj
              wyjechac, NIE KONIECZNIE W TYLKO DLA ZIELONYCH!!!!!! Tak sie sklada, iz chce
              tutaj zostac - bynajmniej nie nie legalnie! Wiesz dlaczego ?? Bo w moim
              przypadku zycie tutaj jest latwiejsze i mniej skomplikowane dla mnie, niz bylo
              to w Polsce (nie mysle o pieniadzach). Johnie nie przyjechalem tutaj po to, by
              zarabiac i slac do Polski - w Polsce maja z czego zyc i nie jest to bynajmniej
              moja zona i dziecko!

              Ja chce sporobowac tutaj, krajem jestem zafascynowany i zauroczony. Pracowalem
              legalnie i tez w terminie prace skonczylem. Zwiedzilem juz sporo, ale jeszcze
              wiecej mi zostalo do zobaczenia. Podoba mi sie zycie, podobaja mi sie ludzie, a
              raczej to jacy oni sa. Kiedys napisalem, iz skorzystalem z porady prawnika -
              ktos napisal, ze juz kombinuje - czysta glupota. Nie mialem pojecia od czego
              sie zabrac i co gdzie i jak wyslac. Po to oni sa by moc skorzystac, przy okazji
              dac zarobic troche zielonych!

              Johnie mam nadzieje, iz jest w Tobie troche czlowieka i pomimo swoich zlosci do
              wszystkiego co zaczyna sie na litery "POL" w tym ostatnim dniu roku znajdziesz
              w sobie odrobine polskosci, oczywiscie z tej jak najlepszej strony!

              Zycze Ci udanego Sylwestra i jeszcze lepszego Nowego Roku. Pozdrawiam z USA po
              polsku i z pelna swiadomoscia bycia POLAKIEM tutaj jak i w Polsce.

              student vel bastard
              • Gość: John Kowalski Do studenta IP: *.wpt.ptd.net 31.12.02, 21:39
                Drogi studencie,

                Ja oczywiscie nie uogolniam, przeciez jest fizyczna niemozliwoscia zeby wszyscy
                mysleli i dzialali w ten sam sposob. Nie bierz wiec wszystkiego doslownie do
                siebie. Faktem jednak jest ze przewazajaca wiekszosc populacji mysli takimi
                kategoriami o jakich pisalem i jej dzialania sie na tych kategoriach opieraja.

                Ciesze sie Studencie, ze podjales decyzje zostania w USA. To piekny kraj z
                duzymi mozliwosciami sukcesu dla kazdego kto tego pragnie. Oczywiscie kazdy
                sukces wymaga duzej ilosci pracy. Nie mam podstaw twierdzic ze Ty nie masz do
                tego predyspozycji. Twoim pierwszym sukcesem bylo uregulowanie sobie legalnego
                statusu w USA. Gratulacje. Nastepnym krokiem powinno byc uzyskanie Green Card.
                Po uplywie 5 lat na statusie Resident Alien bedziesz mial przywilej ubiegania
                sie o naturalizacje. Jesli naturalizujesz sie, tak jak ja to zrobilem,
                wlasnowolnie dokonasz wyboru zostania obywatelem amerykanskim. Wowczas Twoj
                paszport z kura w koronie praktycznie powinien wyladowac w koszu na smieci.
                Przysiega naturalizacyjna bowiem brzmi:

                "I hereby declare, on oath, that I absolutely and entirely renounce and abjure
                all allegiance and fidelity to any foreign prince, potentate, state or
                sovereignty, of whom or which I have heretofore been a subject or citizen; that
                I will support and defend the Constitution and laws of the United States of
                America against all enemies, foreign and domestic; that I will bear true faith
                and allegiance to the same; that I will bear arms on behalf of the United
                States when required by the law; that I will perform noncombatant service in
                the armed forces of the United States when required by the law; that I will
                perform work of national importance under civilian direction when required by
                the law; and that I take this obligation freely without any mental reservation
                or purpose of evasion; so help me God."

                Podkresle jeszcze raz ten fragment:

                "I hereby declare, on oath, that I absolutely and entirely renounce and abjure
                all allegiance and fidelity to any foreign prince, potentate, state or
                sovereignty, of whom or which I have heretofore been a subject or citizen"

                Kiedys, po jakims czasie od zlozenia przysiegi, z powodow turystycznych czy
                rodzinnych (nie daj Boze smierci w Twojej rodzinie), podejmiesz decyzje
                odwiedzin starego kraju. Wezmiesz swoj amerykanski paszport, ktory bez
                watpienia jest legalnym dokumentem podrozy na calym swiecie, i na lotnisku w
                Warszawie dowiesz sie ze jestes pospolitym przestepca lamiacym polskie prawo.
                Powod - brak paszportu z kura w kronie. "Dostaniesz w twarz" od polskiego
                kaprala za to ze jestes obywatelem amerykanskim. Jak wtedy sie poczujesz?
                Bedziesz dalej kochal Polske za to ze pluje Ci w twarz?

                Jak zapewne dowiedziales sie z moich poprzednich postow (piszesz ze czytales),
                przebywam w USA od 20 lat. Przez wiekszosc tego czasu bylo tak jak sugerowales.
                Zapomnialem o Polsce. Jej sprawy byly dla mnie obojetne. Bylo tak az do polowy
                2002. Naiwnie wybralem sie w podroz do starego kraju w odwiedziny i nie z
                uczuciem nienawisci do niego. Opluto mnie tam jednak i okazalo sie sprawa ta to
                wcale nie jednostkowy wypadek. Wladze nad Wisla zmontowaly niezly kawalek
                Emigracji w postaci pulapki paszportowej.

                Drogi Studencie. Dopoty dopoki wladze w Polsce nie dojda do zdrowego rozsadku i
                nie ureguluja swojego prawa paszportowego na wzor cywilizowanych krajow, nie
                mam podstaw do milosci dla nich. Mam nadzieje ze do czasu Twojej naturalizacji
                sprawy te beda pozytywnie rozwiazane.

                Zycze powodzenia w Nowym Roku.

                PS.
                Paszportu z kura w koronie nie mam. Rzucilem nim 20 lat temu.
                • Gość: Jerseyboy Re: Do studenta IP: *.ipt.aol.com 31.12.02, 22:28
                  Drogi Kowalski, po przecztaniu kolejnego twego postu zrozumialem, ze nie jestes prawdziwym Polakiem (co podejrzewalem wczesniej).Kiedy cie gwalca prosto w odbyt to ci sie nie podoba. Polacy to narod o sklonnosciach masochistycznych a u ciebie niestety tychze nie widze!
                  • armadilo Re: Do studenta i p.Kowalskiego 02.01.03, 04:11
                    oooo, skojarzenia odbytowe...nie bede wnikal w TO, hehehe. Ale co to za
                    okreslenie' kura w koronie? Swiadczy to o nieznajomosci historii (1000+ lat)
                    ignoranctwie i skrajnym debilizmie. Dawniej to sie na takie rzeczy
                    mowilo 'Wrona', hahaha. A na slub to: "rejestracja" - zleje soe ze smiechu. I
                    tylko corus nie wyjdz za milicjanta! Cos ty, zglupial, z milicjantka sie
                    zenisz? itd. To jest juz widac nasza narodowa tradycja zaklamywania sie co 20
                    kilka lat. Juz nie wspomne o Pilsudskim i jego dzidzictwie. Zupelnie jak w
                    biblii.

                    John Kowalski, zaciekawil mnie twoj post, nie pierwszy zreszta raz. Czy mozesz
                    napisac co sie wydarzylo wtedy w Polsce podczas twojej wizyty? Za malo dales
                    rodzinie czy policja cie torturowala za nielegalne parkowanie? Czy tez kelner
                    orznal cie na rachunku?
          • luiza-w-ogrodzie Powrot nielegalnych na zasilek? 02.01.03, 04:39
            Gość portalu: John Kowalski napisał(a):

            > Sytuacja z prawdopodobnym donoszeniem do INS na nielegalnych przez konsulat w
            > NYC jest niczym innym jak podobnym "gestem" w stosunku do administracji
            > amerykanskiej. Nikt przy zdrowym rozsadku nie bedzie wierzyl ze akcja taka
            > przyniesie usuniecie 70,000 nielegalnie przebywajacych w USA Polakow. Wladze
            w Warszawie rozumieja tez ze bylaby to katastrofa gospodarcza dla Polski, gdyby
            > taka liczba osob po powrocie nagle zaczela pobierac zasilek dla bezrobotnych.

            Nie sadze, zeby to byl wielki uszczerbek finansowy dla polskiego rzadu, gdyby
            nagle te 70 tysiecy wrocilo. Na pewno zasilek dla bezrobotnych nie nalezalby
            sie automatycznie wszystkim. Nawet gdyby go placono, to maksymalny zasilek dla
            bezrobotnego to zdaje sie okolo 500 zlotych miesiecznie, i nie jest placony w
            nieskonczonosc a jedynie przez okreslony czas (poprawcie mnie jesli sie myle).
            Porownujac nawet z pomniejszymi przewalami w polskim rzadzie i administracji
            panstwowej te okolo 30 tysiecy zlotych na miesiac na bezrobotnych wyrzuconych z
            USA to male piwo...

            Pozdrawiam
            Luiza-w-Ogrodzie
            • armadilo Re: Powrot nielegalnych na zasilek? 02.01.03, 05:49
              A USA jeszcze chetnie by zaplacilo 1000 razy tyle zeby sie pozbyc tego
              porabanego balastu. Zaraz by zarobili na zapelnieniu samolotow. Pewnie by dali
              jeszcze walowke na droge, a Polsce nowe kredyty. Juz widze jerseyboy jak pisze
              na forum: czy ktos zna amerykanskiego adwokata bo mnie chca wyslac i jest to
              sprzeczne z konstytucja!!! Nie ma obawy, student, tylko z ta zielona karta po
              ktorej tak latwo przelecial John Kowalski, to cienka sprawa. Zadnych szans
              teraz i w przyszlosci. Jedyna droga to malzenstwo co oczywiscie nie jest takim
              zlym wyjsciem bo przeciez kiedys musisz sie ozenic, wiec dlaczego nie
              wczesniej. W koncu lata swoje juz masz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka