Dodaj do ulubionych

Eli lama sabachtani

16.05.05, 16:19
Kto mi wytłumaczy, co znaczą słowa Chrystusa "Boże mój, Boże, czemuś mnie
opuścił"? Dlaczego Chrystus uważa, że Ojciec go opuścił? Wygląda jak chwila
zwątpienia... Co gorsze, wygląda, jakby Bóg wurzucał coś Bogu. Zupełnie tego
nie rozumiem, a jeszcze nikt nie potrafił mi tego wytłumaczyć...
Obserwuj wątek
    • abstrakt2003 Re: Eli lama sabachtani 16.05.05, 17:55
      Jest to najbardziej wstrząsający fragment Pisma (przynajmnie dla mnie)
      W tym jednym zdaniu objawia się pełnia człowieczeństawa Chrystusa!
      Nawet On się zawachał!
      • abstrakt2003 Re: Eli lama sabachtani 16.05.05, 19:09
        oczywiście "zawaHał"
        • impreza435 Re: Eli lama sabachtani 16.05.05, 20:03
          Przepraszam, że pytam, ale czy jesteś katolikiem? Bo ostatnio rozmawiałam ze
          świadkami Jehowy i dla nich to jest jeden ze sztandarowych argumetnów na
          człowieczeństwo Chrystusa...
          • abstrakt2003 Re: Eli lama sabachtani 17.05.05, 07:34
            Jestem Katolikiem. Nie znam się na świadkach.
            • jomswiking Re: Eli lama sabachtani 26.05.05, 20:26
              abstrakt2003 napisał:
              > Jestem Katolikiem. Nie znam się na świadkach.

              Troche nieladnie. Siebie nazywasz Katolikiem przez wielkie K, a Swiadkow Jehowy
              przez male s... To mi lekko traci brakiem poszanowania, chociaz moze sie myle.
              • abstrakt2003 Re: Eli lama sabachtani 26.05.05, 20:33
                ...i miało być nieładne...
    • arcykr Re: Eli lama sabachtani 16.05.05, 20:21
      Ja spotkałem się z wytłumaczeniem, że Jezus modlił się słowami psalmu 22.
      • impreza435 Re: Eli lama sabachtani 16.05.05, 20:39
        No dobra, i co z tego wynika? Te słowa - "Boże mój, Boże, czemuś mnie opuścił"
        brzmią co najmniej kontrowersyjnie...
        • arcykr Re: Eli lama sabachtani 17.05.05, 09:33
          impreza435 napisała:

          > No dobra, i co z tego wynika?
          To, że Jezus cytował te słowa, choć niekoniecznie odwzorowywały stan Jego duszy.
          • impreza435 Re: Eli lama sabachtani 17.05.05, 12:49
            Ojej, to jakieś kiepskie tłumaczenie... Wyglądan naciągane, nie wydaje ci się? :)
            • arcykr Re: Eli lama sabachtani 17.05.05, 15:30
              Tez odniosłem takie wrażenie, kiedy po raz pierwszy je usłyszałem. Z drugiej
              strony, teraz też modlimy się słowami psalmów, choć nie z każdym szczegółem się
              identyfikujemy, na przykład w przypadku "psalmów złorzeczących".
              • impreza435 Re: Eli lama sabachtani 17.05.05, 18:35
                Z drugiej
                > strony, teraz też modlimy się słowami psalmów, choć nie z każdym szczegółem się
                > identyfikujemy, na przykład w przypadku "psalmów złorzeczących".

                Eee.. to głupie. Moim zdaniem powinniśmy się modlić tylko słowami, które
                odzwierciedlają stan naszej duszy, lub powinny odzwierciedlać, czy coś takiego.
                Nie wiem, co to za psalmy złoczerzące, ale jak można modlić się złorzecząc?!?

                Modlitwa zawsze w jakimś stopniu powinna odzwierciedlać stan naszej duszy. Gdy
                modlimy się słowami np. "Ojcze nasz" to brzmi to dobrze.

                Ale złorzeczenie?

                Jaki sens ma modlitwa, w której się złorzeczy? Nawet jeśli to miałby nie
                odzwierciedlać stanu naszej duszy?
                • arcykr Re: Eli lama sabachtani 18.05.05, 12:22
                  impreza435 napisała:

                  > Moim zdaniem powinniśmy się modlić tylko słowami, które
                  > odzwierciedlają stan naszej duszy, lub powinny odzwierciedlać, czy coś takiego.
                  > Nie wiem, co to za psalmy złoczerzące, ale jak można modlić się złorzecząc?!?
                  Starożytni Izraelici tak robili.
                  www.list.media.pl/list-katolik-wiara-pl-652.htm
              • kingakunowska Re: Eli lama sabachtani 24.05.05, 22:32
                Nie sadze, by ktokolwiek w chwili smierci i bolu mial glowe do cytatow i tego
                typu abstrakcyjnych rozwazan.
      • marcinlet Re: Eli lama sabachtani 19.05.05, 11:26
        arcykr napisał:

        > Ja spotkałem się z wytłumaczeniem, że Jezus modlił się słowami psalmu 22.
        No i dlaczego akurat wybrał ten psalm? To jest sedno całej dyskusji. Ty się
        kiedykolwiek modliłeś słowami tego psalmu?
        • a000000 Re: Eli lama sabachtani 19.05.05, 11:59
          Na krzyżu umierał człowiek Jezus, uczony w piśmie, zdający sobie sprawę że oto
          wypełnia się to co Bóg mówił przez proroków. Pslam 22 jest opisem męki pańskiej.

          Moje gardło suche jak skorupa, język mój przywiera do podniebienia, kładziesz
          mnie w prochu śmierci. Bo sfora psów mnie opada, osacza mnie zgraja złoczyńców.
          Przebodli ręce i nogi moje, policzyć mogę wszystkie moje kości. A oni się
          wpatrują, sycą mym widokiem; moje szaty dzielą między siebie i los rzucają o
          moją suknię. Ty zaś, o Panie, nie stój z daleka; Pomocy moja, spiesz mi na
          ratunek!
          (Ks.Psalmów 22:16-20)

          Poczytajcie sobie, jest dość długie, więc nie wklejam całości.

        • arcykr Re: Eli lama sabachtani 19.05.05, 15:02
          marcinlet napisał:

          Ty się kiedykolwiek modliłeś słowami tego psalmu?
          Nie, ale go kontemplowałem i przeżywałem.
    • lukia3 Re: Eli lama sabachtani 17.05.05, 12:55

      impreza435 napisała:

      > Kto mi wytłumaczy, co znaczą słowa Chrystusa "Boże mój, Boże, czemuś mnie
      > opuścił"? Dlaczego Chrystus uważa, że Ojciec go opuścił? Wygląda jak chwila
      > zwątpienia... Co gorsze, wygląda, jakby Bóg wurzucał coś Bogu. Zupełnie tego
      > nie rozumiem, a jeszcze nikt nie potrafił mi tego wytłumaczyć...

      W ogóle śmierć Jezusa na krzyżu jest niepojęta. Bo popatrz. Jezus wespół z
      Bogiem Ojcem i Duchem Świętym stanowią jedność. Jezus schodzi na ziemię i
      umiera na krzyżu. Fakt, że tylko na chwilę w kosmicznej skali czasu, jednak
      umiera. W takim razie mam problem, którego nie potrafię rozwiązać: Jeśli umiera
      jeden z członków Trójcy Świętej – martwi na te trzy dni powinni być również
      pozostali dwaj. Ale znowóż to kłóci się z koncepcją Boga, nieśmiertelnego. Czy
      ktoś mógłby mi to wytłumaczyć?
      • filostrados Re: Eli lama sabachtani 17.05.05, 13:13
        a ja to rozumiem tak:
        byc moze Chrystus modlil sie slowami psalmu,
        byc moze mial chwile zwatpienia,
        byc moze w ogole nie powiedzial tych slow, bo przeciez inna ewangelia
        przekazuje nam ze rzekł: "wypełniło się"
        naprawde wazne jest to co dokonuje sie w naszym sercu gdy przychodzi ten
        ostateczny moment, gdy cale swoje zycie stawiasz na jedna karte, nie wiedzac
        co moze miec twoj przeciwnik (sprzymierzeniec)
        ryzykujesz i byc moze dzieki temu - WYGRASZ.
        • arcykr Re: Eli lama sabachtani 17.05.05, 15:33
          filostrados napisał:

          > byc moze w ogole nie powiedzial tych slow, bo przeciez inna ewangelia
          > przekazuje nam ze rzekł: "wypełniło się"
          Tradycyjnie wymienia się siedem ostatnich wypowiedzi Jezusa na krzyżu. Józef
          Haydn skomponował na ten temat utwór.
          • impreza435 Re: Eli lama sabachtani 17.05.05, 18:35
            Jak to siedem wypowiedzi? To jak było naprawdę??? Czy ewangelie są sprzeczne?
            • arcykr Re: Eli lama sabachtani 18.05.05, 12:25
              Po prostu różne ewangelie zanotowały różne wypowiedzi.
              "Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią, Zaprawdę, powiadam Ci: Dziś
              będziesz ze mną w raju, Niewiasto, oto syn Twój... Oto matka twoja, Boże mój,
              Boże mój, czemuś mnie opuścił?, Pragnę, Dokonało się, Ojcze, w Twoje ręce
              powierzam ducha mego!"
              Warto pamiętać o zasadzie logicznej, że brak świadectwa nie jest świadectwem braku.
              • impreza435 Re: Eli lama sabachtani 18.05.05, 13:25
                > Warto pamiętać o zasadzie logicznej, że brak świadectwa nie jest świadectwem br
                > aku.

                A co jeśli świadectw jest 7, wzajemnie różnych? I każde uznawane za prawdziwe?
                Co na to logika?
                • arcykr Re: Eli lama sabachtani 18.05.05, 18:44
                  impreza435 napisała:

                  > A co jeśli świadectw jest 7, wzajemnie różnych? I każde uznawane za prawdziwe?
                  Prawdziwe ale niekoniecznie kompletne.
                  > Co na to logika?
                  Przecież żadna ewangelia nie zawiera informacji, że Jezus wypowiedział na krzyżu
                  tylko te słowa, które są w niej zawarte.
      • impreza435 Re: Eli lama sabachtani 17.05.05, 18:30
        > W ogóle śmierć Jezusa na krzyżu jest niepojęta. Bo popatrz. Jezus wespół z
        > Bogiem Ojcem i Duchem Świętym stanowią jedność. Jezus schodzi na ziemię i
        > umiera na krzyżu. Fakt, że tylko na chwilę w kosmicznej skali czasu, jednak
        > umiera. W takim razie mam problem, którego nie potrafię rozwiązać: Jeśli umiera
        >
        > jeden z członków Trójcy Świętej – martwi na te trzy dni powinni być równi
        > eż
        > pozostali dwaj. Ale znowóż to kłóci się z koncepcją Boga, nieśmiertelnego. Czy
        > ktoś mógłby mi to wytłumaczyć?

        To akurat nie sprawia mi problemów w zrozumieniu - Chrystus umarł jako człowiek,
        nie jako Bóg. To się nie kłóci z koncepcją Boga nieśmiertelnego.
    • obrazoburca Re: Eli lama sabachtani 19.05.05, 00:55
      A ja sądze, że do tego nie wystarczy logika chrześcijańska i ilość danych jakie na temat świata, wszechświata, Boga, duszy, i wielu innych czynników, które sie składają na cały obraz sytuacji, przekazuje i uczy nas KK.
      1. Nie wiemy czy faktycznie takie słowa padły z ust Jezusa - ewangelie zostały spisane dopiero 500 lat po Jego 'śmierci' i zostały wybrane z okolo 30 różnych pism przez ludzi, którzy Jezusa z przyczyn oczywistych nie znali.
      2. Eli lama sabachtani znaczy raczej "OJCZE dlaczego..." - wiemy(?), że Jezus Ojcem nazywał Boga i tylko Boga kazał tak tytułować, ale nie wiemy czy MUSIAŁ akurat Boga miec w tym krytycznym momencie na mysli.
      3. Wiemy(?), że Jezus był CZŁOWIEKIEM, gdyż sam o tym mówił więc śmierć Jego musiała być równiez jak najbardziej ludzka; zwłaszcza, że po śmierci, która w żadnym innym wypadku nie miałaby zadnego znaczenia przestał 'komunikować się' z ludźmi - nawet tymi jawnie przeciw Niemu nstawionymi. Więc przynajmniej Jego ludzka część umarła.
      4. "Słysząc to, niektórzy ze stojących tam mówili: «On Eliasza woła»." MT 27, 47 - nie wiemy że tak nie było.

      Tak jak pisałem wcześniej, dane jakie nam przekazuje KK na ten temat i dane które wyklucza (choć nie ma do tego zadnych podstaw) nie pozwalają na zrozumienie tego zagadnienia.
      Niestety większość głoszonych przez różne kościoły chrześcijańskie nauk i dogmatów opiera się na przypuszczeniach, pozornych oczywistościach i na założeniach... Bardzo wiele przemilczeń, oczywistych braków w wiedzy na temat Jezusa i Jego życia uniemozliwia nam racjonale spojżenie na Jego 'boskość', sam fakt istnienia tych 'bialych plam' w histori Jego zycia, może sugerować, że stanowią one celowe załozenie twórców nauk, i ilości danych, które przetwarzamy a które nie daja nam mozliwości rozwiązania kilku zadań. No bo przeciez o WSZYSTKICH innych postaciach z Bibli wiemy praktycznie wszystko - o Jezusie nie wiemy NIC.
      Sądzę, że aby zrozumieć te słowa - zakladając, że wogóle padły, trzeba rozszerzyć trochę wiedze o 'duchowości', o o pojecia, które są przez ojców kościoła wykluczane. Jesli faktycznie bedą błędne, to poprostu same odpadną; jeśli będą prawdziwe... cóż, wtedy zrozumiesz.
      • arcykr Re: Eli lama sabachtani 19.05.05, 10:58
        obrazoburca napisał:

        > 1. Nie wiemy czy faktycznie takie słowa padły z ust Jezusa - ewangelie zostały
        > spisane dopiero 500 lat po Jego 'śmierci' i zostały wybrane z okolo 30 różnych
        > pism przez ludzi, którzy Jezusa z przyczyn oczywistych nie znali.
        Możesz to uzasadnić?
        • obrazoburca Re: Eli lama sabachtani 19.05.05, 17:52
          jasne, co prawda do właściwych źródeł mówiących o 525 r.n.e. nie moge sie teraz dogrzebać, ale zmienię może teraz opcje na info, wedle którego najstarsza chronologicznie Ewangelia jest datowana na 70 r.n.e. Co też jest wystarczającym dowdem, na 'niewiarygodność' faktów w niej zawartych, bo zakładając nawet, że Marek był bezpośrednim świadkiem wydarzeń, które opisuje w swojej Ewangeli, to 40 lat od ich zaistnienia jest okresem, który może nie tylko wiele szczegółów pozacierać, ale też powypaczać czy pozmieniać. Zwłaszcza, ze było to 40 lat przesladowań i prób przełożenia nauk Jezusa na język ludzi, którym wykładane były te nauki. I tak jak większość wydarzeń o których opowiadamy z czasem obrasta legendą tak i tutaj jest to całkiem prawdopodobne. Zwłaszcza, ze weryfikacja jest teoretycznie niemożliwa.
          Wiemy równiez, że nie zachowały sie oryginalne teksty pierwszych ewangeli, a jedynie ich kopie, które wcale nie musza być odzwierciedleniem oryginału.
          Biorąc pod uwagę historyczną wiedze na temat poczynań KK, Papierzy i hierarchów chrześcijaństwa; na temat stopnia ich moralności i 'czystości' perawdopodobiństwo fałszerstwa czy 'cenzury' zaczyna okazywać sie czymś realniejszym niż prawdopodobieństwo, ze tak nie było.
          • obrazoburca Re: Eli lama sabachtani 19.05.05, 18:24
            z drugiej strony, oczywistością rzucająca się w oczy od pierwszego kontaktu z Ewangeliami kanonicznymi jest fakt, ze zostały one 'ocenzurowane'. Z jakości relacji w nich zawartych, nie wyłania się własciwie żaden obraz Jezusa - człowieka, a wiemy ze nim był. Z Ewangeli wyłania sie obraz Jezusa-Boga, który nie jadał, nie spał, nie 'żył' w doslownym tego slowa znaczeniu. W dość niewyszukany sposób jest usunięte z Jego zyciorysu 30 lat, czyli 90% Jego zywota. Nie wiemy dzieki temu o Nim NIC; nie wiemy dzięki temu, co mogły oznaczać te słowa w krytycznej chwili smierci; nie znamy ludzi, których mógł wtedy przywoływać; nie mamy zadnej pewności, ze było to wołanie skierowane do Boga a co najważniejsze nie znamy jezyka, jakim posługiwali sie twórcy ewageli i nie znamy języka, jakim posługiwał się Jezus, i analizujemy tylko przekład, który jak rzeczywistośc pokazuje, jest tylko wizją tłumacza, pisaną w dobrej wierze, ale jednak wizją, interpretacją.
            Jeszcze jedna kwestia jest godna uwagi, otóż nie wiemy gdzie sie podziewał i co porabiał Jezus przez te wszystkie lata a jednocześnie KK odrzuca mozliwość pobytu Jezusa wsród mnichów Tybetańskich, wiemy natomiast, że są oni zwani 'lama' przypadkowa zbiezność? Byc może nie, ale wtedy trzeba by było odrzucić 'boskość' Jezusa pojmowana w taki sposób, w jaki narzuca nam KK. Wtedy musielibyśmy dojść do logicznego wniosku, ze taki stopien rozwoju jak Jezus sami tez możemy osiągnąć, że nie jestesmy z natury grzeszni i 'gorsi' jak wmawia nam KK. Pradokaslnie, sam Jezus o tym (podobno) mówił.
            • arcykr Re: Eli lama sabachtani 27.05.05, 09:10
              obrazoburca napisał:

              Z Ewangeli wyłania sie obraz Jezusa-Boga, który nie jadał
              Opisy posiłków Jezusa z uczniami opisane są w Ewangeliach nie jeden raz.

              > Jeszcze jedna kwestia jest godna uwagi, otóż nie wiemy gdzie sie podziewał i co
              > porabiał Jezus przez te wszystkie lata a jednocześnie KK odrzuca mozliwość pob
              > ytu Jezusa wsród mnichów Tybetańskich, wiemy natomiast, że są oni zwani 'lama'
              > przypadkowa zbiezność?
              To tylko 4 głoski. Nic dziwnego, że taki układ pojawił się w więcej niż jednym
              języku.
              • obrazoburca Re: Eli lama sabachtani 27.05.05, 22:48
                zgoda, ale wszystko to są przypuszczenia.
              • obrazoburca Re: Eli lama sabachtani 27.05.05, 23:19
                > Opisy posiłków Jezusa z uczniami opisane są w Ewangeliach nie jeden raz.
                A wiemy CO jadał; co jadali Jego uczniowie? Obawiam sie, ze tylko masa założeń, bo Ewangelie na ten temat milczą.
                No i jeszcze jedna, bardzo ważna rzecz, otóż czego i jak Jezus uczył swoich uczniów" Nie wiemy z Ewangeli dlaczego uczniów było tylko 12 i co ich wyróżniało. Przecież nauczał równiez tłumy, a tych tłumów nie nazywa sie uczniami.

                Generalnie chodzi mi o to, że obraz Jezusa, jaki wyłania sie z Ewangeli jest tak niekopletny, ze dla przeciętnego 'poszukiwacza' prawie nieuzyteczny. A po przeczytaniu Ewangelii rodzi sie tylko cała masa pytań, na które nie mozna znaleźć żadnej odpowiedzi, poza spekulacjami - jak w tym wątku.
            • forumisko Re: Eli lama sabachtani 27.05.05, 14:29
              obrazoburca napisał:

              > ytu Jezusa wsród mnichów Tybetańskich, wiemy natomiast, że są oni
              zwani 'lama'
              > przypadkowa zbiezność? Byc może nie, ale wtedy trzeba by było

              Lamaizm powstał w VII wieku, więc może było na odwrót?

              www.kama.rb.pl/00e5d2.html
              • obrazoburca Re: Eli lama sabachtani 27.05.05, 22:51

                > Lamaizm powstał w VII wieku, więc może było na odwrót?

                No i co z tego? Przeciez w VII wieku nie powstało to słowo, a Hinduizm czy Buddyzm jest 'troche' starszy niż Jezus, więc prawdopodobieństwo, że jednak to słowo w Jego ustach miało swój rodowód w Himalajach jest dość duże. Zwłaszcza, że tak jak pisałem, nie wiemy(?) nic o 30 latach Jego zycia.
                • forumisko Re: Eli lama sabachtani 27.05.05, 23:41
                  obrazoburca napisał:

                  >
                  > > Lamaizm powstał w VII wieku, więc może było na odwrót?
                  >
                  > No i co z tego? Przeciez w VII wieku nie powstało to słowo, a Hinduizm czy
                  Budd
                  > yzm jest 'troche' starszy niż Jezus, więc prawdopodobieństwo, że jednak to
                  słow
                  > o w Jego ustach miało swój rodowód w Himalajach jest dość duże. Zwłaszcza, że
                  t
                  > ak jak pisałem, nie wiemy(?) nic o 30 latach Jego zycia.

                  Wiemy, poczytaj Biblię. Sugerujesz że wybrał się w Himalaje ze Swoją Matką i
                  św. Józefem?
                  • obrazoburca Re: Eli lama sabachtani 28.05.05, 01:06
                    nie wiemy - czytałem.
                    I ja niczego nie sugeruję, poprostu zadaję logiczne pytania, na podstawie pojawiających sie informacji.

                    Nie dostrzegam tez prawdopodobieństwa, że wybrał się w Himalaje ze swoją 'rodziną'.
          • arcykr Re: Eli lama sabachtani 27.05.05, 09:06
            obrazoburca napisał:

            > jasne, co prawda do właściwych źródeł mówiących o 525 r.n.e. nie moge sie teraz
            > dogrzebać, ale zmienię może teraz opcje na info, wedle którego najstarsza chro
            > nologicznie Ewangelia jest datowana na 70 r.n.e.
            A skąd znowu ta informacja?

            > Biorąc pod uwagę historyczną wiedze na temat poczynań KK, Papierzy i hierarchów
            > chrześcijaństwa; na temat stopnia ich moralności i 'czystości' perawdopodobińs
            > two fałszerstwa czy 'cenzury' zaczyna okazywać sie czymś realniejszym niż prawd
            > opodobieństwo, ze tak nie było.
            Przecież na zmiany w Nowym Testamencie w późniejszych czasach nie zgodziłby się
            ogół wiernych.
            • obrazoburca Re: Eli lama sabachtani 27.05.05, 23:01

              <i>Przecież na zmiany w Nowym Testamencie w późniejszych czasach nie zgodziłby się ogół wiernych.</i>

              Pod warunkiem, ze wiedziałby o tym i że ktoś by sie tego 'ogółu' o to zapytał.
              Musisz pamiętać, że całkiem jeszcze niedawno Ewangelie nie były dostępne temu ogółowi a na mszach leciały po łacicnie...
              Zreszta nawet teraz niewielki odsetek 'wiernych' miał kiedykolwiek tą książkę w ręku, a kogoś kto by ją choć próbował zrozumieć naprawdę trudno spotkać.
              Faktem natomiast pozostaje, że 30 lat z życia Jezusa poprostu niema, żaden kronikarz czy nawet 'opowiadacz' by tak doskonale nie pozbawił człowieka, o którym opowiada cech ludzkich. Zresztą nie chodzi mi nawet o fałszerstwo, a raczej o cenzurę.

              • arcykr Re: Eli lama sabachtani 28.05.05, 12:27
                Ale wcześniej ogół znał łacinę.

                > Faktem natomiast pozostaje, że 30 lat z życia Jezusa poprostu niema, żaden kron
                > ikarz czy nawet 'opowiadacz' by tak doskonale nie pozbawił człowieka, o którym
                > opowiada cech ludzkich. Zresztą nie chodzi mi nawet o fałszerstwo, a raczej o c
                > enzurę.
                Po prostu Jezus w tym czasie nie robił nic nadzwyczajnego.
                • obrazoburca Re: Eli lama sabachtani 28.05.05, 23:12

                  > Po prostu Jezus w tym czasie nie robił nic nadzwyczajnego.

                  No jasne, a ta wiedze z jaką się 'upublicznił' wyssał z mlekiem matki. Ciekawe w takim układzie, dlaczego wcześniej nie zaczął 'nauczać', przeciez czekanie 30 lat na ten fakt to w najlepszym wypadku strata czasu.
                  • forumisko Re: Eli lama sabachtani 28.05.05, 23:18
                    obrazoburca napisał:

                    (...)

                    nie pomyliłeś przypadkiem forum?
                    • obrazoburca Re: Eli lama sabachtani 28.05.05, 23:51

                      > nie pomyliłeś przypadkiem forum?

                      a skąd ten wniosek?
                      przeciez ja ciągle rozważam przyczynę wypowiedzenia przez Jezusa słów, które pojawiły się w temacie....
            • obrazoburca Re: Eli lama sabachtani 27.05.05, 23:07

              najstarsza hronologicznie Ewangelia jest datowana na 70 r.n.e.
              > A skąd znowu ta informacja?

              encyklopedia.pwn.pl/20735_1.html
              Proste źródełko, ale przez to może bardziej wiarygodne - przynajmniej autoryzowane przez Kościół.
              • arcykr Re: Eli lama sabachtani 28.05.05, 12:28
                przynajmniej autoryzow
                > ane przez Kościół.
                Dlaczego tak uważasz?
                • obrazoburca Re: Eli lama sabachtani 28.05.05, 23:10
                  a tak mi sie jakoś wyrwało. Może tak pomyslałem dlatego, ze PWN osmieliły sie to opublikować i wszechpolacy nie rzucają w nich mięsem?
                  jesli KK ma inne zdanie w tej kwesti to pardąsik za zmyłkę.
    • onlyoner Re: Eli lama sabachtani 27.05.05, 17:57
      Pamiętajmy że Jezus po śmierci zstąpił do Piekieł gdzie grzesznicy cierpieli
      opuszczeni przez Boga - można więc przyjąć że tymi słowami wyraził swe
      przeczucie bliskości owej chwili, kiedy o własnych siłach, w oddaleniu od
      Ojca, będzie wkraczał w piekielne otchłanie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka