Dodaj do ulubionych

prov.windykacja

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.07, 21:41
A jak jest z windykacją w providencie może ktoś mial do czynienia z taką
sprawą napiszcie proszę
Obserwuj wątek
    • Gość: zosia Re: prov.windykacja IP: *.chello.pl 30.01.07, 23:43
      a jak dlugo trwa zadluzenie od kiedy nie splacasz rat
      • Gość: MIG Re: prov.windykacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.07, 10:14
        Zosieńko dzieki za odzew,jeżeli coś możesz mi doradzić to bardzo proszę,jednak
        na tym forum jest się do kogo odezwać jak czytam to aniol ma dobrą opinię na
        tej stronie może on coś podpowie pozdrawiam
    • sauber1 Re: prov.windykacja 31.01.07, 00:53
      Gość portalu: MIG napisał(a):

      > A jak jest z windykacją w providencie może ktoś mial do czynienia z taką
      > sprawą napiszcie proszę

      Myślę że jak ktoś bierze w tym banku, to już ma kłopoty, które wróżyć mogą tylko
      większe, a z własnego doświadczenia wiem, że spłata jak konieczna i możliwa też
      jest, by w zgodzie się rozstać i ucieszyć się z otrzymanej kartki z życzeniami
      na święta.
      • Gość: MIG Re: prov.windykacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.07, 10:08
        Nie chodzi sauber o nie spłacanie tylko o to że nie mam możliwosci spotykania
        sie z przedstawicielem co tydzień i prosiłam o numer ich konta aby móc
        przesyłac im pieniązki na konto.Wydzwaniałam przez miesiąc,pisałam do oddziału
        z prożbą w tym o numer ich konta,wczoraj dodzwoniłam się do kogoś który to Pan
        powiedział mi ze mogę spłacać raz w miesiącu ale swojej przedstawicielce nie
        mam takiej mozliwości poniewaz jestem poza terenem zamieszkania.Zadłużenie
        sięga półtora m-ca.Jednorazowa kwota ma być 480zł dla mnie jest to dużo,jezeli
        ma się daleko od domu poniewaz sytuacja tego wymaga i jeszcze jedno dzwonisz
        pod numer swojego oddziału a odbiera Warszawa czy tak trudno przejśc z ich
        pozwoleniem na konto w dodatku zawsze płaciłam nawet z wyprzedzeniem,bo jestem
        ich klientem a teraz co windykacja i to kiedy mnie nie ma.Pan do którego się
        dodzwonilam podał mi numer windykatora nawet imię i nazwisko ale alo jest zły
        numer albo ja z tych nerwów coś poknociłam a dodzwonić drugi raz do niego się
        nie mogę bo za każdym razem ktoś inny odbiera i nie wie o co chodzi.Albo ja
        jestem pokręcona albo ta instytucja.Pozostaje mi tylko Warszawa ale to znowu
        potrwa moze tam coś poradzą.pozdr.
    • Gość: dlużnik Re: prov.windykacja IP: *.olsztyn.mm.pl 31.01.07, 11:07
      byłem ich 100% klientem od 1999r.W lutym 2004r.otrzymałem 2 równoległe
      pożyczki,na początku splacałem systematycznie cotygodniwe raty.Wspomne jeszcze
      że pożyczki te brałem z powodu ciężkiej choroby w mojej rodzinie i przeznaczone
      były na leczenie i rehabilitacje syna,sam pracuje żona zajmuje się opieką nad
      synem.Mam kredyty w bankach(nie mając zdolności kredytowej zmuszony byłem brać
      pożyczki w providencie,ponieważ żaden bank nie chciał mi dać już
      kredytu,leczenie pobyty w specjalistycznych szpitalach,rehabilitacja niestety
      są kosztowne).Wracając do tematu,od września 2004 zacząłem zalegać z ratami
      przyjechał ich kierownik,ustaliliśmy zmniejszone raty które wplacałem u
      przedstawiciela firmy.Niestety sytuacja się pogorszyła i znowu zalegałem z
      ratami.Chciałem wplacać mniej,ale przedstawiciel odmówił,twierdząc że z
      polecenia swojego kierownika ma przyjmować tylko pełne raty w książeczce wpłat
      wpisywał "0".Wtedy wplacałem po 10 zł w kasie firmy a przedstawiciel nadal
      przychodził co tydzień i żądał pełnej wpłaty i wpisywał "0" ja natomiast nadal
      wpłacałm w ich kasie co tydzień 10 lub 20zł.Za ktorymś razem będąc u nich
      spotkał mnie kierownik i poprosił na rozmowe.POwiedział mi że takie wplaty są
      bez sensu, że lepiej te pieniądze przeznaczyć na inny cel,ponieważ ta pożyczka
      jest przeznaczona już do windykacji-tak też zrobiłem i od sierpnia 2005
      zaprzestałem wpłat.Zaczeły przychodzić pisma z ich wewnętrznej windykacji
      (straszaki np.że wsadzą mnie do więzienia za przywłaszczenie
      mienia,komornik,egzekucja itp.również polubowne załatwienie sprawy)ja natomiast
      milczałem i nie kontaktowałem się z nimi.W sierpniu 2006 przekazali sprawe do
      zewnętrznej firmy windykacyjnej.We wrześniu 2006 przyszło pismo z inkasso plus
      że przygotowują postępowanie sądowe.Następnie przyszło pismo z kruka-sruka
      wezwanie do zapłaty i wzór pozwu do sądu rejonowego w warszawie.W styczniu 2007
      przyszło ponowne pismo z kruka-sruka ostateczne wezwanie do zaplaty,wnosek o
      wyjawienie majątku dlużnika i wniosek do komornika rejonowego o wszczęcie
      egzekucji oraz o ustalenie majątku dłużnika.Wszystkie pisma z prowidenta jak i
      od nich przychodzą tzw.pocztą śmieciową(nie polecone i bez potwierdzenia
      odbioru).Jestem w długach po uszy,jeden kredyt splacam przez komornika,dwa mam
      niezaległe,providenta olewam(jak się windykacja w prowidencie zakończy
      poinformuje na tym forum).Mam tylko satysfakcje że nie oglądając się na pomoc
      społeczną ani publiczną służbe zdrowia wyleczyłem wspólnie z żoną własne
      dziecko które jest pelnosprawne(w tym roku zdaje mature).Bylo naprawde ciężko
      wierzcie mi ale opłacalo się.Niech teraz WANDA napisze że jestem oszustem i
      wyłudzaczem.SERDECZNIE POZDRAWIAM
      • Gość: MIG Re: prov.windykacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.07, 13:05
        Przeczytałam bardzo uwaznie i pomyśl sam chce ja rowniez załatwić to po ludzku
        nie będę opisywać tu swojej sprawy bo to nic nie da,ale jest podobna
        okoliczności zmusiły mnie do dodatkowej pracy dlaczego niektórzy tak negatywnie
        nas posądzają.Co się tyczy prov.to nie wiem już co robić nie chciałabym aby
        nawiedzali moje mieszkanie i wypytywali sąsadów,czekać też nie ma sensu bo z
        tygodnia na tydzień raty rosną.Napisać do Warszawy to posądzą cię o kapowanie
        na swój oddział a przedstawicielkę mam nie za bardzo w dodatku jest tak
        daleko.Napiszę ci co z tego wszystkiego wyjdzie walczyć nie potrafie.Gdybym
        była wandą napewno było by inaczej to twardziel jedzie na całego a tak szczerze
        ci powiem że chciałabym byc takiego charakteru jak ona.Cieszę się razem z Tobą
        udało ci się ŻYCIE DLA SYNA.Wszystkiego najlepszego ze szczerego serca.Bez
        niczyjej łaski dopiołeś swego.Powodzenia
        • Gość: zosia Re: prov.windykacja IP: *.chello.pl 31.01.07, 18:45
          do mig daj sobie spokój i nie plac pochodzą troche i dadzą ci spokoj wiem to z
          doswiadzczenia
          • Gość: MIG Re: prov.windykacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.07, 23:01
            Zosiu dla swojego sumienia chcę to spłacic proszę ich tylko o umozliwienie tej
            spłaty a przecież jest w tej chwili taka możliwośc nie rozumię dlaczego nie!mam
            obecnie powazniejsze kłopoty niż tracenie pieniędzy na ciągłe telefony w
            dodatku podają ci 8 numerów i łapiesz kazdy po kolei i nie mi ktoś teraz powie
            że "dlużnik" to naciagacz pojadę sobie zdrowo po nim-przepraszam nerwy mi
            puszczają.pozdr.
            • Gość: Wanda Re:do MIG IP: *.net81.citysat.com.pl 01.02.07, 11:22
              Wiesz -MIG troszkę żle trafiłeś . Pani zosia potrafi udzielać porad - w jaki
              sposób oszukać wierzyciela , a sumienie ? chęć dobrowolnego spłacenia swoich
              należności ? - pani zosia i jeszcze paru innych TWARDYCH doradców / zza biurka/
              o takich ludziach jak Ty - nie słyszało i uważa ich za wielkich frajerów. Co do
              meritum sprawy - skontaktuj sie z włascicielem Twojego długu i popros o pisemną
              propozycję spłaty naleznosci. Jezeli Będziesz jakieś negocjacje to staraj
              sie ,żeby oni pisali do Ciebie . a ty negocjuj telefonicznie . A najlepiej ,
              jezeli masz środki i chcesz Miec swiety spokój to zapłać . Wanda
              • Gość: MIG Do Wandy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 12:07
                Tak Wando o to właśnie chodzi o spłaty,skontaktować się z nimi to horror strata
                pieniędzy na tel.ale tak jak piszesz jeszcze raz postaram się napisać do nich i
                o to poprosić "o pisemną propozycję spłaty"Niestety środków na jednorazową
                spłatę za bardzo nie mam,ale spłacić chcę przedewszystkim tą zaległośc.Potem
                będę już w domu to poradzę sobie.Ale zastanawia mnie to dlaczego nie chcą podac
                mi numeru ich konta skoro jest taka możliwośc i koniecznie płacic przez
                przedstawiciela.również napisałam w podaniu do nich że będę traktować przelew
                tak jakbym płaciła przedstawicielowi.
                • ewa1611 Re: Do MIG 14.09.07, 12:20
                  Zawsze możesz poprosić o przeniesienie pożyczki do miejscowości,w
                  której przebywasz.Nie powinni robić problemu gdy chcesz spłacać
                • Gość: gringo Re: Do Wandy IP: *.supermedia.pl 14.09.07, 17:05
                  Napisz do wierzyciela pismo poleconym z prośbą o podanie nr konta na
                  które będziesz wpłacał pieniądze. Jeżeli przyjdzie odpowiedź
                  odmowna, udaj się do radcy prawnego on będzie wiedział co dalej :)
                  Nie będę opisywał całej procedury, niech sie inni pomęczą :D
                  • Gość: ark79 Re: Do Wandy IP: *.tele2.pl 01.10.07, 13:17
                    Splacam wlasnie providenta, jednak z roznych powodow inna kwote miesieczna niz
                    oni chcieli.

                    Dokladnie- zadzwonilem do nich w styczniu z prosba o umowe ugody, zgodnie z
                    informacja od nich mialem wplacic jakas tam kwote i pozniej po 138 zl co
                    miesiac, po wplacie pierwszej kwoty miala byc umowa ugody przeslana. Niestety
                    przyszeld tylko list informujacy o tym jakie kwoty mam splacac i do kiedy oraz
                    numer konta. Umowy ugody do dzis nie ma i niczego nie podpisywalem. Co miesiac
                    wysylam im 100 zl czasem wiecej.
                    Teraz mialem telefon, ze zerwalem umowe ugody (zaznaczam, ze w koncu nikt nic
                    nie podpisal), dzialam na szkode spolki (ciagle splacajac) w wyniku czego
                    przesla moja sprawe do komornika i zajma mi pensje o ile nie wplace 300 z hakiem
                    do 30 (ktory wypadal w niedziele a w czwartek mialem telefon).
                    Przelalem w piatek 200, wyslalem mail z potwierdzeniem i prosba o kontakt i
                    opczywiscie zero informacji, zero kontaktu.
                    Mam teraz pytanie czy jesli wplacam i dobrowolnie poddaje sie egzekucji i
                    splacam kwote to maja prawo do przekazania sprawy do komornika? Dodatkowo biorac
                    pod uwage, ze nie podpisalismy umowy ugody?
                    • aniol_stroz1 Re: Do Wandy 01.10.07, 13:25
                      Po pierwsze, niczego nie zerwałaś, bo nic nie podpisałeś. Nie można
                      zerwać ugody, której nie było :). Po drugie z tego co wiem, to
                      sprawa w sądzie ma sens, jeżeli dłużnik totalnie uchyla się od
                      płacenia. W Twoim przypadku jest inaczej, jest dobra wola z Twojej
                      strony chęci spłaty tego zadłużenia. Wpłacaj dalej ile możesz, nie
                      mówie oczywiście o kwotach typu 2-5 zł :)).

                      Pozdrawiam
                      • Gość: ark79 Re: Do Wandy IP: *.tele2.pl 05.10.07, 13:12
                        poszlo dobrze, wplacilem czesc wymaganej kwoty, przeslalem od razu faks z
                        potwierdzenien i listem z odwolaniem oraz prosba o przesuniecie splaty reszty o
                        miesiac. poniewaz kontakt z ich strony nie nastapil zadzwonilem i ustalilem
                        przesuniecie terminu splaty. wszystko gra i po ostatniej wplacie w padzierniku
                        nie bede juz mial z nimi nic wspolnego:):):)

                        wydaje mi sie, ze wszystko zalezy od checi i ludzi. jesli sie normalnie
                        podejdzie i powola na odpowiednie przepisy bez zbednych emocji i atakowania na
                        starcie wszystko mozna zalatwic i wyjasnic.

                        powodzenia innym w splatach providenta
                        • aniol_stroz1 Re: Do Wandy 05.10.07, 13:39
                          Nie mogło być inaczej, bo chyba zrozumieli, ze mają burdel u siebie
                          i doszli do tego, ze nie było żadnej ugody i co za tym idzie, nie
                          zerwałeś nic. Po drugie tak na prawdę nikomu nie jest na rękę
                          oddanie sprawy do sądu, tym bardziej, że jesteś osobą, która
                          spłacała a nie wymigiwała się. Cieszę się, że udało się Tobie :)).

                          Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka