Gość: dziwne to miasto
IP: 83.2.8.*
24.11.06, 12:59
Od pewnego czasu obserwuję prace interwencyjne (sprzątanie, grabienie liści).
Kto tych pracowników rozlicza z wykonanej pracy? Czy się stoi czy się leży
parę złotych się należy? Stoją, fajeczki palą, dyskutują, a postęp prac
żaden. Tą metodą to bezrobotni pracować się nie nauczą. Ostatnio zacząłem
nawet fotografować tych pracowników - niezła galeria. Bardzo trudno zrobić
zdjęcia podczas pracy. Ciągle przerwy! Kto za to płaci? Lepiej zatrudnić
firmę sprzątającą. Czemu nikt z urzędników nie pofatyguje się skontrolować na
co wydaje się publiczne pieniądze!! A Pan Burmistrz chwali się ile ludzi
zatrudnił. W mojej firmie skończyliby pracę po 30 minutach!