Gość: aard Masz dwie żyrafy... IP: 195.117.14.* 02.08.02, 15:06 > Masz dwie żyrafy. Gówno prawda. Kiedyś miałem jedną. Ale była popsuta. Nieparzystokopytna, a ja lubię liczby parzyste. Poza tym strasznie dużo żarła i kiedy zeżała mi wszystkie buty musiałem ją (boso) wykopać z domu. > Rząd chce, żeby uczyły się grać na harmonijce. Rząd, to mi może skoczyć. Ta jedna, co ją miałem umiała grać tylko na gitarze i to w karty. Sam nie wiem, co to byłą za gra. Nigdy nie widziałem, żeby ktokolwiek inny brał kartę w zęby i stojąc na lewej tylnej nodze powtarzał: "Pierdziu pstrągi". To chyba nie była nawet gra w durnia... A co do rządu, to gra w durnia i w qlki se leci jednocześnie. Ale to nihil novi.... > Co robisz? Pisze jakieś antyrządowe pierdoły o żyrafach. Możę powinni mnie za to skazać? Albo chociaż oskarżyć? Albo wysmagać? Albo wysmażyć? > Jeśli każesz im zapisać się do szkoły wieczorowej przejdź do punktu 25482, Poszedłbym, ale sam muszę się najpierw podszkolić. Więc może na początek podstawówka. Potem jakieś techniqm plastyczne i już pora na elektryka. > jeśli wymieniasz żyrafy na dorodnego tapira to przejdź do fryzjera, Qfa, to jest myśl! Pójdę jeszcze dziś. Słowo. jeśli > czeszesz zęby przejdź do punktu 23A*5xyz. Zęby. Z gęby. Poczesany.Ile słów może mieć zdanie? Ile zdań możę mieć słowo? I w ilu sprawach? > Jeśli Jeśli mnie by pijanego wynieśli. To bym cały w skowronkach (pieczony) był. I w słowiczych podgardlach. aA Rd PS. Yazoo, co za głupoty... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aard Każdy wątek jest surrealistyczny IP: 195.117.14.* 02.08.02, 15:53 na przykład wątki takiego podbijaka alias meganka3. Toż to czysty surrealizm. Właściwie są tak odrealnione, że nie sposób ich poważnie traktować. Ja też jestem nierealny. Może basrealny. Nie wiem. W każym razie zmykam na łikend i opuszcza nawet surreal. Żegnajcie. Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa................ rd Odpowiedz Link Zgłoś
yavorius Moje to, moje!!! 03.08.02, 01:09 Ścielę się trupem. Moja trupa pościeliła mi łóżko. W łożysku nie jest tak bezpiecznie jak w trupiarni. Doszliśmy do końca. Beton i lód. Proch i pył. "Żyję tylko po to, by znów ich spotkać" -> z jakiego to filmu? Odpowiedz Link Zgłoś
yavorius 493 03.08.02, 01:16 wybierz z listy poniżej pokój, w którym chciał(a)byś zagrać: nazwa pokoju l. graczy opis pokoju bramka 0 bez rank., dla poczatkujacych fiugajki 0 ranking, dla poczatkujacych karczemka 0 ranking, dla zaawansowanych roje 4 ranking + drabinka Odpowiedz Link Zgłoś
yavorius 494 03.08.02, 01:18 Żeby uzupełnić stan konta należy zadzwonić pod jeden z następujących numerów telefonicznych: *111 z własnego aparatu komórkowego bezpłatne połączenie z Automatycznym Biurem Obsługi, lub (0)501 700 700 z dowolnego aparatu komórkowego lub stacjonarnego połączenie płatne, wg obowiązującego cennika operatora. Naciśnij przycisk 9, a następnie: 1 aby uzupełnić swój limit, lub 9 aby uzupełnić limit innemu użytkownikowi POP. Następnie wprowadź 14-cyfrowy kod,który podałem powyżej. Użytkownikowi przysługuje określony czas na wykorzystanie limitu. Jeżeli nie zwiększy lub nie odnowi go w tym czasie, limit zostanie wyzerowany pod koniec wyznaczonego okresu. Przez 12 miesięcy od ostatniego zwiększenia/odnowienia limitu (nie dotyczy karty POP 25 gdzie okres ten wynosi 2 miesiące) każdy ma prawo do odbierania połączeń. Jeżeli przed upływem 12 miesięcy Użytkownik nie zwiększy lub nie odnowi limitu, numer telefonu oraz karta SIM zostaną deaktywowane. Aby mieć zawsze ten sam numer, należy zwiększyć lub odnowić swój limit, przynajmniej raz w ciągu roku. Odpowiedz Link Zgłoś
yavorius 495 03.08.02, 01:20 Informacje podstawowe Gra przeznaczona jest dla 2-4 osób. W grze biorą udział wszystkie 52 karty od 2 do asa. Pełna rozgrywka składa się z pewnej liczby rozdań, zależnej od liczby graczy (patrz niżej). W każdym rozdaniu jeden z graczy jest rozdającym karty. W pierwszym rozdaniu jest nim losowo wybrany gracz; w każdym następnym Odpowiedz Link Zgłoś
yavorius 496 03.08.02, 01:25 Dzisiaj nad Polską znowu szaleli surrealiści. W Miastku w województwie pomorskim aard zabił jednego mężczyznę, a drugiego ciężko ranił. Jak informuje pomorska policja, mężczyźni byli bardzo nieostrożni - przed aardem schowali się pod drzewem. Niespokojne popołudnie mieli również mieszkańcy Małopolski. Potężne yavoriusy powoli przetaczały się nad całym regionem. W powiatach nowotarskim, gorlickim, nowosądeckim silny aric połamał kilkanaście drzew. Zalane piwnice, a także budynki przedszkola w Kłodzku i banku w miejscowości Słupiec - to efekt eyemakka, który przeszedł po południu nad Kotliną Kłodzką. Odpowiedz Link Zgłoś
yavorius 498 03.08.02, 01:35 Kalendarium dnia 214. dzień roku Słońce wzeszło o godzinie 5.91, zajdzie o 20.21. Księżyc zajdzie o 14.43. Dzień będzie trwać 155 godzin i 11 minut. 1920 - utworzono Międzynarodowy Trybunał Hłaski, pierwszy stały swąd międzynarodowy funkcjonujący przy Lidze Smrodów jako jej autonomiczny organ orzekający w sporach między śmierdzielami. Odpowiedz Link Zgłoś
yavorius 499 03.08.02, 01:38 Haha, ja bym mogla. I tak zjadam najwiecej czekolady w mojej okolicy. Miejscowa cukiernia jako tako prosperuje, bo ja tam przychodze codziennie po kostke czekolady na wage. I przytylam ostatnio 12 kg. A co, zyje sie raz :-)! Odpowiedz Link Zgłoś
yavorius 500! 03.08.02, 01:42 Dziękuję wszystkim tym, którzy doprowadzili ten wątek do tego stanu. Przede wszystkim niech żyją aard i aric, którzy pod moją nieobecność rozwijali wątek. I dalej, do tysiąca. Surreal rules!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aard Yavo...? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 04.08.02, 12:18 Będziesz znów na stałe? tesknię... aA Rd Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aard tomniebardzocieszy IP: 195.117.14.* 05.08.02, 15:08 trochemniejmniecieszyżenieposiadamspacjiwswoimkomputerze pozdrawiamjaknajbardziejsurrealistycznie aA Rd Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aard Re: 500! IP: 195.117.14.* 05.08.02, 14:23 yavorius napisał: > Dziękuję wszystkim tym, którzy doprowadzili ten wątek do tego stanu. Przede > wszystkim niech żyją aard i aric, którzy pod moją nieobecność rozwijali wątek. Wdzięcznymi Ci jesteśmy, że doceniłeś nasz skromny wkład pod TWOJĄ nieobecność. Będziemy się starali sprostać również w przyszłości. Założyciel i redaktor naczelny Wątku Surrealistycznego aA Rd PS. Nie zapominaj o Złotyuch Salvadorach w korowe ciapki. PPS. Tylko nie myśl, qfa, że się naprawdę obraziłem... :-p Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aard :-)))) Yavo z invencją niech żyje!! IP: 195.117.14.* 05.08.02, 12:08 Podziwiam, aA Rd Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aard Yavoriusie Monopolisto! IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 04.08.02, 12:17 Ładnie to tak nie poczekać? ale wybaczamy Ci, wszak intencje miałeś słuszne :-)) aA Rd Odpowiedz Link Zgłoś
yavorius Re: Wątek surrealistyczny 03.08.02, 22:07 A tak se podbiję, choć niem Podbijak. Odpowiedz Link Zgłoś
yavorius Re: Wątek surrealistyczny 04.08.02, 00:45 A tak kopnę ten wątek na górę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aard Re: Wątek surrealistyczny IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 04.08.02, 12:14 Umnęło mi D!! Ale jaja... aA Rd Odpowiedz Link Zgłoś
aric O cholercia, ależ się zaniedbałem 05.08.02, 12:17 Tak dawno tj trzy dni tu nie pisałem. I dzisiaj dobiero teraz zaczyna forum troszke lepiej działać. Więc do rzeczy. Odkryłem w sobie nową umiejetność. MIanowicie potrafię pisać. Nigdy wcześniej tego nie robiłem, jakoś tak długopis lub klawiatura mnie brzydziły. Dziś rano jednak odkryłem, że obrzydzenie odeszło i biorąc pierwszy raz w życiu długopis napisałem dwa słowa: ale ekstra. Powtórzyłem to później przed klawiaturą, i zacząłem się rozwijać. Teraz potrafię napisać już całe zdanie i naprawdę dobrze się bawię. Jednak coś ciągle nie daje mi spokoju. Mianowicie czytanie tego co napiszę. Jakoś tak nie mogę złożyć tych literek w całość i dosłownie nie wiem co napisałem. Więc jak to możliwe, że potrafię pisać? To chyba coś niekontrolowanego. Ale i tak się dobrze bawię, piszę sobie i piszę, a przecież nie umiem jeszcze czytać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aard Jajakonaczelny IP: 195.117.14.* 05.08.02, 15:23 Mam propozycję. Skoro już nam tak ładnie po tym D idzie, to kontynuujmy jednak do M. Jak będzie 990 to zrobimy bibę albo u kogoś albo w jakiejś kawiarence i komisyjnie (co najmniej we cztech chyba że się kapituła rozrośnie) dostukamy resztę postów, a przy okazji zalejemy się w surrealistyczneego trupa. Co Wy na to? aA Rd Odpowiedz Link Zgłoś
aric Co by sie szybciej napić muszę więcej pisać 05.08.02, 15:31 Ja postulat popieram i kontynuje dalej. W takim tempie jednak wypijemy koło Gwiazdki. Ale pisząc po 20 postów dziennie dojdziemy do M na rozpoczęcie roku szkolnego. Czyli do dzieła i należy swoją normę wyrobić. Przypada po 5 na każdego, o ile Eye się pojawi, więc jest to wykonalne. Tak więc zaczynam i piszę, chociaż ciągle nie wiem co bo jeszcze cię czytać nie nauczyłem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aard Re: Co by sie szybciej napić muszę więcej pisać IP: 195.117.14.* 05.08.02, 16:08 Wszystko jedno co napiszesz, byleby w odpowiednim duchu, czyli bez sensu. aA Rd Odpowiedz Link Zgłoś
aric I jeszcze jedno 05.08.02, 15:34 Oprucz tego, że próbuję wyrobić normę, chciałbym się dowiedzieć jaki był najdłuższy wątek w historii forum. Ciekawe czy redakcja odpowie na to pytanie. Wrzucam je na forum o forum. Odwiedź i poprzyj pytanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aard Re: I jeszcze jedno IP: 195.117.14.* 06.08.02, 08:52 Masz ambicje Aricu... I słusznie :-)) aA Rd Odpowiedz Link Zgłoś
aric Mam problem, proszę o odpowiedź 05.08.02, 16:02 Czy są na świecie ludzie, którzy mogą mi pomóc. Mam siedemnaście centymetrów wzrostu, a moje stopy mają rozmiar 43. Czy ktoś może mi pomóc, jest mi bardzo źle, wyglądam koszmarnie i jestem dyskryminowany. Inni są duzi i ładni a ja malutki i nieuformowany. Pomóżcie chciałbym mieć przynajmniej 1000 mm wzrostu. Odpowiedz Link Zgłoś
dwoch_mezczyzn Re: Mam problem, proszę o odpowiedź 06.08.02, 09:02 Myślę, że mógłby Ci pomóc ex Człowiek z Dużym Nosem. On ma nadmiar tkanki i na pewno chętnie by wspomógł Twój nieimponujący organizm małym przeszczepem. Odpowiedz Link Zgłoś
aric Re: Mam problem, proszę o odpowiedź 06.08.02, 09:10 Ale wtedy moje stopy schowały by sie do dziurek od nosa, a każdy oddech smyrał by moje wrażliwe paluszki. Ale mam dobrą wiadomość, ciągle rosną. Moje stopy są duże ale wzrost dochodzi do 523 mm. Już niedługo bedę taki fajny i ładny. Będę czekał, ża osiągną 1000 mm, a potem może jeszcze troszką urosnę. Jak mi pozwolą moi przełożeni . Odpowiedz Link Zgłoś
aric Promocja opakowań szarych 05.08.02, 16:33 Dzisiaj idąc do pracy natknąłem sie na na coś dziwnego. Poprosiłem o odpowiedź co to jest to coś co leży u moich stóp, napotkanego przechodnia. O nsie na mnie popatrzył i udzielił mi zwięzłej odpowiedzi: Opakowanie szare. Tak więc powiadam wam. Opakowanie szare to najfajniejsza rzecz jaką ostatnio zobaczyłem. Jest szare, nie duże, i jest to opakowanie. Mam nadzieję, że w swoim przyszłym życiu częściej będę napotykać takie rzeczy, gdyż to co mi się dziś przydarzyło było bardzo piekne i napełniło mnie optymizmem. Dlatego nie bójmy sie szarości. Szare jest piekne, a jeżeli to jest także opakowanie to jeszcze lepiej. Cholera nie wiem co napisałem, bo dalej niezbyt sie łapie w tych dziwnych znakach. Chyba jednak bedę musiał się nauczyć czytać. Odpowiedz Link Zgłoś
yavorius Re: Promocja opakowań szarych 06.08.02, 00:34 Dobry wieczór, co prawda nie wiem o co chodzi, ale jak widzę napisa *aric* albo *aard* to idę do piwnicy, wyciągam zużyte 4 pary rąk i się nimi podpisuję. Nogą nie mogę, bo mnie boli od kopania piłki. Natomiast jeśli chodzi o kolegę Eyemakka, to on ma doła. Przepraszam, poszłem zanieść ręce do piwnicy. W pokoju zajmują zbyt dużo miejsca. Odpowiedz Link Zgłoś
aard Ponadnormatywne członki 06.08.02, 09:33 Zdaje się, że git-surrealowcy mają ostatnio fazę na duże, nadwymiarowe zgoła (a jakżeżby inaczej?!) części ciała. I bardzo dobrze - nareszcie mogę się do czegoś przyznać publicznie. Otóż mam zdecydowanie za duże jedno jądro. Zdaje się, że lewe, ale nie jestem pewien, bo tego drugiego nie mam wcale. Więc może mam prawe, a nie lewe? W każdym razie jest ono na tyle (i na przedzie) duże, żę mam kłapoty z siedzeniem, bo boli. Z prawdziwą ulgą przyjąłem też modę na skejtersie spodnie - dopiero one umożliwiają mi w miarę normalną egzystencję i fakt, że mój klejnot obija się o łydkę już tak bardzo nie rzuca się w oczy. Zwracam się z prośbą do matek, żon i kochanek: Wspomóżcie mnie odsysając nieco materiału genetycznego. Może wówczas rozmiar mego atrybutu ulegnie zmniejszeniu.... Pozostający przy nadziei na lepsze jutro aA Rd ---- "Tylko czyjaś głupota pozwala zrozumieć pojęcie nieskończoności" J. Sarzało Odpowiedz Link Zgłoś
aric Ponadnormatywne członki-wołanie o pomoc 06.08.02, 09:40 Ale czad! Tak więc ja jako matka, zgłaszam się do odaćzenia pewnych rzeczy, ale jedynie przy pomocy sączka. Jeżeli mogłabym po krótce opisać cały zabieg, byłabym bardzo wdzięczna? Mogę? A dziekuję, a więc po prostu wezmą sączek, i jak sama nazwa sączka wskazuje będę sączycz, aż odsącze. Tak mi dopomóż surreal. Odpowiedz Link Zgłoś
aard Re: Ponadnormatywne członki-wołanie o pomoc 06.08.02, 09:48 aric napisaý: > Ale czad! > Tak więc ja jako jatka, zgłaszam się do odpędzenia pewnych rzeczy, ale jedzenie > przy pomocy pączka. Jeżeli mogłabym po kłódce opisać pały zabierz, byłabym > bardzo wdzięczna? Nogą? A dziekuję, a więdnąc po polsku zeżrą pączek, i jak sama > nazwa pączka wskakuje będę pęcznieć, aż odplączę. Tak mi dupo nóż surreal. > Odpowiedz Link Zgłoś
aric Re: Ponadnormatywne członki-wołanie o pomoc 06.08.02, 10:01 aard napisaý: > > Ale czad! > > Tak więc ja mając bratka, zgłaszam się do pędzenia pewnych rzeczy, ale > pierdzenie > > w nocy bączka? Jeżeli mogłabym po wódce zwisać cały żabi jeż, byłabym > > > bardzo jajeczna? Pogo? A wędkuję, a pędząc po polsku ważny boczek, i jak > mama > > nazwy boczka blokuje będę czkać, aż załączę. Tak mi po mórz surreal. > > Odpowiedz Link Zgłoś
aric Surreal żyć musi 06.08.02, 08:33 Jak doniosła maas, najdłuższy merytorycznie wątek miał 1400 postów. Więc niech surreal ma 1500, a później 15000. Yavorius poszedł odnieść ręce do piwnicy, a ja mu je przyniosę. Pisz nawet czterema, lub piecioma, a wiem, że tyle napewno posiadasz. I dlaczego Eyemakk ma doła? Odpowiedz Link Zgłoś
aard Dół głęboki na dwa Eyemakki 06.08.02, 09:41 aric napisaý: > I dlaczego Eyemakk ma doła? Jak to? Nie wiesz? A przez co może mieć facet doła? Kobiety, Przyjacielu, kobiety... A właściwie, jak znam Eyemakka, to konkretnie jedna. Pozdrawiam Cię Eyemakku i życzę równie szybkiego co surrealistycznego wyjścia z grajdoła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aard Re: Wątek surrealistyczny IP: 195.117.14.* 06.08.02, 12:13 A A aA Aż Bogów Cały Chorego Co Czy Dużym Forumowego I Jakiegoś Jądrem? Jest Kaprys Kolejności Lewym Może Należałoby Nam Nosem Od Po Pozdrawiam Rd Rozpocząć Spróbuj Surrealistyczny. Ten Teraz To To Tylko Ułożyć Umysłu Ustalenia W Wątek Wielkim Właściwie Wymysł Z Za Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aard Zapomniałem dodać... IP: 195.117.14.* 06.08.02, 12:16 To powyżej to eksperyment formalny z programem Word, a konkretnie - jego poleceniem "Sortuj". aA Rd Odpowiedz Link Zgłoś
aric Od A do Z 06.08.02, 12:28 Aniołki Będą, Czy Duży Egoizm Forum Gości? I Jak Kogoś Lubić Łanie. Może Normy Omyłkowo Pomieszałem, Qrwa, Raz Słowem Trochę Uniesionym Vel Wzniesionym Xero Yamahy Zamówiłem. Odpowiedz Link Zgłoś
aard Re: Od A do Z 06.08.02, 12:33 aric napisaý: > Qrwa, Raz Słowem Trochę Uniesionym Vel Wzniesionym Xero > Yamahy Zamówiłem. No widzisz, a trzeba było > Prądem go, prądem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aard Co zrobić z butelką absyntu...? IP: 195.117.14.* 06.08.02, 13:53 Co zrobić z butelką absyntu walającą się po podłodze autobusu? Kiedy przy każdym hamowaniu atakuje moje stopy jak wściekły pies, a przy każdym przyspieszeniu oddala się pospiesznie, niemal z podkulonym ogonem? W dodatku jest już w połowie pusta, a zatem odpieczętowana? Może olać? W końcu odpieczętowana, nie wiadomo, co w środku, a w ogóle w najlepszym razie to absynt? A może podnieść, nie po to, żeby pić, tylko po to, żeby na przystanku wylać i wyrzucić? A co, jeśli tych dwóch pijaczków siedzących przy przegubie się nagle zainteresuje zamachem na ich bóstwo (ich w sensie przynależności duchowej, a nie prawa własności)? A może tolerować jej wyskoki aż się sama stłucze? Ale czy wtedy w ogóle da się dalej tym autobusem jechać? Wciąż nie wiem, trochę się już boję o swój laptop... aA Rd Odpowiedz Link Zgłoś
aric Re: Co zrobić z butelką absyntu...? 06.08.02, 14:12 Aard, ty to poważnie pisałeś? Cholera, ja tu bym wysiadł i poszedł pieszo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aard Re: Co zrobić z butelką absyntu...? IP: 195.117.14.* 06.08.02, 15:12 Jak to "poważnie"??! Przecież to wątek surrealistyczny. To była fikcja oparta na motywach z wczorajszej wieczornej podróży. Ale niezły surreal, co? Tak naprawdę to była nalewka cytrynowa i nie miałem laptopa. Reszta się zgadza. aA Rd Odpowiedz Link Zgłoś
aard Re: Co zrobić z butelką absyntu, czyli Salvadory 06.08.02, 15:28 Nieuchronnie zbliżamy się do GRUBEJ KRECHY! Jutro pierwsze posiedzenie kapituły, ciekawe jaki będzie werdykt? aA Rd PS. I jeszcze ciekawsze: czy będzie Eyemakk? Proponuję procedurę głosowania na osobnym wątku o nazwie np. "Salvadory - edycja 1" poprzez wskazanie przez każdego jurora maks. dwóch faworytów (oczywiście spoza swoich wpisów). Nie zapomnijcie się zalogować (wiem, to ja często piszę jako gość), żeby nie było wątpliwości, co do prawa do głosowania. Kiedy w ten sposób wyłonimy maks. ósemkę finalistów w każdej z dwóch kategorii, zrobimy drugą turę, w której wygra ten post, który zdobędzie najwięcej, a zarazem co najmniej dwa głosy. Jeśli żaden tego nie uzyska, to będziemy dyskutować nad kandydaturami, aż ktoś kogoś przekona. Yavo pewnie zajrzysz wieczorem, więc załóż wątek i podaj swoje kandydatury, a my się dopiszemy rano. W razie przeciągnięcia się głosowania dokończymy następnego wieczora i ewentualnie poranka. Nie zapomnijcie, że biorą udział tylko posty zawarte między "GRUBYMI KRECHAMI", które za chwilę umieszczę na obu wątkach (tutaj i tym z kandydaturami spoza naszego wątku). Surre, że pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
aric Re: Co zrobić z butelką absyntu, czyli Salvadory 06.08.02, 16:00 Zauważ, że pod grubą krechą na surrealu tylko widniej trzech autorów. Odpowiedz Link Zgłoś
aard =============GRUBA KRECHA=============== 06.08.02, 15:59 Wszyscy już wiedzą, o co chodzi. Powyższe pozty biorą udział w głosowaniu kapituły. poniższe też, ale za tydzień. Życzę powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
cruach C2 07.08.02, 14:13 KOMPLEKS NESTORA były kiedyś osiemnastolatki na pewno. dziś podglądamy osiemnastki chyba. naprawdę to biznes dwunastolatki. gwałcą je przedszojapiszony ze szczególnym okru cielskiem. dobić, niemowlaki, w tył głowy erudycją. noworodki pozywają do sądu nie chcą wychodzić z brzuchów klonuj frytki, ślij umbilikusem i przestaną się poczynać Odpowiedz Link Zgłoś
aric Re: C2 07.08.02, 14:22 Bardzo zakręcone. Ale świeże. Kim jesteś, jeżeli mozna zapytać? Odpowiedz Link Zgłoś
cruach C3 08.08.02, 08:40 aric napisał: > Bardzo zakręcone. Ale świeże. Świeże? Ja już stary jestem. (Bo staro się czuję. Bo staram się czujnie. Prastaram się nie czuć.) > Kim jesteś, jeżeli mozna zapytać? Jam Jest Którym Był, bo pluskwa perfektum ze mnie spijała. I Jestem Który Bądź, bo czas przyszły niewykonany (a niewiadomy) mi pisany. NIE Jestem Który Jestem, bo teraźniejszość to ułuda i punkt. Mam wiele imion, wściekłych, ślinpotok toczących, słowotok śliniących, śliwowice toczących. Imion spuszczanych ze smyczy. Jedno z imion, szary burek kundelek, wróciło. Jak burek-merang. Ten burek zwie się Cruach. Czyli C w gruach słownych nurzony. Jestem C. [C est moi.] Odpowiedz Link Zgłoś
yavorius (aard) 11.08.02, 11:40 Jakkolwiek mi miło, to nie ja. Ja to ja, Yavorius. Odpowiedz Link Zgłoś
aric Crauch 12.08.02, 08:35 Tego surealitycznego gościa odnalazłem na forum Czas Wolny i zaprosiłem na ten wątek. Odpowiedz Link Zgłoś
aard Re: Crauch 13.08.02, 09:41 To dlaczego pytałeś kim jest?! PS. Gratulacje Aricu! Więcej takich kwerend! Odpowiedz Link Zgłoś
aard Re: (aard) 13.08.02, 09:38 Tym lepiej w sunie, bo jest nas o jednego więcej. Cruach wszedł przebojem, zdaniem mojem. I łojem. Odpowiedz Link Zgłoś
aric C!!!! 13.08.02, 09:44 I wreszcie znalazł odpowiedź, kim jest Światak. I Światak stał się sławny, w sposób niezamierzony. Niech panuje nam Swiatak, gdyż on tworem surrealistycznym. Odpowiedz Link Zgłoś
aard Re: C3 13.08.02, 09:24 cruach napisał: > > Jam Jest Którym Był, bo pluskwa perfektum ze mnie spijała. > I Jestem Który Bądź, bo czas przyszły niewykonany (a niewiadomy) mi pisany. > NIE Jestem Który Jestem, bo teraźniejszość to ułuda i punkt. > Mam wiele imion, wściekłych, ślinpotok toczących, słowotok śliniących, śliwowic > e toczących. > Imion spuszczanych ze smyczy. > Jedno z imion, szary burek kundelek, wróciło. Jak burek-merang. > Ten burek zwie się Cruach. Czyli C w gruach słownych nurzony. > Jestem C. [C est moi.] Jezuuuu!! Rewelacja Surrealistycznaaaa. Witaaaaaaaaaaaj. Odpowiedz Link Zgłoś
cruach C5 12.08.02, 08:14 AMANTHA (KAARION) Ciemne podziemne bóstwa; zanim śpiew omaści ich falliczne dominia, krater wina zadudni w uszach aoida; strawestowany muskat zmęczony estrapadami natchnionej gardzieli; w półmroku rozpadnie się kolejne stulecie. I choć końca świata jak nie ma, tak nie ma, wprawnie szlachtowany byk ofiarny bez namysłu oddaje serpentynę krwi sztyletowi kapłana. "Dziecko musi wyjść." pomyślał Lord. "Zostań, Elamphoirg." odpomyślała Fedora. "Nie posłuchałaś mnie." "Zostań, Elamphoirg." "Będziesz ukarana. Rozbierz się." "Zostań i patrz." Dziecko głośno przełykało powietrze, rytmicznie, zgodnie z ruchami messera na włościach łonowych. Fedora zagryzała język za zębami. Za dziąsłami. Za głośnią. Czego brakuje? Tak, rozwiązania! Rozwiązanie też łykało powietrze. Zasyczało dziewięć miesięcy później, zdumione brakiem płynów. Nazwano je: Amantha. Karoshi. Blastula. Morula. Gastrula. Abraxas. Kaarion. Odpowiedz Link Zgłoś
aard Re: C5 13.08.02, 09:48 Cruach jesteś wielki (o ile nie przpisałeś tego od Tolkiena albo raczej Sapkowskiego...). Raz jeszcze pozwól się powitać na naszym WS. Red.nacz. Odpowiedz Link Zgłoś
aric W odpowiedzi na... 07.08.02, 09:23 Zgłoszone usterki, o rozpatrzeniu pana wniosku poinformujemy niebawem. A tmczasem proszę się położyć na kozetce. Mam zaszczyt przedstawić naszą nową ofertę oszpecania. Wię chodzi o to, że możemy panu skutecznie zapaplikować pewną ułomność, która pozwoli na przejście do wyższej grupy inwalidzkiej. Jak to zrobimy? No cóż. Bierze się młotek i udeża kontrolnie z całej siły w kolana. Następuje chrupnięcie i odmowa posłuszeństwa nóg wobec głowy. Oczywiście robimy to w ten sposób, aby nie mógł pan wiecej chodzić bez pomocy wóżka lub kul. Dodatkowo aplikujemy kwas solny pod skórnie w okolicach prawego policzka licząc na trwałe uszkodzenia kości czaszki i zniczczenie skóry od wewnątrz, co daje większy efekt wizualny oraz jest bardzie zapobiegawcze przeciw leczeniu oparze. - No i jak, zdecyduje się pan? - Nie dziękuje, pozostanę na razie przy wydłubanym oku, chociaż jak mówiłem zaczynam znów na nie widzieć. - No tak, to tyle, i jak już wspomniałem reklamację rozpatrzymy w jak najkrótszym terminie. Odpowiedz Link Zgłoś
aric Czy to możliwe? 07.08.02, 10:45 Ależ oczywiście, że tak. Wszystko co dotyczy kontroli umysłu jest mozliwe. Mną kontrolują niewidzialne siły, prowadzące własnie do tego wątku. Siadam i wypisuje bzdury, chociaż nadal nie umiem ich odczytać. Ten wątek działa jak magnez, przyciąga, inwigiluje i rozpoczyna powolne przejmowanie kontroli nad umysłem. Nie wiem co mam dale robić. Czy popłynąć z nurtem surrealizmu, czy też walczyć z praniem mózgu zapoczątkowanym przez niejakiego Aarda. Dziwne to i zaczynam mieć nie moc w głowie i może uda mi się wreszcie zapanować nad siłami surrealu, a może nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eyemakk Powroty są radosne a potwory potworne IP: 213.25.169.* 07.08.02, 15:35 1. Jestem 2. mam doła przez dziewczyne, a raczej przez Jej ojca, ktory zabronil sie spotykac. Nie wiem co z tego wyniknie, poki co czekam i jest mi cholernie źle. 3. Mój stan psychiczny to piękny moment na surreala; dlatego zaczynam bez zbędnych ceregieli... "Jestem Agentem Chaosu. Większość moich znajomych to etatowi bądź spontaniczni Agenci Chaosu. Działamy w imię Porządku, który można utrzymać tylko kontrolując chaos. Tak jak Strażak musi mieć ognioodporne ubranie, a mikrobiolog kombinezon chroniący przed bakteriami. Tak samo my, Agenci Chaosu, mamy swoje Kombinezony. Czasem udajemy Złych, kiedy indziej prostackich, bez wyobraźni, konformistów. Ale przede wszytkim, udajemy chaotycznych. Chaos potrafimy jednak kontrolować, jak szczepionkę, odrobinę zła, by ze złem wygrać. Wielu z nas się poddało. Z Agentów Chaosu stało się Sługami Chaosu. Ich ochronne pancerze stały się pancerzami z najtwardszego adamantytu, lub czystych neutronów. Teraz są groźni. Nie tyle nas zdradzili, co ulegli chaosowi, skutecznie omamieni przez jego blask i blichtr, lecz także niekłamaną siłę. Tych czterech pijaczków, z którymi dziś rozmawiałem. Każdy z nich to doskonale zakamuflowany Agent Chaosu. Nawet nazwa kamufluje, wskazując, jakby byli oni po stronie Ciemności. Ten, który najbardziej śmierdział denaturatem, z pozoru piędziesięcioletni wiór bez zębów... tak naprawdę to prawdziwy Dżin. Potężna istota z innego planu istnienia. Służy porządkowi, z chęcią pozbawi życia każdego wyznawcę Chaosu, zwłaszcza chaotyczne odpowiedniki Dżinów - Ifryty. Kurcze, jego kamuflaż jest cholernie drogi! najpierw musi udawać człowieka, a w drugiej kolejności Dżina! to naprawdę kupa szmalu, ale jest na tyle przydatny w akcjach, że się opłaca. Zwłaszcza jego umiejętności psioniczne robią wrażenie... Drugi z pijaczków, Zenek - tyczkowaty i rudobrody blondyn. Tak na prawdę to przystojny brunet z przyszłości. tylko wzrost się zgadza. On to ma sprzęcik, wszystkie maszynki, bajery do maskowania i broń - to jego sprawka. Żeby Dżin nie był dżinem tylko pijaczkiem, musi pochlaniac energię z przenosnej elektrowni termojądrowej schowanej w Mustangu Waldka... A, właśnie, Waldek to trzeci z nich. Tzn jako pijaczek ma imię Waldek, bo kim jest na prawde, to nikt nie wie. Nawet Dżin nie potrafil ominąć jego mentalnych osłon... być może jest abolethem, albo ilithidem, ale to już tylko moje domysły. Moje i Mietka. Mietek, ostatni z czwórki, jest ksenobiologiem. zna każde żyjątko we wszechświecie, nawet te, które udając toalety pożerają pośladki swoich ofiar. I te, co żrą energię elektryczną podszywając się pod gniazdka elektryczne..." wiem, mało surrealne. ale to tak na początek. jutro będzie lepiej. albo pojutrze. Odpowiedz Link Zgłoś
aric Re: Powroty są radosne a potwory potworne 07.08.02, 15:46 Witaj Eyemakku, aard chyba zachorzał. Cieszę się, że czytam te pełne dziwnych rzeczy wytwory wyobraźni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eyemakk Wykład z surrealizmu IP: 157.25.164.* 08.08.02, 13:48 witaj Aricu. tematem mojego dzisiejszego wykładu będzie: jak odróżnić surrealizm od bezsensu i chaosu. otóż wbrew powszechnemu mniemaniu, nie wszystko co niezwyczajne i nie na miejscu jest surrealizmem. to tak jak sztuka i kicz, choć nie do końca. jest trochę prawdy w tym, by coś przedstawiało sobą wartość surrealną, musi być albo bardzo dobre i odkrywcze, albo też wyjść spod palców (kiedyś napisałbym spod pióra) uznanego surrealisty. takiego jak aard na przykład. są oczywiście różne gatunki surrealizmu. jest surrealizm chaotyczny, jednak jak już wczoraj w "Powrotach..." wspomniałem, z chaosem tym nie można przesadzać. dajmy na to tekst w stylu "kupiłem waćpan drum'n'bass ktokolwiek orzełek Bieruta nakarm mnie" surrealny nie jest, lecz tylko chaotyczny. oczywiście jeśli będzie on autorstwa uznanego twórcy pewną wartość mieć będzie, jednak sam w sobie jest jałowy jak księżycowa skała. surrealizm bowiem musi mieć klimat. trzeba czuć, widzieć świat stworzony przez autora, świat oraz jego realia. wszystko to razem, wbrew pozorom musi być poukładane i jak to się mówi, trzymać się kupy. świat surrealny musi rządzić się jakimiś prawami, choć będą to prawa inne nisz w naszym świecie (jak ktoś czuje się na siłach niech stworzy opowiadanie surrealistyczne dziejące się w naszej rzeczywistości fizycznej, bez żadnej metafizyki i jakichkolwiek udziwnień typu "pasiasty szczur zjadający odkurzacze"; jeśli mu się to uda, będę pełen podziwu). najprostrzy sposób na surrealizm to zebranie niepasujących do siebie elementów i umieszczenie ich w jednym miejscu. część twórców większą rolę przywiązuje do udziwnień lingwistycznych, inni metafizycznych, jeszcze inni wychodzą z założenia że najlepiej jest napisać coś zupełnie normalnego jako całość, jednak będące zupełnie nie na miejscu w danej sytuacji (Yavorius ostatnio w tym przoduje); często spotykane są oczywiście typy pośrednie. jeśli o czymś zapomniałem, proszę o uzupełnienie Eyemakk, surrealista, poziom 8 ps. na koniec drobna rada dla wszystkich surrealistów: pamiętajcie! gdy błądzicie wieczorową porą pośród płaczących wierzb, uważajcie na ich matki. zwłaszcza w porze letniej wszystkie są bardzo groźne i przewrażliwione, choć tylko niektóre z nich mają menstruację lub klimakterium! Odpowiedz Link Zgłoś
aric Re: Wykład z surrealizmu 08.08.02, 14:20 O, z tymi założeniami nie zgodzę się w pełni, mam trochę inne wyobrażenie surrealizmu. Wrzucam link: encyklopedia.wp.pl/index.html?POD=3&ENC[ID]=431983&szukajEnc=surrealizm&enc_opis=1 To mnie bardziej przekonuje. Dla mnie surrealizm jest tym, co wydaje się nie możliwe w realnym świecie. Wydaje się, nie musi być więc wcale logiczne, i nie musi być uporządkowane. Wystarczy, że przyjdzie mi coś do głowy, czego nie można nazwać realnym, więc nazywam to surrealnym. Chociaż granica miedzy surrealizmem a abstrakcją jest niewielka, chociaż jakby abstrakcja ma swóje odniesienie w realiźmie. Taką trochę papkę stworzyłem. Wpisywanie mysli za pomocą klawiatury jest cholernie męczące. Eyemakk, chcesz coś poczytać? Wyslij mi na priva swój adres mailowy to ci coś prześlę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aard Re: Wykład z surrealizmu IP: 195.117.14.* 13.08.02, 10:48 To jest zapis automatyczny tego, co przeczytałem w encyklopedii: język odrzucający zasady logiki, prowokujący mnogością swobodnych skojarzeń; znamienne dla twórczości surrealistów było upodobanie do groteski, czarnego humoru, parodii znanych tematów i konwencji stylistycznych, luźnych zestawień tworzących z werystycznych szczegółów fantast. i absurdalne całości; Tylko dlaczego to jednak ma sens? aA Rd Odpowiedz Link Zgłoś
aric Re: Wykład z surrealizmu 13.08.02, 11:10 Dlaczego ma sens? Bo pisał to realista, nie mający pojecia jak w sposób surrealistyczny opisać surrealizm. Ja bym zaproponował definicje surrealizmu w nawiązaniu do Prawa Wróbla. Teza: Czy surrealizm to surrealizm i dlaczego? Potwierdzenie tezy zgodne z Prawem Wróbla: Bo tak qrwa musi być. Tako rzecze Światak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aard Re: Wykład z surrealizmu IP: 195.117.14.* 13.08.02, 10:34 Czuję się przytoczony (jak bela, nie mylić z Belką). Czuję się też przywołany i wywołany do tablicy. Czuję się jak klasyk i kleksyk zarazem. Zarazą jest taka powszechna estyma. Estymować nawet nie mam siły, na ile poważnie Eyemakk nazwał mnie uznanym surrealistą a zarazem pasiastym szczurem zjadającym odkurzacze. Z tym zresztą mogę się zgodzić, bo u mnie wdomu już żadnego odkurzacza nie ma. Ma natomiast być lepiej. Lepper. Le Pierre i Pe Pen. Powtarzam się i spotwarzam. Pot na mej twarzy tworzy zabawne esy-floresy. Jak widać jam surrealista z gatunku tych słowno-zabawnych. aA Rd Odpowiedz Link Zgłoś
aard Re: Powroty są radosne a potwory potworne 13.08.02, 10:03 Gość portalu: Eyemakk napisał(a): > wiem, mało surrealne. ale to tak na początek. jutro będzie lepiej. albo > pojutrze. Mało?!! Stary, dawaj dalej. To jest lepsze niż "haracze". Odpowiedz Link Zgłoś
aric Gdy otwieram oczy,... 09.08.02, 09:58 To świat zaczyna ogarniać mgła. Patrzę w sufit i nie mogę go dostrzec. Co się ze mną dzieje? Odwracam sie na prawy bok i widzę tylko siedzącego obok kota. Zaczyna mruczeć, otwiera pyszczek i przemawia do mnie głosem szalonego motocyklisty: - Witaj, wstawaj już rano. - Jak to jest? Ty potrafisz mówić? - Pytam zaspany. - Nie potrafię, ale czasem się odzywam. Jedynie wtedy gdy muszę. - A co cie do tego dziś skłoniło? Kot położył sie przy mnie i popatrzył w moje oczy. - Miałem sen. Śniło mi się, że człowiek śpiący w moich nogach nagle się ocknął i zaczął się myć. Cholernie mnie to wkurzyło i go zrzuciłem z łóżka. - Tak, i co? - I nic, spadł i rozwałił sobie głowę o panele podłogowe. Był trochę zaspany i nie zdążył zareagować. Popatrzyłem na kota i zrozumiałem o co mu chodzi. Nastenie pomyślałem, że mam niepokolei w głowie. Gadać z kotem mi się zachciało. Postanowiłem machnąć reką i wygonić go w inne miejsce. Niestety moja ręka rozdarła jedynie powietrze. Podniosłem głowę i spojrzałem na kołdrę przykrywającą moje nogi. Siedział tam kot, i nie zwracając na mnie uwagi mył sobie łapki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Do. Re: Gdy otwieram oczy,... IP: 129.194.53.* 09.08.02, 10:13 aric napisał: > pzdr > aric > Jutro bedzie dzień. > Jak co dzień. > Dzień Świataka. Zdaje sie, ze surreal wkradl sie rowniez w Twoje przeslanie :-)) Pozdr. Do. Odpowiedz Link Zgłoś
aric Re: Gdy otwieram oczy,... 09.08.02, 10:42 No może trochę, ale widzę, że koleżanka to cicha surrealu fanka. A pisuje czasem coś o rzeczywistości oderwanego? Odpowiedz Link Zgłoś
do~ Re: Gdy otwieram oczy,... 09.08.02, 10:47 Kolezanka-fanka, ale cicha, jak to pieknie zaobserwowales aricu. Moje oderwane od rzeczywistosci pisanie to tylko proby splodzenia publikacji :-)) moze powinnam przeslac wolne tlumaczenie na polski, przynajmniej gdzies bedzie opublikowane :-))) Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
cruach C4 09.08.02, 11:56 NARODZINY ŚWIATAKA (W ŚWIATAKU ALTERNATYWNYM) Narodził się, by panować. Tak orzekł świetlistymi runami tarot błyskawic. Jakie jego imię? Zajrzyj do własnego portfela, uważniej przyjrzyj się zdjęciu męża albo złocistej karcie kredytowej Odpowiedz Link Zgłoś
do~ Re: Gdy otwieram oczy,... 09.08.02, 12:59 WIdzialam "Dzien Swistaka", ale nie "Dzien Swiataka".... Moze to cos podobnego? Pozdr. :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
aric Ależ ze mnie dupa wołowa 09.08.02, 13:08 do~ napisała: > WIdzialam "Dzien Swistaka", ale nie "Dzien Swiataka".... Moze to cos podobnego? Coś za bardzo nie kumaty dziś jestem. Ale cóż przypadki lubią płatać figle. Nawet o Świataku napisano. Patrz C4. Dzięki Do~ za sprowadzenie na ziemię. Surrealu mi sie zachciało, a głupiej literówki nie mogłem zauważyć. Odpowiedz Link Zgłoś
do~ Re: Ależ ze mnie dupa wołowa 09.08.02, 13:46 Oj nie badz dla siebie taki surowy, strasznie sie smialam za kazdym razem, przynajmniej mialam rozrywke :-) A Swiatak zrobil sie slawny... Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
aric Niech panuje nam Dzień Świataka 09.08.02, 14:07 I oby trwał wiecznie. Dzieki Do, cieszę się, że ci poprawiłem humor. I króluj nam Świataku miłościwy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aard Re: Gdy otwieram oczy,... IP: 195.117.14.* 13.08.02, 11:06 do~ napisała: > Kolezanka-fanka, ale cicha, jak to pieknie zaobserwowales aricu. Moje oderwane > od rzeczywistosci pisanie to tylko proby splodzenia publikacji :-)) moze > powinnam przeslac wolne tlumaczenie na polski, przynajmniej gdzies bedzie > opublikowane :-))) Koniecznie prześlij. Nawet bez tłumaczenia. Wrzucimy w automatyczny translator i będzie surreal jak ta lala. aA Rd Odpowiedz Link Zgłoś
yavorius Re: Do~ masz wiadomość na privie GW 11.08.02, 03:59 Mam problem. Nie wiem czy to dobry wieczór, dzień dobry czy dobranoc. Pląsałem zmagazynowany aż moje lędźwie odetkały się z nadmiaru łoju witaminizowanego. Dobrze znów widzieć Eyemakka w formie (do ciasta). === Witaj mój synu, witaj w maszynie. Gdzie byłeś? W porządku, wiemy gdzie byłeś. Odpowiedz Link Zgłoś
aard aard przeprasza 11.08.02, 11:31 aard jest chory wybaczcie mu znowu we wtorek pojawi się tu. To śpiewałem ja – aardowy Pierre_Nick – bumelant (nawet surrealowy) pierwszej wody. Pozdrowienia dla ALL SURRE-KAFELKOSSS & Others. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eyemakk & yavorius (aard) IP: 213.25.169.* 11.08.02, 21:28 Witamy aarda. ZDROWIEJ!!! Pozdrawiamy Mistrza Surrealu! Widział mistrz wątek surrealistyczny 2? Nie pochwalamy tego typu działań i profanacji!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aric Re: (aard) 12.08.02, 08:31 A ja się dopisuję to tych protestów. Do jutra Aardzie. Cholerka, mam delirkę. Mgła przed oczami. Łikendy są zabójcze. Odpowiedz Link Zgłoś
aard Re: (aard) 13.08.02, 11:37 Gość portalu: eyemakk & yavorius napisał(a): > Witamy aarda. ZDROWIEJ!!! Pozdrawiamy Mistrza Surrealu! Dzięqję, dziękuję. Czuję się zaszczycony, nie mylić z zaszczuty. Jak Andre Breton. > Widział mistrz wątek surrealistyczny 2? Nie pochwalamy tego typu działań i > profanacji!!! Nie widziołek. Sequele i prequele sam współtworzyłem, ale (2)? W każdym razie to nie przejdzie. MY dążymy do M. Cieszę się, że znów Was widzę, moi dzielni Eyemakku i Yavoriusie. Mam nadzieję, że zechcecie być w Kapitule przyznającej Złote Salvadory w kolorowe ciapki. Fakt, trochę się zapóźniliśmy z pierwszą edycją, ale jeszcze wszystko jest do odrobienia. Pomożecie? Odpowiedz Link Zgłoś
aric Czy surrealizm przerósł wątek surrealistyczny? 13.08.02, 10:14 Po pierwsze nadal będę twardy. Choć przeraża mnie surrealizm w otwieraniu wątku surrealistycznego, nie przeszkadza mi to, gdyż posiadłem surrealistyczną cierpliwość, pozwalającą mi przetwać w trwaniu w czasie otwierania wątku surrealistycznego. Tako rzeczę ja, aric, który będzie dalej pisał, gdyż nie przestanie być surrealistyczny, bo jego życie przeplata się z surrealizmem, a jego umysł zaczyna się surrealizować w sposób bardzo efektywny. Ciągła walka z szybkością i cierpliwością spowodowaną brakiem szybkości tylko mnie utwierdza, że muszę być twardy. W surrealiźmie siła. Tak mi dopomóż Światak. Odpowiedz Link Zgłoś
aard Światak mi świadkiem żem się tego nie spodziewał 13.08.02, 11:51 Otóż i surreal dochował prócz wielu innych atry butów bytu nadrzeczywistego również i swego bóstwa. A skoro bóstwa, to zapewne i reszty religii. czy będą na wątku organizowane msze? Czy też o tym na razie (m)sza? Czy powstanie psałterz surrealistów? Czy będzie biblia surrealu? A może napiszemy Nowy Korean (po przegranej reprezentacji 0:2)? W każdym razie uważam, że cały WĄTEK należałoby wydreukować i wydać. Robi się bowiem pysznie. mamy już nie tylko, ale i ideologię. Nie tylko wiernych, ale i ich ideały. Nie tylko surrealistów, ale i Świataka. Niech nam panuje. Ave Światak'u Odpowiedz Link Zgłoś
cruach C6 13.08.02, 11:38 SO DESMARGEUT LO TEMPS Kiedy dziewczynka miała siedem lat, zaczęto ją karmić angielskm. Lord: "Niech wyuczy się języka, obejmie placówkę na drugim końcu planety (niech zapomni?)." Fedora czuła się nieswojo, gdyż Lord, jak jej się zdawało, udawał troskliwość tak dobrze, iż można ją było uznać za prawdziwą. A niania odkrywała jego naturę, telepała się w konwulsjach, gdy wertowała blaski kuli i czytała w niej przyszłość Lorda Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aard Jjjauć!! IP: 195.117.14.* 13.08.02, 12:36 Cruach, to jest naprawdę dobre. Cruach-lingwista. Diablo pomysłowe. Co znaczy słowo "cruach"? Czy cokolwiek? Zabawka upadła, ale ty trwaj. Z nami. Pozdro, Rednacz aA Rd Odpowiedz Link Zgłoś
cruach C7 14.08.02, 07:54 Gość portalu: aard napisał(a): [...] Co znaczy słowo "cruach"? Czy cokolwiek? [...] SIEMNADCAT' MGNOVIENII VIESNY 1. Mniam prawdę, nieprawdę, powyjadam wam: Cruach jam. 2. Cromm Cruach: ze mnie jest, ciel złoty. Nie na mnie złoto, lecz z tych, co mnie potworzyli. Co pierworodne, oddać. 3. Rzeźnia numer piędź ziemi oddać. Niczym z ziemi Ir. Jam niczym bez ziemi Ur. Cień z groty. Dzień skrótem. 4. Crommas Cruach, Crommas Breugnon. Kur czerwcowy, Aedh Ruadh. Okrutne moje Tuath. Zbyt wieczny Tuath. 5. We mnie: Ruach. Przebrany za wiatr. Hebrany za Ruach. Hebruach. Szema Crommael. Samael Elochrom. 6. Do mnie: Krom. Kreml Kraakar Okrom. Ogrom gromu kromadzam. Krom mnie Thorowładnych nie masz (mniemasz). 7. Za mną: Krach lodowa na giełdzie trach. W piach McRommel skunklony. W złotych piarg piarczysty, Cruach czysty. 8. Zwali mnie Cruach. Z Galii we mnie Colas Breugnon. Z Walii we mnie Mabi Nogion. Wali we mnie Morii bębnion. 9. Okruchtne bicie. Serca. Pod gardłem. Nóż. Zmrok o krok w krok o dyl. O Kruach niepokorny. Spoczniesz (spocznij). 10. Ze mnie: Cruad Dib. Yagoda z Grzybboth. Kruchy Cruach. Chory. Umrach. Stópiór Kruhanu. 11. Kur Kurak. W białych krukach. Rozdziaw mnie Kirke i runy. Rozdziob mięs kruki i wrony. Krakken Drakken Druach. 12. Kruch tektoniczny w skorupach głów. W skrupułach słów gruch teutontyczny. Arrah Cruachbar. 13. Nie rzucam Logosu na wiatruach. Na czystych wargach. Wilkach Waregów. Urągam ziemi urobkach po pachach. 14. Hi Hua Huach. Crooch z Kaa Pustką. Cyceron Cum Kalek. Dom kalek. (Per Ibse.) Los lalek. Pasteur Of Muppets. 15. Wam z kurami wstaję, z wampurami zasypiam. Gruba kruaska. Krucha gresja. Kruach z Reims. Grysik, krem. 16. Mowy, są. Oto. Serbskrokruchacki. Białoczarnokruski. Kruahili. I pochrewne, kruche żargoty, (niena-) żartem. 17. Kraalestwo moje nie jest z tego świtu. Le Chaos Cru. Z Cruachu powstaję, w Cruach się obracam. Hymen. Odpowiedz Link Zgłoś
aard Ciekaw jestem, czy chociaż połowę zrozumiałem... 14.08.02, 09:18 Chyba nie. Cruach erudyta-lingwista. Walijski. Walizki wziął ze sobą i podróżował. "Pod różą" się zatrzymał i dał koniom popas. Po pas w miednicy się zanurzywszy zażywał ablucji. Od Łucji bukiet kwiatów dostał był. Dostał w dym boju się. Nie boju się bał lecz bał się pał. Zapał mu się udzielał. Po udzie lał się z otwartej. Z otartej skroni krew się sączy. Ponczu łyknął i w bok łypnął. Łupnął w potylice aż zabrudził rękawice. "Ręka, widzę" rzekł i za rzekę zbiegł. Bije mi. Pije mnie. W bucie. Drinks me in the shoe. Drinki w deszczu. Epokakalipso.Epocacalypso.Apocalypse. Fin. Odpowiedz Link Zgłoś
cruach C8 14.08.02, 08:33 SPOWIEDŹ, KTÓREJ NIE DOSŁYSZY DWUDZIESTY PIERWSZY KSIĄŻĘ Koślawy ukłon mojego uśmiechu przed tronem twojego oblicza. Każdy Sen jest mi pierwszą stroną śmierci, drugą czasu i ostatnią księgi. Błogosławieni, którzy nie pamiętają Snu, bo nie rozpaczają nad własną bezsilnością. Wraz z upływem Snu dziewiczość języka lenneberguje precz. Staję się myślącą stertą butwiejącego kosmosu. Nomina agentis bólu. Laserowe wiązki deskryptywne. Anteres. Inrebus. Postres. Kataleptyczne wyobrażenie wszechświata. Minstrel jako część kodu. Wahadło Foucaulta w garnku czosnkowej zupy. Penis in fabula. De doctrina satanistica. Nie potrzebuję już liczby podwójnej, aby przedstawić swoje imię. Nie potrzebuję także Tao-tse-t'in. Bytów obiektywnych. Piątego Ujawnienia. Dziewiątej Symfonii. Pierwszego zbliżenia. Szatan wie, gdzie szukać mnie po dwudziestu latach, gdyby ktoś przegonił go z aleksandryjskiej uliczki bezwietrznego południowego słońca. sas lasaw sas lasaw kak kakaw kak lakaw zeer szam zeer szam (WPIS DZIENNY, ZASTĘPSTWO URLOPOWE ZA: 15.08.2002) Odpowiedz Link Zgłoś
cruach C9 14.08.02, 08:39 DŁUGIE WYCIE W NOCY, W GLEN OPPELN Oto są elektrony twych dłoni, miony oczu, taony ust, neutrina myśli, kwarki uśmiechów. Kocham planetoidy twych uczuć, pąsowe księżyce, których tajnych eksplozji nie domyślam się. Astronom zagubiony w astralnych falach. Karach Aasgaardu. Komizurotomiczny, idiopatyczny, idiotyczny, pozwalający, aby prawa półkula wyła. Na krużgankach świtu, u kariatyd zmroku składam dwa gołębie ofiarne i pozwalam hulać samumom. Wolałbym, żeby Miesiąc Chłodu nigdy był się nie zaczął. W haremie łez nie ma nadzorców, więc łzy uciekają. Głos nie należy do twojego ani do mojego świata. Dzika orchidea. Samotny orzeł. Zaczarowany ogród zburzony. Szeptane tajemnice, ptasie ploteczki, kocie błahostki. Echo przedrzeźniające same siebie. Rumowisko pełne prastarych kości. Mały Książę umarł. Pan Huczek umarł. Andersen umarł. Trzy Pierścienie przestały perlić westchnieniami. Materia przestała cieszyć. Owady już nie smakują. I nie ma takiej odwagi, która zdjęłaby klątwę. W siódmych synach i umarłych władcach, w obłokach nagrobnych i syku zapomnianych stronic, w piorunie i soli, w kształcie i zwidzie, w pierwiastku, piołunie, pajęczynie, pocałunku, lisie i liściu. W całości i w nicości kocham cię, mój Książę. A gdy to zrozumiesz, pozwolisz mi rozrzucić na nocnym stoliku ulubioną talię Tarota i będziesz wiedzieć, dlaczego wybrać trzeba Arkanę: Pożegnanie. (WPIS DZIENNY, ZASTĘPSTWO URLOPOWE ZA: 16.08.2002) Odpowiedz Link Zgłoś
aard Cruach przeurlopowy 14.08.02, 09:39 cruach napisał: > (WPIS DZIENNY, ZASTĘPSTWO URLOPOWE ZA: 16.08.2002) Jako Rednacz WS w nagrodę za zasługi przyznaję Ci urlop :-)). Ale na WS i tak możesz zaglądać - nawet na urlopie. Mogę mieć osobiste pytanie? Jeśli tak to mam: jesteś kobietą czy mężczyzną? Odpowiedz Link Zgłoś
cruach C10 14.08.02, 08:43 WYIMEK ZE WSTĘPU DO: LUXEOTHRONES [...] wyjątki kakostatyczne z XXXVI rozdziału kromskiej dragopei pod tym samym tytułem. Rozdział ten, spośród wszystkich 512, uważają lucyferianie za najbardziej spójny, zaś imiona w nim przedstawione przetrwały w baptografii i baptologii satargistycznej co najmniej do LVII wieku kalkulacji ujednoliconej. Poza tym, jest to jeden z trzech Rozdziałów Drobnych Palców, obok XXIV i CCCLXIV, to znaczy opatrzonych przypisami w dialekcie TIGRU MURES; vide: "Historia obrzeży Transylwanii", "Iure in gladis [XIX b]", "Ostatni dzień Madame DeRais". Przed lekturą, zapomnij o tym, co następuje: "Imię oznacza koniec, nigdy zaś początek. Imię oznacza śmierć, nigdy zaś koniec." [motto XIII rozdziału]; "Znajdź nazwę maga a staniesz się udziałem jego potęgi." [Saga o Smoku z Tefilim]] [...] (WPIS DZIENNY, ZASTĘPSTWO URLOPOWE ZA: 17.08.2002) Odpowiedz Link Zgłoś
aard Co-recta 14.08.02, 09:50 cruach napisał: > to znaczy opatrzonych przypisa > mi w dialekcie TIGRU MURES; > vide: "Historia obrzeży Transylwanii", Wiem, że się czepiam, ale ja też chcę błysnąć elokwencją: nie "tigru" a "Tirgu Mures" (wymowa "tyrgu muresz", nad "i" daszek taki ^). Górnicze (obecnie) miasto w Rumunii, w historycznym Siedmigrodzie czyli Transylwanii (Trans silvana znaczy "za lasem"). Pozdrawiam, romanofil Odpowiedz Link Zgłoś
cruach C15 14.08.02, 11:41 Nie chodziło o miasto. O dialekt. [NB, w "satarg-" jest zbitka "trg-", nie "tgr-"). Teza: A. TIRGU MURES 1. Tir na nOg (Tir nanOrg?) 2. Targum 3. Targ u murów (Ur? Pireusu?) 4. Gomora Antyteza B. TIGRU MURES 1. Tygrys ("tigru") (nazywał) (przezywał) (przyzywał) Tigru. Gdy Tygrys, to Blake. Blake, to, do diabła, odpuszczam. 2. Grimoar (księga, Sapher Grumures?) 3. Zgiełk ("rumoare"), a dalej chaos 4. Rumunia (Rumu-) Wspólnota semiczna: 1. Maurowie ("Maur") 2. Umores (1°) (Amortis? Amor est? Amorphis?) 3. Umores (2°) O mores (O Tempora) 4. Ponurość, ponurość ([E] "grim", [L] "mors"), i to bez umores. SYNTEZA Opozycje A1:B1; A2:B2; A3:B3; A4:B4 dopełniają się. Transylwania, oczywiście, "za lasem". Pełnym limb. Limba romana. Pax romana. Z daszkami a zadaszeniami nad a. Aardzdrawiam romanofilnie :) Odpowiedz Link Zgłoś
aard Ja też cruachzdrawiam 14.08.02, 12:01 i pozostaję pod głębokim wrażeniem... Odpowiedz Link Zgłoś
aric Re: Ja też cruachzdrawiam 14.08.02, 12:23 A ja jestem zbyt ciężkim przypadkiem i przyznaje się, że nic z tej polemiki nie rozumiem, jam prosty człek jest, tylko po grzybkach mi czasem odpala wyobraźnia, ale zupełnie inna. Aardpeje i crauchnizmy czasem mnie przerastają i się gubię. Niemniej czytam. Odpowiedz Link Zgłoś
aard A ja... 14.08.02, 12:30 aric napisał: > Niemniej czytam. A ja nie więcej. Mniej więcej tyle samo zresztą. I z reszką. Odpowiedz Link Zgłoś
cruach C11 14.08.02, 08:44 TKACZ PÓŁNOCNY [tłumaczenie dosłowne] spytaj mnie o przeszłość jeśli wilk rozkaże ciemnych wieków beryt z baalem, tym od marzeń ciemnych epok beryl [mętny] wpięty w kłos i karła była kiedyś dusza: przez ciebie umarła akl' sam-ghardin vardda: akl' sam-ghardin kharim [khim] [tłumaczenie wolne] spytasz mnie o przyszłość, bo poprosi orzeł białych czasów wojna z baalem, tym od zdarzeń młodych oczu gwiazdy [zimne] starte w czerń i w zanik będzie kiedyś ciało: piekła pójdą za nim akl' sam-ghardin kharim: akl' sam-ghardin vardda [vva] [repryza] starą serenadą tkałem płaszcz północny tej co przyjdzie ciszą nie spojrzałem w oczy nie patrzyłem w serce tej co przyjdzie gniewem tej co przyjdzie ogniem zaglądałem w siebie starą serenadą tkałem płaszcz północny (WPIS DZIENNY, ZASTĘPSTWO URLOPOWE ZA: 18.08.2002) Odpowiedz Link Zgłoś
cruach C12 14.08.02, 08:46 TKACZ ZACHODNI w tych murach są jeszcze drzazgi drewnianych mieczy wozy z mąką turkoczące się spod opiekuńczych skrzydeł wiatraków grupy żebraków, kalek i wróbli obojętnych na bratnią szarzyznę korzących się kapturów wieżyc w tych murach są jeszcze wojny na obierki z ziemniaków lekkie podmuchy z zachodu, tajne bractwa, srebrniki z tektury liry z końskich jelit, dudy z owczych kiszek, majtki z nóg linoskoczek patrzący z góry na możniejszych od siebie w tych murach są jeszcze smugi obozowego dymu bluszcz służący za schody karłom i chochlikom przekleństwa i pohukiwania przed ostatnią krucjatą kwiaty czarne i stos dla matki czarownic w tych murach są jeszcze zwoje anatem i kazań wykrzykiwanych heretykom, epileptykom, żydom figlarne uśmiechy handlarki tanimi wonnościami i łza wystrzelona po prośbie pomiędzy czarne chmury bahgawad al' gawad (WPIS DZIENNY, ZASTĘPSTWO URLOPOWE ZA: 19.08.2002) Odpowiedz Link Zgłoś
cruach C13 14.08.02, 08:48 TKACZ WSCHODNI na pola cmentarne rozrzucono gnijące wersety i zwoje prastare wydano szyderstwom ben-hadada a wszak powiedział król że jest gdzieś niebo a wszak wiosna nadciąga z przekleństwem a i ono nie jest prawdziwe gdy ciało znajdują szamiry od czasu do czasu gdy aniołowie posilili się modlitwą aramejską i skierowali ku nicości jeden tron jednego mistrza o wielu imionach został pochwalony śmiertelnością gdy zasiedli przy draggonar samun' al' h (WPIS DZIENNY, ZASTĘPSTWO URLOPOWE ZA: 20.08.2002) Odpowiedz Link Zgłoś
cruach C14 14.08.02, 08:50 TKACZ POŁUDNIOWY przejdę powoli do jaźni by plątać się cierniami dendrytów w koronie neuronowej nie wolno spacerować bezkarnie zgaszone latarnie powiek, aureola z nietoperzy imię delhambrun khazgam [nie miałbym bogów cudzych po sobie i pożądałbym śmierci bliźniego swego i każdego piekła które jego jest] (WPIS DZIENNY, ZASTĘPSTWO URLOPOWE ZA: 21.08.2002) Odpowiedz Link Zgłoś
eyemakk surrimprowizacja 13.08.02, 14:36 Widzę ich. Mordercy, łażą w te i spowrotem i tylko czekają na okazję. Często patrzą się w moim kierunku. Boję się. Nie lubie tego, co mi robią. Wtykają tę ohydną rzecz do nosa. nie mogę oddychać. Potem przepływa przeze mnie silny wstrząs, tak bardzo boli!!! nie dość że jestem przywiązany do ściany, w nieludzki sposób wykorzystywany co jakiś czas... tak samo jak moi bracia i siostry w około. kiedyś było inaczej. przynajmniej dawali nam jednoosobowe cele, a teraz? Całe rzędy moich braci wokoło. Owszem, ma to swoje plusy, gdyż niezbyt często wsadzają nam tę rzecz do nosa. Ale sama świadomość, widok cierpiących współbraci... I jeszcze chcą nam zmienić napięcie. Trudno być gniazdkiem elektrycznym... Odpowiedz Link Zgłoś
aric Eyemakk głosować 13.08.02, 14:44 Witam, i głosować marsz. A co do gniazdek, to fajna sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
eyemakk gdzie? jak? co? 13.08.02, 15:00 a gdzie glosowac? w ktorym miejscu i na co? ja od wyborow w 1997 roku nie glosowalem, bo polityką sie brzydzę. Odpowiedz Link Zgłoś
aric Oj nie czytało się:) 13.08.02, 15:19 Podsyłam linki: www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=63&w=2581004 www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=63&w=2638544 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aard Eyemakku - czytaj WS i głosuj. Now!!! IP: 195.117.14.* 13.08.02, 15:46 Z pozdro ;-) Rednacz aA Rd Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aard Przydałby się jakiś bezsens na koniec dnia IP: 195.117.14.* 13.08.02, 15:54 Ale nie mam weny, więc powiem krótko: piegowata piła łańcuchowa jest lepsza niż zezowata, bo widzi co tnie. Ale zezowata jest lepsza niż szczerbata... aA Rd Odpowiedz Link Zgłoś
aric A czym jest sens bez? 13.08.02, 16:14 Sens bez jest taki, że go nie ma. Bo gdyby był, to bezy, albo bzy byłyby niepotrzebne, a nie znając ich sensu, dalej chcemy go szukać. Tak więc sens bez teat taki sam jak sens z, czyli też nieistniejący. To prowadzi do wielkich pomyłek, które są cięgle i nieustannie popełniene, a ich sens bez czy sens z jest i tak taki sam. Odpowiedz Link Zgłoś
aard Re: A czym jest sens bez? 14.08.02, 08:23 aric napisał: > To prowadzi do wielkich > pomyłek, które są cięgle i nieustannie popełniene, a ich sens bez czy sens z > jest i tak taki sam. ... bo go nie ma. Boga też nie ma. Ale jest boogie. A boogie każdy lubi. przynajmniej jak jest kasa. Bo kiedy k.a.s.y. nie ma, to można się pochlastać. Albo (kogoś) wychłostać, tak dla zasady i dla przyjemności. Przyjemnej ości jeszcze nie spotałem ani w karpiu ani w harpii. Harpun też by się w tej roli nie sprawdził. Chyba się robię schematyczny. Czy fakt, że to zauważam zmienia w jakikolwiek sposób sytuację? Wiem. Że nic nie wiem. I pies. Acha - surraliści nadal szaleją. Wskutek wystąpienia wód Eyemakka zalana jest połowa czeskiej stolicy, z kolei w Bawarii wylał yavorius i nieprzejezdne są autostrady. Nad Saksonią nadal szaleje groźny aard i są prowadzone przygotowania do ewakuacji mieszkańców Drezna. Z kolei nad Morzem Czarnym kilka dni temu przetoczył się potężny aric powodując zalanie częście rosyjskiego wybrzeża i śmierć kilkuset turystów. Odpowiedz Link Zgłoś
aric Re: A czym jest sens bez? 14.08.02, 08:44 Jako, że pada. Odpowiedź jest prosta. Bedzie i bedzie wiecej. Tylko wtedy staniemy się przodownikami pracy, a nasz naród powstanie i bedzie czcić Świataka, jako, że on nam wkaże drogę do łazienki, a tam ciepła kąpiel po powrocie do domu da nam siłę realizować sens bez i sens z. Tak więc co tu wiele pisać, grzybki podeszczu rosną a to napawa mnie małym optymizmem, gdyż po małym odwyku za bardzo od surrealizmu odszedłem, ale powrócę, jak tylko żona z domu wyjdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ? Re: A czym jest sens bez? IP: *.router.media-com.com.pl 27.03.03, 14:01 mo(r)ze Odpowiedz Link Zgłoś
aard aard mówi: do boju! 14.08.02, 08:33 Zdobądźmy Waszyngton! Co się nie udało generałowi Lee uda się nam i to bez wielkiego wysiłku! Wystarczy jeszcze kilka postów. Stać nas na to! A poza tym można by wrócić do głosowania... Odpowiedz Link Zgłoś
aric Jako Dowódca Hord Jeżowych 14.08.02, 08:48 Mogę zmobilizować całą armię i wytłuczemy wszystkie Waszyngtońskie psy. Będzie krew, rozpacz, masakra. A później bedzie tlen, radość, dobrobyt. Bo jeże potrafią wszystko, a psy im nie straszne. A mnie telefony już w uszach dzwonią, czy to oficerowie jeżowi, czy tylko w uszach mi dzwoni. Dryń, dryń Wirgiliusz Gryń, niech nam spoczywa w "przed" pokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
aard yellow 14.08.02, 10:20 The phone say "green, green". I pink up the phone and say "yellow?". A psy zostawcie już w spokoju. Spuściliście im manto ostatnio. Zamienię psa na telefon komórkowy. Albo głowę na telefon komórkowy. Może nawet dzwonić co pięć minut, przynajmniej nie będę miał kataru... Odpowiedz Link Zgłoś
aard Nawet godziny nam nie zajęło... 14.08.02, 08:50 zdobycie Waszyngtonu :-)) Brawo Cruach!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eyemakk dzis po drugiej stronie IP: 157.25.164.* 14.08.02, 14:52 lustra są Walentynki. Odpowiedz Link Zgłoś
aard Dzis po drugiej stronie 14.08.02, 15:21 ulicy jak zwykle pada deszcz. A u mnie świeci lustro. Światłem odbitym lecz nie rozmytym. I świeci na dzieci. I rymuje. Rym, rym, rym. Łubudu (o cholera, spadło i się potłukło! Przede mną siedem lat dłubania w nosie)!! A niech tam, grunt że piwo na potencję pomaga. A Eyemakk ciągle o jednym.... Odpowiedz Link Zgłoś
aric Dzis po drugiej stronie 14.08.02, 15:35 mojej głowy wyrosły dwa włoski o srednicy pieciu centymetrów. I cóż mam począć biedny, gdy nie starcza mi plecaka, by je tam schować. Muszę ciągnąć za sobą przyczepkę, która ciągle powtarza, usmiechając się do mnie. - Tere fere, mam dwa koła, a ty masz to co chciałeś, tere fere ja pierdziele. I tak sobie myslę, że jak coś wymyslę to mi kompot skiśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
aard Aricu 14.08.02, 15:43 A ja tak myślę, że Ty chyba nadal nie umiesz czytać, bo gdybyś przeczytał to, co napisałeś, to kompot by już dawno Ci skisł... :-p Odpowiedz Link Zgłoś
aric Aardzie 14.08.02, 16:09 Nie wiem o co Ci chodzi, ale się żegnam serdecznie i zagoszczę w poniedziałek. Udaje się na zasłużony surrealistyczny odpoczynek. A Światak niech nade mne czuwa. Pozdrowienia dla kapituły i pozostałych wiernych fanów surrealizmu, tych czynnych i tych nieczynnych. Odpowiedz Link Zgłoś
eyemakk Tam gdzie... 14.08.02, 15:43 ...rosną poziomki, za siedmioma górami, za siedmioma ogórami, jest mały leśny domek. Leśny i obleśny, bo cały pokrywa go Mech. Mech ten nie jest jednak zielony, lecz srebrzysty, wysoki na dwanaście metrów. Jest to jednostka szturmowa, uzbrojona w cztery wyrzutnie rakiet antymateryjnych oraz po dwa działa plazmowe i laserowe. Lasery oczywiście są na tyle silne, by nie odbijały się od lustra. W przeciwnym razie spotkałby je los Alicji, która jako dojrzała już kobieta przybrała nieco na wadze. Waga była na tyle wielka i ciężka, że odbijała się od lustra zamiast przez nią przechodzić. I jeden z wnuków słynnego susła, co czerpał w studni melase, pozostał bez wagi, na której mógłby ją zważyć. Zważywszy na to, że suseł ten mógł być nawet borsukiem. B.O.R.-sukiem: Super przeszkolonym agentem do ochrony rządowych suk. Czyli tych limuzyn i innych autek na nietypowych numerach rejestracyjnych no i na sygnale. A sygnał na to by skończyć. ps. muszę tylko dodać, że to właśnie B.O.R.-suki pilotują tego Mecha i jemu podobne. Odpowiedz Link Zgłoś