agam1978
24.04.08, 21:58
mam pewien problem...
córka chodzi do tzw. 2-giej grupy w złobku
za niedługo ma przejść do grupy trzeciej czyli dla dzieci od 2 do 3
lat.
Moja obawa wiąże się z jedną z opiekunek, która krzyczy na dzieci.
Słyszałam to kilkakrotnie odbierając dziecko ze żłobka.
Sprawa jest też o tyle dziwna że wielu rodziców (bo ostatnio
podpytywałam co nieco) wie o tym ale wszyscy boją się zareagować.
Dodam także że jest to kierowniczka żłobka tzw. intendentka.
Myślę że strach przed zareagowaniem wynika z tego iż każdy rodzic
boi się że po jakiejkolwiek konfrontacji z tą Panią lub Panią
dyrektor (bo żyją one w dobrej komitywie) ich dziecko może być
jeszcze gorzej traktowane.
Generalnie z opieki (w grupie 2, do której aktualnie chodzi) jestem
bardzo zadowolona. Są tam rewelacyjne "ciocie" do których córcia bez
problemu idzie.
Zmiana żłobka niestety nie wchodzi w grę. A na prywatny mnie nie
stać.
Może doradzicie w jaki sposób porozmawiać z tą Panią jeśli będę
świadkiem tego iż krzyczy na moje lub inne dziecko?
Czy moje obawy są głupie i na wyrost? Czy myśl o tym że córka może
nabawić się niepotrzebnych lęków jest bezpodstawna?
Doradźcie... może ktoś ma podobne doświadczenia