Dodaj do ulubionych

leczenie za granicą

25.07.08, 00:03
witam
mieszkam na stałe w GB i tutaj za pare tygodni rozpoczne terapie
interferonem+rybą.
Jest ktoś na forum, kto leczył sie, bądź leczy za granicami kraju,
pytanie moje dotyczy głównie opieki nad chorym, reakcjami na skutki
uboczne i tak dalej
Wiem, ze moją kuracje bedzie prowadzic wyszkolona do tego
pielęgniarka, z która bede miala kontakt telefoniczny(poza wizytami
kontrolnymi)
a poza tym to wiem jeszcze, ze tutejsza służba zdrowia nie jest
najwspanialsza
Obserwuj wątek
    • mordeczek Re: leczenie za granicą 25.07.08, 01:49
      W Niemczech wyglada to nastepujaco.
      Biopsje robili kiedys w szpitalu, kladlas sie na dwa dni i chuchali dmuchali na
      ciebie. Obecnie doszli do wniosku, ze juz nie musza chuchac i robia biopsje
      ambulantoryjnie, dwie godzinki i do domu. Uwazam za glupote ale co ja moge...
      Masz lekarza, w moim przypadku byl to lekarz domowy i on przepisywal lekarstwa,
      robil co 6 mies. ultraschall, badania krwi, mogl mnie na 12 mies skierowac na
      chorobowe itp. itd. On rowniez wypisywal raz na jakis czas raz do roku
      skierowanie do specjalisty u ktorego sie czesto konsultowal prowadzac terapie.
      Ja trafilem na prof.doc.......
      Ogolnie tutaj trzeba samemu za tym biegac, i co z ta choroba zrobic,
      ubezpieczalnie placa to i owo (coraz mniej), zalezy jaka ma sie polise
      Sanatoria, kuracje po terapii, nic na ten temat tu nie slyszalem.

      • rozalka.com Re: leczenie za granicą 25.07.08, 08:58
        w moim przypadku wogóle nie bedzie biopsji, tutaj nie wykonują przed
        leczeniem, bo wg opini pani doktor, wynik biopsji nie jest oceną
        calej watroby, przez co, traci swoja wiarygodnośc, poza tym, nie ma
        wplywu na to, czy kogos będą leczyc, czy nie.
        bo tak naprawde ja sie o leczenie nie starałam, to pani doktor mnie
        namówiła, żadnych "kolejek po leczenie" nie doświadczyłam. To chyba
        ten plus.
    • agatas802 Re: leczenie za granicą 25.07.08, 17:45
      witam
      mieszkam na stale w londynie i jestem po polowie leczenia
      interferonem i rybawina.Troche jestem zdziwiona ze twoj lekarz nie
      zlecil ci biopsji.Wszystkie badania mialam robione w londynie a
      takze biopsje. Moj lekarz powiedzial ze po biopsji mozna stwierdzic
      w jakim stanie jest watroba.
      Piewsze 3 miesiace byly cieszkie ale teraz mam z gorki.Co 4 tygodnie
      chodze na krew i spotykam sie z aststentka mojego lekarza.
      Tutaj nie lezy sie w szpitalu po zaczeciu kuracji wszystko jest
      robione ambulatoryjnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka