konstancja.wilde
07.12.08, 12:00
wczoraj miałam małą uroczystość domową. w wyniku drobnych nie
porozumień okazało się, że nie otrzymam pomocy w przygotowaniach
jedzeniowych. w 3,5 h zrobiłam:
jabłecznik cynamonowy
tort lodowy bezowo-ananasowy
pieczonego kurczaka faszerowanego oliwkami i serami plesniowymi
pikantne pieczone ziemniaczki
zupę krem z cukinii
pod koniec dnia bolał mnie krzyż, nadgrarstki i prawie wszystkie
mięśnie. bo mało, tego że dużo tego było to jeszcze wszystko na czas.
jutro odpuszczę sobie siłkę :)