popisowy
30.07.09, 09:27
"Otwarcie uzależniamy od wolnych terminów ministrów Grabarczyka i
Schetyny" - powiedziała Joanna Wąsek, rzeczniczka wrocławskiego
oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, kiedy
zapytano ją, dlaczego gotowy odcinek trasy A-4 jest ciągle zamknięty.
Chodzi o odcinek trasy A-4. Dziś, żeby dotrzeć z Wrocławia do
Zgorzelca, trzeba po przejechaniu 100 kilometrów zjechać z
autostrady. Dalej droga wiedzie przez wioski i miasteczka. Kierowcy
tracą nerwy, bo stoją w korkach, widząc, że tuż obok biegnie prosta,
szeroka autostrada - pisze "Gazeta Wyborcza"
Od czterech miesięcy gotowy jest już odcinek trasy szybkiego ruchu,
ale nie jeżdżą po nim auta. Joanna Wąsek, rzeczniczka wrocławskiego
oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad
mówi "Gazecie Wyborczej" wprost: "Otwarcie uzależniamy od wolnych
terminów ministrów Grabarczyka i Schetyny."