Gość: e.beata
IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl
22.06.04, 22:11
Emerytka dla której Jurczyk był drugim po ksiedzu. Żona stoczniowca, Jurczyk
był dla niej legendą, i dzieci mu zabili, i to taki dobry człowiek, żadnych
afer nie robi, nic dla siebie nie bierze, poczciwy, uczciwy itp...
Starsza osoba, niereformowalna, pozostało mi tolerować jej poglądy.
Złapała mnie dzisiaj przy bramie.
- Pani Beatko, dlaczego wczesniej nie wiedziałam... wczoraj nie mogłam zasnać
i oglądałam w nocy debatę z Jurczykiem. O tych matkach z dziećmi. Patrzylam,
słuchałam co mówi, i ten człowiek nie nadaje się na prezydenta, powinien
zrezygnować. A ja nie poszłam do wyborów, bo mu wierzyłam. Dlaczego nie
pokazywano jego wcześniej w telewizji, nie wiedziałam ze on tak...
Próbowałam wyciagnąć od niej co takiego ja zbulwersowało, ale mówi ze tak
ogólnie, wypowiedzi Jurczyka.
Wspomniała też że rada miasta się nie popisała. Tylko 2 panie i jeden pan
byli aktywni, a reszta nic, niektórzy nawet ziewali.
Z jednej strony się cieszyłam, z drugiej zal mi było babci. Pozbyła się
złudzeń, rozczarowała. To boli.
Czy ktoś z was ogladał program i moze dodac cos więcej. Co tam takiego było,
ze tak wpłynęło na staruszkę?