Dodaj do ulubionych

Bezmózga wiara

13.04.09, 23:08
Frondziarze i prolifeowcy znów mają wodę na młyn. Jakaś kobieta urodziła dziecko a anencefalią (bez mózgu). Odmówiła poddania się aborcji. Dziecko mimo prognoz, że nie przeżyje więcej niż kilka dni, żyje już dni 40. Podobno tylko i wyłącznie dzięki modlitwie.
www.fronda.pl/news/czytaj/nadzieja_i_milosc_matki_uratowaly_zycie_wary
Ciekawe dlaczego artykuł opatrzyli zdjęciem zdrowego i starszego dziecka.
A to link do blogu tej kobiety:
babyfaithhope.blogspot.com/
Obserwuj wątek
    • qw994 Re: Bezmózga wiara 13.04.09, 23:26
      Chore.
    • llatarnik Re: Bezmózga wiara 14.04.09, 00:15
      Ale jaja, chciałoby się krzyknąć, ale to wcale nie jest śmieszne...

      Niedługo nawiedzone, zindoktrynowane ateistyczne towarzycho będzie grzebać w
      kupkach katolików w poszukiwaniu tanich, niesmacznych sensacji...

      Postanowiłem więc wystosować apel do katolików - jeżeli tak jak ja cenicie swoją
      prywatność a mieszkacie w Polsce, spuszczajcie wodę dwukrotnie, by się nie
      znaleźć na jakimś gównianym portalu typu onet czy innym joemonster, itd...

      Drugie postanowienie - właśnie kliknąłem i zasiliłem fundusze toruńskiej
      radiostacji na skromne 50 $ z mego konta. Wprawdzie za Ojcem Tadeuszem
      niebardzawo przepadam, zwłaszcza od czasu, gdy kapusia i kłamcę Wielgusa wziął
      pod obronę, ale kto ten biedny, umęczony naród polski ma obronić przed
      agresywną, wścibską i nachalną ateistyczną, przesiąkniętą nienawiścią do
      katolików i Polski hałastrą? Niech żyją dzielne babcie w moherowych beretach i
      ich groźne parasolki, he he he
      • 2szarozielone Re: Bezmózga wiara 14.04.09, 11:01
        znalazłeś sobie idola ;) pogadaj w Toruniu z przedsiębiorcami, co mieli pecha
        wdawać się w jakieś interesy ze świętym Rydzem :) to jest oszust zwykły i
        cwaniak, a mianując go twarzą polskiego katolicyzmu strzelasz sobie w stopę.
        • llatarnik Re: Bezmózga wiara 15.04.09, 22:10
          2szarozielone napisała:

          > znalazłeś sobie idola ;) pogadaj w Toruniu z przedsiębiorcami, co mieli pecha
          > wdawać się w jakieś interesy ze świętym Rydzem :) to jest oszust zwykły i
          > cwaniak, a mianując go twarzą polskiego katolicyzmu strzelasz sobie w stopę.


          1/. Idola? Czy to ktoś taki, za którym się niebardzawo przepada???

          2/. Czy ja się wdaję w jakiekolwiek interesy z Rydzykiem? Interesy służą by
          pieniądze zarabiać. Ja zaś wydaję SWOJE pieniądze na co mi się podoba, bo mam
          taki kaprys i uważam, że mam do tego prawo. Jak będę chciał, to ściany w
          sypialni wyłożę czarną glazurą z różową fugą a na suficie pierdyknę dla ozdoby
          zielony szlaczek.

          3/. Proszę mnie NIE OBRAŻAĆ. Nie jestem jakimś zapijaczonym ubeckim
          półanalfabetą pasożytem czy starym, żółtozębnym komuchem. Nie jestem też
          wywindowanym przez nich podłym ubeckim kapusiem ani sprzedajnym dziennikarzem
          bez jaj kręgosłupa i godności.

          Teraz już wiesz, kto 'mianuje Rydzyka twarzą polskiego katolicyzmu'???

          • 2szarozielone Re: Bezmózga wiara 15.04.09, 22:13
            po prostu uważam walkę z ateistami i obronę katolicyzmu uciemiężonego przy
            pomocy finansowego wspierania złodziei za dość niemądre. ale jak chcesz taki
            image sobie tworzyć, to proszę bardzo. Ostatnim akapitem swojej wypowiedzi nawet
            go ładnie podbarwiłeś :)
            • llatarnik Re: Bezmózga wiara 15.04.09, 23:00
              Nie walczę z ateistami, ale tylko z ich niebezpiecznym odłamem - sektą ultras.
              Przekonani oni są o swej misji dziejowej zwalczania katolicycmu, nawracania na
              ateizm...
              • 2szarozielone Re: Bezmózga wiara 15.04.09, 23:07
                No i uważasz, że płacąc kasę dla oszusta przyczynisz się jakoś do walki z tym?
                To właśnie jest głupie :) A nawet bardzo głupie.

                Zresztą - skoro przyznajesz rację katolickim ultrasom i dajesz im prawo do
                poczuwania się do dziejowej misji, to nie czepiaj się ateistów, którzy dokładnie
                w taki sam sposób krzewią swoje poglądy (mnie fanatyzm i nietolerancja akurat w
                każdej formie wkurza).

                Z tym, że wojujących i krzewiących ateistow jest zdecydowanie mniej.
                • llatarnik Re: Bezmózga wiara 15.04.09, 23:39
                  Czy ja przyznaję rację katolickim ultrasom? W normalnym społeczeństwie tacy
                  katoliccy ultrasi byliby niepotrzebni, bo agresywne ateistyczne oszołomy
                  walczące z religią spotkałyby się z powszechną pogardą, potępieniem a nie
                  promocją przez media typu TVN czy gazeta. Katoliccy ultrasi zanikliby śmiercią
                  naturalną, bo nie mieliby z kim walczyć...

                  Co do moich pieniędzy, to już Ci tłumaczyłem, że będę wydawał je na to, na co mi
                  się podoba. Ponieważ nie cierpię tego agresywnego, kierującego się nienawiścią
                  odłamu ateistów i uważam, że są większym zagrożeniem dla Polski niż leciwe
                  babcie w moherowych beretach, to dlaczego miałbym poskąpić grosza na ich zwalczanie?
                  • 2szarozielone Re: Bezmózga wiara 15.04.09, 23:46
                    Aaaa tam, sam tryskasz jadem, w dodatku nie na temat.

                    Jestem ateistką, ale wiarę i wierzących szanuję. Tylko starotestamentowa
                    mentalność, z odrzuceniem najważniejszych nauk Chrystusa mnie drażni u
                    zaangażowanych katolików. Gdyby wiara miała mnie w zachowaniach i pogardzie do
                    ludzi upodobnić do Ciebie, to bym wszelkie kościoły omijała szerokim łukiem od
                    wczesnego dzieciństwa. Poszukaj w sercu miłości, daj sobie spokój z lękiem i
                    strachem, pozbądź się negatywnych emocji i pokochaj bliźniego. Im trudniej, tym
                    piękniej.

                    Zło jest złem, nawet jak się je ubierze w sutannę. Dobro jest dobrem, nawet gdy
                    nie ma krzyżyka na szyi.
                    • llatarnik Re: Bezmózga wiara 15.04.09, 23:59
                      Przyznaj, że nie ja zakładam wątki o ateistach, nie szukam sprzeczności w ich
                      światopoglądzie, chociaż chyba wiesz, że mógłbym. Nie próbuję ich nawracać, więc
                      to raczej ateiści wykazują jakieś niezdrowe, agresywne zainteresowanie
                      katolikami, kościołem. Poza tym, nieoficjalnie Ci powiem, że chociaż
                      rzeczywiście jestem katolikiem, mój światopogląd w żaden sposób nie przystaje do
                      przeciętnego katolika, więc na podstawie mego zachowania lepiej katolików nie
                      oceniać, nie generalizować, nie wysnuwać wniosków...
      • nexstartelescope Re: Bezmózga wiara 14.04.09, 11:02
        Pomijając kwestie wiary - jak to możliwe, że człowiek żyje bez mózgu ponad
        miesiąc? Proszę mi to racjonalnie wytłumaczyć, bo w guglach nie znalazłam nic
        poza definicją tej choroby. Przecież to wbrew wszelkiej logice, nie przychodzi
        mi do głowy żadne, trzymające sie kupy wytłumaczenie. Argument, że dziecko zyje
        dzięki modlitwie jakoś do mnie nie przemawia, bo jakie znaczenie ma dla tego
        dziecka, że Bóg dzięki gorliwym modlitwom przedłuży jego życie o kilkanaście dni?
        • puszysta_gimnazjalistka Re: Bezmózga wiara 14.04.09, 11:05
          Mózg musi mieć, ale prawdopodobnie składający się tylko z tych najstarszych
          obszarów sterujących podstawowymi funkcjami organizmu, płuca, serce, trawieni itp.
        • bertrada Re: Bezmózga wiara 14.04.09, 11:08
          To nie jest brak mózgu, tylko brak kory mózgowej, albo szczątkowa kora mózgowa.
          No i im mniejsze te braki, tym dłuższe przeżycie. Najdłużej żyjące dziecko żyło
          3 lata. Ale tylko dlatego, że było sztucznie podtrzymywane przy życiu.
          Jakby nie miało także tych pierwotnych części mózgu, to obumarłoby jako płód.
          en.wikipedia.org/wiki/Anencephaly
          • nexstartelescope Re: Bezmózga wiara 14.04.09, 11:17
            Aha. Czyli ten "cud" to nic innego jak przedłużająca się agonia? Zwyczajny,
            znany wcześniej przypadek medyczny. Co ma więc do tego modlitwa i dlaczego
            zarozumiali, nieskromni katolicy przypisują sobie zasługę uratowania życia? Hę,
            latarniku? ;)
      • wiarusik Re: Bezmózga wiara 14.04.09, 11:52
        polaczkowskiej "polonii" trzeba odebrać prawa wyborcze
        siedzą w tym jackowie 20 lat,nie znają realiów krajowych,nie mają
        wykształcenia,pracy,nie znają angielskiego,są brudni i
        smierdzą,wzbudzają śmiech politowania wśród Amerykanów,a mają wpływ
        na wybory w polszy
        i pierdolą całą noc w radiu ma-ryja o złych Żydach
        żałosna banda degeneratów
        no i ta ciemna masa katolaków
        • llatarnik Re: Bezmózga wiara 15.04.09, 22:50
          a co ty wiesz, o Polonii, Chicago, itd, przesiąknięty nienawiścią do Polski i
          Polaków degeneracie? Ja przynajmniej byłem w Chicago dwukrotnie w tym raz na
          Jackowie. Poza tym, głąbie, nie masz zupełnego pojęcia o świecie i żyjesz w
          świecie iluzji. USA to nie Polska i tu nie da się żyć na dłuższą metę bez pracy,
          na krzywy ryj.

          Co do brudu i smrodu, to akurat twoi ziomkowie zdobyli pod tym względem światową
          sławę i ich niekwestionowanej pozycji światowego lidera żadna nacja nie jest w
          stanie zagrozić. Gdybyś zamiast siedzieć przed monitorem i pluć żółcią, trochę
          pojeździł po świecie, to byś takie rzeczy wiedział...

          Ci ludzie nie wyjechali z Polski, bo jak ty jej nienawidzili, ale w poszukiwaniu
          lepszego życia. Czy je znaleźli? Większość chyba tak, ale nie wszyscy i często
          kosztem wysiłku, wyrzeczeń. Przeważnie polubili swój nowy kraj, ale nadal lubią
          Polskę, czasami tęsknią za nią, odwiedzają swój stary kraj.

          Nie pisz więc o sprawach, o których nie masz zielonego pojęcia, ale napisz
          lepiej o sprawach, które znasz a innym są obce i nieznane. Jak to jest żyć wśród
          ludzi, których się nienawidzi, ale nie mieć odwagi, by wyjechać, tylko się ich
          tchórzliwie trzymać?

          Jak to jest musieć się uśmiechać do swych sąsiadów judaszowym uśmiechem,
          nienawidząc ich, mówić 'dzień dobry', itd? Co czujesz, gdy widzisz w lustrze
          swoją fałszywą tchórzliwą gębę?

    • lupus76 Re: Bezmózga wiara 14.04.09, 11:24
      Mnie zastanawia co innego. Abstrahując od tego konkretnego dziecka (?).
      Po co stosować uporczywą terapię w przypadku, kiedy wiadomo ze 100% pewnością,
      że nie przyniesie ona skutku? Ot - blokowanie miejsca tym, którym mozna pomóc.
      Przecież wiadomo, że ten noworodek nigdy nie będzie w stanie podjąć w miarę
      samodzielnego i świadomego życia. I jeśli wierzyć Wiki - nie dożyje 4 roku życia.
      • puszysta_gimnazjalistka Re: Bezmózga wiara 14.04.09, 11:29
        Też mnie to zastanawia, może to nieumiejętność akceptacji rzeczywistości i tego
        że nie mamy wpływu na wszystko na co mieć byśmy chcieli.
      • nexstartelescope Re: Bezmózga wiara 14.04.09, 11:35
        Po to Lupus, żeby nie podpaść. Jesli ktoś sprzeciwi się ratowaniu życia
        człowieka, którego trzymają na tym świecie tylko maszyny, zostanie zaatakowany
        przez obrońców życia, sprawa nagłośniona, zrobi się afera. A jeśli z powodu
        miejsca w szpitalu czy leków (bo korzysta z tego beznadziejny przypadek,
        chroniony przez rzeczonych) umrze inny człowiek, z realnymi szansami na powrót
        do zdrowia, nikt sie nie odezwie, bo taka była widać wola Boga. I wina systemu
        opieki zdrowotnej :/
        • lupus76 Re: Bezmózga wiara 14.04.09, 11:42
          No to ja pójdę troszkę dalej i spytam, czy aby na pewno mamy do czynienia z
          człowiekiem? Homo sapiens - człowiek rozumny. Czy można to powiedzieć o istocie
          żywej ze szczątkowym mózgiem, niezdolnej apriori do komunikacji i jakiejkolwiek
          abstrakcji?
          Chyba za dużo Singera się kurna naczytałem.
          • i.nes Re: Bezmózga wiara 14.04.09, 11:44
            lupus76 napisał:

            > czy aby na pewno mamy do czynienia z człowiekiem?

            Bardzo dobre pytanie.
      • bertrada Re: Bezmózga wiara 14.04.09, 11:43
        Standardem jest, że w przypadku takich dzieci nie stosuje się uporczywej
        terapii. Większość z nich umiera dlatego, że zostawia się je po urodzeniu samym
        sobie. A umierają na skutek niewydolności krążenia. Czyli zwykła śmierć przez
        uduszenie. Niezbyt fajna śmierć, więc trudno się dziwić, że jakiś rodzic czasem
        domaga się interwencji medycznej.
        Dziwi mnie tylko ta dewocka chęć rodzenia za wszelką cenę i zostawiania
        wszystkiego w ręku boga. Nikt mi nie wmówi, że aborcja jest gorsza od śmierci
        przez uduszenie. Zwłaszcza, że anencefalię wykrywa się w pierwszych tygodniach
        ciąży.
        • puszysta_gimnazjalistka Re: Bezmózga wiara 14.04.09, 11:46
          Niektórzy twierdzą, że cierpienie jest dobre i potrzebne, poza tym zyskuje się
          dzięki niemu szacunek i uwagę w grupie wyznawców.
        • lupus76 Re: Bezmózga wiara 14.04.09, 11:59
          Uważam, że jeśli kobieta chce urodzić - niech rodzi. Tyle, ze najpierw ktoś
          powinien jej powiedzieć, jakie będą skutki jej decyzji, a ona powinna
          zaparafować pisemko, ze została zaznajomiona z konsekwencjami i jest gotowa
          ponieść potencjalne koszty terapii nie refundowanej w tym wypadku przez państwo.
          • lupus76 I jeszcze 14.04.09, 12:01
            dla tych, co będą mnie chcieli kamieniować:
            tak, wiem, że granica między singerowskim utylitaryzmem, a hitlerowską eugeniką
            jest raczej krucha, jednak mimo to trzeba podjąć dyskusję.
            • puszysta_gimnazjalistka Re: I jeszcze 14.04.09, 12:05
              Dla mnie taka postawa kobiety to zabawa w "dzielną ofiarę", bezcelowa z punktu
              widzenia społeczeństwa, chce się bawić, w porządku, ale niech za to płaci.
          • bertrada Re: Bezmózga wiara 14.04.09, 12:12
            W tych krajach, gdzie to się dzieje, to samemu płaci się składki i samemu
            decyduje na co je przeznaczyć. A szpitale zarabiają na tym pieniądze. W końcu są
            to ośrodki nastawione głównie na zarabianie pieniędzy. I jak dorwą kogoś kogo
            można wydoić, to nie będą zwracać uwagi na nic innego. Czytając opisy
            przypadków, to są lekarze, którzy utwierdzają takie kobiety w przekonaniu, że
            warto takie dziecko urodzić i są szpitale, które chętnie przyjmują takie dzieci.

            A co do bezsensownego leczenia, to jeszcze jest coś takiego jak leczenie
            paliatywne. Też wiadomo, że nic się już nie da zrobić, ale mimo wszystko skoro
            ktoś żyje i cierpi, to trudno ko kopnąć, bo nie rokuje i zajmuje miejsce, czas i
            pieniądze komuś, kto mógłby przeżyć. I te dzieci właśnie tego typu leczeniu są
            poddawane.
            • puszysta_gimnazjalistka Re: Bezmózga wiara 14.04.09, 12:16
              Leczenie paliatywne dotyczy osób posiadających świadomość, a jak nie ma mózgu to
              nie ma świadomości.
              • bertrada Re: Bezmózga wiara 14.04.09, 12:21
                W zasadzie to nikt jednoznacznie nie stwierdził, że to kora mózgowa odpowiada za
                świadomość. Ani tego, że te dzieci faktycznie niczego nie czują. W końcu skoro
                świadomość można stracić, znaczy, że się ją ma. A tracą ją nawet pierwotniaki,
                jak się im do zbiornika wleje środka do anestezji.
                • puszysta_gimnazjalistka Re: Bezmózga wiara 14.04.09, 12:25
                  Nie wiem jak świadomość, ale myślenie i uczucia na bank są w korze i jest to
                  niepodważalne.
                  • bertrada Re: Bezmózga wiara 14.04.09, 12:40
                    To tak, ale jakieś pierwotne odczucia typu ból czy lęk to niekoniecznie. W końcu
                    jest cała masa organizmów, które nie posiadają kory mózgowej i całkiem dobrze
                    funkcjonują.

                    No i myśląc tymi kategoriami, to dziecka do 4-5miesiąca życia można też nie
                    uznawać za człowieka. W tym wieku kora mózgowa nawet jak jest to nie
                    funkcjonuje. Taki niemowlak to najzwyklejszy w świecie zbiór reakcji
                    chemicznych, działający na zasadzie odruchów bezwarunkowych.
                    • vertigo5 Re: Bezmózga wiara 14.04.09, 12:42
                      Na zasadzie odruchów bezwarunkowych to np. Niesiołowski działa
                    • lupus76 Re: Bezmózga wiara 14.04.09, 14:05
                      I do takich niemowlaków odwołuje się również etyka Singera.
    • forumowicz_pospolity Re: Bezmózga wiara 14.04.09, 11:53
      myślałem że to jakiś tekst o forumowiczach płci obojga;)
    • ryniena Re: Bezmózga wiara 15.04.09, 22:58
      :/ brak słow, po prostu brak słow. Załóżmy, że dzięki medycynie pożyje jeszcze drugie 40 dni i co dalej, będą próbowali je uświęcić :/
    • llatarnik Re: Bezmózga wiara 15.04.09, 23:25
      Wiem, że znowu swymi rozmyśleniami przychylności tu nie zdobędę, ale co mi tam...

      Rozmyślania będą o dziennikarzach i nie interesuje mnie czy to są 'frondziarze'
      czy 'ubekistańcy'. Jakaś rodzina przeżyła tragedię. Czego im teraz najbardziej
      trzeba? Spokoju. Nie został im jednak dany, bo zjawiły się hieny. Sterowane
      przez swoich politruckich mocodawców i panów feudalnych, bez skrupułów
      wykorzystali ludzkie nieszczęście dla swych niskich propagandowych celów.

      Tak się dziwnie składa, że wczoraj dyskutowałem o moralności pani Dulskiej i o
      medialnej gwiazdeczce, Frytce. Co do dulszczyzny, to pamiętam wieeelkie
      oburzenie środowisk dziennikarskich, gdy jakiś tygodnik opublikował zrobione już
      po śmierci zdjęcie twarzy dziennikarza zabitego w Iraku. Co się wówczas działo!
      Powszechne oburzenie, pisanie o niskich pobudkach tych, co zdjęcie zamieścili, o
      tym, jak urazili uczucia i skrzywdzili rodzinę zabitego...

      No cóż, widocznie są równi i równiejsi, bo dziś hieny dziennikarskie bez żadnych
      skrupułów żerują na cudzym nieszczęściu, temat rozdmuchując.

      Teraz o Frytce napiszę, a właściwie powtórzę. Została szybko oceniona, jako
      osoba, która dla zdobycia sławy, rozgłosu, kariery, gotowa była do różnych
      dziwnych czynów. Pojechali po niej Cejrowski i inni a ja wcale nie zamierzam jej
      bronić. Pewne refleksje i pytania się jednak nasuwają. Czyim kosztem chciała
      zrobić karierę? Ano, kosztem SWOJEJ reputacji, opinii, doopy, za przeproszeniem.

      Uważam, że Frytka postępuje bardziej moralnie, niż osoby próbujące robić karierę
      na CUDZYM nieszczęściu...
      • 2szarozielone Re: Bezmózga wiara 15.04.09, 23:29
        Ale przecież ta rodzina dotknięta nieszczęściem sama założyła fotobloga na swój
        temat. Jakby nie chciała rozdmuchiwania, to by nie publikowała zdjęć i
        opowieści, prawda?
        • llatarnik Re: Bezmózga wiara 15.04.09, 23:48
          2szarozielone napisała:

          > Ale przecież ta rodzina dotknięta nieszczęściem sama założyła fotobloga na swój
          > temat. Jakby nie chciała rozdmuchiwania, to by nie publikowała zdjęć i
          > opowieści, prawda?

          Czy nie myślisz, że oni są niesamodzielni, wykorzystywani, manipulowani? Tym
          bardziej jest to obrzydliwe. Przecież napisałem, że mi nieważne jest czy to są
          'frondowcy' czy 'ubekistańcy'
          • 2szarozielone Re: Bezmózga wiara 15.04.09, 23:53
            A Ty zakładasz, że to ludzie niepełnosprawni umysłowo, którzy nie rozumieją, że
            na strnę internetową każdy może wejść, bo Internet to publiczne medium?

            Nie wiem, nie oceniam, może ta publikacja i zainteresowanie obcych ludzi jest im
            jakoś potrzebne w nieszczęściu. A może to oni są cynicznymi manipulatorami
            żadnymi 5 minut sławy. W każdym razie sami robią zdjęcia i sami je wrzucają na
            osobistego bloga. Nikt im podstępem kamerki internetowej w chałupie nie zamontował.
            • llatarnik Re: Bezmózga wiara 16.04.09, 00:09
              O kurde. Wasza dyskusja mnie zmyliła, bo na blog nawet nie chciałem zaglądać.
              Cały czas myślałem, że historia dzieje się w Polsce. Przyznaj, że ten Rydzyk, to
              ma szczęście. Na krzywy ryj zarobił 50 $. Pieniądze mu z nieba kapią, he he he.
              Może ma tam jakieś chody?

              Cofam wszystko, co napisałem (oprócz tego co do wiarusika, oczywiście)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka