Dodaj do ulubionych

apokalipsa

25.05.04, 09:28
groziła mi wczoraj w kuchni.
Do ozorów zapragnąłem sos chrzanowy - czyli to, co robi się samo, bez
większych cudów... na zasmażce.
Rozgrzałem tłuszcz, sypnąłem szczodrze mąką i coś mi nie zagrało.
Sprawdziłem - cukier puder. Na szczęście nie zdążył się skarmelizować,
wywaliłem szybko i zacząłem od nowa, starannie sprawdzając zawartość słoików.
Z tremy pop...mi się proporcje wyszła małpia maść o konsystencji stygnącej
lawy. Rzeźbić się w tym dało. Ale w sumie jadalne było.
Dziś bezpiecznie - młode pyry + kalafior + koperek + pomidory.
Przy takim obiedzie, jedyne kuku jakie grozi, to uciąć sobie palec przy
siekaniu koperku.
Obserwuj wątek
    • Gość: RED hi, hi :) IP: 193.0.117.* 25.05.04, 09:44
    • default Re: apokalipsa 25.05.04, 10:01
      No, z prędkości zdarzają się takie rzeczy, ja wczoraj dałam popis
      roztargnienia. Kupiłam sobie dwie śliczne kerguleny, dosmaczyłam, na patelnię
      rzuciłam....
      ...i poszłam "na chwilkę" do ogrodu, żeby zasadzić nabyte krzaczki :(
      Na szczęście rybki nie spaliły się, dały się zjeść, ale jednak swądzik lekki
      miały, niestety...
      Natomiast pięknie udusiła się z tymiankiem i warzywkami wołowa pręga, będzie
      dzisiaj jedzona na obiad, jeszcze nie wiem czy z ziemniaczkami czy z makaronem
      kolanka?
      • brunosch Re: apokalipsa 25.05.04, 11:10
        default napisała:

        > Natomiast pięknie udusiła się z tymiankiem i warzywkami wołowa pręga, jeszcze
        nie wiem czy z ziemniaczkami czy z makaronem kolanka?

        Aromatyczna wołowina? Zdecydowanie z makaronem.
    • hania55 Re: apokalipsa 25.05.04, 18:21
      Brunosch, spróbuj zrobić sos bez mąki, za to z gęstą śmietaną. Mniam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka