Dodaj do ulubionych

jak przestac?

04.07.06, 17:36
mam pytanie do osob ktore przeszly terapie z pozytywnym skutkiem.co radzili
wam terapeuci?jak skonczyc z tym i nie utyc?jecie normalnie?strasznie sie boje
przytyc a jednoczesnie chce skonczyc z bulimia raz na zawsze.kiedy jestem na
diecie np south beach nie wymiotuje ale kiedy ja koncze rzucam sie na
niedozwolone produkty...odpowiedzcie prosze.
Obserwuj wątek
    • yamayka1 Re: jak przestac? 08.07.06, 19:47
      To już chyba ze dwa lata kiedy zakończyłam terapię mającą wyciągnąć mnie z
      bulimii.Trwala rok - rozmowy i farmaceutyka - i...100% skuteczności.Trafiłam na
      fantastycznego psychiatrę i to chyba najważniejsze.W tej chwili nie wyobrażam
      sobie jak mogłam tak żyć i tkwić w tym koszmarze.
      Zadałaś bardzo wazne pytanie - jak skończyć z bulimą i nie utyć?
      Widzisz...chodzi chyba o to żeby właśnie nie bać się trochę utyć!Ja też
      strasznie się bałam,nie wyobrażałam sobie że mogłabym jeść normalnie i nie daj
      Boże być dobrą dla mojego ciała i dać mu korzystać z tego co zjem,tego czego
      potrzebuje tak naprawdę.Ale sukces w leczeniu bulimi to dla mnie nie możliwość
      kontroli tego co i ile jem,możliwość powstrzymywania się od ataków
      objadania,tylko mozliwość olania tego jak wyglądam.Sukces to umieć powiedzieć
      sobie"no i co z tego?mam to gdzieś".Zaburzenia jedzenia to ciągłe życie w
      napięciu.Wygrać z zaburzeniami to umieć osiągnąć - nawet przejściowo - olewczy
      stosunek do siebie.Nie wymagać za wiele.I to jest początek.Oczywiście
      najczęściej niezbędne jest branie leków - ja brałam fluokstynę - co
      fizjologicznie unormuje apetyt i pomoze nie myśleć ciągle o żarciu a poza tym
      działa antydepresyjnie i antynericowo.Hamuje natręctwa a w naszym przypadku
      myśl o jedzeniu i niejedzeniu to natręctwo,obsesja.
      W ciągu roku terapii nauczyłam się jeść normalnie - wtedy kiedy czułam głód
      jadłam i potrafiłam przestać.Przestałam liczyć kalorie.Jedzenie stało się
      dodatkiem do zycia a nie jego treścią.Czy utyłam?jeśli już to niewiele a w tej
      chwili jestem szczuplejsza niż jak w czasie choroby.Ale tak naprawde to
      najmniej ważne.Trzeba nauczyć się myśleć że moja atrakcyjność nie opiera się na
      wadze i figurze.A jak już o tej wadze i figurze zapomnisz...to ona sama
      przyjdzie i będziesz z niej zadowolona.Powodzenia.
      • gaapa Re: jak przestac? 08.07.06, 21:37
        serdeczne dzieki za odpowiedz.gratuluje ze Ci sie udalo.gdybys miala chec
        napisac dokladniej na czym polegala terapia bylabym wdzieczna.
        • rubin11 Re: jak przestac? 09.07.06, 00:41
          ja lecze sie 2 lata i jest całkiem nieżle też biore fluoksetyne..myśle, że to
          dobre wsparcie
      • ciezkomizyczbulimia Re: jak przestac? 10.07.06, 14:58
        Czy fluokstynę jest sprzedawana bez recepty ?? Bardzo proszę o odpowiedz. :)
        • kami58 Re: jak przestac? 10.07.06, 15:48
          Jestem chora 6 lat.Potrzebuję pomocy.Czy jest jakaś terapia organizowana przez
          środowisko chrześcijańskie?proszę o odpowiedź. Tracę życie...
        • rubin11 Re: jak przestac? 10.07.06, 23:10
          niestety nie musi Ci ją przepisać psychiatra
    • yamayka1 Re: jak przestac? 10.07.06, 19:42
      Po pierwsze:fluoksetyna to lek psychotropowy i nie może być sprzedawany bez
      recepty a poza tym najwazniejsza jest dawka leku a ją ustala lekarz
      indywidualnie dla każdego pacjenta!A czemu bez recepty?Ze niby sama chcesz się
      leczyć?LEKI TO DODATEK,najważniejsze jest leczenie nastawienia do siebie i
      świata!!!!

      Gaapa,pytasz o to jak dokladnie wyglądała terapia.A co chcesz dokładnie
      wiedzieć?To był rok wizyt u poznańskiego psychiatry specjalisty od zaburzeń
      jedzenia średnio 2 razy w miesiącu(potem już nie tak często)i ja wspominam te
      wizyty bardzo dobrze.Nie było limitu czasu wizyt i po prostu
      rozmowy,rozmowy,rozmowy...(+recepty)Ja miałam już tak dosyć tego że właściwie z
      nikim nie mogłam porozmawiać o tym koszmarze że poczułam totalną ulgę mówiąc do
      kogoś kto rozumiał to wszystko.Że nie potrafię nie myśleć cały czas o
      jedzeniu,że nie jestem panią swojego ciała, że moje ciało zmusza mnie do tego
      żarcia choć potem się za to nienawidzę.Było wokół mnie wiele kochających osób
      które martwiły się o mnie ale nawet najbardziej kochająca mama nie jest w
      stanie zrozumieć dlaczego jej córka zjada w bulimicznym ataku nawet herbatniki
      dla psa(oczywiście po kryjomu).Lekarz na początku prosił mnie żebym
      opowiedziała jak to wszystko się zaczęło,pytała mnie o moje życie osobiste,o
      rodzinę,starał się poznać mój charakter i osobowość.Trudno streścić te
      rozmowy,zresztą powody zaburzeń jedzenia są różne u każdego.W każdym razie
      uświadomił mi wiele rzeczy i zmienił moje podejście do siebie i życia.Chętnie
      napiszę Ci bardziej szczegółowo jak to było w moim przypadku ale to może na
      maila.Mój adres: yamayka1@gazeta.pl Pisz jak chcesz!!!Postaram się pomóc bo
      współczuję każdemu życia w tym bagnie jakim jest bulimia.
      • gaapa Re: jak przestac? 11.07.06, 11:43
        dzieki bardzo za odpowiedz.chodzi mi jeszcze o to czy to byl jakis konkretny
        rodzaj psychoterapii?w Poznaniu zgaduje ze jest dostep do swietnych
        specjalistow,ja pochodze z troche mniejszego miasta.wkrotce tez bede szukac
        kogos kto mi pomoze.na razie jestem na diecie i nie wymiotuje od kilku
        dni.oczywiscie to nic nie znaczy ale postanowilam na razie z tym
        skonczyc.sama.jak tylko skoncze wazne sprawy w swoim zyciu (remont,slub) ide do
        psychiatry.jeszcze raz dziekuje,odezwe sie jeszcze.
        • forgetmenot5 Re: jak przestac? 16.07.06, 21:49
          Podziwiam Was, ja sie po prostu wstydze isc do specjalisty. Zagladam na forum,
          gdy jest ze mna gorzej. Potraife miec nawet 7 czystych dni, ale jak juz zacznie
          sie od nowa to nie moge przestac. Bardzo chce sie sama z tym uporac ale nie wiem
          czy dam rade. Wy tez tak zwlekalyscie z wybraniem sie do lekarza?
          • juzbylo Re: jak przestac? 25.07.06, 10:32
            Witam
            czytam wasze posty poniewaz wczoraj po wielu latach jak wyleczylam sie z b...
            zwymiotowalam.... bylo to spowodowane ogromnym poczuciem winy ze zjadlam
            lody.... na szczescie po chwili powstrzymalam sie i wiem ze juz nigdy
            przenigdy tego nie zrobie ale mimo to strasznie sie przestraszylam ze moge
            znowu miec b.. ja przestalam poniewaz wiele czytalam na temat skutkow
            ubocznych dla zdrowia w tej chorobie postanowilam ze juz niegdy nie bede
            narazala swojego zycia w ten sposob ...ale wczoraj znow to zrobilam ... mysle
            ze mozna sie wyleczyc nawet bez chemi lekow itp po prostu trzeba byc silnym
            wierzyc ze mozna zyc normalnie i zaczac tak zyc.. trzeba byc tylko
            konsekwentnym mysle ze do konca tak wyleczyc sie nie da bo rysa w psychice
            pozostaje i od czasu do czasu zdarzaja sie napady paniki ale trzeba z nimi
            walczyc.... po prostu znalezc sens zycia ja teraz mam dolek psychiczny bo
            wrocilam do pl i ciezko mi zaczac zyc wydaje mi sie ze nie ma przyszlosci
            przede mna ale nie poddam sie nie chce umrzec na b... wiec bede silna i bede
            walczyc nie pozwole aby to cholerstwo wrocilo do mnie trzymajcie sie wszystkie
            ktore walczycie z ta choroba i zacznijcie wierzyc ze uda sie wam nawet od dzis
            trzeba zaczac walczyc...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka