Gość: wojciechowski k.l IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.05, 10:53 przepis do dupy Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: f1 Re: Karp po żydowsku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.05, 21:06 jak się ma siczkę zamiast mózgu i trociny w gębie zamioast smaku to wystawia się takie opinie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: red Re: Karp po żydowsku IP: *.promax.media.pl 19.12.05, 14:10 co to przepis - bez marchewki ??? to napewno nie po zydowsku z samą cebula jest bez smaku Odpowiedz Link Zgłoś
renebenay Re: Karp po żydowsku 03.09.06, 09:54 To jest prymitywne,ktos moze to jesc ale napewno nie ja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rysiek Re: Karp po żydowsku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.06, 14:08 Tak robiła moja Prababka, Babka, Ojciec i ja też tak robie i wszystkim smakuje. Pozdrawiam i smacznego :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fRANCISZEK Karp po żydowsku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.07, 13:35 TRAGEDIA-NIEZJADALNY ;( Odpowiedz Link Zgłoś
zibiscj55 Re: Karp po żydowsku 31.07.07, 13:27 Mój dobry fRANCISZKU ! Jeżeli zrobiłeś tak jak napisał Makłowicz (nie jestem jego fanem) a ściągnął najlepszy z możliwych przepisów, i wyszło tak jak to określiłeś, to, na wszystkie świętości, zaklinam Cię : nie zbliżaj się do kuchni. Kup Sobie puszeczkę karpia "po grecku" .Będzie z pewnością ZJADALNY - FANTASTYCZNY. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grazyna Karp po żydowsku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.07, 20:18 ten przepis jest do luftu sa jakies inne na karpia po zydowsku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zosia Karp po żydowsku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.07, 20:48 beznadziejny!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gocha Karp po żydowsku IP: *.chello.pl 17.12.07, 16:46 do całkowitej dupy, proponuję postawić w przeciągu, rozpędzić sie i kopnąć. pan makłowicz ma takie pojecie o gotowaniu jak kaczynscy o wiosłowaniu.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iwona Re: Karp po żydowsku IP: 91.143.186.* 26.11.08, 12:26 Przepis taki na oczepne, Jakie orzechy????????????laskowe???? wloskie???brazylijskie?? migdaly najpierw sie sparza wrzatkiem i obiera ze skorki a potem kroi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Amator Karp po żydowsku IP: *.limes.com.pl 06.02.08, 23:12 Migdały, orzechy i inne cudactwa do ryby to szkoda motogodzin. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baczny obserwator Karp po żydowsku IP: *.centertel.pl 22.02.08, 00:27 Drogi panie R. Nie przypadkiem pańskie imię nie zostaje wymienione ponieważ imiona przestępców nie mogą być ogłoszone przed wyrokiem. A wyrok brzmi chłopie pomyśl chwile chociaż raz- karpia w pietnaście minut chcesz ugotować? A za jakie grzechy na wigilie mam jeść suszi. A zatem drogi Robciu więcej pomyślunku przy produkcji "receptur" albo dokładniej proszę czytać przy ich kopiowaniu. Z poważaniem Baczny Obserwator p.s. A jak w jednym z programów gotował pan rosół pod przykryciem toś pan przeszedł siebie samego w bezmyślności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aqua48 Karp na skróty IP: 77.236.0.* 22.11.09, 11:22 To prawie karp po żydowsku. jednak: cebuli się daje połowę wagi karpia, do wywaru marchewkę i pietruszkę, ja dodaję jeszcze startą skórkę z cytryny i nieco imbiru dla zaostrzenia smaku. Karpia na małym ogniu gotuje się godzinę (ma mrugać). Cebulę z wywarem można również przetrzeć przez sitko, choć nie jest to konieczne. Prawie robi wielką różnicę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miki Re: Karp na skróty IP: *.rzeszow.mm.pl 15.12.11, 18:12 Moja teściowa robiła podobnie, ale cebulę kroiła w bardzo drobną kostkę. Zalewała wodą dodawała pietruszkę, marchewkę, kawałek selera, liść laurowy i ziele, ale b.mało tych przypraw, oczywiście sól i odrobinę cukru. A cebula była najpierw sparzona wrzątkiem. Do gotującej się przez jakiś czas wody z tymi dodatkami wkładała głowy, ogony, płetwy i wygotowywała (to daje tą galaretę). Po wyjęciu rybich odpadów w wywarze gotuje się dzwonka ryby, jakieś min. 15 - 20 min. Nie wyobrażam sobie gotowania ryby przez godzinę, chyba po tym czasie nie można wyjąć dzwonek w całości. Gotuje się po kilka dzwonek naraz, w zależności od wielkości naczynia, oczywiście na wolnym ogniu. Wyjęte kawałki układa się na półmisku, w wywar dosmacza się solą, sporą ilością pieprzu i jeszcze odrobiną cukru. Wywar z cebulą przelewa się do naczynia np sosjerki i pozostawia do wystudzenia. Wywar gęstnieje, zastyga i tworzy coś w rodzaju trzęsącej się galaretki. Podaje się rybę osobno, sos czy galaretkę osobno, nie zalewamy ryby tą galaretką. Ponieważ nikomu nie smakował karp z migdałami i rodzynkami, pozostaliśmy przy takiej wersji i u nas to też jest karp "po żydowsku". A więc co dom to obyczaj i niech tak będzie, każdy robi co i jak lubi i nazywa sobie tak jak lubi. Po teściowej ja wyspecjalizowałam się w takim przygotowywaniu karpia i nie ma u nas świąt bez tego dania. Oczywiście nie wszyscy są jego zwolennikami i ci maja tradycyjnie, smażonego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ava Re: Karp po żydowsku IP: *.adsl.inetia.pl 16.12.11, 14:11 Ja robię jak Miki, tylko cebulę przecieram przez gęste sitko i takim szarym sosem zalewam ułożoną rybę, ozdobioną gotowaną z wywaru marchewką i zieloną pietruszką. Do tak przyrządzonego karpia piekę bułkę podłużną (niesłodką). Pycha. Odpowiedz Link Zgłoś