Dodaj do ulubionych

Zapalone światła - krapolski dylemat

19.02.07, 15:23
HORROR !!!!
Bankructwo zaglada w oczy krapolskim kierowcom smile

• Re: Zapalone światła - to dodatkowe 0,6 l / 100 k
x2468 19.02.07, 10:13 + odpowiedz


Ten szmelc to BMW z silnikiem 2,5 td. Samochod ma klimatronic i wiele innych
bzdetow.Bagaznika nie uzywam poniewaz niezbyt lubie prowadzic samochod wiec
jezdze szybko aby miec podroz za soba.To szybko te oznacza 170-180 km/godz.200
stram sie nie przekraczac.to zadna przyjemnosc.Klimatyzacji nie uzywam prawie
wcale.Jedynie podczas strasznych upalow przy szybkiej jezdzie.Wystarcza
otwierany dach.Bez radia nie wyobrazam sobie jazdy.Radia,Samo radio zbyt wiele
energi nie pochlania pomimo wielu glosnikow.Lecz CD zre prad jak smok.To
jednak
maly problem.CD wlaczam jesli jedyni co slychac to radyjo maryja.Alternator ma
ponad wydajnosc ponad 1 KW.(Mysle ze nikt tak mocnego nie zalozyl dla
kaprysu).Pomimo to kazdy elektryk samochodowy ci powie ze przy jezdzie w
miescie,szczegolnie przy swiatlach bateria jest permanentnie niedoladowana.
A przy silniku 2,5 (automatyczna skrzynia biegow) to zuzycie jest bardzo
male.Oczywiscie mozna kupic np Twingo Diesla.Wtedy bedziesz mial zuzycie 4
litry.A jeszcze lepiej przerobic to Twingo na gaz.
Tylko jak tym jezdzic? Po miescie swietny a co dalej?
I nie pisze ze mnie bije po kieszeni,wyraznie napisalem ze widze to po
wskazaniach komputera.Lecz jest takie powiedzenie ze jesli ktos nie szanuje
grosza ten nie warty jest zlotowki.Poniewaz jezdze okolo 20-30 tysiecy km
rocznie to jednak daje spora sume.
I radze zastanowic sie nad tym co sie pisze.Radio pobiera okolo 50 wat
mocy.Najmarniejsze zarowki halogenowe 110 Wat plus kilkadziesiat wat pozycyjne
swiatla.Do tego czesto sie widzi slepawych ktorzy dodatkowo wlaczaja switla
przeciw mgielne.Ile pozeraja xenony nawet nie bede pisal.Aby ci oszczedzic
stresu.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=57587216&v=2&s=0
Obserwuj wątek
    • nadau Re: Zapalone światła - krapolski dylemat 19.02.07, 15:31
      Widać dawno w kraju nie byłeś.
      Od lat mało kto jeździ tu bez zapalonych świateł mijania.
      Ta ustawa dotyczy tylko małego odsetku kierowców.
      • warcholski Re: Zapalone światła - krapolski dylemat 19.02.07, 19:24
        >Widać dawno w kraju nie byłeś.

        Wyjazdy do bulbonii to strata czasu i pieniedzy oraz ryzyko smiertelbego
        zderzenia z pijanym samobojca.
        Ja nie bylem siedem juz lat (od czsu kiedy wam odbilo z ta gomulkowska ustawa -
        powrotem do prelu)
        Prosty rachonek - jeden wyjazd do bulbonii ~$10tys razy 7 lat rowna sie 70$tys
        zaoszczedzonych (przelicz to na trocinowe szafki z ikea -hehehe)

        >Od lat mało kto jeździ tu bez zapalonych świateł mijania.
        >Ta ustawa dotyczy tylko małego odsetku kierowców.

        Czy to zmienilo staystyki slepakow i ilosc pijanych na bulbonskich drogach o
        kocich lbach?
        • piss.doff w zasadzie masz racje, ale 19.02.07, 21:21
          ponpierwsze nie od przodu a od tylu. Nawet od tylu nie jestes bezpieczny. Jak
          mnie rozpedzony maluch z gory i bez hamulcow wyrznal od tylu i skasowal sobie
          cala bryke. Odbilo go i polecial na wprost jadacego pod gore Wlocha. Mialem s
          zczescie ze w ostatniej chwili zdecydowal sie wyprzedzac mnie z gory, na
          zakrecie i wtedy sie nadzial, na drugiego. Nic mu sie nie stalo. Twardy leb.
          Mial za to jaks mala legitymacje ktorej szczegolow nie zauwazylem.

          Zwierzeta naprawde nie sa na uwiezi i zap..jom sobie jak chca. Przy 100km
          walniecie w takiego nie nalezy do przyjemnosci. Radze dobrze auto ubezpieczyc i
          nie denerwowac parkingowych.
        • nadau Re: Zapalone światła - krapolski dylemat 20.02.07, 08:50
          warcholski wiarus napisał:

          > >Widać dawno w kraju nie byłeś.
          >
          > Wyjazdy do bulbonii to strata czasu i pieniedzy oraz ryzyko smiertelbego
          > zderzenia z pijanym samobojca.
          > Ja nie bylem siedem juz lat (od czsu kiedy wam odbilo z ta gomulkowska ustawa -
          >
          > powrotem do prelu)
          > Prosty rachonek - jeden wyjazd do bulbonii ~$10tys razy 7 lat rowna sie 70$tys
          > zaoszczedzonych (przelicz to na trocinowe szafki z ikea -hehehe)
          >

          -------------------------------------

          Tak trzymać, warchoł !
          Nie chcemy tu żadnych żebraków z kopolandii.

          No i właśnie DLATEGO nie zabierajcie głosu na tematy, o których nie macie pojęcia.
          Np. jazda na światłach w dzień.


          Co za palanty te kopole! Bóg ich natchnął, że sobie stąd pojechali.
          Pisze frajerowi, że nie ma bladego pojęcia ilu w kraju nie używa świateł w
          dzień, a ten dupek się odgraża, że mu się tu nie opłaca przyjeżdżać.
          Równie dobrze mogłeś odpowiedzieć, że na Marsie jest woda, a w USA biją
          czarnych. Kompletnie bez sensu!
          Miałeś jednak rację pisząc, że emigranci zaniżają poziom kultury w swoich nowych
          "kolonialnych ojczyznach".
          Tak więc ani się waż tu przyjeżdżać. Nam tu bidaków nie trza.
          Wystarczy, że przyjeżdżają obce z kasą i podnoszą tu kulturę oraz zapalają
          światła w dzień.
          • harlista Re: Zapalone światła - krapolski dylemat 20.02.07, 13:10
            nadau,
            Wy sie tak nie denerwujta, bo cisnienie krwi wam skacze, oddech sie wam
            przyspiesza i bedzieta musieli wlaczyc wentylator na szybszy bieg.
            I znowu zuzycie palowa wam wzrosnie o 0.0003%
          • robinhood101 Re: Zapalone światła - krapolski dylemat 20.02.07, 13:25
            A sprowadzta sobie nadau wiecej Chinczykow, ulepszyta rase(juz na pewno bedas
            was traktowac, jak Azjatow) i moze pracowitsi sie zrobicie.
      • harlista Re: Zapalone światła - krapolski dylemat 19.02.07, 21:39
        brdzo dawno - cale 2 m-ce temu.
        I mialem zamiar wynajac samochod. przeszlo mio juz w drodze z Okecia na
        Centralny.
        Jezdzilem taksowkami.

        Ale najwyrazniej nie zrozumiales o co facecikowi chodzi.
        Widocznie myslisz tymi samymi kategoriami:
        - jezeli nie wlacze swiatel zaoszczedze 0.5% paliwa
        - bez Klimatyzacji to oszczednosc 1.2%
        - wylacze CD -kolejne 0.3%
        - jezeli nie wlacze tego, lub wylacze tamto ......................
        to zaoszczedze ???? % paliwa.

        TO NA JAKI DAMSKI CH.J CI TEN SAMOCHOD !!!!!!
        To wlasnie ta wasza krapolska mentalnosc - kupic fure niech sasiady widza i
        gula im lata, ale na kzych swiatlach wylaczac silnik bo trzeba oszczedzac na
        paliwie
        • viper39 Re: Zapalone światła - krapolski dylemat 19.02.07, 22:27
          harlista napisał:

          > brdzo dawno - cale 2 m-ce temu.
          > I mialem zamiar wynajac samochod. przeszlo mio juz w drodze z Okecia na
          > Centralny.
          > Jezdzilem taksowkami.
          >
          > Ale najwyrazniej nie zrozumiales o co facecikowi chodzi.
          > Widocznie myslisz tymi samymi kategoriami:
          > - jezeli nie wlacze swiatel zaoszczedze 0.5% paliwa
          > - bez Klimatyzacji to oszczednosc 1.2%
          > - wylacze CD -kolejne 0.3%
          > - jezeli nie wlacze tego, lub wylacze tamto ......................
          > to zaoszczedze ???? % paliwa.

          zapomniales o jednym ze mowia o samochodach ze znaczkiem "td" znaczy
          popularny "ropniak" (dieselek), ktory po odpaleniu ma takie przyspieszenie
          (usmiac sie mozna) i jest tak ekologiczny (pojawia sie to w watku!!!) ze smuga
          dymmu mozna zabic wiele zyjatek w okolicach
          poza tym to o czym sie nie mowi to tzw "zanieczyszczenie dzwiekiem" ktore w
          tamte tereny nie dotarlo, ale w cywilizowanym swiecie istnieje od dawna
          to dlatego ludzie w USA nie kupuja samochodow osobowych z napedem diesla

          ktos tam tez mowil o jakims twingo dieslu, to juz zupelny luksus...hehehe
          no ale my z tymi swoimi wielkimi samochodami nie mamy pojecia o czym oni
          mowia...

          >
          > TO NA JAKI DAMSKI CH.J CI TEN SAMOCHOD !!!!!!
          > To wlasnie ta wasza krapolska mentalnosc - kupic fure niech sasiady widza i
          > gula im lata, ale na kzych swiatlach wylaczac silnik bo trzeba oszczedzac na
          > paliwie

          no ma byc... jako eksponat. sasiadowi bedzie gula latac,
          my sie oczywiscie w tej materii supelnie nie znamy, bo samochody kupujemy dla
          siebie i przez mysl nam by pewnie nie przeszlo aby pomyslec ze "jak wlacze
          swiatla tu musze wylaczyc cd albo radio, latem tylko w temperaturach powyzej
          45C mozna wlaczyc klimatyzacje", albo "co powie na ten temat sasiad"...
          ubawilem sie tymi wpisami

          nadau (czyt. nasrau) no powiedz nam cos jeszcze ciekawego, niech sie z ciebie
          posmiejemy
          czekamy tez na wpisy nowego yaponskiego wcielenia typu canadian5, nie mowiac
          juz o fanclubie inteligencie-inaczej do kwadratu

          a cena paliwa na swieta wzrosla u nas o cale 4 centy na galonie (po swietach
          spadnie oczywiscie)
          a jak z paliwem w eu czy w Polsce konkretnie?
          • robinhood101 Re: Zapalone światła - krapolski dylemat 19.02.07, 23:19
            Ja podobnie jak harlista nie wybieram sie do Polski zbyt czesto, bo jakos nie
            mam przyjemnosci w niej przebywania zwlaszcza, ze okazuje sie zawsze, ze to ja
            jestem skonczonym nieudacznikiem a im wszystkim w Polsce bardzo sie powiodlo
            juz tylko z tego powodu, ze mieszkaja w kraju a nade mna trzeba plakac. Miedzy
            innymi, dlatego, ze nie wynajmuje juz do wielu wielu lat samochodu w Polsce, bo
            to WYJATKOWY STRACH zwazywszy jak tam prowadza i ze stan "niewazkosci", to
            jeden z ulubionych stanow polskiego kierowcy. Pomijam te ich dziwaczne
            oszczednosci i dbalosci, swiadcza o tym ze goscie sa bieda, ktora do czegos
            doszla, niech im tam.

            W Polsce nie tylko strach tych kierowcow ale i samochodow, ktore jesli nie
            kupione z salonu nowe, sa przewaznie skladanka kradzionych czesci.

            Teraz nawet najlepsze niemieckie marki sie zepsuly. Gdzie ta solidna niezawodna
            niemiecka technologia???
            Od lat jezdza audi, ktore dosc czesto zreszta zmieniam na nowsza marke. Jak
            dotychczas nie mialem zadnego problemu ale mam kolege, ktory kupil nowego
            mercedesa i w ciagu roku od kupna reperowal go 14 razy. W koncu sprzedal
            gablote i odetchnal. Czy rodowici Niemcy w Niemczech to teraz Turcy???
            • viper39 Re: Zapalone światła - krapolski dylemat 20.02.07, 00:15
              robinhood101 napisał:

              > Czy rodowici Niemcy w Niemczech to teraz Turcy???

              nie no co ty, to tez rosjanie (jest ich naprawde duzo), Polacy i jugole (znaczy
              zbieranka byli jugoslowianie), niedlugo tez beda rumuni i bulgarzy, niemcy
              wynosza sie na majorke, do poludniowej hiszpanii i na floryde,

              ja niestety czesciej jestem w Polsce niz kolega, z tym ze zgadzam sie z kolega
              na drogach strach sie bac, pijani to jedno ale tzw tir-owcy z rosji, ukrainy i
              bialorusi to normalnie jezdzacy bandyci, ktorzy spychaja ludzi do rowow.

              poza tym kradzieze samochodow lub okradanie samochodow to tez plaga

              nastepna rzecz to nie wiesz co lejesz do zbiornika bo duzo stacji ma tzw
              chrzczone paliwo (z dodatkamie roznymi)

              o dziurach nie wspomne, o braku autostrad nie bede tez mowil,

              ale wspomniec trzeba furmanki i pijanych traktorzystow, roznego rodzaju
              stracencow na motorowerach i rowerach

              kiedys na drodze z w-wy do poznania (dokladnie pod kutnem) po jakims weselu
              idioci wypchneli wielki glaz na droge, nadzial na niego sie jakis biedak,
              samochod byl mocno rozwalony nie wiem czy gosc wyszedl z tego zywcem, to jest
              Polska rzeczywistosc
          • gringo68 Re: Zapalone światła - krapolski dylemat 20.02.07, 21:38
            viper39 napisał:

            > zapomniales o jednym ze mowia o samochodach ze znaczkiem "td" znaczy
            > popularny "ropniak" (dieselek), ktory po odpaleniu ma takie przyspieszenie
            > (usmiac sie mozna) i jest tak ekologiczny (pojawia sie to w watku!!!) ze
            smuga
            > dymmu mozna zabic wiele zyjatek w okolicach
            > poza tym to o czym sie nie mowi to tzw "zanieczyszczenie dzwiekiem" ktore w
            > tamte terenynie dotarlo, ale w cywilizowanym swiecie istnieje od dawna
            > to dlatego ludzie w USA nie kupuja samochodow osobowych z napedem diesla
            >
            > ktos tam tez mowil o jakims twingo dieslu, to juz zupelny luksus...hehehe
            > no ale my z tymi swoimi wielkimi samochodami nie mamy pojecia o czym oni
            > mowia...
            >
            > >
            Faktycznie, ta hameryka miesza ludziom w mózgach skoro uważają, że wspólczesny
            diesel to silnik czołgu T-34 ustawionego jako pomnik na rynku miasteczka gdzie
            spędzili swoją młodość...

            Podwójnie miesza skoro uwazają, że Hameryka wciąż wyznacza tryndy w motoryzacji
            ze swoimi upadającymi koncernami i silnikami o pojemności liczonej na galony,
            mocy przeciętnego europejskiego 2,0 i żrącymi paliwo wiadrami.......

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka