Gość: eyemakk Re: Tak na wszelkij słuczaj IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 31.08.02, 22:16 zwłaszcza że Yavo na weselu. weseli sie chłopak Odpowiedz Link Zgłoś
cruach C25 02.09.02, 11:04 TRZECH PANÓW W ŁODZI (NIE LICZĄC SZCZURKA) Zdawało się naiwnie że kruk aardowi kruka nie wykuku a kuku kukułce jaja nie wykole a kole arica jajo nie kukułcze a nad kuku czym gniazdem lot nie lata w łodzi a kajman kajmanowi ni eye ni jaja ni oka ni makka ni wykaka, a to echo grało a wolski trzymał się jeszcze na jednym rogu (piotrkowskiej) ale z trudem, wobec których znaków Schizmęku Konia Muniu upada mi zapowiedzieć: Sam prawdę, sam prawdę, opowiadam nam, oto odkruszy się Surreal Zachodu, co przeintelektualizowany będzie i nad wyraz z wyrazem pląsający a tak bardzo że straci na wyrazistości wyrazu swego i że nie będzie umiał wyrazić się inaczej niż w wyrku nad odwyrtkę i zwyriuje od tego. A w drugi róg Bizan Cyjan Kali odkruszy się, kruszonka z rodzynkami, i robakami, i prostotą chorału w robak ubogo brodo bogatej chorałografii. I nie pobodzą się ze się Światy owe, a nawet gdyby i zechciały, to tak się porobi, że o wątku o kilku tysiącach o postów o nikt już nie o tworzy, nie o czyta o nie, i zapomnienie o przyjdzie a mgła a pajęczyna a zgrzyt oczu a płacz zębów a na nim owy albo holik. - Lektury szkolne: J K Jerome: Trzech panów w łódce (nie licząc psa), K Kessey: Lot nad kukułczym gniazdem Zastanawiał się nad tym Szczurek i nie mógł pokapować. Pokapło mu coś na głowę, ale dalej nie kapował. (To tylko odgłosy z nieba cherubiańskie spadały.) Myślał że chciałby być Osiołkiem, bo ten też nie kapował, ale już się tym nie przejmuje. A potem pomyślał o Myszach. Mściwie pomyślał. - Już ja je wytresuję. Będą jak w cyrku. Ustawił Myszy w rządku. I nauczał je sztuczek cyrkowych. Zaś Myszy, przerażone stanowczością Olbrzymią, skakały i przez płonące obręcze, i przez rzekę w cień drzew, i przez ciekawość do piekła. Popisowym numerem Myszy miała być wieżyca, kiedy Pierwsza Mysz stawała na Drugiej Myszy, Druga na Trzeciej, Trzecia na Czwartej, Czwarta na Piątej, Piąta na Szóstej, Szósta na Siódmej, Siódma na Ósmej, Ósma na Dziewiątej, Dziewiąta na Dziesiątej, Dziesiąta na Jedenastej, Jedenasta na Dwunastej, Dwunasta na Trzynastej, Trzynasta na Nornicy a bandyta na piętnastej, roger. Nornicy było ciężko więc piszczała cienko. Myszy sądziły, że to coś z trawy piszczy, choćby Kret, którego się też bały, bo jadł Robaki, i też ze strachu piszczały. Szczurowi włosy stanęły na cebulkach. Oto chybotała przed nim myszo-nornicowa Wieżyca Babel, przemawiająca wieloma piskami naraz, wyższa od niego, i pojął, że w wobec czego żaden zeń Olbrzym, że nec Hercules contra Poirot, i że prawda, kto jest Olbrzymem a kto nie leży gdzie indziej niż pośrodku. [Antrakt: Czy Danzigowi bije szajba? Kuluary odrzekły śpiewająco: Danzig, Danzig über alles natalles kukulskalles Wlazł Szczurek na strych obory. Strysznie tam było. Li tylko tam Szczurek mógł być wysłuchany przez mistrza Kuh. Mistrz Kuh miał dójki, odżywiał się trawo zdrowo, i różki, i raciczki, i żwacz, i czepiec, i księgi, i trawieniec. Zawołał Szczurek: - Kuh Kuh weczko, Kuh Kuh weczko, powiedz przecie, kto jest najpiękniejszy w świecie? Mistrz nic nie odpowiedział, tylko dalej medytował i przeżuwał. Nie słowa Szczurka, tylko trawkę soczystą. - Kuh Kuh łeczka kuka, szczurek panny szuka? - wołał dalej Szczurek, ale z rozpaczy zaczęło mu się pierniczyć. Mistrz spojrzał na pierniki popierniczone przez Szczurka. Pies je trącał, więc Kuh wrócił do trawki soczystej. - Kró kró weczko moja - zakrakał rozpaczliwie Szczurek jak jaki krukowiaczek ci ja. - Czy ja jestem Olbrzym? Cisza. Żucie trawki. Trawki soczystej. Z Holandii. Mistrz Kuh bywał bowiem kanabalem. To znaczy nie gardził. Bis. Szczurek cały ochrypł. Spojrzał na Psa, który wydał mu się większy niż on sam, a w dodatku miał budę. - Ostatnie pytanie, mistrzu. Czy Pies ma naturę Budy? - Mu - odparł mistrz Kuh. [Alternatywny humus zakończenia tej powiastki KONIECZNIE tu: zen.underweb.net/mumonkan/1.html - Glosa do dylematu: Jakby to wyglądało? www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=63&w=1397610&a=2834029 - Poprzedni odcinek: GARRY KUPER www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=63&w=1397610&a=2830842 Odpowiedz Link Zgłoś
cruach C25 02.09.02, 11:06 TRZECH PANÓW W ŁODZI (NIE LICZĄC SZCZURKA) Zdawało się naiwnie że kruk aardowi kruka nie wykuku a kuku kukułce jaja nie wykole a kole arica jajo nie kukułcze a nad kuku czym gniazdem lot nie lata w łodzi a kajman kajmanowi ni eye ni jaja ni oka ni makka ni wykaka, a to echo grało a wolski trzymał się jeszcze na jednym rogu (piotrkowskiej) ale z trudem, wobec których znaków Schizmęku Konia Muniu upada mi zapowiedzieć: Sam prawdę, sam prawdę, opowiadam nam, oto odkruszy się Surreal Zachodu, co przeintelektualizowany będzie i nad wyraz z wyrazem pląsający a tak bardzo że straci na wyrazistości wyrazu swego i że nie będzie umiał wyrazić się inaczej niż w wyrku nad odwyrtkę i zwyriuje od tego. A w drugi róg Bizan Cyjan Kali odkruszy się, kruszonka z rodzynkami, i robakami, i prostotą chorału w robak ubogo brodo bogatej chorałografii. I nie pobodzą się ze się Światy owe, a nawet gdyby i zechciały, to tak się porobi, że o wątku o kilku tysiącach o postów o nikt już nie o tworzy, nie o czyta o nie, i zapomnienie o przyjdzie a mgła a pajęczyna a zgrzyt oczu a płacz zębów a na nim owy albo holik. - Lektury szkolne: J K Jerome: Trzech panów w łódce (nie licząc psa), K Kessey: Lot nad kukułczym gniazdem Zastanawiał się nad tym Szczurek i nie mógł pokapować. Pokapło mu coś na głowę, ale dalej nie kapował. (To tylko odgłosy z nieba cherubiańskie spadały.) Myślał że chciałby być Osiołkiem, bo ten też nie kapował, ale już się tym nie przejmuje. A potem pomyślał o Myszach. Mściwie pomyślał. - Już ja je wytresuję. Będą jak w cyrku. Ustawił Myszy w rządku. I nauczał je sztuczek cyrkowych. Zaś Myszy, przerażone stanowczością Olbrzymią, skakały i przez płonące obręcze, i przez rzekę w cień drzew, i przez ciekawość do piekła. Popisowym numerem Myszy miała być wieżyca, kiedy Pierwsza Mysz stawała na Drugiej Myszy, Druga na Trzeciej, Trzecia na Czwartej, Czwarta na Piątej, Piąta na Szóstej, Szósta na Siódmej, Siódma na Ósmej, Ósma na Dziewiątej, Dziewiąta na Dziesiątej, Dziesiąta na Jedenastej, Jedenasta na Dwunastej, Dwunasta na Trzynastej, Trzynasta na Nornicy a bandyta na piętnastej, roger. Nornicy było ciężko więc piszczała cienko. Myszy sądziły, że to coś z trawy piszczy, choćby Kret, którego się też bały, bo jadł Robaki, i też ze strachu piszczały. Szczurowi włosy stanęły na cebulkach. Oto chybotała przed nim myszo-nornicowa Wieżyca Babel, przemawiająca wieloma piskami naraz, wyższa od niego, i pojął, że w wobec czego żaden zeń Olbrzym, że nec Hercules contra Poirot, i że prawda, kto jest Olbrzymem a kto nie leży gdzie indziej niż pośrodku. [Antrakt: Czy Danzigowi bije szajba? Kuluary odrzekły śpiewająco: Danzig, Danzig über alles natalles kukulskalles Wlazł Szczurek na strych obory. Strysznie tam było. Li tylko tam Szczurek mógł być wysłuchany przez mistrza Kuh. Mistrz Kuh miał dójki, odżywiał się trawo zdrowo, i różki, i raciczki, i żwacz, i czepiec, i księgi, i trawieniec. Zawołał Szczurek: - Kuh Kuh weczko, Kuh Kuh weczko, powiedz przecie, kto jest najpiękniejszy w świecie? Mistrz nic nie odpowiedział, tylko dalej medytował i przeżuwał. Nie słowa Szczurka, tylko trawkę soczystą. - Kuh Kuh łeczka kuka, szczurek panny szuka? - wołał dalej Szczurek, ale z rozpaczy zaczęło mu się pierniczyć. Mistrz spojrzał na pierniki popierniczone przez Szczurka. Pies je trącał, więc Kuh wrócił do trawki soczystej. - Kró kró weczko moja - zakrakał rozpaczliwie Szczurek jak jaki krukowiaczek ci ja. - Czy ja jestem Olbrzym? Cisza. Żucie trawki. Soczystej. Z Holandii. Mistrz Kuh bywał bowiem kanabalem. Znaczy nie gardził. Bis. Szczurek cały ochrypł. Spojrzał na Psa, który wydał mu się większy niż on sam, a w dodatku miał budę. - Ostatnie pytanie, mistrzu. Czy Pies ma naturę Budy? - Mu - odparł mistrz Kuh. [Alternatywny humus zakończenia tej powiastki KONIECZNIE tu: zen.underweb.net/mumonkan/1.html - Glosa do dylematu: Jakby to wyglądało? www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=63&w=1397610&a=2834029 - Poprzedni odcinek: GARRY KUPER www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=63&w=1397610&a=2830842 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eyemakk Re: C25 IP: 212.191.66.* 02.09.02, 12:39 piękne. poprostu piękne, acz intelektualne. jeśli chodzio ciąg dalszy tej historii... cóż. jest tutaj. choć to tzw prequel bardziej, ale co tam. multicurie.bnet.pl/~matrix/xanatosopowiesc1.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aard Gratulacje Yavo! IP: 195.117.14.* 03.09.02, 11:56 Nowego auta, oczywiście. A co do Szczurka, to jesytem pod wrażeniem stopnia zarażenia surrealem Autora. Ukłony również dla Cruacha. aA Rd Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eyemakk no i aardowi bedzie smutno IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.02, 22:00 antologia to nauka o mrówkach. Odpowiedz Link Zgłoś
yavorius Re: no i aardowi bedzie smutno 03.09.02, 09:07 Wiem, że mu będzie smutno. Ale za to 1000 będzie... moje! Odpowiedz Link Zgłoś
aard Wy jeszcze aarda nie znacie! 03.09.02, 12:21 On Was tylko sprowokował do czynu (Yavo dał się poprowadzić za rączkę, jak grzeczny pierwszaczek bez wyprawki od Leszka M.) i tak oto doprowadziliśmy surreal na przedproże dziewiątej setki. Pijmy dalej! aardologia to nauka o mrówkojadach. Odpowiedz Link Zgłoś
aric Surrealne świńswo 03.09.02, 11:06 Dlaczego odebrałeś tę przyjemność Yavoriusie Aardowi. Tak bardzo chciał osiągnąć 777, a teraz pozostaje mu tylko czekać na nastepny wielki surrealny numer. Dlaczego numery mają taką wielką siłę, że przyciągają ludzi i chcą, żeby je zauważono?? Numer to taka sprytna bestia co potrafi kusić w sposób bardzo nietypowy. A potem nas od siebie uzależnia i już o niczym innym nie myslimy tylko o numerze. Mam taki numer, który lubię i nie mogą sie go pozbyć z głowy. Jest to liczba 17. Cholera mnie prześladuje i zawsze się wcina w moje teksty pisane. Tak więc po raz siedemnast proszę, by się ode mnie odczepiła. Ale pewnie mogę sobie tak pisać 17 tysiecy razy a ona i tak bedzie mnie gnebić Odpowiedz Link Zgłoś
cruach C26 03.09.02, 11:47 MÓJ CI ON, JAM GO NAŁĘCZKĄ NAKRYŁ!!! aric napisał: [cruach ciach] > Mam taki numer, który lubię i nie mogą sie go pozbyć z głowy. > Jest to liczba 17. Cholera mnie prześladuje i zawsze się wcina w moje teksty > pisane. Tak więc po raz siedemnast proszę, by się ode mnie odczepiła. Ale > pewnie mogę sobie tak pisać 17 tysiecy razy a ona i tak bedzie mnie gnebić dzień. O proszę Arica teraz to ja proszę się nie wcinać w MOJE SIEDEMNAŚCIE!!!!!!!!!! Siedemnaście jak - tylko, wyłącznie i surrealistycznie - Maksym Maksymowicz Isajew, pułkownik -znany szerzej jako Otto von Stirlitz, Standartenführer - a jeszcze szerzej znany jako Po Prostu SZTYRLIC! To JA znam na pamięć pieśń otwierającą to wiekonajpokomniejsze dzieło radzieckiego filmu szpiegowojennego. Wszystkie zwrotki! I śpiewam każdego wieczora! Z rodziną swą! I oryginalnie śpiewał Jurij Kobzow, obecnie deputowany do Dumy! A jego nawet w napisach nie było! I to JA wiem, jakim samochodem Sztyrlic jeździł. I skąd tytuł: Siedemnaście mgnień wiosny! I wiem, kogo jedynego w całym filmie zastrzelił! I którymi dwoma językami z Europy *nie* władał! I jakim sowieckim cudem ocalił on Kraków (tak, tak!). I co robił przed Wielką Ojczyźnianą Wojną! I co robił po! I to ja mam książki Siemionowa! Wiaczesław Tichonow był, jest i będzie wielki - jak Toshiro Mifune (tylko z drugiej strony Azji)! Ruki wierch precz od Siedemnastu!!! Jeśli się, Aricu Aricoviczu Aricanovie, potulisz się potulnie do Tego Mojego Kategorycznego Imperatora Moralnego, i od Siedemnastu odsiudasz, togda, Boże mój, ja Tiebie daże priekrasno, liubopytno, i czierwarmiejsko zapieju! PS. Ogłaszam petycję, żeby telewizja publiczna, w dobrze rozumianym interesie robotniczochłopskich mas oglądających, odstąpiła wreszcie od mamałygi Janka Kosa i Janka Klosa a puściła nareszcie nastajaszczewo Wiaczesława Tichonowa!! Bo tak, to młodzież nie wie nawet, kto był największym Bohaterem Wszechświata! Czy taki 007 był pełnosprawnym agentem przez 50 lat?! A Sztyrlic był! I nawet bez wódki rozbierał! Bo pił koniak. Prorodzinnie, europejsko, z wartościami i ludzką twarzą! Nu! Da! Uhaha! - Na pierwszy bój oka (tylko dla pasjonatów): www.sovlit.com/spies/17moments.html - W następnym odcinku: Wtoroj Sam Największy Bogadyr Bohater Sowiecki BUMBARASZ? Odpowiedz Link Zgłoś
aric Nie oddam 17!! 03.09.02, 13:32 Nikt mi jej nie zabierze, co najwyżej możemy sie podzielic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eyemakk Re: Nie oddam 17!! IP: 212.191.66.* 03.09.02, 14:14 a jak ona ma na imię? ta 17??? Okocim Mocny. razy 3. i tak od wielu dni co trzeci dzień wychodzi jedno dziennie a kapselki rosna. w siłę. myślałem że jestem bez formy od tego piwa, a jednak wczoraj sie przebiegłem i wyszło dalej niż kiedyś. piwo moc ma, moc Jedi Odpowiedz Link Zgłoś
aric Re: Nie oddam 17!! 03.09.02, 14:29 17 ma na imię Imagine. I jest czystym wytworem surrealizmu. A brakuje nam niestety osobników płci odmiennej na tym wątku, więc rozumiem wasze pragnienia. A 17 jak mówiłem nie oddam, a w tym kontekście to nawet się nią nie podzielę. A piwa to się chyba muszę napić, bo mój mózg cierpi na niedobór chmielu i zaczyna się buntować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eyemakk to prawda... brakuje tu kobiecej ręki... IP: 157.25.164.* 03.09.02, 15:26 i nogi, choć raczej nogą sie nie da pisac na forum. faktem jest, że surrealizm w wykonaniu kobiet jest nieco inny, szkoda ze zadna z pan nie ma ochoty się tu udzielać... obiecuje ze jak jakąs znajde, 17, czy nie, to ją tu zaproszę i będzie pisać. i już ja ją nauczę pisać dobry surreal!!! a w ogóle to mam nadzieje że bedzie już umieć wcześniej. aha, jeszcze jedno: ciekawe jak by wyglądał surreal napisany przez.. piwo? Odpowiedz Link Zgłoś
szprota1 Już nie...a weekendami to męskiej raczej brak... 01.12.02, 23:27 (a tak se po chamsku podbiję, ciekawe, kto mnie tu znajdzie...) Odpowiedz Link Zgłoś
aard A ja mam wizję 03.09.02, 14:20 Siedemnastka podzielona między Arica i Cruacha. Aric, którą część bierzesz? Tę z nogami (i tym co między), czy tę z głową (ale blond)? Odpowiedz Link Zgłoś
aard Nieprawdą jest, jakoby. 03.09.02, 14:06 Wszelako nie jest też potwierdzone, iżby. Konkludując zatem stwierdzić należy z całą pewnością, że. Nie należy natomiast pochopnie powątpiewać w. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eyemakk mam Venę. tylko 100&# 8364; za noc... IP: 157.25.164.* 03.09.02, 15:32 ktokolwiek widzial ktokolwiek wie co za krzakiem czai sie piłka skórka detonator laser ogon wentylator przeszedłem na drugą stronę ulicy klapę otwarłem wlazłem do piwnicy mucha klucha telewizor kompas gałka noktowizor ściana przebita silnym ramieniem któż ach którz jest tym stworzeniem? bańka mańka Anioł Stróż i to koniec wiersza już Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eyemakk Re: mam Venę. tylko 100 EURO za noc... errata IP: 157.25.164.* 03.09.02, 15:36 1. jak ktos widzi " 8364;" zamiast symbolu euro, a chyba każdy widzi, to źle widzi bo mialo byc to C z dwiema kreseczkami, że niby E, że niby euro. coś się wali w tym kompie... €€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€ €€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€ ... ciekawe jak z tym sobie poradził? 2. którz któżowi nierówny, sam nie wiem, czy tak nie jest lepiej? bardziej.. sórrealnię? Odpowiedz Link Zgłoś
aard Re: mam Venę. tylko 100 EURO za noc... errata 04.09.02, 10:33 Gość portalu: eyemakk napisał(a): > 2. którz któżowi nierówny, sam nie wiem, czy tak nie jest lepiej? bardziej.. > sórrealnię? Surrealizm formą stoi. I eksperymentami formalnymi. Poczynajmy zatem wymię Światacze. Odpowiedz Link Zgłoś
aard Prawdziwie surrealistyczny wiersz. 04.09.02, 10:25 Chyba Pierwszy na tym wątku ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
aard Poranne narzekania 04.09.02, 10:45 Dwiema żyrafami to się nawet podetrzeć nie można. Za dużę i nie chcę włazić w tyłek. Do ciupy z takim surrealem! Odpowiedz Link Zgłoś
cruach C27 04.09.02, 11:18 eyemakk napisał w zwódzie mamałujdzie: > ktokolwiek widzial ktokolwiek wie > co za krzakiem czai sie > piłka skórka detonator > laser ogon wentylator > przeszedłem na drugą stronę ulicy > klapę otwarłem wlazłem do piwnicy > mucha klucha telewizor > kompas gałka noktowizor > ściana przebita silnym ramieniem > któż ach którz jest tym stworzeniem? > bańka mańka Anioł Stróż > i to koniec wiersza już WARIACJE NA TEMAT WARIACTWA (SUR DARMO) kto kolkę poczuł kto kolkę zna gdy za krzakiem gnu hen gna gnęsia skórka: nie dobiegnę kłuje w boku, gnuje, legnę ległem na krwistej latarni uliczność portfel otwarłem miałem o ku liczność macham klucham tyle widzę że nie widzę noktowidzę okno wybite sierpem księżyca gnu tak gna przez oko kica? krwawa mańka Baba Stróż to nie koniec choć to już Odpowiedz Link Zgłoś
dwoch_mezczyzn Cruach uniwersalny 04.09.02, 11:56 Czy można też Ciebie tankować? Bo do wszystkiego innego najwyraźniej nadajesz się wyśmienicie :-)))))))))))0 Pozdrowy Odpowiedz Link Zgłoś
dwoch_mezczyzn Na surreal do psychiatry? 04.09.02, 11:49 Czy surreal jest (w Waszym wykonaniu) ucieczką od rzeczywistości? Czy nie jest tak, że próbujecie się przenieść z realności (która skrzecy) w nadrealność? W śiat absurdu i pseudomontypythonowskich wygłupów? Jak to z Wami jest surrealiści? Albo może z nami? Bo ja jestem pełen obaw... Odpowiedz Link Zgłoś
aard Osiem setek to jak pięć kobietek 04.09.02, 11:59 Ciekawe czy zdążę? W każdym razie zapraszam z tej okazji na żytnią wyborową i inne kobiety. Odpowiedz Link Zgłoś
aard 0-801 dla kawalarzy... 04.09.02, 12:57 Dlaczego firmy zmieniły większość numerów infolinii z 0-800 na 0-801? Podobno zbyt wielu kawalarzy dzwoniło i zakłócało pracę telefonistek/ -ów. Teraz jak muszą zapłacić, to nie dzwonią. Podobno. Bo prawda jest taka, że infolinie są dla matołów, którzy sami nie wiedzą nic? Dlaczego? Bo są w większości AUTOMATYCZNE. I człowiek choć trochę rozumujący i tak nic nowego się nie dowie. Może interfejs (a w łaściwie sam interear) zbyt skomplikowany? Czy to jest jeszcze surreal czy już popołudniowe narzekanie? Odpowiedz Link Zgłoś
eyemakk wątek 807 okazal się wątkiem 808 nie wiem jak... 04.09.02, 13:31 .. a wiecie czemu chcialem nr 808 dla siebie? bo przypomina mi kobiete. 8....0....8... schodząc w dół oczywiście... okazalo sie ze nie ma wątku 808 co oznacza ze nie ma kobiet. i to by sie zgadzało... Odpowiedz Link Zgłoś
eyemakk A cruach to zaczyna wyciągać pochodne z mojej tfu 04.09.02, 13:40 tfurczości oczywiście. nie powiem, że mi sie to nie podoba, bo podoba. ja napiszę x, a cruach x' i to jest fajowe. - www.robaczkojad.prv.pl Odpowiedz Link Zgłoś
aric Żarty sie skończyły!! 04.09.02, 13:56 Patrzę a tu surreal kopa dostał, może troszkę oszukanego, ale zawsze. Co nam rusł w zawrotnym tempie a to pewien pan wydzwaniał pod pewne numery. Obserwując rozwój tego tworu, z pozycji głebokiego otworu, śmiem twierdzić otwarcie, że twardo dążymy do unicestwienia wszelakiego bytu przy pomocy stwora poryszającego się po światłowodach w naszych mózgach. Przemyka sie on zmuszając do otwierania i piasnia. Toż to uzależnienie w czystej postaci jest. Biały proszek, aleias biała dama necaca nas swoimi niebotycznymi kształtami w prześwitujacych szatach. I cóż, że sparmem sie zalewam, gdy tylko pomyslę o twieraniu tych cieszkich wrót. Ale siłę jeszcze mam i na posterunku bedę trwał. Rekord będzie nasz. Odpowiedz Link Zgłoś
aric Żarty sie skończyły!! Wesja poprawiona. 04.09.02, 14:05 Ależ ze mnie ortograficzny warchoł. Czy ja się nigdy nie nauczę troszę uważać na te popierzone polskie słowa. Ta popieprzona polska ortografia mnie kiedyś wykończy. I mógłbym wreszczie przestać zjadać literki. To chyba umyslne działanie Świataka. Oto wersja poprawiaona: Patrzę a tu surreal kopa dostał, może troszkę oszukanego, ale zawsze. Coś nam rósł w zawrotnym tempie, a to pewien pan wydzwaniał pod pewne numery. Obserwując rozwój tego tworu, z pozycji głebokiego otworu, śmiem twierdzić otwarcie, że twardo dążymy do unicestwienia wszelakiego bytu przy pomocy stwora poruszającego się po światłowodach w naszych mózgach. Przemyka sie on zmuszając do otwierania i piasnia. Toż to uzależnienie w czystej postaci jest. Biały proszek, alias biała dama nęcąca nas swoimi niebotycznymi kształtami w prześwitujacych szatach. I cóż, że spazmem sie zalewam, gdy tylko pomyslę o otwieraniu tych cieżkich wrót. Ale siłę jeszcze mam i na posterunku bedę trwał. Rekord będzie nasz. Odpowiedz Link Zgłoś
aard Cośwtymjest 04.09.02, 15:44 Tylko co? Bo na siłę dążyć li tylko po rekrd, to jajakorednacz dążyć nie chcę. Cieszę się więc, że treść (czyli dążenie owo) przybiera surrealną formę. Arica i innych w tym ręce. I to to chodzi. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
aric A wiecie co wam powiem?? 04.09.02, 14:17 Wiadomość została usunięta ze wzgledu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
aard Poważnie? 04.09.02, 15:48 aric napisał: > Wiadomość została usunięta ze wzgledu na złamanie prawa lub regulaminu. To Twój pomysł, czy rzeczywiście jeszcze jakiś admin tu zagląda? Jeśli tak, to dlaczego nie pisze?!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aard Re: Wątek surrealistyczny 04.09.02, 17:01 To na dzisiaj wpis ostatni Idę się w właśnie z pracy matni Wykaraskać Mogą mi nasrać Odpowiedz Link Zgłoś
yavorius Re: Wątek surrealistyczny 04.09.02, 20:26 Dobry wieczór aardy ariki I eyemakki Pojechałem do Afryki I zjadłem buraki (rym by Kpiarz, I know) Odpowiedz Link Zgłoś
aard Re: Wątek surrealistyczny 05.09.02, 09:31 yavorius napisał: > Dobry wieczór aardy ariki > I eyemakki > Pojechałem do Afryki > I zjadłem buraki (rym by Kpiarz, I know) Ale jestem tępy. Chciałem spytać dlaczego by kpiarza, a sam nominowałem. No cush - starość nie rybia ość... Rym by aard częstochowski. Odpowiedz Link Zgłoś
cruach C28 05.09.02, 09:01 NIEMORALNA PROPOZYCJA Francja SLD w rządzie wystąpiła (przed własny szereg) z propozycją abolicji potatkowej. Dla marynarzy. Marynarz ma dziewczynę w każdym porcie a z dziewczyną dzieci. Do dziatków marynarz się nie przyznaje, ni nań nie łoży. "To oczywiste koszty dla państwa" uważa Sojusz Lewizny Demotatycznej, "Jeśli się tatko przyzna, spłaci 7,5% alimentatów a reszta należności będzie umorzona. Lepszy rydzyk niż nidzyk." Nawet koalicjant z Polskiej Stronniczości Ludowej ma pewne wątpliwości: "A co jeśli marynarz przyzna się do 150 dzieci a do pozostałych 280 nie? Jak wtedy wyliczyć 7,5%? Komu dać a komu nie?" Dziecko to skarb i należy od niego odprowadzać podatek od wzbogacenia. Nowum w projekcie polega na tym, że dzieci to przyszłość narodu, podatek będzie więc można wpisać w koszty rozliczeń przyszłych okresów. "Póki co w Polsce jest tak, że im więcej dzieci, tym większa bieda. We Włoszech przeprowadzono abolicję potatkową i masy dzieci poznały ojców, a zatem i ich portfele.", utrzymuje SLD. Przedstawiciel Prorodzinności i Sprawiedliwości: "To robienie z tatka wariatka. Być może nawet próba zalegalizowania dzieci uzyskanych w wyniku działań moralnie podejrzanych. Rząd sobie nie radzi z falą przestępczości i chce dać w kość tym, którzy z falą akurat radę sobie dają. A co marynarz zawinił, że ma dzieci? Nic! Należy łagodzić kodeks rodzicielski. Ostrzyć karny. Dożywocie za gwałt na żeglarzu." Pozaparlamentarna Tatunia Wolności: "Marynarze wielodzietni wywodzą się z małych dżonek albo wielkich masowców. My celujemy w klasę średnią: bosmanów, co się dorobili i nigdy do Polski nie zawiną. Z ekonomicznego punktu widzenia plan rządu nie powiedzie się. Wielodzietni pływają na tanich banderach. Wszystatko to tatkiem po wodzie pisane. Czekaj tatka latka." SLD oponuje: "Abolicja jest propozycją jednorazową. Gdy tatko się nie przyzna, na pokład wkroczy państwo, by sprawnie i bez litości ciachać po małym lub wielkim fiskusie. A to zaboli. Organy potatkowe będą wnikliwie lustrować szarą strefę majtków. Musi się udać. Jatko tatko, ale musi." Liga Pełnych Rodzin stwierdza, że abolicja potatkowa to temat zastępczy. "Nikt nie chce głośno rzec, o co w tym tatkim chodzi", dodają konfidencjonalnie w kuluarach i w aspekcie Unii Europejskiej. Tatoobrona wydała oświadczenie, że marynarskim dzieciom winny jest Balcerowicz. Feministki domagają się równości w prawie kobiety do bycia ojcem marynarzem. NSZZ Solitatność nosi się z zamiarem kasacji do Ojca Najwyższego. A Unia Polityki Rodzimej śmieje się w kułak. "To absurd", stwierdzają w UPR, "państwo wkracza obywatelom pod bieliznę. A marynarz ma prawo nie nosić bielizny. I nie zapinać pasów." "Niemoralna propozycja", kwituje opozycja z Platformy Obutatelskiej. "Nie może być tak, że jeden tatko przyznaje się do potomka od narodzin a niebieskie ptice zmykające na statku przed testem na ojcostwo zostaną nagrodzeni za cwaniactwo. To kolejna, po winietach, chybiona idea. Jutro w południe będziemy dawać po klaksonach: lewą ręką przeciwko winietom a prawą przeciwko abolicji. Rząd musi wsłuchać się w trąbki obywateli. Niech wie, że nawet szarak nie da się bezkarnie bić po tył�, po tatku." Za granicą najszybciej zareagowało, a juści, Hollywood. Do polskiego rządu wpłynął projekt rimejku "Niemoralnej propozycji". Marynarza zagrałby Robert Redford, dziewczynę w każdym porcie Demi Moore, czarną strefę z organem Arnold Schwarzenegger a tanią banderę Tonio Banderas. Premier inter tates zapowiedział kampanię promocyjną na Sląsku: każdy uczeń wstępujący w szkolne mury dostanie tytkę refundowanego ze środków PFARRER. "A ja na to jak na tato", warczy Śląsk. (Kreuters, PAP, CIAP, CHLAP) Odpowiedz Link Zgłoś
aard ROTFL !!! 05.09.02, 09:47 Cruachu, nigdy nie przestajesz mnie zadziwiać. Czuję się zadziwiony. Czy jestem zatem dziwką? Wyczesaną? Odpowiedz Link Zgłoś
aard Łodzkie szpitale 05.09.02, 10:56 Wiadomość została usunięta ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. aA Rd Antologia to nauka o mrówkach. by Eyemakk Odpowiedz Link Zgłoś
eyemakk o wyczesywaniu kurtyzan 05.09.02, 12:42 pytanie, które mnie nurtuje (a więc jestem w tym podobny do rzeki, możnaby żec a nawet rzec) brzmi następująco: czy wyczesana dziwka wyczesuje się sama, czy też ktoś ją wyczesuje? przyjmując pierwszą Opcję zakładamy, że ona robi to dla przyjemności własnych klientów, lub dla własnej. przyjmujac druga Opcję: czyż jest to kara czy nagroda? kura czy wygoda? nawet tak postawione pytania to dopiero początek całej serii pytań: a gdzie taka pani jest wyczesana? jakim przyrządem? (zwykłym grzebieniem a może lekko podpiłowaną lufą Beretty, wszak wiadomo że ta elegancka broń jest na wyposażeniu każdej szanującej się prostytutki, co może dziwić; słowo "wyposażenie" ma bowiem silne konotacje ze słowem "posag" co w odniesieniu do prostytutki ma wydźwięk nieco kuriozalny). reasumując, konkludując, podsumowując i robiąc z igły widły: proponuję, by każdy ulepił sobie z plasteliny latawiec i zaczął trenować. wkrótce opanujemy świat... Odpowiedz Link Zgłoś
aric Zapitalając piszę co następuje. 05.09.02, 13:02 Mamy okazje niepowtarzalną więc trzeba korzystać. Nasz wątek zaczął zapitalać, a to za sprawą nieobecniści dużej ilości forumowiczów czatujących na ADMINOW na czacie. Ja jako czujny czatownik wiec korzystam z okazji żeby wyczesać parę dziwek przy pomocy zakamarków kieszeni. Odpowiedz Link Zgłoś
aric I zapitalają dalej 05.09.02, 13:05 Zapitalając dalej ruszyłem ponownie do ataku na ten wątek, i piszę co następuję. Zapitalam własnie jak mogę palcami po klawiszach z literkami aż mi się mózg grzeje. Takie zapitalanie może człowieka zapitolić w kąt. A tutaj czekają już pewne stworki gotowe do wyczesywania. Czeszmy wiec jak możemy bo czatownicy to sierotki nic nie wiedzące o tym że teraz właśnie możemy pozapitalać. Odpowiedz Link Zgłoś
aric Rywalizacja w zapitalaniu 05.09.02, 13:07 Następuje więc rywalizacja zapitalających postów. Na razie zapitalam ja i zapitalam ja. Więc już nas dwóch zapitala. Dlaczego warto zapitalać?? Bo zapitalanie to taka fajna i niesworna forma szybkiego pitolenia. Ależ ja głupoty piszę, ale druga taka okazja może się nie trafić. Watek jest wolny od opóxnien. Ale jazda, ale szybkość. Zapitalajmy więc wraz. Odpowiedz Link Zgłoś
aric Biorąc pod uwagę wszystkie aspekty zapitalania 05.09.02, 13:40 Wnoszę o przyłączenia się do zapitalających. Sama idea zapitalania łączy się z mozliwością bardzo szybkiego dokonywania przelewó literek na ekran. Daje więc szanse wątkowi, który ma niestety bardzo słabe odejście. Obecnie mamy sytuację że wątek został stuningowany poprzez nieświadomych niczego forumowiczów, którzy popedzili czatować na czacie. Ale czy warto? Ja sądzę, że nie gdyż olbrzymie straty pociesione na serwerze redakcji poprzez wpisywanie się na tym wątku mogą zaskoczyć wszystkich nieuswiadomonych tego, że wątek surrealistyczny zaczął zapitalać. Odpowiedz Link Zgłoś
aric No i dalej zapitala niemiłosiernie 05.09.02, 13:50 Niemiłosiernie zapitalanie powinno trwać wiecznie, a my powinniśmy zapitalać razem z nim. Bo tylko w wieczności siła, w braku przemijania. Bo jeżeli będzie istnieć wieczność a my z nią, to nigdy nie przminiemy, i obce nam będzie zapitalanie. A tymczasem bedę zapitalać dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aard Tak ogólnie to popieram IP: 195.117.14.* 05.09.02, 14:37 Szkoda tylko, że u mnie chodzi(ło) jak zwykle, czyli marnie. Nawet bitwa była pod Marną (obroną, osłoną, tarczą, warczą?) aA Rd Odpowiedz Link Zgłoś