Gość: rozgrzana
IP: 213.17.230.*
19.08.04, 13:40
Ja przepraszam, ja może tak z gorąca, ale lato dziś buchnęło... Są w pobliżu
wątki o powyższych specjałach. Jak tak patrzę, patrzę, a oczy pot mi zalewa,
to się zastanawiam, gdzie też leży granica pomiędzy nimi? Dorzuciłabym do
tego nasz bigosik, który może odcina się od reszty zdecydowanym upodobaniem
do kapusty, ale konsystencję chyba ma jak pozostali.
1. Leczo, to wg węgrów papryka, cebula, pomidory?
2. ratatujka, to coś jak wyżej, ale dodać trzeba cukinię i bakłażan?
3. paella, to coś co ma jeszcze ryż, kurczaka i krewetki?
A jednak dalej mi gorąco...