Dodaj do ulubionych

przegrałem

26.05.10, 13:28
No niestety. Już właściwie zapomniałem o sprawie, ale otrzymałem wyniki po 6
miesiącach od zakończenia leczenia. PLUS i duża wiremia. Zabawa zaczyna się
więc od początku. Szkoda. Wiedziałem, że szanse nie są wielkie, ale zrobiłem
wszystko co mogłem. Nie wystarczyło jak widać. Szykuję się więc do drugiej
rundy. Pozdrawiam wszystkich, znowu będę tutaj częstym gościem.
Pocztówka muzyczna:
www.youtube.com/watch?v=Y7A5Ca4ZX8o
Obserwuj wątek
    • kryst-ynak Re: przegrałem 26.05.10, 14:03
      Przykro mi naprawdę. Wiele razy czytałam Twoje posty i one dodawały
      mi siły do mojej walki. Ale myślę że naprawdę to WYGRASZ, jak się
      bardzo czegoś chce to się to osiągnie chociaż to trwa odrobinę
      dłużej. Ja w tym tygodniu kończę leczenie i też nie wiem co dalej
      będzie. Pozdrawiam Cię bardzo, bardzo serdecznie.
    • malagochna Re: przegrałem 26.05.10, 14:16
      Przykro mi rownież:(
      Wiem co czujesz, mój maż tez niestety ma za sobą nieudane terapie.
      Najgorsze są te pierwsze dni po tej zlej wiadomosci. Ale trzeba byc
      dobrej mysli, naukowcy pracuja nad nowymi lekami, wiec ktoryms w
      koncu uda sie pokonac gada. A na razie trzeba go oswoic i nauczyc
      sie z nim zyc. I dbać o siebie.
      Trzymaj sie cieplo!
      • kapitandragan Re: przegrałem 26.05.10, 14:35
        dzięki. jak na razie (pierwszy dzień) nie jest ze mną źle:) Staram się
        podchodzić do takich spraw rzeczowo, teraz wiem,że czeka mnie kolejna przeprawa.
        mam nadzieję, ze nie trudniejsza od pierwsza a licza , ze bardziej owocna.
        • gilda28 Re: przegrałem 26.05.10, 14:39
          mi to zawsze poprawia humor
          www.youtube.com/watch?v=b6Gdg9hhOas
          btw - co rozumiesz przez "wysoka wiremia" teraz w tym wyniku? jaka to wartość?
          • gilda28 Re: przegrałem 26.05.10, 14:40
            www.youtube.com/watch?v=Ft2xuB5Ps5g
            żeby nie było, że jestem monotematyczna - to też jest dobre :D
          • kapitandragan Re: przegrałem 26.05.10, 14:45
            jeszcze nie wiem, otrzymałem tylko telefon od "posrednika", który tez nie
            wiedział:)
        • tekladia Re: przegrałem 26.05.10, 15:05
          nie określaj tego przegraną bo jajuż podchodzę do terapii 3 raz i cieszę się że mogę z nie j skorzystac,trzymaj si e nie trac ani wiary ani nadziei.hej
    • kapitandragan Re: przegrałem 26.05.10, 14:58
      a tak na marginesie to nie udał się losowi prezent ślubny.
      • gilda28 Re: przegrałem 26.05.10, 15:45
        kapitandragan napisał:

        > a tak na marginesie to nie udał się losowi prezent ślubny.

        nie bluźnij! ;) a skąd wiesz, że nie rozjechałby cię autobus, gdyby leczenie się
        powiodło? nie dorabiajmy teorii do sytuacji, nie udało się i tyle - może kiedyś
        się uda, a jeśli nie to .. trudno
        na coś trzeba umrzeć, jak nie będziesz się katował za bardzo - to masz bardzo
        duże szanse umrzeć .. ze starości
      • 3-mamuska Re: przegrałem 26.05.10, 19:57
        Hej,przykro mi.
        Bylam pewna ze Ci sie uda,ale dobrze ze masz takie podejscie.Nie ma sie co
        zalamywac,dasz rade,a moze nawet i z nowymi lekami,wstartujesz.
        Zyczenia z okazji slubu,zdrowia i szczescia,pomyslnosci.
    • clean1 Re: przegrałem 26.05.10, 14:58
      Cześć i witaj w klubie. Mi niestety również się nie udało. Plus i
      wiremia 9 tyś.
      Co masz na myśli pisząc o drugiej rundzie? Chcesz jeszcze raz
      spróbować z interferonem i rybawiryną? Ponoć szanse to około 15%.
      Nie bym Ci odradzał ale sam mam dylemat co robic dalej...
      • kapitandragan Re: przegrałem 26.05.10, 15:32
        9 tys? to mało. Druga runda to powtórna terapia. Tymi samymi, albo innymi
        lekami. 15% skuteczności to więcej niż nic. Nie lubię w życiu się poddawać,
        nigdy tego nie robię, więc teraz tez nie widzę powodów do wywieszania białej
        flagi, Zresztą jak miałoby to wyglądać? mam przestać jeść? zapić się na śmierć?
        nie pracować i patrzeć w sufit? Nie w moim stylu.
        • gilda28 Re: przegrałem 26.05.10, 15:48
          nie zawsze walka musi oznaczać leczenie farmakologiczne
          takie ruchy można czasem uznać nie za walkę, ale za "działanie w szoku"

          poddać się, to położyć się i czekać na koniec
          a walka nie jedno ma imię ..

          może nie pchaj się za bardzo do tego kolejnego leczenia, co? mają wejść te nowe
          leki, które - szczególnie w przypadku ludzi, u których tradycyjna terapia nie
          zadziałała - znacznie zwiększają szanse
        • jan-w Re: przegrałem 26.05.10, 19:01
          kapitandragan napisał:

          > 15% skuteczności to więcej niż nic.
          Moim zdaniem szkoda zdrowia na katowanie organizmu powtórnie przy małej szansie powodzenia. Lepiej poczekać spokojnie na skuteczniejsze, sprawdzone leki. HCV pomijając rzadkie wypadki nie postępuje błyskawicznie, a przy kontroli i odpowiednim postępowaniu można z nim współżyć tak jak z innymi chorobami. Na coś kiedyś każdy umrze.
          Miejmy nadzieję że pomoże ci któryś z nowych leków. Do tego czasu proponuje spokój i rozwagę :-)
    • kiepski476 Re: przegrałem 26.05.10, 15:20
      Pocieszę Cię we wrześniu, gdy zostaną opublikowane dane z badań
      klinicznych III fazy terapii 3-lekowej z udziałem Telapreviru dla
      pacjentów „doświadczonych” (którzy wcześniej przeszli nieudaną
      terapię).
      Na razie znane są wyniki badań dla pacjentów „naiwnych”. W badaniach
      uczestniczyło 1095 pacjentów z genotypem 1 wirusa HCV wcześniej
      nieleczonych. Badania przeprowadzono w 114 ośrodkach na całym
      świecie. Ok. 20% uczestników to czarnoskórzy lub latynosi (to o tyle
      istotne, że czarnoskórzy bardzo słabo reagują na interferon).

      Pacjentom badano RNA wirusa w 4. i 12. tygodniu terapii. Pacjenci, u
      których nie wykryto wirusa w obydwu badaniach, byli leczeni przez 24
      tygodnie.
      Pozostali pacjenci byli badani dodatkowo w 24. tygodniu i jeśli
      osiągnęłi wtedy „minus”, to ich terapia była kontynuowana do 48
      tygodni.
      Sukces leczniczy (tzw. trwałą odpowiedź wirusologiczną, SVR)
      osiągnęło 75% badanych.
      Dla porównania, w grupie kontrolnej, która otrzymywała jedynie
      pegylowany interefon z rybawiryną, SVR osiągnęło 44% badanych
      (czarnoskórzy psują statystyki).

      Żeby być precyzyjnym, muszę podać, że Telaprevir stosowano na dwa
      sposoby:
      – przez 12 tygodni 3 leki: peg. interferon + rybawiryna +
      Telaprevir, a później tylko peg. interferon + rybawiryna,
      – przez 8 tygodni 3 leki: peg. interferon + rybawiryna + Telaprevir,
      a później tylko peg. interferon + rybawiryna.
      Lepsze wyniki (wspomniane 75%) osiągnięto przy tym pierwszym
      sposobie dawkowania (Telaprevir przez 12 tygodni).

      Jeśli chodzi o nawroty (minus na zkończenie terapii, ale nawrót
      przed upływem 6 miesięcy od zakończenia), to w tej pierwszej grupie
      było ich 8,6%, podczas gdy w grupie kontrolnej leczonej standardowo
      2 lekami (pegylowany interferon + rybawiryna) było ich 28%.

      Warto zaczekać? Warto.
      • kapitandragan Re: przegrałem 26.05.10, 15:35
        znam ten lek, aczkolwiek nie miałem takich precyzyjnych danych. Dzięki. problem
        w tym, ze podobno daje on słabe wyniki przy leczeniu mojego genotypu (4). No i
        fakt przejścia poprzedniej terapii tez nie jest bez znaczenia.
        • kiepski476 Re: przegrałem 26.05.10, 16:05
          > No i fakt przejścia poprzedniej terapii tez nie jest bez znaczenia.

          Chyba źle to rozumiesz. Fakt przejścia nieskutecznej terapii
          dostarcza ważnych informacji. Wiadomo np. do jakiej kategorii
          pacjentów cię zakwalifikować, i wiadomo, że ta kategoria słabo
          reaguje na leczenie. Posłaniec, który przynosi złe nowiny, nie jest
          przyczyną tych złych nowin.

          Natomiast niekorzystny jest o tyle, o ile spowodował wystąpienie
          poważnych skutków ubocznych i co za tym idzie komplikacji
          zdrowotnych, które mogą utrudniać kolejną terapię.

          Genotyp 4 jest bardzo rzadki, ale w leczeniu zdaje się łatwiejszy od
          1. Czyż nie?
          Jeśli istotnie Telaprevir okazałby się słaby, to w kolejce są
          jeszcze Boceprevir czy dający jeszcze większe nadzieje Vaniprevir.

          • kapitandragan Re: przegrałem 26.05.10, 16:20
            genotyp 4 jest bardzo rzadki to fakt, ale łatwiejszy do leczenia niż 1 niestety
            nie jest.
            • kiepski476 Re: przegrałem 26.05.10, 16:40
              Znalazłem tylko jedno badanie z liczniejszym udziałem (219)
              pacjentów z genotypem 4.
              Skuteczność leczenia wynosiła 72% przy wysokiej dawce rybawiryny (5
              lub 6 tabletek dziennie) i 46% przy niskiej dawce rybawiryny (4
              tabletki).
              • kapitandragan Re: przegrałem 26.05.10, 16:44
                dzięki!. Chyba byłbym w tej pierwszej grupie, bo przez większą część terapii
                brałem 5 lub 6 tabletek, mimo niższej wagi niż zalecana (srednio 78 kg), a
                organizm to wytrzymał. Wiec wytrzyma tez i drugi raz
      • kiepski476 Re: przegrałem 26.05.10, 15:45
        W kwietniu na konferencji w Wiedniu podano wyniki II fazy badań
        terapii 3-lekowej z udziałem Telapreviru. W badaniach uczestniczyła
        nieliczna grupa 117 pacjentów, więc są one obarczone dużym błędem
        (dopiero w lipcu zakończą się badania III fazy na grupie 663
        pacjentów „doświadczonych”).

        W grupie relapserów (nawrót przed upływem 6 miesięcy po zakończeniu
        pierwszej terapii) uzyskano 97% skuteczności (28 spośród 29
        pacjentów) – proszę to sobie zestawić ze średnią 33% (wyliczoną z
        różnych badań skuteczności standardowej reterapii 2-lekowej).
        W grupie nonresponderów (brak reakcji na pierwszą terapię) uzyskano
        56% skuteczności (15 spośród 27) – zestawmy z 6-8% bez Telapreviru!!!

      • kiepski476 Re: przegrałem 08.09.10, 13:26
        > Pocieszę Cię we wrześniu, gdy zostaną opublikowane dane z badań
        > klinicznych III fazy terapii 3-lekowej z udziałem Telapreviru dla
        > pacjentów „doświadczonych” (którzy wcześniej przeszli nieudaną
        > terapię).

        Słowo się rzekło, kobyłka u płotu:
        forum.gazeta.pl/forum/w,690,116245899,116245899,65_procentowa_skutecznosc_reterapii.html
        Skuteczność leczenia relapserów, takich jak ty, zwiększa się 3-krotnie, gdy do terapii dołożyć Telaprevir.

    • foxy90 Re: przegrałem 26.05.10, 15:27
      Przykro mi :(
      Ale tak, jak już ktos napisał, trzeba mieć nadzieję na nowe leki - mają mieć ok.
      80% skuteczności, a w tym momencie sam inter z rybą mają tylko 55%, a to jest
      naprawdę mało..

      Ja kończę terapię koniec lipca / sierpień i bardzo się obawiam właśnie wyników
      po zakończeniu.. Ale podjęłam już decyzję, że jeśli by się nie powiodło
      (odpukać), to prawdopodobnie będę czekać na nowe leki.
      Podjęłam też decyzję, że w razie czego (jeżeli musialabym iść na kolejną
      terapię), zmieniam szpital, bo mój to po prostu.. szkoda gadać. Zastanawiam się
      nawet nad leczeniem w Chorzowie (jestem z Krakowa).
      • gilda28 Re: przegrałem 26.05.10, 15:52
        mnie też dr z Chorzowa (z Katowic) zauroczyła i jeśli będę się kiedykolwiek
        leczyć - to u niej :) i najprawdopodobniej nowymi lekami (jak je nasz NFZ kiedyś
        będzie refundował ...)
        • moby_krk Re: przegrałem 26.05.10, 19:34
          foxy90 z którego krakowskiego szpitala nie jesteś zadowolony/a jeśli można wiedzieć?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka