Gość: izzi
IP: 213.17.152.*
23.10.03, 11:27
Mija 5-ty dzień bez muszek,a wczoraj na forum jakimś ogrodniczym ktoś pytał jak się ich pozbyć.Chciałam doradzić,a tam"zaloguj się"!Nienawidzę logowania, bo była cała strona pytań, dochodziła 24-ta, pozamykałam ze złością komputer i poszłam spać.Ale ze złości nie mogłam zasnąć!Po co im te wszystkie ciulostwa,tym bardziej, że już raz przy pomocy wnuczki się zalogowałam ,myślałam,że na zawsze a tu nie!Jeszcze mi wnuczka powiedziała"babciu ,jesteś niekumata"!No ja taka kumata, a gówniara komputerowa mi powie, że nie!W niedzielę test IQ mi świetnie wyszedł,podniosłam średnią ogólopolską,a tu "niekumata".Co do muszek:potrzebny jest odkurzacz i ok.24-25 godz.Otóż ok.18-tej,tuż przed zapaleniem światła, ta obmierzła brać rzuca się na szyby okienne.I wtedy odkurzaczem je zdejmujemy,jeszcze we wszystkich owocowo-newralgicznych miejscach ,nie nerwowo,spokojnie jak miner ,wysysamy je.Potem wyłączmy odkurzacz,bo mąż się drze ,że telewizora nie słyszy.Ale po 10 min. włączamy ponownie[nie chowamy odkurzcza do jutra!],bo skądś znowu nafurgały.I tak do wieczora.Rano wstajemy,a tu znowu są! No prawda ,że o wiele mniej,ale skąd są?No to łowimy je systematycznie do wieczorowej pory,kiedy znów zjawiają się na oknie w większej ilości.Ale to już jest początek końca.Zostają jakieś pojedyncze egzemplarze, które same zdychają z braku towarzystwa.W czwartek wstajemy ,rozkrojona cytryna na wierzchu,machamy ręką-nie ma nic!Victory!NO i niech żyje życzliwe,nie logowane forum GW!