Dodaj do ulubionych

Zaczelam leczenie albuferonem

12.05.09, 13:12
Wczoraj dostalam pierwszy zastrzyk 1200µg Albuferonu i 800mg Ribasphere.
Albuferon tym sie rozni od innych interferonow, ze wstrzykuje sie go co 4
tygodnie. Tak jak mozna bylo przewidziec dostalam wysokiej goraczki, boli
glowy, miesni, kosci. Cala noc sie wiercilam przez te cholerne bole miesni i
lamanie w kosciach, goraczka mi nad ranem spadla. Ibuprofenem wprawdzie udalo
mi sie zbic temperature, ale miesnie i kosci nadal mi dokuczaja i to bardzo.
Chyba jednak jestem mieczakiem, bo zamiast do pracy, poszlam dzis do domowego
po zwolnienie i krople Novalgin (silne przeciwbolowe i lekko uspokajajace,
zbijaja tez goraczke, nie szkodza watrobie jak paracetamol). Mimo, ze nie leze
w konwulsjach przedsmiertelnych, ciesze sie, ze nie musze tego przezywac co
tydzien. Mam tylko nadzieje, ze nie robie tego na darmo i uda mi sie pozbyc
intruza.
Obserwuj wątek
    • zakielek Re: Zaczelam leczenie albuferonem 12.05.09, 13:58
      Czy to leczenie jest w Polsce ?
      • pfajfka Re: Zaczelam leczenie albuferonem 12.05.09, 14:20
        Lecze sie w Niemczech (Uniklinik Essen), producentem leku jest Novartis Pharma
        Services AG ze Szwajcarii. Leczenie jest dla chorych z genotypem 3.
    • jan-w Re: Zaczelam leczenie albuferonem 12.05.09, 14:01
      To byłby wielki postęp.
    • pfajfka Re: Zaczelam leczenie albuferonem 13.05.09, 08:59
      Dwa dni po zastrzyku i wszystkie dolegliwosci minely, oby tak dalej :)
      • jan-w Re: Zaczelam leczenie albuferonem 13.05.09, 09:14
        Oby tylko dolegliwości ;-)
    • mala.mi74 Re: Zaczelam leczenie albuferonem 13.05.09, 15:32
      W Polsce albuferonem tez się juz leczy?
      Jednak co 4 tygodnie to nie to samo co co tydzien, choc co tydzien
      to tez nie to samo co 3 razy w tygodniu;)
      Moze niedługo wystarczy juz jedna szpryca,ale by było fajnie
      (rozmarzyłam siem):D
      • painu Re: Zaczelam leczenie albuferonem 13.05.09, 16:01
        no cóż
        osobiście wolałbym raczej progres w skuteczności niż częstotliwości
      • pfajfka znalezione w googlach 13.05.09, 16:01
        www.pzh.gov.pl/oldpage/przeglad_epimed/60-4/604_11.pdf
        Aktualnie, również w Polsce prowadzone są badania II fazy oceniające skuteczność
        Albuferonu – IFN alfa połączonego z albuminą ludzką – w leczeniu pzw C. To
        połączenie
        wzorem pegylowanego IFN zapewnia dłuższe utrzymywanie się stężenia terapeutycznego
        IFN w surowicy, a badania farmakokinetyczne wykazały znaczne obniżanie wiremii HCV
        przy stosowaniu tego leku co 2-4 tygodnie. Prowadzone badania kliniczne II fazy
        u 458
        pacjentów nieleczonych, jak i u 71 nieodpowiadających na wcześniejsze leczenie
        IFN-alfa
        (w 70% pegylowanym) z rybawiryną wskazują, że albuferon w kombinacji z rybawiryną
        jest bezpieczny i dobrze tolerowany, a też odznacza się porównywalnym do
        pegylowanego
        IFN działaniem przeciwwirusowym (6).
    • pfajfka 2 tygodnie minely - wizyta kontrolna 25.05.09, 12:37
      Bylam dzis na pierwszej wizycie kontrolnej. Zostala pobrana mi krew, wypelnilam
      psychotesty i zostalam zbadana przez moja lekarke. Pani doktor byla bardzo mila,
      usmiechnieta, nawet zartowala, do momentu kiedy osluchala moje pluca,
      podejrzenie zapalenia pluc... Od razu skonsultowala sie z innymi lekarzami,
      postanowili nie robic mi teraz rentgenu, bo niechetnie przeswietlaja tak czesto
      mlode kobiety (mialam robione przeswietlenie pluc na poczatku kwietnia w ramach
      screeningu przed rozpoczeciem terapii). Pobrali mi tylko dodatkowo krew na
      leukocyty i cos tam jeszcze, a ja mam sie natychmiast zglosic gdyby wydzielina z
      pluc zmienila kolor, bol pluc sie nasilil albo jezeli wystapilaby goraczka.
      Oprocz tego przepisala mi masc do rak Kerasal, poniewaz luszczy mi sie skora
      miedzy palcami dloni. Na temat utraty wagi (3kg) powiedziala mi jedynie, ze mam
      jesc wszystko na co mam ochote i jezeli mam apetyt na cos, mam sobie tego nie
      odmawiac. Nastepna wizyta za 2 tygodnie, a po niej drugi zastrzyk. Ciekawa
      jestem dalszych rewelacji.
    • lid-ka39 Re: Zaczelam leczenie albuferonem 25.05.09, 21:23
      W jakim mieście się leczysz? Byłabym wdzięczna za odpowiedz,
      • pfajfka Re: Zaczelam leczenie albuferonem 26.05.09, 00:15
        j.w.
        Uniklinik Essen (szpital) w Essen.
        • lid-ka39 Re: Zaczelam leczenie albuferonem 26.05.09, 20:19
          Dziękuje - pozdrowienia - pomyślnej kuracji i wielkiego minusa
    • mordeczek Re: Zaczelam leczenie albuferonem 27.05.09, 00:08
      A jaki genotyp wirusa ciebie gnebi? 1..2...a...b...?
      • pfajfka Re: Zaczelam leczenie albuferonem 27.05.09, 06:22
        Mam trojeczke.
        • mordeczek Re: Zaczelam leczenie albuferonem 27.05.09, 09:35
          Nawet tej trojki ci zazdroszcze, dla mnie to jak przeziebienie! :)

          Wyjdziesz na 100% ! Tylko sie musisz troche pomeczyc, ale warto.
    • pfajfka 4 tydzien- drugi zastrzyk- wizyta kontrolna 08.06.09, 22:56
      Bylam dzis znowu na wizycie kontrolnej. Powtornie: psychotesty, pobranie krwi,
      badanie lekarskie... Wyniki krwi mam ponoc w normie, podejrzenie zapalenia pluc
      okazalo sie falszywym alarmem. Moja lekarka zrobila mi termin u psychologa bo mi
      troszke czasem na banke siada, co spotkalo sie z glosnym okrzykiem radosci
      mojego mezczyzny, ktory niestety moje zmienne nastroje i wybuchy znosic musi. Do
      objawow doszlo jeszcze uczucie slabosci, zawroty glowy, ale to w normie i
      podejrzewam, ze ma tez zwiazek z pogoda. Aha, i sucha, sciagnieta skora pod
      oczami (jak czasami u alergikow), ale tez sie da przezyc.
      Po powrocie do domu zrobilam sobie zastrzyk 1200µg i czekalam na goraczke jak
      poprzednio, a tu nic. Wstrzyknelam o godzinie 13.00, ale do tej pory oprocz bolu
      glowy, na kore zapodalam sobie 30 kropelek, nic sie nie dzieje. Oby tak zostalo.

      Ps.
      Lidka, Mordeczek dziekuje za zyczenia.
    • bright.future Re: Zaczelam leczenie albuferonem 09.06.09, 15:26
      Witam
      Leczenie Albuferonem zaczęłam 12 maja dokładnie. Pierwszy miesiąc i
      zastrzyk był na prawde lajtowy, aż się dziwiłam, że tyle osób pisze,
      że to leczenie jest tak cholernie ciężkie. Az do dzisiaj....
      W sumie to zaczęło się troche wcześniej, gdy dowiedziałam się że
      wirus uszkodził mi trwale tarczyce, przez co przytyło mi się kilka
      kilo i pojawiło się troche rozstępów co mnie załamało zaje**cie!!!
      Na szczescie mam chlopaka ktory da mi kase na laser i zlikwiduje to
      swinstwo poki jest jeszcze swieze i da sie z nim duzo zrobic.
      Jednak do rzeczy...
      Dzisia przyjelam drugi zastrzyk i ja siebie nie poznaje!!!!
      Świat stracił dla mnie totalnie jakiekolwiek barwy, no po prostu
      jestem pusta w środku.
      Stracilam chęc do życia!!! zupełnie!!! wogóle czuje się fatalnie i
      już sobie wkręcam że leczenie będzie dla mnie tragiczne w skutkach.
      Zauważyłam pod pachami bardzo dziwne coś, jakby wysypka, ale ja nie
      wiem dokładnie :( już sobie wkręcam, że to łuszczyca i chce się
      zabić!!!!
      JUż myśle na poważnie żeby zrezygnować z leczenia skoro jest takie
      ch**owe, ale jednak z drugiej strony boje się co będzie jak to
      zrobie :(
      Qrwa nie wiedziałam, że życie może się tak zj**ać w ciągu tak
      krótkiego czasu ech :(:(:(:(:(
    • pfajfka Minelo 6 tygodni - wizyta kontrolna 23.06.09, 19:32
      Wczoraj bylam na trzeciej wizycie kontrolnej. Wyniki krwi sprzed 2 tygodni byly
      w normie, jedynie plytki krwi troche obnizone. Poza tym dokucza mi ogolne
      zmeczenie i calkowity brak kondycji fizycznej, juz wejscie na 3 pietro jest dla
      mnie wyzwaniem. Musze poprostu bardziej sie oszczedzac i robic wiecej przerw.
      Stan psychiczny jest raz lepszy, raz gorszy, miewam czesto doly i nic mi sie nie
      chce, mam problemu ze wstaniem do pracy. Bylam u psychologa i dostalam leki
      antydepresyjne Citalopram, ktore od dzisiaj biore. Reakcja organizmu na nie jest
      srednio smieszna, jest mi niedobrze i najchetniej bym caly dzien spala, ale
      psycholog powiedziala, ze przez pierwsze dni musze sie z tym liczyc.
    • pfajfka Po 8 tygodniach - 3 zastrzyk 09.07.09, 08:28
      Moze zaczne najpierw od skutkow jakie mialam w miedzyczasie. Skora wokol oczu
      jest mocno podrazniona i swedzi, oprocz tego oczy bywaja napuchniete, czasami
      wygladam jak molestowana. Smaruje to tlusta mascia, wlasciwie powinnam isc do
      dermatologa, ale juz mi sie niedobrze robi na sama mysl o lekarzach. Nie wiem
      czy to ma zwiazek z interferonem, czy z lekami antydepresyjnymi, ale apetytu
      kompletny brak, wciskam co moge, ale duzo tego nie jest. Waga spadla do 49 kg.
      Lykam jakies preparaty proteinoe z apteki, ale musze stwierdzic, ze to mi malo
      daje, jedynie sumienie uspokaja, ze wypilam kolejne 250 kcal. W poniedzialek
      zrobilam kolejny zastrzyk, oprocz bolu glowy tego dnia nic mi nie bylo. Od
      wtorku boli mnie lewe ucho, przeciwbolowe nie pomagaja, wyglada na zapalenie.
      Bol jest strasznie uporczywy, bez lekarza sie nie obejdzie, wlasnie zrobilam
      termin na 11.00. Moja poczatkowa euforia zaczyna przeradzac sie w zrezygnowanie,
      za duzo objawow jak na raz. Wiem, ze jest raz lepiej, raz gorzej, ale obecnie
      jest to poprostu strasznie uciazliwe.
      • krzyspp1 Re: Po 8 tygodniach - 3 zastrzyk 09.07.09, 11:48
        zobacz moj watek "uczulenie na interferon". nie chce byc medrcem
        amatorem, ale jak moja zona byla u dermatologa to po takich obajwach
        (zgadza sie wyspka wokol oczu) radzil jej przerwanie kuracji.
        hepatolog potwierdzil - wysypka moze byc ostatnim objawem
        nietolerancji interferonu, bo wczesniej organy wewnetrzne sa juz
        owrzodzone. nie strasze, ale kurcze, nie lekcewaz tego. idz do
        dermatologa.
      • pfajfka Re: Po 8 tygodniach - 3 zastrzyk 09.07.09, 13:08
        Wlasnie wrocilam od laryngologa, mam ostre zapalenie ucha srodkowego. Zrobil mi
        opatrunek z antybiotykiem i jutro musze isc na wymiane. Spytalam sie tez o masc
        do oczu, ale ten wyslal mnie tym razem do okulisty, a ze termin tam dostane moze
        za miesiac, wiec poszlam do apteki po masc z kortizonem, ktora nie nadaje sie
        wlasciwie do oczu, ale trzeba sobie jakos pomoc. Watpie zeby to byla alergia na
        interferon, raczej poprostu skutki uboczne i wynik zatruwania organizmu chemia.
        Jedna trzecia leczenia za mna, te ostatnie dwa tygodnie meczarni wycinam z
        zyciorysu, walcze dalej.
        • jan-w Re: Po 8 tygodniach - 3 zastrzyk 09.07.09, 14:31
          U "państwowego" okulisty termin miesięczny? To jakiś bardzo szczęśliwy rejon. W
          Warszawie w czerwcu przyjmowali zapisy na... drugą połowę października!
          • pfajfka Re: Po 8 tygodniach - 3 zastrzyk 10.07.09, 10:16
            Na luksus "Privatversicherung" niestety pozwolic sobie nie moge. Termin u
            okulisty na 24.07 :P
    • pfajfka Koniec 10 tygodnia - wizyta kontrolna 23.07.09, 12:51
      Bylam w poniedzialek na wizycie kontrolnej. Oprocz tego, ze spadly mi troszke
      trombocyty, nic sie nie zmienilo. Wyniki mam nadal w granicach normy. Ogolnie
      czuje sie dobrze. Mam teraz urlop, dzieci mojego faceta sa u nas, co mnie
      motywuje do normalnego funkcjonowania. No i gotuje regularnie i dzieki tregemu
      przytylam 1 kg. Zapalenie ucha juz mi przeszlo, jedynie oczy mam nadal
      podraznione, ale jutro termin u okulisty, moze dostane jakas pozadna masc. Jakby
      tak zostalo do konca, to bym sie nie skarzyla.
    • pfajfka Polowa minela, 4 zastrzyk z albuferonem 06.08.09, 00:12
      Dotrwalam do polowy mojego leczenia. W poniedzialek wstrzyknelam sobie 4
      zastrzyk. Wlasciwie to zadnych rewelacji oprocz lekkich boli glowy po nim nie
      mialam. W miedzy czasie bylam na badaniu kontolnym u okulisty i na badaniu pluc,
      wszystko w porzadku. Poniewaz nadal spadaja mi plytki krwi (138.000), lekarka
      zastanawia sie nad zmniejszeniem dawki albuferonu do 700 µg (obecnie jade na
      1200 µg). Znacie jakies sposoby na podwyzszenie plytek? Zaczely wypadac mi
      wlosy, juz myslalam, ze mnie to ominie (o naiwnosci), ale od kilku dni wybieram
      je garsciami. Skora pod oczami raz lepiej, raz gorzej, smaruje tlusta mascia
      Linola, jedynie ta mi pomaga. Troche jestem poirytowana i wkurzona, bo nadal nie
      mam wiremii z 4 tygodnia. Wedlug kontraktu z firma farmaceutyczna wyniki dostane
      po 12 tygodniu (ale kiedy do cholery?) Maja do mnie z kliniki zadzwonic, jak je
      dostana, ale to czekanie jest wkurzajace.
    • pfajfka Mam minusa!!! 12.08.09, 13:13
      Dzwonilam dzis do kliniki, bo moja cierpliwosc sie wyczerpala. Kobieta przy
      telefonie nie mogla mi wprawdzie powiedziec z kiedy sa te wyniki i ich
      szczegolow tez nie, ale powiedziala, ze mam minusa i moge jechac z terapia
      dalej! Jeszcze 11 tygodni mi zostalo. Ale sie ciesze!!! Zycze wam wszystkim tego
      samego!
    • pfajfka 18 tydzien i w miedzy czasie 08.09.09, 14:27
      17 tygodni za mna, zaczal sie kolejny, osiemnasty. Malo mialam czasu i motywacji
      zeby cos tu przykleic. Zastrzyki znosze jak do tej pory dobrze, zadnych goraczek
      itp. Jak juz w innym watku opisywalam, zaczely mi wypadac wlosy i zrobily sie
      poprostu okropne. Troche mnie to zalamuje. Tak samo jest ze skora wokol oczu, co
      jest moim duzym problemem praktycznie od poczatku terapii. Jest wiecznie
      zaczerwieniona, sucha i swedzi, a kiedy sie maluje, to jest calkiem tragicznie.
      Nastepne pare dni nie rozstaje sie z mascia Linola. Malo to mile. Od kilku dni
      doszedl mi jeszcze jeden objaw: jezyk. Powierzchnia jezyka jest normalnie
      pokryta brodawkami jezykowymi, prawda? U mnie po srodku jezyka tak jakby
      zniknely. Taka wycieta zaczerwieniona plama na srodku, nie wiem jak to opisac i
      co na to stosowac. Problematyczne to jest przy jedzeniu, paleniu papierosow i
      piciu. Szczegolnie ostrych i kwasnych rzeczy jesc nie moge, bo piecze. Jakby wam
      jakies rozwiazanie wpadlo jak sie mtego pozbyc to napiszczie. Bylabym wdzieczna.
      Ogolnie to jest raz lepiej, raz gorzej, obecnie gorzej, ale nigdy nie wiadomo co
      bedzie jutro. Kiedy sie do jednego objawu zdarze przyzwyczaic albo go pozbyc,
      pojawia sie nastepny. i tak w kolko. Juz sie nie moge doczekac dnia bez
      tabletek, czy to ryba, czy inne wynalazki.
      • izzi83 Re: 18 tydzien i w miedzy czasie 08.09.09, 17:18
        > Kiedy sie do jednego objawu zdarze przyzwyczaic albo go pozbyc,
        > pojawia sie nastepny. i tak w kolko

        hehhe-standard:)
        co do jezyka-moze byc to tzw jezyk geograficzny.nigdy wczesniej tego nie
        zauwazylas?etiologia nie jest poznana.na pewno nie jest to sprawa
        bakteryjna/wirusowa/grzybicza.wyglada tak jak opisujesz-gole placki na jezyku,
        ktore pojawiaja sie i znikaja i wystepuja co rusz w innej czescie jezyka.moga
        byc bolesne.moze ci polecic smarowac te miejsce Solcoserylem dentystycznym.to
        taka pasta adhezyjna, ktora chroni przed dzialaniem czynnikow drazniacych.albo
        plukac Dentoseptem A ze srodkiem znieczulajacym.nie jesc ostrych, kwasnych
        potraw.nie palic!!przynajmniej dopoki nie zniknie bol, bo dym tylko to miejsce
        podraznia.aha i ewentualnie pobrac troche witaminy A+E-rozgryzac kapsulke 1 raz
        dziennie.
        moze byc to takze grzybica jezyka.wtedy najlepie zroic wymaz.mysle, ze powinnas
        przejsc sie do dentysty.ja moge sie tylko domyslac, co to,ale diagnozy nie
        postawie bo nie widze Ciebie i Twojego jezyka:)
        stomatolog powinien pobrac wymaz.mnie caly czas meczy grzybica jamy ustnej.nie
        mam zadnych objawow, ale z wymazu jasno wynika, ze to grzybek:/
        • izzi83 Re: ps.. 08.09.09, 17:18
          jak tam Twoja waga???
        • pfajfka Re: 18 tydzien i w miedzy czasie 09.09.09, 14:22
          Dzieki Izzi, wyslalam faceta do apteki, Sprobuje solcoserylem smarowac.
          Dentoseptu nie znam niemieckiego odpowiednika. No i witaminki tez ma mi dzis po
          pracy przyniesc, moze cos na jezyk pomoze, bo to rzeczywiscie dokucza. Co do
          wagi, srednio smiesznie, ale przynajmniej nie spada dalej. Waze 49 kg +/- 1 kg.
          Za to apetyt mam dobry, szkoda tylko, ze moj organizm jakby nie zajazyl, ze jem,
          bo waga tego nie pokazuje :p
          • izzi83 Re: 18 tydzien i w miedzy czasie 09.09.09, 17:53
            > Za to apetyt mam dobry, szkoda tylko, ze moj organizm jakby nie zajazyl, ze jem
            > ,
            > bo waga tego nie pokazuje :p

            no, cholera, to jest prawda:)
    • pfajfka Ostatni zastrzyk 28.09.09, 21:35
      Minelo 20 tygodni, dzisiaj wstrzyknelam ostatni zastrzyk. Teraz jeszcze 4
      tygodnie rybawiryne i koniec. Podziwiam was wszystkich, ktorzy wytrzymujecie to
      przez 48 tygodni albo i dluzej. Nie chce twierdzic, ze ja bym nie wytrzymala,
      ale nie byloby latwo. Juz samo wypadanie wlosow... W ostatnim okresie dostalam
      poprostu porzadnie w skore, pojawia sie jeden objaw za nastepnym, a najgorsze
      jest to, ze juz mi ciezko sie w tym wszystkim polapac. Raz boli, raz strzyka,
      raz zakluje innym razem swedzi. No wlasnie. To swedzenie! Przepraszam, ale
      poprostu szalu mozna dostac. Kremuje, smaruje, lykam witaminy, ale nic tak
      naprawde nie pomaga. Jak sie tak wszystko zbierze w kupe, to potrafi to byc
      naprawde uciazliwe. Jedyne co mi humor poprawia to perspektywa tych ostatnich 4
      tygodni, ktore mi zostaly, no i oczywiscie ten moj minusik. I tu, staropolskim
      przyslowiem "trzymamy sie ramy, to sie nie posr*my" :P

      Aha, Izzi, dzieki za rade! Nie wiem czy to ta masc pomogla, czy witaminy, ale
      jezyk juz sie podgoil. Wprawdzie nie do konca, ale juz jest duzo leepiej.
      Jeszcze raz dzieki.
      • 3-mamuska Re: Ostatni zastrzyk 28.09.09, 22:02
        Gratuluje !! szybko ci poczlo tygodnie leca,dopiero czytlam ze zaczelas a ty juz
        na koncowce jeszcze tylko WIELKI MINUS i jestes wolna ,trzymam kciuki za trwalym
        minuskiem. Ja dzis koncze 28 tydzien jeszcze tylko 20 i koniec.Pozdrawiam
        • pfajfka Re: Ostatni zastrzyk 29.09.09, 16:49
          Dzieki 3-mamuska. No dosc szybko to zlecialo, cale szczescie to tylko 24
          tygodnie. Tobie zycze, zeby Ci te 20 tygodnie tak samo szybko zlecialy bez
          wiekszych komplikacji, no i oczywiscie rownie wielkiego minusa.
    • pfajfka 22 tydzien 11.10.09, 22:56
      Minely 22 tygodnie, zastrzyku juz nie bedzie, zostaly mi jeszcze 2 tygodnie
      brania rybawiryny. Koncowka jest uciazliwa, wszystko mnie swedzi i wlosy mi leca
      jak szalone. Na wewnetrznej stronie ud mam juz rany od drapania, nie moge sie
      powstrzymac, bo to cholerstwo tak swedzi. A im wiecej drapie, tym bardziej
      swedzi i tak w kolko... Oczy tez mi nadal dokuczaja, tzn. skora wokol. Troche
      pomogl mi oxycort, ktory dostalam od mamy, ale duzo juz nie mialam, a zanim brat
      mi z Polski wysle, to mi sie leczenie skonczy. Szkoda, ze wczesniej na to nie
      wpadlam, no i lipa, ze nie moge znalesc niemieckiego odpowiednika. Poza tym
      obnizylam sobie dawke citalopramu (antydepresyjne) z 30 mg na 20 mg, powoli
      musze sie pozegnac z dopalaczami, chociaz musze przyznac, ze bez nich ciezko by
      mi bylo przetrwac leczenie, bardzo mi pomogly. Waga spadla ostatnio do 48 kg,
      ale tym tez sie staram nie przejmowac, ze 2 tygodnie koncze, a pozniej powinno
      wrocic wszystko do normy. Aha, nie wiem czy ktos to juz opisywal, ale... Wlosy,
      a raczej wloski na ciele, w przeciwienstwie do tych na glowie rosna jak szalone.
      Czytalam, ze u anorektykow jest to forma, ktora stosuje organizm, zeby
      utrzymywac stala temperature ciala, poniewaz dostarczane mu jest za malo
      tluszczow. Nie wiem czy to ma jakis zwiazek z moja niska waga, ale podejrzewam,
      ze tak. Poki co depiluje poprostu czesciej, ale wkurzajace to juz jest. Wiem, ze
      swiat sie nie konczy, kiedy mi sie brwi nie ukladaja, ale kiedy zbierze sie
      kilka takich faktorow, ktore mnie obrzydzaja, to znaczenie pojedynczych znacznie
      wzrasta. Mozna to bylo zrozumiec? :P
      Ogolnie to nie moge sie konca doczekac i zaznaczam, ze jezeli mi minus sie nie
      powtorzy, to wyjde z siebie.
      • bright.future Re: 22 tydzien 21.10.09, 09:49
        Ja równiez lecze sie albuferonem i został mi tylko tydzień do zakończenia terapi :)
        Jesli chodzi o włoski które pojawiaja sie na ciele to ja równiez mam z tym problem.
        Nie jest to jakies typowo meskie owlosienie, tylko po prostu jasny meszek wystepujacy na całym ciele.
        Moim dodatkowym problemem jest Hashimoto, autoimmunologiczna choroba tarczycy i myśle,
        że stąd u mnie to nadprogramowe owłosienie bo testosteron mam lekko podwyższony.

        Ale u Ciebie zapewne to wszystko minie po zakończeniu terapi :)
        Co dziwne włoski zaczely pojawiac sie chwile po rozpoczeciu terapi a niedoczynnosc tarczycy mam juz dobre kilka lat tak więc do końca niewiadomo czy to wina tarczycy czy Albuferonu.

        Pozdrawiam :)
    • pfajfka Koniec!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 26.10.09, 15:52
      Wczoraj wzielam ostatnie tabletki. Znienawidzone przeze mnie okropne, wstretne
      pigulki. Ten ostatni tydzien to byla meczarnia. Myslalam, ze sobie skore
      wszedzie porozdrapuje, a gdzieniegdzie mi sie udalo przez to swedzenie. Skora
      wokol oczu nie jest juz zaczerwieniona, ale brazowawa i sie luszczy. Wlosy mi
      sie niezle przezedzily, a grzywki (mojej kiedys przeslicznie scietej grzywki)
      juz nie mam. Bylam dzis w klinice, dostalam opieprz za to, ze zredukowalam sobie
      antydepresyjne za mocno, wiec musze znowu na 20 mg jechac przez nastepne 4
      tygodnie, a potem powoli odstawiac. Moja lekarka przepisala mi dzis recepte na
      peruke, ponoc wlosy beda jeszcze jakis czas wypadac, wiec wole miec taki swistek
      w kieszeni, moze sie do salonu w tym tygodniu wybiore i zobacze co mi powiedza.
      Oprocz tego zrobili mi dzis rentgen klatki piersiowej, badania pluc (2,8 l to
      duzo?), badania okulistyczne, obstukali, obmacali i pobrali krew, m.in. na HCV
      RNA. Troche to dzis wszystko trwalo. Na nastepne 8 tygodni mam zwolnienie z
      pracy, zebym mogla dojsc troche do siebie. Pozostaje mi teraz czekac, az mi sie
      stan zdrowia poprawi i wszystko wroci do normy, no i oczywiscie miec nadzieje,
      ze minus mi sie utrzyma. Dzieki wam wszystkim za wsparcie i pomocne informacje
      przed i podczas leczenia, bez was byloby mi duzo ciezej. Fajnie, ze na was mozna
      liczyc ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka