Dodaj do ulubionych

terapia przerwana w 40 tygodniu leczenia

11.09.09, 22:17
Tak w skrócie: genotyp 1, włóknienie 3, stłuszczenie 3, w ciągu 40 tygodni
leczenia leżałam w szpitalu 7 razy ostatnio coraz częściej. wyniki bardzo
spadały nawet po tygodniowej przerwie bez interferonu (wbc od 1,2 do 2,0
granulocyty ciągle na granicy 0,4 - 0,6). Pobyty w szpitalu związane były z
podaniem neupogenu, który tak naprawdę rewelacyjnie poprawiał wyniki na
tydzień. Dawki leków ciągle jak najmniejsze.
Waga spadła 9kg, włosów ubyło, alaty ciągle w granicach 100, wśród tego
jeszcze pancytopenia.
Badania ilości wirusa w trakcie terapii wykazały znikomy % ubytku wirusa.
Terapie miałam kontynuowaną tylko i wyłącznie z powodu dużego włóknienia i
stłuszczenia. Mam 27 lat.
Lekarze powiedzieli, że za pół roku jak organizm dojdzie do formy, mogę
spróbować jeszcze raz ale już innym interferonem, wspominali coś o naturalnym.
Chcę z tym walczyć tylko, że ja pragnę dziecka.
Obserwuj wątek
    • krysia013 Re: terapia przerwana w 40 tygodniu leczenia 11.09.09, 22:21
      aha no i jeszcze problemy z samopoczuciem, zażywam tabletki na poprawę nastroju
      Seronil 20.
      Ordynator powiedziała, że mam starać się rentę.
      Co do pracy to muszę szukać sobie nowej.
      • bananarama-live Re: 12.09.09, 00:14
        Ja tylko w sprawie Seronilu. Czy czujesz sie lepiej po nim?
    • malagochna Re: terapia przerwana w 40 tygodniu leczenia 11.09.09, 22:49
      Witam,
      I trzeba walczyc, moze inny rodzaj interferonu zadziala w Twoim
      przypadku. Wiadomo, kazdy inaczej reaguje.
      A poki co, niech organizm odpocznie te pol roku i moze wtedy sprobuj
      sie postarac o dzieciatko[jesli w tej chwili masz takie
      mozliwosci:)]. A za wirusidlo wez sie po urodzeniu dziecka. Moze
      jakis nowy lek wyjdzie na rynek.
      W tym czasie oczywiscie higieniczny tryb zycia, jakies tabletki czy
      ziola wspomagajace watrobke.
      Glowa do gory, bedzie dobrze!
      Pozdrawiam:)
    • pfajfka Re: terapia przerwana w 40 tygodniu leczenia 11.09.09, 22:49
      Niezbyt optymistyczny to opis. Co tu duzo gadac, do d*** masz te wyniki.
      Naprawde mi przykro, ze Ci sie tym razem nie powiodlo. Musisz dojsc troszke do
      siebie i probowac dalej. Jest mnostwo nowych lekow na rynku wspomagajacych
      terapie interferonem i rybawiryna, no i same interferony roznia sie miedzy soba
      i swoim dzialaniem. Moim zdaniem lepiej pozbyc sie intruza przed planowana
      ciaza, bo bedzie ciezko znosic terapie i zajmowac sie malym dzieckiem.
      • jan-w Re: terapia przerwana w 40 tygodniu leczenia 11.09.09, 23:24
        Nie jestem oczywiście lekarzem i fachowcem, ale myślę że słuszna jest sugestia
        Małgochny. Odwlekanie ciąży na później, w tej sytuacji może być odwleczeniem na
        zbyt późno. A w opiece nad dzieckiem zapewne ktoś pomoże?
        • jan-w Re: terapia przerwana w 40 tygodniu leczenia 11.09.09, 23:25
          Oczywiście po konsultacji na ten temat z lekarzami. W ciąży wprawdzie nie byłem,
          ale z tego co się orientuję to wysiłek dla organizmu nie mniejszy niż leczenie
          interferonem ;-)
        • bananarama-live Re: terapia przerwana w 40 tygodniu leczenia 12.09.09, 00:25
          Nie chcę wywołac burzy, ale chciec dziecko, to nie jak chciec loda. Zaden lekarz
          nie da gwarancji na dziecko. Organizm zmęczony, chory i dziecko?

          Jestem facetem i tak na prawde nie znam tego odczucia kobiety

          Ot taka myśl
          • krysia013 Re: terapia przerwana w 40 tygodniu leczenia 12.09.09, 00:42
            Seronil mi pomógł. Nie miewam tak chwiejnych nastrojów i ryczenia po kątach i
            czepiania sie każdego za wszystko. Najbardziej cierpiał mój chłopak, który
            naprawdę mnie wspierał od samego początku. Dzięki niemu bardziej wieżę w siebie,
            ale wcześniej było okropnie.

            Co do dziecka to nie mówię od tak sobie, że chcę je mieć, po prostu je pragnę
            od kilku lat. Mam wspaniałego chłopaka dużo razem przeszliśmy i pewnie jeszcze
            nie jedno przed nami.
            • izzi83 Re: terapia przerwana w 40 tygodniu leczenia 12.09.09, 14:01
              krysia wspolczuje, ze Ci przerwali terapie praktycznie przy samej koncowce.a jak
              z wiremia w ogole?udalo sie wybic?nie trac nadziei.znam przypadki, ktore mialy
              albo przerywana terapie, albo konczyli ja z +,a po jakis kilku miesiacach wira
              nie bylo!!wiec dbaj o siebie, moze jakies ziola, moze wizyta u ojcow
              Bonifratrow-ponoc potrafia "czynic cuda".
              co do dziecka.stara sie kobieto ile wlezie!!:)jestes w idealnym wieku!odczekaj
              te 6 miesiecy-bo chyba i tak musisz-i do dziela!!ja juz wiem, ze od marca
              2010(czyli pol roku od zakonczenia terapii) zaczyna sie z chlopakiem starac o
              dziecko.gdyby nie leczenie pewnie juz od dawna bysmy cos robili w tym kierunku.
              napewno wynajda nowe lepsze leki.wiem, ze w innych krajach sa juz takie
              dostepne.u nas w Polsce to pewnie kwestia kilku dobrych lat niestety:/ale Ty
              sobie w tym czasie urodzisz, troche odchowasz i sie wezmiesz za siebie.
              POWODZENIA!!!!
              Sciskam
              • izzi83 Re: terapia przerwana w 40 tygodniu leczenia 12.09.09, 14:05
                aha a u mnie wyniki byly bardzo podobne do Twoich.w najgorszych dniach
                neutrofile 0,4; WBC 2,0; Hgb 10; PLT 90.dawki najwieksze 180 przez pierwsze dwa
                zastrzyki, pozniej dlugo 135, pozniej 90, 45.a ostatnie 10 tygodni dawki szly w
                gore, az ostatnie strzaly byly znowu po 135.
                • beatkaa32 Re: terapia przerwana w 40 tygodniu leczenia 13.09.09, 11:36
                  witaj:) na początku=bardzo mi przykro, że tym razem nie wyszło:( następnym na
                  pewno będzie OK; co do ciąży- każda z nas inaczej przechodzi te 9 miesięcy. Ja,
                  na ten przykład miałam nudności w obu ciążach równiutko 3 m-ce, a potem czułam
                  się naprawdę rewelacyjnie:), ale wiem, że koleżanka miała ogromne problemy
                  zdrowotne, a pamiętaj, że po chemii masz wyjałowiony i kompletnie "bezbronny"
                  organizm. Wiem, pomyślisz- wymądrza się, bo ma już dzieci i leczenie za sobą.
                  Ale zastanów się nad swoją sytuacją choćby 1000 razy, bo potem jak już będziesz
                  oczekiwać na Maleństwo na zastanawianie się nie będzie miejsca. Pozdrawiam Cię
                  bardzo serdecznie i trzymam za Ciebie kciuki.
    • kapitandragan Re: terapia przerwana w 40 tygodniu leczenia 14.09.09, 09:28
      Wypowiem sie troche inaczej niż większość, ale trudno. Jeśli chodzi
      o przerwanie terapii to niestety musisz się z tym pogodzić. Tym
      razem los grał przeciwko Tobie. Takie rzeczy w życiu sie zdarzają.
      Przegrałas wprawdzie bitwę, ale masz nadal szansę wygrać cała wojnę,
      tylko nie poddawaj się. Odpocznij, wycisz nerwy, wzmacniaj organizam
      w takim zakresie w jakim to bedzie mozliwe ze wzgledu na stan
      zdrowia (aktywny organizm lepiej znosi terapię). A z dzieckiem
      poczekaj. Masz teraz osłabiony organizm, obowiazkowo trzeba odczekać
      kilka miesięcy po terapii, a pamiętaj, że nie mozna leczyć sie w
      trakcie ciąży, zatem albo dziecko, albo Twoje leczenie za ok pół
      roku. Pomyśl o tym. Jesteś bardzo młoda i masz jeszcze czas, a
      dzieckiem trzeba móc sie cieszyć ale tez trzeba sie nim intensywmie
      opiekować.
      • krysia013 wyniki 28.09.09, 23:22
        byłam dzisiaj na kontroli po 3 tygodniach od przerwania terapii no cóż wirusa
        ilościowo jest jak było w sumie trochę mniej 468.
        Morfologia jeszcze bardzo słaba dostałam przepisane 5 ampułek vitaminy B12 do
        mięśniowo co 2 dni (mały doping hehe)
        • helka06 Re: wyniki 20.10.09, 22:29
          przesuwalm leczenie niecale 5 lat, najpierw aby odchowac pierwsze dziecko,
          potem, aby urodzic drugie. A jak drugie juz wykarmilam, to wzielam sie za siebie
          ;) balam sie wplywu chemii na rozwoj moich dzieci.
          mysle, ze na Twoim miejscu bym odpoczela, odczekala z rok i sie wziela do roboty
          ;) zanim pojawi sie kolejne lekarstwo minie troche czasu. jezeli bys uzalezniala
          zajscie w ciaze od ukonczenia kolejnej terapii, to brak nowego lekarstwa by cie
          wkurzal! Lekarz mi powiedzial, ze po negatywnym zakonczeniu terapii pewnie
          dopiero za 4-5 lat ponawia sie terapie. No, ale nie wiem, jak to wplynie na
          Twoja watrobe.
          To tylko moja opinia. Zycze powodzenia i dokonania najlepszego dla Ciebie
          wyboru! Powodzenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka