Dodaj do ulubionych

Polacy od kuchni

05.10.10, 15:22
"Niegotujący mężczyzna to najczęściej singiel lub małżonek."

Wobec powyższego najczęściej gotują trupy.
Obserwuj wątek
    • Gość: werter Re: Polacy od kuchni IP: *.stacje.agora.pl 05.10.10, 15:28
      albo wdowiec
      • Gość: foksterierka Re: Polacy od kuchni IP: *.chello.pl 05.10.10, 18:44
        Wdowiec to też singiel. Podobnie jak mlody i stary kawaler. I ksiądz.
      • Gość: Czeźwy A ja nie umiem gotować i żyję IP: 41.190.16.* 06.10.10, 09:31
        A ja nie umiem gotować, a jakoś żyję i nie narzekam. To znaczy - jakąś jadalną strawę przygotuję, ale nie mam zwyczaju się rajcować kulinarnie.
        W ogóle obecna moda na gotowanie jest bez sensu, kto nie bawi się w mistrza patelni - ten burak i osoba godna pogardy? Bzdura.
        Równie dobrze można by wymyślić idiotyczną teorię, że każdy, ale to każdy powinien robić wyłącznie artisticzne fotografie, że cykanie zwykłych fotek to obciach i należy taszczyć wszędzie ze sobą plecak z lustrzanką, kupą szkła, odbijaczami, lampami, statywami, filtrami itp, nawet jeśli większości ludzi wystarcza do szczęścia zwykła fotka zrobiona normalnym cyfrakiem.
        Albo że każdy powinien kupić sobie jakiś wypasiony model samochodu, najlepiej z limitowanej serii, jeśli tak naprawdę potrzebuje tylko pojazdu do przemieszczania się z punktu A do punktu B i nic poza tym.
        Ogarnijcie się trochę, żyjcie i dajcie żyć innym.
    • maciejkozlowski Piepszenie w bambus ! 05.10.10, 18:01
      Kobiety ( w wiekszości) są w kuchni niedokładne, niechlujne i bez inwencji. Ja jestem mężczyzną i gotowac lubię. Robię potrawy rozmaite, najróżniejsze. Niemal zawsze smaczne , oryginalne z kuchni wszystkich stron świata. Jak moja wybranka coś tworzy to prosi mnie abym doprawił bo chyba faceci mają lepszy smak. Kobiety zazwyczaj trzaskają te schabowe, tłuczone ziemniaki (brrr) i coć na kształt surówki. Zero inwencji, pomysłowości. Oczywiście jest Gesler i kilka innych twórczych kobiet w kuchni. Kilka. Poza tym - żenada. Może i 90 % kobiet gotuje ale to te 10 % facetów nadaje ton, smak i oryginalnośc w kuchni. A zresztą otwórzcie programy kulinarne USA czy Anglii i proporcje się odwrócą. Kobiety jedynie pomagają. I dobrze bo chodzi o to aby wspólnie zrobić smaczne danie a nie się bić kto lepszy.
      • volflarsen Maciej kozlowski 05.10.10, 18:41

        Ależ ty jesteś żałosnym zadufanym w sobie palantem z kompleksem macho.
      • Gość: gc Re: Piepszenie w bambus ! IP: *.echostar.pl 05.10.10, 19:09
        jesli Gessler ktora kilka lat temu nie odrozniala fety od twarogu nazywasz kobieta z inwencja to gratuluje.
        caly artykul zas jest z d.py wziety .. wsrod moich znajomych wiekszosc facetow gotuje i to niezle z reguly na przemian ze swoimi kobietami. badania robiono chyba wsrod redaktorow-niedojdow gazety
      • Gość: gość po prostu Re: Piepszenie w bambus ! IP: *.chello.pl 05.10.10, 21:59
        MaciejuKozlowski. Po Twoim poście widać, że masz niewielką wiedzę na temat gotowania (nie mówię, że nie jesteś kucharzem). Jestem właścicielką dużej firmy, w której szefem kuchni jest mój mąż, kucharz z zawodu i wieloletni szef różnych kuchni etc. Zawsze (dla wygody) przedstawiamy wizerunek mnie - jako kobiety, która w kuchni nic nie potrafi. To nie jest prawda, powiem Ci więcej - niestety w Polsce - kobiety w tym zakresie potrafią wielokrotnie więcej niż mężczyźni. Piszę - niestety - dlatego, że kobiety uznają tą umiejętność za tak naturalną, iż nie wdają się w szranki z nikim (bo po co)? Ja nie lubię gotować, ale w ramach moich ulubionych potraw (rosół, krewetki) jestem zdecydowanie lepsza niż mój mąż - i On się z tego cieszy!!!
      • Gość: Neith Re: Piepszenie w bambus ! IP: 57.66.197.* 05.10.10, 23:18
        Oj maciejukozłowski, nie dziwię się, że masz takie złe doświadczenia z gotującymi kobietami - na takich zadufanych bubków zazwyczaj lecą pustaki, dla których nieprzypalenie wody jest szczytem kulinarnych umiejętności.
        Co do samego artykułu - niestety dotychczas trafiłam w moim życiu na jednego mężczyznę z pasją do gotowania dorównującą mojej i jest on mężczyzną mojego życia :) Oboje uwielbiamy gotować, oboje się przy gotowaniu relaksujemy, lubimy gotować osobno, jak i razem, lubimy eskperymenty kulinarne, również polegające na "udoskonalaniu" najprostszych potraw. Owszem, czasami przyjdzie smak na "te schabowe, tłuczone ziemniaki (brrr) i coś na kształt surówki" (pozwoliłam sobie skorygować błąd w tym wyrażeniu), aczkolwiek to "coś na kształt surówki" JEST surówką, a nie "czymś na kształt".
        Ach! I mamy pewną wspaniałą wspólną cechę - oboje doprawiamy potrawy "na węch", bez ich próbowania. I zawsze wychodzą doskonale przyprawione (od czasów liceum w domu rodzinnym tylko ja doprawiałam potrawy, bo umiałam to robić najlepiej)! A moja popisowa karkówka z grilla marynowana w piwie, musztardzie i ziołach po prostu powali na kolana każdego mięsożercę (a wegetarianina potrafi w mięsożercę zmienić - patrz: mężczyzna mojego życia ;)).
        • Gość: gosc Re: Piepszenie w bambus ! IP: *.lsanca.fios.verizon.net 05.10.10, 23:39
          Panie Macieju , widzi pan, napisal pan swoja opinie pod ktora podpisuje sie obydwoma rekoma.Polacy po prostu nienawidza ludzi ktorzy wyrazaja bez owijania w bawelne swoje zdanie,lub nie maja kultury polemizowac. Na calym swiecie wiadomo , ze mezczyzni sa lepsi w gotowaniu niz kobiety tylko tego nie wiadomo w Polsce, kraju kotleta schabowego ktore wymyslily kobiety. Generalnie polskie kobiety nie maja zupelnie fantazji w gotowaniu oraz faktycznie niechetnie ucza sie gotowac. Do tej pory pierogi sa polskim daniem mimo ze jest mnostwo roznorodnych skladnikow oraz dostep do receptur. Mezczyzni rowniez maja lepsza tzw paleta smakow dlatego sa szefami kuchni. Nie gotowanie przez mezczyzn w Polsce wynika z kultury, gdzie w dalszym ciagu mezczyzna w kuchni jest zlym stereotypem szczegolnie u ludzi po 50ce gdzie gotowanie uwaza sie za slabosc niemeskasc etc.
          • Gość: Neith Re: Piepszenie w bambus ! IP: 57.66.197.* 05.10.10, 23:59
            Bzdury, na dodatek częściowo wartość merytoryczna wypowiedzi... leży i kwiczy, tak szczerze mówiąc. Żeby nie być gołosłowną:
            "Do tej pory pierogi sa polskim daniem mimo ze jest mnostwo roznorodnych skladnikow oraz dostep do receptur." - wg tego zdania w związku z różnorodnością składników i receptur na "kulinarnym rynku", pierogi powinny przestać być daniem polskim, tak? To jakim? Może rumuńskim? Albo hinduskim?
            Ahh jakież to pocieszne, gdy odzywa się urażona męska duma i w piersi nieśmiało zamiauczy quasi-lew, stłamszony wszechobecnym metroseksualizmem i ogólnym "zsieroceniem" (użyłam neologizmu, ponieważ najbardziej mi to pasuje jako określenie) mężczyzn. I nie, nie jestem feministką - jestem po prostu aspołeczna i dzisiejsze społeczeństwo mnie bawi. Nie w pozytywnym tego słowa znaczeniu.

            BTW gościu drogi - skoroś takim kulinarnym specjalistą, to może pochwal się swoim daniem popisowym? A i czy zdajesz sobie sprawę z tego, że prawdziwy rarytas wcale nie musi być jakąś na siłę udziwnioną potrawą, a nawet z tego zdeptanego już przez Ciebie i Macieja Kozłowskiego kotleta schabowego da się zrobić cuda, jeśli się to umie odpowiednio przyrządzić? Bo chyba widzę tu jakiś przesadyzm srogi i przechodzenie z jednej skrajności w drugą.
        • ritsuko Re: Piepszenie w bambus ! 06.10.10, 12:46
          Ja też doprawiam na wyczucie :). Jestem wege, więc robiąc coś mięsnego to nieuniknione i autentycznie wszyscy się dziwią jak ja to robię bez próbowania, a na przyprawach nie oszczędzam - lubię wyraziste smaki :)
      • Gość: Klusia Re: Piepszenie w bambus ! IP: *.hsd1.md.comcast.net 06.10.10, 03:32
        Kochany Panie Kozlowski
        Takiego zadufania dawno nie slyszalam(czytalam).
        Gotuje tylko ostatnie 35 lat i w dalszym ciagu wypatruje "TEGO MEZCZYZNY"
        ktory by gotowal smaczniej i lepeiej niz ja to robie.
        Kocham gotowac, zawsze bylo to dla mnie wielka przyjemnoscia
        nawet 20-30 lata temu, kiedy nie bardzo bylo z czego to robic......
        Panie Kozlowski podrzuc nam prosze jakis fantastyczny przepis mistrzu
        moze naprawde sie czegos nauczymy!
        • adellante12 Re: Piepszenie w bambus ! 06.10.10, 09:44
          podrzuc nam prosze jakis fantastyczny przepis mistrzu moze naprawde sie czegos nauczymy!

          Jak słyszę taki tekst od kogoś kto wyraza sie w samych superlatywach o swoich umiejetnosciach kulinarnych to wiem ze mam do czynienia z typowym kuchennym betonem.
          Moze i umiesz gotować Klusiu, moze sobie radzisz z klusiami, kluchami itp. Co innego jest tworzyc w kuchni a co innego reprezentowac mistrzostwo kucharki stołówki zakładowej....

          Gotuje tylko ostatnie 35 lat i w dalszym ciagu wypatruje "TEGO MEZCZYZNY" ktory by gotowal smaczniej i lepeiej niz ja to robie

          A to jest własnie przykład zadufania, nadęcia i bufonady i urazonego femi-ego... żałosne.
          • ritsuko Re: Piepszenie w bambus ! 06.10.10, 21:53
            A Ty robisz coś innego? Wszyscy tu nagle są mistrzami kuchni wszelakiej, a dookoła inni umieją tylko schaboszczaki z ziemniakami robić. Trochę pokory ludzie, nie jesteście od tego, żeby oceniać umiejętności kucharskie po postach!
          • Gość: Klusia Re: Piepszenie w bambus ! IP: *.hsd1.md.comcast.net 07.10.10, 04:55
            Jakos nie masz problemow z wypowiedzia Pana Kozlowskiego
            ale masz problemy z tym co napisalam?
            Dziekuje za zbluzganie mnie adellante12
            i wyzwaniem mnie od "typowych kuchennych beto
            now".


            Roznie to bywa w rodzinach z tym gotowaniem:
            Moja siostra nie lubi gotowac, ale robi to zeby karmic rodzine
            (calkiem niezle, ale robi to bez przyjemnosci)
            Natomist moj szwagier "kocha" gotowac,
            wydaje mu sie ze robi to "fantastycznie i z polotem":
            a tak naprawde jego gotowanie jest "bardzo nieekonomiczne"
            (typu robienie mielonych z poledwicy.........
            nie potrafi przygotowac dania z miesa ktore ma kosc).
            Szwagier pali papierosy i jak zaczyna przyprawiac swoje kreacje to robi to tak intensywnie
            ze "wolontariusze" jedza i placza (lzy sie same ciasna do oczy), a pozniej narzekaja na zgage.
            Natomiast moja siostrzenica gotuje z polotem i bardzo smacznie.

            Jezeli rodzina ma do wyboru, to pierwszym wyborem bylaby jedzenie przyrzadzone przez moja siostrzenica, potem mojej siostry a dopiero na koncu mojego szwagra
            (on takze jak pan kozlowski uwaza sie za mistrza)
            • adellante12 Re: Piepszenie w bambus ! 07.10.10, 10:19
              Dziekuje za zbluzganie mnie adellante12 i wyzwaniem mnie od "typowych kuchennych beto now"

              Prosze bardzo. Polecam sie na przyszłość. Z jednym małym zastrzezeniem - nigdzie nie dostrzegam w swojej wypowiedzi zadnego bluzgania... Ale przewrażliwione na swoim punkcie panie z duzą ilością kompleksów zawsze mają skłonnosci do histerii.
              A codo meritum... No tak nie wziąłem pod uwagę twojej siostrzenicy i szwagra.. Jakże to wazne jednostki opiniotwórcze...
      • Gość: ssss Re: Piepszenie w bambus ! IP: *.szczecin.mm.pl 06.10.10, 06:35
        > Kobiety ( w wiekszości) są w kuchni niedokładne, niechlujne i bez inwencji.
        > Ja jestem mężczyzną i gotowac lubię.

        O jakze cudownie wypadasz na tle tych niechlujnych kobiet.
        Bez tego tla bybys nikim
      • Gość: Gość Re: Piepszenie w bambus ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.10, 13:33
        Ta trzaskająca schabowe i tłuczone ziemniaki to była Twoja mamusia? Idiota, mizogin i partacz, bo syn takiej matki nie może dobrze gotować
    • Gość: bzdura Re: Polacy od kuchni IP: *.adsl.inetia.pl 05.10.10, 23:31
      pewnie ten "sondaż" robili ci sami co dla Gazety przewidzieli zwycięstwo BK w 1. turze.

      bzdura..

      Gotuje coraz więcej mężczyzn. I na dodatek robią to dobrze.
    • witoldyna bzdura! 06.10.10, 07:33
      Każdy z moich chłopaków gotował. Teraz mam męża, który również gotuje każdego dnia. Ja gotuję tylko zupy i wczoraj pierwszy raz mi nie wyszło- przypaliłam kaszę na krupnik, który gotuję pierwszy raz ;-) Dużo mężczyzn gotuje, robią to na pewno lepiej od kobiet i nie mówię tylko o sobie ;-)
      • Gość: gosc Re: bzdura! IP: *.lsanca.fios.verizon.net 06.10.10, 07:49
        neith, moja mysl o pierogach -oczywiscie ze jest to tradycyjne polskie danie tzw popisowe, szczegolnie dla zagranicy ale niestety jedyne ktore kroluje jezeli polskie kobiety chca zaslynac kulinarnie.
        Zadna meska duma nie zostala urazona, faceci generalnie nie licza sie z zaczepnymi opiniami kobiet,raczej kobieca duma zostala naruszona. Pierwsza rzecz ze kobiety w Polsce szczegolnie do 30tki po prostu nie umieja gotowac i gotuja niechetnie czyli zle, niesmacznie. Sa zaskoczone jak facet cos dobrego ugotuje bo same nie potrafia.Znowu mamy wyjatki jak w prawie Murphy'ego.Moja teza jest nastepujaca: mezczyzni ktorzy gotuja robia to poniewaz to lubia i robia to o niebo lepiej niz kobiety
        • Gość: Neith Re: bzdura! IP: *.home.aster.pl 06.10.10, 11:54
          Ehh wiesz, bardzo, ale to bardzo nie lubię takiego durnego uogólniania. A dlaczego? Bo mnie wkurza. Mam 23 lata, studiuję, pracuję, gotować nauczyłam się w podstawówce, od zawsze sprawia mi to przyjemność, bo (uwaga, tym razem to przeczytaj) potrafię to robić. Umiem przyrządzić i doprawić odpowiednio potrawę, wymyślić coś nowego, a i jeszcze nikt nigdy nie narzekał na moje gotowanie. Nie piszę, że jestem w tym mistrzynią, ale jednak Twoja ougólniająca teza "kobiety w Polsce szczegolnie do 30tki po prostu nie umieja gotowac i gotuja niechetnie czyli zle, niesmacznie" jest nieprawdziwa.
          A wracając do niegotujących mężczyzn - zarówno mój ojciec, jak i bart potrafią gotować. Może nie jakieś "wydziwiane" potrawy, ale potrafią gotować prosto i smacznie. Wychowawszy się w takim otoczeniu mam wrażenie, że facet, który potrafi przypalić wodę na makaron to po prostu życiowa ofiara, skrzywdzona przez nadopiekuńczą mamusię.

          BTW Tak nawiązując do wspomnianego wcześniej przez Macieja Kozłowskiego niechlujstwa - jeśli odpowiadasz komuś, to klikasz na link "odpowiedz" przy JEGO wypowiedzi.
    • wiesiekwiesiek11 Polacy od kuchni 06.10.10, 09:59
      w Turcji jest identycznie jak w Polsce. Facet by się nie splamił gotowaniem. We Włoszech jest podobnie. Konserwa panie dzieju, konserwa.
    • wiesiekwiesiek11 Polacy od kuchni 06.10.10, 10:01
      kuchnia to poza tym pole wykonywania władzy, niechby jakiś polski chłopek chciał swojej babie odebrać to pole!!! Polska baba w domu rządzi a chłop na zewnątrz w robocie. Albo babie pranie odebrać ? Przecież to są narzędzia władzy i wywierania nacisku. Bez niej nie dostaniesz jeść, spać i prać.
    • Gość: Bonnie Polacy od kuchni IP: *.icpnet.pl 06.10.10, 12:57
      Oczywiście nie ma takiej dyskusji, żeby się kłótnia pełna inwektyw nie rozpętała. Dlaczego ludzie nie potrafią kulturalnie wyrazić swojego zdania??
      Co do kuchni - ja i mój TŻ gotujemy tylko od święta, chociaż on na pewno lepiej ode mnie. On jest mistrzem improwizacji, a ja mistrzem spaghetti :) A co do wyników sondaży, dlaczego tak mało panów gotuje, to pewnie wynika to z faktów, że gotują im kobiety i po prostu nie chce im się nawet próbować ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka