Dodaj do ulubionych

Smalczyk....

IP: 213.76.128.* 17.10.02, 13:33
Mam pytanko - czy ktoś wie jak zrobic taki na prawdę smaczny smalczyk??? Bo
ja nie umiem, a smak mnie naszedł ogromny na piwko + smalczyk + świeży
chlebek...
Obserwuj wątek
    • the_ladybird smalec ortodoksyjny :) 17.10.02, 14:09
      najprostsza wersja:

      - kupujesz słoninę, taką w kawałku, żeby absolutnie i pod żadnym pozorem nie
      była zmielona.

      Siekasz, tak, koniecznie siekasz, słoninę - wiem, że to więcej pracy, ale z
      mielonej nie wyjdą takie fajne skwarki :)
      wrzucasz do rondelka na niewielki ogień i czekasz aż się wytopi smalec. Trwa to
      i trwa, a i pachnie niezbyt miło, więc najlepiej kuchnię odizolować i tylko na
      krótko wchodzić mieszać.

      w międzyczasie obierasz i kroisz dość drobno cebulę. o proporcje nie pytaj, 'na
      oko' zawsze wychodzi najlepiej :)
      później obierasz i trzesz na grubej tarce jabłko/jabłka, kwaśne anonówki albo
      renety.
      przeciskasz duuużo czosnku przez praskę - na takie ilości te z Ikei są fajne,
      czosnku nie trzeba praktycznie obierać ze skórki.

      Teraz najważniejsze:
      smalec osiąga bardzo wysoką temperaturę, więc z dodawaniem czegokolwiek trzeba
      naprawdę uważać, bo się spali i będzie gorzki. być może trzeba go troszkę
      przestudzić (dawno nie robiłam, więc nie pamiętam dokładnie)
      Najlepiej po prostu maksymalnie zmniejszyć ogień i poczekać chwilę.

      Do wytopionego smalcu ze skwarkami dodajesz sporo majeranku i kminku.
      Wrzucasz pokrojoną cebulę, a po chwili jabłko.
      czekasz, aż wszystko się zeszkli, po czym dorzucasz czosnek.
      Z czosnkiem już się nie powinno właściwie smażyć, może chwileczkę.
      na koniec sporo czarnego, mielonego pieprzu i sól. Smalec nie może być
      niedosolony, bo będzie bardzo, ale to bardzo niesmaczny.

      I rozlewasz do słoików. Słoiki dobrze jest zakręcić i postawić do góry nogami,
      wtedy skwarki będą na samej górze i nie trzeba będzie się do nich dokopywać :)

      A wariacje? wg uznania
      • Gość: Nina1 Re: smalec ortodoksyjny :) IP: 213.76.128.* 17.10.02, 14:31
        Dziękuję bardzobardzo! Ale mam jeszcze pytanko jak to wygląda ilościowo ,
        reszta na oko wiem tez wszystko na oko robie, ale ten smales - tak np. z
        kilograma to wychodzi ile tych słoików - to znaczy tak około ile tego się
        wytopi? I jak długo taki gotowy może sobie stać w lodówce??
        • the_ladybird Re: smalec ortodoksyjny :) 17.10.02, 14:47
          Gość portalu: Nina1 napisał(a):
          > Dziękuję bardzobardzo! Ale mam jeszcze pytanko jak to wygląda ilościowo ,
          > reszta na oko wiem tez wszystko na oko robie, ale ten smales - tak np. z
          > kilograma to wychodzi ile tych słoików - to znaczy tak około ile tego się
          > wytopi? I jak długo taki gotowy może sobie stać w lodówce??

          zabij, nie wiem. :D nie pamiętam :D
          ale wychodzi całkiem sporo, bo cebula i jabłka dodają objętości (oczywiście,
          zależy, jak dużo ich dodasz). Jeśli Ci nikt inny nic nie podpowie, to może
          faktycznie nie ryzykuj więcej niż kilogram słoniny... A może i to za dużo?

          Z tego co pamiętam, to taki zakręcony stał sobie w lodówce bardzo długo.
          Z napoczętym tylko trzeba uważać, bo jabłko i cebula - może spleśnieć.

          A i ja chyba zrobię, narobiłaś mi smaka! ;)
    • hania_76 Re: Smalczyk.... 17.10.02, 19:53
      Slonine trzeba pokroić na skwarki, włożyć do garnka i topić na małym ogniu.
      Posiekać cebulę (tak ok. 1 dużej cebuli na pół kilo słoniny) i wrzucić do
      smalcu, kiedy już się go trochę wytopi (tak, że będzie przykrywał skwarki).
      Kilka ząbków czosnku przepołowić i wrzucić pilnując, żeby się nie przypaliły.
      Wyjąć wszystkie, kiedy będą usmażone na złoto. Kwaśne jabłko obrać ze skórki i
      pokroic na ćwiartki. Włożyc je do smalcu i wyjąć, zanim się rozpadną. Kiedy już
      skwarki będą odpowiednio wytopione, odstaw smalec z ognia. Daj mu trochę
      ostygnąć (ok. 10-15 minut) i dodaj do niego trochę majeranku, parę ząbków
      zgniecionego czosnku, pieprz i sól.
      Smacznego.
      • the_ladybird Re: Smalczyk.... 18.10.02, 09:44
        hania_76 napisała:

        > Kilka ząbków czosnku przepołowić i wrzucić pilnując, żeby się nie przypaliły.
        > Wyjąć wszystkie, kiedy będą usmażone na złoto. Kwaśne jabłko obrać ze skórki
        > i pokroic na ćwiartki. Włożyc je do smalcu i wyjąć, zanim się rozpadną. Kiedy
        > już
        > skwarki będą odpowiednio wytopione, odstaw smalec z ognia. Daj mu trochę
        > ostygnąć (ok. 10-15 minut) i dodaj do niego trochę majeranku, parę ząbków
        > zgniecionego czosnku, pieprz i sól.

        a więc wyciągasz jabłko? I to wystarcza? nie jest mdły?

        ps. a swoją drogą to fascynujące. niby to samo, a zupełnie inaczej :)
        • hania_76 Re: Smalczyk.... 18.10.02, 10:33
          the_ladybird napisała:

          > hania_76 napisała:
          >
          > > Kilka ząbków czosnku przepołowić i wrzucić pilnując, żeby się nie przypali
          > ły.
          > > Wyjąć wszystkie, kiedy będą usmażone na złoto. Kwaśne jabłko obrać ze skór
          > ki
          > > i pokroic na ćwiartki. Włożyc je do smalcu i wyjąć, zanim się rozpadną. Ki
          > edy
          > > już
          > > skwarki będą odpowiednio wytopione, odstaw smalec z ognia. Daj mu trochę
          > > ostygnąć (ok. 10-15 minut) i dodaj do niego trochę majeranku, parę ząbków
          > > zgniecionego czosnku, pieprz i sól.
          >
          > a więc wyciągasz jabłko? I to wystarcza? nie jest mdły?
          >
          > ps. a swoją drogą to fascynujące. niby to samo, a zupełnie inaczej :)

          Nie jest mdły, bo jabłka zdążają wypuścić sok pod wpływem temperatury.
          Pozdrawiam.
    • Gość: Lobelia Re: Smalczyk.... IP: 195.187.102.* 18.10.02, 15:04
      A u mnie w domu sie robiło smalec z surowego boczku (taki
      bardziej mięsny wychodził). Najpierw do gara szedł Tłusty
      boczek posolony, i pokrojony w plastry + do tego cebule w
      całości i pieprz w ziarenkach. Wszystko się razem dusiło,
      do miękkości następnie cebulę się wywalało plastry boczku
      wyjmowało i mieliło na dośc grubych oczkach i ponownie
      wrzucało do gara z sosikiem z duszenia i smażyło dalej aż
      się tłuszcz roztopił. Potem mozna do tego dodac czosnku
      (moja mama robiła to na tej zasadzie co Hania - wrzucić
      całe ząbki i wyłowić jak zbrązowieją), utartych jabłek,
      majeranku cebulki, co kto lubi. Strasznie dawno tego nie
      robiłam...
      • Gość: Aga Re: Smalczyk.... IP: *.future-net.pl 19.10.02, 17:44
        najsmaczniejszy przepis na smalczyk jest na stronie www.mniammniam.pl, polecam:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka