Dodaj do ulubionych

pytanie o fasolkę

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.07, 13:32
Naszła mnie ochota na zrobienie dzisiaj fasolki po brytońsku. Wiem, że fasole
trzeba namoczyć przez kilka godzin - na to mi nie starczy czasu, ale może
można ją zastąpić jakąś inną, np. z puszki? Co o tym sądzicie? I jak wtedy
robić tą fasolkę, bo chyba jej sie za bardzo nie gotuje, bo taka puszkowa
sie "rozbabra" - jak myślicie?
Obserwuj wątek
    • roseanne Re: pytanie o fasolkę 09.01.07, 13:54
      puszkowa sie nadaje jak najbardziej, lepiej jednak ze strony gastrycznej
      przeplukac ja na sicie przed dodaniem do potrawy

      metoda na szybko namoczona fasole- zalac zimna woda, zagotowac, wylaczyc i
      zostawic w tej samej wodzie. Po 2 godzinach gotowac tak, jakby moczyla sie cala noc
      • Gość: etna Re: pytanie o fasolkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.07, 14:50
        Delikatnie zasugeruje,że nie jest dobrze gotować fasolkę w tej samej wodzie, w
        której się moczyła. W czasie moczenia do wody przechodzą w sporej ilosci
        puryny, niewskazane zwłaszcza osobom z problemami nerkowymi i stawowymi :)
    • default Re: pytanie o fasolkę 09.01.07, 14:40
      Fasolka po bretońsku "błyskawiczna" to u mnie danie awaryjne, zawsze mam jakąś
      puszkę czy dwie fasoli, przecier pomidorowy, a i jakieś ścinki wędlin się
      znajdą. Na oliwie podsmażam pokrojoną cebulę z kawałkami wędlin czy jakichś
      pozostałości mięsa z obiadu, wlewam przecier, daję przyprawy (po linii
      najmniejszego oporu - przyprawa do dań z fasoli Kamisu :)), chwilę duszę razem,
      na koniec dowalam fasolkę z puszki (po odsączeniu i przepłukaniu na sitku) i
      wtedy to już tylko 2-3 minuty, aby się fasola zagrzała.
    • Gość: dd Re: pytanie o fasolkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.07, 17:19
      słyszałm, że można dodac sody do gotowania i wtedy fasolka szybko
      zmieknie...ale ponoć traci wartości odżywcze, więc może lepiej z
      puszki...chociaż tak sobie mysle, że może oni też dodają sody...bo przecież
      jak moczyc a potem gotować taka ilośc fasoli, kiedy proces moczenia można
      pominąć...ale może być że się mylę
    • sathi1983 Re: pytanie o fasolkę 09.01.07, 17:27
      puszkowa jak najbardziej sie nadaje bo odpadają czynności związane z jej obróbką
      czyli namaczanie gotowanie.
      Całą potrawę o wiele krócej sie gotuję.
      Ja robię też fasolke po bretońsku na bazie szparagowej fasolki latem a zima daję
      mrożoną.
      Ta potrawa jest też dobra z bobem [świetny jest mrożony bób]
    • Gość: lankal Re: pytanie o fasolkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 15:39
      nigdy nie namaczam do zimnej wody wsypuje fasole drobna jas do tego skorka od
      boczku wedzonego lisc laurowy sol i ziele angielskie aha mozna grzybow suszonych
      dodac i tak gotuje na malym ogniu z 1 h wylanczam stygnie i potem znowu gotuje
      do tego koncentrat pomidorowy majeranek pieprz i finito
    • Gość: lankal Re: pytanie o fasolkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 15:40
      aha przypomialo mis ie kiedys jak 1 raz gotowalam to najpierw fasolke zalewalam
      wrzatkiem 3 razy do odtygniecie i gotowalam ale strata czasu :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka