IP: *.adsl.inetia.pl 13.06.09, 12:20
Wiem, że temat Nine Inch Nails w Polsce był już poruszany... Niemniej muszę co nieco na ten temat napisać:
Od '93 czekam na Trenta, nie wierzyłem, że kiedykolwiek uda mi się zobaczyć NIN Live... Dziś kupiłem bilet, kurna 150 zł piechotą nie chodzi, ale...
Muzyka zawsze znaczyła dla mnie więcej niż tylko rozrywkę, stanowiła azyl, miejsce, które się zna i kocha, dotykała najbardziej intymnych obszarów mojego życia pozwalając mi się otworzyć, bez ryzyka ośmieszenia, być prawdziwym dla samego siebie...
Dzisiaj, mimo, że mam 2 dzieci, pracuję w korporacji i konsumuję coraz więcej, doświadczam wirtualnego powrotu w znajome strony, czasy, które mnie ukształtowały, czasy, które nigdy nie wrócą...

Pozdrawiam wszystkich 30-latków, zapraszam do Poznania na koncerty Nine Inch Nails, Jane's Addiction i Radiohead, szykuje się muzyczna przygoda dekady, potem mogę już umrzeć wink
Obserwuj wątek
    • Gość: ultra75 Re: NIN IP: 188.33.12.* 14.06.09, 11:51
      Witaj Mario,
      mam w tym roku podobne klimaty. Na NIN sie co prawda nie wybieram
      (widziałam 2 razy w 2007 w Pradze i Berlinie - rewelacja), ale mam w
      planach Faith No More i Jane's Addiction.
      I jestem szczęśliwa, że pomimo 30 na karku, pracy w korporacji
      (której szczerze nie znosze, ale z czegoś trzeba zyć smile) i - nie ma
      sie co oszukiwać - zdecydowanie bardziej konsumpcyjnego stylu życia
      niz kiedyś - muzyka nadal cieszy i jest ważnym elementem w moim
      życiu. Juz sie nie mogę doczekać obu koncertów smile! Wiadomo,że co
      było juz se ne wrati, ale warto chociaż na chwile przenieść sie
      znowu w stare, dobre czasy smile. Pozdrowienia.
      • Gość: MarioPoznan Re: NIN IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.09, 12:12
        I o to chodzi, muzyka naprawdę łączy ludzi, niezależnie gdzie żyją i co robią.
        Dzięki za Twój głos, fajnie jest mieć świadomość, że ktoś ma podobną pasję.
        Również pozdrawiam smile
      • Gość: igreen Re: NIN IP: *.chello.pl 15.06.09, 22:18
        Ha, ha.. też byłem w Pradze i w Berlinie w 2007 - Praga była fajniejsza jak dla
        mnie, bardziej wyluzowana publika ... ciekawe jak będzie Poznaniu ? A rocznikowo
        to ja też 75 smile) ja się na szczęście wyrwałem z korporacji, mam swoje własne
        poletko do obrabiania, na szczęście w mojej branży (elektronika) można znaleźć
        fajną niszę i z tego przyzwoicie żyć, jednocześnie mając dużą niezależność,
        dzięki temu mogę jechać na NIN smile i na inne "przyjemności" życia smile)

        Do zobaczenia Ramole smile będzie Emeryten Party !!

        igreen

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka