wiolkaa3
05.01.07, 11:51
...nowy rok, nowe postanowienia, kolejna sesja na uczelni. cholera ;). Z 6
juz przebrnietych 3 zdałąm piątkowo z bulimią...hehe. własnie uczę sie sie do
dzisiejszego egzaminu...jeszcze kilak godzin, tyle mozna w siebie
wkuć...cholerne bulimiczne myśli w głowie-,,... idz najedz sie, rzygnij a
później weidza sama do głowy wejdzie...". Ale przeciez tak nie chce, przeciez
juz jest tak dobrze, swieta przetrwane wzorowo...tylko te cholerne mysli w
głowie. Zastanawiam sie czy nie pojsc do lekarza po cudowny srodek
zmniejszajacy łaknienie ;). nie wiem czy dam rade sama. na codzien radze
sobie b. dobrze. terapia, świadomy choroby chłopak(największe wsparcie), ale
w momencie kiedy do zdania 7 egzaminów i zwiazane z tym wszystkim napiecie
moze byc ciężko... wracam do nauki ;)...uśmiecham sie sama do siebie i
zastanawiam, dlaczego napisanie tego postu w jakis sposob mnie zmobilizowało
do pokazania i udowodnienia sobie, ze jednak potrafie ta cholerna sesja zdac
z satysfakcjonujacymi wynikami...a co!!!...pzrepraszam za nagromadzenie
słowka ,,cholera" - adekwatne do chwili obecnej